III SA/Kr 1047/17
WyrokWSA w Krakowie2017-11-08
Skład orzekający: Maria Zawadzka, Renata Czeluśniak, Ewa Michna
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej jest uzasadnione brakiem podpisu na egzemplarzu decyzji znajdującym się w aktach sprawy, mimo że strona otrzymała podpisany egzemplarz i nie podnosiła w tym zakresie zarzutów?Ratio decidendi
Brak podpisu na egzemplarzu decyzji pozostającym w aktach sprawy nie stanowi podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji, jeśli strona otrzymała podpisany egzemplarz i nie podnosiła zarzutów dotyczących jego braku. Kluczowe jest, aby co najmniej jeden egzemplarz decyzji (oryginał) był podpisany i doręczony stronie, co zapewnia jego byt prawny i wywołanie skutków prawnych. W przypadku braku dowodów na wadliwość doręczonej decyzji, stwierdzenie nieważności jest przedwczesne.Stan faktyczny
Spółka została ukarana karą pieniężną za naruszenie przepisów o transporcie drogowym polegające na niezalogowaniu przez kierowcę karty kierowcy w tachografie. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził nieważność decyzji, uznając, że brak podpisu na egzemplarzu decyzji w aktach sprawy stanowi rażące naruszenie prawa. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając, że brak podpisu na egzemplarzu w aktach nie uzasadnia stwierdzenia nieważności, jeśli strona otrzymała podpisany egzemplarz. WSA, rozpoznając ponownie sprawę, oddalił skargę, stwierdzając brak podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Zawadzka (spr.) Sędziowie WSA Renata Czeluśniak WSA Ewa Michna Protokolant Aleksandra Grabiec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 października 2017 r. sprawy ze skargi [...] z siedzibą w A. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 28 listopada 2014 r. znak [...] w przedmiocie kary pieniężnej skargę oddala.
Wyrokiem z dnia 24 czerwca 2015 r., sygn. akt III SA/Kr 169/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie po rozpoznaniu sprawy ze skargi A Sp. z o.o. w A na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 28 listopada 2014 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji, orzekł, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana i zasądził na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.
Ze stanu faktycznego sprawy wynikało, że w dniu 15 grudnia 2013 r. na drodze krajowej nr [...] we W miała miejsce kontrola drogowa zespołu pojazdów składających się z pojazdu marki [...] o nr rej. [...] oraz naczepy marki [...] o nr rej. [...] należącego do skarżącej. W chwili kontroli wykonywano przewóz pod załadunek artykułów spożywczych z I do T, a następnie do S. Kontrolowanym pojazdem kierował J. P. Kierowca nie zalogował w tachografie cyfrowym swojej karty kierowcy, mimo że posiadał ją w pojeździe. W związku z powyższym Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] 2014 r. nr [...] na podstawie art. 92a ust. 1 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414) oraz lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do tej ustawy nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 5.000 zł.
W wyniku odwołania skarżącej Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżoną decyzją z dnia 28 listopada 2014 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, podzielając stanowisko tego organu. W uzasadnieniu wskazał, że skarżąca nie sprawowała należytego nadzoru nad pracą kierowców, nie wykazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz takich, na które nie miała wpływu, w myśl art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Decyzja ta została doręczona skarżącej w dniu 10 grudnia 2014 r.
W wyniku skargi wniesionej przez spółkę Sąd I instancji w powołanym na wstępie wyroku stwierdził, że zaskarżona decyzja rażąco narusza prawo (art. 156 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego – t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej: "K.p.a."), co powoduje konieczność stwierdzenia jej nieważności na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.); dalej: "P.p.s.a.". Z akt administracyjnych sprawy wynika bowiem, że znajdująca się w nich zaskarżona decyzja nie została podpisana. Zgodnie natomiast z treścią art. 107 § 1 k.p.a. decyzja powinna zawierać oznaczenie organu administracji publicznej, datę wydania, oznaczenie strony lub stron, powołanie podstawy prawnej, rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne i prawne, pouczenie, czy i w jakim trybie służy od niej odwołanie, podpis z podaniem imienia i nazwiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji lub, jeżeli decyzja wydana została w formie dokumentu elektronicznego, powinna być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu.
Sąd I instancji powołał się na stanowisko prezentowane w orzecznictwie, zgodnie z którym pisma organu administracji zawierające rozstrzygnięcie w sprawie załatwionej decyzją administracyjną należy uznać za decyzję, mimo, iż nie posiadają one w pełni formy przewidzianej w art. 107 § 1 K.p.a., jeżeli zawierają minimum elementów niezbędnych do zakwalifikowania ich jako decyzji. Do takich elementów zaliczyć należy oznaczenie organu wydającego decyzję, wskazanie jej adresata, rozstrzygnięcie w sprawie oraz podpis osoby reprezentującej organ. Brak któregokolwiek z tych elementów dyskwalifikuje zatem pismo organu jako decyzję.
Zdaniem Sądu I instancji, brak podpisu osoby upoważnionej (to jest na oryginale i odpisach) powoduje, że pismo takie traci charakter decyzji. Bez podpisu pismo pozostaje projektem i nie stanowi objawu woli organu administracji zajęcia określonego stanowiska w sprawie. Decyzja rozpoczyna bowiem swój byt prawny z chwilą jej sporządzenia, natomiast wywołuje skutki prawne z chwilą jej doręczenia (lub ogłoszenia) adresatowi. Z tym momentem wiąże ona organ, który ją wydał, a adresatowi wskazuje, w jaki sposób będzie wpływać na jego prawa lub obowiązki. W rozpatrywanej sprawie skarżąca przyznała w skardze, że kwestionowana przez nią decyzja została jej doręczona w dniu 10 grudnia 2014 r. W takim stanie Sąd uznał, że doręczenie stronie decyzji, (pomimo, że oryginał znajdujący się w aktach nie został podpisany), powoduje, że wywarła ona skutki prawne i weszła do obrotu prawnego, lecz działanie organu administracji, w wyniku którego jeden z egzemplarzy decyzji nie został podpisany, Sąd ocenił jako rażące naruszenie prawa i stwierdził jej nieważność.
W skardze kasacyjnej Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżył powyższy wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi organ zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 w zw. z art. 107 § 1 K.p.a., poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że niepodpisanie przez osobę upoważnioną do wydania decyzji znajdującego się w aktach sprawy egzemplarza decyzji, stanowi rażące naruszenie przepisów postępowania, co uzasadnia stwierdzenie nieważności decyzji, która została stronie doręczona i weszła do obrotu prawnego;
2) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez wadliwe uzasadnienie wyroku polegające na braku powołania przepisu prawa materialnego bądź procesowego, który w ocenie Sądu I instancji został rażąco naruszony przez organ odwoławczy, co czyni niemożliwym odczytanie rzeczywistych motywów rozstrzygnięcia.
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 lipca 2017 r., sygn. akt II GSK 3118/15 uznał, że skarga kasacyjna jest zasadna i zasługuje na uwzględnienie.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku sądu administracyjnego I instancji nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia i nie jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że okoliczność znajdowania się w aktach rozpatrywanej sprawy administracyjnej egzemplarza decyzji niezawierającego podpisu, w żadnym stopniu nie uzasadnia stanowiska, że ostateczna decyzja o nałożeniu kary pieniężnej, od której strona wywiodła skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, posiada wadę przypisaną jej przez Sąd I instancji i to wadę kwalifikowaną, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., co uzasadniać miało stwierdzenie jej nieważności. NSA podkreślił, że Sąd I instancji sam stwierdził, że stronie doręczona została ostateczna decyzja organu zawierająca wszystkie jej obligatoryjne elementy, o których mowa w art. 107 § 1 K.p.a., w tym podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji, a zatem przyjął, że z chwilą doręczenia stronie wymienionej decyzji weszła ona do obrotu prawnego wywołując wobec jej adresata określone nią skutki prawne.
Zdaniem NSA pozostawienie w aktach sprawy egzemplarza decyzji bez podpisu (odpisu, kopii decyzji, czy też jej projektu) - w sytuacji braku podważenia okoliczności doręczenia stronie postępowania oryginału decyzji - nie może uzasadniać twierdzenia o nieważności wydanej w sprawie decyzji. Uznano, że dla prawnego bytu decyzji administracyjnej, a więc stwierdzenia istnienia ważnej decyzji wydanej przez właściwy organ administracji publicznej konieczne jest, aby co najmniej jeden egzemplarz decyzji (jej oryginał) zaopatrzony był w wymagany podpis.
Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że ograniczając się do stwierdzenia braku w aktach administracyjnych decyzji organu odwoławczego bez wymaganego podpisu i nie podejmując wyjaśnień odnośnie do tego, czy stronie postępowania doręczona została decyzja zawierająca wszystkie określone art. 107 § 1 k.p.a. jej elementy, Sąd I instancji doprowadził do przedwczesnego i tym samym niezasadnego stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje.
Podstawowa zasada polskiego sądownictwa administracyjnego została określona w art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016r., poz. 1066 ze zm.), zgodnie z którym sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami, a organami administracji rządowej. Zasada, zgodnie z którą sądy administracyjne dokonują kontroli działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, została również wyartykułowana w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze. zm.). Z istoty kontroli wynika, że zasadność zaskarżonego aktu podlega ocenie przy uwzględnieniu stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie podejmowania tego rozstrzygnięcia.
Sąd zgodnie z art. 134 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, przy tym, jak stanowi art. 190 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zgodnie z ugruntowanym poglądem doktryny, związanie to nie obejmuje natomiast ocen dotyczących stanu faktycznego (por. Komentarz do art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Zakamycze, 2006, wyd. II. wraz z cytowaną tam literaturą). W orzecznictwie podkreśla się z kolei, że "pojęcie "wykładni prawa" użyte w art. 190 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi należy rozumieć wąsko jako ustalenie znaczenia przepisów prawa. Związanie sądu pierwszej instancji wykładnią dokonaną przez NSA nie obejmuje zatem kwestii będących jej przedmiotem, lecz wykraczających poza przesłanki pozytywnego lub negatywnego ustosunkowania się do podstaw kasacyjnych, poglądów prawnych wypowiedzianych na marginesie orzeczenia, a także ocen dotyczących stanu faktycznego sprawy. Sąd pierwszej instancji jest związany dokonaną przez NSA wykładnią prawa odnośnie takiego, a nie innego rozumienia określonych przepisów prawa w zakresie sformułowanych w skardze kasacyjnej jej podstaw, co nie odnosi się jednak do oceny prawidłowości ustaleń stanu faktycznego" (wyrok NSA z dnia 4 września 2004r., I FSK 1130/06, LEX nr 384165).
Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy Sąd nadmienia, że Naczelny Sąd Administracyjny w cyt. wyż wyroku z dnia 19 lipca 2017 r., sygn. akt II GSK 3118/15 uznał, że stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji orzeczone w wyroku WSA w Krakowie z dnia 24 czerwca 2015 r. jest przedwczesne. Naczelny Sąd Administracyjny zalecił aby Sąd przeprowadził postepowanie wyjaśniające zmierzające do ustalenia czy egzemplarz decyzji doręczonej stronie skarżącej obejmował wszystkie wymagane prawem elementy, a w szczególności podpis osoby uprawnionej do jej wydania.
Rozpoznając ponownie sprawę orzekający w niniejszej sprawie Sąd będąc związany wykładnią dokonaną przez NSA w cyt. wyż wyroku, wywiązując się ze wskazanych tam zaleceń zarządzeniem z dnia 24 października 2017 r. wezwał stronę skarżącą o przedłożenie do wglądu doręczonego jej oryginału decyzji z dnia 28 listopada 2014 r., nr [...].
W odpowiedzi na wezwanie Sądu strona skarżąca podała, że nie posiada oryginału ww. decyzji albowiem decyzja prawdopodobnie zaginęła w toku przenoszenia siedziby spółki.
W ocenie Sądu w niniejszej sprawie brak było podstaw do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji albowiem mimo przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego nie ustalono okoliczności wskazujących, że skarżona decyzja jest obarczona wadą powodującą konieczność stwierdzenia jej nieważności. Sąd przeprowadził w tym zakresie postępowanie wyjaśniające jednakże nie przyniosło ono rezultatów. Wobec jednoznacznego oświadczenia skarżącej spółki, że nie może przedłożyć egzemplarza doręczonej jej decyzji z uwagi na jej zaginięcie, Sąd wyczerpał możliwości dochodzenia, czy doręczona skarżącej decyzja była obarczona brakiem wywołującym konieczność stwierdzenia jej nieważności. Ponadto Sąd podkreśla, że skarżąca na żadnym etapie postępowania nie podnosiła jakichkolwiek zarzutów odnośnie spełnienia przez zaskarżoną decyzję wymogów określonych w art. 107 § 1 K.p.a. Również pełnomocnik profesjonalny strony skarżącej, ustanowiony do reprezentowania spółki w toku postępowania przed NSA w sprawie o sygn. akt II GSK 3118/15, na rozprawie przed NSA w dniu 19 lipca 2017 r. nie podniósł jakoby zaskarżona decyzja nie zwierała podpisu. Jednocześnie organ twierdził, że stronie został doręczony oryginał decyzji zawierający wszystkie wymagane prawem elementy, Sąd nie znalazł podstaw aby te twierdzenia kwestionować.
A zatem jak stwierdzono w cyt. wyżej wyroku NSA sama okoliczność znajdowania się w aktach rozpatrywanej sprawy administracyjnej egzemplarza decyzji niezawierającego podpisu, w żadnym stopniu nie uzasadnia stanowiska, że ostateczna decyzja o nałożeniu kary pieniężnej, od której strona wywiodła skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, posiada wadę przypisaną jej przez Sąd I instancji i to wadę kwalifikowaną, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., co uzasadniać miało stwierdzenie jej nieważności. Natomiast jak wykazało postepowanie wyjaśniające, przeprowadzone przez orzekający w sprawie Sąd, brak jest okoliczności wskazujących, że zaskarżona decyzja objęta jest wadą powodującą konieczność stwierdzenia jej nieważności.
Wobec powyższego należało przejść do rozpatrzenia sprawy co do meritum.
Skarga nie jest zasadna i podlega oddaleniu.
Podkreślić należy, że stan faktyczny, na którym opierały się organy obu instancji w kontrolowanym postępowaniu, nie był sporny, ponieważ strona skarżąca nie kwestionuje, że kierowca J. P., wykonując przewóz drogowy, nie zalogował w tachografie cyfrowym swojej karty kierowcy.
Podstawę prawną decyzji w niniejszej sprawie stanowi przepis art. 92a. 1, 2 i 6 ustawy o transporcie drogowym stanowiący, że podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy.
Zgodnie z przepisem art. 4 pkt 22 lit. a cytowanej ustawy obowiązki lub warunki przewozu drogowego to obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy oraz rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. L 370 z 31.12.1985, str. 21).
Znaczenie w sprawie mają przepisy art. 13 i 15 ust. 2 tego rozporządzenia zawarte w rozdziale IV zatytułowanym "Użytkowanie urządzeń". Przepis art. 13 stanowi, że pracodawca oraz kierowcy zapewnią poprawne działanie i odpowiednie stosowanie, z jednej strony, urządzeń rejestrujących, a z drugiej strony, karty kierowcy, w przypadku, gdy kierowca obowiązany jest prowadzić pojazd wyposażony w urządzenie rejestrujące, zgodnie z załącznikiem IB. Przepis art. 15 ust. 2 stanowi z kolei, że kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowcy w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od momentu, w którym go przejmują. Nie wyjmuje się wykresówki lub karty kierowcy z urządzenia przed zakończeniem dziennego okresu pracy, chyba, że jej wyjęcie jest dopuszczalne z innych powodów. Wykresówka lub karta kierowcy nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona.
Konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść l.p. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, który sankcjonuje nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi nakłada się karę pieniężną w wysokości 5.000 zł.
Z cytowanych przepisów wynika wprost, że kierowcy mają obowiązek stosować kartę kierowcy w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od momentu, w którym go przejmują, przy czym istotne jest to, że nie tylko kierowca, ale i jego pracodawca odpowiadają za poprawne stosowanie karty kierowcy. Przepis art. 15 cytowanego rozporządzenia szczegółowo określa na czym polega stosowanie karty kierowcy, przy czym z uwagi na funkcję karty istotne jest zalogowanie tej karty do tachografu. Niezalogowanie karty do tachografu oznacza, że nie jest rejestrowana prędkość pojazdu, aktywność kierowcy i przebyta droga.
Zaznaczyć należy, że powołane w podstawie prawnej przepisy penalizują zaniechanie w zakresie rejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, natomiast nie wchodzą w zakres zasad i warunków używania urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego, którego dotyczy l.p. 6.3 załącznika nr 3 cytowanej ustawy.
Rozstrzygając kwestię sporną w niniejszej sprawie, czy A sp. z o.o. mogła zostać obarczona odpowiedzialnością za działania (zaniechania) kierowcy – odpowiedzieć należy twierdząco.
Przepis art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym ustanawia odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy, a odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Zauważyć należy, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje (tak NSA w wyroku z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10). Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń u przedsiębiorcy. Powyższy przepis stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy. Ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92 b ust. 1 cytowanej ustawy i przepisu art. 92 c ust. 1 - jako stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz.
Podnieść w tym miejscu należy, iż analiza dyspozycji art. 92 b (określającego wyłącznie w odniesieniu do naruszenia przepisów o czasie prowadzenie pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku przesłanek ekskulpujących takich jak: zapewnienie przez podmiot wykonujący przewóz właściwej organizacji pracy i dyscypliny pracy, jak i prawidłowe zasady wynagradzania) oraz ww. art. 92 c prowadzi do konstatacji, iż przesłanki egzoneracyjne określone w przepisie art. 92 c nie odnoszą się do zachowania przedsiębiorcy, jego działań lub działań osób, którymi posługuje się przy prowadzeniu działalności, jak i organizacji pracy przedsiębiorstwa, lecz do sytuacji wyjątkowych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy przy zachowaniu należytej staranności i przezorności nie był w stanie racjonalnie przewidzieć np. będących rezultatem siły wyższej, bądź działań osoby trzeciej, za której winę przedsiębiorca nie może odpowiadać. Przepis ten stanowi, że
1. Nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub
3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat.
2. Przepisy ust. 1 pkt 2 stosuje się odpowiednio w przypadku nałożenia kary przez uprawniony zagraniczny organ.
Powyższe znajduje swoje potwierdzenie w dotychczasowym orzecznictwie ukształtowanym na gruncie obowiązującej do dnia 1 stycznia 2012 r. treści przepisu art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym wyłączającego możliwość nałożenia kary w sytuacji, gdy naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący nie mógł przewidzieć, jak i art. 92a ust. 4 odnoszącego się do braku wpływu takiego podmiotu na powstałe naruszenie. W orzecznictwie tym uznaje się, iż w dyspozycji ww. przepisów nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdem. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji art. 93 ust. 7 oraz art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym bowiem tylko i wyłącznie z uznania przedsiębiorcy wynika właściwy dobór osób współpracujących. Stąd też w przywołanych przepisach ustawy o transporcie drogowym chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne, a nie związane z niewłaściwą organizacją pracy przedsiębiorstwa transportowego. Przepisy te wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną (por. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 13 kwietnia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 89/11 oraz z dnia 19 stycznia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1854/10).
Nie wystarczy zatem wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywne udowodnienie podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Przedsiębiorca, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności powinien wykazać, że przedsięwziął wszystkie niezbędne środki zapobiegające powstaniu naruszenia prawa i jego przyczyny.
W ocenie Sądu A sp. z o.o. nie wykazała, że zaszły w sprawie przesłanki, które zwolniłyby ją z odpowiedzialności za naruszenie przez kierowcę przepisów ustawy o transporcie drogowym. W szczególności poza twierdzeniami przedsiębiorcy, że nie miał wpływu na zachowanie kierowcy nie przedstawiono w tej mierze żadnych dowodów. Zgodzić się należy z organem, że dokumenty załączone do odwołania potwierdzają jedynie, że spółka, zatrudniając kierowców określa zasady zatrudnienia i wysyła ich na szkolenia w zakresie czasu pracy i na szkolenia okresowe, niemniej z dokumentacji nie wynika, że spółka w jakikolwiek sposób egzekwuje spełnienie przez kierowców nałożonych na nich obowiązków. Jedynie szczególne względy (okoliczności, zdarzenia) uznane byłyby za zdarzenia ekskulpujące, przy czym raz jeszcze należy zaznaczyć, że zasadą pozostaje, że przedsiębiorca odpowiada za działania podległych sobie pracowników.
Ustawa o transporcie drogowym przewiduje co prawda w przepisie art. 92 ust. 1, że kierujący wykonujący przewóz drogowy za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze grzywny w wysokości do 2000 zł, niemniej z przepisu tego nie można wywodzić tezy wyłącznej odpowiedzialności kierowcy. Odpowiedzialność kierowcy, jak i przedsiębiorstwa przewozowego stanowią niezależne wobec siebie reżimy odpowiedzialności i nawet ukaranie kierowcę mandatem nie wyklucza ustalenia w drodze administracyjnoprawnej odpowiedzialności przedsiębiorstwa (por. wyrok NSA z 29.05.2015 r. sygn. akt II GSK 854/14, cbois.,nsa.gov.pl).
W tym stanie rzeczy, wobec ustalenia, że karta kierowcy J. P. nie została w ogóle włożona (zalogowana) do urządzenia rejestrującego (tachografu) podczas wykonywania przez niego przewozu, prawidłowo organ uznał, że wyczerpało to znamiona naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (l.p. 6.2.1.załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym). Zachowanie kierowcy uniemożliwiło rejestrację powyższych wskazań. Brak rejestracji i brak wskazania rodzaju aktywności ma zasadnicze znaczenie dla rozliczenia dziennych norm czasu pracy i odpoczynku kierowcy, co w konsekwencji niewątpliwie może mieć wpływ na bezpieczeństwo użytkowników dróg.
Pozostaje odnieść się do ostatniego zarzutu strony skarżącej, polegającego na tym, że urządzenie użyte do analizy zapisów na karcie kierowcy nie było dopuszczone do stosowania przez Główny Urząd Miar. Zarzut ten nie ma o tyle znaczenia, iż cechę naruszenia przepisom ustawy o transporcie drogowym wyczerpuje sam fakt, że kierowca nie zalogował w trakcie przewozu karty kierowcy, przez co nie rejestrował istotnych z punktu widzenia przewozu wskazań, a wręcz sam przyznał, że włożył kartę do tachografu dopiero w momencie, gdy zauważył stojąc na światłach pojazd inspekcji drogowej.
Wobec powyższego Sąd oddalił skargę A sp. z o.o. na podstawie przepisu art. 151 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło