II SA/Bk 102/17

WyrokWSA w Białymstoku2017-03-30

Skład orzekający: Anna Sobolewska-Nazarczyk, Grażyna Gryglaszewska, Mirosław Wincenciak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obsługi tachografów, powołując się na brak wpływu na działania kierowcy i jego samowolne zachowanie?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obsługi tachografów. Samowolne działania kierowcy, nawet jeśli nie były bezpośrednio nakazane przez pracodawcę, nie zwalniają przedsiębiorcy z odpowiedzialności, jeśli nie wykazał on należytej staranności w organizacji pracy, szkoleniu i nadzorze nad kierowcami, a naruszenia nie wynikają z nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę przedsiębiorcy K. M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy karę pieniężną nałożoną przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Naruszenie polegało na nierejestrowaniu przez tachograf wskazań prędkości i aktywności kierowcy, co było wynikiem założenia przez kierowcę magnesu na impulsator skrzyni biegów. Skarżący zarzucał organom naruszenie prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że nie miał wpływu na działania kierowcy, który działał samowolnie i był odpowiednio przeszkolony.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Anna Sobolewska-Nazarczyk, Sędziowie sędzia NSA Grażyna Gryglaszewska,, sędzia WSA Mirosław Wincenciak (spr.), Protokolant starszy sekretarz sądowy Marta Marczuk, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 30 marca 2017 r. sprawy ze skargi K. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą: K.-C.K.K. M. w S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę W. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, decyzją z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...], nałożył na K. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą K. z siedzibą w S., karę pieniężną w wysokości 5000 zł za naruszenia ustawy o transporcie drogowym polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Powyższe ustalono podczas kontroli drogowej samochodu ciężarowego marki Scania o numerze rejestracyjnym [...] wraz z naczepą marki Schwingenschlogel o numerze rejestracyjnym [...], przeprowadzonej w dniu [...] czerwca 2016 r. na odcinku autostrady A2 w kierunku W. Przedmiotowym pojazdem kierował G. C., wykonujący w chwili kontroli międzynarodowy transport drogowy rzeczy w postaci materiału niebezpiecznego [...] na trasie Niemcy - Litwa, na rzecz przedsiębiorcy K. M. Przebieg i wyniki kontroli zamieszczono w protokole kontroli drogowej nr [...] z dnia [...] czerwca 2016 r. Odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji złożył K. M. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., art. 4 pkt 22 lit. h, art. 92a ust. 1 i art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.; dalej powoływana jako ustawa), lp. 6.2.1, l załącznika nr 3 do ustawy, art. 32 ust. 3 , art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85, art. 6 ust. 1, 4 w zw. z art. 4 lit. k. art. 7 w zw. z art. 4 lit. k, art. 8 ust. 1 - 5, art. 9 ust. 1 w zw. z art. 4 lit. g rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006, s. 1-14, ze zm.), utrzymał w mocy rozstrzygnięcie I – instancyjne. W decyzji podano następujące uzasadnienie do poszczególnych naruszeń: Odnośnie naruszenia wskazano, że z protokołu przesłuchania świadka – kierowcy G. C., analizy wykonanych wydruków i pobranych danych cyfrowych z karty kierowcy oraz pamięci masowej tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe wynika, że kierowca od godziny 15:53 dnia [...] czerwca 2016 r. do momentu zatrzymania do kontroli drogowej tj. do godziny 16:27 dnia [...] czerwca 2016 r., zapisywał na karcie kierowcy i w tachografie cyfrowym odpoczynek. Kierowca zeznał, że w dniu [...] czerwca 2016 r. założył na impulsator skrzyni biegów urządzenie niedozwolone tj. magnes. Dokonał tego około godziny 15:53 czasu polskiego i używał do momentu zatrzymania do kontroli tj. do godziny 16:27. Niedozwolone urządzenie tj. magnes założył na impulsator skrzyni biegów na autostradzie A2 na parkingu między W. w celu odebrania prawidłowej przerwy 45 minutowej. W ten sposób przejechał około 15 -17 km, około 30 minut, aż do momentu zatrzymania do kontroli. Kierowca oświadczył, że w tym czasie tachograf rejestrował odpoczynek (postój), wskazówki prędkościomierza nie wykazywały żadnej prędkości, a liczydło kilometrów przebytej drogi zatrzymało się. Kierowca zeznał, że gdyby nie użył niedozwolonego urządzenia tj. magnesu to dostarczyłby ładunek na Litwę później. W związku z powyższym na karcie kierowcy i tachografie cyfrowym w ww. okresie nie rejestrowano wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Organ podniósł, że zamontowanie magnesu do impulsatora skrzyni biegów czyli do instalacji urządzenia rejestrującego i jego użycie podczas kierowania pojazdem, oznacza w konsekwencji, że wszystkie dane zapisane przez tachograf dotyczące okresów prowadzenia pojazdu i odbytych odpoczynków są niewiarygodne. Stwarza to zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, gdyż pozwala to kierowcy na samowolne zmienianie i fałszowanie rzeczywistych okresów odpoczynków i okresów prowadzenia pojazdu. Nadmieniono, że fakt podłączenia magnesu stwierdzono także podczas szczegółowej kontroli zainstalowanego w pojeździe tachografu cyfrowego. Powyższe oznacza, że kierowca pomimo obowiązku rejestrowania swojej aktywności w myśl art. 34 rozporządzenia 165/2014 nie rejestrował jej w sposób prawidłowy w dniu [...] czerwca 2016 r. Mając powyższe na uwadze organ odwoławczy stwierdził, że prawidłowo nałożono karę w wysokości 5 000 zł za naruszenie lp. 6.3.4. załącznika nr 3 do ustawy. Nadto organ odwoławczy stwierdził, że przedsiębiorca nie przedstawił dowodów potwierdzających realizację przesłanek określonych w art. 92b ustawy a także, że brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy, ze względu na fakt, iż do stwierdzonych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Skargę od tej decyzji do sądu administracyjnego złożył K. M. i zarzucił: - rażące naruszenie prawa materialnego poprzez wadliwe zastosowanie przepisów ustawy o transporcie drogowym; - naruszenia art. 6 K.p.a. poprzez zastosowanie celowej wykładni przepisów w oparciu o interpretację sprzeczną z obowiązującym prawem. Wskazując na powyższe naruszenia skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zwrot poniesionych kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi podał, że zatrudniony w firmie kierowca jest osobą wykwalifikowaną i posiadającą niezbędną wiedzę. Przeszedł wymagany na podstawie ustawy o transporcie drogowym kurs w zakresie przewozu rzeczy, który w swoim programie zawiera zagadnienia i przepisy dotyczące właściwej obsługi tachografów samochodowych i czasu pracy kierowców. Posiada doświadczenie w pracy na stanowisku kierowcy. Skarżący podniósł, że dołożono wszelkich starań, aby zatrudniony kierowca przestrzegał obowiązujących przepisów, a na powstanie przedmiotowego naruszenia skarżący nie miał wpływu. Kierowca otrzymał zadanie przewozowe, które wykonać powinien przestrzegając przepisów prawa. Skarżący ani nikt inny w jego imieniu, nie wydawał poleceń nakłaniających kierowcę do naruszania przepisów. Skarżący jako pracodawca nie zezwala na jakiekolwiek naruszenia związane z obsługą urządzeń rejestrujących. Podmiotem odpowiedzialnym za zaistniałe okoliczności jest kierowca i to właśnie on jako osoba planująca i działająca niezgodnie z prawem winna odpowiadać samodzielnie za swoje czyny przed organami kontrolnymi. Bezprawne działanie kierowcy w sytuacji, kiedy nie było przesłanek takiego działania, potwierdza brak wpływu skarżącego na takie postępowanie kierowcy. Kierowca samowolnie dopuścił się niedozwolonego czynu. Do takiego działania nie był przez nikogo nakłaniany. Kierowca oddalony często o setki kilometrów od siedziby przedsiębiorstwa samodzielnie wykonuje powierzone zadania. Zdaniem skarżącego "gołym okiem" widać, że kierowca, czując swobodę spowodowaną odległością dzielącą go od bazy firmy i nadzoru przedsiębiorcy, podjął się samowolnego działania i dopuścił się jazdy z naruszeniem zasad użytkowania tachografu. Twierdzenie organu, że skarżący zawinił takiemu czynowi jest niedorzeczne. Według skarżącego w sprawie zabrakło zastosowania zasad logiki jak również wiedzy i doświadczenia życiowego z zakresu planowania i realizacji przewozów drogowych, relacji pracowniczych i sprawowania nadzoru. Zebranie wszelkich dowodów, zbadanie wszystkich okoliczności i wnikliwa analiza zgromadzonego materiału dowodowego w połączeniu z logicznym rozumowaniem z pewnością pozwoliłaby na wydanie niekrzywdzącego dla skarżącego rozstrzygnięcia. Skarżący podniósł, że postępowanie organu kontrolnego nastawione na karanie za wszelką cenę, oparte jest na błędnej interpretacji i pomimo istnienia przepisów łagodzących, zdaje się być bliskie powiedzeniu z okresu PRL - "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie". Pokrętna gra słów uzasadnienia decyzji oraz dopasowywanie argumentów do obowiązujących przepisów tylko to potwierdzają. Stanowisko organu polegające na automatycznym kierowaniu odpowiedzialności na przedsiębiorstwo (pracodawcę kierowcy) jest dla strony niezrozumiałe, zważywszy na to, iż organ miał do dyspozycji środek w postaci art. 92b ustawy. Z uwagi na fakt, że kierowca realizujący przewóz drogowy w dniu kontroli był zawczasu przeszkolony z zakresu właściwego stosowania przepisów rozporządzenia 561/2006 oraz 165/2014 (3821/85), winien samodzielnie odpowiadać przed odpowiednimi organami za ich niewłaściwe zastosowanie w praktyce. Stanowisko organu pociągające do odpowiedzialności przedsiębiorcę byłoby właściwe wyłącznie w sytuacji, gdyby kierowca nie przestrzegając przepisów dotyczących czasu pracy i obsługi urządzeń rejestrujących wypełniał zalecenia osoby przełożonej, jednakże taka praktyka nie była w przedsiębiorstwie skarżącego stosowana. Kierowca będąc osobą pełnoletnią, odpowiedzialną, zdrową i zrównoważoną psychicznie (dopuszczony przez lekarzy i psychologów do pracy na stanowisku kierowcy), przeszkoloną, rozumiejącą w mowie i piśmie polecenia i podpisywane zobowiązania, winien samodzielnie odpowiadać przed odpowiednimi organami za naruszenia jakich się dopuścił. Skarżący wskazał przy tym, że ustawodawca w przypadku ww. okoliczności przewidział konsekwencje dla osoby dopuszczającej się naruszeń. Treść art. 92 ustawy w sposób jasny i czytelny wskazuje na konsekwencje dla samego kierowcy. Podkreślono, że wobec treści art. 92b i 92c ustawy, rygory odpowiedzialności przedsiębiorcy zostały znacznie złagodzone, poprzez konieczność zbadania w każdej konkretnej sprawie, czy podmiot wykonujący przewóz drogowy mógł mieć wpływ na powstałe naruszenia i czy mógł przewidzieć okoliczności lub zdarzenia będące przyczyną naruszenia przepisów. Zdaniem skarżącego "brakiem wpływu", czy "okolicznościami, których nie można przewidzieć" jest niezdyscyplinowane działanie pracownika - kierowcy, wykonującego swoją pracę w pojedynkę i oddalonego o setki kilometrów od siedziby firmy. W sytuacji, kiedy zatrudniony kierowca posiada wszelkie uprawnienia kierowcy zawodowego oraz niezbędne doświadczenie i przeszkolenie pracodawcy z zakresu obowiązujących przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obsługi urządzeń rejestrujących, przedsiębiorca nie jest w stanie przewidzieć powstania naruszeń, a tym bardziej okoliczności, czy zdarzeń przyczyniających się do ich powstania i tym samym im zapobiec poprzez działanie wyprzedzające ich powstanie. Według skarżącego dokładne zbadanie sprawy przez organ kontrolny, do czego zobowiązują art. 7 i 77 K.p.a. pozwalało na zastosowanie art. 92b i lub art 92c ustawy. Zdaniem skarżącego organy dążące do bezwzględnego karania nie uwzględniają czytelnego zamysłu ustawodawcy dotyczącego szerokiego pojęcia zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, w którym nie ma nawet wzmianki na temat sił wyższych, nadprzyrodzonych czy losowych. Skarżący nie wyróżnia się nadludzkimi umiejętnościami przewidywania przyszłości, tym samym w żaden sposób nie był w stanie przewidzieć niezgodnego z prawem zachowania kierowcy. Sprawując nadzór i bieżącą kontrolę czasu pracy, skarżący poddaje analizie zapisy tachografów. Weryfikacja zapisów tachografu jest jednak możliwa dopiero po powrocie kierowcy do bazy i sczytaniu danych z jego karty kierowcy. W sytuacji ujawnienia nieprawidłowości i ewentualnych naruszeń strona podejmuje stosowne środki dyscyplinujące przewidziane przepisami kodeksu pracy. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy podnieść, że działalność gospodarcza polegająca na świadczeniu usług transportowych poddana jest surowym rygorom wynikającym z ustawy o transporcie drogowym. Celem ustawodawcy było bowiem wymuszenie takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, aby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Na przedsiębiorcę został nałożony obowiązek zawierania takich umów i wprowadzenie takich rozwiązań organizacyjnych, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na rzecz przedsiębiorcy transport drogowy. Cel tych regulacji ma być osiągnięty poprzez wprowadzenie do ustawy o transporcie drogowym sankcji za określone naruszenia zasad i warunków wykonywania transportu drogowego. Stan faktyczny, na którym opierały się organy obu instancji w kontrolowanym postępowaniu, właściwie nie był sporny, ponieważ strona skarżąca nie kwestionuje, że kierowca dokonał stwierdzonych naruszeń. Natomiast kwestionowana jest ocena prawna tych zdarzeń dokonana przez organy i wywiedziony skutek w postaci nałożenia kary pieniężnej. A mianowicie główny zarzut skargi koncentruje się wokół tego, że organy nie przeprowadziły dostatecznego postępowania wyjaśniającego w celu wykazania okoliczności, o których mowa w art. 92b ust. 1 pkt 1 i art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. Argumentacja strony skarżącej ma na celu wykazanie, że dołożono należytej staranności w celu zapobieżenia naruszeniom, poprzez właściwą organizację pracy, szkolenie kierowców – informowanie o obowiązujących normach jazdy, przerw i odpoczynku, działania dyscyplinujące kierowców. Strona skarżąca zmierzał w ten sposób do wykazania, że nie miała wpływu na stwierdzone naruszenia, wobec czego jej odpowiedzialność powinna być wyłączona na podstawie art. 92b ust. 1 pkt 1 i art. 92 c ust. 1 pkt 1 ustawy. Podmiotem odpowiedzialnym za stwierdzone naruszenia jest kierowca i to on jako osoba planująca i działająca niezgodnie z prawem winna samodzielnie odpowiadać. W ocenie Sądu, wbrew zarzutom skargi, w przedmiotowej sprawie nie tylko zebrano materiał dowodowy w sposób wyczerpujący ale i prawidłowo go oceniono pod kątem możliwości ekskulpacji stwierdzonych naruszeń. Przepis art. 92b ust. 1 ustawy stanowi, że nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. poz. 1086 i 1087); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Stosownie zaś do treści art. 92c ust. 1 ustawy nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub 3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. W orzecznictwie przyjmuje się, że art. 92b oraz art. 92c ustawy, nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów, tak krajowych, jak i unijnych. Nie można przy tym uznawać – jak się podkreśla w orzecznictwie – że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a ustawy. Przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku, jaki został określony w przepisach prawa. Dlatego treść przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z odpowiedzialności w każdej niemal sytuacji. Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów ustawy. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zatem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, a wtedy trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu", czy okoliczności, których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest w tym przypadku bez znaczenia, taka jest bowiem typowa sytuacja w stosunkach tego rodzaju. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę (vide: wyroki WSA: w Warszawie z 14 grudnia 2016 r., VIII SA/Wa 451/16, w Krakowie z 16 września 2014 r., III SA/Kr 578/14). Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę również Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r., sygn. SK 75/06 (30/2/A/2008). Trybunał podkreślił, że regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i przyjęcie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem na podstawie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. Podkreślić trzeba, że w przepisach art. 92b oraz 92c ustawy, chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne, a więc sytuacje powstałe w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, np. klęska żywiołowa, katastrofy, czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 ustawy nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym (zob. wyrok WSA w Krakowie z 16 września 2014 r., III SA/Kr 578/14). Przedsiębiorca ma zatem możliwość np. wprowadzenia takiego systemu motywacyjnego, by nagradzać kierowców za jazdę bez naruszeń przepisów, nie poprzestając na ich karaniu np. naganami. Uregulowania ustawy o transporcie drogowym przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zaistnienie przesłanek określonych w przepisach jest co do zasady wystarczające, aby taki przedsiębiorca obciążony został z tytułu popełnionych zaniedbań sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy przedsiębiorcy; nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej, która jest określona w przepisach. Jest to zatem odpowiedzialność obiektywna. Dla uwolnienia się od niej nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała zastosowania środków dodatkowych (zob. wyrok WSA w Krakowie z 16 września 2014 r., III SA/Kr 578/14). Co więcej, jest to odpowiedzialność niezależna od ewentualnej odpowiedzialności samego kierowcy. Ukaranie go nie zwalnia od odpowiedzialności samego przedsiębiorcy, który odpowiada na odrębnych zasadach i z tytułu własnych zaniedbań. Warto podkreślić, że wykazanie należytej staranności, zarówno przy organizowaniu pracy kierowców, jak i przy prowadzeniu późniejszego nadzoru nad nią, należy do przewoźnika. To nie organ, lecz przedsiębiorca powinien udowodnić, przedstawiając odpowiednie dowody, że mimo zachowania należytej staranności nie można było uniknąć zdarzenia lub okoliczności, z którym prawo wiąże naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym (por. wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 21 stycznia 2015 r. II SA/Go 843/14; wyrok WSA w Gliwicach z 7 stycznia 2016 r., II SA/Gl 904/15). W sprawie niniejszej skarżący przedsiębiorca podjął próbę wykazania, że nie przyczynił się do powstania stwierdzonego naruszenia, niemniej jednak w ocenie Sądu okazała się ona nieskuteczna, ponieważ nie wskazano wystąpienia okoliczności nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć. Stwierdzone naruszenie nie wynikało z okoliczności nadzwyczajnych, których doświadczony profesjonalny podmiot organizujący przewozy drogowe, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. Nie stanowią bowiem takich okoliczności naruszenia wynikłe z zaniechań kierowcy. W sprawie niniejszej bezspornym bowiem pozostaje, że to kierowca założył magnes na impulsator skrzyni biegów, co czyniło niemożliwym prawidłowe rejestrowanie jego aktywności. Przy czym jak wynika z zeznań kierowcy jego zachowanie było motywowane dokonaniem przewozu wcześniej. Kierowca dopuścił się naruszenia przepisów, by zyskać na czasie. Powyższe świadczy o tym, że na stwierdzone naruszenie miały także wpływ okoliczności wynikające ze złej organizacji pracy. Argumentacja skarżącego odwołująca się do stwierdzenia, że naruszenia popełnione przez kierowcę, były spowodowane wyłącznie jego osobistymi pobudkami i niewłaściwym stosunkiem do wykonywanych obowiązków, nie mogą być uznane za wystarczające do wykazania okoliczności egzoneracyjnych, zwalniających przedsiębiorcę z odpowiedzialności. Nie można bowiem skutecznie uwolnić się od odpowiedzialności w sytuacji, gdy pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Orzecznictwo sądów administracyjnych jest w tej materii jednolite, a Sąd rozpoznający niniejszą skargę w pełni podziela prezentowane w nim stanowisko (wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011r., sygn. akt II GSK 71/10, wyrok WSA w Lublinie z dnia 13 marca 2012 r., sygn. akt III SA/Lu 738/11, wyrok WSA w Krakowie z dnia 12 kwietnia 2012 r., sygn. akt III SA/Kr 1061/11). W przedmiotowej sprawie kierowca w trakcie składania zeznań, ani przedsiębiorca nie wskazali na wystąpienie okoliczności – nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony kierowca i profesjonalny podmiot organizujący przewozy drogowe, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Nie stanowią takich okoliczności naruszenia wynikłe z działań kierowcy. Przedsiębiorca wykonujący przewozy drogowe ma bowiem wpływ na działanie kierowcy poprzez odpowiedni dobór kierowców, właściwą organizację przejawiającą się zarówno w przeprowadzaniu szkoleń w zakresie przepisów dotyczących zasad wykonywania przewozów i czasu pracy, sprawdzania czy kierowca w sposób właściwy zrozumiał obowiązujące przepisy, nie tylko w formie podpisania pisemnego oświadczenia o odbyciu szkolenia i zobowiązaniu się do przestrzegania w trym zakresie obowiązujących przepisów oraz poprzez wprowadzenie skutecznego systemu kontroli i nadzoru, który nie tylko będzie miał na celu ujawnianie popełnionych w tym zakresie wykroczeń, ale także ,,skłonienie" kierowcy do ich przestrzegania. Z powyższych względów skarga nie mogła odnieść skutku i jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło