IV SA/Gl 804/14
WyrokWSA w Gliwicach2015-06-09
Skład orzekający: Tadeusz Michalik, Beata Kozicka, Stanisław Nitecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ sanitarny jest związany orzeczeniem lekarskim w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej, nawet jeśli istnieją rozbieżności w wynikach badań między różnymi placówkami medycznymi?Ratio decidendi
Organ sanitarny jest związany orzeczeniem lekarskim kompetentnej placówki medycznej w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej, o ile nie budzi ono istotnych wątpliwości formalnych lub merytorycznych. W przypadku stwierdzenia niedosłuchu, który nie spełnia kryterium wielkości ubytku słuchu określonego w przepisach, organ nie ma podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, nawet jeśli istnieją niewielkie rozbieżności w wynikach badań między placówkami.Stan faktyczny
Skarżący Z. P. domagał się stwierdzenia u niego choroby zawodowej w postaci trwałego ubytku słuchu spowodowanego hałasem, z którym pracował przez wiele lat. Organy obu instancji odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, opierając się na orzeczeniach lekarskich, które wykazały ubytek słuchu poniżej wymaganego progu 45 dB. Skarżący zarzucał organom naruszenie przepisów K.p.a. poprzez nierozważenie wszystkich dowodów i niepełne zebranie materiału dowodowego, a także wskazywał na rozbieżności w wynikach badań słuchu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Tadeusz Michalik Sędziowie Sędzia WSA Beata Kozicka Sędzia WSA Stanisław Nitecki (spr.) Protokolant specjalista Magdalena Nowacka-Brzeźniak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi Z. P. na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] nr[...], wydaną na podstawie art. 104 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz w oparciu o art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2011 r., nr 212, poz. 1263 ze zm.) i art. 2351 oraz art. 237 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., nr 21, poz. 94 ze zm.) Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. nie stwierdził u Z. P. choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1367).
W uzasadnieniu organ pierwszej instancji podniósł, iż ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że strona w latach 1986-2012 będąc zatrudnioną w A S.A. - Kopalnia Węgla Kamiennego "[...]" w M. na stanowiskach: młodszego górnika pod ziemią oraz górnika pod ziemią, pracowała w warunkach stwarzających ryzyko powstania choroby zawodowej.
Podkreślono jednak, iż dwie orzekające w sprawie specjalistyczne jednostki medyczne, to jest Poradnia Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. - w orzeczeniu nr [...] z dnia [...] oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. - w orzeczeniu nr [...] z dnia [...] stwierdziły brak podstaw do rozpoznania u wyżej wymienionego choroby narządu słuchu o charakterze zawodowym z uwagi na to, że przeprowadzona diagnostyka audiologiczna wykazała u niego niedosłuch określony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2,3 kHz, wynoszący 37 dB - w uchu prawym i 35 dB - w uchu lewym, który nie spełnia wskazanego w wykazie chorób zawodowych kryterium wielkości ubytku słuchu wynoszącego co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym.
W odwołaniu do [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. Z. P. oświadczył, iż nie zgadza się z rozstrzygnięciem organu pierwszej instancji. Wywiódł bowiem, że przeprowadzone u
Sygn. akt IV SA/Gl 804/14
niego badania słuchu "nie są jednoznaczne", gdyż w każdym z nich uzyskano odmienne wyniki w zakresie istniejącego ubytku słuchu zaś taka rozbieżność świadczy o tym ,że "opinia lekarzy nie jest jednomyślna". Równocześnie podkreślił, że skoro stwierdzono u niego niedosłuch, a jest bezspornym, że pracował w warunkach narażenia na czynnik szkodliwy, mogący to schorzenie wywołać, to zachodzą przesłanki wymienione w art. 2351 Kodeksu pracy, a w rezultacie, lekarze orzecznicy powinni rozpoznać u niego chorobę zawodową niezależnie od stopnia ubytku słuchu.
W kolejnym piśmie, datowanym na 24 czerwca 2014 r. odwołujący się zarzucił dodatkowo organowi pierwszej instancji brak uwzględnienia przedłożonych przezeń w toku postępowania wyników badań, którym został poddany w "[...]w M., gdzie zdiagnozowano u niego uszkodzenie słuchu. Podniósł także zarzut, iż w żadnym z wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich nie ustalono procentowego uszczerbku na zdrowiu, zgodnie z wymogiem wynikającym z rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (Dz. U. nr 234, poz. 1974).
Decyzją z dnia [...] nr [...][...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie stanowiące przedmiot odwołania. W uzasadnieniu przedstawił wpierw dotychczasowy przebieg postępowania, a następnie powołał się na definicję choroby zawodowej sformułowaną w art. 2351 Kodeksu pracy, zgodnie z którą pod pojęciem tym należy rozumieć chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Organ odwoławczy podzielił ustalenia faktyczne dokonane w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, co do zatrudnienia Z. P. w narażeniu zawodowym na czynnik szkodliwy w postaci hałasu. Przywołał także twierdzenia podniesione w orzeczeniach lekarskich wydanych w sprawie przez Poradnię Chorób
Sygn. akt IV SA/Gl 804/14
Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., w których placówki te nie rozpoznały u odwołującego się choroby wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Organ sanitarny przyznał, iż w treści tych orzeczeń zdiagnozowano u strony obustronny niedosłuch odbiorczy, podkreślił jednak, że w pierwszym z nich Poradnia Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. powołała się na wyniki przeprowadzonych badań, a w szczególności audiometrii progowej tonalnej, oraz impedancyjnej, które wykazały, że istniejący u skarżącego niedosłuch wynosi 35 dB dla ucha lewego i 37 dB dla ucha prawego, a w rezultacie nie spełnia określonego w wykazie chorób zawodowych kryterium wielkości ubytku słuchu wynoszącego co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym. Konkluzja taka została potwierdzona wynikami badań przeprowadzonych w drugiej z wymienionych placówek medycznych, gdzie przeprowadzona diagnostyka audiologiczna także wykazała niedosłuch nie przekraczający wspomnianego wyżej kryterium, a w rezultacie brak jest podstaw do rozpoznania choroby wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. W dalszej części uzasadnienia zaznaczono, że organ sanitarny orzekający w przedmiocie choroby zawodowej jest związany wnioskami płynącymi z orzeczeń lekarskich wydanych przez kompetentne placówki diagnostyczne i nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji medycznej.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach
Z. P. domagał się uchylenia decyzji organów obu instancji zarzucając im naruszenie art. 7 i art. 77 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez działanie w sposób sprzeczny z interesem społecznym i słusznym interesem obywateli oraz nie zebranie w sposób wystarczający materiału dowodowego, a także art. 80 tego Kodeksu, poprzez uznanie, że nie zostało udowodnione istnienie choroby zawodowej w sytuacji, gdy materiał dowodowy nie został zebrany w sposób wystarczający. Zarzucił także naruszenie art. 107 § 3 K.p.a., poprzez niedopełnienie wymogów stawianych uzasadnieniu decyzji administracyjnej.
W uzasadnieniu skarżący ponownie wskazał na rozbieżności pomiędzy badaniami wykonanymi u niego w obu placówkach diagnostycznych. Podkreślił bowiem, że w orzeczeniu lekarskim Poradni Chorób Zawodowych w S.
Sygn. akt IV SA/Gl 804/14
Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. stwierdzono niedosłuch wynoszący 37 dB - w uchu prawym oraz 35 dB - w uchu lewym, podczas gdy w orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. wartości te wynosiły odpowiednio 44 dB i 36 dB. Zaznaczył przy tym, że orzekające w sprawie organy nie odniosły się do tych różnic, choć wskazują one na pogorszenie się słuchu w tak krótkim okresie.
Nadto skarżący powołał się na późniejsze badania, które wykonano u niego 22 lipca 2014 r., w wyniku których ustalono, iż rzeczywisty ubytek słuchu jest większy niż określony w powyższych orzeczeniach.
W odpowiedzi na skargę [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny
w K. wniósł o jej oddalenie nie znajdując podstaw do zmiany zajętego
w sprawie stanowiska. Organ odwoławczy powołał się na argumentację analogiczną do zawartej w uzasadnieniu swej decyzji raz jeszcze podkreślając, iż lekarze orzecznicy kompetentnych placówek służby zdrowia nie uznali rozpoznanego u Z. P. schorzenia za chorobę zakwalifikowaną do odpowiedniej pozycji wykazu chorób zawodowych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje.
Na wstępie należy podnieść, że po myśli art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - zwanej dalej p.p.s.a., sądy administracyjne w zakresie swojej właściwości sprawują kontrolę działalności administracji publicznej stosując środki określone w ustawie. Zgodnie zaś z treścią art. 134 § 1 przywołanej ustawy, sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Z brzmienia art. 145 § 1 p.p.s.a. wynika natomiast, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą zatem
Sygn. akt IV SA/Gl 804/14
ulec uchyleniu wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy też procesowego, jeżeli miało ono, bądź mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W tym kontekście uznano, że skarga w niniejszej sprawie nie zasługuje na uwzględnienie. Sądowa kontrola legalności, przeprowadzona stosownie do wskazań zawartych w art. 1 §2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) wykazała bowiem, że zaskarżony akt odpowiada wymogom prawa.
Materialnoprawne przesłanki stwierdzenia choroby zawodowej wyznacza definicja sformułowana w art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 2014 r., poz. 1502 ze zm.), zgodnie z którą za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
O stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje więc łączne wystąpienie dwóch wymogów. Pierwszym z nich jest zamieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, zaś drugim - ustalenie związku przyczynowego pomiędzy powstaniem tej choroby a oddziaływaniem czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy. Należy zaakcentować, że wystąpienie tych przesłanek lub ich brak organ orzekający jest obowiązany ustalić zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego.
W rozpoznawanej sprawie przesłanki wynikające z cytowanego wyżej art. 2351 Kodeksu pracy nie wystąpiły łącznie. Jakkolwiek bowiem Z. P. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu, to jednak nie została ona u niego zdiagnozowana przez kompetentne placówki służby zdrowia (I i II stopnia).
Orzekające w niniejszej sprawie organy sanitarne opierając się o wyniki dochodzenia epidemiologicznego ustaliły, że skarżący w okresie aktywności
Sygn. akt IV SA/Gl 804/14
zawodowej pracował w narażeniu na hałas. Poza sporem jest więc okoliczność świadczenia przez niego pracy w warunkach szkodliwych, stwarzających potencjalne ryzyko powstania schorzenia określonego w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych.
Skarżący był przy tym badany w dwóch jednostkach medycznych, to jest w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy w K. - Poradni Chorób Zawodowych w [...] oraz Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. Z uwagi na charakter schorzenia, lekarze obu tych placówek wykluczyli istnienie choroby słuchu o charakterze zawodowym podnosząc, że podwyższenie progu słuchu wyrażone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz wynosi u wyżej wymienionego 35 dB w uchu lewym i 37 dB w uchu prawym (orzeczenie placówki diagnostycznej I szczebla) oraz odpowiednio - stwierdzone w toku dwóch przeprowadzonych badań - 36 dB i 36 dB w uchu lewym oraz 44 dB i 43 dB w uchu prawym (orzeczenie placówki II stopnia), a tym samym nie spełnia kryterium ustalonego w rozporządzeniu z dnia 30 czerwca 2009 r. na poziomie 45 dB.
Zasadnie zatem, zdaniem Sądu, organy obydwu instancji przyjęły, że okoliczności sprawy nie uzasadniały wydania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej narządu słuchu. Brak było bowiem podstaw do rozstrzygania wbrew wnioskom płynącym z orzeczeń lekarskich, które w sposób jednoznaczny zaprzeczyły istnieniu choroby wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Należy w tym miejscu zaakcentować, że treść przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. nie pozostawia wątpliwości co do tego, że chorobą zawodową jest wyłącznie taki ubytek słuchu, który wyraża się podwyższeniem progu słyszalności o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym.
Trzeba w tym miejscu podkreślić, że stosownie do treści § 8 ust. 1 przywołanego rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., podstawą wydania decyzji o stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej jest materiał dowodowy, a w szczególności dane zawarte w formularzu oceny narażenia zawodowego oraz w orzeczeniach lekarskich wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w § 5 omawianego aktu. W rezultacie, tylko rozpoznanie choroby zawodowej przez lekarza specjalistę
Sygn. akt IV SA/Gl 804/14
zatrudnionego w placówce służby zdrowia przewidzianej w § 5 ust. 2 i 3 cytowanego rozporządzenia stanowi miarodajną podstawę upoważniającą organy sanitarne do stwierdzenia choroby zawodowej. Tymczasem nie budzi wątpliwości, że wskazanymi placówkami orzeczniczymi są zarówno Poradnia Chorób Zawodowych w S. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. jak i Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., czyli podmioty, których orzeczenia poprzedziły rozstrzygnięcia zapadłe w obydwu instancjach. Orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej ma charakter kwalifikowanej opinii biegłego i stanowi zasadniczy dowód w sprawie, bez którego organ sanitarny nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy mieści się ona w wykazie chorób zawodowych. Organ jest więc takim orzeczeniem związany i nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do stwierdzenia odmiennego schorzenia. Związanie organu sanitarnego orzeczeniem kompetentnej placówki medycznej nie jest wprawdzie tożsame z bezkrytyczną akceptacją zawartych w nim informacji, ponieważ jak każdy dowód w postępowaniu administracyjnym podlega ocenie pod kątem zachowania kryteriów wyznaczonych treścią art. 7, art. 77 §1 i art. 107 § 3 K.p.a. Nie oznacza to jednak możliwości kwestionowania ujętego w orzeczeniu rozpoznania w sytuacji, gdy nie budzi ono istotnych wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Należy mieć na uwadze, że zakwestionowania orzeczenia lekarskiego można dokonać tylko pod względem formalnym (np. wydanie przez nieuprawnionego lekarza, czy w nieprawidłowej formie), nie zaś w zakresie dotyczącym ich merytorycznej treści, chyba że między tymi orzeczeniami będą występowały istotne rozbieżności.
Istotą związania, o którym mowa wyżej jest bowiem to, że organy administracji nie dysponując przeciwdowodami mogącymi wspomniane orzeczenia podważyć, nie mają w tym zakresie przesłanek do formułowania wniosków innych niż te, które ustalono w toku badań stanowiących ich podstawę. Zaprezentowany wyżej pogląd jest zgodny z utrwalonym stanowiskiem judykatury (por.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1078/06, publ.: LEX nr 315089, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 czerwca 2006 r., sygn. akt VII SA/Wa 559/06, publ.: LEX nr 221953 oraz wyroki tutejszego Sądu: z dnia 18 maja 2007 r., sygn. akt IV SA/Gl 794/06, publ.: LEX nr
Sygn. akt IV SA/Gl 804/14
508491 oraz z dnia 27 lipca 2010 r., sygn. akt IV SA/Gl 752/09, publ.: LEX nr 599626).
W tym kontekście skarga nie mogła odnieść skutku, gdyż Z. P. nie przedstawił takiego przeciwdowodu, który pozwalałby na zakwestionowanie stanowiska wyrażonego w orzeczeniach placówek medycznych obu szczebli.
Zasadniczy zarzut skargi dotyczył rozbieżności pomiędzy wielkościami niedosłuchu stwierdzonymi w wyniku badań przeprowadzonych w obu jednostkach orzeczniczych. Trzeba przyznać, że rozbieżność taka rzeczywiście ma miejsce, zaś orzekające w sprawie organy faktycznie nie skomentowały jej w żaden sposób. Zdaniem Sądu okoliczność ta nie uzasadnia jednak formułowania zarzutów o braku dostatecznie wnikliwego rozpatrzenia sprawy. Przyjdzie bowiem zauważyć, iż owa rozbieżność dotyczy zasadniczo wyłącznie ucha prawego (gorzej słyszącego), w którym najpierw stwierdzono ubytek słuchu wynoszący 37 dB (orzeczenie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. z dnia [...]), a następnie, znacznie wyższy, to jest 44 dB i 43 dB (orzeczenie Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. z dnia [...]). Natomiast wyniki dotyczące ucha lewego (lepiej słyszącego) rozbieżności takich nie wykazują, gdyż wynosiły odpowiednio 35 dB oraz 36 dB i 36 dB, a zatem istniejąca między nimi różnica jest minimalna i mieści się wręcz w marginesie błędu. Pomiary te są więc zasadniczo zgodne i wskazują jednoznacznie, że niedosłuch w tym uchu jest znacznie mniejszy niż minimalne kryterium 45 dB wynikające z rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. Skoro zatem - jak wskazano powyżej - dla stwierdzenia spornej choroby zawodowej decydujące znaczenie ma ubytek istniejący w uchu lepiej słyszącym, to organy obydwu instancji miały w tej sytuacji podstawę do rozstrzygnięcia o odmowie stwierdzenia tej choroby.
Z. P. wywodził nadto, iż opisane wyżej rozbieżności świadczą o szybkiej progresji istniejącej u niego choroby, na co ma wskazywać dołączony do skargi wynik badań audiometrycznych wykonanych w dniu 22 lipca 2014 r., gdzie stwierdzono znacznie większy ubytek słuchu niż w orzeczeniach placówek medycznych obu szczebli.
Także ta argumentacja nie mogła jednak odnieść skutku. Po pierwsze bowiem, dowody, które - jak ma to miejsce w przypadku rzeczonego wyniku badania z dnia 22
Sygn. akt IV SA/Gl 804/14
lipca 2014 r. - powstały po wydaniu zaskarżonej decyzji, nie mogą rzutować na ocenę legalności tego aktu. Po drugie zaś, nawet gdyby przyjąć, że akcentowane przez skarżącego różnice pomiędzy wszystkimi wspomnianymi wynikami badań świadczą o stałym i szybkim pogłębianiu się niedosłuchu, to konkluzja taka nie wskazywałby na zawodowy charakteru występującej u niego choroby. Postęp tego schorzenia miałby bowiem miejsce pomiędzy styczniem 2014 r. (badanie w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy w K.) a lipcem tegoż roku (badanie, którego wynik dołączono do skargi), a zatem w okresie po ponad roku od zakończenia aktywności zawodowej, które nastąpiło w grudniu 2012 r.
Jakkolwiek z przepisów wspomnianego rozporządzenia wynika, iż pierwsze udokumentowane objawy choroby, o której mowa w poz. 21 wykazu chorób zawodowych mogą powstać w okresie 2 lat od ustania narażenia zawodowego, to jednak z drugiej strony sytuacja, w której szybka i znaczna progresja tego schorzenia następuje wprawdzie przed upływem tego okresu, jednak po ponad roku od zakończenia pracy w narażeniu nie stanowi przesłanki uprawdopodabniającej jej zawodowy charakter, lecz może raczej wskazywać na coś przeciwnego, a mianowicie na brak związku z tym narażeniem.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że organy sanitarne obydwu instancji nie miały podstaw do kwestionowania orzeczeń wydanych w sprawie przez placówki medyczne i prawidłowo oceniły zgromadzony materiał dowodowy podejmując prawidłowe rozstrzygnięcie, zgodne z rozpoznaniem, które zostało w tych orzeczeniach zawarte.
Niezależnie zatem od subiektywnych odczuć skarżącego należy podnieść, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu mogącym uzasadniać jej uchylenie. Dlatego Sąd, działając na podstawie art. 132 oraz w oparciu o art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło