IV SA/Gl 1165/11
WyrokWSA w Gliwicach2012-09-25
Skład orzekający: Tadeusz Michalik, Adam Mikusiński, Stanisław Nitecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy postanowienie stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej jest zgodne z prawem, jeśli odwołanie zostało złożone po terminie, mimo że skarżący powoływał się na konieczność załatwiania pilnych spraw?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że postanowienie stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania było zgodne z prawem. Odwołanie zostało złożone po upływie ustawowego terminu, a skarżący nie złożył wniosku o przywrócenie terminu w postępowaniu administracyjnym, ani nie uprawdopodobnił braku winy w jego uchybieniu. Sąd podkreślił, że rozpoznanie odwołania wniesionego po terminie stanowiłoby rażące naruszenie prawa.Stan faktyczny
G. D. utracił status bezrobotnego i prawo do zasiłku z powodu niestawienia się w urzędzie pracy w wyznaczonym terminie. Wojewoda stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania od tej decyzji, ponieważ odwołanie zostało złożone po upływie 14 dni od daty doręczenia decyzji. Skarżący w skardze do WSA podnosił, że przyczyną jego niestawiennictwa i opóźnienia w złożeniu odwołania była konieczność załatwiania pilnych spraw, w tym sądowych, oraz że zapomniał o terminie. Sąd oddalił skargę, uznając postanowienie Wojewody za zgodne z prawem.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Tadeusz Michalik Sędziowie Sędzia NSA Adam Mikusiński (spr.) Sędzia WSA Stanisław Nitecki Protokolant Paulina Nowak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 września 2012 r. sprawy ze skargi G. D. na postanowienie Wojewody [...] z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie statusu bezrobotnego oddala skargę.
Decyzją z dnia [...]r., nr [...] wydaną na podstawie art. 104 K.p.a. oraz w oparciu o art. 2 ust. 1 pkt 2, art. 9 ust. 1 pkt 14 lit a) i b), a także art. 33 ust. 4 pkt 4 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. z 2008 r., Nr 69, poz. 415 ze zm.) p.o. Zastępcy Kierownika Działu do Spraw Ewidencji i Świadczeń Powiatowego Urzędu Pracy w G., działająca z upoważnienia Prezydenta Miasta G. orzekła o utracie przez G. D. statusu osoby bezrobotnej oraz prawa do zasiłku dla bezrobotnych z dniem 9 maja 2011 r. W uzasadnieniu wskazano, iż wyżej wymieniony nie stawił się w Powiatowym Urzędzie Pracy w wyznaczonym terminie i nie powiadomił w ciągu 7 dni o uzasadnionej przyczynie tego niestawiennictwa.
W odwołaniu do Wojewody [...] G. D. wniósł o uchylenie powyższej decyzji pierwszoinstancyjnej podnosząc, że przyczyną nie stawienia się w Powiatowym Urzędzie Pracy w G. był fakt, iż poszukiwał pracy, a równocześnie załatwiał pilne sprawy, w tym sądowe, co spowodowało, że zapomniał o terminie, w którym był obowiązany to uczynić. Równocześnie strona dała wyraz swojemu niezadowoleniu z pracy rzeczonego organu zatrudnienia wywodząc, iż nie realizuje on swoich zadań w sposób należyty.
Postanowieniem z dnia [...]r., nr [...], wydanym w oparciu o art. 134 Kodeksu postępowania administracyjnego, Wojewoda [...] stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu podniósł, iż z dołączonego do akt sprawy zwrotnego potwierdzenia odbioru wynika, że G. D. odebrał kwestionowaną decyzję pierwszoinstancyjną w dniu 20 maja 2011 r., z kolei odwołanie od niej nadał w placówce pocztowej dopiero w dniu 6 czerwca 2011 r., a zatem po upływie czternastodniowego terminu na dokonanie tej czynności, o którym został prawidłowo pouczony w treści wspomnianej decyzji. W tym stanie rzeczy należało wydać rozstrzygnięcie, o którym mowa w art. 134 K.p.a., zaś rozpatrzenie odwołania stanowiłoby rażące naruszenie prawa.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach G. D. domagał się uchylenia postanowienia wydanego w sprawie przez Wojewodę [...] i zażądał przywrócenia statusu bezrobotnego oraz prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Skarżący ponownie podkreślił, że przyczyną jego niestawiennictwa w siedzibie organu zatrudnienia w wyznaczonym terminie była konieczność załatwiania wielu spraw, w tym udział w postępowaniach sądowych. Równocześnie wywiódł, iż z tego samego powodu zapomniał o terminie, w którym powinien był złożyć odwołanie od rozstrzygnięcia zapadłego w pierwszej instancji. Nadto dodał, że w ostatnim okresie świadczył pracę na podstawie umowy zlecenia, z kolei poprzedni pracodawca, u którego był zatrudniony przez okres ponad półtora roku, zwolnił go bez uzasadnionej przyczyny, co wiąże się z dyskryminacją i dlatego zamierza dochodzić od niego odszkodowania. W dalszej części skargi strona wskazała, iż poszukuje pracy we własnym zakresie. Ponownie bowiem wyraziła niezadowolenie z funkcjonowania Powiatowego Urzędu Pracy w G., akcentując, że instytucja ta działa opieszale i nie udziela mu skutecznej pomocy w znalezieniu zatrudnienia.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie i powtarzając argumentację zawartą w zaskarżonym postanowieniu wywiódł, iż nie znajduje podstaw do zmiany zajętego w sprawie stanowiska. Dodatkowo podkreślił, że skarżący złożył swoje odwołanie bezpośrednio do organu odwoławczego, a zatem z pominięciem trybu wskazanego w art. 129 §1 K.p.a., który nakazuje uczynić to za pośrednictwem organu pierwszej instancji.
Następnie, to jest w dniu 24 października 2011 r. G. D. złożył do Sądu pismo procesowe datowane na 19 października 2011 r., w którym ponowił żądania wyrażone w skardze oraz oświadczył, że nie zgadza się z argumentacją podniesioną w odpowiedzi na skargę. Stwierdził bowiem, że rozpoznanie jego sprawy oraz przywrócenie mu terminu do wniesienia odwołania nie wiązałoby się z naruszeniem prawa. Wywiódł także, iż skargę - podobnie jak odwołanie - wniósł bezpośrednio do adresata (czyli do Sądu), nie czyniąc tego za pośrednictwem organu, który wydał zaskarżony akt, a pomimo to prawidłowość omawianej czynności nie została zakwestionowana.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje.
Po myśli art. 3 §1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270) - zwanej dalej p.p.s.a., sądy administracyjne w zakresie swojej właściwości sprawują kontrolę działalności administracji publicznej stosując środki określone w ustawie. Zgodnie zaś z treścią art. 134 §1 przywołanej ustawy, sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Z brzmienia art. 145 §1 p.p.s.a. wynika natomiast, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą zatem ulec uchyleniu wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy też procesowego, jeżeli miało ono, bądź mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W tym kontekście uznano, że skarga w niniejszej sprawie nie zasługuje na uwzględnienie. Sądowa kontrola legalności, przeprowadzona stosownie do wskazań zawartych w art. 1 §2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) wykazała bowiem, iż rozstrzygnięcie stanowiące jej przedmiot odpowiada wymogom prawa.
Na wstępie godzi się podnieść, że przedmiotem zaskarżenia jest w niniejszej sprawie postanowienie stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji zapadłej w pierwszej instancji. Stąd merytoryczne kwestie związane z decyzją o utracie przez skarżącego statusu bezrobotnego oraz prawa do zasiłku dla bezrobotnych nie mogły podlegać ocenie Sądu ani wywrzeć wpływu na treść wydanego wyroku. Sąd uprawniony był bowiem jedynie do zbadania zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia wydanego przez Wojewodę [...]. Zaprezentowany wyżej pogląd znajduje oparcie w utrwalonym stanowisku orzecznictwa sądowego (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 marca 1992 r., sygn. akt SA/Wr 128/92, publ.: ONSA 1992/1/24, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 czerwca 2006 r., sygn. akt V SA/Wa 618/06, publ.: LEX nr 221959 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 27 października 2004 r., sygn. akt II SA/Ka 2352/02, publ.: OSP 2007/3/25).
W tym stanie rzeczy należy w pierwszej kolejności wskazać, że problematyka związana z wnoszeniem środków odwoławczych od rozstrzygnięć podejmowanych przez organy administracji publicznej uregulowana została w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) - zwanej dalej K.p.a.
Stosownie zatem do treści art. 129 §1 i 2 K.p.a., odwołanie od decyzji wydanej w pierwszej instancji wnosi się za pośrednictwem organu, który wydał tą decyzję, w terminie 14 dni od daty jej doręczenia stronie.
Z akt niniejszej sprawy wynika jednoznacznie, iż doręczenie G.D. decyzji p.o. Zastępcy Kierownika Działu do Spraw Ewidencji i Świadczeń Powiatowego Urzędu Pracy w G. z dnia [...]r., nr [...] nastąpiło w dniu 20 maja 2011 r. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie w zwrotnym potwierdzeniu odbioru, w treści którego wskazano wyraźnie, że przesyłka zawierająca wspomnianą decyzję została w tym dniu doręczona adresatowi. W rezultacie, czternastodniowy termin do wniesienia odwołania upłynął z dniem 3 czerwca 2011 r.
Równocześnie jest poza sporem, że odwołanie od przywołanego rozstrzygnięcia zostało złożone przez skarżącego dopiero w dniu 6 czerwca 2011 r. Jakkolwiek bowiem w aktach administracyjnych brak jest koperty, w której zostało ono nadane, to jednak wywody podnoszone w tym zakresie przez organ odwoławczy potwierdza fakt, iż zostało ono opatrzone przez stronę datą 6 maja 2011 r. Nie sposób zatem zakładać, że mogło ono być nadane wcześniej zwłaszcza, że sam G. D. okoliczności tej nie kwestionował, a przeciwnie - w treści skargi przyznał wprost, iż "zapomniał także o terminie wniesienia odwołania do Wojewody [...]".
Rzeczone odwołanie skarżący nadał bezpośrednio do Wojewody [...], zamiast za pośrednictwem organu pierwszej instancji, do czego był zobligowany z mocy przywołanego art. 129 §1 K.p.a. Okoliczność ta nie ma jednak wpływu na wynik sprawy, skoro i tak uczynił to po upływie ustawowego terminu. Byłoby inaczej jedynie wówczas, gdyby nadanie odwołania na adres niewłaściwego organu administracji publicznej nastąpiło bez opóźnienia. Wtedy bowiem z mocy art. 65 §2 K.p.a., należałoby przyjąć, iż przedmiotowy termin został zachowany.
Mając na względzie powyższe Sąd uznał, że zaskarżony akt nie narusza obowiązującego prawa. Przed przystąpieniem do merytorycznego rozpoznania odwołania organ drugiej instancji był bowiem zobligowany zbadać, czy zostało ono wniesione w przewidzianym w ustawie terminie. Z kolei wobec ustalenia, iż wspomniany wymóg nie został spełniony, słusznie stwierdził tę okoliczność w ostatecznym postanowieniu czyniąc zadość dyspozycji art. 134 K.p.a. Wbrew bowiem twierdzeniom skarżącego, zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury, uchybienie wspomnianemu obowiązkowi oraz rozpoznanie odwołania wniesionego po terminie stanowiłoby rażące naruszenie prawa (vide wyroki: Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 2190/11, publ.: LEX Nr 1145570 oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2007 r., sygn. akt V SA/Wa 2405/07, publ.: LEX nr 484921). Trzeba przy tym wyjaśnić, że każde, nawet nieznaczne przekroczenie ustawowego terminu stanowi jego uchybienie gdyż jest to okoliczność (kategoria) obiektywna. Należy również zaakcentować, iż treść przywołanego art. 134 K.p.a. będącego bezwzględnie obowiązującą normą prawną wskazuje na związany charakter rozstrzygnięcia i nie pozostawia organowi odwoławczemu jakiejkolwiek sfery uznania, nawet w przypadku, gdy odwołanie złożono z zaledwie jednodniowym opóźnieniem (por.: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2006 r., sygn. akt I SA/Wa 1225/06, publ.: LEX nr 320589).
Warto w tym miejscu odnotować, że w treści decyzji pierwszoinstancyjnej zawarte zostało wyraźne i prawidłowe pouczenie o trybie i terminie złożenia odwołania.
Równocześnie należy zaznaczyć, że z akt niniejszej sprawy jak również z wywodów G. D. nie wynika, aby w postępowaniu administracyjnym zgłaszał on wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania ani też aby powoływał się na okoliczności, które mogłyby uprawdopodobnić, że opóźnienie w dokonaniu tej czynności procesowej nastąpiło bez jego winy.
Jakkolwiek przy tym powołał się na konieczność załatwiania wielu spraw, w tym uczestnictwo w postępowaniach sądowych, to jednak w toku procedury administracyjnej uzasadniał w ten sposób jedynie przyczynę niestawiennictwa w Powiatowym Urzędzie Pracy w G. (co spowodowało utratę przezeń statusu bezrobotnego). Ta sama okoliczność została wprawdzie przezeń również powołana jako powód opóźnienia w złożeniu odwołania. Miało to jednak miejsce dopiero w skardze do tutejszego Sądu i dlatego nie może przesądzać o uwzględnieniu jego zarzutów ani też rzutować na ocenę legalności podjętego w sprawie rozstrzygnięcia, skoro w samym postępowaniu administracyjnym wyżej wymieniony w ogóle nie wskazał przyczyn, w wyniku których uchybił terminowi określonemu w art. 129 §1 K.p.a.
Zważywszy wszystkie przedstawione wyżej okoliczności, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, działając na podstawie art. 132 oraz w oparciu o art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło