II SA/Gd 858/10

WyrokWSA w Gdańsku2011-03-16

Skład orzekający: Katarzyna Krzysztofowicz, Janina Guść, Dorota Jadwiszczok

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy praca przymusowa wykonywana w pobliżu stałego miejsca zamieszkania, bez wysiedlenia i wyrwania z dotychczasowego środowiska, spełnia przesłankę deportacji uprawniającą do świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy z dnia 31 maja 1996 r.?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że praca przymusowa wykonywana przez skarżącą w miejscowości oddalonej o około 15-20 km od jej stałego miejsca zamieszkania, w otoczeniu rodziny i znajomych, nie spełnia przesłanki deportacji w rozumieniu ustawy. Przesłanka deportacji wymagała faktycznego wyrwania z dotychczasowego środowiska i wysiedlenia, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. W konsekwencji skarżąca nie nabyła prawa do świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej.
Stan faktyczny
Skarżąca B. O. wniosła o przyznanie świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej wykonywanej w czasie okupacji niemieckiej. Organ odmówił przyznania świadczenia, uznając, że praca była wykonywana w pobliżu stałego miejsca zamieszkania, bez deportacji. Skarżąca podniosła, że została wywieziona wraz z rodziną do miejscowości oddalonej o około 15-20 km, gdzie doświadczyła ciężkich warunków i represji. Sąd ustalił, że praca była wykonywana w znanej okolicy, w otoczeniu rodziny i innych Polaków, co nie spełnia definicji deportacji w rozumieniu ustawy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Janina Guść Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Diana Wojtowicz po rozpoznaniu w dniu 16 marca 2011 r. na rozprawie sprawy ze skargi B. O. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 14 września 2010 r., nr [...] w przedmiocie świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej oddala skargę. Decyzją z dnia 2 lipca 2010 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395 ze zm.), Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił B. O. przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego w ww. ustawie. W uzasadnieniu organ wskazał na treść art. 2 pkt 2 lit. a ww. ustawy, która definiuje, że represją jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy z terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed 1 września 1939 r., na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-45. Organ wskazał także na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który - wyrokiem z dnia 16 grudnia 2009 r., wydanym w sprawie o sygn. akt K 49/07 (Dz. U. z dnia 23 grudnia 2009 r., nr 220, poz. 1734), stwierdził niezgodność art. 2 pkt 2 powołanej wyżej ustawy, w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach państwa polskiego, z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP. Przy czy zaznaczył, że w wyroku tym Trybunał stwierdził, że: "nie ma (...) zastrzeżeń co do samej zasady, aby świadczenia otrzymywały tylko te osoby, wobec których obowiązek pracy przymusowej (...) przybierał szczególnie dotkliwą formę tzn. był połączony z wysiedleniem (przymusową zmianą miejsca pobytu) i "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska". Organ wyjaśnił, że na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego ustalił, iż B. O. w okresie okupacji wykonywała pracę przymusową w pobliżu stałego miejsca zamieszkania. Praca ta nie przybrała zatem szczególnie dotkliwej formy, o której mówi Trybunał ww. wyroku, tzn. nie była połączona z wysiedleniem i "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy B. O. podniosła, że z żadnego ze złożonych przez nią dowodów nie wynika, aby deportacja jej osoby była czymś normalnym i dopuszczalnym, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji. Odwołująca się stwierdziła, że deportacja i przymuszanie jej do pracy stanowiło "koszmar", wskazała, że związane było z cierpieniami i utratą wszystkiego przez jej rodzinę. Skarżąca wskazała nadto, iż odległość na jaką została deportowana nie świadczy o tym, że miejsce deportacji było jej przyjazne, a warunki w nim panujące - choćby znośne. Osoby wywiezione daleko mogły trafić do niemieckich rodzin posiadających ludzkie uczucia i traktujących Polaków w lepszych kategoriach. Natomiast rodzina skarżącej takiego szczęścia nie miała i w miejscu deportacji doświadczyła ogromnego okrucieństwa ze strony niemieckiego właściciela gospodarstwa, w którym pracowali. Decyzją z dnia 14 września 2010 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 roku, nr 98, poz. 1071 ze zm.) oraz art. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ wskazał, że na definicję deportacji zawartą w art. 2 pkt 2 lit. a ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich oraz przywołał treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., w którym Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że "(...) ustawodawca trafnie uznał, iż wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Świadectwa osób poddanych tej formie represji skłaniają do akceptacji poglądu, że znajdowały się one w znacznie trudniejszej sytuacji niż osoby wykonujące nawet tego samego typu pracę, ale w dotychczasowym miejscu zamieszkania lub w niewielkim od niego oddaleniu (np. sąsiednie miejscowości), w znanej okolicy i w otoczeniu rodziny i znajomych. Obok niedogodności związanych z samym obowiązkiem zatrudnienia (często na granicy fizycznych możliwości), były one poddane dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, z reguły nieprzyjaznym miejscu pobytu. Wśród czynników, które wskazują na zaostrzony charakter takiej represji w porównaniu do "zwykłej" pracy przymusowej w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania, można wymienić min.: niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem (wrogość, nieznajomość języka), ogólnie trudniejsze warunki egzystencji (np. brak możliwości sprzedaży czy wymiany własności pozostawionej w dotychczasowym miejscu zamieszkania, brak solidarności rodzinnej czy sąsiedzkiej), co najmniej utrudniony kontakt z rodziną i najbliższymi, trudny klimat i warunki przyrodnicze (dotyczy to zwłaszcza osób wywiezionych do części azjatyckiej ZSRR). Okoliczności te nabierają szczególnego znaczenia, jeżeli weźmie się pod uwagę, że "na roboty" wywożeni byli przede wszystkim (zwłaszcza na początku okupacji) ludzie młodzi. Warto zauważyć, że podobne stanowisko co do zaostrzonego charakteru represji w postaci pracy przymusowej połączonej z deportacją (wywiezieniem) wyrażały także sądy administracyjne na tle sytuacji konkretnych osób, ubiegających się o świadczenie na podstawie zaskarżonego przepisu (por. wspomniana uchwała NSA o sygn. akt OPS 5/98 oraz pozostałe powołane wyroki sądów administracyjnych)". Mając na uwadze tak ustaloną definicję deportacji, organ stwierdził, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż wnioskodawczyni pracowała w miejscowości G., w pobliżu miejsca swojego zamieszkania (Ł.-W.). Nie nastąpił więc fakt deportacji wskazany w ustawie z dnia 31 maja 1996 r. Organ wyjaśnił nadto, iż przepisy cytowanej ustawy nie przewidują świadczeń z ustawy dla wszystkich poszkodowanych przez pracę niewolniczą na rzecz III Rzeszy, lecz zawężają krąg podmiotów do tych spośród nich, wobec których okupant stosował represje pracy niewolniczej w zaostrzonej formie (deportacja) w stosunku do obowiązującego powszechnie obowiązku pracy. Organ wskazał także, iż w wyroku Trybunału Konstytucyjnego zakwestionowane zostało jedynie rozgraniczenie między osobami deportowanymi poza terytorium II RP, a osobami deportowanymi w granicach państwa polskiego sprzed wojny. Trybunał wskazał jednak wyraźnie, iż pozostałe kryteria dotyczące deportacji pozostały bez zmian. W uzasadnieniu wyroku odniesiono się do kwestii pracy w obrębie miejsca zamieszkania. Wprawdzie ustawa z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym (...) nie precyzuje odległości, jednak wyraźnie wskazuje na wymóg deportacji do pracy przymusowej. W skardze na powyższą decyzję B. O. wniosła o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji, zarzucając im naruszenie art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i ZSRR i art. 80 k.p.a. poprzez przyjęcie kryterium odległości jako podstawy do uznania, iż nie doszło do deportacji. W uzasadnieniu skargi stwierdziła, iż po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r. nie doszło do nowelizacji przepisów prawa w taki sposób by dostosować przepisy do tego wyroku. Tym samym pozostał w mocy zaskarżony przepis, a jego stosowanie wymaga uwzględnienia wskazówek zawartych w tym wyroku. Wobec braku nowelizacji definicji deportacji organ nie jest uprawniony do zawężającego samodzielnego ustalania definicji deportacji w taki sposób, iż przesądza sama odległość, a nie inne kryteria. Zasadniczą kwestią, całkowicie pominiętą przez organ, była okoliczność, iż deportacja skarżącej wraz z rodziną nastąpiła na terenach włączonych do III Rzeszy oraz była związana z całkowitą konfiskatą majątku. Gospodarstwo rolne zostało przydzielone osobie narodowości niemieckiej, a rodzina skarżącej miała zakaz opuszczania miejscowości, do której była wywieziona. W ocenie skarżącej organ nieobiektywnie wybiórczo i stronniczo ograniczył się do jednej tylko formy represji to jest do samej odległości, na którą skarżącą wywieziono i ta właśnie okoliczność zdeterminowała decyzje odmowną. Nadto organ niewłaściwie przyjął, iż skarżącą wywieziono w pobliże jej miejsca zamieszkania. Organ nie podał faktycznej odległości, a nadto nie zbadał faktycznej możliwości kontaktu skarżącej z miejscem, z którego ją wywieziono. Tymczasem wywiezienie nastąpiło ponad trzy miejscowości dalej od miejsca zamieszkania skarżącej - na odległość ok. 20 km. Skarżąca wydanym decyzjom zarzuciła także naruszenie art. 107 k.p.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu decyzji podania przyczyn, dla których organ podjął zaskarżone rozstrzygnięcia. Kwestionowane uzasadnienia zawierają jedynie wybiórcze cytaty z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i wybiórczych orzeczeń sądów administracyjnych. W szczególności nie uwzględniono przyczyn ani warunków deportacji. Skarżąca wskazała, że jej rodzina podlegała prześladowaniom ze strony okupanta już od września 1939 r., a deportacja była jednym z elementów tych prześladowań. Prześladowania nazistowskie oraz doznane przez skarżącą i jej rodzinę skutki deportacji były tak ogromne, iż wymagały indywidualnego rozpoznania i uwzględnienia. Już we wrześniu 1939 r. okupant dokonał czterech zbrodni ludobójstwa na członkach rodziny skarżącej. W dniu 17 września 1939 r. hitlerowcy rozstrzelali dwóch braci ojca skarżącej T. G. Obaj jego bracia byli znanymi w okolicy patriotami i obaj pełnili do wybuchu wojny funkcję wójtów, co zostało wykazane we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy. W ocenie skarżącej deportowanie jej wraz z rodziną było zbrodnią, a nie zwykłym skierowaniem do pracy w pobliskiej miejscowości, jak interpretuje to organ. Skarżąca wraz z rodziną została wywieziona jedynie z drobnym bagażem osobistym. Pozostał cały dobytek domu rodzinnego i gospodarstwa rolnego, przejęty przez nowego niemieckiego właściciela. Całą rodziną skarżącej (skarżącą oraz jej rodziców wraz z sześciorgiem dzieci) wywieziono do gospodarstwa SS - mana P. H., który przejął trzy gospodarstwa po innych wysiedlonych Polakach. P. H. nie pozwalał pracującym u niego osobom oddalać się z G. bez jego zgody. Skarżąca była wówczas jeszcze dzieckiem i razem z rodzicami cierpiała na tym wygnaniu. Jako dziecko musiała codziennie wykonywać ciężką pracę niewolniczą, na równi z osobami dorosłymi. Z winy P. H. uległa wypadkowi przy pracy i na skutek tego od wielu lat chodzi o kulach. Ta deportacja w rzeczywistości zmarnowała skarżącej zdrowie i życie w sposób porównywalny z obozem koncentracyjnym. Na skutek deportacji została także pozbawiona elementarnej edukacji. W wyniku tego nie ukończyła nawet szkoły podstawowej. Skarżąca zakwestionowała twierdzenie organu o wywiezieniu w pobliże, stwierdzając, iż w tamtym okresie odległość około 20 kilometrów była bardzo daleka. Nie istniała wówczas żadne komunikacja publiczna. Rodzina skarżącej, pozbawiona majątku nie miała żadnych środków lokomocji i wszelkie odległości musiała pokonywać pieszo. Nigdy wcześniej przed deportacją nikt z rodziny nie był w Goczałkach, ani nikogo tam nie znał. Miejscowość ta jeszcze przed wojną była w większości zamieszkała przez Niemców, zaś przez cały okres deportacji, z uwagi na zakazy okupanta, skarżąca nie była w swojej rodzinnej miejscowości. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o jej oddalenie. Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta co do zasady sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, iż sąd administracyjny w zakresie swojej kognicji ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną jedynie z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia natomiast rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, bądź też celowości; nie rozpatruje również sprawy, kierując się na przykład zasadami współżycia społecznego (tak Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 19 października 2007 roku, sygn. II OSK 1402/06, Baza Orzeczeń LEX nr 360233). W niniejszej sprawie decyzje Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wydane zostały na podstawie przepisów ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395, ze zm.), zwanej dalej ustawą. Ustawa ta określa między innymi przesłanki nabycia uprawnienia do określonego w niej świadczenia pieniężnego. Zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 ustawy, świadczenie to przysługuje osobom, które w okresie podlegania represjom określonym w ustawie były obywatelami polskimi i są nimi obecnie oraz posiadają stałe miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast przez represję - zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy, należy rozumieć deportację (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy z terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939r., na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939 - 1945 bądź Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach. Dokonując interpretacji ww. przepisów należy wskazać, że Trybunał Konstytucyjny - wyrokiem z dnia 16 grudnia 2009 r., wydanym w sprawie o sygn. akt K 49/07, stwierdził, że art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego, jest niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu tegoż wyroku Trybunał podniósł, że ustawodawca trafnie uznał, iż wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Trybunał ponadto wskazał, że obok niedogodności związanych z samym obowiązkiem zatrudnienia (często na granicy fizycznych możliwości), były one poddane dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, najczęściej nieprzyjaznym środowisku. Wśród czynników, które wskazują na zaostrzony charakter takiej represji w porównaniu do "zwykłej" pracy przymusowej w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania, można wymienić m.in.: niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem (wrogość, nieznajomość języka), ogólnie trudniejsze warunki egzystencji (np. brak możliwości sprzedaży czy wymiany własności pozostawionej w dotychczasowym miejscu zamieszkania, brak solidarności rodzinnej czy sąsiedzkiej), co najmniej utrudniony kontakt z rodziną i najbliższymi, trudny klimat i warunki przyrodnicze (dotyczy to zwłaszcza osób wywiezionych do części azjatyckiej ZSRR). Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, ogólnie słuszny cel zaskarżonej ustawy (symboliczne zadośćuczynienie dla osób wywiezionych do pracy przymusowej) został wypaczony przez niepełne określenie kategorii osób uprawnionych do świadczenia deportacyjnego przewidzianego w art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu. Z przepisu tego wynika, że beneficjentami świadczeń mogą być wyłącznie osoby wywiezione z terytorium państwa polskiego (i to definiowanego na dwa różne sposoby - w granicach przedwojennych lub powojennych) na terytorium ZSRR, III Rzeszy lub terenów przez nie okupowanych. W taki sposób do rangi warunku uzyskania świadczenia (cechy relewantnej jego adresatów) podniesione zostało przekroczenie granicy państwa polskiego (nie zawsze zresztą istniejącej w sensie prawnym i faktycznym oraz zmieniającej swój przebieg w trakcie działań wojennych). Spowodowało to wykluczenie możliwości przyznania świadczeń deportacyjnych osobom deportowanym (wywiezionym) do pracy przymusowej w ramach terytorium państwa polskiego. Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, iż w świetle zebranego w aktach administracyjnych niniejszej sprawy materiału dowodowego, jak również wykładni art. 2 ust. 2 ustawy dokonanej przez Trybunał Konstytucyjny, nie można uznać, iż skarżąca podlegała represjom w rozumieniu tego przepisu. W przedmiotowej sprawie organ zgromadził następujący materiał dowodowy: - wniosek o przyznanie świadczenia z dnia 30 kwietnia 2010 r., w którym skarżąca opisała, że jako dziecko pracowała bardzo ciężko na równi z osobami dorosłymi przy wykonywaniu prac rolniczych w miejscowości G. od sierpnia 1940 r. do stycznia 1945 r.; ojciec skarżącej ciężko chorował więc niemiecki właściciel gospodarstwa dzieci tym bardziej "gonił do pracy"; w 1940 r. skarżąca miała 11 lat; - kwestionariusz osoby wywiezionej do pracy przymusowej, z którego wynika, że skarżąca wraz z rodziną (matką, ojcem i sześciorgiem rodzeństwa) została wywieziona, bez uprzedzenia, tylko z bagażem osobistym; a następnie umieszczona wraz z rodziną w budynku dla robotników w gospodarstwie Niemca P. H. w G.; - zeznania świadka M. K., z których wynika, że B. O. w sierpniu 1940 r. została wysiedlona wraz z rodzicami z własnego gospodarstwa w Ł. – W. przez Niemców i wywieziona do wsi G., pow. Grudziądz, gdzie musiała przymusowo pracować na roli do końca stycznia 1945 r.; świadek znała skarżącą i jej rodzeństwo dobrze, gdyż w czasie wojny mieszkała w G.; - zeznania T. M., która potwierdziła fakt wysiedlenia skarżącej i podała, że znała skarżącą, gdyż mieszkała w czasie wojny we wsi S., nieopodal G. i także wykonywała pracę przymusową, - oświadczenia skarżącej, zgodnie z którymi skarżąca została skierowana wraz z rodziną do pracy przymusowej we wsi G. oddalonej od jej ówczesnego miejsca zamieszkania o ok. 15 km, co spowodowało utratę majątku rodzinnego, w trakcie pracy uległa wypadkowi i doznała zmiażdżenia kolana; w swoich pismach skarżąca podkreślała, że wywiezienie nastąpiło o trzy miejscowości od jej domu rodzinnego i spowodowało odizolowanie od krewnych, znajomych. Zdaniem Sądu, w świetle zgromadzonego w sprawie przez organ materiału dowodowego, za uzasadnione uznać należy ustalenia organu, zgodnie z którymi wprawdzie skarżąca wykonywała w czasie okupacji niemieckiej pracę przymusową przez okres ponad sześciu miesięcy, to jednak nie miało to miejsca w warunkach deportacji. Należy bowiem podkreślić, iż zmiana miejsca pobytu nie w każdym przypadku musiała oznaczać, że jednocześnie nastąpiło "wyrwanie" z dotychczasowego środowiska czego efektem było zerwanie z nim więzi. Trybunał Konstytucyjny w cytowanym orzeczeniu wyraźnie podkreślił, że obok niedogodności związanych z samym obowiązkiem zatrudnienia (często na granicy fizycznych możliwości), osoby deportowane były "poddane dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, najczęściej nieprzyjaznym środowisku". W niniejszej sprawie z dokumentów zgromadzonych w aktach administracyjnych jednoznacznie wynika, że skarżąca pracowała w miejscowości oddalonej (maksymalnie) o około 20 km od rodzinnego miejsca zamieszkania (potwierdza to skarżąca w skardze), została wywieziona wraz z całą rodziną (rodzicami i sześciorgiem rodzeństwa), przebywała w gospodarstwie rolnym, wykonując niewolniczą pracę, ale wśród innych Polaków, posługiwała się językiem polskim. Pomimo represji ze strony niemieckiej części ludności, skarżąca przebywała wśród Polaków, z nimi spędzała większość czasu pracy, wracała do pomieszczeń, w których przebywała jej rodzina, z nimi spożywała posiłki. Kontakty skarżącej z innymi Polakami potwierdzają zeznania świadków. Skoro zatem skarżąca wykonywała pracę w kilkunastokilometrowym oddaleniu od dotychczasowego miejscu zamieszkania, w pobliskiej miejscowości, nie sposób uznać, że nastąpiło "wyrwanie" z dotychczasowego środowiska, praca bowiem była wykonywana w znanej okolicy, i - jak wynika z zeznań świadków oraz oświadczeń skarżącej, w otoczeniu rodziny i znajomych. Niewątpliwie młody wiek skarżącej w czasie okupacji mógł zwiększyć w niej poczucie odległości i osamotnienia, niemniej jednak w sensie obiektywnym była to okolica jej dotychczasowego miejsca zamieszkania. W ocenie Sądu skarżąca doznała wielu krzywd i represji, czasy wojny i okupacji niemieckiej mogą być tylko postrzegane w kategoriach dramatu narodu polskiego, jednak wskazywane przez nią zdarzenia z okresu wojny i wykonywania pracy przymusowej (utrata majątku rodzinnego, prześladowania rodziny skarżącej polegające m. in. na rozstrzelaniu jej dwóch stryjów, wypadek w czasie wykonywanej pracy przymusowej) nie wypełniającej przesłanki deportacji. Centrum życiowe skarżącej zostało przeniesione o kilkanaście kilometrów, nie można zatem kwalifikować tego jako "wyrwania" z dotychczasowego środowiska. Szczególnie w niniejszej sprawie, w której skarżąca (urodzona w 1929 r.) cały czas w G. przebywała z rodziną, a dla dziecka w tym wieku niewątpliwie najbliższym środowiskiem jest rodzina, z którą skarżąca w żaden sposób nie została rozłączona. Należy wyraźnie zaznaczyć, że przepisy ustawy o świadczeniu pieniężnym nie przewidują świadczeń z ustawy dla wszystkich poszkodowanych przez pracę niewolniczą na rzecz III Rzeszy, lecz zawężają krąg podmiotów do tych spośród nich, wobec których okupant stosował represje pracy niewolniczej w zaostrzonej formie (deportacja) w stosunku do obowiązującego powszechnie obowiązku pracy, i przewidują dla nich w związku z tym symboliczne zadośćuczynienie z tytułu wykonywania pracy w szczególnie trudnych warunkach spowodowanych całkowitym oderwaniem od dotychczasowego otocznia. Zatem wydając przedmiotową decyzję, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych prawidłowo zinterpretował przepisy prawa w kontekście stanowiska zawartego w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt K 49/07 i niezasadny jest zarzut naruszenia prawa materialnego zaskarżoną decyzją. Sam fakt pracy przymusowej nie stanowi bowiem wystarczającego warunku uzyskania dochodzonego przez skarżącą świadczenia, albowiem - jak wynika z art. 2 pkt 2 ustawy, praca ta musiała być połączona z faktem deportacji (wywiezienia). Deportować oznacza "wywozić, zsyłać na przymusowy pobyt stały lub czasowy do odległych, odizolowanych miejscowości" (Słownik PWN). W niniejszej sprawie skarżąca wprawdzie została zmuszona do opuszczenia rodzinnej miejscowości, jednak skierowano ją - wraz z całą jej rodziną - do pracy do sąsiedniej, oddalonej o kilkanaście kilometrów miejscowości (wg oświadczeń strony w postępowaniu administracyjnym ok. 15 km, w skardze - ok. 20 km, w ocenie organu 9,43 km – mapka w aktach administracyjnych), a więc nie można uznać, iż nastąpiło odizolowanie od środowiska. Wszak skarżąca miała stały kontakt z najbliższymi. Miała także możliwość kontaktu z innymi Polakami przebywającymi w G. i S. (vide zeznania świadków w aktach administracyjnych), choć na pewno łączyło się to ze związanymi z nieprzychylnością okupanta trudnościami i ryzykiem szykan z jego strony. Trzeba też wziąć pod uwagę okoliczność, iż skarżąca nie przebywała w nieznanym, obcym, wrogim środowisku, co stwarzałoby realne i dotkliwe utrudnienia charakterystyczne dla deportacji, jak w szczególności odmienne warunki klimatyczne, kulturowe, językowe, połączone niejednokrotnie z wrogością miejscowej ludności, które nie tylko mogłyby przekładać się na pogorszone warunki codziennego bytu, lecz odbierałyby wolę przetrwania i nadziei na przerwanie niekorzystnego położenia, czy wskutek zmian na froncie walki, czy też wskutek ewentualnej ucieczki od okupacyjnego pracodawcy. Właśnie z powyższych względów, deportacja była samoistnym, niezależnym od faktu pracy przymusowej, źródłem cierpienia (tak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w prawomocnym wyroku z dnia 8 września 2010 roku, sygn. II SA/Bd 665/10, orzeczenie dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Ustosunkowując się do podniesionego w skardze zarzutu naruszenia przepisów postępowania, polegającego na braku szczegółowego uzasadnienia rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonych decyzjach, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, iż jest on zasadny. Sąd stwierdził bowiem, iż wydane w niniejszej sprawie decyzje istotnie nie zawierają szczegółowego wyjaśnienia motywów zawartych w nich rozstrzygnięć. Strona postępowania ma niewątpliwie prawo do pełnego wyjaśnienia dlaczego ważne - w jej przekonaniu - dla wyniku sprawy argumenty nie mogą mieć decydującego w tej sprawie znaczenia. Na organie prowadzącym postępowanie ciąży więc obowiązek ustosunkowania się do wszystkich podniesionych przez stronę twierdzeń i zarzutów, zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a. Motywy decyzji powinny być tak ujęte, aby strona mogła zrozumieć i w miarę możliwości zaakceptować zasadność przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ przy załatwianiu sprawy wydaną decyzją. Wskazane naruszenie przepisów postępowania nie mogło jednak doprowadzić do uchylenia kwestionowanych przez skarżącą decyzji, ponieważ uchybienie to nie miało żadnego wpływu na wynik postępowania. Z art. 145 § 1 pkt 1 lit c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wynika, iż Sąd może uwzględnić skargę na decyzję, w przypadku stwierdzenia naruszenia przez organy przepisów postępowania, w tym art. 107 § 3 k.p.a., jedynie wtedy gdy naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tymczasem zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, pozwalający ustalić wszystkie istotne dla sprawy okoliczności, uzasadniał w pełni wydanie decyzji odmownej. Sporządzenie jedynie lakonicznego uzasadnienia prawidłowej decyzji faktu tego nie zmieniło. Prawidłowa była także dokonana przez organ interpretacja przepisów art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, zgodnie z którą świadczenie z tego przepisu nie należy się w sytuacji, gdy starająca się o nie strona w okresie okupacji wykonywała pracę przymusową w pobliżu stałego miejsca zamieszkania, w otoczeniu rodziny. Praca taka nie przybrała bowiem szczególnie dotkliwej formy, o której mówi Trybunał w cytowanym powyżej wyroku, tzn. nie była połączona z wysiedleniem i "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska (podobne stanowisko zawarł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w prawomocnym wyroku z dnia 21 grudnia 2010 roku, sygn. akt IV SA/Po 983/10, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w prawomocnych wyrokach z dnia 6 października 2010 roku, sygn. akt II SA/Bd 766/10 oraz z dnia 8 września 2010 roku, sygn. akt II SA/Bd 665/10, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w prawomocnym wyroku z dnia 22 grudnia 2010 roku, sygn. akt IV SA/Wr 421/10, wszystkie orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Z tych też przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło