II SA/Gd 136/21
WyrokWSA w Gdańsku2022-01-19
Skład orzekający: Jolanta Górska, Janina Guść, Magdalena Dobek - Rak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy stwierdzenie nieważności decyzji konserwatora zabytków, na podstawie której wydano pozwolenie na budowę, skutkuje obligatoryjnie stwierdzeniem nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, czy też należy ocenić skutki społeczno-gospodarcze naruszenia oraz czy późniejsze uzyskanie pozwoleń konserwatorskich w trybie naprawczym może sanować wadę pierwotnego pozwolenia?Ratio decidendi
Stwierdzenie nieważności decyzji konserwatora zabytków, na podstawie której wydano pozwolenie na budowę, nie skutkuje automatycznie stwierdzeniem nieważności pozwolenia na budowę. Należy ocenić, czy naruszenie prawa jest rażące, biorąc pod uwagę jego oczywistość, charakter przepisu oraz skutki społeczno-gospodarcze. Późniejsze uzyskanie pozwoleń konserwatorskich w trybie naprawczym może sanować wadę pierwotnego pozwolenia, jeśli inwestycja jest zgodna z wymogami ochrony konserwatorskiej i planem zagospodarowania przestrzennego, a skutki naruszenia nie są niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia praworządności.Stan faktyczny
Spółka A. wniosła skargę na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę zespołu budynków mieszkalno-usługowych. Skarżąca podniosła liczne zarzuty dotyczące m.in. nieaktualnej mapy projektowej, braku uzgodnień, wadliwości pozwoleń konserwatorskich oraz naruszenia interesów osób trzecich. Wcześniejsze postępowanie sądowe doprowadziło do stwierdzenia nieważności decyzji organów pierwszej i drugiej instancji, jednak wyrok ten został uchylony przez NSA z uwagi na konieczność oceny skutków społeczno-gospodarczych naruszeń.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Jolanta Górska Sędziowie: Sędzia WSA Janina Guść Sędzia WSA Magdalena Dobek - Rak (spr.) Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Katarzyna Gross po rozpoznaniu w dniu 19 stycznia 2022 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. na decyzję Wojewody z dnia 15 czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę.
A. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Wojewody z dnia 15 czerwca 2015 r., którą utrzymano w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 2 stycznia 2015 r., w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę.
Zaskarżona decyzja podjęta została w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Wnioskiem z dnia 22 listopada 2013 r. B., H. G., T. i M. C., K.i J. S. oraz E. i R. L. wystąpili do Prezydenta Miasta o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę dla inwestycji polegającej na budowie zespołu budynków mieszkalno-usługowych wraz z wewnętrzną instalacją gazową, kanalizacją deszczową, kanalizacji sanitarnej, wodociągowej, grzewczej, elektrycznej, teletechnicznej, wentylacyjnej, technologii kotłowni, oświetleniem ulicznym, usunięciem kolizji elektroenergetycznej i kanalizacji kablowej UPC, skablowaniem linii napowietrznej, siecią wodociągową, przebudową przewodu wodociągowego Dn40 oraz infrastrukturą techniczną (wjazd, mury oporowe, likwidacja istniejącego wjazdu, przyłącza wod-kan., i kanalizacji deszczowej oraz ogrodzenie), przy ul. P. i P. w G., na działkach nr [..]-[..], obręb G.
Decyzją z dnia 2 stycznia 2015 r. Prezydent Miasta zatwierdził projekt budowlany i udzielił inwestorom pozwolenia na budowę przedmiotowej inwestycji. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w zakresie ochrony konserwatorskiej, a projekt budowlany został pozytywnie oceniony przez Miejskiego Konserwatora Zabytków, który decyzjami z dnia 11 lutego 2014 r., nr [..] (sprostowaną postanowieniem z dnia 31 marca 2015 r., nr [..]) i z dnia 16 października 2014 r., nr [..], wydał pozwolenia konserwatorskie dla przedmiotowej inwestycji prowadzonej w otoczeniu zabytku.
Na skutek rozpoznania odwołań wniesionych przez M. W. i Spółkę A., Wojewoda decyzją z dnia 15 czerwca 2015 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Zdaniem organu odwoławczego przedłożony projekt budowlany został wykonany zgodnie z założeniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz zawiera wymagane uzgodnienia, w tym z Miejskim Konserwatorem Zabytków i Dyrektorem Urzędu Morskiego (postanowienie z dnia 2 grudnia 2014 r., nr [..]).
Organ potwierdził również zgodność projektu budowlanego z wymogami planu miejscowego w zakresie wskaźników powierzchni zabudowy dla poszczególnych działek, powierzchni biologicznie czynnej oraz wskaźnika intensywności zabudowy. Stwierdził również spełnienie wymogów nasłonecznienia i przesłaniania z § 13 i § 60 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich zagospodarowanie. Organ uwzględniając położenie działek zainwestowanych, w strefie II – w obszarze zabudowy historycznej i współczesnej [..], w której zgodnie z planem obowiązuje ochrona układu przestrzennego obszaru, zachowanie historycznego sposobu lokalizowania budynków, ochrona historycznych podziałów parcelacyjnych, m.in. poprzez traktowanie granic tych podziałów jako granic działek budowlanych (do zachowania) i nieprzekraczanie zabudową pozostałych granic, Wojewoda stwierdził, że zaprojektowane budynki w części podziemnej nie naruszają powyższych wymogów.
W odniesieniu do zarzutów odwołań organ odwoławczy wyjaśnił, że projekt budowlany przewiduje rozwiązania zapewniające nieprzerwane dostawy wody do budynków. Zawiera bowiem odpowiednie opracowanie przebudowy sieci wodociągowej oraz wykonanie bezkolizyjnego podłączenia istniejącego wodociągu zasilającego budynki przy ul. P. oraz ul. Z., które nie ma charakteru tymczasowego. Zaplanowano bezkolizyjne przełączenie do nowej sieci w ul. P. istniejącego wodociągu dn 40 kolidującego z projektowanymi obiektami na przyległych do ul. P. działkach. W tych okolicznościach organ nie dopatrzył się naruszenia przez inwestorów uzasadnionych interesów osób trzecich. Wskazano, że mapa do celów projektowych obrazuje przebieg przez działki inwestorów przewodu wodociągowego zasilającego nieruchomość odwołujących w wodę, a kolidujący z planowaną inwestycją, a brak uwidocznienia poza zakresem mapy dalszego przebiegu sieci wodociągowej, nie ma wpływu na wynik rozstrzygnięcia w sprawie. Przedstawiona więc po wydaniu decyzji przez organ I instancji mapka z przebiegiem sieci wodociągowej na działkach nr [..]-[..] sporządzona w dniu 26 lutego 2015 r. nie mogła stanowić dowodu wadliwości mapy do celów projektowych przedłożonej przez inwestora.
Organ odwoławczy uznał również, że przedstawione w projekcie rozwiązania dotyczące palisady zabezpieczającej wykop na granicy z działką skarżącej nie będą powodowały bariery dla naturalnego przepływu wód i nie doprowadzą do niedopuszczalnej prawem zmiany stosunków wodnych, albowiem jest ustawiona równolegle do kierunku spływu wód gruntowych i nie będzie miała wpływu na istniejący stan wody na gruncie. Również zaprojektowane na granicy działek mury oporowe nie będą miały istotnego wpływu na stan wód opadowych na działkach skarżącej. Natomiast projekt elementów konstrukcyjnych zagospodarowania terenu oraz murów oporowych zapewnia poszanowanie interesów właścicieli działek sąsiednich.
Odnosząc się do zarzutów procesowych, naruszenia art. 10 k.p.a. poprzez wydanie decyzji organu I instancji przed wpływem do organu pisma procesowego stron wyrażającego ich stanowisko w sprawie, nadanego w placówce pocztowej z zachowaniem terminu, Wojewoda uznał, że nie miały one wpływu na wynik sprawy. Skarżący nie wykazali bowiem, że wskutek powyższych uchybień zostali pozbawieni dokonania określonych czynności procesowych.
W skardze Spółka zarzuciła naruszenie: art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 10, art. 77 § 1, art. 80, art. 106 § 2 k.p.a., art. 5 ust. 1 pkt 9, art. 34 ust. 3 pkt 1, art. 35 ust. 1 pkt 3, art. 39 ust. 1 ustawy Prawo budowlane, art. 140 Kodeksu cywilnego, art. 64 ust. 2 i 3, art. 32 Konstytucji RP.
Skarżąca zarzuciła liczne naruszenia przepisów postępowania i prawa budowlanego:
– orzekanie przez organ odwoławczy na podstawie nieaktualnej mapy projektowej
– brak wyjaśnienia statusu prawnego i charakteru prawnego "przewodu wodociągowego", "przyłącza wodociągowo – kanalizacyjnego, oraz faktycznego przebiegu w terenie czynnej sieci wodociągowej;
– brak udziału skarżącej w procedurze uzgodnienia projektu decyzji z Dyrektorem Urzędu Morskiego;
– niekompletna dokumentacja projektowa przed organem I instancji, strony bez numeracji, część kart mechanicznie usunięta, różniąca się od dokumentacji przedłożonej w postepowaniu odwoławczym;
– brak ponownego uzgodnienia projektu budowlanego z konserwatorem zabytków, po jego uzupełnieniu na wezwanie organu w zakresie zachowania historycznych podziałów parcelacyjnych;
– wadliwość pozwoleń konserwatorskich z dnia 11 lutego 2014 r. i z dnia 16 października 2014 r. wydanych dla przedmiotowej inwestycji z powodu braku wskazania w nich terminu ważności pozwolenia. Spółka wskazała, że Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wszczął z urzędu postępowanie o stwierdzenie nieważności trzech orzeczeń konserwatorskich stanowiących podstawę do wydania zaskarżonej decyzji;
– nieuwzględnienie występujących w obszarze oddziaływania uzasadnionych interesów osób trzecich poprzez brak uwzględnienia skutków odcięcia istniejącego przewodu wodociągowego i podłączenie go do sieci wodociągowej – wg projektu – spowoduje przerwy w dostawach wody;
– naruszenie gwarancji procesowych stron poprzez wydanie decyzji przez organ I instancji bez zapoznania się ze stanowiskiem skarżącej złożonym w terminie i akceptacja takiego naruszenia przez organ odwoławczy;
– niezgodność z planem miejscowym w zakresie garażu podziemnego, który narusza historyczne podziały parcelacyjne – koliduje z nieprzekraczalnymi granicami podziałów, a granice poszczególnych działek kolidują z garażem podziemnym. Według skarżącej garaż nie został zaprojektowany w taki sposób, aby istniała możliwość niezależnego funkcjonowania wszystkich projektowanych budynków. Zwrócono uwagę na nieścisłości w projekcie w odniesieniu do charakteru każdego z budynków jako odrębnego bądź posadowionego na wspólnej hali garażowej;
– brak uzgodnienia z Jednostką Wojskową nr [..] w zakresie możliwości kolizji z infrastrukturą podziemną Marynarki Wojennej.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wnioskiem z dnia 3 lutego 2016 r. skarżąca Spółka wniosła o zawieszenie postępowania do czasu wydania przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego ostatecznych decyzji w przedmiocie stwierdzenia nieważności pozwoleń konserwatorskich dokonanych w ramach uzgodnień przy wydawaniu zaskarżonej decyzji. Wniosek ten został przez stronę cofnięty w dniu 24 lutego 2016 r. O zawieszenie postępowania wystąpiła także uczestniczka postępowania H. G.
Postanowieniem z dnia 25 maja 2016 r. Sąd zawiesił postępowanie w niniejszej sprawie.
Wyrokiem z dnia 31 maja 2019 r., sygn. akt
II OSK 2855/17, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 czerwca 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 1008/16, oddalającego skargę na rozstrzygnięcie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o stwierdzeniu nieważności decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków z 11 lutego 2014 r.
Postanowieniem z dnia 16 grudnia 2019 r. sąd podjął zawieszone postępowanie.
Następnie, prawomocnym wyrokiem z dnia 18 lutego 2020 r., sygn. akt II OSK 912/18, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie sygn. akt VII SA/Wa 1009/16 oddalającego skargę na decyzję Ministra Kultury z dnia z 12 lutego 2016 r. wydaną w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków z dnia 16 października 2014 r
Wyrokiem z dnia 26 lutego 2020 r., sygn. akt II SA/Gd 498/15, po rozpoznaniu skargi A. na decyzję Wojewody z dnia 15 czerwca 2015 r., nr [..], w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta z dnia 2 stycznia 2015 r., nr [..].
Sąd wskazał, że planowane roboty budowlane mają być przeprowadzone na terenie znajdującym się w strefie ochrony ekspozycji zabytkowego zespołu ruralistyczno-kuracyjnego O., wpisanego do rejestru zabytków województwa pod nr [..] (dawny nr rejestru województwa [..]) na mocy decyzji Wojewody z dnia 11 maja 1982 r. Ponadto, teren ten jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego części nadmorskiej dzielnicy O. w G., zatwierdzonym uchwałą Rady Miasta z dnia 24 stycznia 2007 r. nr IV/47/07 (Dz. Urz. Woj. z dnia 16 marca 2007 r., nr 63, poz. 910) i znajduje się w granicach II strefy ochrony konserwatorskiej.
Mając więc na uwadze art. 39 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2020 r., poz. 1333 ze zm.), w związku z art. 36 ust. 1 pkt 2 i 11 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (t.j. Dz.U. z 2020 r., poz. 282), Sąd stwierdził, że w rozważanym wypadku wydanie pozwolenia na budowę jest uzależnione od uzyskania przez inwestora pozwolenia konserwatorskiego. Zatwierdzona inwestycja nie może być sprzeczna z pozwoleniem konserwatorskim, a jego brak stanowi przeszkodę uniemożliwiającą uczynienie zadość żądaniu inwestora. To zaś oznacza, że decyzja organu administracji architektoniczno-budowlanej o pozwoleniu na budowę, w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 36 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków, jest decyzją przedmiotowo zależną od istnienia rozstrzygnięcia organu ochrony konserwatorskiej.
W niniejszej sprawie pozwolenia takie zostały wydane decyzjami MKZ z dnia 11 lutego 2014 r., w zakresie budowy przyłącza kanalizacji sanitarnej, sieci i przyłącza wodociągowego, instalacji gazowej, kanalizacji deszczowej, linii kablowej i linii oświetleniowej ze słupami oświetleniowymi oraz przyłącza elektrycznego oraz z dnia 16 października 2014 r., w zakresie budowy zespołu budynków mieszkalno-usługowych. Z uwagi jednak na wyroki NSA w sprawach o sygn. akt II OSK 2855/17 i II OSK 912/18, na dzień rozpoznania niniejszej skargi decyzje MKZ zezwalające na prowadzenie robót budowlanych w otoczeniu zabytku wpisanego do rejestru zabytków, w oparciu o które wydano kontrolowaną decyzję o pozwoleniu na budowę, zostały prawomocnie wyeliminowane z obrotu prawnego ze skutkiem ex tunc. Mając na uwadze, że wskazane pozwolenia konserwatorskie stanowiły element niezbędny do wydania pozytywnej decyzji o pozwoleniu na budowę, Sąd uznał, że zaistniała przesłanka uzasadniająca stwierdzenie nieważności zarówno decyzji Prezydenta Miasta z dnia 2 stycznia 2015 r. udzielającej tego pozwolenia, jak i utrzymującej ją w mocy decyzji Wojewody z dnia 15 czerwca 2015 r. Zdaniem Sądu, stwierdzenie nieważności decyzji, w oparciu o którą wydano inną przedmiotowo zależną decyzję, może bowiem stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji zależnej na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa.
Wyrokiem z dnia 1 grudnia 2020 r., sygn. akt II OSK 1843/20, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok Sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu NSA wskazał, że wydanie pozwolenia na budowę dotyczącego robót przy obiekcie objętym ochroną konserwatorską jest uzależnione od uzyskania przez inwestora pozwolenia konserwatorskiego, a brak takiego uzgodnienia lub negatywne rozstrzygnięcie zawarte w pozwoleniu konserwatorskim uniemożliwia zatwierdzenie przedłożonego projektu budowlanego. Niemniej jednak, zdaniem NSA, istota sporu w sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy stwierdzenie nieważności decyzji konserwatora zabytków w przedmiocie pozwolenia na prowadzenie robót budowlanych przy obiekcie budowlanym (w otoczeniu obszarów zabytkowych), objętych ochrona prawną w formie wpisu do rejestru zabytków, skutkuje zawsze koniecznością stwierdzenia nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Podkreślono, że w uchwale 7 sędziów NSA z dnia 13 listopada 2021 r., I OPS 2/12, orzeczono jedynie, że stwierdzenie nieważności decyzji, w oparciu o którą wydano inną decyzję zależną, może stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji zależnej na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa. Zauważono jednak, że teza tej uchwały ma w pełni zastosowanie do sytuacji, gdy wydanie przez organ administracji jednej decyzji było jedyną i konieczną przesłanką wydania kolejnej decyzji. Natomiast w przypadku pozwolenia na budowę, inwestor oprócz uzyskania decyzji konserwatora, ma także obowiązek dopełnić szereg innych warunków, w tym uzyskać inne decyzje, opinie czy uzgodnienia. Ponadto, o tym czy naruszenie prawa jest rażące decyduje również ocena skutków społeczno-gospodarczych, jakie dane naruszenie za sobą pociąga. Natomiast Sąd I instancji nie rozważył kwestii naruszenia prawa z punktu widzenia ww. skutków. Oceny tej Sąd powinien więc dokonać przy ponownym rozpoznaniu sprawy, zwracając uwagę na przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji konserwatora zabytków oraz rozważyć kwestię ponownego wydania przez konserwatora zabytków nowych decyzji i ocenić, czy w wyniku naruszenia prawa rzeczywiście powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności.
Po przekazaniu akt sprawy do ponownego rozpoznania tutejszemu Sądowi sprawę zarejestrowano pod nowa sygnaturą akt II SA/Gd 136/21.
W dniu 21 maja 2021 r. Miejski Konserwator Zabytków, w odpowiedzi na wezwanie Sądu, przesłał kopie decyzji organu z dnia 6 października 2016 r. (znak: UKZ.4125.1.59.2016.AL) zezwalającej na prowadzenie robót budowlanych w strefie ochrony ekspozycji zabytkowego zespołu ruralistyczno – kuracyjnego O. polegających na kontynuacji budowy i przebudowy infrastruktury technicznej z usunięciem kolizji w rejonie ulicy P. i P. w G. oraz z dnia 26 lipca 2018 r. (znak: [..]) zezwalającej na prowadzenie robót budowlanych w strefie ochrony ekspozycji zabytkowego zespołu ruralistyczno – kuracyjnego O. polegających na budowie zespołu budynków mieszklano – usługowych na terenie nieruchomości usytuowanej w rejonie ulic P. i P. w G., na wskazanych działkach.
W piśmie procesowym z dnia 7 czerwca 2021 r. Spółka stanęła na stanowisku, że sprawie winien zapaść wyrok stwierdzający nieważność decyzji Wojewody oraz decyzji Prezydenta Miasta, zgodnie ze wskazówkami NSA zawartymi w wyroku z dnia 1 grudnia 2020 r. sygn. akt II OSK1843/20, tj. oceny przyczyny nieważności pozwoleń konserwatorskich. Ocenie powinno podlegać także postanowienie MKZ z dnia 31 marca 2015 r., nr [..], które również zostało wyeliminowane z obrotu prawnego, gdyż zostało wydane bez podstawy prawnej – przepis art. 113 § 1 k.p.a. służy bowiem sprostowaniu omyłki pisarskiej organu, a nie strony dotyczącego pominięcia numerów działek we wniosku. Jak zauważyła Spółka, wydając pozwolenie, o którym mowa w art. 36 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, organ ochrony zabytków związany jest żądaniem strony co do zakresu swego rozstrzygnięcia, natomiast wnioskodawca nie ujął we wniosku niektórych działek. W takim wypadku organ nie rozstrzygał o nich i nie popełnił tym samym żadnego błędu, ani omyłki, o której mowa w art. 113 k.p.a. Natomiast to postanowienie, łącznie z decyzjami z 2016 r. i 2018 r., stanowi pozwolenie konserwatorskie zezwalające na realizację inwestycji. W ślad za wskazówkami NSA zwrócenie uwagi na przyczyny stwierdzenia nieważności orzeczeń konserwatorskich winno dotyczyć tych trzech orzeczeń.
Skarżąca Spółka wskazała, że w przedmiotowej sprawie nastąpiła zmiana projektu budowlanego w trakcie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, ale po zmianie - uzupełnieniu projektu, nie ponowniono uzgodnienia konserwatorskiego. W związku z tym pozwolenia konserwatorskie zostały wydane na podstawie innego projektu niż ten zatwierdzony ostatecznie zaskarżoną decyzją Prezydenta Miasta, bo nie uwzględniającego późniejszych uzupełnień inwestora, tym samym w rzeczywistości projektu o innej treści.
Strona wskazała też, że nie wiadomo, czy zmiana wysokości budynków, która miałaby według Wojewody mieć miejsce w decyzji konserwatorskiej z 16 października 2014 r., dotyczy tej samej wysokości, do której uzupełnienia został wezwany inwestor przez Prezydenta już po wydaniu pozwolenia konserwatorskiego tj. 20 października 2014 r. Inwestorzy uzyskali pozwolenie konserwatorskie 16 października 2014 r. na roboty budowlane polegające na budowie zespołu budynków mieszkalno-usługowych, wniosek złożyli do konserwatora zabytków 1 października 2014 r., Prezydent Miasta wezwał inwestora do uzupełnienia projektu budowlanego, m.in. co do podziałów historycznych, co inwestor uczynił 23 października 2014 r.
W ocenie Spółki, decyzja o pozwoleniu na budowę musi być zgodna z decyzją właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków w tym sensie, że decyzja o pozwoleniu na budowę musi dotyczyć wykonania tych samych robót budowlanych, których dotyczy pozwolenie konserwatorskie. Decyzja Miejskiego Konserwatora Zabytków winna wskazywać, w ocenie Spółki, że ich szczegółowe warunki określa projekt budowlany (stanowiący załącznik do decyzji Konserwatora), zatwierdzony następnie pozwoleniem na budowę. Decyzje wydane 6 października 2016 r. oraz 26 lipca 2018 r. nie spełniają ww. wymogów, w szczególności decyzje zawierają inne numery geodezyjne działek niż pozwolenie na budowę, dotyczą innego etapu realizacji inwestycji. Decyzja z dnia 26 lipca 2018 r. dotycząca budowy budynków mieszkalno - usługowych została wydana w trybie art. 44 ust. 1 pkt. 2 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami tj. w trybie przepisu nakładającego obowiązek uzyskania pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków na prowadzenie wstrzymanych badań, prac, robót lub innych działań przy zabytku, a decyzja z 6 października 2016 r. dotyczy pozwolenia na "kontynuację budowy i przebudowy infrastruktury technicznej z usunięciem kolizji" - wobec wcześniejszego wstrzymania robót budowlanych.
Decyzja pozwolenie na budowę z dnia 15 czerwca 2015r. dotyczy działek o nr: [..]-[..] obręb G. [..]-[..] Decyzja konserwatorska z dnia 6 października 2016 r. dotyczy działek o nr; [..]-[..]. Decyzją konserwatorska z dnia 26 lipca 2018 r. dotyczy natomiast działek o nr: [..]-[..]. Mając powyższe na uwadze, porównania numerów geodezyjnych działek pozwolenia na budowę oraz pozwoleń konserwatorskich z 2016 r. oraz 2018 r. nie sposób ustalić, czy obszar którego decyzje dotyczą jest tożsamy, a nie można tego domniemywać. Z porównania numerów działek wynika, że pozwolenie konserwatorskie dotyczy innych numerów działek, niż te na które zostało wydane pozwolenie na budowę. Pozwolenia konserwatorskie z 2016 r. i 2018 r. dotyczą konkretnych robót budowlanych, przedstawionych w dokumentacji projektowej, a nie jakichkolwiek dowolnych robót, które inwestor będzie dowolnie realizował według swojego uznania, tyle tylko, że brak projektu uniemożliwia sprawdzenie zakresu pozwoleń konserwatorskich i ich zgodności z pozwoleniem na budowę. Ponadto, pozwolenia konserwatorskie, na które powołuje się inwestor odnoszą się do konkretnych projektów, których brak jest w aktach sprawy, a więc inwestor nie przedłożył kompletnych decyzji. Tym samym nie wiadomo, czy projekty te odpowiadają treści projektowi objętemu pozwoleniem budowę, zwłaszcza, iż konserwator zastrzegł, że pozwolenia konserwatorskie nie zwalniają z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę. Zauważono też, że inne sąd strony - adresaci pozwoleń konserwatorskich oraz pozwolenia na budowę;
Według skarżącej, inwestor nie wykazał tożsamości przedmiotowej w zakresie obszaru — terenu nieruchomości, pomiędzy pozwoleniem na budowę i pozwoleniami konserwatorskimi, jak też nie wykazał, iż pozwolenie konserwatorskie dotyczy tych samych robót budowlanych - tego samego projektu budowlanego — który został zatwierdzony przez organ architektoniczno-budowlany, ponieważ nie przedłożył projektu, a z decyzji z 26 lipca 2018 r. wynika, że zakres i sposób prowadzenia robót określa opieczętowany ze stanowiska konserwatorskiego program robót budowlanych, który jest integralną częścią tej decyzji.
Ponadto, zdaniem Spółki, Wojewoda dopuścił się rażącego naruszenia podstawowych zasad prawa administracyjnego utrzymując w mocy decyzję organu I instancji, w sytuacji, gdy na dzień wydania przez Wojewodę decyzji projekt budowlany nie posiadł już wymaganego przepisami art. 34 ust. 3 pkt 1 Prawa budowlanego przymiotu "sporządzenia na aktualnej mapie", bowiem po wydaniu decyzji przez organ I instancji, ale przed wydaniem decyzji przez Wojewodę, w dniu 26 lutego 2015 r., do Państwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego przyjęta została nowa mapa. Tymczasem Wojewoda w zaskarżonej decyzji wskazał, że "mapa sytuacyjna z uzbrojeniem podziemnym terenu uwidaczniająca przebieg sieci wodociągowej sporządzona została w dniu 26 lutego 2015 r., tj. już po wydaniu zaskarżonej decyzji i tym samym nie może stanowić dowodu wadliwości sporządzenia załączonej przez inwestora mapy do celów projektowych, w zakresie której przewód wodociągowy będący przedmiotem sporu jest uwidoczniony".
Spółka wskazała również, że pismo z pozytywnym dla inwestorów projektem decyzji Prezydent przesłał tylko inwestorom tym samym czyniąc fikcyjnym i pozornym dalsze postępowanie, naruszając gwarancie procesowe pozostałych stron - prawo do udziału w każdym stadium postępowania wyrażone w jednej z podstawowych zasad postępowania administracyjnego. Co więcej, pismo Prezydenta przesyłające do Dyrektora Urzędu Morskiego projekt decyzji o pozwoleniu na budowę zespołu budynków mieszkalno-usługowych nie znajdowało się w aktach sprawy w trakcie postępowania przez organem I instancji, ani w aktach sprawy w trakcie postępowania przez organem wojewódzkim - dopiero po wydaniu zaskarżonej decyzji Wojewody Spółka przeglądając akta pod kątem złożenia skargi do Sądu "znalazła" w aktach pismo z projektem decyzji.
W dniu 9 czerwca 2021 r. do Sądu wpłynęły programy robót budowlanych, stanowiące integralną cześć decyzji MKZ z dnia 6 października 2016 r. i z dnia 26 lipca 2018 r.
W piśmie procesowym z dnia 21 czerwca 2021 r. uczestnik postępowania H. G. stanęła na stanowisku, że pozwolenia konserwatorskie z dnia 6 października 2016 r. i 26 lipca 2018 r. w pełni zastępują decyzje MKZ z dnia 11 lutego 2014 r. i 16 października 2014 r. Pierwsze z ww. decyzji obejmują wszystkie elementy kontrolowanego przez Sąd pozwolenia na budowę utrzymanego w mocy przez Wojewodę. Mając to na uwadze, finalny efekt robót budowlanych zrealizowanych w oparciu o te pozwolenia (organu administracji architektoniczno-budowlanej i organu ochrony zabytków) nie wprowadził stanu niedającego się pogodzić z wymogami praworządności. Stanu takiego nie wprowadza tym samym pozostające w obrocie prawnym objęte postępowaniem sądowym pozwolenie na budowę. Decyzja o pozwoleniu na budowę na obszarze objętym ochroną konserwatorską ma oparcie w decyzjach pozwalających na wykonywanie robót budowlanych w otoczeniu zabytku - wymaganych na tym obszarze dla potrzeb uzyskania pozwolenia na budowę. W okolicznościach tych skarga wniesiona wobec legalnego pozwolenia na budowę, tj. w odniesieniu do decyzji administracyjnej spełniającej wymagania praworządności, powinna zostać oddalona.
W piśmie procesowym z dnia 31 lipca 2021 r. Spółka po raz kolejny przedstawiła swoje stanowisko w sprawie podkreślając, że do nieprawidłowości doszło nie tylko w zakresie braku terminu ważności pozwoleń konserwatorskich z 11 lutego 2014 r. i 16 października 2014 r., lecz także do zmiany projektu w toku postępowania, które to zmiany nie były przedmiotem rozważań organu konserwatorskiego i wydanych pozwoleń. Strona wskazała też, że pozwolenia konserwatorskie z 2016 i 2018 r. zostały wydane w innym trybie, tj. w trybie naprawczym - zezwalając na wznowienie wstrzymanych badań, prac i robót lub działań przy zabytku, a co więcej zostały wydane po wydaniu kontrolowanej w niniejszej sprawie decyzji Wojewody i wobec tego nie mogą sanować braku pozwoleń na dzień wydania pozwolenia na budowę.
W kolejnym piśmie z dnia 9 września 2021 r. skarżąca Spółka podtrzymała wszystkie swoje zarzuty wyrażone w pismach procesowych oraz w skardze na decyzję Wojewody. W szczególności, podkreślono brak możliwości zastąpienia pozwoleń konserwatorskich wydanych w trybie art. 39 ust. 1 ustawy Prawo budowlane na prowadzenie robót budowlanych przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, decyzjami wydanymi w innym trybie tzw. naprawczym w dniu
6 października 2016 r. oraz 26 lipca 2018 r. tj. po wydaniu decyzji w sprawie pozwolenia na budowę. Zaskarżone pozwolenie na budowę zostało wydane w dniu 2 stycznia 2015. Zdaniem skarżącej oczywiste jest, że skoro ww. decyzje konserwatorskie zostały wydane po wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę to nie wypełniają obowiązku określonego w art. 39 ust. 1 ustawy Prawo Budowlane, nadto rozstrzygnięcia w nich zawarte nie mogły zostać poddane analizie przez organ zatwierdzający projekt budowlany i udzielający pozwolenia na budowę, co stanowi naruszenie art. 35 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo budowlane. Ponadto, skarżąca wskazała na wyeliminowane z obrotu prawnego na mocy postanowienia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 2 lutego 2016 r. postanowienie Miejskiego Konserwatora Zabytków z dnia 31 marca 2015 r., wydane na podstawie art. 113 § 1 k.p.a. w celu sprostowania błędu, omyłki strony, w sytuacji gdy przepis ten stanowi tylko i wyłącznie podstawę do sprostowania błędu, omyłki organu, a nie do błędów, omyłek samej strony, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie, tj. "pominięcia numerów działek we wniosku" strony - inwestora. Zatem inwestor nie uzyskał pozwolenia konserwatorskiego na całą inwestycję objętą pozwoleniem na budowę, zaś decyzje z 2016 r oraz 2018 r. zostały wydane w innym trybie, tj. w ramach postępowania "naprawczego".
Skarżąca Spółka wskazała, że pismo wraz z pozytywnym dla inwestorów projektem Prezydent Miasta przesłał do wiadomości tylko inwestorom, tym samym czyniąc fikcyjnym i pozornym dalsze postępowanie, naruszając gwarancje procesowe pozostałych stron do udziału w każdym stadium postępowania. W ocenie skarżącej, Wojewoda bezpodstawnie pominął to, że stroną postępowania incydentalnego przed Dyrektorem Urzędu Morskiego jest każda strona postępowania głównego a wszystkie strony postępowania głównego mają w postępowaniu przed organem współdziałającym te same uprawnienia procesowe, które służą im w postępowaniu administracyjnym. Skarżąca powołała się na wyrok WSA w Warszawie, zgodnie z którym błędny jest pogląd, że naruszenie wymogu doręczenia postanowień organów współdziałających nie miało wpływu na wynik sprawy albowiem strona nie zgłaszała konkretnych naruszeń prawa przez organy. Ustawodawca nie uzależnia bowiem obowiązku doręczania postanowienia stronie od tego, czy strona ta cokolwiek kwestionuje czy też nie. Biorąc pod uwagę powyższe naruszone zostały gwarancje procesowe skarżącej, bowiem Spółka zgłosiłaby w postępowaniu uzgodnieniowym swoje zastrzeżenia, co uniemożliwiłoby Dyrektorowi Urzędu Morskiego odstąpienie od uzasadnienia postanowienia.
Ponadto, skarżąca ponownie wskazała, że w sprawie nastąpiła zmiana projektu budowlanego w trakcie postępowania, ale po zmianie, uzupełnieniu projektu nie została zastosowana ponowna procedura uzgodnienia konserwatorskiego, co jest wymagane. Pozwolenia konserwatorskie zostały wydane na podstawie innego projektu niż ten zatwierdzony ostatecznie zaskarżoną decyzją Prezydenta Miasta, ponieważ nie uwzględniającego późniejszych uzupełnień inwestora, tym samym w rzeczywistości projektu o innej treści. Z kolei wydając zaskarżoną decyzję Wojewoda pominął zupełnie kwestię faktów wynikających z chronologii zdarzeń. Tymczasem uszło uwadze zarówno organu jak i inwestora, że należy wystąpić o uzgodnienie zmienionego projektu. W odniesieniu do uzupełnienia wniosku przez inwestora skarżąca Spółka zauważyła, że ocenę tego czy zachowano historyczne podziały parcelacyjne i odniesiono się do zapisów planu miejscowego w opisie technicznym do projektu zagospodarowania terenu, czy też jej nie zachowano powinien dokonać konserwator zabytków, czego nie uczynił, gdyż nie są to kompetencje ani Prezydenta Miasta ani Wojewody.
Skarżąca Spółka zarzuciła także Wojewodzie, że wydając zaskarżoną decyzję uwzględniając wyłącznie interes inwestora przy jednoczesnym pominięciu interesu skarżącej spółki, w sytuacji występowania w sprawie sprzecznych interesów stron, nie zbadał w sposób wyczerpujący, nie wyjaśnił i nie uwzględnił wszystkich okoliczności faktycznych sprawy. Zdaniem skarżącej, zatwierdzenie projektu w zakresie wielostanowiskowego garażu podziemnego jest niezgodnie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania, a ponadto garaż podziemny łączący budynki B1, B2, B3 koliduje z granicami podziałów historycznych. Granice poszczególnych działek kolidują z zaprojektowanym garażem podziemnym. Garaż w podpiwniczeniu nie został zaprojektowany w taki sposób, żeby istniała możliwość niezależnego funkcjonowania wszystkich projektowanych budynków. Skarżąca zasygnalizowała dodatkowo, że materiał dowodowy oraz treść zatwierdzonego projektu budowlanego zawiera sprzeczności. Ponadto, podniesiono zarzut bezpodstawnego pominięcia i nie wyjaśnienia problemu przebiegu przez teren inwestorów sieci wodociągowej, pomimo podnoszonej i zgłaszanej przez Spółkę w licznych pismach tej kwestii.
Pismem z dnia 23 września 2021 r. uczestniczka postępowania H. G. przedstawiła replikę do stanowiska skarżącej Spółki przedstawionego w pismach z dnia 7 czerwca 2021 r. oraz 31 lipca 2021 r. Wyjaśniono, że całokształt przedstawionej przez skarżącą argumentacji nakierowanej na potrzebę stwierdzenia przez Sąd nieważności kontrolowanych decyzji, w powołaniu się na rozstrzygnięcia organu konserwatorskiego, których nieważność została prawomocnie stwierdzona, a więc na rozstrzygnięcia nieistniejące, już tylko z tej przyczyny argumentację tę czynią bezpodstawną normatywnie. Ocena w przedmiocie ewentualnej nieważności kontrolowanych decyzji winna być dokonana na tle wydanych następczo rozstrzygnięć konserwatorskich, a nie rozstrzygnięć, których nieważność została stwierdzona, co konsekwentnie spowodowało wydanie tych następczych. Odnośnie do zarzutu zmian we wniosku wskazano, że w obu przypadkach zamierzenie to ma taką samą formę architektoniczną, w tym gabaryty. Poszczególne obiekty tego zamierzenia są w obu przypadkach zlokalizowane w tych samych miejscach. Nawet struktura i kolor elewacji wchodzących w skład tego zamierzenia budynków w obu przypadkach jest jednakowy.
Podobnie aktualne oznaczenie nieruchomości w ponownie wydanych decyzjach konserwatorskich nie stanowi przesłanki stwierdzenia nieważności pozwolenia na budowę, które terytorialnie odpowiada tym decyzjom. Zdaniem uczestniczki, formułowanie przez skarżącą przesłanki nieważności pozwolenia na budowę w oparciu o prawidłowo zastosowany tryb wydania kolejnych decyzji konserwatorskich jest niezrozumiały. Co więcej, nie może uchodzić z pola widzenia, że decyzje konserwatorskie zezwalające na wykonywanie robót budowlanych na terenie objętym ochroną konserwatorską zarówno wydawane w trybie naprawczym, jak też wydawane w trybie zwykłym, wydawane są w oparciu o ten sam przepis ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Ponadto, nie jest prawdą, że beneficjentami nowych pozwoleń konserwatorskich i kontrolowanego pozwolenia na budowę są różne podmioty. Wymienione decyzje administracyjne uprawniają do wykonywania robót budowlanych zarówno w ujęciu ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, jak też w ujęciu ustawy Prawo budowlane, jedne i te same osoby. Następnie wskazano, że nawet gdyby doszło do wadliwego procedowania w danej sprawie, to nie mogłoby to stanowić podstawy do stwierdzenia nieważności tego pozwolenia, gdyż nie zachodzi oczywista sprzeczność zawartego w tym pozwoleniu rozstrzygnięcia z ustawowymi wymaganiami dla realizacji przedmiotowej inwestycji. Rozstrzygnięcia wydane w sprawie decyzji o pozwoleniu na budowę są zgodne z obowiązującymi uregulowaniami prawnymi. Wady postępowania nie stanowią natomiast podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. Co więcej, dla dopuszczalności stwierdzenia, że kontrolowane decyzje zostały wydane z rażącym naruszeniem postępowania dowodowego, konieczne byłoby wykazanie, że treść rozstrzygnięć tych decyzji stanowi zaprzeczenie obowiązującego stanu prawnego i ich dalsze istnienie w obrocie prawnym jest nieakceptowane z perspektywy zasady praworządności.
Ponadto, zauważono, że formułując zarzuty natury procesowej skarżąca nie wykazała, jak rzekome uchybienia mogłyby wpłynąć na sposób załatwienia danej sprawy. Podnosząc kwestię dokonania na jej zlecenie "aktualizacji" mapy zasadniczej i nieuwzględnienia tego faktu w procedurze wydawania pozwolenia na budowę nie wykazała: dla jakiego to innego sposobu budowy sieci wodociągowej, przebudowy przewodu wodociągowego i likwidacji przyłącza wodnokanalizacyjnego, niż przedstawiony w zatwierdzonej dokumentacji technicznej, mogłoby dojść do wydania tego pozwolenia. Zmiany w wymienionej tu infrastrukturze (sieci) wprowadzono zgodnie z zatwierdzoną w tym względzie dokumentacją techniczną. Reasumując, wyrażone w skierowanych przez skarżącą do Sądu pismach, a także w treści skargi, poglądy i stanowiska, stanowią tylko niczym nie poparte ogólne twierdzenia. Brak jest w nich jakichkolwiek konkretnych wskazań na wadliwość kontrolowanego pozwolenia na budowę w oparciu o obowiązujące przepisy prawa. Te poglądy i stanowiska pozbawione są zatem podstawy prawnej i tym samym nie przedstawiają żadnej wartości argumentacyjnej dla postulowanego przez skarżącą wyniku sądowej kontroli.
Pismem z dnia 24 września 2021 r. (wpływ do Sądu 27 września 2021 r.) C. wniosła o dopuszczenie jej do udziału w sprawie jako uczestnika postępowania. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że prowadzone przez Sąd postępowanie w sprawie kontroli decyzji o pozwoleniu na budowę, której spółka jest beneficjentem, dotyczącej nieruchomości gruntowej Spółki, odnosi się do jej interesu prawnego, a w związku z tym winna mieć ona możliwość skorzystania z przysługujących jej uprawnień procesowych w tym postępowaniu. W dniu 3 lipca 2015 r. spółka nabyła udział w prawie własności nieruchomości objętej przedmiotowym pozwoleniem. W dniu 20 września 2018 r. spółka na mocy decyzji Prezydenta Miasta stała się beneficjentem pozwolenia na budowę, czyli jednym z inwestorów w pozwoleniu tym oznaczonych. Mimo, iż weszła w prawa i obowiązki osoby, do której przedmiotowa decyzja została skierowana do chwili obecnej nie otrzymała żadnej korespondencji z Sądu informującej o toczącym się wobec tej decyzji postępowaniu. Tymczasem niewątpliwie wynik toczącego się wobec danego pozwolenia na budowę postępowania dotyczy interesu prawnego spółki.
W dniu 29 września 2021 r. odbyła się rozprawa, podczas której Sąd odroczył termin rozpoznania sprawy w celu nadania biegu wnioskowi C.
Pismem z dnia 8 października 2021 r. Wojewoda przedłożył ostateczne stanowisko w sprawie wnosząc o oddalenie skargi. Organ przypomniał, że istota sporu w sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia zagadnienia, czy stwierdzenie nieważności decyzji konserwatora zabytków w przedmiocie pozwolenia na prowadzenie robót budowlanych przy obiekcie budowlanym, w otoczeniu obszarów zabytkowych, objętych ochroną prawną w formie wpisu do rejestru zabytków, skutkuje zawsze koniecznością stwierdzenia nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 39 ust. 1 Prawa budowlanego. W niniejszej sprawie decyzja konserwatora zabytków została wprawdzie wyeliminowana z obrotu prawnego poprzez stwierdzenie jej nieważności, jednakże uzyskanie przez inwestora nowych pozwoleń konserwatora zabytków, tzw. "naprawczych", usuwa ową niezgodność, co w ocenie organu, winno stanowić uzasadnienie dla oddalenia skargi. Organ powołał się przy tym na uchwałę NSA o sygn. akt I OPS 2/12. Stwierdzona kwalifikowana wada pozwolenia konserwatorskiego polegała na braku określenia terminu jego ważności. Wada ta została wyeliminowana w postępowaniu "naprawczym", a ponadto już sam jej charakter powoduje, że nie powinna ona stanowić podstawy do wyeliminowania z obiegu prawnego decyzji o pozwoleniu na budowę dla całej inwestycji. Mając na uwadze powyższe, w ocenie organu, nie sposób podzielić stanowiska skarżącej wyrażonego w piśmie z 9 września 2021 r., że wyeliminowanie pozwoleń konserwatora zabytków z obiegu prawnego stanowi przesłankę uzasadniającą stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, zaś wydanie nowych pozwoleń w trybie tzw. "naprawczym" nie stanowi spełnienia obowiązku wynikającego z art. 35 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo budowlane. Podobnie, brak udziału strony w postępowaniu uzgodnieniowym prowadzonym w trybie art. 106 k.p.a. może stanowić jedynie ewentualnie przewidzianą w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. przesłankę wznowienia postępowania prowadzonego przez organ uzgadniający.
Pismem z dnia 11 października 2021 r. uczestniczka postępowania H. G. przedstawiła stanowisko w sprawie – odpowiedź na pismo skarżącej z dnia 9 września 2021 r. Wskazała, że wniesione kolejne pismo skarżącej, choć w wielu jego miejscach zapowiada naruszenie przepisów prawa, nie potwierdza jednak jakiegokolwiek uchybienia po stronie Wojewody. Żaden z zarzutów kierowanych wobec przedmiotowego pozwolenia na budowę nie znajduje uzasadnienia, a poniektóre z nich nie przystają wręcz do realiów niniejszej sprawy z uwagi na to, że w czasie wydawania danego pozwolenia (w pierwszej i w drugiej instancji) pozostawały w obrocie prawnym, wówczas wiążące w sprawie dwie decyzje konserwatorskie i postanowienie prostujące jedną z nich, które nadawało jej treść w nim wyrażoną. Przypomniano również, że organy administracji architektoniczno-budowlanej obu instancji były związane aktami administracyjnymi wydanymi przez właściwy organ konserwatorski. Kontrola sądowa decyzji administracyjnej dokonywana jest natomiast na czas jej wydania, a nie na czas wydawania przez sąd wyroku.
Co do kwestii postanowienia prostującego jedną z decyzji konserwatorskich, którego nieważność została stwierdzona, uczestniczka wskazała, że postanowienie prostujące nadaje treść decyzji administracyjnej w sposób w nim wyrażony od chwili jej wydania. Skutkuje to tym, że przed Prezydentem Miasta, jak też przed Wojewodą funkcjonowały decyzje konserwatorskie obejmujące wszystkie nieruchomości określone w pozwoleniu na budowę. Fakt późniejszego stwierdzenia nieważności tego postanowienia nie ma w sprawie żadnego znaczenia, gdyż postanowienie to podzieliło los decyzji, którą prostowało, w chwili gdy została stwierdzona jej nieważność. Ponadto, sformułowane przez skarżącą zarzuty odnoszące się do procedury doprowadzania wniosku i dokumentacji technicznej do zgodności z przepisami całkowicie pomijają istotę tej instytucji, a tym samym w żaden sposób nie przystają do prawnych realiów podejmowanych przy jej stosowaniu czynności procesowych. Obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości polega na dostosowaniu dokumentacji między innymi do wydanych decyzji prejudycjalnych, a nie odwrotnie.
Następnie uznano za niezasadne zarzuty skarżącej odnoszące się do zagospodarowania powierzchni nieruchomości gruntowych. Planistyczne ustalenia w zakresie ochrony konserwatorskiej, polegające na zachowaniu historycznych podziałów nieruchomości - poprzez niezabudowywanie tych podziałów, nie mają zastosowania do budowlanych obiektów podziemnych, a także podziemnych części obiektów naziemnych, w tym budynków. Nieprawdziwe jest twierdzenie skarżącej jakoby istniejąca w obszarze zainwestowania sieć wodociągowa miała inny przebieg niż zostało to wykazane na mapie do celów projektowych i w zatwierdzonym przedmiotowym pozwoleniem na budowę projektem jej przebudowy. Wykonana w oparciu o ten projekt przebudowa tej sieci nie wykazała innego stanu rzeczy.
Pismem z dnia 22 października 2021 r. skarżąca Spółka przedstawiła swoje stanowisko w sprawie odnosząc się do pisma uczestniczki. Zdaniem skarżącej, uczestniczka wskazała, że argumentacja Spółki jest ,,bezpodstawna normatywnie", podczas gdy to stanowisko uczestniczki jest niezgodne z tym, co wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w swoim wyroku z dnia 1 grudnia 2020 r. sygn. akt II OSK 1843/20. Wskazano, że uszło uwadze uczestniczki, że sam NSA wskazał, aby zwrócić uwagę na przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji konserwatora zabytków. Skarżąca podkreśliła, że problemem nie jest tylko i wyłącznie termin ważności pozwoleń, ale wyeliminowane z obrotu prawnego zostało również postanowienie konserwatora prostujące błąd strony w zakresie bardzo istotnej kwestii, tj. obszaru jakiego dotyczyć ma inwestycja, poprzez uzupełnienie pozwolenia konserwatorskiego przy wykorzystaniu instytucji prostowania błędu organu, w sytuacji, gdy organ takiego błędu nie popełnił, ponieważ był to błąd inwestora. Ponownie wyjaśniono, że w ocenie Spółki, nie ma możliwości zastąpienia pozwoleń konserwatorskich wydanych w trybie art. 39 ust. 1 ustawy Prawo budowlane na prowadzenie robót budowlanych przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, decyzjami wydanymi w innym trybie tzw. naprawczym. Oczywiste jest, że skoro ww. decyzje konserwatorskie zostały wydane po wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę to nie wypełniają obowiązku określonego w powołanym przepisie a rozstrzygnięcia w nich zawarte nie mogły zostać poddane analizie przez organ zatwierdzający projekt budowlany i udzielający pozwolenia na budowę, co stanowi naruszenie art. 35 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo budowlane.
Następnie ponownie wskazano, że w trakcie postępowania nastąpiła zmiana projektu budowlanego, a po zmianie, uzupełnieniu projektu nie została zastosowana ponowna procedura uzgodnienia konserwatorskiego, co jest wymagane. Podniesiono, że uczestniczka powołuje się na decyzję Prezydenta z dnia 20 września 2018 r., jednak skarżąca nie może odnieść do treści pisma uczestniczki, ponieważ nie ma tej decyzji w aktach. Ponadto, Spółka podtrzymała wszystkie swoje zarzuty wyrażone w skardze, w tym w zakresie wad proceduralnych. W odniesieniu do stanowiska uczestniczki, że rzekomo skarżąca formułując zarzuty natury procesowej nie wykazała, jak uchybienia te mogłyby wpłynąć na sposób załatwienia danej sprawy na przykładzie budowy sieci wodociągowej, przebudowy przewodu wodociągowego i likwidacji przyłącza, wskazano, że uszło uwadze uczestniczki, że Spółka zarzuciła w swojej skardze m.in. naruszenie przepisów postępowania, w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, w tym naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 k.p.a., art. 15 k.p.a. oraz z art. 34 ust. 3 pkt 1 Prawa budowlanego polegające na nieuwzględnieniu aktualnego stanu faktycznego i prawnego, który istniał w dacie wydania decyzji przez Wojewodę. A także naruszenie art. 64 ust. 2 i 3 oraz art. 32 Konstytucji RP, art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego w zw. z art. 140 k.c. poprzez nieuwzględnienie występujących w obszarze oddziaływania obiektu uzasadnionych interesów osób trzecich, w tym uzasadnionego interesu skarżącej poprzez uznanie, iż fakt uprzedniego zawiadomienia stron, w tym skarżącej spółki, o zamiarze odcięcia wody powoduje, iż nie ma miejsca naruszenie interesów osób trzecich. Stwierdzenie zawarte w decyzji Wojewody, że mapa została sporządzona w dniu 26 lutego 2015 r., tj. już po wydaniu zaskarżonej decyzji organu I instancji, i tym samym nie może stanowić dowodu wadliwości sporządzenia pozostaje, zdaniem skarżącej, w sprzeczności z przepisami obowiązującego prawa. Nowe dowody oraz nowe okoliczności sprawy w tym kwestia nowej mapy przyjętej do Państwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego powinny stanowić dowód w sprawie. Co więcej, utrzymana przez Wojewodę decyzja wyraża m.in. zgodę na ,budowę sieci wodociągowej oraz przebudowę przewodu wodociągowego, likwidację przyłącza wod-kan, a więc tym samym były to kwestie będące przedmiotem sprawy administracyjnej, a skoro tak to prawidłowe ustalenie statusu prawnego i wyjaśnienie charakteru prawnego przewodu wodociągowego - przyłącza wod-kan zasilającego kilka nieruchomości w wodę oraz faktycznego przebiegu w terenie czynnej sieci wodociągowej było obowiązkiem organu, który tego zaniechał. Odniesiono się do inwentaryzacji przebiegu istniejącej sieci wodociągowej przez geodetę w lutym 2015 r., a na podstawie tych prac została uaktualniona przez uprawnionego geodetę mapa uzbrojenia podziemnego terenu, przyjęta do Państwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego prowadzonego przez Prezydenta. Nowa aktualna mapa uzbrojenia terenu wydana z Państwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego wykazała, że na przedmiotowym terenie istnieje w rzeczywistości zupełnie inny przebieg sieci wodociągowej niż ten, który uwidoczniony został na wcześniejszej mapie.
Ponadto, ponownie wskazano, że Wojewoda naruszył art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. uwzględniając wyłącznie interes inwestora przy jednoczesnym pominięciu interesu skarżącej spółki, w sytuacji występowania w sprawie sprzecznych interesów stron. Skarżąca zarzuciła również pominięcie i brak merytorycznego odniesienia się przez organ odwoławczy w uzasadnieniu skarżonej decyzji do wszystkich zarzutów podnoszonych przez skarżącą w odwołaniu oraz w późniejszych pismach, a także niedostateczne i niepełne uzasadnienie decyzji. Zdaniem skarżącej, zatwierdzenie projektu w zakresie wielostanowiskowego garażu podziemnego jest niezgodnie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, nadto garaż podziemny łączący budynki B1, B2, B3 koliduje z granicami podziałów historycznych, a dodatkowo materiał dowodowy oraz treść zatwierdzonego projektu budowlanego zawiera sprzeczności.
W ocenie skarżącej, doszło do faktycznego uniemożliwienia stronie wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów, gdyż trudno uznać, że czyni temu obowiązkowi zadość wskazanie przez w uzasadnieniu decyzji organu I instancji, że urząd był czynny zarówno 24.12.14 r., 29.12.14 r., jak i 31.12.14 r. i strony mogły korzystać w pełni ze swych praw. Zdaniem skarżącej, organ stworzył fikcyjną możliwość zapoznania się z aktami i wypowiedzenia się co do zebranego materiału, ale nie faktyczną. Wskutek tego organ wydał przedwcześnie decyzję w dniu 2 stycznia 2015 r. nie uwzględniając i nie odnosząc się tym samym do uwag skarżącej spółki wysłanych w przepisanym terminie, tj. w dniu 30 grudnia 2014 r., które wpłynęły do organu 5 stycznia 2015 r. Nie do pogodzenia z zasadą praworządności wyrażoną i z zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa jest naruszenie w jednym postępowaniu kilkakrotnie gwarancji procesowych strony. Tymczasem Prezydent Miasta na uwagi Spółki wniesione w terminie w odpowiedzi na zawiadomienie udzielił skarżącej pisemnej odpowiedzi już po wydaniu decyzji.
Postanowieniem z dnia 10 listopada 2021 r. Sąd dopuścił C. do udziału w postępowaniu o sygn. II SA/Gd 136/21.
W piśmie procesowym z dnia 12 stycznia 2021 r., które wpłynęło do Sądu w dniu 17 stycznia 2021 r., skarżąca Spółka wskazała, że postanowieniem z dnia 8 grudnia 2021 r. Sąd Rejonowy uchylił wpis dokonany w dziale III księgi wieczystej [..] oraz w dziale I księgi wieczystej [..] oraz oddalił wniosek o wpis złożony przez C., D., J. C., H. i M. Z. Skarżąca Spółka jako uczestnik postępowania wieczystoksięgowego wniosła skargę na orzeczenie referendarza sądowego dotyczące wpisu dokonanego we wskazanych wyżej księgach wieczystych, która Sąd Rejonowy uwzględnił. Powyższe dotyczyło ujawnienia ograniczonego prawa rzeczowego w postaci nieodpłatnej i nieograniczonej w czasie służebności gruntowej polegającej na prawie lokalizacji i korzystania z odcinka przewodu przyłącza wodociągowego z zasuwą, celem wykonywania przez każdoczesnego właściciela nieruchomości władnącej stanowiącej działkę nr [..] bądź przez podmiot przez niego wskazany. W ocenie skarżącej, w przedmiotowej sprawie zamiast jednostronnego oświadczenia w sprawie ustanowienia służebności gruntowej na rzecz nieruchomości Spółki winna zostać ustanowiona służebność przesyłu na rzecz gestora sieci. Według skarżącej, skoro przedmiotem sprawy administracyjnej była budowa sieci wodociągowej, przebudowa przewodu wodociągowego i likwidacja przewodu przyłącza wodociągowo – kanalizacyjnego to prawidłowe ustalenie statusu prawnego i wyjaśnienie charakteru prawnego przewodu wodociągowego i przyłącza wodociągowo – kanalizacyjnego oraz faktycznego przebiegu w terenie czynnej sieci wodociągowej było obowiązkiem organu, który tego zaniechał, a uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Na rozprawie w dniu 19 stycznia 2022 r. skarżąca Spółka wystąpiła z wnioskiem o odroczenie rozprawy, wskazując na potrzebę zapoznania się przez wszystkie strony z jej pismem procesowym z dnia 12 stycznia 2022 r. oraz z załącznikiem w postaci postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 8 grudnia 2021 r. Wyraziła również obawę, czy uczestnik C. zdołał zapoznać się z aktami sprawy oraz zaznaczyła, że również inne podmioty są zainteresowane wzięciem udziału w postępowaniu. Nie wskazała jednak konkretnie tych podmiotów.
Sąd nie przychylił się do wniosku o odroczenie rozprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga podlega oddaleniu.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2021 r., poz. 137) oraz art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze - w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu.
Przeprowadzona przez Sąd kontrola legalności zaskarżonej decyzji wykazała, że zarówno ta decyzja, jak i utrzymana nią w mocy decyzja Prezydenta Miasta, nie narusza ona prawa.
Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie jest decyzja Wojewody z dnia 15 czerwca 2015 r. utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 2 stycznia 2015 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę dla inwestycji obejmującej budowę zespołu budynków mieszkalno – usługowych wraz z infrastrukturą towarzyszącą, w tym przebudową przyłącza wodociągowego, przy ul. P. i P. w G., na konkretnie wskazanych działkach.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że kontrola legalności w niniejszej sprawie uwarunkowana jest wynikami wiążącej wykładni prawa dokonanej w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 1 grudnia 2020 r., w sprawie II OSK 1843/20, uchylającym wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 26 lutego 2020 r., II SA/Gd 498/15, i przekazującym sprawę do ponownego rozpoznania. Naczelny Sąd Administracyjny nie zaakceptował bowiem orzeczonego przez Sąd I instancji stwierdzenia nieważności obu wydanych w niniejszej sprawie decyzji w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę wykluczając możliwość automatycznego eliminowania z obrotu prawnego pozwolenia na budowę w razie stwierdzenia nieważności pozwoleń konserwatorskich, w oparciu o które pozwolenie to zostało wydane. Naczelny Sąd Administracyjny zaprzeczył przy tym, aby taki automatyzm wynikał z uchwały 7 sędziów NSA z dnia 13 listopada 2012 r., I OPS 2/12, w której przesądzono tylko, że stwierdzenie nieważności decyzji, w oparciu o którą wydano inną przedmiotowo zależną decyzję, może stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji zależnej na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa, a nie do wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 8 K.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazując, że oczywistość naruszenia prawa jest przesłanką konieczną, ale niewystarczającą do uznania danej decyzji za wydaną z rażącym naruszeniem prawa, albowiem o tym, czy naruszenie prawa jest rażące, decyduje również ocena skutków społeczno-gospodarczych, jakie dane naruszenie za sobą pociąga, wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji winien przeprowadzić analizę przesłanki rażącego prawa, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., z punktu widzenia skutków społeczno-gospodarczych, jakie dane naruszenie za sobą pociąga, zwracając uwagę na przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji konserwatora zabytków, rozważyć kwestię ponownego wydania przez konserwatora zabytków nowych decyzji i ocenić, czy w wyniku naruszenia prawa rzeczywiście powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności.
W następstwie powyższego wyroku i wiążącej oceny prawnej Naczelnego Sądu Administracyjnego tutejszy Sąd pozyskał od Miejskiego Konserwatora Zabytków decyzję z dnia 6 października 2016 r. zezwalającą na prowadzenie robót budowlanych w strefie ochrony ekspozycji zabytkowego zespołu ruralistyczno – kuracyjnego O. wpisanego do rejestru zabytków województwa pod nr [..], polegających na kontynuacji budowy i przebudowy infrastruktury technicznej z usunięciem kolizji w rejonie ulic P. i P. w G. na określonych działkach. Pozwolenia udzielono w następstwie wniosku inwestorów o wydanie pozwolenia na wznowienie robót budowlanych w otoczeniu zabytku. Integralną częścią decyzji stała się dokumentacja projektowa wraz z projektem budowlanym, a załącznikiem do niej uczyniono dokument zatytułowany "Program robót budowlanych w otoczeniu zabytku planowanych do wykonania w obszarze wpisanym do rejestru zabytków województwa pod nr [..]". Jako podstawę decyzji wskazano przepis art. 36 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (t.j. Dz.U. z 2014 r., poz. 1446 ze zm.), zwanej dalej u.o.z.
Do akt sądowych przedłożono również decyzję Miejskiego Konserwatora Zabytków z dnia 26 lipca 2018 r. o pozwoleniu na prowadzenie wstrzymanych robót budowlanych w strefie ochrony ekspozycji zabytkowego zespołu ruralistyczno – kuracyjnego O., polegających na budowie zespołu budynków mieszkalno-usługowych na terenie nieruchomości usytuowanej w rejonie ulic P. i P. w G. na wskazanych działkach. W decyzji wskazano, że zakres i sposób prowadzenia robót określa opieczętowany ze stanowiska konserwatorskiego program robót budowlanych, który jest integralną częścią decyzji. Jako podstawę prawną pozwolenia wskazano przepisy art. 36 ust. 1 pkt 2 i art. 44 ust. 1 pkt 2 u.o.z.
Wraz ze wskazanymi decyzjami przedłożono również dokumentację projektową (projekt zagospodarowania terenu, rysunki z widokiem elewacji budynków), w tym programy robót budowlanych w otoczeniu zabytków oraz mapy obrazujące granice inwestycji. Z obu pozwoleń konserwatorskich oraz towarzyszącej im dokumentacji wynika, że inwestycja jest prowadzona w otoczeniu zabytku, ale nie jest związana bezpośrednio z żadnym obiektem zabytkowym. Oceniając, w tych uwarunkowaniach, na podstawie programu robót budowlanych oraz oględzin nieruchomości, wpływ prowadzonej inwestycji na otoczenie zabytku, Konserwator Zabytków stwierdził, że inwestycja, jako zgodna z obowiązującym dla tego terenu miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, co do swojej istoty nie stoi w sprzeczności z wymogami ochrony konserwatorskiej dla tego obszaru. W odniesieniu do planowanej zabudowy budynkami stwierdzono, że została ona dostosowana pod względem skali i formy do chronionego obszaru i jej realizacja nie wpłynie negatywnie na zabytkowy układ ruralistyczno-kuracyjny O., w którego otoczeniu ma powstać.
Z przedłożonych programów robót budowlanych jednoznacznie wynika, że ocena Miejskiego Konserwatora Zabytków, leżąca u podstaw wydanych pozwoleń na kontynuację robót budowlanych w otoczeniu zabytku, dokonana została w oparciu o dokumentację projektową inwestycji, której tożsamość z inwestycją objętą kwestionowanym pozwoleniem na budowę nie wzbudza żadnych wątpliwości. W programie robót budowlanych w zakresie kontynuacji budowy zespołu budynków mieszkalno-usługowych stwierdzono, że wykonanie robót składających się na przedmiotową inwestycję nie naruszy chronionego układu przestrzennego tego obszaru oraz nie naruszy chronionych historycznych podziałów parcelacyjnych, a zaplanowane budynki zostały zaprojektowane i wykonane tak, aby dostosować je do formy i wyrazu architektonicznego istniejącej w sąsiedztwie zabudowy tradycyjnej, w tym jej kolorystyki, przy zachowaniu historycznego sposobu lokalizowania budynków na tym terenie.
W kontekście zarzutów skarżącej Spółki, z analizy całokształtu treści wskazanych wyżej, uzyskanych następczo po stwierdzeniu nieważności pozwoleń konserwatorskich uzyskanych w 2014 r., decyzji o pozwoleniu na prowadzenie robót budowlanych w otoczeniu zabytku w zakresie zarówno budynków, jak i infrastruktury sieciowej, oraz przedłożonej wraz z nimi dokumentacji projektowej oraz akt sprawy wynika, że pozwolenia te odnoszą się do inwestycji objętej zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją o pozwoleniu na budowę. Sąd nie ma wątpliwości co do tożsamości tej inwestycji przede wszystkim pod względem objętego nią terenu, co w sposób wyraźny potwierdza konfrontacja projektu zagospodarowania terenu (datowany na 1.10.2014 r.), stanowiącego element składowy zatwierdzonego projektu budowlanego, i projektu zagospodarowania terenu (datowany 17.05.2018 r.), na podstawie którego wydano pozwolenie na kontynuowanie robót budowlanych w otoczeniu zabytku. Poza tym, faktem powszechnie znanym, jest przeprowadzona w G. w 2015 r. modernizacja ewidencji gruntów i budynków, która spowodowała zmiany w numeracji ewidencyjnej poszczególnych działek składających się na całość inwestycji.
Również zmiany w zakresie podmiotów ubiegających się o wydanie pozwoleń konserwatorskich na kontynuowanie robót budowlanych w ramach planowanej inwestycji nie rzutują na jej tożsamość, albowiem wynikają one ze zmian własnościowych, których naturalną konsekwencją są zmiany w kręgu stron postępowania. Możliwość dokonywania się tego rodzaju zmian podmiotowych potwierdza chronologia zdarzeń procesowych, które miały również miejsce w toczącym się podstępowaniu sądowoadministracyjnym, w którym z wnioskiem o dopuszczenie do udziału w postepowaniu wystąpił C. w związku z wejściem w uprawnienia prawnorzeczowe do nieruchomości objętej wnioskiem o pozwolenie na budowę.
Dyskwalifikującego charakteru powyższym pozwoleniom nie można przypisać również z powodu podstawy prawnej ich wydania, tj. art. 44 u.o.z., który reguluje procedurę naprawczą w stosunku do robót budowlanych prowadzonych w sposób odbiegający od wymagań u.o.z. Przepis ten bowiem określa instrumenty prawne służące przywróceniu stanu zgodnego z prawem w stosunku do robót, które z różnych względów znalazły się w okolicznościach od norm. Przy tym pamiętać należy, na co zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wiążącym w niniejszej sprawie wyroku, że w chwili wydawania przez Wojewodę z dnia 15 czerwca 2015 r. w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę, jak i decyzji organu I instancji, w obrocie prawnym znajdowały się ostateczne decyzje Miejskiego Konserwatora Zabytków zezwalające na prowadzenie robót budowlanych w obszarze objętym ochroną konserwatorską, które zostały niejako skonsumowane wydaną decyzją o pozwoleniu na budowę. Prowadzenie przez inwestora robót budowlanych w takiej sytuacji nie może być uznane za nielegalne, tym bardziej, że nawet prowadzenie robót po upływie terminu ważności decyzji konserwatora nie może być traktowane jako działanie bezprawne. Przepisy art. 43 i 44 u.o.z. w takiej właśnie sytuacji umożliwiają kontynuację rozpoczętej inwestycji, w sposób adekwatny do jej etapu.
Wyjaśnić należy, że kształt sprawy administracyjnej, będącej przedmiotem jurysdykcji administracyjnej, wyznaczony przez pojawiającą się w jakimś momencie relację: prawo – fakt, jest zmienny w czasie. Tak rozumiana sprawa podlega "obróbce" podczas wykonywania czynności jurysdykcyjnych. Sfera faktów, która tę sprawę wyznaczyła, będzie w czasie tych czynności ustalana (potwierdzana lub weryfikowana), a sfera prawa interpretowana i stopniowo konkretyzowana. Ten właśnie wymiar powinien być podstawą ustalania "tożsamości sprawy" w dalszych etapach działań jurysdykcyjnych i do niego powinny odnosić się organy weryfikujące w toku instancji lub też w drodze nadzoru zapadłe rozstrzygnięcie administracyjne. "Pierwotny" wymiar sprawy administracyjnej ma zatem to znaczenie, że jej istnienie umożliwia w ogóle działania jurysdykcyjne i że stanowić będzie przedmiot tych działań. Ale działania te są skierowane na analizę właśnie tego przedmiotu i na jego modyfikację po to, aby osiągnąć optymalne rozwiązanie w postaci rozstrzygnięcia (J. Zimmermann, Polska jurysdykcja administracyjna, Warszawa 1996 r., s. 32). W toku jurysdykcji administracyjnej stosuje się normy o charakterze bezwzględnie obowiązującym, co wymaga ich stosowania zawsze "na bieżąco" i wydawania aktów jurysdykcyjnych na podstawie stanu prawnego i faktycznego istniejącego w momencie ich wydawania. W postępowaniu administracyjnym granice sprawy administracyjnej nie są ustalane do końca w momencie jego wszczęcia, a nawet odwrotnie: kształtują się one nieraz dopiero podczas trwania czynności jurysdykcyjnych, gdy nowo odkrywane fakty powodują ujawnienie, czy powstanie, nowych stron postępowania, konieczność sięgnięcia do innej grupy przepisów prawa, rozszerzenia badanego przedmiotu (tak J. Zimmermann, op.cit., s. 128). Z powyższego wynika, że istnieje konieczność uwzględniania wszelkich zmian w stanie faktycznym i prawnym, jakie wystąpiły pomiędzy wszczęciem postępowania a podjęciem rozstrzygnięcia.
W niniejszej sprawie oznacza to, wbrew twierdzeniom skarżącej, że wydane przez Miejskiego Konserwatora Zabytków w 2016 i 2018 r. pozwolenia na kontynuację robót budowlanych prowadzonych na podstawie ostatecznego pozwolenia na budowę, wydanego w czasie obowiązywania pozwoleń konserwatorskich z 2014 r., wyeliminowanych następnie ex tunc z obrotu prawnego, adekwatnie do etapu już zrealizowanych robót, umożliwiły ich dokończenie w zgodzie z wymogami konserwatorskimi. Wskazanymi pozwoleniami konserwatorskimi zaakceptowano z punktu widzenia ochrony walorów zabytkowych przestrzeni przedmiotową inwestycję i potwierdzono możliwość jej kontynuacji aż do zakończenia. Procedura uregulowana w art. 43 i art. 44 u.o.z. służy do przywrócenia stanu zgodności z prawem w sytuacjach odbiegających od wzorca normatywnego i jest dozwoloną prawnie szansą na legalną zabudowę, co w świetle zasady wolności budowlanej wyrażonej w art. 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2021 r., poz. 2351), zwanej dalej Prawem budowlanym, jest w pełni uzasadnione.
W świetle treści wydanych następczo pozwoleń konserwatorskich Sąd uznał, że stwierdzenie nieważności pozwoleń konserwatorskich z 2014 r., na których oparto zatwierdzony projekt budowlany i decyzję o pozwoleniu na budowę, nie spowodowało niemożliwych do zaakceptowania z punktu widzenia wymogów praworządności skutków prawnych, które mogłyby stanowić podstawę stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji.
Pomimo niezaprzeczalnego związku pomiędzy pozwoleniem na budowę dla robót budowlanych przy obiekcie budowlanym wpisanym do rejestru zabytków lub na obszarze wpisanym do rejestru zabytków a pozwoleniem konserwatorskim (art. 39 Prawa budowlanego), wyeliminowanie z obrotu pozwolenia konserwatorskiego, na którym opiera się pozwolenie na budowę, nie musi oznaczać jego nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Podkreślić należy bowiem, że o "rażącym naruszeniu prawa" decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze - skutki, które wywołuje decyzja. Skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności - skutki gospodarcze lub społeczne naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji, jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa (zob. wyrok NSA z dnia 15 2021 r., III OSK 1310/21, dostępny na stronie https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Wyeliminowanie z obrotu prawnego, poprzez stwierdzenie nieważności, decyzji naruszającej prawo, nawet w sposób rażący, ma jednak sens tylko wtedy, gdy naruszenia, o których mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., w dalszym ciągu, aktualnie, wywołują skutki niemożliwe do zaakceptowania w praworządnym państwie. O ile skutki o takim charakterze w dacie rozstrzygania o nieważności już nie występują, nie ma podstaw do przyjęcia, że naruszenia, które niewątpliwie w dacie wydania decyzji wystąpiły, mają charakter rażący w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. (por. wyroki NSA z dnia 29 października 2020 r., II OSK 1696/20, z dnia 8 lipca 2021 r., II OSK 2876/18, dostępne na stronie https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Wprawdzie w postępowaniu nieważnościowym badanie prawidłowości decyzji przeprowadzane jest w oparciu o stan prawny i faktyczny istniejący na dzień jej wydania, to jednak powyższa zasada nie ma zastosowania w odniesieniu do oceny społeczno-gospodarczych skutków stwierdzonego uchybienia. Z racji tego, że skutki danego aktu, jak również skutki obciążających go uchybień, mają ze swej istoty charakter następczy względem podjętego rozstrzygnięcia, przy ich ocenie nie tylko dopuszczalne, ale i konieczne jest uwzględnienie również tych okoliczności, które nastąpiły po wydaniu kontrolowanego rozstrzygnięcia. Wszystko dlatego, że skutki aktu administracyjnego obarczonego naruszeniem prawa, ujawniają się dopiero po jego wydaniu (por.m.in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 listopada 2017 r., VII SA/Wa 514/17 oraz wyrok WSA w Poznaniu, sygn. akt II SA/Po 977/19, dostępne na stronie https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Uwzględniając powyższe Sąd uznał, że wyeliminowanie z obrotu prawnego ze skutkiem ex tunc pozwoleń konserwatorskich z 2014 r. i pozbawienie tym samym wymaganej akceptacji konserwatorskiej zamierzenia inwestorów, nie wywołuje nieakceptowalnych z punktu widzenia praworządności skutków prawnych, albowiem uzyskane w procedurze naprawczej stanowisko Konserwatora o braku względem tej inwestycji jakichkolwiek zastrzeżeń konserwatorskich, w sposób kompletny i wystarczający zastępuje powstały brak. Z tego punktu widzenia należało również ocenić przyczynę stwierdzenia nieważności pozwoleń konserwatorskich z 2014 r., którą był brak wskazania terminu ich ważności. Pomimo oczywistości tego naruszenia, zdaniem Sądu, następcze potwierdzenie prawidłowości koncepcji inwestycyjnej ze stanowiska konserwatorskiego w pełni zastępuje wyeliminowane pozwolenia konserwatorskie i nie może zdyskwalifikować pozwolenia na budowę, tym bardziej, że w dacie podejmowania zaskarżonej decyzji decyzje konserwatorskie z 2014 r. funkcjonowały w obrocie, co nie pozwoliło traktować robót budowlanych jako działań nielegalnych.
Utrata bytu prawnego przez pozwolenia konserwatorskie z 2014 r. i potwierdzenie zgody konserwatorskiej na wznowienie robót budowlanych w zakresie przedmiotowej inwestycji czyni zarzuty braku uwzględnienia przy ich wydawaniu zmian projektowych, które wprowadzono później, niezasadnymi.
Wykluczenie możliwości stwierdzenia nieważności kontrolowanej decyzji o pozwoleniu na budowę z powodu stwierdzenia nieważności pozwoleń konserwatorskich z 2014 r. zaktualizowało potrzebę weryfikacji legalności zaskarżonej decyzji w pozostałym zakresie, z uwzględnieniem zarzutów formułowanych przez skarżącą.
Kontrolując decyzję Wojewody w trybie art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego, w brzmieniu aktualnym na datę jej podejmowania, Sądu doszedł do przekonania, że przedmiotowa inwestycja jest zgodna z wymogami miejscowego planu przyjętego uchwałą nr IV/47/07 Rady Miasta z dnia 24 stycznia 2007 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części nadmorskiej dzielnicy O. w G., w tym z zasadami ochrony dziedzictwa kulturowego i zabytków oraz dóbr kultury współczesnej. Teren inwestycji położony jest w strefie II - obszar zabudowy historycznej i współczesnej O., w której ochroną objęty jest układ przestrzenny obszaru z wymogiem zachowania historycznego sposobu lokalizowania budynków oraz ochrony historycznych podziałów parcelacyjnych, m.in. poprzez uznawanie granic historycznych podziałów parcelacyjnych, oznaczonych na rysunku planu jako granice do zachowania, za granice działek budowlanych oraz zakaz przekraczania zabudową pozostałych historycznych podziałów parcelacyjnych, oznaczonych na rysunku planu.
Z zapisów planu miejscowego chroniących podziały parcelacyjne nie wynika, aby nie można było w zakresie podziemnych rozwiązań projektowych przekraczać tych granic. Celem ochrony w planie jest układ historycznej kompozycji zabudowy i zagospodarowania, a nie elementy podziemne (garaż). Zdaniem Sądu, zaproponowane rozwiązania projektowe nie naruszą zasad ochrony podziałów, co potwierdził Miejski Konserwator Zabytków w pozwoleniu z 2018 r. W stanowiącym integralną część pozwolenia programie robót budowlanych w otoczeniu zabytku stwierdzono, że projektowana zabudowa nie jest związana z żadnym budynkiem zabytkowym, a znajduje się wyłącznie w otoczeniu zabytku (zabytkowy układ ruralistyczno–kuracyjny O.). Potwierdzono również, że inwestycja "nie naruszy chronionego układu przestrzennego danego obszaru oraz nie naruszy chronionych historycznych podziałów parcelacyjnych". Budynki zostały zaprojektowane i wykonane zostaną przy zachowaniu historycznego sposobu lokalizowania budynków na tym terenie.
Skoro podziemna konstrukcja garażu pozostaje poza zakresem ochrony konserwatorskiej, to rozwiązania projektowe w tym zakresie nie mogą naruszać historycznych podziałów parcelacyjnych. Tym niemniej dla kompletności wywodu wskazać należy, że wbrew twierdzeniom skargi, opisowa część projektu nie pozostawia wątpliwości, że każdy z trzech projektowanych budynków wraz z garażem stanowi konstrukcyjnie odrębną całość tylko wjazd do garaży jest wspólny. Garaż i wjazd są od siebie oddylatowane i mają swoją niezależną konstrukcję (każdy garaż osobno i wjazd z zadaszeniem osobno). W konsekwencji, również i garaż podziemny nie narusza wymogów planu.
Przy tym wyjaśnić należy, że nawet posiadanie przez budynki wspólnego fundamentu, garażu podziemnego, nie stanowiłoby przeszkody aby uznać, że każdy budynek danego zamierzenia inwestycyjnego spełnia warunek samodzielności konstrukcyjnej (por. wyrok NSA z dnia 27 października 2009 r., II OSK 1601/08, dostępny na stronie https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Okoliczność, że kilka budynków jest posadowionych na wspólnej jednej płycie fundamentowej i ma wspólny garaż podziemny nie czyni z kilku budynków jednego budynku. Sam wspólny fundament nie oznacza, że kilka budynków staje się jednym budynkiem. Podkreślić należy, iż w aspekcie zagospodarowania przestrzennego, ładu urbanistycznego i parametrów zabudowy, istotne znaczenie mają obiekty nad powierzchnią ziemi, a nie ich części podziemne (por. wyrok NSA z dnia 15 czerwca 2016 r., II OSK 2484/14, dostępne na stronie https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Za taką wykładnią przemawia również przepis § 210 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 1065). Przepis ten stanowi, iż części budynku wydzielone ścianami oddzielenia przeciwpożarowego w pionie - od fundamentu do przekrycia dachu - mogą być traktowane jako odrębne budynki. W przepisie tym mowa jest o częściach budynku od fundamentu, a nie z fundamentem. Na jednej płycie fundamentowej mogą być posadowione budynki tego samego lub różnych inwestorów i kompleks budynków różnych inwestorów może mieć jeden podziemny garaż (zob. wyrok NSA z dnia 4 września 2019 r., II OSK 56/18, LEX nr 2751907).
Weryfikacja rozwiązań projektowych w zakresie planowanej budowy sieci wodociągowej i przebudowy wodociągu Dn40 w aspekcie poszanowania, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich (art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego), nie potwierdziły zarzutów skarżącej. Zarówno zarzuty co do aktualności mapy do celów projektowych, jak i zaprojektowania przebudowy istniejącej instalacji wodociągowej z naruszeniem interesów skarżącej jako właścicielki działki sąsiedniej nie znajdują oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym.
Z projektu budowlanego wynika, że w związku z przebiegiem przez działki zainwestowanie wodociągu, który zasila również nieruchomości przy ul. P. i ul. Z., zaprojektowano budowę w ul. P. nowego odcinka sieci wodociągowej, która będzie zaopatrywać zarówno nowe budynki, jak i te położone przy ul. P. i ul. Z.. Projektowane rozwiązanie jako docelowe (t. I, s. 315 i nast., mapa – t. I, s. 200) i zostało uzgodnione z Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji (t. I, s. 320). Przy tym uzgodnienie to obejmuje przebudowę wodociągu Dn40 do nieruchomości skarżącej, przewidując wyprowadzenie odgałęzienia od sieci – wodociąg biegnący po granicy z działką, co umożliwia przełączenie do nowej sieci w ul. P. istniejącego przewodu wodociągowego Ø40 kolidującego z projektowanymi budynkami (t. I, s. 316).
W sytuacji, gdy inwestor w porozumieniu z przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym przygotowuje koncepcję przebudowy istniejącej na jego gruncie sieci wodociągowej, wdrażając rozwiązania nienaruszające dotychczasowych uprawnień użytkowników sieci, to nie można mówić o naruszeniu art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego.
Również zarzutów skarżącej odnośnie wykonania dokumentacji projektowej na nieaktualnej mapie do celów projektowych i wynikających z tego faktu uchybień procesowych (braki w postępowaniu wyjaśniającym) oraz materialnoprawnych (przedwczesne zatwierdzenie projektu budowlanego), nie potwierdza materiał dowodowy sprawy. Mapa użyta do celów projektowych w zakresie opracowania obejmującego przedmiotową inwestycję została wykonana przez uprawnionego geodetę z adnotacją na dzień 24 kwietnia 2013 r. i została przyjęta do zasobu powiatowego G. w dniu 18 maja 2013 r. Jej aktualność w zakresie oznaczonych granic opracowania inwestycji na datę sporządzenia projektu budowlanego i jego zatwierdzania w obu instancjach administracyjnych, nie budzi wątpliwości. Na mapie do celów projektowych stanowiącej część zatwierdzonej dokumentacji i na mapie przedłożonej przez skarżącą z 2015 r. przebieg wodociągu na działkach objętych inwestycją jest taki sam. Różnica dotyczy wyłącznie przebiegu wodociągu poza granicą opracowania określoną na mapie do celów projektowych na działkach sąsiednich, w tym skarżącej, i nie ma wpływu na ocenę legalności przyjętych rozwiązań projektowych w tym zakresie. Podobnie bez wpływu na ocenę rozwiązań w zakresie sieci wodociągowej pozostają kwestie charakteru i własności określonych jej elementów, jak m.in. przewodów wodociągowych. Kwestie cywilnoprawne wykraczają bowiem poza kompetencje organów architektoniczno–budowlanych i nie mają wpływu na ocenę inwestycji pod kątem zgodności z wymogami prawa budowlanego. Kwestiami prawnorzeczowymi pozostającymi w orbicie zainteresowań organów architektoniczno-budowlanych jest prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, które inwestorzy w niniejszej sprawie wykazali zgodnie z wymogami prawa budowlanego.
Z tego też powodu przedłożone przez skarżącą pismo procesowe z dnia 12 stycznia 2022 r., które wpłynęło do Sądu w dniu 17 stycznia 2022 r., wraz z załącznikiem w postaci postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 8 grudnia 2021 r. uchylającego wpis w księdze wieczystej i oddalającego wniosek w zakresie służebności gruntowej ustanowionej na rzecz każdoczesnego właściciela działki nr [..], należącej do skarżącej, polegającej na korzystaniu z odcinka przewodu przyłącza wodociągowego z zasuwą, nie odnosiło się do okoliczności, które mogły mieć jakikolwiek wpływ na wynik sprawy, a tym samym mogły uzasadnić wnioskowane przez skarżącą odroczenie rozprawy w dniu 19 stycznia 2022 r., albowiem doręczenie wskazanego wyżej pisma procesowego skarżącej z załącznikiem było irrelewantne prawnie.
W zakresie zarzutów odnoszących się do pozbawienia skarżącej Spółki udziału w procedurze uzgodnienia pozwolenia na budowę z Dyrektorem Urzędu Morskiego w trybie art. 106 k.p.a. wyjaśnić należy, że uchybienie tego rodzaju, które miało miejsce w niniejszej sprawie, stanowi jedynie przesłankę wznowienia postępowania określoną art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., którą może powołać strona bezprawnie pominięta. Postępowanie uzgodnieniowe ma wprawdzie charakter akcesoryjny i jest częścią szeroko rozumianego postępowania w sprawie głównej, to jednak jego wynik jest wiążący dla organu prowadzącego postępowanie główne i nie może być przez ten organ samodzielnie weryfikowany nawet wówczas, gdy postępowanie, w którym wydano postanowienie uzgodnieniowe, obarczone jest wadami proceduralnymi. Ewentualna weryfikacja postanowień uzgodnieniowych nie może być dokonywana przez organ prowadzący postępowanie główne, a ich naruszenie w przypadku braku możliwości wniesienia zażalenia może nastąpić w trybach nadzwyczajnych. Dopóki zatem postanowienie uzgodnieniowe nie zostanie w odpowiednim trybie wyeliminowane z obrotu prawnego i w jego miejsce nie zostanie podjęte inne, wiąże ono organ prowadzący postępowanie główne, a wad proceduralnych jakimi dotknięte jest postępowanie uzgodnieniowe nie można rozciągać na postępowanie główne, zaś wadliwość postępowania uzgodnieniowego może być wyłącznie przedmiotem oceny w postępowaniu nakierowanym na wzruszenie wydanego w nim aktu (zob. wyrok NSA z dnia 20 czerwca 2007 r., II OSK 922/06, LEX nr 340121).
Sąd podzielił przy tym stanowisko Wojewody odnośnie oceny naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. poprzez wydanie decyzji przez organ I instancji, co prawda po upływie terminu wyznaczonego na zapoznanie się ze zgromadzonym materiałem dowodowym i wyrażenie stanowiska, ale przed wpływem do organu I instancji w dniu 5 stycznia 2015 r. pisemnego stanowiska stron. Brak ostrożności procesowej organu, który nie uwzględniając czasu niezbędnego na obieg korespondencji, wydał decyzję pozostając w niewiedzy co do stanowiska skarżącej, nie zaważyło na wyniku sprawy. Pismo procesowe skarżącej podtrzymywało bowiem jej dotychczasowe stanowisko w sprawie, nie wskazując na jakiekolwiek nowe okoliczności, których brak weryfikacji przez organ I instancji mógł rzutować na treść decyzji. Podkreślić należy, że stanowisko skarżącej przez cały tok postępowania administracyjnego, w tym w postępowaniu odwoławczym, nie uległo zmianie, podobnie zresztą jak w postępowaniu sądowym. Nie doszło zatem do naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. w sposób, który miałby wpływ na wynik sprawy i uzasadniał uchylenie zaskarżonej decyzji. Skarżąca nie wykazała bowiem, że wskutek powyższego uchybienia doszło do pozbawienia jej możliwości dokonania konkretnych czynności procesowych.
Materiał dowodowy nie potwierdził również zastrzeżeń skarżącej odnośnie kompletności zatwierdzonej dokumentacji projektowej poprzez m.in. brak uzgodnienia z Dowództwem Marynarki Wojennej. Uzgodnienie w tym zakresie, poczynione z Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej z dnia 30 lipca 2013 r., znajduje się w dokumentacji projektowej (t. I, s. 104). Dokumentacja projektowa podlegająca zatwierdzeniu przez organy administracji architektoniczno–budowlanej w niniejszej sprawie spełnia wymogi art. 33 ust. 2 pkt 1 Prawa budowlanego, w brzmieniu aktualnym na datę podjęcia zaskarżonej decyzji oraz rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1935).
Podsumowując, wskazać należy, że dokumentacja zgromadzona w sprawie potwierdza, że przedłożony przez inwestora projekt budowlany był kompletny i zawierał wszystkie wymagane przepisami prawa uzgodnienia i pozwolenia. W ocenie Sądu, wskazane okoliczności pozwalają uznać, iż zarówno zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja, wydane zostały z poszanowaniem przepisów prawa materialnego i procesowego. Organy, zgodnie z art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego, dokonały weryfikacji przedłożonego projektu budowlanego i prawidłowo uznały, że spełnia on wymogi powołanego przepisu.
Organy przeprowadziły wnikliwe postępowanie wyjaśniające, co pozwoliło na ustalenie istotnych dla sprawy okoliczności mających wpływ na jej wynik, a ich ocena, która nie nosiła znamion dowolności, doprowadziła do trafnych wniosków, że sporna inwestycja jest zgodna z prawem, a w szczególności nie narusza uzasadnionych interesów osób trzecich. W konsekwencji zasadnie uznano, że w niniejszej sprawie zostały spełnione przesłanki uprawniające do wydania decyzji na podstawie art. 35 ust. 4 Prawa budowlanego, a decyzja Prezydenta Miasta zasługuje na utrzymanie w mocy. Przy tym stanowisko organu zostało uzasadnione w sposób wynikający z art. 107 § 3 k.p.a. Powyższej oceny nie zdołały przy tym podważyć zarzuty skargi.
Trafnie stwierdzono, że interes prawny skarżącej nie został naruszony w stopniu, który uzasadniałby odmowę udzielenia Spółce pozwolenia na budowę. Nie może mieć bowiem decydującego znaczenia fakt, że sporna inwestycja wpływa na zagospodarowanie działek sąsiednich, co należy uznać za następstwo wszystkich procesów inwestycyjnych, a zakres tego oddziaływania nie jest taki, aby stanowił istotne naruszenie praw właściciela działki sąsiedniej. Dla stwierdzenia zaprojektowania inwestycji z poszanowaniem interesów, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego, konieczne jest bowiem stwierdzenie, że osoba trzecia będzie mogła wykonywać swoje prawa tak jak inwestor, a więc zgodnie z przepisami prawa powszechnego i lokalnego. Wymagane jest jedynie zapewnienie, że na działkach sąsiednich, mimo zmian związanych z procedowaną zabudową, możliwe będzie niezakłócone korzystanie z nieruchomości zgodnie z jej społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Ten warunek w odniesieniu do nieruchomości skarżącej został w niniejszej sprawie prawidłowo zweryfikowany. W toku postępowania organy prawidłowo ustaliły, że wpływ przedmiotowej inwestycji nie będzie charakteryzował się nadmiernością w stosunku do praw inwestora, a interesy skarżącej związane z dostępem do sieci wodociągowej zostały w sposób dostateczny zabezpieczone w uzgodnieniu z przedsiębiorstwem wodociągowo – kanalizacyjnym.
Wskazać należy, że zgodnie z art. 4 Prawa budowlanego każdy ma prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, jeżeli wykaże prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami. Zasada wolności budowlanej ujęta w powołanym przepisie ma swoje źródło w art. 21 ust. 1 i art. 64 ust. 2 Konstytucji RP, nakazujących poszanowanie wolności i własności. Stosownie do art. 31 ust. 3 Konstytucji RP ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wówczas, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Tak więc osoba uprawniona do dysponowania nieruchomością na cele budowlane może ją zagospodarować w zakresie powszechnie obowiązującego prawa w sposób dowolny według swojego uznania. W przypadku, gdy projektowana inwestycja - zgodna z wolą inwestora - mieści się w zakresie reguł projektowania i sytuowania budynków wyznaczonych przepisami prawa, w tym przepisami szczególnymi, wówczas nie można odmówić zatwierdzenia projektu budowlanego. Postępowanie w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę nie polega na wyszukiwaniu przepisów, z którymi przedłożony projekt budowlany nie będzie zgodny i tworzeniu barier dla inwestowania w zgodzie z obowiązującym prawem, w tym z poszanowaniem interesów prawnych podmiotów objętych zakresem oddziaływania.
Stwierdzenie nieważności pozwoleń konserwatorskich z 2014 r. nie obciążyło kontrolowanego pozwolenia na budowę jako decyzji zależnej wadą skutkującą jej wyeliminowaniem z obrotu prawnego na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., co Sąd stwierdził uwzględniając przyczynę nieważności oraz pozwolenia konserwatorskie udzielone inwestorom w 2016 r. i w 2018 r. na kontynuowanie robót budowlanych w otoczeniu zabytku.
Mając powyższe na uwadze Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi, która jako niezasadna podlegała oddaleniu na mocy art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło