II SA/Ol 12/18

WyrokWSA w Olsztynie2018-03-29

Skład orzekający: Katarzyna Matczak, Marzenna Glabas, Adam Matuszak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy współwłaściciel sąsiedniej nieruchomości, któremu przysługuje jedynie prawo dożywotniego użytkowania części działki, może być uznany za stronę postępowania o podział nieruchomości, jeśli podział ten nie pozbawia go dostępu do drogi publicznej, a jedynie go wydłuża?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżące, którym przysługuje prawo dożywotniego użytkowania części działki sąsiedniej oraz współwłasność innej działki sąsiedniej, nie były stronami postępowania o podział nieruchomości, ponieważ podział ten nie ingerował w ich prawa w sposób uzasadniający przyznanie im statusu strony. W szczególności, podział nie pozbawił ich dostępu do drogi publicznej, a jedynie go wydłużył, co nie stanowiło naruszenia ich interesu prawnego. W związku z tym, nie zaistniała przesłanka wznowienia postępowania z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a., a skarga podlegała oddaleniu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji odmawiającą uchylenia decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości. Skarżące, D.Ś. i K.S., domagały się wznowienia postępowania podziałowego, twierdząc, że zostały pominięte jako strony, a podział narusza ich prawa do korzystania z działek sąsiednich, w szczególności dostęp do drogi publicznej. Organy administracji uznały, że skarżące nie miały przymiotu strony, ponieważ podział nie wpłynął na ich prawa rzeczowe ani nie pozbawił ich dostępu do drogi publicznej.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 29 marca 2018 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Katarzyna Matczak Sędziowie sędzia WSA Marzenna Glabas sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Protokolant specjalista Anna Piontczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 marca 2018 roku sprawy ze skargi D. Ś. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie uchylenia decyzji o zatwierdzeniu projektu podziału nieruchomości - oddala skargę. Decyzją z "[...]" r. Wójt Gminy "[...]" (dalej jako: "organ pierwszej instancji") zatwierdził projekt podziału nieruchomości położonej w obrębie "[...]", oznaczonej w operacie ewidencji gruntów jako działka nr "[...]" , na działki nr "[...]", stwierdził, że działka nr "[...]" została wydzielona na polepszenie zagospodarowania działki sąsiedniej oznaczonej nr "[...]" i określił 6 miesięczny termin na przeniesienie praw do wydzielonej działki, liczony od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna. Aktem notarialnym z dnia "[...]" r., została zawarta umowa zamiany nieruchomości między działającym w imieniu Gminy "[...]" Wójtem Gminy a S.W. Na mocy tej umowy przeniesiono własność nieruchomości nr "[...]" na rzecz S.W, zaś nieruchomości nr "[...]" na rzecz Gminy "[...]" - z przeznaczeniem pod drogę. Postanowieniem z "[...]" r. organ pierwszej instancji, na wniosek D.S. i K.S. (dalej jako: "skarżące"), wznowił postępowanie w sprawie zakończonej decyzją tego organu z dnia "[...]" r. zatwierdzającą projekt podziału nieruchomości. Następnie decyzją z "[...]" r., organ pierwszej instancji odmówił uchylenia własnej decyzji z dnia "[...]" r., wywodząc, że wnioskodawcom nie przysługuje przymiot stron w postępowaniu podziałowym. Decyzja ta została uchylona decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]" (dalej jako "Kolegium" lub "organ odwoławczy") z "[...]" r., a sprawę przekazano do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Kolegium wskazało w uzasadnieniu, że sam fakt braku tytułu prawnego do działki podlegającej podziałowi nie wyłącza uznania właściciela działki sąsiedniej za stronę postępowania, gdy w jego wyniku może on utracić dostęp do drogi publicznej. Stwierdziło, że "[...]" nie są właścicielami działki sąsiedniej względem działki podlegającej podziałowi, wobec czego nie posiadają interesu prawnego w sprawie podziału działki nr "[...]". Natomiast w przypadku "[...]" nie ustalono, na ile podział nieruchomości wpływa na jej prawa jako współwłaściciela działek sąsiednich, w szczególności na dostęp do drogi publicznej. W dniu 9 września 2016 r. Prokurator Rejonowy w "[...]" zgłosił swój udział w sprawie i wniósł o przeprowadzenie w sprawie dowodu w postaci oględzin działki nr "[...]" w celu ustalenia czy podział nieruchomości wpływa na prawa "[...]" jako współwłaścicieli działek sąsiednich, w szczególności czy wpływa na dostęp do drogi publicznej tj. pozbawia dostępu do drogi lub w sposób znaczący go utrudnia, z uwzględnieniem specyfiki działek oraz ich użytkowania pod względem produkcji rolnej. Decyzją z "[...]" r. organ pierwszej instancji ponownie odmówił uchylenia własnej decyzji zatwierdzającej projekt podziału. W uzasadnieniu wskazał, że podział działki nr "[...]" nie ma wpływu na dostęp działek nr "[...]" do drogi publicznej, wobec czego D.S. nie może być uznana za stronę postępowania w sprawie podziału przedmiotowej działki. Decyzja podziałowa nie dotyczy również praw H. i K.S., gdyż przysługuje im wyłącznie dożywotnia służebność osobista części budynków i dożywotnie użytkowanie części działki nr "[...]". Decyzją z "[...]" r., Kolegium uchyliło powyższą decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji z uwagi na naruszenie przepisów postępowania administracyjnego. Podniosło, że w związku z wnioskiem Prokuratora o przeprowadzenie dowodu w sprawie, obowiązkiem organu pierwszej instancji było wydanie w tym przedmiocie postanowienia, a także zawiadomienie Prokuratora o miejscu i terminie przeprowadzenia wnioskowanego dowodu, czego jednak organ pierwszej instancji nie uczynił. Decyzją z "[...]" r. organ pierwszej instancji, na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257), dalej powoływanej jako K.p.a., odmówił uchylenia własnej decyzji z "[...]" r., zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości. W uzasadnieniu podał, że H.S., K.S. i D.S. we wniosku o wznowienie postępowania wywiedli, że zaakceptowany decyzją z dnia "[...]" r. projekt podziału nieruchomości narusza ich prawa do korzystania z działek sąsiadujących z działką nr "[...]". Tym samym, jako strona postępowania zakończonego tą decyzją, nie brali w nim udziału bez własnej winy. Organ pierwszej instancji stwierdził, że z księgi wieczystej "[...]" wynika, że jedynym właścicielem działek nr "[...]" jest E.S., mąż D. i syn H. i K.S. D.S. nie ma zatem tytułu prawnego do działek "[...]". Ocenił, że podział działki nr "[...]" nie wpłynął na dostęp do drogi publicznej działek "[...]" stanowiących współwłasność E. i D.S. Wskazał, że w toku przeprowadzonych w dniach 23 września i 20 grudnia 2016 r. oględzin przedmiotowych działek ustalono m. in., że podział działki nr "[...]" nie miał żadnego wpływu na dostęp do drogi publicznej działek nr "[...]". Podniósł ponadto, że działka nr "[...]" graniczy z jednej strony bezpośrednio z działkami stanowiącymi własność E.S., zaś z drugiej strony z drogą lokalną stanowiącą własność gminy "[...]". Działka nr "[...]" położona jest bezpośrednio po drugiej stronie tej drogi (o szerokości 6 m) i oddzielona jest jedynie tzw. "elektrycznym pastuchem". Organ pierwszej instancji ocenił, że D.S., jako współwłaścicielka działek "[...]", nie posiada przymiotu strony, gdyż projekt podziału nieruchomości i decyzja nie dotyczą jej praw. Nie mogła więc zostać uznana za stronę na mocy art. 93 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2016 r., poz. 2147). Dostęp do drogi publicznej z sąsiednich działek będących w jej władaniu został zachowany, gdyż odcinek drogi oznaczony obecnie jako działka nr "[...]" nie został zmieniony w toku postępowania podziałowego. Odnosząc się natomiast do uprawnień H. i K.S. organ pierwszej instancji stwierdził, że posiadają oni dożywotnią służebność osobistą (mieszkaniową) części budynków oraz dożywotnie użytkowanie części działki nr "[...]". Posiadaczowi służebności i użytkownikowi nie przysługuje przymiot strony, co wynika z art. 28 K.p.a. Dodał, że przeprowadzone oględziny wykazały, że zachowany pozostał dostęp do drogi publicznej gruntów, do korzystania z których są oni uprawnieni. W związku z powyższym uznał, że wnioskodawcy zasadnie nie brali udziału w postępowaniu zakończonym decyzją z "[...]" r., zatwierdzającą projekt podziału działki nr 18. W złożonym odwołaniu D. i K.S. stwierdziły, że przysługuje im status stron postępowania podziałowego, gdyż wynika to m.in. z faktu wznowienia postępowania, a także z treści wydawanych wcześniej w związku z w tym postępowaniem rozstrzygnięć Samorządowego Kolegium Odwoławczego "[...]" i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Zakwestionowały ponadto twierdzenie organu pierwszej instancji, że posiadają dostęp do działek. Samorządowe Kolegium Odwoławcze "[...]" decyzją z "[...]" r. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Kolegium wyjaśniło, że zarzut pozbawienia strony możliwości udziału w postępowaniu może być postawiony, gdy danemu podmiotowi przysługiwał status strony, a taka sytuacja w tej sprawie nie wystąpiła. W ocenie Kolegium, D.S., współwłaścicielka działki "[...]" oraz K.S., dożywotnia użytkowniczka części działki nr "[...]", nie były stronami postępowania podziałowego dotyczącego działki nr "[...]", gdyż nie dotyczyło ono ich praw i obowiązków. W konsekwencji, nie można było także uznać, że brak ich udziału w tamtym postępowaniu stanowił przesłankę do uchylenia decyzji podziałowej z "[...]" r. w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Kolegium podniosło, że w wyniku podziału działki nr "[...]" właściciele działek "[...]" nie utracili dostępu do drogi publicznej. Wyjaśniło, że ustalenia dotyczyły także zachowania dostępu do drogi publicznej z działki nr "[...]", z którą związane jest prawo dożywotniego użytkowania przysługujące "[...]". Powyższe dodatkowo przemawia za odmową przyznania statusu strony postępowania podziałowego K.S., której przysługuje w stosunku do tej działki jedynie prawo obligacyjne, tj. dożywotnie użytkowanie części tej działki. Nie jest ona natomiast właścicielem działki sąsiedniej, nie służą jej także w stosunku do tej działki inne prawa rzeczowe. W ocenie Kolegium, zbyt daleko idącym rozszerzeniem byłoby przyznanie statusu strony osobie, której prawo do dysponowania działką sąsiednią ma charakter zobowiązaniowy. Organ odwoławczy zauważył, że zgodnie z art. 97 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz orzecznictwem sądów administracyjnych, co do zasady, w postępowaniu podziałowym interes prawny ma właściciel danej nieruchomości, a także użytkownik wieczysty tej nieruchomości oraz osoby, którym przysługuje ograniczone prawo rzeczowe do tej działki, jeśli wykażą swój interes prawny w rozumieniu art. 28 K.p.a. Interesu prawnego nie można zatem wyprowadzić ani z tytułu prawa własności, czy użytkowania wieczystego sąsiednich działek, ani innych tytułów do nieruchomości. Od powyższej zasady można odstąpić wyłącznie, gdy w postępowaniu podziałowym organ dokonujący podziału ingeruje swoimi działaniami w wykonywanie prawa własności właścicieli działek sąsiadujących z działką podlegającą podziałowi, co ma miejsce, np. gdy podział pozbawia ich dostępu do drogi publicznej. W ocenie Kolegium, w tej sprawie wyjątek taki nie wystąpił, gdyż w wyniku podziału działki nr "[...]", nieruchomości oznaczone numerami: "[...]" nie zostały pozbawione dostępu do drogi publicznej. Kolegium podało, że organ pierwszej instancji ustalił, iż działka nr "[...]" ma dostęp do drogi publicznej nr "[...]" przez drogę stanowiącą działki nr "[...]". Właściciel działki nr "[...]", na rozprawie w dniu 2 lutego 2017 r., przyznał także, że może przejechać z działki nr "[...]" na działkę nr "[...]" przez działkę nr "[...]", precyzując, że nie jest to możliwe wszystkimi maszynami. Wobec powyższego, także K.S. ma dostęp do działki nr "[...]" przez działkę nr "[...]". Kolegium dodało, że z dołączonego do postanowienia z dnia "[...]" r. projektu podziału wynika dodatkowo, że działka nr "[...]" ma dostęp do drogi nr "[...]" także za pośrednictwem drogi wewnętrznej oznaczonej jako działka nr "[...]". Natomiast działki nr "[...]" mają zapewniony dostęp do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]" prowadzącej do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]", a następnie do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]". Uwzględniając powyższe Kolegium oceniło, że na skutek podziału będące w posiadaniu D. i K.S. nieruchomości nie zostały pozbawione dostępu do drogi publicznej. Podział działki nr "[...]" nie naruszył więc w żaden sposób ich interesu prawnego. Wyjaśniło przy tym, że fakt, iż obecnie droga do ich nieruchomości jest dłuższa, nie oznacza naruszenia ich interesu prawego w wyniku wydania decyzji zatwierdzającej podział działki nr "[...]". W przeciwnym wypadku należałoby uznać, że stronami postępowania podziałowego powinni być wszyscy użytkownicy działki nr "[...]" (stanowiącej niegdyś drogę), którzy z niej wówczas korzystali, gdyż mogłoby się okazać, że aktualny dojazd do ich nieruchomości nie zadowala ich. Takie stanowisko byłoby zaś nieuzasadnione. W konsekwencji powyższego, Kolegium uznało, że skarżące nie miały interesu prawnego w sprawie podziału działki nr "[...]", gdyż nie były stronami tamtego postępowania. Powyższe skutkowało brakiem możliwości uznania, że wystąpiła przyczyna uzasadniająca wznowienie postępowania, określona w art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. W złożonej do tut. Sądu skardze skarżące podtrzymały stanowisko i argumenty zajęte w toku postępowania administracyjnego, że kwestionowana decyzja narusza ich interes prawny. Zarzuciły też, że stan faktyczny sprawy został nieprawidłowo oceniony przez organ odwoławczy. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2188, z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę działalności administracji publicznej. Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Jednocześnie zaś, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r. poz. 1369, z późn. zm.), zwanej dalej: "p.p.s.a.", Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, natomiast art. 135 p.p.s.a. obliguje sąd do wzięcia pod uwagę z urzędu wszelkich naruszeń prawa. Przeprowadzona przez Sąd kontrola legalności zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji według wskazanych wyżej kryteriów wykazała, że nie naruszają one przepisów prawa. Tym samym, skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W niniejszej sprawie nie jest kwestionowany stan faktyczny sprawy, lecz jego ocena dokonana przez organy administracji w kontekście wystąpienia przesłanki wznowienia postępowania, określonej w art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Należy przypomnieć, że wznowienie postępowania administracyjnego jest instytucją procesową, która ma na celu ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej ostateczną decyzją, w sytuacji gdy zachodzą przesłanki określone w art. 145 § 1, art. 145a lub 145b K.p.a. W postępowaniu w sprawie wznowienia postępowania administracyjnego wyróżnia się fazę wstępną, w której ocenia się wniosek o wznowienie postępowania pod kątem dopuszczalności wznowienia postępowania (w szczególności czy wniosek dotyczy ostatecznej decyzji, czy został wniesiony z zachowaniem ustawowego terminu i zawiera podanie przesłanki wznowieniowej). Gdy zachowane zostały warunki formalne, obowiązkiem organu jest wszczęcie postępowania wznowieniowego i ustalenie, w ramach postępowania rozpoznawczego, czy podana przez wnioskodawcę przesłanka wznowieniowa rzeczywiście zaistniała, a także rozstrzygnięcie o losach decyzji zapadłej w postępowaniu, które zostało wznowione. Wyjaśnić ponadto należy, że w przypadku oparcia wniosku o wznowienie postępowania na przesłance z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. odmowa wznowienia postępowania może nastąpić wyłącznie z przyczyn formalnych, a nie merytorycznych. Takie postanowienie może również zostać wydane, gdy w sposób oczywisty z twierdzeń wnioskodawcy można wyprowadzić wniosek o braku związku między podstawą wznowienia a treścią decyzji. Powodem tym nie może być jednak brak podstaw do wznowienia postępowania z przyczyn wymienionych w art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a., gdyż prowadziłoby to do oceny podstaw wznowienia przed wydaniem postanowienia o jego wznowieniu. Jeżeli istnieją wątpliwości, co do legitymacji podmiotu składającego wniosek o wznowienie postępowania, to jest gdy zachodzi potrzeba badania tej legitymacji na gruncie akt sprawy, to wydanie decyzji powinno być poprzedzone postanowieniem z art. 149 § 1 K.p.a. z uwagi na konieczność przeprowadzenia przez właściwy organ postępowania co do przyczyn wznowienia (zob. wyrok NSA z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt II OSK 1286/09, dostępny [w:] Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej jako: "CBOSA"). Zasadnie więc organ pierwszej instancji, postanowieniem z "[...]" r., wznowił na wniosek skarżących postępowanie w sprawie zakończonej decyzją tego organu z "[...]" r., lecz nie było to równoznaczne z uznaniem ich za stronę postępowania podziałowego. Okoliczność ta podlegała bowiem badaniu we wszczętym postępowaniu wznowieniowym, gdyż postanowienie o wznowieniu postępowania stanowi jedynie podstawę do przeprowadzenia przez właściwy organ postępowania co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia istoty sprawy (art. 149 § 2 K.p.a.). W pierwszej kolejności organ administracji publicznej winien ustalić, czy wada stanowiąca przesłankę wznowienia w istocie miała miejsce. Jeżeli stwierdzi brak takiej wady, a w sprawie, dotyczącej przesłanki z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. ustali, że żądający wznowienia podmiot nie posiadał przymiotu strony w postępowaniu lub, że stroną był, ale pominięcie go było przez niego zawinione – zamyka to drogę do dalszego badania sprawy co do jej istoty, obligując organ do wydania decyzji, o której mowa w art. 151 § 1 pkt 1 K.p.a., tj. do odmowy uchylenia decyzji dotychczasowej. Natomiast stwierdzenie, że przesłanka wznowienia rzeczywiście zaistniała, otwiera drugi etap postępowania wznowionego (por. wyrok WSA w Lublinie z 20 kwietnia 2016 r., sygn. II SA/Lu 940/15, CBOSA). Co do zasady, w takim przypadku organ zobligowany jest do uchylenia decyzji dotychczasowej oraz rozpatrzenia sprawy co do jej istoty na nowo (art. 151 § 1 pkt 2 K.p.a.). Wyjątek od tej zasady stanowi art. 146 K.p.a. Przechodząc do oceny zaistnienia w sprawie przesłanki wznowienia postępowania wynikającej z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. - pominięcie skarżących w postępowaniu w sprawie podziału działki nr "[...]", której właścicielem jest gmina "[...]", należy wskazać, że co do zasady, krąg stron w tym postępowaniu jest ustalany w oparciu o art. 97 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, zgodnie z którym podziału nieruchomości dokonuje się na wniosek i koszt osoby, która ma w tym interes prawny. Interes prawny w postępowaniu administracyjnym, jak wynika z art. 28 K.p.a., oznacza zaś ustalenie powszechnie obowiązującego przepisu prawa – najczęściej materialnego – na podstawie którego formułuje się żądania i obowiązki. Tylko taki przepis prawa, stanowiąc podstawę interesu prawnego, stwarza dla określonego podmiotu legitymację procesową w postępowaniu administracyjnym. Interes prawny nie jest zatem tożsamy z interesem faktycznym, który oznacza, że określony podmiot jest bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, lecz to "zainteresowanie" nie znajduje oparcia w przepisach prawa powszechnie obowiązującego, które stanowiłoby podstawę żądania stosownych czynności organu administracji (por. wyrok NSA z dnia 24 marca 2017 r. sygn. akt II OSK 1897/15 i powołane tam stanowisko doktryny oraz orzecznictwa; CBOSA). Z powyższego wynika, że w każdym wypadku stroną postępowania o podział nieruchomości może być osoba, której przysługują do tej nieruchomości prawa rzeczowe. W postępowaniu podziałowym interes prawny ma więc właściciel danej nieruchomości, a także użytkownik wieczysty tej nieruchomości oraz osoby, którym przysługuje ograniczone prawo rzeczowe do tej działki, jeśli wykażą swój interes prawny w rozumieniu art. 28 K.p.a. (por. NSA w wyroku z dnia 17 listopada 2017 r., sygn. akt I OSK 1002/17, CBOSA). Interesu prawnego nie można wyprowadzić ani z tytułu prawa własności czy użytkowania wieczystego sąsiednich działek, ani innych tytułów do nieruchomości. Uprawnienie do określania geodezyjnego kształtu nieruchomości przez jej podział jest bowiem uprawnieniem immanentnie związanym z prawem własności do tej nieruchomości (NSA w wyroku z dnia 11 stycznia 2017 r., sygn. akt I OSK 1721/16, CBOSA). Biorąc pod uwagę treść art. 97 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz art. 28 K.p.a., stwierdzić należy, że co do zasady, nie są stroną takiego postępowania osoby, którym nie przysługuje do dzielonej nieruchomości żaden z takich tytułów prawnych, np. właściciel sąsiedniej nieruchomości. Takie stanowisko jest jednak uprawnione tylko wówczas, gdy dokonany podział nieruchomości nie ingeruje – czy też nie wskazuje, że może dojść do takiej ingerencji – swoim działaniem w prawa właścicieli gruntów sąsiednich. Podkreślić należy, że chodzi tu o wszelkie sytuacje, w których dochodzi do wpływu na prawa lub obowiązki właściciela sąsiedniej nieruchomości. W takich warunkach w postępowaniu o wydanie decyzji o zatwierdzeniu podziału (art. 96 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami) mogą wziąć udział jako strony również właściciele sąsiednich (w tym bezpośrednio sąsiadujących) nieruchomości (zob. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1399/17, wyrok NSA z dnia 14 października 2009 r., sygn. akt I OSK 91/09, CBOSA). Przepisy art. 96 ust. 1 czy art. 97 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami powinny być zatem interpretowane w sposób, który zapewnia ochronę własności także właścicielom działek sąsiadujących z nieruchomością podlegającą podziałowi. Innymi słowy, o ile właścicielowi działki sąsiedniej nie przysługuje prawo do wszczęcia postępowania w sprawie podziału nieruchomości, to inną jednak kwestią jest status właściciela działki sąsiadującej, w sytuacji gdy w wyniku podziału nieruchomości sąsiedniej i utworzenia nowych działek podziałowi nieruchomości towarzyszy cel zapewnienia tworzonym działkom dostępu do drogi publicznej czy też utworzenia drogi wewnętrznej prowadzącej do drogi publicznej. Pozbawienie właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości sąsiadujących z nieruchomością, która podlega podziałowi, możliwości ochrony ich praw właścicielskich byłoby w takich warunkach pozbawianiem ich konstytucyjnej ochrony. W postępowaniu podziałowym właścicielom działek sąsiadujących przysługują więc prawa strony w takim zakresie, w jakim organ dokonujący podziału ingeruje swoim działaniem w wykonywanie przez nich prawa własności (tak NSA w wyroku z dnia 14 września 2010 r., sygn. akt II OSK 1343/09, CBOSA). Właściciel nieruchomości sąsiedniej ma w takich warunkach interes prawny, wynikający z art. 140 i art. 144 Kodeksu cywilnego, do uczestniczenia jako strona w postępowaniu dotyczącym podziału nieruchomości sąsiedniej, w wyniku którego mogą zostać wydane rozstrzygnięcia kształtujące stosunki na jego nieruchomości, tj. wpływające na sposób wykonywania prawa własności tej nieruchomości, w tym sposób korzystania z nieruchomości (zob. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1399/17, CBOSA). Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy należy podnieść, że w sprawie bezsporne jest, że D.S. przysługuje, wspólnie z mężem E.S., prawo współwłasności nieruchomości składających się z działek oznaczonych numerami: "[...]", zaś K.S. przysługuje dożywotnie użytkowanie działki nr "[...]". Prawidłowo zatem organy obu instancji oceniły, że podział działki nr "[...]" nie mógł wpłynąć na interes prawny K.S., gdyż nie jest ona właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości sąsiadującej z dzieloną działką. Dodatkowo, zasadnie uznały, że działka nr "[...]" ma dostęp do drogi publicznej (działka nr "[...]") przez drogę na działkach nr "[...]", co wynika z oględzin przeprowadzonych, z udziałem prokuratora, w dniu 23 września 2016 r. Wprawdzie działka nr "[...]", stanowiąca drogę lokalną, nie jest urządzona w terenie, lecz istnieje możliwość jej użytkowania po usunięciu "pastucha elektrycznego", a podczas oględzin przejechano ciągnikiem rolniczym przez działkę nr "[...]". Zaznaczyć należy, że możliwości przejazdu po opisanych działkach potwierdził również geodeta, a także E.S., który zaznaczył jednocześnie, że przejazd ten nie jest możliwy jedynie kombajnem i ciągnikiem o wyższych parametrach (zob. protokół z rozprawy z dnia 2 lutego 2017 r.). Ustalono również, że możliwy jest dojazd do działek nr "[...]" przez działkę nr "[...]". Tym samym podział działki nr "[...]" nie wpłynął na interes prawny D.S. Podkreślić należy, że skarżące nie podnosiły, że zostały pozbawione całkowicie dostępu do drogi, lecz wyłącznie, że dostęp ten wydłużył się. Ta okoliczność, podobnie jak kłopoty z przepędzaniem bydła z działek "[...]", z uwagi na bawiące się przy budynku mieszkalnym dzieci, nie stanowi o istnieniu interesu prawnego skarżących w sprawie podziału działki nr "[...]". W konsekwencji powyższego prawidłowo w stanie faktycznym i prawnym rozpoznawanej sprawy uznano, że podział działki nr "[...]" nie pozbawił skarżących dostępu do drogi publicznej i z tego względu nie mogły być one stronami postępowania podziałowego, zainicjowanego wnioskiem właściciela działki nr "[...]". Wobec powyższego, nie zaistniała przesłanka wznowienia postępowania określona w art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Na marginesie Sąd zaznacza, że w uzasadnieniu prawomocnego wyroku z dnia 6 maja 2014 r., sygn. akt II SA/Ol 163/14, którym oddalił skargę E.S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego "[...]" r. w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości, również ocenił, że w wyniku podziału działki nr "[...]" nieruchomości oznaczone numerami "[...]" nie zostały pozbawione dostępu do drogi publicznej. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło