IV SA/Wa 2341/18
WyrokWSA w Warszawie2018-12-19
Skład orzekający: Wanda Zielińska-Baran, Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Aleksandra Westra
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Ministra Inwestycji i Rozwoju utrzymująca w mocy decyzję o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji z 1985 r. w części dotyczącej odszkodowania, wydana w postępowaniu nadzwyczajnym, narusza prawo, w szczególności w kontekście zarzutów dotyczących braku rozprawy administracyjnej, niewłaściwego ustalenia odszkodowania oraz nieuregulowanego stanu prawnego nieruchomości?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że zaskarżona decyzja Ministra Inwestycji i Rozwoju, odmawiająca stwierdzenia nieważności decyzji z 1985 r. w części dotyczącej odszkodowania, została wydana prawidłowo. Pomimo upływu czasu i braków w dokumentacji archiwalnej, organ nadzoru prawidłowo ocenił, że nie można jednoznacznie stwierdzić rażącego naruszenia prawa, a istniejące dowody pośrednie wskazują na przeprowadzenie wymaganych procedur, takich jak rozprawa administracyjna i udział biegłych. Ponadto, nieuregulowany stan prawny nieruchomości uzasadniał przyznanie odszkodowania na rzecz nieustalonych współwłaścicieli, a cel wywłaszczenia (budowa Centrum Medycznego) uzasadniał brak zawieszenia postępowania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi E. K. na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju, która utrzymała w mocy decyzję o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji z 1985 r. w części dotyczącej odszkodowania dla F. N. Skarżący zarzucał rażące naruszenie przepisów ustawy wywłaszczeniowej, w tym brak rozprawy administracyjnej, niewłaściwe ustalenie odszkodowania oraz pominięcie ustalenia współwłaścicieli. W przeszłości WSA w Warszawie uchylił wcześniejsze decyzje Ministrów w tej sprawie, wskazując na naruszenie przepisów k.p.a. i ustawy wywłaszczeniowej.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Wanda Zielińska-Baran, Sędziowie sędzia WSA Małgorzata Małaszewska-Litwiniec (spr.), sędzia del. SO Aleksandra Westra, Protokolant st. sekr. sąd. Julia Durka, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 grudnia 2018 r. sprawy ze skargi E. K. na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę
IV SA/Wa 2341/18
U Z A S A D N I E N I E
Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzją z dnia [...].06.2018 r., nr [...] Minister Inwestycji i Rozwoju (dalej Minister) utrzymał w mocy decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa (dalej Ministra) z dnia [...].10.2016 r., nr [...] o odmowie stwierdzenia nieważności - w części dotyczącej odszkodowania dla F. N. - decyzji Dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu Miasta [...], działającego z upoważnienia Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r., nr [...], uchylającej pkt II decyzji Naczelnika Dzielnicy [...] (dalej Naczelnika) z dnia [...].10.1983 r., nr [...] oraz rozstrzygającej o wywłaszczeniu części nieruchomości o pow. 3 m² (pkt I decyzji), w pozostałym zakresie dotyczącym wywłaszczenia - utrzymującej w mocy decyzję Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].10.1983 r., nr [...] (pkt II decyzji) oraz uchylającej tę decyzję z dnia [...].10.1983 r. w części dotyczącej odszkodowania i ustalającej odszkodowanie za grunt w kwocie [...] zł (pkt III i IV decyzji). Reasumując, decyzją z dnia [...].07.1985 r., nr [...] Prezydent [...] utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].10.1983 r., nr [...] w zakresie dotyczącym wywłaszczenia nieruchomości, dokonując korekty powierzchni wywłaszczanej nieruchomości na [...] m² oraz uchylił tę decyzję w części dotyczącej odszkodowania, przyznając je za grunt o pow. [...] m² w kwocie [...] zł na rzecz nieustalonych współwłaścicieli. Stan faktyczny i prawny niniejszej sprawy przedstawia się następująco. Na wstępie nadmienić należy, że [...].02.2011 r. E. K. wystąpił o stwierdzenie nieważności decyzji Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].10.1983 r., nr [...] oraz decyzji Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r., nr [...] - w części dotyczącej ustalenia odszkodowania dla F.N.. W uprzednio prowadzonym postępowaniu nieważnościowym decyzją z dnia [...].09.2013 r., nr [...] Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej stwierdził, że decyzja Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r. oraz poprzedzająca ją decyzja Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].10.1983 r. zostały wydane z naruszeniem prawa w części dotyczącej ustalenia odszkodowania przyznanego F. N.. Na skutek złożonego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy decyzją z dnia [...].03.2014 r., nr [...] Minister Infrastruktury i Rozwoju uchylił tę decyzję Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia [...].09.2013 r. i odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r. w części dotyczącej odszkodowania przyznanego F. N.. Następnie wyrokiem z dnia [...].01.2015 r., sygn. akt I SA/Wa 1451/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zarówno decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...].03.2014 r. jak i decyzję Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia [...].09.2013 r. W decyzjach Organu nadzoru dopatrzył się naruszenia art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Zdaniem WSA, materiał zgromadzony w sprawie nie pozwalał na stwierdzenie, by przed wydaniem decyzji przez Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].10.1983 r. odbyła się rozprawa administracyjna przeprowadzona w sposób wynikający z przepisów ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1961 r. Nr 18. poz. 94). Potwierdzenie jej braku, zdaniem Sądu, mogłoby świadczyć o rażącym naruszeniu prawa. Zauważył, że rozprawy takie miały miejsce na etapie wcześniejszym, przed wydaniem decyzji Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].02.1979 r. Sąd dostrzegł też inne pomniejsze uchybienia, bowiem o rozprawie przeprowadzonej przed wydaniem decyzji przez Naczelnika zawiadomiono tylko dziewięć spośród wszystkich 77 osób będących współwłaścicielami przedmiotowej nieruchomości. Nie zastosowano przepisu przewidującego zawiadomienie "nieznanych spadkobierców" w formie obwieszczenia, nie przedstawiono świadczących o tym dowodów. W złożonym zaś do akt sprawy administracyjnej wniosku o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości, wskazane jest, że na nieruchomości stanowiącej własność (działka nr [...]) F. N. znajdował się budynek mieszkalny, jeśli tak to za ten składnik tez winno być przyznane odszkodowanie. Brak jest również dowodu na zapoznanie się z opinią biegłego przez F. N.. Z uzasadnienia decyzji Naczelnika wynika, że "wysokość odszkodowania za obiekty budowlane została zaktualizowana przez biegłego Urzędu W." podczas, gdy w aktach sprawy brak jest takiego dokumentu. Sąd wyraził wątpliwości co do wyceny przez biegłego wartości gruntów. W uzasadnieniu decyzji wskazana jest jedynie podstawa prawna wyliczenia odszkodowania bez powołania się na jakąkolwiek opinię biegłego. Okoliczność ta, wobec przywołania w treści tego samego uzasadnienia opinii biegłego w zakresie wyceny budynków wywołuje – zdaniem Sądu - uzasadnione wątpliwości co do zastosowania procedury powołania biegłego w zakresie wyceny gruntów w dacie wydawania przez Naczelnika decyzji o stwierdzenie nieważności której wniósł skarżący. Po raz kolejny rozpoznając tę sprawę, Minister Infrastruktury i Budownictwa po podjęciu prób uzupełnienia materiału dowodowego stwierdził, że nie było to możliwe. W sprawie zachowała się bowiem jedynie część dokumentów. Wyjaśnił, iż wystąpił o przedmiotowe akta do [...] sp. z o.o., będącego następcą prawnym wnioskodawcy wywłaszczenia, Sądu Rejonowego [...] Wydział Ksiąg Wieczystych, a także samodzielnie dokonał analizy 17 tomów akt zbioru dokumentów księgi wieczystej nr [...] - prowadzonej ówcześnie dla przedmiotowej nieruchomości oraz zbioru dokumentów księgi wieczystej nr [...] - powstałej przez odłączenie od niej księgi wieczystej nr [...]. W niniejszym postępowaniu nadzorczym ocena decyzji Dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu [...] z dnia [...].07.1985 r., nr [...] w części dotyczącej przyznania F. N. odszkodowania dokonana została w oparciu o materiał dowodowy pozyskany z Urzędu [...], Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu [...], Archiwum Urzędu [...], [...] Urzędu Wojewódzkiego, Instytutu Pamięci Narodowej oraz Archiwum Akt Nowych. Minister dokonał więc swej oceny na podstawie dostępnego materiału dowodowego, a trafność jego ustaleń podzielił Minister Inwestycji i Rozwoju, po ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, stwierdzając co następuje: - jako pierwsza w toku przedmiotowego postępowania wywłaszczeniowego wydana została decyzja Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].02.1979 r., której stroną był F. N.. Był również stroną późniejszych decyzji (co potwierdza zwrotne potwierdzenie odbioru decyzji). Oznacza to, że organ wywłaszczeniowy znał adres F. N., a także od samego początku uznał go za stronę niniejszego postępowania, mimo iż jak wynika z treści postanowienia Sądu Rejonowego [...] z dnia [...].02.1993 r., sygn. Akt [...] F. N. nabył prawo własności przedmiotowej nieruchomości w drodze zasiedzenia z dniem [...].01.1982 r., a zatem 3 lata po wydaniu pierwszej decyzji. Ponadto z akt archiwalnych wynika, iż F. N. nie złożył w toku postępowania odwołania od żadnej z tych decyzji, a co za tym idzie nie kwestionował ani tych decyzji, ani sposobu prowadzenia przez organ postępowania wywłaszczeniowo-odszkodowawczego. Nie ma zatem powodów, by w świetle tych okoliczności twierdzić, iż organ wywłaszczeniowy pominął jako stronę F. N. poprzez niezawiadomienie go o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego. W aktach sprawy nie zachowało się zawiadomienie o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego, a zatem trudno jest ocenić, czy jego adresatem był F. N. i czy organ wywłaszczeniowy wywiązał się z obowiązku wywieszenia zawiadomienia na tablicy ogłoszeń, zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r.;
- w aktach archiwalnych sprawy nie zachowało się zawiadomienie o rozprawie z dnia 29.06.1979 r., ani też o rozprawie z dnia 31.12.1979 r. Jednak brak dokumentu w aktach archiwalnych nie dowodzi, że go w ogóle nie było. Skoro przedmiotowe postępowanie wywłaszczeniowe trwało blisko 7 lat, a w tym czasie wydano łącznie sześć decyzji, w tym dwukrotnie uchylono decyzje organu pierwszej instancji, przekazując przy tym sprawę do ponownego rozpatrzenia i akta były wielokrotnie przekazywane między organami, to nie można kategorycznie stwierdzić, iż takie zawiadomienia nie istniały; - odnosząc się do kluczowej kwestii braku rozprawy Minister wyjaśnił, że w przedmiotowym postępowaniu wywłaszczeniowym organ przeprowadził rozprawę administracyjną, choć nie bezpośrednio przed wydaniem samej decyzji z dnia [...].10.1983 r. Trafnie zatem wskazał Minister Infrastruktury i Budownictwa w decyzji z dnia [...].10.2016 r., iż pomimo braku w aktach archiwalnych protokołu z rozprawy, na fakt jej przeprowadzenia w dniu 29.06.1979 r. wskazuje zachowane w aktach pismo Centralnego Ośrodka Studialno-Projektowego [...] w [...] z dnia 21.09.1983 r., nr [...], opisujące przebieg przedmiotowego postępowania wywłaszczeniowego. Dodatkowo z treści odwołania A. S., J. S. i S. S. z dnia 13.03.1980 r. od decyzji Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].12.1979 r. wynika, iż rozprawa odbyła się również w dniu 31.12.1979 r. Wobec tego należy uznać, iż w przedmiotowej sprawie wymóg przeprowadzenia rozprawy administracyjnej został spełniony, tym samym za niezasadny należało uznać zarzut, że decyzja Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r., [...], poprzedzająca decyzję Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...].10.1983 r., nr [...] rażąco narusza art. 21 ustawy wywłaszczonej z dnia 12 marca 1958 r. Poza tym, zdaniem Ministra, z treści art. 21 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. nie wynika wymóg przeprowadzenia rozprawy za każdym razem, gdy doszło do uchylenia decyzji wywłaszczeniowo-odszkodowawczej. Strona niezadowolona z wysokości przyznanego odszkodowania mogła go zakwestionować korzystając ze środków odwoławczych, co też w przedmiotowej sprawie miało miejsce, gdyż wydanie kwestionowanej decyzji z dnia [...].07.1985 r. nastąpiło na skutek odwołań wniesionych przez część współwłaścicieli nieruchomości od decyzji z dnia [...].10.1983 r. (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 405/15). Co równie istotne, żaden przepis ustawy z dnia 12 marca 1958 r. nie wskazuje na konieczność przeprowadzenia ponownej rozprawy ani też nie określa trybu postępowania organu wywłaszczeniowego w przypadku uchylenia decyzji wywłaszczeniowo-odszkodowawczej i przekazania sprawy organowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia;
- jakkolwiek z powodu niezachowania w aktach przedmiotowej sprawy protokołu z rozprawy organ nadzoru nie jest w stanie jednoznacznie ustalić, czy biegły brał w niej udział, to bez wątpienia można stwierdzić, że biegli brali udział w postępowaniu wywłaszczeniowo-odszkodowawczym poprzez sporządzenie operatów szacunkowych. Brak jest jednak opinii szacunkowych obejmujących wywłaszczoną nieruchomość, choć z dokumentów pośrednich wynikałoby, że opinie biegłych w tym zakresie znajdowały się uprzednio w aktach sprawy. Zgodnie z pismem Urzędu [...] z dnia [...] sierpnia 1985 r., znak [....] w związku z wydaną decyzją z dnia [...].07.1985 r. przekazano inwestorowi wywłaszczenia między innymi elaborat szacunkowy, sporządzony przez biegłego inż. W. P. z września 1978 r., przecenę wykonaną przez biegłego [...]. A. J. z dnia 3.10.1983 r., przecenę wykonaną przez biegłego [...] T. P. oraz opinię techniczną inspektora budowlanego [...]. M. W. z dnia [...].03.1980 r. Ponadto na fakt istnienia opinii biegłego wskazuje również treść protokołu oświadczenia W. B. z dnia [...].07.1985 r., zgodnie z którym zapoznał się on z elaboratem szacunkowym biegłego [...] W.P. z września1978 r.; - odnosząc się do zarzutu, że wycena biegłego [...] T. P. dokonana została nie na zlecenie organu wywłaszczeniowego, lecz wnioskodawcy postępowania Minister zauważył, że ze względu na obowiązujące w dacie wydania decyzji z dnia [...].07.1985 r. przepisy prawa dotyczące zasad ustalania odszkodowania, okoliczność ta nie ma znaczenia dla sprawy. Niezależnie od tego, na czyje zlecenie biegli dokonywali wyceny, zakres czynności biegłych przy jej dokonywaniu, ze względu na związanie biegłych obowiązującymi w ówczesnym czasie sztywnymi stawkami, niepodlegającymi negocjacjom, według których określano ceny za wywłaszczane grunty, był w zasadzie taki sam. Dlatego też wysokość ustalanego odszkodowania, niezależnie od tego, czy opinia szacunkowa biegłych sporządzona została na zlecenie inwestora, czy organu wywłaszczeniowego, pozostawała taka sama; - wysokość odszkodowania ustalono w prawidłowej wysokości w oparciu o opinie biegłych i na podstawie ówcześnie obowiązujących przepisów prawa. Podstawą obliczenia wysokości odszkodowania za grunt był art. 8 ust. 8 pkt 3 ustawy z dnia 12 marca 1958 r., zgodnie z którym, jeżeli wywłaszczeniu podlegała część gruntu, a pozostała część wynosiła nie mniej niż powierzchnia działki normatywnej przyjętej w danej miejscowości pod budowę domu jednorodzinnego wolno stojącego, odszkodowanie obliczane było najwyżej do pięciokrotnej wysokości stawek ustalonych dla gruntu ornego klasy I w strefie ekonomicznej wielkomiejskiej (art. 8 ust. 8 pkt 1 lit. b). Z uzasadnienia decyzji z dnia [...].10.1983 r. wynika zaś, iż podstawą ustalenia wysokości odszkodowania za grunt było również zarządzenie Nr [...] Prezydenta [...] z dnia [...] listopada 1982 r. w sprawie wysokości stawek odszkodowania za wywłaszczone grunty na terenie miast województwa [...], przy uwzględnieniu obowiązującej od dnia 1 lipca 1983 r. ceny kontraktacyjnej żyta; - powodem uchylenia wcześniejszej decyzji w części dotyczącej odszkodowania za grunt było zwiększenie powierzchni wywłaszczonego gruntu z [...] m² do [...] m², a także zmiana przepisów dotyczących stawek odszkodowań. Mianowicie od dnia 1 lipca 1985 r. obowiązywała nowa wyższa stawka za 1 m² w wysokości 275,50 zł. W związku z tym wysokość odszkodowania za grunt obliczono poprzez proste działanie matematyczne, tj. przemnożenie wielkości gruntu ([...] m²) przez wysokość stawki 275,50 zł ([...] m² x 275,50 zł = [...] zł). Taka też kwota została przyznana decyzją Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r. nr [...]; - kwestionowana decyzja Dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu [...] z dnia [...].07.1985 r., [...] zawiera ustalenie przedmiotu wywłaszczenia i wysokości należnego odszkodowania, wskazuje, na czyj wniosek nastąpiło wywłaszczenie, posiada uzasadnienie faktyczne i prawne oraz pouczenie o środkach odwoławczych, a zatem spełnia wszystkie wymagania określone w art. 23 ustawy z dnia 12 marca 1958 r.;
- odnosząc się do zarzutu, że kwota odszkodowania powinna zostać podzielona według udziałów we współwłasności konkretnie wymienionych osób, Minister zauważył, że przedmiotem postępowania była nieruchomość o nieuregulowanym stanie prawnym. Jak wynika bowiem ze skróconego odpisu księgi wieczystej nr [...] w dziale III tej księgi figurowało ostrzeżenie o niezgodności stanu prawnego nieruchomości ze stanem rzeczywistym, gdyż udziały określone w postaci ułamków były określone nieprawidłowo. Co więcej, wiele osób wskazanych w księdze wieczystej nr [...] jako współwłaściciele nie żyło, a ich spadkobiercy nie ujawnili w tej księdze swoich praw do spadku. Ustalenie aktualnego stanu współwłasności przedmiotowej nieruchomości i określenie wysokości odszkodowania należnego poszczególnym współwłaścicielom nie było zatem możliwe przy orzekaniu o odszkodowaniu za wywłaszczony grunt. Zatem organ zmuszony był przyznać odszkodowanie na rzecz nieustalonych współwłaścicieli. Poza tym dopiero po 8 latach od wydania decyzji wywłaszczeniowej zakończyło się postępowanie sądowe o zasiedzenie części wywłaszczonej nieruchomości na rzecz F. N.
- odnosząc się do zarzutu skarżącego, że organ wywłaszczeniowy powinien był zawiesić postępowanie do czasu uregulowania stanu prawnego nieruchomości, Minister wskazał na cel wywłaszczenia - potrzebę budowy Centrum [...] oraz budynków niezbędnych dla jego prawidłowego funkcjonowania, z uwagi na konieczność zapewnienia profesjonalnej i wysoce specjalistycznej opieki medycznej dzieciom z całego kraju. Był to cel nadrzędny, niemogący czekać na długoletnie przedłużające się regulowanie stanu prawnego przedmiotowej nieruchomości, które w przypadku nieruchomości F.N., jak wskazano, zakończyło się dopiero 8 lat po wydaniu decyzji o wywłaszczeniu.
Minister stwierdził także, iż w trakcie postępowania nie stwierdzono, aby decyzja naruszała pozostałe przesłanki określone w art. 156 § 1 k.p.a. Decyzja ta wydana została przez organ właściwy rzeczowo i miejscowo oraz powołano w niej prawidłową podstawę prawną. Nie dotyczyła sprawy rozstrzygniętej poprzednio inną decyzją administracyjną i została skierowana do osoby będącej stroną postępowania. Wykonanie tej decyzji, w dacie jej wydania, nie prowadziło zaś do czynu zagrożonego karą, ani też nie zawierała wady powodującej jej nieważność z mocy prawa. Zaskarżona decyzja była ponadto wykonalna w dacie jej wydania (jej mocą ustalono odszkodowanie, a adresat mógł skutecznie je wyegzekwować). We wniesionej skardze profesjonalny pełnomocnik E. K. wniósł o uchylenie obu decyzji Ministra, zarzucając naruszenie:
1) przepisów art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz art. 16 § 1 k.p.a. w zw. z przepisami art. 17 ust. 1 - 3, art. 19 ust. 1 - 3, art. 21, art. 22 i art. 23 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, polegające na nieuzasadnionym przyjęciu legalności decyzji Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...] października 1983 nr [...] oraz decyzji Prezydenta [...] z dnia [...] lipca 1985 r. nr [...] - w części dotyczącej ustalenia odszkodowania dla F. N., w sytuacji gdy decyzje te zostały wydane z rażącym naruszeniem przepisów ustawy wywłaszczeniowej;
2) przepisów art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., poprzez przesądzenie o legalności procesu wywłaszczeniowego z pominięciem dowodów i okoliczności dających podstawę do podważenia domniemania legalności decyzji wywłaszczeniowo — odszkodowawczych; 3) przepisu art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez pominięcie przy ponownym rozpoznawaniu sprawy wykładni przepisów dokonanej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 stycznia 2015 r., sygn. akt I SA/Wa 1451/14. Rozwijając zarzuty skargi pełnomocnik podkreślił, że : 1) w prawomocnym wiążącym wyroku z dnia 21 stycznia 2015 r. Sąd wskazał, iż: a) niewykonanie obowiązku przeprowadzenia rozprawy administracyjnej wbrew przepisom art. 21-23 ustawy z 12 marca 1958 r., stanowi rażące naruszenia prawa, b) materiał dowodowy zebrany w sprawie nie pozwala na stwierdzenie, by przed wydaniem decyzji przez Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...] października 1983 r. odbyła się rozprawa administracyjna,
c) przeprowadzona zaś przez Ministra Inwestycji i Rozwoju w wyniku ponownego rozpoznania sprawy analiza akt [...] sp. z o. o. (następcy prawnego wnioskodawcy wywłaszczenia) oraz zbiorów dokumentów ksiąg wieczystych [...] oraz [...]) nie doprowadziła do nowych, odmiennych ustaleń w tym zakresie.
Poza tym pełnomocnik podniósł, że: 2) Zarówno treść pisma Centralnego Ośrodka [...] z dnia 21 września 1983 r. ([...]) wskazująca na odbycie rozprawy w dniu 29 czerwca 1979 r., jak również treści odwołania A. S., J. S. i S. S. z 13 marca 1980 r. od decyzji Naczelnika Dzielnicy [...] z [...] grudnia 1979 r. wskazująca na rozprawę w dniu 31 grudnia 1979 r. nie mogą stanowić dowodu na okoliczność przeprowadzenia rozprawy przed datą wydania decyzji obu instancji. Właściwym dowodem na tą okoliczność byłby protokół z rozprawy, a dokument taki nie istnieje; 3) Brak dokumentów archiwalnych nie może być postrzegany na rzecz legalności zaskarżonej decyzji, skoro z okoliczności sprawy wynika, iż dokumenty takie nigdy nie zostały wytworzone. W uzasadnieniu decyzji wywłaszczeniowej nie wspomniano o przeprowadzeniu rozprawy, istnieniu protokołu z jej przeprowadzenia oraz opinii biegłych i operatów przez nich sporządzonych. Okoliczności te nakazują domniemywać, iż dokumenty te nie istniały; 4) Niezależnie od tego, wskazane przez Ministra inwestycji i Rozwoju daty rozpraw administracyjnych (29 czerwca 1979 r. i 31 grudnia 1979 r.) mogą świadczyć jedynie o przeprowadzeniu rozpraw przez datą wydania decyzji z [...] grudnia 1979 r, która to decyzja została uchylona, a po niej wydano jeszcze trzy kolejne decyzje; 5) Minister Inwestycji i Rozwoju w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podnosi, iż żaden przepis ustawy z 12 marca 1958 r. nie wskazuje na konieczność przeprowadzania ponownej rozprawy za każdym razem, gdy doszło do uchylenia decyzji wywłaszczeniowo - odszkodowawczej i przekazania sprawy organowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Stanowisko to nie znajduje poparcia w przepisach prawa, chociażby ze względu na treść art. 21 ustawy z 12 marca 1958 r. Zgodnie z tym przepisem, organ wydaje decyzje po przeprowadzeniu rozprawy. Z kolei art. 22 ustawy stanowi, że odszkodowanie ustala się na podstawie wyników rozprawy po wysłuchaniu na niej opinii biegłych powołanych przez właściwe organy. A zatem nieprzeprowadzenie rozprawy bezpośrednio przed wydaniem decyzji nie pozwalało organowi na wskazanie wartości aktualnego odszkodowania; 6) W uzasadnieniu decyzji wywłaszczeniowo - odszkodowawczych brak jest nawiązania do opinii biegłych. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazuje się, iż zgodnie z pismem Urzędu [...] z [...] sierpnia 1985 r. (znak:[...] ), w związku z decyzją z [...] lipca 1985 r. przekazano inwestorowi m. in. elaborat szacunkowy sporządzony przez biegłego [...] W. P. z września 1978 r., przecenę wykonaną przez biegłego [...]. A. J. z [...] października 1983 r., przecenę wykonaną przez biegłego [...] T. P. oraz opinię techniczną inspektora [...] M. W. z [...] marca 1980 r. Ponadto Minister Inwestycji i Rozwoju podniósł, iż na fakt istnienia opinii biegłego wskazują również treść protokołu oświadczenia W. B. z [...] lipca 1985 r., zgodnie z którym zapoznał się on z elaboratem szacunkowym biegłego [...] W. P. z września 1978 r. Zdaniem pełnomocnika, o ile te elaboraty dotyczyły w ogóle przedmiotowego postępowania nie wiadomo, czy kwoty w nich wskazane odpowiadały kwotom wskazanym w decyzjach. Ponadto, jak wynika z treści pisma inwestora z 21 września 1983 r., ceny nieruchomości w tym czasie ulegały zmianom, a co za tym idzie elaboraty wymagały weryfikacji przez biegłych, polegającej na wyrażeniu opinii na rozprawie. Tymczasem Minister Inwestycji i Rozwoju w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podał, iż z powodu niezachowania w aktach sprawy protokołu z rozprawy nie jest w stanie jednoznacznie ustalić, czy biegły brał w niej udział. Odnosząc się szczegółowo do tych elaboratów pełnomocnik wskazał, że : a) elaborat biegłego [...] W. P. z września 1978 r, nie stanowi dowodu na okoliczność ustalenia odszkodowania bowiem od daty jego sporządzenia do daty wydania decyzji ([...] lipca 1985 r.) upłynęło prawie 8 lat;
b) przecena biegłego [...]. A. J. Z [...] października 1983 r. dotyczyła jedynie wyceny obiektów budowalnych znajdujących się na przedmiotowej nieruchomości, co wynika z pisma z pisma Urzędu [...] z [...] lutego 1985 r. c) nie ma pewności, czy kwota wskazana w wycenie biegłego [...] T. P. z [...] lipca 1985 r. była tożsama z kwotą wskazaną w decyzji, a ponadto jeżeli decyzja została wydana [...] lipca 1985 r. to nie sposób przyjąć, że 77 uczestników postępowaniu mogło się z nią zapoznać i się do niej ustosunkować, co stanowi istotne naruszenie przepisu art. 79 § 1 i 2 k.p.a.;
d) opinia inspektora budowlanego [...] M. W. z [...] marca 1980 r, dotyczyła jedynie ekspertyzy technicznej zabudowań, co jednoznacznie wynika z pisma Urzędu [...] z 25 lutego 1985 r.; 7) Zdaniem pełnomocnika, gdyby w sprawie brali udział biegli, którzy sporządziliby wycenę przed datą wydania decyzji, to zostałoby to przywołane w uzasadnieniu chociażby jednej z decyzji. Powołał się na orzecznictwo, gdzie jednolicie wskazuje się, iż brak możliwości wysłuchania biegłego na rozprawie stanowi rażące naruszanie prawa (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 listopada 2009 r. I OSK 195/09, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 stycznia 2008 r. I OSK 514/07, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 11 marca 2005 r. I SA/Wa 201/05); 8) Kwota przyznanego odszkodowania powinna być podzielona według udziałów we współwłasności nieruchomości konkretnie wskazanych osób. Zgodnie bowiem z art. 23 ust. 1 pkt 4 ustawy z 12 marca 1958 r. decyzja o wywłaszczeniu powinna w szczególności zawierać wymienienie osób (imię, nazwisko i adres) uprawnionych do otrzymania odszkodowania. Z kolei art. 24 tejże ustawy stanowi, iż jako osobę uprawnioną do otrzymania odszkodowania należy w decyzji wskazać właściciela nieruchomości. Minister Inwestycji i Rozwoju w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podaje, iż z uwagi na okoliczność, że przedmiotowa nieruchomość nie miała uregulowanego stanu prawnego, ustalenie kręgu współwłaścicieli i określenie wysokości należnego im odszkodowania nie było możliwe przy orzekaniu o odszkodowaniu za wywłaszczony grunt, w związku z czym organ zmuszony był orzec o przyznaniu odszkodowania na rzecz nieustalonych współwłaścicieli. Wobec przedmiotowej nieruchomości toczyło się w tym czasie szereg postępowań mających na celu uregulowanie stanu prawnego. Pomimo tego, organ bez podstawy prawnej pominął ustalenie współwłaścicieli przed wydaniem decyzji, przyznając odszkodowanie na rzecz nieustalonych współwłaścicieli. W uzasadnieniu decyzji wskazano, iż nie zawieszono postępowania z uwagi na pisma ponaglające inwestora, a stan własności nie mógł być ustalony w postępowaniu wywłaszczeniowym, z kolei Minister Inwestycji i Rozwoju podniósł, iż uzasadnieniem dla niezawieszania postępowania miał być cel wywłaszczenia - budowa Centrum [...]. Konieczność zapewnienia należytej opieki medycznej jest dla skarżącego oczywista, jednakże nie może stanowić podstawy naruszania przepisów (art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a.). Minister Inwestycji i Rozwoju w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji powołał się również na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 9 lutego 2017 r. (IV SA/Wa 3820/15), w którym stwierdzono, że skoro przepisy ustawy z 12 marca 1958 r. z jednej strony dopuszczały możliwość wywłaszczenia nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym (art. 6 ust. 4, art. 28 ust. 1 w związku z art. 16 ust. 2 ustawy), a z drugiej strony nakazywały wskazać osobę uprawnioną do otrzymania odszkodowania, to oznacza, że przepisy ustawy wywłaszczeniowej były w tym zakresie niejednoznaczne, co nie może stanowić podstawy stwierdzenia nieważności. Odwołanie się przez organ do tego wyroku nie jest – zdaniem pełnomocnika - trafne, bowiem w okolicznościach sprawy niniejszej art. 6 ust. 4 ustawy nie mógł mieć zastosowania. Jak wynika bowiem z akt administracyjnych, objęta wnioskiem o wywłaszczenie nieruchomość stanowiła współwłasność F. N., a jedynie jego udział był sporny. Zatem organ orzekający o wywłaszczeniu i odszkodowaniu nie mógł wydać decyzji wobec nieustalonych współwłaścicieli. Ponadto przytoczony przepis dotyczył jedynie etapu rokowań, nie znajdował zastosowania na etapie wydawania decyzji;
9) Z uzasadnienia decyzji wywłaszczeniowej wynika fakt braku istnienia opinii biegłych, nieprzeprowadzenia rozprawy jak również braki dotyczące doręczenia stronom zawiadomienia o rozprawie. Nie można zgodzić się z Ministrem Inwestycji i Rozwoju, iż skoro w aktach sprawy nie zachowały się stosowne dokumenty, to braki takie nie dowodzą, że dokumentów tych w ogóle nie było. Organ wnioskując o określonych faktach, nie może czynić tego w sposób dowolny, lecz - stosownie do art. 80 k.p.a. - powinien opierać się w tym względzie na całości materiału dowodowego rozpatrywanego we wzajemnej łączności ze sobą, kierując się wiedzą i doświadczeniem życiowym, przy zastosowaniu reguł logiki oraz wpływu jednych okoliczności na inne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej co oznacza, że Sąd w zakresie dokonywanej kontroli bada czy organ administracji orzekając w danej sprawie, nie naruszył prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na jej wynik. Należy dodać, że zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej zwanej p.p.s.a.) Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przede wszystkim wskazać należy, że kontrolowane w sprawie decyzje zostały wydane w ramach postępowania nieważnościowego, czyli jednego z trybów nadzwyczajnych postępowania administracyjnego. Postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest postępowaniem nadzwyczajnym i stanowi formę nadzoru. Może zostać wszczęte z urzędu lub jak w niniejszej sprawie na wniosek. W postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej obowiązkiem organu administracji publicznej jest rozpatrywanie sprawy wyłącznie w granicach określonych przez przepis art. 156 § 1 k.p.a., co oznacza, że w tym postępowaniu organ administracji publicznej nie jest władny rozpatrywać sprawy co do jej istoty, jak to może uczynić w postępowaniu odwoławczym, działa jako organ kasacyjny i nie może rozstrzygać żadnej innej kwestii merytorycznej (por. wyrok NSA z 27 października 1995 r., sygn. akt III SA 829/95, niepublikowany, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 1996 r., sygn. akt III ARN 70/95, OSNAP 1996/18/258). Powołany art. 156 § 1 k.p.a. stanowi zamknięty katalog przyczyn stwierdzenia nieważności decyzji. Zgodnie z treścią tego przepisu organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która, między innymi jak wskazuje pkt 2 tego przepisu, wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. W niniejszym postępowaniu zarzucono wydanie decyzji z 1983 i 1985 r. z rażącym naruszeniem prawa, a więc ta przesłanka stała się przedmiotem szczególnej oceny Organu nadzoru, co nie oznacza, że nie rozważył innych przesłanek, prowadzących do stwierdzenia nieważności decyzji z art. 156 § 1 k.p.a. Z kolei sądowa kontrola decyzji uznającej określone rozstrzygnięcie za rażąco naruszające prawo dotyczy wyłącznie prawidłowości zastosowania przewidzianej w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. instytucji procesowej. Oznacza to, że rolą sądu administracyjnego jest ocena, czy konkretna decyzja rzeczywiście na tyle narusza określony przepis obowiązującego prawa, że uzasadnione i konieczne jest odstąpienie od ustanowionej w art. 16 § 1 k.p.a. zasady trwałości decyzji i wyeliminowanie takiego rażąco wadliwego rozstrzygnięcia z obrotu prawnego (por. m. in. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 902/09). Kontrola sądowa decyzji wydanej w trybie nieważnościowym stanowi z kolei kontrolę eliminowanej decyzji, ale w ograniczonym zakresie, bo wyłącznie pod kątem przepisów uznanych za naruszone w sposób rażący. Mowa jest tu oczywiście nie tyle o przepisach wskazanych w podstawie prawnej decyzji, ile o przepisach przede wszystkim prawa materialnego, tudzież ustrojowego i wyjątkowo procesowego, tworzących stan prawny właściwy dla rozstrzygania danej sprawy w jej aspekcie podmiotowym i przedmiotowym (por: J. Borkowski [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, wyd. 11, C.H.Beck, str. 630 ). O rażącym tzw. kwalifikowanym naruszeniu prawa można mówić wówczas, gdy podjęte rozstrzygnięcie jest w oczywisty sposób sprzeczne z treścią nie budzącej wątpliwości i mającej zastosowanie w danej sprawie normy prawnej. Przytoczony pogląd ma dominujący charakter w doktrynie i orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na wstępie dalszych rozważań w niniejszej sprawie należy zaznaczyć, że dla jej rozpatrzenia istotne znaczenie ma fakt, że była ona już przedmiotem oceny dokonanej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, który wyrokiem z 21.01.2015 r., sygn. akt I SA/Wa 1451/14, uchylił uprzednie decyzje Ministra, w tym zwłaszcza reformatoryjną decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...].03.2014 r., nr [...] - odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r. w części dotyczącej odszkodowania przyznanego F. N.. Niewątpliwie w myśl art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, (...) było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Zważywszy, że argumentacja tego Sądu została uprzednio przytoczona, niecelowe jest jej powtarzanie.
Podkreślenia przy tym wymaga, że wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych. Co do zasady więc, Sąd rozpoznający sprawę ponownie nie może dokonać interpretacji przepisów w sposób odmienny niż wynikałoby to z uprzedniego prawomocnego wyroku, zapadłego w danej sprawie. Owo związanie oceną prawną i wskazaniami dotyczy - jak już wskazano -zarówno Sądu rozpoznającego sprawę ponownie, jak również Organu administracji publicznej, chyba że nastąpi zmiana stanu prawnego, powodująca, że pogląd prawny WSA staje się nieaktualny lub w części nieaktualny. W ocenie Sądu obecnie rozpoznającego tę sprawę, taka właśnie sytuacja miała miejsce. Podkreślenia wymaga bowiem, że już po wydaniu wskazanego wyroku WSA z 21.01.2015 r., sygn. akt I SA/Wa 1451/14 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne WSA w Warszawie. Na skutek tego pytania Trybunał wydał wyrok zakresowy z 12.05.2015 r., sygn. akt P 46/13, stwierdzający pominięcie prawodawcze, w którym uznał za niezgodny z Konstytucją RP art. 156 § 2 k.p.a. w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od dnia jej wydania nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy. Analizując uzasadnienie tego wyroku przede wszystkim można wyprowadzić wniosek, że pod pojęciem znacznego upływu czasu Trybunał na pewno rozumie upływ kilkudziesięciu lat, nie przesądził natomiast, czy właściwe byłoby zastosowanie dziesięcioletniego terminu prekluzyjnego z art. 156 § 2 k.p.a., pozostawiając to decyzji ustawodawcy. Należy mieć na uwadze, że w myśl art. 190 ust. 1 Konstytucji RP orzeczenia TK mają moc powszechnie wiążącą, a z jej art. 190 ust. 3 wynika, że orzeczeniami TK są związane sądy. Poza tym kwestia legalności i konstytucyjności kreślonego aktu ustawodawczego lub jego części, co do których wypowiedział się w swym orzeczeniu Trybunał, nie może być przedmiotem ponownego wniosku lub pytania prawnego, jak również przedmiotem ponownego badania konstytucyjności z tymi samymi przepisami Konstytucji. Należy mieć na uwadze, że orzeczenie stwierdzające niekonstytucyjność ma konstytutywny charakter, stanowi bowiem zdarzenie prawne powodujące zmianę stanu prawnego (por. Z. Czeszejko-Sochacki, Sądownictwo konstytucyjne w Polsce na tle porównawczym, s.401). We wskazanym wyroku Trybunał nie zakwestionował trafności regulacji art. 156 § 2 k.p.a., ale uznał ją za niepełną, naruszającą zasadę demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej oraz wywiedzione z tej zasady - zasady pochodne - zaufania obywatela do państwa oraz bezpieczeństwa prawnego (pewności prawa). Przytaczając dotychczasowe swe orzecznictwo Trybunał podkreślił, że owe ograniczenia czasowe są konieczne z uwagi na wartość, którą jest stabilność stosunków prawnych, służąca porządkowi publicznemu, oraz ze względu na rosnące z czasem trudności dowodowe w prowadzeniu ewentualnego nadzwyczajnego postępowania weryfikacyjnego, a także ze względu na ochronę praw nabytych przez osoby trzecie. Wyraził pogląd, że trwałość decyzji organów władzy nie może być pozorna. Niedookreślony charakter przesłanki rażącego naruszenia prawa powoduje natomiast, że z czasem wzrasta ryzyko prawne, polegające na możliwości wykształcenia się odmiennej linii orzeczniczej zarówno w stosunku do norm materialnych i procesowych, które legły u podstaw wydanej decyzji, jak i samej przesłanki rażącego naruszenia prawa. Ostatecznie Trybunał pozostawił ustawodawcy wybór właściwego sposobu realizacji tego postulatu. Dał mu swobodę w wyborze instrumentów prawnych służących realizacji wskazanych przez Trybunał wartości konstytucyjnych. Rolą ustawodawcy miało być zatem rozstrzygnięcie, czy właściwe byłoby zastosowanie dziesięcioletniego terminu prekluzyjnego z art. 156 § 2 k.p.a., czy też innego nieco dłuższego terminu. Jakkolwiek w dacie rozstrzygania niniejszej sprawy obecnie przez Sąd, ustawodawca stosownej regulacji jeszcze nie podjął (ma miejsce swoista luka prawna), to jednak dalsze stosowanie art. 152 § 2 k.p.a. w jego obecnym brzmieniu, winno być czynione z uwzględnieniem tego orzeczenia TK poprzez przyjęcie, że jednoznacznie mamy do czynienie z pominięciem prawodawczym. A więc obecne brzmienie tej normy – art. 156 § 2 k.p.a. - w odniesieniu do żądania stwierdzenia rażącego naruszenia prawa danego aktu - pozostaje w niezgodności z art. 2 Konstytucji RP. Trybunał dostrzegł także i dał temu wyraz w uzasadnieniu swego wyroku, że dokonywanie oceny rażącego naruszenia prawa po upływie kilkudziesięciu lat po wydaniu decyzji, w powiązaniu z nieostrością tej przesłanki, rodzi ponadto możliwość zarzucania wywołania takiej wadliwości organom administracyjnym, którym – w momencie ich działania, a nie z obecnej perspektywy – niekiedy trudno w istocie postawić zarzut rażącego naruszenia prawa przy wydawaniu decyzji. Zwrócił uwagę, że obecna interpretacja stosowanych wówczas przepisów uwzględnia dorobek orzeczniczy, który powstał już po wydaniu danej decyzji. Jakkolwiek więc dotąd ustawodawca nie wypełnił powstałej na skutek tego orzeczenia Trybunału luki prawnej, to niewątpliwie ten wyrok TK ma kolosalne znaczenie dla zgodnej z Konstytucją RP interpretacji art. 156 § 2 k.p.a. Nadaje de facto temu przepisowi odmienne od dotychczasowego brzmienie, wskazując w sposób wiążący, że możliwość stwierdzenia nieważności z powodu rażącego naruszenia prawa nie jest bezterminowa i być może nawet 10 letni termin wyłączający tę dopuszczalność jest już wystarczający, o czym jednak ma zadecydować ustawodawca. Fakt zatem, że TK nie derogował tego przepisu w wyroku zakresowym o pominięciu prawodawczym nie oznacza, że nie doszło do zmiany stanu prawnego po wydaniu wyroku WSA z 21.01.2015 r., sygn. akt I SA/Wa 1451/14. W dacie jego wydawania nie było bowiem żadnych wątpliwości co do konstytucyjności art. 156 § 2 k.p.a. Przyjmowało się, że stwierdzenie nieważności decyzji z powodu wydania jej z rażącym naruszeniem prawa jest dopuszczalne w każdym czasie. Nie jest więc obwarowane jakimkolwiek terminem. Skutkowało to obowiązkiem każdorazowego wykazywania przez Organy, że zachowany materiał dowodowy pozwala na potwierdzenie istnienia w nieograniczonej przeszłości faktów przez nie wywodzonych. Takie też stanowisko wyraził WSA w powołanym prawomocnym wyroku z dnia 21 stycznia 2015 r., sygn. akt I SA/Wa 1451/14. Nie jest ono jednak aktualne w świetle wskazanego wyroku TK. Wskazany przez Sąd obecnie rozpatrujący te sprawę, wyrok Trybunału całkowicie podważa bowiem dotychczasową regulację w tym zakresie - braku wyłączenia dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, z uwagi na znaczny upływ czasu od jej wydania - wskazując na niezgodność jej z Konstytucją RP. W tym kontekście, w całkowicie odmienny sposób, niż to miało miejsce przed wydaniem wskazanego wyroku przez TK, należy interpretować braki występujące w dokumentacji danej sprawy, ze względu na znaczny upływ czasu. Minister zatem prawidłowo i w sposób w pełni uprawniony wywiódł, że skoro wnikliwe poszukiwania materiału dowodowego nie przyniosły zamierzonego rezultatu, to o okolicznościach nieudokumentowanych, a mających znaczenie w sprawie nie można mówić jako o niemających miejsca. Przede wszystkim kwestia ta odnosi się do zarzuconego braku owej rozprawy, która zdaniem WSA wyrażonym w prawomocnym wyroku z 21.01.2015 r., winna mieć miejsce przed wydaniem decyzji z 1983 r. Wprawdzie zachowane pośrednie dowody nie przesądzają o tym, by rozprawa ta miała miejsce, nie można jednak z pewnością wykluczyć, że się odbyła, choć brak na to zachowanych dowodów. Nie można też wykluczyć, że zostały na niej przedstawione opinie biegłych. Wbrew stanowisku skargi, obecnie w orzecznictwie przyjmuje się, iż wystarczające było przedstawienie opinii biegłych na rozprawie, a fizyczna obecność biegłych nie była na niej wymagana i nie może być rozważana w kontekście rażącego naruszenia prawa. Na marginesie zgodzić się należy z Ministrem, że ocena skutków prawnych nieprzeprowadzenia ponownej rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej bezpośrednio przed wydaniem decyzji, wywołuje rozbieżności interpretacyjne w orzecznictwie sądowoadministracyjnym. Uprzednio, na wcześniejszym etapie tego postępowania wywłaszczeniowo-odszkodowawczego dwie takie rozprawy miały miejsce, na co wskazał Minister, a pełnomocnik Skarżącego tego nie kwestionował. Odnotować przy tym należy, że już przed wydaniem częściowo reformatoryjnej decyzji Dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu Miasta [...], działającego z upoważnienia Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r., nr [...] przygotowana została i uwzględniona wycena biegłego [...] T. P. z [...].07.1985 r. i nie można wykluczyć, że kwota wskazana w tej wycenie odpowiadała kwocie wskazanej w decyzji z [...].07.1985 r. Hipotetyczny brak możliwości zapoznania się wszystkich uczestników z jej treścią, nie może przemawiać za nieważnością decyzji z 1985 r. w żądanym zakresie.
W świetle powołanego wyroku Trybunału, tym bardziej nie można było zignorować aktualnego stanowiska Sądów Administracyjnych, trafnie przywołanego przez Ministra, że w przypadku niemożności odnalezienia lub niezachowania się w całości akt archiwalnych dotyczących kontrolowanego orzeczenia (decyzji) po upływie znacznego okresu czasu (w rozważanym przypadku ponad 30 lat) ewentualne braki w materiale dowodowym należy interpretować na korzyść pozostawienia orzeczenia w obrocie prawnym. Nie można bowiem domniemywać zajścia przesłanek stwierdzenia nieważności decyzji w przypadku braku niezbitych dowodów na ich zaistnienie (por. wyrok NSA z dnia 30.10.2003 r., sygn. akt I SA 3087/01, LEX nr 149467, wyrok WSA w Warszawie z dnia 17.11.2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 1997/15, publ. orzeczenia.nsa.gov.pl, wyrok WSA w Warszawie z dnia 24.05.2013 r. sygn. akt I SA/Wa 191/13, publ. orzeczenia.nsa.gov.pl, wyrok WSA w Warszawie z dnia 15.02.2012 r. sygn. akt I SA/Wa 1763/11, publ. orzeczenia.nsa.gov.pl). Skoro zaś stroną decyzji Naczelnika Dzielnicy [....] z dnia [...].02.1979 r., był F. N., jak również był też stroną późniejszych decyzji, oznacza to, że organ wywłaszczeniowy od samego początku uznał go za stronę niniejszego postępowania, mimo iż jak wynika z treści postanowienia Sądu Rejonowego [...] z dnia [...].02.1993 r., sygn. Akt [...] F. N. nabył prawo własności przedmiotowej nieruchomości w drodze zasiedzenia z dniem [...].01.1982 r., a zatem 3 lata po wydaniu pierwszej decyzji. Wobec tego zasadnicze znaczenie ma fakt, iż F. N. nie złożył w toku postępowania odwołania od żadnej z tych decyzji, z czego wynika, że nie kwestionował ani tych decyzji, ani sposobu prowadzenia przez organ postępowania wywłaszczeniowo-odszkodowawczego. Nie ma zatem powodów, by w świetle tych okoliczności twierdzić, iż organ wywłaszczeniowy pominął F. N. jako stronę poprzez niezawiadomienie go o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego. Podzielić też należy stanowisko Ministra, że podstawą obliczenia wysokości odszkodowania za grunt był art. 8 ust. 8 pkt 3 ustawy z dnia 12 marca 1958 r., zgodnie z którym, jeżeli wywłaszczeniu podlegała część gruntu, a pozostała część wynosiła nie mniej niż powierzchnia działki normatywnej przyjętej w danej miejscowości pod budowę domu jednorodzinnego wolno stojącego, odszkodowanie obliczane było najwyżej do pięciokrotnej wysokości stawek ustalonych dla gruntu ornego klasy I w strefie ekonomicznej wielkomiejskiej (art. 8 ust. 8 pkt 1 lit. b). Podstawą tą było również zarządzenie Nr [...] Prezydenta [...] z dnia [...] listopada 1982 r. w sprawie wysokości stawek odszkodowania za wywłaszczone grunty na terenie miast województwa [...], przy uwzględnieniu obowiązującej od dnia 1 lipca 1983 r. ceny kontraktacyjnej żyta. Decyzją z dnia [...].07.1985 r. Dyrektor Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu Miasta [...] m.in. uchylił tę decyzję z dnia [...].10.1983 r. w części dotyczącej odszkodowania i orzekł o przyznaniu odszkodowania za grunt w kwocie [...] zł na rzecz nieustalonych współwłaścicieli. Z uzasadnienia tej decyzji wynika, iż powodem uchylenia wcześniejszej decyzji w części dotyczącej odszkodowania za grunt było zwiększenie powierzchni wywłaszczonego gruntu z [...] m² do [...] m², a także zmiana przepisów dotyczących stawek odszkodowań. Mianowicie od dnia 1 lipca 1985 r. obowiązywała nowa wyższa stawka za 1 m² w wysokości [...] zł. Prawidłowo więc wysokość odszkodowania za grunt obliczono poprzez proste działanie matematyczne tj. przemnożenie wielkości gruntu ([...]m²) przez wysokość stawki 275,50 zł ([...] m² x 275,50 zł = [....] zł). Taka też kwota została przyznana decyzją Prezydenta [...] z dnia [...].07.1985 r. nr [...]. Nie można więc stwierdzić, by wysokość odszkodowania nie została ustalona w prawidłowej wysokości, w oparciu o opinie biegłych i na podstawie ówcześnie obowiązujących przepisów prawa. Sąd podziela również ustalenia Ministra, że przedmiotem postępowania była nieruchomość o nieuregulowanym stanie prawnym. Jak wynika bowiem ze skróconego odpisu księgi wieczystej nr [...] w dziale III tej księgi figurowało ostrzeżenie o niezgodności stanu prawnego nieruchomości ze stanem rzeczywistym, gdyż udziały określone w postaci ułamków były określone nieprawidłowo. Poza tym, wiele osób wskazanych w księdze wieczystej nr [...] jako współwłaściciele nie żyło, a ich spadkobiercy nie ujawnili w tej księdze swoich praw do spadku. Dopiero zaś po 8 latach od wydania decyzji wywłaszczeniowej zakończyło się postępowanie sądowe o zasiedzenie części wywłaszczonej nieruchomości na rzecz F. N.. Nawet jeśli nie jest trafna uwaga Ministra, że skoro przepisy ustawy z 12 marca 1958 r. z jednej strony dopuszczały możliwość wywłaszczania nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym (art. 6 ust. 4, art. 28 ust. 1 w związku z art. 16 ust. 2), a z drugiej strony nakazywały wskazać osobę uprawnioną do otrzymania odszkodowania, to oznacza, że przepisy ustawy wywłaszczeniowej były w tym zakresie niejednoznaczne - figurujące w dziale III tej księgi wieczystej ostrzeżenie o niezgodności stanu prawnego nieruchomości ze stanem rzeczywistym, pozwalało na przyjęcie, że była to nieruchomość o nieuregulowanym stanie prawnym. Sąd w całości podziela też wywody Ministra co do braku zasadności zawieszenia tego wywłaszczeniowo-odszkodowawczego postępowania administracyjnego, co czyni zbędnym ich ponowne przytaczanie.
Z przytoczonych przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) - orzekł jak w sentencji
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło