I SA/Ke 249/17
WyrokWSA w Kielcach2017-07-20
Skład orzekający: Artur Adamiec, Magdalena Chraniuk-Stępniak, Mirosław Surma
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ponosi odpowiedzialność za zaległości podatkowe spółki, jeśli egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna, a członek zarządu nie wykazał braku winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości spółki lub wszczęcie postępowania układowego?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Dyrektor Izby Administracji Skarbowej prawidłowo orzekł o odpowiedzialności podatkowej członka zarządu spółki. Pomimo trudnych okoliczności związanych z przejęciem zarządu, skarżący nie wykazał braku winy w niezłożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości spółki we właściwym terminie. Brak należytej staranności w monitorowaniu sytuacji finansowej spółki oraz lekkomyślne cofnięcie wniosku o upadłość złożonego przez poprzedniego prezesa zarządu, a także zaniechanie podjęcia podstawowych kroków w celu ustalenia kondycji finansowej spółki, skutkowały utrzymaniem odpowiedzialności podatkowej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odpowiedzialności podatkowej D.K. jako byłego prezesa zarządu spółki P. Sp. z o.o. za zaległości spółki w podatku od towarów i usług. Organ podatkowy orzekł o odpowiedzialności D.K. z uwagi na bezskuteczność egzekucji z majątku spółki oraz fakt pełnienia przez niego funkcji w okresie powstania zaległości. Kluczowym zagadnieniem było wykazanie przez D.K. braku winy w niezłożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. D.K. podnosił, że nie mógł złożyć wniosku z powodu braku dokumentacji i działań osób trzecich. Organ odwoławczy oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznali, że D.K. nie wykazał braku winy, wskazując na jego zaniechania w monitorowaniu sytuacji finansowej spółki i lekkomyślne cofnięcie wniosku o upadłość złożonego przez poprzedniego prezesa.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Artur Adamiec, Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Chraniuk-Stępniak (spr.), Sędzia WSA Mirosław Surma, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Celestyna Niedziela, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 lipca 2017 r. sprawy ze skargi D.K. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. (obecnie Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w K.) z dnia [..] r. nr [...] w przedmiocie orzeczenia odpowiedzialności podatkowej członka zarządu spółki oddala skargę.
Dyrektor Izby Skarbowej (obecnie: Dyrektor Izby Administracji Skarbowej) decyzją z [...] nr [...] utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Świętokrzyskiego Urzędu Skarbowego z [...] nr [...]:
1/ orzekającą o odpowiedzialności podatkowej D. K. pełniącego w terminie płatności niżej wymienionych zobowiązań funkcję prezesa zarządu P. Sp. z o.o., za zaległości tej spółki w podatku od towarów i usług za: czerwiec, wrzesień i grudzień 2012 r. w łącznej kwocie 143.127 zł wraz z należnymi odsetkami za zwłokę, które na dzień wydania decyzji wynoszą 38.393 zł oraz za koszty postępowania egzekucyjnego w wysokości 9.527,69 zł, gdzie łączna kwota do zapłaty wynosi 191.047,69 zł i jednocześnie określającej, że odpowiedzialność ta ma charakter odpowiedzialności solidarnej ze spółką P. Sp. z o.o.;
2/ umarzającą postępowanie podatkowe w sprawie orzeczenia o odpowiedzialności podatkowej D. K. za zaległości P. Sp. z o.o. w podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2012 r.
Organ powołując treść art. 116 § 1 i § 2 Ordynacji podatkowej wskazał, że ustawodawca przewidział pozytywne jak również negatywne przesłanki przeniesienia odpowiedzialności na członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Aby można było orzec o odpowiedzialności na podstawie ww. przepisu koniecznym jest, by organ podatkowy wykazał pozytywne przesłanki przeniesienia odpowiedzialności, tj. okoliczność pełnienia obowiązków przez członka zarządu w czasie, kiedy upływał termin płatności zobowiązania, które przerodziło się w dochodzoną zaległość podatkową spółki oraz bezskuteczność egzekucji. Ciężar wykazania którejkolwiek z okoliczności uwalniającej od odpowiedzialności spoczywa na członku zarządu. Do tych przesłanek należą:
- wykazanie przez członka zarządu, że złożono we właściwym czasie wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe albo wykazanie braku winy (jakiejkolwiek) w niepodjęciu działań w tym kierunku,
- wskazanie przez członka zarządu mienia spółki umożliwiającego zaspokojenie znacznej części zaległości podatkowych spółki.
Organ wskazał, że nie kwestionuje prawidłowości rozstrzygnięcia Naczelnika Świętokrzyskiego Urzędu Skarbowego, który umorzył postępowanie podatkowe w sprawie orzeczenia o odpowiedzialności podatkowej D. K. za zaległości P. Sp. z o.o. (dalej: spółki) w podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2012 r. Organ stwierdził, że deklaracja VAT-7 za marzec 2012 r. została podpisana przez nieuprawnioną osobę (M. U.), natomiast deklaracja za kwiecień 2012 r. została podpisana nieczytelnie. Tym samym organ uznał, że deklaracje te nie wywołały skutków prawnych.
Odnośnie natomiast orzeczenia o odpowiedzialności podatkowej D. K. za zaległości spółki w podatku od towarów i usług za czerwiec, wrzesień i grudzień 2012 r. wraz z należnymi odsetkami za zwłokę oraz kosztami postępowania egzekucyjnego, organ wskazał, że spółka złożyła w Drugim Urzędzie Skarbowym korektę deklaracji VAT-7 za czerwiec 2012 r. i deklarację VAT-7 za wrzesień 2012 r. W Pierwszym Urzędzie Skarbowym spółka złożyła zaś deklarację VAT-7 za grudzień 2012 r. Deklaracje te podpisane zostały przez D. K. i opatrzone pieczęcią firmową spółki. W związku z nieuregulowaniem zadeklarowanych kwot podatku, po wcześniejszym doręczeniu upomnień, Naczelnik Drugiego Urzędu Skarbowego wystawił tytuły wykonawcze obejmujące zaległość w podatku od towarów i usług za czerwiec 2012 r. i wrzesień 2012 r. Naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego wystawił natomiast tytuł wykonawczy obejmujący zaległość w podatku od towarów i usług za grudzień 2012 r.
Prowadzone postępowanie egzekucyjne na podstawie ww. tytułów wykonawczych nie doprowadziło do wyjawienia majątku spółki i wyegzekwowania należności. Naczelnik Świętokrzyskiego Urzędu Skarbowego umorzył postępowanie egzekucyjne, wskazując, że spółka nie prowadzi działalności pod wskazanym adresem. Z uzyskanych informacji wynika, że nie posiada pojazdów mechanicznych (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców), nieruchomości (Centralna Informacja Ksiąg Wieczystych), wierzytelności i praw majątkowych (Baza Podmiotów Szczególnych). Według Rejestru Rachunków Bankowych CERBER, większość rachunków bankowych została zlikwidowana. Organ egzekucyjny podał, że zajęcie jedynego czynnego rachunku w Banku Pekao S.A. pozostaje bez realizacji ze względu na brak środków. Spółka od stycznia 2014 r. zaprzestała składania deklaracji podatkowych. Organ ocenił też, że nie uzyska się środków pieniężnych, które zaspokoją poniesione wydatki egzekucyjne.
Wobec powyższego organ uznał, że zachodzi przesłanka warunkująca przeniesienie odpowiedzialności podatkowej na osoby trzecie, wskazana w przepisie art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej, tj. egzekucja z majątku spółki okazała się w całości bezskuteczna.
Organ podniósł, że termin płatności podatku od towarów i usług za czerwiec, wrzesień oraz grudzień 2012 r., w myśl art. 103 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług, przypadał odpowiednio na dzień: 25 lipca 2012 r., 25 października 2012 r. oraz 25 stycznia 2013 r. Natomiast w okresie od 12 kwietnia 2012 r. do 28 marca 2013 r., a zatem też w terminach płatności ww. zobowiązań podatkowych, jedynym członkiem zarządu był D. K.. Jak wynika z aktu notarialnego repertorium [...], w dniu 12 kwietnia 2012 r. w siedzibie spółki sporządzony został protokół nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników spółki. Uchwałą nr 1 została z tym dniem odwołana prezes zarządu M. U.. Następnie przewodnicząca zgromadzenia przedstawiła zgodę D. K. na jego wybór na prezesa zarządu spółki,
a uchwałą nr 2 powołano z tym dniem prezesa zarządu - D. K..
Jak wynika z aktu notarialnego repertorium A nr 2713/2013, w dniu 28 marca 2013 r. uchwałą nr 4 nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników spółki z dniem
28 marca 2012 r. odwołany został prezes zarządu D. K..
Organ opisał okoliczności zmiany zarządu spółki mające miejsce w kwietniu 2012 r. Wskazał, że D. K. kupił od dwóch wspólników spółki większościowy pakiet udziałów. Po wyborze na prezesa zarządu nie został jednak wpuszczony do siedziby spółki, a sam jego wybór był kwestionowany. Odwołana prezes zarządu M. U. w tym czasie nadal przebywała w siedzibie spółki, zajmowała się prowadzeniem działalności, w tym sprzedażą, prowadzeniem rozliczeń i składaniem deklaracji podatkowych. Równocześnie były i ówczesny prezes wynajęli firmy ochroniarskie i zawiadomili policję o nieprawidłowościach. Postępowania karne w sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód.
W dniu 16 kwietnia 2012 r. wspólnik spółki M. K. złożyła do Sądu Okręgowego Wydział VII Gospodarczy pozew o stwierdzenie nieważności uchwały nr 1 nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników spółki z dnia 12 kwietnia 2012 r. w sprawie odwołania prezesa zarządu oraz o ustanowienie kuratora spółki i zawieszenie postępowania w sprawie wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym dotyczącego zmian w zarządzie. Następnie M. K. skutecznie cofnęła powództwo w sprawie o sygn. VII GC 92/12 odnośnie stwierdzenia nieważności uchwały o odwołaniu M. U. ze stanowiska prezesa zarządu spółki, a Sąd Okręgowy VII Wydział Gospodarczy postanowieniem z 14 sierpnia 2012 r. umorzył postępowanie w tej sprawie. Natomiast w przedmiocie ustanowienia kuratora i zawieszenia wpisu do KRS, postanowieniami z 25 maja 2012 r. Sąd Okręgowy VII Wydział Gospodarczy oddalił te wnioski.
Uchwała nr 2 nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników spółki z 12 kwietnia 2012 r. powołująca D. K. na prezesa zarządu spółki nie została zaskarżona. D. K. pismem z 30 kwietnia 2012 r. poinformował wspólników spółki o zwołaniu nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników spółki na 17 maja
2012 r. W tym dniu nadzwyczajne zgromadzenie wspólników uchwalą nr 1 potwierdziło uchwałę nr 1 nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników z 12 kwietnia 2012 r. w sprawie odwołania prezesa zarządu M. U., a uchwałą nr 2 z tego dnia potwierdzono uchwałę nr 2 z 12 kwietnia 2012 r. w sprawie powołania na prezesa zarządu D. K. z dniem 12 kwietnia 2012 r. Ostatecznie 22 kwietnia 2012 r. D. K. przejął siedzibę spółki, a 29 czerwca 2012 r. otrzymał od M. U. dokumentację spółki.
W ocenie organu odwoławczego, mimo szczególnych okoliczności, które towarzyszyły zmianom zarządu spółki, fakt pełnienia w okresie od 12 kwietnia 2012 r. do 28 marca 2013 r. obowiązków członka zarządu spółki przez D. K. pozostaje bezsporny.
D. K. w trakcie postępowań podatkowych nie wskazał składników majątku spółki, z których egzekucja umożliwiłaby zaspokojenie zaległości podatkowych w znacznej części. Strona na prośbę o wskazanie majątku spółki, z którego możliwe jest zaspokojenie roszczeń, a który nie był objęty egzekucją, odpowiedziała, że roszczenia tej spółki można zaspokoić z kwoty odszkodowania w wysokości 1 miliona zł, o którą wystąpiła do Policji - Skarbu Państwa. Ma to związek z niewpuszczeniem jej na teren firmy przez wezwanych funkcjonariuszy z Komendy Policji w Chęcinach. Zdaniem organu odwoławczego, ewentualne, niekonkretne i niezasądzone odszkodowania od Skarbu Państwa, o które występuje członek zarządu spółki, nie stanowią aktualnie istniejącego mienia tej spółki oraz nie mają wartości egzekwowalnej. Strona nie potwierdziła nawet, że o takie odszkodowania w ogóle wystąpiła i że toczy się w tej sprawie postępowanie. Natomiast postępowanie egzekucyjne wobec spółki, jak już organ ustalił, zostało umorzone postanowieniami organu egzekucyjnego. D. K. do protokołu o stanie majątkowym zobowiązanego – spółki, spisanego przez poborcę skarbowego 21 lutego 2014 r., oświadczył też, że spółka przy ul. S. nie prowadzi już działalności gospodarczej i nie posiada tam żadnego majątku. Również do protokołu przesłuchania świadka w sprawie 3 Ds.31/14/S, spisanego 25 stycznia 2014 r. przez funkcjonariusza Komendy Miejskiej Policji, D. K. zeznał, że w czerwcu 2013 r. majątek ruchomy spółki oraz jej dokumentację przekazano nowemu udziałowcowi spółki.
Organ ustalił, że D. K. nie zgłosił wniosku o upadłość spółki w jakimkolwiek czasie. Wniosek o ogłoszenie upadłości dłużnika – spółki, pismem
z 25 kwietnia 2012 r. wniosła do Sądu Rejonowego Wydział Gospodarczy Sekcja ds. Upadłościowych i Naprawczych M. U., posługując się pieczęcią firmową tej spółki oraz imienną pieczęcią prezesa zarządu. We wniosku wskazała na pogorszenie sytuacji finansowej spółki oraz że spółka w sposób trwały i całkowity zaprzestała regulowania swoich zobowiązań. Spółka posiada czterdziestu pięciu wierzycieli, wobec których nie reguluje wymagalnych zobowiązań, wynoszących łącznie ponad 1.550.000 zł. Równocześnie majątek spółki stanowi wartość rynkową w wysokości około 1.456.000 zł. Jako załączniki wnioskodawczyni przedłożyła czternaście dokumentów, w tym aktualny wykaz majątku z szacunkową wyceną jego składników, bilans, spis wierzycieli, listę zabezpieczeń wierzycieli na majątku dłużnika, spis podmiotów zobowiązanych majątkowo wobec spółki, wykaz tytułów egzekucyjnych i wykonawczych przeciwko dłużnikowi, informację o postępowaniach dotyczących ustanowienia hipotek, zastawów i innych obciążeń.
Pismem złożonym 21 maja 2012 r. D. K. działający w imieniu spółki wskazał, że podtrzymuje stanowisko zawarte w piśmie z 10 maja 2012 r. o braku umocowania M. U. do reprezentowania spółki. Jednocześnie poinformował, że nie popiera złożonego wniosku o ogłoszenie upadłości, ponieważ brak jest podstaw do ogłoszenia upadłości spółki (nie zaistniała niewypłacalność spółki). Dodał, że spółka zamierza kontynuować prowadzoną działalność. Pismem z 22 maja 2012 r., podpisanym przez D. K., spółka podała, że jej aktualny zarząd chce nadal kontynuować działalność w dotychczasowym zakresie, dlatego nie popiera wniosku M. U. o ogłoszenie upadłości. Sąd Rejonowy Wydział
V Gospodarczy postanowieniem z 23 maja 2012 r. sygn. akt V GU 29/12 umorzył postępowanie w sprawie z wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika spółki, uzasadniając to cofnięciem wniosku. Postanowienie to stało się prawomocne z dniem 9 czerwca 2012 r.
Przechodząc do oceny braku winy D. K. w niezłożeniu wniosku o upadłość spółki we właściwym czasie organ powołał się na opinię z 20 czerwca
2014 r. sporządzoną na zlecenie Prokuratury Rejonowej Kielce-Zachód przez biegłego sądowego z zakresu księgowości. Wnika z niej, że przesłanka do ogłoszenia upadłości spółki w zakresie zaprzestania płacenia długów została spełniona 31 grudnia 2010 r., a niewypłacalność stwierdzona na ten dzień miała charakter trwały. Organ wyraził stanowisko, że fakt, iż przesłanka do złożenia wniosku o upadłość zaistniała już na dzień 31 grudnia 2010 r., a zatem powstała z przyczyn niezależnych od D. K., nie zwalnia go od odpowiedzialności podatkowej za zaległości spółki. Jeśli podstawa do ogłoszenia upadłości nastąpiła za kadencji poprzedniego zarządu, należy przyjąć, że nowy członek zarządu powinien to zrobić w terminie dwóch tygodni od dnia objęcia stanowiska. Termin na wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości spółki winien być liczony od momentu przejęcia siedziby przez D. K., co mało miejsce w dniu 22 kwietnia 2012 r. Fizyczne przejęcie firmy wraz z jej składnikami w tym dniu potwierdził D. K..
W związku z powyższym organ przyjął dzień 6 maja 2012 r. za tzw. właściwy czas, o którym mowa w przepisie art. 116 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej, na złożenie wniosku o upadłość spółki przez D. K.. Tego jednak prezes zarządu nie uczynił we właściwym, ani też późniejszym czasie. Co więcej, już pismem z 18 maja 2012 r. wycofał wniosek o upadłość spółki złożony przez M. U..
W dniu 23 kwietnia 2012 r. na polecenie D. K. została przeprowadzona inwentaryzacja maszyn i narzędzi znajdujących się w hali w Nowinach. Od momentu wejścia do siedziby spółki, dokonywał też transakcji zakupu i sprzedaży oraz podejmował inne działania w ramach zarządu spółką. Czynności te, w ocenie organu, pozwalały więc już na pewne zapoznanie się z sytuacją spółki, a w konsekwencji stwierdzenie, że spółka nie reguluje wszystkich wymagalnych zobowiązań.
Informacje o zaległościach spółki z tytułu podatku od towarów i usług oraz wobec innych wierzycieli, a także o stratach z działalności gospodarczej były dostępne, a zatem możliwe do uzyskania przy zachowaniu należytej staranności przez stronę. Zaległości z tytułu podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące, począwszy od maja 2012 r. wynikały natomiast z deklaracji VAT-7 składanych w imieniu spółki już przez D. K., co oznacza, że o tych zaległościach wiedział. Istnienie tych zaległości potwierdza też, że niewypłacalność spółki miała charakter trwały i wystąpiły podstawy do stwierdzenia niewypłacalności spółki.
Wobec powyższego organ podniósł, że D. K. nie wykazał braku winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Miał bowiem możliwość
(i powinność) przewidywania istnienia wymagalnych zobowiązań spółki, w tym podatkowych, dokładając tu co najmniej podstawowej staranności. Dbałość o interes spółki, interes jej wierzycieli oraz swój jako członka zarządu spółki potencjalnie odpowiedzialnego za długi spółki, winny przejawić się w podjęciu przez D. K. działań, takich jak chociażby zapoznanie się z rozliczeniami podatkowymi złożonymi do urzędu skarbowego oraz wystąpienie o zaświadczenie o stanie zaległości oraz pozyskanie informacji o prowadzonych postępowaniach egzekucyjnych wobec spółki. Ponadto, skoro do wniosku o ogłoszenie upadłości, M. U. przedstawiła listę czterdziestu pięciu wierzycieli spółki (podając nazwę i adres każdego z nich) wraz z wysokościami wierzytelności, datami ich powstania i terminami wymagalności, możliwym było skierowanie zapytań do tych wierzycieli o aktualny stan nieuregulowanych należności. Brak podjęcia takich podstawowych czynności świadczy o braku zachowania staranności przez D. K.. Zaniechania te potwierdzają zaś, że w sprawie nie można mówić o braku winy strony jako przesłance egzoneracyjnej przeniesienia odpowiedzialności podatkowej za długi spółki.
Zdaniem organu, D. K. wybiórczo ocenia nieposiadanie pełnej dokumentacji spółki po jego wyborze na prezesa zarządu. Braki w dokumentacji spółki nie przeszkodziły nowemu prezesowi w dokonaniu już 11 czerwca 2012 r. sprzedaży nieruchomości, będącej siedzibą spółki oraz zawarcia porozumień z bankiem. Nie posiadając pełnej dokumentacji spółka prowadziła sprzedaż, dokonywała zakupów, rozliczała podatki i dokonywała innych czynności. Twierdzenia zawarte w odwołaniu, że D. K. nie mógł dołączyć wymaganych do wniosku o upadłość dokumentów, nie zasługują na uwzględnienie. Niezbędne dokumenty zostały złożone do Sądu Rejonowego wraz z wnioskiem o upadłość przez M. U.. Ustanowiony został też decyzją sądu tymczasowy nadzorca sądowy. Zatem poparcie złożonego już wniosku oraz kontynuowanie pracy przez tymczasowego nadzorcę sądowego mogło doprowadzić do potwierdzenia prawidłowości złożonych dokumentów (jeśli takie wątpliwości były) i oceny przez sąd, czy spółka była niewypłacalna, czy też nie. Poparcie wniosku o upadłość byłoby też korzystne dla strony, ponieważ stanowiłoby podstawę do rozważenia zaistnienia przesłanki uwalniającej stronę od odpowiedzialności podatkowej za długi spółki. Subiektywny pogląd, że wniosek o upadłość byłby nieskuteczny, nie może stanowić argumentu przemawiającego na korzyść strony, gdyż ocena w tym zakresie należy do właściwego sądu rozpoznającego wniosek, który może go oddalić.
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ podniósł, że D. K. ponosi winę za niezłożenie w okresie, kiedy był prezesem zarządu spółki, wniosku o ogłoszenie upadłości tej spółki. Zgromadzone w sprawie dowody potwierdzają, że mógł i powinien złożyć ten wniosek lub poprzeć wniosek złożony przez M. U., bez względu na brak pełnej dokumentacji spółki oraz pomimo działań osób trzecich. Organ potwierdził, że D. K. w okresie od 12 do 22 kwietnia 2012 r. nie miał wstępu do siedziby spółki, i właśnie z tego powodu organ pominął ten okres przy liczeniu tzw. właściwego czasu na złożenie wniosku o upadłość spółki.
W ocenie organu, wskazane w złożonym odwołaniu argumenty odnośnie wezwania przez stronę poprzedniej prezes zarządu do przekazania mu siedziby spółki i wydania dokumentacji, poinformowanie policji o działaniach osób związanych z poprzednim zarządem spółki oraz złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstw usunięcia dokumentacji oraz przywłaszczenia składników majątku oraz zawiadomienie Urzędu Kontroli Skarbowej - nie mogą zostać uznane za potwierdzenie braku winy D. K. w niezłożeniu wniosku o upadłość spółki. Strona nie zapłaciła w terminie należnych zobowiązań podatkowych, przy czym zdaniem organu, kwoty sprzedaży wykazane w deklaracjach VAT-7 pozwalały na uregulowanie zobowiązań wobec Skarbu Państwa, a ich nieuregulowanie było samodzielną decyzją strony i skutkuje właśnie przeniesieniem na nią solidarnej odpowiedzialności za długi spółki.
W ocenie organu, twierdzenia strony, że okoliczności, iż bezpośrednio po wyborze D. K. na prezesa zarządu spółki doszło do usunięcia z siedziby i zakładu spółki istotnych składników majątku w postaci maszyn, urządzeń, sprzętu oraz towarów, a także bezprawnej wypłaty środków pieniężnych przez M. U., brak staranności w udokumentowaniu przeprowadzonych w tym czasie transakcji - nie przesądzają o wystąpieniu przesłanki egzoneracyjnej. Są to bowiem zagadnienia z zakresu prawa karnego, nienależące do właściwości organów podatkowych.
Organ wskazał, że takie okoliczności jak to, że M. U., starając się o uzyskanie kredytu w banku podała dane dotyczące obrotu spółki w wielkościach znacznie wyższych niż zadeklarowane w zeznaniu CIT-8 złożonym do Drugiego Urzędu Skarbowego, jak i to, że po zakupie udziałów przez D. K. doszło do obniżenia ceny ich sprzedaży, nie przesądzają o braku winy w niezłożeniu wniosku o upadłość spółki. Kwestie te wychodzą poza zakres postępowania podatkowego.
Organ powołując się na dokumenty zgromadzone w toku postepowań karnych włączonych do postępowania podatkowego podniósł, że nie potwierdzają one, że M. U. w okresie od 12 do 22 kwietnia 2012 r. dokonała bezprawnego rozporządzania mieniem spółki. Nie ustalił tego również prokurator.
Z dokumentów tych wynika natomiast, iż D. K. pełniąc funkcję prezesa zarządu nie posiadał pełnej dokumentacji spółki. Brak pełnej dokumentacji spółki nie może świadczyć w stwierdzonym stanie faktycznym niniejszej sprawy o braku winy D. K. w niezłożeniu wniosku o upadłość spółki. Niewypłacalność spółki miała charakter obiektywny, a strona dokładając staranności mogła posiąść wystarczającą wiedzę, żeby to stwierdzić i złożyć wniosek o upadłość spółki lub poprzeć wniosek złożony przez poprzednią prezes zarządu. Z tych powodów, zdaniem organu, niecelowe było ustalanie dokumentacji, którą dysponował D. K. w okresie sprawowania funkcji prezesa zarządu spółki oraz stanu jego wiedzy o sytuacji spółki i jej źródłach.
Niezasadnym było też przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu księgowości na okoliczność, czy dokumenty będące w posiadaniu D. K. pozwalały na stwierdzenie, że zachodziły podstawy do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości. W ocenie organu, nie ma znaczenia ocena, czy dokumentacja, którą D. K. otrzymał po objęciu zarządu w spółce pozwalała na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, czy dokumenty te umożliwiały rozeznanie się w sytuacji finansowej i majątkowej spółki, a także czy w oparciu o nie możliwe było przygotowanie wniosku niedotkniętego brakami i odzwierciedlającego rzeczywisty stan spółki. Organ zwrócił uwagę, że dokumentacja będąca w dyspozycji prokuratury (prawdopodobnie też niepełna) okazała się wystarczająca dla wydania opinii przez biegłego sądowego potwierdzającej, że niewypłacalność spółki datuje się na koniec 2010 r.
Stwierdzenia strony, że sprzedał nieruchomość w celu zaspokojenia zobowiązań wobec banku i zobowiązań z tytułu zakupu towarów, świadczy o świadomym pomijaniu zobowiązań podatkowych. Organ zwrócił też uwagę, że D. K. posługiwał się nieaktualnymi danymi spółki oraz niezasadne wykazał brak przychodów, kosztów i innych danych w zeznaniu podatkowym CIT-8 za 2012 r., co w ocenie organu, budzi uzasadnione obawy co do rzetelności argumentów, które przedstawiał w postępowaniu podatkowym.
Końcowo organ wskazał, że uzasadnienie odmowy przeprowadzenia dowodów zawarte zostało w postanowieniu z 21 grudnia 2016 r.
D. K. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Kielcach skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej. Zarzucił jej naruszenie:
1/ przepisów postępowania, a konkretnie art. 180 § 1, art. 187 § 1, art. 188, art. 191, art. 197 § 1 Ordynacji podatkowej polegające na braku wszechstronnego zebrania i rozważenia materiału dowodowego, niezasadnym oddaleniu wniosków dowodowych strony i nieprawidłowej ocenie zgromadzonych dowodów, czego skutkiem było błędne ustalenie, że D. K. ponosi winę za niezłożenie w okresie, kiedy był prezesem zarządu spółki, wniosku o ogłoszenie upadłości tej spółki, podczas gdy zgromadzone w sprawie dowody wskazują, że nie mógł on złożyć tego wniosku z uwagi na brak niezbędnej do tego dokumentacji oraz z powodu bezprawnych działań osób trzecich uniemożliwiających mu orientację co do sytuacji finansowej spółki i przygotowanie wniosku o ogłoszenie upadłości,
2/ przepisów prawa materialnego tj. art. 116 § 1 pkt 1 b/ Ordynacji podatkowej polegające na niezastosowaniu tego przepisu i nieuznaniu, że D. K. nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości spółki bez swojej winy oraz art. 11 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze, obowiązującego w czasie sprawowania przez skarżącego funkcji prezesa zarządu spółki poprzez przyjęcie, że wiedza o zobowiązaniach spółki, jaką D. K. posiadał lub powinien posiadać, pozwalała mu na stwierdzenie, że zachodziła niewypłacalność tego przedsiębiorstwa.
W uzasadnieniu skarżący podniósł, że nieuwzględnione wnioski dowodowe dotyczyły dwóch istotnych aspektów sprawy tj. konieczności ustalenia jaką dokumentacją dysponował D. K. w okresie pełnienia funkcji prezesa zarządu spółki oraz jakie składniki majątku spółki zostały z niej usunięte w okresie od 12 do 22 kwietnia 2012 r. bez należytego ekwiwalentu dla spółki. Skarżący podjął wszelkie dostępne środki zmierzające do przywrócenia spółce możliwości zarządu tymi składnikami, w szczególności złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez poprzednią prezes zarządu, a nawet sam wynajął firmę ochroniarską w celu udokumentowania rozmiarów wywożonego majątku. Nie może być więc mowy o jakimkolwiek zaniedbaniu z jego strony.
Organ niesłusznie powołuje się na umorzenie postępowania karnego. Fakt ten nie przesądza, że zdarzenia opisywane przez skarżącego nie miały miejsca, a organ podatkowy władny był poczynić własne ustalenia w tym zakresie, czego zaniechał. Organ nietrafnie powołuje się na ustalenia prokuratora, że skarżący wyraził zgodę na sprzedaż części towarów w czasie, gdy jeszcze utrudniano mu dostęp do siedziby spółki. Jak wynika jednak z akt prokuratorskich, zgoda ta dotyczyła konkretnej sprzedaży na rzecz jednego kontrahenta, a nie ogólnego uprawnienia do dysponowania mieniem spółki, które miało miejsce wbrew woli nowego prezesa zarządu. Należało też ustalić, jakie znaczenie dla sprawy miały dokumenty dostarczone przez nieznanego mężczyznę do prokuratury.
Skarżący zarzucił, że błędne jest powoływanie się przez organ na postępowania egzekucyjne i dokonane w nich zajęcia, które miałyby świadczyć o tym, że D. K. wiedział, a przynajmniej powinien wiedzieć o niespłaconych zobowiązaniach, a tym samym przesłankach ogłoszenia upadłości. Dokumenty te pochodzą z okresu, gdy D. K. nie był już prezesem zarządu spółki, a więc nie miał ani obowiązku ani prawa do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
W ocenie skarżącego, organy podatkowe przykładają nadmierną wagę do wniosku złożonego przez M. U., a więc przez osobę, która w chwili złożenia wniosku nie miała legitymacji do reprezentowania spółki. Wobec tego brak jest podstaw do przyznawania temu wnioskowi jakiegokolwiek znaczenia prawnego. Nowy prezes zarządu nie miał podstaw do przyjęcia, że dołączone dokumenty rzeczywiście odzwierciedlają prawdziwy stan faktyczny, biorąc pod uwagę, że M. U. podała inne niż rzeczywiste informacje we wniosku kredytowym. Również wierzyciele z wniosku upadłościowego mogli być wskazani przez M. U. niezgodnie z rzeczywistym stanem faktycznym w celu dalszego wyprowadzenia majątku ze spółki.
Przeprowadzona w sprawie karnej opinia biegłego została w znacznej mierze oparta na dokumentacji dołączonej do wniosku złożonego przez M. U., w tym na podpisanym przez nią i datowanym na 24 kwietnia 2012 r. rachunku zysków i strat. Biorąc pod uwagę wiarygodność tych dokumentów niezasadny jest argument organu podatkowego, że D. K. miał podstawy do stwierdzenia niewypłacalności spółki, skoro biegły na ich podstawie ustalił, że stan niewypłacalności zaistniał już w 2010 r. Ponadto, w samej opinii wskazano na nierzetelne udokumentowanie transakcji dokonanych między 12 a 22 kwietnia 2012 r. Zważywszy wzmożoną w tym okresie aktywność poprzedniego zarządu spółki w wywożeniu jej majątku, nie można pominąć wpływu tych transakcji na stan majątkowy przedsiębiorstwa.
Skarżący zakwestionował prawidłowość ustalenia przez organ daty 6 maja 2012 r. jako terminu, w którym miał obowiązek złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Samo przejęcie siedziby spółki nie pozwalało D. K. na poczynienie jakichkolwiek ustaleń w przedmiocie jej niewypłacalności, z uwagi przede wszystkim na usunięcie przez poprzedni zarząd całej dokumentacji spółki. Sama świadomość istnienia zaległości podatkowych nie nakładała na D. K. obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Winę w niezłożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości można byłoby przypisać D. K., gdyby oprócz wiedzy o zobowiązaniach podatkowych miał, lub co najmniej powinien uzyskać informację o innych niezapłaconych wymagalnych zobowiązaniach, stanowiących co najmniej istotną część wszystkich zobowiązań spółki. Zobowiązania wobec banków, co do których zostały zawarte przez D. K. porozumienia, w których określono sposób i termin ich spłaty, nie były wymagalne przed upływem tych terminów, a więc nie miały wpływu na wystąpienie podstaw do ogłoszenia upadłości. Sam fakt, że w 2010 r. i 2011 r. spółka poniosła straty, również nie świadczył o tym, że była ona niewypłacalna.
Zarzut organu, że D. K. mógł zrezygnować z pełnienia funkcji mógłby być trafny, gdyby D. K. nie podejmował starań o przywrócenie stanu zgodnego z prawem, a jak wynika z materiału dowodowego, podjął on szereg działań zmierzających do odzyskania dokumentacji i mienia spółki, włącznie z zawiadomieniem organów ścigania. Niezasadne jest przyjęcie, że prezes zarządu nie mając obiektywnych i wiarygodnych danych o zadłużeniu przedsiębiorstwa, zobowiązany był do popierania wniosku złożonego przez osobę nieuprawnioną i ewidentnie motywowaną negatywnymi emocjami w stosunku do niego oraz szkodzącą jego interesom. Za zupełnie arbitralne uznać trzeba stwierdzenie organu podatkowego, że D. K. jako doświadczony przedsiębiorca, prowadzący konkurencyjną firmę i starający się przez dłuższy czas o nabycie udziałów spółki powinien orientować się w sytuacji tego podmiotu.
Odnosząc się do poglądu organu o braku wiarygodności stanowiska D. K. w świetle dokonanej przez niego sprzedaży nieruchomości skarżący wskazał, że prezes zarządu nie potrzebował pełnej dokumentacji spółki do tego, by sprzedać nieruchomość, natomiast jej sprzedaż była ekonomicznie uzasadniona w świetle planów D. K. co do dalszego funkcjonowania spółki.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Podniósł ponadto, że nie podziela stanowiska skarżącego, że organ niesłusznie powołuje się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na umorzenie postępowania karnego. Organy podatkowe nie musiały tu czynić własnych ustaleń w zakresie wywożenia mienia z siedziby spółki, skoro ustalenia te poczynił organ ścigania, a organy te oceniły je jako spójne, logiczne i możliwe do zaakceptowania.
Zarzuty skargi, że postępowania egzekucyjne i dokonane w nich zajęcia pochodzą z okresu, gdy D. K. nie był już prezesem zarządu spółki, organ uznał za niezasadne. Wyjaśnił, że niespłacone zobowiązania spółki powstały wcześniej niż daty dokonanych zajęć rachunku bankowego, najpewniej w trakcie pełnienia przez stronę funkcji prezesa spółki lub też dotyczą wierzycieli oraz tytułów wykonawczych i egzekucyjnych, których listę przedstawiła M. U. w załączeniu do wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Zatem D. K. powinien i mógł się o nich dowiedzieć.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016r., poz. 1066) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017r., poz. 1369 ze zm., zwanej dalej "p.p.s.a."), sprawowana jest w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a.) lub stwierdzenia nieważności jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w art. 247 ustawy Ordynacja podatkowa (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).Należy nadto wskazać, iż w myśl art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, jakkolwiek nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając skargę we wskazanym wyżej zakresie należy stwierdzić, że nie zasługiwała ona na uwzględnienie.
Przesłanki i zakres odpowiedzialności podatkowej osoby trzeciej zostały określone w art. 107-119 o.p. Sąd zauważa, że co prawda z dniem 1 stycznia 2016 r. regulacje w tej materii uległy zmianie, to jednak w przedmiotowej sprawie zastosowanie znajdują przepisy Ordynacji podatkowej w brzmieniu obowiązującym do końca 2015 r. Stanowi o tym art. 22 ustawy z dnia 10 września 2015 r. o zmianie ustawy - Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1649), w świetle którego do odpowiedzialności podatkowej osób trzecich z tytułu zaległości podatkowych powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu obowiązującym przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy.
Stosownie zatem do art. 107 o.p. za zaległości podatkowe podatnika odpowiadają całym swoim majątkiem solidarnie z podatnikiem również osoby trzecie (§ 1). Z kolei, w myśl § 2 tego artykułu, jeżeli dalsze przepisy nie stanowią inaczej, osoby trzecie odpowiadają również za: 1) podatki niepobrane oraz pobrane, a niewpłacone przez płatników lub inkasentów, 2) odsetki za zwłokę od zaległości podatkowych, 3) niezwrócone w terminie zaliczki naliczonego podatku od towarów i usług oraz za oprocentowanie tych zaliczek, 4) koszty postępowania egzekucyjnego.
Według art. 116 § 1 o.p. za zaległości podatkowe spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem członkowie jej zarządu, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna, a członek zarządu:
1) nie wykazał, że:
a. we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości (postępowanie układowe) albo
b. niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub niewszczęcie postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowania układowego) nastąpiło bez jego winy;
2) nie wskazuje mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części.
Ponadto zgodnie z art. 116 § 2 o.p. odpowiedzialność członków zarządu obejmuje zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu, oraz zaległości wymienione w art. 52 powstałe w czasie pełnienia obowiązków członka zarządu.
Przepisy § 1-3 stosuje się również - zgodnie z § 4 powołanego przepisu - do byłego członka zarządu oraz byłego pełnomocnika lub wspólnika spółki w organizacji.
Z art. 116 o.p. wynika więc, że do przesłanek pozytywnych odpowiedzialności, których ustalenie ciąży na organie podatkowym należą:
- pełnienie funkcji członka zarządu w czasie, kiedy upływał termin płatności zobowiązania, z którego wynika zaległość podatkowa objęta odpowiedzialnością oraz
- bezskuteczność egzekucji przeciwko spółce.
Natomiast ciężar wykazania którejkolwiek okoliczności uwalniającej od odpowiedzialności, o której mowa w art. 116 § 1 o.p. spoczywa na członku zarządu.
W rozpatrywanej sprawie bezspornym jest, że organy prawidłowo ustaliły istnienie obu pozytywnych przesłanek przeniesienia odpowiedzialności podatkowej na osobę trzecią, tj. bezskuteczność egzekucji prowadzonej wobec spółki Promet sp. z o.o. oraz fakt pełnienia przez D. K. funkcji prezesa zarządu tej spółki w czasie upływu terminu płatności jej zobowiązań z tytułu podatku od towarów i usług za czerwiec, wrzesień i grudzień 2012 roku.
Strona nie kwestionuje też ustaleń prowadzących do wniosków, iż skarżący nie wskazał w trakcie postępowania podatkowego przed organami obu instancji składników majątku spółki, z których egzekucja umożliwiałaby zaspokojenie zaległości podatkowych w znacznej części jak również że sam nie zgłosił wniosku o ogłoszenie upadłości spółki w jakimkolwiek czasie.
Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest natomiast zaistnienie przesłanki egzoneracyjnej w postaci braku winy D. K. w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości Promet sp. z o.o. lub wszczęcia postępowania zapobiegającego jej ogłoszeniu.
Kwestionując zajęte w tym zakresie stanowisko organów skarżący podnosi w pierwszej kolejności zarzuty naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 180 § 1, art. 187 § 1, art. 188, art. 191, art. 197 § 1 Ordynacji podatkowej polegające na braku wszechstronnego zebrania i rozważenia materiału dowodowego, niezasadnym oddaleniu wniosków dowodowych strony i nieprawidłowej ocenie zgromadzonych dowodów, czego skutkiem było błędne ustalenie, że D. K. ponosi winę za niezłożenie w okresie, kiedy był prezesem zarządu spółki, wniosku o ogłoszenie upadłości tej spółki, podczas gdy zgromadzone w sprawie dowody wskazują, że nie mógł on złożyć tego wniosku z uwagi na brak niezbędnej do tego dokumentacji oraz z powodu bezprawnych działań osób trzecich uniemożliwiających mu orientację co do sytuacji finansowej spółki i przygotowanie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Powyższe zarzuty nie zasługują na uwzględnienie.
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji Sąd stwierdza, że zebrany w sprawie materiał dowodowy, oceniony pod kątem wystąpienia będącej przedmiotem sporu negatywnej przesłanki odpowiedzialności skarżącego za zobowiązania spółki, pozwolił przyjąć, że postępowanie dowodowe przeprowadzone przez organy na tę okoliczność spełnia wymogi z art. 121, art. 122, art. 180, art. 187 § 1, art. 188, art. 191 i art. 197 o.p. Postępowanie zostało przeprowadzone prawidłowo, a zawarte w decyzjach organów obu instancji ustalenia znajdują odzwierciedlenie w przepisach prawa. Również określona w art. 122 o.p. zasada dochodzenia prawdy obiektywnej, zobowiązująca organy podatkowe do podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy została zachowana, gdyż zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił ustalić stan faktyczny i dokonać oceny wszystkich przesłanek uzasadniających orzeczenie o solidarnej odpowiedzialności skarżącego, jako prezesa zarządu spółki za przedmiotowe zaległości podatkowe.
W omawianym aspekcie istotne jest, iż uwolnienie się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki sprowadza się do wykazania należytej staranności w działaniu zmierzającym do wszczęcia postępowania upadłościowego w celu ochrony wierzycieli. Wymagany jest odpowiedni poziom wiedzy i profesjonalizmu ze strony członka zarządu spółki kapitałowej, a w konsekwencji wynikająca z nich podwyższona staranność (art. 355 § 2 k.c.). Powyższe oznacza przyjęcie, że każdy członek zarządu obowiązany jest kontrolować sytuację w spółce przynajmniej z taką uwagą, która pozwala na zorientowanie się, iż jest ona niewypłacalna i że należy wystąpić z wnioskiem ogłoszenie upadłości (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19.10.2011 r., sygn. akt II FSK 623/10).
W myśl tezy wyroku WSA w Gdańsku z dnia 14 marca 2017r., sygn. akt I SA/Gd 1508/16 (LEX nr 2274818) wina w ujęciu art. 116 § 1 pkt 1 lit. b o.p. to zarówno wina umyślna i związana z nią świadomość istnienia wymagalnych zobowiązań podatkowych, jak i wina nieumyślna w postaci niedbalstwa, które zakłada brak świadomości, ale opiera się na powinności i możliwości przewidywania istnienia wymagalnych zobowiązań podatkowych, a rozważając kryterium winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy.
Obowiązkiem członka zarządu w organie zarządzającym spółki jest niewątpliwie monitorowanie zadłużenia spółki pozwalające na zgłoszenie w odpowiednim czasie wniosku o upadłość lub wszczęcie postępowania układowego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 31.07.2013 r., sygn. akt III AUa 2181/12). Za brak podjęcia przez członka zarządu odpowiednich środków przeciwdziałających złej sytuacji finansowej spółki, Skarb Państwa nie może ponosić negatywnych konsekwencji. Byłoby to oczywiście niesprawiedliwe wobec innych podatników, którzy dokładają starań, aby sprawowaną funkcję pełnić zgodnie z prawem i wypełniać nałożone na nich obowiązki. Zaniechanie podjęcia odpowiednich działań wynikających z istoty pełnionej funkcji zarządczej nie może prowadzić do zwolnienia z odpowiedzialności opartej o art. 116 Ordynacji podatkowej.
Dodatkowo wskazać należy, że pełnienie funkcji członka zarządu jest funkcją dobrowolną, wymagającą zgody osoby powołanej na to stanowisko (niemożliwym jest powołanie członka zarządu bez jego wiedzy i zgody), przy czym członek zarządu może zrezygnować w każdym czasie ze swojej funkcji (art. 202 § 5 i art. 369 § 6 Ksh), co oznacza, iż skarżący mógł w każdym czasie zrezygnować z pełnienia funkcji członka zarządu. Charakter prawny funkcji członka zarządu oznacza nie tylko obowiązek wykonywania czynności zarządzających (obowiązek wykonywania powierzonych zadań), oznacza też zwiększony zakres odpowiedzialności, w tym odpowiedzialności za skutki działań kierowanej spółki. Jest to zakres odpowiedzialności wykraczający poza zakres charakterystyczny dla stosunku pracy, gdzie pracownik odpowiada jedynie za skutki swoich działań i to w ograniczonym zakresie, a nie za skutki działań podmiotu, w którym jest zatrudniony. Przesłanka braku winy członka zarządu spółki prawa handlowego powinna być oceniania według kryteriów prawa handlowego, czyli według miary podwyższonej staranności oczekiwanej od osoby pełniącej funkcję organu osoby prawnej prowadzącej działalność gospodarczą, miary tej staranności uwzględniającej pewne (podwyższone) ryzyko gospodarcze związane z prowadzeniem tej działalności.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, iż zasadnie organy przyjęły jakoby D. K. nie wykazał braku winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości P. Sp. z o.o. Prawidłowo i kompletnie ustalony stan faktyczny sprawy prowadzi bowiem do wniosku, że miał on możliwość (i powinność) przewidywania istnienia wymagalnych zobowiązań spółki P. Sp. z o.o., w tym podatkowych, dokładając co najmniej podstawowej staranności. Natomiast co do niektórych nieuregulowanych zobowiązań Spółki, strona miała świadomość, ale nie złożyła wniosku o upadłość nawet w późniejszym niż "właściwym" terminie. Prawidłowość powyższych tez potwierdzają: treść pisma z 25 września 2012 r. skierowanego do Naczelnika Drugiego Urzędu Skarbowego, świadcząca o posiadaniu wiedzy przez D. K. w zakresie rozliczeń podatkowych Spółki, w tym o nieuregulowanych zaległościach; wyjaśnienia złożone do protokołu przesłuchania strony z 19 maja 2015 r. w których prezes zarządu zeznał, że "jeśli chodzi o czerwiec - myślałem rozliczyć to nadwyżką ze zwrotu VAT, natomiast jeśli chodzi o wrzesień i grudzień 2012r. nie miałem czym spłacać, nie miałem pieniędzy żeby spłacać cokolwiek, nie udało mi się uruchomić produkcji ani postawić firmy na nogi". Nadto zaległości z tytułu podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące, począwszy od maja 2012 r. wynikały z deklaracji VAT-7 składanych w imieniu Spółki już przez D. K., co jednoznacznie świadczy o tym, że o tych zaległościach wiedział.
Podkreślenia w powyższym kontekście wymaga także, że z zeznania CIT-8 o wysokości osiągniętego dochodu (poniesionej straty) za 2011 rok, złożonego do Drugiego Urzędu Skarbowego w dniu 5 kwietnia 2012 r. (data wypełnienia przez M. U.: 30 marca 2012 r.) wynika strata P. Sp. z o.o. z tytułu prowadzonej działalności w wysokości 129.240,78 zł. Z zeznania CIT-8 za 2010 rok, złożonego do tego samego organu podatkowego, wykazana strata Spółki wyniosła 14.993,12 zł. W dniu 13 lipca 2011 r. do organu podatkowego M. U. złożyła sprawozdanie finansowe P. Sp. z o.o. za 2010 rok. Skarżący nie zapoznał się jednak z powyższą dokumentacją, nie wystąpił do urzędu skarbowego o jej udostępnienie. Nie skorzystał zatem z oczywistej możliwości zapoznania się z informacjami o stanie finansowym spółki, istnieniu ewentualnych zaległości podatkowych czy stracie z dotychczasowej jej działalności. Zaniechanie to w sposób jednoznaczny wskazuje na brak staranności w pełnieniu przez skarżącego funkcji prezesa zarządu.
Z akt sprawy wynika również, że oprócz zaległości podatkowych z tytułu VAT, spółka P. Sp. z o.o. posiadała też inne zaległości, na przykład należności Wójta Gminy Sitkówka-Nowiny za poszczególne miesiące od stycznia do czerwca 2012 r. w łącznej kwocie należności głównej 16.438 zł (prawdopodobnie z tytułu podatku od nieruchomości), wskazane w tytułach wykonawczych nr PLF.3161.12.1.2013 oraz PLF.3161.12.2.2013.
W tym miejscu należy odnieść się do zarzutu skargi, że postępowania egzekucyjne i dokonane w nich zajęcia pochodzą z okresu, gdy D. K. nie był już prezesem zarządu spółki,. Oceniając go jako niezasadny należy podnieść, że niespłacone zobowiązania spółki powstały wcześniej niż daty dokonanych zajęć rachunku bankowego, w trakcie pełnienia przez stronę funkcji prezesa spółki, o czym świadczy powyżej przywołany przykład. Dotyczyły one także wierzycieli oraz tytułów wykonawczych i egzekucyjnych, których listę przedstawiła M. U. w załączeniu do wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Zatem D. K. powinien i mógł się o nich dowiedzieć.
Sąd nie podziela również argumentu skarżącego o nadmiernej wadze jaką jego zdaniem organy przykładają do wniosku złożonego przez M. U.. Strona podnosi, że osoba ta nie była legitymowana do złożenia wniosku, a nowy prezes nie miał podstaw do przyjęcia, że dołączone do niego dokumenty rzeczywiście odzwierciedlają prawdziwy stan faktyczny.
W powyższym zakresie podnieść należy, że okoliczność związana z zawartym w piśmie z dnia 25 kwietnia 2012r. wnioskiem o ogłoszenie upadłości spółki wniesionym do Sądu Rejonowego Wydziału Gospodarczego Sekcja ds. Upadłościowych i Naprawczych przez M. U. była jedną z wielu ustaleń jakich dokonały organy podatkowe i została oceniona na tle całokształtu ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Wnioski jakie wywiódł organ są logiczne i spójne. Należy przypomnieć, iż wniosek ów został uzasadniony kryzysem gospodarczym i wprowadzeniem znacznych oszczędności budżetowych, szczególnie w wydatkach inwestycyjnych, co miało odzwierciedlenie w spadku przychodów ze sprzedaży. Pogarszająca się koniunktura na rynku budownictwa, agresywne działania konkurencyjnych spółek polegające na znacznym obniżaniu cen produktów i wyrobów, a także brak stałego dostępu do dobrego i taniego surowca spowodowały duży spadek zamówień przez krajowych i zagranicznych klientów. Następstwem gwałtownego pogorszenia sytuacji finansowej Spółki były utrudnienia w regulowaniu zobowiązań finansowych Spółki. Coraz mniejsza marża spowodowała też zmniejszenie przychodów. Stwierdzono brak przesłanek ekonomicznych co do zasadności kontynuowania działalności produkcyjnej, oraz podano, że Spółka w sposób trwały i całkowity zaprzestała regulowania swoich zobowiązań. Jako załączniki do wniosku przedłożone zostały m.in. aktualny wykaz majątku z szacunkową wyceną jego składników, bilans, spis wierzycieli, listę zabezpieczeń wierzycieli na majątku dłużnika, spis podmiotów zobowiązanych majątkowo wobec spółki, wykaz tytułów egzekucyjnych i wykonawczych przeciwko dłużnikowi, informację o postępowaniach dotyczących ustanowienia hipotek, zastawów i innych obciążeń. Następnie pismem z 18 maja 2012 r., złożonym w Biurze Podawczym Sądu Rejonowego w dniu 21 maja 2012 r., D. K., działając w imieniu P. Sp. z o.o. wskazał, że podtrzymuje stanowisko zawarte w piśmie z 10 maja 2012 r. o braku umocowania M. U. do reprezentowania P. Sp. z o.o. Jednocześnie poinformował, że nie popiera złożonego wniosku o ogłoszenie upadłości, "ponieważ brak jest podstaw do ogłoszenia upadłości Spółki (nie zaistniała niewypłacalność Spółki)". Dodał, że Spółka zamierza kontynuować prowadzoną działalność. W konsekwencji powyższego Sąd Rejonowy Wydział V Gospodarczy, postanowieniem z dnia 23 maja 2012 r., sygn. akt V GU 29/12 umorzył postępowanie w sprawie z wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika P. Sp. z o.o. wskazując w uzasadnieniu, że pismem z dnia 18 maja 2012 r. dłużnik cofnął wniosek o ogłoszenie swojej upadłości. Postanowienie to stało się prawomocne z dniem 9 czerwca 2012 r.
Działanie skarżącego polegające na cofnięciu złożonego wniosku w przedmiocie ogłoszenia upadłości spółki bez jego jakiejkolwiek weryfikacji należy ocenić jako lekkomyślne. Sąd nie podziela argumentacji skarżącego jakoby istniały obiektywne powody, by nie ufać podanym przez M. U. danym. Nawet jeżeli okoliczności objęcia funkcji prezesa zarządu były wyjątkowe, nie zwalniało to strony z obowiązku dokonania analizy stanu finansowego spółki wszelkimi możliwymi sposobami, w tym sprawdzenia rzeczywistego stanu zadłużenia spółki. W tym zakresie skarżący powinien wykorzystać informacje zawarte we wniosku i jego załącznikach i co najmniej wystąpić do wskazanych tam wierzycieli o potwierdzenie zamieszczonego przekazu.
W tym miejscu przywołania wymaga również ugruntowany w orzecznictwie sądów administracyjnych pogląd, zgodnie z którym nie można odmówić członkowi zarządu prawa do podjęcia ryzyka i niezgłoszenia wniosku o upadłość mimo wystąpienia stosownych ku temu przesłanek ustawowych w sytuacji, gdy według jego oceny uda się opanować sytuację finansową i w konsekwencji spłacić całość zobowiązań. Jednak jeśli zarządzający spółką takie ryzyko podejmuje, to musi to czynić ze świadomością odpowiedzialności z tym związanej i liczyć się z tym, że w przypadku dokonania błędnej oceny sytuacji rodzącej w konsekwencji choćby częściową niemożność zaspokojenia długów przez spółkę, to on sam będzie musiał ponieść subsydiarną odpowiedzialność finansową (por. wyroki WSA w Krakowie: z dnia 7 maja 2014 r., ISA/KR 399/14, z dnia 28 lutego 2014 r., ISA/KR 30/14, z dnia 12 grudnia 2013 r., I SA/KR 1244/13, z dnia 5 września 2013 r., I SA/KR 609/13, czy też z dnia 13 marca 2012 r., I SA/KR 127/12). Stanowisko to jest również spójne z poglądami prezentowanymi przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 lipca 2011r. (I UK 422/10), w którym przyjęto, że subiektywne przekonanie członka zarządu, że mimo niepłacenia długów spółce uda się jeszcze poprawić kondycję, a więc przekonanie, że niespłacanie długów jest spowodowane przejściowymi trudnościami, nie ma znaczenia dla oceny przesłanki egzoneracyjnej członka zarządu od odpowiedzialności, jeżeli nie jest poparte obiektywnymi faktami uzasadniającymi ocenę, że spółka rzeczywiście miała szanse, w możliwym do przewidzenia, krótkim czasie, uzyskać środki na spłatę długów, co uzasadniałoby wstrzymanie się z wnioskiem o upadłość (por. także analogiczne stanowisko zawarte w wyroku NSA z dnia 29 listopada 2012 r., II FSK 721/11).
Przechodząc do wielokrotnie eksponowanego w skardze argumentu braku niezbędnej dokumentacji do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, jak również naruszenia przepisów postępowania poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych strony zmierzających do ustalenia jaką dokumentacją dysponował skarżący oraz jakie składniki majątku usunięto ze spółki w dniach 12-22 kwietnia 2012r., należy podnieść co następuje.
Jak wynika z wyżej zaprezentowanych rozważań, przy ocenie kryterium braku winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Osoba zainteresowana (w tym członek zarządu) winna wykazać brak winy, czyli udowodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że uchybienie określonemu obowiązkowi było od niej niezależne. Należy ponadto zauważyć, że po objęciu funkcji członka zarządu osoba należycie dbająca o swoje interesy powinna podjąć odpowiednie kroki, mające na celu zapoznanie się z sytuacją finansową podmiotu, w którego organie wykonawczym ma wolę zasiadać. Podejmując bowiem ryzyko zarządzania spółką mającą kłopoty finansowe, trzeba zdawać sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji w razie niepowodzenia w tym zarządzaniu.
W przedmiotowej sprawie organy nie kwestionowały okoliczności, iż skarżący nie dysponował pełną dokumentacją spółki. Jednakże z perspektywy oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji najistotniejsza jest odpowiedź na pytanie, czy skarżący dochował należytej staranności w pełnieniu swojej funkcji, wyrażającej się m.in. w rzetelnym ustaleniu jej kondycji finansowej wszelkimi dostępnymi środkami. Skoro skarżący zaniechał dokonania szeregu czynności mogących go doprowadzić do wiedzy o ekonomicznej sytuacji spółki, zignorował znaczenie złożonego wniosku o ogłoszenie upadłości, cofając go, nie zwrócił się do organu podatkowego o udostępnienie dokumentów dotyczących spółki za lata poprzedzające rok, w którym objął funkcję prezesa zarządu, należy przyjąć, iż wykazał się daleko idącym niedbalstwem i lekkomyślnie pełnił swoją funkcję nie znając rzeczywistej sytuacji zarządzanej osoby prawnej.
Na gruncie niniejszej sprawy ustalanie szczegółowego zakresu dokumentacji jaką dysponował skarżący oraz usuniętych składników majątku jest zbędne. Nie można bowiem domagać się ustalenia, czy dokumentacja jaką władał skarżący była wystarczająca do właściwego rozpoznania kondycji spółki, skoro strona nie podjęła podstawowych czynności, zmierzających do wyjaśnienia kondycji spółki. Innymi słowy – w przedmiotowej sprawie istotne jest nie to jaką dokumentacją skarżący dysponował będąc prezesem zarządu, ale jaką mógł dysponować – przy zachowaniu zasad należytej staranności w pełnieniu tej funkcji. Z poczynionych w tym zakresie przez organy ustaleń jednoznacznie wynika, iż D. K. zasadom tym uchybił.
Jako niewystarczające do uzasadnienia braku winy należy ocenić działania strony polegające na złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, wynajęcie firmy ochroniarskiej. Nie usprawiedliwiają one zaniedbań D. K. w zakresie ustalenia rzeczywistej sytuacji finansowej spółki oraz braku wykorzystania bieżącej wiedzy o zaległościach spółki.
Brak dostępu do dokumentacji spółki nie znosi winy w niezgłoszeniu wniosku o upadłość lub układ w rozumieniu art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej. Funkcja członka zarządu spółki kapitałowej musi być realna, a nie tylko pozorna. Decydując się na jej objęcie ponosić należy wszelkie konsekwencje prawne z tego wynikające.
Nadto zauważenia wymaga, iż przy wskazywaniu omawianej przesłanki, podobnie jak na gruncie odpowiedzialności określonej w art. 299 K.s.h. członek zarządu spółki nie może powoływać się na nieznajomość stanu jej finansów, jako przyczynę niezgłoszenia wniosku o upadłość lub niewszczęcia postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowania układowego). Członkowi zarządu powinien być znany na bieżąco stan finansów spółki, a co za tym idzie, możliwość zaspokojenia długów (uchwała NSA z dnia 10.08.2009 r. sygn. akt II FPS 3/09, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 2.10.2008 r., sygn. akt I UK 39/08, z dnia 24.09.2008 r., sygn. akt II CSK 142/08, z dnia 11.03.2008 r., sygn. akt II CSK 545/07, z dnia 16.01.2008 r., sygn. akt IV CSK 430/07). Winien od wykorzystać wszelkie możliwości w celu ustalenia stanu finansowego spółki. Od członków zarządu spółki kapitałowej wymagany jest bowiem profesjonalizm, a także wynikająca z niego podwyższona staranność, pozwalająca na przyjęcie, że członek zarządu obowiązany jest kontrolować sytuację w spółce przynajmniej z taką uwagą, która pozwala na zorientowanie się, iż należy wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Dlatego też uzasadnionym jest twierdzenie, że skarżący jako prezes zarządu spółki powinien stale monitorować jej sytuację finansową, a w szczególności kwestie dotyczące regulowania bieżących zobowiązań spółki. Tym samym właściwym jest wniosek, że skarżący nie dopełnił należytej staranności w ochronie interesów wierzycieli. Z powyższych względów nie ma podstaw do przyjęcia, że niezgłoszenie stosownego wniosku we właściwym czasie nastąpiło bez winy skarżącego.
Sąd podziela również argumentację organu, iż D. K. wybiórczo (akcentując jedynie korzystne dla siebie aspekty) ocenia nieposiadanie pełnej dokumentacji P. Sp. z o.o. po jego wyborze na prezesa zarządu. Braki w dokumentacji Spółki nie przeszkodziły mu bowiem w dokonaniu 11 czerwca 2012 r. sprzedaży nieruchomości, będącej siedzibą spółki oraz zawarcia porozumień z bankami. Jako chybioną należy w tym kontekście uznać argumentację strony, że sprzedaż była uzasadniona ekonomicznie i niezbędna do dalszego funkcjonowania spółki. Skoro skarżący nie poczynił koniecznych ustaleń w zakresie finansów spółki, nie był w stanie rzeczywiście ocenić ekonomicznego sensu tej transakcji. Nadto, nie dysponując pełną dokumentacją, Spółka prowadziła sprzedaż, dokonywała zakupów, rozliczała podatki i dokonywała innych czynności.
Zasadnie zatem organ odmówił przeprowadzenia żądanych przez stronę dowodów – w tym dowodu z opinii biegłego. Zgodnie z przepisem art. 188 Ordynacji podatkowej, żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu są okoliczności mające znaczenia dla sprawy, chyba że okoliczności te stwierdzone są wystarczająco innym dowodem. Organ podatkowy jest zobowiązany do zgromadzenia dowodów w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do ustalenia stanu faktycznego sprawy. Tym samym organ podatkowy, na podstawie art. 188 Ordynacji podatkowej, nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych proponowanych przez stronę, lecz tylko takich, które mogą przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla sprawy, a nie zostały stwierdzone wystarczająco innym dowodem.
Nie miał również obowiązku czynić własnych ustaleń w zakresie objętym postępowaniem karnym, skoro ustalenia te poczynił organ ścigania, a organy podatkowe oceniły je jako spójne, logiczne i możliwe do zaakceptowania.
Skarżący podniósł także zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 116 § 1 pkt 1 b Ordynacji podatkowej polegający na niezastosowaniu tego przepisu i nieuznaniu, że nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości spółki bez swojej winy oraz art. 11 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze, obowiązującego w czasie sprawowania przez skarżącego funkcji prezesa zarządu spółki poprzez przyjęcie, że wiedza o zobowiązaniach spółki, jaką D. K. posiadał lub powinien posiadać, pozwalała mu na stwierdzenie, że zachodziła niewypłacalność tego przedsiębiorstwa. W ramach tego zarzutu skarżący w pierwszej kolejności kwestionuje zasadność ustalenia, iż termin w którym winien złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości spółki upływał 6 maja 2012r.
W kontekście powyższego przypomnieć należy, iż według art. 116 § 1 pkt 1 o.p. za zaległości podatkowe spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem członkowie jej zarządu, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna, a członek zarządu nie wykazał, że: we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości (postępowanie układowe) albo niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub niewszczęcie postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowania układowego) nastąpiło bez jego winy.
W treści powyższego przepisu użyto określenia "właściwy czas", nie formułując jednak jego definicji. Z tego względu należy odnieść się do uregulowań zawartych w ustawie z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze. Zgodnie z art. 21 ust. 1 tej ustawy, dłużnik jest obowiązany, nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Jeżeli dłużnikiem jest osoba prawna albo inna jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, obowiązek, o którym mowa w ust. 1, spoczywa na każdym, kto ma prawo go reprezentować sam lub łącznie z innymi osobami (ust. 2). Natomiast osoby, o których mowa w ust. 1 i 2, ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie określonym w ust. 1. Na podstawie art. 10 ustawy, upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Zgodnie z art. 11 ust. 1 dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań. Z kolei ust. 2 wskazuje, iż dłużnika będącego osobą prawną albo jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, uważa się za niewypłacalnego także wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje.
Wymaga podkreślenia, że przepisy Prawa upadłościowego i naprawczego nie uzależniają obowiązku zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości od kondycji finansowej dłużnika, lecz zgodnie z przepisem art. 21 ust. 1 nakazują jego obligatoryjne zgłoszenie nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. Wskazany dwutygodniowy termin do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości liczy się od dnia, w którym wystąpiła podstawa ogłoszenia upadłości. Podstawa ta, zgodnie z art. 11 ust. 1 Prawa upadłościowego i naprawczego następuje wówczas, gdy dłużnik staje się niewypłacalny. Dniem tym jest dzień, w którym nastąpiło zaprzestanie wykonywania wymagalnych zobowiązań albo w którym zobowiązania przekroczyły wartość majątku dłużnika. Wystąpienie każdej ze wskazanych powyżej okoliczności stanowi samodzielną przesłankę obligującą dłużnika do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Przepis art. 11 ust. 1 odnosi się bowiem do wszystkich podmiotów, które mogą zostać ogłoszone upadłymi. Nawet zatem "dobra sytuacja finansowa" dłużnika, rozumiana jako brak przesłanki z art. 11 ust. 2, nie zwalnia go od obowiązku zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, jeżeli nie reguluje on wymagalnych zobowiązań. Z istoty porządku prawnego wynika, że każdy powinien wykonywać swe wymagalne zobowiązania w terminie. Zasada ta obowiązuje wszystkich i wszystkie zobowiązania, w tym z tytułu podatków i innych danin publicznych. Dla określenia, czy dłużnik jest niewypłacalny, nieistotne jest, czy nie wykonuje wszystkich zobowiązań pieniężnych, czy też tylko niektórych z nich. Nieistotny też jest rozmiar niewykonywanych przez dłużnika zobowiązań. Nawet niewykonywanie zobowiązań o niewielkiej wartości oznacza jego niewypłacalność w rozumieniu art. 11. Co najwyżej, w takim przypadku sąd może oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości na podstawie art. 12 Prawa upadłościowego i naprawczego, lecz ta okoliczność nie zwalnia dłużnika od obowiązku wynikającego z art. 21 ust. 1. Dla określenia stanu niewypłacalności bez znaczenia też jest przyczyna niewykonywania zobowiązań. Niewypłacalność istnieje więc nie tylko wtedy, gdy dłużnik nie ma środków, lecz także wtedy, gdy dłużnik nie wykonuje zobowiązań z innych przyczyn. Dla określenia więc, czy istnieją podstawy ogłoszenia upadłości, fundamentalne znaczenie ma wyłącznie ustalenie, czy dłużnik nie wykonuje tych zobowiązań, które są wymagalne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 stycznia 2014 r., sygn. akt II FSK 61/12).
Mając na względzie opinię z 20 czerwca 2014 r. do sprawy 3 Ds.31/14/S, sporządzoną na zlecenie Prokuratury Rejonowej Kielce-Zachód przez biegłego sądowego z zakresu księgowości M.S., organy prawidłowo przyjęły, iż przesłanka do ogłoszenia upadłości P. Sp. z o.o. w zakresie zaprzestania płacenia długów została spełniona 31 grudnia 2010 r. Na ten dzień P. Sp. z o.o. posiadała zobowiązania przeterminowane w wysokości 478.485,44 zł, w tym przeterminowane powyżej trzech miesięcy - 145.528,34 zł. Wartość bilansowa przedsiębiorstwa wyniosła na dzień 31 grudnia 2010 r. 384.460,30 zł, a 10% wartości bilansowej przedsiębiorstwa wynosi 38.460,30 zł. Oznacza to, że wartość zobowiązań przeterminowanych na dzień 31 grudnia 2010 r. przekroczyła 10% wartości bilansowej firmy. Biegły sądowy stwierdził, iż na dzień 31 grudnia 2011 r. i 31 marca 2012 r. występowały również zobowiązania przeterminowane, w tym przeterminowane powyżej 3 miesięcy. Oznacza to, że niewypłacalność stwierdzona na dzień 31 grudnia 2010 r. miała charakter trwały.
Przyjmując, że Spółka stała się niewypłacalną w dniu 31 grudnia 2010 r., wniosek o ogłoszenie upadłości należało zgłosić do dnia 14 stycznia 2011 r.
W kontekście okoliczności, iż skarżący D. K. funkcję prezesa zarządu spółki pełnił od dnia 12 kwietnia 2012 r. należy przywołać ugruntowany pogląd orzecznictwa sądów administracyjnych zgodnie z którym, zaistnienie przesłanek do ogłoszenia upadłości w czasie, gdy członek zarządu nie miał jeszcze wpływu na tego rodzaju kroki nie oznacza, iż nie może ich podjąć później, po objęciu swej funkcji. Okoliczność, że przesłanki do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości zaistniały wcześniej nie oznacza, że ten wniosek nie mógł być zgłoszony po objęciu przez skarżącego funkcji członka zarządu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 13 października 2015 r., sygn. akt II FSK 2149/13, 18 lutego 2015 r., sygn. akt I FSK 1969/13, 13 grudnia 2012 r., sygn. akt II FSK 918/11, 23 października 2012, sygn. akt I FSK 1854/11 i 1855/11, 11 października 2011 r., sygn. akt II FSK 656/10 oraz 25 października 2011 r., sygn. akt II FSK 587/10). Jeśli podstawy do złożenia wniosku wystąpiły już za kadencji poprzedniego zarządu, to zarząd obecny nie może automatycznie powoływać się na przesłankę egzoneracyjną, o której mowa w art. 116 § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej. Okoliczność, że stan niewypłacalności powstał wcześniej, tj. przed objęciem funkcji członka zarządu, nie jest okolicznością mogącą świadczyć o braku winy w niedopełnieniu tego obowiązku. Wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości z jednej strony pozwala bowiem na ocenę sytuacji spółki w sposób zobiektywizowany przez właściwy sąd, a z drugiej strony byłoby realizacją zachowania wyznaczonego przez dyspozycję normy zawartej w art. 116 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej.
Mając na względzie powyższe Sąd jako prawidłowe ocenia wnioski organów, iż jakkolwiek przesłanka do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki zaistniała już na dzień 31 grudnia 2010 r., to nie jest to okoliczność mogąca świadczyć o braku winy strony w niedopełnieniu obowiązku zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Zasadnie również przyjęto, że dwutygodniowy termin na wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości Spółki winien być liczony od momentu przejęcia jej siedziby przez D. K., co mało miejsce w dniu 22 kwietnia 2012 r. i trwał do 6 maja 2012r. Wiążąca w tym przypadku jest zatem data rzeczywistego przejęcia firmy wraz z jej składnikami, nie zaś data objęcia funkcji prezesa zarządu.
Sąd przyjmuje tym samym, iz organ dokonał właściwej i wyczerpującej oceny w zakresie hipotetycznego terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
Sąd nie dostrzega również żadnych sprzeczności uzasadnienia decyzji organu w omawianym zakresie. Uwzględniwszy bowiem szczególne okoliczności obejmowania przez stronę obowiązków prezesa zarządu spółki P. organ przyjął, iż bieg dwutygodniowego terminu na złożenie wniosku rozpocznie się od 22 kwietnia 2012r.
Dalsza argumentacja zarzutu jest zbieżna z uzasadnieniem naruszenia przepisów postępowania i została omówiona powyżej.
Z tych wszystkich powodów Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło