II SA/Ke 855/19

WyrokWSA w Kielcach2019-12-11

Skład orzekający: Dorota Pędziwilk-Moskal, Krzysztof Armański, Agnieszka Banach

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zespół cieśni nadgarstka, rozpoznany u pracownika, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli lekarze orzecznicy wykluczyli zawodową etiologię schorzenia z uwagi na brak wykonywania przez pracownika czynności o charakterze monotypowym?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo oparły swoje rozstrzygnięcie na dwóch niezależnych orzeczeniach lekarskich, które jednoznacznie stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Orzeczenia te wskazały, że skarżąca nie wykonywała czynności o charakterze monotypowym, które mogłyby być przyczyną zespołu cieśni nadgarstka, a wykonywane przez nią prace miały zróżnicowany charakter. Sąd podkreślił, że organy administracji są związane orzeczeniami lekarskimi w zakresie ustaleń dotyczących schorzenia i jego przyczyn, a ich kontrola ogranicza się do oceny formalnej tych orzeczeń, o ile nie budzą one wątpliwości i są prawidłowe pod względem formalnym.
Stan faktyczny
Skarżąca A. B. domagała się stwierdzenia u niej choroby zawodowej w postaci zespołu cieśni nadgarstka. Organy administracji, opierając się na orzeczeniach lekarskich Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy i Instytutu Medycyny Pracy, uznały, że brak jest podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, ponieważ skarżąca nie wykonywała czynności o charakterze monotypowym, a schorzenie mogło mieć podłoże pozazawodowe. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że jej praca jako kucharki, polegająca na przygotowaniu dużej liczby porcji i wykonywaniu powtarzalnych ruchów, mogła być przyczyną choroby. Sąd administracyjny oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Sędziowie Sędzia WSA Krzysztof Armański (spr.), Asesor WSA Agnieszka Banach, Protokolant Starszy inspektor sądowy Urszula Opara, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 grudnia 2019 r. sprawy ze skargi [...] na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Decyzją z dnia [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, po rozpatrzeniu odwołania A. B., utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] o braku podstaw do stwierdzenia u ww. choroby zawodowej, tj. przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy - zespół cieśni w obrębie nadgarstka, wymieniony w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 1367). W uzasadnieniu organ II instancji przedstawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, po otrzymaniu od Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy zgłoszenia podejrzenia u A. B. choroby zawodowej, wszczął postępowanie administracyjne, w trakcie którego ustalił przebieg zatrudnienia i charakterystykę wykonywanej pracy. I tak, A. B. od 25 października 1976 r. do 31 lipca 1979 r. pracowała w [...]) jako uczeń - pracownik młodociany w zawodzie kucharza (przez 2-3 dni w tygodniu przez 6-8 godzin) i podczas zmiany roboczej wykonywała różnorodne czynności ręczne. Od 1 września 1979 r. do 4 kwietnia 1999 r. zatrudniona była w SPOŁEM [...] kolejno na stanowiskach: wykwalifikowanej pomocy kuchni na 7/8 etatu do 28 lutego 1982 r., kucharza na pełen etat w okresie od 1 marca 1982 r. do 10 listopada 1985 r. oraz rozliczeniowej od 11 listopada 1985 r. do 4 kwietnia 1999 r. Na stanowiskach wykwalifikowanej pomocy kuchni i kucharza wykonywała prace pomocnicze przy przygotowaniu posiłków (tj. 140 porcji), na które składały się różnorodne czynności ręczne, jak i prace porządkowe. Na stanowisku rozliczeniowej wykonywała różnorodne prace, w tym biurowe i magazynowe. W tym okresie zatrudnienia korzystała z urlopów wychowawczych od 6 marca 1992 r. do 14 grudnia 1992 r. i od 6 kwietnia 1993 r. do 4 kwietnia 1999 r. Od 12 października 1999 r. do 28 marca 2004 r. A. B. była bezrobotna, a od 29 marca 2004 r. do 31 sierpnia 2017 r. pracowała w [...]) kolejno jako: sprzątaczka na 1/2 etatu od 29 marca 2004 r. do 31 grudnia 2004 r., woźna na cały etat od 1 stycznia 2005 r. do 31 grudnia 2006 r., kucharz na cały etat od 1 stycznia 2007 r. do 31 sierpnia 2017 r. oraz dodatkowo w okresie od 2 lutego 2015 r. do 2 maja 2015 r. pracowała na 1/2 etatu na stanowisku intendenta. Na stanowiskach sprzątaczki i woźnej wykonywała różnorodne prace porządkowe przy wykorzystaniu sprzętu ręcznego do sprzątania, zaś na stanowisku kucharza i intendenta różnorodne prace związane z przyjmowaniem towaru, sprawdzaniem jego jakości oraz przygotowaniem do 250 porcji obiadów dziennie. Od 1 września 2017 r. do chwili obecnej zatrudniona jest w [...] jako kucharz na cały etat od 1 września 2017 r. do 7 grudnia 2017 r. oraz woźno-sprzątaczka na 1/2 etatu od 8 grudnia 2017 r. do chwili obecnej. Na stanowiskach kucharza i woźno-sprzątaczki zasadniczo nie wykonywała obowiązków służbowych ze względu na nieobecność w pracy. Wyniki postępowania organ pierwszej instancji przesłał w dniu 12 czerwca 2018 r. do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy, który w dniu 30 lipca 2018 r. wydał orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u A. B. choroby zawodowej. Rozpoznano u niej stan po leczeniu operacyjnym obustronnego zespołu cieśni nadgarstka (operowano prawą rękę w 2012 r. a w 2017 r. - lewą), jednakże z uwagi na fakt niewykonywania przez wyżej wymienioną pracy monotypowej, przeciążającej nadgarstki oraz obecność czynnika pozazawodowego (uogólniona choroba zwyrodnieniowa, otyłość, utrzymywanie się objawów pomimo leczenia operacyjnego) orzeczono o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. A. B. złożyła wniosek o przeprowadzenie ponownych badań. Postępowanie diagnostyczno-orzecznicze w trybie odwoławczym przeprowadził Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, który na podstawie analizy narażenia zawodowego, dokumentacji medycznej oraz przeprowadzonych specjalistycznych badań lekarskich, wydał w dniu 6 lutego 2019 r. orzeczenie, w którym podtrzymał stanowisko orzecznicze Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Kielcach o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W uzasadnieniu dokonano analizy okresów zatrudnienia i sposobu wykonywania pracy na poszczególnych stanowiskach w odniesieniu do okresu, w którym pacjentka zaczęła zgłaszać dolegliwości. Stwierdzono, że pierwsze z nich wystąpiły około roku 2012 r., dlatego też tylko sposób wykonywania pracy w [...] mógłby stanowić potencjalne źródło narażenia. Szczegółowa analiza sposobu wykonywania pracy, dokonana w oparciu o dostarczoną dokumentację medyczną uszczegóławiającą sposób wykonywania pracy w zakresie ruchów kończyn górnych wykazała, że A. B. nie wykonywała czynności o charakterze monotypii, tj. rutynowych, powtarzających się szybkich i niezmiennych ruchów pod postacią ruchów rąk, zwłaszcza połączonych z dużym naciskiem i w długich przedziałach czasowych, w przymusowym tempie pracy, stwarzających warunki, w których mogłoby dochodzić do zwiększenia ciśnienia w kanale nadgarstka i długotrwałego ucisku na pień nerwu pośrodkowego, a w konsekwencji wystąpienia zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Czynności wykonywane przez wyżej wymienioną miały różnorodny, zmienny w czasie charakter, dostosowany pod względem tempa do możliwości pracownika. W związku z powyższym nie ma podstaw do stwierdzenia zawodowej etiologii rozpatrywanego u badanej schorzenia. Odnosząc się do uwag zgłoszonych przez A. B.Instytut Medycyny Pracy w Łodzi podtrzymał swoje stanowisko i stwierdził, że nie można z wysokim prawdopodobieństwem wskazać związku przyczynowo-skutkowego rozpoznanego zespołu cieśni nadgarstka z wykonywaną pracą. Natomiast w odpowiedzi na zapytanie o przyczyny powstania schorzenia, Instytut odniósł się do pozazawodowych czynników predysponujących do wystąpienia tego schorzenia oraz faktu, iż w wielu przypadkach nie można jednoznacznie wskazać konkretnego czynnika wywołującego schorzenie ze względu na jego idiopatyczny charakter. Ponadto zaznaczył, że do zadań służby medycyny pracy należy jedynie rozstrzygnięcie związku pomiędzy rozpoznaną chorobą a narażeniem zawodowym. Wyjaśnienie zatem przyczyny rozpoznanego u pacjenta zespołu cieśni nadgarstka, z uwzględnieniem ewentualnej roli niezależnych, pozazawodowych czynników ryzyka, nie należy do kompetencji jednostki orzeczniczej. Jak podniesiono dalej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, organ jest związany treścią orzeczenia lekarskiego w zakresie poczynionych w nim ustaleń, tj. dotyczących schorzenia i jego przyczyn. Związanie to nie może być tożsame z bezkrytyczną akceptacją zawartych w orzeczeniu informacji, jako że stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej i dlatego podlega ono - jak każdy dowód w postępowaniu - ocenie pod kątem zachowania kryteriów wyznaczonych treścią art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 Kpa. W ocenie organu odwoławczego zgromadzone orzeczenia lekarskie w pełni uzasadniają zajęcie negatywnego stanowiska lekarzy w kwestii braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej w przedmiotowej sprawie. Opinie są wyczerpujące, jasno i w sposób niebudzący wątpliwości wyjaśniają podstawy zajętego stanowiska. Postępowanie diagnostyczno-orzecznicze zostało przeprowadzone z wykorzystaniem wszystkich możliwości diagnostycznych, a prezentowane w sprawie stanowiska jednostek orzeczniczych mają zgodnie z art. 84 § 1 Kpa cechy opinii biegłego i wystarczająco uzasadniają brak podstaw do rozpoznania u wyżej wymienionej choroby zawodowej. Z uwagi na brak normatywów higienicznych określających bezpieczne warunki pracy w zakresie przeciążenia kończyn górnych, analiza przeprowadzona przez organy prowadzące postępowanie oparta jest na wiedzy eksperckiej i praktyce orzeczniczej. Pojęcie sposobu wykonywania pracy jako przyczyny powstania choroby zawodowej podlega eksplikacji. Należy interpretować je jako sposób wykonywania stwarzający istotne ryzyko, większe niż przeciętne obciążenie dla stawów nadgarstkowych. Zgodnie z literaturą przedmiotu "Praca monotypowa (jednostajna) występuje, gdy wykonywanie czynności zawodowych wymaga angażowania tylko jednej grupy mięśni lub elementu układu ruchu, a wykonywane czynności powtarzają się w odstępach krótszych niż 5 minut. Monotypia ruchów oraz praca w wymuszonej pozycji ciała z towarzyszącym uciskiem na pnie nerwów jest istotnym zawodowym czynnikiem ryzyka chorób obwodowego układu nerwowego". Uwzględniając powyższe, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny podzielił opinię obu jednostek orzeczniczych, że A. B. nie wykonywała podczas pracy zawodowej ruchów o charakterze monotypowym. Wykonywaną przez wyżej wymienioną pracę cechowała zmienność czynności pracy podczas jednej zmiany roboczej oraz tempo dostoswane do możliwości pracownika. U skarżącej rozpoznano co prawda zespół cieśni nadgarstka, tj. chorobę znajdującą się w wykazie, ale wykluczono czynności wykonywane przez nią w miejscu pracy spośród czynników ryzyka rozwoju tego schorzenia, obalając tym samym jego zawodową etiologię. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu organ II instancji podniósł, że sam fakt, iż skarżąca inaczej aniżeli właściwi lekarze orzecznicy postrzega przyczynę powstania schorzenia, opierając swoje stanowisko na własnym przekonaniu, nie może skutecznie podważyć orzeczenia wydanego przez uprawnione do orzekania jednostki medyczne. W odniesieniu do zakresu orzeczeń lekarskich dotyczącego pozazawodowych czynników predysponujących do powstawania zespołu cieśni nadgarstka organ stwierdził, że nie stanowi on podstawy orzeczenia a tylko jego uzupełnienie. Podstawą wydanego orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej jest niewykonywanie czynności monotypowych przez A. B., a więc brak narażenia zawodowego. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach A. B. zarzuciła powyższemu rozstrzygnięciu: - naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na jego treść - tj. art. 7, art. 75, art. 77 § 1, art. 80, art. 8 i art. 107 § 3 Kpa poprzez niewyjaśnienie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy, tj.: brak wyjaśnienia jakie czynniki, nie pozostające w związku z pracą wykonywaną przez skarżącą, miały wpływ na powstanie zespołu cieśni nadgarstka; brak wyjaśnienia przez organ nieistnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy warunkami pracy a istniejącym u niej schorzeniem przy uwzględnieniu narażających na powstanie choroby warunków pracy; brak udowodnienia, że czynniki pracy narażające na chorobę nie mogły wywołać u niej schorzenia; brak szczegółowego odniesienia się do elementów charakteryzujących środowisko jej pracy, co w przypadku choroby obwodu układu nerwowego (w tym zespołu cieśni w obrębie nadgarstka), winno sprowadzać się do rzetelnej oceny sposobu wykonywania pracy przejawiającej się w uwzględnieniu wszelkich czynników szkodliwych, określenia charakterystyki wykonywanych ruchów i ich częstotliwości; - błędne ustalenie i brak rzetelnego odniesienia do całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i arbitralne przyjęcie, że w sprawie brak jest podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej; - naruszenie przepisu prawa materialnego - art. 2351 Kp, skutkujące uznaniem, iż jedynym miarodajnym środkiem pomocnym w ustaleniu choroby zawodowej jest tylko i wyłącznie orzeczenie lekarskie, przy jednoczesnym zdeprecjonowaniu innych sposobów dokumentowania objawów tego schorzenia oraz przez niewzięcie pod uwagę wszystkich okoliczności stanu faktycznego będącego podstawą wydanej decyzji; - naruszenie przepisu prawa materialnego - art. 236 Kp, polegające na nieuwzględnieniu domniemania prawnego istnienia związku przyczynowego między pracą mogącą wywołać konkretną chorobę, a jej stwierdzeniem u pracownika. Mając na względzie powyższe naruszenia przepisów skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonej decyzji poprzez ustalenie, iż występująca u niej choroba obwodowego układu nerwowego - zespół cieśni w obrębie nadgarstka - stanowi chorobę zawodową wymienioną w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t.j. Dz.U. 2013.1367). Uzasadniając swoje stanowisko skarżąca podała, iż wykonywała pracę kucharki w placówkach oświatowych, a istotą jej pracy było przygotowywanie posiłków w ilości ok. 270 sztuk dziennie. Co oczywiste, nie była ona jedyną osobą pracującą w kuchni – jako jedna z trzech kucharek miała za zadanie wykonanie określonych czynności na pewnym odcinku przy ok. 270 porcjach obiadowych. Dla zobrazowania sytuacji mogło to być np. wykrojenie 270 porcji mięsa, wykonanie 270 kotletów (ich ubicie, formowanie, smażenie itp.), przy czym jednego dnia była to jedna potrawa, a co za tym idzie jeden zestaw określonych, powtarzalnych czynności wymaganych dla jej przygotowania. Pozostałe dwie osoby wykonywały swoje czynności - tj. przygotowanie zupy, surówki, dodatków, napojów itp. Zadaniem skarżącej była obróbka ok. 27 kilogramów mięsa każdego dnia. Nikt jej w tym nie pomagał; była jedyną osobą, której rolą było przygotowanie mięsa od obróbki wstępnej do obróbki termicznej. Nie potrzeba posiadać wiedzy specjalistycznej aby uzmysłowić sobie, iż wykonanie serii ruchów wymaganych dla sporządzenia 270 porcji określonego dania, tj. np. wykrojenia tylu porcji mięsa, cechuje jednostajność i zaangażowanie określonej partii mięśni i użycia jednego elementu układu ruchowego - nadgarstka, który włada najczęściej nożem lub innym narzędziem kuchennym, tłuczkiem. Każdorazowo, niezależnie od rodzaju dania, rodzaju czynności związanej z obróbką mięsa, skarżąca pozostawała w jednej wymuszonej pozycji (pozycja stojąca, lekko pochylona do przodu) i używała jednej partii mięśni wykonując powtarzalne ruchy swoimi nadgarstkami. Poświęcała na to od 4 do 5 godzin każdego dnia. Pozostały czas pracy przeznaczała na czynności związane z wydawaniem posiłków, co również wymagało pozostawania w jednej wymuszonej pozycji i używania nadgarstków w sposób jednostajny i powtarzalny. Wymagało to używania gałkownicy i szczypiec, co wymagało powtarzalnych ruchów. Aby uzmysłowić sobie skalę czynności wykonywanych przez skarżącą porównać to można do sporządzenia i podania obiadu dla niespełna 70 typowych, czteroosobowych rodzin każdego dnia. Wbrew twierdzeniom organu skarżąca nie mogła dostosować tempa wykonywania wyżej wskazanych czynności do swoich możliwości gdyż miała określony czas limitowany stałą, niezmienną porą wydania posiłków. Zdaniem skarżącej za nieprawidłowym procedowaniem organu przemawia chociażby to, iż za czynnik chorobotwórczy uznał menopauzę i otyłość. Fundamentalne znaczenie ma tu jednak okoliczność, iż samo schorzenie - zespół cieśni nadgarstka – powstał u skarżącej ok. 2012 roku, natomiast menopauza i otyłość ok. roku 2014. Błędnym jest więc powoływanie się przez Instytut Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera w Łodzi na rzekomy wpływ otyłości i menopauzy na powstanie choroby. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swe dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30.08.2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019r., poz. 2325 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Podstawy materialnoprawne stwierdzenia choroby zawodowej zostały określone w przepisach Kodeksu pracy (Kp), a także w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1367), dalej jako "rozporządzenie". Jak stanowi art. 235¹ Kp za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Zgodnie natomiast z art. 235² tej samej ustawy rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Z § 8 ust. 1 rozporządzenia wynika, że decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Orzeczenia lekarskie stanowią, obok karty oceny narażania zawodowego, jeden z najistotniejszych dowodów w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej. Orzeczenie lekarskie to dowód w rozumieniu art. 75 Kpa, mający walor opinii biegłego, o której mowa w art. 84 § 1 Kpa. Organ uprawniony do orzekania o stwierdzeniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do jej stwierdzenia, wydając rozstrzygnięcie jest związany orzeczeniem lekarskim wydanym w sprawie. Analiza dokumentacji lekarsko-medycznej pracownika pod kątem ewentualnej zawodowej etiologii schorzenia należy do kompetencji lekarzy orzeczników, a nie organów inspekcji sanitarnej, gdyż to lekarzom orzecznikom, jako specjalistom medycyny pracy, znana jest specyfika czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój schorzeń ujętych w wykazie chorób zawodowych. Organ wydający decyzję w sprawie choroby zawodowej nie jest zatem uprawniony do merytorycznej kontroli orzeczeń lekarskich ani wykonywania własnych ustaleń, prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. Orzeczenia lekarskie podlegają jednak ocenie, jak każdy inny dowód w postępowaniu, a zatem należy dokonać ich analizy pod względem formalnym. Organ ma zatem obowiązek skontrolować, czy wydane orzeczenia wyjaśniły istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności wymagające wiadomości specjalnych. Orzeczenie lekarskie w istocie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, o ile nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów i jest prawidłowe pod względem formalnym (logiczne, spójne i rzeczowe, wydane przez właściwych orzeczników). Zakwestionowanie orzeczenia lekarskiego przez organ administracji publicznej lub sąd administracyjny jest dopuszczalne w przypadku jeżeli zostanie wykazane, że nie zawiera wyczerpującego uzasadnienia lub ewidentne błędy, niejasności, które dyskwalifikują jego walor dowodowy (por. m.in. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 17 stycznia 2018r., sygn. IV SA/Gl 741/17, wyrok WSA w Szczecinie z dnia 22 marca 2017r., sygn. II SA/Sz 74/17). Taka sytuacja nie ma miejsca w niniejszym przypadku. Organy obu instancji zasadnie oparły swe rozstrzygnięcia na dwóch niezależnych od siebie orzeczeniach lekarskich, z których jednoznacznie wynika, że – choć rozpoznano u skarżącej chorobę zawodową w postaci zespołu cieśni nadgarstka, wymienioną w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia – brak jest podstaw do stwierdzenia zawodowej etiologii tego schorzenia, a to z uwagi na fakt, że skarżąca w okresie narastania dolegliwości ze strony kończyn górnych nie wykonywała czynności o charakterze monotypii, tj. rutynowych, powtarzających się szybkich i niezmiennych ruchów pod postacią ruchów rąk, zwłaszcza połączonych z dużym naciskiem i w długich przedziałach czasowych, w przymusowym tempie pracy, stwarzających warunki, w których mogłoby dochodzić do zwiększenia ciśnienia w kanale nadgarstka i długotrwałego ucisku na pień nerwu pośrodkowego, a w konsekwencji wystąpienia zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Czynności wykonywane przez badaną miały zróżnicowany, zmienny w czasie charakter, dostosowany pod względem tempa do możliwości pracownika. Wbrew twierdzeniom skarżącej organy nie miały wystarczających podstaw by podważyć tego rodzaju wnioski wynikające z orzeczeń, opartych na analizie materiału dowodowego, w tym dokumentacji dotyczącej okresów zatrudnienia i sposobu wykonywania pracy na poszczególnych stanowiskach, dokumentacji medycznej i przeprowadzonych badaniach. Lekarzom orzecznikom, jako specjalistom medycyny pracy, znana jest specyfika czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Posiadają oni doświadczenie i wiedzę do oceny wpływu sposobu wykonywanej pracy na powstanie choroby. Lekarze dokonują oceny sposobu i stopnia obciążenia wysiłkiem fizycznym oraz chronometrażu czynności, które mogły powodować nadmierne obciążenie obu kończyn górnych (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 24 listopada 2017 r., sygn. VII SA/Wa 214/17). Zawodową etiologię zespołu cieśni nadgarstka, w świetle wiedzy medycznej, można podejrzewać wówczas, gdy czynności wykonywane na stanowisku pracy charakteryzują się szybkimi, wielokrotnie powtarzalnymi w długich przedziałach czasowych, ruchami maksymalnego zginania i prostowania nadgarstków, bądź praca wymaga czynności wykonywanych w pozycji stwarzającej ryzyko ucisku na pień nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstka. Skarżąca, podnosząc w uzasadnieniu skargi, że jako jedna z trzech kucharek miała za zadanie wykonanie określonych czynności na pewnym odcinku przy ok. 270 porcjach obiadowych, a jej zadaniem była obróbka ok. 27 kilogramów mięsa każdego dnia, nie dostrzega tego, że – jak wynika choćby z informacji podanych przez nią samą (k. 25 akt adm.) – porcjowanie czy rozbijanie mięsa było jedną z wielu możliwych czynności, w zależności także od rodzaju przygotowywanego danego dnia posiłku. Wśród wykonywanych czynności wymieniła bowiem również np. wyrabianie farszu do łazanek, panierowanie mięsa i ryb, smażenie mięsa i ryb, wyrabianie twarogu do naleśników, smarowanie i zawijanie naleśników i gołąbków, formowanie i smażenie placków ziemniaczanych, formowanie i krojenie klusek leniwych, przecieranie owoców, przekładanie przygotowanych potraw do bemarów i ich podgrzewanie itd., nie mówiąc o czynnościach zupełnie innych rodzajowo, jak m.in. sprzątanie, nalewanie napojów, przenoszenie produktów czy wydawanie obiadów. Jak widać chodzi tu o różnego rodzaju czynności, niekoniecznie jednorodzajowe, wymagające różnej aktywności i różnego nacisku niekoniecznie tych samych partii ciała i mięśni. Dla przeciwstawienia tej oceny można odwołać się choćby do powołanego w skardze wyroku WSA w Kielcach z dnia 8 marca 2017 r., sygn. II SA/Ke 48/17, gdzie stan faktyczny był odmienny, chodziło bowiem o pracę w charakterze wędliniarza, gdzie prace wykonywane przy produkcji wędlin czy kiełbas wymagały właśnie, jak ustalono, charakter ruchów monotypowych – wymagały ciągłego, długotrwałego oraz jednostronnego angażowania struktur układu mięśniowo-szkieletowego rąk i nadgarstków, stwarzających warunki, w których dochodziło do zwiększenia ciśnienia w kanale nadgarstka oraz długotrwałego ucisku na pnie nerwów obwodowych. Odnosząc się do treści skargi należy ponadto podkreślić, że prowadzenie postępowania dowodowego nie jest celem samym w sobie, bowiem służy do poczynienia ustaleń istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia w sprawie. Jeśli materiał dowodowy wskazuje na jednoznaczne wnioski (opinie wydane przez wszystkie ośrodki medyczne są zgodne i jednoznaczne), że choroba nie ma zawodowej etiologii, to organy nie mają obowiązku poszukiwania innych przyczyn choroby. Orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania ma bowiem na celu stwierdzenie, czy ujawnione schorzenie odpowiada jednostce chorobowej wymienionej w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, a jeśli tak, czy w oparciu o specjalistyczną wiedzę medyczną można uznać, że bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy (art. 2351 Kp; por. wyrok NSA z dnia 16 czerwca 2016 r., sygn. II OSK 2519/14, wyrok NSA z dnia 29 marca 2019 r., sygn. II OSK 1045/17). W tej sytuacji należało uznać, że stanowisko zaprezentowane przez organy obu instancji, oparte na należycie zgromadzonym i ocenionym materiale dowodowym, jest prawidłowe. Skoro zatem podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło