I KZP 26/01

UchwałaIzba Karna2001-11-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy użycie liczby mnogiej w określeniu przedmiotu przestępstwa w normie prawnej, np. „charty rasowe lub ich mieszańce” w art. 52 pkt 4 Prawa łowieckiego, oznacza, że odpowiedzialność karna zachodzi jedynie w przypadku posiadania co najmniej dwóch takich zwierząt?
Ratio decidendi
Samo tylko użycie w treści normy prawnej liczby mnogiej dla określenia przedmiotu bezpośredniej ochrony, przedmiotu czynności sprawczej lub środka służącego do popełnienia przestępstwa nie oznacza, że ustawodawca używa jej w znaczeniu zwrotu: „co najmniej dwa”, a więc w celu ograniczenia podstawy odpowiedzialności. Zwrot „charty rasowe lub ich mieszańce” zawarty w art. 52 pkt 4 Prawa łowieckiego obejmuje także jednego psa tej rasy lub jego mieszańca.
Stan faktyczny
Sąd Rejonowy uniewinnił oskarżonego od zarzutu hodowania charta rasowego lub mieszańca bez zezwolenia, uznając, że przepis art. 52 pkt 4 Prawa łowieckiego, używając liczby mnogiej („charty lub ich mieszańce”), penalizuje jedynie posiadanie co najmniej dwóch takich psów. Prokurator wniósł apelację, wskazując na wątpliwość prawną dotyczącą wykładni tego przepisu. Sąd Okręgowy przekazał zagadnienie prawne do Sądu Najwyższego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że użycie liczby mnogiej w art. 52 pkt 4 Prawa łowieckiego nie ogranicza odpowiedzialności do posiadania co najmniej dwóch chartów lub ich mieszańców, a obejmuje także jednego psa tej rasy lub jego mieszańca.

Pełny tekst orzeczenia

UCHWAŁA Z DNIA 21 LISTOPADA 2001 R. I KZP 26/2001 Samo tylko użycie w treści normy prawnej liczby mnogiej dla określe-nia przedmiotu bezpośredniej ochrony, przedmiotu czynności sprawczej lub środka służącego do popełnienia przestępstwa nie oznacza, że ustawo-dawca używa jej w znaczeniu zwrotu: „co najmniej dwa”, a więc w celu ograniczenia podstawy odpowiedzialności – zawarty zatem w art. 52 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (Dz. U. Nr 147, poz. 713 ze zm.) zwrot „charty rasowe lub ich mieszańce” obejmuje także jed-nego psa tej rasy lub jego mieszańca. Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk. Sędziowie SN: J. Skwierawski (sprawozdawca), J. Sobczak. Zastępca Prokuratora Generalnego: R. Stefański. Sąd Najwyższy w sprawie Wiesława K., po rozpoznaniu, przekaza-nego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w T., postano-wieniem z dnia 7 września 2001 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: „Czy użyte w art. 52 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1995 r Prawo ło-wieckie (Dz. U. Nr 147, poz. 713 z późn. zm.) pojęcie «charty rasowe lub ich mieszańce» obejmuje przypadek posiadania jednego charta rasowego lub mieszańca?” u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi j a k w y ż e j. 2 U Z A S A D N I E N I E Przedstawione zagadnienie prawne wyłoniło się w sprawie, w której Sąd Rejonowy w D. uniewinnił Wiesława K. od popełnienia przestępstwa określonego w art. 52 pkt 4 ustawy – Prawo łowieckie (zwanej dalej „usta-wa”), polegającego na tym, że „...hodował psa rasy «chart» mieszany (sic! – przyp. SN) bez wymaganego zezwolenia”. W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy w D. stwierdził, iż zachowanie oskarżonego nie wyczerpuje znamion przestępstwa. W ustawie użyto bo-wiem liczby mnogiej: „charty lub ich mieszańce”, a zatem art. 52 pkt 4 sta-nowi podstawę odpowiedzialności sprawcy, który „hoduje lub utrzymuje” co najmniej dwa psy. Gdyby ustawodawca zamierzał penalizować hodowanie lub utrzymywanie także jednego psa, użyłby wyłącznie liczby pojedynczej – wówczas, „zgodnie z regułą interpretacyjną: komu nie wolno czynić mniej, nie wolno też więcej”, istniałaby podstawa odpowiedzialności niezależna od liczby psów. Tak właśnie określono przedmiot przestępstwa w art. 52 pkt 2 ustawy i licznych przepisach kodeksu karnego (art. 270, 278, 284 i 288). Sytuacja odwrotna nie uprawnia natomiast rozumowania, według którego „komu zabroniono więcej, temu nie wolno także mniej”. Ponadto, „wykład-nię językową, wspiera również wykładnia systemowa”, ponieważ liczbą mnogą posłużył się ustawodawca nie tylko w omawianym przepisie, lecz także w art. 10 i art. 53 pkt 2 ustawy. Porównanie treści art. 10 i art. 52 pkt 4 ustawy uzasadnia nadto pogląd, iż ustawodawca „nie objął treścią art. 52 pkt 4 ustawy wszystkich sytuacji, w których dana osoba sprawuje faktyczne władztwo nad psami” określonymi w tym przepisie. Z art. 10 ustawy wynika bowiem obowiązek uzyskania zezwolenia na „hodowlę, posiadanie lub utrzymywanie chartów lub ich mieszańców”, gdy tymczasem ich posiadanie bez zezwolenia nie jest karalne. Sąd podkreślił, że względy celowościowe 3 „nie mogą wypierać wniosków płynących z wykładni językowej” i prowadzić do interpretacji rozszerzającej podstawę odpowiedzialności. Apelację od tego wyroku wniósł prokurator, który wskazał, że usta-wodawca posłużył się liczbą mnogą dla określenia przedmiotu czynności wykonawczej lub „narzędzia czynu zabronionego” także w innych przepi-sach ustawy (art. 52 pkt 1 i pkt 2, art. 53 pkt 5), co „wydaje się być jedynie przyjętą konwencją językową”. Konsekwencje przyjęcia w tych wypadkach, że nie stanowi przestępstwa użycie jednego tylko narzędzia lub środka, by-łyby sprzeczne z celem ustawy i jej aksjologicznymi założeniami. Wnio-skowanie argumentum a maiori ad minus jest prawidłowe, jeżeli dotyczy „jakości” porównywanych kategorii, a nie ilości lub liczby, jak uczynił to Sąd. Z zastosowania tej reguły wynika dla omawianej kwestii tylko tyle, że przepisy ustawy nie zabraniają hodowania lub utrzymywania bez zezwole-nia psów innych, niż charty lub ich mieszańce. Prokurator twierdzi również, że niejasność językowa normy prawnej nakazuje respektować założenie racjonalności prawodawcy w płaszczyźnie aksjologicznej. Sąd Okręgowy w T. uznał, że przy rozpoznaniu apelacji wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy. W uzasad-nieniu swej decyzji wskazał na sprzeczność rezultatów interpretacji zapre-zentowanych w uzasadnieniu wyroku i w skardze apelacyjnej. Istotę wąt-pliwości Sądu Okręgowego wyraża stwierdzenie: „Wydaje się, że wykładnia gramatyczna winna być weryfikowana przez inne rodzaje interpretacji (głównie celowościową), gdyż posługiwanie się nią wyłącznie, podważa cel regulacji zawartych w prawie łowieckim. Wątpliwość wiąże się jednak z tym, że ustawodawca we wskazanej ustawie posłużył się również liczbą pojedynczą...”. Prokurator Krajowy złożył wniosek o podjęcie uchwały, w myśl której „zwrot „charty lub ich mieszańce” obejmuje także pojedyncze sztuki psów tej rasy lub ich mieszańców”, ponieważ cel ustawy i ratio legis obowiązku 4 uzyskania zezwolenia przemawiają za tym, że hodowanie lub utrzymywa-nie nawet jednego charta lub jego mieszańca wyczerpuje znamiona wy-stępku określonego w art. 52 pkt 4 ustawy. Posłużenie się przez ustawo-dawcę liczbą mnogą (podobnie jak w innych przepisach ustawy, a także w przepisach kodeksu karnego) nie uzasadnia wniosku, że użycie jednego przedmiotu czynności wykonawczej nie realizuje tak określonego znamie-nia czynu zabronionego. Ograniczenie się do wykładni językowej – bez uwzględnienia celów ustawy – wypacza sens regulacji prawnej, znosi ochronę dobra i prowadzi ad absurdum. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Przedstawione zagadnienie dotyczy wprawdzie przepisu art. 52 pkt 4 ustawy, lecz przyczyną wątpliwości – jak wynika choćby z treści zaprezen-towanych stanowisk – jest kwestia ogólniejsza. Istotą wątpliwości jest bo-wiem zapis przedmiotowego znamienia dyspozycji normy karnej, stanowią-cego określenie przedmiotu bezpośredniego działania lub przedmiotu stwa-rzającego zagrożenie dla chronionego dobra prawnego (jak w niniejszej sprawie), do których odnosi się znamię czasownikowe. Sprecyzowanie cech tych przedmiotów współokreśla – obok innych znamion – zakres za-chowań penalizowanych. Jedną z tych cech może być ilość lub liczba, w jakiej przedmiot ten musi wystąpić, jeżeli warunek realizacji tego znamienia czynu zabronionego ma być spełniony. Zasada nullum crimen sine lege wymaga realizacji wynikającego z niej postulatu określoności czynu zabronionego. Jednakże, w wielu wypad-kach barierą stanowiącą naturalne ograniczenie w realizacji tego postulatu jest niejednoznaczność kategorii językowych. Język norm prawnych posłu-guje się językiem etnicznym, którego reguły znaczeniowe – szeroko rozu-miane – kształtowane są w swobodnej i zmieniającej się praktyce używania języka. Można mieć zresztą wątpliwości, czy wytworzenie odrębnego języ-ka prawnego z precyzyjnym, sformalizowanym logicznie systemem reguł 5 odnoszących się do wszystkich aspektów języka, jest w ogóle możliwe – a jeżeli tak, czy uczyniłoby to postulat określoności normy prawnej bardziej realnym, w szczególności dla adresata tej normy. W istniejących współcze-śnie realiach stanowienie, stosowanie i dokonywanie wykładni prawa wy-maga zatem przede wszystkim racjonalnego używania i odczytywania ję-zyka. Radykalny formalizm, ignorujący dostępne reguły interpretacyjne, nie służy z pewnością rzetelnemu rozpoznaniu rzeczywistej treści normy praw-nej. Przedstawione uwagi dobrze wprowadzają w istotę zagadnienia. Sąd Okręgowy ma bowiem wątpliwość, czy hodowanie lub utrzymywanie jed-nego psa w celach określonych w art. 52 pkt 4 ustawy jest zachowaniem karalnym w sytuacji, w której dyspozycja tego przepisu brzmi: „Kto hoduje lub utrzymuje bez zezwolenia charty rasowe lub ich mieszańce”. Sąd ten przyznaje wprawdzie, że wykładnia wyłącznie gramatyczna „podważa cel regulacji”, lecz przeszkody uniemożliwiającej rozstrzygnięcie powstałej wątpliwości na podstawie wykładni celowościowej upatruje w fakcie posłu-żenia się przez ustawodawcę w tej samej ustawie „również liczbą pojedyn-czą” dla określenia przedmiotu przestępstwa, bądź środka służącego do popełnienia przestępstwa. Wolno więc sądzić, że przeszkodą tą jest re-spektowanie domniemania racjonalności językowej prawodawcy, który – przez odmienne określenie liczby przedmiotu – świadomie różnicuje zakres podstawy odpowiedzialności, a założenie racjonalności ustawodawcy w płaszczyźnie funkcjonalnej nie byłoby wystarczające do usunięcia wątpli-wości. Ustosunkowanie się do przedstawionego zagadnienia wymaga szer-szych rozważań, uzasadnionych potrzebą zweryfikowania poglądu, według którego wyłącznie wynik wykładni celowościowej nie jest wystarczający do stosowania art. 52 pkt 4 ustawy sprzecznie z jego dosłownym brzmieniem, 6 określającym w jasny jakoby sposób liczbę przedmiotu przestępstwa, jako większą niż jeden. Rzeczywiście, przegląd treści dyspozycji norm prawnych zawartych w przepisach kodeksu karnego, a także w przepisach ustawy, ujawnia roz-bieżność w używaniu gramatycznej formy określenia liczby przedmiotu, do którego odnosi się czynność czasownikowa. Przedmiot ten określany jest z zasady w liczbie pojedynczej, sporadycznie występują jednak wypadki uży-cia liczby mnogiej. Do tych ostatnich należą w kodeksie karnym – przykła-dowo – normy penalizujące zachowanie sprawcy, który: „stosuje środki” (art. 118 § 2), „naruszając (...) zasady” (art. 177 § 1), „nie używa urządzeń zabezpieczających” (art. 186 § 1), „ogranicza człowieka (...) w prawach” (art. 194), „narusza prawa” (art. 218 § 1) lub „przepisy” (art. 219), „wywiera wpływ na czynności urzędowe” (art. 232), „zataja dowody” (art. 236 § 1), „zaciera ślady” (art. 239 § 1), „rozpowszechnia (...) wiadomości” (art. 241 § 1), „podrabia protokoły lub inne dokumenty wyborcze” (art. 248 pkt 3), „uprawia handel ludźmi” albo „zajmuje się organizowaniem adopcji dzieci wbrew przepisom ustawy” (art. 253 § 1 i 2), „niszczy znaki graniczne” (art. 277), czy „przedkłada fałszywe lub stwierdzające nieprawdę dokumenty albo nierzetelne pisemne oświadczenia” (art. 297 § 1). W ustawie – poza przepisem wskazanym w przedstawionym zagadnieniu – w ten sam spo-sób określono przedmiot czynności wykonawczej lub środek służący do popełnienia przestępstwa w przepisach: art. 52 pkt 1 – „wprowadza do ob-rotu narzędzie lub urządzenia określone w art. 53 pkt 5” i art. 53 pkt 5 – „wchodzi w posiadanie zwierzyny za pomocą (...) środków i materiałów wy-buchowych, trucizn (...) lepów, wnyków, żelaz, dołów, samostrzałów lub rozkopywania nor i innych niedozwolonych środków”. Trzeba przyznać, że użycie liczby mnogiej – niezależnie od tego jaką funkcję pełni tak określony przedmiot w strukturze normy prawnej (przed-miot bezpośredniej ochrony, przedmiot czynności wykonawczej, element 7 współokreślający sposób popełnienia przestępstwa) – może prima vista rodzić podejrzenie normatywnego znaczenia tego zabiegu, w szczególno-ści sugestię, że zwężeniu ulega podstawa odpowiedzialności poprzez wy-łączenie z jej granic przypadku wystąpienia (zaatakowania, użycia) jedne-go egzemplarza przedmiotu. Jest jednak oczywiste, że nie uprawnia to jeszcze do formułowania stanowczych wniosków. Samo tylko dostrzeżenie tej kwestii nie kończy bowiem procesu rozpoznania treści normy, lecz sta-nowi dopiero punkt wyjściowy dla niezbędnej analizy. Wskazanej wyżej su-gestii (jeżeli nie wypływa ona z podstaw szerszych, niż samo tylko użycie liczby mnogiej, zawartych przy tym lub wynikających z treści normy) towa-rzyszy przecież refleksja dotycząca możliwości zaakceptowania jej skutków w zakresie odpowiedzialności. Zgodnie z tą sugestią – choć sprzecznie z elementarnym poczuciem sprawiedliwości i wbrew gwarancjom udzielonym przez prawo karne określonym dobrom prawnym w zakresie ich ochrony – należałoby bowiem przyjąć, że ustawodawca zrezygnował – z niewyjaśnio-nych powodów, a więc w sposób dowolny – z pociągania do odpowiedzial-ności sprawców niektórych przestępstw, jeżeli ich czyn stanowił zamach na jeden tylko przedmiot bezpośredniej ochrony. Oznaczałoby to w praktyce, że sprawca, który – dla przykładu – zataił alibi innej osoby, a więc jeden tylko dowód niewinności, nie wyczerpał znamion przestępstwa; respektując bowiem domniemanie racjonalności językowej ustawodawcy, dopiero zata-jenie dwóch dowodów jest karalne. Nie trzeba dodawać, że równie para-doksalne wnioski wypływałyby z zaaprobowania sugerowanej „interpretacji” w wypadku każdego ze wskazanych wyżej przepisów – i to w sytuacji, w której żadnych wątpliwości nie budzi ujemna zawartość czynu wynikająca z akceptowanych, aksjologicznych założeń ustawy karnej. Z dotychczasowych wywodów nie wynika więc wcale zgoda na baga-telizowanie niejasności dostrzeżonych w treści normy prawnej, lecz postu- 8 lat wyjaśniania ich przyczyn i znaczenia przy pomocy dostępnych metod wykładni. W omawianej kwestii sam ustawodawca dostarcza wyraźnej wska-zówki. Liczbą mnogą posłużył się bowiem również w redakcji normy zawar-tej w art. 265 § 1 k.k., definiując zachowanie sprawcy, który „ujawnia lub (...) wykorzystuje informacje stanowiące tajemnicę państwową”, gdy tym-czasem sprawca czynu stanowiącego typ kwalifikowany tego przestępstwa odpowiada, „jeżeli informację określoną w § 1 ujawniono osobie działającej w imieniu lub na rzecz podmiotu zagranicznego” (§ 2) – podobnie jak w wypadku typu nieumyślnego (§ 3 – „ujawnia informację określoną w § 1”). Jeżeli odrzucić zatem – jako nieracjonalny – wniosek, iż dla realizacji zna-mion typu kwalifikowanego i nieumyślnego wystarczy ujawnienie jednej in-formacji, a znamiona typu podstawowego realizuje ujawnienie więcej niż jednej informacji, to staje się oczywiste, że ustawodawca przypisuje użyciu liczby mnogiej takie samo znaczenie normatywne, jak w wypadku użycia liczby pojedynczej, traktując tę pierwszą jako uogólnioną, zbiorczą postać określenia przedmiotu ochrony i przedmiotu czynności wykonawczej. Do-dajmy, że ten sam przedmiot ochrony (informacja) określony został w obu normach art. 266 k.k. w liczbie pojedynczej. Warto wskazać również, że w sposób podobny jak w art. 265 k.k., choć w dwóch odrębnych artykułach, określono ten sam przedmiot czynności wykonawczych odmiennie w art. 120 i 121 k.k. Na podstawie art. 120 k.k. odpowiedzialności karnej podlega ten, kto „stosuje środek masowej zagłady”, a na podstawie art. 121 § 1 k.k. – kto wprowadza do obrotu „środki masowej zagłady”. Absurdalne byłoby przecież twierdzenie, że wytworzenie, nabycie czy przesłanie jednego po-cisku z ładunkiem nuklearnym „wbrew zakazom prawa międzynarodowego lub przepisom ustawy”, jest – zgodnie z wolą ustawodawcy – niekaralne. Próba formułowania takiego twierdzenia w rezultacie odczytania przepisów art. 171 § 1 i 3 k.k., również nie byłaby skuteczna. 9 Odnotowania wymagają ponadto przypadki, w których ustawodawca w jednej jednostce redakcyjnej – wyliczając różne przedmioty bezpośred-niej ochrony lub różne przedmioty służące do popełnienia przestępstwa – określa je – co do liczby – odmiennie. Czyni tak np. w art. 195 § 2 k.k. („złośliwie przeszkadza pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałob-nym”) i w art. 52 pkt 2 ustawy („wchodzi w posiadanie bezprawnie pozy-skanej tuszy lub trofeów zwierząt łownych”). I w tych jednak wypadkach nie można mieć wątpliwości, mimo tak spektakularnego przeciwstawienia obu „liczbowych” postaci przedmiotu, że przeszkodzenie jednej uroczystości czy jednemu obrzędowi wyczerpuje znamiona przestępstwa, podobnie jak wejście w posiadanie jednego z trofeów. Nie ogranicza również zakresu odpowiedzialności sprawcy czynu określonego w art. 212 § 2 k.k., ani w art. 216 § 2 k.k., dopuszczenie się pomówienia lub zniewagi przy wykorzy-staniu jednego środka masowego przekazu, mimo użycia przez ustawo-dawcę zwrotu: „za pomocą środków masowego komunikowania”. Wnioski wynikające z dokonanego przeglądu i porównania treści norm karnych pozwalają stwierdzić, że wymienienie przez ustawodawcę określonych w nich przedmiotów w liczbie mnogiej nie jest zabiegiem zmie-rzającym do wyłączenia odpowiedzialności w wypadkach, kiedy przedmiot ten in concreto jest jeden. Potrzeba przeprowadzenia takiej analizy po-twierdza jednak, że przy stosowaniu określonej normy prawnej może po-wstać ujawniona w przedstawionym zagadnieniu wątpliwość, wynikająca z dostrzeżonego odstępstwa od zasady odmiennego – co do liczby – okre-ślenia tego przedmiotu. Z tych samych powodów nie można natomiast po-twierdzić stanu braku wszelkich wątpliwości, uzasadnionego – według orzekającego w niniejszej sprawie Sądu Rejonowego – jednoznacznym brzmieniem przepisu. Nie sposób dowodzić jednoznaczności wtedy, kiedy brzmienie nie pozwala wykluczyć użycia danego wyrażenia w innym jeszcze sensie lub 10 znaczeniu. Użycie w tekście normatywnym liczby mnogiej dla określenia przedmiotu nie musi mieć wcale znaczenia limitu liczbowego, może bo-wiem stanowić podkreślenie, że wszystkie, a zwłaszcza wszelkie przedmio-ty odpowiadające cechom, które w ustawie – co zrozumiałe – określone są ogólnie, podlegają ochronie bez względu na ich rodzaj, gatunek czy wła-ściwości indywidualne. Można twierdzić wprawdzie, że tę samą funkcję spełnia określenie przedmiotu w liczbie pojedynczej, skoro odnosi się do każdego przedmiotu wskazanego w normie – niemniej w niektórych wy-padkach charakter przedmiotu może uzasadniać użycie liczby mnogiej, ja-ko trafniejszej językowo i logicznie. Przekonującym przykładem jest użycie liczby mnogiej w zwrocie: „obraża uczucia” (art. 196 k.k.), w którym plurali-styczne ujęcie przedmiotu bezpośredniej ochrony odzwierciedla jedynie trudność w wyodrębnieniu pojedynczego przedmiotu i logiczną językowo trafność wyrażenia go w tej postaci. Użycie liczby pojedynczej raziłoby sztucznością, nawet w tekście normatywnym. Nie wynika z tego jednak, że gdyby in concreto wyodrębnienie określonego rodzaju uczucia było możli-we, to czyn sprawcy należałoby uznać za bezkarny. Takie same względy językowe wyjaśniają i usprawiedliwiają użycie liczby mnogiej w większości z przytoczonych wyżej przepisów, choć sto-pień trudności w jednoznacznym lub nie zawsze możliwym wyodrębnieniu pojedynczego przedmiotu jest różny, podobnie jak natura tej trudności. W pozostałych wypadkach ustawodawca albo nie jest konsekwentny określając te same przedmioty w różnych przepisach odmienną grama-tyczną postacią liczby (np. dokument, urządzenie) albo hołduje tradycyj-nemu ich określeniu, znanemu z kolejnych ustaw karnych (znaki, dowody, ślady, a także polowanie z chartami), albo – czego również nie można wy-kluczyć – powodowany jest świadomością, że czynność sprawcza dotyczy zazwyczaj większej liczby przedmiotów czynności wykonawczej lub skie-rowana jest przeciw większej zwykle liczbie przedmiotów bezpośredniej 11 ochrony. W końcu, użycie liczby mnogiej może być również refleksem teo-retycznego modelu normy prawa karnego, zgodnie z którym dyspozycja normy jest ścisłym przełożeniem poprzedzającej ją hipotezy, formułującej zakaz w sposób ogólny. W takiej właśnie konwencji skutkiem naruszenia zakazu o treści: „nie wolno niszczyć znaków granicznych” byłaby odpowie-dzialność osoby, która „niszczy znaki graniczne”. Niezależnie jednak od rodzaju wskazanych wyżej przyczyn, dla któ-rych ustawodawca posługuje się niekiedy liczbą mnogą, pewne jest, że tyl-ko względy natury językowej decydują o jej użyciu. Wniosek ten potwier-dzają rezultaty wykładni aksjologicznej i celowościowej, skoro w wypadku każdego ze wskazanych wyżej przepisów wyłączenie odpowiedzialności sprawcy, który skierował swój czyn przeciw pojedynczemu przedmiotowi bezpośredniej ochrony, użył pojedynczego przedmiotu jako środka popeł-nienia przestępstwa lub pojedynczego przedmiotu czynności sprawczej, nie tłumaczyłoby w żaden racjonalny sposób przyczyny uchylenia karalności. Nie budzi przecież wątpliwości, że aksjologiczne przesłanki ochrony okre-ślonego dobra prawnego, a więc i każdego wskazanego w normie prawnej przedmiotu, który dobro to ucieleśnia oraz wynikająca z tych przesłanek ujemna zawartość czynu nie tracą swego znaczenia i nie dezaktualizują się tylko z powodu stwierdzenia jednego takiego przedmiotu. Uzasadnia to wyrażenie poglądu, według którego samo tylko użycie w treści normy prawnej liczby mnogiej dla określenia przedmiotu bezpo-średniej ochrony lub przedmiotu czynności sprawczej nie oznacza, że ustawodawca używa jej w znaczeniu zwrotu: „co najmniej dwa”, a więc w celu ograniczenia podstawy odpowiedzialności. Sprecyzowanie liczby ta-kich przedmiotów jako warunku limitującego karalność czynu musiałoby wynikać z innych elementów treści normy, jeżeli nie wprost, to przynajmniej w drodze wykładni uwzględniającej dyrektywy funkcjonalne. Elementem takim jest na przykład – żeby pozostać w granicach art. 52 pkt 4 ustawy – 12 znamię czasownikowe „hoduje”, które może uzasadniać potrzebę rozwa-żenia liczby zwierząt, do jakiej odnieść można to pojęcie. Nic istotnego nie wynika zatem z podkreślanego przez Sąd Okręgo-wy faktu, iż ustawodawca używa również liczby pojedynczej; w istocie uży-wa jej z zasady. Ratio legis zarówno obowiązku uzyskania zezwolenia na posiadanie psów, o jakich mowa w art. 52 pkt 4 ustawy, jak i odpowiedzial-ności karnej w wypadku uchylenia się od tego obowiązku, jest prawna ochrona zwierzyny, wyrażająca się tworzeniem warunków bezpiecznego jej bytowania przez zwalczanie kłusownictwa i szkodnictwa łowieckiego (art. 9 ustawy) – a dobrem chronionym tym przepisem jest stan liczebny i kondy-cja zwierzyny łownej. Uwzględnienie oczywistych konsekwencji wynikają-cych z takiego zdefiniowania dobra chronionego pozwala przyjąć, że twier-dzenie, iż posiadanie bez zezwolenia jednego psa o cechach określonych w ustawie nie wyczerpuje znamion czynu określonego w art. 52 pkt 4 usta-wy prowadziłoby do absurdu. Uchylenie odpowiedzialności w wypadku po-siadania jednego psa niweczyłoby całkowicie sens normy i cel ustawy w tym zakresie. Wolno w tym miejscu przytoczyć – nie naruszając charakteru niniejszej wypowiedzi – odnotowane przez M. Samuela Lindego w jego Słowniku języka polskiego (Lwów 1854, wydanie drugie, poprawne i po-mnożone) pod hasłem „chart” cytaty z dawnych tekstów: „na zające trzeba psów bardzo prędkich, którzyby gonili a dodzierżeli, jako są chartowie (Crescencjusz, Księgi o gospodarstwie, 1549) – ale także: „kota na myszy, na zające charta” (Monitor Warszawski, 1764-1784). Starożytni znawcy problemu doceniali więc wartość i jednego charta, co jest historycznym, interesującym przyczynkiem do rozważań natury funkcjonalnej. Tymczasem – jak wywiedziono – użycie liczby mnogiej nie określa liczby przedmiotu czynności czasownikowej w znaczeniu warunku karalno-ści. Funkcję taką pełniłby, gdyby było to zamiarem ustawodawcy, wyraźnie sprecyzowany warunek w postaci - przykładowo – zwrotu: kto utrzymuje 13 „co najmniej dwa”. Przepis art. 52 pkt 4 ustawy odzwierciedla jedynie for-mułę ogólnego określenia zachowania nagannego, nawiązując do dawne-go ujęcia wyrażonej w nim normy oraz utrwalonej tradycji posiadania i uży-wania do polowania zazwyczaj większej liczby psów. Redakcja pytania precyzującego przedstawione zagadnienie wskazu-je wprawdzie na to, że dotyczy ono przypadku „posiadania” psa (norma art. 54 pkt 2 ustawy nie zawiera takiego pojęcia), lecz brak jakiejkolwiek argu-mentacji wskazującej na wątpliwości związane z użytym w tej normie okre-śleniem czynności sprawczej przekonuje, iż kwestia ta nie jest przedmio-tem zagadnienia i nie wymaga odrębnych rozważań.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 52 pkt 4art. 441 § 1 KPKart. 52 pkt 2art. 270art. 10art. 53 pkt 2art. 52 pkt 1art. 53 pkt 5art. 118 § 2art. 177 § 1art. 186 § 1art. 194

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026. · PDF źródłowy