I OSK 203/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-08-01
Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Elżbieta Kremer, Arkadiusz Blewązka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osobie, której sąd opiekuńczy powierzył bieżącą pieczę nad dzieckiem na czas trwania postępowania, przysługuje prawo do świadczenia wychowawczego na podstawie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, mimo że nie jest ona opiekunem faktycznym w rozumieniu tej ustawy (tj. nie wystąpiła o przysposobienie dziecka)?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że świadczenie wychowawcze powinno przysługiwać osobie, której sąd powierzył bieżącą pieczę nad dzieckiem, nawet jeśli nie spełnia ona definicji opiekuna faktycznego zawartej w ustawie. Sąd oparł się na wykładni prokonstytucyjnej i proprawodzieckowej, stwierdzając, że ograniczenie ustawowe godzi w interes dziecka i opiekuna, naruszając zasady konstytucyjne i postanowienia Konwencji o Prawach Dziecka. Wobec tego, uznał skargę kasacyjną za niezasadną.Stan faktyczny
E. K. wniosła o przyznanie świadczenia wychowawczego na dzieci, którym na mocy postanowienia sądu opiekuńczego powierzono bieżącą pieczę. Organy odmówiły przyznania świadczenia, uznając, że E. K. nie jest opiekunem faktycznym w rozumieniu ustawy (nie wystąpiła o przysposobienie). Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organów. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło skargę kasacyjną, kwestionując wykładnię przepisów ustawy i Konstytucji.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie: Sędzia NSA Elżbieta Kremer (spr.) Sędzia del. WSA Arkadiusz Blewązka Protokolant: asystent sędziego Inesa Wyrębkowska po rozpoznaniu w dniu 1 sierpnia 2019 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 16 października 2018 r. sygn. akt II SA/Łd 533/18 w sprawie ze skargi E. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy prawa do świadczenia wychowawczego oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 16 października 2018 r. sygn. akt II SA/Łd 533/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, po rozpoznaniu skargi E. K., uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy prawa do świadczenia wychowawczego.
Wyrok zapadł na tle następujących okoliczności sprawy:
Wnioskiem z dnia 28 grudnia 2017 r. E. K. wniosła o przyznanie prawa do świadczenia wychowawczego na dzieci: P. K., A. K., N. K. w okresie od 1 grudnia 2017 r.
Prezydent Miasta Łodzi decyzją z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] orzekł o odmowie przyznania E. K. prawa do wnioskowanego świadczenia.
Od powyższej decyzji E. K. złożyła odwołanie.
Decyzją z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ II instancji, przywołując treść art. 4 ust. 1-3, art. 5 ust. 1 i ust. 3 oraz art. 2 pkt 5, pkt 10 i pkt 16 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz. U. z 2017 r., poz. 1851), wyjaśnił że postanowieniem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z dnia 4 grudnia 2017 r. sygn. akt V Nsm 2495/17 postanowiono, na czas trwania postępowania o zmianę formy ograniczenia władzy rodzicielskiej oraz o ograniczenie władzy rodzicielskiej, umieścić małoletnich u E. K., której powierzono sprawowanie bieżącej pieczy nad dziećmi.
Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że E. K. wprawdzie sprawuje faktyczną opiekę nad dziećmi, wobec umieszczenia ich na mocy postanowienia sądu pod jej bieżącą pieczą, to jednak strona nie jest opiekunem faktycznym dzieci w rozumieniu art. 4 ust. 2 ustawy.
W ocenie Kolegium ustawodawca wyraźnie określił warunki przyznania świadczenia wychowawczego oraz zasady jego wypłaty. Normy prawne zawarte w ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci są normami bezwzględnie obowiązującymi i organ administracji nie może stosować ich inaczej, niż to wynika wprost z ich literalnego brzmienia. Zarówno organ I instancji jak i organ odwoławczy, w kwestii określonej w art. 4 nie mogą działać w granicach uznania administracyjnego i wbrew obowiązującym w tym zakresie uregulowaniom prawnym, przyznać stronie świadczenie wychowawcze.
Na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi złożyła E. K., zarzucając naruszenie prawa materialnego, tj. art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowaniu dzieci w zw. z art. 72 ust. 1 zd. 1 i ust. 2 Konstytucji RP oraz art. 20 Konwencji Praw Dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r., a ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską dnia 30 kwietnia 1991 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526).
Pismem z dnia 7 czerwca 2018 r. Rzecznik Praw Dziecka zgłosił swój udział w postępowaniu sądowoadminstracyjnym, zaskarżonej decyzji zarzucając:
1) naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 6, art. 7 i art. 8 k.p.a.;
2) mające wpływ na wynik sprawy naruszenie prawa materialnego - art. 4 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci w zw. z art. 72 ust. 1 zd. 1, art. 72 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 20 Konwencji o Prawach Dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r., a ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską dnia 30 kwietnia 1991 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylając zaskarżoną decyzję podkreślił, że świadczenie wychowawcze ma na celu częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych. Charakter i cel tego świadczenia winny mieć nadrzędne znaczenie przy ustalaniu praw do niego. Świadczenie to służy zaspokojeniu potrzeb dziecka, dbałości o jego dobro i ochronę. Skierowane jest do podmiotów, które opiekę nad dzieckiem rzeczywiście sprawują. Sąd zauważył, że co do zasady bieżącą pieczę nad osobą dziecka sprawują rodzice, co wynika z art. 96 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2012 r. poz. 788; zwanej dalej "k.r.o."). W myśl tego przepisu rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim. Obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotować je należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień.
Zdaniem Sądu w rozpoznawanej sprawie zasada ta nie ma jednakże zastosowania, bowiem władza rodzicielska matki wnucząt skarżącej została ograniczona (postanowienie z dnia 21 stycznia 2015 r. sygn. akt VI Nsm 608/14 oraz postanowienie z dnia 4 grudnia 2017 r. sygn. akt V Nsm 2495/17). Ponadto na podstawie ww. postanowienia Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z dnia 4 grudnia 2017 r. sygn. akt V Nsm 2495/17 dzieci umieszczone zostały pod bieżącą pieczą babki ojczystej. Jednocześnie wskazano, że postanowienie to nie jest podstawą, aby uznawać skarżącą za opiekuna prawnego, którego sąd opiekuńczy ustanawia na podstawie przepisów art. 145 - 153 k.r.o.
Sąd zwrócił uwagę, że obowiązek i prawo wykonywania bieżącej pieczy nad dzieckiem umieszczonym w pieczy zastępczej, jego wychowania i reprezentowania w tych sprawach, a w szczególności w dochodzeniu świadczeń przeznaczonych na zaspokojenie jego potrzeb, należą do rodziny zastępczej, prowadzącego rodzinny dom dziecka albo kierującego placówką opiekuńczo-wychowawczą, regionalną placówką opiekuńczo-terapeutyczną lub interwencyjnym ośrodkiem preadopcyjnym. Pozostałe obowiązki i prawa wynikające z władzy rodzicielskiej należą do rodziców dziecka (art. 1121 § 1 k.r.o.). Skarżąca nie została ustanowiona rodziną zastępczą, a matka dzieci, mimo że tylko ograniczona w swoich prawach wynikających z władzy rodzicielskiej, nie sprawuje jej w istocie w żadnym zakresie. Regulacja art. 1121 § 1 k.r.o. nie może więc mieć w tej sprawie zastosowania, tak jak i dalsze przepisy oddziału 2a rozdziału II k.r.o. dotyczące pieczy zastępczej.
Sprawowanie bieżącej pieczy nie zostało też objęte przepisami ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (Dz. U. Nr 149, poz. 887 ze zm.), które przewidują umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej, na podstawie orzeczenia sądu (art. 35 ust. 1), w przypadku niemożności zapewnienia dziecku opieki i wychowania przez rodziców (art. 32 ust. 1). Piecza zastępcza, w myśl art. 34 ust. 1 tej ustawy, jest sprawowana w formie rodzinnej (rodziny zastępcze oraz rodzinne domy dziecka - art. 39 ust. 1) i instytucjonalnej (placówki opiekuńczo-wychowawczej, regionalnej placówki opiekuńczo-terapeutycznej, interwencyjnego ośrodka preadopcyjnego - art. 93 ust. 1). Na gruncie niniejszej sprawy, w ocenie Sądu, oczywiste jest, że babka dzieci nie realizuje żadnej z przewidzianych tą ustawą form pieczy zastępczej, gdyż sąd rodzinny powierzył jej pieczę bieżącą.
Sąd przytoczył również treść art. 8 ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, wskazując że w stanie faktycznym sprawy, żadna z okoliczności wyłączających prawo do świadczenia wychowawczego, wymienionych w tym przepisie, nie zachodzi.
Podkreślono, że wśród uprawnionych do ubiegania się o świadczenia wychowawcze ustawa nie uwzględniła osoby faktycznie opiekującej się dzieckiem, czyli takiej, która sprawuje pieczę bieżącą nad dzieckiem z mocy orzeczenia sądu, tak jak ma to miejsce w przedmiotowej sprawie. Ustawa ograniczyła krąg opiekunów faktycznych do osób, które wystąpiły z wnioskiem do sądu rodzinnego o przysposobienie dziecka (art. 2 pkt 10). Tym samym pozbawiła opiekuna dziecka, nad którym jest sprawowana piecza bieżąca, możliwości uzyskania przynajmniej częściowego pokrycia wydatków na jego utrzymanie. Sąd uznał zatem, że przepisy tej ustawy w sposób niedostateczny chronią prawa jednostki, jaką jest rzeczywisty opiekun dziecka sprawujący nad nim bieżącą pieczę i to na mocy rozstrzygnięcia sądu rodzinnego, a przed wszystkim nie chronią praw dzieci, na rzecz których świadczenie jest przewidziane. W tej sytuacji, poszukując lepszej ochrony interesów dzieci, a przy tym i ich opiekuna sprawującego pieczę bieżącą, należy odnieść się bezpośrednio do zasad konstytucyjnych i przepisów Konwencji o Prawach Dziecka.
Sąd zwrócił uwagę, że na podstawie postanowienia z dnia 4 grudnia 2017 r. sygn. akt V Nsm 2495/17 Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi umieścił małoletnich: P. K., A. K. oraz N. K., na czas trwania postępowania, pod bieżącą pieczą babki ojczystej. Powyższe nastąpiło z urzędu. Ograniczenie uprawnień w dostępności do świadczenia wychowawczego w tym czasie (co w warunkach przedmiotowej sprawy trwa już wiele miesięcy) stanowi istotne naruszenie praw, wynikających wprost z Konstytucji RP i Konwencji o Prawach Dziecka. Państwo ma bowiem obowiązek uznawać prawo każdego dziecka do poziomu życia odpowiadającego jego rozwojowi fizycznemu, psychicznemu, duchowemu, moralnemu i społecznemu. Rodzice (rodzic) lub inne osoby odpowiedzialne za dziecko ponoszą główną odpowiedzialność za zabezpieczenie (w ramach swych możliwości, także finansowych) warunków życia niezbędnych do rozwoju dziecka. Natomiast Państwo, zgodnie z warunkami krajowymi oraz odpowiednio do swych środków, ma obowiązek podejmować właściwe kroki dla wspomagania rodziców lub innych osób odpowiedzialnych za dziecko w realizacji tego prawa oraz udzielać, w razie potrzeby, pomocy materialnej oraz innych programów pomocy (...) - art. 27 Konwencji.
Uwzględniając uregulowania Konstytucji RP i Konwencji o Prawach Dziecka, za nieuzasadnione uznano ograniczenie ustawowe w dostępności osób odpowiedzialnych za utrzymanie dziecka do świadczenia wychowawczego, mającego na celu częściowe pokrycie wydatków związanych z utrzymaniem dziecka. W ocenie Sądu powierzenie przez Państwo bieżącej pieczy nad dzieckiem oznacza podjęcie w ramach tej opieki obowiązków w zakresie wychowania dziecka, zapewnienia mu bezpieczeństwa, zdrowia, wyżywienia, szkoły, utrzymania (a więc również dochodzenia należnych dziecku świadczeń, w tym zasiłku rodzinnego), czyli wszystkiego tego, co łączy się z faktycznym, codziennym sprawowaniem bieżącej opieki na dzieckiem. Ojciec uprawnionych, ograniczony w swoich prawach rodzicielskich (chociaż w rzeczywistości wyłączony z bieżącej opieki nad dziećmi), może podejmować zasadnicze, długofalowe decyzje w ich sprawach, np. wyjazdu za granicę.
Sąd uwzględniając skargę przyjął jako materialnoprawny wzorzec kontroli legalności zaskarżonego aktu administracyjnego przepisy Konstytucji RP (art. 72 ust. 1 zd. 1 i ust. 2) oraz Konwencji o Prawach Dziecka (art. 3 ust. 1, art. 20 i art. 27) i uznał za zasadne bezpośrednie zastosowanie tych unormowań. Ograniczenia w dostępności do świadczenia wychowawczego na podstawie ustawy dla osoby sprawującej pieczę bieżącą nad dzieckiem na mocy prawomocnego orzeczenia sądu rodzinnego godzą bowiem w interes osoby dziecka, chroniony ustawą zasadniczą i umową międzynarodową, co pozwala na wywiedzenie owego uprawnienia wprost z postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i Konwencji o Prawach Dziecka.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi, zarzucając:
1) naruszenie prawa materialnego, tj.:
a) art. 193 w zw. z art. 10 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez jego niezastosowanie, polegające na zaniechaniu przedstawienia Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności przepisów ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz. U. z 2018 r., poz. 2134) z Konstytucją w sytuacji, gdy od odpowiedzi na to pytanie zależało rozstrzygnięcie niniejszej sprawy, i naruszenie tym samym zasady trójpodziału władzy poprzez zastąpienie ustawodawcy swoim orzecznictwem;
b) art. 72 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (w zw. z art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci poprzez błędną wykładnię, bowiem przepisy ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci w zakresie w jakim ustanawiają kryteria podmiotowe przyznania świadczenia wychowawczego nie naruszają konstytucyjnej ochrony praw dziecka, a określenie podmiotów które są uprawnione do tego świadczenia jest jasne, w szczególności w związku z definicjami legalnymi opiekuna faktycznego i rodziny zawartymi w powyższej ustawie;
c) art. 4 ust. 2 w zw. z art. 2 pkt 10 i 16 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci poprzez błędną wykładnię, bowiem powyższa ustawa w sposób autonomiczny definiuje pojęcia prawne, nadając im inny zakres znaczeniowy niż owe pojęcia mają w języku potocznym, a tym samym nie jest dopuszczalne posługiwanie się wykładnią językową bazującą jedynie na potocznym znaczeniu słowa, bowiem stanowi to wykładnię contra legem;
d) art. 72 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez jego zastosowanie, w sytuacji gdy z normy tej nie sposób bezpośrednio wywieść prawa do świadczenia wychowawczego;
e) art. 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci poprzez błędną wykładnię, bowiem przepisy ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci w zakresie w jakim ustanawiają kryteria podmiotowe przyznania świadczenia wychowawczego nie naruszają zasady równości wobec prawa oraz zakazu dyskryminacji;
f) art. 20 Konwencji o Prawach Dziecka poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji, gdy norma ta nie odnosi się do świadczeń wychowawczych, a gwarancje z niej wynikające zrealizowane zostały poprzez postanowienie Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z dnia 1 grudnia 2017 r. w sprawie o sygn. akt V Nsm 2495/17;
g) art. 27 Konwencji o Prawach Dziecka poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji, gdy z normy tej nie sposób bezpośrednio wywieść prawa do świadczenia wychowawczego;
h) art. 3 ust 1 Konwencji o Prawach Dziecka poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji, gdy z normy tej nie sposób bezpośrednio wywieść prawa do świadczenia wychowawczego;
i) art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 2107 ze zm.) przez niewłaściwe zastosowanie, gdyż dokonano oceny dowolnej, która to nie przystaje do stanu prawnego i zebranego materiału dowodowego i wykroczono poza granice określone tą normą, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia zasady trójpodziału władzy poprzez zastąpienie ustawodawcy swoim orzecznictwem;
2) naruszenie przepisów postępowania, tj.:
a) art. 133 § 1 w zw. z art. 124 § 1 pkt 5 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.) poprzez jego niezastosowanie polegające na zaniechaniu wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym i tym samym zaniechanie zawieszenia postępowania;
b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez błędne przyjęcie, że miało miejsce naruszenie norm prawa materialnego,
c) art. 141 § 4 w zw. z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez niespójność wskazań i oceny prawnej, zwłaszcza w zakresie pozostałych przesłanek warunkujących przyznanie świadczenia.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o:
1) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi,
w przypadku, gdyby wniosek powyższy nie zasługiwałby na uwzględnienie;
2) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi do ponownego rozpatrzenia;
3) orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną E. K. wniosła o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Postępowanie kasacyjne oparte jest na zasadzie związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej i podstawami zaskarżenia wskazanymi w tej skardze. Zakres sądowej kontroli instancyjnej jest zatem określony i ograniczony wskazanymi w skardze kasacyjnej przyczynami wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku sądu I instancji. Jedynie w przypadku, gdyby zachodziły przesłanki, powodujące nieważność postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny mógłby podjąć działania z urzędu, niezależnie od zarzutów wskazanych w skardze kasacyjnej. W niniejszej sprawie nie stwierdzono takich przesłanek.
Skarga kasacyjna Samorządowego Kolegium Odwoławczego jest niezasadna, a przed odniesieniem się do zarzutów skargi należy wskazać co następuje.
Istota sporu w niniejszej sprawie dotyczy wykładni przepisów art. 4 ust. 2 w związku z art. 2 pkt 10 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowaniu dzieci. Zgodnie z powołanym z art. 4 ust. 2 ustawy, świadczenie wychowawcze przysługuje matce, ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo opiekunowi prawnemu dziecka, z kolei art. 2 pkt 10 ustawy zawiera definicję opiekuna faktycznego dziecka, którym jest osoba faktycznie opiekująca się dzieckiem, jeżeli wystąpiła z wnioskiem do sądu opiekuńczego o przysposobienie dziecka. Spór ten powstał na tle następujących bezspornych okoliczności faktycznych sprawy, mianowicie postanowieniem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z dnia 4 grudnia 2017 r. sygn. akt V Nsm 2495/17 postanowiono na czas trwania postępowania umieścić małoletnich: P. K., A. K. i N. K. u E. K. (babce macierzystej), której powierzono sprawowanej bieżącej pieczy nad dziećmi. W dniu 28 grudnia 2017 r. E. K. wystąpiła do organu o przyznanie świadczeń wychowawczych dla dzieci, organy odmówiły przyznania świadczeń wskazując na art. 4 ust. 2 w zw. z art. 2 pkt 10 powołanej wyżej ustawy, zgodnie z którymi wnioskodawczyni nie spełnia wymaganej przesłanki, zaś Wojewódzki Sąd Administracyjny zaskarżonym wyrokiem z dnia 16 października 2018 r. uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Zaznaczyć jeszcze należy spór jaki powstał w związku z wykładnią art. 4 ust. 2 i art. 2 pkt 10 ustawy na tle podobnych przypadków jak w niniejszej sprawie tzn. gdy z wnioskiem o przyznanie świadczeń wychowawczych występuje osoba, której sąd opiekuńczy na podstawie art. 109 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego powierza sprawowanie bieżącej pieczy nad małoletnim dzieckiem, był już przedmiotem wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych (analogiczny problem powstał w sprawach o przyznanie zasiłku rodzinnego i dodatków do tego zasiłku). W wyrokach tych sądy uwzględniały skargi osób, którym na mocy postanowienia sądu opiekuńczego powierzono bieżącą pieczę nad małoletnim, ale organy odmawiały przyznania świadczenia wychowawczego, z uwagi na treść art. 4 ust. 2 i art. 2 pkt 10 ustawy (lub odmawiały przyznania zasiłku rodzinnego i dodatków), argumentacje sądów były zbieżne z argumentacją zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wyroki te stały się prawomocne wobec nie wnoszenia przez samorządowe kolegia odwoławcze skarg kasacyjnych (np. wyroki w następujących sprawach: sygn. akt II SA/Łd 703/12, IV SA/Gl 695/13, VIII SA/Wa 833/16, III SA/Kr 1140/17, II SA/Rz 767/18, II SA/Rz 769/18 ).
Naczelny Sąd Administracyjny zgadza się ze stanowiskiem i argumentacją prawną przedstawioną w przykładowo powołanych wyrokach wojewódzkich sądów administracyjnych, tym samym zgadza się z zaskarżonym w niniejszej sprawie wyrokiem zarówno co do jego rozstrzygnięcia jak i uzasadnienia. Stąd też należy jeszcze zwrócić uwagę na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 marca 2019 r. w sprawie I OSK 1341/17. W sprawie tej Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na decyzję odmawiająca przyznania świadczenia wychowawczego, a skarżąca wniosła skargę kasacyjną, która powołanym wyrokiem została oddalona, albowiem zarzuty w niej sformułowane nie pozwalały na jej uwzględnienie.
Zaznaczyć jeszcze należy, że istota sporu prawnego w niniejszej sprawie dotyczącej świadczenia wychowawczego jest tożsama z analogicznym sporem jaki powstał w sprawie dotyczącej prawa do zasiłku rodzinnego, o przyznanie którego również wystąpiła E. K., tj. ze sprawą I OSK 202/19.
Przed odniesieniem się do zarzutów skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie wniesionej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na stan prawny. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy, celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych. Z kolei zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy (w pierwotnym brzmieniu) świadczenie wychowawcze przysługuje matce, ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo opiekunowi prawnemu dziecka. Natomiast w brzemieniu art. 4 ust. 2 ustawy obowiązującym od 1 lipca 2019 r., Świadczenie wychowawcze przysługuje: 1) matce albo ojcu, jeżeli dziecko wspólnie zamieszkuje i pozostaje na utrzymaniu matki albo ojca, z zastrzeżeniem art. 5 ust. 2a, albo 2) opiekunowi faktycznemu dziecka, jeżeli dziecko wspólnie zamieszkuje i pozostaje na utrzymaniu opiekuna faktycznego, albo 3) opiekunowi prawnemu dziecka, albo 4) dyrektorowi domu pomocy społecznej. Zgodnie zaś z art. 5a ustawy (obowiązującym od 1 lipca 2019 r.) w przypadku dziecka umieszczonego w domu pomocy społecznej świadczenie wychowawcze przysługuje dyrektorowi domu pomocy społecznej, chyba że inne osoby, o których mowa w art. 4 ust. 2, uczestniczą w opiece nad dzieckiem i spełniają warunki uprawniające do otrzymania świadczenia wychowawczego. W niezmienionym zaś brzmieniu obowiązuje art. 2 ust. 10 zgodnie z którym opiekun faktyczny dziecka oznacza osobę faktycznie opiekującą się dzieckiem, jeżeli wystąpiła z wnioskiem o przysposobienie. Mimo zatem, iż celem świadczenia wychowawczego wskazanym w art. 4 ust. 1 ustawy jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych, to możliwości uzyskania wsparcia w opisanym zakresie pozbawieni zostali opiekunowie dziecka sprawujący nad nim bieżącą pieczę i to w takim przypadku jaki ma miejsce w rozpoznawanej sprawie, gdy sprawowanie tej pieczy wynika z orzeczenia sądowego, a miejscem zamieszkania małoletnich wnuków jest wspólne zamieszkanie z opiekunem, który również ponosi faktyczne koszty utrzymania małoletnich. Dla pełnego obrazu stanu prawnego należy jeszcze wskazać na treść art. 8 ustawy, który reguluje kiedy świadczenie wychowawcze nie przysługuje. Zgodnie z art. 8 ust. 1 świadczenie wychowawcze nie przysługuje, jeżeli: 1) dziecko pozostaje w związku małżeńskim; 2) dziecko zostało umieszczone w instytucji zapewniającej całodobowe utrzymanie albo w pieczy zastępczej; 3) pełnoletnie dziecko ma ustalone prawo do świadczenia wychowawczego na własne dziecko; 4) członkowi rodziny przysługuje za granicą na dziecko świadczenie o podobnym charakterze do świadczenia wychowawczego, chyba że przepisy o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego lub dwustronne umowy międzynarodowe o zabezpieczeniu społecznym nie stanowią inaczej. Z kolei art. 8 ust. 2 ustawy stanowił, że świadczenie wychowawcze na dane dziecko nie przysługuje, jeżeli osobie samotnie wychowującej dziecko nie zostało ustalone, na rzecz tego dziecka od jego rodzica, świadczenie alimentacyjne na podstawie tytułu wykonawczego pochodzącego lub zatwierdzonego przez sąd, chyba że: 1) drugie z rodziców dziecka nie żyje; 2) ojciec dziecka jest nieznany; 3) powództwo o ustalenie świadczenia alimentacyjnego od drugiego z rodziców zostało oddalone; 4) sąd zobowiązał jedno z rodziców do ponoszenia całkowitych kosztów utrzymania dziecka i nie zobowiązał drugiego z rodziców do świadczenia alimentacyjnego na rzecz tego dziecka; 5) dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców sprawowaną w porównywalnych i powtarzających się okresach (z dniem 1 lipca 2019 r. ust. 2 art. 8 ustawy został skreślony).
W skardze kasacyjnej podniesione zostały zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego jak i przepisów postępowania, jednak z uwagi na charakter zagadnienia spornego podstawowe znaczenie mają zarzuty dotyczące prawa materialnego.
Odnosząc się do pierwszego, a zarazem fundamentalnego zarzutu naruszenia prawa materialnego sformułowanego w pkt 1 lit. a, tj. art. 193 w zw. z art. 10 Konstytucji RP poprzez jego niezastosowanie, polegające na zaniechaniu przedstawienia Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności przepisów ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci z Konstytucją, w sytuacji gdy od odpowiedzi na to pytanie zależało rozstrzygnięcie niniejszej sprawy, co spowodowało naruszenie zasady trójpodziału władzy poprzez zastąpienie ustawodawcy swoim orzecznictwem, w uzasadnieniu zaś tego zarzutu odwołano się jeszcze do art. 8 Konstytucji, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że zarzut ten jest niezasadny.
Odnosząc się do tego zarzutu należy w pierwszej kolejności odwołać się do treści art. 8 Konstytucji RP, zgodnie z ust. 1 Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, zaś ust. 2 stanowi, że przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. Odnosząc się do art. 8 ust. 2 Konstytucji RP, bo rozumienie normy w nim zawartej ma podstawowe znaczenie należy zwrócić uwagę na następujące aspekty. Jak podnosi B. Dauter (w Metodyce Pracy sędziego sądu administracyjnego), istota tej regulacji polega na tym, że sąd lub inny podmiot stosujący prawo może oprzeć swoje rozstrzygnięcie bezpośrednio na konkretnym przepisie Konstytucji, który będzie stanowił podstawę prawną rozstrzygnięcia w indywidualnej sprawie. Nie oznacza to jednak powszechnego uprawnienia dla wskazanych podmiotów do konstytucyjnej kontroli obowiązującego ustawodawstwa, zarezerwowanej z mocy art. 188 Konstytucji RP do kompetencji TK. Jednocześnie straciło na aktualności zapatrywanie, że domniemanie zgodności ustawy z Konstytucją może być obalone jedynie wyrokiem tegoż Trybunału. Przy czym nie chodzi tu o przyznanie sądom i innym podmiotom prawa do stwierdzania niekonstytucyjności ustaw i do decydowania na tej podstawie o utracie mocy wiążącej przez ustawy. Chodzi jedynie o kontrolę incydentalną, adcasum i ze skutkiem inter partes, prowadzącą co najwyżej do odmowy zastosowania w konkretnej sprawie ustawy uznanej przez sąd za sprzeczną z Konstytucją. Zmiana w interpretacji omawianej normy konstytucyjnej nastąpiła w drodze tolerowanej i akceptowanej praktyki orzeczniczej TK, SN i NSA i, jak zauważają słusznie R. Hauser i J. Trzciński, rysujący się kompromis można odczytać w ten sposób, że orzecznictwo TK, SN i NSA wypracowało dopuszczalne granice kontroli konstytucyjności prawa przez sądy, będące jednocześnie gwarancjami nienaruszalności kompetencji TK i dobrym przykładem zróżnicowanych form bezpośredniego stosowania Konstytucji (R. Hauser, J. Trzciński, Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2008, s. 25). Takie zróżnicowanie form niewątpliwie upraszcza i minimalizuje koszty postępowania związanego z bezpośrednim stosowaniem przepisów Konstytucji.
Jak słusznie zwraca uwagę W. Jakimowicz (w monografii Wykładania w prawie administracyjnym, Zakamycze 2006) analiza uregulowań konstytucyjnych prowadzi jednak do wniosku, że charakter jej norm zasadniczo wyklucza możliwość traktowania tych norm jako elementów determinujących powstanie sprawy administracyjnej. Należy bowiem podkreślić, że Konstytucja ani nie reguluje kompetencji organów administrujących do załatwiania określonych spraw administracyjnych, ani też w zasadzie nie zawiera takich norm prawnych, które podlegałyby samoistnej władczej konkretyzacji i były wyłączną podstawą do wykreowania indywidualnego aktu administracyjnego. To ustawodawca zwykły, wprowadzając kompetencje określonego organu administrującego do rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej, kreuje jednocześnie normę podlegającą konkretyzacji w postępowaniu administracyjnym - normę będącą zarazem jednym z elementów sprawy administracyjnej. Bez uprzedniego wprowadzenia w ustawie zwykłej normy prawnej ogólnej i abstrakcyjnej, wymagającej władczej konkretyzacji, w sytuacji zaistnienia określonego stanu faktycznego (i nadającej się do takiej konkretyzacji) nie może powstać sprawa administracyjna. Regulacje konstytucyjne determinują kształt normy podlegającej konkretyzacji (który to kształt ustala się bardzo często w toku procesów interpretacyjnych), ale normy tej zasadniczo nie tworzą. Regulacje konstytucyjne nie mogą w związku z tym stanowić samoistnej podstawy pozwalającej skonstruować sprawę administracyjną. Natomiast sąd administracyjny może samoistnie zastosować konstytucję w toczącej się przed nim sprawie sądowoadministracyjnej jako podstawę kryterium sprawowanej przez niego kontroli administracji publicznej, bądź też jako podstawę jego procesowych działań zmierzających do rozstrzygnięcia sprawy sądowoadministracyjnej.
W literaturze podnosi się także – do czego odwołuje się W. Jakimowicz - że współstosowanie Konstytucji i ustaw stanowi słabszą wersję jej bezpośredniego stosowania, ale jest też najszerszą formą jej stosowania. Ma ono miejsce wtedy, gdy dana materia jest jednocześnie uregulowana w części w Konstytucji, a w części w ustawie i polega na ustaleniu właściwego sensu normy ustawy za pomocą normy konstytucyjnej, z przyznaniem pierwszeństwa tej drugiej. Należy podzielić pogląd, że Konstytucja ma tutaj zatem przede wszystkim znaczenie dla właściwej, prokonstytucyjnej wykładni ustaw, co m.in. oznacza, że gdy na gruncie logiki możliwe będzie przyjęcie kilku różnych sposobów wykładni ustawy, organ stosujący prawo będzie musiał dać pierwszeństwo takiemu wynikowi wykładni, który najpełniej będzie odpowiadać treściom wyrażonym przez przepis Konstytucji. Z taką wykładnią i z takim rozumieniem art. 8 ust. 2 Konstytucji RP Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w niniejszej sprawie w pełni się zgadza.
Z kolei odnosząc się do zarzutu dotyczącego naruszenia art. 193 Konstytucji RP, zgodnie z którym, każdy sąd może przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem, poprzez zaniechania przedstawienia przez sąd Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego, to zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego do takiego naruszenia nie doszło. Przede wszystkim podkreślić należy, że możliwość skierowania do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawnego nie zwalnia sądu od badania, czy przepis prawa, który ma zastosować jest zgodny z Konstytucją. Jak podnoszą P. Hofmański i S. Zabłocki (w Elementy metodyki pracy sędziego w sprawach karnych, pkt 6.5 Pytanie prawne do Trybunału Konstytucyjnego) za powyższą tezą, czyli badaniem przez sąd czy przepis prawa który ma zastosować jest zgodny z Konstytucja, przemawia sama treść art. 193 Konstytucji. Zgodnie z tym przepisem skierowanie takiego pytania jest fakultatywne; sąd może się z nim zwrócić do Trybunału. Należy zgodzić się z stanowiskiem powołanych wyżej autorów, zgodnie z którym, jeżeli sąd napotyka problem zgodności aktu normatywnego z Konstytucja, ratyfikowana umową międzynarodową lub z ustawą, powinien w pierwszej kolejności rozważyć, czy problemu tego nie jest w stanie samodzielnie rozstrzygnąć, stosując reguły kolizyjne. Dopiero brak możliwości usunięcia wątpliwości na tej drodze prowadzi do sformułowania pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego też ten zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 193 Konstytucji w okolicznościach rozpatrywanej sprawy należy uznać za niezasadny.
Niezasadne są również zarzuty sformułowane w pkt 1 lit. b i lit. d a dotyczące naruszenia art. 72 ust. 1 i ust. 2 Konstytucji poprzez błędne przyjęcie, że przepisy ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci naruszają konstytucyjną ochronę praw dziecka, jak również poprzez jego zastosowanie, w sytuacji gdy z normy tej nie sposób wywieść prawa do świadczenia wychowawczego. Powołany art. 72 ust. 1 stanowi, Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Zgodnie zaś z ust. 2 Dziecko pozbawione opieki rodzicielskiej ma prawo do opieki i pomocy władz publicznych. Art. 72 ust. 1 zdanie pierwsze i ust. 2 Konstytucji stanowią, że Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Dziecko pozbawione opieki rodzicielskiej ma prawo do opieki i pomocy władz publicznych. Ustawa zasadnicza nie ogranicza się więc do zapewnienia dziecku ochrony, ale wprowadza też prawo do żądania od organów władzy publicznej opieki i pomocy. Pomoc władz publicznych jest szczególnie niezbędna w przypadku dziecka pozbawionego opieki rodzicielskiej, stąd art. 72 ust. 2 nakłada na władze tego rodzaju obowiązek (W. Skrzydło, Komentarz do art. 72 Konstytucji RP, LEX).
Z powyższego wynika, że osoba odpowiedzialna za utrzymanie dziecka, której Państwo powierzyło pieczę nad jego wychowaniem i rozwojem, ma zatem prawo skutecznego domagania się od tegoż Państwa pomocy w sprawowaniu tej opieki, w tym również pomocy materialnej, a więc przynajmniej częściowego pokrycia kosztów utrzymania dziecka. Formą sprawowania bieżącej pieczy nad dzieckiem, nad którym nie sprawują pieczy jego rodzice, jest tzw. piecza alternatywna wobec rodzicielskiej, a Państwo zgodnie ze swym prawem wewnętrznym, powinno zapewnić takiemu dziecku opiekę zastępczą. Niezgodne z konstytucyjną zasadą ochrony praw dziecka byłoby zawężenie grupy osób legitymowanych do otrzymania świadczenia wychowawczego wyłącznie do osób, które faktycznie opiekują się dzieckiem ale jedynie pod warunkiem, że wystąpiły do sądu opiekuńczego o przysposobienie dziecka, a pominięcie osób, które na mocy orzeczenia sądu opiekuńczego wykonują bieżącą pieczę nad dzieckiem. Podkreślić należy, że w takiej sytuacji prawo do świadczenia wychowawczego nie wynika bezpośrednio z art. 72 Konstytucji, jak twierdzi skarżący kasacyjnie, gdyby nie została uchwalona ustawa o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, to oczywiście bezpośrednio z samego przepisu Konstytucji nie można by wywieść prawa do świadczenia wychowawczego. Natomiast prawo do świadczenia wychowawczego wywodzone jest w tym przypadku ze współstosowania ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci i Konstytucji, czyli na ustaleniu właściwego sensu normy ustawy za pomocą normy konstytucyjnej, z przyznaniem pierwszeństwa tej drugiej. Tym samym Konstytucja ma tutaj przede wszystkim znaczenie dla właściwej, prokonstytucyjnej wykładni ustawy.
Nie można się również zgodzić z zarzutem skargi kasacyjnej sformułowanym w pkt 1 lit. e, w którym skarżący kasacyjnie podnosi, że art. 4 ust. 2 ustawy w zakresie jakim ustanawia kryteria podmiotowe przyznania świadczenia wychowawczego nie narusza art. 32 ust. 2 Konstytucji RP. Z artykułu art. 32 Konstytucji wynikają dwie istotne zasady: ust. 1 Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne (zasada równości) i ust. 2 Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (zakaz dyskryminacji). W uzasadnieniu tego zarzutu skarżący kasacyjnie słusznie wywodzi, że z zasady równego traktowania wynika nakaz równego czyli jednakowego traktowania wszystkich adresatów norm prawnych charakteryzujących się w takim samym stopniu tą samą relewantną cechą. Jeżeli zatem prawodawca różnicuje podmioty prawa, które charakteryzują się wspólną istotną cechą, to wprowadza odstępstwo od zasady równości, to różnicowanie podmiotów jest dopuszczalne, ale jak podnosi skarżący kasacyjnie warunkiem sine qua non jest jasno sformułowane kryterium na podstawie którego owo zróżnicowanie jest dokonywane. Kryterium to musi mieć charakter relewantny, czyli pozostawać w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów w których zawarta jest kontrolowana norma. I tego właśnie wymogu nie spełnia kryterium przyjęte przez ustawodawcę w art. 4 ust. 2 w zw. z art. 2 pkt 10 ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, albowiem pominiecie wśród osób uprawnionych do świadczenia wychowawczego osób, które na mocy orzeczenia sądu sprawują bieżącą pieczę nad dzieckiem pozostaje w sprzeczności z celem tej ustawy i celem świadczenia wychowawczego, którym jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka, w tym opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych. Stąd też wprowadzając odstępstwo od zasady równości ustawodawca nie może się tylko ograniczyć do jasnego (w sensie językowym) sformułowania kryterium, ale przede wszystkim przyjęte kryterium musi pozostawać w bezpośrednim związku z celem przyjętej regulacji. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sad Administracyjny stwierdza, że przyjęte w ustawie rozwiązanie narusza art. 32 Konstytucji RP i wynikającą z tego przepisu zasadę równości, stąd też zarzut skargi kasacyjnej nie zasługuje na uwzględnienie.
Niezasadny jest również kolejny zarzut naruszenia prawa materialnego sformułowany w pkt 1 lit. c a dotyczący naruszenia art. 4 ust. 2 w zw. z art. 2 pkt 10 i 16 ustawy poprzez ich błędną wykładnię, bowiem powyższa ustawa w sposób autonomiczny definiuje pojęcia prawne, nadając im inny zakres znaczeniowy niż owe pojęcia mają w języku potocznym, a tym samym nie jest dopuszczalne posługiwanie się wykładnią językową bazującą jedynie na potocznym znaczeniu słowa, bowiem stanowi to wykładnię contra legem. Na niezasadność tego zarzutu wskazują wcześniejsze rozważania. Uzupełniająco można tylko stwierdzić, że sam fakt że ustawa posługuje się autonomiczną definicją, a sama wykładnia językowa pozwala na ustalenie jej treści nie wyłącza potrzeby i konieczności zastosowania innych zasad wykładni w sytuacji gdy wynik wykładni językowej jest sprzeczny z podstawowymi zasadami konstytucyjnymi.
W zarzutach naruszenia prawa materialnego w pkt 1 lit. f, lit. g, lit. h wskazano na naruszenie przepisów Konwencji o Prawach Dziecka, tj. art. 20 poprzez błędne jego zastosowanie w sytuacji gdy norma ta nie odnosi się do świadczenia wychowawczego, a gwarancje z niej wynikające zostały zrealizowane poprzez postanowienie Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z dnia 1 grudnia 2017 r. sygn. akt V Nsm 2495/17 oraz art. 27 i art. 3 ust. 1 poprzez ich błędne zastosowanie, a z norm tych nie można w sposób bezpośrednio wywieźć prawa do świadczenia wychowawczego.
Zgodnie z art. 20 Konwencji o Prawach Dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 20 listopada 1989 r. i ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską 30 kwietnia 1991 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526), dziecko pozbawione czasowo lub na stałe swego środowiska rodzinnego lub gdy ze względu na swoje dobro nie może pozostawać w tym środowisku, będzie miało prawo do specjalnej ochrony i pomocy ze strony państwa (stosownie do art. 91 ust. 1 Konstytucji RP, ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy). We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub ciała ustawodawcze, sprawą nadrzędną powinno być jak najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka (art. 3 ust. 1 Konwencji). Istotna jest również treść art. 27 ust. 3 Konwencji, który to przepis stanowi, że Państwa-Strony, zgodnie z warunkami krajowymi oraz odpowiednio do swych środków, będą podejmowały właściwe kroki dla wspomagania rodziców lub innych osób odpowiedzialnych za dziecko w realizacji tego prawa oraz będą udzielały, w razie potrzeby, pomocy materialnej oraz innych programów pomocy, szczególnie w zakresie żywności, odzieży i mieszkań. Zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia wskazanych przepisów Konwencji jest bezzasadny. Oczywistym jest, że ze wskazanych przepisów Konwencji nie można bezpośrednio wywieść prawa do świadczenia wychowawczego, takiego poglądu nie sformułował również Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku. Natomiast odwołanie się do przepisów Konwencji o Prawach Dziecka ma znaczenie przy ocenie przepisów ustawowych, a więc czy przepisy ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci wprowadzając ustawowe ograniczenie w dostępności do świadczenia wychowawczego przez osoby, którym sąd w drodze orzeczenia powierzył wykonywanie bieżącej pieczy nad dzieckiem nie naruszają przepisów Konwencji. I w tym kontekście należy się w pełni zgodzić, że przyjęte rozwiązania ustawowe naruszają wskazane przepisy Konwencji, która jest ratyfikowaną umową międzynarodową ogłoszoną w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej stanowi tym samym część krajowego porządku prawnego.
W konsekwencji kontrola zaskarżonej decyzji dokonana przez Sąd I instancji nie narusza art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych.
Wobec niezasadności zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego bezprzedmiotowe stały się zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 133 § 1 w zw. z art. 124 § 1 pkt 5 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.
Niezasadny jest również zarzut dotyczący naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie wyroku spełnia wymagania określone w powołanym przepisie, a fakt, że skarżący kasacyjnie prezentuje odmienne stanowisko prawne w sprawie nie oznacza wadliwości uzasadnienia. Ponadto niezasadne jest oczekiwanie przez skarżącego kasacyjnie, aby Sąd I instancji wypowiedział się co do zgodności z Konstytucją pozostałych przepisów ustawy. Sąd I instancji wypowiedział się w kwestii, która była przedmiotem sporu pomiędzy organami a skarżącą E. K., przyjmując że skarżąca, której na mocy orzeczenia sądu, tj. postanowienia Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z dnia 4 grudnia 2017 r. sygn. akt V Ns 2495/17 na czas trwania postępowania powierzono sprawowanej bieżącej pieczy nad małoletnimi wnukami jest osobą uprawnioną do otrzymania świadczeń wychowawczych. Zmiana osoby uprawnionej może nastąpić w przypadku zakończenia wskazanego wyżej postępowania sygn. akt V Nsm 2495/17 w sprawie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi zgodnie z rozstrzygnięciem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi. Dlatego też zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie mógł być uwzględniony.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej są niezasadne i dlatego na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło