I OSK 123/24
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-12-11
Skład orzekający: Jolanta Rudnicka, Monika Nowicka, Agnieszka Miernik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy brak dokumentów potwierdzających ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, w sytuacji znacznego upływu czasu i niekompletności archiwów, może stanowić podstawę do ustalenia i wypłaty tego odszkodowania na rzecz spadkobiercy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że brak dokumentów potwierdzających ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, w sytuacji znacznego upływu czasu i niekompletności archiwów, nie może automatycznie prowadzić do ustalenia i wypłaty tego odszkodowania. Organy administracji publicznej nie mają obowiązku "wieczystego" przechowywania akt, a strona ma obowiązek aktywnie współdziałać w postępowaniu dowodowym, w tym przedstawić dowody na fakty, z których wywodzi skutki prawne, nawet jeśli są to dowody negatywne.Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, twierdząc, że odszkodowanie nie zostało ustalone ani wypłacone. Organy administracji odmówiły ustalenia i wypłaty odszkodowania, wskazując na znaczny upływ czasu, niekompletność materiału dowodowego oraz brak dowodów potwierdzających roszczenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jolanta Rudnicka (spr.) Sędziowie: sędzia NSA Monika Nowicka sędzia del. WSA Agnieszka Miernik po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Z.S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 5 października 2023 r., sygn. akt II SA/Gl 1021/23 w sprawie ze skargi Z.S. na decyzję Wojewody Śląskiego z dnia 11 kwietnia 2023 r. nr NWXIV.7581.2.5.2023 w przedmiocie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 5 października 2023 r., sygn. akt II SA/Gl 1021/23, oddalił skargę Z. S. .na decyzję Wojewody Śląskiego z dnia 11 kwietnia 2023 r. nr NWXIV.7581.2.5.2023 w przedmiocie odmowy ustalenia i wypłaty odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną złożyła Z. S., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i wydanie wyroku reformatoryjnego. Ponadto wniesiono o zasądzenie kosztów postępowania i zrzeczono się rozprawy.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. naruszenie art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 572 ze zm. – dalej: "k.p.a.") w zw. z art. 77 §1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. poprzez:
a) oddalenie przez Sąd złożonej przez skarżącą skargi, pomimo że zaskarżona decyzja organu II instancji została wydana z naruszeniem wskazanych przepisów k.p.a. i przyjęcie za Wojewodą, że nie można uznać, że wydanie decyzji ustalającej odszkodowanie i jego wypłata nie miały miejsca w przeszłości, podczas gdy w materiale dowodowym brak jest jakichkolwiek dowodów, które mogłyby przynajmniej uprawdopodobnić, że do wydania decyzji i wypłaty odszkodowania na rzecz skarżącej lub jej poprzedników prawnych w istocie doszło. W przypadku wywłaszczenia możliwe było odroczenie ustalenia odszkodowania na czas 3 miesięcy od dnia wydania decyzji wywłaszczeniowej i wydanie odrębnego orzeczenia o odszkodowaniu, po przeprowadzeniu osobnej rozprawy. Skoro zachowały się akta wywłaszczeniowe w tej sprawie, zachowała się decyzja o wywłaszczeniu, tj. orzeczenie, to jeśliby wydano decyzję o ustaleniu odszkodowania, to również taka decyzja zachowałaby się w tych aktach lub aktach sprawy odszkodowawczej, które zostałyby odnalezione przez organy prowadzące postępowanie. Co więcej wymagane było przeprowadzenie odrębnej rozprawy, zatem zachowałby się też protokół z takiej rozprawy w przedmiocie ustalenia odszkodowania. Skoro takiej decyzji w aktach wywłaszczeniowych lub ww. aktach postępowania odszkodowawczego nie ma, a przepis wprost wskazuje, że ustalenie odszkodowania następowało odrębnym orzeczeniem, to nie sposób uznać zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, że takie odszkodowanie najpewniej zostało wypłacone. Nie ma znaczenia również, że okres przechowywania dokumentów wynosił w czasach wydania orzeczenia 5 lat, gdyż przepisy wymagały wydania orzeczenia administracyjnego w przedmiocie ustalenia i wypłaty odszkodowania. Skoro mimo tego okresu dostępne są akta wywłaszczeniowe, w których znajduje się także decyzja wywłaszczeniowa, tj. orzeczenie, to gdyby została kiedykolwiek wydana decyzja o ustaleniu odszkodowania, to również i ta decyzja znajdowałaby się w aktach tej sprawy lub organy administracyjne prowadzące postępowanie byłyby w stanie odszukać akta sprawy odszkodowawczej. Z tych samych względów nie ma znaczenia czy są dostępne czy nie dokumenty księgowe lub inne dowody potwierdzające wypłatę odszkodowania. Aby wypłata mogła w ogóle nastąpić, organ miał obowiązek najpierw wydać odrębne orzeczenie o ustaleniu odszkodowania, a więc decyzję, która tak jak decyzja o wywłaszczeniu stanowiłaby część akt sprawy wywłaszczeniowej lub odrębnych akt sprawy odszkodowawczej, które zostałyby dołączone do niniejszego postępowania, gdyż zostałyby odnalezione przez organy podobnie jak akta sprawy wywłaszczeniowej. Skoro zatem Wojewoda i Prezydent dysponują aktami sprawy wywłaszczeniowej, w tym decyzją o wywłaszczeniu, tj. orzeczeniem, to gdyby odrębne orzeczenie o odszkodowaniu zostałoby wydane, to stanowiłoby część tych akt, podobnie jak inne dokumenty w nich zgromadzone lub odrębne akta sprawy odszkodowawczej zostałyby dołączone do niniejszego postępowania, gdyż zostałyby odnalezione przez organy podobnie jak akta sprawy wywłaszczeniowej. Sąd wskazał za Wojewodą w wyroku, że braki w materiale dowodowym nie mogą automatycznie świadczyć, że odszkodowanie nie zostało wypłacone. W świetle powyższej argumentacji, o takich brakach nie może być jednak mowy, gdyż odszkodowanie było ustalane i przyznawane na podstawie odrębnej decyzji administracyjnej po uprzednim przeprowadzeniu rozprawy w tej sprawie. Jeśli taka rozprawa zostałaby przeprowadzona, a decyzja wydana, to orzeczenie w tym przedmiocie znalazłoby się w aktach postępowania wywłaszczeniowego, tak jak pozostałe dokumenty, w szczególności decyzja o wywłaszczeniu lub odrębnych aktach sprawy odszkodowawczej, które zostałyby dołączone do niniejszego postępowania, gdyż zostałyby odnalezione przez organy podobnie jak akta sprawy wywłaszczeniowej. Powyższe przyjęcie przez Sąd, że braki w materiale dowodowym nie świadczą o braku ustalenia i wypłaty odszkodowania, z uwagi na powyższą argumentację, doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia na niekorzyść skarżącej i pozbawienia jej prawa do uzyskania należnego jej odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości;
b) oddalenie przez Sąd złożonej przez skarżącą skargi, pomimo że zaskarżona decyzja organu II instancji została wydana z naruszeniem wskazanych przepisów k.p.a. i przyjęcie za Wojewodą, że w zakresie roszczenia skarżącej, które nigdy nie uległo przedawnieniu, znaczenie ma upływ czasu i zmiany ustrojowo-prawne organów, podczas gdy fakt, że obowiązujące w dacie wydania orzeczenia przepisy prawne przewidywały krótki okres przechowywania dokumentacji księgowo-finansowej, czy też zmiany ustrojowo-prawne organów nie mogą wpływać na sytuację prawną skarżącej i zasadność jej roszczeń. Odwoływanie się do historii państwa, która powodowała zmiany, np. w ustroju czy strukturze organów administracji publicznej, jest argumentem pozamerytorycznym, który nie ma wpływu na przedmiotową sprawę, gdyż to przepis prawa decyduje o tym czy danemu podmiotowi przysługuje bądź nie roszczenie i na tej płaszczyźnie powinna zostać dokonana ocena zgromadzonego materiału dowodowego, który jednoznacznie wskazuje na to, że odszkodowanie nigdy nie zostało ustalone ani wypłacone, co doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia na niekorzyść skarżącej i pozbawienia jej prawa do uzyskania należnego jej odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości;
c) oddalenie przez Sąd złożonej przez skarżącą skargi, pomimo że zaskarżona decyzja organu II instancji została wydana z naruszeniem wskazanych przepisów k.p.a. i przyjęcie za Wojewodą, że skarżąca nie podjęła jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej nie uwzględniając kwestii upływu czasu od wydanego orzeczenia, podczas gdy nie jest możliwe udowodnienie faktu negatywnego, tj. takiego który nie miał miejsca. Skarżąca nie ma bowiem możliwości przedstawienia dokumentu, który wskazywałby, że odszkodowanie nie zostało ustalone ani wypłacone, gdyż taki dokument nie może istnieć i znajdować się w jej posiadaniu, chociażby z tego względu, że jej poprzednicy prawni nie wiedzieli o toczącym się postępowaniu wywłaszczeniowym i w nim nie uczestniczyli. Bezsporny jest fakt, że organy prowadzące postępowanie wszczęte z wniosku skarżącej przeprowadziły szeroko zakrojone poszukiwania w zakresie pozyskania dowodów dotyczących ustalenia i wypłaty odszkodowania, jednakże nie przyniosły one rezultatu w postaci jego odnalezienia, co Sąd powinien był wziąć pod uwagę i uznać, że odszkodowanie nigdy nie zostało ustalone ani wypłacone, co doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia na niekorzyść skarżącej i pozbawienia jej prawa do uzyskania należnego jej odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości,
2. naruszenie art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 §1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. w zw. z art. 8 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez oddalenie przez Sąd złożonej przez skarżącą skargi, pomimo że zaskarżona decyzja organu II instancji została wydana z naruszeniem wskazanych przepisów k.p.a. i pominięcie podobnie jak Wojewoda, że zarówno F. R., jak i F. F. oraz S. R. w dniu w wydania orzeczenia już nie żyli, co wynika wprost z załączonych do akt sprawy postanowień spadkowych po ww. osobach, a więc na dzień wydania orzeczenia jedyną bezpośrednią spadkobierczynią J. R. była G. B. która zmarła w dniu 5 kwietnia 1989 r. w Izraelu. Spadkobiercami S. R. byli A. R. oraz S. R., po której śmierci prawa do spadku przeszły również na A. R., zaś spadkobierczynią A. R. zmarłego w dniu 22 kwietnia 2006 r. jest K. S, a zatem przyjęcie przez Sąd za Wojewodą (jak zdaje się wynikać z enigmatycznego stwierdzenia, że Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organy przepisów postępowania), że oprócz skarżącej również inne osoby były uprawnione do ubiegania się o odszkodowanie, a których – wobec ich śmierci – nie sposób przesłuchać w niniejszym postępowaniu jest zatem zupełnie nielogiczne, gdyż w dacie wydania orzeczenia nie żyła już trójka ze spadkobierców J. R. a co za tym idzie w sposób oczywisty nie mogli oni wystąpić z wnioskiem o ustalenie i wypłatę odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości ani posiadać jakiejkolwiek wiedzy odnośnie postępowania wywłaszczeniowego. Organy prowadzące postępowanie miały natomiast możliwość przesłuchania w charakterze świadka K. S. (pośredniej spadkobierczyni S. R.), której jednak żaden z organów prowadzących postępowanie nie przesłuchał, a pomimo posiadania ww. postanowień spadkowych Wojewoda oparł swoje rozstrzygnięcie na nielogicznych wnioskach, co Sąd zdaje się w niniejszej sprawie aprobować wskazując enigmatycznie, że nie dopatrzył się w postępowaniu organów naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 8 , art. 77 i art. 80 k.p.a., co doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia niezgodnego z żądaniem skarżącej i pozbawienia jej prawa do uzyskania należnego jej odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości.
Ewentualnie, gdyby Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutu naruszenia przepisów postępowania wskazanego w pkt 2 powyżej, to na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. wyrokowi zarzucono ewentualnie naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niewyczerpujące uzasadnienie Wyroku, które w tym zakresie nie nadaje się do kontroli instancyjnej w części w jakiej nie odnosi się do zarzutu skarżącej podniesionego w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, w którym to skarżąca zarzucała decyzji organu drugiej instancji naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a., poprzez "dokonanie oceny materiału dowodowego w sposób dowolny, niewszechstronny i sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, polegającej na bezzasadnym pominięciu przez Wojewodę, że zarówno F. R., jak i F. F. oraz S. R. w dniu w wydania orzeczenia już nie żył, co wynika wprost z załączonych do akt sprawy postanowień spadkowych po ww. osobach, a więc na dzień wydania orzeczenia jedyną bezpośrednią spadkobierczynią J. R. była G. B. która zmarła w dniu 5 kwietnia 1989r. w Izraelu. Spadkobiercami S. R. byli A. R. oraz S. R. po której śmierci prawa do spadku przeszły również na A. R., zaś spadkobierczynią A. R. zmarłego w dniu 22 kwietnia 2006 r. jest K. S. Przyjęcie przez Wojewodę, że oprócz skarżącej również inne osoby były uprawnione do ubiegania się o odszkodowanie, a których - wobec ich śmierci - nie sposób przesłuchać w niniejszym postępowaniu jest zatem zupełnie nielogiczne, gdyż w dacie wydanie orzeczenia nie żyła już trójka ze spadkobierców J. R., a co za tym idzie w sposób oczywisty nie mogli oni wystąpić z wnioskiem o ustalenie i wypłatę odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości ani posiadać jakiejkolwiek wiedzy odnośnie postępowania wywłaszczeniowego. Organy prowadzące postępowanie miały natomiast możliwość przesłuchania w charakterze świadka K. S. (pośredniej spadkobierczyni S. R.), której jednak żaden z organów prowadzących postępowanie nie przesłuchał, a pomimo posiadania ww. postanowień spadkowych Wojewoda oparł swoje rozstrzygnięcie na nielogicznych wnioskach, co doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia niezgodnego z żądaniem skarżącej i pozbawienia jej prawa do uzyskania należnego jej odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości, wskazując jedynie, że Sąd nie dopatrzył się w postępowaniu organów naruszenia m.in. przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 8, art. 77 i art. 80 k.p.a., co nie jest wystarczające do tego, aby odtworzyć tok rozumowania Sądu w ramach kontroli instancyjnej, co stanowi naruszenie przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. dotyczącego zasad jakim podlega sporządzanie uzasadnienia wyroku w postępowaniu sądowo-administracyjnym, co doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia na niekorzyść skarżącej i pozbawienia jej prawa do uzyskania należnego jej odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej rozwinięto argumentację na poparcie ww. zarzutów.
Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie złożono.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie skarżąca kasacyjnie zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w ustawowym terminie czternastu dni, nie zażądały jej przeprowadzenia, skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym.
Stosownie natomiast do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wskazane w art. 183 § 2 p.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), a także naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Powyższe oznacza, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a zobligowany jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Zarzuty skargi kasacyjnej, w niniejszej sprawie, zostały oparte wyłącznie na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Przed przystąpieniem jednak do rozważenia trafności tych zarzutów konieczne jest przytoczenie istotnych okoliczności, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
Orzeczeniem z 6 sierpnia 1960 r. nr SA/20-66/58 Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach, działając na podstawie przepisów ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1958 r., nr 17, poz. 70 – dalej: "u.z.i.t.w.n.") orzekło o wywłaszczeniu na rzecz Państwa nieruchomości o pow. 667 m² położonej w [...] przy Alei [...] zapisanej w dacie wywłaszczenia w rep. hip. [...] jako współwłasność J. R. (w 10/24 cz.), .G. T. z R. B. vel B. (w 7/24 cz.) oraz F. F. vel (7/24 cz.). Wywłaszczenia dokonano na wniosek Dyrekcji Budowy Osiedli Robotniczych w C., pod budowę plombowego budynku mieszkalnego, a w orzeczeniu wskazano, że "odszkodowanie zostanie ustalone w terminie późniejszym na wniosek jednej ze stron.".
Wnioskiem z 12 maja 2020 r. skarżąca kasacyjnie wystąpiła do Prezydenta o ustalenie wysokości i wypłatę na jej rzecz, jako spadkobierczyni współwłaścicieli, odszkodowania z tytułu wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości wskazując, iż odszkodowanie nie zostało ustalone w orzeczeniu ani wypłacone uprawnionym stronom. Po przeprowadzeniu postępowaniu i rozpatrzeniu tego wniosku Prezydent Miasta Częstochowa decyzją z 1 lutego 2023 r. nr GK.6821.2.8.2020 odmówił – na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. – ustalenia i wypłaty odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Następnie Wojewoda Śląski, przywołaną na wstępie decyzją, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, podzielając stanowisko organu pierwszej instancji, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwolił jednoznacznie uznać, że obowiązek realizacji świadczenia z tytułu wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości został zrealizowany, ale nie pozwolił też na stwierdzenie, że nie został spełniony. Organ zwrócił uwagę na znaczny upływ czasu, ponieważ okoliczność, z której strona wywodzi swoje uprawnienie miała miejsce ponad 62 lata temu. Zdaniem Wojewody żądanie strony jako zstępnej jednego ze współwłaścicieli nieruchomości w trzecim pokoleniu, opiera się wyłącznie na jej przekonaniu o braku uzyskania przez poprzednika prawnego rekompensaty z tytułu wywłaszczenia nieruchomości, a nie na posiadanej, rzetelnej wiedzy w tym zakresie. Wskazał, że oprócz jej poprzedniczki również inne osoby były uprawnione do ubiegania się o odszkodowanie, a których – wobec ich śmierci – nie można przesłuchać w charakterze świadków w zainicjowanym postępowaniu. Wniosek o odszkodowanie został złożony kilkadziesiąt lat po wywłaszczeniu i po okresie, przez który właściwe jednostki organizacyjne miały obowiązek przechowywania dokumentacji potwierdzającej spełnienie świadczenia. Braki w materiale dowodowym nie dają podstaw do stwierdzenia ponad wszelką wątpliwość, że jego spełnienie nie miało miejsca. Ponadto Wojewoda zaznaczył, że przedmiotowa nieruchomość była zadłużona, a długi znacznie przekraczały wartość nieruchomości. Na tę okoliczność organ powołał zaświadczenie Sądu Powiatowego w Częstochowie Oddział Ksiąg Wieczystych z 13 maja 1958 r., nr [...]. Z zaświadczenia tego wynika, że przedmiotowa nieruchomość obciążona była w dziale czwartym wykazu hipotecznego pożyczką [...] miasta [...] w wysokości 48 600 zł. Organ porównał tę kwotę z wyceną wartości nieruchomości ( za grunt i składniki budowlane) dokonaną w operacie szacunkowym sporządzonym na potrzeby postępowania wywłaszczeniowego a wynoszącą 29 523,08 zł. Zdaniem Wojewody okoliczność ta, wbrew zarzutom odwołania, miała znaczenie, gdyż zgodnie z art.13 ust.1 ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości ( Dz.U. tj. 1961, nr 18, poz.94)– z odszkodowania potrącało się ciążące na nieruchomości kwoty należne Państwu i państwowym bankom. Ponadto Wojewoda wskazał przykład odnalezienia dowodów na złożenie sumy odszkodowania do depozytu, mimo negatywnej odpowiedzi z Sądu Rejonowego w Częstochowie, w innej sprawie skarżącej, dotyczącej nieruchomości przy ul. [...] w [...], szczegółowo opisując i wskazując, że Sąd Rejonowy udzielał odpowiedzi wyłącznie na podstawie spisów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 5 października 2023 r. oddalił skargę Z. S. na powyższą decyzję Wojewody. W ocenie Sądu, w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie można uznać, że decyzja ustalająca odszkodowanie i wypłata odszkodowania nie miały miejsca w przeszłości. Braki w materiale dowodowym, nie mogą automatycznie świadczyć o braku ustalenia wysokości odszkodowania i o jego niewypłaceniu, gdyż trzeba mieć na względzie upływ ponad 60 lat oraz zmiany ustrojowe. Zdaniem Sądu I instancji organy zasadnie orzekły o odmowie ustalenia i wypłaty odszkodowania na rzecz skarżącej jako spadkobierczyni G. B. vel B., jednocześnie Sąd ten nie dopatrzył się również w postępowaniu organów naruszenia przepisów prawa materialnego, ani też przepisów postępowania. Sąd przyznał natomiast rację skarżącej, że nie miały bezpośredniego znaczenia dla rozpoznania sprawy wskazane przez organ odwoławczy: fakt zadłużenia nieruchomości potwierdzony stosownym zaświadczeniem, jak też wskazany przez organy przykład innej sprawy skarżącej, w której doszło do odnalezienia dokumentu złożenia do depozytu sądowego.
Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zgłoszony jako "ewentualny" zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przede wszystkim zauważyć należy, że prawidłowość sporządzenia uzasadnienia wyroku jest okolicznością kluczową dla oceny instancyjnej orzeczenia sądu pierwszej instancji. Dlatego zarzut taki nie może mieć charakteru ewentualnego, tzn. nie może podlegać rozpoznaniu dopiero wtedy, gdy Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględni innych zarzutów kasacyjnych. Odwrotne bowiem rozumowanie wypacza sens konstruowania zarzutu na podstawie art. 141 § 4 p.p.s.a. gdyż stwierdzenie, że uzasadnienie wyroku jest sporządzenia nieprawidłowo skutkuje w istocie niemożnością rozpoznania pozostałych zarzutów.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., który może być skuteczną podstawą skargi kasacyjnej w przypadku, gdy uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny, podejmując zaskarżone orzeczenie, a wada ta nie pozwala na kontrolę instancyjną orzeczenia, lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu albo gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia (por. uchwałę NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09 oraz wyroki NSA: z 28 września 2010 r., sygn. akt I OSK 1605/09, z 19 marca 2012 r., sygn. akt. II GSK 85/11; z 9 czerwca 2017 r., sygn. akt II GSK 502/17 – dostępne w CBOSA). Oznacza to, że orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego nie będzie się poddawało takiej kontroli w przypadku braku wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego orzeczenia sądu (por. wyrok NSA z 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13 – dostępne w CBOSA). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi i standardy, o których stanowi art. 141 § 4 p.p.s.a. Sąd pierwszej instancji w sposób logiczny i wyczerpujący przedstawił argumenty świadczące o bezzasadności wniesionej skargi. Z motywów wyroku wynika tok rozumowania Sądu pierwszej instancji, pozwalający jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach podejmując zaskarżone rozstrzygnięcie i tym samym wyrok poddaje się kontroli instancyjnej (por. wyroki NSA z 25 listopada 2010 r., sygn. akt I GSK 1215/09, z 24 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 1761/13, z 7 kwietnia 2017 r., sygn. akt I GSK 816/15 – dostępne w CBOSA).
Nie mógł przy tym odnieść zamierzonego skutku, akcentowany przez skarżącą kasacyjnie, brak odniesienia się przez Sąd pierwszej instancji do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze kierowanej do Sądu I instancji, a zwłaszcza do zarzutu naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 6 k.p.a. Do uznania uzasadnienia wojewódzkiego sądu administracyjnego za spełniające wymogi określone w art. 141 § 4 p.p.s.a., wystarczającym jest jedynie wykazanie, jakie motywy skłoniły ten sąd do wydania zaskarżonego orzeczenia. W orzecznictwie podkreśla się, że prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku nie wymaga szczegółowego odniesienia się przez sąd pierwszej instancji do wszystkich zarzutów skargi oraz podniesionej w niej argumentacji, a jedynie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego (por. wyrok NSA z dnia 20 lipca 2018 r., sygn. akt II OSK 2042/16 – dostępne w CBOSA). Z samego faktu braku wyraźnego odniesienia się przez sąd pierwszej instancji do niektórych zarzutów skargi nie można wywodzić, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. (por. wyroki NSA z dnia 8 marca 2018 r., sygn. akt II OSK 2165/17 oraz z dnia 8 maja 2018 r., sygn. akt I GSK 625/16 – dostępne w CBOSA). Zarzut taki byłby uzasadniony jedynie w sytuacji, gdy taka wadliwość mogła mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czyli na treść podjętego rozstrzygnięcia (por. wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2018 r., sygn. akt II OSK 2382/17 – dostępne w CBOSA). Jak jednak powyżej wykazano, uzasadnienie zaskarżonego wyroku w sposób precyzyjny odzwierciedla, dlaczego skarga podlegała oddaleniu. Podkreślenia wymaga przy tym, że sąd wojewódzki odniósł się do wszystkich istotnych okoliczności sprawy, przedstawił stan faktyczny sprawy, wskazał również podstawę prawną rozstrzygnięcia, jak również dokonał oceny prawidłowości ustaleń faktycznych, w tym oceny dowodów wskazanych przez organ i skarżącą. Nie jest jednakże naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. okoliczność, że skarżąca kasacyjnie nie zgadza się z oceną dowodów i postępowania administracyjnego dokonaną przez Sąd.
Nie zasługiwały na uwzględnienie również pozostałe zarzuty naruszenia przepisów postępowania. W wywiedzionej skardze kasacyjnej Z. S. zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów, które to naruszenie, według niej, dotyczy wadliwie przeprowadzonego postępowania administracyjnego. Jej zdaniem organy oraz Sąd I instancji błędnie uznały, że brak decyzji odszkodowawczej nie świadczy o wypłacie należnego odszkodowania za wywłaszczenie przedmiotowej nieruchomości na podstawie orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach z 6 sierpnia 1960 r. Braki w materiale dowodowym, tj. brak odnalezienia dokumentacji odszkodowawczej, nie powinno prowadzić do wydania decyzji na niekorzyść skarżącej kasacyjnie. W jej ocenie nie ma również znaczenia znaczny upływ czasu. Podniosła również, że Sąd I instancji, za organami, nie uwzględnił okoliczności, że w chwili wydania orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach z 6 sierpnia 1960 r. nie żyło dwóch pierwotnych właścicieli wywłaszczonej nieruchomości.
W kontrolowanej sprawie zasadniczą kwestią sporną jest stanowisko zajęte przez Sąd I instancji oraz organy orzekające w sprawie dotyczące skutku braku dokumentów potwierdzających wydanie przez właściwy organ decyzji ustalającej odszkodowanie za wywłaszczoną orzeczeniem nieruchomość i jego wypłaty lub złożenia sumy odszkodowania do depozytu sądowego. W takiej sytuacji szczególnej ocenie podlega zakres przeprowadzonego przez organy postępowania dowodowego, a więc czy organy administracji publicznej wyczerpały wszelkie możliwości poszukiwania dowodów na okoliczność decyzji (lub innego orzeczenia) o ustaleniu odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Prowadzone w ten sposób postępowanie administracyjne powinno dowieść w sposób przekonywujący, że doszło do ustalenia należnego odszkodowania. Przy czym trzeba mieć na względzie, że postępowanie dowodowe organu nie ogranicza się wyłącznie do poszukiwania przez organ dowodów, ale na współdziałaniu z organem podmiotów, które mają interes prawny w załatwieniu sprawy. Co również istotne sposób udowodnienia określonych faktów i okoliczności nie musi zawsze opierać się na dowodach bezpośrednich, bowiem w szczególnych okolicznościach dopuszczalne jest oparcie się na domniemaniach wynikających z dowodów pośrednich.
W tym kontekście podkreślić należy, że zgodnie z art. 7 k.p.a. organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli (zasada prawdy obiektywnej). Powyższa zasada na gruncie k.p.a. doznaje uszczegółowienia. Przepis art. 77 § 1 k.p.a. nakazuje organom administracji zebranie i rozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, zaś art. 80 k.p.a. nakazuje udowodnienie poszczególnych okoliczności na podstawie całego materiału dowodowego. Jakkolwiek na gruncie ww. przepisów to organ administracji obciążony jest generalnie obowiązkiem udowodnienia określonej okoliczności, to jednak aktualne brzmienie art. 7 k.p.a. podkreśla znaczenie aktywności strony w realizacji zasady prawdy obiektywnej. Na gruncie tej regulacji podkreśla się, że ciążąca na organach administracji powinność zbadania wszystkich okoliczności istotnych w sprawie, w żaden sposób nie może usprawiedliwiać bierności strony zainteresowanej oraz nie zwalnia jej z obowiązku współdziałania z organem w wyjaśnieniu sprawy (zob. wyrok NSA z dnia 16 kwietnia 2019 r., I OSK 1711/17 – dostępny w CBOSA). Na stronie postępowania administracyjnego ciąży w szczególności obowiązek udowodnienia okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne (zob. wyrok NSA z dnia 29 września 2020 r., II OSK 1452/20 – dostępny w CBOSA). W takiej sytuacji przyjmuje się, że strona postępowania powinna przekazać organowi dowody dotyczące okoliczności, których wykazanie leży w jej interesie, pod rygorem negatywnych dla niej skutków procesowych. Strona powinna także przedłożyć dowody, gdy ich przekazanie zależy wyłącznie od jej woli. W razie bierności strony, nieskuteczne będzie – co do zasady – późniejsze kwestionowanie przez stronę zachowującą się biernie ustaleń faktycznych poczynionych przez organ administracji i podnoszenie zarzutu niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, czy też nie przeprowadzenia określonych dowodów. Organ nie ma w szczególności obowiązku poszukiwania dowodów mających potwierdzić istnienie okoliczności, których wykazanie leży w interesie strony, w sytuacji pasywnej postawy strony, gdy już przeprowadzone dowody nie potwierdzają jej twierdzeń (zob. wyrok NSA z dnia 1 grudnia 2022 r., III OSK 1641/21 – dostępny w CBOSA). W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że gdy chodzi o podnoszoną w skardze kasacyjnej okoliczność nieprzesłuchania w charakterze świadka K. S., to należy zauważyć, że analiza akt administracyjnych wskazuje, iż takiego wniosku dowodowego strona nie złożyła na żadnym etapie postępowania administracyjnego. Dlatego jako całkowicie bezzasadne należy ocenić stawianie organowi zarzutu nie przesłuchania K. S. w sytuacji, gdy skarżąca, zastępowania przez profesjonalnego pełnomocnika, takiego wniosku nie złożyła w toku całego postępowania administracyjnego.
Zasadniczo zgodzić się należy, że stanowiskiem skarżącej, że zgodnie z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Jednakże wskazanego przepisu nie należy sprowadzać do tego, że organ w każdym postępowaniu administracyjnym ma obowiązek poszukiwania za stronę dowodów. To również strona, która dochodzi swoich praw ma pełną inicjatywę dowodową i powinna przedstawić dowody na wykazanie określonych faktów, nawet jeśli sprowadza się to do udowodnienia faktu negatywnego. Nie można bowiem przyjąć stanowiska skarżącej kasacyjnie, że skoro organ nie dysponuje dowodami na ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, to należy uznać, że taka okoliczność nie miała miejsca i ustalić należne odszkodowanie, zwłaszcza znając kontekst historyczny, ustrojowy i prawny sytuacji dotyczącej wywłaszczeń i wypłaty odszkodowań za te wywłaszczenia w latach 60-tych ubiegłego wieku.
Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że na gruncie postępowań odszkodowawczych prowadzonych w trybie art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. wyrażane jest w orzecznictwie sądów administracyjnych przekonanie, że organy administracji publicznej nie mają obowiązku "wieczystego" przechowywania akt spraw dotyczących wywłaszczenia nieruchomości i ustalonego z tego tytułu odszkodowania. W konsekwencji, brak odnalezienia stosownych dokumentów nie może automatycznie przesądzać o każdorazowym obowiązku ustalania i wypłacania odszkodowania na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Przepis ten nie może stanowić źródła nieuzasadnionego dochodu tylko z tego powodu, że w danej sprawie, z uwagi na upływ czasu, wystąpiły trudności z ustaleniem stanu faktycznego. Powyższy przepis ma bowiem umożliwiać urzeczywistnienie zasady słusznego odszkodowania należnego z tytułu wywłaszczenia, w tym także z tytułu wywłaszczenia, które nastąpiło w okresie obowiązywania poprzedniego ustroju społeczno-politycznego. Wykładnia tego przepisu, umożliwiająca jego zastosowanie do stanów faktycznych powstałych przed dniem wejścia w życie przepisów u.g.n., przemawia za tym, by działania organów administracji publicznej, podejmowane w poprzednim ustroju społeczno-politycznym, były oceniane w sposób ostrożny (zob. wyrok NSA z dnia 27 kwietnia 2022 r., I OSK 1483/21 – dostępny w CBOSA). Nie można w takiej sytuacji zasadnie twierdzić, że nie odnalezienie dokumentów związanych z ustaleniem odszkodowania, chociażby z uwagi na upływ okresu ich archiwizacji, mogłoby stanowić potwierdzenie przesłanek warunkujących zastosowanie normy art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Prowadzone na podstawie tego przepisu postępowanie wyjaśniające ma w istocie na celu weryfikację twierdzeń wskazujących na spełnienie tego rodzaju przesłanek (zob. wyrok NSA z dnia 10 września 2020 r., I OSK 182/20 - dostępny w CBOSA).
W rozpoznawanej sprawie, wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie upływ 60 lat od daty wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości ma w sprawie znaczenie, a to z uwagi na upływ wielu lat po okresie, przez który właściwe państwowe jednostki organizacyjne miały obowiązek przechowywania dokumentacji potwierdzającej wypłatę odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości albo przekazania nieodebranych odszkodowań do depozytu sądowego. To utrudnia bądź uniemożliwia zdobycie pewnych dokumentów. Te zaś dokumenty, które się zachowały są niekompletne, dotyczą przejmowania różnych nieruchomości. Jak wynika z akt administracyjnych sprawy, organy administracji rozpatrujące sprawę, przeprowadziły szeroką kwerendę archiwalną, zwracając się o nadesłanie do różnych podmiotów, w tym Archiwum Urzędu Miasta Częstochowy, Archiwum Państwowego w Częstochowie, Archiwum Państwowego w Katowicach, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Archiwum Urzędu Miasta Katowice, Archiwum Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz Sądu Rejonowego w Częstochowie dokumentów związanych z dokonanym w 1960 r. wywłaszczeniem. W odpowiedzi na powyższe wystąpienie organ pierwszej instancji uzyskał teczkę z dokumentami Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach, w której znajduje się m.in. orzeczenie z 6 sierpnia 1960 r. nr SA/20-66/58 o wywłaszczeniu oraz szereg innych niekompletnych dokumentów. Pozyskane przez organ dokumenty archiwalne nie są więc kompletne, w szczególności brak w nich decyzji o odszkodowaniu lub dowodów bezpośrednich dotyczących jego wypłaty. Zauważyć należy, że instytucje, do których organ pierwszej instancji kierował swoje wystąpienia, w udzielonych odpowiedziach poinformowały bowiem, że nie odnalazły dokumentacji dotyczącej wywłaszczenia nieruchomości położonej przy Alei [...] w [...] o pow. 667 m2, wpisanej do Rep. hip. [...] oraz ustaleń dotyczących wypłaty odszkodowania za jej wywłaszczenie (zob. pismo Archiwum Państwowego w Częstochowie z dnia 6 maja 2022 r., pismo Archiwum Państwowego w Katowicach z dnia 9 maja 2022 r. oraz pismo Archiwum Akt Nowych z dnia 9 maja 2022 r. – akta organu I instancji), lub, że nie posiadają takich dokumentów (zob. odpowiedź Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 19 maja 2022 r. – akta organu I instancji), a także, że nie odnaleziono sprawy o zezwolenie na złożenie do depozytu dot. nieruchomości położonej w [...] przy Alei [...], a która dotyczyłaby nazwisk: S. K. R., G. T. B. vel B. oraz F. R. (zob. pisma Sądu Rejonowego w Częstochowie z dnia 10 sierpnia 2022 r. i z dnia 12 grudnia 2022 r. – akta organu I instancji).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji zasadnie przyjął, za organami, że poczynione ustalenia pozwalają stwierdzić, że aktualnie nie istnieją żadne dokumenty (księgowe, finansowe lub bankowe) jednoznacznie potwierdzające, że doszło do ustalenia czy też wypłaty należnego wywłaszczonym właścicielom odszkodowania. Jednak ustalenie faktu braku dokumentów w archiwach, nie może kreować domniemania o ich nieistnieniu. Innymi słowy, brak dokumentów potwierdzających jego wypłatę nie oznacza, że taki fakt ustalenia odszkodowania nie miał miejsca. Naczelny Sąd Administracyjny pragnie zwrócić uwagę, że w tej niekompletnej dokumentacji zachowała się decyzja wywłaszczeniowa dotycząca przedmiotowej nieruchomości, ale też inne dokumenty. A dokumenty te potwierdzają działania podejmowane przez organ w kierunku wydania decyzji o odszkodowaniu. W aktach administracyjnych znajdują się bowiem: pismo z 11 czerwca 1958 r. stanowiące zlecenie dla biegłych do wykonania "szacunku nieruchomości", a przede wszystkim operat szacunkowy wykonany przez mgr inż. T. R. z 18 czerwca 1958 r. zawierający szczegółowy opis nieruchomości oraz wycenę "składnika budowlanego i gruntowego". Dokumenty te potwierdzają działania podejmowane przez organ w kierunku wydania decyzji. Ale nie można na tej podstawie wyprowadzać wniosku, ze skoro te dokumenty się odnalazły, to powinna być także decyzja o odszkodowaniu, jeśliby została wydana. Odnalezione dokumenty są bowiem niekompletne, nieuporządkowane, niektóre karty są ponumerowane, a niektóre nie, numeracja nie ma ciągłości.
Zauważyć należy, że w dacie wydania orzeczenia wywłaszczeniowego obowiązywał dekret z dnia 29 marca 1951 r. o archiwach państwowych (Dz. U. z 1951 r, Nr 19, poz. 149), który został uchylony dopiero z dniem 1 stycznia 1984 r. ustawą z dnia 14 lipca 1983 r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach (Dz. U. z 1983 r., Nr 38, poz. 173). Zgodnie bowiem z obowiązującymi po wydaniu orzeczenia wywłaszczeniowego przepisami wykonawczymi do ww. dekretu, a więc z § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 lutego 1957 r. w sprawie państwowego zasobu archiwalnego (Dz. U. z 1957 r., Nr 12, poz. 66) składnice akt urzędów, instytucji, organizacji i przedsiębiorstw przechowują materiały archiwalne w ciągu następujących okresów: w naczelnych organach władzy i administracji państwowej, instytucjach i organizacjach na szczeblu centralnym oraz przedsiębiorstwach o znaczeniu ogólnopaństwowym - 15 lat, w urzędach, instytucjach i organizacjach na szczeblu wojewódzkim i powiatowym, w przedsiębiorstwach o znaczeniu lokalnym oraz w spółdzielniach produkcyjnych - 10 lat, w urzędach, instytucjach i organizacjach na szczeblu gromadzkim - 5 lat. (ust. 1). Wszelkie materiały archiwalne typu dokumentacji mechanicznej przechowywane są w urzędach, instytucjach, organizacjach i przedsiębiorstwach przez 5 lat (ust. 2). Po upływie okresu przechowywania materiały archiwalne podlegały przekazaniu do właściwych archiwów państwowych (§ 11 rozporządzenia), z tym że materiały nie posiadające historycznej wartości politycznej, społecznej, gospodarczej i naukowej, które utraciły znaczenie praktyczne - podlegały wybrakowaniu i przekazaniu na zniszczenie (§ 12 ust. 1 rozporządzenia). W związku z treścią powyższych przepisów należy uznać, że organy administracji nie miały obowiązku wieczystego przechowania akt sprawy dotyczącej wywłaszczenia nieruchomości i wypłaty odszkodowania za tę nieruchomość. W przypadku braku kompletnych akt, przeprowadzenie dowodu na okoliczność nieustalenia odszkodowania za przejęte grunty, podlega ogólnym regułom postępowania dowodowego. Zasadnie więc organy i Sąd I instancji uznały, że skoro nie ma bezpośrednich dowodów na wypłatę odszkodowania, to dla ustalenia, czy przedmiotowe odszkodowanie zostało wypłacone szczególne znaczenie posiadają dowody pośrednie. Te z kolei nie pozwalają na uznanie w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że faktycznie zaniechano ustalenia odszkodowania na rzecz poprzednika prawnego skarżącej kasacyjnie. Wręcz przeciwnie, przy braku dokumentów przeciwnych w niniejszej sprawie należy domniemywać, że organy administracji państwowej działały legalnie i – w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego – nic takiego założenia nie burzy.
W tym kontekście ponownie zauważyć należy, że podstawową zasadą postępowania dowodowego jest zasada swobodnej oceny dowodów wyrażona w art. 80 k.p.a. Zgodnie bowiem z tym przepisem organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przepis ten wprowadza tzw. swobodną ocenę dowodów, której istota polega na tym, że organ nie jest skrępowany żadnymi przepisami co do rodzaju poszczególnych dowodów i może zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie ustalić stan faktyczny (zob. wyrok NSA z dnia 9 sierpnia 2016 r., sygn. I OSK 484/15 – dostępny w CBOSA). Niewątpliwie swobodna ocena nie oznacza oceny dowolnej, gdyż organ w uzasadnieniu decyzji musi wykazać dlaczego przyjął taki, a nie inny stan jako podstawę swego rozstrzygnięcia. Przepis art. 80 k.p.a. nie wyznacza organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego. Oznacza to, że organ prowadzący postępowanie według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne. W orzecznictwie dopuszcza się czynienie ustaleń faktycznych na podstawie tzw. dowodów pośrednich w sytuacji, gdy przeprowadzenie dowodu bezpośredniego jest niemożliwe. Trzeba mieć na uwadze, że dokumenty zgromadzone w postępowaniu stanowią bowiem tzw. dowody bezpośrednie, które są najistotniejsze z punktu widzenia wyrażonej w art. 7 k.p.a. zasady prawdy obiektywnej, jednak nie ma to zastosowania, gdy większość akt postępowania nie zachowała się i nie jest możliwe ich odtworzenie. W tej sytuacji należy uznać za celowe i uzasadnione przypisanie znaczenia dowodom pośrednim, dzięki którym można ustalić istotne dla rozstrzygnięcia fakty. Jak wynika z akt sprawy przedmiotowa nieruchomość została wywłaszczona na podstawie przepisów ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości – co wynika bezpośrednio z treści orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach z 6 sierpnia 1960 r. Z orzeczenia tego wynika również, że odszkodowanie zostanie ustalone w terminie późniejszym. Zgodnie natomiast z art. 23 ust. 2 ww. ustawy prezydium wojewódzkiej rady narodowej może odroczyć ustalenie odszkodowania na czas do trzech miesięcy od dnia wydania decyzji o wywłaszczeniu i wydać odrębną decyzję o odszkodowaniu po przeprowadzeniu osobnej rozprawy nad ustaleniem odszkodowania. Przepis ten o charakterze procesowym dawał możliwość odroczenia ustalenia odszkodowania na czas do trzech miesięcy od dnia wydania decyzji o wywłaszczeniu, ale nadal obligował organ do przeprowadzenia stosowanego postępowania odszkodowawczego i wydania w tym przedmiocie stosownego orzeczenia. Okoliczność ta w powiązaniu z dokumentami potwierdzającymi działania podejmowane przez organ w kierunku wydania decyzji (sporządzenie operatu szacunkowego wyceny przedmiotowej nieruchomości, przeprowadzenie rozprawy wywłaszczeniowo - odszkodowawczej) prowadzi do wniosku, że nie da się wykluczyć możliwości wydania decyzji o odszkodowaniu.
W tych okolicznościach Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutów skargi kasacyjnej i uznał, że dopuszczalne było zatem poczynienie ustaleń faktycznych w oparciu o te dowody, które organowi I instancji udało się zgromadzić w sprawie. Tym samym nie można zgodzić się ze skarżącą kasacyjnie, że fakt niezachowania kompletnych akt archiwalnych został przez organy rozstrzygające sprawę bezrefleksyjnie oceniony na niekorzyść skarżącej kasacyjnie. Wręcz przeciwnie organy orzekające w sprawie przeprowadziły pełne postępowanie dowodowe, zachowując wszelkie reguły postępowania administracyjnego, nie naruszyły przy tym w żaden sposób wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa.
Mając na uwadze powyższe wywody Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 i art. 182 § 2 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło