II SA/Ol 938/21

WyrokWSA w Olsztynie2022-01-18

Skład orzekający: Tadeusz Lipiński, Ewa Osipuk, Bogusław Jażdżyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda prawidłowo umorzył postępowanie odwoławcze w sprawie pozwolenia na budowę, uznając, że skarżący nie posiada przymiotu strony, ponieważ jego nieruchomość nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji?
Ratio decidendi
Wojewoda prawidłowo umorzył postępowanie odwoławcze, ponieważ skarżący nie wykazał, aby jego nieruchomość znajdowała się w obszarze oddziaływania inwestycji, co jest warunkiem uznania go za stronę postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. Analiza przepisów prawa publicznego i prywatnego nie wykazała, aby inwestycja naruszała konkretne normy prawne lub ograniczała korzystanie z nieruchomości skarżącego ponad przeciętną miarę.
Stan faktyczny
Skarżący J. J. odwołał się od decyzji Wojewody umarzającej postępowanie odwoławcze w sprawie pozwolenia na budowę zakładu przetwórstwa drzewnego. Wojewoda uznał, że skarżący nie jest stroną postępowania, ponieważ jego nieruchomość znajduje się poza obszarem oddziaływania inwestycji, co zostało potwierdzone analizą przepisów dotyczących hałasu i zanieczyszczenia powietrza. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego i Prawa budowlanego, twierdząc, że jego nieruchomość jest objęta oddziaływaniem inwestycji i powinien być uznany za stronę postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 18 stycznia 2022 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Tadeusz Lipiński Sędziowie sędzia WSA Ewa Osipuk (spr.) sędzia WSA Bogusław Jażdżyk po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 18 stycznia 2022 roku sprawy ze skargi J. J. na decyzję Wojewody z dnia "[...]"roku nr "[...]" w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie pozwolenia na budowę oddala skargę. Decyzją z dnia [...] r., wydaną po prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 30 czerwca 2020 r., sygn. akt II SA/Ol 337/20, Wojewoda [...] (dalej jako: "Wojewoda", "organ odwoławczy"), po przeprowadzeniu postępowania, umorzył postępowanie odwoławcze zainicjowane odwołaniem J. J. (dalej jako: "strona", "skarżący"). W uzasadnieniu opisano stan faktyczny sprawy wskazując, że J. J. odwołał się od decyzji Starosty O. z dnia [...] r., zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę zakładu przetwórstwa drzewnego na działkach o numerach ewidencyjnych: [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] obręb [...] oraz działkach nr: [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], obręb [...] miasta B., gm. B., wydanej na rzecz [...] Sp. z o.o. (obecnie [...] Sp. z o.o.). Wyjaśniono, że zgodnie z art. 127 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735 z późn. zm., dalej jako: "k.p.a."), odwołanie od decyzji wydanej w pierwszej instancji służy stronie odwołanie tylko do jednej instancji. Wobec tego, organ odwoławczy w pierwszej kolejności zobligowany jest do oceny, czy odwołanie zostało wniesione przez stronę postepowania. Pojęcie strony, zawarte w art. 28 k.p.a., w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę zostało zawężone przez art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2020 r., poz. 1333 z późn. zm., dalej jako: "P.b.") wyłącznie do inwestora oraz właściciela, użytkownika wieczystego lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływana obiektu. Natomiast zgodnie z art. 3 pkt 20 P.b., obszarem oddziaływania obiektu jest teren wyznaczony na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu. Wobec tego, przy ustalaniu kręgu stron w sprawie pozwolenia na budowę, należy uwzględnić wszelkie oddziaływanie na nieruchomości sąsiednie, które w świetle prawa może oznaczać ograniczenie właścicieli w realizacji ich uprawnień. Powołując się na konieczność uwzględnienia wskazań Sądu, zawartych w wyroku, podano, że obszar oddziaływania w niniejszej sprawie został wyznaczony na podstawie przepisów wykonawczych P.b., tj. rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2019 r., poz. 1065 z późn. zm.) oraz przepisów wykonawczych Prawa ochrony środowiska, tj. rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 24 sierpnia 2012 r. w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu (Dz. U. z 2021 r., poz. 845) oraz rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz. U. z 2014 r., poz. 112). Nieruchomość skarżącego, w związku z którą wywodzi on swój interes prawny, położona przy ul. [...] w B., dz. nr [...], znajduje się natomiast poza obszarem wyznaczonym ww. przepisami. W dalszej części uzasadnienia opisano szczegółowo dopuszczalne normy oddziaływań hałasu i wskazano, że nieruchomość skarżącego znajduje się poza obszarem wyznaczonym liniami zrównoważonego dopuszczalnego hałasu, określonymi wskaźnikami hałasu dla terenów zabudowy mieszkaniowo-usługowej i terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej; dla receptor IP20 normy te są znacznie niższe od wartości dopuszczonych prawem [45 dB(A) dla pory dziennej i 35(A) dla pory nocnej, podczas gdy normy wynoszą odpowiednio 55 db(A) i 45 dB(A)], ale również znikome, bo porównywalne ze śpiewem ptaków. Wyjaśniono, że ograniczenia związane z poziomami niektórych substancji zamykają się na terenie projektowanego zakładu przetwórstwa drzewnego. Dokładnie podano wyliczenia stężeń pyłów i skonkludowano, że dla substancji pyłu ogólnego, wartość odniesienia opadu substancji pyłowej wynosi 200 [g/m2/rok], a maksymalny opad pyłu dla projektowanej inwestycji wyniesie 49,7 [g/m2/rok]. Wskazano, iż z powyższego wynika, że uciążliwości związane z poziomami dopuszczalnymi będą wielokrotnie niższe od parametrów określonych ww. przepisami prawa. Z żadnego z przepisów nie wynikają również prawne ograniczenia w sposobie zagospodarowania nieruchomości sąsiednich. Wskazano, że zaskarżona decyzja nie reguluje praw, ani obowiązków skarżącego i w żaden inny sposób nie wpływa na sytuację prawną odwołującego się. Oznacza to, że nie posiada on interesu prawnego do wniesienia odwołania, a brak legitymacji w postepowaniu musi skutkować umorzeniem postępowania odwoławczego, bez możliwości merytorycznego ustosunkowania się do zarzutów odwołania. W skardze, wniesionej do tutejszego Sądu na powyższą decyzję skarżący, zarzucił naruszenie: 1) art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 i art. 5 P.b. w związku z art. 153 p.p.s.a., poprzez niezastosowanie się do wytycznych NSA, który wprost wskazał, że: "chociażby ze znajdującego się w aktach sprawy administracyjnej Raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko (dalej jako: "Raport"), wynika, że emisja hałasu, czy też opad pyłów wykraczać będzie poza granice nieruchomości inwestora i występować będzie także na nieruchomościach w sąsiedztwie, aczkolwiek nie będzie na nich miał charakteru ponadnormatywnego (s. 272 i następne Raportu). Właściciele nieruchomości, na których tego rodzaju oddziaływanie, wynikające z planowanej inwestycji mają wystąpić, powinni mieć zatem możliwość procesowej weryfikacji tez inwestora, iż oddziaływania te nie przekroczą norm dopuszczalnych przez prawo i nie ograniczą możliwości ich zagospodarowania" i pomimo, że nieruchomość skarżącego pozostaje w obszarze oddziaływania inwestycji, wskazanej przez Naczelny Sąd Administracyjny, to nie został on uznany przez Wojewodę za stronę postępowania; 2) art. 7 i art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w związku z art. 28 ust. 2, art. 33 ust. 1 i art. 34 ust. 3 pkt 1 P.b., poprzez brak należytego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w zakresie statusu skarżącego jako strony postępowania, co skutkowało umorzeniem postępowania odwoławczego, pomimo oddziaływania przedmiotowej inwestycji na jego nieruchomość; 3) art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. (ewentualnie art. 138 § 2 k.p.a.), polegające na błędnym niezastosowaniu oraz art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a., polegające na błędnym zastosowaniu w sytuacji, gdy skarżący spełnia warunki uznania go za stronę postępowania, w postaci posiadania interesu prawnego w rozstrzygnięciu z uwagi na objęcie jego nieruchomości oddziaływaniem prac realizowanych w fazie budowy oraz eksploatacji zamierzenia inwestycyjnego; 4) art. 78 § 2 w związku z art. 77 § 2 i art. 123 § 1 i § 2 k.p.a. oraz art.124 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego, a w szczególności, poprzez niewłączenie do akt sprawy w drodze postanowienia dowodów, na podstawie których zostało oparte rozstrzygnięcie. Na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., skarżący wniósł o dopuszczenie dowodu z dokumentów dołączonych do skargi, które – w jego ocenie – mają świadczyć o oddziaływaniu przedmiotowej inwestycji na jego nieruchomość oraz o uchylenie zaskarżonej decyzji ewentualnie o uchylenie decyzji organów obu instancji i o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych W obszernym uzasadnieniu skargi, powołując się na orzecznictwo sądowoadministracyjne, wywiedziono, iż Wojewoda w sposób rażący naruszył art. 153 p.p.s.a., ignorując wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wyjaśnił, że przymiot strony w niniejszym postępowaniu przysługuje niezależnie od tego, czy oddziaływanie na nieruchomość skarżącego będzie normatywne, czy też ponadnormatywne. Wskazano, że ocena odziaływania (nawet poniżej normatywnego, co też jest przedmiotem sporu), powinna być dokonana w decyzji merytorycznej. Przytaczając fragment Raportu podano, iż stroną postępowania powinny być nie tylko osoby, których prawa zostają niewątpliwie naruszone określonym rozwiązaniem projektowym, ale też takie, na których nieruchomość projektowany obiekt może oddziaływać potencjalnie. Organ powinien dokonać zbadania całości oddziaływania inwestycji (np. zapachowej, naruszenia stosunków wodnych, oddziaływania związanego z gospodarowanie odpadami), ponieważ – według skarżącego – z Raportu wynika, że na jego nieruchomość będą oddziaływały m.in. takie substancje jak: PM 2,5 czy PM 10. Wyliczenia dokonane w uzasadnieniu decyzji przez Wojewodę nie przesądzają natomiast o braku przymiotu strony. Kwestionowanie wyliczeń Raportu oraz przedstawienie własnych przez organ odwoławczy, mogło nastąpić w postępowaniu merytorycznym, w którym badaniu podlegać będzie kwestia szczegółowych ograniczeń w zagospodarowaniu nieruchomości. W dalszej kolejności nie zgodzono się z dokonaną przez Wojewodę oceną klimatu akustycznego inwestycji. Zarzucono, że w decyzji środowiskowej poprzedzającej wydanie pozwolenia na budowę, nie zbadano i nie uwzględniono powiązań przedmiotowej inwestycji z innymi przedsięwzięciami, w szczególności kumulowania się oddziaływań przedsięwzięć znajdujących się na obszarze, na który będzie oddziaływać przedsięwzięcie oraz emisji i występowania innych uciążliwości. Brak takiego powiązania oddziaływania z innymi oddziaływaniami narusza natomiast interes prawny skarżącego, ponieważ planując jakiekolwiek przedsięwzięcie na swojej nieruchomości, będzie on musiał uwzględniać istnienie zakładu przetwórstwa drzewnego Spółki i ograniczać swoje zamierzenia, jeżeli skumulowane oddziaływanie będzie negatywnie oddziaływać na środowisko lub będzie musiał znosić uciążliwości z zakładu [...], jeśli jego nieruchomość nadal będzie wykorzystywana tylko na cele mieszkalne. Jak źródło swojego interesu prawnego skarżący podał art. 140 i art. 222 Kodeksu cywilnego, wywodząc, że część nieruchomości zabudowana domem mieszkalnym pozostaje w obszarze ekspozycji m.in. na podwyższone emisje pyłów PM 10 i PM 2.5, które negatywnie oddziałują na zdrowie; zarzucono, że Wojewoda nie poczynił w tym zakresie żadnych własnych ustaleń. Wyjaśniono również, że w przypadku negatywnego oddziaływania na środowisko, skarżący narażony na te uciążliwości oraz uciążliwości zapachowe, pochodzące z suszarni drewna fabryki [...], będzie mógł skorzystać z roszczeń, o których mowa w art. 323 Prawa ochrony środowiska lub być stroną w postępowaniu administracyjnym na podstawie art. 362 tej ustawy, jak też skorzystać z roszczeń z art. 144 k.c. Dodatkowo jako argument przemawiający za tym, by skarżący został uznany za stronę w niniejszym postępowaniu, podano okoliczność, iż był on już uznany za stronę w postępowaniu dotyczącym stwierdzenia nieważności decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia. Zdaniem skarżącego, strony postępowania o wydanie decyzji środowiskowej muszą mieć możliwość weryfikacji zgodności decyzji środowiskowej z decyzją inwestycyjną – w tym z pozwoleniem na budowę. Uprawnienie to znajduje oparcie w uzasadnieniu do projektu ustawy z dnia 30 marca 2021 r. o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2021 r., poz. 784). Ustawa ta, sanująca niezgodność prawa krajowego z prawem europejskim, obowiązywała już w dacie wydawania zaskarżonej decyzji. Ma to o tyle istotne znaczenie w sprawie, że wniesione przez skarżącego odwołanie dotyczyło także niezgodności udzielonego pozwolenia na budowę z uprzednio wydaną decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach. Ostatecznie w skardze podniesiono, że Wojewoda miał obowiązek samodzielnego ustalenia kręgu stron postępowania w sprawie dotyczącej pozwolenia na budowę, a tego nie uczynił skupiając się jedynie na emisji hałasu i pyłów zawieszonych, bo na takie elementy wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w pierwszym z wyroków; te dwa rodzaje oddziaływań sąd podał jednak tylko przykładowo, a weryfikacja przedsięwzięcia powinna jednak uwzględniać, w przypadku etapowania inwestycji, uwarunkowania wynikające z projektu zagospodarowania terenu dla całego zamierzenia budowlanego, a nie tylko poszczególnych jej etapów, zgodnie z art. 33 ust. 1 w zw. z art. 34 ust. 3 P.b. Obecną sprawę trzeba więc oceniać z uwzględnieniem faktu, że inwestor dokonuje rozbudowy zakładu, poprzez uzyskiwanie dodatkowych (etapowych) pozwoleń na budowę lub zmianę uprzednio uzyskanych, co było Wojewodzie wiadome. Z tego powodu powinien więc on dokonać oceny oddziaływania inwestycji jako całości. Podsumowując powyższe zarzuty skargi, wskazano, że postępowanie odwoławcze zostało umorzone bezzasadnie. W ocenie skarżącego, konieczne jest przeprowadzenie postępowania z udziałem pominiętych stron, a nie umorzenie postępowania, przy czym sanowanie takiej sytuacji na etapie postępowania przed organem drugiej instancji nie było możliwe, ponieważ naruszałoby to zasadę dwuinstancyjności. Wobec tego, w rozpatrywanej sprawie wada, polegająca na przeprowadzeniu postępowania przez organ pierwszej instancji bez należytego ustalenia kręgu stron, uzasadnia podjęcie rozstrzygnięcia na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. Skarżący w graficznych załącznikach do skargi, przedstawił oddziaływanie przedmiotowej nieruchomości na nieruchomości sąsiednie (z oznaczeniem nieruchomości skarżącego), w tym: stężenia maksymalnego i średniorocznych PM10, SO2, arsenu, benzenu, formaldehydu, PM 2.5, opadu ołowiu i opadu kadmu. W odpowiedzi na skargę, Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi, organ stwierdził, iż stanowią one w istocie polemikę z uzasadnieniem decyzji i nie odnoszą się do decyzji o pozwoleniu na budowę, a do wcześniejszego postępowania, dotyczącego środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia oraz późniejszego postępowania, dotyczącego wydania pozwolenia zintegrowanego. Pismem z dnia 11 stycznia 2022 r. uczestnik postępowania – [...] Sp. z o.o. (dalej jako: "Spółka", "inwestor") wniósł o oddalenie skargi. W ocenie Spółki, wbrew zarzutom skargi, Wojewoda właściwie uwzględnił ocenę prawną i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie i Naczelny Sąd Administracyjny. W postępowaniu stwierdzono brak oddziaływań zakładu Spółki, które na podstawie przepisów prawa, powodowałyby ograniczenie w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego. Z Raportu oddziaływania przedmiotowej inwestycji na środowisko oraz decyzji środowiskowej wynika, że – w odniesieniu do niektórych potencjalnych rodzajów oddziaływań – mogą one w ogóle nie wystąpić, a w odniesieniu do pozostałych potencjalnych rodzajów oddziaływań, mogą najwyżej osiągnąć jedynie bardzo niski marginalny poziom, który nie może powodować ani w kontekście prawa publicznego, ani w kontekście prawa cywilnego, żadnego ograniczenia skarżącego w realizacji uprawnień związanych z zagospodarowaniem jego nieruchomości, ani żadnego utrudnienia w korzystaniu z nieruchomości, zgodnie z przeznaczeniem. Przedstawiono zestawienie stężeń wszystkich poszczególnych substancji, tj. dwutlenku siarki, tlenków azotu jako NO2, arsenu, benzenu, formaldehydu, PM 2.5, chlorowodoru, tlenku węgla, kadmu, talu, rtęci, antymonu i jego związków, ołowiu, chromu, kobaltu, miedzi, manganu, niklu, wanadu, amoniaku, węglowodorów alifatycznych, węglowodorów aromatycznych oraz opadów pyłu, ołowiu i kadmu, w punktach na nieruchomości skarżącego w porównaniu z tłem w powietrzu. Z zestawienia tego – zdaniem Spółki – wynika, że stężenia substancji w powietrzu potencjalnie spowodowane pracą zakładu będą wielokrotnie niższe od stężeń substancji w powietrzu, występujących jako tło. Niezrozumiałym jest więc porównywanie przez skarżącego oddziaływania powoływanego w Raporcie, z danymi zawartymi we wniosku o wydanie pozwolenia zintegrowanego, z uwagi na odmienne cele tych dokumentów. Rzeczywiste potencjalne emisje związane z eksploatacją instalacji uwidocznione są w pomiarach emisji, które Spółka wykonuje regularnie. W piśmie wyjaśniono znaczenie pojęć "stężenia maksymalnego" i "stężenia średniorocznego" wskazując, że o wartościach dyspozycyjnych dla ewentualnych zamierzeń inwestycyjnych decydują stężenia średnioroczne (tj. stężenia, które określa Główny Inspektor Ochrony Środowiska, formułując informację o aktualnym stanie jakości powietrza na wskazanym obszarze – tzw. "tło"). Tym samym, obliczone wartości stężeń maksymalnych jednogodzinnych nie mają żadnego wpływu na ewentualne przyszłe zamierzenia inwestycyjne. Z przedstawionych zestawień wynika bowiem, że substancje emitowane przez zakład nie stanowią żadnego zagrożenia dla środowiska i w żaden sposób nie zakłócają korzystania z nieruchomości skarżącego i nie ograniczają korzystania z tej nieruchomości. Odnosząc się do twierdzeń skarżącego, dotyczących potrzeby zbadania oddziaływania skumulowanego, podniesiono, że brak jest jakiegokolwiek, związanego z jej obiektami, ograniczenia w zagospodarowaniu jakiejkolwiek nieruchomości, na której ma być realizowane przedsięwzięcie uwzględniające tzw. skumulowane oddziaływania z innymi przedsięwzięciami. Wskazano, iż sumowaniu nie podlega hałas drogowy z hałasem przemysłowym; dla obu typów hałasu są inne wartości dopuszczalne i inne czasy odniesienia. W takiej sytuacji, hałas stanowi tło akustyczne, które podczas pomiarów bezpośrednich odejmuje się. Natomiast metodyka modelowania poziomów substancji w powietrzu ustala, jak należy wykonać analizę dotrzymania dopuszczalnych stężeń w powietrzu. Wynika z niej, że jedynymi wartościami mającymi wpływ na dotrzymanie dopuszczalnych stężeń substancji w powietrzu jest emisja powodowana analizowanym przedsięwzięciem oraz aktualne tło substancji w powietrzu na analizowanym terenie. Oddziaływanie na powietrze zrealizowanych przedsięwzięć zawiera się natomiast w tle substancji w powietrzu, w skład którego wchodzą – oprócz substancji pochodzących z przedsięwziąć – również inne substancje, pochodzące z innych źródeł (np. spalanie paliw w prywatnych i komunalnych źródłach energii). Podano również, że w ocenie Spółki, bezzasadne są tezy skarżącego, iż jego status jako strony postępowania potwierdziło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w O., w postępowaniu w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań. Wskazano na różnice pomiędzy zasadami ustalania stron w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę i w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji środowiskowej. Odnosząc się zaś do ochrony prawa własności skarżącego, stwierdzono, że obiekty inwestora, których dotyczy pozwolenie na budowę, w żaden sposób nie zakłócają korzystania z nieruchomości skarżącego ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Skarżącemu nie przysługują żadne prawa, o których mowa w art. 323 Prawa ochrony środowiska, ponieważ przesłanką umożliwiającą korzystanie z tego uprawnienia jest bezprawność oddziaływania na środowisko, ani nie może być stroną w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę na podstawie art. 362 tej ustawy. Ostatecznie podano, że w ocenie Spółki, Wojewoda nie naruszył art. 7 i art. 77 § i i art. 80 k.p.a. w związku z art. 28 ust. 2, art. 33 ust. 1 i art. 34 ust. 3 P.b., ponieważ Wojewoda samodzielnie i prawidłowo ustalił zakres oddziaływania obiektów objętych pozwoleniem na budowę. Fakt, że niektóre z oddziaływań organ opisał szerzej, nie oznacza, że pominął inne oddziaływania, co niezasadnie sugeruje skarżący. Wyjaśniono również kwestie związane z różnicą wartości podanych w Raporcie oraz zawartych we wniosku o pozwolenie zintegrowane, wskazując dodatkowo, że na etapie wniosku o pozwolenie zintegrowane doszło do obniżenia (a nie zwiększenia), maksymalnej wielkości oddziaływań akustycznych zakładu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone w art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2021 r., poz. 137) oraz w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.), dalej jako: "p.p.s.a.", sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Przy czym, stosownie do treści art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpatrując skargę w niniejszej sprawie tutejszy Sąd stwierdził, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że przedmiotowa skarga została przez Sąd rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 2 p.p.s.a., zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. Jak wynika z akt sprawy, wniosek taki został złożony przez organ w odpowiedzi na skargę, a pozostałe strony postępowaniu nie sprzeciwiły się temu w przepisanym terminie. Oceniając zgodność z prawem zaskarżonej decyzji trzeba mieć na uwadze, że niniejsza sprawa była już przedmiotem oceny Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zastosowanie w sprawie ma zatem art. 153 p.p.s.a., zgodnie z którym ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Podkreślić należy, że powołany przepis ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej, ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, ponieważ są nimi związane. Przez ocenę prawną powszechnie rozumie się wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej; dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu unikniecie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać́ przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych (zob. B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LEX/el.). Unormowane w art. 153 p.p.s.a. związanie oceną prawną oznacza więc, że zarówno organy, jak i sądy orzekające w danej sprawie są zobowiązane do podporządkowania się wyrażonemu przez sąd poglądowi w pełnym zakresie, aż do ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy, chyba że wyrażony wcześniej przez sąd pogląd stał się nieaktualny wskutek zmiany stanu prawnego lub okoliczności faktycznych sprawy (por. wyrok NSA z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt II OSK 269/18 – dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, CBOSA). Ponadto, na mocy art. 170 p.p.s.a., orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Podmioty wymienione w tym przepisie są zatem związane faktem i treścią orzeczenia, co musi powodować w sposób bezwzględny kierowanie się treścią prawomocnego wyroku w wydawanych przez nie rozstrzygnięciach. Przepis ten gwarantuje zachowanie spójności i logiki działania organów państwowych, zapobiegając funkcjonowaniu w obrocie prawnym rozstrzygnięć nie do pogodzenia w całym systemie sprawowania władzy (wyrok NSA z dnia 19 maja 1999 r., sygn. akt IV SA 2543/98, CBOSA). Na tle ww. rozważań wskazać należy, że wyrokiem z dnia 10 marca 2020 r., sygn. akt II OSK 1220/18, Naczelny Sąd Administracyjny – na skutek skargi kasacyjnej Spółki – uchylił wyrok tutejszego Sądu z dnia 29 grudnia 2017 r., sygn. akt II SA/Ol 825/17 uchylający decyzję Wojewody z dnia [...] r. o umorzeniu postępowania odwoławczego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. Zasadnicze znaczenie miało stwierdzenie przez Naczelny Sąd Administracyjny naruszenia procedury administracyjnej przez organy administracji architektoniczno-budowlanej, poprzez brak ustaleń, czy skarżącym przysługiwał w postępowaniu przymiot strony. Z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji nie wynikało bowiem, jakimi przesłankami kierował się on, uchylając zaskarżoną decyzję w całości, mimo że decyzja dotyczyła umorzenia postępowania odwoławczego, zainicjowanego przez kilkadziesiąt odrębnych podmiotów, o różnej sytuacji faktycznej i prawnej, spośród których jedynie trzy osoby fizyczne wywiodły skargę. Ponownie rozpoznając sprawę, tutejszy Sąd, wyrokiem z dnia 30 czerwca 2020 r., sygn. akt II SA/Ol 337/20, uchylił więc decyzję Wojewody w przedmiocie umorzenia postępowania wobec trojga skarżących, w tym J. J. Sąd stwierdził, że w ramach związania wyrokiem sądu kasacyjnego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie otrzymał jednoznaczną ocenę prawną, zawartą w ww. wyroku NSA z dnia 10 marca 2020 r., dotyczącą konieczności ustalenia kręgu stron postępowania. Sąd wskazał, że przy ustalaniu kręgu stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę należy uwzględnić wszelkie oddziaływanie na nieruchomości sąsiednie, które w świetle powszechnie obowiązującego prawa, może oznaczać ograniczenie właścicieli w realizacji uprawnień związanych z zagospodarowaniem, czy wykorzystaniem gruntów, do których przysługuje im tytuł prawny. Oceny wpływu konkretnej inwestycji na sąsiedni obszar należy dokonać w kontekście prawa publicznego, ale też cywilnego w zakresie ochrony prawa własności. W ocenie Sądu, należało więc przyjąć, że podmioty określone w art. 28 ust. 2 P.b. w okolicznościach, w których powstaje uzasadnione podejrzenie istnienia wpływu projektowanej inwestycji na ich nieruchomość, czyli inaczej rzecz ujmując, potencjalna możliwość zaistnienia ograniczeń w zagospodarowaniu ich nieruchomości, powinny być stronami postępowania o pozwolenie na budowę takiej inwestycji. Dopiero bowiem korzystając z uprawnień strony, właściciel nieruchomości sąsiedniej, na którą inwestycja może oddziaływać, może zweryfikować procesowo twierdzenia inwestora, czy też organów, iż oddziaływanie to nie będzie miało charakteru ponadnormatywnego. Sąd podzielił również prezentowane w orzecznictwie sądów administracyjnych stanowisko, iż jeśli występuje możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie ze względu na indywidualne cechy projektowanego obiektu, zagospodarowanie terenu otaczającego działkę inwestora, podmiot legitymujący się tytułem prawnym do działki, położonej na tak wyznaczonym obszarze oddziaływania obiektu jest stroną w postępowaniu w sprawie o pozwolenie na budowę. Formułując wskazania co do dalszego postępowania, Sąd stwierdził, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez Wojewodę, konieczna będzie ponowna ocena występowania po stronie skarżącego interesu prawnego, w związku z czym konieczne będzie ustalenie, czy planowane przedsięwzięcie oddziałuje na nieruchomość skarżącego, niezależnie od tego, czy oddziaływanie to jest sprzeczne, czy też nie jest sprzeczne z prawem. Skarga kasacyjna wniesiona przez Spółkę od ww. wyroku została oddalona wyrokiem NSA z dnia 20 lipca 2021 r., sygn. akt II OSK 3112/20, w którym Sąd ten stwierdził, że Sąd pierwszej instancji nie przesądził istnienia interesu prawnego u skarżących; wskazał, że przy ustalaniu kręgu stron w sprawie pozwolenia na budowę należy uwzględnić wszelkie oddziaływanie na nieruchomości sąsiednie, które w świetle prawa powszechnie obowiązującego może oznaczać ograniczenie właścicieli w realizacji uprawnień związanych z zagospodarowaniem, czy wykorzystaniem gruntów, do których przysługuje im tytuł prawny. Ponadto, NSA stwierdził, iż taka ocena ma swoje oparcie w ugruntowanym orzecznictwie, zgodnie z którym podmioty określone w art. 28 ust. 2 P.b., w okolicznościach, w których powstaje uzasadnione podejrzenie istnienia wpływu projektowanej inwestycji na ich nieruchomość, powinny być stronami postępowania o pozwolenie na budowę takiej inwestycji, nawet jeżeli jest to oddziaływanie dopuszczalne wg norm prawa. Zatem, uwzględniając wskazania Sądu, to organ odwoławczy będzie musiał ocenić, czy np. powoływanie się na prawo własności (art. 140 Kodeksu cywilnego) wyczerpuje w okolicznościach tej sprawy przesłankę z art. 3 pkt 20 P.b., odnoszącą się do "przepisów odrębnych", które służą wyznaczeniu terenu w otoczenia obiektu budowlanego na potrzeby ustalenia obszaru oddziaływania obiektu. Przy udzielaniu pozwolenia na budowę uwzględnienia wymagają bowiem uzasadnione interesy osób trzecich, o czym stanowi art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b. Brak zaś dokonania przez organ odwoławczy takiej oceny stanowiło naruszenie art. 7, art. 9, art. 11 i art. 77 § 1 k.p.a., co było wynikiem błędnej wykładni art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 i art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b. Ocena Sądu w tym zakresie jest zresztą zbieżna z wiążącym w rozpoznawanej sprawie wyrokiem NSA z dnia 10 marca 2020 r., sygn. akt II OSK 1220/18. Na obecnym etapie postępowania istota sprawy sprowadza się zatem do oceny, czy Wojewoda wywiązał się z obowiązku ustalenia, czy skarżący posiada przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę spornej inwestycji. W ocenie tutejszego Sądu, bezzasadny jest zarzut dotyczący naruszenia przez organ odwoławczy art. 153 p.p.s.a. Wojewoda, zgodnie ze wskazaniami zawartymi w ww. wyrokach NSA i WSA, dokonał oceny statusu skarżącego, jako strony postępowania, w świetle art. 28 ust. 2 P.b., zgodnie z którym stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujący się w obszarze oddziaływania obiektu. Definicję legalną obszaru oddziaływania obiektu zawiera natomiast art. 3 pkt 20 P.b., w myśl którego obszar oddziaływania obiektu stanowi teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Z treści ww. definicji wynika, że właściciel nieruchomości sąsiedniej będzie stroną postępowania o wydanie pozwolenia na budowę, jeżeli jego nieruchomość znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu. W rozpoznawanej sprawie materiał dowodowy daje podstawy do stwierdzenia, że nieruchomość skarżącego znajduje się poza obszarem oddziaływania przedmiotowej inwestycji. Jak wynika z akt sprawy (co znajduje odzwierciedlenie w projekcie zagospodarowania działki inwestycyjnej), przedmiotowa inwestycja obejmuje swym zasięgiem teren ok. 85 ha. W jej ramach ok. 22 ha to tereny utwardzone, służące w części jako składowisko materiałów oraz parking, ok. 49,5 ha to teren zieleni; natomiast prace budowlane i produkcja obejmują ok. 41% terenu. Według sporządzonego w sprawie Raportu, oddziaływanie przedmiotowej inwestycji ogranicza się wyłącznie do terenu inwestycyjnego, dla którego inwestor posiada tytuł prawny, a z przedstawionych Sądowi akt administracyjnych nie wynika, aby w przedmiotowej sprawie dochodziło do jakiejkolwiek bezpośredniej interakcji pomiędzy planowanym działaniem inwestora, a środowiskiem realizacji projektu – w tym nieruchomością skarżącego. W sprawie nie stwierdzono również pośredniego oddziaływania na nieruchomość skarżącego, które dawałoby podstawę do uznania go za stronę postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę. Wojewoda, podejmując zaskarżone rozstrzygnięcie, dysponował danymi znajdującymi odzwierciedlenie w Raporcie oraz w decyzji środowiskowej, że odziaływanie przedmiotowej inwestycji na działkę skarżącego ma wartości niższe aniżeli tzw. tło zanieczyszczeń powietrza, czyli aktualny stan zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego dla wskazanego obszaru województwa, ustalany przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Z wyliczeń przedstawionych przez Wojewodę wynika, że uciążliwości związane z poziomem zanieczyszczeń powietrza oraz hałasem dotyczą wyłącznie warunków stawianych instalacjom i urządzeniom oraz ich eksploatacji, które – jak już wskazano – mieszczą się w obszarze oddziaływania tylko na terenie działek inwestycyjnych. Rację ma skarżący, że przy ocenie, czy podmiot jest stroną postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę, nie ma znaczenia, czy został naruszony interes prawny tego podmiotu, a jedynie, czy interes taki podmiotowi przysługuje. Właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości sąsiadujących z projektowaną budową, aby uzyskać status strony w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę, muszą jednak wskazać konkretny przepis, przewidujący w konkretnej sytuacji ograniczenie w swobodnym korzystaniu z ich nieruchomości, wprowadzone ze względu na powstanie w ich sąsiedztwie określonego obiektu budowlanego (por. wyrok WSA w Warszawie z 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt VII SA/Wa 2420/10, CBOSA). Ograniczenia takiego skarżący jednak nie wykazał. Definicja legalna obszaru oddziaływania obiektu zawarta jest w art. 3 pkt 20 P.b., stanowiącego, że obszar oddziaływania obiektu stanowi teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprost determinuje sposób określenia strony postępowania w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę. Podkreślić jednak należy, że dokonując oceny, czy nieruchomość znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu, należy mieć na uwadze, że istnienie interesu prawnego, który wynika z art. 28 ust. 2 P.b., nie jest uzależnione od tego czy dana inwestycja będzie powodowała przekroczenie określonych norm, lecz czy istnieją przepisy nakazujące badać możliwość oddziaływania inwestycji na nieruchomości sąsiednie (por. np. wyrok NSA z 14 października 2020 r., II OSK 1494/20, LEX nr 3096445 oraz wyrok NSA z 12 maja 2021 r., II OSK 2097/20, LEX nr 3181260). W rozpoznawanej sprawie, Wojewoda wykonując zalecenia Sądu zawarte w zapadłych wyrokach, dokonał w tym zakresie ustaleń i oceny, zarówno w kontekście prawa publicznego, jaki i w kontekście prawa prywatnego, stwierdzając, że nieruchomość skarżącego nie leży w obszarze oddziaływania inwestycji Spółki. W sprawie nie istnieją bowiem żadne inne przepisy szczególne, nakazujące dalsze badanie możliwości oddziaływania inwestycji na jego nieruchomość. W związku z faktem, iż art. 3 pkt 20 P.b., nie definiuje pojęcia obszaru oddziaływania obiektu wprost, lecz poprzez odesłanie do licznych regulacji, przewidujących m.in. szczegółowe wymagania dla odległości w zabudowie i zagospodarowaniu terenu, wyjaśnić należy, że do przepisów odrębnych, w rozumieniu art. 3 pkt 20 P.b., należą m.in. przepisy rozporządzeń określających warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz przepisy z zakresu ochrony środowiska, ochrony zabytków, ochrony przyrody oraz Prawo wodne. Organ powinien więc każdorazowo ustalić wszystkie przepisy odrębne, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu terenu i na ich podstawie ustalić możliwość oddziaływania określonego obiektu budowlanego oraz zakres i zasięg tego oddziaływania. Zgodzić się należy ze stanowiskiem, że przejawami takiego oddziaływania są np. "hałas, wibracje, zanieczyszczenia powietrza, wody lub gleby, bądź też pozbawienie lub ograniczenie możliwości korzystania z wody, kanalizacji, energii elektrycznej i cieplnej, środków łączności, czy dopływu światła słonecznego, jak również możliwość zalewania wodami opadowymi, czy gruntowymi w związku ze zmianą ukształtowania terenu" (wyrok NSA z 16 października 2020 r., sygn. akt II OSK 2300/19, LEX nr 3180024). Wojewoda podał, które z przepisów odrębnych mogą ewentualnie dotyczyć interesu prawnego skarżącego i wykazał, że inwestycja nie będzie oddziaływać na jego nieruchomość. Samo zaś sąsiadowanie nieruchomości strony z zakładem Spółki nie przesądza o oddziaływaniu, bowiem w Raporcie oraz ostatecznej decyzji środowiskowej wskazano, że oddziaływanie inwestycji zamyka się na obszarze jej posadowienia. Nie można natomiast obszaru oddziaływania obiektu budowlanego utożsamiać z obszarem, na którym mogą być odczuwalne skutki spowodowane funkcjonowaniem tego obiektu, takie jak potencjalne zagrożenie przekroczeniem dopuszczalnych norm hałasu, emisją spalin, itp., ponieważ tego rodzaju ewentualne zagrożenia są jedynie okolicznościami faktycznymi, mogącymi powodować zmniejszenie komfortu korzystania z nieruchomości, ale nie wpływają na interes prawny jej właściciela (zob. wyrok NSA z 9 września 2014 r., sygn. akt II OSK 551/13, CBOSA). Jak wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny, "znajdowanie się nieruchomości w sferze oddziaływania obiektu należy rozumieć w ten sposób, że przez oddziaływanie to naruszone zostają konkretne normy prawa materialnego, z których dany podmiot wywodzi swój interes prawny jako strona postępowania administracyjnego. Ograniczenia, które nie są wynikiem istnienia przepisów prawnych, nie dają podstawy do uznania danego podmiotu za stronę postępowania w sprawie, której przedmiotem jest wydanie pozwolenia na budowę. Celem wskazanej wyżej regulacji (art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 P.b.) jest przesądzenie, że skutecznie można kwestionować zamierzenie inwestycyjne wtedy, gdy ma się w sprawie interes prawny i to w takim zakresie, w jakim zamierzenie inwestycyjne koliduje z uzasadnionym interesem opartym na konkretnym przepisie prawa materialnego" (wyrok NSA z 21 kwietnia 2021 r., sygn. akt II OSK 2117/18, LEX nr 3190426). Skarżący, uzasadniając swój interes prawny, powołał się na przysługujące mu roszczenie z art. 323 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2021 r., poz. 1973 z późn. zm.). Przepis ten stanowi, że każdy, komu przez bezprawne oddziaływanie na środowisko bezpośrednio zagraża szkoda lub została mu wyrządzona szkoda, może żądać od podmiotu odpowiedzialnego za to zagrożenie lub naruszenie przywrócenia stanu zgodnego z prawem i podjęcia środków zapobiegawczych, w szczególności przez zamontowanie instalacji lub urządzeń zabezpieczających przed zagrożeniem lub naruszeniem; w razie gdy jest to niemożliwe lub nadmiernie utrudnione, może on żądać zaprzestania działalności powodującej to zagrożenie lub naruszenie. W pierwszej kolejności wskazać należy, że uprawnienie przewidziane w art. 323 ustawy Prawo ochrony środowiska jest obwarowane określonymi warunkami – m.in. oddziaływanie na środowisko musi mieć charakter bezprawny, a zagrożenie szkodą musi być bezpośrednie. Przesłanki te w rozpoznawanej sprawie nie zachodzą; z tego względu Sąd uznał, że powoływanie się skarżącego na to roszczenie ma wymiar czysto hipotetyczny. Po drugie zaś, ochrona interesu indywidualnego w przypadku naruszenia wymagań ochrony środowiska, jest realizowana nie na drodze odpowiedzialności administracyjnej, a roszczenie określone w art. 323 ustawy Prawo ochrony środowiska ma charakter cywilnoprawny. Z tego względu, z przepisu tego nie sposób wywieść interesu prawnego skarżącego w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę. Podobnie, w ocenie Sądu, rzecz ma się z roszczeniem z art. 144 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r., poz. 1740 z późn. zm.), na które powołuje się skarżący, a który to przepis stanowi, że właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Oczywistym jest, że obiekt budowlany wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając poszanowanie, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich. Obowiązek taki wynika już wprost z art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b. Jednak poszanowanie występujących w obszarze oddziaływania obiektu uzasadnionych interesów osób trzecich, na etapie postępowania o pozwolenie na budowę następuje wyłącznie w takim zakresie, w jakim przepisy wprowadzają określone wymogi, czy ograniczenia. W orzecznictwie i piśmiennictwie prezentowany jest podgląd, zgodnie z którym "pojęcie uzasadnionych interesów osób trzecich powinno być interpretowane w oparciu o zgodność z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, z normami obowiązującymi w budownictwie, a zatem jeżeli zatem postępowanie prowadzone w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę wykaże sprzeczność z powyższymi wymogami, to spowodowane w wyniku jej realizacji dolegliwości dla otoczenia mogą zostać zakwalifikowane jako naruszające "uzasadnione interesy osób trzecich" (por. wyrok NSA z 20 października 2021 r., sygn. akt II OSK 404/21 i powoływany tam wyrok NSA z 13 kwietnia 2011 r. sygn. II OSK 643/10, CBOSA). Z akt sprawy nie wynika, aby sporny zakład przetwórstwa drzewnego powodował jakiekolwiek immisje, powodujące zakłócanie korzystania z nieruchomości sąsiednich ponad miarę. Wobec tego, zasadnie uznał Wojewoda, że skarżącemu nie przysługuje przymiot strony również na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego. Odnosząc się do ogólnikowych twierdzeń skarżącego o naruszeniach przysługującego mu prawa własności, oderwanych od odpowiednio skonkretyzowanych okoliczność faktycznych sprawy oraz przepisów prawa, wyjaśnić należy, że właścicielowi sąsiedniej nieruchomości przysługuje ochrona przed sposobem zabudowy nieruchomości sąsiedniej, jeżeli projektowany sposób zabudowy koliduje z jego prawnie chronionym interesem, a nie interesem faktycznym. Z ustaleń organu odwoławczego wprost wynika, że przedmiotowa inwestycja w żaden sposób nie ogranicza sposobu korzystania z nieruchomości sąsiednich i ich zagospodarowania. Prawidłowo zatem Wojewoda stwierdził, że zaskarżona decyzja nie kształtuje sytuacji prawnej skarżącego, nie pozbawia go przysługujących mu uprawnień, ani nie uniemożliwia ich realizacji. Zachodziły więc podstawy do umorzenia postępowania odwoławczego. Wbrew zarzutom skargi, nie doszło bowiem do naruszenia przez organ przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, ani przepisów prawa materialnego. W ocenie Sądu, organ prawidłowo uznał, że przeprowadzona z uwzględnieniem indywidualnych, konkretnych parametrów projektowanej inwestycji analiza przepisów prawa materialnego, o których mowa w art. 3 pkt 20 P.b. wykazała, że nie wprowadzają one jakichkolwiek ograniczeń w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego. W związku z powyższym, obszar oddziaływania przedmiotowej inwestycji określony został prawidłowo, jako mieszczący się w granicach działki inwestora i nie obejmuje on należącej do skarżącego nieruchomości nr ew. [...], znajdującej się przy ul. [...] w B. Skutkiem tego, skarżący nie ma więc przymiotu strony w przedmiotowym postępowaniu. Mając na uwadze powyższe rozważania, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie orzekł o oddaleniu skargi, jako bezzasadnej.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło