II SA/Łd 877/14
WyrokWSA w Łodzi2015-03-30
Skład orzekający: Renata Kubot-Szustowska, Czesława Nowak-Kolczyńska, Sławomir Wojciechowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego został złożony w ustawowym terminie, jeśli strona twierdzi, że dowiedziała się o decyzji w dniu 27 maja 2010 r., podczas gdy dowody wskazują na wcześniejsze powzięcie wiedzy o wydanym pozwoleniu na budowę?Ratio decidendi
Wniosek o wznowienie postępowania został złożony z uchybieniem terminu, ponieważ strona skarżąca dowiedziała się o wydanej decyzji o pozwoleniu na budowę najpóźniej w połowie kwietnia 2010 r., co potwierdzają zeznania świadków. Termin do złożenia wniosku rozpoczął bieg w momencie powzięcia wiadomości o wydanej decyzji, a nie w dacie, w której strona uznała za zasadne z tej wiedzy skorzystać procesowo.Stan faktyczny
Strona skarżąca wniosła o wznowienie postępowania administracyjnego dotyczącego pozwolenia na budowę, twierdząc, że nie została o nim poinformowana. Organ pierwszej instancji odmówił wznowienia, uznając wniosek za spóźniony, ponieważ strona dowiedziała się o decyzji wcześniej, co potwierdziły zeznania świadków. Po uchyleniu decyzji przez organ odwoławczy i ponownym rozpatrzeniu sprawy, organ ten również odmówił wznowienia, podtrzymując stanowisko o spóźnionym wniosku. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, uznając, że strona dowiedziała się o decyzji w terminie pozwalającym na identyfikację rozstrzygnięcia, co uruchomiło bieg miesięcznego terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 30 marca 2015 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Renata Kubot-Szustowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Czesława Nowak-Kolczyńska Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski Protokolant Starszy sekretarz sądowy Anna Kośka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 marca 2015 roku sprawy ze skargi W. J. i M. J. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] nr [...] znak: [...] w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania w sprawie dotyczącej zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę. LS
Decyzją z dnia [...]., nr [...], Wojewoda [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 148 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 267 ze zm.), powoływanej dalej jako k.p.a., utrzymał w mocy decyzję Prezydent Miasta Ł. z dnia [...]., nr [...], którą odmówiono wznowienia postępowania administracyjnego zakończonego ostateczną decyzją Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...], nr [...], zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą dla Spółki A z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł., pozwolenia na budowę zespołu budynków mieszkalnych w Ł. przy ul. A nr 15 i ul. B nr 40, do realizacji na działkach o nr ew. 266/2, 271/4, 188/14, 188/5, 270/2, w obrębie [...].
W sprawie ustalono następujący stan faktyczny:
Decyzją z dnia [...]., nr [...], Prezydent Miasta Ł., na podstawie art. 149 § 3 k.p.a., po ponownym rozpoznaniu wniosku M.J. z dnia 27 maja 2010r. o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...]., nr [...], odmówił wznowienia postępowania.
W uzasadnieniu powyższej decyzji wskazano, że pismem z dnia 27 maja 2010r., M.J. wystąpił z wnioskiem o wznowienie postępowania administracyjnego w sprawie pozwolenia na budowę dla przedmiotowej inwestycji, stwierdzając w uzasadnieniu, że nie został poinformowany o postępowaniu, co jest równoznaczne z pominięciem go jako strony postępowania. Organ stwierdził, iż wnioskodawca jako podstawę wznowienia wskazał przepis art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a., zaś argumenty wniosku wskazują jako podstawę art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.
Dalej organ I instancji podniósł, iż ustawodawca uregulował termin, w jakim wniosek o wznowienie postępowania może być złożony i pierwsze czynności w sprawie winny być podjęte w kierunku ustalenia, czy termin ten został zachowany. Podkreślono, iż mimo kolejnych wezwań i pytań o datę, w której wnioskodawca dowiedział się o wydanym pozwoleniu na budowę, odpowiedź dotyczyła jedynie daty, w której M. J. dowiedział się o planowanym terminie rozpoczęcia budowy oraz daty, w której poznał numer i datę pozwolenia na budowę. W ocenie organu, wnioskodawca uchylał się od odpowiedzi na zadane pytanie i nie można było na podstawie jego oświadczeń stwierdzić czy został zachowany termin określony w art. 148 § 2 k.p.a., a tym samym organ oparł się na dowodach zgromadzonych podczas ponownie przeprowadzonego postępowania. Dowodami tymi były między innymi zeznania stron postępowania i świadków składane podczas rozpraw administracyjnych w dniu 23 marca 2011r. i w dniu 27 maja 2011r., z których wynikało, że małżonkowie J. byli żywo zainteresowani inwestycją przy ul. A nr 15 od początku powstawania jej projektu i rozmawiali na ten temat zarówno z inwestorami, jak i przedstawicielami bieżących oraz przyszłych wykonawców inwestycji. Zgodnie z zeznaniami świadków, rozmowy te toczyły się w marcu i kwietniu 2010r., a podczas ich trwania kilkakrotnie padała informacja o prawomocnym pozwoleniu na budowę, zwłaszcza w związku z toczącymi się pracami rozbiórkowymi. Świadkowie potwierdzili również, że na murze usytuowanym przy ul. A nr 15, wywieszony został dobrze widoczny baner reklamowy o inwestycji i możliwości kupna mieszkań. Data wywieszenia banera określona została na luty – pierwsza połowa kwietnia 2010r.
Organ I instancji podkreślił również, że nie bez znaczenia pozostawał fakt, iż W.J. – żona wnioskodawcy została w dniu 24 lutego 2010r telefonicznie poinformowana o udzielonym pozwoleniu na budowę dla przedmiotowej inwestycji przez pracownika organu administracji architektoniczno – budowlanej, o czym mówi notatka służbowa, sporządzona na tę okoliczność.
Z treści zeznań W.J. wynikało, że nieruchomość przy ul. A nr 13 jest wspólną własnością małżonków oraz, że większość decyzji związanych z tą nieruchomością podejmują razem. Zeznania świadków wskazywały także na to, że zainteresowanie W.J. inwestycją przy ul. A nr 15 było co najmniej tak samo duże jak M.J. Zainteresowanie to potwierdza również pismo z dnia 28 czerwca 2011r., skierowane przez W. .J. do urzędu w sprawie przekazania maszynopisu protokołu rozprawy administracyjnej. Mimo zatem, iż W.J. nie pamiętała rozmowy z urzędnikiem na temat wydanej decyzji i zaprzeczała, że rozmawiała na ten temat z mężem, organ I instancji nie uznał tych oświadczeń za wiarygodne.
Organ l instancji przeprowadził ponadto postępowanie wyjaśniające w sprawie danych adresowych małżonków J., zamieszczonych w ewidencji gruntów i budynków Miejskiego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Ł.. Organ podkreślił, iż dane te zostały zmienione dopiero w dniu 13 kwietnia 2010r., czyli kilka miesięcy po wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę z 2009r. i przeszło miesiąc przed złożeniem wniosku o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją. Takimi nieaktualnymi danymi dysponował urzędnik prowadzący postępowanie dotyczące udzielenia pozwolenia na budowę. O tym, że adres jest prawidłowy utwierdzały w przekonaniu zwrotne potwierdzenia odbioru przesyłek, zawierających decyzję o pozwoleniu na budowę, jak i inne pisma, z adnotacją nie o zmianie miejsca zamieszkania adresata, ale o nieobecności adresata i nie podjęciu przesyłek w terminie.
Zdaniem organu l instancji, trudno było na tej podstawie stwierdzić, że nie umożliwiono stronie udziału w toczącym się postępowaniu. Sprawdzanie aktualnego adresu w ewidencji ludności wymaga dodatkowego postępowania wyjaśniającego, które podejmowane jest wówczas, kiedy zachodzi podejrzenie, że przesyłka nie dotarła z powodu zmiany miejsca zameldowania adresata. W tym przypadku taka sytuacja nie zachodziła.
Organ l instancji potraktował natomiast jako wiarygodne oświadczenia świadków i inwestorów, składane na rozprawach w marcu i maju 2011r., z których wynikało, że M.J. dowiedział się o wydanym pozwoleniu na budowę w czasie luty – pierwsza połowa kwietnia 2010r. Stwierdzono zatem, że wniosek o wznowienie postępowania, który wpłynął do organu w dniu 27 maja 2010r. został złożony z uchybieniem terminu. Nie został więc spełniony warunek zawarty w art. 148 § 1 k.p.a., zgodnie z którym podanie o wznowienie postępowania wnosi się do organu administracji publicznej, który wydał w sprawie decyzję w pierwszej instancji, w terminie jednego miesiąca, od dnia, w którym strona dowiedziała się o okoliczności stanowiącej podstawę do wznowienia postępowania i w związku z tym przedmiotowe postępowanie nie może być wznowione.
W związku z powyższym ustaleniem decyzją z dnia [...] Prezydent Miasta Ł. odmówił wznowienia postępowania administracyjnego w opisanej sprawie.
Na skutek odwołania wniesionego przez W.i M. małżonków J., Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi l instancji. W uzasadnieniu powyższej decyzji organ odwoławczy stwierdził, iż organ l instancji musi przede wszystkim ustalić, czy wniosek złożony został w terminie jednego miesiąca od dnia, w którym wnioskodawca dowiedział się o decyzji. Tym samym w toku ponownego rozpatrywania sprawy należy bezspornie ustalić, kiedy wnioskodawca dowiedział się o wydaniu decyzji i przeprowadzić dokładne rozpoznanie sprawy pod kątem zachowania przez skarżącego terminu określonego w art. 148 § 2 k.p.a.
Organ l instancji ponownie rozpatrując sprawę, przeprowadził dodatkowe postępowanie wyjaśniające dotyczące wymogów formalnych wniosku wznowieniowego. Między innymi wezwano M.J. do złożenia wyjaśnień na piśmie, udokumentowania bądź opisania w sposób nie budzący wątpliwości, okoliczności potwierdzających prawdziwość podanej informacji, tj. wskazania daty dowiedzenia się o decyzji o pozwoleniu na budowę dla przedmiotowej inwestycji. Z kolei W. J. wezwano do złożenia wyjaśnienia na piśmie celem potwierdzenia pozyskania informacji o wydaniu ww. decyzji o pozwoleniu na budowę podczas rozmowy telefonicznej przeprowadzonej w dniu 24 lutego 2010r. z G.M. – inspektorem Wydziału Urbanistyki i Architektury UMŁ.
Organ I instancji ustalił nadto, iż pismem z dnia 30 stycznia 2012r. G. M. oświadczyła, że podtrzymuje wszystkie informacje zapisane w notatce służbowej z dnia 24 lutego 2010r., dotyczące rozmowy telefonicznej z W.J. w sprawie przedmiotowej inwestycji. W rozmowie tej przekazała swojej rozmówczyni informację o wydaniu pozwolenia na budowę dla przedmiotowej inwestycji. G.M. potwierdziła również, że świadkiem rozmowy była inspektor M.B., która odebrała telefon i przekazała jej słuchawkę.
Ponadto organ I instancji zwrócił się do H.K. i J.K. – reprezentujących inwestora, o przedłożenie dokumentów potwierdzających zgodę współwłaścicieli działki o nr ewidencyjnym 265/13 na korzystanie z niej oraz potwierdzających cel zajęcia tej nieruchomości przez wykonawcę przedmiotowej inwestycji.
Pismem z dnia 7 lutego 2012r. W.J., odnosząc się do wezwania z dnia 23 stycznia 2012r. stwierdziła, że nie pamięta rozmowy telefonicznej z dnia 24 lutego 2010r. oraz, że nie uzyskała informacji o wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę przedmiotowej inwestycji od pracownika organu I instancji.
Z kolei pismem z dnia 13 lutego 2012r. inwestor złożył umowę dzierżawy, której przedmiotem jest nieruchomość położona w Ł. przy ul. A nr 13, oznaczona w ewidencji gruntów jako działka nr 265/12.
Pismem z dnia 15 lutego 2012r. wnioskodawca, odnosząc się do wezwania z dnia 23 stycznia 2012r., przedstawił okoliczności, w których dowiedział się o pozwoleniu na budowę przedmiotowej inwestycji wskazując, iż w dniu 27 maja 2010r. jego pracownik B.B. przekazał mu wiadomość wskazującą na "rychłą budowę na sąsiedniej działce", czyli w Ł. przy ul. A nr 15. Na skutek tej informacji wnioskodawca uświadomił sobie, iż w takim razie decyzja o pozwoleniu na budowę musiała być wydana oraz, że nie uczestniczył w stosownym postępowaniu administracyjnym. Stwierdził, iż o przedmiotowej decyzji dowiedział się w dniu 27 maja 2010r., co potwierdza zeznanie B.B. złożone na rozprawie administracyjnej w dniu 27 maja 2011r.
Po ponownej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego organ I instancji podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i potraktował jako wiarygodne oświadczenia świadków R.K. oraz A.P., składane na rozprawach w dniu 23 marca 2011r. i w dniu 27 maja 2011r., z których wynikało, że M.J. dowiedział się o wydanym pozwoleniu na budowę w czasie luty – pierwsza połowa kwietnia 2010r. Zdaniem organu I instancji, potwierdziły to również oświadczenia złożone przez byłą pracownice UMŁ – G.M. i M. B. Tym samym organ I instancji uznał, iż wniosek o wznowienie postępowania z dnia 27 maja 2010r. został złożony z uchybieniem terminu. Nie został więc spełniony warunek zawarty w art. 148 § 2 k.p.a., czemu dał wyraz w decyzji z dnia [...].
W odwołaniu od powyższej decyzji organu I instancji W. i M. małżonkowie J. wnieśli o jej uchylenie i umorzenie postępowania w zakresie odmowy wznowienia postępowania. Odwołujący wskazali, iż najbardziej rażący przejaw naruszenia prawa przez organ I instancji to dopuszczenie inwestora – Spółka A z o.o. do udziału w postępowaniu, pomimo faktu, iż udział podmiotu innego niż wnioskodawca w postępowaniu w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania jest nieuprawniony. Strona podkreśliła, że już pismem z dnia 1 sierpnia 2011r. poinformowała organ o tej okoliczności i w związku z powyższym wnioskodawca wniósł o wykluczenie inwestora z przedmiotowego postępowania wraz z materiałem dowodowym prezentowanym przez tę spółkę, jako zgłoszonego przez podmiot nieuprawniony. Wniosek ten został ponowiony w dniu 19 listopada 2012r., a dopiero z końcowych akapitów uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że organ uwzględnił wniosek o wykluczenie spółki jako strony niniejszego postępowania.
Strona podkreśliła, iż powyższe ma fundamentalne znaczenie dla uznania większości postępowania dowodowego za wadliwe, bowiem organ I instancji niemal całość poczynionych ustaleń oparł w pierwszej kolejności na zeznaniach świadków, o których przesłuchanie wnioskował podmiot nieuprawniony. Tym samym wyniki wszelkich ustaleń, wynikających z przesłuchania świadków w obecności przedstawicieli inwestora należy uznać za nieprawidłowe, bowiem inwestor nie mógł w tych czynnościach uczestniczyć, nie mógł wnioskować dowodów i nie mógł zadawać świadkom pytań. Organ I instancji powinien zatem zweryfikować przebieg dotychczasowego postępowania dowodowego, pominąć dowody przeprowadzone wadliwie, a w razie potrzeby uzupełnić postępowanie dowodowe, czego jednakże nie uczynił.
Zdaniem strony, nie jest zrozumiałe powoływanie się na notatki służbowe G. M. i M. B., bowiem nie wiadomo, jaki charakter tym notatkom się przypisuje. Mogą one stanowić co najwyżej dokument prywatny, zaś formą właściwą dla przeprowadzenia dowodu powinno być przesłuchanie G. M. i M.B. jako świadków.
Odnosząc się do zeznań świadków: R.K. oraz A.P. strona wskazała, iż nie dowodzą one uchybienia terminu przez wnioskodawcę. Świadkowie powołują się na swobodne, niezobowiązujące rozmowy podczas których "odnieśli wrażenie" czy "byli przekonani" o świadomości wnioskodawcy wydania przedmiotowej decyzji. Zdaniem odwołujących, w żadnym razie nie wynika z nich, że wnioskodawca dowiedział się, w rozumieniu art. 148 § 2 k.p.a., o wydanym pozwoleniu na budowę. Ponadto podkreślili, iż w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji są przytoczone obszerne fragmenty zeznań obu świadków, przy czym organ nie wspomniał, że A.P. i R.K. wskazywali w swych zeznaniach na okoliczności istotne z punktu widzenia ich wiarygodności. Oceny tych okoliczności organ I instancji nie przeprowadził.
W odwołaniu podkreślono także, iż bez uzasadnienia organ I instancji pominął znaczenie zeznań świadka B.B., co świadczy o braku należytego wyjaśnienia sprawy i naruszeniu przepisu art. 80 k.p.a. oraz przepisu art. 107 § 3 k.p.a.
Zdaniem strony, organ ustalił podstawową dla sprawy okoliczność o dacie dowiedzenia się przez wnioskodawcę o wydanej decyzji wyłącznie na podstawie zeznań świadków, o których przesłuchanie wnioskował wyłączony z postępowania inwestor, przy czym kontakt świadków z wnioskodawcą był co najwyżej pobieżny i zeznania tych osób w przeważającej części opierają się na wrażeniach i domniemaniach, a nie na jednoznacznych faktach.
Konkludując odwołujący wskazali, iż w zakresie terminu, w którym wnioskodawca dowiedział się o decyzji, nie ma i nie będzie innego wiarygodnego dowodu niż oświadczenie samego wnioskodawcy, które było wielokrotnie składane i ponawiane.
W następstwie rozpoznania wniesionego odwołania decyzją z dnia 25 lutego 2013r., nr 67/2013 Wojewoda [...] na podstawie art. 138 § 2, w związku z art. 149 § 3 oraz art. 148 § 2 k.p.a. uchylił w całości zaskarżoną decyzję organu I instancji z dnia 14 grudnia 2012r. i przekazał sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia, wskazując na potrzebę przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w znacznej części.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 13 listopada 2013r., wydanym w sprawie o sygn. akt II SA/Łd 662/13 uchylił decyzję Wojewody [...] z dnia [...], nr [...] W uzasadnieniu podniesiono po pierwsze, że organ odwoławczy uchylając decyzję organu I instancji oraz przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia przez ten organ dopuścił się naruszenia art. 138 § 2 k.p.a. w związku z art. 136 k.p.a., a także naruszenia podstawowych zasad postępowania administracyjnego określonych w art. 7, art. 8 i art. 12 k.p.a. W rozpoznawanej sprawie nie zaistniały bowiem przesłanki, które nakazywałyby odstąpienie od zasady merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy przez organ odwoławczy z uwagi na konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania przed organem odwoławczym, wykraczającego ponad dopuszczalność zastosowania art. 136 k.p.a.
Po drugie, w ocenie Sądu, celem prowadzonego postępowania było ustalenie kiedy wnioskodawca dowiedział się o decyzji Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...]., nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę. Z tego wniosek, że co najmniej drugorzędne, a wręcz nieistotne było prowadzenie postępowania na okoliczność, kiedy żona wnioskodawcy dowiedziała się o powyższej decyzji, gdyż nie może to świadczyć o tym, że dowiedział się o tej decyzji także wnioskodawca, w szczególności gdy brak jest aktywności organów w dążeniu do wykazania, że to żona wnioskodawcy była źródłem jego wiedzy o powyższej decyzji.
Sąd podniósł także, że ewentualne wykazanie, że wnioskodawca w dniu 21 lutego 2010r. mógł dowiedzieć się o czasie rozpoczęcia robót budowlanych przy realizacji przedmiotowej inwestycji – mających zastąpić na wiosnę 2010r. nie jest tożsame z dowiedzeniem się o decyzji, a ponieważ czas rozpoczęcia robót w dniu 21 lutego 2010r. był zdarzeniem przyszłym, to dowolny jest wniosek, iż decyzja pozwalająca na budowę musiała być już wówczas wydana. Skoro w owym czasie decyzja ta mogła, lecz nie musiała być już wydana, to nawet ustalenie, że w dniu 21 lutego 2010r. wnioskodawca powziął wiadomość o planowanym czasie rozpoczęcia przedmiotowej inwestycji, nie ma dla niniejszej sprawy istotniejszego znaczenia.
Z kolei za prawidłowe Sąd uznał stanowisko organu odwoławczego przyznające inwestorowi przymiot strony w toczącym się postępowaniu.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Wojewoda [...] wskazaną na wstępie decyzją z dnia [...] utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...].
Organ odwoławczy wskazał, że w piśmie z dnia 26 maja 2014 r., odpowiadając na wezwanie organu odwoławczego, M.J. stwierdził, iż w całości podtrzymuje dotychczas składane wyjaśnienia o dacie, w której dowiedział się o wydaniu decyzji. Wnioskodawca wyjaśnił, że oświadczenie z rozprawy administracyjnej z dnia 24 marca 2011r. dotyczyło uzyskania informacji z Urzędu Miasta Ł. o wydaniu przedmiotowej decyzji.
Z kolei pismem z dnia 27 maja 2014r., H.K. i J. K., reprezentujący Spółkę B z o.o. Spółkę komandytowo-akcyjną w L., stwierdzili, że roboty rozbiórkowe na przedmiotowej działce, usytuowanej u zbiegu ul. A i B w Ł. rozpoczęły się w miesiącu marcu 2008r. Teren przy ul. A nr 15, mocą umowy najmu z dnia 30 lipca 2009r. oddany został do użytkowania od dnia 1 sierpnia 2009r. na okres 3 miesięcy, który to okres został następnie przez strony wydłużony kolejnymi aneksami do umowy do końca kwietnia 2010r. Po upływie okresu, na jaki została zawarta umowa najmu terenu pod parking, inwestor nigdy nie wyraził zgody na to, aby ktokolwiek przebywał na tym ternie, dlatego niemożliwym jest, aby począwszy od maja 2010r. funkcjonował tam parking, czy też aby była prowadzona jakakolwiek inna działalność.
Natomiast odwołujący, odnosząc się do ww. pisma inwestora, podtrzymali dotychczasowe stanowisko, że parking funkcjonował do końca maja 2010 roku, co znajduje pełne potwierdzenie w zeznaniach świadka B.B. – osoby o tyle wiarygodnej, że niezainteresowanej wynikiem postępowania, przesłuchiwanej przy tym jako świadek.
W uzasadnieniu wskazanej na wstępie decyzji z dnia [...] Wojewoda [...], powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych stwierdził, że w okresie luty – połowa kwietnia 2010r. strona uzyskała informacje pozwalające zidentyfikować decyzję, której jej nie doręczono, w stopniu pozwalającym na sformułowanie żądania wznowienia postępowania. Chodzi o takie dane, jak nazwa organu, który decyzję wydał oraz sposób rozstrzygnięcia sprawy. Miarodajnym zatem dla rozpoczęcia biegu miesięcznego terminu do złożenia podania o wznowienie postępowania jest moment powzięcia obiektywnej wiadomości o okolicznościach, stanowiących podstawę do żądania wznowienia postępowania.
W ocenie organu II instancji, zeznania świadka B. B. są niezgodne z materiałem dowodowym. W aktach sprawy znajduje się kopia umowy, dotycząca wynajęcia przez inwestora terenu nieruchomości przy ul. A nr 15 pod parking do dnia 30 kwietnia 2010r. Stanowisko właściciela terenu w tej kwestii jest jednoznaczne, od dnia 1 maja 2010r. na terenie tej nieruchomości nie było parkingu. Nie mogło zatem dojść w czasie 20 - 25 maja 2010r. do rozmowy świadka z ochraniarzem ochraniających parking, którego już nie było.
Skoro zatem samo oświadczenie wskazanego świadka nie wystarcza za dowód w sprawie, to zdaniem organu odwoławczego należy posiłkować się dowodami pośrednimi. Dowodów innych wnioskodawca nie przedłożył, pomimo wezwania organu odwoławczego z dnia 16 maja 2014r. Pełnomocnik wnioskodawcy w piśmie z dnia 16 czerwca 2014r. stwierdził, że nie ma i nie będzie innego wiarygodnego dowodu w przedmiocie terminu, w którym wnioskodawca dowiedział się o decyzji niż jego oświadczenie.
Na tej podstawie Wojewoda stwierdził, że oświadczenie M.J., iż w dniu 27 maja 2010r. dowiedział się o okolicznościach wskazujących na fakt wydania przez Prezydenta Miasta Ł. przedmiotowej decyzji od B.B. budzi wątpliwości co do zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy, a okoliczności w nim podnoszone wymagają w takiej sytuacji dowodu, którego wnioskodawca nie przedłożył. Oświadczenie, aby mogło stanowić dowód w sprawie, powinno być zgodne z art. 75 § 2 k.p.a. Zdaniem organu odwoławczego, termin ustanowiony w art. 148 § 2 k.p.a. odnosi się wyłącznie do strony, ona bowiem jest zobowiązana uprawdopodobnić zachowanie miesięcznego terminu do wniesienia wniosku. To na wnioskodawcy ciąży ciężar udowodnienia zachowania terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania, zakończonego ostateczną decyzją.
Organ II instancji uznał, że z zeznań świadków złożonych na rozprawach w dniu 23 marca 2011r. i dniu 27 maja 2011r. wynika, iż wnioskodawca dowiedział się o wydanym pozwoleniu na budowę przynajmniej w połowie kwietnia 2010r. Organ uznał tym samym zarzuty, co do niewłaściwej interpretacji ww. zeznań przez organ I instancji za niezasadne. Podobnie oceniono zarzuty dotyczące przyznania statusu strony inwestorowi.
W świetle powyższego Wojewoda uznał, że wniosek o wznowienie postępowania w przedmiotowej sprawie został złożony z uchybieniem terminu, o jakim mowa w art. 148 § 2 k.p.a.
Na koniec organ odwoławczy dodał, że w dniu 11 kwietnia 2011r., weszła w życie ustawa z dnia 3 grudnia 2010r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawy Prawo po postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 6, poz. 18), wprowadzająca m.in. zmiany w art. 149 § 3 k.p.a., który otrzymał brzmienie, iż uchybienie terminu do wniesienia podania o wznowienie postępowania jest postawą do wydania postanowienia o odmowie wznowienia postępowania. Jednakże w myśl art. 3 tej ustawy w sprawach, w których do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy została wydana decyzja, zgodnie z przepisami dotychczasowej ustawy, właściwą formą załatwienia sprawy jest decyzja.
Na ostateczną decyzję Wojewody [...] z dnia [...] skargę do sądu administracyjnego wnieśli W.J.i M. J., zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. art. 148 § 2 oraz w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. oraz art. 6, art. 7, art. 8, art. 15, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi wskazano w pierwszej kolejności na naruszenie zasady dwuinstancyjności w rozpoznaniu powyższej sprawy, bowiem organ II instancji nie przeprowadza oceny decyzji, ale jest organem merytorycznym, a zatem ponownie bada sprawę co do jej istoty.
W dalszej kolejności podniesiono, że organ II instancji dokonał całkowicie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie. Jak wynika z akt sprawy decyzja o pozwoleniu na budowę została przesłana W.i M.małż. J. na adres, pod którym od wielu lat już nie zamieszkują, o czym wielokrotnie organy zostały zawiadomione. Niewątpliwie Prezydent Miasta Ł. dysponował prawidłowym adresem skarżących, ponieważ we wcześniejszym etapie procesu budowlanego – na etapie uzyskiwania przez inwestora decyzji o warunkach zabudowy czy też na etapie uzyskiwania decyzji o pozwoleniu na rozbiórkę istniejących na nieruchomości budowli, skarżący byli stroną prowadzonych postępowań, otrzymywali korespondencję w tej sprawie oraz decyzje na adres ich zamieszkania w Ł. przy ul. C nr 46. Również inne jednostki organizacyjne Urzędu Miasta Ł. dysponowały prawidłowym adresem zamieszkania skarżących i na ten adres kierowały do nich korespondencję. Należy zatem uznać, że strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu, co winno skutkować wznowieniem tegoż postępowania.
Skarżący powołali się także na swoje dotychczasowe stanowisko, że teren inwestycji przeznaczony był pod parking do końca roku 2010r. Zaznaczyli także, że w toku postępowania administracyjnego wnosili na tę okoliczność o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania dzierżawcy ww. terenu, co jednak zostało zlekceważone przez organy administracji obu instancji.
Skarżący ponownie odnieśli się do zeznań złożonych w toku postępowania przez świadków i podkreślili, że z zeznań tych nie wynika, kiedy wnioskodawca dowiedział się o wydaniu decyzji. Odnośnie zeznań świadka R.K. skarżący wskazali, że rozmawiali ze świadkiem, ale jedynie na etapie poprzedzającym rozbiórkę pierwszej części zabudowań znajdujących się na nieruchomości, które to prace miała przeprowadzać firma świadka, zaś same prace prowadzone były przed rokiem 2010. Zdaniem skarżących, informacja co do rozbiórki pozostawionych ścian nie może zostać uznana za informację o wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę, ponieważ objęta jest odrębną decyzją, której zresztą stroną byli skarżący. Nigdy nie kwestionowali oni również swojej wiedzy o pozwoleniu na rozbiórkę.
Odnośnie zeznań świadka A.P. skarżący wskazali, że nigdy nie mieli kontaktu z tym świadkiem, nie prowadzili z nim żadnych rozmów na temat planowanej inwestycji czy też nie czynili z nim żadnych uzgodnień. Skarżący wskazują, że mieli kilkukrotny kontakt z przedstawicielami firmy wykonawczej po raz pierwszy w czerwcu 2010 roku, jednakże nie czyniono w tym czasie żadnych ustaleń, co do przyszłej inwestycji. Skarżący oświadczyli, że nie wiedzą, czy świadek był wśród przedstawicieli firmy wykonawczej, gdyż nie znali go z imienia i nazwiska. Wskazali jednocześnie, że wszelkie uzgodnienia z firmą wykonującą inwestycję (firmą C S.A.), czynili w lipcu 2010 roku bezpośrednio z prezesem firmy M.T. oraz w późniejszym okresie z pełnomocnikami początkowo K.E., a następnie M.S. Wskazują na to jednoznacznie umowa dzierżawy z dnia 27 lipca 2010 roku wraz z aneksem oraz pełnomocnictwo. Na tej podstawie skarżący wnieśli o dopuszczenie przez sąd dowodów z tych dokumentów.
W ocenie skarżących zeznania ww. świadków są niewiarygodne i z całą pewnością niewystarczające do tego, aby uznać, jak to uczynił organ II instancji, że z zeznań tych wynika termin powzięcia wiedzy o wydaniu decyzji przez M. J. Tym bardziej, że sam świadek A.P. zeznaje, że nie pamięta, czy użył w trakcie rozmowy zwrotu pozwolenie na budowę, nie pokazywał takiej decyzji skarżącym, zaś zeznania swoje oparł na domniemaniu o wiedzy skarżących o wydanej decyzji. W ocenie skarżących, również z zeznań świadków H.K. i J. K. nie wynika ponad wszelką wątpliwość, kiedy skarżący dowiedzieli się o wydanej decyzji. W szczególności świadkowie ci również nie informowali skarżących o tej okoliczności.
Według skarżących, obojętna z punktu widzenia powzięcia przez nich wiedzy o wydanej decyzji o pozwoleniu na budowę jest także okoliczność wywieszenia banera na ogrodzeniu nieruchomości pozostaje. Z zeznań świadków nie wynika, aby na banerze tym znajdowały się dane decyzji o pozwoleniu na budowę. Sama zatem informacja o sprzedaży mieszkań z natury rzeczy nie musi po pierwsze dotyczyć nieruchomości, na ogrodzeniu której się znajduje, a po drugie nie musi dotyczyć inwestycji już rozpoczętej. Ich zdaniem, baner reklamujący sprzedaż mieszkań został zawieszony dopiero na przełomie sierpnia i września 2010 roku
W uzasadnieniu skargi odniesiono się również do notatki służbowej sporządzonej przez pracownika organu na okoliczność poinformowania W.J. o wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę w dniu 24 lutego 2010r.
Zdaniem skarżących, z uzasadnień decyzji organów obu instancji, jak i z zeznań świadków wcale nie wynika, dlaczego organy przyjęły, że M.J. dowiedział się o wydaniu decyzji w połowie kwietnia 2010 roku. Z decyzji tych nie wynika również sposób, w jaki organy dokonały ustalenia tej daty.
Na tej podstawie skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi II instancji, a także o zasądzenie od organu na rzecz skarżących zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] podtrzymał stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i w związku z tym wniósł o oddalenie skargi.
Uczestnik postępowania Spółka B komandytowa i spółka akcyjna w L. wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2014r., poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola wspomniana sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (§ 2).
Sąd administracyjny, uwzględniając skargę, uchyla zaskarżony akt w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa, dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub też inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jeżeli natomiast zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub innych przepisach - stwierdza nieważność orzeczenia w całości lub części. Stwierdzenie wydania aktu z naruszeniem prawa wchodzi zaś w grę, o ile zachodzą przyczyny, określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub innych przepisach (art. 145 ustawy z dnia 30.sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz.U. z 2012r., poz. 270 ze zm., powoływanej dalej jako p. p. s. a.). Po myśli art. 134 § 1 p. p. s. a., rozstrzygając daną sprawę, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach, prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p. p. s. a.).
Biorąc pod uwagę tak zakreśloną kognicję oraz przyczyny wzruszenia aktów organów administracji, Sąd nie stwierdził, by zaskarżona decyzja naruszała przepisy prawa w stopniu opisanym w powołanych wyżej przepisach.
W pierwszej kolejności wskazać jednak należy, iż zgodnie z treścią art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. W świetle wywodów, zawartych w motywach wyroku tutejszego Sądu z dnia 13 listopada 2013r., wydanego w sprawie o sygn. akt II SA/Łd 622/13 za przesądzone uznać należało, iż stronami postępowania w niniejszej sprawie prócz wnioskodawcy winni być pozostali uczestnicy postępowania zasadniczego. W.J. przymiot ten posiadała, bowiem została uznana przez organ za stronę postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę spornej inwestycji. W ocenie Sądu, w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, nie posiada ona jednak interesu prawnego dla skutecznego kwestionowania decyzji o odmowie wznowienia postępowania z wniosku M.J. Odmowa wznowienia postępowania dotyczy bowiem jedynie interesu prawnego podmiotu wnoszącego podanie o wznowienie (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 lipca 2000r.,sygn. akt II SA 648/00, dostępny w Systemie Informacji Prawnej Lex nr 55304; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 stycznia 2009r., sygn. akt II OSK 1747/07, Lex nr 484887: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 maja 2010r., sygn. akt II OSK 893/09, Lex nr 597941). W kontekście stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 listopada 2013r., nieistotne są także okoliczności, związane z powzięciem przez W.J. informacji o wydanej decyzji pozwoleniowej. Wszelkie przeto zarzuty skargi, wskazujące na nieustalenie przez organy "kiedy wiedzę o decyzji powzięła W.J.", uznać należy za niezasadne.
Przechodząc zaś do oceny zasadności skargi M.J. podnieść należy, że okolicznością nie budzącą wątpliwości pozostaje, iż decyzja Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...], zatwierdzająca projekt budowlany i udzielająca Spółce A z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. pozwolenia na budowę inwestycji, zlokalizowanej przy ul. A nr 15 i B nr 40 nie została skutecznie doręczona skarżącemu, ponieważ skierowano ją na adres, pod którym skarżący od wielu lat nie zamieszkiwał. Przyczyny, dla których małżonkowie J.dopiero w miesiącu kwietniu 2010r. uaktualnili dane, zawarte w ewidencji gruntów, dotyczące ich miejsca zamieszkania, nie mają znaczenia dla oceny skuteczności dokonanego doręczenia. Skoro bowiem adres, pod który skierowano korespondencję nie był adresem ich zamieszkania, brak było podstaw do zastosowania fikcji doręczenia, o której mowa w art. 44 k.p.a. Bez znaczenia są przy tym okoliczności, związane zarówno z ewentualną odpowiedzialnością skarżących za uchybienia obowiązkom ewidencyjnym, jak i kwestia dysponowania przez organ w innych postępowaniach aktualnym adresem zamieszkania skarżących. Nie ma bowiem wątpliwości, że M. J. nie brał udziału w postępowaniu, zakończonym wydaniem decyzji z dnia [...] oraz, że nastąpiło to z przyczyn przez niego niezawinionych. Przepis art. 41 § 1 k.p.a. obliguje strony do informowania o zmianie swego adresu lecz dopiero w toku postępowania; organ administracji, wszczynając postępowanie na natomiast obowiązek skutecznie zawiadomić o tym stronę, co nie ma żadnego przełożenia na adres ujawniony w ewidencji gruntów.
W konsekwencji, w związku z faktem, iż bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu, M.J. uprawniony był do wystąpienia z podaniem o wznowienie postępowania, z powołaniem się na ustawową podstawę wznowienia, o której mowa w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Termin do złożenia podania o wznowienie, w przypadku tejże postawy wynosi miesiąc od dnia, w którym strona dowiedziała się o decyzji (art.148 § 2 k.p.a.). Powzięcie wiadomości o wydaniu decyzji nie jest pojęciem tożsamym z zawiadomieniem o pełnej treści decyzji. Elementami tej wiedzy - niezależnie od źródła, z którego ona pochodzi - jest fakt wydania decyzji i przedmiot zawartego w niej rozstrzygnięcia. Chodzi tu o takie dane, jak nazwa organu, który decyzję wydał oraz sposób rozstrzygnięcia sprawy. Jeśli chodzi o tą ostatnią informację, to nie jest konieczne, aby strona dokładnie poznała treść rozstrzygnięcia, wystarczy, jeżeli posiadła informację, czego dana decyzja dotyczy. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 lutego 2013r., sygn..akt II OSK 1927/11, z dnia 15 września 2011r., sygn..akt II OSK 572/10, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl i z dnia 10 marca 2006r., sygn. akt II OSK 622/05, ONSAiWSA 2006/5/133 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2014r., sygn. akt II UK 525/13, dostępny w Systemie Informacji Prawnej Lex nr 1541052).
Istotne jest przy tym, że to na stronie żądającej wznowienia postępowania, spoczywa obowiązek udowodnienia, kiedy konkretnie dowiedziała się o wydaniu decyzji i zawartym w niej rozstrzygnięciu, ze ścisłością dostateczną do ustalenia, że jej podanie o wznowienie postępowania wpłynęło przed upływem terminu jednomiesięcznego, o którym mowa w art. 148 § 2 k.p.a. To z kolei nie zwalnia organu administracyjnego z obowiązku weryfikacji twierdzeń strony i przedłożonych przez nią dowodów oraz rzeczowego przedstawienia swojego stanowiska, w oparciu o cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 maja 2012r, sygn. akt I OSK 833/11 oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 9 stycznia 2013r., sygn. akt II SA/Łd 714/12, oba dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych).
Organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał, iż skarżący informację o wydanej decyzji powziął najpóźniej w połowie kwietnia 2010r., czego dowodzą zeznania świadków R.K. i A.P. oraz rozwieszony w terenie inwestycji baner reklamowy, zachęcający do kupna budowanych mieszkań. Konsekwencją powyższych ustaleń jest natomiast konstatacja, iż złożony w dniu 27 maja 2010r. wniosek o wznowienie postępowania jest spóźniony.
W ocenie Sądu, wbrew zarzutom skargi, stanowisko to uznać należy za prawidłowe. O ile przy tym można mieć wątpliwości tak co do precyzji zeznań A. P.jak i treści banera reklamowego umieszczonego na terenie inwestycji, o tyle zeznania świadka R.K. miejsca na wątpliwości nie pozostawiają. Jednoznacznie wskazała ona bowiem, że informację, iż "rozpocznie się inwestycja bo są na nią prawomocne pozwolenia, decyzje i dokumenty" jak również, że "jest prawomocna decyzja o pozwoleniu na budowę" przekazała skarżącemu w miesiącu marcu 2010r. Wszelkie zatem okoliczności, które pozwalały na zindywidualizowanie orzeczenia (pozwolenie na budowę, teren inwestycji), były skarżącemu znane już w miesiącu marcu 2010r. W tym kontekście ustalenie, czy i ewentualnie w jakich okolicznościach informacja ta dotarła do skarżącego ponownie, ma znaczenie drugorzędne. Termin do złożenia podania o wznowienie postępowania rozpoczął bowiem swój bieg w dacie powzięcia przez skarżącego wiadomości o wydanej decyzji, nie zaś w dacie, w której uznał on za zasadne z wiedzy tej skorzystać procesowo. Wszelkie zatem rozważania, dotyczące wadliwej oceny zeznań świadka B.B. oraz pominięcia wniosków dowodowych o "przesłuchanie parkingowego" o nieustalonych personaliach, pozbawione są prawnego znaczenia. Skoro bowiem wiedzą o wydanej decyzji skarżący dysponował już w miesiącu marcu 2010r., okolicznością prawnie irrelewantną pozostaje, czy i kiedy B.B. przekazał mu informację o rozpoczęciu inwestycji na sąsiedniej działce oraz skąd czerpał wiedzę w tym zakresie. Kluczowe w postępowaniu wyjaśniającym toczącym się na podstawie k.p.a. jest przeprowadzenie nie każdego (jakiegokolwiek) dowodu, ale takiego, który dotyczy okoliczności istotnych w sprawie, mających wpływ na treść rozstrzygnięcia. (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 25 lutego 2014r., sygn. akt II SA/Bk 1193/13, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych).
Odnosząc się przy tym do zarzutów skargi, związanych z oceną zebranych dowodów, dokonaną przez organ odwoławczy wskazać należy, że kwestia wzajemnych relacji łączących inwestora i skarżących oraz istniejącego obecnie konfliktu, nie przekłada się na wiarygodność zeznań osób, które w okresie realizacji inwestycji związane były z inwestorem umowami wykonawczymi. Co więcej, wiedza tych osób na temat prowadzonej inwestycji jak również toczonych w okresie jej realizacji rozmów, wynika właśnie z wykonywania obowiązków kontraktowych.
Oparty na nieporozumieniu jest również zarzut skargi, związany ze "sterowaniem" postępowaniem przez inwestora, skoro, jak wyżej wskazano, obowiązkiem organu, było dokonanie weryfikacji twierdzeń strony co do zachowania terminu do wniesienia podania o wznowienie postępowania. Prawo organu do dysponowania zakresem postępowania dowodowego oraz zasada swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.) są konsekwencją zasady prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.). Organ prowadzący postępowanie musi mieć możność rozszerzenia zakresu postępowania dowodowego w miarę potrzeby dla ustalenia prawdy obiektywnej i możności swobodnej oceny uzyskanych w tej drodze dowodów. W odniesieniu do wniosku o wznowienie postepowania organ administracji obowiązany jest z urzędu badać zachowanie terminu do jego wniesienia. Wszczęcie zaś postępowania w sprawie wznowienia postępowania na wniosek, pomimo uchybienia terminu stanowi rażące naruszenie prawa, godzi bowiem w zasadę ogólną trwałości decyzji administracyjnych (art. 16 k.p.a.). Organ swobodnie ocenia zaś dowody w tej materii, korzystając z ochrony gwarantowanej przepisem art. 80 k.p.a. Odnosząc się do zarzutów skargi w tym zakresie, wskazać należy, iż zasada swobodnej oceny dowodów odnosi się również (albo w szczególności) do sytuacji, w której występują rozbieżności w materiale dowodowym. Jeżeli zatem organ administracji uzasadnił przekonująco, dlaczego uwzględnił zeznania jednych świadków, a odmówił wiary zeznaniom innych, nie można tylko z tego powodu skutecznie podważyć stanowiska organu, zarzucając mu oparcie rozstrzygnięcia na błędnym ustaleniu stanu faktycznego i - tym samym - błędnej ocenie tego stanu pod względem prawnym. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 kwietnia 1984r., sygn. akt III SA 113/84, ONSA 1984/1/42).
Kodeksowa zasada swobodnej oceny dowodów, wyłącza też zasadniczo możliwość odmiennej oceny przez sąd administracyjny wiarygodności i mocy dowodowej zebranego w sprawie materiału, chyba że ustalenia zawarte w decyzji mają charakter dowolnych. (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 marca 2013r., sygn. akt I SA/Wa 2439/12, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sadów Administracyjnych).
W rozpoznawanej sprawie uzasadnienie zaskarżonej decyzji uznać należy za przekonujące i nie naruszające zasady swobodnej oceny dowodów. Kwestia pominięcia dowodu z zeznań "parkingowego" o nieustalonej tożsamości, pozostaje natomiast, w świetle okoliczności, które zeznaniami tymi miałyby zostać dowiedzione, nieistotna. Jak bowiem wyżej wskazano, uzyskanie przez skarżącego informacji o rozpoczęciu inwestycji od B.B., nie miało wpływu na bieg terminu do wniesienia podania o wznowienie postępowania, skoro o wydanej decyzji skarżący dowiedział się w miesiącu marcu 2010r. (wniosek o wznowienie postępowania został zaś przezeń złożony dopiero w dniu 27 maja 2010r.). Nie należało też do kompetencji organów ocenianie intencji i działań skarżących, związanych z prowadzonymi przezeń postępowaniami administracyjnymi. Nie jest zatem istotne, że "zaangażowanie skarżących w powyższą sprawę" każe wnioskować, iż "powziąwszy wiedzę o wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę budynku kolidującego z planami inwestycyjnym skarżących" podjęliby określone działania. Istotne jest bowiem, czy wiedzę tę posiadali (ściślej rzecz ujmując, czy posiadał ją skarżący), nie zaś jak i kiedy zamierzali ją wykorzystać.
Nie są również trafne zarzuty skargi związane z naruszeniem zasady dwuinstancyjności postępowania. Cechą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego jest to, że organ drugiej instancji ponownie rozpatruje i rozstrzyga sprawę rozpoznaną i rozstrzygniętą przez organ pierwszej instancji. Nie oznacza to, że organ drugiej instancji powtarza całe postępowanie wyjaśniające, lecz że opierając się na materiale dowodowym zasadniczo zebranym w toku postępowania przez organ pierwszej instancji, materiał ten jeszcze raz poddaje ocenie, przy czym czyni to między innymi w kontekście zarzutów odwołania, a w uzasadnieniu swojej decyzji wyjaśnia, w zależności od wyniku tej oceny, podstawy faktyczne i prawne swojego rozstrzygnięcia. Zaskarżona decyzja, pomimo jej usterek redakcyjnych (jak choćby podniesionej w skardze "ponownej oceny decyzji Prezydenta Miasta Ł."), zawiera wszystkie elementy, wskazujące na merytoryczne, rzetelne rozpoznanie sprawy przez organ II instancji.
Prawidłowo też, w oparciu o treść art. 3 ustawy z dnia 3 grudnia 2010r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 6, poz. 18), rozstrzygnięcie w sprawie ma formę decyzji administracyjnej, pomimo zmiany brzmienia art. 149 § 3 k.p.a..
Biorąc pod uwagę powyższe, wobec tego, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzeczono o oddaleniu skargi, wobec braku podstaw do jej uwzględnienia.
IB
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło