II SA/Bk 796/16

WyrokWSA w Białymstoku2017-03-14

Skład orzekający: Marek Leszczyński, Mieczysław Markowski, Anna Sobolewska-Nazarczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o umorzeniu postępowania administracyjnego w sprawie nielegalnej budowy jest zasadna, gdy inwestor powołuje się na pozwolenie na budowę wydane w 2006 r., a organy nadzoru budowlanego opierają się na wpisach z dziennika budowy, ignorując zdjęcia przedstawiające inny stan zaawansowania budowy i potencjalne wygaśnięcie pozwolenia na budowę z uwagi na przerwę w robotach?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy nadzoru budowlanego prawidłowo umorzyły postępowanie administracyjne w sprawie nielegalnej budowy. Pomimo wadliwego stanowiska organów co do znaczenia wygaśnięcia pozwolenia na budowę dla postępowania legalizacyjnego, ostateczne rozstrzygnięcie było zgodne z prawem, ponieważ organy oparły się na wpisach z dziennika budowy, które nie wykazywały przekroczenia 3-letniej przerwy w budowie, a materiał dowodowy nie dawał organom pewności co do wygaśnięcia pozwolenia.
Stan faktyczny
B. i E. K. złożyli wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie nielegalnej budowy prowadzonej przez H. M. Kontrola wykazała wykonanie płyty betonowej, a inwestor powołał się na pozwolenie na budowę z 2006 r. Po wcześniejszych postępowaniach, w tym skardze na bezczynność organu, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego umorzył postępowanie, co zostało utrzymane w mocy przez Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów k.p.a., w tym brak należytego zebrania i oceny dowodów, a także błędne stosowanie przepisów Prawa budowlanego dotyczących wygaśnięcia pozwolenia na budowę z powodu przerw w budowie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marek Leszczyński (spr.), Sędziowie sędzia NSA Mieczysław Markowski, sędzia NSA Anna Sobolewska-Nazarczyk, Protokolant referent stażysta Katarzyna Derewońko, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 14 marca 2017 r. sprawy ze skargi B. K. i E. K. na decyzję P. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w B. z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego w sprawie nielegalnej budowy oddala skargę P. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w B. (dalej: PWINB w B.) decyzją z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w S. (dalej: PINB w S.) z dnia [...] września 2016 r., nr [...], umarzającej postępowanie administracyjne w sprawie nielegalnej budowy prowadzonej przez inwestora H. M. na działce ozn. nr geodezyjnym [...], położonej w M. Decyzja PWINB w B. wydana została przy następujących ustaleniach stanu faktycznego i ocenie prawnej sprawy. Wnioskiem z dnia [...] października 2014 r., B. i E. K. wystąpili do PINB w S. o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie nielegalnej budowy prowadzonej przez inwestora H. M. na działce ozn. nr geodezyjnym [...], położonej w M. W związku z otrzymanym zawiadomieniem organ I instancji przeprowadził w dniu [...] listopada 2014 r. kontrolę, która wykazała, iż na przedmiotowej nieruchomości w odległości 5,05 m od istniejącego garażu i w odległości 1,18 m od słupka ogrodzenia z działką ozn. nr geodezyjnym [...], wykonana jest płyta betonowa o wymiarach 3,71 m x 3,71 m i wysokości 0,30 m ponad teren. Według oświadczenia inwestora wykonuje on budowę silosu na zboże zgodnie z udzielonym przez Starostę S. pozwoleniem na budowę z dnia [...] lipca 2006 r., znak: [...]. Inwestor okazał także dziennik budowy, w którym w dniu [...] października 2014 r. kierownik budowy zamieścił ostatni wpis dotyczący wykonania zbrojenia płyty i zezwolił na betonowanie. W tym stanie faktycznym organ I instancji pismem z dnia [...] listopada 2014 r. poinformował B. i E. K. o wynikach przeprowadzonej kontroli. Wnioskodawcy złożyli następnie skargę do WSA w Białymstoku na bezczynność PINB w S., a Sąd ten wyrokiem z dnia 1 października 2015 r., sygn. akt II SAB/Bk 42/15, uwzględnił skargę i zobowiązał organ do rozpoznania wniosku z dnia 13 października 2014 r., w formie przewidzianej w k.p.a. Po zwrocie akt sprawy, organ I instancji postanowieniem z dnia [...] grudnia 2015 r., znak: [...], odmówił na podstawie art. 61a § 1 k.p.a., wszczęcia postępowania administracyjnego, zaś na mocy postanowienia PWINB w B. z dnia [...] lutego 2016r., znak: [...], rozstrzygnięcie organu I instancji zostało utrzymane w mocy. Na skutek skargi na powyższe postanowienie, złożonej przez B. i E. K., WSA w Białymstoku wyrokiem z dnia 16 czerwca 2016 r., sygn. akt II SA/Bk 171/16, uchylił zaskarżone postanowienia organów nadzoru budowlanego, a w uzasadnieniu wskazał, iż merytoryczne wyjaśnienia i ocena zasadności wniosku może zapaść wyłącznie w toku postępowania administracyjnego. Ponownie prowadząc postępowanie organ I instancji przeprowadził oględziny, które wykazały, że na przedmiotowej nieruchomości w odległości 5,05 m od istniejącego garażu i 1,18 m od słupka ogrodzenia z działką sąsiednią ozn. nr geodezyjnym [...], istnieje płyta betonowa o wymiarach 3,71 m x 3,71 m i wysokości 0,3 m ponad teren działki. Ponad powierzchnię płyty wystaje 8 nagwintowanych prętów metalowych. Obecny w trakcie czynności H. M. oświadczył, iż prowadzi budowę silosu na zboże, zgodnie z udzielonym przez Starostę S. pozwoleniem na budowę z dnia [...] lipca 2006 r., znak: [...]. Po umożliwieniu stronom zapoznania się z aktami sprawy, PINB w S. decyzją z dnia [...] września 2016r., nr [...], umorzył wszczęte w niniejszej sprawie postępowanie administracyjne. Od powyższej decyzji odwołanie złożyli B. i E. K. PWINB w B. decyzją z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...], utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, zaś w jej uzasadnieniu wskazał, że inwestor H. M. prowadzi budowę na podstawie udzielonego mu pozwolenia na budowę, a przerwy w budowie, potwierdzone wpisami w dzienniku budowy nie przekroczyły 3 lat, co uzasadniałoby wszczęcie postępowania w sprawie wygaszenia pozwolenia na budowę w trybie art. 37 ustawy - Prawo budowlane. Ponadto z akt administracyjnych organu I instancji oraz dokonanych czynności kontrolnych na przedmiotowej nieruchomości jednoznacznie wynika, iż inwestycja prowadzona jest zgodnie z udzielonym pozwoleniem na budowę, tj. bez istotnych odstępstw, gdyż zachowane są przewidziane w projekcie zagospodarowania działki normy odległościowe, jak i wymiary realizowanej inwestycji. Oznacza to, że w niniejszej sprawie brak jest podstaw do prowadzenia postępowania administracyjnego wszczętego w kwestii legalności prowadzonej inwestycji, która jak wykazało postępowanie, została rozpoczęta zgodnie z art. 28 Prawa budowlanego. Z tego też względu w niniejszej sprawie zastosowanie znajduje art. 105 § 1 k.p.a. Dalej organ odniósł się do zarzutów zawartych w odwołaniu i wyjaśnił, że są one niezasadne. Odwołujący się nie wskazują, w jaki sposób poprawna analiza przedłożonych przez nich zdjęć doprowadziłaby do odmiennych wniosków i wydanie jakiego rozstrzygnięcia by uzasadniała, skoro postępowanie było prowadzone w przedmiocie legalności prowadzonej inwestycji, a kwestia ewentualnego wygaszenia pozwolenia na budowę rozstrzygana jest w odrębnym postępowaniu administracyjnym. Skargę na powyższą decyzję, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, złożyli B. K. i E. K., w której podnieśli, że organy nie przeprowadziły postępowania w sposób odpowiadający treści art. 6, 7, 8, 77 § 1, 80, 86 i 107 k.p.a. W oparciu o te zarzuty wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. W uzasadnieniu skargi skarżący powołali się na wykładnię powyższych przepisów i wskazali, że organ I instancji przyjął za wiarygodny dowód tylko z wpisów z dziennika budowy, nie biorąc pod uwagę przedstawionych przez nich zdjęć, na których uwidoczniony jest inny stan zaawansowania budowy niż ten, który wynika z wpisów. Organ nie wziął też pod uwagę wniosku skarżących o wstrzymanie prowadzenia robót budowlanych z dnia [...] marca 2015 r., znajdującego się w aktach sprawy, do którego dołączone zostały przedmiotowe zdjęcia. Wniosek ten, po przeanalizowaniu zdjęć, powinien zainicjować wystąpienie PINB w S. do Starostwa Powiatowego o wygaszenie decyzji o pozwoleniu na budowę. Wniosek ten powinien być rozpatrzony w obecnie prowadzonym postępowaniu. Dalej skarżący podnieśli, że organy nadzoru budowlanego nieprawidłowo przyjmują okres 3 letni, jako przerwę w budowie, która skutkuje wygaszeniem decyzji. Pozwolenie na budowę było bowiem wydane w 2006 r., a więc przed zmianą ustawy w 2008 r. (ustawa z dnia 26 czerwca 2008 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane - Dz. U. z 2008 r. Nr 145, poz. 914.). Do przedmiotowego pozwolenia na budowę należy więc stosować przepisy ustawy przed zmianą (decyzja o pozwoleniu na budowę stała się ostateczna [...] sierpnia 2006 r.), a więc okres 2 lat przerwy skutkuje uchyleniem pozwolenia. W dzienniku budowy istnieje wpis kierownika z dnia [...] października 2011 r., że wykonano podkład pod płytę, a następny wpis jest z dnia [...] października 2014 r., a więc już te wpisy powinny spowodować, że pozwolenie na budowę powinno zostać uchylone. Z przedstawionych zdjęć wynika, że przerwa w budowie była dłuższa niż 3 lata, więc o wiele dłużej niż obowiązuje inwestora, a wpisy w dzienniku budowy nie były zgodne z sytuacją na budowie. Zdaniem skarżących, pomimo tego, iż brak jest decyzji uchylającej pozwolenie na budowę, organy nadzoru budowlanego powinny, zgodnie z ich wnioskami, przeprowadzić postępowanie w sprawie legalności budowy z uwzględnieniem wniosku o wstrzymanie prac budowlanych ze względu na przerwę w budowie skutkującą uchyleniem pozwolenia i wystąpić do Starosty S. o wydanie decyzji uchylającej to pozwolenie, gdyż wystąpiła przesłanka wskazana w art. 37 Prawa budowlanego. Nie jest także, w ocenie skarżących, prawidłowe stanowisko inspektorów odnośnie umiejscowienia tablicy informacyjnej na budowie, gdyż nie jest ona widoczna ani z ich działki, ani też z drogi publicznej. Brak zaś tablicy na budowie może świadczyć o braku prowadzenia prac budowlanych, a organy kwestii tej nie rozstrzygnęły. Całe postępowanie organów nadzoru budowlanego może więc wskazywać, że jest jednostronnie nastawione na utrzymanie w mocy pozwolenia na budowę dla H. M., gdyż wedle obecnie obowiązujących warunków technicznych nie mógłby on starać się o nowe pozwolenie w tym samym miejscu, tj. 1 m od granicy (obecnie obowiązuje odległość 4 m). Takie postępowanie rodzi podejrzenie korupcji i uchybia art. 8 k.p.a. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje. Skarga jest niezasadna i podlega oddaleniu. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718; dalej: "p.p.s.a.") sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, stosując środki przewidziane w ustawie. Natomiast stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przedmiotem kontroli dokonywanej przez Sąd w niniejszej sprawie, z punktu widzenia kryterium legalności, jest zaskarżona decyzja PWINB w B. z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...], która utrzymała w mocy decyzję PINB w S. z dnia [...] września 2016 r., nr [...], umarzającą postępowanie administracyjne w sprawie nielegalnej budowy prowadzonej przez inwestora H. M. na działce ozn. nr geodezyjnym [...], położonej w M. Podstawę dla wydania przedmiotowych decyzji stanowił art. 105 § 1 k.p.a., zgodnie z którym, gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo w części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części. Na samym początku wyjaśnienia wymaga, że instytucję umorzenia postępowania wiąże się w piśmiennictwie z powstaniem trwałej i nieusuwalnej przeszkody w kontynuacji postępowania (A. Wiktorowska, Postępowanie administracyjne, 1996, s. 160), zastojem trwałym i ostatecznym postępowania (J. Borkowski (w:) Komentarz, 1996, s. 459). Przepis art. 105 k.p.a. kładzie jednak akcent nie na przeszkodę w prowadzeniu postępowania, lecz na bezprzedmiotowość, czyli brak przedmiotu postępowania administracyjnego. Poglądy na istotę umorzenia postępowania administracyjnego są zatem uwarunkowane przez stanowisko wobec samego przedmiotu postępowania administracyjnego. W piśmiennictwie na ogół przyjmuje się, że przedmiotem ogólnego postępowania administracyjnego jest sprawa administracyjna w rozumieniu art. 1 pkt 1 k.p.a. Prowadzi to do wniosku, że postępowanie administracyjne staje się bezprzedmiotowe, gdy sprawa, która miała być załatwiona w drodze decyzji, albo nie miała charakteru sprawy administracyjnej jeszcze przed datą wszczęcia postępowania, albo utraciła charakter sprawy administracyjnej w toku postępowania administracyjnego. W pierwszym wypadku postępowanie stało się bezprzedmiotowe, bowiem przyczyna bezprzedmiotowości została wykryta w toku postępowania, w drugim natomiast dlatego, że przyczyna bezprzedmiotowości pojawiła się po wszczęciu postępowania, a przed jego zakończeniem. Z bezprzedmiotowością postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 105 § 1 k.p.a. mamy więc do czynienia wówczas, gdy odpadł jeden z konstytutywnych elementów sprawy administracyjnej, o której mowa w art. 1 pkt 1 k.p.a. Przyczyny, dla których sprawa będąca przedmiotem postępowania administracyjnego utraciła charakter sprawy administracyjnej lub nie miała takiego charakteru jeszcze przed wszczęciem postępowania, mogą być różnorodnej natury. Z bezprzedmiotowością postępowania (art. 105 k.p.a.) mamy do czynienia wówczas, gdy w sposób oczywisty organ stwierdzi brak podstaw prawnych i faktycznych do merytorycznego rozpatrzenia sprawy (M. Jaśkowska, A. Wróbel Komentarz aktualizowany do ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego Dz.U.00.98.1071, opubl.: LEX/el., 2014). Ponadto, jak trafnie wskazano w wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 17 lutego 2015 r., sygn. akt II SA/Wr 823/14, na gruncie Prawa budowlanego postępowanie, co do zasady, staje się bezprzedmiotowe, jeżeli organy nadzoru budowlanego prowadzące postępowanie nie znajdują podstaw do wydania nakazów lub zakazów. Aby organy mogły zasadnie wydać rozstrzygnięcie umarzające prowadzone dotychczas postępowanie administracyjne, to obowiązane są kierować się zasadami procedury administracyjnej, w tym zwłaszcza wyrażoną w art. 7 k.p.a. zasadą prawdy obiektywnej, zgodnie z którą organ administracji publicznej zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W ocenie Sądu, w stanie faktycznym niniejszej sprawy nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego, które miało lub mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy albo dawałoby podstawę do wznowienia postępowania. Organy administracji obu instancji ustaliły istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą, zastosowały prawidłową podstawę prawną, a także uzasadniły swoje rozstrzygnięcia zgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 k.p.a. Stanęły one na stanowisku, że przedmiotowa inwestycja prowadzona jest zgodnie z udzielonym pozwoleniem na budowę, bez istotnych odstępstw, a przerwy w budowie, potwierdzone wpisami w dzienniku budowy nie przekroczyły 3 lat, co uzasadniałoby przyjęcie, że decyzja o pozwoleniu na budowę wygasła w trybie art. 37 ustawy - Prawo budowlane. Zachodziła zatem, w ich ocenie, podstawa do umorzenia postepowania w przedmiocie badania legalności tej inwestycji. Sąd podziela stanowisko organów, iż inwestycja jest prowadzona na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę bez istotnych odstępstw. Okoliczności te wynikając jednoznacznie ze zgromadzonego materiału dowodowego i nie są kwestionowane nawet przez skarżących. Sąd nie podziela natomiast stanowiska organów, że bez znaczenia dla niniejszego postępowania legalizacyjnego pozostawał fakt, czy decyzja o pozwoleniu na budowę wygasła, gdyż kwestia ewentualnego wygaszenia pozwolenia na budowę rozstrzygana jest w odrębnym postępowaniu administracyjnym. Podkreślenia bowiem wymaga, że przepis art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego przewiduje wygaśnięcie decyzji o pozwoleniu na budowę z mocy prawa, a to oznacza, że decyzja organu architektoniczno – budowlanego w tym przedmiocie ma jedynie charakter deklaratoryjny, potwierdzający zaistniały stan prawny w przypadku spełnienia przesłanek określonych w tym przepisie (por. wyrok WSA w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt II SA/Łd 217/16). Brak więc w obrocie prawnym takiej decyzji, która merytorycznie rozstrzygałaby tę kwestię, nie stanowi przeszkód, aby organ nadzoru budowlanego czynił ustalenia w przedmiocie stanu faktycznego, dającego podstawę do oceny, czy decyzja o pozwoleniu na budowę wygasła, czy też nie (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 5 listopada 2015 r., sygn. akt II SA/Kr 1017/15). W niniejszym postępowaniu kwestia ta jest zaś istotna dla rozstrzygnięcia, gdyż inwestor rozpoczynający roboty budowlane po upływie terminu określonego w przepisie art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego, liczonego od dnia, gdy decyzja o pozwoleniu na budowę stała się ostateczna, lub który przerwał budowę na czas dłuższy niż w nim wskazany, powinien być traktowany jak osoba, która nie posiada pozwolenia na budowę wymaganego przepisem art. 28 Prawa budowlanego (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 czerwca 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 2697/11). Pomimo jednak nieprawidłowego stanowiska organów w poruszonej kwestii, zaskarżona decyzja odpowiada prawu, gdyż organ nie naruszył prawa materialnego na tyle, aby miało to wpływ na wynik sprawy, ani nie naruszył też przepisów postępowania w taki sposób, że mogło to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Godzi się bowiem zauważyć, że organ oparł się na wpisach z dziennika budowy, z których wynikało, że inwestycja jest realizowana w taki sposób, że nie występują przerwy dłuższe niż 3 lata. Wprawdzie organ nie wskazał w uzasadnieniu decyzji owych wpisów, ale pełen ich opis został przedstawiony przez skarżących w piśmie z dnia 20 marca 2015 r. i nie wynika z niego, aby okres 3 lat został przekroczony. Dodatkowo skarżący wskazali, że toczyło się już z ich wniosków kilka postępowań zmierzających do wygaszenia decyzji o pozwoleniu na budowę przedmiotowej inwestycji (pisma wnioskujące z dnia [...] września 2008 r. i z dnia [...] kwietnia 2013 r.), ale każdorazowo kończyły się one odmową jej wygaszenia, gdyż organy stawały na stanowisku, że nie wystąpiły przesłanki z art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego. Zasadnie zatem, w ocenie Sądu, w oparciu o powyższe wpisy w dzienniku budowy, organ zajął stanowisko, że inwestycja jest realizowana na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, która pozostaje w obrocie prawnym, gdyż nie zaistniały przesłanki świadczące o jej wygaśnięciu z mocy prawa, które organ ten musiał wziąć pod uwagę z urzędu. W związku z powyższym niezasadny jest zarzut skargi dotyczący naruszenia art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 86 k.p.a. i art. 107 k.p.a. Wskazane przepisy nakazują organom wyjaśnienie istotnych kwestii po wyczerpującym zebraniu, rozpatrzeniu i ocenie całego materiału dowodowego oraz kierowanie się przy tym zasadą prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, a ponadto elementy powyższe mają znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. Obowiązkiem każdego organu administracji jest zatem wyczerpujące wskazanie okoliczności faktycznych i prawnych, którymi kierował się przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, w szczególności uzasadnienie winno zawierać ocenę zebranego w postępowaniu materiału dowodowego, dokonaną przez organ wykładnię stosowanych przepisów oraz ocenę przyjętego stanu faktycznego w świetle obowiązującego prawa. Nieustalenie przez organy w ramach toczącego się postępowania lub pominięcie w uzasadnieniu decyzji okoliczności faktycznych, mogących mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, może stanowić przesłankę do uznania naruszenia przez organ przepisów o postępowaniu administracyjnym w stopniu wywierającym istotny wpływ na wynik sprawy. W sprawie niniejszej organy takiego naruszenia nie popełniły i nie zmienia tego fakt, że organy nie zmieniły swojej oceny dotyczącej wpisów z dziennika budowy w oparciu o zdjęcia dołączone przez skarżących do toczącego się niniejszego postępowania. Jak trafnie bowiem wskazano w wyroku WSA w Opolu z dnia 4 grudnia 2012 r., sygn. akt II SA/Op 483/12, wynikająca z przepisu art. 37 Prawa budowlanego deklaratywność decyzji o stwierdzeniu wygaśnięcia pozwolenia na budowę, ma taki skutek, że ustalenie organu stwierdzające ten fakt musi mieć walor pewności oparty na materiale dowodowym, który nie budzi żadnych wątpliwości. Warunkiem więc do stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o pozwoleniu na budowę jest upływ czasu między poszczególnymi działaniami podejmowanymi przez inwestora w toku procesu budowlanego, których odzwierciedlenie następuje poprzez wpisy w dzienniku budowy. W dzienniku wskazuje się czynności i daty ich podjęcia. Wobec tego w postępowaniu prowadzonym w trybie art. 37 Prawa budowlanego podstawowym i zasadniczym dowodem jest dziennik budowy (por. wyrok WSA w Łodzi z dnia 21 maja 2010 r., sygn. akt II SA/Łd 265/10), któremu nadano rangę stosunkowo silnego środka dowodowego. A zatem dziennik budowy jest głównym i zasadniczym materiałem dowodowym, który winny pozyskać organy, by móc zbadać przesłanki do ewentualnego stwierdzenia wygaśnięcia pozwolenia na budowę. Nie jest to oczywiście "dokument urzędowy" w rozumieniu przepisów k.p.a., ale dokument prywatny, z tym, że jego prowadzenie powierzone jest osobie posiadającej stosowne uprawnienia i ponoszącej z tego tytułu odpowiedzialność zawodową i karną (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 3 grudnia 2014 r., sygn. akt II SA/Wr 252/14). Jak zatem z powyższego widać, z zebranego materiału dowodowego nie wynikało jednoznacznie i organy nie posiadały pewności nie budzącej żadnej wątpliwości, że decyzja o pozwoleniu na budowę wygasła w związku z przerwami w jej realizacji, a tylko takie przekonanie mogło dać im podstawę do przyjęcia, że decyzja ta wygasła. Niezgodność pomiędzy zapisami z dziennika budowy i przedstawionymi przez skarżących zdjęciami wykluczały bowiem przyjęcie takiego przekonania. Organy oceniając materiał dowodowy dały wiarę zapisom z dziennika budowy i w okolicznościach niniejszej sprawy, zdaniem Sądu, stanowisko te zasługiwało na aprobatę. Podkreślić bowiem trzeba, że niniejsza sprawa nie dotyczyła rozstrzygania na mocy art. 162 § 1 k.p.a. w zw. z art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego, bo w tym zakresie władny jest orzekać organ architektoniczno – budowlany, tylko badania przez organy nadzoru budowlanego, czy inwestycja prowadzona jest legalnie. W ramach więc tego ostatniego postępowania organy zobowiązane były również do ustalenia, czy decyzja o pozwoleniu na budowę wygasła, ale badanie to miało jedynie charakter wpadkowy i nie mogło zastąpić postępowania przed organem architektoniczno – budowlanym w zakresie stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o pozwoleniu na budowę. W kontekście powyższego nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że skarżący mogą sami wystąpić do organu architektoniczno-budowlanego, który wydał decyzję o pozwoleniu na budowę, z wnioskiem o jej wygaszenie. Ewentualne deklaratoryjne rozstrzygnięcie tego organu w zakresie uznania, że przedmiotowa decyzja o pozwoleniu na budowę wygasła z mocy prawa, dałoby podstawę do wszczęcia przez organ nadzoru budowlanego postępowania w zakresie legalności prowadzonej inwestycji. Z materiału dowodowego nie wynika jednak, aby postępowanie takie zostało przez skarżących zainicjowane. Dla prawidłowości stanowiska organów w omawianej kwestii znaczenie ma i ten fakt, że jak widać z materiału dowodowego, w sprawie zaangażowany był także prokurator Prokuratury Rejonowej w S. (pisma z dnia [...] grudnia 2014 r. i z dnia [...] stycznia 2014 r.), który jednak nie doszukał się podstaw do prowadzenia postępowania w zakresie fałszowania dziennika budowy. Jako niezasadny należy uznać także zarzut skargi, że organy nadzoru budowlanego nieprawidłowo przyjęły okres 3 letni przerwy w budowie, która skutkuje wygaszeniem decyzji, gdyż pozwolenie na budowę było wydane w 2006 r. i do przedmiotowego pozwolenia należy stosować przepisy ustawy przed zmianą z 2006 r., a więc okres 2 lat przerwy skutkujący uchyleniem pozwolenia. W tym względzie zauważenia wymaga, że ustawą z dnia z dnia 26 czerwca 2008 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane (Dz. U. Nr 145, poz. 914), art. 37 ust. 1 otrzymał brzmienie: "Decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 3 lat od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna lub budowa została przerwana na czas dłuższy niż 3 lata.". Z kolei art. 2 ustawy zmieniającej stanowi, że "Do spraw wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy tej ustawy.". Jak trafnie podkreślono w wyroku WSA w Gdańsku z dnia 4 stycznia 2011 r., sygn. akt II SA/Gd 674/10, przepis art. 2 ustawy zmieniającej dotyczy postępowania o stwierdzenie wygaśnięcia decyzji o pozwoleniu na budowę, a nie ostatecznie zakończonych spraw o udzielenie pozwolenia na budowę. Powyższe oznacza zatem, że wskutek zmiany treści przepisu art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego powołaną wyżej nowelizacją, przywrócono ważność pozwoleniom na budowę, które wygasły z mocy prawa na mocy dotychczasowej przepisu z powodu ich niewykonywania przez okres od dwóch do trzech lat i w stosunku do których nie wydano decyzji o stwierdzeniu ich wygaśnięciu. Trafnie zatem, w niniejszym stanie faktycznym i prawnym, jako podstawę rozstrzygnięcia, organy przyjęły nowe brzmienie art. 37 ust. 1 ustawy Prawo budowlane. Reasumując, zdaniem Sądu, podniesione w skardze zarzuty okazały się niezasadne, gdyż postępowanie przed organami, mimo wykazanego przez Sąd naruszenia, zostało przeprowadzone w sposób na tyle wyczerpujący, że wystarczyło to do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Właściwie zgromadzono i oceniono także materiał dowodowy. Prawidłowo również zinterpretowano, mające zastosowanie w sprawie, przepisy. Sąd nie doszukał się też innych naruszeń przepisów prawa materialnego, czy procesowego, które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonych decyzji. Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 151 p.p.s.a., należało orzec jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło