II SA/Gl 1212/23
WyrokWSA w Gliwicach2023-12-06
Skład orzekający: Grzegorz Dobrowolski, Tomasz Dziuk, Stanisław Nitecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej, złożony po upływie 7-dniowego terminu od dnia dowiedzenia się o uchybieniu terminu, może zostać uwzględniony?Ratio decidendi
Sąd uznał, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został złożony po upływie 7-dniowego, niepodlegającego przywróceniu terminu. Nawet jeśli organ odwoławczy przedstawił błędną argumentację, rozstrzygnięcie o odmowie przywrócenia terminu było prawidłowe, ponieważ kluczowa była data doręczenia pisma informującego o uchybieniu terminu, a nie data faktycznego dowiedzenia się o tym przez stronę, zwłaszcza gdy strona korzysta z pełnomocnictwa lub innych osób do prowadzenia spraw urzędowych. Skarga została oddalona jako nieuzasadniona.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji w sprawie specjalistycznych usług opiekuńczych. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że strona dowiedziała się o uchybieniu terminu w dniu 10 lutego 2023 r., kiedy to złożyła odwołanie za pośrednictwem ePUAP, a termin na złożenie wniosku o przywrócenie terminu został przekroczony. Strona skarżąca, reprezentowana przez adwokata, zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, argumentując, że skarżący, ze względu na stan zdrowia, nie był świadomy działań podejmowanych w jego imieniu, a osoba trzecia, która zajmowała się jego sprawami, również nie była świadoma uchybienia terminu.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Dobrowolski, Sędziowie Sędzia WSA Tomasz Dziuk (spr.), Sędzia WSA Stanisław Nitecki, , po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 6 grudnia 2023 r. sprawy ze skargi K. W. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia 18 maja 2023 r. nr SKO.PS/41.5/432/2023/10249/ w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji w sprawie specjalistycznych usług opiekuńczych oddala skargę.
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 18 maja 2023 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach odmówiło K. W. (skarżący) przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta G. z dnia 17 stycznia 2023 r. nr [...] w przedmiocie specjalistycznych usług opiekuńczych. Jako podstawę prawną postanowienia Kolegium wskazało m.in. art. 58 § 1 i 2 oraz art. 59 § 2 k.p.a.
W uzasadnieniu Kolegium podało, że decyzją z dnia 17 stycznia 2023 r. organ I instancji przyznał skarżącemu odpłatne częściowo świadczenie specjalistycznych usług opiekuńczych dla osób z zaburzeniami psychicznymi realizowanych w miejscu zamieszkania, ustalił odpłatność za te usługi, odmówił całkowitego zwolnienia z odpłatności oraz określił zakres i rodzaj przyznanych usług.
Kolegium wskazało ponadto, że decyzja organu I instancji zawierała pouczenie o przysługującym środku odwoławczym, przy czym skarżący sporządził i wniósł odwołanie w dniu 10 lutego 2023 r. za pośrednictwem platformy ePUAP.
Następnie Kolegium podało, że postanowieniem z dnia 20 marca 2023 r. nr SKO.PS/41.5/171/2023/5097 stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania przez skarżącego od decyzji organu I instancji z dnia 17 stycznia 2023 r. nr [...]. Postanowienie to zostało doręczone skarżącemu w dniu 22 marca 2023 r. Kolegium przybliżyło jednocześnie treść wniosku strony o przywrócenie terminu, w którym strona opisała stan zdrowia i wskazała, że o uchybieniu terminu, dowiedziała się w dniu 7 kwietnia 2023 r. od partnerki ojca i w tej dacie ustała przyczyna uchybienia, przy czym strona wskazała, że nie może samodzielnie działać i nie ponosi winy za uchybienie terminu do wniesieniu odwołania.
W kontekście wyjaśnień zawartych we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania Kolegium zaakcentowało, że treść wniesionego odwołania nie wskazywała, aby to nie strona je wniosła i podpisała. Skarżący sporządził oraz wniósł odwołanie w dniu 10 lutego 2023 r. za pośrednictwem platformy ePUAP. Według Kolegium w tej dacie należało złożyć wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, albowiem w tej dacie ustały przyczyny uchybienia terminu. To stronie jako osobie o pełnej zdolności do czynności prawnych doręczono postanowienie o uchybieniu terminu (doręczenie w dniu 22 marca 2023 r.). Zatem okoliczność, że partnerka ojca poinformowała stronę w dniu 7 kwietnia 2023 r. o uchybieniu terminu nie ma wpływu na termin ustania przyczyny uniemożliwiającej wniesienie odwołania. Według Kolegium niewątpliwie strona umożliwia korzystanie z swojego podpisu elektronicznego oraz dopuszcza inną osobę do obsługi jej platformy ePUAP – jednak nie są to okoliczności uzasadniające złożony wniosek.
W skardze na powyższe postanowienie, wniesionej w imieniu skarżącego przez fachowego pełnomocnika będącego adwokatem, zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy tj. art. 7 k.p.a. w związku z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewystarczające wyjaśnienie stanu faktycznego oraz niewyczerpujące zebranie i w konsekwencji błędne rozpatrzenie materiału dowodowego, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego poprzez uznanie, że w dniu 10 lutego 2023 r. ustały przyczyny uchybienia terminu, podczas gdy w tej dacie niezawinione przyczyny dalej trwały, co doprowadziło do błędnego uznania przez organ administracji, że strona spóźniła się ze złożeniem odwołania z własnej winy.
W związku z podniesionymi zarzutami strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi zaakcentowano, że wbrew założeniu organu odwoławczego odwołanie nie zostało wniesione z pełnym rozeznaniem. Wyjaśniono przy tym, że skarżący jest osobą całkowicie niezdolną do samodzielnej egzystencji. W związku z tym wymaga on nieustannej pomoc osób trzecich, zarówno w czynnościach faktycznych, jak i umysłowych, bowiem nie jest w stanie logicznie, adekwatnie do swojego wieku rozumować i podejmować decyzje. Zaakcentowano jednak przy tym, że skarżący nie jest osobą ubezwłasnowolnioną i ma pełną zdolność do czynności prawnych, zatem pod kątem prawnym może skutecznie składać pisma i udzielać pełnomocnictw. W rzeczywistości jednak sprawami urzędowymi, socjalnymi zajmuje się partnerka ojca skarżącego – J. K. . Zajmowała się ona wniesieniem odwołania oraz wniosku o przywrócenie terminu także w niniejszej sprawie. Fakt, że uchybiła ona terminowi nie może powodować negatywnych konsekwencji dla skarżącego. Skarżącemu nie można bowiem tym bardziej przypisać winy w uchybieniu terminu, skoro nie był i nie jest świadomy działań, które były podejmowanie na jego rzecz. W kwestiach tych skarżący polega wyłącznie na swoich faktycznych opiekunach.
W dalszej części uzasadnienia skargi pełnomocnik skarżącego skoncentrował swoją uwagę na tym, że również partnerce ojca skarżącego nie można przypisać winy w uchybieniu terminu. Nie zdawała ona bowiem sobie sprawy, że wnosi odwołanie po terminie i że powinna złożyć wniosek o jego przywrócenie. Jej stan zdrowa jest nadal zły, przyjmuje leki oraz podlega okresowym kontrolom, posiada stwierdzoną głęboką depresję, co ma potwierdzać załączone do skargi zaświadczenie. Nie była ona zdolna do zrozumienia postanowienia o uchybieniu terminu, wyciągnięcia logicznych wniosków i podjęcia jakichkolwiek działań. Dopiero gdy poczuła się chwilowo lepiej i udała się do prawnika, podjęła kroki prawne celem przywrócenia terminu.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumentację przedstawione w zaskarżonym postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2022 r., poz. 2492 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W ramach swej kognicji sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania. Stosownie do art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U z 2023, poz. 1634 ze zm. dalej p.p.s.a.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi, oraz powołaną podstawą prawną.
Uwzględnienie skargi następuje w przypadkach naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) p.p.s.a.), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt. 1 lit. b), oraz innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt.1 lit. c) p.p.s.a.). W przypadkach, gdy zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. sąd stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia (art. 145 § 1 pkt. 2 p.p.s.a.), jeżeli zachodzą przyczyny określone w innych przepisach, sąd stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa.
Kontrolując zaskarżone postanowienie zgodnie z powyższymi zasadami należało uznać, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Przypomnieć najpierw należy, że w razie uchybienia terminu strona może bronić się przed negatywnymi skutkami takiego uchybienia poprzez wniesienie prośby o przywrócenie terminu do dokonania określonej czynności procesowej. Przesłanki przywrócenia terminu zostały uregulowane w art. 58 k.p.a. Z analizy tego przepisu wynika, że są to: 1) wystąpienie z wnioskiem o przywrócenie terminu, 2) wniesienie tego wniosku z ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, 3) jednoczesne z wniesieniem wniosku dopełnienie czynności, dla której określony był termin, 4) uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną, że uchybienie nastąpiło bez jej winy.
Przedstawione przesłanki muszą zostać spełnione łącznie. W konsekwencji brak choćby jednej z nich skutkować musi odmową przywrócenia terminu na dokonanie określonej czynności procesowej. W przypadku gdy czynnością tą jest odwołanie, to podstawę do wydania postanowienia o odmowie przywrócenia terminu stanowi wówczas art. 59 § 2 k.p.a., zgodnie z którym o przywróceniu terminu postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania.
Według organu odwoławczego wniosek o przywrócenie terminu należało złożyć już w dacie 10 lutego 2023 r. tj. w dniu złożenia odwołania, albowiem w tej dacie ustały przyczyny uchybienia terminu. O ustaniu przyczyn uchybienia świadczyć ma zaś fakt wniesienia odwołania. W ocenie Sądu fakt, że w dniu 10 lutego 2023 r. zostało wniesione odwołanie niewątpliwie świadczy o ustaniu przyczyny uchybienia terminu. Gdyby bowiem przeszkoda do wniesienia odwołania dalej istniała, to wówczas odwołanie nie zostałoby w tej dacie wniesione. Jednak dla rozpoczęcia biegu terminu na wniesienie prośby o przywrócenie terminu znaczenie ma także to, w jakiej dacie strona dowiedziała o jego uchybieniu. Nie można przy tym z góry zakładać, że skoro odwołanie jest składne po terminie, to jest to równoznaczne z posiadaniem przez wnoszącą je stronę wiedzy o tym, że uchybiła ona terminowi na złożenie odwołania. Jeżeli z treści odwołania nie wynika wprost, że strona zdaje sobie sprawę z uchybienia terminu, to jako moment, w którym rozpoczyna bieg 7 dniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu należy przyjąć datę, w której strona dowiedziała się o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.
W realiach rozpoznawanej sprawy informacja o uchybieniu terminu została zawarta już w piśmie z dnia 13 lutego 2023 r., którym organ I instancji przekazał do Kolegium m.in. odwołanie skarżącego (karta 47 akt administracyjnych organu I instancji). W ostatnim akapicie tego pisma organ I instancji jednoznacznie stwierdza, że decyzja, od której skarżący wniósł odwołanie, została doręczona skarżącemu w dniu 22 stycznia 2023 r., zaś odwołanie zostało wniesione w dniu 10 lutego 2023 r. tj. bez zachowania ustawowego terminu do jego wniesienia. Ze znajdującego się w aktach administracyjnych Urzędowego Poświadczenia Doręczenia (UPD) wynika, że powyższe pismo przekazujące zostało doręczone skarżącemu w dniu 24 lutego 2023 r. (karta 49 akt administracyjnych organu I instancji). Zatem aby zachować 7 dniowy termin na wniesienie prośby o przywrócenie terminu wynikający z art. 58 § 2 k.p.a. prośba ta powinna zostać złożona najpóźniej w dniu 3 marca 2023 r. Wymaga przy tym podkreślenia, że 7 dniowy termin na wniesienie prośby o przywrócenie terminu nie może zostać przywrócony. Wynika to wprost z art. 58 § 3 k.p.a. Jak przy tym wskazywał już wielokrotnie Naczelny Sąd Administracyjny, przesłanka dochowania siedmiodniowego terminu jest pierwotna w stosunku do pozostałych podstaw uwzględnienia wniosku. Jej niedochowanie zawsze skutkuje nieuwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu (zob. np. wyroki NSA: z 17 lutego 2022 r. sygn. I OSK 821/19, z 29 stycznia 2020 r. sygn. II OSK 3566/19, z 22 listopada 2017 r. sygn. II OSK 11/17). Skoro zatem skarżący nie dotrzymał 7 dniowego terminu na złożenie prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, to pomimo nieprawidłowej argumentacji przedstawionej przez Kolegium w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji rozstrzygnięcie tego organu, polegające na odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania jest prawidłowe.
Podnoszone w skardze okoliczności, wedle których prowadzenie swoich spraw (w tym dostęp do swojego ePUAP-u) skarżący powierzył, innej osobie tj. partnerce swego ojca, pozostają bez znaczenia dla ustalenia daty, w której uzyskał on informację o uchybieniu terminu. Data doręczenia tej informacji wynika ze wskazanego powyżej Urzędowego Poświadczenia Doręczenia. Podważanie tej daty wymaga przedstawienia przeciwdowodu. Nie wystarcza w tym zakresie nawet uprawdopodobnienie. Tą ostatnią, łatwiejszą i mniej sformalizowaną formę wykazania zaistnienia istotnych w sprawie okoliczności faktycznych ustawodawca przewidział w odniesieniu do braku winy w uchybieniu terminu. Aby skorzystać z możliwości przywrócenia terminu, o której mowa w art. 58 § 1 k.p.a. osoba zainteresowana nie musi udowadniać braku swojej winy lecz wystarczy, że brak takiej winy uprawdopodobni. Jednak tych złagodzonych wymagań nie można już przenosić na wymóg wykazania daty powzięcia informacji o uchybieniu terminu, w sytuacji, w której to właśnie ta data, a nie data ustania przeszkody do dokonania określonej czynności procesowej, wyznaczać ma początek biegu 7 dniowego terminu na wniesienie prośby o przywrócenie terminu. Tymczasem strona skarżąca nie przedstawiła w tym zakresie żadnych dowodów, ograniczając się jedynie do podniesienia twierdzeń sprowadzających się do tego, że skarżący jest osobą nieporadną. Z uzasadnienia skargi wynika, że skarżący zdał się na inną osobę i nie był zorientowany co dzieje się w jego sprawie. We wniosku o przywrócenie terminu ograniczył się zaś do wskazania, że informacje o uchybieniu terminu uzyskał od parterki ojca w dniu 7 kwietnia 2023r. Jednak, zdaniem Sądu, wobec braku dowodu potwierdzającego wskazaną tutaj okoliczność, nie daje to podstaw do obalenia dowodu w postaci wskazanego powyżej Urzędowe Poświadczenia Doręczenia i wynikającej z niego daty powzięcia informacji o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.
Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że uchybienie terminu będzie mogło być uznane za niezawinione, jeśli doszło do niego na skutek przeszkód nie do przezwyciężenia. Przeszkody te muszą mieć charakter zewnętrzny i obiektywny, a brak winy w uchybieniu terminu można uznać tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Strona musi więc uwiarygodnić swą staranność, jak również fakt, że przeszkoda, która spowodowała niedotrzymanie terminu była od niej niezależna i niemożliwa do przezwyciężenia. Okoliczności faktyczne przywołane we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, nie noszą cech takiej przeszkody. Okoliczność, że skarżący legitymuje się orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS, z którego wynika niezdolność do samodzielnej egzystencji do 31 maja 2027 r. nie oznacza jeszcze, że nie jest on w stanie kierować swoim postępowaniem, w stopniu uzasadniającym jego ubezwłasnowolnienie całkowite (art. 13 § 1 kodeksu cywilnego) ani, że jest mu potrzebna pomoc do prowadzenia jego spraw, w stopniu, który uzasadniałby jego ubezwłasnowolnienie częściowe (art. 16 § 1 kodeksu cywilnego). Zwłaszcza, że skarżący był w stanie udzielić pełnomocnictwa procesowego fachowemu pełnomocnikowi, będącemu adwokatem (własnoręczny podpis skarżącego znajduje się pod załączonym do skargi pełnomocnictwem procesowym), a wcześniej sam złożył prośbę o przywrócenie terminu (prośba z 13 kwietnia 2023 r. złożona za pomocą ePUAP-u). Nie można przecież zakładać, że pełnomocnik ten zgodziłby się na udzielenie mu pełnomocnictwa i podjął się prowadzenia sprawy osoby, co do której miałby wiedzę, że zachodzą po jej stronie przesłanki do ubezwłasnowolniania całkowitego lub choćby częściowego. Zwłaszcza, że w skardze zaakcentowano, że skarżący nie jest osobą ubezwłasnowolnioną. Okoliczność, że skarżący wymaga pomocy osób trzecich "zarówno w czynnościach fizycznych jak i umysłowych" nie może być utożsamiana z istnieniem po jego stronie przeszkód do wniesienia odwołania niemożliwych do przezwyciężenia. Załączenie orzeczenia lekarza orzecznika ZUS o podanej powyżej treści, nie spełnia więc wymogu uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu.
W ocenie Sądu we wniosku o przywrócenie terminu nie uprawdopodobniono także braku winy w niedochowaniu terminu przez partnerkę ojca skarżącego. Gdyby nawet pominąć to, że skarżący nie udzielił jej pełnomocnictwa do działania w jego imieniu, ani to, że nie łączył go z nią jakikolwiek inny stosunek prawny, pozwalający jej na podejmowanie działań ze skutkiem dla skarżącego, to przedstawienie zaświadczenia lekarskiego bez daty, z którego wynika, że jest ona leczona w Poradni Zdrowia Psychicznego, wymaga kontynuacji terapii oraz, że rozpoznano u niej nawracające zaburzenie depresyjne, nie spełnia wymogu prawdopodobnienia braku winy w niedochowaniu terminu. Gdyby bowiem przyjąć, że właśnie ta osoba, a nie skarżący odbierała za pośrednictwem ePUAP-u, kierowaną do skarżącego korespondencję, to nie sposób zakładać, że osoba zdolna do tego, aby zalogować się do systemu nie była w stanie zrozumieć, że odwołanie skarżącego zostało uznane przez organ za wniesione po terminie.
Przede wszystkim jednak nie można tracić z pola widzenia faktu, że odwołanie zostało złożone w dniu 10 lutego 2023 r. W dacie tej nie istniały już więc niemożliwe do przezwyciężenia przeszkody do jego wniesienia, a ewentualne trudności w tym zakresie zostały przezwyciężone. W przeciwnym bowiem razie odwołanie w tej dacie nie zostałoby w ogóle wniesione. Uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu mogło dotyczyć wyłącznie okresu przypadającego do tej daty. Wszelkie przeszkody w podejmowaniu działań procesowych po tej dacie nie mogły mieć już znaczenia dla oceny spełnienia przesłanki braku winy w uchybieniu terminu.
W świetle dotychczasowych rozważań w sprawie nie ulega wątpliwości, że prośba skarżącego o przywrócenie terminu została złożony po upływie 7 dniowego, nieprzywracalnego terminu wynikającego z art. 58 § 2 k.p.a. Nie sposób przy tym przyjąć, aby bieg tego terminu rozpoczął się w innej dacie, niż wynika to, ze znajdującego się w aktach sprawy Urzędowego Poświadczenia Doręczenia (UPD) dotyczącego przesłanego do wiadomości skarżącego pisma organu I instancji z dnia 13 lutego 2023 r. (karta 47 akt administracyjnych organu I instancji). Już z tego powodu odmowa przez Kolegium przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od wskazanej na wstępie decyzji jest prawidłowa. Dodatkowo gdyby nawet przyjąć, że treść pisma z 13 lutego 2023 r. była z jakichkolwiek względów niezrozumiała dla skarżącego, to należy wskazać, że w dniu 22 marca 2023 r. doręczono mu postanowienie Kolegium z dnia 20 marca 2023 r. stwierdzające uchybienie terminu do wniesienie odwołania (Urzędowe Poświadczenie Doręczenia w aktach Kolegium). W każdym więc z tych przypadków złożona dopiero w dniu 13 kwietnia 2023 r. prośba o przywrócenie terminu powinna zostać uznana za spóźnioną (przekroczenie terminu z art. 58 § 2 k.p.a., nie podlegającego przywróceniu – zgodnie z art. 58 § 3 k.p.a.).
Mając powyższe na uwadze należało uznać, że Kolegium prawidłowo orzekło o odmowie przywrócenia terminu. Z tego względu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach nie znalazł podstaw do stwierdzenia naruszenia prawa i skargę oddalił jako nieuzasadnioną na podstawie art. 151 p.p.s.a w zw. z art. 145 § 1 p.p.s.a.
Rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym nastąpiło zgodnie z art. 119 pkt 3 i art. 120 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło