II OSK 325/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-09-07
Skład orzekający: Robert Sawuła, Małgorzata Miron, Krzysztof Dziedzic
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciele nieruchomości sąsiednich do planowanej inwestycji w postaci farmy elektrowni wiatrowych, którzy nie wykazali istnienia konkretnych przepisów prawa wprowadzających ograniczenia w zagospodarowaniu ich nieruchomości, mogą być uznani za strony postępowania o pozwolenie na budowę?Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo istnienie interesu faktycznego, takiego jak potencjalne obniżenie wartości działki, hałas czy migotanie cieni, nie jest wystarczające do uznania właściciela sąsiedniej nieruchomości za stronę postępowania o pozwolenie na budowę. Konieczne jest wykazanie, że konkretne przepisy prawa wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu tej nieruchomości w związku z realizacją inwestycji. W przypadku braku takich ograniczeń, właściciel nie nabywa statusu strony.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła pozwolenia na budowę farmy dziesięciu elektrowni wiatrowych. Właściciele sąsiednich nieruchomości domagali się uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę, argumentując, że inwestycja wpłynie na zagospodarowanie ich działek. Organy administracji odmówiły im statusu strony, uznając, że ich nieruchomości nie znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji. Wojewódzki Sąd Administracyjny początkowo uchylił decyzję, ale po kolejnych wyrokach NSA, ostatecznie oddalił skargi, uznając, że skarżący nie wykazali istnienia prawnych ograniczeń w zagospodarowaniu ich nieruchomości.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi kasacyjne.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 7 września 2018 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Robert Sawuła /spr./ Sędziowie sędzia NSA Małgorzata Miron sędzia del. WSA Krzysztof Dziedzic Protokolant asystent sędziego Rafał Jankowski po rozpoznaniu w dniu 7 września 2018 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skarg kasacyjnych W. P. i G. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 19 października 2017 r. sygn. akt II SA/Ol 728/17 w sprawie ze skarg W. P. i G. B. na decyzję Wojewody Warmińsko-Mazurskiego z dnia [...] września 2013 r. znak: [...] w przedmiocie pozwolenia na budowę oddala skargi kasacyjne.
Wyrokiem z dnia 19 października 2017 r., sygn. akt: II SA/Ol 728/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny (powoływany dalej jako: WSA) w Olsztynie oddalił skargi W. P. i G. B. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] września 2013 r., nr [...], w przedmiocie pozwolenia na budowę. Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Jak wynika z ustaleń sądu wojewódzkiego, po wznowieniu postępowania administracyjnego, na wniosek A. M. i M. M., B. B. i G. B. oraz B. P. i W. P., decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. Starosta [...] odmówił uchylenia własnej decyzji z dnia [...] maja 2011 r., Nr [...] (decyzja dotychczasowa), w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę farmy dziesięciu elektrowni wiatrowych z linią kablową SN 30 kV, kablem światłowodowym oraz infrastrukturą drogową na oznaczonych działkach we wsi [...] i [...], gm. [...].
W uzasadnieniu odmowy uchylenia decyzji dotychczasowej Starosta wskazał, że brak jest podstaw do tego, gdyż nie potwierdzono istnienia wskazywanych przez wnioskodawców przesłanek wznowieniowych, wynikających z art. 145 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz. U. 2013 r., poz. 267, K.p.a.). Organ I instancji uznał, że działki stanowiące własność wnioskodawców nie znajdują się w obszarze oddziaływania projektowanej inwestycji, wyznaczonym zgodnie z art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 1409 ze zm., uPb). Dalej podniesiono, że z decyzji Wójta Gminy [...] nr [...] o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedmiotowego przedsięwzięcia wynika, iż nie zachodzi potrzeba utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania. W ocenie Starosty [...] okoliczności takie, jak obniżenie wartości działki, hałas, narażenie na migotanie cieni, czy wywołanie negatywnych odczuć krajobrazowych świadczą jedynie o istnieniu interesu faktycznego i nie mogą stanowić podstawy do uznania, że nieruchomości wnioskodawców wznowionego postępowania znajdują się w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji.
Po rozpatrzeniu odwołań od powyższej decyzji G. B., B. B., A. M., W. P. i B. P., Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] września 2013 r., utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji odwoławczej podniesiono, że odwołujący się są właścicielami nieruchomości położonych w obrębie [...], jednakże żadna z działek stanowiących ich własność nie graniczy bezpośrednio z obszarem objętym ocenianą inwestycją. Wszystkie zabudowania mieszkalne odwołujących znajdują się w odległości powyżej 500 m od projektowanych elektrowni wiatrowych, a działki stanowiące grunty rolne znajdują się także w znacznej odległości od projektowanych elektrowni wiatrowych. Nadto organ wojewódzki wyjaśnił, że projekt budowlany został sporządzony zgodnie z wydaną przez Wójta Gminy [...] decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, w której – po przeprowadzeniu oceny oddziaływania na środowisko – nie stwierdzono potrzeby utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania w związku z zamiarem realizacji przedsięwzięcia. Odwołujący się – zdaniem Wojewody [...] – nie wykazali naruszenia swoich prawnie chronionych interesów w związku z projektowaną inwestycją polegającą na budowie 10 szt. elektrowni wiatrowych o mocy do 2 MW każda wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Nie występuje bowiem ograniczenie w sposobie użytkowania nieruchomości stanowiących własność odwołujących się, ani uciążliwości w korzystaniu z prawa własności.
Skargę na powyższą decyzję do WSA w Olsztynie wniósł W. P., zarzucając jej naruszenie przepisów art. 28 ust. 2 uPb, art. 3 pkt 20 tej ustawy oraz art. 7 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. Skarżący podniósł, że stanowisko organów odnośnie braku przymiotu strony należy uznać za nieprawidłowe, jego zdaniem organy winny były ustalić czy planowana inwestycja wpłynie na zgodny z przepisami sposób zagospodarowania nieruchomości skarżącego, a w szczególności działek nr [...],[...] i [...] (są to działki leżące w zasięgu planowanego oddziaływania akustycznego, w granicy 500 m od elektrowni). Przy czym miały obowiązek wziąć pod uwagę nie tylko obecnie ustalone zagospodarowanie tych działek, lecz również dopuszczalną w świetle przepisów zmianę tego zagospodarowania, a więc zbadać również, w jaki sposób sporna inwestycja będzie wpływała w przyszłości na ich zagospodarowanie.
Skargę o tożsamej treści na w/w decyzję Wojewody z dnia [...] września 2013 r. wniósł do WSA w Olsztynie G. B. żądając jej uchylenia. W motywach skargi wskazał, iż organy nie ustaliły, czy planowana inwestycja wpłynie na zgodny z przepisami sposób zagospodarowania należących do niego działek o nr [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...] i [...].
W odpowiedzi na skargi Wojewoda [...] wniósł o ich oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w tej sprawie.
Postanowieniem WSA w Olsztynie połączył do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia obie skargi na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (wówczas Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., Ppsa).
W ocenie WSA w Olsztynie wniesione skargi zasługiwały na uwzględnienie, dlatego wyrokiem z dnia 25 lutego 2014 r., II SA/Ol 1064/13, sąd ten uchylił zaskarżoną decyzję.
Na skutek skargi kasacyjnej wywiedzionej przez [...] (inwestor), Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 29 stycznia 2016 r., II OSK 1341/14, uchylił powyższy wyrok i przekazał sprawę WSA w Olsztynie do ponownego rozpoznania. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie zaistniała przesłanka nieważności postępowania z art. 183 § 2 pkt 5 Ppsa. Dodatkowo orzekający wówczas Sąd Naczelny wyjaśnił, że zgodnie z treścią art. 28 ust. 4 uPb, przepis art. 28 ust. 2 tej ustawy nie ma zastosowania w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę wymagającym udziału społeczeństwa zgodnie z przepisami ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. W wytycznych dla sądu pierwszej instancji wskazano, że powinno się zatem ustalić, czy decyzja Wójta Gminy [...] z dnia [...] maja 2009 r. była wydana w postępowaniu z udziałem społeczeństwa.
Ponownie rozpoznając sprawę WSA w Olsztynie wyrokiem z dnia 10 maja 2016 r., II SA/Ol 431/16, uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a Ppsa. W uzasadnieniu tego wyroku powołano się na art. 190 Ppsa i związanie oceną prawną wyrażoną w orzeczeniu Sądu Naczelnego. Orzekający wówczas sąd wojewódzki podniósł także, że istotą sprawy jest dokonanie oceny, czy organy administracji zasadnie uznały i ustaliły, iż wnioskodawcom wznowienia nie przysługiwał status strony w postępowaniu zakończonym decyzją dotychczasową Starosty [...], co skutkowało odmową uchylenia decyzji w trybie wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł inwestor – [...], kwestionując wydany wyrok w całości.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 4 lipca 2017 r., II OSK 1941/16, uchylił wyrok II SA/Ol 431/16 i przekazał sprawę WSA w Olsztynie do ponownego rozpatrzenia. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego usprawiedliwiony był zarzut niewłaściwego zastosowania art. 28 ust. 4 uPb w zw. z art. 28 K.p.a. poprzez przyjęcie, że przepisy te znajdowały zastosowanie w postępowaniu w sprawie wydania pozwolenia na budowę nr [...] z dnia [...] maja 2011 r., jak również powinny znaleźć zastosowanie w postępowaniach nadzwyczajnych dotyczących tej decyzji, wyłączając w tych postępowaniach stosowanie zasad szczególnych ustalania kręgu stron w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę określonych w art. 28 ust. 2 uPb, ponieważ postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, w oparciu o którą wydano wspomnianą decyzję dotychczasową, prowadzone było z zapewnieniem możliwości udziału społeczeństwa w postępowaniu, podczas gdy przepis art. 28 ust. 4 uPb znajduje zastosowanie wyłącznie w tych przypadkach, w których udział społeczeństwa powinien być zapewniony w ramach postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, gdy tymczasem w przedmiotowej sprawie postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę prowadzone było bez konieczności zapewnienia udziału społeczeństwa, w związku z czym nie znajdował tu zastosowania przepis art. 28 ust. 4 uPb, a w konsekwencji w sprawie nie znajdował też zastosowania art. 28 K.p.a.
Wskazując na powyższe WSA w Olsztynie w powołanym na wstępie i podlegającym obecnie kontroli wyroku z dnia 19 października 2017 r. stwierdził, że organy administracji zasadnie uznały i ustaliły, iż skarżącym nie przysługiwał status stron w postępowaniu zakończonym ostateczną decyzją Starosty [...] z dnia [...] maja 2011 r., co prawidłowo skutkowało odmową uchylenia decyzji w trybie wznowienia postępowania, prowadzonego na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.
Sąd pierwszej instancji w pierwszej kolejności podkreślił nakaz uwzględnienia oceny prawnej, wynikający z art. 190 Ppsa, zawartej w wyroku Sądu Naczelnego, poprzedzającego niniejsze orzeczenie sądu a quo. W tym aspekcie naprowadzano, że w sprawie pozwolenia na budowę przymiot strony określa się w oparciu o art. 28 ust. 2 uPb stanowiący lex specialis w stosunku do art. 28 K.p.a. Z treści cytowanego przepisu wynika, że przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę (a więc także w postępowaniu wznowieniowym) nie przysługuje z samej racji bycia właścicielem, użytkownikiem wieczystym bądź zarządcą nieruchomości położonej w sąsiedztwie działki, na której mają być prowadzone roboty budowlanego objęte pozwoleniem. Konieczne jest wykazanie, że owa nieruchomość znajduje się w otoczeniu takiego obiektu budowlanego, którego realizacja – na podstawie przepisów odrębnych – wprowadza związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tejże nieruchomości (art. 3 pkt 20 uPb). Oznacza to nałożenie na organy administracji obowiązku ustalenia i oceny okoliczności związanych z tym, czy konkretny przepis prawa nie wprowadza ograniczeń w zagospodarowaniu jakiejkolwiek innej nieruchomości w związku z realizacją inwestycji objętej pozwoleniem na budowę. Ustalenie przez organ okoliczności, które na gruncie konkretnej normy prawa materialnego mogłyby stanowić ograniczenie w możliwości zagospodarowania jakiejkolwiek innej nieruchomości powinno stanowić dla tych organów asumpt do objęcia właściciela, wieczystego użytkownika bądź zarządcy takiej nieruchomości zakresem podmiotowym postępowania. Sąd wojewódzki, wspierając swój wywód dorobkiem judykatury oraz piśmiennictwa, wywodził dalej, że powyższe ustalenie zawsze jednak musi bazować na wskazaniu konkretnej normy prawnej będącej źródłem ewentualnego ograniczenia w zagospodarowaniu sąsiedniej nieruchomości. Ograniczenia, które nie są wynikiem istnienia przepisów prawnych, nie dają podstawy do uznania podmiotu za stronę takiego postępowania, ponieważ istnieje wówczas wyłącznie interes faktyczny. WSA w Olsztynie stwierdził, że przepisami takimi mogą być uregulowania rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, które pozwalają na sytuowanie obiektu budowlanego w pobliżu granicy nieruchomości, stwarzając jednocześnie określone ograniczenia w sposobie zagospodarowania sąsiedniej nieruchomości. Regulacjami odrębnymi są normy dotyczące ochrony przed hałasem, czy też zanieczyszczenia powietrza przed niektórymi substancjami trującymi, przepisami odrębnymi w rozumieniu art. 3 pkt 20 uPb nie są natomiast regulacje cywilnoprawne dotyczące ochrony prawa własności oraz immisji.
Sąd pierwszej instancji wskazał dalej, że dla oceny czy skarżący są stronami znajdującymi się w obszarze oddziaływania spornego przedsięwzięcia w postaci farmy elektrowni wiatrowej istotne jest ustalenie odległości pomiędzy nieruchomościami należącymi do skarżących, a obiektami wchodzącymi w skład kompleksu inwestycyjnego elektrowni wiatrowych, uznając przy tym, iż trzeba mieć przy tym na uwadze, że dla ustalenia, czy określony podmiot nie jest stroną postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, nie jest wystarczające samo wskazanie odległości, w jakich znajdują się od siebie nieruchomości, ani ustalenie, że znajdują się one na terenie o takim samym przeznaczeniu w planie miejscowym.
Sąd a quo przywołał – na podstawie analizy akt administracyjnych – dane obrazujące odległości działek skarżących od miejsc lokalizacji wież wiatrowych. Przywołano także ustalenie zawarte w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedmiotowego przedsięwzięcia, z którego wynika, że minimalna odległość elektrowni wiatrowej od najbliższych zabudowań winna wynosić 200 m. Sąd zauważył, że tylko w przypadku jednej działki W. P. P. o nr [...] odległość od granicy działki wynosi około 180 m, jednakże dostrzeżono, że działka ta jest działką rolną i jest niezabudowana. Łącznie z działką nr [...] i [...] wchodzą w skład jednej nieruchomości, przy czym zabudowania skarżącego znajdują się po drugiej stronie nieruchomości (względem elektrowni wiatrowej usytuowanej na działce nr [...], a do tych zabudowań odległość od tej siłowni wynosi ok. 600 m. Zabudowania na nieruchomości znajdują się z drugiej strony nieruchomości, gdzie dodatkowo jeszcze przechodzi droga, a więc nie od strony elektrowni wiatrowej. Uwzględniając rolny charakter nieruchomości oraz biorąc pod uwagę dotychczasowe usytuowanie zabudowy zagrodowej i położenie drogi, sąd wojewódzki przyjął, że mało prawdopodobna jest możliwość dokonania zabudowy na działce nr [...] (w jej pasie granicznym) od strony elektrowni wiatrowej, tak by zabudowa zbliżyła się na odległość poniżej 200 m do siłowni.
WSA w Olsztynie w dalszych wywodach, w kontekście poczynionych ustaleń co do odległości działek skarżących od elektrowni wiatrowych, zwrócił uwagę na przepisy normujące dopuszczalny zasięg poziomu hałasu. Regulacje takie określone zostały w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz. U. z 2014 r., poz. 112). Z "Raportu oddziaływania na środowisko farmy wiatrowej na gruntach miejscowości [...] – Gmina [...]", wynika, że w odległości 200 m od elektrowni wiatrowej poziom hałasu wynosi 44.0 dB, a w odległości 240 m kształtuje się on na poziomie 42,3 dB. Dopuszczalny zaś poziom hałasu wynikający z rzeczonego rozporządzenia dla zabudowy zagrodowej, czyli jedynej możliwej zabudowy na działkach skarżących, jest natomiast wyższy (55 dB w porze dnia i 45 dB w porze nocy). W konsekwencji sąd ten przyjął, że normy dotyczące hałasu nie zostały przez przedmiotową inwestycję naruszone w stosunku do działek skarżących. Najbliżej elektrowni wiatrowej znajduje się kompleks zabudowań skarżącego W. P., który jest jednak usytuowany w odległości około 600 m od elektrowni. Przy takiej odległości zaś hałas wydobywający się z wiatraków jest niesłyszalny, przy czym większa części nieruchomości skarżącego znajdującej się w odległości większej niż 240 m od najbliższej siłowni wiatrowej. W odległości powyżej 240 m znajdują się także nieruchomości G. B.
Wyeksponowano w wyroku II SA/Ol 728/17, że w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach nie ustalono obszaru ograniczonego użytkowania, wskazywany zaś negatywny efekt stroboskopowy jaki mogą wywoływać wiatraki nie jest nigdzie uregulowany prawnie. Dostrzeżono jednak, że w Raporcie oddziaływania na środowisko stwierdzono, że ww. efekt może pojawiać się tylko w stosunkowo krótkich przedziałach czasu, wynikających ze wzajemnego położenia wiatraka w stosunku do słońca. Dolegliwość ta zaś będzie złagodzona zastosowaniem odpowiedniego malowania łopat wirnika w celu zmniejszenia odbicia promieni słonecznych. Odnośnie do problemów z oblodzeniem wiatraków i kruszeniem się części lodu, to sąd wojewódzki stwierdził, że skarżący nie przedstawili żadnych dowodów, które choćby uprawdopodobniły wystąpienie możliwości takiego zagrożenia.
Na marginesie swych wywodów, sąd pierwszej instancji nadmienił, że – uwzględniając treść art. 146 § 2 K.p.a. – przedmiotowa decyzja o pozwoleniu na budowę nie mogłaby być uchylona przez organ z powodu upływu okresu 5 lat, wskazanego w przytoczonym przepisie.
W konkluzji WSA w Olsztynie nie dopatrzył się ograniczeń w zagospodarowaniu nieruchomości skarżących, wynikających z konkretnych przepisów prawa, zwłaszcza w kontekście unormowaniach dotyczących dopuszczalnych poziomów hałasu nie przemawia za istnieniem takich ograniczeń.
Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalił skargi jako niezasadne na podstawie art. 151 Ppsa.
Skargi kasacyjne od wyroku II SA/Ol 72/17 o tożsamej treści wywiedli W. B. i G. B. – reprezentowani przez tego samego pełnomocnika.
Strony zaskarżają w całości ww. wyrok i sądowi pierwszej instancji zarzucają:
1. naruszenie przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 133 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 141 § 4 Ppsa (w dacie wniesienia skargi kasacyjnej: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) polegające na błędnym ustaleniu przez sąd, że obszar oddziaływania elektrowni wiatrowej usytuowanej na działkach ewid. [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...] obr. [...] oraz na działkach nr [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...] obręb [...] gm. [...] został określony prawidłowo, w sytuacji gdy obszar ten został określony bez zbadania kumulatywnego oddziaływania wszystkich elektrowni, w szczególności wszystkich 10 elektrowni wiatrowych objętych decyzją o zatwierdzeniu projektu budowlanego z dnia [...] maja 2011 r., których skumulowane oddziaływanie nie zostało wskazane w decyzji Wójta Gminy [...] z dnia [...] maja 2009 r. o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, o którą to decyzję organ, wydający decyzję w przedmiotowej sprawie, oparł swoje ustalenia oraz nie wyjaśnił powyższej kwestii w uzasadnieniu wyroku;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego polegające na błędnej wykładni przepisu art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb poprzez nieuzasadnioną odmowę uznania skarżących kasacyjnie jako stron postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę, na skutek błędnie ustalonego obszaru oddziaływania obiektu.
Wskazując na przytoczone wyżej podstawy wnosi się o:
1. uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy WSA w Olsztynie do ponownego rozpoznania,
2. zasądzenie od organu na rzecz skarżących zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm przepisanych.
Zdaniem pełnomocnika skarżących lokalizacja elektrowni wiatrowych w sposób bezpośredni wpływa na możliwość zabudowy i wykorzystania nieruchomości skarżących.
Uzasadniając zarzuty naruszenia przepisów postępowania skarżący kasacyjnie naprowadzają, że złożona przez inwestora decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizacje przedsięwzięcia nie zawiera prawidłowych ustaleń co do obszaru oddziaływania elektrowni wiatrowych, w aspekcie oparcia się o Raport oddziaływania opiewający na mniejszą ilość elektrowni wiatrowych, niż wynika to z decyzji środowiskowej, a także decyzji o pozwoleniu na budowę. Zarzucono, iż sąd wojewódzki winien zbadać te aspekty sprawy w kontekście art. 35 ust. 1 pkt 1 uPb, a nie dokonując ich, nie poczynił prawidłowych ustaleń faktycznych.
Motywując zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, w skargach kasacyjnych wywodzi się, że dokonując prawidłowej wykładni art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb należy dopuścić przy badaniu interesu prawnego skarżących kasacyjnie, dokonać szerszej interpretacji pojęcia interesu prawnego i obszaru oddziaływania obiektu niż dokonał to WSA w Olsztynie, dopuszczając przy tym przepisy prawa cywilnego. Autor skarg kasacyjnych przywołuje na wsparcie tej argumentacji przykłady zaczerpnięte z judykatury, które mają wzmacniać prezentowane w tym aspekcie stanowisko, w tym powołuje obszerne fragmenty wyroku II SA/Ol 1064/13. Podkreślono w skargach kasacyjnych, że wyrokiem z dnia 20 listopada 2014 r., II SA/Ol 681/14, WSA w Olsztynie stwierdził nieważność uchwały nr XVIII/118/2008 Rady Gminy w Płoskini z dnia 27 października w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części obrębu [...]. W sytuacji wzruszenia ustaleń planistycznych, dopuszczenie skarżących jako stron postępowania nabierało szczególnego znaczenia.
Na okoliczność, że obiekt budowlany będący elektrownią wiatrową oddziałuje na prawo własności nieruchomości (działki nr [...] w odniesieniu do G. B., zaś działki nr [...] w odniesieniu do W. P.) przedstawiono w skargach kasacyjnych rozważania dotyczące oddziaływania hałasu oraz możliwości wystąpienia awarii, a także zabudowy działek. Skarżący kasacyjnie wywodzą, że istnieje rozbieżność w zakresie braku ustalenia właściwego oddziaływania skumulowanego hałasu i nie powinno to być interpretowane na niekorzyść stron skarżących. W odniesieniu do kwestii ewentualnej awarii i oblodzenia "wiatraków" skarżący kasacyjnie wywodzą, ze są to fakty powszechnie znane – w tym aspekcie odwołano się do informacji prasowych oraz internetowych. Gdy chodzi o zagadnienie dopuszczalności zabudowy działek skarżących kasacyjnie najbardziej zbliżonych do działek przeznaczonych pod zabudowę wieżami elektrowni wiatrowych, naprowadza się, iż utracił moc obowiązującą plan zagospodarowania przestrzennego, określający rolne przeznaczenie działek skarżących stron, to zaś pokazywać ma bezpośredni związek pomiędzy zagospodarowaniem tych działek, a oddziaływaniem elektrowni wiatrowych. Dowodzić ma to faktu, iż oddziaływanie tych ostatnich może wystąpić. Wystąpienie okoliczności utraty mocy obowiązującej przez plan miejscowy co prawda nastąpiło już po wydaniu dotychczasowej decyzji ostatecznej, służyć ma jedynie prawidłowej wykładni art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb. Skarżący kasacyjnie odwołują się w motywach swych środków zaskarżenia także do potrzeby uwzględnienia potrzeby ochrony prawa własności, mającego zakorzenienie w Konstytucji RP.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 Ppsa (aktualny tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1302) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W myśl art. 174 Ppsa, skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Nie dopatrzywszy się w niniejszej sprawie żadnej z wyliczonych w art. 183 § 2 Ppsa przesłanek nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, będąc związany granicami skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) przeszedł do rozpatrzenia jej zarzutów. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które – zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną – zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 Ppsa, obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., I OPS 10/09, opubl. ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1).
W sytuacji przytoczenia w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego, jak i naruszenia przepisów postępowania, w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zasadniczo ostatnio wymieniony zarzut. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że w postępowaniu sądowoadministracyjnym zachowano prawidłowy tok procedury, nie uchybiając jej przepisom w stopniu, który mógłby wpłynąć na wynik sprawy, można przejść – w granicach określonych w skardze kasacyjnej – do ocen o charakterze prawnomaterialnym.
Z uwagi na sposób sformułowania podstaw wniesionej kasacji, koniecznym jest podkreślenie, że skarga kasacyjna jest szczególnym i wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia. Należy w niej przytoczyć podstawy kasacji wraz z ich uzasadnieniem, przy czym oba te elementy muszą ze sobą korespondować. Trzeba, zatem w skardze kasacyjnej wskazać konkretny przepis prawa materialnego lub procesowego, który zdaniem wnoszącego kasację został naruszony przez sąd pierwszej instancji. Autor wniesionej skargi kasacyjnej powinien, wskazać na konkretne, naruszone przez ten sąd zaskarżonym orzeczeniem przepisy czy to prawa materialnego, czy też procesowego. W odniesieniu przy tym do prawa materialnego winien był wykazać, na czym polegała ich błędna wykładnia, bądź niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie przepisu. Z kolei przy zarzucie naruszenia prawa procesowego należało wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd pierwszej instancji, przedstawić, na czym polegało uchybienie tym przepisom i dlaczego uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wniesione w przedmiotowej sprawie skargi kasacyjne nie zostały oparte na usprawiedliwionych podstawach.
A. Nie są uzasadnione zarzuty naruszenia przepisu art. 133 § 1 Ppsa w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 141 § 4 Ppsa. W pierwszej kolejności wskazać należy, że przywołany w skardze kasacyjnej przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, albowiem jest to przepis o charakterze ogólnym i wynikowym, który określa oznaczony przypadek, kiedy skarga na decyzję lub postanowienie podlega uwzględnieniu przez sąd administracyjny (sąd uchyla wówczas zaskarżoną decyzję w całości lub w części, jeśli dopatrzy się – innego niż dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego – naruszenia przepisów postępowania, o ile mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy). Strona skarżąca kasacyjnie chcąc wykazać jako zasadną podstawę skargi kasacyjnej naruszenie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa, wskazującego na jedną z przesłanek uwzględnienia skargi m. in. na decyzję administracyjną, skoro w tej sprawie skargę oddalono na zasadzie art. 151 Ppsa, a nie uchylono ją na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa, powinna wskazać konkretne przepisy, którym uchybił zaskarżony organ, a którego to uchybienia nie dostrzec miał wadliwie sąd pierwszej instancji. W dalszej kolejności winna przekonać sąd kasacyjny, że uchybienia przepisów przez skarżony organ były tego rodzaju, że – nie stanowiąc przesłanek wznowieniowych – mogły one mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nieskuteczność tej argumentacji prowadzić będzie do wniosku, że zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa będzie musiał zostać uznany jako nie oparty na usprawiedliwionej podstawie.
B. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela zarzutów naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisu art. 133 § 1 Ppsa w zw. z art. 141 § 4 Ppsa, poprzez niewyjaśnienie kwestii braku zbadania kumulatywnego oddziaływania wszystkich 10 elektrowni wiatrowych na działki skarżących, objętych decyzją dotychczasową w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę.
Należy stwierdzić, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie określone przez art. 141 § 4 Ppsa części składowe. Wymieniony przepis określa wymogi, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie orzeczenia. Jest przepisem o charakterze formalnym, o jego naruszeniu można mówić wówczas, gdy brak jest jednego z ustawowych wymogów (opisu stanu sprawy, zarzutów skargi, stanowiska strony przeciwnej, podstawy prawnej rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienia). Aby mógł on stanowić samodzielną podstawę zarzutu skargi kasacyjnej, wada uzasadnienia musi być na tyle istotna, że może mieć istotny wpływ na wynik sprawy sądowoadministracyjnej. W przedmiotowej sprawie nie można przyjąć, aby uzasadnienie dotknięte było jakąkolwiek wadą, która powodowałaby konieczność uchylenia uzasadnionego w ten sposób i zaskarżonego niniejszą skargą kasacyjną wyroku. Jest ono jasne, wskazujące na przyjęte przez Sąd pierwszej instancji stanowisko, a ponadto wynika z niego, że sąd ten wydał wyrok uwzględniając wykładnię prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny z dnia 29 stycznia 2016 r., II OSK 1341/14.
Nie można przyjąć, jak twierdzą skarżący kasacyjnie, że sąd wojewódzki w przedmiotowej sprawie nie wyjaśnił kwestii braku zbadania kumulatywnego oddziaływania wszystkich elektrowni na działki skarżących. Wprost przeciwnie, sąd pierwszej instancji odniósł się do tej kwestii w szerszym kontekście, przedstawiając swoją argumentację na stronach 9-11 zaskarżonego wyroku, opierając się przy tym na analizie akt administracyjnych, w tym m. in. mapie ewidencyjnej znajdującej się w aktach administracyjnych sprawy oraz ustaleniach poprzez wykorzystanie tzw. portalu geodezyjny - Geoportal (http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/). Skoro zatem sąd pierwszej instancji swoje stanowisko oparł na dokumentach znajdujących się w aktach sprawy, to nie można postawić mu skutecznie zarzutu naruszenia przepisu art. 133 § 1 Ppsa (w związku z art. 141 § 4 tej ustawy), stanowiącego w szczególności, że sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy. Przepis art. 133 § 1 Ppsa określa, że sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, że sąd przy ocenie legalności zaskarżonej decyzji bierze pod uwagę okoliczności, które z akt tych wynikają i które legły u podstaw jej wydania. Naruszenie tego przepisu mogłoby mieć miejsce tylko wtedy, gdyby strona wykazałaby, że wyrok został ogłoszony, pomimo że np. rozprawa nie została zamknięta albo w sytuacji oddalenia skargi mimo niekompletnych akt sprawy, pominięcia istotnej części tych akt, przeprowadzenia postępowania dowodowego przez sąd z naruszeniem przesłanek zawartych w art. 106 § 3 Ppsa, czy oparcia orzeczenia na własnych ustaleniach sądu, tzn. dowodach lub faktach nie posiadających odzwierciedlenia w aktach sprawy, o ile nie znajduje to umocowania w art. 106 § 3 Ppsa. Przepis ten, nakazujący sądowi wydać wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, jest adresowany do sądu administracyjnego i jako zasadę ustanawia wyrokowanie po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Tym samym mógłby on stanowić podstawę skutecznego zarzutu, gdyby przeprowadzona kontrola legalności zaskarżonego aktu administracyjnego prowadziła do przedstawienia przez sąd stanu sprawy w sposób oderwany od materiału dowodowego zawartego w jej aktach i ustaleń dokonanych w skarżonym akcie administracyjnym. Przepis ten nie może jednak służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 października 2017 r., II OSK 209/16, LEX nr 2404444). Powołany przepis mógłby natomiast zostać naruszony, gdyby sąd wojewódzki wyszedł poza ten materiał, czego jednak – jak wynika to z treści petitum zarzutów naruszenia art. 133 § 1 Ppsa, oraz z jego uzasadnienia – skarżący kasacyjnie nie dowodzą, albo wyrokował nie zamknąwszy uprzednio rozprawy. Żaden z tych przypadków nie wystąpił.
Dodatkowo, jak wynika z samych skarg kasacyjnych, decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia udzielona decyzją Wójta Gminy [...] z dnia [...] maja 2009 r. opiewała na budowę farmy wiatrowej składającej się maksymalnie z 13 sztuk elektrowni wiatrowych. Podnoszenie przeto argumentacji sprowadzającej się do braku zbadania kumulatywnego oddziaływania 10 sztuk elektrowni wiatrowych w trakcie postępowania wznowieniowego dotyczącego ostatecznej decyzji udzielającej inwestorowi pozwolenia na budowę tej ilości sztuk elektrowni wiatrowych jest chybione. Starosta [...] oraz Wojewoda [...] nie kontrolowali decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, a zarzuty skargi kasacyjnej dotyczyły w istocie potencjalnych uchybień ze strony organu gminy wydającego decyzję w tym zakresie.
C. Nie są trafne zarzuty skarg kasacyjnych naruszenia przepisu prawa materialnego, a to art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb poprzez nieuzasadnioną odmowę uznania skarżących jako stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, na skutek błędnie ustalonego obszaru oddziaływania obiektu.
Zgodnie z art. 28 ust. 2 uPb, stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. W myśl art. 3 pkt 20 uPb przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego, na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu terenu. Odesłanie zawarte w tym przepisie wskazuje na wszystkie obowiązujące przepisy prawa, inne niż wynikające z uPb – zawarte w innych ustawach i przepisach aktów wykonawczych. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że w procesie wyznaczania obszaru oddziaływania obiektu nie chodzi o wykazanie negatywnego wpływu inwestycji na znajdujące się w otoczeniu tego obiektu działki (nieruchomości), lecz o możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie z uwagi na cechy projektowanego obiektu i sposób zagospodarowania terenu otaczającego działkę inwestora, w związku z czym stwierdzenie tej możliwości jest już równoznaczne z podstawą do uznania za stronę zgodnie z art. 28 ust. 2 uPb.
Trafnie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 czerwca 2016 r., II OSK 2603/14 (LEX nr 2083558) wskazano, że przy ocenie czy podmiot jest stroną postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę, nie ma znaczenia czy został naruszony interes prawny tego podmiotu, a jedynie czy interes taki podmiotowi przysługiwał. Podkreślenia bowiem wymaga, że jeżeli jakikolwiek przepis prawa podmiotowego wiąże sposób zagospodarowania działki sąsiedniej z faktem powstania obiektu na działce inwestora, to wówczas właściciel tejże działki ma prawo żądać sprawdzenia przez organ, czy zamierzona inwestycja ograniczy jego prawo do zgodnego z prawem zagospodarowania działki będącej jego własnością, znajdującej się w użytkowaniu wieczystym lub w stosunku do której przysługują mu uprawnienia zarządcy nieruchomości. Oznacza to nałożenie na organy administracji obowiązku ustalenia i oceny okoliczności związanych z tym, czy konkretny przepis prawa nie wprowadza ograniczeń w zagospodarowaniu jakiejkolwiek innej nieruchomości w związku z realizacją inwestycji objętej pozwoleniem na budowę. Ustalenie przez organ okoliczności, które – na gruncie konkretnej normy prawa materialnego – mogłyby stanowić ograniczenie w możliwości zagospodarowania jakiejkolwiek innej nieruchomości powinno skutkować objęciem właściciela, wieczystego użytkownika bądź zarządcy takiej nieruchomości zakresem podmiotowym postępowania. Do przepisów wprowadzających ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, mogą należeć np. przepisy techniczno-budowlane, przepisy sanitarne, przepisy z zakresu ochrony środowiska.
W realiach przedmiotowej sprawy należy przyjąć za trafną ocenę sądu pierwszej instancji, że działki skarżących nie znajdują się w takiej odległości od przedmiotowej inwestycji, iż mogłoby to powodować ograniczenie zagospodarowania ich terenów. Wbrew twierdzeniom skarżących kasacyjnie kwestia skumulowanego oddziaływanie wszystkich elektrowni wiatrowych na działki skarżących była poddana analizie, co znajduje swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji. Jak wynika z lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku, sąd wojewódzki szczegółowo przeanalizował odległości najbliższych miejsc lokalizacji wież elektrowni wiatrowych odrębnie w odniesieniu do nieruchomości każdego ze skarżących kasacyjnie. Wskazać przy tym należy, że z decyzji Wójta Gminy [...] z dnia [...] maja 2009 r. o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia wynika, że minimalna odległość elektrowni wiatrowej od najbliższych zabudowań winna wynosić 200 m. Tylko zatem w przypadku jednej działki W. P. o nr [...] odległość od granicy działki wynosi około 180 m, jednakże zauważyć należy – na co zwrócił również uwagę sąd pierwszej instancji – że działka ta była działką rolną i niezabudowaną. Jako zaś, że była to – w dacie podejmowania zarówno zaskarżonej, jak i dotychczasowej decyzji ostatecznej Starosty [...] o udzieleniu pozwolenia na budowę – nieruchomość rolna oraz biorąc pod uwagę dotychczasowe usytuowanie zabudowy zagrodowej W. P., to brak było podstaw do przyjęcia, że przedsięwzięcie inwestycyjne objęte dotychczasową decyzją oddziaływało na sposób zagospodarowania tej działki rolnej. Na uwagę powyższą nie mogła mieć wpływu utrata mocy obowiązującej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wynikająca ze stwierdzenia jego nieważności wyrokiem II SA/Ol 681/14, albowiem okoliczności tej nie mógł uwzględnić Wojewoda [...] decydujący w sprawie wznowieniowej w dniu [...] września 2013 r. Uwypuklić wypadnie, że zgodnie z art. 133 § 1 Ppsa, sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2 Ppsa. Przyjęcie w powołanym przepisie reguły, że sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy oznacza, że sąd ten rozpatruje sprawę na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego aktu (czynności). Zmiana stanu faktycznego lub prawnego, która nastąpiła po wydaniu zaskarżonego aktu (czynności) zasadniczo nie podlega uwzględnieniu, stanowisko takie prezentowane jest w piśmiennictwie (por. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis 2016, s. 290, a także A. Kabat w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wolters Kluwer 2009, s. 371). Trzeba także podkreślić, że stosownie do art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2188) kontrola sądu administracyjnego dokonywana jest pod względem zgodności zaskarżonego aktu z prawem co oznacza, że miarodajny jest stan faktyczny i prawny sprawy występujący na dzień orzekania przez organ administracji. Okoliczności tej, a wynikającej z faktu stwierdzenia nieważności uchwały dotyczącej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w aspekcie dopuszczalności zabudowy działki skarżącego kasacyjnie – W. P. – nie mógł przeto uwzględnić zaskarżony organ i sąd pierwszej instancji.
D. Pojęcie "obszaru oddziaływania obiektu budowlanego" zdefiniowane zostało w art. 3 pkt 20 uPb, jest to "teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu". W każdym przypadku obszar oddziaływania obiektu musi być określony w oparciu o powszechnie obowiązujące przepisy prawa. Wyznaczenie takiego obszaru winno nastąpić z uwzględnieniem funkcji, formy, konstrukcji projektowanego obiektu i innych jego cech charakterystycznych oraz sposobu zagospodarowania terenu znajdującego się w otoczeniu projektowanej inwestycji. Samo subiektywne odczucie określonego podmiotu, że inwestycja oddziałuje na jego nieruchomość nie jest wystarczające do uznania, że nieruchomość ta jest usytuowana w obszarze oddziaływania danego przedsięwzięcia. Interes prawny, będący konieczną przesłanką do uznania danego podmiotu za stronę postępowania musi istnieć obiektywnie, a nie odnosić się do subiektywnych odczuć wnioskodawcy. Z kolei od tak pojmowanego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, kiedy to jednostka jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, lecz nie może wskazać przepisu prawa powszechnie obowiązującego, który stanowiłby podstawę jej roszczeń i w konsekwencji uprawniał ją do żądania stosownych czynności organu administracji. Zatem znajdowanie się nieruchomości w sferze oddziaływania obiektu w rozumieniu art. 28 ust. 2 uPb należy rozumieć w ten sposób, że przez oddziaływanie to naruszone zostają konkretne normy prawa materialnego, z których dany podmiot wywodzi swój interes prawny jako strona postępowania. Przez ograniczenie możliwości zagospodarowania działki sąsiedniej należy rozumieć także utrudnienia w korzystaniu z nieruchomości zgodnie z jej przeznaczeniem (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 kwietnia 2014 r., II OSK 1899/13, LEX nr 1481894).
W sprawie błędnej wykładni art. 3 pkt 20 uPb, definiującego obszar oddziaływania obiektu, jako "terenu wyznaczonego w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzające związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu" skarżący kasacyjnie kwestionują prawidłowe ustalenie obszaru oddziaływania obiektu objętego pozwoleniem na budowę. Przywołują jako przepisy odrębne, mające wprowadzać ograniczenia w zagospodarowaniu terenu, obejmującego należące do nich nieruchomości, przepisy prawa cywilnego, niemniej jednak przepisów tych, jako wyznaczających prawidłową wykładnię art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb w skargach kasacyjnych nie wyłuszczono.
Wywody skarżących kasacyjnie odnoszące się do możliwości wystąpienia awarii elektrowni wiatrowej, jak i obaw związanych z oblodzeniem takiego obiektu potraktowane zostały w skargach kasacyjnych jako fakty powszechnie znane, przywołane w tym względzie wiadomości zaczerpnięte zostały zaś ze źródeł internetowych. Rzecz jednak w tym, że taka argumentacja jest nieskuteczna w świetle stawianego zarzutu błędnej wykładni art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb, skoro nie wskazano owych "przepisów odrębnych", które miałyby być źródłem interesu prawnego skarżących. W judykaturze nie budzi wątpliwości, że przepisy, o których mowa w art. 3 pkt 20 uPb to przepisy, które regulują relację projektowanego obiektu budowlanego względem otoczenia, ograniczając możliwość zagospodarowania tego otoczenia. Dopóty, dopóki nie zostanie wykazane, że inwestycja ze względu na swe parametry wiąże się z wystąpieniem prawnych ograniczeń w zagospodarowaniu działki sąsiedniej, tak długo właściciel tej działki sąsiedniej nie nabędzie statusu strony postępowania (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, z dnia 24 czerwca 2016 r., II OSK 2620/14, LEX nr 2106703). Obszar oddziaływania obiektu budowlanego, o którym mowa w art. 3 pkt 20 uPb nie może przy tym istnieć hipotetycznie i być uzależniony dopiero od podjęcia faktycznych działań osób posiadających tytuł prawny do nieruchomości, mającej być takim obszarem objętą.
W realiach przedmiotowej sprawy za bezsporne uznano, że normy dotyczące hałasu, a określone w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz. U. z 2014 r., poz. 112), nie zostały przez przedmiotową inwestycję naruszone w stosunku do działek skarżących kasacyjnie. To wszystko uzasadniało przyjęcie, że działki skarżących kasacyjnie nie znajdowały się w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji. Ta okoliczność wskazuje, że zarzut błędnej wykładni art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb uznać należało za nietrafny.
D. Skoro skargi kasacyjne nie zostały oparte na usprawiedliwionych podstaw, podlegały oddaleniu na zasadzie art. 184 Ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło