II SA/Ol 230/25
WyrokWSA w Olsztynie2025-07-22
Skład orzekający: Beata Jezielska, Bogusław Jażdżyk, Grzegorz Klimek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości sąsiadującej z planowaną inwestycją budowlaną, na którą potencjalnie mogą oddziaływać pola elektromagnetyczne, posiada status strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę, nawet jeśli z projektu budowlanego wynika, że obszar oddziaływania mieści się w granicach działki inwestora?Ratio decidendi
Właściciel nieruchomości sąsiadującej z planowaną inwestycją budowlaną, na którą potencjalnie mogą oddziaływać pola elektromagnetyczne, nie posiada statusu strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę, jeśli nie wykaże, że przepisy prawa wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu jego nieruchomości wynikające z tej inwestycji. Samo położenie nieruchomości w sąsiedztwie inwestycji lub potencjalne oddziaływanie nie jest wystarczające do przyznania statusu strony, jeśli nie przekłada się na konkretne ograniczenia prawne w zagospodarowaniu nieruchomości.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Wojewody o umorzeniu postępowania odwoławczego w sprawie pozwolenia na budowę wieży telekomunikacyjnej. Wojewoda uznał, że skarżący B.M., właściciel sąsiedniej działki, nie jest stroną postępowania, ponieważ obszar oddziaływania inwestycji, w tym pól elektromagnetycznych, mieści się w granicach działki inwestora i nie narusza jego praw. WSA uchylił tę decyzję, wskazując na art. 153 p.p.s.a. i wcześniejsze orzeczenie, które zaaprobowało status strony skarżącego. NSA uchylił wyrok WSA, stwierdzając, że WSA błędnie zinterpretował art. 153 p.p.s.a. i art. 28 ust. 2 P.b., nie wskazując konkretnych przepisów prawa wprowadzających ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, WSA, związany wykładnią NSA, oddalił skargę, uznając, że skarżący nie wykazał swojego statusu strony.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Beata Jezielska Sędziowie sędzia WSA Bogusław Jażdżyk asesor WSA Grzegorz Klimek (spr.) Protokolant referent Natalia Stemplewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lipca 2025 r. sprawy ze skargi B. M. na decyzję Wojewody Warmińsko-Mazurskiego z dnia [...], nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie pozwolenia na budowę oddala skargę.
Wyrokiem z dnia 8 marca 2022 r., sygn. akt II SA/Ol 925/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie po rozpoznaniu skargi B. M. (skarżący, strona) uchylił decyzję Wojewody Warmińsko-Mazurskiego z dnia 14 października 2021 r. w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie pozwolenia na budowę.
Powyższy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Decyzją z 14 października 2021 r. Wojewoda, po rozpatrzeniu odwołania B. M., od decyzji Starosty D. z 7 kwietnia 2021 r. zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę dla zamierzenia budowlanego obejmującego budowę wieży telekomunikacyjnej wraz ze stacją bazową GTO w m. S. przy ul. T., gm. L., na działce nr (...) obr. (...), umorzył postępowanie odwoławcze. Decyzja Starosty D. z dnia 7 kwietnia 2021 r. została wydana w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 18 sierpnia 2020 r., sygn. akt II SA/Ol 441/20. Wyrokiem tym uchylono decyzję Wojewody z 28 maja 2020 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Starosty D. z 22 stycznia 2020 r. zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę wieży.
Od decyzji Starosty D. z 7 kwietnia 2021 r. odwołanie wniósł skarżący. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania.
Wojewoda decyzją z 14 października 2021 r. umorzył postępowanie odwoławcze. W motywach rozstrzygnięcia wskazał, że krąg stron postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę ustalany jest w oparciu o normę art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2019 r. poz. 1186 ze zm. – P.b.). Wynika z niego, że stronami w takim postępowaniu są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Art. 28 ust. 2 P.b. wymienia dwie przesłanki, od których wystąpienia zależny jest status jednostki jako strony postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę: tytuł prawny do nieruchomości i położenie nieruchomości w obszarze oddziaływania obiektu. Wskazany w ww. przepisie obszar oddziaływania obiektu został zdefiniowany w art. 3 pkt 20 P.b. i jest to teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy tego terenu (organ zastrzegł przy tym, że do rozpatrywanej sprawy jako wszczętej i niezakończonej przed dniem 19 września 2020 r. przepisy stosuje się w brzmieniu dotychczasowym, tj. obowiązującym przed nowelizacją prawa budowlanego). W nawiązaniu do powyższego Wojewoda wywiódł, że w sprawie o pozwolenie na budowę na potrzeby konkretnej inwestycji organ administracji architektoniczno-budowlanej powinien każdorazowo ustalić wszystkie przepisy odrębne, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu danego terenu i na ich podstawie wyznaczyć obszar w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego. Przepisami odrębnymi, o których mowa w art. 3 pkt 20 P.b. są zarówno akty wykonawcze do Prawa budowlanego, jak i ustawy szczególne wraz z aktami wykonawczymi, np. przepisy prawa ochrony środowiska. Zaznaczył, że postępowanie w sprawie zainicjowane zostało wnioskiem inwestora złożonym dnia 21 listopada 2019 r. W toku postępowania w sprawie nastąpiły zmiany przepisów prawa materialnego mające wpływ na ustalenie interesu prawnego właścicieli nieruchomości znajdujących się w pobliżu terenu planowanej inwestycji, tj. uchylone zostało rozporządzenia Ministra Środowiska z 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów, a z dniem 1 stycznia 2020 r. weszło w życie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku (Dz. U. z 2019 r. poz. 2448). Powyższa zmiana polegała na zmianie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku. Aktualny zasięg występowania pól elektromagnetycznych o wartościach przekraczających wartości graniczne przedstawia Analiza środowiskowa sporządzona 24 września 2020 r. Przekazany Staroście D. projekt budowlany uwzględniał aktualny stan prawny i ustalenia wynikające z Analizy środowiskowej. Organ wskazywał również, że w przedłożonej dokumentacji przedstawiono wykaz, parametry techniczne i maksymalne zasięgi obszarów pól elektromagnetycznych o poziomach wyższych od dopuszczalnych oraz moce EIRP promieniowane izotropowo dla każdej z anten. Wskazano również minimalne i maksymalne wartości pochylenia wiązek oraz wyliczenia przedziału odległości w osi głównej wiązki dla każdej z anten. Wojewoda wskazał, że z przedstawionej dokumentacji wynika iż pola elektromagnetyczne o wartościach przekraczających wartości graniczne mogą wystąpić w odległości maksymalnie 13,3 m od anteny na wysokości ponad 49 m n.p.t., zatem obszar oddziaływania inwestycji zamyka się w granicach działki, na której planowana jest inwestycja. Prognozowane pola elektromagnetyczne o wartościach wyższych niż dopuszczalne wystąpią wyłącznie poza miejscami dostępnymi dla ludności. Dalej stwierdził też, że kolejny obszar oddziaływania planowanej inwestycji wyznaczają przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2019 r. poz. 1065 ze zm.). Powyższy obszar oddziaływania planowanej inwestycji również mieści się w całości w granicach działki, na której planowana jest inwestycja. Dodał również, że projektowany obiekt sieciowy w postaci wieży, telekomunikacyjnej ze stacją bazową nie emituje zanieczyszczeń gazowych, pyłowych i płynnych oraz zapachów, nie są wytwarzane żadne odpady. Inwestycja nie imituje hałasu ani wibracji. Projektowana wieża nie ogranicza dostępu do światła dziennego dla pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi. Planowana inwestycja nie wprowadza żadnych ograniczeń w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, innych nieruchomości. Organ podkreślił, że z analizy środowiskowej wynika, że tylko działka o nr (...), w stosunku do której inwestor posiada tytuł władania wynikający ze stosunku zobowiązaniowego, znajduje się w zasięgu głównych wiązek promieniowania anten sektorowych i w zasięgu oddziaływania pól elektromagnetycznych o wartości, ponadnormatywnej. Jak wynika z projektu budowlanego żadna z osi głównych wiązek promieniowania anten sektorowych ani żadne z pól elektromagnetycznych o wartości ponadnormatywnej nie wykraczają poza powierzchnię działki nr (...). Mając na uwadze powyższe Wojewoda przyjął, że działka (...), stanowiąca własność strony, położona jest poza zasięgiem głównych wiązek promieniowania anten sektorowych i poza zasięgiem oddziaływania pól elektromagnetycznych o gęstości ponadnormatywnej. W konsekwencji Wojewoda uznał, że wnoszący odwołanie nie był stroną postępowania w rozumieniu art. 28 P.b. Samo położenie nieruchomości w sąsiedztwie planowanej inwestycji nie jest tożsame ze znajdowaniem się tej nieruchomości w obszarze oddziaływania planowanego obiektu, natomiast fakt, że skarżący nie spełniał kryteriów pozwalających uznać go za stronę postępowania, wymusił umorzenie postępowania odwoławczego.
Od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego wywiódł B.M.
Wyrokiem z dnia 8 marca 2022 r., sygn. akt II SA/Ol 925/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił decyzję Wojewody z dnia 14 października 2021 r. w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie pozwolenia na budowę. W uzasadnieniu wyroku stwierdził, że umorzenie postępowania odwoławczego zawęziło granice sprawy do kwestii procesowych i tylko ten aspekt może być badany na tym etapie postępowania przez Sąd. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt wcześniejszego wydania prawomocnego wyroku tutejszego Sądu z 18 sierpnia 2020 r. (sygn. akt II SA/Ol 441/20), wydanego ze skargi na decyzję dotyczącą przedmiotowej wieży telekomunikacyjnej. Odnośnie do umorzenia postępowania administracyjnego warunkowanego jego bezprzedmiotowością, a właściwie brakiem interesu prawnego strony wnoszącej odwołanie wskazał, że w niniejszym postępowaniu kwestia ta analizowana winna być przez pryzmat art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.), w zw. z art. 28 ust. 2 P.b. Pozostaje to jednak cały czas kwestia stricte procesowa, nie mająca bezpośredniego wpływu na materialnoprawną ocenę decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę dla zamierzenia budowlanego. Podniósł, odnosząc się do skutków wydania przez Sąd wyroku z dnia 18 sierpnia 2020 r. (sygn. akt II SA/Ol 441/20), że należy mieć na uwadze treść art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.), zgodnie z którym ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Powyższe ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż w prawomocnym wyroku z 18 sierpnia 2020 r. (sygn. akt II SA/Ol 441/20) Sąd w żadnym miejscu nie poddał w wątpliwość statusu B. M. jako strony postępowania, tym samym przyjąć należy, że interes prawny skarżącego jako strony został przez sąd zaaprobowany. Rozważenia wymagało zatem czy ewentualne nowe ustalenia faktyczne lub zmiany stanu prawnego mogły doprowadzić do zanegowania statusu procesowego B. M. To zaś czyniło zasadnym podjęcie przez rozważań w zakresie interesu prawnego skarżącego w postępowaniu administracyjnym. Mając na uwadze zarysowane uwarunkowania sądowej kontroli zaskarżonej decyzji Sąd dostrzegł sygnalizowane zmiany stanu prawnego, tj.: art. 3 pkt 20 P.b., który został zmieniony ustawą z dnia 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2020 r. poz. 471) oraz uchylenie rozporządzenia Ministra Środowiska z 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów oraz wejście w życie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku. W odniesieniu do zmian w brzmieniu ustawy Prawo budowlane, słusznie Wojewoda zaznaczył, iż do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem 19 września 2020 r. przepis stosuje się w brzmieniu dotychczasowym. Równocześnie organ wyraźnie zaznaczył, że postępowanie w niniejszej sprawie zainicjowane zostało wnioskiem inwestora złożonym dnia 21 listopada 2019 r. W tym kontekście wskazał, że ustawa z dnia 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 471 ze zm.) w art. 25 będącym przepisem intertemporalnym wyraźnie wskazuje, że do spraw uregulowanych ustawą zmienianą w art. 1, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, przepisy ustawy zmienianej w art. 1 stosuje się w brzmieniu dotychczasowym. Art. 1 ustawy nowelizującej odnosił się zaś do zmian w ustawie Prawo budowalne. Tym samym miało zastosowanie w sprawie brzmienie przepisu art. 3 pkt. 20 P.b. z daty wszczęcia postępowania. Wejście w życie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku nastąpiło 1 stycznia 2020 r. Rozporządzenie to było poprzedzone rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 30 października 2003 r., które utraciło moc z dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia. Ta zmiana prawna, zdaniem Sądu, nie miała znaczenia dla oceny kwestii interesu prawnego skarżącego w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym. Nowa regulacja miałaby znaczenie przy merytorycznym rozpoznaniu sprawy. Kluczowe znaczenie miała zatem wykładnia pojęcia zakresu oddziaływania obiektu. Organ przyjął najwęższe jej rozumienie. Jak wywiódł Wojewoda "działka (...) w obr. (...) D., stanowiąca własność B. M., położona jest poza zasięgiem głównych wiązek promieniowania anten sektorowych i poza zasięgiem oddziaływania pól elektromagnetycznych o gęstości ponadnormatywnej." W konsekwencji Wojewoda uznał że wnoszący odwołanie nie był stroną, postępowania w rozumieniu art. 28 P.b. Tym samym obszar oddziaływania inwestycji został ograniczony jedynie do terenu na którym oddziaływanie pól elektromagnetycznych ma charakter ponadnormatywny. Tymczasem przez obszar oddziaływania obiektu rozumie się teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu, o czym stanowi art. 3 pkt 20 P.b. Zawarta tam otwarta definicja obszaru oddziaływania obiektu, odsyła do przepisów odrębnych, którymi są rozporządzenia określające warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, przepisy z zakresu ochrony środowiska, ochrony zabytków, ochrony przyrody, prawa wodnego, a także przepisy z zakresu zagospodarowania przestrzennego. Do terminu "obszar oddziaływania obiektu" nawiązuje także art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b., zgodnie z którym obiekt budowlany wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres użytkowania, projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając poszanowanie, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich, w tym zapewnienie dostępu do drogi publicznej. Przepis art. 28 ust. 2 P.b. stanowi lex specialis względem art. 28 k.p.a. Powyższe nie wyklucza zatem stosowania art. 28 k.p.a. w postępowaniu o pozwolenie na budowę, w którym przymiot strony powiązany jest z istnieniem interesu prawnego lub obowiązku określonego podmiotu (opartych na przepisach prawa), a nie z ich naruszeniem. Postępowanie o pozwolenie na budowę nie przestaje być bowiem postępowaniem administracyjnym, w którym przymiot strony ustala się w oparciu o istnienie konkretnego, indywidualnego interesu prawnego. Przepis art. 28 ust. 2 P.b. nie wprowadza w tym zakresie żadnych odstępstw, w szczególności nie uzależnia przymiotu strony od ustalenia naruszenia tego interesu. Stronami w sprawie pozwolenia na budowę powinny być nie tylko osoby, których interes prawny zostaje naruszony określonym rozwiązaniem projektowym, ale również te, na których nieruchomości projektowany obiekt może oddziaływać, nawet jeśli z projektu budowlanego wynika, że spełnione zostały wymagania Prawa budowlanego oraz przepisów odrębnych. W konsekwencji należało przyjąć, że kategoria interesu prawnego w postępowaniu o pozwolenie na budowę zawiera w sobie element potencjalności. Status strony postępowania daje danemu podmiotowi gwarancję udziału w tym postępowaniu, w celu ochrony jego praw. Dlatego też w toku postępowania podmiot ten winien mieć zapewnioną możliwość procesowego wykazania, że planowana inwestycja będzie ograniczać sposób wykonywania przez niego prawa własności. Powołana zaś przez niego argumentacja winna podlegać ocenie, co może z kolei nastąpić jedynie wówczas, gdy zostanie mu zapewniona możliwość uczestniczenia w postępowaniu. Organ odwoławczy skupił się jedynie na wykazaniu, że z przedstawionej dokumentacji wynika, że pola elektromagnetyczne o wartościach przekraczających wartości graniczne mogą wystąpić w odległości maksymalnie 13,3 m od anteny na wysokości ponad 49 m n.p.t., zatem obszar oddziaływania inwestycji zamyka się w granicach działki, na której planowana jest inwestycja, a prognozowane pola elektromagnetyczne o wartościach wyższych niż dopuszczalne wystąpią wyłącznie poza miejscami dostępnymi dla ludności. Organ wskazał również, że nie naruszono ograniczeń związanych z przesłanianiem. Organ dodał, że projektowany obiekt sieciowy w postaci wieży, telekomunikacyjnej ze stacją bazową nie emituje zanieczyszczeń gazowych, pyłowych i płynnych oraz zapachów, nie są wytwarzane żadne odpady. Inwestycja nie imituje hałasu ani wibracji. Natomiast w dniu 1 stycznia 2020 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku, które określiło dla częstotliwości z zakresu 2 - 300 GHz dopuszczalne natężenie pola elektromagnetycznego (PEM) do 10 W/m2 (gęstość mocy) i 61V/m (składowa elektryczna). Powyższa zmiana nie wpływa jednak na konieczność oceny oddziaływania inwestycji emitującej takie pola z punktu widzenia jej potencjalnego oddziaływania choćby w przestrzeni - ponad działkami sąsiednimi. Należy również mieć na uwadze, że status strony postępowania pozwala na weryfikację poprawności ustalania przez inwestora obszaru i intensywności odziaływania pól elektromagnetycznych. Nie można wymagać by właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się potencjalnie w obszarze oddziaływania obiektu, przyjmowali a priori podawane przez inwestora dane jako poprawne. Sąd zaznaczył, w kontekście argumentacji organu odwoławczego, że wyznaczenie miejsc dostępnych dla ludności zgodnie z art. 124 Prawa ochrony środowiska oznacza jedynie określenie obszarów, na których nie powinny być przekroczone dopuszczalne poziomy pól elektroenergetycznych w środowisku w związku z budową (przebudową, rozbudową) stacji bazowej telefonii komórkowej. Nie oznacza to jednak, że na pozostałym obszarze nie będzie miała miejsca w ogóle emisja fal elektromagnetycznych. Mając na uwadze, jako niedopuszczalne należy uznać uzależnienie przymiotu strony wyłącznie od negatywnego oddziaływania inwestycji na prawa osób trzecich. Dlatego też o ile występuje możliwość spowodowana jakiegokolwiek szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie ze względu na indywidualne cechy projektowanego obiektu, zagospodarowania terenu otaczającego działkę inwestora, podmiot legitymujący się tytułem prawnym do działki położonej na tak wyznaczonym obszarze oddziaływania obiektu jest stroną w postępowaniu w sprawie o pozwolenie na budowę. Posiadanie przymiotu strony nie jest przy tym uzależnione od samego naruszenia przez projektowany obiekt przepisów odrębnych, wystarczy, że istnieje potencjalna możliwość powstania takiego naruszenia, co już jest wystarczające dla przyznania przymiotu stronie, której taka możliwość dotyczy.
Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie skargę kasacyjną wniosła E. Spółka Akcyjna z siedzibą w W. podnosząc zarzuty naruszenia:
1. art. 153 p.p.s.a. w zw. z art. 28 ust 2 P.b. w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. oraz § 1 i 2 oraz Załącznikiem nr 1 do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku (Dz. U. z 2019 r. poz. 2448, dalej: rozporządzenie MZ), poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że zaaprobowanie przez sąd statusu skarżącego jako strony postępowania w prawomocnym orzeczeniu sądu zapadłym uprzednio w tej samej sprawie stanowi element oceny prawnej wiążącej organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było elementem zaskarżenia, a także sąd, pomimo iż zmianie uległy przepisy stanowiące podstawę ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji, a w konsekwencji, także ustalenia faktyczne iż nieruchomość skarżącego mieści się w obszarze oddziaływania inwestycji, podczas gdy zmienione okoliczności sprawy spowodowały nieaktualność w części oceny sprawy dokonanej na podstawie art. 153 p.p.s.a. i jednocześnie konieczność dokonania jej weryfikacji na podstawie stanu aktualnego, co miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia albowiem doprowadziło do uchylenia zaskarżonej decyzji Wojewody Warmińsko-Mazurskiego;
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. poprzez błędne przyjęcie, że organ odwoławczy zaniechał wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy i nie ustalił tegoż stanu faktycznego odpowiednio szczegółowo i wnikliwie, a wyników tej oceny nie zawarł w uzasadnieniu, w odniesieniu do oddziaływania inwestycji na nieruchomość skarżącego, i tym samym niezasadne przyjęcie, iż organ odwoławczy naruszył przepisy art. 11 k.p.a., co miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia albowiem doprowadziło do uchylenia zaskarżonej decyzji Wojewody;
3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez zastosowanie i uwzględnienie skargi, chociaż postępowanie administracyjne przed organem odwoławczym nie było dotknięte wadą polegającą na innym naruszeniu przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
4. art. 28 ust. 2 P.b. w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. w zw. z § 1 i 2 oraz Załącznikiem nr 1 do rozporządzenia MZ poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, iż właściciele, użytkownicy wieczyści łub zarządcy nieruchomości znajdujących się potencjalnie w obszarze oddziaływania powinni mieć możliwość weryfikacji ustalania przez inwestora obszaru i intensywności oddziaływania pól elektromagnetycznych, a tym samym powinni mieć status stron postępowania administracyjnego w sprawie o udzielenie pozwolenia na budowę, podczas gdy przepisy PB nie przewidują uprawnień procesowych dla właścicieli nieruchomości "znajdujących się potencjalnie w obszarze oddziaływania", lecz interes prawny wiążą z faktem posiadania prawa własności, użytkowania wieczystego lub zarządu do nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania.
5. art 28 k.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 P.b. i z art. 3 pkt 20 P.b. w zw. z § 1 i 2 oraz Załącznikiem nr 1 do rozporządzenia MZ poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na ustaleniu, że skarżący, posiada interes prawny w postępowaniu, pomimo, iż inwestycja skarżącej kasacyjnie w żaden sposób nie oddziałuje na nieruchomość skarżącego, w szczególności w zakresie odnoszącym się do emisji pól elektromagnetycznych, w świetle nowych norm wynikających z MZ.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 11 lutego 2025 r., sygn. akt II OSK 1339/22, uchylił ww. wyrok sądu pierwszej instancji z 8 marca 2022 r. i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania. NSA za zasadny uznał zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 28 ust. 2 P.b. wskazując, że z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji dokonał wykładni tego przepisu, która wypacza sens ww. przepisu. Zgodnie z treścią art. 28 ust. 2 P.b. stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Z kolei z art. 3 pkt 20 wymienionej ustawy, w brzmieniu sprzed zmiany dokonanej ustawą z dnia 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2020 r. poz. 471), wynika, że przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie odrębnych przepisów wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Organ administracji w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę ma tym samym obowiązek ustalić, czy: z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę wystąpił właściciel, użytkownik wieczysty lub zarządca nieruchomości, oraz czy realizacja inwestycji wskazanej we wniosku o wydanie pozwolenia na budowę spowoduje, że właściciel użytkownik wieczysty lub zarządca innej nieruchomości dozna ograniczeń w zagospodarowaniu swojej nieruchomości. Ograniczenia w zagospodarowaniu muszą wynikać z konkretnego przepisu prawa i organ administracji bądź też podmiot, który twierdzi, że powinien być stroną postępowania, ma obowiązek taki przepis wskazać. Także sąd administracyjny, jeśli uważa, że organ administracji niezasadnie uznał, iż określony podmiot nie jest stroną postępowania w sprawie o wydanie pozwolenia na budowę powinien wskazać przepis prawa, który w związku z planowaną inwestycją wprowadza ograniczenia w możliwości zagospodarowania nieruchomości należącej do tego podmiotu. WSA uchylając zaskarżoną decyzję takiego przepisu nie wskazał ograniczając się do ogólnikowych rozważań, kogo należy uznać za stronę postępowania. Mając powyższe na uwadze, za niezasadny uznać należy wyrażony przez Sąd I instancji pogląd, że wystarczające jest wykazanie faktu oddziaływania inwestycji na inną nieruchomość i nie jest przy tym konieczne wykazywanie, że jest to oddziaływanie niekorzystne. Z art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. taki pogląd nie wynika. W świetle treści tego przepisu należy wykazać, że w związku z realizacją inwestycji przepis prawa wprowadza ograniczenia w możliwości zagospodarowania nieruchomości podmiotu, który nie jest inwestorem, ale uważa, że powinien być stroną postępowania w sprawie o wydanie pozwolenia na budowę. Nie jest też zasadny pogląd Sądu I instancji, że jeśli stacja będzie wytwarzać pole elektromagnetyczne, które będzie znajdować się nad inną nieruchomością, to właściciel tej nieruchomości będzie stroną postępowania o pozwoleniu na budowę. Konieczne jest jeszcze wykazanie, że w związku z tą okolicznością przepis prawa wprowadza ograniczenia w zagospodarowaniu tej nieruchomości, np. że nie może być użytkowana rolniczo, nie można na niej budować określonego rodzaju obiektów np. budynków mieszkalnych, lub budynków o określonych parametrach itp. Nie można zgodzić się z wyrażonym przez Sąd I instancji poglądem, że właściciel nieruchomości powinien mieć zapewnioną możliwość uczestnictwa w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę aby mieć wiedzę, że obowiązujące normy i wymagania zostały w danej sprawie spełnione. Jest to pogląd sprzeczny z definicją strony postępowania zawartą w ustawie Prawo budowlane. Właściciel nieruchomości najpierw powinien wykazać, że jest się stroną w rozumieniu tej definicji a dopiero potem może uczestniczyć w postępowaniu i zgłaszać uwagi do projektu budowlanego. Chęć dokonywania kontroli projektu budowlanego sama w sobie nie stanowi podstawy do uznania właściciela nieruchomości za stronę postępowania. Niezasadne jest twierdzenie Sądu I instancji, że art. 28 ust. 2 P.b. stanowi lex specialis względem art. 28 k.p.a. (stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek) jednakże nie wyklucza zatem stosowania art. 28 k.p.a. w postępowaniu o pozwolenie na budowę, w którym przymiot strony powiązany jest z istnieniem interesu prawnego lub obowiązku określonego podmiotu (opartych na przepisach prawa), a nie z ich naruszeniem. Zdaniem sądu kasacyjnego, skoro art. 28 ust. 2 P.b. jest przepisem szczególnym względem art. 28 k.p.a. to tym samym w sprawach dotyczących wydania pozwolenia na budowę art. 28 k.p.a. nie ma zastosowania, chyba że przepis szczególny wyłącza z kolei stosowanie art. 28 ust. 2 P.b. Takim przepisem jest art. 28 ust. 4 P.b., który stanowi, że ust. 2 art. 28 tej ustawy nie ma zastosowania w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę wymagającym udziału społeczeństwa zgodnie z przepisami ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Dopiero w takim przypadku status strony postępowania w sprawie dotyczącej pozwolenia na budowę będzie podlegał ocenie pod kątem kryteriów zawartych w art. 28 k.p.a. Odnośnie do poglądu WSA, że niewystarczające są parametry inwestycji podane przez projektanta i konieczne jest uzyskanie danych od producenta urządzeń NSA stwierdził, że jest to pogląd sprzeczny z przepisami ustawy Prawo budowlane, z których wynika, że to projektant jest odpowiedzialny za prawidłowość sporządzenia projektu i organy administracji co do zasady nie dokonują oceny projektu budowlanego pod tym względem (art. 35 ust. 1 P.b.). Ponadto, we wcześniejszym wyroku wydanym w sprawie o sygn. akt II SA/Ol 441/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że rację ma inwestor, że szczegółowe parametry planowanej inwestycji zawiera projekt budowlany, który organ architektoniczno-budowlany zatwierdza decyzją. Zatwierdzony projekt stanowi załącznik do decyzji. W związku z tym, nie ma potrzeby w decyzji o pozwoleniu na budowę określania dokładnych parametrów inwestycji. Zgodzić należy się też z inwestorem, że to on określa kształt i zakres inwestycji, organ architektoniczno-budowlany jest związany wnioskiem, ale tylko w takim sensie, że musi go rozpatrzyć i zbadać, czy zamierzenie w projektowanym kształcie nie naruszy przepisów prawa. Odnośnie do poglądu Sądu I instancji, że uzasadnienie organu administracji jest lakoniczne, NSA stwierdził, że aby mogło to być podstawą uwzględnienia skargi należy jeszcze wykazać, że wada ta jest na tyle istotna, że konieczne jest uchylenie zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie przedstawił argumentacji wskazującej, że zachodzi konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji z tego powodu. Odnośnie do kwestii związania Sądu I instancji wcześniejszym wyrokiem WSA wydanym w sprawie o sygn. akt II SA/Ol 441/20 w zakresie uznania B. M. za stronę postępowania należało stwierdzić, że związanie to w niniejszej sprawie przestało obowiązywać. Analiza ww. wyroku wskazuje, że Sąd ten milcząco założył, że sam fakt oddziaływania fal elektromagnetycznych na nieruchomość skarżącego kasacyjnie oznacza, że jest on stroną postępowania. Pogląd ten został wyrażony w stanie prawnym w którym obowiązywało rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów. Po wydaniu wyroku w sprawie o sygn. akt II SA/Ol 441/20 weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku. W konsekwencji stwierdzić należy, że konieczna jest ponowna ocena posiadania przymiotu strony postępowania przez B. M.. Wbrew stanowisku Sądu I instancji zaistniały zmiany pozwalające na odstępstwo od zasady przewidzianej w art. 153 p.p.s.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, po ponownym rozpoznaniu sprawy zważył, co następuje:
Przystępując do rozpoznania sprawy, w pierwszej kolejności należy mieć wzgląd na to, iż niniejsza sprawa była przedmiotem oceny dokonanej przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 lutego 2025 r., w sprawie o sygn. sygn. akt II OSK 1339/22, mocą którego został uchylony w całości wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 8 marca 2022 r. (sygn. akt II SA/Ol 925/21), a sprawę przekazano temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
Zgodnie z art. 184 Konstytucji RP Naczelny Sąd Administracyjny oraz inne sądy administracyjne sprawują, w zakresie określonym w ustawie, kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta obejmuje orzekanie o zgodności z ustawami zaskarżonych aktów administracyjnych.
Na obecnym etapie postępowania, jego istota sprowadzała się do wykonania zaleceń Naczelnego Sądu Administracyjnego, zawartych w wyroku uchylającym poprzednie rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie.
Stosownie do treści art. 190 p.p.s.a. (Dz. U. z 2024 r. poz. 935), sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Jak podkreśla się w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, na mocy art. 190 p.p.s.a. wojewódzki sąd administracyjny przy ponownym rozpoznawaniu danej sprawy jest związany wykładnią dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny zarówno w zakresie prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, przy czym ocena ustaleń faktycznych jest pochodną oceny wykładni (a w konsekwencji zastosowania) przepisów postępowania. W tym sensie orzeczenie NSA może pośrednio wiązać sąd pierwszej instancji przy ponownym rozpoznawaniu sprawy co do oceny ustaleń faktycznych dokonanych przez organy administracyjne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 marca 2017 r., sygn. akt I FSK 230/16; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 stycznia 2012 r., sygn. akt II FSK 1427/10; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 lutego 2014 r., sygn. akt II GSK 1793/12, wszystkie powoływane orzeczenia dostępne na stronie: orzeczenia.nsa.gov.pl). Zatem przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez sąd pierwszej instancji "granice sprawy", o których mowa w art. 134 § 1 i art. 135 p.p.s.a., podlegają zawężeniu do granic, w jakich rozpoznał skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny. Przy czym granice te są wyznaczane przez stanowisko sądu kasacyjnego wyrażone w zakresie wykładni i stosowania prawa oraz - wbrew literalnemu odczytaniu art. 190 p.p.s.a. - w stosunku do oceny ustaleń faktycznych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 kwietnia 2023 r., sygn. akt II OSK 18/23).
Podkreślić należy, że odstąpienie od wykładni dokonanej w wyroku sądu kasacyjnego jest sytuacją wyjątkową i może dotyczyć tylko następujących przypadków: 1) jeżeli stan faktyczny sprawy, który został ustalony w wyniku jej ponownego rozpoznania, uległ zmianie w taki sposób, że w ponownym postępowaniu przed sądem pierwszej instancji należy stosować inną podstawę prawną (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 grudnia 2005 r., sygn. akt II OSK 342/05; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 3 września 2008 r., sygn. akt I OSK 1311/07), 2) jeżeli przy niezmienionym stanie faktycznym sprawy zmienił się stan prawny (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 grudnia 2005 r., sygn. akt II OSK 342/05), 3) jeżeli Naczelny Sąd Administracyjny przyjął w uchwale w składzie siedmiu sędziów stanowisko dotyczące wykładni prawa odmienne od wyrażonego w orzeczeniu sądu kasacyjnego odnoszącego się do konkretnej sprawy sądowoadministracyjnej (por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 czerwca 2008 r., I FSP 1/08, ONSAiWSA 2008, Nr 5, poz. 75; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 marca 2012 r., sygn. akt II GSK 127/11).
Zatem Sąd, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, nie ma całkowitej swobody przy wydawaniu nowego orzeczenia, gdyż jest on związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny, przy czym związanie tą wykładnią ma szeroki zasięg. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie rozpoznając ponownie skargę mógłby odstąpić od wykładni prawa, zawartej w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2025 r., wyłącznie wtedy, jeżeli stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku ponownego jej rozpoznania uległ tak zasadniczej zmianie, że do nowo ustalonego stanu faktycznego nie mają zastosowania przepisy wyjaśnione przez Naczelny Sąd Administracyjny, ewentualnie jeśli po wydaniu orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego zmienił się stan prawny. Żadna z powyższych przesłanek nie zaistniała w rozpoznawanej sprawie. Stan faktyczny przedmiotowej sprawy, analizowany w pierwotnym postępowaniu sądowoadministracyjnym nie uległ zmianie.
Dodać można, że przy ponownym rozpoznaniu istotna dla sprawy jest cała treść przepisu art. 190 p.p.s.a., a więc nie tylko jego zdanie pierwsze, odnoszące się wprost do związania sądu pierwszej instancji wykładnią dokonaną przez NSA, ale też zdanie następne, w myśl którego nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przy tak sprecyzowanej istocie związania, o którym mowa w tym przepisie, należy dojść do przekonania, że nie można, przy ewentualnym powtórnym złożeniu skargi kasacyjnej, podważać wykładni NSA wyrażonej w prawomocnym orzeczeniu. Nie można tego czynić skutecznie również i z tego powodu, że NSA wydając prawomocne orzeczenie jest nim związany na mocy art. 170 p.p.s.a. Zgodnie bowiem z powołanym przepisem orzeczenie prawomocne (takim jest wyrok NSA z dnia 11 lutego 2025 r. w sprawie o sygn. II OSK 1339/22) wiąże strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Podmioty wymienione w tym przepisie są zatem związane faktem i treścią orzeczenia, co musi powodować w sposób bezwzględny kierowanie się treścią prawomocnego wyroku w wydawanych przez nie rozstrzygnięciach. Przepis ten gwarantuje zachowanie spójności i logiki działania organów państwowych, zapobiegając funkcjonowaniu w obrocie prawnym rozstrzygnięć nie do pogodzenia w całym systemie sprawowania władzy (vide: wyrok NSA z dnia 19 maja 1999 r., sygn. IV SA 2543/98).
Istota mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia sądu, o której mowa w art. 170 p.p.s.a. wyraża się w tym, że nie tylko sąd wydający rozstrzygnięcie, ale także inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach przewidzianych w ustawie także inne osoby muszą brać pod uwagę fakt istnienia i treść prawomocnego orzeczenia sądu. Dla prawidłowego odczytania treści sentencji orzeczenia należy kierować się jego uzasadnieniem. Istotne jest bowiem to, co zadecydowało o takim a nie innym rozstrzygnięciu. Decydujące znaczenie może mieć zatem wykładnia lub zastosowanie w zaistniałym stanie faktycznym przepisu prawa, jak i ocena tego stanu. Moc wiążąca orzeczenia określona w art. 170 p.p.s.a. w odniesieniu do sądów oznacza, że muszą one przyjmować, iż dana kwestia prawna kształtuje się tak, jak stwierdzono w prawomocnym orzeczeniu. Zatem w kolejnym postępowaniu, w którym pojawia się dana kwestia, nie może ona już być ponownie badana. Skoro związanie w rozumieniu art. 170 p.p.s.a. dotyczy kolejnych postępowań, to tym bardziej odnosi się do sprawy, w ramach której zapadł prawomocny wyrok.
Odnosząc wskazane powyżej rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie nie stwierdził zaistnienia przesłanek umożliwiających odstąpienie od oceny prawnej wyrażonej w wyżej przywołanym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2025 r. Oznacza to, że dalsze rozważania na temat legalności zaskarżonego aktu muszą być prowadzone w oparciu o stanowisko Sądu wyższej instancji.
W związku z powyższym Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ ocena legalności zaskarżonego aktu, dokonana stosownie do postanowień art. art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267) w zw. z art. 133 p.p.s.a., doprowadziła Sąd do wniosku, że zaskarżona decyzja Wojewody oraz poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji, nie zostały wydane z naruszeniem prawa uzasadniającym wyeliminowanie ich z obrotu prawnego.
Merytoryczną ocenę zakwestionowanej decyzji poprzedzić należy wskazaniem, że Naczelny Sąd Administracyjny "przesądził", że zarzut naruszenia art. 28 ust. 2 P.b. sam w sobie był wystarczający do uwzględnienia skargi kasacyjnej.
W zawiązku z powyższym należy zauważyć, że zgodnie z art. 28 ust. 2 P.b. stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Z kolei definicja "obszaru oddziaływania obiektu" znajduje się w art. 3 pkt 20 tej ustawy, który stanowi, że pod pojęciem tym należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu (brzmienie miarodajne w niniejszej sprawie). W sprawie o pozwolenie na budowę na potrzeby konkretnej inwestycji organ powinien każdorazowo ustalić wszystkie przepisy odrębne, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu danego terenu i na ich podstawie wyznaczyć obszar w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego. Wyznaczenie takiego obszaru w oparciu o powyższe przesłanki powinno nastąpić z uwzględnieniem funkcji, formy i konstrukcji projektowanego obiektu i innych jego cech charakterystycznych oraz sposobu zagospodarowania terenu znajdującego się w otoczeniu projektowanej inwestycji (por. wyrok NSA z dnia 26 sierpnia 2020 r., II OSK 561/20). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie wskazywano, że jeżeli istnieją przepisy prawa materialnego, które nakładają na inwestora określone obowiązki związane z zagospodarowaniem i zabudową jego działki względem działki sąsiedniej, bądź stwarzają możliwość ograniczenia w zagospodarowaniu i wykorzystaniu działek sąsiednich zgodnie z ich przeznaczeniem, to właściciele takich nieruchomości mają status strony i to niezależnie od tego, czy projekt budowlany w ocenie organu spełnia wymagania określone przepisami prawa materialnego oraz aktów wykonawczych i czy zachowane są odległości nakazane stosownymi przepisami prawa. Pod pojęciem ograniczenia możliwości zagospodarowania działki sąsiedniej należy rozumieć również utrudnienia w możliwości użytkowania jej zgodnie z przeznaczeniem (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 12 kwietnia 2011r., II OSK 644/10; z 1 marca 2012r., II OSK 282/12; z 17 kwietnia 2013 r., II OSK 2508/11; z 8 czerwca 2011 r., II OSK 1296/10; z 26 czerwca 2012 r., II OSK 1613/11; z 20 grudnia 2013 r., II OSK 841/13; z 21 sierpnia 2014 r., II OSK 449/13, z 26 sierpnia 2020 r., II OSK 561/20).
Trafnie zauważył Wojewoda, że w sprawie, w toku postępowania, nastąpiły zmiany przepisów prawa materialnego mające wpływ na ustalenie interesu prawnego skarżącego - z dniem 1 stycznia 2020 r. weszło w życie rozporządzenie MZ. Powyższa zmiana polegała na zmianie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku. Aktualny zasięg występowania pól elektromagnetycznych o wartościach przekraczających wartości graniczne przedstawia Analiza środowiskowa sporządzona 24 września 2020 r. Przekazany Staroście D. projekt budowlany uwzględniał aktualny stan prawny i ustalenia wynikające z Analizy środowiskowej. Wojewoda wyjaśnił również, że w przedłożonej dokumentacji przedstawiono wykaz, parametry techniczne i maksymalne zasięgi obszarów pól elektromagnetycznych o poziomach wyższych od dopuszczalnych oraz moce EIRP promieniowane izotropowo dla każdej z anten. Wskazano również minimalne i maksymalne wartości pochylenia wiązek oraz wyliczenia przedziału odległości w osi głównej wiązki dla każdej z anten. W oparciu o powyższe Wojewoda stwierdził, że z przedstawionej dokumentacji wynika, iż pola elektromagnetyczne o wartościach przekraczających wartości graniczne mogą wystąpić w odległości maksymalnie 13,3 m od anteny na wysokości ponad 49 m n.p.t., zatem obszar oddziaływania inwestycji zamyka się w granicach działki, na której planowana jest inwestycja. Prognozowane pola elektromagnetyczne o wartościach wyższych niż dopuszczalne wystąpią wyłącznie poza miejscami dostępnymi dla ludności.
Wojewoda wskazał również, że kolejny obszar oddziaływania planowanej inwestycji wyznaczają przepisy rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Powyższy obszar oddziaływania planowanej inwestycji również mieści się w całości w granicach działki, na której planowana jest inwestycja. Dodał, że projektowany obiekt sieciowy w postaci wieży, telekomunikacyjnej ze stacją bazową nie emituje zanieczyszczeń gazowych, pyłowych i płynnych oraz zapachów, nie są wytwarzane żadne odpady. Inwestycja nie imituje hałasu ani wibracji. Projektowana wieża nie ogranicza dostępu do światła dziennego dla pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi. Przepisem wprowadzającym ograniczenia możliwości zagospodarowania, a w szczególności zabudowy terenu w kontekście oddziaływania pola elektromagnetycznego jest § 314 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Zgodnie z tym przepisem budynek z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi nie może być wzniesiony na obszarach stref, w których występuje przekroczenie dopuszczalnego poziomu oddziaływania pola elektromagnetycznego, określonego w przepisach odrębnych dotyczących ochrony przed oddziaływaniem pól elektromagnetycznych. Wprawdzie Wojewoda nie powołał się wprost w zaskarżonej decyzji na ten przepis, jednak należy przyjąć, że zastosował go, skoro w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, że "planowana inwestycja nie wprowadza żadnych ograniczeń w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, innych nieruchomości".
Dalej organ odwoławczy zwrócił uwagę, że z analizy środowiskowej wynika, że tylko działka o nr (...), w stosunku do której inwestor posiada tytuł władania wynikający ze stosunku zobowiązaniowego, znajduje się w zasięgu głównych wiązek promieniowania anten sektorowych i w zasięgu oddziaływania pól elektromagnetycznych o wartości, ponadnormatywnej. Jak wynika natomiast z projektu budowlanego żadna z osi głównych wiązek promieniowania anten sektorowych ani żadne z pól elektromagnetycznych o wartości ponadnormatywnej nie wykraczają poza powierzchnię działki nr (...). Mając na uwadze powyższe Wojewoda przyjął, że działka (...), stanowiąca własność strony, położona jest poza zasięgiem głównych wiązek promieniowania anten sektorowych i poza zasięgiem oddziaływania pól elektromagnetycznych o gęstości ponadnormatywnej. W konsekwencji Wojewoda uznał, że wnoszący odwołanie nie był stroną postępowania w rozumieniu art. 28 P.b. Samo bowiem położenie nieruchomości w sąsiedztwie planowanej inwestycji nie jest tożsame ze znajdowaniem się tej nieruchomości w obszarze oddziaływania planowanego obiektu, natomiast fakt, że skarżący nie spełniał kryteriów pozwalających uznać go za stronę postępowania, wymusił umorzenie postępowania odwoławczego.
Powyższe ustalenia i wywody Wojewody nie budzą zastrzeżeń Sądu. Zarzut naruszenia art. 28 ust. 2 w związku z art. 3 pkt 20 P.b. nie mógł odnieść skutku. Nie doszło również w ocenie Sądu, do błędnej wykładni art. 144 Kodeksu cywilnego oraz art. 64 ust. 3 Konstytucji RP, w których mowa jest o ochronie prawa własności i zakresie tego prawa w stosunku do gruntu. Przepisy te zostały bowiem na potrzeby postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę uszczegółowione w powołanych wyżej art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 P.b. Prawo własności nieruchomości niewątpliwie jest chronione, również w trakcie takiego postępowania, natomiast zakres tej ochrony (sprowadzający się do przyznania właścicielowi legitymacji do udziału w postępowaniu) wynika z powołanych przepisów ustawy Prawo budowlane. Przeprowadzona wyżej analiza tych przepisów prowadzi do wniosku, że w kontrolowanym postępowaniu skarżący legitymacji takiej nie miał. Dokonana przez Sąd kontrola zastosowania obowiązujących przepisów w odniesieniu do uwarunkowań tej konkretnej sprawy doprowadziła do wniosku, że wywody Wojewody są logiczne i oparte na prawidłowej wykładni przepisów prawa.
Zdaniem Sądu, Wojewoda przyjął prawidłowe kryterium oceny legitymacji procesowej skarżącego, poczynił w tym zakresie miarodajne ustalenia faktyczne – i prawidłowo skonkludował, że skarżący nie posiada przymiotu strony postępowania. Z kolei ta konstatacja uzasadniała umorzenie zainicjowanego przez skarżącego postępowania odwoławczego. Jedynie można stwierdzić, że skarżący zamiast interesu prawnego ma jedynie interes faktyczny, jako że może być zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, jednakże nie może tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa materialnego, mogącego stanowić podstawę skutecznego żądania stosownych czynności od organu administracyjnego, w tym przypadku merytorycznego rozpatrzenia wniesionego środka zaskarżenia. Stąd zaszła przesłanka do umorzenia postępowania odwoławczego na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 w związku z art. 105 § 1 k.p.a., co też zostało przez organ wykazane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W konkluzji wskazać należy, że skontrolowane przez Sąd postępowanie przed organem odwoławczym dowiodło, że zaskarżona decyzja nie została wydana z naruszeniem wskazanych w skardze przepisów postępowania, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W świetle powyższego Sąd - badając legalność zaskarżonej decyzji w oparciu o powołane przepisy i w aspekcie uchybień, które był zobowiązany wziąć pod uwagę z urzędu - doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W tym stanie rzeczy Sąd, na mocy art. 151 p.p.s.a., orzekł o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło