II SA/Ke 505/19
WyrokWSA w Kielcach2019-09-30
Skład orzekający: Jacek Kuza, Dorota Chobian, Beata Ziomek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej może zostać wydana na podstawie orzeczenia lekarskiego, które nie zawiera wystarczającego uzasadnienia, zwłaszcza w kontekście zarzutów pracodawcy dotyczących wpływu wcześniejszych urazów na stan zdrowia pracownika?Ratio decidendi
Decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej podlega uchyleniu, jeśli orzeczenie lekarskie stanowiące jej podstawę jest lakoniczne i nie zawiera wystarczającego uzasadnienia, szczególnie gdy pracodawca podnosi zarzuty dotyczące wpływu innych czynników (np. wypadku) na stan zdrowia pracownika. Brak możliwości kwestionowania takiego orzeczenia przez pracodawcę wymaga, aby było ono należycie uzasadnione.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego utrzymującej w mocy decyzję o stwierdzeniu u pracownika choroby zawodowej – przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej. Pracodawcy (skarżący) zarzucili organom naruszenie przepisów postępowania, w tym brak rzetelnej oceny narażenia zawodowego, niedostateczne uzasadnienie orzeczenia lekarskiego oraz brak uwzględnienia wpływu wcześniejszego wypadku komunikacyjnego na stan zdrowia pracownika. Skarżący domagali się uchylenia zaskarżonej decyzji.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz zasądził od organu na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Kuza, Sędziowie Sędzia WSA Dorota Chobian (spr.), Sędzia WSA Beata Ziomek, Protokolant Starszy inspektor sądowy Urszula Opara, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 września 2019 r. sprawy ze skarg [...] Sp. z o.o. w S. i [...] Sp. z o.o. w S. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego na rzecz [...] Sp. z o.o. w S. kwotę 497 (czterysta dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego; III. zasądza od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego na rzecz [...] Sp. z o.o. w S. kwotę 497 (czterysta dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z [...], po rozpatrzeniu odwołań C. Sp. z o. o. w [...] i C. S. Sp. z o. o. w [...] od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w [...] z [...], stwierdzającej u Z.L. chorobę zawodową - przewlekłe choroby układu ruchu wywołane sposobem wykonywania pracy: przewlekłe zapalenie nadkłykcia kości ramiennej, wymienioną pod poz. 19.5 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 1367), dalej przywoływanego jako rozporządzenie, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu Wojewódzki Inspektor wskazał, że z przeprowadzonej w niniejszej sprawie przez organ I instancji oceny narażenia zawodowego wynika, że Z.L. pracował w Zakładach [...]S.A. (obecnie I. S.A. w S.) jako elektromonter instalacji elektrycznych, Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej "..." Sp. z o.o. w S. (obecnie C. Sp. z o. o. w [...]) jako elektryk/maszynista kotłów i elektryk, Elektrociepłowni S. Sp. z o.o. w S. jako automatyk, Energetyce Cieplnej S. w [...](obecnie C. Sp. z o. o. w [...]) jako elektryk/maszynista kotłów, C. S. Sp. z o. o. w [...]jako elektryk/monter urządzeń grzewczych. W latach 1995 - 2018 sposób wykonywania czynności na zajmowanych przez stronę stanowiskach pracy był istotnie obciążającym kończyny górne, co mogło prowadzić do powstania choroby zawodowej. Natomiast Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy, po przeprowadzeniu badań lekarskich, a także na podstawie wywiadu chorobowego, i analizy dokumentacji leczenia oraz narażenia zawodowego strony, wydał 2 października 2018 r. orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej.
Zdaniem organu odwoławczego na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego można potwierdzić, że rozpoznane u strony przewlekłe zapalenie nadkłykcia kości ramiennej powstało z wysokim prawdopodobieństwem w związku ze sposobem wykonywania pracy, tj. istotnie obciążającym kończyny górne, co pozwala na stwierdzenie choroby zawodowej.
Inspektor Wojewódzki zauważył, że ustaleń w zakresie narażenia Z.L. dokonano na podstawie: "Karty oceny narażenia zawodowego" z 25 lipca 2018 r., danych z wizytacji w zakładach pracy Spółek C. oraz C. S. Sp. z o. o. w [...], świadectw pracy, doręczonych przez Spółkę C., zestawień zakładu dotyczących zakresu obowiązków i wykonywanych czynności na stanowisku pracy, "Ocen ryzyka zawodowego", karty zakresu czynności pracownika, orzeczeń lekarskich dotyczących przeciwwskazań do pracy na określonym stanowisku, skierowania na badania lekarskie. Dodał, że z uwagi na brak normatywów higienicznych określających bezpieczne warunki pracy w zakresie przeciążenia kończyn górnych, analiza przeprowadzona przez organy prowadzące postępowanie oparta została na wiedzy eksperckiej i praktyce orzeczniczej. Organ II instancji powołał się na literaturę przedmiotu:
"Jak zapobiegać chorobom układu ruchu i obwodowego układu nerwowego wywołanym sposobem wykonywania pracy. Poradnik dla specjalistów BHP, pracodawców i pracowników. ", pod red. P. Krawczyk-Szulc i E. Węgrowskiej-Koski, Instytut Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera, Łódź 2011,
"Kompleksowy program profilaktyczny dotyczący chorób układu ruchu i obwodowego układu nerwowego wywołanych sposobem wykonywania pracy" opracowany przez zespół wykonawców z Kliniki i Przychodni Chorób Zawodowych oraz Zakładu Fizjologii Pracy i Ergonomii Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera, dr n. med. Patrycja Krawczyk-Szułc, dr hab. n. med. Teresa Makowiec-Dąbrowska, dr n. med. Ewa Węgrowska-Koski i inni, dostępny na stronie internetowej
http://www.programyzdrowotne.pl/proramyprofilaktyczne/ukladnerwowy/Default.aspx,
"Przewlekłe zapalenie nadkłykci kości ramiennej wywołane sposobem wykonywania pracy - wytyczne diagnostyczno-orzecznicze ", P. Krawczyk-Szułc, E. Węgrówska-Koski i inni, Medycyna Pracy 2015, nr 3, vol. 66, str. 443-450 i prezentowany w niej pogląd, że do rozwoju chorób układu mięśniowo-szkieletowego może przyczynić się wiele czynników — pojedynczych lub działających łącznie. Ponieważ są to najczęściej czynniki niemierzalne, przy ocenie ryzyka zdrowotnego nie można oprzeć się, tak jak ma to miejsce w przypadku narażenia na czynniki fizyczne czy chemiczne, na porównaniu wyników pomiarów przeprowadzonych na stanowisku. Tylko niektóre z nich są policzalne, np. wielkość wydatku energetycznego, czy ruchy monotypowe, jednak także dla tych parametrów określających obciążenie nie można wskazać ścisłej granicy, przy której wystąpią dolegliwości ze strony układu ruchu. W celu ułatwienia podejmowania decyzji i wnioskowania o wpływie konkretnego sposobu wykonywania pracy (narażenia pracownika) na powstanie choroby zawodowej, należy oprzeć się o dane z wizytacji stanowisk pracy i zidentyfikowanie czynników środowiska pracy oraz rodzajów czynności obciążających nadmiernie poszczególne elementy układu ruchu i mogących stwarzać ryzyko rozwoju chorób układu mięśniowo-szkieletowego. Ważne znaczenie ma dokładny opis typowych dla procesu produkcyjnego czynności obciążających, jednakże ocena stopnia szkodliwości i uciążliwości sposobu wykonywania pracy sprawia duże trudności, z uwagi na fakt, że niektórych przeciążeń nie można w sposób ilościowy określić.
Jak wyjaśnia dalej literatura fachowa, przyczyną dolegliwości w przypadku zapalenia nadkłykci kości ramiennej są skumulowane mikrourazy lub zespoły urazów wynikające z chronicznego przeciążenia. Oznacza to, że choroba rozwija się po wielu miesiącach lub latach obciążeń powodujących bardzo niewielkie (mikro) urazy, które początkowo nie powodują objawów. Duża liczba takich mikrouszkodzeń powoduje, że dochodzi do przekroczenia wytrzymałości określonych tkanek i powstają zmiany chorobowe będące przyczyną upośledzenia funkcji układu ruchu i dolegliwości bólowych. Zawody, w których istnieje ryzyko wystąpienia zapalenia nadkłykcia kości ramiennej to np. stomatolodzy, protetycy, szlifierze, praczki. Wielokrotne powtarzanie ruchów prostowania i rotacji powoduje zwiększone obciążenie mięśni i ich przyczepów. Szczególnie obciążające są czynności związane z wkręcaniem śrubokrętem z silnym zaciskiem ręki, powtarzalne ruchy nadgarstka wykonywane wbrew oporowi, np. przykręcanie i odkręcanie śrub kluczem francuskim, wykrawanie mięsa, czy grabienie liści. Przeciążenie układu ruchu może towarzyszyć wykonywaniu zarówno lekkiej pracy fizycznej, jak i ciężkiej, wymagającej dużego wysiłku fizycznego. Zatem ryzyko powstawania dolegliwości i chorób układu mięśniowo-szkielelowego występuje przy wykonywaniu zarówno typowych prac fizycznych, jak i pracy biurowej, powszechnie uważanej za bardzo lekką.
Organ odwoławczy podniósł, że dokonując analizy oceny narażenia zawodowego przeprowadzonej przez PPIS w [...] oraz mając na uwadze treść zaskarżonej decyzji, a także treść opracowań naukowych stwierdził, że organ I instancji należycie udowodnił narażenie zawodowe oraz wystarczająco uzasadnił zawodową etiologie choroby. Ustaleń w tym zakresie nie dokonywano na podstawie chronometrażu pracy z uwagi na trudności w określeniu ilościowym przeciążeń. W postępowaniu przeanalizowano zatrudnienie pod kątem rodzaju wykonywanych prac (między innymi konserwacje, bieżące naprawy, remonty instalacji technologicznych - kucie otworów i bruzd pod instalacje), poddano ocenie obowiązki (praca wykonywana w pozycji wymuszonej, przenoszenie przedmiotów o wadze ponad 20 kg) oraz sposób wykonywania czynności, w szczególności posługiwanie się narzędziami (np. śrubokręty, wiertarki, szlifierki). Przeprowadzając analizę postępowania w zakresie rozpoznania choroby zawodowej, ustaleń dokonano na podstawie orzeczenia Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy z [...], mającego cechy opinii biegłego (84 § 1 kpa).
Inspektor Wojewódzki zwrócił uwagę, że organy nie posiadają wiedzy specjalistycznej, pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej. Takiej kwalifikacji dokonują lekarze orzecznicy. Organy wydające decyzję w sprawie choroby zawodowej nie są uprawnione do merytorycznej kontroli orzeczeń lekarskich oraz dokonywania w tym zakresie własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. Orzeczenia lekarskie w tym zakresie są więc dla organów wiążące, a ocenie podlegają jedynie pod względem formalnym.
Organ II instancji podniósł, że stanowisko Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy wyrażone w orzeczeniu z [...] oraz w piśmie z 10 kwietnia 2019 r. jednoznacznie stwierdza wystąpienie u strony choroby określonej w poz. 19.5 wykazu chorób zawodowych. Jednostka medyczna wyjaśniła w sposób wyczerpujący motywy uznania rozpoznanego schorzenia jako choroby zawodowej. Pismo uzupełniające wydane w sprawie orzeczenie, stanowi dodatkowe dokładne wyjaśnienie w sprawie oraz w niebudzący wątpliwości sposób ustosunkowuje się do kwestii przyczyn powstania choroby.
Analizując treść opinii orzeczniczej organ odwoławczy stwierdził, że wydanie jej zostało poprzedzone przeprowadzeniem wywiadu chorobowego, badań lekarskich, konsultacji specjalistycznych, oceną dokumentacji leczenia i narażenia zawodowego. Organ zwrócił uwagę na fakt przeanalizowania przez biegłych kwestii wpływu innych patologii w obrębie łokcia na powstanie choroby, a także kwestię związku pomiędzy doznanymi urazami, a chorobą będącą przedmiotem postępowania. Jednostka przeanalizowała kompleksowo stan zdrowia pacjenta oraz istotne zdarzenia w obszarze zdrowia i stwierdziła u badanego przewlekłe zapalenie nadkłykcia kości ramiennej, a następnie określiła, że jego przyczyną jest sposób wykonywania pracy.
Inspektor podzielił stanowisko organu I instancji, że powyższa opinia wyjaśnia istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, jest rzeczowa i przekonywująco uzasadniona, a tym samym stanowi podstawę do wydania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej. Dodał nadto, że strony zgodnie z art. 10 § 1 kpa miały zapewniony czynny udział w postępowaniu na każdym jego etapie, a korzystając z tego uprawnienia zapoznawały się z aktami sprawy i wypowiadały się co do zgromadzonych dowodów.
Odpowiadając na zarzuty zawarte w odwołaniach oraz we wniesionych pismach organ stwierdził, że z uwagi na brak jednoznacznych sposobów oceny czynników występujących na stanowisku pracy w zakresie przeciążenia kończyn górnych, ocena narażenia potwierdzająca wykonywanie czynności istotnie obciążających kończyny górne została oparta o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Ze względu na charakter pracy i rodzaj aktywności zawodowej pracownika brak w materiale dowodowym chronometraży pracy. W związku z powyższym informacje o czynnościach zawodowych strony prawidłowo zestawione zostały z danymi prezentowanymi w publikacjach naukowych opracowanych z udziałem konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny pracy. Przywołanie w decyzji literatury fachowej konieczne było z uwagi na brak normatywów higienicznych określających bezpieczne warunki pracy w zakresie przeciążenia kończyn górnych. Tym samym chybiony jest zarzut skarżących o konieczności sporządzania szczegółowego chronometrażu czynności pracownika.
Organ nie zgodził się z zarzutem braku dokonania wizytacji stanowisk pracy, gdyż wizytacje takie odbyły się w C. Sp. z o.o. w [...] oraz w C. S. Sp. z o.o. w [...] 13 czerwca 2018 r., a ustalenia wizytacji utrwalono w materiale dowodowym.
Odnośnie żądania włączenia do materiału dowodowego dokumentacji leczenia pracownika w poradni ortopedycznej oraz wyników badań USG, a także oceny powyższych przez organ i przez skarżących, Wojewódzki Inspektor podkreślił, że decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia ma związanie organów treścią opinii biegłych lekarzy w zakresie poczynionych ustaleń dotyczących rozpoznania choroby zawodowej. W przypadku rozpoznania u pracownika choroby zawodowej, obowiązkiem organu pozostaje ustalenie istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy schorzeniem, a warunkami pracy, w jakich strona pracowała, ustalając jednocześnie stopień prawdopodobieństwa tego związku. Organy nie mają prawa dokonywać samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej. Stanowisko orzecznicze wydane ma walor kwalifikowanej opinii biegłego. Bez tej opinii, bądź sprzecznie z nią organ nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych.
Organ odwoławczy podał, że zwrócił się do jednostki orzeczniczej z pytaniem, czy w rozpoznaniu różnicowym uwzględniono bóle łokcia w przebiegu patologii stawowych, m.in. zapalenie stawu ramienno-łokciowego lub łokciowo-promieniowego, chorobę zwyrodnieniową, uraz mechaniczny, projekcję bólu z innej lokalizacji objętej chorobą i inne, a także czy urazy powstałe wskutek wypadku strony miały wpływ na rozpoznanie choroby zawodowej? W odpowiedzi jednostka orzecznicza wyjaśniła, że podczas postępowania diagnostyczno-orzeczniczego na podstawie analizy dokumentacji leczenia, oceny stanu pacjenta oraz wykonanych badań i konsultacji specjalistycznych wykluczono inne patologie w obrębie łokcia, a także związek doznanych urazów z chorobą zawodową. Tym samym zostało potwierdzone istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy rozpoznanym schorzeniem, a sposobem wykonywania pracy. Organ podkreślił, że jednostka orzecznicza nie wskazała na żadne inne, poza zawodowymi, przyczyny choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych i jako przyczynę rozwoju przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej wskazała istotnie obciążający kończyny górne sposób wykonywania pracy.
Skargi na powyższą decyzję, o identycznej treści, złożyły do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach C. S. Sp. z o. o. w [...] oraz C. Sp. z o. o. w [...]. Sprawy zostały połączone do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia.
Skarżące Spółki zarzuciły:
1) naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności:
1.1. art. 7 kpa i art. 77 § 1 kpa, poprzez wydanie przez organ I instancji decyzji na podstawie skrajnie lakonicznego orzeczenia lekarskiego, pozbawionego merytorycznego uzasadnienia, a w związku z tym niepoddającego się weryfikacji. Wprawdzie organ II instancji, wskutek zarzutu skarżącego, zwrócił się do jednostki orzeczniczej o dodatkowe wyjaśnienie, ale następnie zaakceptował wyjaśnienie zawierające jedno zdanie, które nie wnosiło niczego nowego do materiału dowodowego. Chociaż skarżący zwracał w odwołaniu uwagę na potrzebę pozyskania rzeczywistego uzasadnienia rozpoznania choroby zawodowej, a przede wszystkim pozyskania dokumentacji, która stała się podstawą postawienia tego rozpoznania, dokumentacja ta nie została pozyskana do akt sprawy. To oznacza, że zebrany materiał dowodowy, po przeprowadzeniu postępowania odwoławczego nadał był niekompletny, a dowód z orzeczenia lekarskiego, nie został w żaden sposób oceniony przez organ i dlatego nie powinien być podstawą rozstrzygnięcia;
1.2. art. 7 kpa i art. 77 § 1 kpa, które wyraża się w braku ustalenia, jaki wpływ na dolegliwości zgłaszane przez uczestnika miał ciężki wypadek komunikacyjny, w którym brał on udział w czerwcu 2017 r. (czyli na około rok przed zgłoszeniem występowania choroby zawodowej) i który był przyczyną jego kilkumiesięcznej nieobecności w pracy. Stwierdzenie lekarza orzecznika, zawarte w piśmie z 10 kwietnia 2019 r., że "wykluczył związek doznanych urazów z chorobą będącą przedmiotem postępowania" nie może w tym zakresie być uznane za wystarczające, skoro nie wiadomo, jakie urazy jednostka orzecznicza wzięła pod uwagę stawiając rozpoznanie, jaką dokumentacją dotyczącą tych urazów dysponowała i dlaczego wykluczyła związek tych urazów z patologią w obrębie stawu łokciowego uczestnika;
1.3. art. 7 kpa i art. 77 § 1 kpa poprzez brak przeprowadzenia dowodu zmierzającego do rzetelnego określenia stopnia obciążenia uczestnika wysiłkiem fizycznym, który miałby powodować nadmierne obciążenie narządu ruchu. Organ I instancji wykonał co prawda ocenę ryzyka zawodowego, niemniej w ramach tej oceny ustalił wyłącznie rodzaj pracy wykonywanej przez uczestnika, jego obowiązki i fakt wykonywania ruchów monotypowych, nie ustalił natomiast stopnia obciążenia pracą w warunkach mogących prowadzić do powstania choroby zawodowej (w tym nie ustalił ilości ruchów monotypowych na godzinę pracy). Organ poprzestał na ogólnikowych stwierdzeniach, zgodnie z którymi: "Podczas wykonywania obowiązków przenoszone były przedmioty o masie do 20 kg" (jak często? Co znaczy - do 20 kg?); "Czynności te wykonywane były niejednokrotnie przy użyciu siły fizycznej"; "zdarzały się również prace przy użyciu maszyn budowlanych". Organ II instancji również nie dokonał jednoznacznych ustaleń co do tego jak często i z jakim natężeniem uczestnik faktycznie wykonywał pracę, która może prowadzić do wystąpienia choroby zawodowej, a zatem nie ustalił kluczowej okoliczności związanej z etiologią schorzenia - co uniemożliwiało wydanie prawidłowej decyzji w sprawie;
1.4. art. 7 kpa i art. 77 § 1 kpa poprzez niezweryfikowanie przez organ II instancji, czy uczestnik powrócił do pracy zawodowej, ewentualnie, kiedy i na jakim stanowisku - według bowiem powziętych (niemożliwych do zweryfikowania przez skarżącego z uwagi na ograniczenia przepisami o ochronie danych osobowych) informacji uczestnik świadczy pracę na stanowisku elektryk/automatyk, co oznaczałoby, że został dopuszczony przez lekarza medycyny pracy do świadczenia pracy obejmującej według wszelkiego prawdopodobieństwa takie czynności, które według uczestnika miały stanowić przyczynę rozpoznania u niego choroby zawodowej;
1.5. art. 8 § 1 kpa poprzez przeprowadzenie postępowania w sposób podważający zaufanie do władzy publicznej, z naruszeniem zasady bezstronności i równego traktowania. W postępowaniu o stwierdzenie choroby zawodowej ścierają się interesy pracownika, który twierdzi, że doszło u niego do wystąpienia określonego schorzenia - którego stwierdzenie może skutkować powstaniem po stronie pracownika określonych roszczeń - oraz interesy pracodawcy (byłego pracodawcy), który temu przeczy. Pracownik w takim postępowaniu zajmuje pozycję do pewnego stopnia uprzywilejowaną, dysponuje bowiem materiałem dowodowym, do którego pracodawca nie ma dostępu (dokumentacja medyczna i wyniki wykonanych badań). W efekcie pracownik dysponuje materiałem, który pozwala mu weryfikować i podważać orzeczenie lekarskie, żądając na przykład odniesienia się do tego materiału przez jednostkę orzeczniczą, albo też żądając pozyskania opinii innej jednostki. Pracodawca ma analogiczną możliwość tylko wówczas, jeżeli organ, na podstawie art. 8 ust. 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, pozyska materiały (dokumenty, badania), które stały się podstawą wydania orzeczenia przez jednostkę orzeczniczą do akt sprawy i w ten sposób umożliwi pracodawcy zapoznanie się z nimi. W niniejszej sprawie organy takich kroków nie podjęły, uniemożliwiając skarżącemu udział w postępowaniu na równych zasadach;
1.6. art. 10 § 1 kpa poprzez niezapewnienie skarżącemu czynnego udziału w postępowaniu, wskutek uniemożliwienia mu zapoznania i wypowiedzenia się co do materiałów i dowodów będących podstawą wydanej decyzji. Częścią materiału dowodowego było orzeczenie lekarskie, wydane w oparciu o dokumentację medyczną, badania i wywiad z uczestnikiem. Skarżący w toku niniejszego postępowania nie miał - w odróżnieniu od uczestnika - możliwości zapoznania się z materiałem stanowiącym podstawę wydania orzeczenia lekarskiego, ani też nie miał możliwości wypowiedzenia się co do tego materiału, mimo że materiał ten faktycznie był dowodem w sprawie; miał on bowiem zasadniczy wpływ na orzeczenie lekarskie, a poprzez to orzeczenie - na treść wydanej w sprawie decyzji;
1.7. art. 11 kpa wskutek zupełnego braku czytelności przesłanek, którymi kierował się organ II instancji przy załatwieniu sprawy. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji sprowadza się do dwóch stwierdzeń, że: uczestnik pracował w warunkach narażenia zawodowego, którego intensywności rzekomo obecnie stwierdzić się nie da i nie można tego od organu wymagać oraz, że orzeczenie lekarskie stwierdza u pracownika chorobę zawodową, zaś organ nie widzi podstaw, aby to orzeczenie weryfikować i umożliwić taką weryfikację skarżącemu;
1.8. art. 80 kpa, poprzez nieprawidłową, niewszechstronną, a także sprzeczną z zasadami logiki ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, wyrażająca się w:
a. niedostatecznej weryfikacji i ocenie materiału dowodowego, w szczególności, co do budzącego istotne wątpliwości orzeczenia o stwierdzeniu choroby zawodowej. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wielokrotnie powtarza, że orzeczenie lekarskie dotyczące stwierdzenia choroby zawodowej nosi cechy dowodu z opinii biegłego i należy poddać je takiej ocenie, jakiej poddaje się opinię. Organ wywodzi, że nie może samodzielnie dokonać własnych ustaleń, sprzecznych z wydanym orzeczeniem lekarskim, może jednak - i powinien - zweryfikować orzeczenie lekarskie pod kątem wiarygodności, spójności, dostatecznego uzasadnienia stawianych wniosków, waloru przekonywania o słuszności tych wniosków. Takiej oceny wydanego orzeczenia lekarskiego organ jednak nie dokonał;
b. pominięciu faktu, że aż do marca 2018 r. pracownik przez cały okres zatrudnienia uzyskiwał orzeczenia o zdolności do wykonywanej pracy, a i w marcu 2018 r. stwierdzono wyłącznie niezdolność do pracy "obciążającej kończyny górne typu kucie otworów i bruzd pod instalacje", co sugeruje, że podstawy do rozpoznania choroby zawodowej mogą okazać się wątpliwe;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności:
2.1. § 6 ust. 2 punkt 5 w związku z § 6 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, poprzez wydanie decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej bez uprzedniego dokonania rzetelnej oceny narażenia zawodowego i oceny sposobu wykonywania pracy przez pracownika, w tym bez określenia stopnia obciążenia pracownika wysiłkiem fizycznym, który miałby powodować nadmierne obciążenie narządu ruchu. Organ w zaskarżonej decyzji przyznał, że w sprawie dokonano wyłącznie oceny rodzaju wykonywanych przez uczestnika prac (nota bene, w zaskarżonej decyzji mówi się np. o noszeniu ciężarów o wadze ponad 20 kg, podczas gdy w decyzji organu mowa jest o ciężarach wagi do 20 kg), ale w żaden sposób nie próbowano ilościowo określać wielkości przeciążeń. W istocie organ ostatecznie stwierdził, że w przypadku takiej choroby, jaką stwierdzono u uczestnika stopnia narażenia zawodowego "nie da się" określić ilościowo, wobec czego organ nawet nie próbował tego robić. Tymczasem z przyjętych wytycznych dotyczących właśnie diagnozowania przewlekłego zapalenia nadkłykcia kości ramiennej jako choroby zawodowej wynika, że ilościowe określenie przeciążeń jest wręcz konieczne: "Zasadniczym elementem postępowania jest rzetelna ocena sposobu wykonywania pracy. Podstawą rozpoznania związku patologii układu ruchu z pracą zawodową powinno być określenie konkretnego obciążenia, a nie nazwa zawodu. (...) ...należy wykonać chronometraż pracy w celu uzyskania informacji o liczbie wykonywanych ruchów monotypowych w czasie godziny pracy lub 8-godzinnej zmiany roboczej". Autorzy wytycznych piszą o zwiększonym prawdopodobieństwie wystąpienia zmian entezopatycznych w obrębie nadkłykcia dopiero wówczas, gdy pracownik wykonuje przynajmniej 350 ruchów na godzinę pracy (bez konieczności użycia siły) lub 200 ruchów na godzinę pracy (przy obciążeniu zewnętrznym 1-10 kg). W niniejszej sprawie nie dokonano żadnych tego rodzaju obliczeń, a co więcej - pomięto fakt, że praca uczestnika w znacznej mierze polegała również na dyżurowaniu, kiedy to uczestnik albo pracy nie świadczył, albo wykonywał czynności nie wpływające w żaden sposób na wystąpienie choroby zawodowej (np. sprzątanie);
2.2. § 8 ust. 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, poprzez wydanie decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej, mimo że jednostka orzecznicza, do której zwrócono się o dodatkowe uzasadnienie wydanego orzeczenia lekarskiego takiego uzasadnienia nie sporządziła, poprzestając de facto na potwierdzeniu postawienia rozpoznania u uczestnika choroby zawodowej, bez żadnych dodatkowych wyjaśnień.
W związku z powyższymi zarzutami autor skargi wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje:
Skargi zasługują na uwzględnienie, aczkolwiek w ocenie Sądu, jedynie zawarte w nich zarzuty związane z niedostatecznym uzasadnieniem orzeczenia lekarskiego stwierdzającego chorobę zawodową, w związku z podnoszonymi przez skarżące Spółki wątpliwościami, uznać należy za zasadne. Mianowicie faktycznie, jak podnosi autor skarg, ustawodawca w sprawach dotyczących chorób zawodowych przyznał większe uprawnienia pracownikom, jeśli chodzi o możliwość domagania się skontrolowania prawidłowości wydanych przez jednostki orzecznicze I stopnia orzeczeń, poprzez przyznanie prawa domagania się ponownego badania przez jednostkę II stopnia tylko pracownikowi lub byłemu pracownikowi (§ ust. 1 rozporządzenia). Również, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia, z przepisów rozporządzenia nie wynika, aby obowiązkiem organu było zgromadzenie w aktach sprawy dokumentacji lekarskiej, stanowiącej podstawę stwierdzenia przez jednostkę orzeczniczą choroby zawodowej. Dlatego też tak istotne jest, aby orzeczenie lekarskie stwierdzające chorobę zawodową zawierało takie uzasadnienie, które w sposób przystępny i zrozumiały dla stron uzasadni stwierdzenie choroby zawodowej i będzie dla nich przekonywujące. Nie chodzi przy tym o rozwiewanie jakichś wątpliwości podnoszonych przez nauki medyczne czy też obowiązek ustosunkowania się do takich wątpliwości ( wyrok NSA z 26 kwietnia 2019 r. sygn. II OSK 1121/18 - dostępny w bazie LEX), lecz o wskazanie w sposób zrozumiały dla stron, jakie stwierdzono objawy, które świadczą o istnieniu konkretnej choroby, na podstawie jakich dokładnie badań i jakie były wyniki tych badań. Nadto, w sytuacji, gdy strona postępowania (pracodawca) podnosi, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, że w 2017 r. pracownik uległ wypadkowi, po którym przez dłuższy czas przebywał na zwolnieniu lekarskim i że być może stwierdzone u skarżącego dolegliwości są wynikiem tego wypadku, odniesienie się do takiego zarzutu wymagało uzasadnienia wskazującego, dlaczego brak jest takiego związku, poprzedzonego ustaleniem, jakich pracownik doznał urazów w następstwie wypadku i wskazaniem, dlaczego nie pozostają one w żadnym związku ze stwierdzoną chorobą zawodową.
W związku z zawartymi zarzutami w odwołaniach odnośnie tej kwestii organ II instancji na podstawie § 8 ust. 2 rozporządzenia zwrócił się do jednostki orzeczniczej, która stwierdziła chorobę zawodową, a więc do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy (dalej WOMP) o wyjaśnienie powyższej wątpliwości, jak również o wyjaśnienie czy w trakcie prowadzonego postępowania diagnostyczno – orzeczniczego w rozpoznaniu różnicowym uwzględniono bóle łokcia w przebiegu patologii stawowych, m.in. zapalenie stawu ramienno-łokciowego lub łokciowo-promiennego, chorobę zwyrodnieniową, uraz mechaniczny, projekcję bólu z innej lokalizacji objętej chorobą i inne, a to w związku z podnoszonym również w odwołaniach wątpliwościami dotyczącymi tego, czy dolegliwości, na jakie cierpi pracownik, nie są spowodowane inną chorobą i zarzutem, że orzeczenie WOMP w zasadzie nie podaje żadnych szczegółów klinicznych i jest lakoniczne. W odpowiedzi z 10 kwietnia 2019 r. WOMP ograniczył się do stwierdzenia, że "w trakcie postępowania diagnostyczno – orzeczniczego, na podstawie wyników wykonanych badań dodatkowych i konsultacji specjalistycznych wykluczono inne patologie w obrębie łokcia, a także związek doznanych urazów z chorobą zawodową będącą przedmiotem postępowania". W ocenie Sądu, o ile niewątpliwie treść tego pisma jest jednoznaczna i nie budzi wątpliwości, co do konkluzji (stwierdzenie choroby zawodowej, brak związku z wypadkiem), o tyle zauważyć należy, że zawarte w tym piśmie stwierdzenie nie zawiera żadnego uzasadnienia. Tymczasem sam organ w zaskarżonej decyzji podkreślił, że orzeczenie lekarskie, o jakim mowa w § 6 ust. 1 rozporządzenia, należy traktować jak opinię. Każda zaś opinia powinna zawierać uzasadnienie. Orzeczenie WOMP, o ile zawiera zdaniem Sądu dostateczne uzasadnienie, co do związku przyczynowego pomiędzy stwierdzoną chorobą zawodową, a warunkami pracy skarżącego, to już, jeśli chodzi o zakwalifikowanie dolegliwości występujących u pracownika, jako choroby wymienionej w załączniku do rozporządzenia pod poz. 19.5 – przewlekłe zapalenie nadkłykcia kości ramiennej – takiego uzasadnienia w zasadzie nie zawiera. Brak jest także wskazania, jaka dokładnie dokumentacja lekarska stanowiła podstawę wydania tego orzeczenia, jakie badania (poza USG stawu łokciowego) przeprowadzono i jaki był ich wynik.
Ponownie podkreślenia wymaga, że w sytuacji, gdy jedna ze stron postępowania administracyjnego pozbawiona jest możliwości kwestionowania orzeczenia - poprzez żądanie powtórzenia badań i wydania opinii przez jednostkę orzeczniczą II stopnia – takie niepodlegające możliwości zaskarżenia orzeczenie powinno zawierać właściwie sporządzone uzasadnienie, a w szczególności wyjaśniać wątpliwości zgłaszane przez pracodawcę (wyrok NSA z 26 stycznia 2016 r. sygn. II OSK 1362/14 – dostępny w bazie LEX). Z uwagi na związanie organu takim orzeczeniem przy wydawaniu decyzji w sprawach dotyczących chorób zawodowych, rozstrzygając na podstawie orzeczenia, które nie zawiera dostatecznego uzasadnienia, organ narusza wynikającą z art. 8 § 1 kpa zasadę prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej.
Natomiast pozostałe, zawarte w skargach zarzuty nie zasługują na uwzględnienie.
Faktem jest, że w niniejszej sprawie nie został sporządzony chronometraż czynności, o którym mowa w § 6 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia. Jednakże skład orzekający podziela stanowisko organów, że w niniejszej sprawie, z uwagi na to, że pracownik czynności obciążające górne kończyny (ze względu na praworęczność głównie prawą rękę) wykonywał podczas usuwania awarii, wykonywania remontów w różnych miejscach, a także w różnych miejscowościach, tak więc do obciążenia rąk nie dochodziło na stałym stanowisku pracy, przy którym możliwe byłoby dokładne ustalenie ilości wykonywanych w czasie zmiany roboczej czynności i ruchów, w tej konkretnej sprawie nie można wymagać sporządzenia tego dokumentu. Jak wynika w szczególności z ustaleń organu I instancji, poczynionych na podstawie karty oceny narażenia zawodowego i innych dokumentów a także zeznań, podczas pracy w Zakładach [...] SA w S. (obecnie [...] SA), Z.L. wykonywał konserwacje urządzeń i dokonywał przeglądów tych urządzeń. Ponadto do zakresu jego obowiązków należało montowanie instalacji elektrycznej, automatycznej i pneumatycznej przy całej infrastrukturze ciepłowniczej, w tym w rozdzielniach niskiego i średniego napięcia. Wykonywał on także naprawy awaryjne i przeglądy bieżące w kotłach na miał. Podczas realizacji czynności służbowych korzystał z narzędzi ręcznych takich jak: młotki, śrubokręty, kombinerki oraz posługiwał się elektronarzędziami i wiertarkami udarowymi.
Na stanowisku elektryk w C. Sp. z o.o. w S., Z.L. wykonywał okresową kontrolę urządzeń elektrycznych i AKP (aparatura kontrolno-pomiarowa), usuwał awarie elektryczne, wykonywał remonty i przeglądy urządzeń, budował nowe instalacje elektryczne. Stosowane narzędzia podręczne to: wkrętarki, kleszcze, klucze ręczne oraz elektronarzędzia: wiertarki, szlifierki, przyrządy pomiarowe. Praca wykonywana była w wymuszonej pozycji ciała. Podczas wykonywania obowiązków przenoszone były przedmioty o masie do 20 kg (wskazanie przez organ II instancji, że ponad 20 kg uznać należy za omyłkę). Praca wykonywana była również w pogotowiu ciepłowniczym i w brygadach remontowych. Zgodnie z załączoną oceną ryzyka zawodowego pracownik na powyższym stanowisku wykonywał m.in. następujące czynności: kontrolę i naprawę urządzeń technologicznych w ramach Pogotowia Ciepłowniczego; konserwacje, bieżące naprawy i remonty instalacji technologicznych; wykonywanie prac na obiektach Energetyki Cieplnej; przeciwdziałanie uszkodzeniom i zniszczeniu instalacji i urządzeń elektrycznych w wyniku działania czynników atmosferycznych, chemicznych i fizycznych i inne zlecone przez przełożonego, zgodne z posiadanymi kwalifikacjami i zakresem obowiązków na danym stanowisku pracy.
Według przeprowadzonej oceny ryzyka zawodowego na stanowisku pracy wskazano jako czynnik uciążliwy m.in.: przeciążenie układu ruchu - statyczne w związku z wymuszoną pozycją ciała; przeciążenie układu ruchu dynamiczne (dźwiganie) w związku z przenoszeniem ładunków, materiałów, narzędzi.
Według oświadczenia strony podczas pracy w Spółce C. na stanowisku elektryk/maszynista kotłów oraz elektryk wykonywał następujące czynności: naprawy awaryjne i przeglądy bieżące; montaż sieci i przyłączy cieplnych (kuł otwory i bruzdy pod instalację w stropach i ścianach); montaż i demontaż instalacji wewnętrznych przyłączy cieplnych; montaż oprzyrządowania i opomiarowania instalacji; dokonywał prób ciśnieniowych przyłączy instalacji; wykonywał szafy kablowe do osprzętu automatyki kontrolno-pomiarowej i montował je na miejscu. Sprawował także dozór kotłów miałowych, gazowych grzewczych - ogółem 4 kotły oraz silnika gazowego do wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej.
Ponadto strona pracowała przy modernizacji infrastruktury ciepłowniczej na terenie ciepłowni w [...], S., G. i D.
Od roku 2012 do obowiązków strony należała również praca w pogotowiu ciepłowniczym - pracownik pełnił dyżury w miejscu pracy oraz dyżury domowe - na wezwanie telefoniczne. Pełniąc dyżury przemieszczał się do miejsca pracy samochodem służbowym. Prace wykonywał przy użyciu narzędzi elektrycznych, hydraulicznych typu " żaba" do odkręcania i przykręcania infrastruktury hydraulicznej. Czynności te wykonywane były niejednokrotnie przy użyciu siły fizycznej.
W okresie od 28 grudnia 2005 r. do 30 kwietnia 2008 r. pracując na 1/2 etatu w S. wykonywał prace związane z przebudową infrastruktury w związku z podziałem ciepłowni na 2 spółki. Prace modernizacyjne dotyczyły instalacji elektrycznych, elektroenergetycznych, automatyki .
Czynności zawodowe wykonywane przez stronę, które wymagały wykonywania ruchów monotypowych rąk, ręcznego przemieszczania przedmiotów o masie do 20 kg, chwytania z użyciem siły, unoszenie kończyn górnych powyżej głowy, korzystanie z narzędzi ręcznych, czyli "zakręcanie " i " wkręcanie" zwiększały ryzyko zapalenia nadkłykcia kości ramiennej.
Zatem wśród czynników zawodowych, które mogły istotnie przyczynić się do powstania zapalenia nadkłykcia kości ramiennej najistotniejsze to: podnoszenie i przenoszenie ciężkich przedmiotów z koniecznością prostowania nadgarstka lub z wyprostowanymi kończynami górnymi w stawach łokciowych; silne chwytanie przedmiotów i ich pociąganie; odwracanie i nawracanie przedramienia, szczególnie wbrew oporowi; ruchy prostowania nadgarstka; wkręcanie śruby z użyciem śrubokrętu z silnym zaciskiem ręki na używanym narzędziu. Wykonywane ruchy monotypowe, utrzymywanie kończyn górnych powyżej głowy oraz czas narażenia stanowią czynniki sprzyjające powstaniu zapalenia nadkłykcia kości ramiennej.
Podczas pracy w Spółce C. S. do zakresu obowiązków pracownika należało m.in.: montaż sieci i przyłączy cieplnych, kucie otworów pod instalacje w ścianach i stropach, montaż i demontaż instalacji, usuwanie awarii, obsługa urządzeń elektroenergetycznych i inne prace zlecone przez przełożonego w tym również wyjazdy w Pogotowiu Ciepłowniczym. Podczas wykonywania obowiązków służbowych wykonywał prace w wymuszonej pozycji ciała tj.: stojąc lub klęcząc, kończyny górne znajdowały się ponad wysokość głowy. Organ zaznaczył, że rozdzielnie znajdują się na wysokości wzroku natomiast trasy kablowo-elektryczne zamontowane są na suficie lub na ścianach na wysokości znacznie wyższej, dlatego podczas wykonywania prac kończyny górne unoszone są ponad wysokość głowy. W trakcie wykonywania prac niejednokrotnie należy unosić np.: zawory, rury - o wadze 10-20 kg. Narzędzia używane podczas wykonywania prac to m.in. wkrętaki, klucze, ucinarki, szlifierki, wiertarki .
Praca w Pogotowiu Ciepłowniczym wiązała się z wyjazdami do awarii, a w przypadku braku wyjazdów do awarii pracownik pełnił dyżur w siedzibie spółki - mógł mieć wówczas zlecane wykonywanie innych czynności np.: sprzątanie terenu, zaopatrzenie, prace przy budowie instalacji, węzłów ciepłowniczych (prace te nie są ewidencjonowane, zatem nie można ustalić czy takie prace były zlecane) oraz dyżury pełnione w domu - na telefon.
Według przeprowadzonej oceny ryzyka zawodowego na stanowisku pracy Z.L. będącego zatrudnionym w C. S. Sp. z o.o. w [...] wskazano jako czynnik uciążliwy m.in.: przeciążenie układu ruchu - statyczne w związku z wymuszoną pozycją ciała, przeciążenie układu ruchu dynamiczne (dźwiganie) w związku z przenoszeniem ładunków, materiałów, narzędzi. Według oświadczenia pracownika będąc zatrudnionym w tym zakładzie wykonywał on prace przy remontach, pracach budowlanych oraz w pogotowiu ciepłowniczym. W tym okresie zdarzały się również prace przy użyciu maszyn budowlanych typu "skoczek" - do ubijania, zagęszczania gruntu oraz prace przy użyciu łopaty do kopania rowów lub odśnieżania terenu ciepłowni w okresie zimowym. Z.L. będąc osobą praworęczną, zgłaszał występowanie od około 2013 r. nawracających dolegliwości bólowych przedramienia prawego, z towarzyszeniem zmniejszenia sprawności manualnej prawej ręki, aż do wypadania przedmiotów włącznie. Dolegliwości wiązał z pracą narzędziami ręcznymi i elektronarzędziami wymagającymi zaciskania ręki na narzędziu i manipulowania narzędziem z odpowiednią siłą. Dolegliwości znacznie się nasilały przy kuciu bruzd młotem udarowym pod przewody elektryczne.
W ocenie Sądu powyższe ustalenia, poczynione na podstawie zebranego przez organ materiału dowodowego są wystarczające do stwierdzenia zawodowego podłoża stwierdzonej u Z.L. choroby. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 2351 kodeksu pracy za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych narażeniem. Tak więc wystarczające jest stwierdzenie wysokiego prawdopodobieństwa związku pomiędzy chorobą a sposobem wykonywania pracy – tak jak miało to miejsce w tej sprawie.
W skargach ich autor podnosił, że praca Z.L. w znacznej mierze polegała również na dyżurowaniu, kiedy to nie świadczył on pracy albo wykonywał czynności takie jak sprzątanie. W związku z tym wskazać należy, że jak wynika z pisma nadesłanego przez Spółkę C. S. z 9 lipca 2018 r. w okresie od 1.01.2017 do 15.06.2017 Z.L. wyjeżdżał 273 razy do awarii i usterek, w okresie od 4.10.2017 r. do 11.10.2017 - 9 razy, od 11.11.2017 r. do 14.01.2018 r. - 90 razy, od 21.01.2018 r. do 31.01.2018 r. 12 razy, tak więc średnio przynajmniej raz dziennie, a czasami częściej skarżący wykonywał pracę w terenie przy usuwaniu awarii. Niezależnie od tego w tym samym czasie wykonywał różnego rodzaju inne roboty przy budowie instalacji, węzłów ciepłowniczych itp., a nie tylko sprzątanie.
Organ odwoławczy powołał się między innymi na te same wytyczne, do których odwołują się skarżące Spółki, lecz na inne ich fragmenty. Jak wskazał, do rozwoju chorób układu mięśniowo-szkieletowego może przyczynić się wiele czynników — pojedynczych lub działających łącznie. Ponieważ są to najczęściej czynniki niemierzalne, przy ocenie ryzyka zdrowotnego nie można oprzeć się, tak jak ma to miejsce w przypadku narażenia na czynniki fizyczne czy chemiczne, na porównaniu wyników pomiarów przeprowadzonych na stanowisku. Tylko niektóre z nich są policzalne, np. wielkość wydatku energetycznego, czy ruchy monotypowe, jednak także dla tych parametrów określających obciążenie nie można wskazać ścisłej granicy, przy której wystąpią dolegliwości ze strony układu ruchu. W celu ułatwienia podejmowania decyzji i wnioskowania o wpływie konkretnego sposobu wykonywania pracy (narażenia pracownika) na powstanie choroby zawodowej, należy oprzeć się o dane z wizytacji stanowisk pracy i zidentyfikowanie czynników środowiska pracy oraz rodzajów czynności obciążających nadmiernie poszczególne elementy układu ruchu i mogących stwarzać ryzyko rozwoju chorób układu mięśniowo-szkieletowego. Ważne znaczenie ma dokładny opis typowych dla procesu produkcyjnego czynności obciążających, jednakże ocena stopnia szkodliwości i uciążliwości sposobu wykonywania pracy sprawia duże trudności, z uwagi na fakt, że niektórych przeciążeń nie można w sposób ilościowy określić. Jak wyjaśnia dalej literatura fachowa, przyczyną dolegliwości w przypadku zapalenia nadkłykci kości ramiennej są skumulowane mikrourazy lub zespoły urazów wynikające z chronicznego przeciążenia. Oznacza to, że choroba rozwija się po wielu miesiącach lub latach obciążeń powodujących bardzo niewielkie (mikro) urazy, które początkowo nie powodują objawów. Duża liczba takich mikrouszkodzeń powoduje, że dochodzi do przekroczenia wytrzymałości określonych tkanek i powstają zmiany chorobowe będące przyczyną upośledzenia funkcji układu ruchu i dolegliwości bólowych.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy zauważyć należy, że jak wynika to z karty oceny narażenia zawodowego, skarżący w warunkach narażenia zawodowego pracował od 1995 do 2018 r., z niewielkimi przerwami. Przykładowo będąc zatrudniony w Spółce C. (dawna Energetyka Cieplna S.) w 2014 r. pracował 772 godziny w pogotowiu ciepłowniczym i 800 w brygadach remontowych, w 2015 r. 1008 godzin w pogotowiu ciepłowniczym i 676 godzin w brygadach remontowych, w 2016 r. 700 godzin w pogotowiu technicznym i 1012 godzin w brygadach remontowych – pracując w systemie zmianowym 12- godzinnym. Prace wykonywał przy użyciu wkrętaków, kleszczy, kluczy ręcznych, wiertarki, szlifierki, przyrządów pomiarowych, w wymuszonej pozycji ciała. To, że dopiero w marcu 2018 r. wydano orzeczenie o przeciwwskazaniu pracy obciążającej kończyny górne typu kucie otworów i bruzd pod instalacje w stropach i "ścian maszyn wibracyjnych" nie może świadczyć o braku związku przyczynowego pomiędzy narażeniem a chorobą, który zarzucają skarżące, skoro jak wyżej wskazano, w ślad za wytycznymi, na które powołał się organ odwoławczy, przyczyną dolegliwości w przypadku zapalenia nadkłykci kości ramiennej są skumulowane mikrourazy lub zespoły urazów wynikające z chronicznego przeciążenia. Oznacza to, że choroba rozwija się po wielu miesiącach lub latach obciążeń powodujących bardzo niewielkie (mikro) urazy, które początkowo nie powodują objawów. Duża liczba takich mikrouszkodzeń powoduje, że dochodzi do przekroczenia wytrzymałości określonych tkanek i powstają zmiany chorobowe będące przyczyną upośledzenia funkcji układu ruchu i dolegliwości bólowych.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 8 i 10 § 1 polegającego na tym, że organy nie zażądały i nie włączyły do akt dokumentacji leczniczej, na podstawie której orzekał WOMP, przez co nie mogły zapoznać się z tą dokumentacją, są one nieuzasadnione. Za utrwalone uznać należy stanowisko sądów administracyjnych, że przepisy rozporządzenia nie nakładają na organy inspekcji sanitarnej obowiązku gromadzenia w aktach sprawy dokumentacji lekarskiej. Wynika ono z tego, że organ inspekcji sanitarnej nie powinien wypowiadać się na temat diagnozy wynikającej z orzeczenia lekarskiego, weryfikować zawartych tam konkluzji, np. poprzez własną interpretację wyników badań czy zgromadzonej w sprawie dokumentacji medycznej. Wkraczałby przez to w dziedzinę wiedzy specjalistycznej i w istocie podważał fachowość biegłego, którego rola procesowa polega właśnie na pomocy w dokonywaniu ustaleń faktycznych, jakie tej wiedzy wymagają (powoływany już wcześniej wyrok NSA w sprawie II OSK 1121/18). Organy administracji publicznej nie mogą samodzielnie czynić ustaleń wymagających wiadomości specjalnych. Wykluczona jest zatem merytoryczna kontrola orzeczeń lekarskich wydanych na podstawie § 6 i 7 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych (wyrok NSA II OSK 3123/17, dostępny w bazie LEX). W tej sytuacji dołączanie do akt dokumentacji, która i tak nie mogłaby posłużyć do podważenia orzeczenia lekarskiego nie znajduje żadnego uzasadnienia z punktu widzenia orzekania w sprawach chorób zawodowych. Analiza dokumentacji lekarsko-medycznej pracownika pod kątem ewentualnej zawodowej etiologii schorzenia należy do kompetencji lekarzy orzeczników, a nie organów inspekcji sanitarnej, gdyż to lekarzom orzecznikom, jako specjalistom medycyny pracy, znana jest specyfika czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój schorzeń ujętych w wykazie chorób zawodowych. To oni posiadają doświadczenie i wiedzę do oceny wpływu sposobu wykonywanej pracy i warunków istniejących w środowisku pracy na powstanie choroby (wyrok WSA w Gliwicach sygn. IV SA/GL 1236/17 (baza LEX).
Mając jednak na uwadze wskazane na wstępie niedostateczne uzasadnienie orzeczenia WOMP, które należy potraktować jako brak formalny opinii, zaskarżona decyzja podlegała uchyleniu, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 11302 ze zmianami), dalej p.p.s.a. Zgodzić się bowiem należy że skarżącymi, że organ niewłaściwie ocenił orzeczenie lekarskie jako zawierające należyte uzasadnienie, podczas, gdy powinien ponownie, wobec lakoniczności odpowiedzi udzielonej pismem z 10 kwietnia 2019 r. skorzystać z możliwości jaką daje mu § 8 ust. 2 rozporządzenia.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a., zasądzając od organu na rzecz skarżących kwoty po 497 zł, na które składają się wynagrodzenie pełnomocnika, ustalone zgodnie z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265) oraz poniesione koszty na opłatę skarbową od pełnomocnictwa.
Ponownie rozpoznając sprawę organ powinien wyeliminować wskazaną wyżej nieprawidłowość.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło