III SA/Po 386/19
WyrokWSA w Poznaniu2019-08-27
Skład orzekający: Marzenna Kosewska, Małgorzata Górecka, Marek Sachajko
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym polegające na używaniu pojazdu z przerobionym tachografem, nawet jeśli kierowca nie miał świadomości tego faktu?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, w tym za używanie pojazdu z przerobionym tachografem, niezależnie od świadomości kierowcy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, a przedsiębiorca ma obowiązek zapewnić właściwą organizację pracy i nadzór nad kierowcami, aby zapobiegać naruszeniom. Przesłanki wyłączające odpowiedzialność, określone w art. 92c u.t.d., dotyczą sytuacji nadzwyczajnych, których przedsiębiorca nie mógł przewidzieć, a nie typowych zaniedbań organizacyjnych.Stan faktyczny
Spółka transportowa została ukarana karą pieniężną za wykonywanie przewozu pojazdem wyposażonym w przerobiony tachograf. Organ pierwszej instancji nałożył karę za naruszenie przepisów dotyczących używania pojazdu z niehomologowanym lub przerobionym tachografem oraz za używanie pojazdu z nieprawidłowo działającym tachografem. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił decyzję organu pierwszej instancji w części dotyczącej nieprawidłowo działającego tachografu, ale utrzymał karę za używanie pojazdu z przerobionym tachografem, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów materialnych i proceduralnych, w tym brak wpływu na powstanie naruszenia i niewłaściwe postępowanie dowodowe. WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 27 sierpnia 2019 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Kosewska Sędziowie WSA Małgorzata Górecka WSA Marek Sachajko (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Janusz Maciaszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 sierpnia 2019 roku przy udziale sprawy ze skargi [...] z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę
Decyzją z [...] lutego 2019 r. nr [...] [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2019 r. poz.58, dalej jako u.t.d.) nałożył na przedsiębiorcę - [...] sp. z o.o. w [...] karę pieniężną w wysokości: [...] zł wymieniając następujące naruszenia:
1. wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w tachograf, przyrząd rejestrujący, czujnik ruchu, urządzenie zewnętrzne GNSS lub urządzenie wczesnego wykrywania na odległość, nieposiadające świadectwa homologacji typu lub tachograf lub wyżej wymieniony element składowy tachografu, który został podrobiony lub przerobiony (art. 92a ust. 1, ust. 7 i ust. 11 u.t.d., załącznik do u.t.d. nr 3 lp. 6.1.2.),
2. wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w nieprawidłowo działający tachograf, z wyjątkiem przypadków, o których mowa w lp. 6.1.1 - 6.1.5 (art. 92a ust. 1,ust. 7 i ust. 11 u.t.d. załącznik do u.t.d. nr 3 lp. 6.1.6.).
W odwołaniu od opisanej decyzji [...] sp. z o.o. w [...] (dalej także jako spółka, skarżąca) wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz umorzenie postępowania jako bezprzedmiotowego. Spółka podniosła, że nie posiadała żadnej wiedzy o tym, iż tachograf został przerobiony, podobnie kierowca nie miał o tym pojęcia, co potwierdza protokół z kontroli – kierowca odmówił podpisania protokołu. Skarżąca wskazała, że nie sporządzono żadnego protokołu z oględzin pojazdu, a kierowcy oraz przedstawiciela spółki nie było przy dokonywanych czynnościach. Także firma, która założyła GPS w pojazdach spółki, po analizie danych i porównaniu ich z danymi zapisanymi w pamięci urządzenia rejestrującego nie stwierdziła rozbieżności wskazujących na korzystanie z zamontowanego i niedozwolonego urządzenia rejestrującego. Spółka wskazała na wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., II GSK 716/10, w którym to wyroku podkreślono, zdaniem spółki, że odpowiedzialność przedsiębiorcy transportowego nie jest absolutna.
Decyzją z [...] kwietnia 2019 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego, wskazując na art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 z późn. zm., dalej jako K.p.a.), art. 4 pkt 22 lit. h, 92a ust. 1, art. 92c ust. 1 u.t.d., lp. 6.1.2 oraz lp. 6.1.6 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 32 i art. 46 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. U. UE L 2014 60.1 z późn. zm., dalej jako rozporządzenie (WE) nr 165/2014) – uchylił zaskarżoną decyzję w całości i nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości [...] zł.
Uzasadniając decyzję organ ten napisał, że zgodnie z art. 32 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 165/2014 zabrania się fałszowania, ukrywania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach lub przechowywanych w tachografie lub na karcie kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z tachografu. Każda forma manipulowania tachografem, wykresówką lub kartą kierowcy, która mogłaby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych lub informacji wydrukowanych jest zabroniona. W pojeździe nie może znajdować się żadne urządzenie, które mogłoby zostać użyte w powyższych celach. Konsekwencją tego rozwiązania jest treść lp. 6.1.2 załącznika nr 3 do u.t.d., w którym karą pieniężna w wysokości [...] zł (słownie: [...] złotych) usankcjonowano wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w tachograf, przyrząd rejestrujący, czujnik ruchu, urządzenie zewnętrzne GNSS lub urządzenie wczesnego wykrywania na odległość, nieposiadające świadectwa homologacji typu lub tachograf lub wyżej wymieniony element składowy tachografu, który został podrobiony lub przerobiony.
Dalej organ odwoławczy wskazał na wyniki analizy materiału dowodowego: protokołu kontroli drogowej z [...] stycznia 2019 r., dokumentacji fotograficznej, dokumentu zatytułowanego oględziny i protokołu zatrzymania rzeczy - także z [...] stycznia 2019 r., wydruków z tachografu, protokołu sprawdzenia i kalibracji tachografu cyfrowego wykonanego przez [...] sp. z o.o. sp. k. w [...], wyjaśnień strony z [...] stycznia 2019 r. oraz danych cyfrowych zabezpieczonych podczas postępowania kontrolnego. Zdaniem organu odwoławczego organ I instancji słusznie stwierdził naruszenie zapisu w załączniku nr 3 do u.t.d. lp. 6.1.2. Kierowca, B. Y., w dniu kontroli drogowej wykonywał zadanie przewozowe. W pojeździe zainstalowane było cyfrowe urządzenie rejestrujące marki [...], nr [...] wyprodukowany w 2017 roku z oprogramowaniem [...]. W pojeździe znajdował się czujnik ruchu o nr [...], który został przerobiony w ten sposób, iż dołożono dodatkową płytkę elektroniczną umożliwiającą zakłócanie sygnałów przekazywanych następnie do cyfrowego urządzenia rejestrującego. Przerobiony czujnik ruchu skutkuje tym, że urządzenie nie rejestruje prawidłowych danych dotyczących aktywności kierowcy, a tym samym jednostki pojazdowej.
Organ wyższego stopnia podkreślił, że aby spełnić dyspozycję naruszenia lp. 6.1.2 załącznika nr 3 do u.t.d. wystarczy wykonywanie przewozu pojazdem z urządzeniem przerobionym, nie spełniającym wymagań wskazanych w przepisach. W związku z tym brak jest potrzeby ustalania, czy kierowca korzystał z powyższego przerobienia.
Dalej organ wskazał, że w sprawie brak podstaw do zastosowania art. 92c u.t.d. Przedsiębiorca, będący profesjonalnym podmiotem obrotu gospodarczego, winien w sposób należy dbać o wyposażenie swoich pojazdów, którymi zatrudnieni przez niego kierowcy wykonują zadania transportowe. Przesłanka z art. 92c u.t.d. dotyczy sytuacji nadzwyczajnych, niezależnych od strony, których – zdaniem organu wyższego stopnia - brak w sprawie. Dalej organ napisał, że w sprawie brak podstaw do zastosowania art. 92b u.t.d. ponieważ w sprawie brak jest naruszeń związanych z nieprzestrzeganiem przez kierowcę przepisów o czasie prowadzenia pojazdu. Spółka ponosi odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie, bowiem przedmiotowy pojazd należy do "floty" przedsiębiorcy, a ten powinien dbać o jego prawidłowy stan techniczny w tym stan urządzeń zainstalowanych w tych pojeździe, służących do wykonywania zadań przewozowych.
Odnosząc się do stwierdzonego przez organ I instancji naruszenia polegającego na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w nieprawidłowo działający tachograf, z wyjątkiem przypadków, o których mowa w lp. 6.1.1 - 6.1.5 (załącznik do u.t.d. nr 3 lp. 6.1.6.) organ wyższego stopnia napisał, że w sprawie nie doszło do ww. naruszenia. W sprawie stwierdzono naruszenie lp. 6.1.2 załącznika nr 3 do u.t.d., które mieści się w przypadkach o których mowa w lp. 6.1.1 - 6.1.5. i tym samym organ I instancji niezasadnie nałożył na stronę karę pieniężną w kwocie [...]zł.
Odnosząc się do argumentów odwołania organ wyższego stopnia napisał, że to przedsiębiorca odpowiada za prawidłowe wyposażenie pojazdu, którym wykonywane są zadania przewozowe na jego rzecz i w jego imieniu. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad odpowiednimi zachowaniami zatrudnianych przez niego pracowników. Zakres tych obowiązków ściśle jest związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, na którą składają się poszczególne czynności przedsiębiorcy. Jedną zaś z takich czynności jest kierowanie pojazdem samochodowym. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy, ale takiej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów, w tym przepisów u.t.d. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów u.t.d., z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu [...] sp. z o.o. w [...] wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania. Spółka zarzuciła naruszenie:
1. przepisów prawa materialnego, a to art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego niewłaściwą wykładnię i brak zastosowania, w sytuacji gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że z niekwestionowanych przez organ dowodów przedłożonych przez stronę w postępowaniu administracyjnym wynika, iż podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia;
2. przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy - art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 ust. 3 K.p.a. poprzez naruszenie obowiązku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, nierozpoznanie należycie materiału dowodowego, zaniechanie przeprowadzenia należytego postępowania wyjaśniającego oraz niepełne i nieprzekonywujące uzasadnienie obu decyzji wydanych w sprawie,
3. przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy - art. 73 § 2 w zw. z art. 74 § 2 K.p.a. poprzez brak wydania postanowienia w przedmiocie odmowy udostępnienia akt i pouczenia o możliwości złożenia zażalenia na to postanowienie, a w konswencji uniemożliwienie stronie zapoznania się z materiałem dowodowym w sprawie i złożeniem dodatkowych wyjaśnień w sprawie;
4. przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy - art. 7, art. 8 i art. 10 w zw. z art. 73 § 2 K.p.a. poprzez bezzasadną odmowę udostępnienia stronie akt postępowania i zapoznania się z materiałem dowodowym stanowiącym podstawę rozstrzygnięcia w sprawie i naruszenie zasady jawności postępowania wobec strony i czynnego udziału strony w postępowaniu, a także naruszenie zasady prawdy obiektywnej i pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa.
Uzasadniając skargę strona napisała, że skoro w toku postępowania wyjaśniającego kierowca przyznał się, że nie miał świadomości jakoby urządzenie rejestrujące działało niepoprawnie, to skąd o powyższym mógł mieć wiedzę pracodawca. Strona oceniła, że niesłuszne jest utrzymywanie przez organy obu instancji, że pracodawca winien dbać o wyposażenie swoich pojazdów, wobec czego ponosi on odpowiedzialność za naruszenie o którym mowa w lp. 6.1.2. załącznika nr 3 do u.t.d. Dalej napisała, że w sprawozdaniu z przedmiotowej kontroli drogowej do protokołu kontroli w elementach kontrolowanych: punkt 7. ("inne wyposażenie, w tym tachograf i ogranicznik prędkości") zaznaczono "Nie sprawdzono". Spółka poddała pod wątpliwość ustalenia poczynione przez organy obu instancji w zakresie badania działania tachografu znajdującego się w kontrolowanym pojeździe. Zdaniem spółki w tym zakresie stan faktyczny nie został w sposób należyty wyjaśniony, a uzasadnienie decyzji jest niepełne i uniemożliwia odniesienie się do stwierdzonych naruszeń, przez co zaskarżona decyzja narusza przepisy prawa procesowego: art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. Dalej spółka napisała, że pomimo dwukrotnego złożenia wniosku o przesłanie kopii dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, celem zapoznania się z materiałem dowodowym w sprawie, organ nie uwględnił wniosku i nie wydał odpowiedniego postanowienia w przedmiocie odmowy wydania uwierzytelnionego odpisu, nie pouczył także strony o możliwości wniesienia zażalenia. Skutkiem powyższego było pozbawienie strony możliwości czynnego udziału w postępowaniu i złożeniu stosowanych wyjaśnień po zapoznaniu się z żądanymi dokumentami, kluczowymi w postępowaniu.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie należy podkreślić, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 poz. 2107) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – odpowiednio: ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm., dalej w skrócie: "P.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Stosownie do art. 134 § 1 P.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu (czynności).
Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowią przepisy u.t.d. Zgodnie z art. 92a ust. 1 tej ustawy podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od [...] złotych do [...] złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w cytowanym ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do u.t.d., o czym mowa już w art. 92a ust. 7 u.t.d. We wskazanym załączniku nr 3 do ustawy przewidziane zostało między innymi naruszenie polegające na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w tachograf, przyrząd rejestrujący, czujnik ruchu, urządzenie zewnętrzne GNSS lub urządzenie wczesnego wykrywania na odległość, nieposiadające świadectwa homologacji lub tachograf lub element składowy tachografu, który został podrobiony lub przerobiony (lp 6.1.2.)
Podkreślenia wymaga, że przywołana regulacja przewiduje odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków tego przewozu. Istota odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że aby pociągnąć do niej określony podmiot (podmiot administrowany) konieczne jest zaistnienie wyłącznie dwóch zasadniczych przesłanek: po pierwsze, podmiot ten musi charakteryzować się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności oraz po drugie, musi on wyczerpać określone w tej normie znamiona działania lub zaniechania lub znamiona tegoż zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot – o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest – co do zasady – wystarczające, aby podmiot administrowany poniósł z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego ujemne konsekwencje (sankcję administracyjną). Zbędne staje się badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak m.in. wina podmiotu administrowanego, które nie mają wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej (tak także WSA w Poznaniu w prawomocnym wyroku z 26 października 2017 r., III SA/Po 585/17 zapadłym po rozpoznaniu innej sprawy ze skargi spółki).
Ustalenia faktyczne dokonane przez organ Inspekcji Transportu Drogowego w ramach sprawy poddanej kontroli tutejszego Sądu nie budzą wątpliwości. Na skutek czynności kontrolnych, wykonanych przy współpracy z wyspecjalizowanym serwisem tachografów ujawniono, że w nadajniku sygnałów wchodzącym w skład urządzenia rejestrującego dokonano niedozwolonej ingerencji polegającej na dołożeniu dodatkowej płytki elektronicznej umożliwiającej zakłócenie sygnałów (przekazywanych do przyrządu rejestrującego - tachografu) wskazujących na fakt przemieszczania się pojazdu. Spółka nie podważyła twierdzenia, że czujnik ruchu jest przerobiony oraz nie podważyła twierdzenia, że tachograf znajdujący się w kontrolowanym samochodzie nie odpowiada przepisom w zakresie rejestracji wymaganych okresów jazdy, zaś przedmiotowa ingerencja sprawi, iż urządzenie nie rejestruje prawidłowych danych dotyczących prędkości przejechanych kilometrów i rodzaju pracy (k. 10 akt administracyjnych). Sąd stwierdza, że kara pieniężna w wysokości [...] zł została wymierzona w sposób prawidłowy, i to biorąc pod uwagę analizę przepisów o charakterze proceduralnym, jak i materialnoprawnym, stanowiącym podstawę wydania decyzji.
Skarżąca powołuje się w skardze na art. 92c ust. 1 u.t.d., zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli, między innymi, okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
W ocenie Sądu Główny Inspektor Transportu Drogowego prawidłowo ocenił, że w sprawie brak podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d., jako że skarżąca jest profesjonalnym podmiotem obrotu gospodarczego. Nadto, analizowany przepis dotyczy sytuacji nadzwyczajnych, podczas gdy kierowanie samochodem dostawczym przez zatrudnionego przez stronę kierowcę bez osobistego nadzoru zwierzchnika jest czynnością typową w ramach prowadzenia działalności transportowej. Kierowca (w trakcie kontroli) ani spółka (w toku postępowania administracyjnego) nie sygnalizowali nadzwyczajnych okoliczności dotyczących tej sprawy na podstawie których organy administracji publicznej mogły uznać, że wystąpiły przesłanki wyłączenia prawnej odpowiedzialności strony.
Sąd podziela pogląd wyrażony w ww. prawomocnym wyroku WSA w Poznaniu z 26 października 2017 r., III SA/Po 585/17, że art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 u.t.d. nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006 (art. 10 ust. 2 rozporządzenia). W myśl art. 10 ust. 3 rozporządzenia przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Nie można zatem uznać, że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a ust. 1 u.t.d. W orzecznictwie wskazano, że przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku, jaki został określony w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia(WE) nr 561/2006. Dlatego treść art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku określonego m.in. w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (por. m.in. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08). Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, to jest zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zatem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, a wtedy trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności, których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest w tym przypadku bez znaczenia, taka jest bowiem typowa sytuacja w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w przypadku, który należy uznać za typowy, godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca winien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę.
Na zakres obowiązków przewoźnika, z uwagi na wątpliwości istniejące w tym zakresie, zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 31 marca 2008 r., SK 75/06 (OTK-A 2008/2/30). Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i przyjęcie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem na podstawie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 u.t.d. nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów.
To na przedsiębiorcy ciąży obowiązek ustalenia, czy kierowcy, którymi się posługuje przy wykonywaniu przewozu (niezależnie od formy prawnej takiej relacji – umowa o pracę, umowa zlecenia, czy tzw. samozatrudnienie), dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub świadomych działań tych osób, skutkiem których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę kierowców, realizujących przewóz w jego imieniu i na jego rzecz, polega bowiem nie tylko na prowadzonych szkoleniach czy odbieraniu od nich oświadczeń o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry i organizacji pracy w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Z kolei, przesłanki egzoneracyjne z art. 92c u.t.d. odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to działający w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy kierowca – w ramach powierzonych mu zadań – dopuszcza się zachowania, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Mając na uwadze obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów u.t.d., jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca, wbrew wywodom spółki należy uznać, że przedsiębiorca ma wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Jednocześnie przyjmuje się, że okoliczności wskazane w powyższych przepisach powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne stąd wynikające, które zwalniają go z odpowiedzialności za wykroczenie kierowcy pojazdu będącego jego pracownikiem (por. wyroki NSA z 25 maja 2011 r., II GSK 510/10 oraz z 20 października 2010 r., II GSK 936/09; CBOSA). Organ nie ma w tym względzie nieograniczonego obowiązku poszukiwania dowodów celem zwolnienia skarżącej z odpowiedzialności. To na skarżącej ciążył obowiązek wykazania, że w jej przypadku zachodzą okoliczności wyłączające ją od odpowiedzialności w rozumieniu art. 92b ust. 1 bądź art. 92c ust. 1 u.t.d., tym bardziej, że już przy wszczęciu postępowania o treści tych przepisów została ona pouczona (zawiadomienie o wszczęciu postępowania z [...] stycznia 2019 r. – k. 25 akt administracyjnych).
Sąd stwierdza, że Główny Inspektor Transportu Drogowego wyczerpująco zbadał wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktyczne oraz przeprowadził postępowanie dowodowe służące ustaleniu stanu faktycznego, zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej, dokonując jednocześnie wszechstronnej oceny zebranego w toku kontroli materiału dowodowego (także w aspekcie elementów wyłączających odpowiedzialność na gruncie u.t.d.), który legł u podstaw zaskarżonej decyzji, stąd bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 7, art. 77 czy art. 80 K.p.a. Ponadto, stanowisko wyrażone w decyzji organ ten uzasadnił w prawidłowy sposób, a uzasadnienie decyzji w tym zakresie spełnia wymogi normatywne wskazane w art. 107 § 3 K.p.a.
Jako całkowicie bezzasadne Sąd ocenia zarzuty pozbawienia strony możliwości czynnego udziału w postępowaniu. Organ uchylił się od sporządzenia uwierzytelnionych kserokopii z akt sprawy i przesłania ich spółce, co jednak nie jest tożsame z zablokowaniem dostępu do akt sprawy. Z akt sprawy wprost wynika, że spółka została pouczona w piśmie organu I instancji z [...] lutego 2019 r. (k. 43 akt administracyjnych) o zakresie dostępu do akt sprawy.
Sąd zaznacza, że organ I instancji tego samego dnia w którym otrzymał ww. wezwanie - sporządził i wysłał odpowiedź na żądanie spółki. Jak wynika z akt sprawy spółka otrzymała odpowiedź organu I instancji już w dniu [...] lutego 2019 r., a więc na ponad dwa tygodnie przed wydaniem decyzji pierwszoinstancyjnej, ale nie skorzystała z możliwości przejrzenia akt sprawy w siedzibie organu. Sąd podkreśla, że spółka nie wykazała w jaki sposób zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Wskazać także należy, że organ I instancji, przesyłając zawiadomienie o zakończeniu postępowania dowodowego, poinformował skarżącą o prawach strony, wynikającą z art. 10 § 1 k.p.a., wymieniając w ww. piśmie szczegółowo dokumenty zebrane w toku postępowania administracyjnego oraz wskazując m.in. uprawnienie strony do przeglądania akt sprawy (informując także o numerze telefonu oraz adresie do korespondencji) oraz negatywne konsekwencje zaniechania aktywnego działania przez stronę w aspekcie dowodowym (k. 39 akt administracyjnych).
Wobec powyższego, na podstawie art. 151 P.p.s.a., Sąd skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło