I SA/Kr 1674/13
WyrokWSA w Krakowie2014-01-23
Skład orzekający: Jarosław Wiśniewski, Paweł Dąbek, Piotr Głowacki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy podatkowe prawidłowo ustaliły, że faktury i rachunki dotyczące usług budowlanych nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, a spółka nie mogła zaliczyć ich do kosztów uzyskania przychodu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy podatkowe prawidłowo ustaliły, iż faktury i rachunki wystawione przez kontrahentów spółki nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Analiza zeznań świadków, dokumentacji oraz ustaleń z innych postępowań potwierdziła, że usługi nie zostały wykonane, a spółka nie poniosła związanych z nimi wydatków. W związku z tym spółka bezprawnie zaliczyła te kwoty do kosztów uzyskania przychodu.Stan faktyczny
Spółka E. Sp. z o.o. została obciążona decyzją Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej określającą wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych za 2008 rok. Organ ustalił, że spółka zaniżyła zobowiązanie poprzez ujęcie w księgach rachunków i faktur, które nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, wystawionych przez firmy J. P., P.R.B. P. R. P. oraz F.H.U. T. P. P.. Spółka wniosła odwołanie, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej. Dyrektor Izby Skarbowej utrzymał decyzję w mocy. Spółka wniosła skargę do WSA w Krakowie.Rozstrzygnięcie
Skargę oddalono.Pełny tekst orzeczenia
|Sygn. akt I SA/Kr 1674/13 | W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 stycznia 2014 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, w składzie następującym:, Przewodniczący Sędzia: WSA Jarosław Wiśniewski, Sędziowie: WSA Paweł Dąbek, WSA Piotr Głowacki (spr.), Protokolant: st.sekr.sąd. Bożena Piątek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 stycznia 2014 r., sprawy ze skargi E. Sp. z o.o. w K., na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej, z dnia 27 sierpnia 2013 r. nr [...], w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 r., - skargę oddala -
Sygn. akt I SA/Kr 1674/13.
UZASADNIENIE.
Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej decyzją z dnia 23 maja 2013r. nr [...]określił w oparciu o art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych w stosunku do E.Sp. z o.o. w K. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych za 2008 rok w kwocie 262.969,00 zł. Rozstrzygnięcie zapadło w wyniku ustalenia, iż spółka w złożonym zeznaniu o wysokości osiągniętego dochodu (poniesionej straty) - CIT-8 za 2008 r. zaniżyła kwotę zobowiązania podatkowego poprzez ujęcie w księgach rachunków i faktur, które nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Rachunki te wystawione zostały przez J. P., firmę P.R.B. P." R.P., oraz F.H.U. T. P. P..
Od w/w decyzji spółka złożyła odwołanie zarzucając:
- błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, iż współpraca gospodarcza z w/w podmiotami nie miała miejsca, a rozliczenia stron to rozliczenia fikcyjne oparte na "pustych" rachunkach i fakturach;
- naruszenie art. 122 i art. 124 Ordynacji podatkowej poprzez brak wyczerpującego wyjaśnienia stanu faktycznego, jak również niewyjaśnienie przesłanek stanowiących podstawę wydania skarżonej decyzji i
- naruszenie art. 180 oraz art. 187 § 1 w związku z art. 191 Ordynacji podatkowej poprzez pominięcie dowodów przedłożonych przez odwołującą.
Uzasadniając swoje stanowisko strona skarżąca podniosła, że organ I instancji w całości oparł się na wynikach kontroli przeprowadzonych u w/w. kontrahentów spółki, którzy zajmowali się sprzedażą fikcyjnych faktur i uznał, że taka sytuacja miała miejsce również w odwołującej się spółce. Wskazano również, że organ nie dał wiary zeznaniom złożonym przez prezesa spółki A. H., w których szczegółowo opisał on współpracę z w/w. podmiotami, a za wiarygodne uznał zeznania J.P. oraz R.P., wbrew danym wynikającym z przedłożonych dokumentów, tj. umów, faktur i protokołów odbioru robót budowlanych. Dodatkowo odwołująca zarzuciła organowi I instancji, że nie poczynił żadnych ustaleń bezpośrednich w stosunku do kontrahenta PHU T. P. P., który był dla organów nieuchwytny i przyjął w związku z tym niekorzystne dla strony ustalenia. Odwołująca wskazała, że uzyskała od P. P.wszystkie dokumenty formalne firmy, podpisała umowy na wykonanie prac budowlanych, dysponowała wystawionymi następnie protokołami odbioru robót oraz fakturami wraz z potwierdzeniem zapłaty. Odwołująca wskazała, że w swojej decyzji organ I instancji oparł się w szczególności na ustaleniach innych organów podatkowych dotyczących kontrolowanych kontrahentów. Dowody te mają w ocenie odwołującej charakter albo pośredni jak w przypadku J. P. i R. P., albo w ogóle nie dotyczą odwołującej jak w przypadku P. P..
Dyrektor Izby decyzją z dnia 27 sierpnia 2013r. nr [...], na podstawie art. 233 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy.
Organ odwoławczy wskazał, iż z zeznań J. P. wynika, że w 2008 roku nie świadczył on żadnych usług dla firmy E. sp. z o. o., nie był w stanie precyzyjnie określić miejsca świadczonych usług, czego dokładnie dotyczyły ani jakie prace wykonywał. Ponadto odwoływał poprzednie zeznania, wskazując że wystawił rachunki, które nie odzwierciedlały rzeczywistego przebiegu zdarzeń gospodarczych i były tzw. pustymi rachunkami. Świadek zeznał, iż nigdy nie świadczył usług transportowych, ani żadnych innych usług, nie zawierał żadnych transakcji gospodarczych z firmą E. sp. z o. o. Każdorazowo za wystawienie rachunku świadek otrzymywał od A.H.zapłatę w wysokości 700 - 750 zł gotówką bez potwierdzenia zapłaty. Wiarygodność zeznań świadka potwierdzają również ustalenia dokonane w postępowaniu prowadzonym przez Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej wobec J.P.zakończonym ostatecznymi decyzjami. W decyzjach tych stwierdzono, że dla E.Sp. z o. o., J. P. nie świadczył żadnych usług, a sporne rachunki są tzw. "pustymi rachunkami" i nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. W swojej ewidencji J. P. ujął jedynie dwa rachunki wystawione na rzecz .E– W. sp. z o. o. o numerach: [...]z dnia 30.07.2008 r. na kwotę 997 zł oraz 15/2008 z dnia 29.08.2008 r. na kwotę 992 zł. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że wystawione przez J. P. wymienione powyżej rachunki nie dokumentowały faktycznych zdarzeń gospodarczych, stanowią fikcyjne rachunki i zostały wypisane przez niego na zlecenie prezesa E.sp. z o. o. za opłatą.
Organ wskazał przy tym z jakich przyczyn nie dał wiarę zeznaniom prezesa spółki – A. H., który nie był pewien kto faktycznie świadczył te usługi, sugerował, że usługi transportu mógł świadczyć ojciec J. P., lub nawet zupełnie inna osoba. Ponadto A. H. przyznał, że nie posiada również żadnych dowodów świadczących o wykonywaniu usług przez J. P., np. rozliczeń jego pracy na podstawie potwierdzeń wypłaty kwot wynikających z tych rachunków.
Co dotyczy firmy R.P., organ wskazał w szczególności na przedłożone przez E. umowy nr [...]oraz [...], obie z dnia 20.11.2008 r. Określają one zakres zlecenia złożonego przez spółkę firmie R. P.. W umowach tych ustalono zakres robót firmy P.R.B. P.jako wykonanie żelbetowych studni kanalizacyjnych na budowie B.(umowa nr [...]) oraz wykonanie żelbetowych studni kanalizacyjnych na budowie R. (umowa nr [...]). Protokoły odbioru robót - dołączone do każdej faktury, na których widnieją nazwiska A. H. i R. P. stwierdzają odbiór robót polegających na wykonaniu studni żelbetowych na zadaniu w B. (2 protokoły) i w R. (2 protokoły), zgodnie z zawartą umową. Na wszystkich czterech fakturach wystawionych przez P.R.B. P.dla E. –sp. z o. o. jest wskazany rodzaj świadczonych usług - wykonanie studni kanalizacyjnych. Jak wynika z protokołu przesłuchania R. P. zeznał, że w grudniu 2008 r. nie świadczył żadnych usług oraz nie dokonywał żadnej sprzedaży. Otrzymywał gotowe faktury, które miał jedynie podpisać własnym nazwiskiem. Przy każdorazowym spotkaniu z osobami, których nazwisk nie znał, otrzymywał do podpisania po kilka faktur, od 5 do 8 szt. Widniejąca na nich pieczątka firmy P.R.B. "P." R. P. nie była jego pieczątką. Jego rola polegała tylko na podpisaniu się na postawionej pieczątce. Zgodnie z zeznaniami R. P. sporne faktury sygnował własnym podpisem ze względu na korzyści materialne. Otrzymywał za to 200 - 300 zł miesięcznie. R.P. oświadczył ponadto, że nie zna osobiście przedstawicieli podmiotów gospodarczych, którym wystawiał puste faktury, nie posiada żadnych pojazdów transportowych, żadnego sprzętu do wykonywania usług remontowych, czy budowlanych, jak również nie dokonywał zakupu towarów w celu ich dalszej odsprzedaży. Zatem kompleksowa analiza całości zebranego materiału dowodowego potwierdza ustalenia organu I instancji, że zafakturowane usługi nie zostały wykonane przez podmiot, który je wystawił. W opisanym stanie faktycznym trudno dać wiarę zeznaniom A. H., który twierdził, że spisał umowę z człowiekiem przedstawiającym się jako R. P. i zlecił wykonanie robót budowlanych dotyczących kanalizacji sanitarnej przy R. i w B.. Zadanie polegało na wykonaniu robót betonowych i wykopów na w/w. budowach. Jak stwierdził A. H. "były to zwykłe czynności fizyczne". Do w/w. robót budowlanych przyjeżdżało kilkunastu pracowników, prace były wykonywane w grudniu 2008 r. Strona zeznała ponadto, że pracownicy R. P. nie mieli swojego kierownika, zasilali brygady kontrolowanej spółki. A.H. nie był w stanie podać danych personalnych tych osób. Jak zeznał następnie, po wykonaniu zleconych robót, przyjeżdżała do niego osoba przedstawiająca się za R. P., przywoziła fakturę z protokołem odbioru i dowodem wpłaty KP. Strona nie pamięta jednak, czy dokumenty były już podpisane, czy dopiero w jego obecności osoba przedstawiająca się za R. P., podpisywała te dokumenty. Jak zaznaczyła strona, zapłata gotówką była warunkiem współpracy, postawionym przez osobę przedstawiającą się za R. P.. Zgodnie z protokołem przesłuchania z dnia 21.02.2013 r. A. H. oświadczył ponadto, że nie posiada żadnego rozliczenia przepracowanych godzin przez ludzi przysłanych przez R.P.. Złożone zeznanie prezesa spółki w kwestii przedmiotu świadczonych usług jest sprzeczne z przedmiotem usług określonym w umowie zawartej między stronami, usługami wyszczególnionymi na fakturach oraz protokołach odbioru robót. Nie można bowiem utożsamiać usługi polegającej na wynajmie pracowników z usługą polegającą na wykonaniu studni kanalizacyjnej. Zgodnie z umowami przedmiotem usług miało być wykonanie żelbetowych studni kanalizacyjnych. Natomiast według zeznania prezesa - zlecił on wykonywanie prostych prac fizycznych bliżej nieokreślonej grupie ludzi, bez nadzoru, nie sprawdzając ich danych personalnych, ani uprawnień do wykonywania prac budowlanych. Jak wynika z tych zeznań, ludzie wynajęci przez R. P. zasilili zatem jedynie brygady pracowników kontrolowanej spółki i wykonywali tam proste czynności fizyczne. Postępowanie takie jest sprzeczne z praktyką budowlaną oraz obowiązującymi przepisami. Ponadto przesłuchiwany A. H.wskazał również, że możliwe jest, iż otrzymywał już gotowe, podpisane dokumenty, co także nie jest zgodne z przyjętymi praktykami gospodarczymi - szczególnie takie dowody jak protokoły odbioru bądź dowody wpłaty wypisuje się po dokonaniu tej czynności.
Fakt, że usługi wykazane na fakturach wystawionych przez R. P., nie miały miejsca w rzeczywistości, a kontrolowana spółka nie poniosła w związku z tym żadnych wydatków wynika również z ustaleń dokonanych w postępowaniu podatkowym przeprowadzonym wobec R. P., zakończonym ostateczną decyzją z dnia 11.02.2010 r., wydaną przez Naczelnika Urzędu Skarbowego. Wynika z niej, że R.P. nie prowadził żadnej działalności gospodarczej, nie świadczył usług, nie znał nawet podmiotów figurujących na fakturach. Za niewielką odpłatnością podpisywał faktury przygotowane i przedłożone mu przez osoby, których nazwisk nie zna.
W zakresie ostatniej z firm całokształt zebranych dowodów i informacji dotyczących P. P. świadczy o tym, że faktycznie nie prowadził on żadnej działalności gospodarczej w 2008 roku. Za odpłatnością wystawiał jedynie faktury, które nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. P. P. mimo odbioru kierowanej do niego korespondencji nie stawiał się na wezwania i nie składał żadnych wyjaśnień. Dodatkowo w aktach sprawy znajduje się protokół przesłuchania P. P. jako podejrzanego przez prokuraturę, przekazany przez Urząd Skarbowy w którym zeznaje on, iż faktycznie nie prowadził działalności gospodarczej. Założył jedynie działalność na swoje nazwisko, za namową innych osób. Siebie natomiast określił jako ofiarę oszustwa. Zgodnie z protokołem rozprawy głównej z dnia 21.04.2011 r. dobrowolnie poddał się karze. P.P. nie odprowadzał składek na ZUS od pracowników, ani nie wpłacał zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych od wypłaconych wynagrodzeń. W związku z tym osoby, o których mówił prezes skarżącej spółki w trakcie przesłuchania (które miały pracować przy realizacji jego zleceń) nie mogły być pracownikami FHU T. P. P.. Dowody zgromadzone w aktach sprawy nie potwierdziły faktycznego wykonania usług przez P. P. Kontrolowany podmiot również nie przedłożył takich dowodów. W związku z tym nie można dać wiary zeznaniom prezesa spółki, iż usługi P. P. były faktycznie świadczone, a zapłata dokonana.
Skargę na powyższą decyzję wniosła E. sp. z o. o. w Krakowie zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, iż współpraca gospodarcza strony skarżącej z podmiotami: Usługi Transportowe J.P., P.R.B. "P." R. P. oraz F.H.U. T. P. P. nie miała miejsca, a rozliczenia stron są fikcyjne, jako oparte na "pustych" rachunkach i fakturach. Strona skarżąca uzasadniając swoje stanowisko podniosła, że organ II instancji utrzymując decyzję organu I instancji w całości oparł się na wynikach kontroli przeprowadzonych u kontrahentów spółki, którzy zajmowali się sprzedażą fikcyjnych faktur i uznał, że taka sytuacja miała miejsce również u strony skarżącej. Wskazano ponownie, że organ nie dał wiary zeznaniom złożonym przez prezesa skarżącej spółki A. H., w których szczegółowo opisał współpracę z w/w. podmiotami, a za wiarygodne uznał zeznania J. P. oraz R. P.wbrew danym wynikającym z przedłożonych dokumentów, tj. umów, faktur, czy protokołów odbioru robót budowlanych. Ponadto strona skarżąca zarzuciła organowi II instancji, że podobnie jak organ I instancji, nie poczynił żadnych bezpośrednich ustaleń w stosunku do kontrahenta PHU T. P. P., który był dla organów nieuchwytny i przyjął w związku z tym niekorzystne dla strony skarżącej ustalenia. Strona skarżąca ponownie zwróciła uwagę, że uzyskała od P. P.i wszystkie dokumenty formalne, podpisała umowy na wykonanie prac budowlanych, dysponowała wystawionymi protokołami odbioru robót oraz fakturami wraz z potwierdzeniem zapłaty. Decyzji zarzucono również naruszenie zasady prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 122 i 124 Ordynacji podatkowej poprzez brak wyczerpującego wyjaśnienia stanu faktycznego i niewyjaśnienie przesłanek stanowiących podstawę wydania skarżonej decyzji. Ponadto zarzucono naruszenie art. 180 i art. 187 §1 w związku z art. 191 Ordynacji podatkowej poprzez pominięcie wszystkich dowodów przedłożonych przez spółkę, w konsekwencji oparcie się na jedynie części materiału dowodowego.
Strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje:
Sąd administracyjny w ramach kontroli działalności administracji publicznej, przewidzianej w art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U Nr 153, poz. 1270 z późn. zm. - oznaczanej dalej jako p.p.s.a.), uprawniony jest do badania czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 p.p.s.a.). Orzekanie - w myśl art. 135 p.p.s.a. - następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania administracyjnego, w której został wydany zaskarżony akt lub podjęta została czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Wady, skutkujące koniecznością uchylenia decyzji lub postanowienia wskazane są w przepisie art. 145 § 1 p.p.s.a. Natomiast w wypadku nieuwzględnienia skargi sąd, w myśl art. 151 p.p.s.a., skargę oddala.
Skarga nie jest zasadna, albowiem dokonana przez sąd kontrola nie doprowadziła do ujawnienia wad przeprowadzonego przez organy postępowania podatkowego, które w istotny sposób rzutowałyby na wynik sprawy.
Nie może odnieść skutku argumentacja skarżącej ukierunkowana na wykazanie wad prowadzonego postępowania dowodowego oraz dokonanych w jego następstwie ustaleń. Dokonując ustaleń faktycznych organy podatkowe korzystały z szerokiego wachlarza dowodów, a to: z zeznań świadków, w tym rzekomych kontrahentów spółki: J. P., R. P. i P. P. (zeznania tego ostatniego włączono do akt z innych postępowań), przesłuchania strony, oraz obszernej dokumentacji (m.in. informacje z ZUS i udostępnione przez prokuraturę, dokumentacja z akt postępowań podatkowych prowadzonych wobec w/w świadków). Strona skarżąca nie podważyła skutecznie dokonanej przez organy oceny poszczególnych dowodów, a nade wszystko kwestionując ich wymowę nie przedstawiła wniosków dowodowych wskazujących na to, że - wobec ustaleń dokonanych przez organy – kontestowane faktury dokumentowały rzeczywiste transakcje. Skarżąca - negując ustalenia faktyczne dokonane przez organy podatkowe, poprzez wytknięcie naruszeń proceduralnych w toku postępowania kontrolnego oraz podatkowego - nie przedstawiła w istocie żadnych konkretnych przeciwdowodów, które zmierzałyby do podważenia tych ustaleń. W szczególności cel ten nie mógł być osiągnięty przez forsowanie zarzutu, iż współpraca gospodarcza pomiędzy spółką, a podmiotami wystawiającymi kwestionowane faktury rzeczywiście miała miejsce, a potwierdzać to mają dowody pominięte w postępowaniu podatkowym. Z tej perspektywy zwrócić należy uwagę na dwa aspekty determinujące odrzucenie tego zarzutu. Po pierwsze skarżąca nie sprecyzowała o jakie dowody chodzi, a analiza akt nie pozwala na kreowanie oceny, że organy podatkowe zdyskwalifikowały jakiś dowód poprzez proste, a przy tym nieusprawiedliwione odstąpienie od jego przeprowadzenia. Dotyczy to w szczególności dowodów z bliżej nieokreślonych dokumentów wzmiankowane w skardze, a także dowodu z zeznań P. P., które włączone zostały do akt niniejszego postepowania, z uzasadnieniem takiego postanowienia. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd, iż w świetle art. 180 § 1 i art. 181 Ordynacji podatkowej nie istnieje prawny nakaz, aby w toku postępowania podatkowego koniecznym było powtórzenie przesłuchania świadka, który zeznawał w innym postępowaniu. W konsekwencji korzystanie z tak uzyskanych zeznań samo w sobie nie narusza zasady czynnego udziału strony w postępowaniu podatkowym, ani też nie może naruszać jakichkolwiek innych przepisów Ordynacji podatkowej. Dowodem w sprawie jest bowiem wszystko co nie jest sprzeczne z prawem, a może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy i co wynika z prymatu zasady prawdy materialnej wobec zasady bezpośredniości. Po wtóre – inne przeprowadzone w sprawie dowody pozwoliły na dokonanie niewątpliwych, istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń. Zarówno dowody te, jak i ich ocena, a także oparta na nich faktografia zostały obszernie, a nawet wręcz drobiazgowo przedstawione w uzasadnieniach decyzji. Zauważyć należy, że zasada wynikająca z art. 122 i art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej nie ma charakteru bezwzględnego, na co zwracano już uwagę w orzecznictwie. (por. wyrok NSA z 14 lipca 2005 r., sygn. akt: I FSK 2600/04 niepubl., wyrok NSA z 15 grudnia 2005 r. sygn. akt: I FSK 391/05 niepubl.) Bezwzględne stosowanie tej zasady prowadziłaby do faktycznej niemożności ukończenia jakiegokolwiek postępowania podatkowego z obawy przed pominięciem jakiegoś dowodu, niezależnie od jego wartości dowodowej oraz w związku z wzajemnymi oczekiwaniami stron, co do konieczności przeprowadzenia dowodu przez przeciwnika w sprawie. Mogłoby dojść do sytuacji, w której należałoby prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarczyłby do podjęcia rozstrzygnięcia, a także wówczas, gdy należyta ocena zebranego materiału dowodowego prowadziłaby do nieodmiennej konstatacji, iż innych dowodów poza ujawnionymi nie należy oczekiwać. ( wyrok NSA z 27.09.2011r., I FSK 1241/10 )
W postępowaniu podatkowym nacisk kładzie się na zasadę współdziałania. Jeżeli podatnik kwestionuje jakąś okoliczność faktyczną przyjętą przez organ, to na tymże podatniku ciąży obowiązek uzasadnienia swojej racji m.in. poprzez przedstawienie stosownego dowodu (wyrok WSA w Warszawie z dnia 26 lutego 2004r., sygn. akt: III SA/Wa 1452/02). Nie można więc nakładać na organy podatkowe nieograniczonego obowiązku poszukiwania faktów potwierdzających, iż faktury dokumentowały rzeczywiste transakcje gospodarcze, jeżeli strategia podatnika opiera się wyłącznie na negowaniu działań podejmowanych przez te organy. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez organ wydający rozstrzygnięcie nie odpowiada wymogom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego t. j. , gdy wyprowadzone ze zgromadzonych dowodów wnioski naruszają przesłanki swobodnej oceny dowodów. Zarzut ten nie może jednak sprowadzać się do samej tylko polemiki z ustaleniami poczynionymi w uzasadnieniu rozstrzygnięcia organu, do odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz winien polegać na wykazaniu, jakich uchybień w świetle norm prawnych, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuściły się organy podatkowe. Sam fakt, iż materiał dowodowy zebrany w sprawie został przez organy podatkowe oceniony odmiennie niż oczekiwała tego strona skarżąca nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania podatkowego wyrażonych w art. 122, 187, 188 i 191 Ordynacji podatkowej. W realiach rozpoznawanej sprawy sposób postępowania strony skarżącej sprowadzał się do negowania wymowy i oceny dowodów, a w efekcie ustaleń poczynionych przez organy podatkowe przez pryzmat wskazywania na specyfikę jej działalności na rynku usług budowlanych. W ocenie skarżącej owa specyfika wymuszała kooperację z wieloma innymi podmiotami, a argumentacja ta nie znalazła uznania organów podatkowych. Rozważając ten zarzut, nie tracąc z pola widzenia zeznań rzekomych kooperantów skarżącej - wskazać należy na dwie grupy okoliczności. Po pierwsze na brak dowodów bezpośrednich, z których wynikałoby, że czynności wskazywane w spornych fakturach zostały faktycznie wykonane przez podmioty wystawiające te faktury i nie przedstawienie przez samego podatnika takich dowodów. Po drugie zaś, co wymaga szczególnego podkreślenia - brak jest jakichkolwiek dowodów, aby za usługi objęte kwestionowanymi fakturami nastąpiła zapłata. Zasady logicznego rozumowania, wskazania wiedzy oraz doświadczenia życiowego uprawniają do konstatacji, że zapłatę za realizację umów dotyczących świadczeń o znacznej przecież wartości, dokumentuje się i zabezpiecza w sposób należyty, t.j. umożliwiający choćby w elementarnym zakresie ochronę swoich praw w procesie budowlanym. Z tej perspektywy nie zasługuje zatem na aprobatę twierdzenie strony skarżącej, jakoby specyfika jej działalności wymusza działania skrajnie nieracjonalne i niezgodne z podstawowymi zasadami dbałości o ochronę swoich interesów, choćby w sytuacji gdyby doszło do zakwestionowania zapłaty. Nawet zakładając zastosowanie przy zapłacie kompensaty, za działanie skrajnie nieracjonalne uznać przecież należy wręczanie znacznych kwotowo należności za usługi bez możliwości późniejszej weryfikacji tych zdarzeń. Nie sposób także nie dostrzec, że P. P. nie odprowadzał składek na ZUS od pracowników, ani nie wpłacał zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych od wypłaconych wynagrodzeń, w związku z czym osoby, o których mówił prezes skarżącej spółki w trakcie przesłuchania (które miały pracować przy realizacji jego zleceń) nie mogły być pracownikami FHU T.P. P.. Powyższe oceny przekładają się w oczywisty sposób na dokonane przez organy ustalenia i ich podstawy. Dowody zebrane przez organy pozwalają na poczynienie zgodnych z wyznacznikami swobodnej oceny dowodów ustaleń sprowadzających się do przyjęcia, że wystawcy inkryminowanych rachunków i faktur nie wykonywali w przedmiotowym okresie usług na rzecz E.Sp. z o.o., nie pozostawali ze spółką w relacjach gospodarczych jako podatnicy VAT, a wystawiali na rzecz skarżącej jedynie puste rachunki i faktury. W konsekwencji owe faktury i rachunki nie dokumentowały transakcji gospodarczych objętych ich treścią. Za powyższym przemawiają jednoznaczne w swym wydźwięku, obszernie przywołane przez organy w uzasadnieniu okoliczności. Z akt przedmiotowej sprawy wynika jednoznacznie, że materiał dowodowy został zebrany przez organy podatkowe w sposób rzetelny i skrupulatny. Był on przy tym kompletny i wystarczający dla podjęcia rozstrzygnięcia. Organy wyczerpały wszelkie możliwości dowodowe, a spójna, logiczna i kompleksowa ocena nie naruszała granic swobodnej oceny dowodów. Organy podatkowe rozpatrzyły nie tylko poszczególne dowody z osobna, ale i poddały analizie całość zebranego materiału dowodowego, akcentując jego kompleksową wymowę i wzajemną koherentność. Skoro tak – zarzuty skarżącej dotyczące naruszenia przywołanych wyżej przepisów postępowania są nieuzasadnione.
Sąd pominął wnioski dowodowe dotyczące referencji, zgłoszone przez skarżącą w piśmie procesowym z 15.01.2014r., albowiem były one nieprzydatne dla istotnych w sprawie ustaleń; te nie dotyczyły wszak takiej, czy innej oceny działalności spółki, lecz wykonania prac objętych kwestionowanymi fakturami, przy tym przez firmy je wystawiające. Przesłuchanie przed sądem w charakterze strony prezesa skarżącej było natomiast niedopuszczalne z mocy ustawy.(art. 106 § 3 ustawy o p.p.s.a.)
Choć skarżąca nie artykułuje wprost zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego, to jednak konieczna staje się ocena zastosowanych przez organy i w tym zakresie przepisów, aby w sposób kompletny odnieść się do pozostałych twierdzeń skargi. Otóż przywołując art. 15 ust 1 oraz 9 ust 1 ustawy z 15 lutego 1992r. o podatku dochodowym od osób prawnych należy wskazać, że organy podatkowe są uprawnione, w toku prowadzonego postępowania do badania, czy wydatek poniesiony przez podatnika stanowiący dla niego koszt uzyskania przychodu w rzeczywistości miał miejsce. Organy wykazały, że kontrolowana spółka w rzeczywistości nie poniosła żadnych wydatków wynikających z zakwestionowanych rachunków i faktur, objęte nimi usługi pomiędzy zainteresowanymi nie zostały wykonane, a dokumentacja dotycząca tych usług jest niezgodna z rzeczywistym przebiegiem zdarzeń w niej opisanych. Spółka bezprawnie zaliczyła zatem koszty potwierdzone zakwestionowanymi fakturami i rachunkami do podatkowych kosztów uzyskania przychodu. Na ocenę rzetelności dowodu źródłowego istotnie przy tym, jak słusznie podkreśla Dyrektor Izby Skarbowej - nie ma wpływu dobra, lub zła wiara podatnika powołującego się na taki dowód, a to z racji braku ku temu podstawy normatywnej. Bezzasadny w powyższym kontekście jest także zarzut, iż podatnik ponosi negatywne konsekwencje nie posiadania przez R. P. statusu czynnego podatnika VAT; wszak rozstrzygnięcia wynikają z ustalenia, iż faktury nie potwierdzają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, nie zaś z takiego, czy innego statusu podatnika.
Wobec powyższego sąd uznał zarzuty skarg za nieuzasadnione. Rozpoznając niniejszą sprawę nie dopatrzono się również innych naruszeń prawa, które mogłyby uzasadnić uchylenie zaskarżonej decyzji. (art. 134 p.p.s.a.)
Z tych przyczyn, na zasadzie art. 151 ustawy o p.p.s.a. skargę oddalono.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło