II OSK 352/20
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-02-08
Skład orzekający: Wojciech Mazur, Arkadiusz Despot - Mładanowicz, Anna Żak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciele nieruchomości sąsiednich, którzy nie są bezpośrednimi sąsiadami planowanej inwestycji, posiadają interes prawny w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy, jeśli inwestycja może oddziaływać na ich nieruchomość w sposób estetyczny, gospodarczy, obniżający komfort życiowy lub zdrowotny?Ratio decidendi
Interes prawny strony w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy wymaga wyprowadzenia go z przepisów administracyjnego prawa materialnego, a nie wyłącznie z przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących immisji. Samo powołanie się na potencjalne negatywne oddziaływania inwestycji, takie jak hałas, zapylenie czy kwestie estetyczne, nie jest wystarczające do przyznania statusu strony, jeśli nie wykaże się związku z konkretnym przepisem prawa administracyjnego, który chroni bezpośredni i rzeczywisty interes strony.Stan faktyczny
Skarżący B.W. i T.W. wnieśli skargę kasacyjną od wyroku WSA w Rzeszowie, który oddalił ich skargę na decyzję SKO w T. odmawiającą uchylenia decyzji ostatecznej ustalającej warunki zabudowy dla inwestycji (tartaku). Skarżący zarzucili WSA naruszenie prawa materialnego i procesowego, w tym niezastosowanie przepisów ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku, brak zapewnienia udziału społeczeństwa, wadliwe ustalenie kręgu stron postępowania i brak zbadania wpływu inwestycji na ich nieruchomość. Skarżący podnosili, że inwestycja, mimo braku bezpośredniego sąsiedztwa, oddziałuje negatywnie na ich nieruchomość pod względem estetycznym, gospodarczym, komfortu życiowego i zdrowotnym.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wojciech Mazur /spr./ sędzia NSA Arkadiusz Despot - Mładanowicz sędzia del. NSA Anna Żak po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej B. W. i T. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 26 września 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 650/19 w sprawie ze skargi B. W. i T. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w T. z dnia [...] marca 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji ostatecznej ustalającej warunki zabudowy oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 26 września 2019 r., sygn. II SA/Rz 650/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę B. W. i T. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w T. z dnia [...] marca 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji ostatecznej ustalającej warunki zabudowy.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wnieśli B. W. i T. W., reprezentowani przez adwokata, zaskarżając go w całości z powodu:
a) rażącego naruszenia prawa materialnego poprzez to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wydał orzeczenie po pobieżnej analizie akt sprawy, co spowodowało dokonanie przez Sąd niewłaściwej oceny w niezastosowaniu przez organ administracyjny przepisów art. 71 ust. 2 i art. 72 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko przez pominięcie tego, iż uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (decyzji środowiskowej) jest konieczne skoro łącznie spełnione są warunki określone w art. 71 ust. 2 i art. 72 ust. 1 tej ustawy.
Zdaniem skarżących, WSA w ogóle nie odniósł się do podnoszonych zarzutów, że w pobliżu inwestycji nie ma innego tartaku, został on wybudowany w obrębie zabudowy mieszkaniowej, skala i natężenie oddziaływań przezeń emitowanych nie została zbadana, zaś jego budowę przeprowadzono bez wiedzy i zgody właścicieli sąsiednich działek;
b) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 3 ust. 1 pkt 8, art. 9 ust. 1 pkt 6, art. 29, 30, 33 ust. 1 pkt 6 i 7, art. 37, art. 51 ust. 1, art. 54 ust. 1 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko przez zaniechanie zastosowania wskazanych przepisów i brak zapewnienia udziału społeczeństwa w niniejszym postępowaniu, pomimo iż przez nadmierną emisję hałasu wydobywającego się z tartaku i jego oddziaływanie na nieruchomości sąsiednie, przebieg postępowania nie zapewniał należytej ochrony dla uzasadnionych interesów skarżących;
c) naruszenie przepisów postępowania tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej p.p.s.a.) w zw. z art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej k.p.a.) albowiem, uwadze organu ewidentnie uszło, iż wyznaczenie kręgu stron w oparciu o art. 28 k.p.a. w postępowaniu w sprawie wydania warunków zabudowy winno być dokonane w oparciu o funkcję, formę, konstrukcję obiektu i inne jego cechy charakterystyczne oraz sposób zagospodarowania terenu znajdującego się w otoczeniu projektowanej inwestycji, przy czym organ nie może ograniczyć się wyłącznie do ponadnormatywnego oddziaływania inwestycji na tereny sąsiadujące, lecz powinien ocenić całokształt tych okoliczności w świetle art. 140 w zw. z art. 144 K.c. Zamiast pogłębionej analizy stanu faktycznego i przeprowadzenia stosownych dowodów WSA powtórzył tezy zawarte w uzasadnieniu organu administracyjnego, poprzestał na teoretycznych dywagacjach o tym jakoby oddziaływania inwestycji były umiarkowane (biorąc zaś pod uwagę, iż jest to tartak stwierdzenia owe, oceniane przez pryzmat wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, uznać trzeba za oderwane od rzeczywistości);
Obowiązkiem zaś organu administracji jest rzeczowo i profesjonalnie ustosunkować się do zarzutów strony. Jedynie fakty powszechnie znane oraz fakty znane organowi z urzędu nie wymagają dowodu, z tym że fakty znane organowi z urzędu należy zakomunikować stronie przed zakończeniem postępowania, aby strona mogła się do takiego stwierdzenia ustosunkować (art. 77 § 4 w zw. z art. 81 k.p.a.);
d) naruszenie przepisów postępowania tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77-80 k.p.a. przez pominięcie tego, iż zasada prawdy obiektywnej nakazuje organowi wyczerpująco zbadać wszystkie okoliczności faktyczne związane z daną sprawą celem uzyskania jej rzeczywistego obrazu i trafnego zastosowania przepisu prawa. Organ zobowiązany jest przy tym zająć się żądaniem strony w całości. Uwzględniając przy tym obowiązki nałożone przepisem art. 77 k.p.a. zaznaczono, że organ nie może przyjmować całkowicie biernej postawy oczekując, że strona udowodni fakty, z których wywodzi swoje żądanie. Żadnych dowodów w kierunku rzetelnej oceny zakresu i natężenia oddziaływań przedmiotowej inwestycji nie przeprowadzono, a w tym i nie przeanalizowano okoliczności sprawy w świetle art. 140 w zw. z art. 144 K.c.;
Nadto zasada uwzględniania słusznego interesu obywateli nie może powodować naruszenia prawa materialnego w sprawach, w których ustawodawca wprowadził instytucję decyzji związanej. W świetle art. 7 k.p.a. organ obwiązany jest rozważyć, czy słuszny interes strony i względy społeczne przemawiają za uwzględnieniem jej żądania, bacząc przy tym na to, że interes społeczny (publiczny) z samego założenia nie może być traktowany jako przeciwieństwo interesu indywidualnego, a zadaniem organu podejmującego decyzje w sferze uznania administracyjnego jest harmonizowanie, czy też godzenie tych interesów.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że WSA przyjął za własne błędne ustalenia organów pierwszej i drugiej instancji, jakoby strony nie wykazały interesu prawnego niniejszej sprawie. Organ pominął, iż krąg stron w niniejszym postępowaniu powinien być ustalany w oparciu o art. 28 k.p.a. Źródłem interesu prawnego w tego typu postępowaniach są normy o charakterze materialnoprawnym spoza prawa budowlanego, jak np. ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, czy nawet spoza szeroko rozumianego prawa administracyjnego. W szczególności interes prawny może wynikać w takim przypadku z norm prawa cywilnego, a dokładniej z przepisów tzw. prawa sąsiedzkiego (art. 140 K.c. - immisje bezpośrednie; art. 144 K.c. - immisje pośrednie). Każde zatem, również niezabronione przepisami prawa cywilnego zakłócenie przez inwestycję korzystania z nieruchomości powoduje, że jej właścicielowi przysługuje przymiot strony postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. W sprawie niniejszej organ odwoławczy błędne ograniczył rozumienie pojęcia interesu prawnego w świetle powołanych wyżej przepisów art. 140 i art. 144 K.c. Skutkiem powyższego, zaniechał wyjaśnienia czy przedmiotowa inwestycja jest tego rodzaju, że oddziałuje w jakikolwiek sposób na nieruchomość skarżących. Kontrolowana decyzja została wydana zatem z naruszeniem art. 28 oraz art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., co mogło mieć istotny wpływ na wynika sprawy.
Zdaniem skarżących, zważywszy, iż budowany zakład stanowi tartak, nie powinno ulegać wątpliwości, że jego strefa oddziaływania obejmie nie tylko nieruchomości bezpośrednio z nim sąsiadujące, lecz wszystkie nieruchomości zabudowane znajdujące się w najbliższej okolicy. Realizowana inwestycja wymaga przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko oraz sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko, zbadania czy nie spowoduje ona przekroczenia dopuszczalnych norm emitowania hałasu i zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Tylko udział mieszkańców najbliższej okolicy, w tym skarżących, gwarantował obronę ich interesów w tym postępowaniu.
WSA pominął, iż organ administracji w zaskarżonej decyzji popadł w wewnętrzną sprzeczność, gdyż w uzasadnieniu powołał się na liczne orzecznictwo wskazujące, iż w myśl przepisów prawa interes prawny w tego typu postępowaniach mają również właściciele nieruchomości niesąsiadujących bezpośrednio z terenem, planowanej inwestycji, o których interesie prawnym przesądza zasięg jej oddziaływania, po czym lakonicznie stwierdza, iż skarżący nie wykazali interesu prawnego. Twierdzenia te nie są poparte żadną wnikliwą analizą, lecz jedynie ogólnikowymi, lakonicznymi tezami.
Niedopuszczenie skarżących do postępowania w charakterze strony uniemożliwiło im skuteczną obronę swoich interesów. Nie ma bowiem wątpliwości, iż kluczowy dowód w sprawie dotyczącej środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia, jaki stanowi przedkładany przez inwestora raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, jak każdy inny dowód w sprawie może być kwestionowany przez inne podmioty uczestniczce w postępowaniu jako strony lub na prawach strony. Podważenie jego ustaleń mogłoby nastąpić jedynie, co do zasady, poprzez przedstawienie równie kompletnej analizy uwarunkowań przyrodniczych (tzw. kontrraportu, sporządzonej przez specjalistów dysponujących równie fachową wiedzą jak autorzy raportu, której wnioski pozostawałyby w rażącej sprzeczności do tych zawartych w raporcie przedłożonym przez inwestora. Skoro więc skarżący nie byli stroną postępowania to nie mogli zgłaszać wniosków dowodowych, kwestionujących oceny przyjęte przez organ administracji.
Uwadze WSA ewidentnie uszło, że obowiązkiem organu rozstrzygającego sprawę jest ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów podnoszonych przez stronę w trakcie toczącego się postępowania. Brak odniesienia się przez organ rozstrzygający sprawę do podnoszonych przez stronę zarzutów stanowi bowiem naruszenie prawa procesowego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to z kolei skutkuje uchyleniem zaskarżonych decyzji. WSA pominął bowiem, że sama decyzja, jak i sformułowania zawarte w jej uzasadnieniu wskazują, iż planowana inwestycja stanowi rozbudowę już istniejącego zakładu. Sprawia to mylne wrażenie, jakoby w miejscu planowanej inwestycji istniał już zakład produkcyjny który aktualnie jest w rozbudowie. W rzeczywistości w miejscu planowanej inwestycji nigdy nie istniał żaden zakład produkcyjny, inwestycja mieści się na terenie zabudowanym wyłącznie budynkami mieszkalnymi.
Dodatkowo WSA, zdaniem skarżących kasacyjnie, powtarza informację organów administracyjnych o odległości dzielącej działki, oraz o gminnej drodze i dwóch działkach rolnych. Również w tym wypadku organ zupełnie pomija, że informacja ta jest nieprecyzyjna, nie wskazuje m.in. na to czy owe działki rolne są uprawiana, jaka jest ich wielkość, wreszcie jaką szerokość ma wspomniana droga. W rzeczywistości droga gminna stanowi wąski pas ruchu, usytuowany na dawnej drodze polnej, zaś działki rolne są niewielkiej wielkości i stanowią nieużytki rolne. Pomiędzy zaś działką skarżących a wybudowaną już inwestycją, nie ma żadnych zabudowań oraz użytków rolnych. Jest to istotna informacja jeśli chodzi o ocenę oddziaływania inwestycji na nieruchomość skarżących. WSA całkowicie pomija te okoliczności.
Te okoliczności wskazują, że sposób zlokalizowania inwestycji oraz jej usytuowania pomiędzy budynkami mieszkalnymi powoduje, iż wbrew twierdzeniom WSA inwestycja ma negatywne oddziaływania - w sensie:
- estetycznym (zakłócenie struktury architektonicznej, zeszpecenie krajobrazu, ograniczenie zabudowy mieszkalnej);
- gospodarczym (uniemożliwienie lub utrudnienie zabudowy działek sąsiednich i ewidentne obniżenie ich wartości jak i obniżenie ich wartości w całym rejonie);
- obniżenia komfortu życiowego mieszkańców (hałas maszyn do obróbki drewna oraz ciężarówek transportowych w stałym cyklu dobowym, zapylanie i spaliny);
- zdrowotnym (kancerogenne oddziaływanie stałej emisji hałasu, spalin i pyłów).
Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia wątpliwości, że ten aspekt sprawy w ogóle nie był badany.
Nadto WSA pominął, iż organ odwoławczy znaczną część uzasadnienia poświęcił rozważaniom, będącym już w istocie rozpatrzeniem sprawy co do meritum, przy czym o braku interesu prawnego skarżących wnioskował na podstawie dowodów, zgromadzonych czy też wytworzonych bez ich udziału już przez organ I instancji. Użył zatem argumentów, których strona skarżąca nie miała możliwości podważenia.
Tak samo WSA nie odniósł się do podnoszonego zarzutu, w którym skarżący podnosił, iż SKO w uzasadnieniu wskazywał, że na etapie ustalenia warunków zabudowy organ nie dysponuje projektem zagospodarowania działki, a jedynie koncepcją jej zagospodarowania, która może ulec zmianie na etapie uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę. Dopiero na etapie uzyskiwania decyzji o pozwoleniu na budowę projekt zagospodarowania działki jest wiążący. Podkreślono, iż przedmiotowe rozważania SKO nie mają znaczenia w realiach niniejszej sprawy, ponieważ budynek, w którym mieścić ma się zakład usługowo-produkcyjny został już wybudowany, a sam teren ogrodzony, inwestor dokonał również podłączenia do sieci, inwestycja znajduje się w fazie zaawansowanej realizacji. Skarżący jako osoby wykluczone z pierwszego etapu postępowania, nie miały żadnego wpływu na dalszy tok postępowania. Stanowi to dalsze rażące naruszenie interesów skarżących, którym uniemożliwiono udział w sprawie.
Już na etapie ustalania warunków zabudowy organ administracji zobowiązany jest do zbadania, czy zamierzenie inwestycyjne nie wkracza w sferę ustawowych zakazów przewidzianych w innych przepisach. Dlatego według obecnych przepisów przedmiotowy tartak kwalifikuje się do kategorii przedsięwzięć, wymagających decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach a organ administracji był zobligowany do zbadania wszystkich okoliczności. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji milczy zaś na ten temat. Mając zaś na uwadze to, iż jak wyżej wspomniano, przedmiotowa inwestycja jest już w trakcie zaawansowanej realizacji, nie ulega wątpliwości, iż organ nie przeprowadził kompleksowego, wymaganego przepisami prawa postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 193 zd. 2 p.p.s.a., uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Powołany przepis stanowi lex specialis wobec art. 141 § 4 p.p.s.a. i jednoznacznie określa zakres, w jakim Naczelny Sąd Administracyjny uzasadnia z urzędu wydany wyrok, w przypadku gdy oddala skargę kasacyjną. Regulacja ta, jako mająca szczególny charakter, wyłącza odpowiednie stosowanie do postępowania przed NSA wymogów dotyczących koniecznych elementów uzasadnienia wyroku, które przewidziano w art. 141 § 4 w zw. z art. 193 zd. 1 p.p.s.a. NSA nie przedstawia zatem w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę kasacyjną opisu ustaleń faktycznych i argumentacji prawnej podawanej przez organy administracji i Sąd pierwszej instancji.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny ocenił zarzuty postawione wobec zaskarżonego wyroku, uwzględniwszy, że rozpoznaniu podlega sprawa w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.), gdyż nie stwierdzono przesłanek nieważności postępowania sądowego określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a.
Skarga kasacyjna złożona w przedmiotowej sprawie zostały oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 p.p.s.a., tj. na naruszeniu prawa materialnego (pkt 1) oraz naruszeniu przepisów postępowania (pkt 2).
Podstawą skargi kasacyjnej opartej na art. 174 pkt 2 p.p.s.a. może być naruszenie przez sąd przepisów postępowania sądowoadministracyjnego jednak w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Koniecznym jest zatem wykazanie istotnego wpływu zaistniałego naruszenia na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa w art. 174 p.p.s.a., rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a zaskarżonym orzeczeniem. Chodzi tutaj o naruszenie przez sąd wojewódzki konkretnych przepisów procedury sądowoadministracyjnej (p.p.s.a.) co oczywiście może się wiązać w sposób pośredni z zarzutami naruszenia stosowanej przez organ administracyjny Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.).
Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia przepisów postępowania tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w powiązaniu z art. 7, art. 77-80 k.p.a., powiązany również z naruszeniem art. 28 k.p.a.
Przepis art. 3 § 1 p.p.s.a., zakreśla jedynie zakres sądowej kontroli działalności organów administracji. Do jego naruszenia mogłoby dojść wyłącznie wówczas, gdyby skarga w ogóle nie została przez sąd rozpoznana lub wbrew ustalonym w tym przepisie wymogom sąd administracyjny uchylił się od kontroli działalności administracji publicznej bądź też zastosował w ramach tej kontroli środki nieprzewidziane w ustawie, co w zaskarżonym wyroku nie miało miejsca.
Zaakceptowane przez Sąd ustalenia stanu faktycznego podważać można za pomocą zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w powiązaniu z odpowiednimi przepisami postępowania administracyjnego, co też skarżący kasacyjnie starali się uczynić, jednak ich zarzut nie został w sposób w pełni prawidłowy sformułowany. Został on powiązany z naruszeniem m.in. art. 77-80 k.p.a. Jak wskazuje się zaś w orzecznictwie, niedopuszczalne jest konstruowanie zarzutu przez pakietowe powoływanie przepisów o złożonej budowie. Oznacza to, że zarzuty kasacyjne powinny wskazywać konkretne jednostki redakcyjne naruszonych przepisów wraz z uzasadnieniem tego naruszenia. Przykładowo art. 77 k.p.a. składa się z czterech jednostek redakcyjnych w postaci paragrafów, a każdy z nich stanowi odrębną zawartość normatywną, zaś skarżący kasacyjnie w podstawach kasacyjnych nie wskazał o którą jednostkę redakcyjną tego przepisu chodzi. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej (str. 3) powołano jedynie art. 77 § 1 k.p.a. Pozostałe paragrafy tego artykułu pozostają bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Dalej, przepis art. 78 k.p.a. zawiera dwie jednostki redakcyjne i dotyczy wniosków dowodowych, przepis art. 79 k.p.a. również zawiera dwie jednostki redakcyjne i dotyczy udziału strony w postępowaniu dowodowym, przepis art. 79a k.p.a. także zawiera dwie jednostki redakcyjne i dotyczy również postępowania dowodowego. W żadnym miejscu skargi kasacyjnej zarzuty dotyczące naruszenia tych przepisów i ich wpływ na wynik sprawy nie zostały rozwinięte. Obowiązkiem skarżącego kasacyjnie jest natomiast ścisłe określenie jednostki redakcyjnej aktu normatywnego, wobec którego zawiera się w treści skargi kasacyjnej zarzuty (zob. wyrok NSA z 4 grudnia 2019 r., sygn. akt I OSK 2892/19). Brak wskazania konkretnej jednostki redakcyjnej uniemożliwia merytoryczną kontrolę zarzutu, gdyż nie wyznacza kierunku, w jakim Naczelny Sąd Administracyjny powinien dokonywać kontroli zaskarżonego orzeczenia. Takie uchybienie stanowi naruszenie wymagań konstrukcyjnych skargi kasacyjnej, do których naprawy Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony (por. wyrok NSA z 17 stycznia 2023 r., sygn. III OSK 1468/21) Powyższe ustalenia stanowiły zatem podstawę negatywnej oceny wskazanych zarzutów dotyczących łącznego naruszenia art. 77-80 k.p.a.
Dlatego też ewentualne naruszenie przez Sąd I instancji przepisów postępowania może zostać kontrolowane poprzez naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. powiązane jedynie z naruszeniem art. 7 k.p.a., ewentualnie z naruszeniem art. 77 § 1 k.p.a. (wskazanym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący kasacyjnie nie zakwestionowali skutecznie stanowiska Sądu I instancji, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do oceny czy skarżącym kasacyjnie przysługiwał status strony w rozumieniu art. 28 k.p.a., w postępowaniu zakończonym decyzją Burmistrza [...] z dnia 22 marca 2016 r. o ustaleniu warunków zabudowy.
Zauważyć należy, że przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie przewidują szczególnych zasad ustalania kręgu stron postępowania w sprawach o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, zatem zastosowanie znajduje zasada ogólna wyrażona w art. 28 k.p.a. Zgodnie tym przepisem stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Stwierdzenie interesu prawnego sprowadza się do ustalenia związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa a sytuacją konkretnego podmiotu polegającą na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na jego sytuację prawną. Od tak pojmowanego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny rozumiany jako zainteresowanie określonego podmiotu rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, podczas gdy brak jest przepisu prawa, z którego wynikałyby dla tego podmiotu skonkretyzowane uprawnienia lub obowiązki. W sprawach dotyczących zagospodarowania przestrzennego prawo do ochrony interesu prawnego może być skutecznie realizowane poprzez wskazanie konkretnego przepisu prawa materialnego, który chroni bezpośredni i rzeczywisty interes, a który zostaje naruszony postanowieniami decyzji o warunkach zabudowy. Zasada ta wynika bezpośrednio z treści art. 6 ust. 2 pkt 2 u.p.z.p., zgodnie z którym każdy ma prawo, w granicach określonych ustawą, do ochrony własnego interesu prawnego przy zagospodarowaniu terenów należących do innych osób lub jednostek organizacyjnych (por. wyrok NSA z 22 listopada 2018 r., sygn. II OSK 2889/16).
Stronami postępowania w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy będą zatem właściciele tych nieruchomości, na które planowana inwestycja będzie oddziaływać. Oznacza to, że organ prowadzący postępowanie w sprawie warunków zabudowy ma obowiązek zbadać rodzaj inwestycji, jej rozmiary oraz stopień i zakres jej uciążliwości dla otoczenia, a następnie ustalić, jak daleko sięgać będzie oddziaływanie planowanej inwestycji. Jednakże interes prawny strony wymaga wyprowadzenia go z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Przepisy prawa cywilnego, w tym powołane w zarzutach kasacyjnych art. 140 i art. 144 k.c. dają podstawy do wyprowadzenia interesu prawnego z tytułu prawa własności tylko o tyle, o ile przepisy administracyjnego prawa materialnego dają do tego podstawę (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 października 2019 r. sygn. akt II OSK 2879/17 oraz z dnia 8 stycznia 2020 sygn. akt II OSK 1094/18).
Źródłem interesu prawnego nie mogą być zatem wyłącznie przepisu kodeksu cywilnego zapewniające ochronę przed immisjami (w skardze kasacyjnej wskazano jedynie możliwe ponadnormatywne oddziaływanie na nieruchomość w znaczeniu estetycznym, gospodarczym, obniżenia komfortu życiowego, zdrowotnym). Zgodnie z przepisem art. 144 K.c. immisje nie są niedopuszczalne, nie mogą one jedynie przekraczać przeciętnej miary. Dopuszczalne są takie zakłócenia, które wynikają z normalnej eksploatacji nieruchomości, na której umiejscowione jest źródło zakłóceń, zgodnie z jej społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Ponadto ochrona przewidziana w tym przepisie dotycząca immisji związanych z korzystaniem z nieruchomości odnosi się wyłącznie do zjawisk już występujących, a nie przyszłych i hipotetycznych. Zatem samo podniesienie argumentu, że inwestycja będzie powodowała immisje, nie jest wystarczające do przyznania interesu prawnego.
Skarżący kasacyjnie nie podważyli skutecznie stanowiska Sądu I instancji, wynikającego z karty informacyjnej przedsięwzięcia, że inwestycja pod względem emisji hałasu, zanieczyszczeń pyłowych, a także powstawania i gromadzenia odpadów nie będzie ponadnormatywnie oddziaływać na sąsiednie nieruchomości, w tym ograniczać w zabudowie i użytkowaniu ich działkę.
Kwestia dotycząca ogólnie wadliwości uzasadnienia wyroku Sądu I instancji, na którą skarżący wskazują w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, nie została prawidłowo wywiedziona. Brak jest bowiem w postawionych zarzutach kasacyjnych naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a., co zwalniało NSA ze szczegółowego odnoszenia się do tych kwestii.
Zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 71 ust. 2 i art. 72 ust. 1 art. 3 ust. 1 pkt 8, art. 9 ust. 1 pkt 6, art. 29, 30, 33 ust. 1 pkt 6 i 7, art. 37, art. 51 ust. 1, art. 54 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, poprzez ich niezastosowanie, NSA uznał za pozbawiony podstaw, albowiem przepisy te nie mogły stanowić materialnoprawnej podstawy orzekania w sprawie o ustalenie warunków zabudowy i podstawy takiej nie stanowiły.
Skarżący kasacyjnie zupełnie pominęli w swoich zarzutach, że decyzja SKO w [...] z dnia [...] marca 2019 r. oraz poprzedzająca ją decyzja Burmistrza Gminy [...] z 12 lutego 2019 r. zostały wydane w nadzwyczajnym trybie – wznowienia postępowania. Podstawę prawną decyzji stanowił m.in. przepis art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. i to właśnie z tym przepisem (traktowanym jako przepis prawa materialnego) powinny zostać powiązane inne naruszenia prawa, które zawarto w skardze kasacyjnej. Przywołane przez skarżących kasacyjnie przepisy ustawy środowiskowej dotyczą generalnie udostępniania informacji o środowisku, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (art. 71 i 72). Jednakże w sprawie objętej skargą nie wydano decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, ponieważ planowane przedsięwzięcie nie zostało zaliczone do tych mogących oddziaływać na środowisko (załącznik nr 1 do decyzji o warunkach zabudowy z 2016 r.). Nawet gdyby w sprawie wydano taką decyzję i skarżących byliby jego stroną, to nie oznaczałoby że automatycznie musieliby zostać uznani za stronę w postępowaniu w przedmiocie warunków zabudowy. Nie istnieje bezpośrednie przełożenie na konieczność uznania za stronę w postępowaniu o środowiskowych uwarunkowaniach na postępowanie w sprawie ustalenia warunków zabudowy. Wpływ inwestycji na środowisko badany jest w szerszym zakresie niż przedsięwzięcie, co do którego orzekano w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy.
W niniejszej sprawie skarżący kasacyjnie skutecznie nie zakwestionowali stanowiska Sądu I instancji co do braku wpływu określonej warunków zabudowy planowanej inwestycji na zakres wykonywania przez nich prawa własności, zatem NSA nie stwierdził podstaw do uznania za wadliwe stanowisko orzekające o odmowie uchylenia decyzji ustalającej warunki zabudowy we wznowionym postępowaniu.
Dlatego też, na podstawie art. 184 p.p.s.a. skarga kasacyjna podlegała oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło