I GZ 139/19

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2019-05-10

Skład orzekający: Lidia Ciechomska - Florek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba strony, potwierdzona zaświadczeniem lekarskim, stanowi okoliczność wyłączającą winę w uchybieniu terminu do wniesienia skargi w postępowaniu sądowoadministracyjnym, zwłaszcza gdy choroba ma charakter przewlekły, a wskazania lekarskie pozwalają na poruszanie się?
Ratio decidendi
Choroba strony, nawet potwierdzona zaświadczeniem lekarskim, nie zawsze stanowi okoliczność wyłączającą winę w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Aby przywrócić termin, strona musi wykazać, że choroba miała charakter nagły i niespodziewany, uniemożliwiając jej dokonanie czynności procesowej, a także że nie mogła skorzystać z pomocy innej osoby. Sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim, zwłaszcza gdy wskazania lekarskie pozwalają na poruszanie się, nie jest tożsamy z brakiem winy, szczególnie w przypadku przedsiębiorcy, który powinien zapewnić ciągłość prowadzenia spraw.
Stan faktyczny
Skarżący T.T. złożył skargę wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia skargi po upływie ustawowego terminu. Skarżący powołał się na chorobę jako przyczynę uchybienia terminu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odmówił przywrócenia terminu, uznając, że choroba skarżącego nie stanowiła okoliczności wyłączającej winę. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał zażalenie na to postanowienie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Lidia Ciechomska - Florek po rozpoznaniu w dniu 10 maja 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia T.T. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 22 marca 2019 r. sygn. akt III SA/Łd 166/19 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi T. T. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Łodzi z dnia [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie podatku akcyzowego postanawia: oddalić zażalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi postanowieniem z 22 marca 2019 r., sygn. akt III SA/Łd 166/19 po rozpoznaniu wniosku T. T. odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Łodzi z dnia [...] września 2018 r., znak [...] w przedmiocie podatku akcyzowego. W uzasadnieniu postanowienia Sąd I instancji wskazał, że przesyłka zawierająca zaskarżoną decyzję została doręczona skarżącemu w trybie określonym w art. 150 § 1-4 Ordynacji podatkowej, 1 października 2018 r. (w poniedziałek). Przesyłka była dwukrotnie awizowana - pierwsze awizo 17 września 2018 r., powtórne awizo 25 września 2018 r. Wobec jej niepodjęcia przez T. T., 2 października 2018 r. została zwrócona organowi II instancji. W tej sytuacji trzydziestodniowy termin do wniesienia skargi, o którym stanowi art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.), upłynął 31 października 2018 r. (w środę). Skargę wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu skarżący złożył dopiero 30 stycznia 2019 r. wskazując, że o zaskarżonej decyzji dowiedział się 25 stycznia 2019 r. Wskazał, że w czasie awizacji przesyłki zawierającej decyzję z 10 września 2018 r. oraz w czasie biegu terminu do wniesienia skargi był chory. Nie miał możliwości odebrania przesyłki i złożenia w terminie skargi. Choroba potwierdzona zaświadczeniem lekarskim stanowi okoliczność wskazującą na brak winy w uchybieniu terminu. Sąd I instancji w uzasdnieniu zaskarżonego postanowienia stwierdził, że tylko nagła choroba stanowi przesłankę do przywrócenia terminu do dokonania określonej czynności procesowej, jednak muszą zostać spełnione określone warunki. Przede wszystkim musi wystąpić takie pogorszenie stanu zdrowia, którego nie dało się przewidzieć. Poza tym strona musi wykazać, że stan zdrowia w okresie przewidzianym na dokonanie czynności, której terminowi uchybiono, uniemożliwiał jej prowadzenie spraw i dokonywanie czynności osobiście, jak również wykluczał możliwość posłużenia się inną osobą. Nawet najpoważniejsza bowiem choroba o charakterze przewlekłym, o ile strona ma obiektywne możliwości podjęcia określonych czynności w postępowaniu sądowym, nie może być traktowana jako okoliczność wskazująca na to, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminu było niezawinione (por. postanowienia NSA: z 17 października 2013 r., I FZ 397/13; z 3 października 2013 r., I FZ 410/13; z 4 kwietnia 2012 r., II OZ 245/12). W orzecznictwie przyjmuje się zatem, że aby uznać, iż choroba strony działającej w postępowaniu osobiście mogła stanowić przesłankę do przywrócenia terminu, muszą zostać spełnione określone warunki. Przede wszystkim choroba musi mieć charakter niespodziewany, a strona winna uprawdopodobnić, że w okresie otwartym do dokonania czynności stan zdrowia uniemożliwiał jej prowadzenie swoich spraw i dokonywanie czynności. Zatem okoliczności wyłączającej brak winy w uchybieniu terminu, co do zasady, nie będzie stanowiła choroba przewlekła, chyba że w danym okresie nastąpiło nagłe pogorszenie stanu zdrowia w związku z zaostrzeniem się objawów choroby (por. postanowienie NSA z 10 października 2018 r., II OZ 934/18). W ocenie Sądu I instancji nie można jednak uznać, że skarżący uprawdopodobnił, iż choroba, na którą się powołał we wniosku o przywrócenie terminu, stanowi okoliczność wyłączającą brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Z załączonych do wniosku zaświadczeń lekarskich wynika jedynie, że choroba ta trwała nieprzerwanie dłuższy okres czasu, tj. od [...] czerwca do [...] grudnia 2018 r., a lekarz je wystawiający w rubryce dotyczącej wskazań lekarskich wpisał "2", co oznacza "chory może chodzić". W uzasadnieniu wniosku skarżący poza ogólnikowym powołaniem się na swoją chorobę nie wskazał natomiast żadnych innych okoliczności, które miałyby świadczyć o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Skarżący nie opisał swojej sytuacji. Nie wyjaśnił, co to była za choroba. Nie wskazał, że w czasie choroby trwającej już od [...] czerwca 2018 r. znajdował się w stanie i okolicznościach, który uniemożliwiały mu prowadzenie spraw i dokonywanie czynności osobiście, jak również wykluczały możliwość posłużenia się inną osobą. Nie powołał się na nagłe pogorszenie stanu zdrowia w okresie, kiedy upływał termin do wniesienia skargi. Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł T. T. wnosząc o uchylenie postanowienia z dnia 22 marca 2019 r. oraz zasądzenie kosztów postępowania. W uzasdnieniu zażalenia wskazał, że system prawa musi być spójny, a przyjęcie tezy WSA o tym, że w czasie zwolnienia lekarskiego, z którego korzysta strona, nie stanowi usprawiedliwionej przyczyny niepodjęcia czynności procesowej bez swej winy, gdyż strona w tym czasie powinna prowadzić swe zawodowe sprawy tak, jakby była zdrowa, kłóci się ze stanowiskiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który mając wiedzę o tym, że w czasie zwolnienia lekarskiego ubezpieczony pracuje składając skargi, wnioski, czy odwołania, prowadząc aktywnie procesy sądowe, czy sądowoadministracyjne, bez większych wątpliwości uznałby, ze zwolnienie lekarskie nie jest wykorzystywane we właściwym celu. Odnosząc się do twierdzenia WSA, że przewlekła choroba tylko wówczas mogłaby stanowić uzasadnioną podstawę przywrócenia terminu, gdyby skarżący wykazał wystąpienie nagłego pogorszenia się jego stanu zdrowia skarżący wskazał, że takie założenie nie ma normatywnego usprawiedliwienia, lecz stanowi wyłącznie interpretację, która w istocie zmierza do ograniczenia skarżącemu prawa do sądu. Skarżący nie ma możliwości wykazania, że w określonym czasie podczas zwolnienia lekarskiego, a zatem w czasie choroby, wystąpiło nagłe pogorszenie się jego stanu zdrowia. Korzystając ze zwolnienia lekarskiego na czas choroby skarżący poddawał się leczeniu, rehabilitacji, więc niniejszym potwierdza, że nie miał możliwości osobiście prowadzić swoich spraw, nie miał też możliwości skorzystania z pomocy innej osoby, ponieważ swą działalność prowadzi jednoosobowo. W konsekwencji przyjęcie, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swej winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, jest w okolicznościach sprawy nie tylko błędne, ale i krzywdzące, a dodatkowo WSA nakłania stronę do korzystania ze zwolnienia lekarskiego niezgodnie z jego celem sugerując stronie pracę w czasie, gdy powinna się leczyć zgodnie ze wskazaniami lekarskimi. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 85 p.p.s.a. czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Instytucją procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonania określonej czynności procesowej, jest instytucja przywrócenia terminu. Zgodnie z treścią art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, zaś w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1 i 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że o braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu do dokonania czynności procesowej można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody niedającej się przezwyciężyć. Oceniając wystąpienie powyższej przesłanki, Sąd obowiązany jest przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o własne interesy (por. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis 2012, s. 270, uw. 5; M. Jagielska, A. Wiktorowska, P. Wajda, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod redakcją R. Hausera, M. Wierzbowskiego, C. H. Beck 2013, s. 444-446, nb 4; postanowienie NSA z dnia 12 czerwca 2008 r., sygn. akt II OZ 580/08). Oznacza to, że strona składająca wniosek, celem uprawdopodobnienia braku swojej winy w uchybieniu terminu, powinna wskazać na okoliczności, które nastąpiły nagle i niespodziewanie, uniemożliwiając prawidłowe dokonanie czynności procesowej. Przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (postanowienie NSA z dnia 10 września 2010 r., sygn. akt II OZ 849/10). Przy ocenie winy lub jej braku w uchybieniu terminowi do dokonania czynności procesowej, należy brać pod rozwagę także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 października 1998 r., sygn. akt II CKN 8/98, Lex nr 50679). Przenosząc powyższe rozważania natury ogólnej na grunt niniejszej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że Sąd I instancji zasadnie odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej, ponieważ nie uprawdopodobnił on braku winy w niedopełnieniu czynności procesowej w przewidzianym dla niej terminie. Oceniając okoliczności uchybienia terminu do wniesienia skargi w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi sprowadzał się wyłącznie do załączenia zaświadczeń lekarskich wskazujących, że choroba trwa nieprzerwanie od [...] czerwca do [...] grudnia 2018 r., a lekarz je wystawiający w rubryce dotyczącej wskazań lekarskich wpisał "2", co oznacza "chory może chodzić". W uzasadnieniu wniosku skarżący ogólnikowo wskazał, że choroba potwierdzona zaświadczeniem lekarskim stanowi okoliczność wskazującą na brak winy w uchybieniu terminu. Dopiero w zażaleniu do wniosku wnioskodawca wskazał, że poddawał się leczeniu, rehabilitacji więc nie miał możliwości prowadzić swoich spraw. Jednak skarżący nie wskazał rodzaju choroby, która uniemożliwiła terminowe wniesienie skargi. Z treści pisma wnioskodawcy – poza faktem przebywania na zwolnieniu lekarskim - w żaden sposób nie wynikają okoliczności choroby, jej natężenia i skutków dla uchybienia terminowi do wniesienia skargi. Wnioskodawca ogranicza się do samego faktu absencji i nie zawiera żadnej argumentacji, na podstawie której można byłoby ocenić, że przy uwzględnieniu obiektywnych przesłanek i dochowaniu należytej staranności, jakiej można było od niego wymagać w okolicznościach choroby – nie był on w stanie złożyć skargi w terminie. Z treści zaświadczeń lekarskich wynika natomiast, że wnioskodawca mógł chodzić (zaznaczono 2), co oznacza, iż choroba – w przeciwieństwie do udaru czy śpiączki - nie była obłożną, uniemożliwiającą wykonywanie jakichkolwiek czynności. Co istotne zaświadczenie wystawił lekarz neurolog. Przy takiej treści wniosku – wbrew stanowisku Sądu I instancji – nie można przyjąć, że wnioskodawca uprawdopodobnił brak winny w uchybieniu terminu. Sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim – tak mocno akcentowany we wniosku o przywrócenie terminu i stanowiący oś argumentacji wnioskodawcy - nie jest tożsamy z brakiem winny, tym bardziej, że wnioskodawca podczas zwolnienia nie był "unieruchomiony", o czym świadczy odpowiedni zapis zaświadczeń, jak i fakt kilkukrotnego wystawienia zwolnienia lekarskiego, co może wskazywać na okoliczność stawienia się wnioskodawcy w przychodni (brak jakiejkolwiek informacji o zrealizowaniu wizyty domowej). Przebywanie na zwolnieniu lekarskim może być wynikiem nie tylko własnej choroby, ale np. koniecznością sprawowania opieki nad inną osobą. Nie musi więc wykluczać poruszenie się. Nie można zatem zarzucić Sądowi I instancji wadliwej oceny okoliczności sprawy. Już z tych względów należało uznać, że wnioskodawca nie uprawdopodobnił braku winny w uchybieniu terminu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyznany przez skarżącego fakt problemów ze zdrowiem i zalecona z tego powodu rehabilitacja przez cały okres zwolnienia potwierdza, że przyczyna uchybienia terminu nie uniemożliwiała dochowanie aktu należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw. Twierdzenie o zalecanej rehabilitacji tylko potwierdza zapis zaświadczeń lekarskich a wyrażonych adnotacją "pacjent może chodzić", a więc że stan chorobowy nie był obłożny, wykluczający funkcjonowanie. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uchybienie temu terminowi jest wynikiem niedbałego prowadzenia spraw przez wnioskodawcę – przedsiębiorcę. Nie sposób również przyjąć, że podmiot prowadzący działalność gospodarczą nie upoważnił na wypadek absencji żadnej osoby podejmującej w jego imieniu kluczowe decyzje dla tej działalności. W czasie długotrwałej absencji właściciela przedsiębiorstwa przecież przedsiębiorstwo musiało nadal - jak dotychczas - funkcjonować, realizować kontrakty z kontrahentami i zamówienia, musiały być realizowane zobowiązania itp. To zaś oznacza, iż w okolicznościach tej sprawy, zwłaszcza zważywszy na argumentację samego wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, nie zachodziły podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Z przedstawionych wyżej przyczyn, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji postanowienia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło