II SA/Kr 940/23

WyrokWSA w Krakowie2023-10-04

Skład orzekający: Magda Froncisz, Monika Niedźwiedź, Anna Kopeć

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy żądanie udostępnienia wszystkich wyroków konkretnego sędziego z uzasadnieniami, obejmujące 779 stron, stanowi informację publiczną przetworzoną, a jeśli tak, to czy wnioskodawca wykazał szczególnie istotny interes publiczny uzasadniający jej udostępnienie?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że żądanie udostępnienia 779 stron wyroków wraz z uzasadnieniami, wymagające anonimizacji i nieposiadające przez sąd systemu do automatycznej anonimizacji, stanowi informację publiczną przetworzoną. Pomimo uznania wagi wartości związanych z jakością uzasadnień sądowych, sąd stwierdził, że wąski zakres wniosku (dotyczący konkretnego sędziego) nie pozwala na wykazanie związku przyczynowo-skutkowego z realizacją szczególnie istotnego interesu publicznego, a tym samym nie uzasadnia udostępnienia informacji przetworzonej. W konsekwencji, sąd oddalił skargę na decyzję odmawiającą udostępnienia informacji.
Stan faktyczny
A. F. złożył wniosek o udostępnienie wszystkich wyroków wraz z uzasadnieniami wydanych przez sędziego T. K. w Sądzie Okręgowym w Tarnowie w określonym okresie. Organy administracji odmówiły udostępnienia informacji, uznając ją za przetworzoną i niewykazującą szczególnie istotnego interesu publicznego. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów K.p.a. i ustawy o dostępie do informacji publicznej, argumentując, że żądana informacja jest kluczowa dla oceny jakości uzasadnień sądowych i praworządności. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Magda Froncisz Sędziowie: WSA Monika Niedźwiedź (spr.) Asesor WSA Anna Kopeć Protokolant: sekretarz sądowy Joanna Biegalska – Ciepacz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 października 2023 r. sprawy ze skargi A. F. na decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 14 czerwca 2023 r. nr Adm.025.11.2023 w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej oddala skargę. Decyzją Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 14 czerwca 2023 r. znak Adm.025.11.2023 utrzymano w mocy decyzję Prezesa Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 5 maja 2023 r. w sprawie o udostępnienie na wniosek A. F. informacji publicznej. W dniu 6 kwietnia 2023 r. do Prezesa Sądu Okręgowego w Tarnowie wpłynął wniosek A. F. z dnia 5 kwietnia 2023 r. o udostępnienie informacji publicznej poprzez przesłanie w formie elektronicznej na adres poczty elektronicznej "wszystkich wyroków wraz z uzasadnieniami wydanych przez Sędziego Sądu Okręgowego T. K. w sprawach K w okresie od 5 grudnia 2019 roku do dnia 15 marca 2023 roku." Prezes Sądu Okręgowego w Tarnowie, działając w oparciu o przepisy art. 16 ust. 1, w zw. z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2022 r. poz. 902, dalej w skrócie: "u.d.i.p."), wydał decyzję o odmowie udostępnienia A. F. żądanej przez niego informacji publicznej. W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji wskazał, że wnioskodawca może domagać się udostępnienia danych stanowiących informację publiczną bez wykazywania własnego interesu prawnego, czy faktycznego. Jednak w przypadku tzw. "informacji przetworzonej" ustawodawca powyższe uprawnienie ograniczył tylko do przypadków, w których wydanie tego rodzaju informacji przez organ zobowiązany jest istotne dla interesu publicznego, a proces przetworzenia informacji publicznej w celu jej udostępnienia musi znajdować uzasadnienie w przesłance jej szczególnej istotności dla interesu publicznego. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych organ pierwszej instancji uznał, że jakkolwiek wniosek obejmuje żądanie udostępnienia orzeczeń, będących co do zasady informacją prostą, znajdującą się w posiadaniu organu, to jednak rozmiar i zakres żądanej informacji (liczba orzeczeń i ich obszerność) przesądza o tym, że w istocie informacja zażądana przez wnioskodawcę stanowi informację publiczną przetworzoną. Na przetworzony charakter informacji wpływ ma poniesienie określonych kosztów, wysiłku - zwłaszcza o charakterze organizacyjnym, kadrowym i czasowym, trudnych do pogodzenia z bieżącymi działaniami danego organu. Organ pierwszej instancji wskazał, że uwzględnienie wniosku wymagałoby poświęcenia około 16 godzin pracy pracownika nad anonimizacją, co musiałoby nastąpić kosztem pozostałych obowiązków służbowych, tym bardziej, że Sąd Okręgowy w Tarnowie nie dysponuje oprogramowaniem pozwalającym na automatyczną anonimizację. Po stwierdzeniu, że informacja żądana przez wnioskodawcę stanowi informację publiczną przetworzoną, organ pierwszej instancji zbadał, czy informacja ta ma szczególnie istotne znaczenie dla interesu publicznego. Mając na uwadze ugruntowany sposób rozumienia tej przesłanki, wskazany w zacytowanych orzeczeniach sądów administracyjnych, organ pierwszej instancji stwierdził, że informacja przetworzona, której dotyczy rozstrzygnięcie, nie mieści się w kategorii informacji istotnej dla interesu publicznego, a tym bardziej nie mieści się ona w stopniu szczególnym. W konsekwencji, organ pierwszej instancji decyzją z dnia 5 maja 2023 r. odmówił wnioskodawcy jej udostępnienia. Organ II instancji utrzymał w mocy decyzję organu I instancji uznając ją za prawidłową. W uzasadnieniu decyzji organu II instancji wskazano, że dokonując kwalifikacji informacji żądanej przez wnioskodawcę należało zauważyć, że orzeczenia wydawane przez Sąd Okręgowy w Tarnowie są gromadzone w wersji elektronicznej w oprogramowaniu obsługującym wydziały orzecznicze Sądu. Oprogramowanie to umożliwia automatyczne wyszukanie i zebranie wszystkich wyroków wydanych w okresie od 5 grudnia 2019 r. do dnia 15 marca 2023 r. przez sąd, w którego składzie zasiadał SSO T. K. i które to wyroki zostały uzasadnione na piśmie. Ten etap pracy nie jest zatem czynnością czasochłonną. Podstawowym problemem przy udostępnieniu treści orzeczeń pozostaje zanonimizowanie zawartych w nich danych osobowych. Sąd Okręgowy wyliczył, że udostępnienie treści wszystkich żądanych orzeczeń wiązałoby się z koniecznością poddania anonimizacji 779 stron, a to zajęłoby około 16 godzin pracy urzędnika. Organ wskazał metodę, według której obliczył czasochłonność anonimizacji, a skarżącemu nie udało się w odwołaniu podważyć jej założeń. W tej sytuacji ocenie organu drugiej instancji została pozostawiona jedynie kwestia, czy konieczność poświęcenia tak opisanego nakładu pracy była równoznaczna z zakwalifikowaniem informacji jako przetworzonej. Stale rosnące zadania ustawowe sądów, w tym także w zakresie niezwiązanym bezpośrednio ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości, np. zadanie udostępnianie informacji publicznej, nie zostały w wystarczającym stopniu skorelowane z wielkością kadry urzędniczej. Liczba etatów w sądach jest ustalana centralnie przez Ministerstwo Sprawiedliwości w oparciu o limity etatów, których sfinansowanie przewiduje ustawa budżetowa. Racjonalnie zarządzające sądem kierownictwo musi zatem nieustannie dokonywać oceny, które zadania powinny zostać bezwzględnie wykonane, a w odniesieniu do których należy zbadać, czy rzeczywiście ich wykonanie jest obowiązkiem sądu, zwłaszcza gdy ich zakres jest nieproporcjonalnie większy od standardowo realizowanych zadań. Prezes Sądu Okręgowego w Tarnowie zajął stanowisko, w myśl którego polecenie urzędnikowi sądowemu poświęcenia 16 godzin roboczych na zrealizowanie wniosku o udostępnienie informacji publicznej, byłoby na tyle znaczącym wysiłkiem organizacyjnym i kadrowym dla kierowanej przez niego instytucji, że odbiłoby się na wykonywaniu pozostałych obowiązków służbowych. Stanowisko to należy uznać za racjonalne i przekonywujące. Wyłączenie urzędnika na tak długi okres od bieżących obowiązków w celu zrealizowania wniosku groziłoby dezorganizacją pracy Sądu Okręgowego, a w konsekwencji utrudnieniem wykonywania przypisanych mu zadań. Z tych względów należało podzielić stanowisko organu pierwszej instancji, że z uwagi na obszerność zażądanej informacji publicznej, informacja ta ma charakter informacji przetworzonej. Przyjęta kwalifikacja spowodowała, że wnioskodawca, zgodnie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., był zobowiązany do wykazania istnienia szczególnego interesu publicznego. Analiza akt przedłożonych przez organ pierwszej instancji uzasadniała przyjęte przez ten organ stanowisko, że wnioskodawca nie wykazał istnienia tego interesu. Na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej pojęcie interesu publicznego jest pojęciem niedookreślonym. Interes publiczny odnosi się w swej istocie do spraw związanych z funkcjonowaniem państwa oraz innych ciał publicznych jako pewnej całości. Skuteczne działanie w granicach interesu publicznego wiąże się z możliwością realnego wpływania na funkcjonowanie określonych instytucji w szerokim tego słowa znaczeniu (tak Irena Kamińska w "Komentarzu do ustawy o dostępie do informacji publicznej", Wolters Kluwer 2016). Wnioskodawca nie podjął próby wykazania, że pozyskanie przez niego wnioskowanych informacji będzie miało realny wpływ na funkcjonowanie określonych instytucji państwowych, np. przez usprawnienie ich działania. Organ drugiej instancji samodzielnie zbadał, czy zachodzi w sprawie przesłanka szczególnej istotności informacji dla interesu publicznego i uznał, że istota oraz charakter żądanych informacji wskazują na to, że zrealizowanie wniosku nie będzie skutkowało uzyskaniem przez wnioskodawcę realnego wpływu na funkcjonowanie organów państwa. Przywołane przez wnioskodawcę wartości i zasady, takie, jak: prawo do rzetelnego procesu, praworządność, niezawisłość sędziowska, spójność i przejrzystość systemu prawnego są niewątpliwie wartościami o takiej randze, iż obrona każdej z nich leży w szczególnie istotnym interesie społecznym. Wnioskodawca nie wyjaśnił jednak związku pomiędzy obowiązywaniem tych zasad, a potrzebą uzyskania przez niego informacji publicznej, opisanej we wniosku. W ocenie Prezesa Sądu Apelacyjnego, pozyskanie tej informacji nie będzie miało wpływu na abstrakcyjnie rozumiane prawo do rzetelnego procesu, praworządność, niezawisłość sędziowską, wiarygodność Rzeczypospolitej Polskiej na arenie międzynarodowej, spójność i przejrzystość systemu prawnego, obronę sędziów oraz interes fiskalny Rzeczypospolitej Polskiej oraz na ewentualną ochronę lub propagowanie tych wartości. W literaturze wskazuje się (J. Drachal, "Dostęp do informacji publicznej - rozwój czy stagnacja ?", wystąpienie na konferencji zorganizowanej przez Polską Akademię Nauk, Warszawa, dnia 6 czerwca 2006 r.), że w sprawach o udostępnienie informacji publicznej przetworzonej znaczenie ma charakter lub pozycja podmiotu żądającego udzielenia informacji publicznej, a zwłaszcza realne możliwości wykorzystania uzyskanych przez niego danych. Okoliczności te mają wpływ na ocenę istnienia szczególnie istotnego interesu publicznego, uzasadniającego udzielenie stosownych informacji (jako przykłady takich podmiotów, które spełniają wymogi przepisu, wskazany autor podaje przykładowo ministra, radnego lub posła). Wnioskodawca jest sędzią sądu powszechnego. Jednakże posiadanie takiego statusu nie jest równoznaczne z tym, że może wykorzystać żądaną informację w celu usprawnienia funkcjonowania państwa lub jego organu. Uzyskanie przetworzonej informacji nie następuje bezkosztowo. Jest związane z wykorzystaniem określonych środków publicznych, zwłaszcza finansowych i organizacyjnych, co często jest trudne do pogodzenia z bieżącymi działaniami instytucji będącej dysponentem informacji publicznej. Dlatego w przypadku podmiotów, które nie potrafią zapewnić, że udzielona im informacja publiczna przetworzona zostanie wykorzystana w wyżej opisany sposób, należy przyjąć, że po ich stronie nie występuje szczególnie istotny interes publiczny uzasadniający udzielenie im żądanej informacji (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 5 marca 2015 r., I OSK 863/14). Skoro wnioskodawca nie przedstawił argumentów przemawiających za tym, że zawnioskowana przez niego informacja publiczna zostanie wykorzystana w celu poprawy działania organów państwa, a argumentów takich nie można było dopatrzyć się z urzędu, to brak było podstaw do zakwestionowania dokonanej przez organ pierwszej instancji i wyrażonej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji oceny realności wpływu wnioskodawcy na funkcjonowanie organów państwa. Na powyższą decyzją skargę złożył A. F.. W skardze zarzucono: - naruszenie art. 7, art. 80, art. 107 § 3 w zw. z art. 140 Kodeksu Postępowania Administracyjnego poprzez nieprawidłowe rozpoznanie zarzutów stawianych zaskarżonemu rozstrzygnięciu, w szczególności błędne zaakceptowanie stanowiska organu I instancji, jakoby skarżący nie wykazał, że za udostępnieniem informacji publicznej przemawia istotny interes społeczny; - naruszenie prawa materialnego w postaci art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej przez niezasadne uznanie, że udostępnienie informacji publicznej w zakresie żądanym we wniosku z dnia 5 kwietnia 2023 r. nie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego; - zaakceptowanie błędów w ustaleniach faktycznych organu I instancji, w szczególności przyjęcie, że nakład pracy niezbędny do realizacji wniosku spowoduje perturbacje w działaniu sądu i że nakład ten jest znaczny i nieproporcjonalny do rangi interesu społecznego, którego ochrona legła u podstaw żądania udzielenia informacji publicznej - przyjęcia, że nie ma związku pomiędzy realizacją wniosku o udzielenie informacji publicznej, a dążeniem do ochrony szczególnie istotnych dla interesu publicznego wartości w postaci: 1. Prawa do rzetelnego procesu, w szczególności zapewnienia odpowiedniej jakości uzasadnień sądowych jako elementu składowego rzetelnego postępowania odwoławczego, a tym samym konstytucyjnie gwarantowanego prawa do instancji; 2. Praworządności w szerokim rozumieniu, w tym gwarantowanego konstytucyjnie prawa do sądu, z którym skorelowany jest obowiązek tegoż bezpośredniego stosowania Konstytucji oraz aktów prawnych prawa międzynarodowego; 3. Niezawisłości sędziowskiej, w tym zarówno wolność kreacji swoich myśli przez orzeczników (jako element wolności słowa), jak i wolność od wszelakiego rodzaju bezprawnych ingerencji i nacisków, ograniczających bądź wyłączających niezależność sędziego; 4. Wiarygodności Rzeczypospolitej Polskiej na arenie międzynarodowej jako Państwa strony Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, zobowiązanej do zapewnienia instrumentów zapewniających jej respektowanie; 5. Spójności, przejrzystości systemu prawnego, tak aby postulowana modyfikacja bądź uchylenie de lege ferenda art. 99 a § 1 kodeksu postępowania karnego - zdaniem wielu autorytetów prawniczych - szkodliwego przepisu, doprowadziły do sytuacji, gdy zaniechanie stosowania formularzy uzasadnień wyroków nie będzie wymagać ekstraordynaryjnych działań prawnych, a to powoływania się na zapisy Konstytucji oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności; 6. Obronie sędziów, którym już zarzucono odstąpienie od stosowania formularzy, bądź zakwestionowano dokonaną przez nich modyfikację ich formy graficznej ; 7. Interesu fiskalnego Rzeczypospolitej Polskiej, a tym samym dobrostanu całego społeczeństwa, gdyż represje wobec sędziów za stosowanie przepisów Konstytucji oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, stanowią naruszenie praworządności, co może być uznane przez Komisję Europejską za niewypełnienie warunku realizacji tzw. kamieni milowych. KE zaznaczyła, że Polska musi wykazać, że "kamienie milowe" zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy. Kamienie milowe, jak podkreślają unijne władze, są "związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa". W uzasadnieniu skargi wskazano, że mimo, iż organy podzieliły pogląd o doniosłej randze i znaczeniu wartości wyżej wskazanych, nie dopatrzono się związku pomiędzy żądaniem informacji publicznej, a ochroną tych wartości. W ocenie skarżącego taki związek istnieje. Niedostrzeżenie owego związku jest nieprawidłowością w orzeczeniach organów zarówno I, jak i II instancji. Używanie formularzy przynosi szkodę wymiarowi sprawiedliwości godząc w rzetelność procesu powinno być poza dyskusją, bo wynika już nie tylko z krytycznych opinii S.N., przedstawicieli sądownictwa powszechnego i doktryny, ale i doświadczeń praktycznych. Zdarza się, że profesjonalni reprezentanci stron postulują we wniosku o sporządzenie uzasadnienia, aby było ono sporządzone w tradycyjnej formie, zdarzają się też w środkach odwoławczych zarzuty, iż sąd sporządził uzasadnienie na formularzu. Skarżący wskazuje, że aby to zmienić należy dokonać analizy uzasadnień wyroków sporządzonych na formularzach, która ma wskazać ich patologie, wady, ułomności. Bez wykazania takowych trudno będzie przekonać o konieczności zmian. Do dokonania takiej analizy konieczny jest materiał w postaci określonej liczby uzasadnień. Oczywiście nie muszą to być uzasadnienia sędziego T. K., niemniej jakieś są potrzebne, wskazuje skarżący. W ocenie skarżącego to osoba żądająca informacji publicznej ma prawo określić zbiór danych, jaki będzie niezbędny. Organ publiczny nie może kwestionować tego wyboru wskazując, że inny zbiór danych też da się wykorzystać do tego celu. Wybór skarżącego padł na uzasadnienia sędziego T. K. z kilku powodów. Sędzia T. K. ma opinię znakomitego karnisty, jako jedyny sędzia w okręgu tarnowskim ma tytuł doktora prawa, jest autorem publikacji naukowych, wykładowcą uczelnianym i KSSiP, prowadzącym też szkolenia dla sędziów. Jeśli w jego uzasadnieniach wystąpią wady i ułomności, będzie to niewątpliwie dość mocny argument przeciw stosowaniu formularzy co do zasady. Skarżący wskazuje na jeszcze jeden argument uzasadniający wybór uzasadnień konkretnego sędziego. Sędzia T. K. przyznał, że jemu zdarzyło się odstępować od sporządzania uzasadnień na formularzach i uznał to za dopuszczalne. Jednocześnie jednak oznajmił w piśmie z dnia 22 maja 2023 r. Adm. - [...], że pozostawia właściwym Prezesom stosowanie "środków nadzorczych", wobec sędziów nadużywających możliwości odstąpienia od formularzy. Taka ingerencja Prezesa w sferę orzeczniczą jest w ocenie skarżącego całkowicie niedopuszczalna, sprzeczna z prawem. Art. 7 Konstytucji stanowi, że wszelkie organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Prawo zaś, a to art. 9 b u.s.p. stanowi, iż czynności z zakresu nadzoru administracyjnego nie mogą wkraczać w dziedzinę, w której sędziowie są niezawiśli. Nie ulega wątpliwości, że niezawisłość w sferze judykacyjnej należy rozumieć szeroko, nie tylko jako swobodę ukształtowania treści rozstrzygnięcia, ale i jego formy. Jak podkreśla się w doktrynie, sporządzenie uzasadnienia jest kwintesencją orzekania, a zatem tej sfery, w której sędziowie są niezawiśli. Stosowanie czy też odstąpienie od stosowania art. 99 a § 1 k.p.k powinno być zatem autonomiczną decyzją sądu. Jedyną w mojej ocenie, dopuszczalną metodą kontroli realizacji w praktyce normy art. 99 a § 1 k.p.k jest ewentualna ingerencja sądu odwoławczego w trybie art. 449 § 1 k.p.k. Przekonuje o tym wyobrażenie możliwych skutków bezprawnych ingerencji prezesa. Otóż sędzia stający przed dylematem, czy w danej sprawie zastosowanie formularza pozwoli zachować rzetelność procesu, czy też nie, będzie zastanawiał się nie tylko, czy forma i treść uzasadnienia znajdzie akceptację w oczach sądu odwoławczego, ale też, czy ewentualne zastosowanie bądź nie formularza zostanie zaaprobowane przez Prezesa Sądu. W razie braku takiej aprobaty przed owym sędzią stanie widmo "środków nadzorczych", a w dalszej perspektywie może i odpowiedzialności dyscyplinarnej. Oczywistym jest, że taka perspektywa stanowić będzie swoisty efekt blokujący. Działanie mrożące, które nie tylko naruszy niezawisłość sędziego, jego swobodę orzeczniczą, ale też w wielu sprawach, poprzez zaniechanie odstąpienia od stosowania formularzy, rzetelność procesu. Sędzia, aby zabezpieczyć się przed takimi konsekwencjami, w praktyce będzie zatem musiał prosić o zgodę odpowiedniego Prezesa, czy w danej sprawie może odstąpić od stosowania formularza. Oczywiście taki modus operandi nie ma nic wspólnego z zagwarantowaną konstytucyjnie zasadą niezawisłości, szerzej - standardami zachodnioeuropejskiej kultury prawnej. Co ważne jednak - sędziom nie są znane kryteria pozwalające stosować bądź odstąpić od stosowania formularza. Analiza zatem uzasadnień Pana sędziego T. K., który w niektórych sprawach stosował formularze, a w innych od tego odstępował pozwoli się zorientować, jakie cechy danej sprawy zdecydowały, że zaniechał stosowania formularza, jakie zaś przemawiały za jego zastosowaniem. Należy zaznaczyć, że wymieniony sędzia winien wyznaczać standard nie tylko z powodu swoich kompetencji merytorycznych, ale i obecnie zajmowanego stanowiska Prezesa Sądu Okręgowego w Tarnowie, a zatem osoby hierarchicznie przełożonej nad sędziami, która ewentualnie będzie inicjować środki nadzorcze bądź dyscyplinarne. Dlatego też skarżący zwraca się o 19 orzeczeń z uzasadnieniami z okresu ponad 4 lat obowiązywania przepisu art. 99 a § 1 k.p.k, co powinno być próbą wystarczająco reprezentatywną. Przekrój uzasadnień z 4 lat od początku stosowania formularzy pozwoli też prześledzić ewentualną ewolucję, udoskonalanie techniki sporządzania tych uzasadnień. Da też odpowiedź na pytanie, jaka ilość uzasadnień w tym okresie została sporządzona przez sędziego T. K. bez użycia formularzy. Skarżący zwrócił uwagę, że w zaskarżonej decyzji podkreśla się konieczność włożenia nakładu pracy, znaczącego wysiłku kadrowego i organizacyjnego, trudnego do pogodzenia z bieżącą działalnością sądu. Zdaniem organów a quo i ad quem wyłączenie urzędnika sądowego na długi czas od bieżących obowiązków utrudniłoby wykonywanie podstawowych obowiązków sądu. W tej kwestii skarżący podkreslił, że owe 16 godzin pracy urzędnika jest absolutnie nieproporcjonalnie małym wkładem pracy w zestawieniu z rangą i znaczeniem wartości, jakie chronić ma realizacja wniosku. Autor decyzji II instancji zgadza się, że wartości te mają ogromną rangę, taką iż obrona każdej z nich leży w szczególnie istotnym interesie społecznym. Jednocześnie jednak nie dostrzega związku pomiędzy żądaniem informacji publicznej, a realizacją tego interesu. Wydaje się, że związek ten został w sposób logiczny, jasny, przekonujący wykazany w złożonych dokumentach, a zatem stanowisko o braku takiego związku jest wadliwe. Przyjmując, że owe 16 godzin pracy urzędnika to zbyt wiele, aby wniosek mógł zostać zrealizowany, pominięto, że swoją aktywność na polu zmian legislacyjnych skarżący podejmuje dla dobra wymiaru sprawiedliwości i jego poszczególnych przedstawicieli. Eliminacja bądź ograniczenie używania formularzy z pustymi rubrykami, często całymi pustymi stronami, schematów drukowanych często w kolorze, pozwoli przyczynić się nie tylko do ochrony rzetelności procesu, ale też ograniczyć koszty papieru, tonerów drukarskich itp. Raptem 16 godzin pracy urzędnika to nie jest nakład pracy, który nie da się pogodzić z bieżącą działalnością sądu. Przecież z praktyki funkcjonowania sądów wiadomo, że pracownicy korzystają ze zwolnień lekarskich, urlopów i mimo to sąd funkcjonuje prawidłowo. W zaskarżonej decyzji nie wykazano, aby konkretnie Sąd Okręgowy w Tarnowie Wydział II Kamy znajdował się w trudnej sytuacji, posiadał zaległości, bądź osiągał złe wyniki w zakresie sprawności postępowania, tak aby wyłączenie z pracy 1 pracownika na łączny czas 10 - 16 godzin spowodowało dotkliwe skutki dla tej jednostki. Kwestią dobrej organizacji pracy jest odpowiednie rozłożenie w czasie owych 10 - 16 godzin. Z tego co wiadomo skarżącemu, II Wydział Kamy tego sądu osiąga dobre wyniki prący, a jego sytuacja kadrowa nie jest zła. Pominięto w zaskarżonej decyzji postulat poprawy funkcjonowania sądu poprzez zakup programu do anonimizacji, który oszczędziłby pracy przy rozpoznawaniu tego rodzaju wniosków i pozwoliłby uniknąć błędnych decyzji w tym zakresie motywowanych względami praktycznymi, chęcią uchronienia pracowników przed nadmiernym zwiększeniem ich obowiązków i tym samym jednostki przed zakłóceniami bieżącej działalności. Zgodzić się bowiem należy, że różnorakie zadania biurokratyczne nakładane na sądy nie są do końca skorelowane z wielkością kadry urzędniczej. Niemniej rozwój technologii umożliwia niejakie zniwelowanie tej niekorzystnej relacji i eliminację w istocie zbędnego nakładu pracy, skoro dana czynność może zostać wykonana przez dedykowane do tego celu urządzenia - in concreto - zapewniające automatyczną anonimizację. Nie może być bowiem tak, że wzgląd na rzekomo duży nakład pracy ma stanowić blokadę w uzyskaniu treści orzeczeń sadów, de facto wbrew ustawie. Chodzi wszak o jawność orzeczeń wymiaru sprawiedliwości, a zatem co do istoty jego transparentne działanie i tym samym społeczną kontrolę. Na marginesie skarżący podnosi, że Pan Prezes T. K. nie miał skrupułów żądając 78 jego uzasadnień "celem rozważenia środków nadzorczych" i nie brał pod uwagę tego, że przygotowanie tak wielu dokumentów pociągnie za sobą konieczność poświęcenia jednego dnia roboczego Pani Kierownik Sekretariatu w jego macierzystym sądzie. Skarżący podnosi, że w zaskarżonej decyzji brak szerszych rozważań, odnośnie do kwestii, dlaczego nie wykazał związku przyczynowego między ochroną szczególnie istotnego interesu publicznego w postaci wartości wymienionych we wstępnej części pisma, a żądanym zakresem informacji publicznej. Ograniczono się do autorytatywnego stwierdzenia, że takiego związku nie ma. Tymczasem w jego ocenie przedstawił w toku postępowania w sposób logiczny i jasny, że taki związek istnieje. W piśmie z 25 kwietnia 2023 r. wykazał związek sformułowanego żądania, z obroną wspomnianych wartości. Uczynił to również w odwołaniu do organu II instancji. Jeśli organ II instancji tego stanowiska nie podziela, powinien przedstawić w tym zakresie stosowną własną argumentację, a nie ograniczyć się do stwierdzenia, że takiego związku nie ma. Jedyny bowiem argument, jakiego można się dopatrzeć w tym zakresie, to przyjęcie braku realności wpływu osoby wnioskodawcy na możliwość zmian legislacyjnych. Skarżący podkreśla, że z "kwerendy" środowiskowej wynika, że wielu sędziów, ale też adwokatów i radców prawnych negatywnie odbiera przymus stosowania formularzy. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Oznacza to, że kontrola ta sprowadza się do badania, czy organ administracji wydając zaskarżony akt nie naruszył prawa. W wyniku takiej kontroli decyzja lub postanowienie mogą zostać uchylone w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności naruszających prawo i przez to mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. - Dz. U. z 2023r., poz. 1634, zwanej dalej: "p.p.s.a.") lub też wystąpiło naruszenie prawa będące podstawą stwierdzenia jej nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Stosownie zaś do treści art. 134 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd nie może przy tym wydać orzeczenia na niekorzyść strony skarżącej, chyba że dopatrzy się naruszenia prawa skutkującego stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności. Wskazać również należy, że zgodnie z przepisem art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy. Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, iż sąd przy ocenie legalności decyzji bierze pod uwagą okoliczności, które z akt tych wynikają i które legły u podstaw zaskarżonego aktu. Podstawą orzekania przez sąd administracyjny jest zatem materiał dowodowy zgromadzony przez organ administracji publicznej w toku postępowania, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego, że "skoro wyrok wydawany jest na podstawie akt sprawy, to tym samym badając legalność zaskarżonej decyzji Sąd ocenia jej zgodność z prawem materialnym i procesowym w aspekcie całości zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym materiału dowodowego" (wyrok NSA z dnia 9 lipca 2008 r., sygn. II OSK 795/07). Zgodnie z art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Ograniczenie tego prawa może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w odrębnych ustawach przesłanki dotyczące ochrony wolności i praw innych osób oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa (art. 61 ust. 3 Konstytucji RP). W myśl art. 61 ust. 4 Konstytucji RP, tryb udzielania informacji, o których mowa w tym artykule, określają ustawy. Należy do nich przede wszystkim ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022, poz. 902, dalej u.d.i.p). Zgodnie z art. 4 ust. 1 u.d.i.p. obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności: 1) organy władzy publicznej; 2) organy samorządów gospodarczych i zawodowych; 3) podmioty reprezentujące zgodnie z odrębnymi przepisami Skarb Państwa; 4) podmioty reprezentujące państwowe osoby prawne albo osoby prawne samorządu terytorialnego oraz podmioty reprezentujące inne państwowe jednostki organizacyjne albo jednostki organizacyjne samorządu terytorialnego; 5) podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów. Rozpatrzenie wniosku o udostępnienie informacji publicznej wymaga ustalenia następujących kwestii: czy organ (podmiot zobowiązany) jest podmiotem zobowiązanym do udostępnienia żądanej informacji, czy przedmiot wniosku dotyczy informacji publicznej w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p. (informacja o sprawach publicznych), czy żądana informacja publiczna znajduje się lub może się znajdować w posiadaniu zobowiązanego podmiotu, czy jest informacją prostą czy przetworzoną, czy udostępnienie żądanych informacji nie podlega ograniczeniu ze względu na wartości prawnie chronione, czy organ posiada środki techniczne umożliwiające udostępnienie informacji w sposób wskazany przez wnioskodawcę. Informacją publiczną w rozumieniu ustawy będzie każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa (wyrok WSA z dnia 22 marca 2023 r. sygn. akt II SAB/Kr 24/23). Kwalifikacja informacji jako publicznej nie jest uzależniona od celu, dla którego wnioskodawca żąda jej udostępnienia. Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną, a zatem o zakwalifikowaniu określonej informacji do udostępnienia decyduje jej treść i charakter, a więc kryterium przedmiotowe. Dany fakt, wiedza, dokument albo jest informacją publiczną, albo takiej cechy nie posiada (wyrok NSA z 18 kwietnia 2023 r. sygn. III OSK 3617/21). Informacja publiczna dotyczy sfery faktów. Jest nią treść dokumentów wytworzonych przez organy władzy publicznej i podmioty niebędące organami administracji publicznej, treść wystąpień i ocen przez nie dokonywanych, niezależnie do jakiego podmiotu są one kierowane i jakiej sprawy dotyczą. Informację publiczną stanowi treść wszelkiego rodzaju dokumentów odnoszących się do organu wykonującego władzę publiczną lub innych podmiotów wykonujących zadania publiczne. Informacją publiczną będą nie tylko dokumenty bezpośrednio zredagowane i technicznie wytworzone przez taki podmiot, ale także te, których podmiot zobowiązany używa do zrealizowania powierzonych prawem zadań. Bez znaczenia jest również to, w jaki sposób znalazły się one w posiadaniu organu i jakiej sprawy dotyczą. Ważne natomiast jest, by dokumenty takie służyły realizowaniu zadań publicznych przez dany podmiot i odnosiły się do niego bezpośrednio. Innymi słowy, dokumenty takie muszą wiązać się ze sferą faktów zaistniałych po stronie podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji publicznej. Informacją publiczną są zarówno treści dokumentów bezpośrednio przez nie wytworzonych, jak i te, których używają przy realizacji przewidzianych prawem zadań (także te, które tylko w części ich dotyczą), nawet gdy nie pochodzą wprost od nich. Informacja publiczna odnosi się zatem do sfery faktów, które to pojęcie należy rozumieć szeroko (tak WSA w Gliwicach w wyroku z dnia 26 kwietnia 2023 r. sygn. III SAB/Gl 45/23). Jeśli zatem przedmiotem żądania wnioskodawcy jest informacja publiczna w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p., a organ będący adresatem wniosku, taką informację posiada, udostępnia ją w terminie 14 dni od dnia otrzymania wniosku (art. 13 ust. 1 u.d.i.p.). Udostępnienie informacji następuje w formie czynności materialno-technicznej i nie wymaga podjęcia jakiegokolwiek rozstrzygnięcia. Jeśli natomiast udostępnienie informacji publicznej jest niedopuszczalne z przyczyn określonych w ustawie, organ powinien odmówić udostępnienia informacji publicznej, co wymaga podjęcia rozstrzygnięcia w formie decyzji administracyjnej (art. 16 ust. 1 u.d.i.p.). Prawo dostępu do informacji publicznej nie ma charakteru absolutnego. Ograniczenia tego prawa zostały określone w art. 5 u.d.i.p. Dostęp do informacji publicznej może dotyczyć informacji prostej bądź informacji przetworzonej. (art. 3 u.d.i.p.). Informacją publiczną prostą jest bez wątpienia informacja, która może zostać udostępniona "od ręki", bez potrzeby dokonywania pewnych czynności związanych z jej przygotowaniem w celu udostępnienia zgodnie z wnioskiem. Oczywiście samo przygotowanie informacji celem udostępnienia nie skutkuje, iż mamy do czynienia z informacją przetworzoną. Ocena, czy informacja publiczna ma postać przetworzoną, musi być dokonana w sposób zindywidualizowany w tym sensie, że powinna uwzględniać uwarunkowania konkretnej sprawy zainicjowanej wnioskiem o udzielenie informacji. (tak wyrok WSA w Krakowie z dnia 5 września 2023 r. sygn. akt II SA/Kr 724/23). W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że informacją publiczną przetworzoną jest informacja, która w dniu złożenia wniosku zasadniczo nie istnieje w kształcie objętym wnioskiem, dla jej wytworzenia konieczne jest przeprowadzenie przez podmiot zobowiązany pewnych czynności analitycznych, organizacyjnych i intelektualnych w oparciu o posiadane informacje proste. Jest to więc jakościowo nowa informacja, nieistniejącą dotychczas w przyjętej ostatecznie treści i postaci, chociaż jej źródłem są materiały znajdujące się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego. Informacja przetworzona obejmuje dane publiczne, które co do zasady wymagają dokonania stosownych analiz, obliczeń, zestawień statystycznych, ekspertyz, połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych organu, innych niż te wykorzystywane w bieżącej działalności. Wytworzenie informacji przetworzonej wymaga ponadstandardowego nakładu pracy podmiotu zobowiązanego, wymagającej użycia dodatkowych sił i środków oraz zaangażowania intelektualnego w stosunku do posiadanych przez niego danych i wyodrębniana w związku z żądaniem wnioskodawcy oraz na podstawie kryteriów przez niego wskazanych. Jest to zatem informacja przygotowywana "specjalnie" dla wnioskodawcy wedle wskazanych przez niego kryteriów (wyroki NSA z 12 grudnia 2012 r. I OSK 2149/12; z 5 kwietnia 2013 r., I OSK 89/13; z 5 września 2013 r., I OSK 953/13; z 3 października 2014 r., I OSK 747/14; z 30 września 2015 r., I OSK 1746/14; z 5 stycznia 2016 r., I OSK 33/15; z 28 kwietnia 2016 r., I OSK 2658/14; z 9 listopada 2021 r., III OSK 4552/21; z 3 marca 2022 r., III OSK 1125/21). Przetworzenie informacji może polegać np. na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów (które to zbiory mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie gromadzonych w nich danych) i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy. Tym samym również suma informacji prostych w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników - może być traktowana jako informacja przetworzona (por. przykładowo wyroki NSA: z 9 sierpnia 2011 r., I OSK 977/11; z 5 marca 2015 r., I OSK 863/14; z 4 sierpnia 2015 r., I OSK 1645/14). Czynnikiem determinującym uznanie informacji za przetworzona jest również szeroki zakres przedmiotowy, podmiotowy, czasowy, wniosku, wymagający zgromadzenia i przekształcenia (zanonimizowania i usunięcia danych objętych tajemnicą prawnie chronioną) znacznej ilości dokumentów. Jak podkreśla się w orzecznictwie, informacja przetworzona to nie tylko taka, która powstaje w wyniku poddania posiadanych informacji analizie albo syntezie i wytworzenia w taki właśnie sposób nowej jakościowo informacji. W pewnych wypadkach szeroki zakres wniosku, wymagający zgromadzenia i przekształcenia (zanonimizowania i usunięcia danych objętych tajemnicą prawnie chronioną) wielu dokumentów, może wymagać takich działań organizacyjnych i angażowania środków osobowych, które zakłócają normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudniają wykonywanie przypisanych mu zadań. Informacja wytworzona w ten sposób, pomimo że składa się z wielu informacji prostych będących w posiadaniu organu, powinna być uznana za informację przetworzoną, bowiem powstały w wyniku wskazanych wyżej działań zbiór nie istniał w chwili wystąpienia z żądaniem o udostępnienie informacji publicznej (por. przykładowo wyrok WSA w Lublinie z dnia 31 sierpnia 2023 r. sygn. akt II SA/Lu 474/23 i przytoczone tam orzecznictwo). W orzecznictwie wskazuje się również, że przetworzenia informacji nie można utożsamiać wyłącznie z wytworzeniem informacji rodzajowo nowej, gdyż może ono polegać w szczególności na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów, które nie zawsze są prowadzone w sposób umożliwiający proste udostępnienie zgromadzonych w nich danych oraz odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy, choćby poprzez opracowanie prostego zestawienia, np. zsumowaniu, zredagowaniu. Jeżeli więc udostępnienie informacji prostych wymagałoby analizowania całego zasobu posiadanych dokumentów, to działania takie, z uwagi na wymagany nakład pracy, czasochłonność i w związku z tym zakłócenie normalnego toku pracy podmiotu zobowiązanego do jej udostępnienia, może stanowić podstawę do przyjęcia, że żądane we wniosku informacje stanowią informację publiczną przetworzoną (zob. wyrok WSA w Łodzi z dnia 27 czerwca 2023 r. sygn. akt II SA/Łd 410/23). Zatem skala czynności o charakterze biurowo-kancelaryjnym czy technicznym może zdecydować o uznaniu informacji za informację przetworzoną (zob. wyrok NSA z dnia 24 maja 2023 r. sygn. akt III OSK 119/22). Wystąpienie z żądaniem udostępnienia informacji o charakterze przetworzonym wymaga wykazania przez wnioskodawcę szczególnej istotności tego żądania dla interesu publicznego. Podkreśla się, że "w doktrynie i orzecznictwie funkcjonuje pogląd, że intencją ustawodawcy wprowadzającego pojęcie informacji przetworzonej i jej udostępnienie pod warunkiem wykazania istnienia szczególnie istotnego interesu publicznego było podporządkowanie interesu prywatnego interesowi publicznemu. Regulacja wynikająca z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. jest odczytywana bardziej jako ograniczenie niż poszerzanie dostępu do informacji publicznej. Ma to stanowić sui generis barierę ochronną dla podmiotów zobowiązanych do udostępniania informacji publicznej przed zalewem wniosków od osób prywatnych o udostępnienie informacji przetworzonej dla realizacji celów osobistych lub komercyjnych. Chodziło o to, aby uniknąć sytuacji, w których działania organu są skupione nie na funkcjonowaniu w ramach przypisanych mu kompetencji, lecz na udzielaniu informacji publicznej (tak E. Jarzęcka-Siwik, Komentarz do art. 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, [w:] Piskorz-Ryń Agnieszka (red.), Sakowska-Baryła Marlena (red.), Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, WKP/el.) Ponieważ brak jest ustawowych kryteriów oceny szczególnie istotnego interesu publicznego, w praktyce sądowej wypracowano wskazówki, jak należy to pojęcie rozumieć. Co do zasady każde działanie w interesie ogółu, jako określonej wspólnoty publicznoprawnej, jest działaniem w interesie publicznym, a wobec tego działanie szczególnie istotne musi charakteryzować się dodatkową kwalifikacją z punktu widzenia interesu ogółu. NSA w wyroku z dnia 5 lipca 2023 r. sygn. akt III OSK 433/22 wskazuje, że "interes, który realizuje podmiot wnioskujący o dostęp do informacji publicznej przetworzonej, musi posiadać wyższą wartość w aksjologii publicznej, od interesu podmiotu, który w celu przetworzenia i udostępnienia tej informacji zmniejsza wydajność realizacji przypisanych mu zadań." Prawo do uzyskania informacji publicznej przetworzonej ma jedynie taki wnioskodawca, który jest w stanie wykazać w chwili składania wniosku swoje indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga, tj. uczynienia z niej użytku dla dobra ogółu w taki sposób, który nie jest dostępny dla każdego posiadacza informacji publicznej (tak wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 13 lipca 2023 r. , sygn. akt IV SA/Wr 170/23). Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, co następuje. Poza sporem jest, że informacja, której żądał skarżący we wniosku z dnia 5 kwietnia 2023 r. jest informacją publiczną. Spornym jest natomiast to, czy wnioskowana informacja jest informacją prostą, czy przetworzoną. W konsekwencji sporne jest także i to, czy przyjmując, że żądana informacja jest informacją przetworzoną, wnioskodawca wykazał, że jej uzyskanie jest uzasadnione szczególnie istotnym interesem publicznym, a między żądaniem udostępnienia informacji a realizacją interesu zachodzi związek przyczynowo-skutkowy. Jak wskazano powyżej ocena, czy informacja jest informacja prostą czy przetworzoną powinna być prowadzona z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. W przedmiotowej sprawie wnioskowano o udostępnienie wszystkich wyroków konkretnego sędziego za okres od 5 grudnia 2019 r. do 15 marca 2023 r. (k. 1 administracyjnych akt sprawy). Bez wątpienia organ nie był w stanie uczynić zadość żądaniu "od ręki". Jednak okoliczność ta sama w sobie nie stanowi o przetworzonym charakterze informacji. Należy ocenić, jakie czynności muszą być podjęte w celu uczynienia zadość żądaniu i czy zakres tych czynności pozwala przyjąć, że będzie to tak dalece idący nakład pracy (choćby tylko biurowo-kancelaryjnej), przy zaangażowaniu takich nakładów, które skutkują uznaniem, że informacja ma charakter informacji przetworzonej. Organ ustalił, że zakres żądanych informacji to 779 stron dokumentów, które wymagają anonimizacji. Dalej w uzasadnieniu decyzji organu I instancji wskazano, że anonimizacja wymagałaby 16 godzin pracy pracownika sekretariatu. Z uwagi na brak programu informatycznego do anonimizacji skutkowałby to dezorganizacją pracy. Konkluzję o przetworzonym charakterze zaakceptował organ II instancji. Zwrócił on uwagę na to, że w ślad za nowymi zadaniami ustawowymi sądów w zakresie nie związanym bezpośrednio ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości jak właśnie realizacja wniosków o dostęp do informacji publicznej, obsada kadrowa nie została skorelowana z tymi zadaniami. Wyjaśnienia te w ocenie Sądu w sposób przekonywujący wskazują, że żądania informacja jest informacja przetworzoną. Z pewnością obsada kadrowa w poszczególnych organach i sądach jest różna i ten sam wniosek dla jednego organu może stanowić istotne obciążenie, dla innego zaś nie (np. w przypadku możliwości anonimizacji przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca).To przede wszystkim organ, do którego zwrócono się z wnioskiem o udostępnienie informacji, znając realia funkcjonowania tego organ jest w stanie prawidłowo ocenić, czy realizacja wniosku zagraża płynności i organizacji pracy w tym organie. Ten aspekt poddaje się kontroli sądowej jedynie w zakresie, w jakim organ wyjaśni, czy i jakie trudności napotyka realizacja wniosku. W przedmiotowej sprawie organ wskazał, jakiej pracy będzie wymagała realizacja wniosku (anonimizacja 779 stron dokumentów, przy braku systemu teleinformatycznego do anonimizacji, co zabierze łącznie 16 godzin nieprzerwanej pracy). W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie istniały przesłanki, aby przyjąć, że wnioskowana informacja jest – wbrew stanowisku skarżącego - informacją przetworzoną. Skoro wnioskowana informacja jest informacją publiczną przetworzoną należy wykazać, że żądanie jej uzyskania jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Odnosząc się do stanowiska wnioskodawcy oraz stanowiska wyrażonego skardze stwierdzić należy, że poza sporem jest, iż jawność orzeczeń wymiaru sprawiedliwości oraz dążenie do wysokiej jakości uzasadnień wiążą się z realizacją wartości takich jak prawo do rzetelnego procesu, praworządności, niezawisłości sędziowskiej, wizerunku Rzeczypospolitej polskiej na arenie międzynarodowej, spójności i przejrzystości systemu prawnego, interesu fiskalnego. Sama idea oceny, czy sporządzanie uzasadnień na formularzach przyczynia się do realizacji tych wartości może mieć szczególnie istotne znaczenie dla interesu publicznego. Pozostaje ocenić, czy środki obrane przez wnioskodawcę pozostają w związku przyczynowo-skutkowym z realizacją szczególnie istotnego interesu publicznego. W tym miejscu wskazać należy, że – wbrew stanowisku organów - pozycja skarżącego nie wyklucza możliwości wpływania przez niego na poprawę funkcjonowania działania organów państwa. Pozostaje ustalić, czy prawidłowo organy ustaliły, że nie ma związku między żądaniem udostępnienia informacji publicznej, a realizacją interesu publicznego. Nieprawidłowości w tym zakresie stanowią istotny zarzut skargi. Organ I instancji brak takiego związku upatruje w tym, że sędzia, którego uzasadnień dotyczył wniosek rozważa zastosowanie środków nadzorczych w stosunku do sędziów w zakresie odstępstw w sporządzaniu uzasadnień na formularzach, zamierza prowadzić działania w skali ogólnokrajowej, w jaki sposób wypełniane są formularze i na tej podstawie zamierza zainicjować proces legislacyjny służący realizacji wskazanych wartości. Jednak w ocenie organu I instancji żądana informacja dotyczyć będzie przede wszystkim interesu wnioskodawcy o czym świadczy ściśle określony zakres wniosku, odnoszący się do konkretnej osoby. Z kolei organ II instancji wskazał, że okoliczność, iż skarżący jest sędzią sądu powszechnego nie jest równoznaczne z tym, że może wykorzystać żądaną informację w celu usprawnienia funkcjonowania państwa lub jego organu. Z tym jednak tut. Sąd się nie zgadza. Sama w sobie okoliczność, że wnioskodawca jest sędzią, a nie radnym lub posłem, nie wyklucza możliwości poprawy funkcjonowania organów państwa. Nawet wręcz przeciwnie, posiadana wiedza i doświadczenie praktyczne sędziego mogą być źródłem cennych argumentów na rzecz zmiany przepisów prawa. Jednak o braku związku przyczynowo-skutkowym z realizacją szczególnie istotnego interesu publicznego świadczy zakres wnioskowanej informacji ukierunkowany na konkretne okoliczności (zatem nie mający wymiaru ogólnego, powszechnego, publicznego), co wynika z zakresu wniosku oraz z argumentacji skargi. Wniosek dotyczy konkretnego sędziego, który uprzednio – jak wskazuje skarżący na s. 6 skargi - żądał w trybie dostępu do informacji publicznej dostępu do 78 uzasadnień skarżącego. Ponadto skarżący wskazuje, że sędzia ten "przyznał, że i jemu zdarzyło się odstępować od sporządzenia uzasadnień na formularzach i uznał to za dopuszczalne. Jednocześnie jednak oznajmił w piśmie z dnia 22 maja 2023 r. [...], że pozostawia właściwym Prezesom stosowanie "środków nadzorczych" wobec sędziów nadużywających możliwości odstąpienia od formularzy". Dalej skarżący wskazuje (pkt 1, s. 4 skargi), że "analiza zatem uzasadnień Pana sędziego T. K., który w niektórych sprawach stosował formularze, a w innych od tego odstępował pozwoli się zorientować, jakie cechy danej sprawy zdecydowały, że zaniechał stosowania formularza". Żądając dostępu do treści 19 uzasadnień tego sędziego sporządzonych za ostatnie ponad 4 lata skarżący chciałby także znaleźć odpowiedź na pytanie, jaka ilość uzasadnień w tym okresie została sporządzona przez tego konkretnego sędziego bez użycia formularzy (pkt 1, s. 5 skargi) W ocenie Sądu zakres podmiotowy (konkretna osoba) i przedmiotowy wniosku (uzasadnienia wyroków jednej osoby) jest wąsko określony z punktu widzenia celu, jakiemu miałby zdaniem wnioskodawcy służyć. W istocie, jak wskazały organy, jakkolwiek z innych powodów, niż wskazane w uzasadnieniu skarżonych decyzji, uznać należy, że nie pozostaje on w związku przyczynowo-skutkowym z realizacją ogólnych celów, jakimi są dążenie do poprawy standardów sprawowania wymiaru sprawiedliwości w kontekście stosowania formularzy. Trudno bowiem przyjąć, że analiza taka stanowiłaby reprezentatywną i zobiektywizowaną próbę statystyczną obrazującą, jak wygląda problematyka sporządzania uzasadnień na formularzach w całym wydziale karnym Sądu Okręgowego w Tarnowie. Mając powyższe na uwadze i w świetle motywów przytoczonych powyżej, Sąd nie podzielił zarzutów skargi, a to naruszenia art. 7, art. 80, art. 107 § 3 w zw. z art. 140 k.p.a. , a to, że nieprawidłowo organy przyjęły, iż skarżący nie wykazał, że udostępnienie informacji publicznej w zakresie żądanym jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Sąd nie podzielił także zarzutu, że nie wykazano, jakoby nakład pracy niezbędny do realizacji wniosku spowoduje perturabacje oraz, że nakład ten jest znaczny i nieproporcjonalny do rangi interesu społecznego, którego ochrona legła u podstaw żądania udzielenia informacji. Poza sporem jest, że anonimizacja 779 stron żądanych uzasadnień wiązać się będzie z koniecznością oddelegowania pracownika do wykonywania tych czynności, w sumie na kilkanaście godzin. Sąd nie znalazł podstaw, aby obalić stanowisko organu I instancji, że jest to możliwe bez szkody dla płynnego funkcjonowania wydziału karnego zważywszy, że kontrargumenty skarżącego w tym zakresie wskazywały jedynie, że "z tego co wiadomo skarżącemu, II Wydział Karny tego sądu osiąga dobre wyniki pracy, a jego sytuacja kadrowa nie jest zła". W konsekwencji stanowisko organu I, jak i II instancji, że wnioskowana informacja stanowi w tej konkretnej sprawie informację przetworzoną z uwagi na duży zakres (779 stron) anonimizacji uzasadnień wyroków, której należy dokonać bez użycia systemu teleinformatycznego (gdyż takiego sąd nie posiada) jest informacja przetworzoną Odnosząc się do kwestii szczególnie istotnego interesu publicznego, Sąd podziela stanowisko skarżącego, że zagadnienie standardów uzasadnień na formularzach jest zagadnieniem, które wiąże się z realizacją ważnych wartości leżących u podstaw sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Jednak w tym konkretnym przypadku obrano środki, które nie są odpowiednie dla realizacji tego celu z uwagi na wąski zakres podmiotowy i przedmiotowy wnioskowanej informacji, niezapewniający odpowiedniego i zobiektywizowanego przeglądu jakości uzasadnień na formularzach oraz przyczyn i częstotliwości odstępowania od stosowania art. 99a § 1 k.p.a. Ponieważ Sąd nie stwierdził naruszeń prawa materialnego mających wpływ na wynik sprawy, ani też naruszeń prawa procesowego, mających istotny wpływ na wynik sprawy, jak również nie stwierdzono podstaw do wznowienia postępowania bądź stwierdzenia nieważności skarżonej decyzji, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło