II GSK 129/22

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-03-09

Skład orzekający: Cezary Pryca, Andrzej Kuba, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sporządzenie recenzji lub opinii w postępowaniu habilitacyjnym stanowi umowę o dzieło, a nie umowę zlecenia, w kontekście obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że sporządzenie recenzji lub opinii habilitacyjnej jest dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., co oznacza, że umowy zawarte na ten cel mają charakter umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. W konsekwencji osoba wykonująca takie dzieło nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Skarga kasacyjna Prezesa NFZ została oddalona jako niezasadna.
Stan faktyczny
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Prezesa NFZ o wydanie decyzji stwierdzającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej umowy cywilnoprawne na sporządzenie recenzji i opinii habilitacyjnej. Prezes NFZ wydał decyzję stwierdzającą podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tych umów, uznając je za umowy o świadczenie usług. Skarżący kwestionował tę decyzję, twierdząc, że umowy mają charakter umów o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od niego na rzecz płatnika 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) po rozpoznaniu w dniu 9 marca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 września 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1704/21 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2021 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od [...] na rzecz [...] 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 22 września 2021r., sygn. akt VI SA/Wa 1704/21 po rozpoznaniu skargi [...] w [...] (dalej: [...], płatnik, skarżący) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z [...] marca 2021 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego: uchylił zaskarżoną decyzję, umorzył postępowanie administracyjne oraz orzekł o kosztach postępowania na rzecz skarżącego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Pismem z 9 października 2020 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie zwrócił się do Prezesa NFZ, w imieniu którego działał Dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wydanie decyzji stwierdzającej objęciem obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym [...] (dalej: zainteresowany, uczestnik postępowania) z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych z [...]: w okresie 22 lutego 2016 r. do 4 kwietnia 2016 r. oraz w dniu 24 czerwca 2016 r. Do pisma ZUS dołączył: kopie umów, protokół kontroli wraz z aneksem, zastrzeżeniami i informacją o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń. Wspomnianą decyzją Prezes NFZ stwierdził, że zainteresowany był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym od 22 lutego 2016 r. do 4 kwietnia 2016 r. oraz w dniu 24 czerwca 2016 r. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych z [...]. W podstawie prawnej ww. decyzji powołał art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz.1398 z późn.zm.; dalej ustawa o świadczeniach) w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2021 r. poz. 423 z późn. zm.; dalej: u.s.u.s.) i art. 627 oraz art. 734 i art. 750 k.c. Z przekazanych dokumentów wynikało, że przedmiotem umowy wykonywanej w okresie od 22 lutego 2016 r. do 4 kwietnia 2016 r. było sporządzenie recenzji w postępowaniu habilitacyjnym dr [...]. Umowa ta stanowiła m.in., że "(...) dzieło objęte niniejszą umową jest przedmiotem prawa autorskiego zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (§ 1 ust. 2 umowy); Wykonawca oświadcza, że posiada wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła (§ 1 ust. 2 umowy); Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową (§ 1 ust. 3 umowy); odbiór dzieła nastąpi w formie protokołu odbioru (§ 5 ust. 1 umowy); Wykonawcy za wykonanie dzieła zgodnie z umową, przysługuje od Zamawiającego wynagrodzenie w kwocie: 2156 zł brutto (§ 7 ust. 1 umowy)". Przedmiotem umowy wykonywanej [...] czerwca 2016 r. było: sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w posiedzeniu komisji habilitacyjnej dr [...]. Z jej treści wynikało m.in., że "(...) dzieło objęte niniejszą umową jest przedmiotem prawa autorskiego zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (§ 1 ust. 2 umowy); Wykonawca oświadcza, że posiada wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła (§ 1 ust. 3 umowy); Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową (§ 1 ust. 4 umowy); Wykonawcy za wykonanie dzieła przysługuje wynagrodzenie w kwocie: 539 zł brutto (§ 6 ust. 1 umowy)". Organ, uwzględniając prowadzoną działalność edukacyjną przez płatnika, obejmującą: "[...]" (kod PKD [...]) oraz treść umów uznał, że celem zawartych umów było świadczenie usług. Wykonanie pracy w ramach zawartych umów, prowadziło bowiem do podjęcia przez członków komisji uchwały zawierającej opinię w sprawie nadania lub odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego. Nadto w § 23 ust. 3 pkt 9 Statutu [...] zawarto kompetencję do nadawania stopni naukowych oraz podejmowania uchwał w postępowaniu o nadanie tytułu naukowego, zgodnie z posiadanymi uprawnieniami, co ściśle dotyczyło działalności płatnika. Zatem czynności objęte spornymi umowami były częścią procesu edukacyjnego, były typowe dla usług dydaktycznych i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem. Nie przedstawiały konkretnego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła (obiektywnie weryfikowalnego). Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Obejmowały wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, co potwierdzała treść § 1 ust. 4 umów, że wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową. Zdaniem organu także ze sposobu realizacji umów wynikało, że czynności zainteresowanego uzależnione były od działań osoby, wobec których to działań sporządzono recenzję/opinię (w niniejszej sprawie dr [...]). Bez jej działań zadanie nie zostałoby wykonane. Skoro osiągnięcie rezultatu uzależnione było od zdarzeń, leżących poza oddziaływaniem wykonującego, świadczyło to o podejmowaniu zobowiązania starannego działania. Również wysokość wynagrodzenia przysługującego w ramach zawartych umów, została określona w sposób "sztywny", tj. wynagrodzenie: zostało ustalone w kwocie 2156/539 zł brutto (treść § 6 umów) i nie zostało uzależnione od osiągnięcia efektów, będących przedmiotem umów. Co do argumentu [...], że recenzje w postępowaniu awansowym muszą zawierać pewne niezbędne elementy określone ustawowo, Prezes NFZ wyjaśnił, że recenzje sporządzone przez różne osoby będą się od siebie różniły, przy czym każdy z recenzentów, dokonując oceny dorobku naukowego kandydata, działa w oparciu o określone w ustawie i rozporządzeniach kryteria. W ocenie Prezes NFZ w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być wykonywanie obowiązków recenzenta komisji habilitacyjnej i wydanie wraz z innym członkami opinii w sprawie nadania lub odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego ani sporządzenie recenzji w oparciu o kryteria ustawowe. Rezultat pracy uczestnika na podstawie analizowanych umów był podporządkowany ustawie o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, która wskazuje jakie miała obowiązki wraz z innymi członkami komisji habilitacyjnej i ww. rozporządzeniom Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wobec tego, w przypadku przedmiotowych umów nie można było przeprowadzić badania na istnienie wad fizycznych dzieła, gdyż strony nie określiły w umowach cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Ponadto wykonawca w rzeczywistości nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, albowiem cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest wyłączny wpływ wykonawcy na osiągnięcie rezultatu, czego nie można się dopatrzyć w grupowym sporządzeniu opinii, podjęciu uchwały w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego, gdyż nie sposób doszukać się istniejącego w postaci postrzegalnej dzieła każdego z członków komisji habilitacyjnej z osobna jak i uchwycenia istoty rezultatu. Analizując przepisy ustawy o prawach autorskich, k.c. oraz przywołując orzecznictwo sądowe Prezes NFZ przyjął, że nie ma znaku równości pomiędzy przedmiotem ochrony ustawy o prawach autorskich, a dziełem w myśl k.c. Dlatego Prezes NFZ uznał, że faktyczny rezultat zawartych umów sprzeciwia się naturze umowy o dzieło. Wojewódzki Sąd Administracyjny, uznał za zasadną skargę płatnika i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) oraz art. 145a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. -Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie administracyjne. Za zasadny uznał zarzut naruszenia prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na treść rozstrzygnięcia. Podzielił stanowisko organu, że przedmiot spornych umów: " [...]" i "[...]" uczestnik miał wykonać osobiście, z najwyższą starannością, w warunkach określonych w danej umowie. W każdej z umów wykonawca oświadczył, że posiada wiedzę, umiejętności możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła. Odbiór dzieła miał nastąpić w formie protokołu odbioru, przy czym oznaczono konkretną osobę, reprezentującą w umowach płatnika, do potwierdzenia w protokole odbioru zgodności dzieła z umową (por. § 6 pkt 5 umów). Wyznaczono termin gwarancji jakości dzieła oraz oznaczono wysokość kary umownej m.in. za zwłokę w usunięciu wad dzieła. Do umów załączono oświadczenia wykonawcy dla celów podatkowych i ubezpieczeniowych, że objęte umowami dzieło jest przedmiotem prawa autorskiego, a wykonawca nie jest pracownikiem [...], zatrudnionym na umowę o pracę bądź mianowania wraz z protokołami odbioru dzieła. Kwestią sporną w sprawie był charakter prawny tych umów, czy zawierają essentialia negotii, pozwalające na uznanie ich, zgodnie z nazewnictwem przyjętym przez strony, za umowy o dzieło czy też stanowiły, zgodnie ze stanowiskiem organu, inny typ umowy - umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Konsekwencją stanowiska organu, negującego charakter umów jako umów o dzieło, było stwierdzenie, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z ich tytułu. Kwestia ta, związana z charakterem umów, stanowiła istotę rozstrzygnięcia zaskarżonej decyzji. Podstawę prawną rozstrzygnięcia organu stanowił m.in. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, który wiąże się poprzez powiązanie ubezpieczenia zdrowotnego z ubezpieczeniem społecznym, w tym z art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 u.s.u.s. Sąd I instancji wyjaśnił, że uznanie, że sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowy świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznaczałoby że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Sąd przytoczył przepisy regulujące umowę o dzieło – art. 627, 628 k.c. i wyjaśnił, że elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi", który musi być przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie. Celem umowy o dzieło bowiem jest osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności (chociaż istnieje możliwość zastosowania przepisów o rękojmi), a nie czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Z kolei, art. 750 k.c. w odniesieniu do, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, odsyła do odpowiedniego stosowania przepisów o zleceniu. Zakwalifikowanie zawartej umowy według art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę tę zalicza się do zobowiązań tzw. starannego działania. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, to odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił. Kierując się powyższymi wytycznymi, WSA uznał stanowisko organu co do charakteru zawartych umów za nieprawidłowe. Przyjął, że sporne umowy zakładały osiągnięcie przez uczestnika konkretnego rezultatu, w wyniku przeprowadzenia analizy dorobku naukowego habilitanta i dokonania jego oceny w formie opinii/recenzji habilitacyjnej, którą to procedurę (nadawania stopnia naukowego) określają przepisy o szkolnictwie wyższym. W świetle ostatnich przepisów, przeprowadzenie właściwej analizy dorobku naukowego habilitanta, jako stanowiącego znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny naukowej i opracowanie na tej podstawie dokumentu, w postaci opinii/recenzji habilitacyjnej, wymagało nie tylko posiadania przez uczestnika niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale przede wszystkim znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego w ocenie indywidualnych osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego. Przy czym ocena działalności naukowej habilitanta, dokonana w formie recenzji i opinii habilitacyjnej wraz z wnioskami, ma cechy dokumentu urzędowego, stanowi bowiem jeden z istotnych elementów procedury nadawania stopni naukowych. Zakłada zatem z góry osiągnięcie określonego rezultatu, który - co należy podkreślić - pozostaje uzależniony od stanowiska zainteresowanego (opinia/recenzja negatywna lub pozytywna). Wobec powyższego istotą spornych umów była analiza naukowa dorobku habilitanta, nie zaś samo działanie uczestnika, podejmowane choćby z najwyższą starannością. Dlatego WSA uznał, że przedmiot tychże umów wskazywał na wolę stron zawarcia umów o dzieło, w rozumieniu w art. 627 k.c. W opinii Sądu organ mylił się twierdząc, że opracowanie opinii/recenzji w ramach komisji, poprzedzające podjęcie uchwały w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego nie posiada cech dzieła skoro sporządzenie tych dokumentów wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego uczestnika, niezależnie od faktu, że procedura habilitacyjna przeprowadzana jest zgodnie z przepisami o szkolnictwie wyższym. Celem postępowania w sprawie nadawania tytułów naukowych jest przecież indywidualna ocena dorobku naukowego konkretnego kandydata właśnie na podstawie sporządzonych przez uczestnika opinii/recenzji w toku procedury habilitacyjnej. Co do wynagrodzenia zainteresowanego, jego wypłata uzależniona była od terminowego i prawidłowego sporządzenia wymienionych w umowie dokumentów. W przypadku istotnych wad, niedających się usunąć, płatnik miał prawo odstąpić od umowy. Uczestnik odpowiadał więc za efekt swojej pracy i za ten efekt przysługiwało mu wynagrodzenie, a nie jedynie za staranne działanie. Sąd I instancji zauważył też, że według art. 645 k.c. w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy. Tymczasem przepisy o szkolnictwie wyższym określają przymioty, jakie musi posiadać osoba, której można zlecić przygotowanie opinii habilitacyjnej. Oznacza to, że oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonywać osobiście starannie wybrana osoba, posiadająca przynajmniej stopień naukowy doktora habilitowanego (lub jego odpowiednik). W przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne. Odnosząc się do kolejnej cechy umowy o dzieło czyli sposobu zapłaty, o którym mowa w art. 632 § 1 k.c., WSA podał, że według postanowień spornej umowy wynagrodzenie przysługiwało uczestnikowi jedynie za wykonanie dzieła i zostało wypłacone dopiero po odbiorze dzieła (§ 6 pkt 4 umowy). Wynagrodzenie to było określane kwotowo (§ 6 pkt 1 umowy). Zatem wynagrodzenie przysługiwało wykonawcy dopiero za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu/dzieła, w postaci opinii/recenzji habilitacyjnej. Przy tym termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od odbioru dzieła, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, że zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. Sąd I instancji podkreślił, że samo podjęcie przez uczestnika działań zmierzających do opracowania omawianych opinii/recenzji, ale bez ich wykonania, tj. niewytworzenia określonego umową dokumentu, nie dawało podstawy do wypłacenia wynagrodzenia. Uczestnik ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należałoby mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Odnosząc się do kolejnego elementu charakterystycznego dla umowy o dzieło, czyli możliwości oceny wykonania umowy w kontekście wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.), WSA wyjaśnił, że ocena zamawiającego należytego wykonania umowy przez uczestnika opiera się właśnie na ocenie rezultatu jego pracy. Temu służyły protokoły odbioru dzieł, stanowiące załączniki do zawartych umów, w których odbiór prac stanowiących dzieło w postaci egzemplarzy opinii w formie pisemnej i elektronicznej potwierdzała osoba wyznaczona do odbioru dzieła: prof. Dr hab. [...] i Prof. Dr, hab. [...] (por. § 6 pkt 5 umów). Konkludując, według WSA, recenzja habilitacyjna i opinia posiadały wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowią efekt badań nad dorobkiem habilitanta, przy czym nie było możliwe skonstruowanie opinii przy pomocy innych źródeł naukowych, co przesądzało o ich oryginalnym i niepowtarzalnym charakterze. Recenzja/opinia zaistniały w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych opinii, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, który jest konkretny i widoczny, bo publikowany w toku procedury habilitacyjnej. Sporządzenie opinii habilitacyjnej czy recenzji habilitacyjnej polega na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie ma charakteru pracy ciągłej, ani nie jest usługą edukacyjną, gdyż opinia stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne, od którego w znacznej mierze zależy uznanie (lub nieuznanie) dorobku naukowego habilitanta za zadowalający. Dlatego WSA zaliczył sporządzanie opinii/recenzji w przewodach habilitacyjnych do zakresu twórczości naukowej. Zdaniem WSA wadliwe zakwalifikowanie spornych umów skutkowało niewłaściwym zastosowaniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Sąd I Instancji wyjaśnił, że materiały zgromadzono w sprawie w sposób należyty, a wadliwość rozstrzygnięć wynikała z ich odmiennej oceny z punktu widzenia przepisów prawa materialnego, to stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, umorzył jednocześnie to postępowanie. Z powyższym orzeczeniem nie zgodził się Prezes NFZ i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sadu Administracyjnego. Zaskarżył w całości opisany wyrok. Autor skargi kasacyjnej wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie do ponownego rozpoznania, o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych, a na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a., zrzekł się przeprowadzenia rozprawy. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie: 1) art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez niewłaściwe zastosowanie, tj. niezastosowanie art. 734 § 1 k.c. w sytuacji, gdy czynności mające być wykonane z tytułu zawartej umowy, a polegające na sporządzeniu opinii/recenzji w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego i udział w posiedzeniu komisji habilitacyjnej stanowiły umowę zlecenia, podczas gdy Sąd niewłaściwe uznał, że była to umowa o dzieło, której cechą jest swoboda i samodzielność w wykonaniu dzieła, których w tym przypadku nie było. Sąd nie wziął pod uwagę okresu wykonywania czynności, co wskazuje, że czynności te nie były ukierunkowane na przyniesienie konkretnego, indywidualnego, samodzielnego rezultatu materialnego, ale czynności musiały zostać ściśle dostosowane, co do czasu wykonywania, do procesu nadania bądź nienadania stopnia naukowego i były wykonywane pod nadzorem płatnika oraz stanowiły wyłącznie jeden z elementów procesu habilitacyjnego; 2) art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnej subsumcji, tj. podciągnięciu stanu faktycznego pod niewłaściwy przepis i błędne przyjęcie, że ocena działalności naukowej habilitanta dokonana w formie opinii habilitacyjnej stanowi dzieło, podczas gdy stanowiło to umowę zlecenia. Obowiązki uczestnika sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą pod nadzorem płatnika w ramach prowadzonego postępowania awansowego w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w posiedzeniu komisji habilitacyjnej, o czym świadczy treść § 1 i § 3 umów z dnia [...] lutego 2016 r. oraz [...] czerwca 2016 r. W myśl § 2 tych umów wykonawca miał zakreślony termin na przedłożenie płatnikowi pisemnej opinii/recenzji. Natomiast jego obowiązki objęte umową, stanowiły typowe czynności polegające na sporządzeniu opinii albo recenzji (§ 1 ww. umowy) w ramach prowadzonego postępowania habilitacyjnego. Zatem wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego, w zakresie wykonywanych czynności, jest elementem starannego działania; 3) art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, a także błędne przyjęcie, że ocena działalności naukowej habilitanta dokonana w formie opinii albo recenzji habilitacyjnej stanowi umowę o dzieło, podczas gdy stanowiło to umowę zlecenia. Mając na względzie prowadzoną działalność przez [...] obejmującą cyt.: "[...]" (kod PKD [...]) oraz fakt, iż przedmiot zawartych umów obejmował, cyt.: "[...]. Recenzent w ww. postępowaniu." oraz "[...]" i zakłada z góry osiągnięcie określonego rezultatu, który pozostaje uzależniony od stanowiska wykonawcy umowy, podczas, gdy w treści § 23 ust. 3 pkt 9 Statutu [...] wskazano: "[...]", co ściśle dotyczy działalności płatnika; 4) art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, a także błędne przyjęcie, iż ocena działalności naukowej habilitanta dokonana w formie opinii albo recenzji habilitacyjnej stanowi dzieło, podczas gdy oznaczenie dzieła nastąpić powinno w trakcie sporządzania postanowień umownych. Ułomna konstrukcja przedmiotu umowy nie rodzi z kolei żadnego domniemania (faktycznego, ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu, który może być osiągnięty w toku wykonania różnych rodzajów umów. Wynika z tego, że na gruncie ubezpieczenia społecznego umowa, której przedmiot został przez profesjonalistę określony nieprecyzyjnie, nie może być kwalifikowana, jako wyjątek od reguły, usprawiedliwiający fakt niepodlegania ubezpieczeniu społecznemu. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi zaś do wniosku, że przedmiotem zainteresowania płatnika jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia, (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami, (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). II. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., naruszenie art. 145 § 3 p.p.s.a. w związku z treścią art. 105 § 1 k.p.a., mające istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez umorzenie postępowania administracyjnego i uznanie, że istnieje podstawa do umorzenia postępowania w niniejszej sprawie, pomimo że postępowanie administracyjne prowadzone przez skarżącego nie było dotknięte wadą polegającą na naruszeniu art. 734 § 1 k.c. oraz art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów. Płatnik w odpowiedzi na skargę kasacyjną wnosił o oddalenie tejże skargi i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska co do skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie należy zauważyć, że autor skargi kasacyjnej wnosił o rozpoznanie jej na posiedzeniu niejawnym i zrzekł się rozprawy. Płatnik ani uczestnik nie zajęli stanowiska co do wniosku skarżącego kasacyjnie organu o zrzeczeniu się przeprowadzenia rozprawy. Kierując się treścią art. 182 § 2 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022 r. poz. 329), że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy, skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym. Przechodząc do rozpoznania skargi kasacyjnej, należało uznać ją za pozbawioną usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej. Zgodnie z treścią art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna Prezesa NFZ oparta została na obu podstawach z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. W takiej sytuacji zasadą jest, że sąd II instancji w pierwszej kolejności odnosi się do podniesionych w skardze zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej do zarzutów materialnych. Dochowanie takiej reguły rozpoznania zarzutów kasacyjnych wynika stąd, że ocena stosowania prawa materialnego może być dokonana wtedy, gdy zostało przesądzone, że stan faktyczny sprawy jest niesporny albo nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym. Co do zarzutów procesowych skargi kasacyjnej, należy podnieść, że jej autor postawił zarzut naruszenia tylko art. 145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 105 § 1 k.p.a. poprzez umorzenie postępowania administracyjnego, mimo że nie wystąpiła podstawa do jego umorzenia, gdyż postępowanie administracyjne nie było dotknięte wadą polegającą na naruszeniu art. 734 § 1 k.c. oraz art. 672 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Przepis art. 145 § 3 p.p.s.a. stanowi, że w przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 (sąd uchyla decyzję lub postanowienie na podstawie przesłanek w nim określonych) i pkt 2 (sąd stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia), sąd stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, umarza jednocześnie to postępowanie. Zatem Sąd może umorzyć postępowanie administracyjne, jeżeli stwierdzi istnienie takiej przesłanki, ale wiąże się to z równoczesną koniecznością uchylenia decyzji (postanowienia) na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 albo stwierdzenia nieważności decyzji (postanowienia), w oparciu o art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. W niniejszej sprawie WSA uchylił zaskarżoną decyzję oraz umorzył postępowanie administracyjne. Sąd wyjaśnił, że wadliwe zakwalifikowanie przez Prezesa NFZ spornych umów jako umów zlecenia skutkowało wadliwym zastosowaniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Nie miał WSA natomiast zastrzeżeń do zawartości materiału dowodowego, jego kompletności. Wadliwość decyzji, według WSA, wynikała z odmiennej jej oceny z punktu widzenia przepisów prawa materialnego (przepisów dotyczących umowy o dzieło, umowy zlecenia oraz zasad podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu), co potwierdzało powołanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. Równocześnie okoliczności te dawały też podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, przy czym WSA powołał w podstawie art. 145a p.p.s.a., mimo że umorzenie postępowania administracyjnego w omawianej sytuacji przez sąd przewiduje art. 145 § 3 p.p.s.a. Błędne powołanie przez WSA podstawy umorzenia postępowania administracyjnego nie było wystarczające do uznania istotnego naruszenia przepisów postępowania, gdyż kwestionowane było samo umorzenie postępowania administracyjnego, a nie jego niewłaściwie powołana podstawa. Jednocześnie wymaga wyjaśnienia, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 145 § 3 p.p.s.a. oraz art. 105 § 1 k.p.a. stanowią tzw. przepisy wynikowe i warunkiem ich zastosowania jest spełnienie hipotezy w postaci odpowiednio stwierdzenia, czy niestwierdzenia przez sąd administracyjny naruszeń prawa przez organ administracji publicznej oraz podstaw do umorzenia postępowania administracyjnego. Oznacza to, że naruszenie tych przepisów prawa jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom (por. (por. wyroki NSA z: 19 października 2021 r., sygn. akt II GSK 1224/21; 13 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2223/21, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Autor skargi kasacyjnej naruszenie przez WSA art. 145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 105 § 1 k.p.a. powiązał z uchybieniem art. 734 § 1 k.c., art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach przez Sąd I instancji w toku rozpatrywania sprawy. Należy zauważyć, że uchybienie przepisom art. 734 § 1 k.c. oraz art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach skarżący kasacyjnie organ podniósł również w pkt I.1-4 petitum skargi kasacyjnej w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). W tej sytuacji, ocenę opinii Prezesa NFZ o braku naruszenia przezeń art. 734 § 1 i art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach i w związku z tym naruszenia przez WSA art. 145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 105 § 1 k.p.a., przedstawionej w pkt II petitum skargi kasacyjnej, należało odnieść do opinii w sprawie zarzutów sformułowanych w pkt I.1.-4. W zakresie naruszenia prawa materialnego, a więc w podstawie kasacyjnej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. organ podniósł naruszenie art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, jak i naruszenie art. 627 k.c. Istota postawionych zarzutów i ich uzasadnienie sprowadzała się do kwestionowania stanowiska WSA, że opracowanie oceny osiągnięć naukowych w postępowaniu habilitacyjnym czy to w formie recenzji czy też opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w posiedzeniu komisji habilitacyjnej, stanowi dzieło w rozumieniu przepisów k.c. W ocenie Prezesa NFZ, konsekwencją tej wady wyroku WSA było nieuznanie, że opracowanie takiej oceny jest działaniem, które należało zakwalifikować jako umowę, do której powinny mieć zastosowanie przepisy odnoszące się do umowy zlecenia. Zdaniem Prezesa NFZ, opracowanie oceny jest rezultatem starannego działania, a nie stworzeniem dzieła. W rezultacie, wadliwe przyjęcie, że ocena recenzenta (jako recenzja oraz jako opinia w posiedzeniu komisji habilitacyjnej) jest dziełem, doprowadziło do niewłaściwego zastosowania art. 627 k.c. Wymaga też podkreślenia, że jeżeli granica między usługami a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), to ocena umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymaga skutecznego zaprzeczenia przez organ ubezpieczeń społecznych, że strony, układając swą relację w formie umowy o dzieło, ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego, i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 87/21). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, przyjęta przez WSA wykładnia i w konsekwencji zastosowanie art. 627 k.c. i niezastosowanie art. 750 w związku z art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, nie zostały w skardze kasacyjnej skutecznie podważone. Za trafny uznać należy pogląd WSA, że sporządzenie recenzji/opinii, która w rezultacie odnosiła się do dorobku naukowego osoby ubiegającej się o nadanie stopnia naukowego w postępowaniu w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego jest dziełem w rozumieniu przepisów k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 lit. e ustawy o świadczeniach (który stanowi: "obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi") i powiązanych z nim art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s. (obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej "zleceniobiorcami", oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4) i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. (obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy). Osoba sporządzająca takie dzieło nie podlegała więc ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług , do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska skargi kasacyjnej, które kwestionuje samodzielność, twórczy charakter i brak rezultatu (dzieła) w przypadku recenzji naukowej/opinii w posiedzeniu komisji habilitacyjnej. Wymóg oznaczenia dzieła został przewidziany przez ustawodawcę w art. 627 k.c. W zdefiniowanej w tym przepisie umowie o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Wymóg zindywidualizowania dzieła w umowie o dzieło jest podkreślany w orzecznictwie. Jak stwierdził Sąd Najwyższy, przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (por. postanowienia SN z: 7 października 2020 r., sygn. II UK 329/19; 29 września 2020 r., sygn. II UK 257/19). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020r., sygn. III AUa 149/20). Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyroki: Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001 nr 4, poz. 63; Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 19 września 2017 r., sygn. III AUa 88/17; Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 11 stycznia 2018 r., sygn. III AUa 103/17). W orzecznictwie podkreśla się, że zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła/rezultatu stanowi element charakterystyczny (określany niekiedy także jako konstytutywny) umowy o dzieło, pozwalający odróżnić tę umowę od innych umów zaliczanych w ramach typologii kodeksowej do kategorii świadczenia usług. Dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2018 r., sygn. III AUa 879/17). Dzieło ma być określone precyzyjnie, a rezultat, na który strony umówiły się, ma być określony z góry, obiektywnie osiągalny i pewny. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w terminie wyznaczonym w umowie do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła. W orzecznictwie przyjmuje się, że dziełem mogą być również rezultaty niematerialne, które mogą stanowić utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Dzieła te mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byleby zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2012 r., sygn. akt II UK 125/12; wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63). Przedmiotem prawa autorskiego, czyli utworem, jest wyłącznie skonkretyzowany sposób wyrażenia, podlegający poznaniu (percepcji) osób trzecich, któremu została nadana określona treść (E. Laskowska-Litak, Przedmiot prawa autorskiego w: Ustawy autorskie. Komentarze, 1.1, red. R. Markiewicz, Warszawa 2021, s. 64). W rozpoznawanej sprawie recenzja dorobku naukowego/opinia w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w posiedzeniu komisji habilitacyjnej spełnia wszystkie wskazane cechy dzieła, zatem jest dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., a nie rezultatem osiąganym w ramach starannego działania (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i art. 355 k.c.). Takiej oceny zawartych umów o sporządzenie recenzji dorobku naukowego i o sporządzenie opinii nie obalają również argumenty podnoszone przez Prezesa NFZ, odnoszące się do sposobu wynagrodzenia za jej sporządzenie, czy trybu wyłonienia podmiotu do jej sporządzenia. Te elementy nie rzutują na istotę rezultatu, który jest osiągany w wyniku działania określonego w umowie. Rezultat ten, wbrew wywodom skargi kasacyjnej, został w sposób konkretny określony w umowie jako "[...]" oraz w umowie jako "[...]". Zatem jest nim twórcza i - jak wykazano - samodzielna ocena cudzego dorobku naukowego przez osobę, która dysponuje określonymi wysokimi umiejętnościami (została recenzentem właśnie ze względu na uznaną renomę naukową, w myśl art. 18a ust. 5 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, opubl. Dz. U. z 2014 r. poz. 1852 z późn. zm.; dalej: ustawa o stopniach naukowych), ), takimi, że oceni czy osiągnięcia naukowe wnioskodawcy spełniają kryteria określone w art. 16 i sporządzi recenzję w przewodzie habilitacyjnym. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, kwalifikacji tej nie podważa to, że przy sporządzaniu recenzji/opinii należy uwzględniać kryteria wskazane w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 1 września 2011 r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego (Dz. U. Nr 196 poz. 1165) oraz dokumenty wskazane w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 30 października 2015 r. w sprawie szczegółowego trybu i warunków przeprowadzania czynności w przewodzie doktorskim, w postępowaniu habilitacyjnym oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora (Dz. U. poz. 1842). Kryteria te mają bowiem na celu usystematyzowanie sporządzanych recenzji habilitacyjnych, co jednak nie pozbawia konkretnej recenzji waloru twórczego i samodzielnego, opartego na wysokich umiejętnościach recenzenta, tym bardziej, że do postępowania habilitacyjnego może zostać dopuszczona osoba, która posiada stopień doktora oraz osiągnięcia naukowe lub artystyczne, uzyskane po otrzymaniu stopnia doktora, stanowiące znaczny wkład autora w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej oraz wykazuje się istotną aktywnością naukową lub artystyczną (art. 16 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych). Błędne powołanie przez WSA innych przepisów niż ww. co do procedury habilitacyjnej nie stanowiło istotnego naruszenia prawa i nie wpływało na wynik sprawy. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, § 23 ust. 3 pkt 9 statutu [...] nie stanowił podstawy do podważenia stanowiska WSA, zwłaszcza że kwestię nadawania tytułów naukowych regulowała ustawa o stopniach naukowych wraz z rozporządzeniami wykonawczymi do niej i przewidywała możliwość odmowy przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego przez wskazaną przez wnioskodawcę jednostkę (art. 18a ust. 2 i 3). W ocenie Sądu odwoławczego, adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie może stanowić art. 65 § 2 k.c. (stanowiący, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu), zważywszy że kontroli WSA podlegała zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Mając także na uwadze istotę sądowoadministracyjnej kontroli działalności administracji (badanie legalności wymienionej decyzji), to kontrola ta nie może być dokonywana z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 sierpnia 2021 r. o sygn. akt II GSK 87/21 i powołane w nim orzecznictwo). Należy podnieść, że analogiczne stanowisko przedstawił Naczelny Sąd Administracyjny m.in. wyrokach: z 7 grudnia 2021 r., sygn.. akt II GSK 2216/21; 9 grudnia 2021 r., sygn. II GSK 2300/21; 11 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2170/21, 25 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2686/21 i II GSK 2653/21. W konsekwencji nie mogły zostać uwzględnione zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego sformułowany w pkt I petitum skargi kasacyjnej. To stanowisko skutkowało niezasadnością twierdzenia autora skargi kasacyjnej o naruszeniu przez WSA art. 734 § 1, art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zajętego w pkt II petitum skargi kasacyjnej. W tej sytuacji WSA doszedł do słusznego wniosku, że Prezes NFZ zastosował niewłaściwe przepisy prawa materialnego, a te właściwe - nie dawały podstaw do pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy; wystąpiła podstawa do umorzenia postępowania administracyjnego, co też uczynił WSA w pkt 2 wyroku. Mając powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265), zasądzając od Prezesa NFZ na rzecz płatnika 240 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, który sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i prowadził sprawę w postępowaniu przed WSA.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło