I GSK 396/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-05-29
Skład orzekający: Ludmiła Jajkiewicz, Henryk Wach, Tomasz Smoleń
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do zgłoszenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym, spowodowane zaniedbaniem pełnomocnika pocztowego, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu, jeśli mocodawca nie uprawdopodobni braku swojej winy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że strona ponosi odpowiedzialność za działania lub zaniechania swojego pełnomocnika, w tym pełnomocnika pocztowego. Uchybienie terminu przez pełnomocnika, nawet jeśli wynika z jego urlopu lub innych osobistych przyczyn, obciąża mocodawcę, jeśli ten nie uprawdopodobni braku swojej winy w wyborze pełnomocnika lub w sytuacji, gdy przeszkoda uniemożliwiająca działanie była od niego niezależna i nie do przezwyciężenia. Skoro skarżący nie wykazał braku swojej winy, odmowa przywrócenia terminu była prawidłowa.Stan faktyczny
Skarżący T. S. złożył zarzuty w postępowaniu egzekucyjnym z wnioskiem o przywrócenie terminu do ich zgłoszenia, twierdząc, że korespondencja z ZUS została mu przekazana z opóźnieniem przez jego pełnomocnika pocztowego, H. S., która była na urlopie. Organy egzekucyjne i odwoławcze odmówiły przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko organów. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną skarżącego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Sprostowano oczywistą omyłkę w komparycji wyroku WSA w Warszawie z dnia 11 maja 2017 r., sygn. akt V SA/Wa 980/16, w ten sposób, że w wersie 14 od góry zamiast "decyzję" wpisano "postanowienie".Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Ludmiła Jajkiewicz Sędzia NSA Henryk Wach Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń (spr.) po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej T. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 maja 2017 r., sygn. akt V SA/Wa 980/16 w sprawie ze skargi T. S. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia [...] lutego 2016 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do zgłoszenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. postanawia sprostować oczywistą omyłkę w komparycji wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 maja 2017 r., sygn. akt V SA/Wa 980/16, w ten sposób, że w wersie 14 od góry zamiast "decyzję" wpisać "postanowienie".
Wyrokiem z dnia 11 maja 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę T. S. (skarżący) na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie (obecnie Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Warszawie) z dnia [...] lutego 2016 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do zgłoszenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że Dyrektor I Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie (dalej organ I instancji, ZUS) prowadził postępowanie egzekucyjne wobec majątku skarżącego na podstawie wystawionych przez siebie tytułów wykonawczych z dnia [...] sierpnia 2015 r. o numerach od [...] do [...] i od [...] do [...] obejmujących zaległości z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w łącznej kwocie 852.096.20 zł plus należne odsetki.
Organ I instancji zawiadomieniem z dnia 6 sierpnia 2015 r. dokonał zajęcia wynagrodzenia za pracę u dłużnika zajętej wierzytelności będącego pracodawcą skarżącego, tj. T. Przedmiotowe zawiadomienie wraz z odpisami ww. tytułów wykonawczych zostało przesłane do skarżącego i odebrane w dniu 24 sierpnia 2015 r. przez osobę upoważnioną, tj. H. S. Wobec tego ostatnim dniem na zgłoszenie w sprawie zarzutów z zachowaniem ustawowego 7-dniowego terminu był 31 sierpnia 2015 r.
Pismem z dnia 8 września 2015 r. nadanym w tym samym dniu w placówce pocztowej skarżący, działając przez profesjonalnego pełnomocnika, zgłosił zarzuty w sprawie prowadzonego postępowania egzekucyjnego wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do ich złożenia oraz skargę na czynność egzekucyjną dokonaną przez ZUS i polegającą na zajęciu wynagrodzenia za pracę.
W uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu skarżący podniósł, że powyższa korespondencja została odebrana przez osobę upoważnioną w dniu 25 sierpnia 2015 r. Zaznaczył, że od 12 do 25 sierpnia 2015 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim z zaleceniem leżenia, a potem został skierowany na rehabilitację, odbywającą się stacjonarnie poza miejscem jego zamieszkania. Leczenie rehabilitacyjne zakończyło się z dniem 6 września 2015 r. Następnie skarżący kontynuował leczenie w Klinice Terapii Manualnej Chorób Kręgosłupa w Ożarowie Mazowieckim. Podniósł też, iż w okresie leczenia nie mógł się samodzielnie poruszać. Korespondencja ZUS zawierająca zawiadomienie o zajęcie wynagrodzenia za pracę została mu przekazana w dniu 7 września 2015 r., tj. po powrocie z urlopu H. S., która odebrała przesyłkę.
W odpowiedzi na wezwanie organu I instancji skarżący wyjaśnił, że H. S. odebrała korespondencję 25 sierpnia 2015 r. i tego samego dnia wyjechała na urlop, z którego wróciła 7 września 2015 r. Wtedy przekazała mu przedmiotową przesyłkę. Skarżący przesłał również nieczytelną kopię zwolnienia lekarskiego (druk ZUS ZLA seria BL nr [...]), skierowanie na zabiegi fizjoterapeutyczne z dnia 12 sierpnia 2015 r., zaświadczenie z dnia 6 października 2015 r. o odbytej rehabilitacji (daty korygowane i nieparafowane) oraz wydruk ze strony internetowej http://emonitorning.poczta-polska.pl dotyczący spornej przesyłki.
Postanowieniem z dnia [...] października 2015 r. ZUS odmówił przywrócenia skarżącemu terminu do zgłoszenia zarzutów w sprawie prowadzonego wobec niego postępowania egzekucyjnego uznając, że nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu terminowi.
Po rozpatrzeniu zażalenia skarżącego Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie (dalej Dyrektor IS, organ II instancji), postanowieniem z dnia [...] lutego 2016 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji.
Organ II instancji zaznaczył, że przekazanie skarżącemu ww. przesyłki przez H. S. po jej powrocie z urlopu, tj. 7 września 2015 r., nie stanowi uprawdopodobnienia braku winy skarżącego w uchybieniu terminu. H. S. posiadała bowiem specjalne umocowanie do odbioru korespondencji w jego imieniu, tj. pocztowe pełnomocnictwo nr 31/2011. Przed swoim wyjazdem na urlop powinna była dopełnić obowiązku wynikającego z posiadanego pełnomocnictwa tj. niezwłocznie przekazać korespondencję skarżącemu. W ocenie Dyrektora IS jeżeli skarżący powierza odbiór swojej korespondencji pełnomocnikowi, przy ocenie możliwości przywrócenia terminu należy uwzględnić zachowanie szczególnej staranności w postępowaniu przez tego pełnomocnika, bowiem to mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się osoby przez niego upoważnionej. Osoba, która zgodziła się odbierać za skarżącego korespondencję, ma obowiązek działania na jego rzecz z równą starannością i zaangażowaniem w sprawę, jak gdyby działała na własną rzecz. Niewywiązanie się przez taką osobę z przyjętego obowiązku oddania przesyłki adresatowi, nie zwalnia tego ostatniego z winy w przypadku, gdy uchybił on terminowi procesowemu na skutek tego zaniedbania. Wina w uchybieniu terminu przez osobę upoważnioną do odbioru korespondencji wywołuje negatywne skutki dla mocodawcy.
Odnosząc się do przedłożonych przez skarżącego dokumentów Dyrektor IS stwierdził, że nie miały one znaczenia przy podejmowaniu rozstrzygnięcia w przedmiocie wniosku o przywrócenie terminu. Wskazywana przez skarżącego choroba i towarzyszące jej dolegliwości pozostawały bowiem bez jakiegokolwiek wpływu na niezgłoszenie zarzutów w ustawowym terminie.
Postanowienie Dyrektora IS do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zaskarżył skarżący, zarzucając naruszenie:
1. art. 138 §1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23 ze zm., dalej: k.p.a.) w zw. z art. 18 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U. z 2014 r. poz. 1619 ze zm., dalej: u.p.e.a.), poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i utrzymanie w mocy postanowienia organu I instancji pomimo naruszenia przepisów dającego podstawę do uchylenia zaskarżonego postanowienia w całości i zawarcie w uzasadnieniu organu II instancji wytycznych, co do nakazania organowi I instancji prawidłowego doręczenia pism pełnomocnikowi, co najmniej od momentu ustanowienia pełnomocnika tj. od dnia 18 lutego 2009 r. wobec tego że pełnomocnik przy pierwszej czynności proceduralnej przedłożył do akt sprawy odpis pełnomocnictwa, który jak wynika z akt został urzędowo poświadczony za zgodność z oryginałem w dniu 18 maja 2009 r. co w konsekwencji skutkowało pominięciem Strony w niniejszym postępowaniu,
2. art. 40 § 2, art. 10 § 1, art. 8, art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i doręczanie pism w sprawie bezpośrednio stronie zamiast ustanowionemu pełnomocnikowi od dnia 18 lutego 2009 r. (pełnomocnictwo w aktach sprawy), co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż pozbawiło Stronę czynnego udziału w znacznej części postępowania, gdyż Strona mogła wskazać na takie okoliczności i dowody, które pozwoliłyby ustalić pełny stan faktyczny;
3. art. 58 § 1, art. 59 § 1 i § 2 k.p.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie, w sytuacji gdy brak było podstaw do orzekania w przedmiocie przywrócenia terminu na prośbę zainteresowanego, gdyż żadne terminy od momentu ustanowienia pełnomocnika nie zaczęły dla strony biec, wobec nieprawidłowego doręczania pism poprzez bezpośrednio doręczanie Stronie z pominięciem ustanowionego pełnomocnika H. S.; skoro udzielono pełnomocnictwa i przedłożono je organowi to tenże musiałby zostać powiadomiony o wypowiedzeniu pełnomocnictwa, co w niniejszej sprawie nie nastąpiło, a pełnomocnik jest w dalszym ciągu umocowany (art. 33 § 1-3 k.p.a.);
4. art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, poprzez pozbawienie Skarżącego prawa do lojalnego, rzetelnego postępowania, w ten sposób, że doszło do pominięcia strony w postępowaniu poprzez doręczanie pism bezpośrednio stronie, zamiast ustanowionemu pełnomocnikowi.
Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego postanowienia oraz poprzedzającego go postanowienia organu I instancji, a także o zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw przed sądem administracyjnym.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor IS wniósł o jej oddalenie.
Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej p.p.s.a.) oddalił skargę.
W uzasadnieniu podzielił zdanie Dyrektora IS, że postępowanie egzekucyjne zostaje otwarte z chwilą doręczenia zobowiązanemu tytułu wykonawczego, a w konsekwencji dopiero z tą chwilą strona może ustanowić pełnomocnika, który w tym postępowaniu będzie ją reprezentował. Wskazał, obowiązek doręczenia odpisów tytułów wykonawczych do rąk zobowiązanego wynika nie tylko z brzmienia art. 26 § 5 pkt 1 u.p.e.a., ale przede wszystkim z istoty egzekucji administracyjnej, której celem jest sięgnięcie do majątku zobowiązanego i wykonanie aktu administracyjnego kreującego zobowiązanie pieniężne. O podjęciu czynności ściśle związanych z wykonaniem tego aktu zobowiązany musi zostać poinformowany osobiście i tym samym uzasadnione jest przyjęcie poglądu, że dopiero skuteczne wszczęcie egzekucji umożliwia ustanowienie przez zobowiązanego pełnomocnika zgodnie z art. 33 § 2 i 3 k.p.a., natomiast na etapie poprzedzającym wszczęcie egzekucji nie jest to w ogóle możliwe.
Dołączenie pełnomocnictwa do akt sprawy, o czym mowa w art. 33 § 3 k.p.a. może mieć miejsce dopiero wtedy, gdy sprawa istnieje, to zaś wymaga wszczęcia postępowania (w niniejszym przypadku postępowania egzekucyjnego, stanowiącego odrębną sprawę administracyjną). W rozpoznawanej sprawie wszczęcie egzekucji, czyli doręczenie skarżącemu tytułów wykonawczych z dnia 6 sierpnia 2015 r. o ww. numerach, nastąpiło 24 sierpnia 2015 r. Dopiero od tej daty skarżący miał zatem możliwość ustanowienia w sprawie pełnomocnika.
Fakt zatem wcześniejszego złożenia przez skarżącego pełnomocnictwa ogólnego dla H. S. w ramach innego prowadzonego wobec niego przez ZUS postępowania, nie ma znaczenia dla skuteczności doręczenia mu tytułów wykonawczych z dnia 6 sierpnia 2015 r. oraz zawiadomienia o zajęciu jego wynagrodzenia za pracę.
WSA zauważyć, że doręczenie powyższych dokumentów zostało dokonane prawidłowo. Zwrotne potwierdzenia odbioru zawierających je przesyłek mają właściwą formę i zostały sporządzone przez uprawniony podmiot. Odbiór przesyłek nie został potwierdzony własnoręcznym podpisem skarżącego, lecz przez osobę do tego upoważnioną, tj. H. S. legitymującą się pełnomocnictwem pocztowym nr 31/2011.
Dalej stwierdził, że na zwrotnych potwierdzeniach odbioru data doręczenia, tj. 24 sierpnia 2015 r., została umieszczona zarówno przy podpisie odbiorcy, jak i doręczającego. Na drugiej stronie tych dokumentów widnieje stempel placówki oddawczej operatora wyznaczonego w rozumieniu prawa pocztowego, również z datą 24 sierpnia 2015 r. Nie istnieją zatem żadne przesłanki by twierdzić, że doręczenie tytułów wykonawczych i zawiadomienia o zajęciu wynagrodzenia nastąpiło w dniu innym, iż 24 sierpnia 2015 r. Dokument urzędowy, jakim jest zwrotne potwierdzenie odbioru wraz z adnotacjami urzędowymi zamieszczonymi na przesyłce, jeśli jest sporządzony w przepisanej formie przez uprawniony do tego podmiot – a tak jest w okolicznościach niniejszej sprawy – stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo zaświadczone, korzystając z domniemania prawdziwości i zgodności z prawdą tego, co zostało w nim stwierdzone. Zatem od 24 sierpnia 2015 r. zaczął więc biec dla skarżącego 7 dniowy termin do zgłoszenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym, który upłynął w dniu 31 sierpnia 2015 r.
W świetle powyższych wywodów zarzuty skargi uznał za niezasadne.
W ocenie Sądu I instancji organ prawidłowo uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu terminowi do zgłoszenia zarzutów w postepowaniu egzekucyjnym. Brak winy w uchybieniu terminowi zachodzi tylko wtedy, gdy dokonanie czynności było niemożliwe z uwagi na przeszkodę, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu mogą uzasadniać wyłącznie obiektywne, występujące bez woli strony okoliczności, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw uniemożliwiały dokonanie czynności w przewidzianym terminie. Brak oddania korespondencji skarżącemu przez osobę upoważnioną, czyli H. S., w terminie otwartym do zgłoszenia zarzutów nie stanowi przyczyny uzasadniającej przywrócenie terminu.
Jak słusznie zauważył Dyrektor IS H. S. posiadała specjalne umocowanie do odbioru korespondencji w imieniu skarżącego, tj. pocztowe pełnomocnictwo i przed swoim wyjazdem na urlop powinna była dopełnić obowiązku wynikającego z posiadanego pełnomocnictwa tj. niezwłocznie przekazać korespondencję skarżącemu. Negatywne konsekwencje jej zaniedbania spadły niestety na skarżącego, bowiem strona postępowania ponosi odpowiedzialność za dobór osób, którymi posługuje się przy dokonywaniu czynności procesowych.
Sąd I instancji nie stwierdził ponadto żadnego innego naruszenia przepisów prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź innych przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisów prawa dających podstawę do wznowienia postępowania lub stwierdzenia nieważności.
Od wyżej wskazanego wyroku skargę kasacyjną wniósł skarżący zaskarżając go w całości i na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zarzucił:
- Naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a., art. 134 § 1 p.p.s.a., art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 3 § 1 p.p.s.a., art. 106 § 3 i 5 p.p.s.a., w związku z art. 58 § 1 k.p.a., art. 59 § 1 i 2 k.p.a. w związku z art. 43 k.p.a., art. 89 § 2 i 1 k.p.a., art. 6 k.p.a., art. 11 k.p.a., art. 10 § 1 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 18 u.p.e.a. oraz art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności polegający na tym, że:
- Sąd I instancji przyjął, iż organy administracji pierwszej i drugiej instancji prawidłowo uznały, że skarżący nie uprawdopodobnił brak swojej winy w uchybieniu terminu do złożenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym. W sytuacji, gdy Wojewódzki Sąd Administracyjny rozstrzyga sprawę w jej granicach nie będąc związany zarzutami skargi oraz powołaną podstawą prawną, a to oznacza, iż sąd jak również administracyjny organ odwoławczy powinien zbadać z urzędu, czy osoba, która odebrała w imieniu skarżącego pismo (H. S.) nie wywiązała się z obowiązku oddania jego adresatowi z przyczyn od niej niezależnych. Oznacza to, iż Sąd I instancji winien zbadać, czy po stronie pełnomocnika istniała przeszkoda nie do przezwyciężenia, która pozwalałaby twierdzić, że przekazanie informacji o odebraniu przez nią korespondencji skierowanej do skarżącego musiało zostać przesunięcie w czasie i dlatego adresat korespondencji nie wniósł w terminie zarzutów, a wniósł wniosek o jego przywrócenie i dokonał czynności. Sąd I instancji ustalił, iż pełnomocnik był na urlopie, ale nie ustalił z jakiego powodu pełnomocnik zmuszona była do skorzystania z urlopu w tym terminie, w którym skarżący mógł wnieść zarzuty. Nie ustalił w jakim terminie była na urlopie i czy w tym okresie mogła skarżącemu przekazać korespondencji. Gdy sąd wnikliwie rozstrzygnął sprawę to, doszedłby do przekonania, że ustalenie powyższych okoliczności ma istotny wpływ na wynik sprawy i uchylił orzeczenie organu administracji pierwszej i drugiej instancji, nakazując badanie sprawy w tym zakresie. Wobec tego, że sąd administracyjny nie może przeprowadzić dowodów zeznań świadka (a contrario art. 106 § 3 p.p.s.a.) a oczywistym jest, iż tylko pełnomocnik mogła osobiście przekazać organowi informacje, z jakich dokładnie nie do przezwyciężenia przyczyn nie była w stanie przekazać skarżącemu informacji na czas o odebranej korespondencji. Gdyby te czynności zostały przeprowadzone, to zostałyby wyjaśnione, że pełnomocnik H. S. między innymi zmuszona była wziąć urlop w uwagi na nagłą konieczność zapewnienia osobistej opieki osobie najbliższej bardzo poważnie chorej (matka) oraz ojcu będącemu w stanie terminalnym zamieszkałym w województwie warmińsko-mazurskim. Wszelkie informacje z uwagi na ich charakter, w tym odnoszących się do stanu emocjonalnego pełnomocnika pocztowego jest tylko w stanie przekazać źródło osobowe. Z analizy treści uzasadnienia (str. 8 uzasadnienia wyroku) można jedynie pośrednio domniemywać, iż Sąd I instancji przyjął, że pełnomocnik pocztowy skarżącego jest domownikiem. Gdy tymczasem w materiale dowodowym brak jest jakichkolwiek dowodów do czynienia takich ustaleń i wniosków. Skarżący uprawdopodobnił, iż winy nie ponosi, wskazując na okoliczność wyłączającą tę winę, a obowiązkiem organu administracji było wezwanie z urzędu pełnomocnika pocztowego celem wnikliwego wyjaśnienia stanu sprawy, w tym zwłaszcza wyznaczenie rozprawy celem przesłuchania świadka. Ewentualnie przedstawienie dowodów z dokumentów, który nie odnoszą się bezpośrednio do osoby skarżącego a odnoszą się do osoby trzeciej. Czy też osoby, która nie jest jego domownikiem.
- Sąd I instancji, rozstrzygając sprawę pominął istotną okoliczność, a mianowicie, że organ administracji nie zapewnił stronie czynnego udziału w postępowaniu. W tym przez wydanie orzeczenia, uniemożliwił skarżącemu wypowiedzenie się w przedmiocie zgromadzonego materiału dowodowego. Emanacją tego stanu rzeczy, jak również wskazującą na zakres wnikliwości działania organu, jak chociażby wskazanie w uzasadnieniu wyroku na nieczytelności jednego z dokumentów, w ślad za organem administracji. Ponadto, gdyby organ administracji wnikliwie zapoznał się z aktami, pismem skarżącego i wskazanymi twierdzeniami, to musiałby dojść do przekonania, że powinien zarządzić rozprawę potrzebną dla wyjaśnienia okoliczności sprawy przy udziale świadków (art. 89 § 2 k.p.a.). Nadmienić można tylko, a co jest związany z głęboką strefę prywatności pełnomocnika pocztowego, iż zaistniała okoliczność związana z utratą jedynego dziecka pełnomocnika, które zginęło w tragicznych okolicznościach, a co należy badać wobec terminalnego stan ojca (choroba terminalna) i nagłego pogorszenia już bardzo złego stanu zdrowia matki pełnomocnika i związanej z tym silnej obawy pełnomocnika utraty kolejnej osoby najbliższej, co mogło mieć istotny wpływ na dokonanie oceny przyczyn uniemożliwiających działanie w tamtym czasie, z przyczyn od pełnomocnika niezależnych. Przy czym nie jest uzasadnione, aby wątpliwości w tym zakresie były przenoszone na etap postępowania administracyjno-sądowego, wobec ograniczeń wynikających z art. 106 § 3 p.p.s.a.
- sąd w uzasadnieniu wyroku (str. 9) wskazuje, że nie stwierdził żadnych innych naruszeń przepisów postępowanie i przepisów prawa materialnego w stosunku mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, w sytuacji gdy umknęła sądowi tak istotna okoliczność, jak konieczność badania braku winy po stronie pełnomocnika pocztowego. Ponadto w uzasadnieniu wyroku (str. 8) sąd odniósł się do domownika strony. Nie do końca wiadomo, czy sąd uznał, że pełnomocnik jest domownikiem, czy też przytacza przepisy prawa i wyroki sądów administracyjnych, co do tej kwestii, która nie była nigdy przedmiotem ustaleń, czy to organu administracji i sądu.
Mając na uwadze powyższe, sąd administracyjny wydał rozstrzygnięcie zdecydowanie przedwcześnie, co miało istotny wpływ na wynik sprawy poprzez nieuchylenie postanowienia organu pierwszej i drugiej instancji i nakazanie wnikliwego badania. Jest to wypadkową przede wszystkim niezapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu poprzez uniemożliwienie wypowiedzenia się w przedmiocie zgromadzonego materiału dowodowego przed wydaniem orzeczenia przez administracyjne organy obu instancji, czy też brak zbadania braku winy po stronie pełnomocnika, a także wszelkich towarzyszących i poprzedzających okoliczności co, do których informacje mogą być tylko przekazane przez osobowe źródła - świadek w czasie przesłuchania. Pozbawiono w ten sposób skarżącego prawa do lojalnego, rzetelnego postępowania, co stanowi, że organy administracji obu instancji, a tym samym sąd naruszyły art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Miało to istotny wpływ na wynik sprawy, jako że doprowadziło do błędnego przyjęcia, że brak jest podstaw do przywrócenia terminu do zgłoszenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym, bowiem skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o:
1. Uchylenie w całości wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie V Wydział z dnia 11 maj 2017 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał wyrok;
2. Zasądzenie od Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Warszawie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz skarżącego oraz zwrotu niezbędnych kosztów postępowania związanych z wynagrodzeniem radcy prawnego reprezentującego skarżącego, wg norm przepisanych;
3. Podjęcie czynności z urzędu polegającej na sprostowaniu sentencji wyroku w wersie 6 od dołu poprzez wpisanie: "postanowienie “ zamiast "decyzja “;
4. zrzekł się praw do rozpoznania skargi kasacyjnej na rozprawie.
Uzasadnienie skargi kasacyjnej zawiera argumenty uzasadniające podniesione zarzuty.
Organ nie skorzystał z prawa do złożenia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiła. Granice skargi są wyznaczone przez zawarte w niej podstawy i wnioski. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu przez wojewódzki sąd administracyjny konkretnych przepisów prawa materialnego, czy też procesowego w rzeczywistości zaistniały. Nie ma on natomiast prawa badania, czy w sprawie wystąpiły inne, niewyartykułowane przez skarżącego naruszenia prawa, które mogłyby prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. Zakres kontroli wyznacza, zatem sam autor skargi kasacyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone.
Wymaga podkreślenia, że zarzuty skargi kasacyjnej należy oprzeć, zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowo formułując zarzuty, skarżący powinien, więc jasno wskazać, na której podstawie kasacyjnej opiera zarzuty, czy podnosi naruszenie przepisów prawa materialnego, czy postępowania. Jeżeli zarzuty są postawione w oparciu o pierwszą podstawę kasacyjną, należy również precyzyjnie określić, czy naruszenie nastąpiło poprzez błędną wykładnię przepisu, czy jego niewłaściwe zastosowanie. Opierając zarzuty na drugiej podstawie kasacyjnej, strona zobowiązana jest nie tylko wykazać, na czym polegało to naruszenie, lecz również, jaki mogło mieć ono wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nieodpowiadająca tym wymogom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych, uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności (por. wyroki NSA z dnia 12 kwietnia 2013 r., sygn. akt I GSK 1795/11, z dnia 16 lipca 2013 r., sygn. akt II FSK 2208/11, z dnia 13 sierpnia 2013 r., sygn. akt II GSK 717/12).
Skarga kasacyjna złożona w niniejszej sprawie została oparta na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. tj. na naruszeniu przepisów postępowania.
Treść zarzutów kasacyjnych postawionych w niniejszej sprawie sprowadza się do zakwestionowania prawidłowości przeprowadzonej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie kontroli postanowienia Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia [...] maja 2017 r. i nie uwzględnienia przez ten Sąd skargi z powodu błędnej oceny i przyjęcia, że w sprawie nie zostały spełnione przesłanki określone w art. 58 § 1 k.p.a. (braku winy w niedochowaniu terminu), podczas gdy taka przesłanka w istocie zaistniała. W ocenie Sądu II instancji zarzuty te nie znajduje uzasadnienia w świetle przyjętej przez Sąd I instancji postawy faktycznej wyrokowania, znajdującej odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym w postępowaniu administracyjnym.
Z brzmienia art. 58 § 1 i 2 k.p.a. jednoznacznie wynika, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie w przypadku, gdy łącznie spełnione zostaną określone w nim przesłanki. W szczególności jego przywrócenie jest możliwe tylko w przypadku uprawdopodobnienia przez stronę braku winy w przekroczeniu terminu. Jako kryterium braku winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Wobec powyższego termin należy przywrócić jeżeli zostaną spełnione łącznie cztery przesłanki: 1) strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu; 2) wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; 3) jednocześnie z wnioskiem zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin (w niniejszej sprawie wniesienie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy); 4) strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, by takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Do okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu zalicza się m.in. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę uniemożliwiającą wyręczenie się inną osobą, powódź czy pożar. Ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminowi spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. Organ winien jedynie ocenić przedstawione przez nią okoliczności w świetle przesłanek z art. 58 § 1 k.p.a. Trudno wymagać od organu, by prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminowi przez stronę. Kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem strony dochowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Gdy strona jest zastępowana przez pełnomocnika, za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko prezentowane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, że pełnomocnik ma obowiązek działania na korzyść osoby, którą udzieliła mu pełnomocnictwa. To strona ponosi odpowiedzialność za wybór osoby pełnomocnika, toteż działania lub brak działania po stronie pełnomocnika obciążają negatywnymi skutkami mocodawcę, w tym przede wszystkim w zakresie zawinionych działań pełnomocnika.
Jak trafnie zauważył Sąd I instancji, w rozpoznawanej sprawie zawiadomienie z dnia 6 sierpnia 2015 r. o zajęciu skarżącemu wynagrodzenia za pracę oraz tytułów wykonawczych z dnia 6 sierpnia 2015 r., o powyżej wskazanych numerach, zostało skutecznie doręczone w trybie doręczenia zastępczego. Odbiór przesyłki, w dniu 24 sierpnia 2015 r., został potwierdzony przez upoważnioną do tego H. S. której skarżący udzielił pełnomocnictwa pocztowego nr 31/2011 (ustanowienie pełnomocnika pocztowego przewiduje art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe, Dz. U. z 2012 r. poz. 1529, a Kodeks postępowania administracyjnego nie wyłącza stosowania tego przepisu). Upoważnienie określonej osoby do odbioru pism, w tym pism organów administracji jest wiążące nie tylko organy, ale i tę osobę, a zatem doręczenie za pośrednictwem osoby upoważnionej do odbioru pism jest doręczeniem skutecznym dla adresata. To zaś nie pozwala na zaakceptowanie poglądu skarżącego, iż w rozpoznawanej sprawie doszło do naruszenia art. 43 k.p.a. W konsekwencji czego należy uznać za prawidłowe stwierdzenie Sąd I instancji, iż dla skarżącego 7 dniowy termin do zgłoszenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym upłynął w dniu 31 sierpnia 2015 r.
Skoro pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje także swym zakresem winę osób trzecich, upoważnionych przez stronę do dokonania określonej czynności, uznać należy, że to na skarżącym, jako mocodawcy, ciążyło ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania reprezentującego go pełnomocnika. Na ustanowionym pełnomocniku pocztowym ciąży obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności związanej z doręczoną przesyłką tak, aby mocodawca nie poniósł żadnych negatywnych konsekwencji.
W rozpoznawanej sprawie z prawidłowych ustaleń organu wynika, że H. S. odebraną w dniu 24 sierpnia 2015 r., zaś według twierdzeń skarżącego przesyłkę nie została mu przekazała albowiem w dniu 25 sierpnia 2015 r. H. S. wyjechała na urlop. Przedmiotową korespondencję przekazała skarżącemu dopiero po powrocie z urlopu w dniu 7 września 2015 r. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy zgodzić się ze stanowiskiem organu zaakceptowanym przez Sąd I instancji, że nieoddanie korespondencji skarżącemu przez pełnomocnika pocztowego to jest H. S., w terminie otwartym do zgłoszenia zarzutów nie stanowi przyczyny uzasadniającej przywrócenie terminu. Przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa. Do okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez stronę zalicza się między innymi przerwę w komunikacji, chorobę wymagającą hospitalizacji, czy inną nagłą - obłożną chorobę, która nie pozwoliła na dokonanie czynności procesowej. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. W konsekwencji uznać należało, że nie przekazanie przedmiotowej korespondencji w 7 dniowy termin do zgłoszenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym przez należycie umocowanego pełnomocnika pocztowego obciąża skarżącego i tym samym niedochowanie terminu na dokonanie tej czynności nie nastąpiło bez jego winy, co wykluczało możliwość przywrócenia terminu w myśl art. 58 § 1 k.p.a. Stąd zarzut naruszenia tego przepisu przez Sąd I instancji należy uznać za chybiony.
Nie można zgodzić się również z argumentem skargi, że Sąd oraz organ odwoławczy powinien zbadać z urzędu, czy osoba, która odebrała w imieniu skarżącego pismo (H. S.) nie wywiązała się z obowiązku oddania go adresatowi z przyczyn od niej niezależnych. Przede wszystkim to na stronie, która uchybiła terminowi do wniesienia odwołania, spoczywa obowiązek wykazania, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Aby uprawdopodobnić brak winy, strona postępowania winna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Jeszcze raz należy podkreślić, że ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminowi spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. Organ winien jedynie ocenić przedstawione przez nią okoliczności w świetle przesłanek z art. 58 § 1 k.p.a. Trudno wymagać od organu, by prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminowi przez stronę, bowiem byłoby to sprzeczne z treścią art. 58 k.p.a.
Niezasadny jest także zarzut naruszenie przez organy przepisu art. 10 § 1 k.p.a., które to naruszenie w ocenie skarżącego, zostało pominięte przez Sąd I instancji. Skarżący wskazuje, że przed wydaniem orzeczenia organy uniemożliwiły mu wypowiedzenie się w przedmiocie zgromadzonego materiału. Wskazać należy, że zasada czynnego udziału strony w postępowaniu nakłada na organ administracji publicznej obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania oraz obowiązek umożliwienia stronom wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Obowiązki organu administracji wynikające z tej zasady obejmują wszystkie fazy postępowania z wyjątkiem obowiązku umożliwienia wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego, który dotyczy tylko etapu po zakończeniu postępowania wyjaśniającego, a jeszcze przed wydaniem decyzji (patrz Wróbel Andrzej, Jaśkowska Małgorzata, Wilbrandt-Gotowicz Martyna, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, wyd. VII ). W przedmiotowej sprawie organy administracji wydały rozstrzygnięcie w formie postanowienia nie zaś decyzji, co w świetle powyższego, czyni postawiony zarzut nietrafnym.
Nie jest też uzasadniony zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Stawiając zarzut naruszenia tego przepisu, strona winna wskazać, jakich elementów uzasadnienie wyroku nie zawiera, bądź, które z nich są na tyle lakoniczne, że nie pozwalają na prześledzenie toku rozumowania sądu, który doprowadził go do wydania rozstrzygnięcia określonej treści. Skarżący nie wskazał na czym miałoby polegać zarzucane naruszenie tego przepisu. Stwierdzić należy, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogom przewidzianym w art. 141 § 4 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał podstawę prawną wyroku i wyjaśnił przyczyny podjętego rozstrzygnięcia, przedstawił stan sprawy, istotę zarzutów skargi i dokonał oceny zgodności z prawem rozstrzygnięcia organu. Sąd wyjaśnił w sposób wyczerpujący, dlaczego w niniejszej sprawie uznał, że stanowisko organów jest prawidłowe, a w konsekwencji, dlaczego skarga nie została uwzględniona.
Konstrukcja normy prawnej zawartej w przepisie art. 151 p.p.s.a. składa się z hipotezy, zgodnie z którą "... w razie nieuwzględnienia skargi..." oraz dyspozycji głoszącej, że "...sąd skargę oddala". Zatem warunkiem zastosowania dyspozycji tej normy prawnej jest spełnienie hipotezy w postaci nieuwzględnienia skargi. W przypadku oddalenia skargi na decyzję lub postanowienie organu administracji, można zarzucić sądowi I instancji naruszenie wyżej wymienionego przepisu tylko wówczas, gdy sąd ten uwzględnił skargę, a mimo to oddalił skargę (por. wyrok NSA z dnia 7 marca 2018 r., sygn. akt I OSK 1485/07). Jeśli zatem z wyroku wynika, że sąd I instancji nie uwzględnił skargi, to Naczelny Sąd Administracyjny nie może zarzucić oddalającemu skargę sądowi I instancji naruszenia omawianego przepisu, gdyż rozstrzygnięcie jest zgodne z dyspozycją stosowanej przez Sąd I instancji normy prawnej (por. wyroki NSA: z dnia 1 kwietnia 2008 r., sygn. akt I FSK 1485/07 oraz z dnia 10 października 2017 r., sygn. akt I FSK 59/16). W rozpatrywanej sprawie nie ma sprzeczności pomiędzy rozstrzygnięciem Sądu I instancji, zawartym w sentencji wyroku, a uzasadnieniem wyroku. Uzasadnienie wyroku Sądu I instancji potwierdza stanowisko tego Sądu, zajęte w rozstrzygnięciu, w którym WSA w Warszawie oddalił skargę skarżącego na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym.
Podnosząc zarzut naruszenia przepisu art. 3 § 1 p.p.s.a., art. 106 § 3 i 5 p.p.s.a. i art. 133 § 1 p.p.s.a. skarżący nie wskazał na czym naruszenie to w jego ocenie polega i jaki ewentualnie wpływ na zapadłe w sprawie rozstrzygnięć. Powoduje to, że Naczelny Sąd Administracyjny nie może odnieść się do zasadności postawionego zarzutu.
Z art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika, że sąd administracyjny rozstrzyga w granicach sprawy. W tym znaczeniu przedmiot postępowania przed sądem administracyjnym wyznaczony jest zakresem stosunku administracyjnego, tj. jego elementami podmiotowymi oraz przedmiotowymi: podstawą faktyczną i prawną. Wykluczyć należy możliwość kontrolowania przez sąd administracyjny innego niż zaskarżone do tego Sądu rozstrzygnięcie, jeżeli tak opisana tożsamość podmiotowa i przedmiotowa nie zachodzi. Rozstrzygnięcie "w granicach danej sprawy" oznacza, że sąd nie może uczynić przedmiotem rozpoznania legalności innej sprawy administracyjnej niż ta, w której wniesiono skargę (zob. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2016 r. sygn. akt II GSK 3 tysiące 458/16 LEX nr 2199132). Wynikające z art. 134 § 1 p.p.s.a. niezwiązanie granicami skargi oznacza, że Sąd ma prawo, a jednocześnie obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został podniesiony w skardze. Normę art. 134 p.p.s.a. można naruszyć tylko wtedy, gdy strona w postępowaniu sądowym wskazywała na istotne dla sprawy okoliczności i dowody, które zostały przez sąd pominięte, względnie, gdy w postępowaniu, którego dotyczy skarga, popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że bez względu na treść zarzutów sąd nie powinien był przechodzić nad nimi do porządku. Należy też wyjaśnić, że kwestionowanie wyniku sądowej kontroli ustaleń faktycznych sformułowanych przez organy nie jest dopuszczalne w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 1 grudnia 2016 r. sygn. akt II GSK 1236/15, LEX nr 2199000).
W niniejszej sprawie Sąd I instancji nie naruszył art. 134 § 1 p.p.s.a., albowiem rozpoznał właściwą sprawę w jej granicach, odnosząc się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich podniesionych w skardze zarzutów. Skarżący nie może oczekiwać, że Sąd I instancji podejmie z urzędu działania lub nakazie organom podjęcie takich działań w sytuacji, gdy to na skarżącym ciąży obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności wyłączających jego winy w uchybieniu terminu do złożenia zarzutów w sprawie prowadzonego postępowania egzekucyjnego.
Mając powyższe na uwadze w sytuacji, gdy podniesione przez skarżącego zarzuty zawarte w skardze kasacyjnej, odnoszące się do naruszenia przepisów postępowania, okazały się niezasadne nie można uznać, także za zasadny zarzut naruszenia przez sąd oraz organy administracyjne obu instancji art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Z uwagi na wszystkie przytoczone powyżej argumenty uznać należy, że przedstawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania były nieuzasadnione. Z tego powodu Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. w związku z art. 182 § 2 p.p.s.a. Rozstrzygnięcie zawarte w pkt 2 sentencji wyroku wydane zostało w oparciu o przepis art. 156 § 1 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło