II GSK 1548/23
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-12-05
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Cezary Pryca, Mirosław Trzecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo zaakceptował decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej o oddaleniu wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, nie dostrzegając wad w postępowaniu organu, w szczególności w zakresie oceny podobieństwa towarów i oznaczeń oraz renomy znaków?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok WSA i decyzję Urzędu Patentowego, uznając, że WSA nieprawidłowo zaakceptował ustalenia organu patentowego. Sąd I instancji nie dostrzegł wad w postępowaniu organu, w tym lakonicznej analizy dowodów dotyczących renomy znaków, błędnej oceny podobieństwa towarów (piwo i napoje energetyczne) oraz oznaczeń (znaki graficzne i słowno-graficzne), a także nie odniósł się do wszystkich zarzutów skargi kasacyjnej, naruszając tym samym art. 141 § 4 p.p.s.a.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny B. T. dla piwa, w oparciu o podobieństwo do wcześniejszych znaków graficznych dla napojów energetycznych oraz renomy tych znaków. Urząd Patentowy oddalił wniosek, uznając brak podobieństwa towarów i oznaczeń oraz niewykazanie renomy. WSA oddalił skargę na decyzję UP. Skarżący kasacyjnie zarzucił WSA naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną akceptację ustaleń organu dotyczących podobieństwa towarów i oznaczeń oraz renomy znaków.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i zasądził od Urzędu Patentowego na rzecz R. B. GmbH zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Mirosław Trzecki Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej R. B. GmbH w F. am S., A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 lipca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 542/19 w sprawie ze skargi R. B. GmbH w F. am S., A. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 3 października 2018 r., nr Sp. 207.2017 w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz R. B. GmbH w F. am S., A. 3.700 (trzy tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 11 lipca 2019 r., oddalił skargę R. B. GmbH w F. am S., A. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 3 października 2018 r. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
w dniu 14 sierpnia 2017 r. strona skarżąca wystąpił z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny B. T. o nr [...], który został udzielony na rzecz B. T. W. W. i W. sp. jawna w T.. Sporny znak chroniony był z pierwszeństwem od dnia 23 czerwca 2015 r. i przeznaczony był do oznaczania towarów w klasie 32 - piwa. Wnioskodawca jako podstawę prawną wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t. j. Dz. U. z 2017 r., poz. 776 ze zm., dalej: p.w.p.), podnosząc, że sporny znak jest podobny do dwóch wcześniejszych międzynarodowych rejestracji znaków towarowych nr: [...] oraz [...], które są graficzne i są przeznaczone do oznaczania towarów w klasie 32 w tym, napojów energetycznych. Strona podniosła również, że sporny znak jest podobny do znaku o nr [...] i powszechnie znanych znaków R. B..
Uprawniony wniósł o oddalenie wniosku, podnosząc że wnioskodawca próbuje zdeprecjonować element słowny w spornym znaku, próbując przy tym przenieść ciężar cech odróżniających na element graficzny.
Objętą skargą decyzją Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej oddalił wniosek Spółki R. B. o unieważnienie prawa ochronnego na wskazany znak towarowy B. T. o nr [...].
Organ wskazał na wstępie, że sporny znak towarowy B. T. służy do oznaczania piwa, które jest sklasyfikowane w klasie 32. Również przeciwstawione znaki o nr [...] oraz [...] przeznaczone są do oznaczania szeregu towarów w klasie 32, przy czym, przedmiotem oceny porównawczej były wyłącznie napoje energetyczne.
W ocenie organu piwo i napoje energetyczne wykazują pewien poziom podobieństwa, które polega na identycznym charakterze i tożsamym sposobie użycia oraz zbieżnych kanałach dystrybucji. Za rozbieżne organ uznał natomiast pochodzenie i grupę odbiorców tak oznaczanych towarów. Wobec tego organ przyjął, że porównywane towary wykazują umiarkowane podobieństwo.
Dokonując oceny podobieństwa samych oznaczeń, organ wskazał, że sporny znak towarowy składa się z zapisu słów użytych w znaku oraz elementu graficznego - rysunku zwierzęcia. W górnej części znaku, znajduje się rysunek rogatego, parzystokopytnego zwierzęcia w ujęciu en face, w pozycji statycznej, pod rysunkiem umieszczono, w dwóch rzędach, napis B. T., proporcjonalnie dużą, wyraźną czcionką w kolorze czerwonym. Znaki przeciwstawione są wyłącznie znakami graficznymi. W znaku o nr [...] umieszczono rysunek byka z profilu, zaś zwierzę przedstawiono w charakterystycznej pozycji atakującej. W znaku nr [...] przedstawiono dwa byki, naprzeciw siebie, także z profilu, w dynamicznej pozycji atakującej, w tle zwierząt umieszczono rysunek okręgu. Oba znaki są w kolorze czarnym.
Organ uznał, że porównywane znaki nie są podobne. Różni je przede wszystkim odmienna całościowa koncepcja graficzna wykorzystująca graficzne przedstawienie zwierzęcia w odmiennej stylistyce. Organ wskazał, że rysunki zwierząt w znakach wnioskodawcy są dynamiczne, atakujące, ujęte z profilu, a w znaku spornym tur jest statyczny, ukazany en face. Także pozostałe elementy spornego znaku, tj.: ilość i zakres znaczeniowy słów i ich brzmienie sprawia, że znak ten wywiera odmienne wrażenie. Zdaniem organu, nawet występowanie we wszystkich analizowanych znakach identycznego elementu w postaci rysunku zwierzęcia nie świadczyło o podobieństwie całych znaków towarowych, gdyż w znaku spornym użyto słownych oznaczeń, wykorzystano odmienną koncepcje przedstawienia zwierzęcia, użyto także koloru czerwonego, tworząc w ten sposób zupełnie odmienny znak.
Mając na uwadze wyraźny brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych, ujmowanych jako całość, organ uznał, że nie ma podstaw do przyjęcia istnienia realnego ryzyka, iż porównywane oznaczenia zostaną pomylone w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. W konsekwencji organ uznał za niepotwierdzony zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Odnosząc się do zarzutu naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., prawa do renomowanych znaków, organ uznał, że wnioskodawca nie przedłożył takich materiałów, które w jednoznacznie świadczyłyby, że przeciwstawione znaki towarowe są renomowane.
Oddalając skargę na tą decyzję Sąd I instancji w pierwszej kolejności stwierdził, że organ nie dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p., gdyż wyjaśnił wszystkie okoliczności istotne dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także dokonał właściwej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego pod kątem zarzutów podnoszonych we wniosku o unieważnienie. Sąd nie stwierdził również jakichkolwiek istotnych nieprawidłowości, zarówno, w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i zastosowania do jego oceny przepisów prawa materialnego.
Zdaniem Sądu organ dokonał szczegółowej oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń z uwzględnieniem kryteriów wymaganych przez art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i doszedł do prawidłowej konkluzji, że między znakami nie istniało podobieństwo prowadzące do ryzyka skojarzenia pomiędzy znakami.
W ocenie Sądu, organ trafnie uznał, że co prawda piwo i napoje energetyczne wykazują pewien poziom podobieństwa i mają takie same kanały dystrybucji to zasadnie zwrócił uwagę na istotny fakt, że piwo to napój posiadający zawartość alkoholu, zatem krąg odbiorców piwa jest limitowany zapisami ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 310 ze zm.).
Sąd I instancji stwierdził, że ocenę podobieństwa oznaczeń, organ przeprowadził zgodnie z ustaloną praktyką, z uwzględnieniem wszystkich koniecznych elementów tejże analizy w płaszczyznach – znaczeniowej, wizualnej (graficznej) i fonetycznej, którą następnie poddał całościowej analizie z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy.
Sąd nie podzielił zarzutów skargi, że badane oznaczenia są do siebie podobne w płaszczyznach: wizualnej (graficznej), znaczeniowej (koncepcyjnej) i fonetycznej. Stwierdził, że organ trafnie uznał, iż wizerunek "tura" zawarty w spornym znaku nie był elementem dominującym.
Sąd nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącej, że użycie wizerunku zwierzęcia podobnego (byka i tura) automatycznie prowadzi do konfuzyjnego podobieństwa znaków. Zgodził się w tym zakresie ze stanowiskiem organu, że warstwa wizualno – graficzna znaku spornego była odmienna od znaków strony skarżącej. Sąd wskazał, odnosząc się twierdzenia skarżącej o podobnym wizerunku graficznym zwierząt w porównywanych znakach, że tur w znaku spornym został przedstawiony w pozycji na wprost, w ruchu, jednak graficzny sposób ukazania tego ruchu nie był identyczny jak w znakach przeciwstawionych. Sąd podzielił przy tym stanowisko organu, że byki w znakach przeciwstawionych niewątpliwie znajdują się w pozycji "atakującej", zaś tur jest jedynie w pozycji "biegnącej na wprost", czyli nie agresywnej, jak w przypadków byków skarżącej. W ocenie Sądu niebagatelne znaczenie miał fakt, że znak sporny został opatrzony bardzo widocznymi elementami słownymi "B. T." w kolorze czerwonym, co w dużej mierze przyczynia się do zwiększenia różnicy pomiędzy znakami. W konsekwencji, zdaniem Sądu, uprawniony był wniosek organu o braku podobieństwa pomiędzy znakami w powołanych płaszczyznach.
Sąd I instancji uznał, że organ prawidłowo ustalił, że graficzne znaki skarżącej nie mogły być uznane za renomowane, wobec czego strona nie wykazał przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Stwierdził w tym zakresie, że organ prawidłowo za niewystarczające do wykazania renomy znaku skarżącej, uznał przedłożone przez nią dowody z badań opinii publicznej dotyczących rozpoznawalności znaków R. B. wykonanych przez agencje G. S.. Zdaniem Sądu badanie z 2011 r. nie dotyczyło przedmiotowych graficznych znaków z wizerunkiem byka lecz innego znaku "D. B. D.", zaś drugie badanie z 2015 r. co prawda obejmujące znak graficzny byka, nie poddawało się pełnej weryfikacji z uwagi na nieczytelność tabele, które nie pozwalałoby w pełni odtworzyć toku rozumowania, które doprowadziło agencję do konkluzji, że 77,5% respondentów rozpoznających wskazany znak spontanicznie łączyło go z firmą R. B. zaś wśród konsumentów kupujących lub pijących napoje energetyczne odsetek ten wynosił 80,6%. Sąd podzielił w tym zakresie stanowisko organu, że badania opinii publicznej, wykonane na zlecenie wnioskodawcy, powinny mieć oparcie w pozostałej części materiału dowodowego, jednakże dowody złożone w toku postępowania dotyczyły innych znaków towarowych skarżącej, składających się z elementu słownego R. B. i elementu graficznego.
Sąd I instancji przychylił się do przeprowadzonej przez organ analizy przeciwstawionych znaków w aspekcie art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., która bazowała na tym samym materiale dowodowym, co w przypadku renomy. Podzielił również stanowisko organu, że w sprawie brak było danych dotyczących znajomości przeciwstawionych znaków w dacie zgłoszenia spornego znaku u co najmniej 50% ogółu społeczeństwa. Powszechnej znajomości oznaczenia skarżącej nie wykazały również inne dokumenty złożone przez stronę na okoliczność potwierdzenia renomy badanych znaków.
Podsumowując, Sąd I instancji stwierdził, że organ uwzględnił wszystkie czynniki mające znaczenie, tj.: stopień podobieństwa między kolidującymi ze sobą znakami; charakter towarów lub usług, dla których kolidujące ze sobą znaki zostały zarejestrowane oraz dany krąg odbiorców; istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, czemu dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018, poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.).
R. B. GmbH w F. am S., A., skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu:
1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) i art. 151 w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. na skutek wadliwej oceny ustaleń faktycznych i błędnej akceptacji dowolnej oceny materiału dowodowego poczynionych przez organ z naruszeniem art. 7, art. 8 § 1 i § 2, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i § 4, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. w zakresie podobieństwa towarów, podobieństwa oznaczeń, a w konsekwencji ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, a także renomy znaków przeciwstawionych, pomimo szeregu błędów poczynionych przez organ w sprzeczności z obowiązującymi zasadami oceny ww. przesłanek, polegających na uznaniu, że:
(i) towary z klasy 32 zastrzeżone dla znaku spornego, tj. "piwo" oraz towary zastrzeżone dla znaków przeciwstawionych, tj. "napoje energetyczne" są podobne jedynie w umiarkowanym stopniu, bowiem kręgi właściwych odbiorców są różne, podczas gdy w rzeczywistości krąg odbiorców napojów energetycznych obejmuje krąg odbiorców piwa, w tym piwa bezalkoholowego, a w konsekwencji towary te są do siebie wysoce podobne, co znajduje potwierdzenie w objaśnieniach do Klasyfikacji Nicejskiej oraz obszernym orzecznictwie;
(ii) znak sporny nie jest konfuzyjnie podobny do znaków przeciwstawionych wskutek błędnej oceny przesłanki podobieństwa oznaczeń polegającej na przyjęciu, że:
- element słowny "B. T." ma charakter całkowicie fantazyjny i odróżniający, pomimo jednoczesnego przyznania, iż element ten pełni funkcję informującą o pochodzeniu towaru, bowiem oznacza "browar z miasta T." lub "browar mający siedzibę w T.", co winno prowadzić do wniosku, że element ten pozbawiony jest charakteru odróżniającego dla zastrzeżonych towarów, tym bardziej że element ten został przedstawiony w sposób banalny przy użyciu zwykłej czcionki w kolorze czerwonym;
- porównywane znaki różnią się na płaszczyźnie wizualnej i znaczeniowej, choć zawierają wizerunek parzystokopytnego zwierzęcia z rogami (byka / tura) przedstawionego w sposób, który w kręgu właściwych odbiorców będzie wywoływał te same skojarzenia, tj. biegnącego / nacierającego byka, a dodatkowo wspólna znakom grafika (wizerunek byka / tura) stanowi element dominujący i dystynktywny w znaku spornym;
- porównywane znaki różnią się na płaszczyźnie fonetycznej, podczas gdy znaki przeciwstawione są znakami wyłącznie graficznymi, a zatem płaszczyzna fonetyczna nie powinna być w ogóle brana pod uwagę w toku oceny podobieństwa, bowiem odbiorcy na tej płaszczyźnie nie mają żadnej styczności ze znakami przeciwstawionymi;
- znaki przeciwstawione nie są szeroko rozpoznawane, pomimo przedstawienia na tę okoliczność bogatego materiału dowodowego, co skutkowało pominięciem istotnej okoliczności, tj. wysokiej siły odróżniającej znaków przeciwstawionych, a w konsekwencji podwyższonego ryzyka skojarzenia znaku spornego ze znakami przeciwstawionymi i reprezentowaną przez nie marką R. B.;
(iii) poziom uwagi odbiorców jest podwyższony przy nabywaniu takich towarów jak "piwo", czy "napoje energetyczne", podczas gdy z doświadczenia życiowego wiadomo, że są to towary nabywane impulsywnie, niedrogie, niewymagające zastanowienia przed zakupem z uwagi na ich masową konsumpcję;
(iv) Skarżący nie wykazał renomy ani powszechnej znajomości znaków przeciwstawionych, pomimo że w materiale dowodowym znajdują się wiarygodne dowody potwierdzające okoliczności świadczące o renomowanym charakterze znaków przeciwstawionych oraz o ich powszechnej znajomości we właściwym kręgu odbiorców, w tym m.in. raporty z badań konsumenckich przeprowadzonych przez renomowany instytut badawczy G., których organ nie uwzględnił we wzajemnym powiązaniu z pozostałymi dowodami, co stanowi przejaw dowolnej (a nie swobodnej) oceny materiału dowodowego wadliwie niedostrzeżonej przez Sąd I instancji;
(v) uzasadnienie zaskarżonej decyzji odpowiada prawu, pomimo że odzwierciedla błędnie ustalony stan faktyczny, nie zawiera omówienia całości materiału dowodowego (część dowodów została arbitralnie przez organ pominięta), a nadto zawiera wadliwą wykładnię podstawy prawnej w odniesieniu do przesłanki podobieństwa oznaczeń w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w zakresie, w jakim ocena podobieństwa uwzględnia płaszczyznę fonetyczną, choć znaki przeciwstawione są znakami graficznymi, nadto – zamiast koncentrować się na podobieństwach, została oparta na różnicach pomijalnych w typowym odbiorze znaku przez właściwy krąg odbiorców (np. poprzez akcentowanie różnicy pomiędzy bykiem a turem oraz pozą dynamiczną versus statyczną zwierzęcia, a także - obecności niedystynktywnego elementu słownego w znaku spornym), oraz - w odniesieniu do przesłanki renomy znaków przeciwstawionych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w zakresie w jakim uznano, że używanie tych znaków jako części znaku złożonego wyklucza a priori renomowany charakter znaków przeciwstawionych;
2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na nieprawidłowym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na skutek błędnej oceny ustaleń faktycznych oraz prawnych poczynionych przez organ w zakresie przesłanki podobieństwa towarów, podobieństwa oznaczeń oraz renomy znaków przeciwstawionych, a także tolerowania dowolnej oceny materiału dowodowego dokonanej przez organ z pominięciem jego istotnej części oraz braku odniesienia się do wszystkich zarzutów skargi, w szczególności w zakresie oceny podobieństwa wizualnego i znaczeniowego badanych znaków oraz naruszenia prawa materialnego, co uniemożliwia poznanie motywów, którymi kierował się Sąd przy wydawaniu zaskarżonego wyroku, a w konsekwencji utrudnia kontrolę instancyjną;
3. naruszenie prawa materialnego, tj.:
(i) art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p przez jego błędną wykładnię (tolerowanie błędnej wykładni dokonanej przez organ) w zakresie przesłanki podobieństwa towarów polegającej na uwzględnieniu płaszczyzny fonetycznej w toku analizy porównawczej, choć przeciwstawione znaki są znakami graficznymi i nie posiadają warstwy słownej oraz przeprowadzeniu analizy płaszczyzny wizualnej i znaczeniowej w oparciu o elementy drugorzędne i niedystynktywne z pominięciem punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, choć zgodnie z utrwalonymi zasadami prawidłowa analiza porównawcza powinna być przeprowadzona z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy towarów sygnowanych porównywanymi znakami oraz koncentrować się na podobieństwach z uwzględnieniem elementów dominujących i dystynktywnych;
(ii) art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. przez jego błędną wykładnię (tolerowanie błędnej wykładni dokonanej przez organ) polegającą na przyjęciu, że używanie znaków przeciwstawionych jako części znaku złożonego wyklucza a priori możliwość wykazania renomowanego charakteru znaków przeciwstawionych, choć z utrwalonego orzecznictwa wynika, że dopuszczalne jest używanie znaku renomowanego jako części znaku złożonego lub w połączeniu z innym znakiem towarowym;
(iii) art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. oraz art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. przez ich niewłaściwe zastosowanie (tolerowanie niewłaściwego zastosowania przez organ) na skutek błędnych ustaleń faktycznych dokonanych w wyniku dowolnej (a nie swobodnej) oceny materiału dowodowego, a w konsekwencji - błędnej oceny przesłanek zastosowania tych przepisów;
Co skutkowało dokonaniem wadliwej kontroli decyzji organu w przedmiocie unieważnienia prawa do znaku spornego z naruszeniem art. 3 § 1 p.p.s.a. i doprowadziło do bezpodstawnego oddalenia skargi Skarżącego z naruszeniem art. 145 § 1 ust. 1 lit. a) i c) p.p.s.a. przez jego niezastosowanie oraz art. 151 p.p.s.a. przez jego zastosowanie w niniejszej sprawie.
Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, rozpoznanie skargi ad meritum i w rezultacie uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy organowi do ponownego rozpoznania. Strona wniosła również o zasądzenie niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
UP RP nie wniósł odpowiedzi na skargę kasacyjną
Pełnomocnik B. T. W. W. i W. sp. jawna w T., w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu.
Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Urzędu Patentowego RP w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy B. T. o nr [...], stwierdził, że decyzja ta nie jest nie zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie wniesionej na nią skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że według Sądu I instancji, przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne – wobec ich prawidłowości – uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie.
Zarzuty skargi kasacyjnej wyznaczające, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku uzasadniają twierdzenie, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie wyroku Sądu I instancji, której konsekwencją powinno być jego uchylenie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadnione należało natomiast uznać zarzuty z pkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej, a mianowicie zarzuty naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., na gruncie których strona skarżąca kasacyjnie podważa zgodność z prawem zaskarżonego wyroku podnosząc, że Sąd I instancji nie odniósł się – lub odniósł się w sposób szczątkowy i zbyt lakoniczny – do zarzutów i argumentów skargi oraz do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, do którego również w sposób wnikliwy nie odniósł się organ patentowy w zaskarżonej decyzji, tym samym naruszając art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 8 § 1 i § 2, art. 77 § 1 i § 4, art. 75, art. 80 k.p.a., w zw. z art.256 ust. 1 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 2-3 i art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. co miało, w ocenie kasatora, istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ dokonanie pełnej analizy zarzutów skarżącej, prowadziłoby do stwierdzenia istotnego naruszenia przepisów postępowania przez UP RP, a tym samym skutkowałoby uznaniem skargi za zasadną i wyeliminowaniem wadliwej decyzji organu z obrotu prawnego.
Odnosząc się do tych zarzutów – których komplementarny charakter uzasadnia jednocześnie, aby rozpoznać je łącznie – trzeba przede wszystkim podkreślić, że z punktu widzenia cech sądowoadministracyjnego wymiaru sprawiedliwości, w tym "weryfikacyjnego" typu stosowania prawa przez sądy administracyjne i operowania przez nie metodyką kontroli wykładni prawa w odniesieniu do stanowiących przedmiot kontroli sądowej aktów indywidualnych i aktów normatywnych podejmowanych i stanowionych przez uprawnione organy, kontrola wykładni stanowi składnik funkcji sądu administracyjnego, jako sądu prawa (zob. L. Leszczyński, Orzekanie przez sądy administracyjne a kontrola wykładni prawa, "Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego" 2010, nr 5 - 6, s. 267 i n.). W związku z tym więc, że rolą sądu administracyjnego jest kontrola działania organu administracji z punktu widzenia jego zgodności z prawem, która obejmuje swoim zakresem: kontrolę rekonstrukcji i zastosowania przez organy administracji publicznej norm proceduralnych określających prawne wymogi ustalania faktów; kontrolę sposobu prawnej kwalifikacji tych faktów, co odnosi się do materialnoprawnych podstaw rozstrzygnięcia administracyjnego, w tym kontroli ich wykładni i zastosowania; przez pryzmat zaś przepisów ustaw procesowych określających prawne wymogi odnośnie uzasadnienia decyzji administracyjnej, kontrolę konkretnego sposobu ustalenia w konkretnej sprawie faktycznych i prawnych podstaw rozstrzygnięcia (zob. ibidem.), to za pełni uzasadnione należy uznać oczekiwanie, że rezultat sądowoadministracyjnej kontroli działalności administracji publicznej zostanie rzetelnie odzwierciedlony w treści uzasadnienia orzeczenia sądowego, w tym w szczególności w zakresie odnoszącym się do wymogu wskazania przyjętych za podstawę wyrokowania faktów oraz wskazania i wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia. (tak w wyroku NSA z dnia 28 lipca 2022 r., sygn. akt II GSK 180/19, oraz z dnia 20 lipca 2023 r., sygn. akt II GSK 419/20).
Wykonanie przez wojewódzki sąd administracyjny wynikającego z art. 141 § 4 p.p.s.a. obowiązku wskazania w uzasadnieniu wyroku faktycznej obok prawnej podstawy rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia nie dość, że pozostaje w bezpośrednim związku z realizacją przez uzasadnienie orzeczenia sądowego funkcji perswazyjnej to również nie pozostaje bez wpływu na ocenę prawidłowości realizacji przez to uzasadnienie funkcji kontroli trafności rozstrzygnięcia. Powinno być ono sporządzone w sposób umożliwiający instancyjną kontrolę (zaskarżonego) wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się bowiem i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia wówczas, gdy strona postępowania zażąda jego kontroli, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej. Ta zaś nie jest możliwa – lub istotnie ograniczona – gdy uzasadnienie orzeczenia sądowego nie zawiera określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. elementów, a mianowicie, na przykład, gdy nie zawiera przedstawienia stanu sprawy (por. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1620/10), co odnosi się również do orzeczenia, którego uzasadnienie zawierając wymienione elementy, sformułowane jest jednak w sposób lakoniczny, niejasny, niewyczerpująco wyjaśniający motywy, którymi kierował się Sąd I instancji uznając zaskarżoną decyzję za wydaną zgodnie z prawem.
Uzasadnienie wyroku powinno być tak sporządzone, aby wynikało z niego, dlaczego sąd uznał zaskarżone działanie/zaniechanie organu administracji za zgodne albo niezgodne z prawem, a zarzut uchybienia temu wymogowi jest uzasadniony w sytuacji, gdy wojewódzki sąd administracyjny nie wyjaśni w sposób adekwatny do celu wynikającego z art. 141 § 4 p.p.s.a., dlaczego w rozpatrywanej sprawie stwierdził lub nie stwierdził naruszenia przez organ administracji przepisów prawa materialnego, ani przepisów procedury w stopniu, który mógłby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia (por. np.: wyrok NSA z dnia 21 listopada 2012 r., sygn. II FSK 1067/11; zob. również wyrok NSA z dnia 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3499/17 i przywołane tam orzecznictwo).
W świetle wymogów wynikających z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. sąd administracyjny jest więc zobowiązany do przeprowadzenia w uzasadnieniu wydawanego rozstrzygnięcia stosownej analizy obejmującej istotne dla rozstrzygnięcia sprawy elementy jej stanu faktycznego i prawnego we wzajemnej ich relacji, zaś jej brak należy ocenić nie inaczej, jak tylko, jako wadliwość polegającą na niedostatecznym wyjaśnieniu przez sąd administracyjny stanu faktycznego i prawnego rozpoznawanej sprawy, a więc uchybienie, które mogło mieć istotny wpływ na jej wynik. Zwłaszcza, gdy podkreślić, że ma to zasadnicze znaczenie z punktu widzenia prawidłowego wyjaśnienia oraz ustalenia ram prawnych kontroli legalności zaskarżonego działania administracji, zarówno w zakresie odnoszącym się do przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, co – jak w pełni zasadnie należałoby przyjąć – pozostaje w ścisłym funkcjonalnym związku z obowiązkiem orzekania przez sąd administracyjny w granicach sprawy, o czym aż nadto jasno stanowi art. 134 § 1 p.p.s.a.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie są podstawy aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie w pełni spełnia wymogi określone przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39), po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny. W rozpoznawanej sprawie występuje pierwszy z wymienionych przypadków. Uzasadnienie nie zawiera wszystkich elementów konstrukcyjne przewidzianych w tym przepisie, a zwłaszcza nie analizuje w sposób dostatecznie wnikliwy stanu faktycznego sprawy, nie zauważając, iż stan ten nie został przedstawiony w taki sposób przez organ patentowy i nie został poddany dokładnej analizie i ocenie, co w konsekwencji uzasadnia zarzuty postawione w punktach 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej. Podkreślić trzeba, iż postępowanie w tej sprawie toczyło się w ramach postępowania spornego, postępowania charakteryzującego się kontradyktoryjnością. Postępowanie sporne przed UP RP polega na tym, że wnioskodawca podnosi określone zarzuty i dowody dla poparcia swojego twierdzenia, a uprawniony przy użyciu wybranych przez niego środków i dowodów te zarzuty odpiera. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podkreślał w swych orzeczeniach, że wymóg aktywności procesowej dotyczy nie tylko wnioskodawcy lub wnoszącego sprzeciw w postępowaniu o unieważnienie prawa wyłącznego, ale także – uprawnionego. (por. np. wyroki NSA: z 15 styczna 2015 r., sygn. akt II GSK 1985/13; z 16 maja 2017 r., sygn. akt II GSK 2199/15; z 18 kwietnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1306/17). Podkreślić także trzeba, iż w postępowaniu spornym przed UP RP ograniczenia doznają zasady określone w k.p.a., a zwłaszcza zasada prawdy obiektywnej, zasada oficjalności, czy też zasada czuwania przez organ administracji nad interesem strony postępowania. Nie oznacza to jednak, że te zasady nie obowiązują, jednakże ulegają znaczącej modyfikacji. Z tej przyczyny w art. 256 ust. 1 p.w.p. przyjęta została w odniesieniu do postępowania spornego zasada odpowiedniego stosowania przepisów k.p.a., nie zaś zasada stosowania tychże przepisów wprost. Wskazane cechy postępowania spornego, a z takim mamy do czynienia w analizowanej sprawie, nie nakładają na UP RP obowiązku poszukiwania dowodów w sprawie, ale niewątpliwie zobowiązują organ patentowy do szczególnie dogłębnego, wnikliwego przeanalizowania i oceny dowodów przedstawionych mu przez strony postępowania – wnioskodawcę i uprawnionego - co winno znaleźć wyraźne i nie budzące wątpliwości odzwierciedlenie w treści uzasadnienia decyzji UP RP, stosownie zresztą do wymogu wynikającego z art. 107 § 3 k.p.a. W niniejszej sprawie tego zabrakło. UP RP w treści uzasadnienia decyzji ograniczył się do zdawkowej i lakonicznej oceny dowodów w sprawie, dotyczących kwestii renomy znaków przeciwstawionych i ich powszechnej znajomości stwierdzając, iż: "w ocenie Kolegium Orzekającego, uzasadnione jest stwierdzenie, ze wnioskodawca nie przedłożył takich materiałów, które jednoznacznie świadczyłyby, że znaki towarowe o nr [...] oraz o nr [...] są renomowane. Przede wszystkim, brak dowodów wskazujących na znaczny poziom znajomości tych znaków przez odbiorców. Za takie, Kolegium Orzekające nie uznało wyciągów z raportów dwóch badań dotyczących rozpoznawalności znaków R. B. wykonanych przez agencje G. S.. Pochodzące z września 2011 r. materiały zatytułowane : <D. B. D.< (akta, tom I, k. 70-69, k. 67-61) oraz badanie ze stycznia 2015 r. pt.: <>, <>, <>, <>). Jednak w ocenianych materiałach tabel nie przedstawiono. W tej sytuacji, brak jest więc danych pozwalających na dokonanie oceny przez Kolegium Orzekające ww. materiału i skontrolowanie konkluzji wyprowadzonych przez G. S.. Jest to o tyle istotne, że przytoczony materiał nie znajduje oparcia w pozostałej części dowodów złożonych w sprawie, zaś badania opinii publicznej zostały wykonane na zlecenie wnioskodawcy. Jakkolwiek materiałów takich nie powinno się a priori odrzucać, to jednak powinny one być przedstawione w sposób pełny, obiektywny i pozwalający na ich ocenę przez Kolegium Orzekające. Ten warunek nie został spełniony, ponieważ oceniane materiały zawierają w rzeczywistości, twierdzenia wnioskodawcy, oparte, na wnioskach z badań wykonanych na zlecenie wnioskodawcy, a więc bez możliwości dokonania samodzielnych ustaleń i ocen przez Kolegium Orzekające . " (s. 14-15 decyzji UP RP).
Sąd I instancji nie dostrzegł, iż takie działania UP RP w odniesieniu do przedstawionego przez wnioskodawcę (skarżącego) materiału dowodowego mającego obrazować renomę przeciwstawionych znaków i ich powszechną znajomość nie są w pełni prawidłowe. Postępowanie organu patentowego rodzi uzasadnione wątpliwości co do dogłębnej i wnikliwej analizy tychże dowodów w toku postępowania, a to z kolei winno wyrazić się w zakwestionowaniu prawidłowości decyzji organu z uwagi na naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 8 § 1, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. oraz w zw. z art. 2558 ust. 1 pkt 8 p.w.p. i art. 256 ust. 1 p.w.p. Przypomnieć należy, iż zgodnie z jednolitym stanowiskiem doktryny i judykatury uzasadnienie aktu administracyjnego (w tym przede wszystkim decyzji administracyjnej), stanowiąc jego integralną część, wpływa na jego treść. Sporządzenie uzasadnienia jest więc nie tylko wymogiem formalnym – wynikającym wprost z brzmienia art. 107 § 1 i 2 i 3 k.p.a. oraz z art.2558 ust. 1 pkt 8 p.w.p. – ale także ma istotne znaczenie merytoryczne. Przedstawienie toku rozumowania organu administracyjnego wpływa na kontrolę rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Uzasadnienie odgrywa szczególnie ważna rolę w decyzjach rozstrzygających sprawy, w których występują strony o spornych interesach, czemu wyraz daje przepis art. 107 § 4 k.p.a. Uzasadnienie decyzji jest swoistym odzwierciedleniem toku postępowania, ustaleń poczynionych przez organ i dowodów, które doprowadziły do takich, a nie innych wniosków. Niewyjaśnienie wszystkich okoliczności mających znaczenie w sprawie oraz nieuzasadnienie decyzji w sposób właściwy narusza zasady postępowania administracyjnego i stanowi podstawę do uchylenia przez sąd zaskarżonej decyzji. Dla strony bowiem, jak i dla sądu administracyjnego kontrolującego decyzję pod względem zgodności z prawem uzasadnienie decyzji jest tak samo ważne, jak samo rozstrzygnięcie. (por.: A.Szewc/J.Sieńczyło-Chlabicz [w]: Prawo własności przemysłowej, Komentarz. Wydawn. C.H. Beck, Warszawa 2020, s. 1266-1267 i wskazane tam orzecznictwo).
Zatem umieszczenie w uzasadnieniu zaskarżonego tu wyroku WSA afirmatywnego stwierdzenia, iż: "wbrew stanowisku strony skarżącej – Urząd Patentowy RP wydając zaskarżona decyzję nie dopuścił się – mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy – naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p., albowiem wyjaśnił wszystkie okoliczności istotne dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także dokonał właściwej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego pod kątem zarzutów podnoszonych we wniosku o unieważnienie." (s. 19 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA), jest zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, co najmniej przedwczesna. Wprawdzie jak podkreślono wyżej postępowanie sporne charakteryzuje się kontradyktoryjnością i organ patentowy bazuje w nim na dowodach dostarczonych przez strony postępowania (wnioskodawcę i uprawnionego), ale nie zwalnia to tegoż organu od dogłębnego i pełnego zbadania tychże dowodów, a w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do tych dowodów (ich konstrukcji, treści, materiałów źródłowych, na których je oparto) do wezwania strony do uzupełnienia tychże dowodów lub wyjaśnienia ich treści. Nie stoi temu na przeszkodzie treść art. 256 ust. 1 p.w.p., co także wyżej wskazano. Takich działań organ w tej sprawie nie podjął, co potwierdził skarżący kasacyjnie zarówno w skardze kasacyjnej, jak i na rozprawie przed NSA w dniu 5 grudnia 2023 r. Organ tak prowadząc postępowanie wyjaśniające w tej sprawie naruszył wskazane przepisy procesowe, a Sąd I instancji tego nie dostrzegł. W konsekwencji Naczelny Sąd Administracyjny podzielił zarzuty pomieszczone w skardze kasacyjnej (pkt 1 i 2) naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8 § 1 i 2, art. 75, art. 77 § 3 i 4 k.p.a., art. 107 § 3 i 4 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. Rację ma zatem skarżący kasacyjnie podkreślając, iż: "Z zaskarżonej decyzji wynika, że organ – z powodu rzekomych braków formalnych – odrzucił korzystne dla Skarżącego badanie opinii publicznej (zał. 4 do sprzeciwu w aktach administracyjnych), powołując się na brak możliwości skontrolowania konkluzji wyprowadzonych przez G. S. (instytut badawczy). Tymczasem Urząd patentowy RP jest organem kompetentnym w sprawach własności przemysłowej, a nie w zakresie badań opinii publicznej opierających się na statystyce. Postawiony zarzut formalny jest nie tylko bezpodstawny, ale pozorny, bowiem organ nie posiada wiadomości specjalnych, które umożliwiłyby mu analizę <> danych pochodzących z badania. Standardem jest przedstawianie wniosków z badania przez instytut badawczy – uprawnioną i wykwalifikowaną w tym zakresie jednostkę, zajmującą się profesjonalnie badaniami rynku. (...). Instytut badawczy G. jest jednym z największych na świecie podmiotów zajmujących się badaniem opinii publicznej, działającym w Polsce od 1990 r., a na świecie od 1934 r. G. G. zajmuje 4 miejsce w światowym rankingu instytutów badań rynkowych. G. jest instytucją renomowaną i w pełni kompetentną w zakresie przeprowadzania i interpretacji badań opinii publicznej. Brak jest zatem jakichkolwiek przesłanek, które uzasadniałyby wątpliwości co do prawdziwości danych zawartych w raporcie z badania przeprowadzonego przez ten instytut. Co szczególnie istotne, w toku postępowania nie został podniesiony jakikolwiek zarzut przeciw wiarygodności tego dowodu, a o jego odrzuceniu z powodu rzekomych braków formalnych Skarżący dowiedział się z zaskarżonej decyzji. (...). Sąd I instancji pominął milczeniem powyższe okoliczności, akceptując de facto stanowisko organu, że skoro przedstawione badania zostały wykonane na zlecenie Skarżącego, to <
Za uzasadnione także Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty nie odniesienia się przez Sąd I instancji do podnoszonej w skardze okoliczności, że w każdym przypadku użycie znaków przeciwstawionych w połączeniu z dodatkowymi elementami graficznymi, elementy te nie stanowiły na tyle istotnej i zmieniającej charakter odróżniający modyfikacji znaków przeciwstawionych, by nie mogło zostać uznane za użycie znaków przeciwstawionych. WSA nie odniósł się do stanowiska orzecznictwa (europejskiego i polskiego) w tym zakresie, zaprezentowanego przez skarżącego. Sąd I instancji nie zauważył, iż organ pominął dowody, które dotyczyły używania znaków przeciwstawionych w połączeniu z elementem słownym "R. B.".
Naczelny Sąd Administracyjny podzielił także zarzut pomieszczony w punkcie 1 skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji wskazanych wyżej przepisów procesowych poprzez błędną akceptację dokonanej przez UP RP oceny podobieństwa towarów. Jak podkreśla skarżący kasacyjnie analizowane towary są podobne nie tylko dlatego, że są płynami i mają takie same kanały dystrybucji. Zarówno napoje energetyczne, jak i piwo (bezalkoholowe) można zaliczyć do napojów bezalkoholowych. Zatem Sąd I instancji zaakceptował mało wnikliwe ustalenia organu co do stopnia podobieństwa porównywanych towarów, negując wprost twierdzenia skarżącego o identycznej grupie odbiorców. Rację ma skarżący kasacyjnie podkreślając, iż o ile "piwo" i "napoje energetyczne" nie są towarami tożsamymi, to jednak stopień podobieństwa pomiędzy nimi jest wysoki.
Naczelny Sąd Administracyjny podzielił także zastrzeżenia skarżącego kasacyjnie co do nie odniesienia się przez Sąd I instancji do zarzutów skargi dotyczących błędów w zakresie metodologii analizy porównawczej oznaczeń przeprowadzonej przez organ. Skarżący zarzucał, iż UP RP skoncentrował się na drugorzędnych różnicach pomiędzy znakami. Jak zasadnie wskazał skarżący kasacyjnie z utrwalonego orzecznictwa wynika, że: "podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według różnic. Zatem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące – ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją kupujący może być wprowadzony w błąd. Sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego podobieństwa i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego." (tak w wyroku NSA z 20 lutego 2007 r., sygn. akt II GSK 265/06). W niniejszej sprawie Sąd I instancji, co niewadliwie wskazał skarżący kasacyjnie, zaakceptował ocenę podobieństwa oznaczeń przeprowadzoną przez UP RP w sprzeczności z powyższa zasadą. Nadto rację ma skarżący kasacyjnie, iż organ badał płaszczyznę fonetyczna znaków przeciwstawionych i znaku spornego, wskazując, iż: "w znakach przeciwstawionych brak jest elementu słownego, zatem istnieje oczywista różnica między tymi znakami." (s. 9 decyzji UP RP). Tym samym Sąd I instancji naruszył swój obowiązek kontroli legalności decyzji UP RP. WSA nie zauważył, że z jednolitej linii orzeczniczej, stanowiska doktryny oraz praktyki wynika, że w sytuacji, w której jeden ze znaków jest znakiem wyłącznie graficznym, tj. nie zawiera żadnych elementów słownych, nie dokonuje się analizy podobieństwa znaków na płaszczyźnie fonetycznej. (por.: wyrok Sądu UE z 25 marca 2010 r. w sprawach T-5/08-T-7/08 Nestlé v OHIM – Master Beverage Industries; wyrok Sądu UE z 30 września 2015 r. w sprawie T-364/13 Mocek, Wenta KAJMAN przeciwko OHIM – Lacoste; por także: M. Trzebiatowski [w]: Prawo własności przemysłowej, Komentarz, red. J. Sieńczyło-Chlabicz, Wydawn. C. H. Beck, Warszawa 2020, s. 820 i nast. ).
Wobec skutecznego zakwestionowania przez skarżącego kasacyjnie ustalonego przez organ w sprawie stanu faktycznego, który niezasadnie został w pełni zaakceptowany przez Sąd I instancji, Naczelny Sąd Administracyjny uznał za przedwczesne odnoszenie się do zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego.
W oparciu o art. 188 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w punktach 1 i 2 sentencji.
O kosztach orzeczono w punkcie 3 sentencji na podstawie art. 203 pkt 1) p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j.: Dz. U. z 2018 r., poz.265 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło