IV SA/Gl 668/12

WyrokWSA w Gliwicach2013-08-29

Skład orzekający: Adam Mikusiński, Andrzej Matan, Stanisław Nitecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zespół cieśni nadgarstka u pracownicy, u której stwierdzono chorobę zawodową, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli pracodawca kwestionuje istnienie związku przyczynowego między pracą a schorzeniem, powołując się na odmienną opinię lekarza medycyny pracy?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo stwierdziły chorobę zawodową. Kluczowe było ustalenie, że pracownica była zatrudniona w warunkach narażenia zawodowego, co potwierdzają dokumenty takie jak karta oceny narażenia zawodowego i protokół dochodzenia epidemiologicznego. Sąd podkreślił, że orzeczenie lekarskie specjalistycznej placówki diagnostycznej ma decydujące znaczenie, a pracodawca nie przedstawił wystarczających dowodów obalających domniemanie związku przyczynowego między pracą a chorobą.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi pracodawcy na decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej u pracownicy (zespół cieśni nadgarstka). Pracodawca zarzucał organom błąd w ustaleniach faktycznych i brak wystarczającej analizy materiału dowodowego, kwestionując związek przyczynowy między pracą a chorobą. Podkreślał, że stanowisko pracy spełniało wymogi ergonomii i nie wykazywało monotypii ruchów. Organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji, uznając istnienie narażenia zawodowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Adam Mikusiński (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Matan Sędzia WSA Stanisław Nitecki Protokolant St. sekr. sąd. Magdalena Kurpis po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 sierpnia 2013 r. sprawy ze skargi "A" Sp. z o. o. w T. na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Decyzją z dnia [...] r., nr [...] wydaną na podstawie art. 104 §1 i 2 Kodeksu postępowania administracyjnego, art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2011 r., nr 212, poz. 1263 ze zm.), art. 2351 i art. 2352 Kodeksu pracy oraz §8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. nr 105, poz. 869), Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w T. stwierdził u H.W. chorobę zawodową obwodowego układu nerwowego wywołaną sposobem wykonywania pracy - zespół cieśni w obrębie nadgarstka, ujętą w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych określonego w przywołanym rozporządzeniu z dnia 30 czerwca 2009 r. W uzasadnieniu organ administracyjny podniósł, że z karty oceny narażenia zawodowego sporządzonej w dniu 16 marca 2012 r. wynika, iż wyżej wymieniona będąc zatrudnioną w okresie od 2007 roku do chwili obecnej w "A" Sp. z o.o. w T., na stanowisku montera-prasera, wykonywała prace obciążające kończyny górne, wymagające częstych ruchów zginania i prostowania w stawach nadgarstkowych. Równocześnie istnienie wspomnianej choroby zawodowej zostało u niej potwierdzone w orzeczeniu lekarskim nr [...], wydanym w dniu [...]r. przez Poradnię Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K., w którym powołując się na dane z wywiadu chorobowego, badanie przedmiotowe, konsultację neurologiczną i ortopedyczną, analizę udostępnionej dokumentacji medycznej oraz aktualny wynik badania neurograficznego z dnia 20 marca 2012 r. rozpoznano obustronny zespół cieśni nadgarstka o umiarkowanym nasileniu. Odwołanie od wskazanej wyżej decyzji złożył pełnomocnik pracodawcy - "A" Sp. z o.o. w T., który wskazał na uchybienia procesowe polegające na braku dostatecznie wnikliwej analizy całokształtu okoliczności sprawy. Zarzucił mianowicie błąd w ustaleniach faktycznych polegający na nieuzasadnionym przyjęciu, że praca H.W. w tym zakładzie wiązała się warunkami mogącymi spowodować lub pogłębić zespół cieśni nadgarstka. Podkreślił bowiem, że organ pierwszej instancji nie uwzględnił faktu, iż zgromadzony w sprawie materiał nie potwierdza wykonywania czynności związanych z monotypią ruchów. Zdaniem pełnomocnika strony, organ sanitarny pominął istotne dane dotyczące warunków, w jakich wyżej wymieniona pracowała, ujęte w karcie oceny narażenia zawodowego oraz w "załączniku BHP", a w szczególności okoliczność, że jej stanowisko pracy spełniało wymogi pod względem ergonomii. W tym miejscu zaznaczył, że H.W. prawie w całym okresie zatrudnienia pracowała jako monter-praser na wydziale wkładów grzewczych, gdzie praca nie wykazuje monotypii, a ciężar montowanych przedmiotów nie jest duży i nie powoduje znacznego obciążenia kończyn górnych. Wykonywała mianowicie czynności takie jak zagniatanie i kontrola chłodnicy, zagniatanie pokrywki do pandy, rozszerzanie i kielichowanie i jedynie w krótkim okresie, to jest pomiędzy 5 września a 18 października 2011 r. była skierowana na linię montażu deski rozdzielczej. Pełnomocnik pracodawcy dodał, iż orzekający w sprawie organ nie uwzględnił także faktu, że w zakładzie przeprowadzane były badania warunków środowiska pracy, mające na celu zapobieżenie zagrożeniom, zaś pracownica w okresie zatrudnienia podlegała rotacji na stanowiskach i wykonywane przez nią czynności były bardzo urozmaicone, co przeczy istnieniu monotypii. Nadto zaakcentował, że w toku postępowania pominięto informację wynikającą z wykazu stanowisk odpowiednich dla pracowników z chorobami zawodowymi zespołu cieśni nadgarstka, który został zatwierdzony przez lekarza medycyny pracy. W dokumencie tym wymieniono stanowisko zajmowane przez H.W., co oznacza, iż zgodnie z jednoznaczną opinią wspomnianego lekarza, na stanowisku tym nie występują czynniki mogące wywołać lub w jakikolwiek sposób negatywnie oddziaływać na powstałe schorzenie. Mając na względzie powyższe, reprezentujący stronę radca prawny sformułował zarzut naruszenia art. 77 §1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego, a także art. 2351 Kodeksu pracy wywodząc, iż organ sanitarny bezzasadnie uznał istnienie związku przyczynowego pomiędzy stwierdzoną u pracownicy chorobą, a warunkami w jakich pracowała, podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy nie prowadzi do takiego wniosku. Decyzją z dnia [...]r. nr [...],[...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie zapadłe w pierwszej instancji. Organ odwoławczy powołując się na wnioski płynące z karty oceny narażenia zawodowego sporządzonej w dniu 16 marca 2012 r. zgodził się z dokonanymi w postępowaniu pierwszoinstancyjnym ustaleniami co do faktu, iż H.W. w okresie zatrudnienia w "A" Sp. z o.o. w T. pracowała w narażeniu zawodowym wykonując czynności monotypowe, obciążające kończyny górne w stawach nadgarstkowych, co stwarzało możliwość powstania przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego w postaci zespołu cieśni nadgarstka. Dodał przy tym, że we wcześniejszym okresie to jest od 1996 r. do 2007 r., kiedy pracowała na rzecz innych podmiotów kolejno na stanowiskach barmana, pracownika dziekanatu i kasjera sprzedawcy, narażenie takie nie istniało. Mając powyższe na uwadze organ sanitarny wywiódł, że skoro lekarze orzecznicy Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy - Poradni Chorób Zawodowych w S. rozpoznali u niej obustronny zespół cieśni nadgarstka i orzekli, że schorzenie to ma charakter zawodowy, to należało uznać za wysoce prawdopodobny, związek pomiędzy pracą w narażeniu zawodowym, a powstaniem tego schorzenia. Dodał przy tym, że zgodnie z poglądem wyrażonym w judykaturze, do stwierdzenia choroby zawodowej wystarczy samo ustalenie istnienia warunków narażających na jej powstanie, natomiast nie jest konieczne udowodnienie, że w danym wypadku warunki takie ją spowodowały. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach pełnomocnik "A" Sp. z o.o. w T. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającego ją rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego, a mianowicie art. 2351 Kodeksu pracy oraz norm procesowych zawartych w art. 7, art. 77 §1, art. 80 i art. 136 Kodeksu postępowania administracyjnego. W obszernym uzasadnieniu skargi powołano się na argumentację analogiczną do wyrażonej w odwołaniu od decyzji wydanej w pierwszej instancji. W szczególności ponownie wskazano, że okoliczności sprawy nie dawały podstaw do uznania związku przyczynowego pomiędzy rozpoznanym u H.W. schorzeniem a pracą, którą świadczyła na rzecz tego podmiotu. Kilkakrotnie bowiem podkreślono, że wbrew twierdzeniom organów sanitarnych, zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza, jakoby praca ta związana była z nadmiernym obciążeniem kończyn górnych i wykazywała cechy monotypii, a tym samym, aby stwarzała ryzyko powstania spornej choroby. Raz jeszcze przy tym wskazano, iż w toku postępowania nie wyjaśniono sprzeczności pomiędzy bezkrytycznie zaakceptowanym przez te organy stanowiskiem wyrażonym w orzeczeniu Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K., a konkluzjami płynącymi z pozostałych dowodów, a w szczególności z karty oceny narażenia zawodowego oraz z zatwierdzonego przez lekarza specjalistę medycyny pracy "wykazu stanowisk dla pracowników z chorobami zawodowymi - zespół cieśni nadgarstka", na którym ujęto stanowisko pracy wyżej wymienionej, co oznacza, iż lekarz ten uznał je za niezwiązane z narażeniem zawodowym mogącym wywołać tę chorobę. Dodatkowo pełnomocnik strony skarżącej zakwestionował pogląd, jakoby do stwierdzenia choroby zawodowej wystarczyło samo istnienie czynników szkodliwych w środowisku pracy. Wywiódł bowiem, że skoro w treści art. 2351 Kodeksu pracy mowa jest o bezspornym lub wysoce prawdopodobnym związku przyczynowym pomiędzy tymi okolicznościami, to organ obowiązany jest wykazać, iż związek taki jest w danym przypadku ścisły i nie budzący wątpliwości. W końcowej części skargi reprezentujący stronę skarżącą radca prawny zarzucił organom sanitarnym brak zbadania, czy istniejąca u niej choroba nie została wywołana pracą świadczoną wcześniej na rzecz innych podmiotów. W odpowiedzi na skargę [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. wniósł o jej oddalenie i powtarzając argumentację z uzasadnienia swojej decyzji stwierdził, iż nie znajduje podstaw do zmiany zajętego w sprawie stanowiska. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Sądowa kontrola legalności, przeprowadzona stosownie do wskazań zawartych w art. 1 §2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153 poz. 1269 ze zm.) wykazała bowiem, że akt ten odpowiada wymogom prawa. Materialnoprawne przesłanki stwierdzenia choroby zawodowej wyznacza definicja sformułowana w art. 2351 Kodeksu pracy, zgodnie z którą za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". O stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje więc zachowanie dwóch wymogów. Pierwszym z nich jest zamieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r., w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. nr 105, poz. 869), zaś drugim - ustalenie związku przyczynowego pomiędzy powstaniem tej choroby a oddziaływaniem czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy. Należy zaakcentować, że wystąpienie tych przesłanek lub ich brak organ orzekający jest obowiązany ustalić zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego. Stosownie przy tym do §8 ust. 1 cytowanego rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., podstawą wydania przez właściwego inspektora sanitarnego decyzji o stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej jest materiał dowodowy, a w szczególności dane zawarte w formularzu oceny narażenia zawodowego oraz w orzeczeniach lekarskich wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w §5 omawianego aktu. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że H.W. cierpi na zespół cieśni w obrębie nadgarstka. Przedmiotem sporu jest natomiast istnienie związku przyczynowego pomiędzy tą chorobą a pracą wykonywaną przez nią na rzecz skarżącej Spółki, jak również samo istnienie w środowisku tej pracy czynników szkodliwych mogących to schorzenie zaindukować. Wbrew wywodom skarżącego pracodawcy, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy potwierdza, że wyżej wymieniona będąc u niego zatrudniona pracowała w narażeniu zawodowym na czynnik szkodliwy polegający na sposobie wykonywania pracy, związanym z obciążeniem w zakresie kończyn górnych oraz monotypią ruchów. Wskazują na to jednoznacznie dane wynikające z karty oceny narażenia zawodowego z dnia 16 marca 2012 r. (karta nr 8 akt administracyjnych niniejszej sprawy) oraz ustalenia poczynione w toku dochodzenia epidemiologicznego przeprowadzonego w dniu 14 marca 2012 r. (protokół z tej czynności stanowi kartę nr 7 akt administracyjnych). Skarżący pracodawca przyznaje jedynie to, że H.W. wykonywała prace charakteryzujące się monotypią ruchów wyłącznie w okresie od 5 września do 18 października 2011 r., czyli zaledwie przez około półtora miesiąca, kiedy zajmowała się montażem detali deski rozdzielczej. Oba wspomniane wyżej dokumenty potwierdzają jednak, że narażenie zawodowe istniało także w pozostałym okresie jej zatrudnienia. W karcie oceny narażenia zawodowego wskazano mianowicie (w podsumowaniu), że "narażenie zawodowe Pani H.W. w latach 21.02.2007 - nadal" (a więc w całym okresie zatrudnienia) "stwarzało możliwość powstania przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy". W protokole dochodzenia epidemiologicznego z dnia 14 marca 2012 r. zawarto przy tym - w pkt 4 - opisy pięciu rodzajów czynności zawodowych wykonywanych przez H.W. w okresie "od 21.02.2007 do nadal (z wyj. 5.09.2011-18.10.2011)" i wskazano w sposób wyraźny, że dwa z nich - przy urządzeniach o nazwach "raster 30T" oraz "raster 45T", związane były z "ewidentną monotypią". Także w przypadku pozostałych trzech rodzajów wykonywanych w tym czasie czynności (wymienionych w cytowanym pkt 4 protokołu) wcale nie wykluczono ich wpływu na powstanie spornej choroby, lecz przeciwnie - podano, że im także towarzyszyło obciążenie nadgarstków przy "wielu ruchach przekładania", a jedynie określono, że obciążenie to miało miejsce "w mniejszym stopniu". Dodatkowo w pkt 6 niniejszego protokołu powtórnie stwierdzono, że "w latach 21.02.2007 - nadal" H.W. "wykonywała prace opisane w pkt 4" tego dokumentu. Warto zaznaczyć, że przywołany protokół z dnia 14 marca 2012 r. został podpisany przez biorącego udział w dochodzeniu epidemiologicznym eksperta do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy zatrudnionego w "A" Sp. z o.o., który nie wniósł do jego treści żadnych uwag. W konsekwencji, trudno uznać za zasadne wywody tego pracodawcy, który następnie - zarówno w odwołaniu jak i w skardze - w sposób kategoryczny kwestionuje wnioski płynące z niniejszego dokumentu. W świetle powyższego należy stwierdzić, iż orzekające w sprawie organy trafnie przyjęły, że H.W. w okresie świadczenia pracy na rzecz skarżącego podmiotu, pracowała w narażeniu na czynnik mogący spowodować powstanie zespołu cieśni nadgarstka. Twierdzenia pełnomocnik strony skarżącej o "zupełnej sprzeczności" pomiędzy ustaleniami tych organów w powyższym zakresie, a danymi wynikającymi ze zgromadzonego materiału dowodowego są natomiast całkowicie chybione. Na uwzględnienie nie zasługuje także zarzut dotyczący sprzeczności stanowiska organów sanitarnych z oceną dokonaną przez lekarza specjalistę z zakresu medycyny pracy, który w sporządzonym dla tego Zakładu "Wykazie stanowisk dla pracowników z chorobami zawodowymi zespół cieśni nadgarstka" umieścił zatrudnienie przy liniach wkładów grzewczych i chłodnic, uznając je za odpowiednie dla osób z tym schorzeniem. Należy bowiem podkreślić, że o wpływie wykonywanych przez wspomnianą pracownicę czynności na możliwość powstania spornej choroby wypowiedzieli się lekarze specjaliści kompetentnej placówki orzeczniczej, jaką jest Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w K.. W tej sytuacji, odmienna ocena przedmiotowej kwestii sformułowana przez innego lekarza medycyny pracy nie może decydować o uwzględnieniu skargi. Cytowany §8 ust. 1 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., określa wyraźnie, że podstawą wydania przez właściwego inspektora sanitarnego decyzji o stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej są przede wszystkim dane zawarte w formularzu oceny narażenia zawodowego oraz w orzeczeniach lekarskich wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w §5 omawianego aktu. O ile zatem - jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - orzeczenie lekarskie wydane w danej sprawie jest należycie uzasadnione i nie budzi zastrzeżeń, to jemu, nie zaś przeciwnemu stanowisku innego lekarza, należy przyznać decydujące znaczenie. Trzeba zaznaczyć, że każde orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią kwalifikowaną, bez której organ sanitarny nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy mieści się ona w wykazie chorób zawodowych. Związanie organu sanitarnego orzeczeniem kompetentnej placówki medycznej nie jest wprawdzie - jak słusznie zauważyła strona skarżąca - tożsame z bezkrytyczną akceptacją zawartych w nim informacji, jako że podlega ono - jak każdy dowód w postępowaniu - ocenie pod kątem zachowania kryteriów wyznaczonych treścią art. 7, art. 77 §1 i art. 107 §3 K.p.a. Nie oznacza to jednak możliwości kwestionowania ujętego w orzeczeniu rozpoznania w sytuacji, gdy nie budzi ono poważnych wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Istotą związania, o którym mowa wyżej jest bowiem to, że organy administracji nie dysponując przeciwdowodami mogącymi wspomniane orzeczenia podważyć, nie mają w tym zakresie przesłanek do przyjęcia odmiennych ustaleń. Zaprezentowany wyżej pogląd jest zgodny z utrwalonym stanowiskiem judykatury (por.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1078/06, publ.: LEX Nr 315089, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 czerwca 2006 r., sygn. akt VII SA/Wa 559/06, publ.: LEX Nr 221953 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 18 maja 2007 r., sygn. akt IV SA/Gl 794/06, publ.: LEX Nr 508491). W świetle zaprezentowanych wyżej rozważań prawnych Sąd uznał, że wywody podnoszone w skardze nie mogły odnieść skutku. Jakkolwiek pełnomocnik strony skarżącej zarzucał orzekającym w sprawie organom uchybienie polegające na braku dostatecznie wnikliwej analizy pełnego materiału dowodowego i oparcie rozstrzygnięcia na orzeczeniu lekarskim, które nie wyjaśnia w sposób dostatecznie wyczerpujący etiologii spornej choroby, to jednak nie powołał się na dowody przeczące wyrażonemu w nich stanowisku ani nie przedstawił argumentów pozwalających na zakwestionowanie poprawności ujętego w nim rozpoznania. Po pierwsze bowiem, jakkolwiek przeczył, jakoby H.W. pracowała w narażeniu zawodowym, to jednak - jak wyjaśniono powyżej - fakt, iż pracowała w takim narażeniu znajduje potwierdzenie w materiale dowodowym. Po drugie - pomimo że kwestionował prawidłowość ustalenia związku przyczynowego pomiędzy pracą tej osoby a powstaniem u niej spornego schorzenia - nie przedstawił przeciwdowodów, które pozwalałyby na podważenie sformułowanej w tym orzeczeniu tezy o istnieniu takiego związku. Tymczasem trzeba zaakcentować, że przepis art. 235¹ Kodeksu pracy wyraźnie zakłada występowanie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy warunkami pracy a występującym schorzeniem. Oznacza to, że w przypadku równoczesnego pozytywnego ustalenia, iż stwierdzona u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych oraz, że praca była wykonywana w narażeniu zawodowym, istnieje domniemanie związku przyczynowego między tą chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie (utrwalony pogląd judykatury - vide między innymi wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych: w Bydgoszczy, z dnia 19 lipca 2011 r., sygn. akt II SA/Bd 538/11, w Krakowie, z dnia 16 czerwca 2012 r., sygn. akt III SA/Kr 1183/10 oraz we Wrocławiu, z dnia 12 czerwca 2012, sygn. akt IV SA/Wr 134/12 - orzeczenia dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Domniemanie to ma charakter wzruszalny, co oznacza, że w sytuacji - jaka ma w niniejszej sprawie miejsce - gdy u strony zatrudnionej w warunkach szkodliwych dla zdrowia zdiagnozowana zostaje jedna z chorób wymienionych w rozporządzeniu z dnia 30 czerwca 2009 r., schorzenia tego można nie uznać za chorobę zawodową wyłącznie w przypadku, gdy zostanie wykazane w sposób bezsporny, że jej etiologia ma charakter pozazawodowy. Celem obalenia tego domniemania konieczne byłoby zatem nie tylko wykazanie współistnienia czynników pozazawodowych, lecz nadto przekonujące ustalenie, że właśnie takie czynniki - a nie sposób wykonywania pracy - wywołały tą dolegliwość. Z akt sprawy nie wynika, aby w przypadku H.W. występowały czynniki pozazawodowe mogące spowodować zespół cieśni nadgarstka. Równocześnie strona skarżąca nie wskazała jakichkolwiek okoliczności, które świadczyłyby o pozazawodowej etiologii tej choroby (jak na przykład narażenie pracownicy na czynniki patogenne występujące poza środowiskiem pracy), ani nie przedstawiła żadnych dowodów mogących na to wskazywać. W ocenie Sądu brak jest zatem podstaw do formułowania twierdzeń o naruszeniu zasady wynikającej z art. 7 i art. 77 §1 K.p.a. W orzeczeniu Poradni Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. podano wyraźnie, iż zawartą w nim diagnozę ustalono po przeprowadzeniu diagnostyki różnicowej, a równocześnie tak w skardze, jak i w dokumentach dołączonych do akt sprawy brak jest jakichkolwiek informacji mogących prowadzić do wniosku, aby uczestniczka postępowania była eksponowana na czynniki pozazawodowe. Mając na względzie powyższe należy stwierdzić, że okoliczności sprawy nie uzasadniają kwestionowania prawidłowości wydanego w stosunku do pracownicy orzeczenia lekarskiego oraz zawartego w nim rozpoznania uznającego istnienie związku przyczynowego pomiędzy występującym schorzeniem a sposobem wykonywania pracy zawodowej. Dodatkowo należy zaakcentować, że z obowiązujących przepisów nie wynika, aby na organach sanitarnych orzekających w zakresie stwierdzenia choroby zawodowej spoczywał obowiązek badania, u którego pracodawcy choroba ta powstała. Zadanie ich polega bowiem jednie na ustaleniu, czy istniejące schorzenie ma charakter zawodowy, to jest, czy stanowi efekt pracy w narażeniu na czynnik szkodliwy bądź zostało spowodowane sposobem wykonywania pracy. W przypadku, gdy pracownik świadczył pracę na rzecz kilku podmiotów, dla prawidłowości rozstrzygnięcia stwierdzającego chorobę zawodową nie ma znaczenia, w jakim stopniu zostało ono spowodowane zatrudnieniem u każdego z tych pracodawców z osobna. Wystarczający jest bowiem sam fakt ustalenia, że narażenie zawodowe istniało przynajmniej u jednego z nich. Wniosek taki płynie również z treści §8 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., w sprawie chorób zawodowych stanowiącego, iż państwowy inspektor sanitarny przesyła decyzję wydaną w przedmiocie choroby zawodowej pracodawcy lub pracodawcom zatrudniającym pracownika w warunkach, które mogły spowodować skutki zdrowotne uzasadniające postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia tej choroby. W omawianym przepisie chodzi zatem o zatrudnienie w warunkach, które mogły wywołać określone skutki zdrowotne, a nie o zatrudnieniu w warunkach, które te skutki wywołały. Ewentualna odpowiedzialność pracodawcy będąca następstwem stwierdzenia choroby zawodowej u osoby świadczącej na jego rzecz pracę w narażeniu zawodowym stanowi natomiast zupełnie odrębną kwestię, która nie podlega w niniejszej sprawie ocenie Sądu, gdyż wykracza poza zakres przedmiotowy postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia choroby zawodowej (por.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 grudnia 2009 r., sygn. akt II OSK 1627/09, publ.: internetowa Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Zważywszy wszystkie przedstawione wyżej okoliczności, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uznał, że zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza prawa w stopniu mogącym uzasadniać jego uchylenie i dlatego działając na podstawie art. 132 oraz w oparciu o art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło