I OSK 1559/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-07-12

Skład orzekający: Elżbieta Kremer, Zygmunt Zgierski, Ewa Kręcichwost-Durchowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy błąd w wykładni prawa przez sąd administracyjny, dotyczący zastosowania przepisu o stanie wyższej konieczności jako podstawy do odstąpienia od zatrzymania prawa jazdy, może stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej?
Ratio decidendi
Błąd w wykładni prawa, nawet jeśli prowadzi do nieprawidłowego zastosowania przepisu, nie może być utożsamiany z rażącym naruszeniem prawa, które jest przesłanką stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. Rażące naruszenie prawa wymaga oczywistej i niewątpliwej sprzeczności między treścią decyzji a przepisem prawa, który nie wymaga skomplikowanej wykładni. W przypadku, gdy przepis dopuszcza odmienną interpretację, błąd w jej zastosowaniu skutkuje co najwyżej uchyleniem decyzji, a nie stwierdzeniem jej nieważności.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła zatrzymania prawa jazdy kategorii B Ł. G. za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu uchyliło decyzję starosty i umorzyło postępowanie, uznając, że kierowca działał w stanie wyższej konieczności, ratując chore dziecko. Prokurator zaskarżył decyzję SKO, zarzucając rażące naruszenie prawa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie stwierdził nieważność decyzji SKO, podzielając argumentację prokuratora. Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną SKO, uchylił wyrok WSA i decyzję SKO, uznając, że błąd w wykładni prawa przez WSA nie stanowił podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji.
Rozstrzygnięcie
1) prostuje z urzędu oczywistą omyłkę pisarską w komparycji wyroku WSA; 2) uchyla zaskarżony wyrok WSA oraz zaskarżoną decyzję SKO; 3) oddala wniosek SKO o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Elżbieta Kremer (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Zygmunt Zgierski Sędzia del. WSA Ewa Kręcichwost-Durchowska po rozpoznaniu w dniu 12 lipca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 7 marca 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 1159/18 w sprawie ze skargi Prokuratora Rejonowego w Mielcu na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy kategorii B 1) prostuje z urzędu oczywistą omyłkę pisarską zawartą w komparycji wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 7 marca 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 1159/18 w ten sposób, że w miejsce słów: "na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie" wpisuje: "na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu"; 2) uchyla zaskarżony wyrok oraz zaskarżoną decyzję; 3) oddala wniosek Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 7 marca 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 1159/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, po rozpoznaniu skargi Prokuratora Rejonowego w Mielcu, stwierdził nieważność decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu z dnia [...] lipca 2018 r. w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy kategorii B. Wyrok zapadł na tle następujących okoliczności sprawy: Zawiadomieniem z dnia 27 maja 2018 r. Komendant Wojewódzki Policji w Rzeszowie, poinformował Starostę Mieleckiego, że Ł. G. w dniu 27 maja 2018 r. prowadził pojazd z prędkością przekraczającą dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Następnie decyzją z dnia [...] lipca 2018 r. Starosta Powiatu Mieleckiego orzekł o zatrzymaniu Ł. G. prawa jazdy kat. B wydane w dniu 16 listopada 2007 r. przez Starostę Mieleckiego, na okres trzech miesięcy, tj. od dnia 27 maja 2018 r. do dnia 27 sierpnia 2018 r. włącznie. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu organ wskazał, że w sprawie nie zostały spełnione przesłanki do uznania wskazywanej przez Ł. G. sytuacji za stan wyższej konieczności. Odwołanie od tej decyzji złożył Ł. G. Decyzją z dnia [...] lipca 2018 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu uchyliło zaskarżoną decyzję i jednocześnie umorzyło postępowanie organu I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy wyjaśnił, że ustawodawca realizując zalecenia wynikające z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2016 r. sygn. K 24/15 wprowadził do ustawy o kierujących pojazdami art. 102 ust. 1aa (na podstawie ustawy z dnia 12 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami; Dz. U. z 2018 r., poz. 1099), dopuszczający wyjątek od zasady zatrzymania prawa jazdy w przypadku przekroczenia prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Następuje to w sytuacji, gdy kierujący pojazdem dopuszcza się naruszenia o którym mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5, działając w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze po analizie materiału zgromadzonego w sprawie uznało, że zachowanie odwołującego odpowiada normie art. 102 ust. 1aa ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Podało, że jest on ojcem małoletniego A. G. (3 lata). Dnia 27 maja 2018 r. o godz. 11:56 matka dziecka wezwała karetkę, gdyż dziecko źle się poczuło po podaniu antybiotyku (karta zlecenia wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego). Z wyjaśnień odwołującego wynikało, że w trakcie prowadzenia pojazdu został poinformowany przez żonę, że syn źle się poczuł, a pod jej opieką jest jeszcze ich córka w wieku 1,5 roku. Jak zaznaczył organ do przekroczenia prędkości doszło w miejscowości R. o godz. 12:12 dnia 27 maja 2018 r. W ocenie Kolegium analiza czasu zdarzeń wykazała, że powyższe okoliczności miały wpływ na przekroczenie prędkości. Stan zdrowia dziecka i fakt wezwania karetki pogotowia świadczą, że dziecku groziło realne niebezpieczeństwo. Nie bez znaczenia jest fakt, że bez opieki mogło zostać drugie małoletnie, półtoraroczne dziecko. Informacja o takim stanie i reakcja na te informacje wypełnia, zdaniem Kolegium, zapis pozwalający na odstąpienie od zatrzymania prawa jazdy. W sprawie nastąpił zbieg czasowy zdarzeń, tj. niebezpieczeństwo zagrażające życiu i zdrowiu dziecka i naruszenie zasad ruchu drogowego. Ojciec dziecka został poinformowany o pogarszającym się stanie małoletniego syna przez matkę dziecka i podjął działania zmierzające do ratowania zdrowia i życia dziecka, w tej sytuacji zostały naruszone zasady ruchu drogowego. Te okoliczności, zdaniem organu, uzasadniają zastosowanie instytucji odstąpienia od zatrzymania prawa jazdy. Skargę na powyższą decyzję złożył Prokurator Rejonowy w Mielcu, wnioskując o stwierdzenie jej nieważności. Decyzji zarzucono rażące naruszenie prawa materialnego, tj. art. 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami poprzez jej wydanie wbrew przesłankom zawartym w ww. przepisie i uznanie, że zachowanie Ł. G. odpowiada normie tego przepisu oraz, że działał on w stanie wyższej konieczności, co pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu, a co w konsekwencji doprowadziło do uchylenia decyzji Starosty i umorzenia postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie stwierdzając nieważność zaskarżonej decyzji wyjaśnił, że została ona wydana z rażącym naruszeniem art. 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami. Sąd zauważył, że Ł. G. nie kwestionował faktu przekroczenia przez siebie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym, natomiast nie zgadzał się z nieprawidłowym – jego zdaniem – nieuwzględnieniem przez organ I instancji faktu, że przekraczając prędkość znajdował się w stanie wyższej konieczności. Mając na uwadze powyższe wyjaśniono, że istotę stanu wyższej konieczności wyjaśnia art. 16 § 1 Kodeksu wykroczeń. W powołanym przepisie o stanie wyższej konieczności posłużono się zasadą subsydiarności oraz zasadą proporcjonalności. W ocenie Sądu lektura akt administracyjnych i uzasadnienie skargi prowadzi do wniosku, że Ł. G. w okolicznościach poprzedzających zatrzymanie mu prawa jazdy nie działał w warunkach stanu wyższej konieczności w rozumieniu ww. przepisu. Nie był zmuszony do narażenia zdrowia i życia innych użytkowników drogi dla ratowania dobra o takiej samej wartości, a przekroczenie dopuszczalnej prędkości nie było jedyną możliwość formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu. Nie budzi wątpliwości, że dziecko (A. G.) nie znajdowało się w samochodzie w stanie zagrażającym życiu i zdrowiu, lecz w domu pod opieką matki. Ł. G. w rozmowie telefonicznej polecił żonie wezwanie karetki pogotowia, co ona uczyniła jeszcze przed jego zatrzymaniem. Stan zdrowia dziecka nie powodował bezpośredniego niebezpieczeństwa dla jego życia, nie wymagało hospitalizacji, podano paracetamol (karta pogotowia ratunkowego z dnia 27 maja 2018 r.). Samo dążenie Ł. G. do uspokojenia matki dziecka i podjęcia nad nim opieki nie stanowiło stanu, w którym swoim zachowaniem mógł w usprawiedliwiony sposób narażać współmierne z tym dobra – życia i zdrowia pozostałych użytkowników drogi, po której poruszał się. Podzielając zatem argumentację przedstawioną w skardze Sąd stwierdził, że wykazuje ona, że treść zaskarżonej decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią przepisu art. 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami, nie budzącego wątpliwości co do jego rozumienia. W konsekwencji, zdaniem Sądu, powołanie się na przesłankę rażącego naruszenia prawa przy wydaniu zaskarżonej decyzji było prawidłowe i zasługuje na akceptację. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu, zarzucając naruszenie: 1) art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez wadliwość uzasadnienia wyroku, gdyż sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku; 2) błędne zastosowanie przepisu prawa materialnego, tj. art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 102 ust. 1aa ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U z 2019 r., poz. 341), dalej powoływanej jako "u.k.p.", o którego stopień naruszenia toczy się spór i w konsekwencji błędne przyjęcie ze decyzja Kolegium rażąco narusza prawo. W uzasadnieniu skarżący kasacyjnie wskazał, że stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie stwierdzające nieważność decyzji z powodu rażącego naruszenia prawa, nie znajduje oparcia w ukształtowanej orzecznictwie sądów administracyjnych. Skarżący kasacyjnie zauważył, że rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. zachodzi wtedy, gdy treść decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią przepisu prawa i gdy charakter tego naruszenia powoduje, że owa decyzja nie może być akceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa. W kontekście powyższego tak naprawdę nie wiadomo na czym ma polegać naruszenie przez Kolegium art. 102 ust. 1aa u.k.p. w stopniu powodującym nieważność wydanej przez ten organ decyzji. Lektura uzasadnienia decyzji dowodzi tylko faktu przeprowadzenia przez ten organ postępowania odwoławczego i wyciągnięcia takich a nie innych wniosków. Kolegium wyprowadziło wprawdzie z ustalonego stanu faktycznego wnioski odmienne od tych wyciągniętych przez organ I instancji, jednakże to uprawnienie organu odwoławczego wynika z istoty postępowania dwuinstancyjnego. Na tle bowiem ustalonego stanu faktycznego (obawa o życie i zdrowie małoletnich dzieci), istnieje możliwość rozbieżnej interpretacji konkretnej normy, czyli można podjąć na jej tle rozstrzygnięcia o różnej treści, a dla każdego z takich rozstrzygnięć można znaleźć oparcie na prawidłowej wykładni argumenty, to w takiej sytuacji żadnego z takich rozstrzygnięć nie można kwalifikować jako wydanego z rażącym naruszeniem prawa. W przedmiotowej sprawie, w ocenie skarżącego kasacyjnie, zaistniało bezpośrednie niebezpieczeństwo w postaci zagrożenia życia dziecka A. G. i brak opieki nad drugim małoletnim dzieckiem półtoraroczną J. G. - i nie dało się go uniknąć inaczej, jak tylko poprzez poświęcenie innego dobra chronionego prawem, tj. przekroczenia dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym. Fakt wezwania i przybycia zespołu medycznego do chorego dziecka miał wszak miejsce i tylko dowodzi zaistnienia realnego niebezpieczeństwa o charakterze bezpośrednim. Zatem stan faktyczny jest bezsporny. Zdaniem autora skargi kasacyjnej nie sposób zatem zrozumieć, dlaczego Sąd I instancji poprzez stwierdzenie nieważności przedmiotowej decyzji, niweluje możliwość dokonania przez organ odwoławczy swobodnej oceny dowodów, po uprzednim dokładnym wyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy. O przekroczeniu granic prawa do oceny dowodów można mówić wtedy, gdy organ administracji pozostawia poza swoimi rozważaniami argumenty podnoszone przez stronę i pomija istotne dla sprawy materiały dowodowe lub dokonuje ich oceny wbrew zasadom logiki lub doświadczenia życiowego. Kolegium nie tylko oceniło poszczególne dowody z osobna oraz wszystkie dowody we wzajemnej łączności ale także dało temu wyraz w uzasadnieniu decyzji, wskazując, że rządząca stanem wyższej konieczności zasada subsydiarności polega na tym, że ratować zagrożone dobro przez poświęcenie innego dobra można tylko wtedy, gdy nie istnieje inny sposób odwrócenia zagrożenia. A postawienie zarzutu rażącego naruszenia prawa - jak uczynił to Sad I instancji - musi być związane z konkretnym przepisem, którego treść nie budzi wątpliwości, a interpretacja w zasadzie nie wymaga sięgania po inne metody wykładni poza językową. W ocenie skarżącego kasacyjnie w wyroku Sądu I instancji brak jest uzasadnienia dlaczego naruszenie prawa w niniejszej sprawie ma charakter rażący poza ogólnym stwierdzeniem, że należy podzielić argumentację przedstawiona w skardze, ponieważ wykazuje ona, iż treść zaskarżonej decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią art. 102 ust. 1aa u.k.p., nie budzącego wątpliwości co do jego rozumienia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu podkreśliło, że wbrew art. 141 § 4 P.p.s.a. uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wyjaśnienia podstawy prawnej oraz przesłanek, którymi kierował się Sąd I instancji stwierdzając nieważność zaskarżonej decyzji. W rozpoznawanej sprawie nie zaistniały także powody do zastosowania art. 145 § pkt 2 P.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Nie można bowiem dopatrzeć się zaistnienia przesłanki nieważności decyzji wydanej w postępowaniu prowadzonym przez organ, o jakiej mowa w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., w tym rażącego naruszenia art. 102 ust. 1aa u.k.p. Wskazując na powyższe Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu wniosło o: 1) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i wydanie orzeczenia reformatoryjnego poprzez oddalenie skargi, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku przekazania sprawy do ponownego rozpoznania; 2) zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych w tym kosztów postępowania kasacyjnego. Ponadto skarżący kasacyjnie oświadczył, że zrzeka się rozprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329 ze zm.), dalej powoływanej jako "P.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. W niniejszej sprawie pełnomocnik skarżącego kasacyjnie – na podstawie art. 176 § 2 P.p.s.a. – zrzekł się rozprawy, a pozostałe strony w ustawowym terminie nie zawnioskowały o jej przeprowadzenie więc rozpoznanie skargi kasacyjnej nastąpiło na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z art. 182 § 2 i 3 P.p.s.a. Mając na uwadze, że w skardze kasacyjnej podniesione zostały zarzuty dotyczące zarówno naruszenia przepisów postępowania jak i przepisów prawa materialnego, w pierwszej kolejności należy się odnieść do zarzutów procesowych, tj. art. 141 § 4 P.p.s.a. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu w ramach naruszenia ww. przepisu zarzuciło wadliwość uzasadnienia wyroku, gdyż w jego ocenie sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu zauważyć trzeba, że zgodnie z art. 141 § 4 P.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. może być zatem skutecznie podniesiony, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania, przy czym naruszenie to musi być na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Za jego pomocą nie można natomiast skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego, czy też stanowiska co do wykładni, bądź zastosowania prawa materialnego. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi wynikające z art. 141 § 4 P.p.s.a., zawiera bowiem wszystkie elementy w nim wymienione. W szczególności Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w rozważaniach odwołał się do treści skargi Prokuratora Rejonowego w Mielcu i uznał, że Ł. G. w okolicznościach poprzedzających zatrzymanie mu prawa jazdy nie działał w warunkach stanu wyższej konieczności w rozumieniu art. 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami. Zdaniem Sądu nie był zatem zmuszony do narażenia zdrowia i życia innych użytkowników drogi dla ratowania dobra o takiej samej wartości, a przekroczenie dopuszczalnej prędkości nie było jedyną możliwą formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu. Podzielając argumentację przedstawioną przez Prokuratora w skardze Sąd wyjaśnił, że treść zaskarżonej decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią przepisu art. 102 ust. 1aa ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, nie budzącego wątpliwości co do jego rozumienia. W konsekwencji, zdaniem Sądu, powołanie się na przesłankę rażącego naruszenia prawa przy wydaniu zaskarżonej decyzji było prawidłowe i zasługuje na akceptację. Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku pozwala na ustalenie przesłanek rozstrzygnięcia. Istotnie, nie zawiera ono pogłębionej analizy przyczyn stwierdzenia nieważności decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu, jednakże zawiera wszystkie elementy, o których mowa w art. 141 § 4 P.p.s.a. i poddaje się kontroli instancyjnej. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. należy zatem uznać za nieusprawiedliwiony. Zasadnie natomiast autor skargi kasacyjnej zarzucił naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami. Nie sposób bowiem podzielić stanowiska Sądu I instancji, że dostrzeżone wady decyzji organu odwoławczego winny skutkować stwierdzeniem nieważności zakwestionowanego rozstrzygnięcia, a nie jego uchyleniem. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym o rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. nie można mówić, gdy na gruncie określonej regulacji prawnej możliwe jest dokonywanie jej odmiennej wykładni. Przy czym o rażącym naruszeniu prawa decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze – skutki, które wywołuje decyzja. Oczywistość naruszenia prawa polega na rzucającej się w oczy sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. W sposób rażący może zostać naruszony wyłącznie przepis, który może być stosowany w bezpośrednim rozumieniu, to znaczy taki, który nie wymaga stosowania wykładni prawa (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lutego 2005 r. sygn. akt OSK 1134/04, z dnia 19 września 2007 r. sygn. akt II OSK 1227/06 oraz z dnia 8 kwietnia 2014 r. sygn. akt II FSK 1179/12; dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych – http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W odniesieniu do decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu tego rodzaju sytuacja nie wystąpiła. Sąd I instancji, powołując się na dokonaną analizę prawną i wykładnię art. 102 ust. 1aa u.k.p. uznał, że w zaskarżonej decyzji doszło do rażącego naruszenia prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyjaśnił przy tym istotę stanu wyższej konieczności zawartą art. 16 § 1 Kodeksu wykroczeń, wskazując że zaistnienie stanu wyższej konieczności, w świetle ww. przepisu warunkują określone przesłanki, tj.: 1) bezpośrednie niebezpieczeństwo; 2) grożące dobru chronionemu prawem; 3) niebezpieczeństwa tego nie można inaczej uniknąć niż przez poświęcenie innego dobra chronionego prawem (zasada subsydiarności); 4) osoba poświęcająca to dobro działa w celu uchylenia owego niebezpieczeństwa; 5) dobro poświęcone przedstawia mniejszą wartość niż dobro ratowane (zasada proporcjonalności). W ocenie Sądu I instancji, Ł. G. w okolicznościach poprzedzających zatrzymanie mu prawa jazdy nie działał w warunkach stanu wyższej konieczności w rozumieniu ww. przepisu. Nie był zmuszony do narażenia zdrowia i życia innych użytkowników drogi dla ratowania dobra o takiej samej wartości, a przekroczenie dopuszczalnej prędkości nie było jedyną możliwą formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu. Skoro jednak do takiego wniosku Sąd doszedł w następstwie dokonania wykładni przepisów, to nie można było jednocześnie uznać, że przepis stanowiący podstawę prawną decyzji jest jasny i oczywisty, a jego naruszenie nosi znamiona rażącego naruszenia prawa. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego treść normy prawnej zawartej w art. 101 ust. 1aa u.k.p. nie jest oczywista. Przepis ten nie odpowiada wprost na pytanie w jakich okolicznościach należy przyjąć działanie w stanie wyższej konieczności uzasadniające odstąpienie od zatrzymania prawa jazdy. Jak natomiast wskazano wyżej błąd w wykładni prawa nie może zostać uznany za rażące naruszenie prawa. Z powyższych względów za usprawiedliwiony należy uznać zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 101 ust. 1aa u.k.p. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zakresie w jakim jej autor zarzucił, że w sprawie nie zaistniały powody do zastosowania art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a. Jednocześnie, skład orzekający w niniejszej sprawie podziela zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanowisko, że Ł. G. w okolicznościach poprzedzających zatrzymanie prawa jazdy nie działał w warunkach stanu wyższej konieczności w rozumieniu art. 101 ust. 1aa u.k.p. Należy zauważyć, że materialnoprawną podstawą wydanych w sprawie decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Zgodnie z art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy lub pozwolenia na kierowanie tramwajem, w przypadku gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Stosownie natomiast do treści art. 102 ust. 1aa u.k.p. przepisów ust. 1 pkt 4 i 5 nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem dopuścił się naruszenia, o którym mowa w tym przepisie, działając w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego. Przepis ten wprowadza zatem wyjątek od obligatoryjnego zatrzymania prawa jazdy w przypadkach przewidzianych w pkt 4 i 5 ust. 1 art. 102 ustawy o kierujących pojazdami. Regulacja dotycząca wprowadzenia wyjątku od zasady zatrzymania prawa jazdy z uwagi na przekroczenie dopuszczalnej prędkości na terenie zabudowanym została wprowadzona w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2016 r. sygn. akt K 24/15 (Dz. U. z 2016 r., poz. 2197, publ. OTK-A 2016/77), w którym Trybunał orzekł m.in., że art. 102 ust. 1 pkt 4 i ust. 1c ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2016 r., poz. 627 ze zm.) w związku z art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.) w zakresie, w jakim nie przewiduje sytuacji usprawiedliwiających - ze względu na stan wyższej konieczności - kierowanie pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, jest niezgodny z art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny w swoich rozważaniach wskazał, że organ stosujący sankcję administracyjną w postaci zatrzymania prawa jazdy, jak również organ kontrolujący zasadność podjęcia tej decyzji, powinny mieć możliwość rozważenia wszystkich tych okoliczności składających się na sytuację stanu wyższej konieczności i w razie stwierdzenia ich wystąpienia - możliwość odstąpienia od wymierzenia sankcji z jednoczesnym przytoczeniem powodów wydania decyzji takiej treści w uzasadnieniu decyzji. Trybunał zaznaczył, że "stan wyższej konieczności" nie może być jednak rozumiany szeroko ani utożsamiany ze "szczególnie uzasadnionymi przypadkami". Zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie na obszarze zabudowanym prędkości dopuszczalnej o ponad 50 km/h służy bowiem poprawie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a tym samym zwiększeniu ochrony życia i zdrowia uczestników tego ruchu. To oznacza, że powołanie się na stan wyższej konieczności uzasadniający odstąpienie od zatrzymania prawa jazdy osobie, która nadmiernie przekroczyła prędkość, powinno być zastrzeżone przez ustawodawcę tylko dla takiej sytuacji, gdy owo przekroczenie prędkości usprawiedliwione jest potrzebą ratowania życia i zdrowia. W treści uzasadnienia Trybunał posłużył się takimi przykładami, jak przewożenie samochodem do szpitala osoby chorej znajdującej się w stanie zagrażającym jej życiu albo kobiety ciężarnej, u której rozpoczęła się akcja porodowa, albo przejazd lekarza do osoby będącej w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Mając na uwadze treść uzasadnienia Trybunału Konstytucyjnego wywieść można, że istoty stanu wyższej należy poszukiwać, na co zasadnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, w treści art. 16 § 1 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane. Zatem zaistnienie stanu wyższej konieczności, w świetle cytowanego przepisu zachodzi wówczas, gdy pojawia się niebezpieczeństwo grożące dobru chronionemu prawem i dysponent tego dobra chciałby przeciwstawić się temu niebezpieczeństwu w ten sposób, że poświęca inne dobro dla ratowania dobra zagrożonego. Jest to szczególny przypadek kolizji dóbr, wartości, interesów. Ratowanie dobra zagrożonego niebezpieczeństwem jest możliwe przez poświęcenie innej wartości, innego dobra dla ochrony dobra zagrożonego. Ochrona wartości zagrożonej jest możliwa, gdy grożące niebezpieczeństwo ma charakter bezpośredni. Bezpośredniość niebezpieczeństwa oznacza jego aktualne, realne istnienie w danym czasie. W przepisie o stanie wyższej konieczności posłużono się zasadą subsydiarności oraz zasadą proporcji dóbr. Zasada subsydiarności oznacza, że wolno w celu ratowania jednej wartości poświęcić inną wartość (dobro), jeżeli tego niebezpieczeństwa nie można uniknąć inaczej. Poświęcenie dobra jednego dla ratowania drugiego musi być w danych okolicznościach jedyną możliwą formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu. W rozpoznawanej sprawie właściwie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uznał, że przekroczenie przez Ł. G. dopuszczalnej prędkości nie było jedyną możliwą formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu. Należy zauważyć, że ze zgromadzonych w aktach sprawy materiałów wynika, że Ł. G. dopuścił się naruszenia przepisów ruchu drogowego polegającego na kierowaniu pojazdem w terenie zbudowanym z prędkością 119 km/h w dniu 27 maja 2018 r. o godz. 12:12 w miejscowości R. (na wysokości restauracji [...]), tj. w odległości prawie 15 km od miejsca zamieszkania ([...]), w którym przebywała jego żona – J. G. wraz z chorym dzieckiem. Powyższe oznacza, że kierowca nie był w stanie dotrzeć natychmiast do chorego syna, a właściwym było wezwanie pogotowania ratunkowego (co bezspornie w sprawie uczyniono), które szybciej niż uczestnik postępowania i fachowo mogło udzielić pomocy. Przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym nie było zatem jedynym sposobem na zapewnienie pomocy dziecku. Z karty zlecenia wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego wynika, że zgłoszenie konieczności udzielenia pomocy przyjęto o godz. 11:56, natomiast wyjazd karetki nastąpił o godz. 12:01, tj. przed dopuszczeniem się przez kierowcę naruszenia przepisów ruchu drogowego i jego zatrzymaniem. Istotnie, jak wskazywał Ł. G. na etapie postępowania przed organami administracji, dyspozytor może odmówić przyjazdu karetki pogotowia. Obowiązkiem dyspozytora jest wówczas podanie przyczyn odmowy. W razie wątpliwości dyspozytor może także poprosić o konsultację odnośnie konkretnego przypadku. Może skonsultować problem z lekarzem dyżurnym, który został wyznaczony przez dysponenta jednostki, lub lekarzem koordynatorem ratownictwa medycznego. Na żadnym etapie postępowania Ł. G. nie podnosił jednak aby taka sytuacja miała miejsce w analizowanej sprawie, natomiast z akt wynika, że od momentu przyjęcia wezwania do wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego upłynęło 5 minut, tj. wyjazd karetki nastąpił bezzwłocznie. Sąd prawidłowo także stwierdził, że stan zdrowia A. G. - syna skarżącego nie powodował bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia. Karta medycznych czynności ratunkowych wskazuje, że dziecko w momencie wykonania badania przez zespół ratownictwa medycznego było przytomne, zorientowane, bez zmian skórnych i wysiłku oddechowego. W związku z wysoką temperaturą podano dziecku lek (paracetamol), jednakże nie zaistniała konieczność jego przewiezienia do szpitala. Słuszna jest zatem ocena, że skarżący nie był zmuszony do narażenia zdrowia i życia innych użytkowników drogi dla ratowania dobra o takiej samej wartości, by odsunąć bezpośrednio grożące niebezpieczeństwo. Mając powyższe na uwadze uznać należy, że zasadnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie ocenił, że Ł. G. w okolicznościach poprzedzających zatrzymanie mu prawa jazdy nie działał w warunkach stanu wyższej konieczności, a zatem nie została spełniona przesłanka, o której mowa w art. 101 ust. 1aa u.k.p. Z uwagi na wcześniejsze rozważania dostrzeżonej wady decyzji nie można było jednakże uznać za naruszającej prawo w sposób rażący, który uzasadniał stwierdzenia jej nieważności. Z tych względów, uznając że istota sporu w niniejszej sprawie dotyczyła kwestii materialnprawnych, Naczelny Sąd Administracyjny zdecydował się zastosować art. 188 P.p.s.a. zgodnie z którym w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Ponownie prowadząc postępowanie organ odwoławczy uwzględni wskazania i ocenę prawną zawartą w niniejszym wyroku. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. orzekł o uchyleniu zaskarżonego wyroku oraz zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu (punkt drugi wyroku). Jednocześnie wobec stwierdzenia oczywistej omyłki w komparycji wyroku Sądu I instancji w zakresie wskazania skarżonego organu ("Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie" zamiast "Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu") Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 156 § 3 w zw. z art. 156 § 1 P.p.s.a. sprostował z urzędu w tym zakresie zaskarżone orzeczenie (punkt pierwszy wyroku). Orzeczenie o kosztach postępowania (pkt 3 sentencji wyroku) uwzględnia stanowisko zawarte w uchwale 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 lipca 2017 r. sygn. akt I OPS 1/17, zgodnie z którą prokurator, który działając na prawach strony na podstawie art. 8 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zainicjował postępowanie sądowoadministracyjne lub zgłosił w nim udział w interesie ogólnym - w celu ochrony praworządności, nie może zostać obciążony kosztami postępowania sądowoadministracyjnego. W tej sprawie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie wniósł Prokurator Rejonowy w Mielcu. Mimo, że w wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej wniesionej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu – uchylony został wyrok Sądu I instancji uwzględniający skargę, to – z uwagi na powyższe stanowisko, brak było podstaw do zastosowania art. 203 pkt 2 P.p.s.a. i obciążenia prokuratora kosztami postępowania kasacyjnego.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło