II GSK 403/21

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-08-20

Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Andrzej Kuba, Mirosław Trzecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o sporządzenie protokołu lustracji spółdzielni mieszkaniowej, zawierająca ocenę działalności, wnioski i propozycje usunięcia nieprawidłowości, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., czy umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo zakwalifikował umowę o sporządzenie protokołu lustracji jako umowę o dzieło. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że umowa ta zmierzała do osiągnięcia konkretnego, weryfikowalnego rezultatu w postaci sporządzenia protokołu i wniosków polustracyjnych, które stanowiły samoistny byt i efekt pracy wykonawcy, a nie jedynie świadczenie usług. W związku z tym, organ błędnie uznał, że wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez osobę wykonującą umowę o sporządzenie protokołu lustracji spółdzielni mieszkaniowej. Organy ubezpieczeniowe uznały umowę za umowę o świadczenie usług, co skutkowało objęciem wykonawcy ubezpieczeniem. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając umowę za umowę o dzieło. Prezes NFZ wniósł skargę kasacyjną, zarzucając WSA naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną kwalifikację umowy jako umowy o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Mirosław Trzecki po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 lipca 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 2365/19 w sprawie ze skargi [A] w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2019 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 27 lipca 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 2365/19 uchylił decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) z [...] października 2019 r. nr [...] oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Katowicach z [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oraz zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz strony skarżącej - [A] w W. zwrot kosztów postępowania. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przedstawił na wstępie stan faktyczny sprawy, z którego wynikało, że zaskarżoną decyzją z [...] października 2019 r. Prezes NFZ, po rozpatrzeniu odwołania skarżącej, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1373 ze zm., zwanej dalej: ustawą o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., zwanej dalej k.p.a.) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Śląskiego OW NFZ z [...] października 2014 r. stwierdzającą objęcie M.Ś. (uczestniczka postępowania) w okresie od 1 marca 2011 r. do 10 maja 2011 r. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1145) dotyczące zlecenia na rzecz płatnika – skarżącej. Prezes NFZ wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że z zawartej przez skarżącą z uczestniczką umowy nazwanej "umową o dzieło" wynika, że uczestniczka zobowiązała się do sporządzenia protokołu zawierającego dane dotyczące lustracji pełnej Spółdzielni Mieszkaniowej [...] w S. Protokół miał zostać sporządzony przy zachowaniu wymagań określonych dla tego rodzaju dokumentów w Instrukcji w sprawie lustracji przeprowadzanych przez skarżącą i zawierać syntetyczną ocenę działalności spółdzielni w zakresie tematycznym objętym badaniem, wynikającą z ustaleń zawartych w protokole lustracji, wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz sposób i metody ich usunięcia. Zdaniem organu, była to umowa o świadczenie usług, co wynika ze specyfiki i charakteru czynności, których wykonanie stanowiło przedmiot umowy. Czynności te nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Prezes NFZ podkreślił też, że zasady przeprowadzania lustracji w spółdzielniach mieszkaniowych regulują przepisy Działu VIII Lustracja, ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 1285 ze zm.). Zadania i rodzaje lustracji organizacji spółdzielczych, zasady i tryb przeprowadzania lustracji oraz dokumentowania jej ustaleń, obowiązki i uprawnienia lustratora oraz spółdzielni w czasie lustracji, zasady i tryb postępowania przy ujawnianiu szkód i czynów noszących znamiona przestępstwa, zasady i tryb postępowania polustracyjnego, a także zasady i tryb postępowania odwoławczego określa natomiast Instrukcja o lustracji organizacji spółdzielczych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., zwanej dalej: p.p.s.a.) uchylił wydane w sprawie decyzje. W uzasadnieniu wyroku Sąd przedstawił podstawę prawną decyzji oraz prezentowaną w literaturze i orzecznictwie charakterystykę umowy o dzieło i zlecenia. Stwierdził, że sporna umowa spełniała przesłanki art. 627 k.c. Jej istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującej zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentów spełniających oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego – do zapłaty wynagrodzenia. W ocenie Sądu, organy nie wyjaśniły, dlaczego sporny protokół nie mógł stanowić dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., skoro protokół ten stanowił efekt pracy wykonawcy umowy. Bez sporządzenia protokołu oraz zawartych w liście polustracyjnym wniosków polustracyjnych, praca wykonawcy umowy nie miałaby znaczenia, ponieważ nie zostałby osiągnięty cel lustracji. Rezultat przeprowadzonej lustracji stanowi bowiem ocenę działalności kontrolowanej spółdzielni, w zakresie legalności, rzetelności i gospodarności. WSA wskazał, że sporządzenie tych dokumentów wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego wykonawcy, niezależnie od faktu, że sama lustracja przeprowadzana była zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego oraz postanowieniami Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych. Celem lustracji nie była sama kontrola działalności spółdzielni, lecz ocena tej działalności sformułowana na podstawie danych uzyskanych w toku przeprowadzonej przez uczestniczkę lustracji. W ten sposób uzyskany rezultat przeprowadzonej lustracji spółdzielni jest zmaterializowanym w wymienionych w umowie dokumentach efektem pracy uczestniczki, stanowiącym - po jego sporządzeniu - samodzielny byt. Sąd zauważył również, że wypłata wynagrodzenia uzależniona była od terminowego i prawidłowego sporządzenia wymienionych w umowie dokumentów. W konkluzji Sąd I instancji stwierdził, że strony umowy określiły w sposób konkretny i jednoznaczny jej przedmiot, którym miały być konkretne, wymienione w umowie dokumenty, spełniające określone wymagania Nie ma więc podstaw do stwierdzenia, aby tak określony przedmiot umowy nie poddawał się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych, ani aby nie był samoistnym rezultatem materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym. Sąd stwierdził, że organy niewłaściwie zastosowały przepisy prawa przyjmując, że łącząca strony umowa była umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło w myśl art. 627 k.c. Specyfika tej umowy wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Powyższe doprowadziło do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych polegającego na uznaniu, że wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy. W skardze kasacyjnej Prezes NFZ zaskarżył powyższy wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, ewentualnie o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, o zasądzenie kosztów postępowania i rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym. Zaskarżonemu wyrokowi organ zarzucił na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.: 1) naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., polegające na naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151 p.p.s.a. i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie: a) przyjęcia przez Sąd, że spornej umowy nie można zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa ocena zgormadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że przedmiotem umowy jest wykonanie określonej czynności, nie natomiast wytworzenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., b) pominięcia przez Sąd, a wynikających z art. 93 § 1a ustawy - Prawo spółdzielcze zasad odpowiedzialności z tytułu przeprowadzonej lustracji, który to wprost stanowi, że to [A] odpowiada ustawowo wprost wobec spółdzielni za lustrację, a nie przeprowadzający lustrację lustrator, co wyklucza możliwość zastosowania art. 627 k.c.; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 627 k.c. poprzez błędne zastosowanie oraz art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji zakwalifikowanie umowy jako umowy o dzieło, a także naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu nieprawidłowej wykładni oświadczeń woli stron umowy, co skutkowało uznaniem przez WSA, że strony zawarły umowę o dzieło. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów. Strona skarżąca i uczestniczka postępowania nie wnieśli odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest zgodna z prawem, co uzasadniało uchylenie tej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. Według Sądu I instancji – jak wynika to z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – organ administracji publicznej wadliwie i z naruszeniem art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. oraz z naruszeniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych ocenił, że do umowy zawartej przez stronę skarżącą z uczestniczką postępowania, której przedmiot stanowiło "sporządzenie protokołu zawierającego dane dotyczące lustracji pełnej Spółdzielni Mieszkaniowej [...] w S., "projektu listu polustracyjnego zawierającego: "syntetyczną ocenę działalności Spółdzielni [...]", "wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz sposób i metody ich usunięcia" oraz sporządzenie odrębnej informacji dotyczącej wywiązywania się Spółdzielni w okresie 3 ostatnich lat z zobowiązań wobec podmiotów wymienionych w § 1 pkt 3 umowy, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem była to umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło, co miałoby w konsekwencji prowadzić do wniosku, że z tytułu wykonywania tej umowy uczestniczka postępowania w okresie wskazanym w kontrolowanej decyzji podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Według Sądu I instancji – jak najogólniej rzecz ujmując wynika to z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – zarówno przedmiot spornej w sprawie umowy, jak i okoliczności towarzyszące jej wykonaniu, w tym zwłaszcza jej rezultat materializujący się w sporządzonym protokole oraz wnioskach polustracyjnych, jednoznacznie oraz wbrew stanowisku organu administracji przekonują o tym, że wymieniona umowa była umową o dzieło. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzuty skargi kasacyjnej w żadnym stopniu, ani też zakresie nie podważają prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, z którego wynika, że kontrolowana przez ten Sąd decyzja nie jest zgodna z prawem. Ocenę stawianego w pkt 1) petitum skargi kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 145 § pkt 1 lit. c) w związku z art. 151 p.p.s.a. – do którego należy się odnieść w pierwszej kolejności – poprzedzić należy koniecznym w rozpatrywanej sprawie przypomnieniem i wyjaśnieniem, a mianowicie, że o skuteczności zarzutu opartego na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie decyduje każde uchybienie przepisów postępowania, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu prawa, należy bowiem rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego I instancji, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Wynikającym z art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest więc, nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Oznacza to, że strona skarżąca jest zobowiązana uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło wyrok sądu administracyjnego I instancji byłby inny. Przedstawione uwagi wprowadzające nie mogą, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, pozostawać bez wpływu na ocenę, że omawiany zarzut kasacyjny nie został uzasadniony w sposób, w jaki należałoby tego oczekiwać w świetle art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. (zob. np. wyroki NSA z: 9 czerwca 2021 r. sygn. akt III FSK 3619/21; 21 stycznia 2015 r. sygn. akt II GSK 2162/13; 13 stycznia 2015 r. sygn. akt II GSK 2084/13; 27 listopada 2014 r. sygn. akt I FSK 1752/13; 10 października 2014 r. sygn. akt II OSK 793/13; 20 sierpnia 2014 r. sygn. akt I OSK 2575/13), co w konsekwencji czyni go niezasadnym, a przez to i nieskutecznym. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika bowiem, na czym – zdaniem skarżącego kasacyjnie organu – miałoby polegać naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., jego istotny charakter, a przez to wpływ jego naruszenia na wynik sprawy. Ponadto – co nie jest bez znaczenia z punktu widzenia oceny odnośnie do braku zasadności omawianego zarzutu – trzeba podnieść, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. zasadniczo wówczas, gdy uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (zob. uchwała składu 7 sędziów NSA z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09) lub sporządzone jest w taki sposób, że nie jest możliwa kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku, albowiem funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny, co tworzy po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda jego kontroli, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku sądu administracyjnego I instancji – nie dość, że zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a. – to również, jeżeli nie przede wszystkim, gdy chodzi o analizę przedstawionych w nim argumentów, zawiera stanowisko co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia – co do którego nie ma nota bene sporu – a ponadto sporządzone zostało w sposób, który nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia co prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji uczynił zadość obowiązkowi jego sporządzenia w sposób uwzględniający konsekwencje wynikające z towarzyszącej uzasadnieniu każdego orzeczenia sądowego funkcji kontroli trafności wydanego rozstrzygnięcia. Zupełnie inna kwestią jest natomiast – co wymaga podkreślenia w kontekście podejmowanej na gruncie omawianego zarzutu polemiki z merytorycznym stanowiskiem Sądu I instancji – siła przekonywania zawartych w nim argumentów. Brak przekonania strony skarżącej o trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa – którego prawidłowość, aby mogła być oceniona wymaga postawienia innych zarzutów kasacyjnych – czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami strony skarżącej, nie oznacza jeszcze wadliwości uzasadnienia wyroku, i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Fakt więc, że stanowisko zajęte przez sąd administracyjny I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza, iż uzasadnienie wyroku zawiera wady konstrukcyjne czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy tak jak w rozpatrywanej sprawie, stanowisko to zostało umotywowane w stopniu wystarczającym, aby poddać je merytorycznej kontroli w postępowaniu wywołanym wniesioną skargą kasacyjną. Dlatego – co należy podkreślić – polemika z merytorycznym stanowiskiem sądu administracyjnego I instancji nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać, ani prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np.: wyrok NSA z 26 listopada 2014 r. sygn. akt II OSK 1131/13; wyrok NSA z 20 stycznia 2015 r. sygn. akt I FSK 2081/13; wyrok NSA z 12 marca 2015 r. sygn. akt I OSK 2338/13; wyrok NSA z 18 marca 2015 r. sygn. akt I GSK 1779/13). Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. trzeba więc uznać za niezasadny zwłaszcza, że analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku potwierdza, iż prawidłowo identyfikując przedmiot rozpatrywanej sprawy oraz operując w jej granicach, Sąd I instancji zaproponował właściwe rozstrzygnięcie odnośnie do istoty sporu prawnego wywołanego wniesioną skargą, co uzasadnił – w tym również w zakresie odnoszącym się do podstawy prawnej wydanego w sprawie orzeczenia – w wystarczającym stopniu, a co za tym idzie w sposób umożliwiający kontrolę prawidłowości tej propozycji. Zgodności z prawem kontrolowanego wyroku Sądu I instancji w żadnym stopniu, ani też zakresie nie podważa również zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 151 p.p.s.a. Abstrahując już nawet od tego, że o braku skuteczności zarzucanego naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. należy wnioskować na tej podstawie, że zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu administracji I instancji zostały uchylone w związku z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.), a nie wobec stwierdzenia wydania tych decyzji z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.), trzeba przede wszystkim stwierdzić, że wymienione przepisy prawa, jako tzw. przepisy wynikowe, nie mogą stanowić samoistnej podstawy skargi kasacyjnej (por. np. wyroki NSA z: 11 września 2020 r. sygn. akt II GSK 2989/17; 20 marca 2018 r. sygn. akt II OSK 425/18; 15 lutego 2018 r. sygn. akt II FSK 297/16; 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17; 19 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 2077/10). Oznacza to, że podnoszony w skardze kasacyjnej zarzut ich naruszenia nie może odnieść skutku oczekiwanego przez skarżący kasacyjnie organ. Nie jest również zasadny, stawiany w pkt 2) petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów art. 627 k.c., art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. mający polegać - zdaniem skarżącego kasacyjnie organu - na niewłaściwym ich zastosowaniu przez Sąd I instancji, jako wzorców kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Uwzględniając istotę spornej w sprawie kwestii, której rozstrzygnięcie wymagało odpowiedzi na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę postępowania w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartej ze stroną skarżącą umowy z 31 stycznia 2011 r., zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, za uzasadniony należałoby uznać wniosek, że art. 65 § 1 i 2 k.c. którego naruszenie zarzuca skarżący kasacyjnie organ, nie może stanowić adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, przez co omawiany zarzut należy uznać za niezasadny i tym samym za nieskuteczny. Jeżeli bowiem, Sąd I instancji kontrolował zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, to siłą rzeczy nie był zobowiązany – zwłaszcza, że byłoby to również nieprzydatne z punktu widzenia istoty oraz przedmiotu sprawy, a także istoty sądowoadministracyjnej kontroli działalności administracji, a w tym kontekście instrumentów oraz kryteriów, którymi może operować sąd administracyjny w postępowaniu kontrolnym inicjowanym skargą w sprawach, o których mowa w art. 3 § 2 p.p.s.a. – aby legalność wymienionej decyzji kontrolować z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Zwłaszcza, gdy podkreślić, że przecież przywołana regulacja prawna jednoznacznie i wprost odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak – zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego – pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury. Tym samym – jak w pełni zasadnie w świetle przedstawionych argumentów należałoby przyjąć – wskazane "wzorce kontroli", których stosowania w rozpatrywanej sprawie oczekiwał skarżący kasacyjnie organ, nie mogły być uznane za adekwatne, ani też przydatne w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę postępowania w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartej ze stroną skarżącą, a przywołanej powyżej umowy. Przedstawione podejście koresponduje również ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r. sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r. sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r. sygn. akt II UK 518/15 ) – które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela – a mianowicie, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego). Z przedstawionych powodów zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. należało uznać za nieusprawiedliwiony. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, uwzględniając treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz odnosząc wynikające z niej konsekwencje do treści postanowień przywołanej powyżej umowy oraz jej przedmiotu – fakt zawarcia umowy o wskazanej powyżej treści nie jest w sprawie sporny, jakkolwiek sporna jest jego kwalifikacja prawna – w opozycji do stanowiska skarżącego kasacyjnie organu trzeba stwierdzić, że w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia art. 627 k.c. i art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., ani też wynikających z tych przepisów kryteriów oceny umowy, jako umowy o dzieło albo umowy o świadczenie usług do której odpowiednio stosuje się przepisy zleceniu. W punkcie wyjścia trzeba podnieść, że w sytuacji, gdy granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00), to tym bardziej zyskuje na znaczeniu stanowisko, z którego wynika, że ocena umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymaga skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ ubezpieczeń społecznych, że układając swą relację w formie umowy o dzieło, strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego, i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r. sygn. akt II UK 454/13). Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko skarżącego kasacyjnie organu nie podważa – osadzonej na gruncie faktów o prawnie doniosłym znaczeniu w sprawie – oceny Sądu I instancji odnośnie do braku wskazanej "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporna w sprawie umowa nie jest umową o dzieło, to jest umową o rezultat usług, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Z przepisów ustawy Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. W tym też kontekście – a nie pozostaje to bez wpływu na ocenę zasadności omawianych zarzutów kasacyjnych opartych na wadliwym założeniu, że przedmiot spornej w sprawie umowy sprowadzał się wyłącznie, gdy chodzi o treść oraz istotę obowiązków przyjmującego zamówienie, do starannego wykonania czynności faktycznych, albowiem założenie to pomija doniosłość znaczenia ich rezultatu materializującego się w protokole z lustracji oraz projektu listu polustracyjnego o "zamówionej" treści, które (bo takie są przecież ich istota i cel) muszą pozostawać w ścisłej korespondencji z czynnościami lustracji, ich wynikiem oraz formułowanym na ich podstawie stanowiskiem lustratora, przez co nie sposób jest twierdzić, że rezultat umowy nie został określony. Trzeba również podnieść, że – jak podkreśla się w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok z 20 czerwca 2020 r. sygn. akt III UK 369/19) – z art. 627 k.c. wcale nie wynika, iż warunkiem sine qua non jest pierwotne określenie w umowie rezultatu (dzieła), albowiem zamawiający może akceptować określony zakres swobody po stronie wykonawcy. Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających z rezultatu stosowania metody typologicznej, która nakazuje – wobec jej istoty – uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r. sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r. sygn. akt I UK 273/16), trzeba podnieść, że jeżeli za uzasadniony uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, to nie powinno tym samym budzić wątpliwości, że istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Co przy tym nie mniej istotne w kontekście konsekwencji wynikających z doniosłości prawnej omawianego kryterium oraz doniosłości prawnej przywołanego odesłania do odpowiedniego stosowania przepisów o rękojmi, nie chodzi o to, aby ocena odnośnie do istnienia wad dokonywana była z punktu widzenia zgodności rezultatu umowy z jej treścią (treścią stosunku zobowiązaniowego), bo ta zawsze przecież jest dokonywana w odniesieniu do wszystkich umów obligacyjnych w aspekcie odnoszącym się do ewentualnej odpowiedzialności stron za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 471 ustawy – Kodeks cywilny), lecz o to, aby w ogóle była możliwa ocena uzgodnionego przez strony rezultatu według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 ustawy – Kodeks cywilny), a więc innymi słowy również o to, aby w ogóle było możliwe odpowiednie zastosowanie przepisów o odpowiedzialności za wady. Uwzględniając konsekwencje wynikające z przedstawionych argumentów, według Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadnione należałoby uznać stanowisko, że w rozpatrywanej sprawie nie było i nie jest tak, że rezultat spornej w sprawie umowy określony, jako sporządzenie: protokołu zawierającego dane dotyczące lustracji pełnej Spółdzielni Mieszkaniowej [...] w S., projektu listu polustracyjnego zawierającego: "syntetyczną ocenę działalności Spółdzielni [...]", "wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz sposób i metody ich usunięcia" oraz sporządzenie odrębnej informacji dotyczącej wywiązywania się Spółdzielni w okresie 3 ostatnich lat z zobowiązań wobec podmiotów wymienionych w § 1 pkt 3 umowy, nie mógł, czy też nie mógłby być poddany jakiejkolwiek weryfikacji, w tym zwłaszcza w sposób, o którym mowa powyżej. Jeżeli bowiem, w typowej postaci, wykonanie dzieła wyraża się w uzyskaniu rezultatu materialnego, a art. 627 k.c. wymaga tylko "oznaczenia dzieła", co dopuszcza określenie przedmiotu zamówienia w sposób ogólny nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj lub zasady uczciwego obrotu, to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że sam opis przedmiotu spornej umowy, nie może sam w sobie, oraz bez rozważenia całokształtu okoliczności towarzyszących jej zawarciu, a w szczególności rezultatu, jaki był w niej umówiony i jaki powstał w wykonania tej umowy, prowadzić do kategorycznej odmowy jej uznania za umowę o dzieło. Zwłaszcza, gdy w kontekście znaczenia argumentu odnośnie do możliwości (i zarazem dopuszczalności) dookreślenia przedmiotu zamówienia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj lub zasady uczciwego obrotu, należałoby w okolicznościach rozpatrywanej sprawy oraz w relacji do istoty spornej w niej kwestii, podkreślić znaczenie regulacji prawnej zawartej w art. 93 § 1 ustawy Prawo spółdzielcze, a także w § 17 i § 18 ust. 1 i 2 instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych, która dotyczy przecież zarówno wymaganej formy, jak i koniecznych elementów protokołu z lustracji oraz wniosków polustracyjnych. W konsekwencji za uzasadniony trzeba więc uznać wniosek – który niezależnie od dotychczas przedstawionych argumentów, znajduje także swoje potwierdzenie w poglądzie prawnym Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym na gruncie tożsamych stanów faktycznych, co czyni go aktualnym, i który to pogląd prawny Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela (por. wyroki z: 10 marca 2021 r. sygn. akt II GSK 1367/20; 19 lutego 2021 r. sygn. akt II GSK 1287/20; 8 grudnia 2020 r. sygn. akt II GSK 1136/20; 2 grudnia 2020 r. sygn. akt II GSK 816/20) – że sporna umowa zakładała wykonanie przez uczestniczkę postępowania konkretnego rezultatu w postaci przeprowadzenia lustracji i sformułowania określonych w treści umowy rezultatów świadczonej pracy, a mianowicie protokołu lustracyjnego wraz z projektem listu polustracyjnego, co w relacji do przywołanej powyżej regulacji prawnej prowadzi do wniosku, że niezależnie od nakładu pracy uczestniczki postępowania, bez sporządzenia protokołu i wniosków polustracyjnych jej wysiłek nie miałby żadnego znaczenia. Celem działania lustratora nie było więc samo "badanie" działalności kontrolowanego podmiotu, ale "zbadanie" tej działalności zakończone ostateczną oceną tej działalności materializującą się w sporządzonym protokole oraz wnioskach polustracyjnych, co prowadzi do w pełni uprawnionego wniosku, że wykonaniu spornej w sprawie umowie towarzyszyło osiągnięcie z góry określonego rezultatu. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 182 § 2 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło