II GSK 2574/21

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-01-19

Skład orzekający: Dorota Dąbek, Cezary Pryca, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o sporządzenie protokołu z lustracji działalności spółdzielni, której przedmiotem jest ocena tej działalności i jej rezultat materializujący się w protokole, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. i w związku z tym nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo zakwalifikował umowę o sporządzenie protokołu z lustracji jako umowę o dzieło. Sąd uznał, że umowa ta zmierzała do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci protokołu, który stanowił samoistny i weryfikowalny wytwór pracy, podlegający ocenie pod kątem wad fizycznych, co jest cechą charakterystyczną umowy o dzieło. W związku z tym, nie było podstaw do objęcia osoby wykonującej umowę obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej umowę o sporządzenie protokołu z lustracji działalności spółdzielni. Organy administracji uznały, że umowa ta jest umową o świadczenie usług (zlecenia), a nie umową o dzieło, co skutkowało objęciem osoby ubezpieczeniem. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając umowę za umowę o dzieło. Prezes NFZ złożył skargę kasacyjną, kwestionując kwalifikację prawną umowy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) po rozpoznaniu w dniu 19 stycznia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 lipca 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1581/21 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2021 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 14 lipca 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1581/21, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym skargi [...] z siedzibą w Warszawie (dalej: płatnik, Związek, skarżący) uchylił decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z [...] marca 2021 r. nr [...] oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor DOW NFZ) z [...] lipca 2015 r. w przedmiocie ustalenia obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Dyrektor DOW NFZ powołaną decyzją ustalił, że [...] (dalej: zainteresowany, uczestnik) podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.; dalej: k.c.), do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek, w okresie od 31 stycznia 2013 r. do 20 kwietnia 2013 r. Po rozpatrzeniu odwołania płatnika, Prezes NFZ opisaną wyżej decyzją utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W podstawie decyzji powołał art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1398 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach), art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.; dalej: k.p.a.) w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935). Organ odwoławczy wyjaśnił, że według zawartej [...] stycznia 2013 r. umowy zainteresowany zobowiązał się do sporządzenia protokołu z działalności [...] w [...] w terminie do 20 kwietnia 2013 r. Z przesłanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych protokołu kontroli z [...] grudnia 2014 r., obejmującej okres od stycznia 2011 r. do grudnia 2013r., wynikało, że Związek zawierał z wieloma osobami umowy o dzieło, których przedmiotem było sporządzenie protokołów z działalności rożnych spółdzielni wraz z projektem wniosków polustracyjnych, jak również badanie sprawozdań finansowych różnych spółdzielni. Prezes NFZ, po analizie spornej umowy przyjął, że dotyczyła wykonania określonych i różnorodnych czynności, jednak w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostałoby zdefiniowane w momencie zawierania umowy, w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło w rozumieniu k.c. (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740). W przypadku wykonywanej przez zainteresowanego pracy żaden rodzaj wymaganego rezultatu nie wystąpił. Zlecone do wykonania prace wymagały starannego działania opartego na posiadanej fachowej wiedzy w zakresie procedur lustracyjnych spółdzielni i odpowiednich kwalifikacjach, lecz nie odznaczały się cechami twórczości charakterystycznymi dla wykonawcy dzieła. Wykonywanie spornej umowy dotyczyło nieoryginalnych czynności faktycznych związanych z wypracowaniem własnej oceny działalności spółdzielni, dokonywanej zgodnie z przepisami prawa oraz zasadami lustracji organizacji spółdzielczych na podstawie dokumentacji danej spółdzielni. Dlatego nie było podstaw do uznania, że rezultatem kwestionowanej umowy było wyłącznie sporządzenie protokołu działalności, który stanowił podsumowanie całego procesu, jakim jest badanie lustracyjne, obejmujące szereg różnorodnych czynności, nie stanowiących konkretnego efektu. W związku z obowiązkami płatnika względem zrzeszonych spółdzielni Prezes NFZ uznał, że wykonywane przez lustratora czynności nie zmierzały do powstania oznaczonego dzieła, ale stanowiły część procesu weryfikacji działalności organów spółdzielni pod względem legalności, gospodarności i rzetelności. Analizowane umowy nie wskazywały, by charakter wykonywanych przez zainteresowanego prac był twórczy i jednostkowy. Prezes NFZ podkreślił także, że zawierając sporną umowę Związek realizował ustawowe zadania wynikające z profilu bieżącej i ciągłej działalności związku rewizyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) uchylił wydane w sprawie decyzje. W uzasadnieniu przytoczył przepisy ustawy o świadczeniach: art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 82 ust. 1, art. 69 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 266 z późn. zm.; dalej: ustawa systemowa), regulujące warunki i terminy podlegania ubezpieczeniom zdrowotnym osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osób z nimi współpracujących. Przedstawił też prezentowaną w literaturze i orzecznictwie charakterystykę umów: o dzieło, zlecenia i o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Sąd nie zgodził się z organem, że określony w umowie jej przedmiot nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło, gdyż wskazywać ma na to, że umowa dotyczy wykonania określonych czynności, które w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W ocenie WSA sporna umowa spełniała przesłanki z art. 627 k.c. Jej istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania konkretnego dokumentu, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia. Jak słusznie wskazały organy obu instancji, zgodnie z art. 93 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r.- Prawo spółdzielcze (Dz.U. 2018 r., poz. 1285 z późn. zm.; dalej: Prawo spółdzielcze), protokół sporządzony przez lustratora ma moc dokumentu urzędowego. Organy jednak nie wyjaśniły, dlaczego ta okoliczność miała przesądzać, że sporny protokół nie mógł stanowić dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., skoro nie ulega wątpliwości, że sporny protokół stanowił efekt pracy zainteresowanego. Sąd podniósł, że bez sporządzenia protokołu, praca uczestnika nie miałaby znaczenia, ponieważ nie zostałby osiągnięty cel lustracji. To właśnie osiągnięcie rezultatu w postaci protokołu, stanowiło przedmiot spornej umowy, a nie czynności prowadzące do jego osiągnięcia. W tych dokumentach zawiera się rezultat przeprowadzonej lustracji, stanowiący ocenę działalność kontrolowanej spółdzielni, w zakresie legalności, rzetelności i gospodarności. Sporządzenie takiego dokumentu wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego zainteresowanej, niezależnie od faktu, że sama lustracja przeprowadzana jest zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego oraz postanowieniami Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych. Celem lustracji bowiem nie była sama kontrola działalności spółdzielni, lecz właśnie ocena tej działalności sformułowana na podstawie danych uzyskanych w toku przeprowadzonej przez zainteresowaną lustracji. W ten sposób rezultat przeprowadzonej lustracji spółdzielni jest zmaterializowanym w protokole działalności wskazanej spółdzielni mieszkaniowej, efektem pracy zainteresowanego, stanowiącym po jego sporządzeniu samodzielny byt. Sąd też stwierdził, że wypłata wynagrodzenia uzależniona była od terminowego i prawidłowego sporządzenia wymienionego w umowie dokumentu, zgodnie bowiem z postanowieniami spornej umowy wypłata wynagrodzenia miała nastąpić w terminie 7 dni od daty odbioru dzieła i przesłania rachunku. W ocenie Sądu, strony spornej umowy określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umowy, którym miał być konkretny, wymieniony w umowie dokument, spełniający określone wymogi. Dlatego też, nie podzielił poglądu Prezesa NFZ, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c., który też nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Sąd także nie zgodził się z opinią organu, że tak określony przedmiot umowy, nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym. Wymienione powyżej cechy są właściwe dla umowy o dzieło i cechy te charakteryzowały sporną umowę. Dlatego Sąd nie zgodził się z przeciwnym stanowiskiem organu, nie popartym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie oraz przekonującą argumentacją. W oparciu o powyższe Sąd uznał, że organ niewłaściwie zastosował przepisy prawa przyjmując, że łącząca strony umowa była umową o świadczeniu usług, a nie umową o dzieło w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika umowy zawartej z zainteresowanym wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Odmienne stanowisko Prezesa NFZ doprowadziło do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, polegającego na uznaniu, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy. Sąd stwierdził, że ponownie rozpatrując sprawę organ zobowiązany jest uwzględnić jego stanowisko, przyjmując, że sformułowany w spornej umowie przedmiot umowy, w sposób wystarczający określa rezultat tej umowy, który może stanowić dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes NFZ. Zaskarżył wyrok w całości. Wniósł o uchylenie orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego oraz o rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym. Skarżący kasacyjnie organ zarzucił: 1. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, tj.: 1) art. 627 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie w ustalonym przez organ stanie faktycznym - w odniesieniu do umowy pomiędzy Związkiem a uczestnikiem, której przedmiotem i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem pozostawała realizacja czynności faktycznych polegających na rzetelnym i starannym ustaleniu w ramach lustracji stanu faktycznego dotyczącego działalności różnych spółdzielni i sporządzenie z tych czynności protokołu, o którym mowa w art. 93 ust. 1 Prawa spółdzielczego, gdzie rezultat umowy nie mógł być z góry oznaczony co do elementów istotnych dokumentu, tj. treści protokołu i ich konkluzji, a jedynie poprzez opisanie czynności lustracyjnych i elementów formalnych wytworzonego dokumentu – co skutkowało błędną kwalifikacją prawną ww. umowy jako umowy z art. 627 k.c., a w konsekwencji uchyleniem decyzji; 2) art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię pojęcia dzieła, nieuwzględniającą obowiązku stron oznaczenia cech indywidualnych dzieła, na których osiągnięciu zależy zamawiającemu, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie przepisu, polegające na przyjęciu, iż czynności lustracyjne w postaci: 1) wiernego ustalenia stanu faktycznego dotyczącego działalności różnych spółdzielni, a także 2) opisania przeprowadzonych czynności lustracyjnych w protokole lustracyjnym – mogą stanowić dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c., podczas gdy: rezultat tych czynności nie mógł być w żaden sposób z góry oznaczony co do jego istotnych elementów i indywidualnych cech (np. treść protokołu), zaś ostateczny skutek lustracji był wypadkową wyłącznie starannego ustalenia stanu faktycznego i dochowania przez uczestnika norm przepisów prawa powszechnie obowiązującego; 3) art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich niezastosowanie i zarzucenie organowi popełnienia błędu subsumcji polegającego na ich zastosowaniu przez organy NFZ w wydanych orzeczeniach, będących przedmiotem oceny w zaskarżonym wyroku w ustalonym stanie faktycznym, podczas gdy przedmiotem umowy były czynności faktyczne (facere): sprowadzające się do 1) wiernego ustalenia stanu faktycznego dotyczących działalności różnych spółdzielni, a także 2) opisania przeprowadzonych czynności lustracyjnych w protokole lustracyjnym – niezależnie od skutku, jaki przyniosą, tj. niezależnie od wyniku lustracji i treści ww. dokumentów; 4) art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu nieprawidłowej wykładni oświadczeń woli stron umów, co skutkowało uznaniem przez WSA, że strony zawarły umowy o dzieło, których przedmiotem było jedynie sporządzenie protokołu z lustracji, a nie przeprowadzenie czynności objętych lustracją, podczas gdy celem i społeczno-gospodarczym przedmiotem umowy było przeprowadzenie całego procesu lustracji, tj. czynności lustracyjnych oraz opisanie przebiegu tych czynności, zgodnie z art. 91-93 § 1 Prawa spółdzielczego; 5) art. 91 § 1 i art. 93 § 1 Prawa spółdzielczego poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że protokoły z lustracji mogą stanowić odrębne, samoistne, samodzielne i oderwane od pozostałych czynności, składających się na badanie lustracyjne dzieła, mogące być przedmiotem umowy o dzieło, choć przedmiotem umowy zawieranej z lustratorem może być jedynie przeprowadzenie lustracji rozumianej jako badanie legalności, gospodarności i rzetelności całości działania spółdzielni mieszkaniowej i sporządzenie z przebiegu tych czynności protokołu z lustracji odzwierciedlającego poczynione ustalenia, a nie z góry określone założenie lustratora. 2. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 z późn. zm.; dalej: p.u.s.a.) oraz art. 3 § 1 p.u.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit a) p.p.s.a. w zw. z art. 627 k.c., art. 734 § 1 w zw. z art. 750, art. 65 § 1 i 2 k.c. przez niepełne przedstawienie w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku stanu faktycznego i prawnego, niewzięcie pod uwagę całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nieustosunkowanie się do twierdzeń organu, polegające na: a) przyjęciu przez WSA, że dziełem, będącym przedmiotem umowy jest dokument w postaci protokołu lustracyjnego, podczas gdy rzeczywistym przedmiotem umowy były wszelkie czynności lustracyjne, które zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego powinny zostać jedynie opisane w ww. protokole lustracyjnym; b) przyjęciu przez WSA, że protokół lustracyjny miał być dziełem z góry oznaczonym, podczas gdy zleceniodawca mógł oznaczyć jedynie formalne elementy dokumentu, zaś istotne cechy czynności, jak np. jego treść - opisująca ujawniony stan faktyczny była nieznana do ostatnich dni trwania czynności lustracyjnych; c) przyjęciu przez WSA, że uczestnik przyjął na siebie odpowiedzialność za osiągnięcie oznaczonego z góry rezultatu, podczas gdy rzeczywisty przedmiot cel umowy (przebieg czynności lustracyjnych i powzięte w ich wyniku ustalenia) nie mógł być z góry oznaczony, w sposób pozwalający na przyjęcie przez uczestnika na siebie ryzyka za uzyskanie opisanego rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c., albowiem treść protokołu lustracji bezpośrednio wynikała z przebiegu podjętych czynności, - które to okoliczności miały istotne znaczenie dla dokonanej przez Sąd oceny prawidłowości zastosowania przez organ przepisów art. 627 k.c., art. 734 § 1 w zw. z art. 750, art. 65 § 1 i 2 k.c., co skutkowało uwzględnieniem skargi i uchyleniem zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej. W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów. Związek ani uczestnik nie zajęli stanowiska co do skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, w trybie art. 182 § 2 p.p.s.a., ponieważ organ zrzekł się rozprawy, a skarżący i uczestnik postępowania w terminie wynikającym z tego przepisu nie zażądali jej przeprowadzenia. Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowe skonstruowanie podstaw skargi kasacyjnej jest o tyle istotne, że jak wynika z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie zachodzi. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ oraz utrzymanej nia w mocy decyzji Dyrektora DOW NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta, jak i wcześniejsza nie są zgodne z prawem, co uzasadniało ich uchylenie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. Według WSA organ administracji publicznej wadliwie i z naruszeniem art. 734 w zw. z art. 750 k.c. oraz naruszeniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach ocenił, że do umowy zawartej przez Związek z uczestnikiem, której przedmiot stanowiło "sporządzenie protokołu z działalności [...]", należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem była to umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło. Takie stanowisko organu w konsekwencji miałoby prowadzić do wniosku, że z tytułu wykonywania tej umowy zainteresowany w okresie wskazanym w kontrolowanej decyzji podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Według Sądu I instancji – jak najogólniej rzecz ujmując wynika to z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – zarówno przedmiot spornej w sprawie umowy, jak i okoliczności towarzyszące jej wykonaniu, w tym zwłaszcza jej rezultat materializujący się w sporządzonym protokole, jednoznacznie oraz wbrew stanowisku organu administracji przekonują o tym, że wymieniona umowa była umową o dzieło. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku. Uwzględniając istotę spornej w sprawie kwestii, której rozstrzygnięcie wymagało odpowiedzi na pytanie co do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez zainteresowanego w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartej z płatnikiem, w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do zarzutu z pkt 1 ppkt 4) petitum skargi kasacyjnej, na gruncie którego skarżący kasacyjnie organ zarzucił Sądowi I instancji niewłaściwe zastosowanie art. 65 § 1 i 2 k.c. Zważywszy na przedstawioną istotę sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie, za uzasadniony należałoby uznać wniosek, że przepis prawa, którego naruszenie na gruncie omawianego zarzutu kasacyjnego zarzuca Prezes NFZ, nie może stanowić adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, przez co omawiany zarzut należy uznać za niezasadny i tym samym za nieskuteczny. Jeżeli bowiem, Sąd I instancji kontrolował zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, to nie był zobowiązany – zwłaszcza, że byłoby to również nieprzydatne z punktu widzenia istoty oraz przedmiotu sprawy, a także istoty sądowoadministracyjnej kontroli działalności administracji, a w tym kontekście instrumentów oraz kryteriów, którymi może operować sąd administracyjny – aby legalność wymienionej decyzji kontrolować z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Zauważyć należy, że przywołana regulacja prawna jednoznacznie i wprost odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak – zdaniem NSA – pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury. Tym samym – jak w pełni zasadnie w świetle przedstawionych argumentów należałoby przyjąć – wskazane "wzorce kontroli", których stosowania w rozpatrywanej sprawie oczekiwał skarżący kasacyjnie organ, nie mogły być uznane za adekwatne ani też przydatne w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartej ze Związkiem umowy, przedmiotem której było sporządzenie protokołu z działalności spółdzielni wraz z projektem wniosków polustracyjnych. Przedstawione podejście koresponduje również ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego). Z przedstawionych powodów omawiany zarzut kasacyjny należało uznać za nieusprawiedliwiony, podobnie jak i formułowane w jego uzasadnieniu oczekiwania skarżącego kasacyjnie organu. Za niezasadny należało również uznać – oparty na podstawie z pkt 2 art. 174 p.p.s.a. – zarzut z pkt 2 ppkt 1) petitum skargi kasacyjnej, na gruncie którego – podnosząc naruszenie art. 1 § 1 i 2 oraz art. 3 § 1 p.u.s.a. w związku z art. 141 § 4 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 627, art. 734 § 1 w związku z art. 750 i art. 65 § 1 i 2 k.c. – Prezes NFZ zmierza do wykazania, że Sąd I instancji nienależycie wykonał ciążący na nim obowiązek kontroli legalności zaskarżonej decyzji, co miało polegać na niepełnym przedstawieniu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanu faktycznego i prawnego, niewzięciu pod uwagę całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz braku ustosunkowania się do twierdzeń organu w odniesieniu do wymienionych w tym zarzucie kwestii. W punkcie wyjścia – a także w korespondencji do powyżej przedstawionych argumentów, w świetle których za niezasadny należało uznać zarzut z pkt 1 ppkt 4) petitum skargi kasacyjnej – trzeba podkreślić, że przepisy art. 627 k.c., art. 734 § 1, art. 750 i art. 65 § 1 i 2 k.c., których naruszenie na gruncie omawianego zarzutu kasacyjnego podnosi skarżący kasacyjnie organ, zważywszy na ich treść oraz funkcje (są to przepisy prawa materialnego), w żadnym stopniu, ani też zakres, nie mogą stanowić źródła, ani też podstawy formułowania oceny – w tym oceny krytycznej, której oczekuje Prezes NFZ – odnośnie prawidłowości wykonania przez Sąd I instancji obowiązku kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz prawidłowości sporządzenia uzasadnienia do wydanego w rozpatrywanej sprawie orzeczenia. W odniesieniu do tej, z art. 141 § 4 p.p.s.a. wynika, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Uwzględniając treść przywołanej regulacji prawnej za uzasadnione należy więc uznać stanowisko, że w jej świetle najistotniejsze jest to, aby z wywodów sądu wynikało – co stanowi konsekwencję funkcji uzasadnienia sądowego, w tym zwłaszcza funkcji opisowej oraz funkcji kontroli trafności podjętego rozstrzygnięcia (która służy umożliwieniu przeprowadzenia kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli) – z jakich powodów wydał on orzeczenie o określonej treści oraz dlaczego nie stwierdził naruszenia prawa wskazanego w skardze, albo tak jak w rozpatrywanej sprawie, dlaczego i z jakich konkretnie powodów stwierdził, że kontrolowane działanie organu administracji nie jest zgodne z prawem. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku Sądu I instancji, gdy chodzi o analizę przedstawionych w nim argumentów, nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia, a ponadto wolne jest od wad i deficytów, które miałyby świadczyć o naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zupełnie inną natomiast kwestią – co trzeba podkreślić w odpowiedzi na sposób, w jaki omawiany zarzut kasacyjny został skonstruowany i uzasadniony – jest siła przekonywania argumentów zawartych w uzasadnieniu, co prowadzi do wniosku, że brak przekonania strony, czy też skarżącego kasacyjnie organu o trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa, czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami strony lub skarżącego kasacyjnie organu, nie oznacza jeszcze wadliwości uzasadnienia wyroku i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dlatego polemika z merytorycznym stanowiskiem sądu I instancji nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać, ani prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np.: wyrok NSA z dnia 26 listopada 2014 r., sygn. akt II OSK 1131/13; wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn. akt I FSK 2081/13; wyrok NSA z dnia 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13; wyrok NSA z dnia 18 marca 2015 r., sygn. akt I GSK 1779/13). W nawiązaniu do przedstawionych argumentów trzeba więc stwierdzić, że o naruszeniu przepisów art. 1 § 1 i 2, art. 3 § 1 p.u.s.a. oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., nie sposób jest wnioskować na tej (tylko) podstawie – jak w pełni zasadnie należałoby wnosić ze sposobu skonstruowania oraz uzasadnienia omawianego zarzutu kasacyjnego – że rezultat sądowadministracyjnej kontroli legalności zaskarżonego aktu nie koresponduje z oczekiwaniami organu, który akt ten wydał. Nie są również zasadne zarzuty z pkt 1 ppkt 1) – 3) oraz ppkt 5) petitum skargi kasacyjnej, których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie. Wbrew stanowisku Prezesa NFZ, w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia przepisów art. 627, art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., ani też przepisów art. 91 § 1 i art. 93 § 1 Prawa spółdzielczego. Uwzględniając treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach oraz odnosząc wynikające z niej konsekwencje do treści postanowień umowy, której przedmiotem było "sporządzenie protokołu z działalności [...]" – fakt zawarcia umowy o takiej treści nie jest w sprawie sporny. Sporna zaś jest jego kwalifikacja prawna . W opozycji do stanowiska skarżącego kasacyjnie organu trzeba podnieść, że w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia przywołanych powyżej przepisów prawa, ani też wynikających z tych przepisów – co odnieść należy zwłaszcza do art. 627 k.c. i art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. – kryteriów oceny umowy, jako umowy o dzieło albo umowy o świadczenie usług, do której odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu. W punkcie wyjścia trzeba podnieść, że w sytuacji, gdy granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), to tym bardziej zyskuje na znaczeniu stanowisko, z którego wynika, że ocena umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymaga skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ ubezpieczeń społecznych, że układając swą relację w formie umowy o dzieło, strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego, i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13). Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko skarżącego kasacyjnie organu nie podważa – osadzonej na gruncie faktów o prawnie doniosłym znaczeniu w sprawie – oceny Sądu I instancji odnośnie braku wskazanej "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporna w sprawie umowa nie jest umową o dzieło, to jest umową o rezultat usług, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Z przepisów k.c. regulujących umowę o dzieło w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika, iż między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. W tym też kontekście, a nie pozostaje to bez wpływu na ocenę zasadności omawianych zarzutów kasacyjnych opartych na wadliwym założeniu, że przedmiot spornej w sprawie umowy sprowadzał się wyłącznie, gdy chodzi o treść oraz istotę obowiązków przyjmującego zamówienie, do starannego wykonania czynności faktycznych, albowiem założenie to pomija doniosłość znaczenia ich rezultatu materializującego się w protokole z lustracji, który (bo taka jest przecież jego istota i cel) musi pozostawać w ścisłej korespondencji z czynnościami lustracji, ich wynikiem oraz formułowanym na ich podstawie stanowiskiem lustratora, przez co nie sposób jest twierdzić, że rezultat umowy nie został określony – trzeba również podnieść, że – jak podkreśla się w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia 24 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19) – z art. 627 k.c. wcale nie wynika, iż jej warunkiem sine qua non jest pierwotne określenie w umowie rezultatu (dzieła), albowiem zamawiający może akceptować określony zakres swobody po stronie wykonawcy. Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających z rezultatu stosowania metody typologicznej, która nakazuje – wobec jej istoty – uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 marca 2008 r., sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16) trzeba podnieść, że jeżeli za uzasadniony uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, to nie powinno tym samym budzić wątpliwości, że istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Co przy tym nie mniej istotne w kontekście konsekwencji wynikających z doniosłości prawnej omawianego kryterium oraz doniosłości prawnej przywołanego odesłania do odpowiedniego stosowania przepisów o rękojmi, nie chodzi o to, aby ocena odnośnie do istnienia wad dokonywana była z punktu widzenia zgodności rezultatu umowy z jej treścią (treścią stosunku zobowiązaniowego), bo ta zawsze przecież jest dokonywana w odniesieniu do wszystkich umów obligacyjnych w aspekcie odnoszącym się do ewentualnej odpowiedzialności stron za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 471 k.c.), lecz o to, aby w ogóle była możliwa ocena uzgodnionego przez strony rezultatu według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 k.c.), a więc również o to, aby w ogóle było możliwe odpowiednie zastosowanie przepisów o odpowiedzialności za wady. Uwzględniając konsekwencje wynikające z przedstawionych argumentów, według Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadnione należałoby uznać stanowisko, że w rozpatrywanej sprawie nie było i nie jest tak, że rezultat spornej w sprawie umowy określony, jako "[...]" nie mógł, czy też nie mógłby być poddany jakiejkolwiek weryfikacji, w tym zwłaszcza w sposób, o którym mowa powyżej. Jeżeli bowiem, w typowej postaci, wykonanie dzieła wyraża się w uzyskaniu rezultatu materialnego, a art. 627 k.c. wymaga tylko "oznaczenia dzieła", co dopuszcza określenie przedmiotu zamówienia w sposób ogólny, nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj lub zasady uczciwego obrotu, to za uzasadniony należy uznać wniosek, że sam opis przedmiotu spornej umowy, nie może sam w sobie, oraz bez rozważenia całokształtu okoliczności towarzyszących jej zawarciu, a w szczególności rezultatu, jaki był w niej umówiony i jaki powstał w jej wykonaniu, prowadzić do kategorycznej odmowy uznania jej za umowę o dzieło. Zwłaszcza, gdy w kontekście znaczenia argumentu odnośnie do możliwości (i zarazem dopuszczalności) dookreślenia przedmiotu zamówienia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj lub zasady uczciwego obrotu, należałoby w okolicznościach rozpatrywanej sprawy oraz w relacji do istoty spornej w niej kwestii, podkreślić znaczenie regulacji prawnej zawartej w art. 93 § 1 Prawa spółdzielczego, a także w § 17 i § 18 ust. 1 i 2 Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych, która dotyczy przecież zarówno wymaganej formy, jak i koniecznych elementów protokołu z lustracji. W konsekwencji za uzasadniony trzeba więc uznać wniosek, że sporna umowa zakładała wykonanie przez uczestnika konkretnego rezultatu w postaci przeprowadzenia lustracji i sformułowania określonych w treści umowy rezultatów świadczonej pracy, a mianowicie protokołu lustracyjnego, co w relacji do przywołanej powyżej regulacji prawnej prowadzi do wniosku, że niezależnie od nakładu pracy zainteresowanego, bez sporządzenia protokołu jego wysiłek nie miałby żadnego znaczenia. Celem działania lustratora nie było więc samo "badanie" działalności kontrolowanego podmiotu, ale "zbadanie" tej działalności zakończone ostateczną oceną tej działalności materializującą się w sporządzonym protokole, co prowadzi do w pełni uprawnionego wniosku, że wykonaniu spornej w sprawie umowy towarzyszyło osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Nadmienić także należy, że przedstawione stanowisko znajduje także swoje potwierdzenie w poglądzie prawnym Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym na gruncie tożsamych stanów faktycznych, co czyni go aktualnym, i który to pogląd prawny Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela (por.: wyroki NSA z: 8 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 1136/20; 2 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 816/20; 19 lutego 2021 r. sygn. akt II GSK 1287/20 oraz 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 87/21, sygn. akt II GSK 403/21, sygn. akt II GSK 620/21, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło