IV SA/Gl 193/18

WyrokWSA w Gliwicach2018-05-23

Skład orzekający: Stanisław Nitecki, Beata Kalaga-Gajewska, Edyta Żarkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ubytek słuchu u pracownika, który pracował w warunkach narażenia na hałas, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli badania audiologiczne nie potwierdzają jednoznacznie związku przyczynowo-skutkowego z hałasem i nie spełniają kryteriów diagnostycznych określonych w wykazie chorób zawodowych?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji sanitarnej prawidłowo postąpiły, utrzymując w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Mimo potwierdzenia narażenia na hałas w przeszłości i stwierdzenia ubytku słuchu, brak było medycznych podstaw do uznania go za chorobę zawodową, ponieważ wyniki badań nie spełniały kryteriów diagnostycznych (wielkość ubytku słuchu w uchu lepiej słyszącym poniżej 45 dB) oraz występował nietypowy dla uszkodzenia hałasem przebieg krzywych progowych. Organy były związane opiniami lekarskimi jednostek orzeczniczych, które wykluczyły zawodową etiologię schorzenia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. S. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego utrzymującą w mocy decyzję o braku stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej – obustronnego trwałego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Skarżąca pracowała jako nauczycielka wychowania fizycznego w warunkach narażenia na hałas, jednak badania medyczne nie potwierdziły spełnienia kryteriów diagnostycznych dla choroby zawodowej. Po uchyleniu poprzedniej decyzji przez WSA, organy ponownie oceniły narażenie zawodowe i uzyskały uzupełniające opinie lekarskie, które nadal wskazywały na brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Stanisław Nitecki, Sędziowie Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska (spr.), Sędzia WSA Edyta Żarkiewicz, Protokolant Katarzyna Lisiecka-Mitula, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 maja 2018 r. sprawy ze skargi A. S. na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Z. decyzją z dnia [...] r., nr [...], wydaną na podstawie art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r. poz. 23, dalej w skrócie: "k.p.a."), art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jednolity: Dz. U. z 2011 r. nr 212, poz. 1263) w związku z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1367), nie stwierdził u A. S. choroby zawodowej - obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 KHz, wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych, określonego w przepisach w sprawie chorób zawodowych, wydanych na podstawie art. 237 § 1 pkt 3-6 i § 11 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (obecnie tekst jednolity: Dz. U. z 2018 r. poz. 917). Podstawę wydania decyzji stanowiły orzeczenia Poradni Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K., nr [...] z dnia [...]r. (dalej: "PChZ WOMP") oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., nr [...] z dnia [...]r. (dalej: "IMPiZŚ") o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oraz ocena narażenia zawodowego. Z ustaleń organu wynika, że A. S. w latach: 1972-1973 pracowała na stanowisku pielęgniarki w ZOZ w Z.; 1077-1978 na stanowisku młodszego asystenta w Poradni Przemysłowej Służby Zdrowia w A; 1978-1983 jako mgr rehabilitacji w ZOZ w Z., gdzie nie występowało narażenie zawodowe na hałas. Następnie A. S. była zatrudnienia w Szkole Podstawowej nr [...] w Z. w charakterze nauczyciela wychowania fizycznego w okresie od 1983 do czerwca 2009 w pełnym wymiarze czasu pracy (18 godzin na tydzień ) oraz w okresie od września 2009 r. do sierpnia 2011 r. w wymiarze ½ etatu (9 godzin/tydzień). Ponadto, pracowała w godzinach ponadwymiarowych od 1983 r. do 1999 r. średnio 5 godzin na tydzień oraz prowadziła zajęcia SKS, od 1999 r. do 2009 r. od 2 do 6 godzin na tydzień. Pracodawca nie przeprowadzał badań i pomiarów hałasu na stanowisku pracy nauczyciela. W związku z tym organ wskazał, że do oceny narażenia zawodowego posłużono się danymi literaturowymi publikowanymi w prasie fachowej przez Centralny Instytut Ochrony Pracy - Państwowy Instytut Badawczy oraz Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w . Zgodnie z informacjami tam zawartymi szczególnie niekorzystne warunki ze względu na wartości parametrów hałasu występują w klasach młodszych, tj. I-III. Warunki pracy z uwagi na wartość występującego narażenia na hałas mogą prowadzić do czasowego przesunięcia progu słyszenia zarówno u nauczycieli, jak i uczniów. Jednak w kwestii powstania stałego ubytku słuchu organ zauważył, że uzyskane w trakcie prowadzonych badań wyniki pomiarów hałasu, w szczególności poziom ekspozycji na hałas odniesiony do tygodniowego wymiaru czasu pracy, szczytowy poziom dźwięku C nie przekracza wartości normatywów higienicznych. Obliczone wartości poziomu ekspozycji na hałas odniesione do tygodnia pracy na stanowisku nauczyciela wychowania fizycznego mieszczą się w granicach 72,3-78,2 dBA i w ocenie autorów prac nie stanowi istotnego zagrożenia dla narządu słuchu nauczycieli. Na tej podstawie organ przyjął, że A. S. pracowała w szkole w narażeniu na hałas, jednak brak jest podstaw do twierdzenia z wysokim prawdopodobieństwem, że warunki pracy stwarzały ryzyko trwałego odbiorczego ubytku słuchu. Następnie organ wskazał, że placówki orzecznicze I i II stopnia wydały orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono u A. S. istnienie niedosłuchu odbiorczego o przewadze lokalizacji ślimakowej z podwyższeniem progu słuchu wyrażonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2,i 3 kHz wynoszącym dla ucha prawego - 47 dB, dla ucha lewego - 42 dB (orzeczenie jednostki I stopnia) i dla ucha prawego 46 dB, 48 dB, 46 dB i ucha lewego 43 dB, 46 dB, 42 dB. Ponadto, w orzeczeniu IMPiZŚ podniesiono, że przebieg krzywych progowych w zakresie 0,5 do 3 kHz ma cechy tzw. "krzywych basowych", które nie są typowe dla przewlekłego zawodowego urazu akustycznego. W ocenie organu stwierdzony na podstawie przeprowadzonej diagnostyki stan narządu słuchu, który nie spełnia określonych w wykazie chorób zawodowych kryteriów diagnostycznych ze względu na brak wielkości ubytków słuchu oraz nietypowy dla działania hałasu przebieg krzywych progowych, tj. duże ubytki słuchu na podobnym poziomie dla wszystkich częstotliwości z zakresu 0,5 do 3 kHz, nie uzasadniał rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Za nie przyjęciem zawodowej etiologii schorzenia przemawia też brak udokumentowanej pracy w warunkach narażenia zawodowego na hałas stwarzający ryzyko powstania zawodowego uszkodzenia słuchu, który nie daje podstaw do uznania związku przyczynowo-skutkowego między niedosłuchem, a warunkami pracy zawodowej. W odwołaniu A. S. nie zgodziła się z powyższą decyzją, uznając ją za krzywdzącą. W kolejnych pismach wnoszonych w postępowaniu odwoławczym kwestionowała ustalenie braku narażenia na wysoki poziom hałasu podczas wieloletniej pracy w charakterze nauczyciela wychowania fizycznego, czemu, w jej ocenie, przeczą dane zawarte w publikacjach opartych na wieloletnich badaniach. Podała, że w szkole rozpoczęła pracę w okresie wyżu demograficznego, a więc z dużą liczebnością uczniów w klasach. Pracowała na sali gimnastycznej o małej powierzchni, gdzie w tym samym czasie odbywały się zajęcia prowadzone przez dwóch nauczycieli z liczbą od 35 do 50 uczniów. W okresie lat 80-tych pracowała po 34-35 godzin tygodniowo, często po 10 godzin dziennie, zaś w latach 90-tych po 25-29 godzin tygodniowo, potem po 23 godziny, nie wliczając zastępstw, które również odbywały się na sali gimnastycznej, dlatego przez wiele lat pracowała w narażeniu na wysoki poziom hałasu. Wniosła o powtórne wykonanie badań twierdząc, że różnica pomiędzy wartościami stwierdzonego u niej niedosłuchu jest tak mała, iż mieści się w granicach błędu pomiaru, a niektóre wartości przewyższały wartość określoną dla choroby zawodowej. Jednocześnie przedłożyła zaświadczenie dyrektora SP nr [...] w Z. o ilości realizowanych godzin oraz audiogramy z lat 1996-2014 i ostatni z dnia 8 lipca 2015 r. Decyzją z dnia [...]r., nr [...], Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 235¹ Kodeksu pracy oraz § 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1367), utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] r. nr [...]. Na skutek wniesienia skargi od powyższej decyzji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 12 lipca 2016 r. sygn. akt IV SA/Gl 1106/15 uchylił zaskarżoną decyzję z dnia [...]r., nr [...]. W uzasadnieniu wyroku podniósł, że przy ponownym rozpoznawaniu sprawy organ orzekający przeprowadzi wnikliwą analizę narażenia zawodowego A. S. oraz rzetelną ocenę warunków wykonywanej przez nią pracy, a także w miarę potrzeb uzupełni materiał dowodowy w tym zakresie, następnie uzyska uzupełniającą opinię Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., w oparciu o wyniki dotyczące narażenia zawodowego, analizę dokumentacji medycznej, w tym przedstawionych przez audiogramów, w której wyjaśnione i wyczerpująco uzasadnione zostaną kwestie ustalenia przesłanek z art. 235¹ Kodeksu pracy. Zaznaczono, że skarżąca w toku całego postępowania wskazywała, że już po dwunastu latach pracy w charakterze nauczyciela miała zdiagnozowany niedosłuch. W postępowaniu odwoławczym przedłożyła audiogramy z lat 1996-1998 oraz 2006-2015, w tym z roku 2012 i 2014. (pracę zakończyła 31 sierpnia 2011 r. ), do których organ odwoławczy w ogóle się nie ustosunkował. Tymczasem nie był uprawniony do pominięcia tych dowodów, skoro mogą one dokumentować wystąpienie objawów chorobowych upoważniających do stwierdzenia choroby zawodowej w okresie zatrudnienia w narażeniu na hałas, jak i w okresie 2 lat od ustania narażenia. Natomiast, jak wynika z akt administracyjnych, badania w jednostkach diagnostycznych były przeprowadzone dopiero w 2015 r., a więc prawie cztery lata od ustania zatrudnienia w narażeniu na hałas. Jednakowoż w wyniku tych badań stwierdzono poziom ubytku słuchu dla ucha prawego 47 dB, 48 dBi 47 dB, a dla ucha lewego (lepiej słyszącego) 43 dB, 46 dB, 42 dB, a więc oscylującego w granicach określonych w poz. 21 wykazu chorób zawodowych (tj. 45 dB). Tym bardziej więc istotne dla wydania orzeczenia w przedmiocie rozpoznania choroby zawodowej mogły okazać się wyniki badań audiologicznych wykonanych w okresie zatrudnienia oraz w okresie dwóch lat od jego ustania obrazujące stan narządu słuchu. Dodatkowo, z orzeczeń jednostek diagnostycznych nie wynika aby lekarze dysponowali pełną dokumentacją medyczną A. S. Wymagała także wyjaśnienia metodyka badań w sytuacji, gdy w drugim badaniu A. S. stwierdzono ubytek o wielkości 46 dB w uchu lepiej słyszącym. Ponownie rozpatrując odwołanie Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny zwrócił się do organu I instancji z prośbą o sporządzenie szczegółowej oceny narażenia zawodowego uwzględniającej wymogi przywołanego wyroku. W przeprowadzonym dochodzeniu epidemiologicznym, dotyczącym warunków pracy A. S. na stanowisku nauczyciela wf, na podstawie jej oświadczenia, świadków, dyrektora szkoły oraz danych literaturowych (w których poziomy hałasu na stanowisku nauczyciela wynoszą od 78,3dBA do 88,7dBA), organ określił poziom ekspozycji na hałas odniesiony do tygodniowego wymiaru czasu jej pracy, który wynosił: w latach 1983-1999 od 77dBA do 87dBA, w latach 1999-2009 od 76dBA do 86dBA, w latach 2009-2011 od 73dBA do 82dBA. Wobec powyższych ustaleń, organ I instancji przyjął, iż wykonywała pracę stwarzającą ryzyko powstania choroby zawodowej narządu słuchu. Następnie organ odwoławczy, pismem z dnia 08.12.2016 r., zwrócił się do IMPiZŚ z prośbą o wydanie uzupełniającej opinii lub orzeczenia lekarskiego. W odpowiedzi ordynator Oddziału Chorób Zawodowych IMPiZŚ po zapoznaniu się z nową oceną narażenia zawodowego poinformowała, że zgodnie z obowiązującym wykazem chorób zawodowych jednym z wymaganych kryteriów diagnostyczno-orzeczniczych, upoważniających do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu jest jednoznacznie określona wielkość ubytku słuchu w uchu lepiej słyszącym. Podwyższenie progu słuchu, obliczone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1, 2, 3 kHzi musi wynosić w uchu lepiej słyszącym co najmniej 45 dB. U A. S. w trakcie diagnostyki audiologicznej przeprowadzonej w IMPiZŚ w maju 2015 roku w dwóch kolejnych badaniach uzyskano dla ucha lewego (lepiej słyszącego) ubytki słuchu poniżej 45 dB (43 dB, 42 dB). Również w trakcie diagnostyki przeprowadzonej w PChZ WOMP wielkość ubytku słuchu dla ucha lewego nie przekraczała 45 dB i wynosiła 42 dB. Dodatkowo, A. S. nie pracuje zawodowo od 2011 roku i ma nietypowy dla pohałasowego uszkodzenia słuchu przebieg krzywych progowych w audiometrii tonalnej (tzw. "krzywe basowe"), co dodatkowo przemawia przeciwko przyjęciu zawodowej etiologii niedosłuchu. W podsumowaniu opinii uzupełniającej wyjaśniono, iż nie tylko brak potwierdzonego narażenia zawodowego na hałas stwarzający ryzyko uszkodzenia narządu słuchu był powodem nierozpoznania choroby zawodowej u A. S. w 2015 roku. Pomimo potwierdzonego aktualnie w dochodzeniu epidemiologicznym ryzyka zawodowego uszkodzenia narządu słuchu nadal nie znaleziono uzasadnienia dla przyjęcia co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem (a tym bardziej bezspornie) zawodowej etiologii schorzenia. Tym samym podtrzymane zostało dotychczasowe stanowisko PChZ WOMP i IMPiZŚ w kwestii braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. A. S. została poinformowana, pismem z dnia 20.12.2016 r., w trybie art. 10 k.p.a., o prawie do zajęcia stanowiska wobec całości dowodów i żądań zawartych w aktach sprawy. W piśmie z dnia 03.01.2017 r. wskazała, iż opinia IMPiZŚ została oparta na badaniach przeprowadzonych w 2015 roku, a powinna zostać wydana w oparciu o aktualne badania lekarskie, jak również, że ubytek słuchu poniżej 45dB nie powinien wykluczać możliwości występowania u niej choroby zawodowej. Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z dnia [...]r., nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 235¹ Kodeksu pracy oraz § 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, po ponownym rozpatrzeniu odwołania, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...]r. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia przywołał ugruntowany w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego i powszechnie przyjmowany pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 marca 2000 r. sygn. akt I SA 2334/99, z dnia 8 listopada 2000 r. sygn. akt I SA 664/00, z dnia 11 grudnia 2001 r. sygn. akt I SA 746/99, z dnia 24 lutego 1998 r. sygn. akt I SA 1520/97, publ. ONSA 1998/4/150). Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie przyjmuje, iż bez orzeczenia lekarskiego (opinii) bądź sprzecznie z nim organ nie może dokonać rozpoznania choroby, tym samym oznacza to, iż ustalenie jednego z ważnych elementów zaliczenia schorzenia do choroby zawodowej uzależnione jest od treści specjalistycznego orzeczenia lekarskiego. Tak więc bez przedmiotowych opinii bądź sprzecznie z tymi opiniami organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych (por. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 01.10.2015 r. sygn. akt III SA/Gd 604/15). Ustawodawca powierzył obowiązek rozpoznawania chorób zawodowych lekarzom orzecznikom, gdyż czynność ta wymaga wiedzy specjalistycznej. W postępowaniu diagnostyczno-orzeczniczym to lekarz orzecznik wiąże objawy chorobowe z narażeniem występującym w środowisku pracy. W przedmiotowej sprawie upoważnieni lekarze właśnie takie powiązanie ustalili (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 18.08.2015 r. sygn. akt IV SA/Wr 5/15). W razie ustalenia przez właściwego lekarza, że rodzaj rozpoznanej u pracownika choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, tak lekarz, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową. Domniemanie to upada, jeżeli zebrany materiał dowodowy pozwala, bezspornie, albo z wysokim prawdopodobieństwem wykluczyć taki związek przyczynowo-skutkowy, to znaczy wskazać inną, niż zawodowa etiologię choroby (wyrok NSA z dnia 17 marca 2015 r. sygn. akt II OSK 1960/13). W przedmiotowej sprawie przeciwko przyjęciu zawodowej etiologii niedosłuchu przemawia nietypowy dla pohałasowego uszkodzenia słuchu przebieg krzywych progowych. Zakres rozpoznania sprawy o stwierdzenie choroby zawodowej został uregulowany szczegółowo w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30.06.2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Stwierdzony na podstawie przeprowadzonej diagnostyki audiologicznej stan narządu słuchu A. S. nie spełnia określonych w obowiązującym wykazie chorób zawodowych kryteriów diagnostyczno-orzeczniczych zawodowego obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem ze względu na wielkość ubytku słuchu w uchu lepiej słyszącym lewym poniżej 45dB. A. S. wniosła skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, oznaczoną jako "odwołanie", w której zarzuciła organowi naruszenie zasad postępowania określonych w art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. i przepisów prawa materialnego, zwłaszcza art. 235¹ Kodeksu pracy. Podniosła, iż zaskarżoną decyzję oparto na ustaleniach faktycznych mających źródło w opinii biegłego sporządzonej w oparciu o badania wykonane w miesiącu maju 2015 roku mimo, że opinia datowana jest na dzień 13.12.2016 r. Domagała się uchylenia w całości zaskarżonej decyzji bądź jej uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W odpowiedzi na skargę, Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie, nie znajdując podstaw do zmiany zajętego w sprawie stanowiska. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz. U. 2017 r. poz. 2188) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Stwierdzenie, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy obliguje Sąd do uchylenia zaskarżonej decyzji (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369, zwanej dalej w skrócie: "p.p.s.a."). Stosownie do treści art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Istotą niniejszego postępowania było zbadanie, czy organ odwoławczy administracji sanitarnej uwzględnił w zaskarżonej decyzji, opartą o przepis art. 153 p.p.s.a., ocenę prawną i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 12 lipca 2016 r. sygn. akt IV SA/Gl 1106/15 (dostępny w centralnej bazie orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, zwanej dalej "CBOS"). Materialnoprawne przesłanki stwierdzenia choroby zawodowej określa definicja sformułowana w art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy zgodnie z którą, za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest zatem spełnienie dwóch ustawowych przesłanek: rozpoznanie choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych oraz stwierdzenie przynajmniej z wysokim prawdopodobieństwem, że została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Wymaga zaakcentowania, że w art. 235² Kodeksu pracy ustanowiono ramy czasowe możliwości rozpoznania choroby zawodowej, co musi nastąpić w okresie zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Dla jednostki chorobowej wymienionej w pozycji 21 wykazu okres ten wynosi 2 lata. W wyniku ponownie przeprowadzonej przez organ odwoławczy oceny narażenia zawodowego, sporządzonej i uzupełnionej przez organ I instancji w dniu 25 listopada 2015 r. i 2 grudnia 2016 r. (k. 61 i 64 akt administracyjnych), przesłuchaniu skarżącej w charakterze strony postępowania administracyjnego w dniu 21 listopada 2016 r. (k. 60) oraz oświadczeniu świadków z dnia 22 listopada 2016 r. (K. B.) i z dnia 24 listopada 2016 r. (A. S.) organy administracji sanitarnej obu instancji uznały, iż skarżąca w latach 1983-2011 pracowała w warunkach stwarzających ryzyko powstania choroby zawodowej, ale już od 2011 roku nie pracuje zawodowo. Stąd też nie była później narażona na działanie hałasu stwarzające ryzyko powstania choroby zawodowej. Zgodnie z § 5 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (tekst jednolity: Dz. U. z 2014 r. poz. 1184 z późn. zm.), zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych wskazanych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Organ odwoławczy trafnie wskazał, że jest związany treścią orzeczenia lekarskiego w zakresie rozpoznania choroby zawodowej, polegającej na diagnozie, że dane schorzenie znajduje się (bądź nie) w wykazie chorób zawodowych (por: uchwała składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002r., publ. ONSA 2003/1, poz. 4 i CBOS). Zgodnie z treścią § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, w szczególności danych zawartych w orzeczeniach lekarskich wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w § 5 tego rozporządzenia oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. W rozpatrywanej sprawie organy inspekcji sanitarnej oparły decyzje na orzeczeniach lekarskich o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, sporządzonych przez Poradne Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K., nr [...] z dnia [...]r. (dalej: "PChZ WOMP") oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., nr [...] z dnia [...]r. (dalej: "IMPiZŚ") oraz uzupełniającym orzeczeniu IMPiZŚ z dnia [...]r. (k. 67), jak również na nowo dokonanej ocenie narażenia zawodowego uzupełnionej o informacje dotyczące narażenia zawodowego skarżącej. W uzyskanej po przywołanym wcześniej wyroku tut. Sądu opinii uzupełniającej wyjaśniono, iż pomimo aktualnie potwierdzonego narażenia hałas nie znaleziono uzasadnienia dla przyjęcia co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem (a tym bardziej bezspornie) zawodowej etiologii schorzenia występującego u skarżącej. W trakcie diagnostyki audiologicznej przeprowadzonej w IIMPiZŚ w maju 2015 roku w dwóch kolejnych badaniach uzyskano dla ucha lewego (lepiej słyszącego) ubytki słuchu poniżej 45 dB (43 dB, 42 dB). Również w trakcie diagnostyki przeprowadzonej w PChZ WOMP wielkość ubytku słuchu dla ucha lewego nie przekraczała 45 dB i wynosiła 42 dB. Ponadto, zwrócono uwagę na nietypowy dla pohałasowego uszkodzenia słuchu przebieg krzywych progowych w audiometrii tonalnej wykonywanej u ww. (tzw. "krzywe basowe"), co dodatkowo przemawia przeciwko przyjęciu zawodowej etiologii występującego u skarżącej niedosłuchu. Podkreślono fakt, iż skarżąca od 2011 r. nie pracuje zawodowo i nie jest od tego czasu narażona na działanie hałasu stwarzające ryzyko powstania choroby zawodowej. Nie ulega wątpliwości, że sam ustawodawca powierzył obowiązek rozpoznawania chorób zawodowych lekarzom orzecznikom, gdyż czynność ta wymaga wiedzy specjalistycznej. W postępowaniu diagnostyczno-orzeczniczym to lekarz orzecznik wiąże objawy chorobowe z narażeniem występującym w środowisku pracy. Wyłącznie w przypadku ustalenia, że rodzaj rozpoznanej u pracownika choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, tak lekarze orzecznicy, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową. W przedmiotowej sprawie we wszystkich wydanych orzeczeniach i opiniach jednostki orzecznicze wskazały, że ubytek słuch skarżącej nie mógł powstać w wyniku narażenia na hałas, chociaż pracowała w warunkach związanych z narażeniem na hałas do 2011 r., a zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej zostało dokonane w dniu 22 października 2012 r. Przeciwko przyjęciu zawodowej etiologii niedosłuchu przemawia nietypowy dla pohałasowego uszkodzenia słuchu przebieg krzywych progowych. Wykluczając taką etiologię choroby, z punktu widzenia obowiązujących przepisów, jednostki orzecznicze nie były zobowiązane do prowadzenia dalszych badań w celu ustalenia przyczyny choroby. Treść przedstawionej wyżej regulacji materialnoprawnych obowiązków organów orzekających w sprawach chorób zawodowych, wynikających z przywołanych przepisów, daje podstawę do stwierdzenia, że obecnie w sprawie wyjaśniono należycie stan faktyczny i dokonano całościowej oraz wyczerpującej oceny sporządzonych przez jednostki orzecznicze opinii lekarskich, wykonując tym samym zalecenia zawarte w przywołanym wyroku tut. Sądu z dnia 12 lipca 2016 r., jak również oceniono narażenie zawodowe skarżącej. W tym zakresie materiał dowodowy przedmiotowej sprawy został uzupełniony zgodnie z wytycznymi, w oparciu o art. 153 p.p.s.a. W konsekwencji w sprawie ustalono, że skarżąca do 2011 r. była narażona na hałas i cierpi na znaczny ubytek słuchu, który ujawnił się w czasie, w którym nie pracowała zawodowo, to schorzenia tego nie można uznać za chorobę zawodową. W wydanych w sprawie orzeczeniach lekarskich i opiniach uzupełniających jednoznacznie wskazano bowiem, że ubytek słuchu jaki stwierdzono podczas badań, nie mógł powstać w związku z narażeniem na hałas. W poz. 21 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych wymieniony jest jako choroba zawodowa, tylko taki ubytek słuchu, który został spowodowany hałasem. Zatem w sprawie wyjaśnione zostały wątpliwości, co do treści orzeczeń lekarskich, jak i okresu narażenia skarżącej na hałas. Mając na uwadze poczynione w sprawie ustalenia faktyczne, organ odwoławczy nie mógł podjąć innej decyzji, niż o utrzymaniu w mocy decyzji o odmowie stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej, jak też nie miał podstaw do kwestionowania wartości dowodowej wydanych w sprawie orzeczeń PChZ WOMP i IMPiZŚ oraz uzupełniającej opinii lekarskiej IMPiZŚ. Zostały one bowiem wydane przez uprawnionych lekarzy, którzy zgodnie wskazali na fakt, że przeprowadzone na przestrzeni kilku lat u skarżącej badania nie pozwalają - z punktu widzenia medycznego - na przyjęcie, aby ubytek słuchu był spowodowany hałasem. Jeżeli opinie wydane przez lekarzy są spójne, organ inspekcji sanitarnej nie ma podstaw do ich kwestionowania w zakresie wskazanego w nich rozpoznania medycznego, z uwagi na brak wiadomości specjalnych. Z powyższych względów, Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło