III OSK 88/23

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-07-16

Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Przemysław Szustakiewicz, Hanna Knysiak - Sudyka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pismo organu informujące o braku posiadania żądanej informacji publicznej, zamiast wydania decyzji administracyjnej, może być uznane za decyzję administracyjną, od której przysługuje odwołanie?
Ratio decidendi
Pismo organu informujące o braku posiadania żądanej informacji publicznej, w sytuacji gdy nie zawiera ono rozstrzygnięcia co do istoty sprawy administracyjnej, nie może być uznane za decyzję administracyjną. Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie kreuje sprawy o dostęp do informacji jako sprawy administracyjnej załatwianej w drodze decyzji, a w przypadku braku posiadania informacji, prawidłową reakcją organu jest zwykłe pismo informujące o przyczynach nieuwzględnienia wniosku. Kontrola prawidłowości działania organu w takiej sytuacji następuje w drodze skargi na bezczynność.
Stan faktyczny
A.S. zwrócił się do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku o udostępnienie informacji dotyczących pracodawców, którzy zgłaszali wypadki przy pracy w latach 2010-2021. Organ poinformował, że nie posiada opracowanego dokumentu i nie może udostępnić informacji w żądanej formie, wskazując na możliwość uzyskania danych ze sprawozdań Głównego Inspektora Pracy. A.S. wniósł odwołanie od tego pisma, uznając je za decyzję odmawiającą udostępnienia informacji. Główny Inspektor Pracy stwierdził niedopuszczalność odwołania. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę A.S. na postanowienie Głównego Inspektora Pracy. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną A.S.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną i zasądzono od A.S. na rzecz Głównego Inspektora Pracy kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca Sędzia NSA Tamara Dziełakowska (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędzia del. WSA Hanna Knysiak - Sudyka po rozpoznaniu w dniu 16 lipca 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A.S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2022 r., sygn. akt II SA/Wa 3963/21 w sprawie ze skargi A.S. na postanowienie Głównego Inspektora Pracy z dnia 23 września 2021 r., nr GIP-GPP.0142.63.2021.5 w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności odwołania 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od A.S. na rzecz Głównego Inspektora Pracy kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. A.S. wnioskiem z 16 sierpnia 2021 r., powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej, zwrócił się do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku o udostępnienie informacji "dotyczącej pracodawców, objętych zakresem właściwości miejscowej tutejszego Okręgowego Inspektoratu Pracy, którzy w latach 2010-2021 dokonali zawiadomienia o śmiertelnym, ciężkim lub zbiorowym wypadku przy pracy oraz o każdym innym wypadku, który wywołał wymienione skutki, mającym związek z pracą, jeżeli mógł być uznany za wypadek przy pracy, a także o łącznej liczbie dokonanych przez każdego z nich zawiadomień w ww. okresie oraz liczbie zatrudnianych pracowników". Określił, że informacja powinna obejmować: nazwę pracodawcy, jego nr NIP, łączną liczbę dokonanych przez każdego z nich zawiadomień w ww. okresie z podziałem na poszczególne lata oraz liczbę zatrudnianych pracowników lub określenie wielkości pracodawcy według klasyfikacji Państwowej Inspekcji Pracy. Pismem z 30 sierpnia 2021 r. Starszy inspektor pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku poinformowała skarżącego, że nie ma możliwości udostępnienia żądanej informacji, bowiem w przedmiotowej jednostce nie opracowano dokumentu obejmującego zakres odpowiadający treści wniosku, a art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2020 r. poz. 2176 ze zm.), dalej jako u.d.i.p., stanowi że udostępnić można jedynie informację, która znajduje się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego. Dodatkowo, odwołując się do orzecznictwa sądowoadministracyjnego, wyjaśniono, że żądana informacja mogłaby zostać udostępniona wyłącznie jako informacja przetworzona w postaci specjalnie opracowanej dokumentacji, w przypadku wykazania, że jej udostępnienie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. W piśmie poinformowano także, że informacje statystyczne za ubiegłe lata zamieszczone są w sprawozdaniach Głównego Inspektora Pracy z działalności Państwowej Inspekcji Pracy, które są publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej oraz na stronach internetowych organów i podano adresy tych stron. Wyjaśniono, że zgodnie z art. 10 ust. 1 u.d.i.p. umieszczenie informacji publicznej w BIP wyłącza obowiązek ponownego jej udostępnienia w trybie wnioskowym. Wnioskodawca, uznając, że powyższe pismo stanowi decyzję administracyjną odmawiającą udostępnienia informacji publicznej, wskazując na przepisy art. 127 § 1 i § 2 w zw. z art. 129 § 1 i § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735), dalej jako k.p.a. w zw. z art. 16 ust. 1 i 2 u.d.i.p., wniósł odwołanie, żądając jej uchylenia i orzeczenia co do istoty sprawy, ewentualnie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Postanowieniem z [...] września 2021 r. Główny Inspektor Pracy na podstawie art. 134 k.p.a. stwierdził niedopuszczalność odwołania. W uzasadnieniu wyjaśnił, że analiza dokumentacji wskazuje, że strona kwestionuje pismo pracownika Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku z 30 sierpnia 2021 r. stanowiące odpowiedź na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Wobec tego, że sprawa nie podlegała załatwieniu decyzją administracyjną należało stwierdzić niedopuszczalność odwołania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 15 września 2022 r. (sygn. akt II SA/Wa 3963/21) na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329), dalej jako P.p.s.a., oddalił skargę skarżącego. Jak wynika z uzasadnienia tego orzeczenia Sąd pierwszej instancji, podzielając poglądy piśmiennictwa i judykatury co do możliwości uznania zwykłego pisma organu za decyzję administracyjną ocenił, że pismu wystosowanemu do skarżącego w odpowiedzi na jego wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie można przypisać cech decyzji administracyjnej w rozumieniu art. 104 i art. 107 § 1 k.p.a. w zw. z art. 16 ust. 1 i 2 u.d.i.p. Zdaniem Sądu nie zawiera ono rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, którego podstawę stanowiłyby przepisy prawa materialnego, jak też nie zawiera prawidłowego oznaczenia organu administracji publicznej jakim jest Okręgowy Inspektor Pracy w Gdańsku stosownie do art. 17 pkt 2 w zw. z art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz. U. z 2019, poz. 1251 ze zm.), dalej: p.i.p. W piśmie wskazany został bowiem okręgowy inspektorat pracy, tj. jednostka organizacyjna Państwowej Inspekcji Pracy (art. 3 ust. 1 p.i.p.) oraz urząd, przy pomocy którego okręgowy inspektor pracy wykonuje swoje zadania (art. 19 ust. 2 p.i.p.). Z pisma nie wynika też, aby pracownik, który je podpisał posiadał upoważnienie udzielone w trybie art. 268a k.p.a. Na zakończenie Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że nie rozstrzygał czy wniosek skarżącego o udostępnienie informacji publicznej został prawidłowo rozpoznany, gdyż jego ocenie podlegało wyłącznie postanowienie o stwierdzeniu niedopuszczalności odwołania. Wskazując na orzecznictwo sądowoadministracyjne wskazał, że w każdym przypadku, gdy organ administracji publicznej nie podejmuje żadnych działań w celu rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej ("milczy" wobec wniosku strony), jak i w przypadku gdy organ wprawdzie podejmuje pewne działania, jednakże – w ocenie wnioskodawcy – nie odpowiadają one prawidłowej formie określonej w ustawie o dostępie do informacji publicznej (w szczególności przez udostępnienie żądanej informacji, wydanie decyzji odmawiającej udostępnienia informacji publicznej albo decyzji umarzającej postępowanie), to wnioskodawcy przysługuje skarga do sądu administracyjnego na bezczynność organu. W rozpoznawanej sprawie jednak skarżący z takiej możliwości nie skorzystał. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku skarżący zarzucił: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 151 P.p.s.a. w zw. z art. art. 16 ust. 1 i 2 u.d.i.p., poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że organ administracyjny może odmówić udzielenia informacji publicznej w innej formie, aniżeli poprzez wydanie decyzji administracyjnej, podczas gdy ustawodawca nie przewidział takiego rozwiązania, w szczególności poprzez wydanie nieokreślonego rozstrzygnięcia, od którego stronie nie przysługuje odwołanie, b) art. 151 P.p.s.a. w zw. z art. 18 ust. 1 pkt 2 p.i.p., poprzez jego niezastosowanie i utrzymanie w mocy postanowienia Głównego Inspektora Pracy stwierdzającego niedopuszczalność odwołania, pomimo ustawowego obowiązku organu drugiej instancji w przedmiocie rozpoznania odwołania od decyzji administracyjnej organu pierwszej instancji, 2) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 151 P.p.s.a. w zw. z art. 134 k.p.a., poprzez utrzymanie w mocy postanowienia Głównego Inspektora Pracy stwierdzającego niedopuszczalność odwołania od rozstrzygnięcia Okręgowego Inspektora Pracy w Gdańsku, podczas gdy zawiera ono wszystkie niezbędne elementy do uznania, że stanowi ono w istocie decyzję administracyjną, od której przysługuje odwołanie do organu administracyjnego wyższego stopnia, b) art. 151 P.p.s.a w zw. z art. 127 § 1 k.p.a., poprzez utrzymanie w mocy postanowienia Głównego Inspektora Pracy stwierdzającego niedopuszczalność odwołania od decyzji Okręgowego Inspektora Pracy w Gdańsku, podczas gdy od decyzji wydanej w pierwszej instancji, stronie przysługuje odwołanie do organu administracyjnego wyższego stopnia, c) art. 151 P.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyczerpujące rozpatrzenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, skutkujące przyjęciem, że rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji nie stanowiło decyzji administracyjnej, od której skarżącemu przysługuje odwołanie. W oparciu o ww. podstawy skargi kasacyjnej skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania i zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu podstaw skarżący szeroko przedstawił poglądy prawne dotyczące uznania pisma za decyzję administracyjną. Podkreślił, że wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji z pisma organu stanowiącego odpowiedź na jego wniosek wprost wynika odmowa udzielenia informacji publicznej, a zatem pismo to zawiera rozstrzygnięcie sprawy co do jej istoty. Podkreślił, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie przewiduje żadnej innej formy zakończenia postępowania administracyjnego zakończonego odmową udzielenia informacji publicznej, aniżeli poprzez wydanie decyzji administracyjnej. Zwrócił uwagę, że wniosek o udostępnienie informacji publicznej z założenia wywołuje skutek dość zerojedynkowy. W jego wyniku bowiem, wnioskodawca powinien bądź uzyskać informację publiczną, której udostępnienia się domagał, bądź nie uzyskiwać jej wcale, co następuje w drodze odmowy organu administracji. Skoro bezspornym jest fakt, że wnioskowana informacja stanowiła informację publiczną i wnioskodawca w dalszym ciągu, pomimo przeszło rocznego postępowania w tym przedmiocie, w dalszym ciągu nie jest w jej posiadaniu to, jak podkreślił skarżący, nie powinno ulegać niczyjej wątpliwości, że organ I instancji odmówił jej udzielenia. Odnosząc się zaś do twierdzeń Sądu o braku upoważnienia Starszego inspektora pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku do wydawania decyzji administracyjnej skarżący stwierdził, że "domniemanie prawidłowości decyzji prowadzi do przekonania, że był on w istocie upoważniony do wydania decyzji w imieniu organu administracyjnego". Na zakończenie skarżący wskazał, że cztery Okręgowe Inspektoraty Pracy, rozpoznając wnioski skarżącego o udostępnienie informacji publicznej w tożsamych sprawach wydały typowe decyzje administracyjne. Niezrozumiałe jest zatem traktowanie tych czterech decyzji administracyjnych jako jednostronnych aktów o charakterze władczym, a rozstrzygnięcia pozostałych organów jako bliżej niezidentyfikowane pisma, pomimo że ich treść i skutek jaki wywołują – nieudzielanie informacji publicznej, pozostają takie same we wszystkich sprawach. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o oddalenie skargi i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego jednocześnie podzielając stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna. Wszystkie jej podstawy opierają się bowiem na wadliwym założeniu, że opisane na wstępie niniejszego uzasadnienia pismo Starszego inspektora pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku z 30 sierpnia 2021 r. jest decyzją administracyjną w rozumieniu art. 104 i 107 § 1 k.p.a. Przy czym zastrzec należy, że w sprawie nie ma sporu prawnego dotyczącego rozumienia pojęcia decyzji administracyjnej. Żadnych wątpliwości co do prawidłowości nie wywołują również poglądy prawne powołane zarówno przez Sąd pierwszej instancji, jak i skarżącego, a dotyczące możliwości potraktowania zwykłego pisma organu skierowanego do jednostki za decyzję administracyjną. Spór dotyczy wyłącznie tego czy w świetle tych poglądów ww. dokument ma cechy wskazanego rozstrzygnięcia. I tak, na wstępie dla porządku wyjaśnić należy, że decyzją administracyjną (w znaczeniu materialnym) jest kwalifikowany akt administracyjny, stanowiący przejaw woli organu administracyjnego, wydany na podstawie powszechnie obowiązującego prawa administracyjnego, o charakterze władczym i zewnętrznym, rozstrzygający konkretną sprawę, konkretnie określonej jednostki w postępowaniu unormowanym przez przepisy proceduralne. W znaczeniu procesowym decyzja odnosi się do postępowania administracyjnego, kończy dane postępowanie i rozstrzyga sprawę co do jej istoty. Decyzjami są te akty, które zostały wydane w postępowaniu uregulowanym przepisami k.p.a. i odpowiadają, co do formy, wymogom określonym w art. 107 § 1 k.p.a. Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądowym zaakceptowany został pogląd, że o tym czy dany akt jest decyzją, czy też nie, nie przesądza jego nazwa, lecz charakter sprawy oraz treść przepisu będącego podstawą działania organu załatwiającego tę sprawę (wyrok NSA z 20 lipca 1981 r., SA 1163/81 z aprobującą glosą J. Borkowskiego, OSP z 1982 r., z. 9, p. 169, wyrok NSA z 6 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2436/12, postanowienie NSA z 23 lutego 2021 r., sygn. akt III OSK 3739/21, wyrok NSA z 25 marca 2022 r., sygn. akt III OSK 2585/21, postanowienie NSA z 5 września 2023 r., sygn. akt III OSK 1460/23 – dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na www.cbois.nsa.gov.pl). W związku z tym, jak prawidłowo wywodzi skarżący, decyzją administracyjną może być pismo tak nienazwane, pod warunkiem jednak, że zawiera pewne konieczne dla istnienia tego aktu elementy charakteryzujące decyzję stosownie do art. 107 § 1 k.p.a. Do tych niezbędnych elementów, jak wynika z orzecznictwa sądowoadministracyjnego przywołanego szeroko w skardze kasacyjnej, zalicza się: oznaczenie organu, wskazanie adresata, podpis oraz rozstrzygnięcie. Kwestia ta w rozpoznawanej sprawie także nie budziła wątpliwości. Wbrew jednak stanowisku skarżącego, właśnie tego ostatniego koniecznego elementu decyzji tj. rozstrzygnięcia nie zawiera pismo z 30 sierpnia 2021 r. skierowane do skarżącego w odpowiedzi na jego wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Rozstrzygnięcie, o którym mowa w art. 107 § 1 k.p.a., oznacza bowiem wiążące ustalenie konsekwencji stosowanego przepisu prawa materialnego, a to oznacza, że musi ono odnosić się do "sprawy administracyjnej", a nie jakiegokolwiek innego wniosku nie skutkującego uruchomieniem postępowania administracyjnego. Zasadniczym warunkiem potraktowania pisma jak decyzji jest przede wszystkim załatwienie nim sprawy administracyjnej. Istotę sprawy administracyjnej określa natomiast art. 1 pkt 1 k.p.a., warunkując jej byt od działania właściwego organu uprawnionego do wydania decyzji, której adresatem jest konkretna strona, w oparciu o przepisy materialne, w sprawie indywidualnej. Decyzją zatem może być tylko takie pismo, które stosownie do art. 104 § 1 i § 2 k.p.a. załatwia jakąś sprawę administracyjną, rozstrzygając ją co do istoty. Zauważyć należy, że prezentowane poglądy prawne dotyczące możliwości uznania zwykłego pisma za decyzję administracyjną pod warunkiem posiadania przez nie ww. niezbędnych cech decyzji ukształtowały się na przykładach typowych spraw administracyjnych, o których mowa w art. 1 pkt 1 k.p.a., w których wniosek strony skierowany do organu sam w sobie wszczyna jurysdykcyjne postępowanie administracyjne (por. art. 61 § 1 i § 3 k.p.a.). Żądanie strony dotyczące przyznania jej przez organ określonego uprawnienia możliwego do uzyskania wyłącznie w drodze decyzji administracyjnej skutkuje przyjęciem, że pismo organu odmawiające, czy to wprost czy niekiedy także i w dorozumiany sposób, jest decyzją administracyjną. Zawiera ono bowiem rozstrzygnięcie co do istoty sprawy administracyjnej w rozumieniu art. 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 104 § 1 i § 2 k.p.a. Powyższe dostatecznie wyjaśnia, dlaczego ww. poglądy prawne nie mogą być w prosty sposób przeniesione na grunt ustawy o dostępie do informacji publicznej, a zatem i rozpoznawanej sprawy. Ustawa ta bowiem – z racji swojego przedmiotu – nie kreuje sprawy o dostęp do informacji publicznej jako sprawy administracyjnej załatwianej - co do istoty - w drodze decyzji administracyjnej. Ustawa określa w kompleksowy w zasadzie sposób zasady i tryb udostępniania informacji publicznej. Co istotne, wniosek o udostępnienie informacji, o którym mowa w art. 10 ust. 1 tej ustawy, nie jest wnioskiem wszczynającym postępowanie administracyjne prowadzone w oparciu o przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, który powinien być rozpatrzony decyzją administracyjną. Gdyby tak było, to rzeczywiście, tak jak twierdzi skarżący, każde pismo organu, z którego wynikałaby wola nieudostępnienia informacji – bez względu na podane przyczyny - zawierałoby "rozstrzygnięcie sprawy administracyjnej" jako niezbędny element decyzji. I nie ma większego znaczenia, że w sprawie dostępu do informacji publicznej pozytywne rozpatrzenie wniosku nie wymaga decyzji i następuje w drodze tak zwanej czynności materialno - technicznej. Większe znaczenie ma natomiast to, że na tle ustawy o dostępie do informacji publicznej nie każda wskazana przez podmiot zobowiązany przyczyna nieudostępnienia informacji wymaga formy decyzji administracyjnej. Przykładowo: wniosek może nie dotyczyć informacji o charakterze publicznej, organ może nie być w jej posiadaniu, może chodzić o informację udostępnioną w Biuletynie Informacji Publicznej bądź w portalu danych, żądana informacja jest dostępna w szczególnym trybie, a także wiele innych. W orzecznictwie wyjaśniono, że w takich przypadkach organ nie ma podstaw do wydawania decyzji administracyjnych, o której mowa w art. 16 ust. 1 u.i.d.p., a prawidłową jego reakcją jest poinformowanie wnioskodawcy o przyczynie nieuwzględnienia wniosku właśnie w drodze zwykłego pisma. A zatem pismo organu (także podpisane przez pracownika upoważnionego do wydawania decyzji administracyjnych) informujące o powodach nieuwzględnienia wniosku złożonego z powołaniem się na przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej niekiedy także rozstrzyga (w sensie potocznym) zgłoszone żądanie. Kontrola prawidłowości działania organu w takiej sytuacji, jak prawidłowo wyjaśnił Sąd pierwszej instancji, przeprowadzana jest w następstwie skargi na bezczynność i jej uwzględnienie przesądza zarówno o publicznym charakterze żądanej informacji i potrzebie działania organu "zerojedynkowego", jak ujął to skarżący, tj. potrzebie albo udostępnienia informacji w drodze czynności materialno-technicznej, albo wydania decyzji administracyjnej o odmowie jej udostępnienia. A zatem forma pisma jest stosowana w sprawach z zakresu dostępu do informacji publicznej, pomimo że nie jest ona wprost przewidziana w ustawie. Powyższe nie oznacza, że na gruncie ustawy o dostępie do informacji poglądy prawne uznające pismo organu za decyzję administracyjną nigdy nie znajdą zastosowania. Można je jednak odnieść wyłącznie do pisma organu, w którym odmowa dostępu do informacji publicznej zostanie umotywowana przesłankami wskazanymi w art. 5 ust. 1 i ust. 2 lub art. 14 ust. 2 ustawy - pod warunkiem oczywiście spełniania pozostałych niezbędnych cech decyzji. Związane jest to z treścią art. 16 ust. 2 ustawy, w którym zawarto bardzo wąskie odesłanie do stosowania kodeksu postępowania administracyjnego. Odesłanie to bowiem nie dotyczy ani "postępowania w sprawie udzielenia informacji publicznej" czy też "w sprawach z zakresu informacji publicznej", lecz ograniczone jest "do decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej oraz umorzenia postępowania o udostępnienie informacji w przypadku określonym w art. 14 ust. 2" (por. art. 16 ust. 1 i 2 ustawy). W świetle powyższego należało uznać, że Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że pismu organu z 30 sierpnia 2021 r. nie można było przypisać cech decyzji administracyjnej przede wszystkim ze względu na brak w nim "rozstrzygnięcia" sprawy. Wyjaśnić też należy, że rozstrzygnięcie, określane inaczej jako osnowa lub sentencja decyzji (art. 107 § 1 pkt 5 k.p.a.) jest jej kwintesencją. Wyraża ono rezultat stosowania normy prawa materialnego do konkretnego przypadku w kontekście określonych okoliczności faktycznych i materiału dowodowego. Rozstrzygnięcia sprawy nie można domniemywać ani wyprowadzać z treści uzasadnienia decyzji, albowiem powinno być ono wyrażone expressis verbis w osnowie (sentencji) decyzji, musi być ono jednoznaczne i nie budzić jakichkolwiek wątpliwości. Wypełnienie przez organ dyspozycji art. 107 § 1 pkt 5 k.p.a. nastąpi tylko i wyłącznie wtedy, gdy rozstrzygnięcie to zostanie sformułowane w sposób kategoryczny co do zawartego tam władczego uregulowania przez organ sytuacji prawnej strony. Takiego władczego uregulowania brak jest w piśmie organu z 30 sierpnia 2021 r., które w istocie ma charakter informacyjny i z jego treści wynika, że "w jednostce nie opracowano dokumentu obejmującego zakres odpowiadający treści przedmiotowego wniosku". Nie można zatem uznać, że jest to decyzja o odmowie udostępnienia informacji publicznej albo o umorzeniu postępowania. Odnosząc się do twierdzeń skarżącego, że cztery inspektoraty pracy w kraju wydały typowe decyzje administracyjne w rozpoznaniu tożsamych jego wniosków o udostępnienie informacji publicznej jak w niniejszej sprawie należy wyjaśnić, że okoliczność ta nie miała w sprawie żadnego znaczenia, w szczególności nie mogła ani przesądzić, ani nawet wpłynąć na ocenę charakteru otrzymanego przez skarżącego pisma. Co więcej, to przyjęta przez organy różna forma załatwienia tożsamych wniosków powinna odpowiednio determinować działania skarżącego. Odwołanie służy od decyzji administracyjnej (art. 127 § 1 k.p.a.), zaś w przypadku jej niewydania stronie przysługuje prawo do wniesienia skargi na bezczynność stosownie do art. 3 § 2 pkt 8 P.p.s.a. Z tych względów, nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej, także z przyczyn branych pod uwagę z urzędu (art. 183 § 2 P.p.s.a. i art. 189 P.p.s.a.) orzeczono o jej oddaleniu stosownie do art. 184 P.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło