II SA/Kr 377/18
WyrokWSA w Krakowie2018-07-11
Skład orzekający: Tadeusz Kiełkowski, Krystyna Daniel, Iwona Niżnik-Dobosz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel działki sąsiedniej, który podnosi zarzuty dotyczące naruszenia przepisów techniczno-budowlanych i wpływu inwestycji na jego nieruchomość, posiada interes prawny do wniesienia skargi na decyzję o pozwoleniu na budowę, mimo że organy administracji uznały go za stronę postępowania?Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżący, jako właściciel sąsiedniej działki, posiadał przymiot strony w postępowaniu administracyjnym. Jednakże, po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd stwierdził, że zarzuty podniesione w skardze, dotyczące naruszenia przepisów techniczno-budowlanych, planu zagospodarowania przestrzennego oraz kwestii prawnych związanych z miejscami postojowymi i powierzchnią biologicznie czynną, nie zasługują na uwzględnienie. W związku z tym, skarga została oddalona.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi G. S. na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta N. S. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Skarżący, właściciel sąsiedniej działki, podnosił zarzuty dotyczące naruszenia przepisów techniczno-budowlanych, planu zagospodarowania przestrzennego oraz braku interesu prawnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie pierwotnie oddalił skargę, uznając brak interesu prawnego skarżącego. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił ten wyrok, wskazując na konieczność ponownego rozpoznania sprawy i uznania skarżącego za stronę postępowania. Po ponownym rozpoznaniu, WSA w Krakowie oddalił skargę, uznając zarzuty merytorycznie za niezasadne.Rozstrzygnięcie
Skargę oddala.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Tadeusz Kiełkowski Sędziowie: WSA Krystyna Daniel WSA Iwona Niżnik- Dobosz (spr.) Protokolant: starszy sekr. sądowy Beata Stefańczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 lipca 2018 r. sprawy ze skargi G. S. na decyzję Wojewody z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę skargę oddala.
Wnioskiem z dnia 10 marca 2014 r. A. Z. wystąpiła do Prezydenta Miasta N. S. o udzielnie pozwolenia na budowę dla zamierzenia inwestycyjnego pn. budowa budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z wewnętrznymi instalacjami: wodno-kanalizacyjną, gazową, centralnego ogrzewania, elektryczną, drogami wewnętrznymi wraz z kanalizacją opadową z pompownią wód deszczowych i dołami chłonnymi, z przyłączem wodociągowym i kanalizacji sanitarnej oraz murkiem oporowym na działce nr [...] w obr. [...] przy ul. [...] i [...] w N. S..
Decyzją z dnia 27 czerwca 2014 r., nr [...] (znak: [...]), na podstawie art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i art. 36 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 1409 z późn. zm. – dalej jako: u.p.b.) ww. organ zatwierdził A. Z. projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę dla przedmiotowej inwestycji. Następnie Wojewoda po rozpatrzeniu odwołania G. S. decyzją z dnia 3 listopada 2014 r. (znak: [...]) uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Postanowieniem z dnia 20 listopada 2014 r. (znak: [...]), na podstawie art. 35 ust. 1 i 3 u.p.b., Prezydent Miasta N. S. wezwał inwestora do usunięcia nieprawidłowości w projekcie budowlanym.
Po uzupełnieniu dokumentacji projektowej decyzją z dnia 21 stycznia 2015 r., nr [...] (znak: [...]), na podstawie art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i art. 36 u.p.b., Prezydent Miasta N. S. zatwierdził A. Z. projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę dla przedmiotowej inwestycji. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji podkreślił, że w razie spełnienia wymagań określonych w art. 35 ust. 1 i art. 32 ust. 4 u.p.b., właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. Zaznaczono, że zgodnie z obowiązującym prawomocnym miejscowym planem ogólnym zagospodarowania przestrzennego miasta N. S. dla obszaru "[...]" zatwierdzonym uchwałą Rady Miasta N. S. Nr [...] z dnia 15 czerwca 2009 r., działka przedmiotowej inwestycji położona jest w terenie o symbolu [...] obejmującym usługi: handel, gastronomia, edukacja, rzemiosło i mieszkalnictwo. Podkreślono przy tym, że projektowana inwestycja będzie zgodna z tym planem zagospodarowania miasta, zaś po dokonaniu analizy dokumentacji organ ustalił, iż wszelkie wymogi zostały spełnione. Dodano także, że wchodzący w skład projektu budowlanego – projekt zagospodarowania terenu był zgodny z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi.
Odwołanie od ww. decyzji z dnia 21 stycznia 2015 r. wniósł G. S..
Decyzją z dnia 9 czerwca 2015 r. (znak: [...]), na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., Wojewoda utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję z dnia 21 stycznia 2015 r.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podniósł, że zatwierdzony projekt budowlany jest zgodny z ustaleniami Miejscowego Planu Ogólnego Zagospodarowania Przestrzennego Miasta N. S., dla obszaru "[...]", zatwierdzonego Uchwałą Rady Miasta N. S. Nr [...] z dnia 15 czerwca 2009 r. Podano, że przedmiotowa inwestycja jest zgodna z § 4 pkt 16 planu odnośnie zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc postojowych (na osiem projektowanych mieszkań przypada osiem miejsc garażowych). Wyjaśniono również, że wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej dla całej działki wynosi 32,24%, co spełnia wymagania określone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Organ odwoławczy zaznaczył przy tym, że rozpoznając przedmiotową sprawę w zakresie spełnienia wymagań określonych w § 13 ust. 1, § 57 i § 60 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 1422 – dalej jako: rozporządzenie lub rozporządzenie z dnia 12 kwietnia 2002 r.), oparł się na dwóch analizach, tj. "Analizie nasłonecznienia" i "Analizie przesłaniania". Pierwsza z nich obrazowała cień rzucany przez projektowany budynek na otoczenie, w godzinach od 7.00 do 17.00 w dniach równonocy (21 marca i 21 września), na rzucie w skali 1:500 i wynikało z niej, że pokoje mieszkalne w budynku sąsiednim G. S., na dz. nr [...] w obr. [...], mają zapewniony czas nasłonecznienia od godz. 9.00 do godz. 12.00, w związku z czym zapewniony zostaje 3-godzinny czas nasłonecznienia dla wszystkich pomieszczeń, w których okna usytuowane są w ścianie południowej budynku, zatem zostają spełnione wymagania określone w § 60 ww. rozporządzenia. Druga natomiast pokazywała zgodność z przepisem § 13 rozporządzenia, gdyż nie zachodziła sytuacja, w której między ramionami kąta 60 stopni, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, znajduje się przesłaniająca część tego samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż wysokość przesłaniania. Dodano przy tym, że odległości między budynkami będą większe niż wysokość przesłaniania.
Zdaniem organu odwoławczego, usytuowanie projektowanego budynku nie narusza § 12 rozporządzenia, to jest min. 4 m dla budynku zwróconego ścianą z otworami okiennymi lub drzwiowymi w stronę granicy oraz 3 m dla budynku zwróconego ścianą bez otworów okiennych lub drzwiowych w stronę tej granicy. Wyjaśniono bowiem, że odległość pomiędzy budynkiem projektowanym a istniejącymi na działce sąsiedniej nr [...] obr. [...], wynosi 8,72 m, to jest powyżej 8,0 m, co zarazem – w ocenie organu II instancji – pozwala na stwierdzenie zgodności z § 271 ww. rozporządzenia dotyczącego wymaganych odległości między budynkami ze względu na przepisy przeciwpożarowe. Podkreślono również, że przedmiotowy projekt budowlany, w tym projekt zagospodarowania działki, został pozytywnie uzgodniony z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych. Ponadto wskazano, że inwestor przedstawił oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, zaś projekt budowlany był kompletny i został wykonany oraz sprawdzony przez osoby posiadające wymagane uprawnienia budowlane. Dodano także, że inwestor posiadał uzgodnienia i opinie oraz zapewnienia dostaw energii elektrycznej, wody, gazu i odprowadzenia ścieków i deszczówki, jak również warunki przyłączenia obiektu do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, opadowej, gazowej i elektroenergetycznej, a także decyzję Prezydenta Miasta N. S. z dnia 29 maja 2014 r. udzielającą A. Z. pozwolenia na budowę zjazdu z ul. [...] na działkach nr [...] w obr. [...] w N. S.. Organ odwoławczy stwierdził ponadto, że w zaskarżonej decyzji został wskazany obszar oddziaływania. Podkreślono również, że autor projektu budowlanego w odpowiedzi na postanowienie organu I instancji z dnia 20 listopada 2014 r. w trakcie postępowania o wydanie pozwolenia na budowę, przedłożył m.in. odrębny projekt zagospodarowania terenu zawierający określenie oddziaływania inwestycji na tereny sąsiednie, z którego wynikało, że projektowana inwestycja nie będzie naruszać uzasadnionych interesów osób trzecich, jednakże z uwagi na możliwość przyszłych działań inwestycyjnych na terenie sąsiednich działek nr [...] i nr [...], nr [...] (ul. [...]) i nr [...] (ul. [...]), ww. działki zostały objęte obszarem oddziaływania projektowanego obiektu. Zwrócono również uwagę, że obszar oddziaływania obiektu wyznaczony przez organ I instancji odpowiadał temu wskazanemu przez autora projektu budowlanego. Wyjaśniono też, że w związku z planowaną budową przedmiotowego budynku w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącego na dz. nr [...] w obr. [...] budynku mieszkalno-usługowego, będącego współwłasnością R. M., została sporządzona ekspertyza techniczna, opracowana przez mgr inż. P. Ż. posiadającego stosowne uprawnienia do projektowania bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, z której wynikało, że projektowany budynek nie spowoduje pogorszenia stanu bezpieczeństwa budynku istniejącego i nie ograniczy jego przydatności do użytkowania. W następstwie powyższego, Wojewoda uznał, że przedmiotowy projekt budowlany spełniał kryteria określone w obowiązujących przepisach, w szczególności w art. 35 ust. 1, art. 32 ust. 4, a także art. 34 ust. 1, 2 i 3 u.p.b.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na decyzję Wojewody z dnia 9 czerwca 2015 r. wniósł G. S..
Wyrokiem z dnia 3 grudnia 2015 r. (sygn. akt II SA/Kr [...]), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, oddalił skargę.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji podkreślił, że stroną postępowania sądowego w sprawie o pozwolenie na budowę może być tylko taki podmiot (właściciel, użytkownik wieczysty lub zarządca nieruchomości sąsiedniej), któremu planowana inwestycja może utrudniać, ograniczać lub w inny sposób negatywnie oddziaływać na jego nieruchomość, przy czym utrudnienia czy ograniczenia te muszą być oparte o przepisy prawa materialnego. Wskazano bowiem, że sam negatywny stosunek do planowanej inwestycji, przekonanie, że niekorzystnie wpłynie na dotychczasowe zagospodarowanie terenu i będzie uciążliwa, nie wystarcza by podmiot taki uznać za stronę. Podkreślono natomiast, że podmiot ubiegający się o status skarżącego (uprawnionego do wniesienia skargi) musi wskazać normę prawną na podstawie, której dozna on ograniczeń w razie realizacji planowanej inwestycji.
Tymczasem, zdaniem Sądu I instancji, normy takiej nie wskazał skarżący, który w skardze podnosił zarzuty dotyczące innych osób (zastrzeżeń, jakie złożył R. M.) oraz kwestię sytuowania planowanego obiektu w nadmiernym zbliżeniu do innego budynku ze ścianą z oknem. Z kolei podniesiono, że w piśmie procesowym z dnia 22 października 2015 r. (załącznik do protokołu rozprawy) zarzucał on planowanej inwestycji niezgodność z przepisami technicznymi w zakresie projektowanych w garażu podziemnym miejsc postojowych, tj. ich szerokości. W ocenie Sądu I instancji, zarzuty te odnosiły się więc - nie do jego sytuacji prawnej. Dodatkowo zwrócono uwagę, że profesjonalny pełnomocnik skarżącego pytany na rozprawie w dniu 3 grudnia 2015 r. o interes prawny skarżącego oświadczył, iż interes ten upatruje w tym, że nieprawidłowo zaprojektowane miejsca parkingowe utrudnią parkowanie w garażu podziemnym i dlatego mieszkańcy tego budynku będą parkować na ulicy – drodze publicznej, co utrudni korzystanie z niej.
Zdaniem Sądu I instancji, okoliczności ponoszone przez skarżącego, jego argumentacja zdawała się świadczyć wyłącznie o interesie faktycznym – sprzeciwiał się jego zdaniem niekorzystnej dla niego inwestycji, która zwiększy ruch na sąsiednich ulicach (kwestia parkowania), ale zastrzeżenia te nie były oparte na żadnej normie prawa materialnego. Podniesiono, że nie podawał on argumentacji, wedle której inwestycja w jakikolwiek sposób niekorzystnie może wpłynąć na jego nieruchomość w związku z normami techniczno-budowlanymi, czy też spowoduje ograniczenia w zagospodarowaniu jego działki z uwagi na te normy, a odległości działki skarżącego i sytuowanego na nim budynku oraz jej rozmiar, a także parametry planowanej inwestycji zdają się wykluczać taką możliwość. Dlatego też Sąd I instancji uznał, iż skarżący nie wykazał się interesem prawnym w zaskarżeniu decyzji.
Skargę kasacyjną od ww. wyroku wniósł do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący kasacyjnie – G. S., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu naruszenie:
1. art. 28 k.p.a. oraz art. 3 pkt 20, art. 28 ust. 2 u.p.b. w zw. z § 13 ust. 1 pkt 1 lit. a i b rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r., poprzez uznanie, iż właściciel działki budowlanej bezpośrednio graniczącej z terenem inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego wielorodzinnego zacieniającego działkę skarżącego, której to inwestycji dotyczy sprawa o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę nie posiada interesu prawnego upoważniającego do złożenia skargi na przedmiotową decyzję administracyjną, a więc w sytuacji, gdy powstająca budowa powoduje znaczne ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego oraz narusza ich interes prawny;
2. art. 140 w zw. z art. 144 Kodeksu cywilnego oraz § 18 ust. 1 rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r., poprzez uznanie, iż ograniczenia w dotychczasowym korzystaniu z nieruchomości wywołane powstaniem zabudowy niespełniającej wymogów w zakresie ilości, wielkości oraz usytuowania miejsc parkingowych nie stanowią naruszenia interesu prawnego skarżącego;
3. art. 1 § 1, art. 2, art. 3 § 2 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez dokonanie ustalenia stanu faktycznego sprawy administracyjnej w sposób nieuprawniony i błędny, odmiennie od organów administracji publicznej, poprzez ustalenie, że skarżący nie posiadał przymiotu strony postępowania, pomimo iż jest właścicielem działki budowlanej bezpośrednio graniczącej z terenem inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego wielorodzinnego zacieniającego działkę skarżącego, której to inwestycji dotyczy sprawa o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę;
4. art. 145 § 1 ust. 1 pkt c p.p.s.a., poprzez jego niezastosowanie i nie uchylenie decyzji administracyjnej wydanej z naruszeniem prawa;
5. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez sporządzenie zbyt ogólnikowego i wewnętrznie sprzecznego uzasadnienia zaskarżonego wyroku uniemożliwiające dokonanie jego kontroli instancyjnej.
Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
W piśmie z dnia 30 maja 2017 r. skarżący kasacyjnie przedstawił uzupełnienie uzasadnienia podstaw kasacyjnych.
Wyrokiem z dnia 26 stycznia 2018 r. (sygn. akt II OSK 880/16), Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 3 grudnia 2015 r. (sygn. akt II SA/Kr 955/15) i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu wyroku, Naczelny Sąd Administracyjny podał, że nie dostrzegł okoliczności mogących wskazywać na nieważność postępowania sądowoadministracyjnego, niemniej jednak skarga kasacyjna nie była pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, gdyż zaskarżony wyrok, a w szczególności jego uzasadnienie były niejednoznaczne, co uniemożliwiało dokonanie jego kontroli instancyjnej. W tym zakresie podniesiono, że Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (s. 6) przyjął, iż skarga w tej sprawie została "złożona przez podmiot uznany przez organ administracji za stronę postępowania o pozwolenie na budowę dla inwestycji znajdującej się w sąsiedztwie, aczkolwiek nie bezpośrednim (...)". Tym samym w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w powyżej cytowanym zdaniu Sąd I instancji przyjął, że nieruchomość skarżącego nie była położona w bezpośrednim sąsiedztwie projektowanej inwestycji, co pozostawało w sprzeczności z ustaleniami organów prowadzących postępowanie administracyjne (s. 4 decyzji z dnia 9 czerwca 2015 r.). Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił zatem uwagę, że w związku z takim stanem faktycznym przyjętym przez Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku, G. S. był określony jako "podmiot uznany przez organy administracji za stronę postępowania o pozwolenie na budowę". Tym samym w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, dalsze rozważania Sądu w zaskarżonym wyroku (s. 7-9) zmierzały wyłącznie do wykazania, iż G. S. miał w tej sprawie jedynie interes faktyczny, w związku z czym nie powinien być stroną w postępowaniu administracyjnym i że nie miał też w dalszej konsekwencji legitymacji do wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a., co skutkowało oddaleniem skargi. Z takim natomiast rozstrzygnięciem Sądu I instancji, w świetle przedstawionego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie można było się zgodzić, co – jak podał Naczelny Sąd Administracyjny – trafnie podniesiono w skardze kasacyjnej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaskarżony wyrok, a w szczególności jego uzasadnienie, zostały oparte na błędnie przyjętym przez Sąd I instancji stanie faktycznym sprawy, zgodnie z którym nieruchomość skarżącego nie była położona bezpośrednio obok nieruchomości, której dotyczyła zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji, co pozostawało w sprzeczności z ustaleniami organów. Podkreślono przy tym, że co do zasady ustalanie stanu faktycznego sprawy należy do organów administracji publicznej prowadzących postępowanie, a do sądu administracyjnego należy kontrola czy ustalenia te są prawidłowe. Dodano jednak, że Sąd I instancji może zakwestionować ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organy, ale musi to wyraźnie stwierdzić w uzasadnieniu wyroku, wskazując jednocześnie na fakty wynikające ze zgromadzonego materiału dowodowego. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał natomiast, że nie można – tak jak to miało miejsce w rozpoznawanej sprawie – przyjąć odmiennego stanu faktycznego niż wynikało to z postępowania administracyjnego i bez żadnego szczegółowego uzasadnienia rozstrzygnąć sprawę uzasadniając w oparciu o własne ustalenia stanu faktycznego. Wyjaśniono bowiem, że nie była to prawidłowo wykonana kontrola sądowa działalności administracji publicznej (art. 1 p.u.s.a). Zwrócono również uwagę, że Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku, opierając się na błędnym założeniu, iż nieruchomość skarżącego nie była bezpośrednio położona obok nieruchomości inwestora, skupił się na wykazaniu, że skarżący nie miał interesu prawnego w sprawie i że błędnie w związku z tym został uznany przez organy za stronę w postępowaniu administracyjnym. Tymczasem, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należało przyjąć, że G. S. w przedmiotowej sprawie miał przymiot strony w rozumieniu art. 28 ust. 2 u.p.b. i rozpoznać jego zarzuty pod względem merytorycznym, czy wskazują na naruszenie przepisów prawa materialnego, bądź przepisów postępowania w stosunku do zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji pierwszej instancji. Dlatego też wskazano, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie ponownie rozpoznając sprawę powinien ocenić zarzuty zamieszczone w skardze pod względem, czy zasługują na uwzględnienie w oparciu o kryteria określone w art. 145 § 1 p.p.s.a.
W piśmie z dnia 9 kwietnia 2018 r. skarżący wskazał, iż w pełni podtrzymuje dotychczasowe stanowisko. Powołał się także na naruszenie przepisów rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, tj.:
1. § 12 ust. 1, 2 i 5 rozporządzenia, ze względu na usytuowanie pochylni wjazdowej w odległości mniejszej niż 1,5 m od granicy działki sąsiedniej. Powołując się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim (sygn. akt II SA/Go 53/15) zaznaczył, iż niezależnie od nazewnictwa stosowanego przez projektanta, obiekt budowlany należy kwalifikować przede wszystkim ze względu na jego przeznaczenie. Skarżący podkreślił również, że zastosowanie pochylni prowadzącej do garażu wynika wprost z § 103 ust. 1 rozporządzenia. Ponadto w ocenie skarżącego, zaprojektowana pochylnia do garażu nie spełnia wymogów przepisów przeciwpożarowych;
2. § 25 rozporządzenia, ze względu na niewłaściwe umieszczenie trzepaka, który powinien być umiejscowiony w odległości co najmniej 10 m od okien pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi. Skarżący wskazał przy tym, iż w przedmiotowej inwestycji brak adekwatnego miejsca na trzepak, stąd też nie sposób określić, jaki jest jego potencjalny wpływ (oddziaływanie) na nieruchomość skarżącego;
3. § 18 ust. 1 i § 104 ust. 1, 3 i 4 rozporządzenia, ze względu na niezapewnienie miejsc postojowych dla osób przebywających na terenie nieruchomości czasowo, a także niezapewnienie miejsc postojowych dla osób niepełnosprawnych. Podkreślono bowiem, że żadne ze stanowisk postojowych w garażu podziemnym nie spełnia wymogów co do wymiarów dla takich stanowisk;
4. § 309 i § 323 rozporządzenia, w zakresie, w jakim zaprojektowany dojazd do garażu w postaci pochylni (bez zachowania 1,5 m odległości od granicy działki skarżącego) przyczynia się do zwiększonej emisji spalin, hałasu, a także światła, utrudniających użytkownikom i ludziom znajdującym się w sąsiedztwie pracę, odpoczynek i sen w zadowalających warunkach.
Skarżący podkreślił, iż powyższe kwestie uniemożliwiają pełną ocenę wpływu inwestycji na nieruchomość skarżącego. Zaznaczył także, iż zlokalizowanie zgodnych z przepisami miejsc postojowych wiązałoby się ze zwiększeniem gabarytów (i powierzchni) całego budynku, co byłoby nie tylko niezgodne z wymogami prawa miejscowego, lecz wpłynęłoby na wzrost zacienienia i przesłaniania działki skarżącego. Ponadto skarżący wskazał na wewnętrzną sprzeczność projektu ze względu na rozbieżne wartości procentowe powierzchni biologicznie czynnej, która według części opisowej wynosi 32,24% (str. 5), zaś w części rysunkowej 23,01% (str. 7, rys. 1). Skarżący zarzucił również naruszenie art. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ze względu na zaburzenie przez projekt dotychczasowego ładu przestrzennego i charakteru okolicy, a tym samym obniżenie jej walorów estetycznych i kompozycyjnych oraz naruszenie zasad dobrego sąsiedztwa. Podniesiono bowiem, że naruszenie ww. przepisu wynikać ma z odmienności wysokiego budynku wielorodzinnego od przeważających w okolicy, znacznie niższych domów jednorodzinnych oraz bliźniaczych (uwarunkowania architektoniczne oraz przeznaczenie inwestycji).
Na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2018 r. pełnomocnik skarżącego G. S. oświadczył, że w międzyczasie doszło do zmiany właściciela nieruchomości, gdyż A. Z. sprzedała nieruchomość deweloperowi, na dowód czego załączył odpis księgi wieczystej.
Pismem z dnia 16 kwietnia 2018 r. A. Z. poinformowała, że z dniem 24 maja 2017 r. przestała być właścicielką działki [...] obręb [...] w N. S. z pozwoleniem na budowę, gdyż w tym dniu aktem notarialnym sprzedała nieruchomość spółce [...] z N. S.. Zawiadomiła także, że według jej stanu wiedzy ww. spółka wybudowała już budynek mieszkalny na przedmiotowej działce.
Pismem z dnia 25 czerwca 2018 r., w odpowiedzi na wezwanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, Wojewoda potwierdził, że decyzja Prezydenta Miasta N. S. z dnia 21 stycznia 2015 r., nr [...] (znak: [...]) zatwierdzająca projekt budowlany i udzielająca A. Z. pozwolenia na budowę została przeniesiona decyzją Prezydenta Miasta N. S. z dnia 23 czerwca 2017 r. (znak: [...]) na rzecz nowego inwestora – [...] Sp. z. o.o. z siedzibą w N. S.. Na potwierdzenie powyższej okoliczności, organ załączył potwierdzone za zgodność z oryginałem, kserokopie akt sprawy o znaku: [...] dotyczące przeniesienia ww. decyzji o pozwoleniu na budowę na innego inwestora.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, ponownie rozpoznając sprawę, zważył co następuje:
Przepis art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 2188 z późn. zm.) stanowi, iż sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego wyżej przepisu Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżony akt administracyjny z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie jego wydania. Stosownie zaś do treści art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 – dalej jako: p.p.s.a.), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, nie będąc przy tym związanymi granicami skargi, z zastrzeżeniem art. 57a p.p.s.a. (art. 134 § 1 p.p.s.a.). W tym miejscu wymaga jednak podkreślenia, że w świetle art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd nie ma obowiązku, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu (zob. w tym zakresie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 października 2005 r., sygn. akt FSK 2326/04, LEX nr 173127).
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Wojewody z dnia 9 czerwca 2015 r. (znak: [...]), utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta Miasta N. S. z dnia 21 stycznia 2015 r., nr [...] (znak: [...]), w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia A. Z. pozwolenia na budowę inwestycji pn. budowa budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z wewnętrznymi instalacjami: wodno-kanalizacyjną, gazową, centralnego ogrzewania, elektryczną, drogami wewnętrznymi wraz z kanalizacją opadową z pompownią wód deszczowych i dołami chłonnymi, z przyłączem wodociągowym i kanalizacji sanitarnej oraz murkiem oporowym na działce nr [...] w obr. [...] przy ul. [...] i [...] w N. S., która została następnie przeniesiona decyzją Prezydenta Miasta N. S. z dnia 23 czerwca 2017 r. (znak: [...]) na rzecz nowego inwestora – [...] Sp. z. o.o. z siedzibą w N. S..
Rozpoznając przedmiotową sprawę należy mieć na względzie, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 stycznia 2018 r. Zgodnie bowiem z treścią art. 190 zd. 1 p.p.s.a., sąd któremu sprawa została przekazana związany jest wykładnią prawa dokonaną w sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Tym samym wymaga podkreślenia, że w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należało przyjąć, iż skarżący G. S. posiada w kontrolowanej sprawie przymiot strony w rozumieniu art. 28 ust. 2 u.p.b., a w związku z tym konieczne jest rozpoznanie podnoszonych przez niego zarzutów pod względem merytorycznym, tj. czy wskazują na naruszenie przepisów prawa materialnego bądź przepisów postępowania w stosunku do zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji.
Mając na uwadze powyższe, Sąd ponownie rozpoznając sprawę uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie i jako taka podlega oddaleniu z przyczyn, o których mowa poniżej.
Sąd przeanalizował - kontrolując kwestionowane decyzje - wszystkie zarzuty skargi i w jego ocenie nie zasługują one na uwzględnienie.
Podstawowym zagadnieniem o charakterze spornym jest to, czy zachodzi zgodność pomiędzy przepisami prawa dotyczącymi warunków zabudowy a kontrolowanymi decyzjami: organu I instancji w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę oraz utrzymującą ją w mocy decyzją organu II instancji. Z tego względu podstawowym wzorcem kontroli jest art. 35 u.p.b, który określa zakres merytorycznej oceny dokonywanej przez organ administracji architektoniczno-budowlanej w odniesieniu do wniosku o pozwolenie na budowę.
Zgodnie z treścią art. 35 ust. 1 u.p.b. w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonej decyzji, przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza:
1) zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko;
2) zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi;
3) kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1b, zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7, oraz dokumentów, o których mowa w art. 33 ust. 2 pkt 6;
4) wykonanie – w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 ust. 2, także sprawdzenie projektu – przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu – lub jego sprawdzenia – zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7.
Skutkiem stwierdzenia naruszeń w zakresie określonym w art. 35 ust.1 u.p.b., powinno być działanie właściwego organu (administracji architektoniczno-budowlanej) polegające na wydaniu postanowienia nakładającego obowiązek usunięcia nieprawidłowości, z tym jednak zastrzeżeniem, że w przypadku, gdy wskazane nieprawidłowości nie zostaną usunięte w wyznaczonym terminie, organ ten wyda decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę (art. 35 ust. 3 u.p.b.).
Mając na uwadze powyższe wskazać należy, że w przedmiotowej sprawie postanowieniem z dnia 20 listopada 2014 r. (znak: [...]), na podstawie art. 35 ust. 1 i 3 u.p.b., Prezydent Miasta N. S. wezwał inwestora do usunięcia wskazanych nieprawidłowości w projekcie budowlanym, pouczając o skutkach ich nieusunięcia w wyznaczonym terminie, tj. do dnia 9 grudnia 2014 r. W odpowiedzi na powyższe w dniu 9 grudnia 2014 r. ówczesny inwestor A. Z., działając przez pełnomocnika uzupełniła w wyznaczonym zakresie i przedłożyła poprawioną dokumentację projektową oraz uzupełniła wniosek o pozwolenie na budowę.
Wymaga jednak w tym miejscu podkreślenia, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, iż z przywołanego powyżej przepisu wynika ograniczony zakres badania projektu budowlanego. Stosownie bowiem do treści art. 34 ust. 3 pkt 1 i 2 u.p.b., projekt budowlany składa się m.in. z projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz z projektu architektoniczno-budowlanego. Z kolei w wyniku nowelizacji art. 35 u.p.b., dokonanej na mocy art. 1 pkt 28 lit. b ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 80, poz. 718), która weszła w życie z dniem 11 lipca 2003 r., do u.p.b. wprowadzono zasadę wyłącznej odpowiedzialności za projekt architektoniczno-budowlany projektanta oraz osoby sprawdzającej, w następstwie czego uprawnienia kontrolne organu administracji architektoniczno-budowlanej w postępowaniu w sprawie o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę (ewentualnie o wydanie decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego) zostały ograniczone w odniesieniu do projektu architektoniczno-budowlanego do kompetencji obejmującej sprawdzenie jego zgodności z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia. Sprawdzanie zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, zostało natomiast ograniczone – stosownie do treści art. 35 ust. 1 pkt 2 u.p.b. – do projektu zagospodarowania działki (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 sierpnia 2008 r., sygn. akt II OSK 940/07, LEX nr 491284 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 3007/13, LEX nr 2086973). Pamiętać przy tym należy, że decyzja o pozwoleniu na budowę ma charakter związany. Oznacza to, że jeżeli inwestor spełni określone prawem wymogi, w tym także w zakresie zgodności projektu budowlanego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, organ architektoniczno-budowlany nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 35 ust. 4 u.p.b.).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt kontrolowanej sprawy wskazać należy, że – wbrew twierdzeniom skarżącego – nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut skargi dotyczący naruszenia § 12 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 5 pkt 1 rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r. w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania kwestionowanej decyzji, rozwinięty następnie w piśmie procesowym z dnia 13 kwietnia 2018 r., jako naruszenie § 12 ust. 1, 2 i 5 tego rozporządzenia, zgodnie z którym w przedmiotowej sprawie nie zostały dochowane wymogi odległościowe usytuowania pochylni wjazdowej do garażu, względem granicy działki sąsiedniej. Wskazać bowiem należy, że stosownie do treści ww. przepisu § 12 ust. 5 pkt 1 rozporządzenia w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania kwestionowanej decyzji, odległość od granicy z sąsiednią działką budowlaną nie może być mniejsza niż 1,5 m do okapu, gzymsu, balkonu lub daszku nad wejściem, a także do takich części budynku jak galeria, taras, schody zewnętrzne, pochylnia lub rampa. Z kolei w myśl § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia, jeżeli z przepisów § 13, § 60 i § 271-273 lub przepisów odrębnych określających dopuszczalne odległości niektórych budowli od budynków nie wynikają inne wymagania, budynek na działce budowlanej należy sytuować w odległości od granicy z sąsiednią działką budowlaną nie mniejszej niż 4 m – w przypadku budynku zwróconego ścianą z otworami okiennymi lub drzwiowymi w stronę tej granicy. Niemniej jednak, w ocenie Sądu w składzie rozpoznającym przedmiotową sprawę – jak zasadnie zaznaczył organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę za projektantem ww. budynku mieszkalnego wielorodzinnego mgr inż. arch. P. D. (pismo z dnia 21 lipca 2015 r., karta 47 akt administracyjnych II instancji) – dojazd do garaży usytuowanych w podziemnej części budynku - w zakresie podnoszonym przez skarżącego jako "pochylnia" - znajduje się zgodnie z projektem, całkowicie poniżej poziomu otaczającego terenu. Tym samym, według Sądu, okoliczność ta przesądza, i to obiektywnie w świetle prawa, niezależnie od kwestii zakwalifikowania projektowanego dojazdu do garaży – jako pochylni wjazdowej lub odpowiednio drogi wewnętrznej stanowiącej połączenie planowanego budynku z drogą publiczną – o wypełnieniu dyspozycji § 12 ust. 7 rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r. w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania kwestionowanej decyzji. Zgodnie z tym przepisem, odległości od granicy z sąsiednią działką budowlaną do podziemnej części budynku, a także budowli podziemnej spełniającej funkcje użytkowe budynku, znajdujących się całkowicie poniżej poziomu otaczającego terenu, nie ustala się. Stąd też, w ocenie Sądu, kontrolowane organy zgodnie z prawem przyjęły, że projektowany dojazd do garaży w omawianym zakresie "pochylni" stanowi budowlę podziemną i jako taki nie musi zachowywać określonej w przepisach ww. rozporządzenia odległości od granic działki sąsiedniej.
Podobnie na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut podniesiony w piśmie skarżącego z dnia 9 kwietnia 2018 r. dotyczący naruszenia § 16 ust. 1 i 2 rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r., zgodnie z którym zaprojektowany wjazd do garażu w części przeznaczonej dla pieszych uniemożliwia – z uwagi na zbyt wąskie jego określenie (65 cm + 15 cm, zamiast 1,5 m) – poruszanie się po nim osobom niepełnosprawnym. Wymaga bowiem podkreślenia, że stosownie do treści § 16 ust. 1 rozporządzenia, do wejść do budynku mieszkalnego wielorodzinnego, zamieszkania zbiorowego i użyteczności publicznej powinny być doprowadzone od dojść i dojazdów, o których mowa w § 14 ust. 1 i 3, utwardzone dojścia o szerokości minimalnej 1,5 m, przy czym co najmniej jedno dojście powinno zapewniać osobom niepełnosprawnym dostęp do całego budynku lub tych jego części, z których osoby te mogą korzystać. W ocenie Sądu, dostęp taki – jak zasadnie wskazał organ odwoławczy – został zapewniony osobom niepełnosprawnym poruszającym się na wózkach inwalidzkich, od strony ul. [...], poprzez chodnik usytuowany na poziomie 0,00 budynku (tom II projektu budowlanego, część architektoniczno-budowlana, przekrój A-A, rys. nr [...], karta 28). Dodatkowo, jak wynika z opisu technicznego zawartego w projekcie budowlanym (tom II projektu budowlanego, część architektoniczno-budowlana, karta 6), wszystkie kondygnacje budynku będą dostępne dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich poprzez dźwig osobowy zaprojektowany z poziomu 0,00. Tym samym, zdaniem Sądu, w przypadku planowanej inwestycji spełniony został, określony w § 16 ust. 1 rozporządzenia, wymóg zapewnienia dostępu osobom niepełnosprawnym do całego budynku. Zaznaczyć przy tym należy, iż podnoszony przez skarżącego w ramach tego zarzutu brak możliwości ewentualnej ewakuacji z poziomu garaży osób niepełnosprawnych w przypadku wystąpienia zagrożenia pożarowego z uwagi na niedopuszczalność skorzystania w takim przypadku z dźwigu osobowego nie zasługuje na uwzględnienie. Okoliczność ta dotyczy bowiem w równym stopniu, tak części podziemnej, jak i wyższych niż 0,00 kondygnacji nadziemnych budynku, gdyż także i w tym ostatnim przypadku wyłączona jest możliwość korzystania z dźwigu osobowego. Niemniej jednak obowiązujące przepisy techniczno-budowlane, jak i przeciwpożarowe nie przewidują – co do zasady – szczególnych rozwiązań w odniesieniu do ewakuacji osób niepełnosprawnych, poza pewnymi wyjątkami (np. § 227 ust. 5, czy § 238 pkt 1 rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r.), które jednak dotyczą przede wszystkim budynków zakwalifikowanych do kategorii zagrożenia ludzi ZL II, tj. przeznaczonych przede wszystkim do użytku ludzi o ograniczonej zdolności poruszania się, takie jak szpitale, żłobki, przedszkola, domy dla osób starszych. Tymczasem, jak wynika z opisu technicznego dotyczącego warunków ochrony przeciwpożarowej zawartego w projekcie budowlanym (tom II projektu budowlanego, część architektoniczno-budowlana, karta 7), projektowany budynek został zaliczony do kategorii zagrożenia ludzi ZL IV, tj. mieszkalne, w stosunku do których nie mają zastosowania wspomniane powyżej obostrzenia, np. w zakresie możliwości ewakuacji ludzi do innej strefy pożarowej na tej samej kondygnacji (§ 227 ust. 5 rozporządzenia). Ponadto zdaniem Sądu, należy przyjąć, że w przypadku zagrożenia pożarowego ewentualna ewakuacja z poziomu garaży osób niepełnosprawnych poruszających się na wózkach inwalidzkich będzie możliwa do przeprowadzenia właśnie za pomocą zaprojektowanego wjazdu do garażu (w tym w szczególności w części przeznaczonej dla ruchu samochodowego), który w tego rodzaju szczególnej sytuacji niewątpliwie będzie mógł wówczas posłużyć jako jedna z dróg ewakuacyjnych z budynku.
W ocenie Sądu, za chybione należało również uznać zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia licznych przepisów rozporządzenia, z uwagi na wadliwą – według skarżącego – konstrukcję garażu oraz niedopełnienie wymogów związanych z wymiarami projektowanych miejsc postojowych na terenie planowanej inwestycji (w obrębie kondygnacji -2,77 budynku). Odnosząc się w tym miejscu do podnoszonych przez skarżącego w ramach tego zarzutu, zarówno w skardze, jak i w kolejnych pismach procesowych, poszczególnych naruszeń przepisów rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r. wskazać należy na wstępie, że zasadnie organ odwoławczy – jak zostało to również zaznaczone powyżej – zwrócił uwagę na ograniczony zakres badania projektu budowlanego (pismo z dnia 23 listopada 2015 r.). Wyjaśniono bowiem, że zarzuty związane m.in. z wymiarami miejsc postojowych, szerokością dojazdu do stanowisk postojowych, tj. dotyczące części architektoniczno-budowlanej projektu budowlanego, zgodnie z obowiązującymi przepisami nie stanowią przedmiotu badania przez organ rozpatrujący wniosek o pozwolenie na budowę, wobec braku możliwości ingerencji w merytoryczną treść projektu architektoniczno-budowlanego, zaś obowiązek opracowania projektu w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami i zasadami wiedzy technicznej należy do obowiązków projektanta (zasada wyłącznej odpowiedzialności za projekt architektoniczno-budowlany projektanta oraz osoby sprawdzającej). Dodano przy tym, że zarówno projektant, jak i sprawdzający dołączyli do projektu budowlanego stosowne oświadczenia, czyniąc zadość wymaganiom art. 20 ust. 4 u.p.b., a niezależnie od powyższego, autor projektu złożył odpowiednie wyjaśnienia w tym zakresie w piśmie z dnia 12 listopada 2015 r. W piśmie tym wskazano, że zgodnie z § 104 ust. 3 rozporządzenia, wymagana odległość co najmniej 0,5 m to nie odległość pomiędzy bokiem stanowiska a ścianą lub słupem, lecz pomiędzy bokiem samochodu, a ścianą lub słupem. Projektant podkreślił, że okoliczność ta ma istotne znaczenie, gdyż zaparkowany samochód nie zajmuje całej szerokości stanowiska. Podniósł on również, że w najniekorzystniejszym przypadku, odległość pomiędzy dwoma równoległymi ścianami, pomiędzy którymi są dwa stanowiska w projektowanym garażu wynosi 5,00 m. W tym zakresie projektant wyjaśnił, że przy przyjęciu, iż stosunkowo duży samochód osobowy ma szerokość 1,70 m, zaś odległość pomiędzy samochodami wynosi 0,5 m, z każdej strony zostaje zachowana odległość 0,55 m, zgodna z wymogami rozporządzenia. Dodatkowo projektant odnosząc się do dalszych zarzutów skarżącego wskazał, że w § 104 ust. 1 rozporządzenia określono wymaganą szerokość dojazdu przy prostopadłym usytuowaniu stanowisk, jako 5,7 m. Projektant zwrócił jednak uwagę, że stosownie do treści ust. 2 przywołanego przepisu możliwe jest zmniejszenie tej odległości do 5,0 m, jeżeli stanowiska postojowe mają szerokość co najmniej 2,5 m. Zaznaczono przy tym, że stanowiska w garażu spełniają ten warunek, a w związku z tym – wbrew twierdzeniom skarżącego – nie zachodziły przesłanki do zakwestionowania poprawności rozwiązań projektowych w świetle § 104 rozporządzenia. Tym samym, wobec zaprezentowanego stanowiska projektanta dotyczącego części architektoniczno-budowlanej projektu oraz powoływanego uprzednio ograniczonego zakresu badania projektu budowlanego, należało uznać, że organy rozpoznające przedmiotową sprawę nie miały prawnych podstaw do dokonywania w powyższym zakresie jakichkolwiek ocen.
Jednocześnie zdaniem Sądu, nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut dotyczący naruszenia art. 35 ust. 1 pkt 3 u.p.b. w zw. z § 8 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz.U. z 2012 r., poz. 462 z późn. zm.), poprzez utrzymanie w mocy decyzji zatwierdzającej projekt budowlany, który nie zawierał rysunku układu komunikacji wewnętrznej (dróg manewrowych) w garażu. W tym zakresie należało bowiem podzielić stanowisko projektanta przedstawione w piśmie z dnia 12 listopada 2015 r., a następnie przyjęte przez organ odwoławczy (pismo z dnia 23 listopada 2015 r.), zgodnie z którym § 8 ust. 3 pkt 2 ww. rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r., dotyczy układu komunikacji wewnętrznej na działce (tj. dojazdu od zjazdu z drogi publicznej do bramy garażu), nie zaś komunikacji wewnątrz budynku. Zasadnie wskazano bowiem, że zakres opracowania rysunkowego projektu odnoszący się do budynku, w tym garażu wewnątrz budynku, określa § 12 ust. 1 ww. rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r., w których nie przewidziano wymogu zamieszczenia rysunku układu komunikacji wewnętrznej (dróg manewrowych) w garażu. Dlatego też należało uznać, że w tym znaczeniu projekt zagospodarowania terenu był kompletny.
W ocenie Sądu, za chybiony należało również uznać zarzut naruszenia postanowień uchwały Nr [...] Rady Miasta N. S. z dnia 15 czerwca 2009 r. w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta N. S. – "N. S. – [...]" (Dz. Urz. Woj. [...]. z 2009 r. Nr [...], poz. 3074) odnoszących się do minimalnej liczby miejsc postojowych koniecznych do zapewnienia w ramach planowanej inwestycji. W tym miejscu wymaga wyjaśnienia, że zgodnie z obowiązującym ww. planem miejscowym działka będąca przedmiotem inwestycji położona jest w terenie o symbolu [...] obejmującym tereny zabudowy usługowej i mieszkaniowej, dla których – w myśl § 14 ust. 6 pkt 4 ww. planu – przewidziano obowiązek realizacji miejsc postojowych zgodnie ze wskaźnikami określonymi w § 4 pkt 16 planu, tj. w przypadku budynków mieszkalnych wielorodzinnych – minimum 1 stanowisko na mieszkanie (w tym garaże). Odnosząc się do tak określonych wymogów ilościowych w zakresie koniecznych do zapewnienia miejsc postojowych, wskazać należy, że w ramach planowanej inwestycji zaprojektowano 8 miejsc postojowych w garażu usytuowanym w piwnicach budynku (kondygnacja -2,77 budynku), przypadających na 8 zaprojektowanych mieszkań, co zdaniem Sądu, odpowiadało ustaleniom ww. miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jak również wypełniało przesłanki określone w § 18 rozporządzenia.
Podobnie w ocenie Sądu, nie zostały naruszone postanowienia ww. planu w odniesieniu do wymogu zachowania powierzchni biologicznie czynnej, pomimo iż – jak zarzucił skarżący – nastąpiła w tym zakresie niespójność pomiędzy częścią opisową i rysunkową projektu budowlanego. W tym zakresie wymaga podkreślenia, że rację ma skarżący, iż w części opisowej określono, iż powierzchnia biologicznie czynna wynosi 32,24% (str. 5 – tom I projektu budowlanego, projekt zagospodarowania terenu, karta 5), podczas gdy w części rysunkowej została ona określona jako 23,01% (str. 7, rys. 1 – tom I projektu budowlanego, projekt zagospodarowania terenu, karta 7). Niezależnie jednak od tej niezgodności (rozbieżności pomiędzy częścią opisową i rysunkową projektu budowlanego), § 14 ust. 6 pkt 5 ww. uchwały w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta N. S. – "N. S. – [...]" nakłada obowiązek zachowania minimum 20% powierzchni działek jako biologicznie czynnej. Dlatego też, w ocenie Sądu, należało uznać, iż obie wartości spełniały ww. wymóg, a w związku z tym tak określona i dostrzeżona przez skarżącego wadliwość projektu, nie miała jednak wpływu na prawidłowość podjętego rozstrzygnięcia, gdyż żadna z ww. wartości powierzchni biologicznie czynnej (tj. ani 32,24%, ani 23,01%), nie naruszała obowiązujących przepisów prawa w sposób uzasadniający uchylenie kontrolowanych decyzji.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również, podniesiony przez skarżącego w piśmie z dnia 9 kwietnia 2018 r., zarzut naruszenia art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 199 z późn. zm.), poprzez zaburzenie przez projektowaną inwestycję dotychczasowego ładu przestrzennego i charakteru okolicy z uwagi na odrębności architektoniczne inwestycji względem otoczenia (wysokość, wielkość, wielorodzinność), a tym samym obniżenie jej walorów estetycznych i kompozycyjnych oraz naruszenie zasad dobrego sąsiedztwa. Wymaga bowiem podkreślenia, że w myśl § 14 ust. 6 ww. uchwały w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta N. S. – "N. S. – [...] teren na którym znajduje się działka przeznaczony jest dla celów budownictwa mieszkalnego, także wielorodzinnego. Z kolei w § 14 ust. 6 pkt 2 lit. a ww. planu miejscowego, dopuszczono przebudowę, nadbudowę i rozbudowę budynków oraz realizację nowych budynków do wysokości 12 m, której to wysokości przedmiotowy budynek nie przekracza. Tym samym zdaniem Sądu, projektowany budynek spełnia zatem warunki ładu przestrzennego określonego w lokalnym planie zagospodarowania przestrzennego.
Odnosząc się natomiast do zarzutu niezapewnienia żadnego miejsca postojowego, z którego mogłyby korzystać osoby niepełnosprawne, z uwagi na niedochowanie wymogów powierzchniowych dla tego rodzaju miejsc, określonych w przepisach rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r., wskazać należy, iż jak wynika z rys. nr [...] projektu budowlanego przedstawiającego rzut poziomu -2,77, każde z 8 projektowanych miejsc postojowych ma szerokość 2,5 m oraz długość 5 m (tom II projektu budowlanego, część architektoniczno-budowlana, karta 23), a w związku z tym spełnione zostały ogólne wymogi określone dla stanowisk postojowych przeznaczonych dla samochodów osobowych, określone w § 21 ust. 1 rozporządzenia. W tym miejscu wymaga podkreślenia, że choć przepisy rozporządzenia przewidują konieczność zachowania dodatkowych wymogów w zakresie szerokości miejsc postojowych dla osób niepełnosprawnych, to jednak – zdaniem Sądu – stanowisko zaprezentowane w tym zakresie przez skarżącego, zarzucające naruszenie stosownych przepisów rozporządzenia, nie zasługiwało na uwzględnienie. Dokonując bowiem oceny legalności przedłożonego projektu, Sąd wziął pod uwagę, że wymiary stanowiska dla osób niepełnosprawnych mają przede wszystkim służyć określonym celom, tj. mają umożliwić osobom niepełnosprawnym podjechanie wózkiem inwalidzkim i ewentualnie manewrowanie nim w pobliżu samochodu, jak również mają one umożliwić przemieszczenie się osoby z ograniczoną sprawnością ruchową do środka transportu. Z tego też powodu należy zapewnić im odpowiedni dojazd do takiego miejsca. Tym samym, mając na uwadze tak określone cele, jakim służyć mają szczególne wymogi w zakresie wymiarów, jakie powinny spełniać miejsca postojowe dla osób niepełnosprawnych, zasadne wydaje się przyjęcie, że wyznaczając takie miejsce można wykorzystać część miejsca przeznaczonego na ciąg komunikacyjny (pieszy). Biorąc zatem pod uwagę powyższe, wskazać należy, że w okolicznościach badanej sprawy dwa z ośmiu projektowanych miejsc postojowych usytuowane zostały wzdłuż ciągu komunikacyjnego o szerokości 1 m (1,3 m względem boku stanowiska postojowego), prowadzącego do pomieszczeń gospodarczych znajdujących się również na poziomie -2,77 budynku. Zdaniem Sądu, nie można zatem zgodzić się ze skarżącym, że w okolicznościach kontrolowanej sprawy miejsca dla osób niepełnosprawnych wytyczono w sposób niezgodny z prawem, tylko z uwagi na fakt, iż w projekcie budowlanym określono szerokość wszystkich miejsc postojowych jako 2,5 m. Należało, bowiem wziąć pod uwagę okoliczności, tej konkretnej, badanej sprawy, gdzie dwa skrajne miejsca, usytuowane wzdłuż ciągu komunikacyjnego prowadzącego do pomieszczeń gospodarczych (przylegające do tego ciągu), są odpowiednio szerokie, zapewniając tym samym osobom niepełnosprawnym, na całej ich długości, podjechanie wózkiem inwalidzkim i ewentualnie manewrowanie nim w pobliżu samochodu. Stąd też w ocenie Sądu, należało przyjąć, że miejsca te zostały wytyczone w sposób zgodny z intencją i oczekiwaniami ustawodawcy, a tym samym spełniony został wymóg zapewnienia co najmniej jednego miejsca postojowego dostępnego dla osób niepełnosprawnych.
Przechodząc do oceny kolejnego zarzutu skargi dotyczącego naruszenia art. 28 u.p.b. w zw. z art. 10 § 1 k.p.a., poprzez brak wyznaczenia obszaru oddziaływania projektowanego obiektu i nieustalenia kręgu stron postępowania, wskazać należy, że – wbrew twierdzeniom skarżącego – Prezydent Miasta N. S. wskazał obszar oddziaływania obiektu w treści decyzji z dnia 21 stycznia 2015 r., nr [...] (znak: [...]) na stronie drugiej, określając, iż będzie on obejmował działki nr [...], [...], [...] w obr. [...] w N. S. przy ul. [...]. Obszar ten został również określony opisowo i graficznie przez autora projektu budowlanego w tomie I obejmującym projekt zagospodarowania terenu (karty 6, 72 i 73). Tym samym także i ten zarzut skargi okazał się niezasadny, nie znajdując potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.
Sąd w składzie rozpoznającym przedmiotową sprawę, podziela również stanowisko organu odwoławczego w kwestii zarzutu dotyczącego odległości projektowanej zabudowy od okna w budynku usytuowanym na działce sąsiedniej nr [...] w obr. [...] w N. S.. Wskazać bowiem w tym miejscu należy, że przedmiotowe okno, w stosunku do którego skarżący zarzuca brak sporządzenia analizy zacieniania, jest oknem od łazienki, a więc stosownie do treści § 76 ust. 1 rozporządzenia – pomieszczenia higienicznosanitarnego. Tymczasem przepisy rozdziału 6 działu III rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r. dotyczące wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia higienicznosanitarne nie nakładają obowiązku doświetlania, czy nasłonecznienia tych pomieszczeń. Podobnie też obowiązek taki nie wynika z innych przepisów rozporządzenia, gdyż zarówno § 13, jak i § 60 rozporządzenia odnoszące się do nasłonecznienia, dotyczą wyłącznie pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi, do których – w rozumieniu § 5 ust. 1 rozporządzenia – nie zalicza się łazienka. Stąd też należało uznać, że – wbrew twierdzeniom skarżącego – rozważanie kwestii zacieniania tego okna i znajdującego się za nim pomieszczenia przez projektowany budynek było w kontrolowanej sprawie bezprzedmiotowe.
Odnosząc się natomiast do kolejnego zarzutu podniesionego przez skarżącego w piśmie z dnia 9 kwietnia 2018 r., dotyczącego naruszenia § 25 rozporządzenia, poprzez brak odpowiedniego miejsca na umieszczenie trzepaka, uniemożliwiające – zdaniem skarżącego – ustalenie wpływu takiego trzepaka na działkę skarżącego, wskazać należy, że w ocenie Sądu, przepis ten, obowiązujący w dacie wydania kwestionowanej decyzji, miał charakter "powinnościowy". Określał on bowiem, jedynie jakie parametry powinny zostać zachowane w sytuacji, gdy inwestor zdecydowałby się na jego wykonanie. Przepis ten nie nakładał natomiast bezwzględnego obowiązku każdorazowego (obligatoryjnego) uwzględniania trzepaka w projekcie budowlanym. Nie ulega przy tym wątpliwości, że brak umiejscowienia takiego trzepaka w ramach projektowanej inwestycji sprawia, iż nie może on negatywnie wpłynąć na działkę skarżącego. Na marginesie Sąd zauważa, że w obecnie obowiązujących przepisach, brak jest regulacji dotyczącej wymogów technicznych, jakie powinien spełniać trzepak, gdyż ww. § 25 rozporządzenia został uchylony z dniem 1 stycznia 2018 r. na mocy § 1 pkt 9 rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 14 listopada 2017 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2017 r., poz. 2285).
Podobnie zdaniem Sądu, za chybiony należało uznać zarzut naruszenia § 309 i § 323 rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r., w ramach którego skarżący podniósł, że według niego konstrukcja garażu i dojazdu do tego garażu zagraża zwiększoną emisją spalin, hałasu oraz łuny świetlnej na działkę skarżącego. W ocenie Sądu, w zaskarżonej decyzji został zachowany wymagany poziom ochrony przed ww. zanieczyszczeniami i immisjami, zaś przyjęte w tym zakresie rozwiązania nie odbiegają od rozwiązań, przewidywanych dla tego rodzaju inwestycji. Nadmienić przy tym należy, że przedstawiona w ramach tego zarzutu argumentacja skarżącego odnosi się przede wszystkim do jego indywidualnych odczuć (bez wyraźnego odwołania się do planowanych rozwiązań przewidzianych w projekcie, których ewentualne niedochowanie mogłoby powodować tego rodzaju negatywne oddziaływania na nieruchomość skarżącego), wykraczając tym samym poza zakres sądowoadministracyjnej kontroli zaskarżonego aktu. Ponadto wymaga dodania, że przedmiotowa inwestycja nie stanowi też przedsięwzięcia mogącego zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, ani przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, opisanych w art. 59 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r., poz. 1235 z późn. zm.).
Dodatkowo skarżący w treści skargi zarzucił nienależyte odniesienie się przez organy do przedstawionych w piśmie z dnia 29 maja 2014 r. R. M. wątpliwości, co do zatwierdzonego projektu budowlanego. W tym zakresie wymaga podkreślenia, że wszystkie one zostały wyjaśnione przez projektanta mgr inż. arch. P. D. w piśmie z dnia 9 czerwca 2014 r., w którym wskazał on m.in., że poziom fundamentów projektowanego budynku będzie dokładnie w poziomie fundamentów budynku istniejącego, a ściana budynku projektowanego będzie oddylatowana od ściany budynku istniejącego, przez co budynki te nie będą konstrukcyjnie powiązane. Wyjaśniono również, że wzniesienie nowego budynku nie wpłynie na stan bezpieczeństwa budynku już istniejącego i nie ograniczy jego przydatności do użytkowania, co potwierdzać miała także sporządzona ekspertyza techniczna, opracowana przez mgr inż. P. Ż.. Ponadto zaznaczono, że miejsce do składowania odpadów znajduje się w zamykanym pomieszczeniu wentylowanym grawitacyjnie przewodem wyprowadzonym ponad dach budynku, co zgodne jest z przepisami techniczno-budowlanymi bez względu na usytuowanie pomieszczenia w stosunku do granic działki. Podniesiono także, że projekt budowlany zawiera też technologię wykonywania robót ziemnych przy odkrywaniu fundamentów oraz sposób odprowadzenia wód opadowych z terenu inwestycji. Organ odwoławczy wskazał przy tym, że autor projektu budowlanego dołożył wszelkich starań wprowadzając rozwiązania uwzględniające istnienie w ścianie szczytowej budynku R. M. okna oświetlającego łazienkę oraz przeprowadził analizę usytuowania i funkcjonowania trzonu kominowego w sąsiednim budynku (tom II projektu budowlanego, część architektoniczno-budowlana, rys. nr [...], karta 33). Tym samym, w ocenie Sądu, należało uznać za chybiony ww. zarzut skargi, gdyż organ odwoławczy odniósł się w sposób wyczerpujący, w dopuszczalnym zakresie, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do wszelkich zastrzeżeń podnoszonych przez strony (w tym R. M.), w toku postępowania administracyjnego.
Ponadto w ocenie Sądu, organy obu instancji w sposób prawidłowy przeprowadziły postępowanie administracyjne zgodnie z zasadami wyrażonymi w przepisach art. 6, art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a w szczególności stronom został zapewniony czynny udział w postępowaniu stosownie do treści art. 10 k.p.a., organy zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy w sprawie i na tej podstawie w sposób należyty wyjaśniły ustalony przez nie stan faktyczny. Dodatkowo dokonana ocena materiału dowodowego nie przekraczała granic swobodnej oceny dowodów, odpowiadając tym samym zasadom logicznego rozumowania, co świadczyło zarazem o zgodność z dyspozycją art. 80 k.p.a. Jednocześnie wskazać należy, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji zawierało wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione wraz z wyjaśnieniem podstawy prawnej i przytoczeniem prawidłowo zastosowanych przepisów prawa, co tym samym czyniło zadość wymaganiom określonym w art. 107 § 3 k.p.a.
Odnosząc się natomiast do sformułowanych w skardze zarzutów w zakresie naruszenia przez organy administracji art. 7 i art. 77 k.p.a., stwierdzić należy, że zarzuty te są lakoniczne, jedynie w sposób ogólny wskazujące na niepodjęcie przez organy wszelkich kroków w celu dokładnego ustalenia stanu faktycznego oraz niezebrania w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, w związku z czym, nie zasługują one na uwzględnienie. Skarżący w uzasadnieniu skargi wskazał jedynie, że uchybienia organów w tym zakresie polegać miały na pominięciu faktu, że projekt budowlany będący przedmiotem postępowania narusza § 12 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 5 pkt 1 rozporządzenia, poprzez zatwierdzenie projektu budowlanego przewidującego pochylnię wjazdową w odległości mniejszej niż 1,5 m od granicy działki ewidencyjnej oraz przewidującego usytuowanie nowej zabudowy w odległości ok. 3 m od okna znajdującego się w ścianie istniejącego na działce sąsiedniej budynku. Zarzuty te jednak, w świetle przedstawionych powyżej rozważań Sądu, nie mogły odnieść oczekiwanego rezultatu, w postaci uchylenia zaskarżonej decyzji Wojewody. Ponadto, w ocenie Sądu, zarzuty te należało uznać za niezasadne, bowiem zarzucane przez skarżącego naruszenie przepisów prawa, w okolicznościach badanej sprawy nie miało miejsca. Tym samym, zdaniem Sądu, organy podjęły należyte starania w celu dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, zebrania wszelkich dowodów, a także wskazania właściwej podstawy prawnej swojego rozstrzygnięcia. Podkreślić również należy, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy dokładnie opisuje stan faktyczny i prawny sprawy, odnosi się do wcześniejszych zarzutów strony, dąży do wyjaśnienia wątpliwości i nieścisłości, co dodatkowo potwierdza brak zasadności ww. zarzutów skarżącego. Dlatego też, zdaniem Sądu, decyzje organów administracji obu instancji należało uznać za uzasadnione i zgodne z prawem.
W świetle powyższych ustaleń, pozostałe twierdzenia skarżącego kwestionujące prawidłowość podjętego przez Wojewodę rozstrzygnięcia należało uznać za bezpodstawne, gdyż w ocenie Sądu, nie mają one znaczenia dla wyniku sprawy.
Mając zatem na uwadze wskazane powyżej okoliczności, zdaniem Sądu, zaskarżoną decyzję należało uznać za uzasadnioną i zgodną z prawem, a w konsekwencji wniesiona w przedmiotowej sprawie skarga podlega oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a., o czym orzeczono jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło