II SA/Go 114/24

WyrokWSA w Gorzowie Wielkopolskim2024-05-22

Skład orzekający: Krzysztof Dziedzic, Jacek Jaśkiewicz, Kamila Karwatowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy brak znajomości języka polskiego i siedziba poza granicami kraju mogą stanowić podstawę do przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy administracyjnej, jeśli strona nie ustanowiła pełnomocnika do doręczeń w Polsce?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że brak znajomości języka polskiego i siedziba poza granicami kraju nie stanowią przeszkody nie do przezwyciężenia, która uzasadniałaby przywrócenie terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Strona, jako profesjonalista na rynku lotniczym, powinna była podjąć odpowiednie kroki w celu zabezpieczenia swoich interesów, w tym ustanowić pełnomocnika do doręczeń w Polsce, o czym była wielokrotnie pouczana. Uchybienie terminu nastąpiło z winy strony.
Stan faktyczny
Komendant Straży Granicznej wszczął postępowanie administracyjne wobec przewoźnika lotniczego G.H. S.A. z powodu niedopełnienia obowiązków dotyczących przetwarzania danych pasażerów. Po wydaniu decyzji nakładającej karę pieniężną, strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, powołując się na barierę językową i brak siedziby w Polsce. Organ odmówił przywrócenia terminu, uznając, że uchybienie nastąpiło z winy strony. Skarga strony do WSA została oddalona.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w składzie: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Dziedzic (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jacek Jaśkiewicz Asesor WSA Kamila Karwatowicz po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 maja 2024 r. sprawy ze skargi G.H. S.A. w [...] na postanowienie Komendanta [...] Oddziału Straży Granicznej z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu oddala skargę. Komendant [...] Oddziału Granicznej w dniu [...] r. wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w związku z niedopełnieniem przez przewoźnika lotniczego G.H. A.S. obowiązków określonych w art. 6 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 9 maja 2018 r. o przetwarzaniu danych dotyczących przelotu pasażera (Dz. U. z 2022 r. poz. 1441, dalej: u.p.d.p.). Zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego zostało skutecznie doręczone stronie w dniu [...] r. W wyniku prowadzonego postępowania organ decyzją z dnia [...] r., nr [...] umorzył postępowanie w części dotyczącej naruszenia przez przewoźnika obowiązku określonego w art. 6 ust. 1 pkt 1 u.p.d.p., natomiast za niedopełnienie obowiązku określonego w art. 6 ust. 1 pkt 2 u.p.d.p. nałożył na stronę administracyjną karę pieniężną w wysokości 20 000 zł. W dniu [...] r. wpłynął do organu wniosek o przywrócenie terminu wraz z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej wydaniem decyzji nakładającej karę. Postanowieniem z dnia [...] r., nr [...] organ odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją nakładającą karę nr [...] z [...] r. W uzasadnieniu postanowienia organ zaznaczył, że art. 40 § 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r., poz. 775, ze zm., dalej: k.p.a.) wskazuje, iż strona, która nie ma miejsca zamieszkania lub zwykłego pobytu albo siedziby w Rzeczypospolitej Polskiej, innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej albo państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, jeżeli nie ustanowiła pełnomocnika do prowadzenia sprawy zamieszkałego w Rzeczypospolitej Polskiej i nie działa za pośrednictwem konsula Rzeczypospolitej Polskiej, jest obowiązana wskazać w Rzeczypospolitej Polskiej pełnomocnika do doręczeń, chyba że doręczenie następuje usługą rejestrowanego doręczenia elektronicznego. W ocenie organu strona nie wywiązała się z powyższego obowiązku, mimo że była o nim wielokrotnie pouczana (m.in. w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania doręczonym w dniu [...] r. oraz w korespondencji elektronicznej z dnia [...] r. na adres e-mail [...]). Natomiast zgodnie z art. 40 § 5 k.p.a., w razie niewskazania pełnomocnika do doręczeń przeznaczone dla tej strony pisma pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia. Stronę należy o tym pouczyć przy pierwszym doręczeniu. Strona powinna być również pouczona o możliwości złożenia odpowiedzi na pismo wszczynające postępowanie i wyjaśnień na piśmie oraz o tym, kto może być ustanowiony pełnomocnikiem. Strona została pouczona o powyższym w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania z dnia [...] r. wysłanym za pośrednictwem Poczty Polskiej, które zostało stronie skutecznie doręczone w dniu [...] r. Ponadto w myśl art. 71 u.p.d.p. przewoźnikowi lotniczemu, który nie ma siedziby na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pisma doręcza się w postaci dokumentów elektronicznych, za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2020 r., poz. 544), na adres wskazany zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 7. Organ wysłał stronie z adresu e-mail: [...] wszystkie pisma (wraz z tymi pozostawianymi w aktach ze skutkiem doręczenia w myśl art. 40 § 5 k.p.a.) na wskazany przez stronę do Krajowej Jednostki do spraw Informacji o Pasażerach kontaktowy adres e-mail: [...]. W ocenie organu, z powyższego wynika, iż proces informowania przewoźnika o poszczególnych etapach postępowania był zgodny z obowiązującymi przepisami i wyglądał następująco: dnia [...] r. organ wysłał do strony drogą elektroniczną oraz pisemną zawiadomienie o wszczęciu postępowania (data skutecznego doręczenia ze zwrotnego potwierdzenia odbioru: [...] r.). Następnie [...] r. wysłano wezwanie do udzielenia informacji (w formie elektronicznej i pisemnej - data skutecznego odbioru przez stronę ze zwrotnego potwierdzenia odbioru [...] r.), na które, po upływie 14-dniowego terminu na udzielenie odpowiedzi, wpłynęła dnia [...] r. odpowiedź w języku angielskim, drogą elektroniczną z adresu e-mail: [...]. Powyższe fakty zdaniem organu potwierdzają, że pisma wystosowane przez organ zarówno w formie pisemnej jak i elektronicznej zostały doręczone stronie zlokalizowanej na terytorium kraju trzeciego, zatem strona miała dostęp do wszystkich pism sporządzanych przez organ. Ponadto strona miała możliwość tłumaczenia pism z języka polskiego, skoro zrozumiała pytania i udzieliła na nie odpowiedzi. W dobie powszechnego Internetu oraz dużej dostępności tłumaczy przysięgłych przetłumaczenie tekstu na język polski nie powinno stanowić problemu dla profesjonalnej firmy prowadzącej działalność gospodarczą na arenie międzynarodowej. Organ w odpowiedzi z dnia [...] r. zaznaczył, że informacje winny być przekazane organowi w wersji listownej przesyłką pocztową na adres wskazany w wezwaniu o udzielenie informacji. Ponadto organ pouczył stronę o obowiązującym art. 40 § 2, 4 i 5 k.p.a. w zw. z art. 158 ustawy z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 569, ze zm.), opisał co oznaczają niniejsze artykuły oraz widząc, że strona posługuje się językiem angielskim, załączył tłumaczenie na język angielski, co wynikało tylko i wyłącznie z dobrej woli organu. Wobec tego – zdaniem organu - tłumaczenia strony, że nie miała wiedzy o tym, czego się od niej wymaga - są bezzasadne. Ponadto w niniejszej konwersacji organ zaznaczył, iż wszelka dokumentacja powinna być w języku polskim, gdyż zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 7 października 1999 roku o języku polskim (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 672; dalej jako u.j.p.) oświadczenia woli, podania i inne pisma kierowane do organów, o których mowa w art. 4 u.j.p. składane są w języku polskim. Ponadto organ na końcu wspomnianej wiadomości elektronicznej z dnia [...] r. zawarł podsumowanie: "Reasumując Państwa odpowiedź powinna być przesłana do Organu w języku polskim. A także dodatkowo opatrzona podpisem, którego brakuje w roboczej konwersacji e-mail. Ponadto należałoby ustanowić pełnomocnika do doręczeń na terytorium RP.". Od dnia wystosowania maila aż do wydania decyzji administracyjnej nie było żadnej odpowiedzi od strony (ani w formie listownej, ani elektronicznej). Ponadto organ oświadczył, odnośnie stosowania języka polskiego w prowadzonej korespondencji z przewoźnikiem lotniczym, że należy mieć na uwadze treść artykułu 27 Konstytucji RP - językiem urzędowym w Rzeczypospolitej Polskiej jest język polski. Ta konstytucyjna zasada wprowadza obowiązek stosowania języka polskiego przy podejmowaniu czynności urzędowych przed wszystkimi organami państwa. Powtórzeniem konstytucyjnej zasady jest artykuł 4 u.j.p., a jej rozwinięciem unormowanie zawarte w artykule 5 ust. 1 tejże ustawy stanowiącym, że podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych w języku polskim. Zgodnie z powyższym organ posługiwał się w korespondencji językiem polskim. W zawiadomieniu o wszczęciu postępowania administracyjnego pouczył przewoźnika lotniczego, iż oświadczenia woli, podania i inne pisma kierowane do organów, o których mowa w art. 4 u.j.p. składane są w języku polskim. Następnie poinformował, iż podmioty wykonujące zdania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych oraz składają oświadczenia woli w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Dnia [...] r. wystosowano drogą elektroniczną do strony postanowienie o wyznaczeniu nowego terminu oraz pismo o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem przed wydaniem decyzji. Organ stwierdził, że w powyższej wiadomości e-mail oprócz załączonych pism podpisanych certyfikowanym podpisem kwalifikowanym, ponownie pouczył przewoźnika lotniczego o art. 40 § 4 k.p.a. Następnie, że w dniu [...] r. wysłano stronie na podstawie art. 71 u.p.d.p. drogą elektroniczną decyzję nakładającą karę. W ocenie organu z powyższego wynika, że strona otrzymała od organu liczne pisma, zarówno drogą elektroniczną, jak i w formie listownej za pośrednictwem Poczty Polskiej (zawiadomienie o wszczęciu postępowania, wezwanie o udzielenie informacji, które były skutecznie doręczone). Strona odniosła się jedynie (nie zachowując ustawowego terminu) do wezwania o udzielenie informacji. Na zadane pytania w języku polskim strona udzieliła odpowiedzi w języku angielskim, co świadczy o tym, że istniała możliwość zrozumienia treści w przedmiotowym języku. Zatem strona albo posiadała tłumacza, albo dokonała tego używając narzędzi elektronicznych do roboczego tłumaczenia tekstu typu Google Translator. Organ dołożył wszelkich starań, aby strona zrozumiała swoje położenie - w wiadomościach listownych i elektronicznych wielokrotnie pouczał o najważniejszych obowiązkach i prawach strony w niniejszym postępowaniu. Organ, wysyłając stronie pisma w języku polski postępował zgodnie z przepisami i w żadnym przypadku nie miał na celu utrudniania stronie udziału w przedmiotowym postępowaniu administracyjnym wszczętym wobec przewoźnika lotniczego. Organ wskazał, że strona, we wniosku o przywrócenie terminu powołuje się na artykuł 58 k.p.a. W ocenie organu strona nie uprawdopodobniła już pierwszej z przesłanek, tj. że uchybienie nastąpiło nie z jej winy. Przewoźnik lotniczy miał bardzo dużo czasu na znalezienie tłumacza lub zorganizowania innej formy tłumaczenia pism z języka polskiego. Już w pierwszym piśmie pouczenia wskazywały jakie kroki należy podjąć i jakie obowiązki spoczywają na stronie i jakie będą skutki, jeśli się z nich nie wywiąże. Nawet korzystając z internetowych narzędzi do tłumaczenia strona powinna mieć pewną wiedzę, co należy dalej zrobić i skontaktować się z profesjonalnym pełnomocnikiem celem dalszego prowadzenia sprawy w imieniu przewoźnika lotniczego. Ponadto niniejszą prośbę wniesiono wiele dni po zawartym w przepisach 7-dniowym przeznaczonym na to okresie, także druga przesłanka również nie ma w tym przypadku zastosowania. W opinii organu przywołana powyżej argumentacja w żaden sposób nie uprawdopodabnia twierdzenia pełnomocnika, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. Wszystkie wskazane bowiem przesłanki, w opinii organu, były skutkiem świadomych działań strony, która jako podmiot świadczący profesjonalne usługi na rynku przewozów lotniczych, winna dochować należytej staranności podejmując działania zmierzające do skorzystania z przysługujących jej w postępowaniu administracyjnym uprawnień. Odnośnie określenia braku winy strony w uchybieniu terminu, organ wskazał, że zastosował się w tym zakresie do stanowiska NSA, który w wyroku z dnia 20 września 2018 r., II OSK 2369/16, wskazał, że o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Organ ocenił tym samym, że żadna z powołanych przez pełnomocnika strony w piśmie z dnia [...] r. okoliczności nie stanowiła niemożliwej do przezwyciężenia, przy zachowaniu przez stronę należytej staranności w działaniu, przeszkody. Dalej organ stwierdził, że decyzję organu I Instancji (decyzja z dnia [...] r.) doręczono stronie [...] r. (przez pozostawienie jej w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia - art. 40 § 5 k.p.a. oraz wysłanie w tym dniu na adres mailowy: [...]), zatem już po ustaniu pandemii Covid-19, założyć należy, że strona miała wystarczające możliwości realizacji swych uprawień. Tymczasem, pomimo doręczenia jej w dniu [...] r. decyzji, strona dopiero [...] r. złożyła wniosek o przywrócenie terminu, a wraz z nim wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (czyli półtora miesiąca od dnia wydania i doręczenia decyzji). Powyższe w ocenie organu świadczy o braku należytej dbałości o własne sprawy. Nie sposób również przyjąć, że wniesienie w terminie środka odwoławczego od decyzji organu napotkało na niemożliwe do przezwyciężenia przez stronę ograniczenia. Nieznajomość języka polskiego przez stronę nie stanowiła, w ocenie organu, obiektywnie trudnej do przezwyciężenia przeszkody, zwłaszcza o charakterze nagłym. Przepisy wyraźnie wskazują, że w razie braku siedziby na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strona wyznacza pełnomocnika do doręczeń oraz że w razie braku jego wyznaczenia pisma pozostawiane są w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia (art. 40 § 5 k.p.a.), o czym była pouczona w skutecznie doręczonym zawiadomieniu o wszczęciu postępowania. Brak znajomości języka polskiego nie pozbawił skarżącej prawa do czynnego udziału w postępowaniu. Tym bardziej, że na skutek prawidłowego doręczenia zawiadomienia o wszczęciu postępowania miała świadomość toczącego się wobec niej postępowania administracyjnego. Organ zwrócił uwagę, że jakkolwiek na podstawie art. 9 k.p.a. organy administracji publicznej mają obowiązek należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego, to nie może to przybierać formy poradnictwa prawnego, jak oczekiwałaby tego skarżąca. Oprócz tego, organ nie wymagał od strony znajomości polskich przepisów - wszystkie podstawy prawne zawarte były w pouczeniu z zawiadomienia o wszczęciu postępowania z dnia [...] r., wystarczyło wykazać chęć współpracy i przetłumaczyć z języka polskiego dokument na dogodny dla przewoźnika język, aby zrozumieć treść. Udzielone pełnomocnictwo dla M.J. datowane dopiero na [...] r. świadczy o tym, że strona nie śpieszyła się ze znalezieniem rozwiązania problemu rzekomej bariery językowej. Wszystko wskazuje na to, że strona zignorowała postępowanie prowadzone przez organ. Przewoźnik lotniczy jako profesjonalista, winien zapewnić wszelkie środki które pozwolą na przewidzenie, uniknięcie bądź wyeliminowanie sytuacji mogących wpłynąć na nienależyte wykonanie działalności gospodarczej z zakresu przewozu pasażerów drogą lotniczą. Zawodowy charakter przedmiotowych usług należy wiązać również z posiadaniem odpowiednich procedur na wypadek pojawienia się przeszkód np. związanych z tłumaczeniem urzędowych pism. Jednocześnie brak winy występuje tylko w przypadku stwierdzenia takiej przeszkody nie do przezwyciężenia, która powodowała, że podjęcie czynności było niemożliwe. Nie można wywieść takiej przeszkody z uwagi na fakt, że w dniu [...] r. przewoźnik udzielił na wezwanie odpowiedzi drogą e-mailową w języku angielskim. Stąd należy wywnioskować, że trudność przetłumaczenia pism urzędowych kierowanych w języku polskim była do przezwyciężenia. Powyższe postanowienie stało się przedmiotem skargi strony złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. Zaskarżonemu postanowieniu skarżąca zarzuciła naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 58 k.p.a. przez jego błędną wykładnię skutkującą uznaniem, iż w niniejszej sprawie uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło z winy skarżącej oraz prośba o jego przywrócenie została wniesiona po terminie, podczas gdy w rzeczywistości skarżąca uchybiła terminowy nie ze swojej winy, a prośba o przywrócenie terminu została wniesiona w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny; 2. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i wydanie postanowienia w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, podczas gdy w rzeczywistości skarżąca uchybiła terminowy nie ze swojej winy, a prośba o przywrócenie terminu została wniesiona w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny; 3. art. 8 § 1 k.p.a. przez jego niezastosowanie, tj. prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania skarżącej do władzy publicznej, w tym nie dochowując zasad proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania; 4. art. 10 § 1 k.p.a. przez jego niezastosowanie, tj. brak zapewnienia skarżącej faktycznej możliwości czynnego udziału w każdym stadium postępowania, w tym możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Na podstawie tak sformułowanych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz zasądzenie od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi skarżąca wskazała, że uchybienie 14 - dniowego terminu do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy było przez nią niezawinione, ponieważ nastąpiło z przyczyn od niej niezależnych, tzn. nastąpiło w związku z istnieniem obiektywnie trudnej do przezwyciężenia przeszkody. Przeszkodą tą była bariera językowa oraz brak siedziby skarżącej na terytorium Polski, które doprowadziły do braku możliwości zapoznania się przez skarżącą z treścią kierowanych do niej pism, w tym zaskarżonej decyzji oraz aktywnym uczestniczeniem w toku postępowania, co w efekcie skutkowało niezawinionym uchybieniem terminowi do złożenia środka odwoławczego w niniejszej sprawie. Skarżąca podkreśliła, że jest [...] przewoźnikiem lotniczym, zajmującym się w szczególności czarterowaniem prywatnych odrzutowców i realizowaniem lotów komercyjnych (business aviation). Przeloty te nie są wykonywane regularnie ani na regularnych liniach, w szczególności nie są stale wykonywane na terytorium Polski. Wręcz przeciwnie działalność gospodarcza skarżącej polega na realizowaniu przelotów, które odbywają się bezpośrednio przed datą wylotu (tzw. sky taxi). Przewoźnik zazwyczaj otrzymuje informacje o locie oraz jego pasażerach bezpośrednio przed jego realizacją. Naturalną konsekwencją powyższego jest to, że skarżąca jako [...] przewoźnik lotniczy nie posługuje się językiem polskim (w którym organ prowadził postępowanie) oraz nie ma wiedzy prawnej w zakresie terminów i czynności podejmowanych w ramach polskiego postępowania administracyjnego (fakt notoryjny). Skarżąca wskazała, że choć organ administracji publicznej prowadzi postępowanie administracyjne i podejmuje czynności w języku urzędowym, tj. zgodnie z art. 27 Konstytucji RP w języku polskim, to nie zwalnia go to z obowiązku komunikowania się w języku obcym, jeżeli od tego zależy uprawnienie procesowe strony, jak wskazuje się bowiem w doktrynie prowadzenie postępowania w języku polskim nie zwalnia organów władzy publicznej z obowiązku komunikowania się w języku obcym z cudzoziemcem, gdy wymaga tego wyrażone w art 42 ust. 2 Konstytucji prawo do obrony. Za całkowicie swobodne skarżąca uznała oceny organu dokonane w treści uzasadnienia zaskarżonego postanowienia dotyczące rzekomej pełnej możliwości strony w tłumaczeniu dokumentów urzędowych przez tłumacza lub internetowego translatora Google. Skarżąca wskazała, że organ administracji publicznej nie jest uprawniony do dokonywania takich ocen, ponieważ nie zna specyfiki i zakresu prowadzonej przez skarżącą działalności. Skarżąca jest małym przewoźnikiem [...] czarterującym samoloty i realizującym loty na nieregularnych liniach. Działalność skarżącej to zatem działalność lotnicza, a nie jak twierdzi organ szeroko zakrojona i reglamentowana działalność międzynarodowa. Skarżąca nie jest korporacją międzynarodową, ale przewoźnikiem lotniczym realizującym loty komercyjne. Dla skarżącej niejasne jest w jaki sposób organ poczynił takie ustalenia - co wskazuje na ich dowolny charakter. Jak wskazał organ w treści decyzji wydanej w niniejszej sprawie skarżąca ustosunkowała się w trakcie postępowania do wezwania organu z dnia [...] r., składając wyjaśnienia w języku angielskim. Wobec jednak konieczności prowadzenia korespondencji w języku polskim skarżąca zaniechała dalszych czynności, z uwagi na brak jego znajomości. Podkreślić należy, że w toku sprawy były to jedyne wyjaśnienia złożone przez stronę. Organ zaś z jednej strony zaniechał prowadzenia korespondencji w języku angielskim, a z drugiej strony ustalając stan faktyczny posłużył się wyjaśnieniami złożonymi właśnie w tym języku. Tym samym nie sposób uznać, że organ działał w sposób wzbudzający zaufanie do organów publicznych państwa polskiego, czym naruszył art. 8 k.p.a. Skarżąca podkreśliła, że udzielenie odpowiedzi na zadane pytania nie przesądza - jak twierdzi organ w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia - o posiadaniu tłumacza i znajomości polskich procedur administracyjnych. Czym innym jest bowiem udzielenie odpowiedzi na kilka pytań (w dobrej wierze), a czym innym tłumaczenie wielostronicowych dokumentów przygotowanych w specjalistycznym języku prawniczym i podejmowanie obrony swych praw w postępowaniu administracyjnym. Dlatego, celem dochowania należytej staranności skarżąca podjęła niezbędne kroki w celu ustanowienia polskiego pełnomocnika procesowego, do kontaktu z organem. W tym celu skarżąca skontaktowała się polskimi kontrahentami, którzy następnie skierowali ją do wybranych podmiotów świadczących usługi prawne w przedmiotowym zakresie. Skarżąca wskazała, że brak wskazania w toku postępowania pełnomocnika (w tym pełnomocnika do doręczeń) nie oznacza zaniedbania ze strony skarżącej, bowiem skarżąca podjęła kroki w celu jego ustanowienia. Niemniej w toku postępowania skarżąca nie wskazała pełnomocnika, ponieważ na tym etapie go jeszcze nie miała. Pełnomocnictwo do występowania w niniejszej sprawie zostało udzielone dopiero w dniu [...] r. Organ wydając zaskarżone postanowienie całkowicie ten fakt pominął - czym naruszył art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Podkreślenia także wymaga, że upływ czasu pomiędzy odebraniem pierwszego pisma, a wyznaczeniem pełnomocnika w Polsce wynikał z przyczyn obiektywnych, jakimi są nieznajomość języka polskiego i przepisów, a także polskiego rynku usług prawnych. Skarżąca nie zwlekała zatem z wyznaczeniem pełnomocnika - jak sugeruje organ - ale wyznaczyła go dopiero, gdy obiektywnie stało się to możliwe. Skarżąca podniosła, że faktycznie - wobec braku możliwości prowadzenia z organem korespondencji, braku siedziby w Polsce oraz braku możliwości w toku postępowania ustanowienia pełnomocnika - została pozbawiona swoich praw, określonych w art 10 § 1 k.p.a., które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy. Czas poświęcony na przetłumaczenie doręczonej stronie korespondencji oraz nawiązanie współpracy z pełnomocnikiem doprowadził do wstąpienia przez stronę do sprawy na późnym etapie postępowania, co doprowadziło do uchybienia przez nią terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Uchybienie to miało jednak, jak wykazano charakter niezawiniony, a skarżąca dołożyła należytej staranności w celu wzięcia czynnego udziału w postępowaniu. Wskazać przy tym należy, że skarżąca - jako zagraniczny przewoźnik lotniczy - o istnieniu możliwości dokonania powyższej czynności procesowej, a zatem i o istnieniu obowiązku dochowania 14 - dniowego terminu do jej dokonania nie wiedziała. Uprawdopodobnienie powyższych okoliczności skarżąca opiera na zasadach logiki i doświadczenia życiowego. Brak znajomości języka polskiego i przepisów polskiego k.p.a. przez [...] przewoźnika lotniczego jest bowiem faktem notoryjnym i wprost wynika również z indywidualnych cech skarżącej. Przeciwne założenie, sprowadzające się do uznania, że [...] mały przewoźnik lotniczy posługuje się językiem urzędowym kraju, w którym wykonuje lot oraz posiada wiedzę w zakresie przepisów jego procedury administracyjnej jest absurdalne i nie wytrzymuje testu logiki. Nadto przyjęcie takiego stanowiska wraz z wszystkimi konsekwencjami prawnymi jest w ocenie skarżącej naruszeniem art. 8 § 1 k.p.a. przez niedochowanie zasad proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania. Utrzymanie w mocy zaskarżonego postanowienia w przedmiocie odmowy przywrócenia stronie terminu do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie oznaczać będzie bowiem dla skarżącej brak umożliwienia jej podjęcia obrony swych praw i postawienie jej przed faktem dokonanym - ostateczną i prawomocną decyzją administracyjną. W zakresie drugiej przesłanki skarżącą wskazała, że zgodnie z art. 58 § 2 k.p.a. wniosek o przywrócenie terminu skarżąca złożyła w terminie siedmiodniowym od ustania przeszkody, która uniemożliwiła dokonanie jej czynności, dla której termin byt przewidziany. Jak wskazano powyżej skarżąca początkowo nie miała świadomości o przysługującym jej prawie złożenia wniosku do organu o ponowne rozpatrzenie sprawy w terminie 14 dni od dnia otrzymania decyzji. Świadomość ta powstała dopiero u skarżącej po skontaktowaniu się z polskim profesjonalnym pełnomocnikiem, któremu skarżąca udzieliła w dniu [...] r. pełnomocnictwa do występowania w niniejszej sprawie. Przyjąć zatem należy, że przeszkoda w dokonaniu czynności procesowej (tj. deficyt informacyjny skarżącej) minął w dniu [...] r., ergo w tym dniu otworzył się siedmiodniowy termin, o którym mowa w art. 58 § 2 k.p.a. Odpowiadając na skargę organ wniósł o jej oddalenie, w całości podtrzymując argumenty podniesione w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Przedmiotem kontroli przeprowadzonej w trybie uproszczonym zgodnie z art. 119 pkt 3 i art. 120 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm.; dalej jako p.p.s.a.) na posiedzeniu niejawnym, było opisane wyżej postanowienie organu z [...] r., nr [...] odmawiające przywrócenia skarżącej terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją nakładającą karę nr [...] z [...] r. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że w sentencji zaskarżonego postanowienia błędnie wskazano datę decyzji, co do której odmówiono skarżącej przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Mianowicie wskazano datę [...] r. zamiast prawidłowej daty [...] r. Sąd uznał, iż powyższa wada stanowi jedynie oczywistą omyłkę, która to wada winna być usunięta w trybie art. 113 § 1 k.p.a. i nie może być podstawą do uchylenia zaskarżonego postanowienia. Wadliwość ta nie miał bowiem wpływu na wynik sprawy (por. wyrok NSA z 26 czerwca 2008 r., II OSK 746/07). Podstawę prawną zaskarżonego postanowienia stanowił art. 58 k.p.a., zgodnie z którym w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Zgodnie natomiast z art. 59 § 1 k.p.a. o przywróceniu terminu postanawia właściwy w sprawie organ administracji publicznej. Od postanowienia o odmowie przywrócenia terminu służy zażalenie. Jednocześnie w świetle § 2 tego artykułu o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia. Użyte w art. 59 § 2 k.p.a. sformułowanie "postanawia ostatecznie" wskazuje, że od postanowienia o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania (wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy) lub zażalenia, zażalenie nie przysługuje. Postanowienie takie jako kończące postępowanie, podlega zaskarżeniu do wojewódzkiego sądu administracyjnego, stosownie do treści art. 3 § 2 pkt 2 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z 19 stycznia 2015 r., I OSK 1110/13). Niesporne jest, że skarżąca nie dochowała 14-dniowego terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie spawy (art. 67 ust. 3 u.p.d.p.), wynikającego z art. 129 § 2 k.p.a. w zw. z art. 127 § 3 k.p.a., który liczony jest od dnia doręczenia decyzji. Decyzja z [...] r. została bowiem - wobec nieustanowienia pełnomocnika do prowadzenia sprawy albo pełnomocnika dla doręczeń, zamieszkałego albo posiadającego siedzibę w Rzeczpospolitej – skutecznie doręczona skarżącej w dniu [...] r. zgodnie z art. 71 ust. 1 u.p.d.p. za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 8 lipca 2002 o świadczeniu usług drogą elektroniczną na adres wskazany w art. 10 ust. 1 pkt u.p.d.p., tj. na adres e-mail: [...]. Natomiast skarżąca nadała wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu w polskim urzędzie pocztowym w dniu [...] r. Pokreślić przy tym należy, iż skoro strona występowała o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, tym samym wykazywała świadomość uchybienia tego terminu, a jednocześnie godziła się ze skutecznością doręczenia decyzji (por. wyrok NSA z 15 czerwca 2021 r., II OSK 2400/20). W świetle przywołanego art. 58 § 2 k.p.a. datą, od której należy liczyć termin do wniesienia prośby o przywrócenie terminu, jest dzień ustania przyczyny uchybienia terminowi. W orzecznictwie przyjmuje się, że jeżeli strona nie wiedziała o uchybieniu terminu, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od dnia uzyskania wiadomości o tym. W sytuacji, gdy przyczyną uchybienia terminu do wniesienia środka odwoławczego jest niewiedza strony o przysługiwaniu takiego środka, przyczyna uchybienia terminu ustaje z momentem powzięcia przez stronę wiedzy o przysługiwaniu środka odwoławczego (por. wyroki NSA z 22 stycznia 2018 r., II OSK 1476/17; z 16 grudnia 2016 r., II OSK 1365/16; z 26 lipca 2017 r., I OSK 1992/15, P.M. Przybysz, K.p.a. Komentarz, LEX/el 2024 r., t. 13). W kontekście powyższych uwag nie budzi wątpliwości, iż w kontrolowanej sprawie zachowany został termin określony w art. 58 § 2 k.p.a. Skarżąca bowiem powoływała się na brak wiedzy o możliwości zaskarżenia decyzji z uwagi na nieznajomość języka polskiego. Wiedzę tą niewątpliwie uzyskała ustanawiając profesjonalnego pełnomocnika zamieszkałego w Polsce w dniu [...] r., który w terminie 7 dni, tj. [...] r. złożył wniosek o przywrócenie terminu wraz wnioskiem o ponownie rozpatrzenie sprawy. Przesłanką przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną braku swojej winy. W doktrynie i orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przy ocenie winy należy przyjąć "obiektywny miernik staranności" jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. O braku winy można mówić tylko wtedy, gdy osoba zainteresowana nie mogła przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, przy czym nie chodzi tutaj o nadzwyczajny wysiłek, który stanowiłby zagrożenie dla zdrowia czy życia zainteresowanego. Przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Do takich okoliczności zalicza się między innymi przerwę w komunikacji, chorobę wymagającą hospitalizacji czy inną nagłą – obłożną chorobę, która nie pozwoliła na dokonanie czynności procesowej. Nie jest więc dopuszczalne przywrócenie terminu w sytuacji, gdy osoba zainteresowana dopuściła się nawet w najlżejszym stopniu niedbalstwa w uchybieniu terminowi. Dla uniknięcia negatywnych skutków dokonania czynności procesowej po upływie ustawowego terminu konieczne jest nie tylko uprawdopodobnienie braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania, bądź na powstrzymywaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci – niedbalstwa, rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy (por. H. Knysiak-Sudyka, K.p.a. Komentarz, WKP 2023, t. 5 i 7 do art. 58 i powołane tamże orzecznictwo i piśmiennictwo). Skarżąca we wniosku o przywrócenie terminu wskazała, że uchybienie terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej wydaniem decyzji nakładającej karę nastąpiło bez jej winy, z uwagi na to, że jest [...] przewoźnikiem lotniczym, mającym siedzibę poza terytorium Polski, zajmującym się w szczególności czarterowaniem prywatnych odrzutowców i realizowaniem lotów komercyjnych. Konsekwencją tego - jak wskazała skarżąca - jest to, że nie posługuje się językiem polskim oraz nie ma wiedzy prawnej w zakresie terminów i czynności podejmowanych w ramach polskiego postępowania administracyjnego. Odnosząc się do powyższej argumentacji wskazać należy w pierwszej kolejności, iż zgodnie z art. 27 Konstytucji w Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski. Przepis ten nie narusza praw mniejszości narodowych wynikających z ratyfikowanych umów międzynarodowych. Wyjątki od tej zasady są więc możliwe jedynie ze względu na ochronę praw mniejszości narodowych. Zakres podmiotowy obowiązku posługiwania się językiem polskim jako językiem urzędowym określa art. 4 u.j.p. W myśl tego przepisu język polski jest językiem urzędowym: 1) konstytucyjnych organów państwa; 2) organów jednostek samorządu terytorialnego i podległych im instytucji w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne; 3) terenowych organów administracji publicznej; 4) instytucji powołanych do realizacji określonych zadań publicznych; 5) organów, instytucji i urzędów podległych organom wymienionym w pkt 1 i pkt 3, powołanych w celu realizacji zadań tych organów, a także organów państwowych osób prawnych w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne; 6) organów samorządu innego niż samorząd terytorialny oraz organów organizacji społecznych, zawodowych, spółdzielczych i innych podmiotów wykonujących zadania publiczne. Z kolei w myśl art. 5 ust. 1 u.j.p. podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych oraz składają oświadczenia woli w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Przy czym przepis ten stosuje się odpowiednio do oświadczeń woli, podań i innych pism składanych organom, o których mowa w art. 4. (art. 5 ust. 2). Czynności urzędowe to wszelkie czynności organów i instytucji powołanych do realizacji określonych zadań publicznych, związane z realizacją ich konstytucyjnych i ustawowych kompetencji, chyba że z istoty tych czynności wynika konieczność posłużenia się językiem obcym (por. uchwałę TK z 14 maja 1997 r., W 7/96, OTK z 1997 r., nr 2, poz. 27). Pojęcie czynności urzędowych obejmuje bez wątpienia władcze czynności organów państwowych, w tym decyzje administracyjne (por. wyrok WSA w Warszawie z 25 sierpnia 2004 r., II SA 2339/03). Z powyższych przepisów wynika, że postępowanie administracyjne i sądowe przed polskimi organami administracji publicznej oraz sądami toczy się w języku polskim, przy czym dotyczy to również czynności procesowych podejmowanych przez te organy. W orzecznictwie wskazuje się również, że w polskim systemie prawnym brak jest ogólnego przepisu mówiącego o prawie cudzoziemca do komunikowania się w zrozumiałym języku, czy też prawie do bezpłatnego tłumacza (por. wyrok NSA z dnia 11 września 2019 r., II FSK 3279/17). Przepisy takie rozsiane są po różnych aktach prawnych, które odnoszą się pośrednio lub bezpośrednio do cudzoziemców. Przykładowo w art. 174 § 2 Ordynacji podatkowej przewidziano, że w protokołach przesłuchania osoby, która złożyła zeznanie w języku obcym, należy podać w przekładzie na język polski treść złożonego zeznania oraz wskazać osobę i adres tłumacza, który dokonał przekładu. Podkreślić należy, że ani przepisy u.p.d.p., na podstawie których wydano decyzję wymierzającą kary, ani też przepisy k.p.a. nie nakładały na organ prowadzący postępowania obowiązku komunikowania się ze skarżącą w innym języku niż język polski. Przywoływane przez skarżącą stanowisko doktryny, iż "prowadzenie postępowania w języku polskim nie zwalnia organów władzy publicznej z obowiązku komunikowania się w języku obcym z cudzoziemcem, gdy wymaga do tego prawo obrony", odnosi się do prawa obrony każdego, przeciwko któremu prowadzone jest postępowania karne (art. 42 ust. 2 Konstytucji), a nie postępowania administracyjnego. W związku z powyższym w orzecznictwie wskazuje się, że okolicznością mającą wskazywać na brak winy w uchybieniu terminu nie może być zamieszkiwanie za granicą, brak znajomości języka polskiego i nieznajomość w związku z tym polskiego prawa. Zamieszkiwanie strony (posiadanie siedziby) za granicą nie jest okolicznością, która miałaby ex lege wyłączać stosowanie przez polskie organy administracyjne w stosunku do takiej osoby konstrukcji odnośnie terminów procesowych. Obowiązujące przepisy k.p.a. w odniesieniu do osoby zamieszkującej za granicą przewidują jedyne odstępstwo w zakresie nakazu załatwienia podania takiej osoby, pomimo nieuiszczenia przez nią należności tytułem opłat i kosztów postępowania (art. 262 § 1 i § 4 pkt 3 k.p.a.). Dbająca o swe sprawy osoba zamieszkała (mająca siedzibę) za granicą i nieznająca języka polskiego, (będącego w Polsce językiem urzędowym), która nie zabezpieczając swych interesów i nie ustanawiając w postępowaniu w odpowiednim czasie pełnomocnika zdatnego do należytego reprezentowania jej w postępowaniu administracyjnym, dopuszczając się zawinienia nie wnosząc odwołania (wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy) w ustawowym terminie, nie może oczekiwać przywrócenia jej uchybionego terminu (por. wyrok NSA z 1 września 2015 r., II OSK 36/14). W świetle powyższego stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił i ocenił, iż brak znajomości języka polskiego nie pozbawił skarżącej prawa do czynnego udziału w postępowaniu, tym bardziej, że na skutek prawidłowego doręczenia zawiadomienia o wszczęciu postępowania oraz dalszych licznych pism, zawierających niezbędne pouczenia, miała świadomość toczącego się wobec niej postępowania administracyjnego. Zwrócić również należy, że niezależnie od rozmiaru prowadzanej przez skarżącą działalności, niewątpliwie mieliśmy do czynienia w sprawie z profesjonalistą na rynku lotniczym, który przed przystąpieniem do wykonywania lotów na terenie Polski powinien odpowiednio zabezpieczyć swoje interesy w zakresie komunikowania się z polskim organami. Nie czyniąc tego, skarżąca nie dochowała należytej staranności i w związku żądanie przywrócenia terminu jest w sposób oczywisty nieuzasadnione. Z tych względów zarzuty naruszenia art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 8 § 1, art. 10 § 1 i art. 58 k.p.a., nie zasługiwały na uwzględnienie. Mając na uwadze powyższe Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło