III SA/Kr 1091/16

WyrokWSA w Krakowie2017-01-12

Skład orzekający: Wiesław Kuśnierz, Maja Chodacka, Stanisław Grzeszek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na przewoźnika drogowego za naruszenia warunków przewozu, w tym dotyczące czasu pracy kierowcy i stanu technicznego tachografu, została nałożona prawidłowo, pomimo zarzutów strony o naruszeniu przepisów postępowania i prawa materialnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kary pieniężne zostały nałożone prawidłowo. Stwierdzono, że naruszenia dotyczące czasu pracy kierowcy i stanu technicznego tachografu zostały udowodnione, a strona skarżąca nie wykazała okoliczności wyłączających jej odpowiedzialność. Odpowiedzialność administracyjna w tym zakresie ma charakter zobiektywizowany, co oznacza, że organ ma obowiązek nałożyć karę po stwierdzeniu naruszenia, niezależnie od winy.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na A Spółkę Jawną karę pieniężną za naruszenie warunków przewozu regularnego, w tym dotyczące godzin odjazdu i przyjazdu, trasy przejazdu, czasu prowadzenia pojazdu, rejestrowania danych przez tachograf oraz braku wymaganego sprawdzenia okresowego tachografu. Spółka odwołała się, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. i ustawy o transporcie drogowym, w tym dotyczące sposobu przeprowadzenia kontroli i oceny dowodów. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Spółka wniosła skargę do WSA w Krakowie, podtrzymując zarzuty dotyczące niewłaściwego zastosowania prawa materialnego i naruszenia przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

|Sygn. akt III SA/Kr 1091/16 | [pic] W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 stycznia 2017 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, w składzie następującym:, Przewodniczący Sędzia: WSA Wiesław Kuśnierz, Sędzia: WSA Maja Chodacka, Sędzia: WSA Stanisław Grzeszek (spr.), Protokolant: specjalista Bożena Piątek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 stycznia 2017 r., sprawy ze skargi A Spółka Jawna w R, na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, z dnia 1 czerwca 2016 r. Nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej, , - skargę oddala -, Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] 2015 r. nr [...] nałożył na A Sp. jawna w R, karę pieniężną w wysokości 10.000,00 zł. Podstawę faktyczną niniejszego rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przewozu regularnego z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu, zaświadczeniu na wykonywanie publicznego transportu zbiorowego albo potwierdzeniu zgłoszenia przewozu w publicznym transporcie zbiorowym dotyczących: (1) godzin odjazdu i przyjazdu oraz ustalonej trasy przejazdu lub wyznaczonych przystanków; (2) przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut i za każde następne rozpoczęte 30 minut; (3) nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi; (4) wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji. Powyższe ustalono podczas kontroli pojazdu marki Mercedes - Benz o numerze rejestracyjnym [...] mającej miejsce w dniu 15 grudnia 2014 r. w K na ul. O. Pojazdem kierował M. M. Kontrola została utrwalona w protokole kontroli nr [...] z dnia 15 grudnia 2014 r. W odwołaniu od decyzji strona zarzuciła naruszenie przepisów postępowania tj. art. 79 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej "k.p.a."), art. 7 i 77 § 1 k.p.a, art. 80 k.p.a., art. 123 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 70 ust. 1 a ustawy o transporcie drogowym. Uzasadniając podniesione zarzuty skarżący wskazał, że czynności kontrolne zostały przeprowadzone na długo przed okazaniem kontrolowanemu legitymacji służbowej inspektora, co w ocenie strony stanowi istotne naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, a w konsekwencji oznacza, że dowody pozyskane w wyniku takiej kontroli nie mogą stanowić dowodu w żadnym postępowaniu. Ponadto skarżący podniósł, że dowód z przesłuchania świadka P. W. został przeprowadzony już po kontroli, a tym samym naruszono zasadę czynnego udziału strony w postępowaniu. Wskazano również, że nie określono na jakiej podstawie funkcjonariusz dokonał ustalenia czasu odjazdu autobusu z przystanku "M" w A, w szczególności jakim posłużył się czasomierzem. Podniesiono również, że organ stwierdzając naruszenie określone w Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym nie uwzględnił, że przed rozpoczęciem przewozu na linii A - K skarżący wykonywał przejazd na linii regularnej do 50 km wobec czego nie miał obowiązku rejestrować swojej aktywności. W ocenie skarżącego niewłaściwe przesłuchanie świadka uniemożliwiło ustalenie tej okoliczności, a ponadto brak jego obecności w czasie przesłuchania uniemożliwił mu podjęcie czynności mających na celu wyjaśnienie przyczyn braku rejestracji aktywności kierowcy. Dalej skarżący zarzucił organowi naruszenie art. 123 k.p.a poprzez zaniechanie wydania formalnego postanowienia o odmowie przeprowadzenia zawnioskowanych przez stronę dowodów, co w konsekwencji jego zdaniem uniemożliwiło podjęcie dalszych kroków przed wydaniem decyzji. Podniósł również, że znajdujące się w kontrolowanym pojeździe urządzenie rejestrujące posiadało sprawdzenie okresowe z dnia 8 lutego 2013 r. Po przeanalizowaniu akt sprawy oraz zarzutów odwołania, Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 1 czerwca 2016 r. nr [...] utrzymał decyzję organu I instancji w mocy. W uzasadnieniu wskazano, że w toku czynności kontrolnych, autobus, którym w chwili kontroli wykonywano przewóz regularny na trasie K - A rozpoczął przejazd z przystanku początkowego znajdującego się w A przy ul. M będąc opóźniony o 4 minuty względem planowanego odjazdu, który winien być rozpoczęty o godzinie 7.55. Kierowca zakończył przejazd w K o godzinie 9:40 na ul. O, a zatem przyjechał opóźniony o 6 minut względem planowanego przyjazdu, który winien być następnie zakończony o godzinie 9:34. Opóźnienie na przystanku końcowym K ul. O, nie było jak to stwierdził kierowca wynikiem korków, ale stanowiło konsekwencję tego, że kierowca rozpoczął opóźniony przejazd już z przystanku początkowego znajdującego się w A przy ul. M. Kierowca wyruszył ze wskazanego przystanku o godzinie 7:59. Okoliczność opóźnionego odjazdu została jednoznacznie ustalona na podstawie zeznań świadka - pasażera pojazdu P. W., który wyjaśnił, że przejazd rozpoczął się o godzinie 7:59, w chwili gdy w radiu padło zdanie, że dochodzi ósma, zaś zaraz po ruszeniu z przystanku rozpoczęły się wiadomości o godzinie 8:00. Mając na uwadze powyższe zeznania, organ I instancji prawidłowo nałożył na stronę karę pieniężną za naruszenie określone w Ip. 2.2.2. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym tj. za wykonywanie przewozu regularnego z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu, dotyczących godzin odjazdu i przyjazdu. Wniosek strony o przesłuchanie świadka m.in. na okoliczność z jakiego czasomierza korzystał, w ocenie organu zmierza jedynie do przedłużenia postępowania. Organ podkreślił, że czas odjazdu pojazdu został ustalony nie tylko na podstawie czasomierza, który posiadał świadek P. W., ale także na podstawie czasu podanego w wiadomościach radiowych. Z tych względów nie było podstaw, zdaniem organu, do uwzględniania wniosku dowodowego strony. Dalej wskazano, że z zeznań świadka P. W. wynikało, że w trakcie realizowania ww. przewozu kierowca kilkukrotnie zatrzymywał się w miejscach nie będących przystankami w celu zabrania bądź wysadzenia pasażerów. I tak w miejscowości W około 100 metrów od przystanku kierowca na sygnał przechodnia zatrzymał się i zabrał go jako pasażera. Następnie w miejscowości Z na ul. J, dojeżdżając do rynku kierowca zatrzymał się przed sygnalizatorem świetlnym, mimo iż wyświetlano sygnał zielony i umożliwił opuszczenie pojazdu pasażerce. Kolejny raz kierowca zatrzymał się na przystanku N w K, który to przystanek nie był przewidziany w rozkładzie jazdy będącym załącznikiem do udzielonego stronie zezwolenia i wysadził tam kolejnych pasażerów. Mając na uwadze powyższe słusznie, w ocenie organu odwoławczego, organ I instancji nałożył na skarżącego karę pieniężną za naruszenie określone w Ip. 2.2.3 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym tj. za wykonywanie przewozu regularnego z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu dotyczących ustalonej trasy przejazdu lub wyznaczonych przystanków. Nadto, po przeprowadzeniu ponownej analizy zapisów na wykresówce kierowcy M. M. organ odwoławczy stwierdził, że w dniu 21 listopada 2014 r. kierowca prowadził pojazd od godziny 07:55 do godziny 15:50. Oznacza to, że kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 25 minut, łącznie prowadząc pojazd przez 5 godzin i 55 minut, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia określonego w Ip. 5.2.1 oraz Ip. 5.2.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. W czasie kontroli stwierdzono również, że kierowca M. M. w dniu 15 grudnia 2014 r. wykonywał przejazd z miejsca postoju w okolicy W do przystanku początkowego w A bez włożonej do tachografu wykresówki. Kierowca nie zarejestrował więc dojazdu z miejsca postoju do miejsca rozpoczęcia przewozu na linii regularnej. Z zeznań świadka P. W. wynikało, że w chwili rozpoczęcia przewozu na ww. linii szuflada tachografu był otwarta, a kierowca zakładał dopiero wykresówkę. W związku z powyższym organ I instancji zasadnie nałożył na skarżącego karę pieniężną za naruszenie określone w Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Argumentacja strony jakoby kierowca tuż przed rozpoczęciem przewozu regularnego na linii A – K realizował przewóz na innej trasie regularnej do 50 km w ocenie organu jest niewiarygodna. Dostrzec należy, że przesłuchany w charakterze świadka kierowca zeznał, że przejazd pojazdem o nr rej. [...] rozpoczął przed W, przy czym kierowca nie pamiętał dokładnie miejscowości z której rozpoczął przejazd, ani też godziny jego rozpoczęcia. Gdyby istotnie, jak twierdzi strona, kierowca tuż przed rozpoczęciem przewozu regularnego na linii A - K realizował przewóz na innej trasie regularnej, to kierowca nie powinien mieć trudności z określeniem miejsca rozpoczęcia takiego przewozu, ani jego godziny, skoro przewóz taki realizowany jest wg. ustalonego rozkładu jazdy. Tymczasem kierowca nie wspominał nic o wykonaniu przewozu regularnego na innej trasie, nie potrafił precyzyjnie określić miejsca i godziny rozpoczęcia przejazdu, co w istocie rzeczy przeczy tezom o realizowaniu przewozu regularnego na innej trasie i zakończeniu go na przystanku w A. W toku kontroli ustalono też, że zainstalowane w kontrolowanym pojeździe urządzenie rejestrujące nie zostało poddane wymaganej kontroli okresowej. Zgodnie z wklejką na tachografie ostatnie badanie wykonano w dniu 8 lutego 2013 r., niemniej jednak kontrolujący dopatrzyli się wady w działaniu samego tachografu. Otóż na okazanych do kontroli wykresówkach z listopada i grudnia 2014 r. zarejestrowana została prędkość pojazdu 120 km/h. Z zapisów na wykresówkach wynika, że pojazd osiągał taką prędkość, przy czym nie miała ona charakteru chwilowego, ale trwała przez dłuższy okres czasu. Należy zauważyć, iż w pojeździe zamontowany był ogranicznik prędkości o nastawionej prędkości granicznej 90 km/h. Z dowodów przedstawionych przez stronę wynika, że ogranicznik pracował prawidłowo. Jak wynika z opinii rzeczoznawcy w celu kontroli właściwego działania ogranicznika prędkości wykonano jazdę próbną podczas której próbowano rozpędzić pojazd do prędkości ponad 90 km/h. Obie próby wykazały prawidłowe zadziałanie ogranicznika przy prędkości 90 km/h. Skoro tak to zapisy na wykresówkach z listopada i grudnia 2014 r., zarejestrowane po dacie badania okresowego, wskazujące na to, że pojazd poruszał się z prędkością 120 km/h są błędne, co z kolei świadczy o nieprawidłowym działaniu tachografu zamontowanego w pojeździe. W tej sytuacji niezbędnym było poddanie tachografu kolejnemu badaniu okresowego. W myśl bowiem § 7 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy w sprawie zezwoleń na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie instalacji lub napraw oraz sprawdzania urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym - tachografów samochodowych sprawdzanie urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe zarejestrowanym na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, o którym mowa w ust. 3 lit. b rozdział VI załącznika I do rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, wykonuje się nie rzadziej niż co 24 miesiące, licząc od daty naniesionej na tabliczkę pomiarową, o ile wcześniej nie nastąpi uszkodzenie urządzenia rejestrującego, przekroczenie dopuszczalnych wartości błędów, uszkodzenie bądź utrata cechy nałożonej w czasie sprawdzania lub tabliczki pomiarowej. Mając na uwadze powyższe organ odwoławczy stwierdził, że organ I instancji prawidłowo nałożył na stronę karę pieniężną za naruszenie określone w Ip. 6.1.4 załącznika nr 3 ustawy o transporcie drogowym. Odnosząc się do podniesionych w odwołaniu twierdzeń, że w sprawie doszło do naruszenia art. 70 ust. 1 a ustawy o transporcie drogowym wyjaśnić należy, zdaniem organu, że wbrew twierdzeniom strony wszystkie czynności kontrolne dokonano już po okazaniu kierowcy m.in. legitymacji służbowej zaś przed właściwą kontrolą wykonywane były jedynie czynności obserwacyjne. Jakkolwiek czynności obserwacyjne pojazdu miały miejsce przed formalnym wszczęciem kontroli, a zatem przed okazaniem kontrolowanemu legitymacji służbowej funkcjonariusza, to jednak nie może to wykluczać możliwości wykorzystania wyników tej obserwacji w dalszym postępowaniu. Trzeba bowiem mieć na uwadze, jak wskazał organ, specyfikę przewozów regularnych, która wymaga, aby funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego jeszcze przed formalnym rozpoczęciem kontroli dokonywali czynności obserwacyjnych. W przeciwnym wypadku należałoby uznać, iż przewozy regularne pozostawałyby poza wszelką rozsądną kontrolą organów Inspekcji Transportu Drogowego, przynajmniej w zakresie ustaleń dotyczących przestrzegania warunków określonych w zezwoleniu dotyczących ustalonej trasy przejazdu lub wyznaczonych przystanków. Spostrzeżenia wynikające z obserwacji pojazdu niewątpliwie mogą zostać wykorzystane podczas kontroli drogowej i stanowić mogą podstawę do czynienia ustaleń faktycznych w czasie jej trwania. Bezzasadny jest również zarzut naruszenia czynnego udziału strony w postępowaniu poprzez niezapewnienie jej udziału w przesłuchaniu świadka P. W. Wbrew twierdzeniom strony P. W. został przesłuchany w charakterze świadka w czasie kontroli, wobec czego mógł on zostać przesłuchany pod nieobecność strony. O tym, że świadek był przesłuchiwany w trakcie kontroli drogowej świadczy chociażby fakt, iż okoliczności wynikające właśnie z zeznań tego świadka (m.in. okoliczności wysadzania pasażerów poza przystankami określonymi w zezwoleniu) zostały następnie utrwalone w samym protokole kontroli tj. w opisie stwierdzonych naruszeń. Gdyby istotnie świadek był przesłuchany już po kontroli to w protokole z kontroli który sporządzony był w czasie jej trwania, tego naruszenia by nie opisano. Wobec powyższego zarzut naruszenia art. 79 k.p.a uznać należy za bezzasadny. Jednocześnie organ odwoławczy wskazał, że w odniesieniu do strony brak było możliwości zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Jak wskazał organ, przedsiębiorca powołując się na okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność powinien udowodnić ich zaistnienie przez wykazanie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia oraz że nie mógł przewidzieć zdarzeń i okoliczności, które do powstania naruszenia doprowadziły. W niniejszej sprawie strona nie powołała okoliczności i nie przedstawiła żadnych dowodów wskazujących na to, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia, ani nie mogła przewidzieć zdarzeń i okoliczności, które do naruszenia doprowadziły. Jak podkreślił organ, art. 92 c ust. 1 pkt 1 ww. ustawy to przepis odnoszący się do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na powyższą decyzję skarżąca spółka zarzuciła: - naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie § 7 ust. 1 rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 11 lutego 2005 r. w sprawie zezwoleń na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie instalacji lub napraw oraz sprawdzania urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym - tachografów samochodowych, polegające na ustaleniu nastąpienia uszkodzenia tachografu samochodowego zainstalowanego w pojeździe skarżącego, pomimo że brak było wystarczających dowodów na dokonanie przedmiotowych ustaleń, co miało istotny wpływ na wynik sprawy; - naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na zebraniu, rozpatrzeniu oraz dokonaniu przez ten organ oceny materiału dowodowego wbrew regułom wynikającym z art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., poprzez oparcie ustaleń w zakresie naruszenia określonego w Ip. 5.2.1 oraz Ip. 5.2.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, na zapisach wykresówki zainstalowanego w pojeździe skarżącego tachografu samochodowego, przy jednoczesnym przyjęciu, iż tachograf ten jest uszkodzony. Wobec tak sformułowanych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji administracyjnej oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, a nadto o zasądzenie kosztów postępowania. Zdaniem skarżącej spółki twierdzenia organu, że skoro ogranicznik działał prawidłowo, to uznać należało, że uszkodzony był sam tachograf rejestrujący prędkość, są błędne, przedwczesne i nielogiczne, bowiem przedłożona przez stronę prywatna ekspertyza określała prawidłowość działania zainstalowanego w pojeździe ogranicznika na chwilę jej wykonania, a nie w okresie listopad - grudzień 2014 r. Jak podkreślił, organ ustaleń w zakresie uszkodzenia tachografu winien dokonać w oparciu o opinię biegłego odpowiedniej specjalności, który dokonałby oceny prawidłowości funkcjonowania urządzenia, albowiem takie ustalenia wymagają wiadomości specjalnych. Takiego dowodu z opinii biegłego w postępowaniu nie przeprowadzono. Samo wnioskowanie o nieprawidłowym działaniu uszkodzenia na podstawie innych faktów nie może mieć miejsca i jest przedwczesne. Nadto spółka wskazał, że skoro organ ustalił, że zainstalowany w pojeździe tachograf samochodowy nie działa prawidłowo, nie powinien jednocześnie na podstawie dokonanych za jego pomocą zapisów dokonywać ustaleń. Tymczasem na podstawie analizy zapisów na wykresówce z dnia 21 listopada 2014 r. ustalił on, że prowadzący w tym dniu pojazd kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.) - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej i bada legalność zaskarżonego aktu administracyjnego stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647 ze zm.) nie będąc w sprawowaniu tej kontroli związany granicami skargi - zarzutami, wnioskami oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 w/w ustawy). W ramach tej kognicji Sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu administracyjnego nie naruszono przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania. Zdaniem Sądu, skarga A Spółka jawna jest nieuzasadniona. W przedmiotowej sprawie jest kwestią bezsporną, że w dniu 15 grudnia 2014 r. przeprowadzono kontrolę pojazdu marki Mercedes-Benz o numerze rejestracyjnym [...]. Pojazdem kierował M. M. Kontrola została utrwalona w protokole kontroli [...] z dnia 15 grudnia 2014 r. W wyniku kontroli stwierdzono szereg naruszeń szczegółowo opisanych w decyzjach w organów obu instancji, a dotyczących: godzin odjazdu i przyjazdu oraz ustalonej trasy przejazdu lub wyznaczonych przystanków (określonych w lp. 2.2.2 oraz lp. 2.2.3 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym); przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut i za każde następne rozpoczęte 30 minut (określone w lp. 5.2.1. oraz lp. 5.2.3. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym); nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (określonego w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym); wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji (określonego w l.p. 6.1.4 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym). Należy zaznaczyć, że materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy art. 4 pkt 22 lit. a, art. 92a oraz art. 92b, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm. powoływanej dalej jako "u.t.d."), lp. 2.2.2, lp. 2.2.3 Ip. 5.2.1, lp. 5.2.2, lp. 6.2.1, lp. 6.1.4 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym oraz przepis art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz.U.UE.L2014.60.1), który to artykuł wraz z art. 24 i art. 45 wszedł w życie 2 marca 2015 r. - w przeciwieństwie do pozostałych przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, które obowiązują do 1 marca 2016 r. i które również stanowiły podstawę prawną wydanych w niniejszej sprawie decyzji organów obu instancji. W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie przepisy te zostały przez orzekające w sprawie organy zastosowane prawidłowo. Podstawę prawną prowadzenia kontroli przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy stanowią przepisy rozdziału 9 i rozdziału 10 u.t.d., natomiast podstawą nakładania kar pieniężnych za naruszenie obowiązków lub warunków wykonywania transportu drogowego są przepisy art. 92 i następne tej ustawy. Zgodnie z treścią art. 92a ust. 1 u.t.d. w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonej decyzji: "Podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie". Stosownie do treści art. 4 pkt 22 u.t.d., przez obowiązki lub warunki przewozu drogowego rozumieć należy obowiązki lub warunki wynikające z przepisów tej ustawy oraz przepisów m.in. rozporządzeń Rady (EWG), rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) wymienionych w tym przepisie. Kontrole podmiotów wykonujących przewozy drogowe prowadzone na podstawie przepisów u.t.d. mają więc na celu między innymi ustalenie, czy podmioty takie przestrzegają przepisów regulujących czas pracy kierowców zawartych w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r. poz. 1155) oraz obowiązków wynikających z przepisów rozporządzenia Rady nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. L 370 z 31.12.1985, str. 21). Przestrzegania tych właśnie przepisów dotyczyła kontrola przeprowadzona w niniejszej sprawie. Wyniki przeprowadzonej kontroli stały się podstawą do nałożenia na stronę skarżącą kary pieniężnej w łącznej kwocie 10.000,00 zł za stwierdzone naruszenia (suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000,00 zł – art. 92a ust. 2 u.t.d.). Sąd zauważa, że decyzje w sprawie nałożenia kary w konkretnej wysokości na odpowiedzialnego za stwierdzone naruszenia przepisów u.t.d. nie mają charakteru uznaniowego, ale są decyzjami związanymi, co oznacza, że w przypadku stwierdzenia zaistnienia naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, o których mowa w art. 4 pkt 22 u.t.d. organ administracyjny ma obowiązek nałożenia kary pieniężnej - zgodnie z treścią przytoczonego wyżej art. 92a ust. 1 u.t.d. Przenosząc powyższe uwagi natury ogólnej do realiów rozpoznawanej sprawy i odnosząc się do zarzutów skargi wskazać należy w pierwszej kolejności, że skarżąca spółka zakwestionowała w skardze ustalenia organów, co do naruszenia określonego w lp. 6.1.4 załącznika nr 3 do u.t.d. wskazując na niewłaściwe zastosowanie w tym zakresie prawa materialnego oraz naruszeń określonych w lp. 5.2.1 i 5.2.2 wskazując w tym zakresie na uchybienie przepisów postępowania (art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego). Spółka zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie § 7 ust. 1 rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 11 lutego 2005 r. w sprawie zezwoleń na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie instalacji lub napraw oraz sprawdzania urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym – tachografów samochodowych (Dz. U. z 2005 r. Nr 33, poz. 295 ze zm.) i przyjęcie, że nastąpiło uszkodzenie tachografu samochodowego w pojeździe skarżącej spółki. W ocenie Sądu powyższy zarzut należy uznać za bezzasadny. Wskazać bowiem należy, że zgodnie z powołanym wyżej § 7 ust. 1 rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 11 lutego 2005 r., sprawdzanie urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe zarejestrowanym na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, o którym mowa w ust. 3 lit. b rozdział VI załącznika 1 do rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, wykonuje się nie rzadziej niż co 24 miesiące, licząc od daty naniesionej na tabliczkę pomiarową, o ile wcześniej nie nastąpi uszkodzenie urządzenia rejestrującego, przekroczenie dopuszczalnych wartości błędów, uszkodzenie bądź utrata cechy nałożonej w czasie sprawdzania lub tabliczki pomiarowej. W niniejszej sprawie jak ustalono, ostatnie badanie zainstalowanego w kontrolowanym pojeździe urządzenia rejestrującego wykonano w dniu 8 lutego 2013 r., tak więc w czasie kontroli skarżąca spółka dysponowała co do zasady aktualnymi badaniami, jednocześnie jednak podczas kontroli stwierdzono, że na wykresówkach z listopada i grudnia 2014 r. była zarejestrowana prędkość pojazdu 120km/h, podczas gdy w pojeździe zamontowany był ogranicznik prędkości o nastawionej prędkości granicznej 90 km/h. W toku postępowania administracyjnego skarżąca spółka podjęła starania, aby wykazać, że ogranicznik prędkości działał prawidłowo, przedkładając m. in. w tym zakresie opinię rzeczoznawcy. Zatem należy zgodzić się z twierdzeniami organu, że w tej sytuacji niezbędnym było poddanie tachografu kolejnemu badaniu okresowemu. Nie jest kwestionowany fakt, że po dacie badania okresowego zapisy na wykresówkach (przy sprawnym ograniczniku prędkości) wskazywały, że pojazd poruszał się z prędkością 120 km/h, co mogło wskazywać na nieprawidłowe działanie tachografu. Skarżąca spółka w toku postępowania nie przedstawiła żadnego dowodu, który podważyłby taką konstatację organów orzekających w sprawie i wskazywałby na inną przyczynę przekraczanie prędkości przez kontrolowany pojazd. Próba podważenia tych prawidłowych ustaleń poprzez de facto zakwestionowanie zamówionej przez skarżącą spółkę poprawności wydanej opinii przez kontestowanie, że "prywatna ekspertyza określała prawidłowość działania zainstalowanego w pojeździe ogranicznika na chwilę jej wykonania, a nie na okres listopad-grudzień 2014 r." nie mogła wywołać zamierzonych skutków. Należy podkreślić, że skarżąca spółka jako podmiot wykonujący czynności związane z przewozem drogowym w dacie, kiedy pojawiły się wskazania o poruszaniu się pojazdu z prędkością 120 km/h nie podjęła żadnych działań w celu sprawdzenia, czy ogranicznik prędkości jest wadliwy, czy może niesprawny jest tachograf zamontowany w pojeździe, a badanie ogranicznika prędkości dokonała dopiero po kontroli pojazdu w dniu 15 grudnia 2014 r. Domaganie się przez stronę skarżącą przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego na okoliczność stanu technicznego tachografu jest bezpodstawne, ale bowiem to na skarżącej spółce jako podmiocie wykonującym przewóz ciążył obowiązek reagowania nie wszelkie stwierdzone nieprawidłowości w funkcjonowaniu rejestratorów i dokonania ich sprawdzenia i kontroli przez uprawniony podmiot. Stwierdzone przekroczenia prędkości nie były prędkościami chwilowymi jak sugerowała strona skarżąca, wywołanymi jazdą po wzniesieniach, lecz trwającymi znaczny okres czasu. W ocenie Sądu powyższe okoliczności dawały organom podstawę do wymierzenia stronie skarżącej kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji. Według Sądu bezpodstawny jest również zarzut co do naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania poprzez oparcie ustaleń w zakresie stwierdzonych naruszeń określonych w lp. 5.2.1 oraz lp. 5.2.2 załącznika nr 3 do u.t.d. na zapisach wykresówki zainstalowanego w pojeździe skarżącej spółki tachografu, przy jednoczesnym przyjęciu, że może on być uszkodzony. Zastrzeżenia wobec tachografu co do poprawności rejestracji prędkości pojazdu nie dają podstaw do zakwestionowania zapisów na karcie kierowcy (wykresówce) dotyczących czasu pracy kierowcy. Organy ustaliły w sposób niebudzący wątpliwości, że w dniu 21 listopada 2014 r. kierowca prowadził pojazd od godziny 7.55 do godziny 15.50. Oznacza, że kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 25 minut, prowadząc nieprzerwanie pojazd przez 5 godzin i 55 minut, co niewątpliwie stanowi naruszenia określone w lp. 5.2.1 i 5.2.3 załącznika nr 3 do u.t.d. Należy wskazać, że w piśmie z dnia 7 stycznia 2015 r. strona skarżąca wskazała, na inne przyczyny skrócenia przerwy, a mianowicie trudne warunki atmosferyczne oraz utrudnienia na drodze. Skarżąca spółka w tym zakresie nie przedstawiła żadnych dowodów, które pozwoliłby na wyłączenie jej odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. Istotą kary administracyjnej jest przede wszystkim działanie prewencyjne przymuszające do respektowania nakazów i zakazów. Sam proces wymierzania kary pieniężnej należy rozumieć jako instrument władztwa administracyjnego. Kara administracyjna nie jest natomiast konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem. Jej istotę stanowi więc wymuszenie na przedsiębiorcy przestrzegania prawa i jest jednocześnie zapowiedzią negatywnych konsekwencji, które nastąpią w przypadku naruszenia obowiązków wynikających z niezapewnienia wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia. W myśl art. 92b ust. 1 u.t.d., nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Analiza treści tego przepisu prowadzi do wniosku, że swoim zakresem obejmuje on przypadek, gdy naruszono normy dotyczące przestrzegania przez kierowców przepisów: - o czasie prowadzenia pojazdów, - wymaganych przerw i okresów wypoczynku. Ustawodawca w tych wypadkach przewidział możliwość wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy, o ile zostanie wykazane, że organizował on i zdyscyplinował pracę przedsiębiorstwa w sposób, który zapewniał osobom wykonującym na jego rzecz transport drogowy realizowanie go zgodnie z przepisami prawa. Uwzględniając powyższe nie można - zdaniem Sądu - twierdzić, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy skarżąca spóła zapewniała w swoim przedsiębiorstwie właściwą organizację pracy w rozumieniu ww. przepisu, skoro kontrola przeprowadzona w dniu 15 grudnia 2014 r. wykazała naruszenia norm czasu pracy kierowcy, do których to naruszeń doszło w dniu 21 listopada 2014 r., a w aktach brak dowodu, że skarżący podjął konkretne działania mające na celu wyjaśnienie ww. okoliczności i zapobieżenie im w przyszłości. Brak również dowodów na to, że wobec kierowcy zostały podjęte działania dyscyplinujące za ww. naruszenia. Zauważyć należy, że w zakresie norm wynikających z przepisu art. 92b ust. 1 u.t.d. nie mieszczą się przypadki związane z niewłaściwym użytkowaniem tachografu, wszelkie ingerencje w jego działanie, w tym również nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy czy przebytej drogi. W przypadkach zaistnienia takich naruszeń przedsiębiorca może uwolnić się od odpowiedzialności jedynie w wyniku wskazania przesłanek z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., tj. w sytuacji, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie powstało wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Wskazane ww. przepisie przesłanki odnoszą się więc do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Chodzi więc o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne, a nie związane z niewłaściwą organizacją pracy przedsiębiorstwa transportowego. Okoliczności, że to kierowca wykonując swoją pracę rejestrował za pomocą niesprawnego urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności "których nie można przewidzieć". Na podmiocie wykonującym przewóz spoczywa obowiązek czuwania nad sprawnością wszystkich urządzeń rejestrujących zamontowanych w pojeździe i reagowania na ujawnione w toku codziennej eksploatacji nieprawidłowości. Przedsiębiorca ma bowiem obowiązek organizowania pracy kierowcy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w ww. zakresie. Fakt zaś, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa dla stosunków tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy w ww. sytuacji - którą należy uznać za typową, powszechną, normalną - godziłoby w racjonalność ustawodawcy nakładającego obowiązek nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów o transporcie drogowym. Podkreślić jeszcze raz należy, że rozstrzygnięcia o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego wydawane na podstawie art. 92a ust. 1 u.t.d., są skutkiem nałożenia na podmioty wykonujące transport drogowy odpowiedzialności administracyjnej, która ma charakter odpowiedzialności zobiektywizowanej, zaś same rozstrzygnięcia mają charakter decyzji "związanych". Zobiektywizowanie odpowiedzialności podmiotów wykonujących transport drogowy oznacza, że właściwy organ ma obowiązek nałożenia kary pieniężnej w sytuacji ustalenia wystąpienia okoliczności uznanych przez ustawodawcę za nieprawidłowe i niedopuszczalne, niezależnie od tego kto prowadził pojazd, jeśli tylko osobą tą przewoźnik posługuje się przy wykonywaniu swej działalności. Inaczej rzecz ujmując można stwierdzić, że odpowiedzialność administracyjna związana z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego jest niezależna od winy w tym sensie, że jest zależna wyłącznie od wystąpienia określonego skutku (od wystąpienia określonego naruszenia), przy czym nie ma obowiązku dowodzić związku przyczynowego między zachowaniem podmiotu odpowiedzialnego a powstałym skutkiem. Konieczne jest także, by określone naruszenie przypisane przewoźnikowi miało swoje oparcie w konkretnym przepisie prawa (por. wyroki z dnia 15 października 2015 r., sygn. akt II GSK 2111/14, z dnia 11 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 240/14, z dnia 12 lipca 2016 r., sygn. akt II GSK 2163/14 publ. na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W konsekwencji decyzje nakładające kary pieniężne w ramach opisanej wyżej odpowiedzialności wydawane są po stwierdzeniu naruszenia i niezależnie od tego, w jakich okolicznościach do niego doszło (de facto za sam skutek). Jakkolwiek w skardze brak jest zarzutów dotyczących pozostałych naruszeń określonych w lp. 2.2.2, lp. 2.2.3, lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t..d. to Sąd dokonując z urzędu kontroli zaskarżonej decyzji w tym zakresie nie dostrzegł nieprawidłowości, które skutkowałby koniecznością jej uchylenia. Pozostałe naruszenia u.t.d. szczegółowo opisane przez organ wynikające bezpośrednio z treści protokołu kontroli jak również ze zgromadzonych w sprawie dokumentów, dały podstawy do nałożenia kary. Również w tych przypadkach należy zauważyć, że skarżąca spółka w żaden sposób nie udowodniła, że ustalenia i twierdzenia organów w szczególności dotyczące niewłaściwej interpretacji trasy na której miał następować transport, godzin odjazdów i przyjazdów, bądź nierejestrowania dojazdu z miejsca postoju do miejsca rozpoczęcia przewozu na linii regularnej są błędne. Przedstawiona na etapie postępowania administracyjnego w tym zakresie argumentacja nie oparta o konkretne dowody nie mogła skutecznie podważyć ustaleń organów w omawianym zakresie. Nie można, zatem zarzucić organom administracji naruszenia prawa poprzez niewyjaśnienie istotnych dla sprawy okoliczności w sytuacji, gdy w sprawie takiej jak przedmiotowa obowiązek wykazania w toku postępowania administracyjnego istotnych okoliczności spoczywa na stronie, a strona tego obowiązku nie realizuje. Zgodnie z poglądami orzecznictwa "strona nie może zasadnie oczekiwać, że organ administracji publicznej, niejako w jej interesie, dysponując już określonym materiałem dowodowym, będzie poszukiwał jeszcze innych dowodów, które prowadziłyby do obalenia ustaleń dokonanych na podstawie już zgromadzonych dowodów" (wyrok NSA z dnia z dnia 7 lutego 2008 r., sygn.9 akt II OSK 2020/06). W świetle całokształtu materiału zgromadzonego w sprawie, który nie budził wątpliwości ocena organu co do konieczności nałożenia kary pieniężnej na stronę skarżącą nie była dowolna. Mając na uwadze powyższe okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) orzekł o oddaleniu skargi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło