II OSK 3325/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-10-12

Skład orzekający: Paweł Miładowski, Małgorzata Masternak - Kubiak, Tamara Dziełakowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy inwestor, który uzyskał pozwolenie na budowę, ale nie uzyskał pozwolenia na użytkowanie, a następnie doszło do istotnych odstępstw od projektu budowlanego i przeniesienia własności nieruchomości, nadal posiada legitymację do występowania jako strona w postępowaniu administracyjnym dotyczącym pozwolenia na użytkowanie?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że inwestor, który pierwotnie uzyskał pozwolenie na budowę, pozostaje stroną w postępowaniu o pozwolenie na użytkowanie, nawet jeśli doszło do przeniesienia własności nieruchomości i istotnych odstępstw od projektu, o ile pozwolenie na budowę nie zostało formalnie przeniesione na nowego właściciela zgodnie z art. 40 Prawa budowlanego. Sąd podkreślił, że ocena prawna wyrażona w prawomocnym wyroku NSA wiąże strony postępowania, a zarzuty skargi kasacyjnej naruszające tę ocenę nie są uzasadnione.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o pozwolenie na użytkowanie budynku mieszkalnego. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego odmówił jego udzielenia z powodu istotnych odstępstw od projektu budowlanego. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że inwestor (I. P.) nie ma legitymacji do wystąpienia z wnioskiem. WSA uchylił decyzję WINB, uznając, że inwestor I. P. oraz właściciel W. M. mają interes prawny. NSA rozpoznał skargę kasacyjną W. M. od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Paweł Miładowski (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Masternak - Kubiak Sędzia del. WSA Tamara Dziełakowska Protokolant starszy asystent sędziego Tomasz Szpojankowski po rozpoznaniu w dniu 12 października 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 sierpnia 2014 r. sygn. akt VII SA/Wa 241/14 w sprawie ze skargi I. P. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego [...] z dnia [...] listopada 2013 r. nr [...] w przedmiocie umorzenie postępowania odwoławczego oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2014 r., sygn. akt VII SA/Wa 241/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uwzględniając skargę I. P., uchylił zaskarżoną decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, zwanego dalej "WINB", z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...], w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego. W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy. W związku z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 maja 2013 r., sygn. akt II OSK 1695/12, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, zwany dalej "PINB", [...] rozpoznał wniosek W. M. – właściciela budynku mieszkalnego jednorodzinnego, usytuowanego w zabudowie bliźniaczej, wybudowanej na działce nr ewidencyjny [...] (powstałej z podziału działki nr [...]) z obrębu [...] przy ul. [...] ([...]) w W. – o udzielenie pozwolenia na użytkowanie (inwestorem, który uzyskał pozwolenie na budowę ww. inwestycji jest I. P. – na co wskazywał NSA w ww. wyroku). W dniu 28 sierpnia 2013 r. organ I instancji, na podstawie art. 59a Prawa budowlanego, przeprowadził obowiązkową kontrolę budowy budynku objętego ww. wnioskiem. Podczas kontroli stwierdzono, że przedmiotowy budynek zrealizowany został z istotnymi odstępstwami od zatwierdzonego projektu budowlanego (art. 36a ust. 5 pkt 1 Prawa budowlanego), które polegają na wykonaniu od strony ogrodu betonowego tarasu ze schodami, czego projekt budowlany nie przewidywał. Istnienie tarasu dokumentuje zawarta w aktach geodezyjnych inwentaryzacja powykonawcza. Decyzją z dnia [...] października 2013 r., nr [...], PINB [...], na podstawie art. 59 ust. 5 Prawa budowlanego, odmówił W. M. udzielenia pozwolenia na użytkowanie ww. inwestycji, ponieważ stwierdził istotne odstępstwa od pozwolenia na budowę. Odwołanie od ww. decyzji wniosła I. P.. Zaskarżoną decyzją [...] WINB umorzył postępowanie odwoławcze, stwierdzając, że w związku z ww. wyrokiem NSA o sygn. akt II OSK 1695/12, I. P., mimo że jest inwestorem ww. budynku, nie posiada legitymacji do wystąpienia z wnioskiem o pozwolenie na użytkowanie ww. obiektu i tym samym nie jest stroną w postępowaniu administracyjnym w sprawie pozwolenia na jego użytkowanie. Powyższą decyzję zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie I. P.. Zdaniem skarżącej decyzja umarzająca postępowanie odwoławcze została wydana przedwcześnie. W odpowiedzi na skargę [...] WINB wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2014 r., sygn. akt VII SA/Wa 241/14, uwzględniając skargę, powołał się na treść art. 190 i art. 153 p.p.s.a. Wskazał, że związany jest oceną prawną dokonaną przez NSA w ww. wyroku o sygn. akt II OSK 1695/12. Zgodnie z tą oceną w okolicznościach niniejszej sprawy błędem było uznanie, że inwestorem może być tylko i wyłącznie podmiot, który uzyskał pozwolenie na budowę. Po pierwsze, wyłączenie stosowania art. 59 ust. 7 Prawa budowlanego następuje gdy decyzja o pozwoleniu na użytkowanie zapada na skutek legalizacji samowoli budowlanej lub w postępowaniu wywołanym istotnym odstąpieniem od warunków pozwolenia na budowę i zatwierdzonego projektu budowlanego. Za takim stanowiskiem przemawiała ochrona interesu prawnego właścicieli sąsiednich nieruchomości w ramach ochrony uzasadnionego interesu osób trzecich w procesie inwestycyjno-budowlanym (por. wyroki NSA: z 7 listopada 2006 r., II OSK 1281/05, z 10 grudnia 2008 r., II OSK 1574/07). Po drugie, W. M. i jego żona jako nabywcy segmentu bliźniaka pozostają w konflikcie z I. P. inwestorem-deweloperem. Konflikt ten powstał na tle przedmiotowej inwestycji, o czym świadczy chociażby fakt, że podstawą przeniesienia własności nieruchomości był wyrok Sądu Rejonowego [...] z dnia [...] grudnia 2009 r., sygn. akt [...], oraz wszczynane przez skarżących przeciwko I. P. postępowania karne i cywilne. Natomiast ze złożonego przez I. P. pisma z dnia 14 grudnia 2011 r. wynika, że nie zamierza ona – bo jak podaje na skutek działań skarżącego nie może – podjąć działań związanych z zakończeniem procesu inwestycyjnego w odniesieniu do przedmiotowego obiektu, w szczególności wystąpić z wnioskiem o pozwolenie na użytkowanie inwestycji i w efekcie umożliwić właścicielom legalne jego zamieszkiwanie. Dlatego uznać należało, że wniosek o udzielenie pozwolenia na użytkowanie mieści się w szeroko pojętym procesie inwestycyjnym związanym z uzyskanym pozwoleniem na budowę i stanowi kolejny jego etap. Konsekwentnie, ochrona w procesie inwestycyjno-budowlanym uzasadnionego interesu osób trzecich, którymi są właściciele segmentów w budynkach mieszkalnych wymaga wyłączenia zastosowania art. 59 ust. 7 Prawa budowlanego. W innym wypadku prowadziłoby to do sytuacji, w której na skutek przyczyn leżących po stronie dewelopera, którego działania naruszają prawo, gdyż nie wywiązuje się z ciążących na nim obowiązków, nie doszłoby do kontroli wybudowanego budynku pod względem zgodności z ustaleniami i warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę, czego skutki poniósłby nabywca nieruchomości. Z tych względów NSA przyjął, że W. M. jest stroną postępowania zainicjowanego wnioskiem o pozwolenie na użytkowanie, gdyż ma interes prawny w jego uzyskaniu. Sąd I instancji podkreślił, że zgodnie z ww. wyrokiem NSA interes prawny obecnego właściciela przedmiotowego segmentu W. M. nie czyni z niego inwestora, lecz uzasadnia jego legitymację do występowania w charakterze strony w postępowaniu o uzyskanie pozwolenia na użytkowanie przedmiotowego budynku. Stąd wniosek organu, że stroną postępowania w sprawie o użytkowanie ww. segmentu jest wyłącznie obecny właściciel segmentu należy uznać za chybiony. Inwestorem obiektu nadal pozostaje deweloper I. P., której przysługuje interes prawny w postępowaniu o uzyskanie pozwolenia na użytkowanie tego budynku. Organ powinien mieć na uwadze, że decyzją Prezydenta [...] z [...] lipca 2006 r., nr [...], to I. P. udzielono pozwolenia na budowę przedmiotowego segmentu. Następnie, decyzją Prezydenta [...] z dnia [...] października 2007 r., nr [...], przeniesione zostało na rzecz "L." w części dotyczącej pięciu budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej oraz dziesięciu szamb szczelnych położonych wówczas na działkach o nr ewidencyjnych [...] i [...]. Organ I instancji swoje rozstrzygnięcie wiązał ze stwierdzeniem istotnych odstępstw od ww. decyzji o pozwoleniu na budowę. Natomiast adresatem kary za istotne odstępstwa od projektu budowlanego nie są też obecni właściciele budynku. [...] WINB postanowieniem z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...], uchylił postanowienie PINB [...] z dnia [...] września 2013 r., nr [...], wymierzające W. i B. M. karę za stwierdzone podczas kontroli obowiązkowej nieprawidłowości dokonane podczas realizacji budynku mieszkalnego, wskazując w uzasadnieniu, że adresatem obowiązku, o którym mowa w art. 59f ust. 1 Prawa budowlanego jest inwestor obiektu budowlanego. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłankach z art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", złożył W. M., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wykonywanego przez radcę prawnego, według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. - art. 50 § 1 p.p.s.a. przez błędne jego zastosowanie polegające na uznaniu, że I. P. miała interes prawny we wniesieniu skargi na decyzję [...] WINB z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...], podczas gdy wniosek taki był nieuzasadniony, co skutkowało nieuzasadnionym uchyleniem decyzji, zamiast oddaleniem skargi; - art. 106 § 3 w zw. z art. 160 p.p.s.a. przez błędne ich zastosowanie polegające na nierozpoznaniu wniosku dowodowego prawidłowo zgłoszonego przez uczestnika postępowania, tj. niewydaniu przez Sąd I instancji żadnego postanowienia w przedmiocie zgłoszonego wniosku dowodowego. Ponadto zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. - art. 28 K.p.a. przez niewłaściwe jego zastosowanie polegające na nieuzasadnionym przyjęciu, że I. P. przysługiwał w sprawie administracyjnej zakończonej zaskarżoną decyzją [...] WINB interes prawny, a zatem, że była ona stroną ww. postępowania administracyjnego, w sytuacji, gdy I. P. nie miała ani interesu prawnego, ani faktycznego w tej sprawie; - art. 59 ust. 7 Prawa budowlanego przez niewłaściwe jego zastosowanie w niniejszej sprawie jako dającego podstawę materialnoprawną do uznania, że I. P. jako inwestor miała interes prawny w sprawie administracyjnej zakończonej ww. decyzją WINB, podczas gdy zastosowanie tego przepisu było w tej sprawie wyłączone. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadne uznał zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia prawa procesowego i materialnego. Wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że z uwagi na wydany w tej sprawie wyrok NSA o sygn. akt II OSK 1695/12 I. P. jako inwestor powinna mieć zagwarantowany udział w postępowaniu jako strona w postępowaniu dotyczącym udzielenia pozwolenia na użytkowanie budynku mieszkalnego jednorodzinnego, usytuowanego w zabudowie bliźniaczej, wybudowanej na działce nr ewidencyjny [...] z obrębu [...] przy ul. [...] ([...]) w W.. Ubocznie należy wskazać, że po wydaniu ww. decyzji o przeniesieniu pozwolenia na budowę w odniesieniu do przedmiotowego budynku I. P. występowała jako inwestor-przedsiębiorca (art. 4 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej), a więc jako osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą "L." (art. 432 i art. 434 Kodeksu cywilnego). Nie zmienia to faktu, że pod względem podmiotowym prawa i obowiązki wynikające z pozwolenia na budowę odnosiły się do I. P. jako osoby fizycznej, co wynika ze wskazanych wyżej przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i Kodeksu cywilnego. O takiej pozycji procesowej I. P. przesądził też NSA w ww. wyroku. W zaskarżonym wyroku Sąd I instancji prawidłowo zastosował się do oceny prawnej wypowiedzianej w ww. prawomocnym wyroku NSA. U podstaw tej oceny legło bowiem pośrednio stwierdzenie, że to I. P. w sposób formalny jest nadal inwestorem. Tak też było w dniu wydania zaskarżonej decyzji przez WINB. W tym zakresie zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 28 K.p.a. i art. 59 ust. 7 Prawa budowlanego pomijają treść art. 153, art. 170 i art. 190 p.p.s.a. W szczególności z art. 190 p.p.s.a. wynika zaś, że ocena prawna wyrażona w prawomocnym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wiąże strony postępowania, ponieważ nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Oznacza to, że sformułowanie zarzutów skargi kasacyjnej niezgodnie z wiążącą oceną prawną wynikającą z prawomocnego wyroku świadczy o tym, że takie zarzuty nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. Podobnie WINB, wydając zaskarżoną decyzję, był związany taką oceną, chyba, że jego rozstrzygnięcie byłoby związane z innymi ustaleniami stanu faktycznego sprawy. Jednak z oczywistych względów WINB nie mógł uwzględnić wydanej kilka miesięcy później decyzji Prezydenta [...] z dnia [...] marca 2014 r., nr [...], uchylającej w części dotyczącej budowy przedmiotowego segmentu na działce nr [...] decyzję o pozwoleniu na budowę nr [...] i decyzję "przenoszącą" nr [...]. W omawianym wyroku NSA nie tyle wypowiedział się w zakresie interesu prawnego I. P., ile z uwagi na skomplikowany charakter sprawy wynikły ze sporu pomiędzy inwestorem – I. P., a nabywcami nieruchomości – W. M. i B. M., nie wykluczył, że stroną postępowania może być dodatkowo nabywca nieruchomości, jako podmiot, który może wystąpić z wnioskiem o pozwolenie na użytkowanie. Ocena taka wynikała z odpowiedniej wykładni przepisów Prawa budowlanego, które mają stanowić skuteczne narzędzie prawne do szybkiego i sprawnego zakończenia procesu inwestycyjno-budowlanego. Z tej oceny nie wynika więc aby można było pominąć jako stronę postępowania inwestora, na którym ciążą określone obowiązki wynikające z Prawa budowlanego, także w rozumieniu art. 28 K.p.a. Przepis ten nie tylko odwołuje się do interesu prawnego, ale i obowiązku, którego dotyczy postępowanie administracyjne. Natomiast z uwagi na charakter tej konkretnej sprawy, tylko na zasadzie wyjątku można było uznać za stronę nabywcę nieruchomości, który przy nabyciu nieruchomości nie uzyskał stosownej zgody dotychczasowego inwestora na przeniesienie pozwolenia na budowę. Stąd wyłączeniu od zastosowania w tej sprawie podlegał art. 59 ust. 7 Prawa budowlanego (na co trafnie wskazał Sąd I instancji), tym bardziej jeżeli w sprawie doszło do istotnego odstąpienia przez dotychczasowego inwestora od decyzji o pozwoleniu na budowę. Stwierdzenie zaś istotnego odstąpienia od pozwolenia na budowę wymaga wdrożenia procedury naprawczej z art. 50-51 Prawa budowlanego, w której organ powinien na nowo ustalić krąg stron postępowania administracyjnego, także z uwzględnieniem interesu prawnego i obowiązków w odniesieniu do sąsiednich nieruchomości. Poza tym w takim postępowaniu naprawczym w odniesieniu do przedmiotowej działki przedmiotem ustaleń organów powinno być, kto aktualnie dysponuje nieruchomością na cele budowlane. Wynika to z uzasadnienia uchwały NSA o sygn. akt II OPS 2/10. Wymaga to przedstawienia odpowiedniego tytułu prawnego, tym bardziej jeżeli pomiędzy różnymi podmiotami istnieje spór, na co wskazuje się w ugruntowanym orzecznictwie sądów administracyjnych (por. wyrok NSA z 2 czerwca 2016 r., II OSK 2403/14; wyrok NSA z 29 stycznia 2016 r., II OSK 1311/14). Na uwagę zasługuje, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia ze zmianami właścicielskimi, które nastąpiły w trakcie procesu inwestycyjno-budowlanego. Oznacza to, że zmiany w tym zakresie w procesie inwestycyjno-budowlanym nie czynią nabywcy z automatu inwestorem, tj. podmiotem, który na podstawie pozwolenia na budowę jest uprawniony do wykonywania prac budowlanych. Prawo prywatne (cywilne) nie wywołuje odpowiedniego skutku w sferze publicznoprawnej. Przepisy prawa administracyjnego przymiot inwestora uzależniają od wyraźnej zgody organu architektoniczno-budowlanego. Zarzuty skargi kasacyjnej w tym zakresie dotyczące art. 28 K.p.a. i art. 59 ust. 7 Prawa budowlanego zdają się w tym zakresie pomijać treść normy prawnej wynikającej z art. 40 Prawa budowlanego. Zgodnie z tą normą dopiero przeniesienie pozwolenia na budowę na nowego właściciela nieruchomości, za zgodą dotychczasowego inwestora, pozwalałoby na kontynuowanie w sposób formalny procesu inwestycyjno-budowlanego przez nowego właściciela bez udziału inwestora, który pierwotnie uzyskał pozwolenie na budowę. Wynika z tego, że jeżeli określony podmiot uzyskał pozwolenie na budowę to pozostaje inwestorem do czasu przeniesienia pozwolenia na budowę na inny podmiot. Skoro w tej sprawie nie przeniesiono pozwolenia na budowę na aktualnych właścicieli nieruchomości, to Irena Piątkowska jako inwestor w dalszym ciągu mogła pozostawać stroną postępowania, co też mogło ją legitymować do skutecznego złożenia odwołania od decyzji o odmowie udzielenia pozwolenia na użytkowanie. Okoliczność ta ma wpływ na skomplikowanie sytuacji prawnej aktualnego właściciela nieruchomości, jednak jest wynikiem treści określonych czynności prawnych, których mocą – bez wyraźnej zgody dotychczasowego inwestora-właściciela lub odpowiedniego orzeczenia sądu powszechnego – nie można dokonać zmiany, o jakiej mowa w art. 40 Prawa budowlanego. Co do zasady w tego rodzaju sprawach to strony czynności cywilnoprawnych powinny uwzględnić treść art. 40 Prawa budowlanego celem zabezpieczenia swoich przyszłych praw i obowiązków. W innym wypadku mogą dotknąć ich negatywne skutki wynikające z takich zaniechań, które jednak nie mają wpływu na zakwestionowanie przymiotu strony dotychczasowego inwestora. Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 28 K.p.a. i art. 59 ust. 7 Prawa budowlanego nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. Z powyższego wynika, że w omawianym zakresie nie można było uznać, że wywód prawny, na którym opiera się zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Jednak przy orzekaniu Sąd I instancji nie wypowiedział się w zakresie podnoszonej przez skarżącego okoliczność, a mianowicie, że decyzją z dnia [...] marca 2014 r., nr [...], Prezydent [...] uchylił w części dotyczącej budowy przedmiotowego segmentu na działce nr [...] decyzję o pozwoleniu na budowę nr [...] i decyzję "przenoszącą" nr [...]. Takie rozstrzygnięcie oznacza, że brak jest pozwolenia na budowę, które podlegałoby przeniesieniu w trybie art. 40 Prawa budowlanego na nowych właścicieli nieruchomości, tj. W. M. i B. M.. Brak jest tym samym, ale aktualnie administracyjnoprawnej przeszkody, która uniemożliwiałaby na korzystanie przez nowych właścicieli z pełni swoich praw dotyczących prawa własności, także w trakcie trwającego następczo postępowania naprawczego, co wynika pośrednio z przywołanej powyżej uchwały NSA. Tego rodzaju nowa okoliczność, jako nieistniejąca w dniu wydania zaskarżonej decyzji, nie mieści się w granicach przesłanki wznowieniowej z art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a. i jako taka nie mogła być wzięta pod uwagę przez Sąd Administracyjny, który ocenia legalność decyzji administracyjnej na datę jej wydania. Późniejsze zaś okoliczności w tym fakt wydania decyzji nr [...] może mieć wpływ na kształt przyszłych postępowań administracyjnych dotyczących budowy przedmiotowej nieruchomości. Dlatego zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 106 § 3 w zw. z art. 160 p.p.s.a. nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. W skardze kasacyjnej nie wykazano aby wady w tym zakresie miały istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarczy w skardze kasacyjnej wskazać na naruszenie prawa procesowego. Dodatkowo wymagane jest wykazanie, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto skoro zaskarżona decyzja wprost wypowiadała się o przymiocie strony I. P. w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na użytkowanie, logicznym jest istnienie prawa tego podmiotu do poddania takiego rozstrzygnięcia kontroli przed sądem administracyjnym. Zaskarżona decyzja dotyczy bowiem obowiązków i praw I. P. jako podmiotu, który złożył odwołanie od decyzji organu I instancji. Taki stan sprawy wypełnia hipotezę art. 50 § 1 p.p.s.a., ponieważ już chociażby z uwagi na sam rodzaj rozstrzygnięcia, jakie zawiera zaskarżona decyzja (o umorzeniu postępowania odwoławczego z uwagi na brak przymiotu strony), I. P. jest uprawniona do wniesienia skargi. Co do zasady możliwość wniesienia skargi do sądu administracyjnego jeszcze nie przesądza o tym, że strona skarżąca ma interes prawny do bycia stroną postępowania administracyjnego. Artykuł 50 § 1 p.p.s.a. dotyczy bowiem legitymacji skargowej, co nie jest równoznaczne z posiadaniem przymiotu strony w postępowaniu administracyjnym. Taką legitymację zawsze będzie posiadał zaś podmiot, któremu organ odwoławczy w wyniku wniesionego odwołania, na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 K.p.a., umorzył postępowanie odwoławcze z uwagi na stwierdzony brak przymiotu strony. Zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 50 § 1 p.p.s.a. nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło