VI SA/Wa 94/17

WyrokWSA w Warszawie2017-05-10

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Aneta Lemiesz, Marzena Milewska-Karczewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o weryfikację nagrań audio i przygotowanie transkrypcji, mimo nazwania ich umowami o dzieło, powinny być traktowane jako umowy o świadczenie usług (zlecenia) w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące weryfikacji nagrań audio i przygotowania transkrypcji, nawet jeśli nazwane przez strony umowami o dzieło, nie spełniają definicji umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Kluczowe cechy umowy o dzieło, takie jak osiągnięcie konkretnego, indywidualnego rezultatu i możliwość weryfikacji wad fizycznych, nie występują w przypadku tych umów. Zamiast tego, czynności te charakteryzują się starannym działaniem, powtarzalnością i podporządkowaniem zamawiającemu, co kwalifikuje je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu tych umów zostało uznane za prawidłowe.
Stan faktyczny
Spółka T. S.A. wniosła skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Organy NFZ ustaliły, że E. S. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz T. S.A. Spółka twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło i nie powinny skutkować obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Spór dotyczył charakteru prawnego umów zawartych na weryfikację nagrań audio i przygotowanie transkrypcji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 maja 2017 r. sprawy ze skargi T. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę T. S.A. z siedzibą w W. (zwana: spółką, zamawiającą, skarżącą, stroną) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z dnia [...] listopada 2016r., nr [...], którą utrzymano w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: [...]OW NFZ) z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia, że E. S. (dalej: wykonawca, uczestnik) podlegała od dnia [...] listopada 2013r. do dnia [...] listopada 2013r. oraz od dnia [...] grudnia 2013r. do dnia [...] grudnia 2013r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika T. S.A (dalej: skarżąca). Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji organ wskazał art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1, art. 82 ust.1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (jt. Dz.U. z 2008r., nr 164, poz. 1027 ze zm.), dalej ustawa o świadczeniach. Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. wnioskiem z dnia [...] sierpnia 2014 r., zwrócił się do [...]OW NFZ o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym E. S. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek spółki T. S.A. w okresach: od dnia [...] listopada 2013r. do dnia [...] listopada 2013r. oraz od dnia [...] grudnia 2013r. do dnia [...] grudnia 2013r. Dyrektor [...]OW NFZ, po rozpatrzeniu tego wniosku, wskazaną wyżej decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. ustalił, że E. S. podlegała w wyżej wymienionych okresach obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek – T. S.A. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ zauważył, że umowa powinna być oceniana w kontekście tego, czy przedmiotem świadczenia jest wykonanie w jej rezultacie dzieła jako wytworu niepowtarzalnego, samoistnego, poprzednio nieistniejącego, o cechach z góry w niej określonych. Dzieło musi zostać w umowie zindywidualizowane. Zdaniem organu wątpliwe jest uznawanie za dzieło rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy. Zauważył, że musi istnieć możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. Jest to jeden z elementów konstytutywnych umowy o dzieło. Nie koliduje takie podejście z zasadą z art. 3531 k.c., że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się naturze tego stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Odnosząc powyższe do dwóch umów zawartych przez płatnika z uczestnikiem, Dyrektor [...]OW NFZ zauważył, że wykonawca pozostawał podporządkowany zamawiającej co do szczegółowych warunków i terminów realizacji dzieła, zwłaszcza określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez zamawiającą. Z treści umowy wynikało, zdaniem organu I instancji, że przyjmująca zamówienie zobowiązała się nie do osiągnięcia określonego z góry rezultatu, lecz do starannego działania, według reguł wyznaczonych przez zamawiającą. Umów polegały na wykonaniu powtarzalnych czynności i nie przewidywały osiągniecia konkretnego rezultatu wykonania umowy. W umowach tych nie istniała możliwość przedstawienia finalnego efektu przez wykonawcę oraz nie określono kwestii odpowiedzialności za pracę (nie określono okoliczności, których wystąpienie powodowałoby uznanie, że dzieło ma wady). Organ podniósł przy tym, że we wskazanych umowach brak jest charakterystycznych dla umowy o dzieło swobody i samodzielności w wykonywaniu zobowiązań a nadto sporne umowy nie dają także podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od niepowtarzalnych i indywidualnych określonych efektów pracy wykonawcy. Zdaniem organu w przypadku wskazanych umów nie powstało dzieło a jedynie rezultat umowy o świadczenie usług. Od rozstrzygnięcia tego odwołanie do Prezesa NFZ złożyła spółka. W odwołaniu nie podzieliła ona stanowiska Dyrektora [...]OW NFZ, że zawarte z E. S. umowy nie są umowami o dzieło tylko umowami o świadczenie usług a zatem że E. S. winna być objęta z tytułu zawartych umów obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Prezes NFZ opisaną powyżej decyzją z dnia [...] listopada 2016r. utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W ocenie organu odwoławczego organ I instancji prawidłowo przyjął, iż czynności wykonywane przez E. S. w ramach przedmiotowych umów, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Prezes NFZ zauważył, że w przedmiotowej sprawie, czynności wykonywane przez E. S. nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy, bowiem w przypadku wykonywanej przez w/w pracy, opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Organ zauważył również, że w prawdzie czynności wykonywane przez zainteresowaną polegające na "weryfikacji nagrań audio" oraz "przygotowaniu transkrypcji", prowadziły do powstania określonego skutku, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Miały one charakter techniczny, pomocniczy względem przedsięwzięcia jakim był proces badania opinii publicznej mający prowadzić do uzyskania danych na wskazany temat, poprzez wypełnienie kwestionariuszy ankiety. Zdaniem organu czynności wykonywane przez zainteresowaną nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy i doświadczeniu. Nadto, świadczenie usług z zakresu "weryfikacji nagrań audio" oraz "przygotowania transakcji", odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w tych dziedzinach, w pracy badacza rynku oraz zgodnie z instrukcjami badawczymi wydawanymi przez zamawiającego (§ 3 umowy). Wskazane zatem w umowie czynności, zdaniem organu, nie polegały na wytworzeniu/opracowaniu jakiegoś dzieła w myśl przepisów k.c. Tymczasem celem umowy o dzieło jest osiągnięcie rezultatu, a nie czynności prowadzące do tego rezultatu. Organ podniósł również, że w przypadku spornych umów, trudno byłoby wskazać rezultat oraz poddać go sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Z przedstawionych okoliczności wynika bowiem, że od zainteresowanej wymagano starannego wykonania powtarzalnych czynności, z zachowaniem najwyższej staranności co oznacza, że w spornych umowach ich efekt nie mógł być uznany za dzieło stanowiące konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat, który zamawiający chce (jest zobowiązany) osiągnąć. Organ wskazał przy tym, że odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowy o świadczenie usług/zlecenie na zasadzie winny. Zainteresowana, która zgodnie z umowami miała je wykonać osobiście (§ 3 umowy), w rzeczywistości nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła, ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumienie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. A nadto, zgodnie z § 8 umowy wobec osób trzecich, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosił zamawiający a nie zainteresowana. Zainteresowana nie ponosiła bezpośrednio odpowiedzialności za wykonaną pracę Tymczasem, możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialność za wady, jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Organ wyjaśnił również, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, że strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania, a w szczególności przedmiotu umowy, wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. Organ nie podzielił zarzutu naruszenia art. 65 § 2 k.c. Wbrew nazwie były to bowiem umowy o świadczenie usług i taka była rzeczywista wola stron przy ich zawieraniu. Organ odwoławczy zauważył również, że objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełniania warunków objętych dyspozycją norm prawnych regulujących podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Prezes NFZ nie dopatrzył się w czynnościach organu I instancji naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7, 77 § 1 oraz art. 8 k.p.a. Jego zdaniem zostały podjęte przez Dyrektora [...]OW NFZ odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego i w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego. Organ wyjaśnił również stan sprawy oraz powołał się na obowiązujące przepisy prawa (odniesienie się do zarzutu naruszenia art. 8 k.p.a.). W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spółka, wnosząc o uchylenie omówionych: decyzji Prezesa NFZ z dnia [...] listopada 2016 r. i utrzymanej przez nią w mocy decyzji Dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] grudnia 2014 r. oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzuciła naruszenie: I. przepisów postępowania - które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. : 1. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej; 2. art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, iż głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony umowy preferowały tę umowę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy, II. naruszenie przepisów prawa materialnego - które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że wykonująca umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podczas gdy uczestnik nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, 2. art. 65 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni i uznanie, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a uczestniczką była umową zlecenie- umową starannego działania, w sytuacji gdy była to umowa rezultatu – umowa o dzieło oraz poprzez uznanie, iż rzeczywistą wolą stron nie było zawarcie umowy o dzieło, 3. art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i w następstwie uznanie, że: - sporne umowy odpowiadają znamionom umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, zgodnie z rzeczywistym, opisanym przez strony i świadków sposobem ich realizacji oraz wolą stron wyrażoną w treści każdej z umów, - umowa zawarta przez skarżącą z uczestniczką polegała na weryfikacji nagrań audio i wykonaniu transkrypcji, polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalając na uznanie, iż była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowy o dzieło, 4. art. 353 § 1 k.c. poprzez pominięcie swobodnie i jednoznacznie wyrażonej woli stron w zakresie zawarcia umowy o dzieło, a nie umowy zlecenie. W uzasadnieniu strona skarżąca szczegółowo uzasadniła zarzuty podniesione w petitum skargi. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...]OW NFZ, nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia. Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między skarżącą (płatnikiem, spółką), a E. S. (wykonawcą, uczestnikiem) i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi spółka, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są, zgodnie z poglądami organów NFZ, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest umową, w wykonaniu której musi dojść do osiągnięcia rezultatu usługi, co istotnie odróżnia tę umowę od umowy o pracę i umowy zlecenia (por. K. Kołakowski /w/ G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 166-167; W. Siuda, Istota i zakres umowy o dzieło, Poznań 1964, s. 102 i n.; na temat różnic między umową o dzieło a umową o pracę oraz umową zlecenia, uwagi zawarte w pkt 32-33). Natomiast ukształtowanie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), pozostawione jest stronom. Ta różnica wynika z innych obowiązków w tych umowach, gdyż czym innym jest wykonanie oznaczonego dzieła, a czym innym świadczenie usług, przy czym nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług, a nawet umowy o pracę. Znaczenie ma więc faktyczna realizacja całości zobowiązania. Innymi słowy, to że strony określiły ramowo zasady współpracy, w tym wynagrodzenia, nie stanowi elementu przesądzającego o istnieniu umowy o dzieło (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. w sprawie o sygn. II UK 315/10). Z kolei istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Zatem, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też - nie. Z akt sprawy wynika, że skarżący zawarł z ubezpieczoną E. S. dwie mowy, w ramach których ubezpieczona miała dokonać weryfikacji nagrań audio oraz przygotowania transkrypcji. Umowy zostały zawarte na okresy od dnia [...] listopada 2013r. do [...] listopada 2013r. oraz od [...] grudnia 2013r. do [...] grudnia 2013r. W ramach zawartych umów uczestniczka (wykonawca) zobowiązywała się do osobistego wykonania dzieła. Podporządkowana była zamawiającemu co do szczegółowych warunków i terminów realizacji dzieła, a zwłaszcza określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez zamawiającego (skarżącą). Zobowiązana była do wydania dzieła w stanie poprawnym i rzetelnym oraz kompletnym oraz do przekazania skarżącej w formie określonej w instrukcjach badawczych. Wobec osób trzecich, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosił zamawiający. Konfrontując zatem ten materiał dowodowy zebrany w sprawie z obowiązującymi przepisami prawa Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że badanych umów mimo zatytułowania ich "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. W szczególności Sąd przychyla się do argumentacji przedstawionej przez organy, że w tak określonym zakresie czynności, do wykonania których zobowiązała się ubezpieczona, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Strony w zawartych, spornych umowach, nie określiły bowiem rezultatu (dzieła), w rozumieniu art. 627 k.c., który miałby konkretny charakter, był obiektywnie osiągalny i pewny. Sąd zauważa w tym miejscu również, że istotą przeprowadzania jakichkolwiek badań społecznych poprzez dotarcie do odpowiadających wymogom zamawiającego respondentów, przeprowadzenie wywiadu oraz wypełnienie kwestionariusza/ankiety, jest poznanie opinii, czy też wiedzy respondentów na dany temat, którego dotyczy badanie. To właśnie ta opinia bądź wiedza respondentów stanowi cel badań wykonywanych przez ankietera, nie da się jej jednak z góry określić w postaci dzieła, o którym mowa w art. 627 k.c. Ten efekt pracy ankietera nie może być z góry znany, a zatem nie jest obiektywnie osiągalny i pewny. Jest on ponadto zależny jedynie od respondenta, z którym ankieter przeprowadza wywiad. W gestii ankietera pozostaje jedynie staranność oraz sumienność działania w doborze respondentów odpowiadających specyfikacji zamawiającego, przekonaniu ich do wzięcia udziału w badaniu oraz przeprowadzeniu samego wywiadu. Podkreślenia przy tym wymaga, iż merytoryczna wartość wypełnionych ankiet nie poddaje się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Trudno bowiem uznać, iż określona opinia respondenta na dany temat, czy też jego wiedza, może być oceniana w tej kategorii. Wszelkie natomiast wady ankiety czy osób pracujących na pewnych etapach np. dokonujących sprawdzenia czy też transkrypcji (jak w niniejszej sprawie), wynikające z działań tych osób, np. zły dobór respondentów czy też ich brak albo nieścisłe dokonanie transkrypcji, mogą być jedynie oceniane z punktu widzenia braku staranności w wykonaniu uzgodnionej w umowie usługi. Tak więc, zdaniem Sądu, przedmiotem umów zawartych między uczestniczką i skarżącą było w istocie wyłącznie staranne działanie uczestniczki polegające na wykonywaniu standardowych czynności polegających na weryfikacji i transkrypcji. Zdaniem Sądu w rozpoznawanej sprawie organ dokonał prawidłowej oceny, że czynności wykonywane przez ubezpieczoną, związane z weryfikacją nagrań audio oraz przygotowaniem transkrypcji, nie mogły - mimo woli stron, być zakwalifikowane jako dzieło, bowiem dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. Oznacza to, że elementem przedmiotowo istotnym analizowanej umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności (art. 353 k.c.), a nie zrealizowanie rezultatu. Należy bowiem zauważyć, że nie sposób czynności polegającej na weryfikacji nagrań audio i przygotowaniu transkrypcji przypisać cechy dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Idąc tym tokiem rozumowania należy uznać za trafną ocenę organu, że wykonywanie prac weryfikacyjnych i transkrypcji, nie ma charakteru twórczego i indywidualnego, a jest tylko wykonywaniem powtarzalnych czynności. Zdaniem Sądu organ odwoławczy prawidłowo ocenił, że wprawdzie czynności wykonywane przez uczestniczkę polegające na weryfikacji nagrań audio oraz przygotowaniu transkrypcji, prowadziły do powstania określonego skutku, jednakże te skutki były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy (uczestniczki). Niewątpliwie czynności, które w związku z realizacją umów były podejmowane przez uczestniczkę nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od uczestniczki posiadania specyficznych cech, lecz oparte były na posiadanej wiedzy i doświadczeniu. Racje ma przy tym organ wskazując, że weryfikacja nagrań oraz przygotowanie transkrypcji odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczanych regułami obowiązującymi w tych dziedzinach, w pracy badacza rynku oraz zgodnie z instrukcjami badawczymi wydawanymi przez zamawiającego, co jednoznacznie wynika również z treści samej umowy (§ 3 ). Dodać również wypada, że wskazane czynności miały ściśle charakter techniczny, pomocniczy względem całego przedsięwzięcia jakim był proces badania opinii publicznej mający prowadzić do uzyskania danych na wskazany temat, poprzez wypełnienie kwestionariusza ankiety. Tak więc czynności wykonywane przez uczestniczkę nie polegały na wytworzeniu czy opracowaniu jakiegoś dzieła w myśl przepisów Kodeksu cywilnego, który zakłada, że celem umowy o dzieło jest osiągnięcie rezultatu, a na wykonywaniu czynności prowadzących do tego rezultatu. Skoro niemożliwym było osiągnięcie rezultatu to tym bardziej niemożliwe było również poddanie go sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, szczególnie że jak wynika z zapisu umów, które łączyły skarżąca z uczestniczką, uczestniczka w rzeczywistości nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła. Była jedynie zobowiązana do wykonania powierzonej pracy sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością jakiej wymagał zakres i charakter pracy. Nadto z § 8 umów łączących skarżąca i uczestniczkę w sposób jednoznaczny wynika, że wobec osób trzecich za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosi skarżąca a nie uczestniczka. Nadmienić przy tym należy, że możliwość stosowania przepisów Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za wady dzieła jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło, co podkreślane jest zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie (zob. wyrok NSA z dnia 9 marca 2017r. sygn. II GSK 3384/15, wyrok WSA w Warszawie z dnia 25 maja 2016r. sygn. 3059/15, http://orzeczenia.nsa.gov.pl; wyrok SN z 15 lipca 2014r. sygn. II UK 496/13; wyrok SN z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo; wyrok SN z dnia 27 marca 2013 r., sygn. I CSK 403/12, LEX nr 1341643;). Sąd zauważa również, iż zgodnie z zapisami umów, które łączyły skarżącą z uczestniczką, uczestniczka zobowiązana była stosować się do instrukcji badawczych narzuconych przez skarżącą jako zamawiającego. Tymczasem pomiędzy stronami umowy o dzieło nie może zachodzić jakikolwiek stosunek zależności lub podporzadkowania w wykonywaniu tej umowy (zob. wyrok: Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] czerwca 2016r. sygn.[...], http://orzeczenia.lodz.sa.gov.pl; Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] czerwca 2015r. sygn. [...], publ. http://orzeczenia.waw.sa.gov.pl; wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] stycznia 2015r. sygn. [...]; J. Funk, Umowa kooperacji i stosunki w ramach umowy o dzieło, PUG 2006, nr 3, s. 32–33; R. Sadlik, Umowa o dzieło, Pr. Pr. 2003, nr 7–8, s. 31–35; A. Manowska, Umowa o dzieło, Pr. Sp. 1998, nr 2, s. 9–21; wyrok NSA). Tak zatem rodzaj i sposób wykonywania usług, zawarcie umów, w których określona została data rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, sposób wynagradzania za wykonaną pracę wskazują, że umowy te nosiły charakter umów o świadczenie usług do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 734-750 k.c.), a nie umów o dzieło, których cechy określone są w art. 627-646 k.c. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd nie stwierdził naruszenia w niniejszej sprawie art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. Podkreślenia wymaga również, że zgodnie z art. 65 § 1 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jak wynika natomiast z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem ostatni powołany przepis wprowadza trzy granice tej wolności. Są to: 1) ustawa, 2) zasady współżycia społecznego i 3) właściwość (natura) stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, publ. M. Praw. 2004, nr 5, s. 233 oraz Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania - część ogólna, 9. wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2010, s. 130 i n.). W celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów w piśmiennictwie wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 3531 k.c. ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z dnia 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, publ. OSP 2002, z. 3, poz. 39). Ponadto w piśmiennictwie podniesiono, że z art. 3531 k.c. wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania. Zarys wykładu, wydanie dziesiąte, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Warszawa 2007, s. 166 i n.). Wbrew twierdzeniom skarżącej zapisy umów należy interpretować mając na uwadze treść art. 58 § 1 k.c. W niniejszej sprawie trudno bowiem uznać, że oceniane umowy polegające na: weryfikacji nagrań audio oraz przygotowaniu transkrypcji są umowami o dzieło. Czynności te bezspornie były niezmienne i powtarzalne bez względu na treść poszczególnych nagrań. Należy przy tym zauważyć, że "weryfikacja nagrań" to nic innego jak ich sprawdzenie. Z kolei "przygotowanie transkrypcji" czy też jak twierdzi w skardze spółka dokonanie transkrypcji, to nic innego jak podjęcie czynności celem dokonania zapisu fonetycznego (dokonanie takiego zapisu) np. nagrania. Podejmowane w ramach tych umów czynności niewątpliwie wymagały skrupulatności i dokładności, szczególnie, że chodziło o stworzenie materiałów, które w rezultacie służą do oceny wyników przeprowadzonych badań, które mogą podlegać ogłoszeniu w mediach i mogą stanowić podstawę do podjęcia działań przez zainteresowane podmioty. Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że oceniane umowy - niezależnie od tego jak nazwane zostały przez strony - oceniać należało z uwzględnieniem ich charakteru i istoty, tj. jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie brak jest więc podstaw, aby twierdzić, że organ naruszył przepisy art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. czy art. 65 k.c., w sposób w jaki przedstawiono to w skardze. Wbrew twierdzeniu skarżącej, czynności objęte umowami zawartymi między skarżąca a uczestniczką nie mogły, mimo woli stron, być zakwalifikowane jako elementy umowy o dzieło, gdyż dzieło, jak wskazano powyżej, powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. Cech tych nie miało ani dokonywanie weryfikacji nagrań audio ani też przygotowanie czy też dokonywanie transkrypcji. Oznacza to, że elementem przedmiotowo istotnym analizowanych umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności (art. 353 k.c.) a nie zrealizowanie rezultatu (por. wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 558/14; wyroki WSA w Warszawie z dnia 9 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 974/15; z dnia 13 lutego 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2864/14; opubl. http://orzeczenia.nsa.gov.pl,). Tym samym nie można uznać by art. 353 k.c. w niniejszej sprawie został naruszony. Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącej Prezes NFZ nie naruszył również, ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania E. S. obowiązkowi ubezpieczenia społecznego. Sąd Zauważa również, że organy NFZ rozstrzygając kwestię podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z mocy art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach - w zakresie nieuregulowanym tą ustawą, przy wydawaniu decyzji w przedmiocie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym - są związane rygorami procedury administracyjnej określającej obowiązki organów w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, jak również końcowego rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok NSA z dnia 3 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 1237/14, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W ocenie Sądu, organy NFZ zrealizowały obowiązek dokładnego wyjaśnienia i ustalenia stanu faktycznego sprawy, zebrały i wyczerpująco rozpatrzyły zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Stąd, Sąd nie znalazł podstaw do uznania zasadności zarzutów naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. czy art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. Ustalenia faktyczne i przeprowadzona w oparciu o nie ocena pozwoliła bowiem organom NFZ na logiczny i uprawniony wniosek, że przedmiotowe umowy były umowami o świadczenie usług a zatem E. S. z tytułu zawartych umów winna podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu. Reasumując, stanowisko oraz argumentacja organów NFZ, poparta orzecznictwem znajduje, zdaniem Sądu, potwierdzenie w materiale dowodowym prawidłowo zebranym w sprawie, gdyż czynności, polegające na weryfikacji nagrań audio oraz przygotowanie transkrypcji, nie mogą być traktowane jako dzieło w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Tym samym Sąd nie dopatrzył się w niniejszej sprawie zarówno naruszenia wskazywanych przepisów prawa materialnego, jak również naruszenia przepisów postępowania, gdyż zebrany w sprawie materiał dowodowy, zdaniem Sądu, był wystarczający do dokonania stosownych ustaleń w sprawie i wydania w oparciu o nie prawidłowego rozstrzygnięcia. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło