II SA/Ol 287/11

WyrokWSA w Olsztynie2011-06-08

Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Adam Matuszak, Tadeusz Lipiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami na parterze może zostać wydane, jeśli skarżący podnosi zarzuty dotyczące wysokości budynku, zgodności z planem miejscowym, istnienia kopalni kruszyw, zasypywania zagłębienia terenu, zagrożenia ruchami masowymi, poziomu gruntu rodzimego, zacienienia sąsiedniej działki oraz wadliwie zaprojektowanego dachu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo oceniły zgodność projektu budowlanego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i przepisami technicznobudowlanymi. Zarzuty skarżącej dotyczące wysokości budynku, istnienia kopalni kruszyw, zasypywania terenu, zagrożenia ruchami masowymi, poziomu gruntu rodzimego, zacienienia działki oraz wadliwie zaprojektowanego dachu zostały uznane za nieuzasadnione lub nie mające wpływu na legalność pozwolenia na budowę. Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego nie jest aktem prawa miejscowego i nie wiąże organów przy wydawaniu pozwolenia na budowę, w przeciwieństwie do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Stan faktyczny
Starosta wydał pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami na parterze. Skarżąca A.U. wniosła odwołanie, podnosząc szereg zarzutów dotyczących m.in. wysokości budynku, zgodności z planem miejscowym, istnienia kopalni kruszyw, zasypywania terenu, zagrożenia ruchami masowymi, poziomu gruntu rodzimego, zacienienia sąsiedniej działki oraz wadliwie zaprojektowanego dachu. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Starosty. Po uchyleniu przez WSA decyzji Wojewody i ponownym rozpatrzeniu sprawy, Wojewoda ponownie utrzymał w mocy decyzję Starosty. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. i nieuwzględnienie jej interesu prawnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Adam Matuszak Sędzia WSA Tadeusz Lipiński Protokolant St. sekretarz sądowy Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 czerwca 2011 r. sprawy ze skargi A.U. na decyzje Wojewody z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie pozwolenia na budowę oddala skargę. WSA/wyr.1 – sentencja wyroku Wnioskiem z dnia 25 stycznia 2010 r. J. T. wystąpił do Starosty o udzielenie pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami na parterze wraz z zagospodarowaniem terenu na dz. nr "[...]" obr. "[...]" M. Decyzją z dnia 29 marca 2010 r., Nr "[...]", Starosta zatwierdził projekt budowlany i udzielił inwestorowi pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami w parterze, wraz z zagospodarowaniem terenu na działce o nr ewid. "[...]" obręb "[...]" w M., przy ulicy P. (kategoria obiektu XIII/XVII) – I etap zabudowy wielorodzinno-usługowej na działkach o nr "[...]", "[...]", "[...]" obręb "[...]" w M. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia podał art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i art. 36 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 ze zm.) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej jako: k.p.a.). Uzasadniając rozstrzygnięcie podniósł m.in., iż jest to kolejny wniosek inwestora, bowiem w toku postępowania, jedna ze stron postępowania - A. U. (właściciel działki włączonej w obszar oddziaływania projektowanej inwestycji) - wniosła swoje uwagi do planowanego zamierzenia podnosząc, że: budynek ma niedozwoloną wysokość, niezgodną z aktualnie obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego; brak w złożonych dokumentach potwierdzenia, że na terenie działki nr ewid. "[...]" istniała kopalnia kruszywa; dach zaprojektowanego budynku jest łamany i posiada różne spadki; analiza U.istyczno-historyczna, w zakresie projektu, nie uzasadnia wprowadzenia na terenie działki "[...]" wysokiej zabudowy; zawiadomiono Prokuraturę Rejonową o niszczeniu działki przez inwestora oraz zwrócono uwagę na zapisy nowego Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Wskazał, iż w jego ocenie zarzuty A. U. są bezpodstawne bowiem nie wskazała ona żadnych przepisów ograniczających zagospodarowanie terenu jej działki w związku z projektowaną inwestycją, a tym samym nie wykazała naruszenia chronionego prawem interesu prawnego. Podał, iż analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy uznano, że nie ma wystarczających dowodów do jednoznacznego stwierdzenia, że wysokość zaprojektowanego budynku narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Uwzględniając ponadto definicję wysokości budynku zawartą w § 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 ze zm.) należy wskazać, iż zaprojektowana wysokość przedmiotowego budynku jest prawidłowa i nie ma wystarczającego uzasadnienia do żądania obniżenia wysokości zaprojektowanego budynku, co potwierdza opinia autora miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Podniósł również, iż obawy A. U. co do zagrożenia katastrofą ze względu na niestabilność podłoża geologicznego nie znajdują uzasadnienia w świetle dokumentacji geotechnicznej. Dodał, iż pełną odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie projektu budowlanego oraz innych opracowań składających się na dokumentację budowlaną ponoszą odpowiednio projektant i inni uczestnicy fazy projektowej. Merytoryczna zaś kontrola tych dokumentów przez organ nie jest uzasadniona. Zaznaczył także, iż zarzut zacienienia działki nie może być uznany za interes prawny, bowiem ani przepisy Prawa budowlanego, ani przepisy wykonawcze nie chronią tego typu interesów osób trzecich. Przepisy te nie zawierają ograniczeń związanych z zacienieniem przez planowaną budowę sąsiedniej działki. Wskazał, że wysokość zaprojektowanej zabudowy nie ma wpływu na przyszłą planowaną zabudowę działki A. U., bowiem działki o nr ewid. "[...]" i "[...]" leżą na terenie śródmieścia, co zgodnie z § 13 ust. 4 warunków technicznych pozwala zmniejszyć odległość pomiędzy budynkami do połowy wysokości przesłaniania. Przy zaprojektowanej lokalizacji budynku o wysokości 20m w odległości 9,9m od granicy działki, przedmiotowa inwestycja nie wprowadza ograniczeń w kształtowaniu zabudowy na terenie sąsiedniej działki o nr ewid. "[...]". Konkludując stwierdził, iż przedłożony projekt budowlany uwzględnia wszystkie warunki wynikające z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu śródmieścia w M., jako obszaru koncentracji usług ogólnomiejskich, zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej nr "[...]" z dnia 27 czerwca 2002 r. Zaprojektowany budynek spełnia wymagania co do jego wysokości oraz liczby kondygnacji zabudowy pełnych i poddaszowych. Zostały również zachowane warunki określone w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Planowana inwestycja w szczególności nie będzie wpływała negatywnie na zapewnienie naturalnego oświetlenia w pomieszczeniach znajdujących się w budynku stanowiącym własność A. U., bowiem nowoprojektowany budynek zlokalizowano w odległości ok. 33m od istniejącego budynku mieszkalnego, czyli w odległości większej niż wysokość przesłaniania, co projektant wykazał w projekcie budowlanym. Biorąc powyższe pod uwagę, po stwierdzeniu zgodności projektu budowlanego z przepisami ustawy - Prawo budowlane oraz wymogami wynikającymi z aktów wykonawczych, a także miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego organ uznał, iż zostały spełnione wszystkie przesłanki dla wydania wnioskodawcy pozwolenia na budowę. W wyniku rozpatrzenia odwołania A. U. od powyższej decyzji Starosty, Wojewoda decyzją z dnia 23 czerwca 2010 r. utrzymał w mocy zakwestionowane rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. Decyzja Wojewody została uchylona wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 19 października 2010 r., sygn. akt II SA/Ol 811/10. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał m.in. na naruszenie norm procesowych przez organ, w szczególności na nieprawidłowe przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Wojewoda decyzją z dnia 24 lutego 2011 r., Nr "[...]", działając na podstawie art. 138 § 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Argumentował, iż będąc związany oceną prawną sądu i jego wskazaniami co do dalszego postępowania, po ponownym przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego – odniesieniu się do zarzutów A. U. wskazujących na: niedozwoloną wysokość projektowanej inwestycji (niezgodną z aktualnie obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego), braku ustaleń odnośnie istnienia na terenie objętym inwestycją kopalni kruszyw naturalnych (błędnym przyjęciu, że przedstawiony przez inwestora materiał zdjęciowo-pocztówkowo-rysunkowy bezsprzecznie potwierdza istnienie kopalni żwiru), braku ustaleń co do istnienia na terenie inwestycji naturalnego zagłębienia i jego niszczenia (zasypywania) przez inwestora, niezgodności inwestycji z ustaleniami planu miejscowego i zapisami studium, nieuwzględnienia zagrożenia występowania ruchów masowych na terenie inwestycji, braku ustalenia poziomu gruntu rodzimego dla realizowanego budynku (przyjęciu, że ul. P. jest wyznacznikiem kształtowania przestrzeni), naruszeniu przez inwestora art. 5 Prawa budowlanego (m.in. poprzez: zacienienie nieruchomości sąsiedniej, brak możliwości zrealizowania na działkach sąsiednich zamierzonych inwestycji), błędne zaprojektowanie dachu oraz brak uprawnień geologa do wykonania dokumentacji technicznej - ustalił, że organ pierwszej instancji poprawnie przyjął, iż zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę przedmiotowej inwestycji nie stoi w sprzeczności z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu śródmieścia w M., jako obszaru koncentracji usług ogólnomiejskich. Zgodnie bowiem z przyjętymi w nim warunkami, zasadami i standardami kształtowania zabudowy i zagospodarowania terenu oznaczonego symbolem MWU, w granicach którego znajduje się dz. nr "[...]" obr. "[...]", m. M., nowoprojektowane budynki należy lokalizować w odległości minimum 6m od linii rozgraniczającej z terenami dróg publicznych lub zgodnie z istniejącą linią zabudowy sąsiednich obiektów o podobnej kubaturze. Przedmiotowy budynek został zlokalizowany ok. 10m od jezdni drogi powiatowej ul. P. w planie oznaczonej KL. Spełnione zostały wskaźniki liczbowe dotyczące maksymalnego wskaźnika intensywności zabudowy, maksymalnej wysokość zabudowy, maksymalnej ilości kondygnacji zabudowy pełnej i kondygnacji poddaszowej, minimalnej powierzchni czynnej oraz zapewniono wymaganą ilość miejsc parkingowych - zestawienie powyższych wskaźników zostało przedstawione w projekcie budowlanym. Zachowany został jednakowy spadek połaci dachowych, wprowadzone elementy do odprowadzenia wód opadowych (połać o nachyleniu 17°) oraz lukarn nie stoją w sprzeczności z planem, plan nie ustala wymagań, ani nie zakazuje ich wprowadzania. Ponadto, zachowano również warunki określone w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, w szczególności warunki określone przepisem § 12 ust. 1 pkt 1, 13, 60, 271 i 273 rozporządzenia. Od granicy dz. nr "[...]", obr. "[...]", m. M., będącej własnością A. U., przewidziano odpowiednią odległość inwestycji wynoszącą 9.9m. Planowana inwestycja nie będzie zatem wpływała negatywnie na zapewnienie naturalnego oświetlenia w pomieszczeniach stanowiących własność A. U., ponieważ nowoprojektowany budynek zlokalizowano w odległości 33.35m od istniejącego budynku mieszkalnego, czyli w odległości większej niż wysokość przesłaniania, która wynosi 19.97m. Wskazał, iż w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego terenu śródmieścia w M., jako obszaru koncentracji usług ogólnomiejskich - uchwała Rady Miejskiej nr "[...]" z dnia 27 czerwca 2002 r. – w § 48 pkt 3 określono maksymalną wysokość projektowanej zabudowy na 20 m. Z kolei w § 7 pkt 15 uchwały wysokość projektowanej zabudowy zdefiniowano jako wysokość w rzucie prostopadłym pomiędzy najwyższym punktem dachu, a gruntem rodzimym, nie definiując pojęcia gruntu rodzimego. Definicję gruntu rodzimego, jaką można spotkać w słowniku języka polskiego to: grunt w stanie naturalnym, niezaburzony działalnością człowieka. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że teren działki "[...]" obr. "[...]" m. M., został w znaczącym stopniu zaburzony przez działalność człowieka, na co wskazuje: opinia geologa oraz oświadczenie autora planu miejscowego, analiza U.istyczno-historyczna załączona w projekcie budowlanym (w tym uzupełniająca analiza U.istyczno-historyczna), dokumentacja techniczna badań podłoża gruntowego dla projektu budynku, analiza map (w tym historycznych) i widokówek. Odnosząc się do pozostałych zarzutów odwołania Wojewoda wskazał, że inwestycja nie narusza ustaleń planu miejscowego. Przedmiotowy budynek został bowiem zaprojektowany przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami architektonicznymi, inwestycja jest zgodna z ustaleniami szczegółowymi tego planu pod względem przeznaczenia terenu dla obszaru MWU, zasadami i standardami kształtowania zabudowy oraz wskaźnikami liczbowymi określającymi: wskaźnik intensywności zabudowy, wysokość zabudowy, ilość kondygnacji zabudowy pełnej i poddaszowej, powierzchnię biologicznie czynną, ilość miejsc postojowych. Podał, iż pomimo okoliczności, że ul. P. jest ulicą peryferyjną, to mimo tego, dla terenów do niej przyległych, to ona wyznacza charakter zabudowy, co zostało opisane w analizie U.istyczno-historycznej, załączonej do projektu budowlanego oraz ustalone w toku postępowania administracyjnego. Ponadto, przepisem gminnym w stosunku do którego organ administracji architektoniczno-budowlanej sprawdza zgodność zamierzenia inwestycyjnego, w myśl art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego, jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego - studium nie jest przepisem gminnym, a jedynie aktem kierownictwa wewnętrznego gminy. Nadto, analiza materiału zebranego w sprawie jednoznacznie wskazuje, że na terenie objętym inwestycją nie występuje zagrożenie geologiczne, z kolei w zakresie bezpieczeństwa rozwiązań konstrukcyjnych odpowiedzialność ponosi projektant – organ nie posiada w tym zakresie kompetencji kontrolnych. Również przeprowadzone roboty związane z zasypywaniem lokalnego zagłębienia nie mogły być przedmiotem postępowania, gdyż i w tym zakresie organy administracji architektoniczno-budowlanej nie posiadają kompetencji kontrolnych (roboty związane z zasypywaniem lokalnego zagłębienia nie są pracami przygotowawczymi wymienionymi w przepisach Prawa budowlanego, lecz są to roboty związane ze zmianą kierunku odpływu wód opadowych). Wskazał także, że geolog sporządzający na potrzeby sprawy ekspertyzę uprawniony jest do sporządzania projektów, programów badań i dokumentacji geologicznej w zakresie ustalania przydatności gruntów dla budownictwa, o czym świadczy znajdująca się w aktach sprawy kopia decyzji potwierdzającej jego uprawnienia zawodowe. Ponadto, projekt budowlany został zaopiniowany przez właściwych rzeczoznawców pod względem wymagań higienicznych i zdrowotnych, zabezpieczeń przeciwpożarowych, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ergonomii. Przedmiotowa inwestycja nie wpływa również na dostęp nieruchomości będących własnością skarżącej do drogi publicznej oraz mediów, jak też nie wpłynie negatywnie na ewentualnie wybudowany przez odwołującą się budynek, w kontekście jego zacienienia w sposób uniemożliwiający zapewnienia czasu nasłonecznienia pomieszczeń. Konkludując wskazał, że dowody przedstawione przez stronę skarżącą na okoliczność potwierdzenia, że ul. P. w M. obecnie jest usytuowana na nasypie, odnoszą się do terenów nieobjętych przedmiotową inwestycją. Skargę na powyższą decyzję Wojewody z dnia 24 lutego 2011 r. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie A. U. żądając jej uchylenia w całości. Zakwestionowanemu rozstrzygnięciu organu odwoławczego zarzuciła naruszenia art. 7 i 77 § 1 k.p.a. polegające na nie wyczerpującym wyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy oraz załatwieniu sprawy bez uwzględnienia słusznego interesu obywateli. W uzasadnieniu skargi podała, że decyzja nie została oparta na rzetelnym zbadaniu sprawy, a jedynie na domniemaniach i fałszywych oświadczeniach przedstawionych w decyzji Starosty z dnia 29 marca 2010 r., która to decyzja również nie uwzględniła, z niewiadomych przyczyn, przedstawionych przez nią argumentów i popierających je dowodów. Mianowicie w sposób niedozwolony zezwolono na wysokość budynku (niezgodnie z planem miejscowym), co bezpośrednio wynika z nieprawidłowego ustalenia wysokości rzędnej terenu (gruntu macierzystego, rodzimego) na obszarze objętym inwestycją, do czego przyczyniło się oświadczenie geologa o istnieniu na tym terenie kopalni żwiru, której w rzeczywistości nigdy tam nie było (potwierdza to mapa geologiczno-gruntowa z 1960 r.) oraz oświadczenie autora planu miejscowego. Dodała, że autor planu zezwolił w 2002 r. (sporządzając plan w oparciu o zapisy studium z 1999 r.), na terenie, na którym planowana jest inwestycja, na budownictwo mieszkaniowe wysokie, jednakże już w nowym studium z 2006 r. zakwalifikował teren inwestycji, jako zagrożony ruchami masowymi, co może powodować zagrożenia dla bezpieczeństwa i mienia ludzi. Podniosła, iż organ nie uwzględnił również okoliczności (czym naruszył jej interes prawny), że w przyszłości chciałaby zrealizować zamierzenie inwestycyjne na własnej nieruchomości. Wskazała, iż decyzja organu powoduje, że teren jej działki zostanie zasłonięty od jedynej nasłonecznionej strony budynkiem zaprojektowanym i posadowionym na sztucznym nasypie. Dodała również, że nie został zachowany jednakowy spadek dachu na całej połaci projektowanego budynku (może mieć to znaczenie dla odprowadzania wody), a tym samym nie zostały zachowane warunki planu miejscowego. Reasumując podniosła, że projekt budowlany oparty jest na błędnych podstawach i został przez inwestora przeforsowany w sposób tendencyjny. Nie został w sprawie przedstawiony żaden dowód na istnienie kopalni żwiru na terenie inwestycji, a za grunt macierzysty błędnie uznano ul. P., co skutkowało również błędnym ustaleniem wysokości projektowanego budynku. Wskazała również na rozbieżność pomiędzy zapisami studium, a obowiązującym planem miejscowym. W odpowiedzi na skargę Wojewoda, w całości podtrzymując argumentację zawartą w zakwestionowanej decyzji, wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 cyt. ustawy). Oznacza to, w świetle art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej jako: p.p.s.a.), że tylko ustalenie, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, z naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, może skutkować uchyleniem przez Sąd zaskarżonej decyzji. Dodatkowo należy wskazać, że sądowa kontrola legalności zaskarżonej decyzji sprawowana jest w granicach sprawy, przy czym sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołana podstawą prawną – art. 134 § 1 p.p.s.a. Rozpatrując skargę w ramach tak zakreślonej właściwości Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością uchylenia lub stwierdzenia nieważności decyzji organu drugiej instancji. Stosownie do art. 35 ust. 1 ustawy Prawo budowlane przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza: 1. zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko; 2. zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi; 3. kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1b, a także zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7; 4. wykonanie - w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 ust. 2, także sprawdzenie projektu - przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu - lub jego sprawdzenia - zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7. W cytowanym przepisie został określony zakres działania organu administracji architektoniczno-budowlanej przy zatwierdzaniu projektu budowlanego i wydawaniu pozwolenia na budowę. Warto zwrócić uwagę, że właściwy organ został przede wszystkim pozbawiony możliwości ingerencji w zawartość merytoryczną projektu – ocenie może podlegać jedynie zgodność przyjętych rozwiązań z prawem i to w zakresie ściśle określonym w ustawie. Dopuszczalne jest jedynie sprawdzenie zgodności projektu budowlanego (a więc projektu zagospodarowania działki i projektu architektoniczno-budowlanego) z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz wymaganiami ochrony środowiska. Projekt zagospodarowania działki lub terenu podlega sprawdzeniu tylko pod kątem zgodności z przepisami, w tym zwłaszcza techniczno – budowlanymi (np. warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie). Do obowiązków organu administracji architektoniczno – budowlanej należy również sprawdzenie kompletności projektu budowlanego, w tym czy posiada on wszystkie wymagane opinie, uzgodnienia, pozwolenia i sprawdzenia (art. 35 ust. 1 pkt 3 Prawa budowlanego), a także sprawdzenie, czy projekt ten został sporządzony przez osobę posiadającą właściwe (w rozumieniu przepisów rozdziału 2 ustawy) uprawnienia budowlane. Nawiązując do treści art. 35 Prawa budowlanego podnieść trzeba, iż w razie spełnienia wymagań w nim określonych, jak również w art. 32 ust. 4 ustawy, właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 35 ust. 4 Prawa budowlanego). Jak wynika bowiem z art. 4 ustawy Prawo budowlane każdy ma prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, jeżeli wykaże prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami. Tym samym ustawa Prawo budowlane nie dopuszcza jakiejkolwiek uznaniowości w sprawie wydania pozwolenia na budowę. Z akt sprawy wynika, iż na terenie objętym planowaną inwestycją obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego terenu śródmieścia w M., jako obszaru koncentracji usług ogólnomiejskich – uchwała Rady Miejskiej nr "[...]" z dnia 27 czerwca 2002 r. (Dz. Urz. Woj. "[...]"). Zgodnie z art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. nr 78, poz. 483), źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia oraz akty prawa miejscowego. Te ostatnie są źródłami prawa powszechnie obowiązującego na obszarze działania organów, które je ustanowiły. Stosownie do art. 14 ust. 8 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. nr 80, poz. 717 ze zm.) plan miejscowy jest aktem prawa miejscowego, co oznacza, że ma moc wiążącą, tak jak każdy inny akt normatywny i musi być respektowany bez względu na to, czy jego rozwiązania budzą kontrowersje, dopóki nie zostanie uchylony lub zmieniony. Zasadność rozwiązań planu miejscowego nie może być przedmiotem oceny przez Sąd w granicach skargi złożonej na konkretną decyzję, czy też postanowienie organu administracji (por. Planowanie i zagospodarowanie przestrzenne. Komentarz pod red. prof. Zygmunta Niewiadomskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2006r., str. 143). W kontekście powyższych rozważań należy odnieść się do zarzutu skargi wskazującego na rozbieżność pomiędzy zapisami nowego studium z 2006 r., a obowiązującym planem miejscowym z 2002 r. Zasadnym jest wskazać na charakter uchwały w sprawie uchwalenia "studium". Jak wynika z treści art. 9 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, celem uchwalenia studium jest określenie polityki przestrzennej gminy. Wskazanie na "politykę" należy rozumieć, jako wskazanie pewnych zasadniczych kierunków planowania przestrzennego, swoistej "filozofii" planowania przestrzennego. Postanowienia studium nie mają jednak charakteru normatywnego (wskazuje na to treść art. 9 ust. 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stanowiący, że studium nie jest aktem prawa miejscowego), skierowane są jedynie do organów gminy wiążąc je przy sporządzaniu planów miejscowych, nie są natomiast adresowane, ani też bezpośrednio nie kształtują sytuacji prawnej podmiotów spoza administracji publicznej (v: wyrok NSA z dnia 3 sierpnia 2007 r., sygn. akt II OSK 614/07, publ. Lex nr 334317). Słusznie zatem podniósł Wojewoda, że studium jest aktem kierownictwa wewnętrznego i nie ma charakteru prawa powszechnie obowiązującego. Skoro studium jest wyłącznie formą realizacji obowiązku prowadzenia polityki przestrzennej przez samorządowe władze lokalne, a nie obowiązującym aktem prawa miejscowego, to zatwierdzając projekt budowlany i udzielając pozwolenia na budowę organ administracji architektoniczno-budowlanej nie jest związany jego postanowieniami. Realizując dyspozycję art. 35 Prawa budowlanego organ administracji jest wyłącznie (zgodnie z ust. 1 powyższej normy) związany ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Tylko zgodność z przepisami planu, a nie z postanowieniami studium, zezwala organowi na wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Stąd też nie miała znaczenia dla treści rozstrzygnięcia niniejszej sprawy argumentacja, że zapisy nowego studium z 2006 r. określają teren inwestycji, jako zagrożony ruchami masowymi. Skoro na terenie zakwestionowanej przez skarżącą inwestycji obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z 2002 r., dopuszczający możliwość realizacji wysokiej zabudowy, to tylko jego postanowienia mogą wiązać organy administracji. Z kolei zapisy nowego studium mogą stanowić kierunek planowania przestrzennego na przyszłość i wiązać organ gminy przy sporządzaniu nowego planu miejscowego. W kontekście zarzutu wskazującego na zapisy studium określające teren inwestycji, jako zagrożone ruchami masowymi należy dodatkowo wskazać na skierowane do skarżącej pismo Burmistrza M. z dnia 18 sierpnia 2009 r. (k. 21) stwierdzające, że teren projektowanej inwestycji nie jest zakwalifikowany, jako zagrożony geologicznie. W ocenie Sądu, mając na uwadze treść art. 35 Prawa budowlanego, stwierdzić trzeba, że organ odwoławczy trafnie ustalił, iż zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę spornej inwestycji nie stoi w sprzeczności z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu śródmieścia w M. Z poczynionych przez organ ustaleń wynika bowiem, że działka o nr "[...]", na której planowana jest realizacja inwestycji, znajduje się na terenie oznaczonym symbolem MWU: tereny zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej i usług nieuciążliwych (§ 13 planu). Inwestycja została zlokalizowana ok. 10m od jezdni drogi powiatowej ul. P., w planie oznaczonej KL. Spełnione zostały wskaźniki liczbowe dotyczące maksymalnego wskaźnika intensywności zabudowy, maksymalnej wysokość zabudowy, maksymalnej ilości kondygnacji zabudowy pełnej i kondygnacji poddaszowej, wysokości inwestycji, minimalnej powierzchni czynnej oraz zapewniono wymaganą ilość miejsc parkingowych – znajduje to potwierdzenie w projekcie budowlanym (k. 37). Skarżąca zakwestionowała legalność zaskarżonej decyzji podając, że nie został zachowany jednakowy spadek dachu na całej połaci projektowanego budynku, a tym samym nie zostały zachowane warunki planu miejscowego. Odnosząc się do powyższego zarzutu zgodzić należy się z Wojewodą, że został zachowany jednakowy spadek połaci dachowych, bowiem wprowadzone elementy do odprowadzania wód opadowych oraz lukarn nie stoją w sprzeczności z planem, gdyż plan nie ustala wymagań w tym zakresie, ani też żaden z przepisów planu nie zakazuje ich wprowadzania. Zatem wprowadzenie powyższych elementów konstrukcji dachu nie narusza zapisów planu miejscowego. Z akt sprawy wynika ponadto, że wprowadzono do zagospodarowania działki wewnętrzną sieć kanalizacji deszczowej z odprowadzeniem do miejskiej sieci deszczowej. Rozwiązanie to ma na celu polepszenie istniejącego stanu w zakresie zaistnienia na dachu ewentualnego nadmiaru wód opadowych (wód roztopowych) i przeciwdziała potencjalnemu odprowadzaniu wód na teren nieruchomości skarżącej. Dodatkowo należy wyjaśnić, że obawy skarżącej co do występowania (hipotetycznego) nadmiaru wód opadowych dotyczą wyłącznie jej interesu faktycznego. Z kolei obowiązek sądu administracyjnego uwzględnienia zarzutu skargi powstaje wówczas, gdy doszło do naruszenia obowiązującej normy prawnej i ma to wpływ na interes prawny lub uprawnienie strony skarżącej. Naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia polega na istnieniu związku między unormowaniem a własną, indywidualną sytuacją prawną. Taki związek musi już obecnie, a nie w przyszłości, powodować następstwo w postaci ograniczenia lub pozbawienia konkretnych uprawnień albo nałożenia obowiązków (v: wyrok NSA z dnia 4 września 2001 r., sygn. akt II SA 1410/01, publ. LEX nr 53376). W realiach niniejszej sprawy należy w szczególności stwierdzić, że umieszczenie na dachu lukarn nie ma znaczenia dla oceny, czy naruszono interes prawny skarżącej. Jej interes prawny w kwestii zaprojektowania geometrii dachu sprowadza się do tego, aby spełnione były warunki techniczne wznoszonego na sąsiedniej działce budynku mieszkalnego oraz by zrealizowana inwestycja nie oddziaływała negatywnie (oddziaływanie musi być realne, a nie hipotetyczne) na działkę skarżącej, na przykład poprzez emisję zanieczyszczeń, hałasu itp. Nie ma natomiast najmniejszego wpływu na interes prawny skarżącej to, czy miejscowy plan pozwala na przykład na wprowadzanie lukarn, czy też zabrania ich wprowadzania, bądź też, czy pozwala na takie lub inne ukształtowanie powierzchni dachu poprzez umieszczenie dodatkowych elementów na połaciach dachu ułatwiających odpływ wody. Kolejnym zarzutem skargi związanym z naruszeniem zaskarżoną decyzją przepisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest niedozwolona wysokość budynku, co bezpośrednio wynika, w ocenie skarżącej, z nieprawidłowego ustalenia wysokości rzędnej terenu (gruntu macierzystego, rodzimego) na obszarze objętym inwestycją. Skarżąca zarzuca mianowicie, że argumenty decyzji w tym zakresie opierają się na błędnym oświadczeniu geologa i autora planu miejscowego o istnieniu na terenie inwestycji kopalni żwiru, której w rzeczywistości nigdy tam nie było oraz na nieprawidłowej ocenie materiału fotograficznego. Na słuszność swojego stanowiska skarżąca wskazuje mapę geologiczno-gruntową z 1960 r. Odnosząc się do powyższego zarzutu wyjaśnić na wstępie należy, iż w postępowaniu administracyjnym nie obowiązuje legalna teoria dowodowa, zgodnie z którą daną okoliczność można byłoby uznać za udowodnioną tylko w przypadku przeprowadzenia przez organ administracji konkretnie wskazanych przez ustawodawcę dowodów (np. w przypadku kwestii istnienia żwirowni - przeprowadzenia dowodu z mapy, czy też z fotografii). Zgodnie bowiem z art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Organ administracji posiada zatem swobodę wnioskowania w tym znaczeniu, iż wprawdzie uznanie danej okoliczności za udowodnioną jest uzależnione od istnienia dowodów ją potwierdzających, niemniej nie muszą być to dowody ściśle oznaczonego rodzaju, ale jakiekolwiek dowody, dające takie potwierdzenie zgodnie ze wskazaniami wiedzy, doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania. Analiza, wskazanej przez skarżącą, treści mapy geologiczno-gruntowej wskazuje występowanie, na terenie realizowanej inwestycji, piasku drobnoziarnistego i średnioziarnistego oraz gliny pylastej (piaski i mułki) stwierdzone w podłożu na głębokości 1,5-2,0m – stwierdzone od powierzchni terenu i nie przewiercone do głębokości 3,5m. Legenda powyższej mapy nie wyjaśnia jednocześnie, czy pokłady piasku i gliny są tworem naturalnym, czy też sztucznie utworzonym przez człowieka bowiem (co wynika z treści mapy), na spornym obszarze nie przeprowadzono badań gruntu za pomocą sond ręcznych, czy też sprofilowanych odsłonięć. Natomiast analizę gruntu na potrzeby zakwestionowanej inwestycji wykonał uprawniony geolog. Ze znajdującej się w aktach sprawy dokumentacji technicznej badań podłoża gruntowego (z dnia 9 maja 2009 r.) wynika, że "teren inwestycji pod względem geomorfologicznym jest to fragment sztucznie utworzonego zbocza w dawnym wyrobisku żwirowni, położonej w obrębie falistej wysoczyzny polodowcowej. Powyższe ustalono po wykonaniu 5 otworów nierurowanych na głębokość od 4,0 do 7,0m pod poziom terenu. Ustalono również, po wykonaniu otworów, że pod warstwą glebowo-darniową lokalnie przykrytą nasypem powierzchniowym ziemnym, występują osady plejstoceńskie reprezentowane przez żwiry i piaski – teren nadaje się do zabudowy". Powyższa analiza w ocenie Sądu jednoznacznie wskazuje, że teren inwestycji stanowił w przeszłości kopalnię surowców, co oznacza, że organ prawidłowo ustalił pierwotny poziom terenu o rzędnej ok. 139 m.n.p.m. (wysokość ul. P.). Podważanie kompetencji geologa M. O. do wykonania tego typu opinii nie mogło odnieść skutku, ponieważ jak to już wskazał Wojewoda kompetencje te wynikają z kopii decyzji nr "[...]" z dnia 27 października 1997 r. wydanej na podstawie stosownych przepisów wskazanych przez organ drugiej instancji. Ponadto także ze stanowiska stowarzyszenia geotechników złożonego przez skarżącą nie wynika aby geolog takiej opinii - dokumentacji technicznej badań podłoża gruntowego dla projektu przedmiotowego budynku – wykonać nie mógł. Dodatkowo należy wskazać, że również autor planu (opinia z dnia 3 marca 2010 r.) określił wysokość zabudowy w stosunku do gruntu rodzimego, co w przypadku działki nr "[...]" należy interpretować jako poziom gruntu położonego przy ul. P., bowiem nie należy odnosić się do poziomu zagłębienia istniejącego po dawnej żwirowni. Również, jako istotny argument przemawiający za słusznością twierdzeń organu w powyższej kwestii należy uznać wnioski jakie wywiódł Wojewoda po przeprowadzeniu analizy historycznych widokówek (poświadczonych za zgodność z oryginałem) załączonych do analizy uzupełniającej U.istyczno-historycznej dla przedmiotowego założenia projektowego. Na widokówkach przedstawiających obecny teren inwestycji widać, że orka (skiby) prowadzona jest prostopadle do drogi, co świadczy o tym, że teren był płaski - przeciwieństwem orki prostopadłej jest rodzaj orki wzdłuż warstwic (przeciwdziałanie erozji wodnej opadowej) charakterystyczny wyłącznie dla terenów o dużym kącie nachylenia. Ponadto, analiza porównawcza map terenu spornej inwestycji z różnych przedziałów czasowych wskazuje, że warstwice nie pokrywają się, co świadczy o tym, że teren był eksploatowany. Powyżej wskazane okoliczności świadczą w ocenie Sądu o trafności argumentacji organu, że teren inwestycji był w przeszłości wykorzystywany jako kopalnia, co spowodowało jego obniżenie. Jednocześnie skarżąca nie przedstawiła racjonalnych argumentów na podważenie ustaleń dokumentacji technicznej badań podłoża gruntowego i opinii autora planu, poprzestając na niczym nie potwierdzonym kwestionowaniu autentyczności widokówek i uprawnień geologa. Skarżąca twierdzi, że wiele osób potwierdziłoby, że w przeszłości nie istniała na miejscu planowanej inwestycji kopalnia żwiru. Jednak żadnych z tych osób nie wskazała z imienia i nazwiska, co umożliwiłoby ich przesłuchanie jako świadków. Tym samym należy uznać, że organ prawidłowo ustalił wysokość gruntu rodzimego, a powyższa okoliczność przesądza, że wysokość projektowanego budynku jest prawidłowa i nie doszło w sprawie do naruszenia § 48 pkt 3 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ponadto, w ocenie Sądu, organ właściwie też ocenił, że przedłożony projekt budowlany jest zgodny z przepisami, w tym techniczno - budowlanymi. W tym zakresie znajdywały zastosowanie przepisy rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Oprócz wskazania, iż decyzja organu powoduje, że teren jej działki zostanie zasłonięty, skarżąca nie zakwestionowała przepisów rozporządzenia, które określały parametry rozwiązań konstrukcyjnych. Podnosząc kwestię zasłonięcia swojej działki przez budynek mieszkalny skarżąca argumentowała, iż w przyszłości sama zamierza wybudować budynek, jednak ze względu na wysokość planowanej inwestycji teren jej działki zostanie zasłonięty od jedynej nasłonecznionej strony. Zatem w ocenie skarżącej lokalizacja nowej zabudowy niezgodna jest z przepisem § 13 rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Natomiast w ocenie organów obu instancji projektowana zabudowa nie narusza przepisów ustawy Prawo budowlane, ani rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r. Rozważenia wymaga zatem prawidłowa interpretacja obowiązujących w dacie orzekania przepisów, w szczególności stanowiącego podstawę dokonanej oceny przepisu § 13 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Przepis ten stanowi, że odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów powinna umożliwiać naturalne oświetlenie tych pomieszczeń - co uznaje się za spełnione, jeżeli między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż: wysokość przesłaniania - dla obiektów przesłaniających o wysokości do 35 m, 35 m - dla obiektów przesłaniających o wysokości ponad 35 m. Wysokość przesłaniania mierzy się od poziomu dolnej krawędzi najniżej położonych okien budynku przesłanianego do poziomu najwyższej zacieniającej krawędzi obiektu przesłaniającego lub jego przesłaniającej części. Właściwa interpretacja tego przepisu wymaga sięgnięcia do przepisów ustawy Prawo budowlane. Prawo budowlane reguluje sprawy związane z projektowaniem, budową, utrzymaniem i rozbiórką obiektów budowlanych. Podstawowe zasady, którymi należy się kierować podczas projektowania i budowy obiektu budowlanego określa art. 5 ust. 1 Prawa budowlanego. Z przepisu tego wynika, że poza kwestiami technicznymi, bezpieczeństwa powszechnego, ochrony zdrowia i mienia ludzi oraz środowiska należy uwzględniać także odpowiednie usytuowanie obiektu budowlanego na działce oraz uzasadnione interesy osób trzecich (art. 5 ust. 1 pkt 8 i 9 Prawa budowlanego). Prawo budowlane spełnia zatem także istotną rolę w zakresie regulacji stosunków właścicieli nieruchomości sąsiednich, czyli w zakresie tak zwanego prawa sąsiedzkiego. Podstawowym celem prawa sąsiedzkiego jest zapewnienie harmonijnego wykonywania prawa do korzystania z nieruchomości, jakim jest prawo własności. Istotnym elementem prawa sąsiedzkiego jest zapewnienie mechanizmów ochrony prawa własności zagrożonego następstwami wykonywania prawa własności przez właściciela innej (sąsiedniej) nieruchomości. Istotne znaczenie w stosunkach sąsiedzkich właścicieli nieruchomości ma usytuowanie obiektu budowlanego w określonej odległości od granicy nieruchomości. Nie bez przyczyny w rozporządzeniach dotyczących warunków technicznych i usytuowania budynków określa się odległości w jakich budynek może być usytuowany od granicy nieruchomości i to nie tylko z uwagi na względy ochrony przed pożarami. Ważne jest też dla tych stosunków wzajemne usytuowanie obiektów budowlanych na sąsiednich nieruchomościach. Jest oczywiste, że istnienie budynku na nieruchomości może być źródłem immisji, która będzie polegała na oddziaływaniu na sąsiednią nieruchomość poprzez zasłonięcie dopływu światła lub widoku, przenikaniu hałasu lub temu podobnych. Dlatego prawo budowlane, w szerokim tego sława znaczeniu, reguluje także wzajemne usytuowanie obiektów budowlanych w szczególności z uwagi na ograniczenie dopływu światła lub widoku. Należy jednak stwierdzić, że przepis § 13 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie reguluje ustalenie odległości budynku od innych obiektów tylko wówczas, gdy jedna z nieruchomości jest już zabudowana. Zdaje się taką tezę potwierdzać jego dalsza część, w której szczegółowo określa się sposób ustalania odległości pomiędzy budynkami; sposób, który wymaga znajomości pewnych parametrów architektonicznych jednego z budynków, mianowicie usytuowania krawędzi najniżej położonych okien budynku przesłanianego lub poziomu najwyżej zacieniającej krawędzi obiektu przesłaniającego. W okolicznościach przedmiotowej sprawy wykonanie zgodnej z przepisami analizy zacienienia wymagałoby ustalenia poziomu dolnej krawędzi najniżej położonych okien budynku przesłanianego, co jest niemożliwe w sytuacji, gdy nie istnieje ani ten budynek, ani nawet zatwierdzony projekt takiego budynku. Wysokość ta uzależniona jest bowiem od wysokości podpiwniczenia budynku, jego posadowienia i indywidualnego projektu. W przypadku braku szczegółowych parametrów wykonanie analizy jest niemożliwe (v: wyrok WSA w Gdańsku z dnia 29 października 2009 r., sygn. akt II SA/Gd 22/09, publ. LEX nr 573681). Tym samym zarzut zacienienia niezabudowanej działki nr "[...]" należącej do skarżącej należy uznać za bezpodstawny. Nie ulega natomiast wątpliwości, co wynika z analizy zacienienia znajdującej się na kartach "[...]" projektu budowlanego, że wybudowanie projektowanego budynku nie doprowadzi do naruszającego prawo zacienienia budynku mieszkalnego skarżącej, znajdującego się na działce nr "[...]". Projektowany budynek i budynek skarżącej posadowione będą na zbliżonej rzędnej terenu wynoszącej ok. 139 m.n.p.m. i znajdować się będą w odległości 33,35m od siebie, co znacznie przekracza wysokość przesłaniania wynoszącą 19,97m i nie spowoduje to naruszenia przepisów dotyczących zacienienia budynków sąsiednich przez budynek projektowany. Konkludując dotychczasowe rozważania zwrócić uwagę wypada na treść wspomnianej regulacji art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego. Przepis ten stanowi, że obiekt budowlany wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres użytkowania, projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno – budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając m. in. poszanowanie, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich, w tym zapewnienie dostępu do drogi publicznej. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym wskazuje się, że pojęcie uzasadnionych interesów osób trzecich winno być interpretowane w oparciu o przesłanki obiektywne, a więc w oparciu o zgodność z przepisami, w tym techniczno – budowlanymi, z normami obowiązującymi w budownictwie. Jeżeli zatem postępowanie prowadzone w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę wykaże sprzeczność z powyższymi wymogami, to spowodowane w wyniku jej realizacji dolegliwości dla otoczenia mogą zostać zakwalifikowane jako naruszające "uzasadnione interesy osób trzecich" (v: wyrok NSA z dnia 1 lutego 2001 r., sygn. IV SA 2085/98, publ. Lex Nr 55752; wyrok WSA w Warszawie z dnia 4 listopada 2009 r., sygn. VII SA/Wa 1476/09, publ. Lex Nr 589537). Wobec niestwierdzenia naruszenia przepisów prawa budowlanego, w tym przepisów techniczno – budowlanych, jak i prawa miejscowego (czyli zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego), Sąd uznał, że w sprawie nie doszło do naruszenia uzasadnionego interesu skarżącej występujących w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji. Zgodnie z art. 107 § 1 k.p.a. decyzja powinna zawierać m.in. powołanie podstawy prawnej, rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne i prawne. Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa (§ 3). Uzasadnienie faktyczne i prawne stanowi integralną część decyzji, a jego zadaniem jest wyjaśnienie rozstrzygnięcia stanowiące dyspozytywną część decyzji. Obowiązkiem zaś każdego organu administracji jest jak najstaranniejsze wyjaśnienie podstawy faktycznej i prawej, co wypływa również z zasad ogólnych wyrażonych w art. 9 k.p.a. (zasada udzielania informacji), art. 7 k.p.a. (zasada wyjaśnienia stanu faktycznego), art. 11 k.p.a. (zasada przekonywania, czyli wyjaśniania stronom zasadności przesłanek, którymi kierują się przy załatwieniu sprawy). Na postawie art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Tym regułom proceduralnym zmierzającym do ustalenia prawdy obiektywnej sprostała w rozpatrywanej sprawie decyzja organu odwoławczego. Zdaniem Sądu, organ prawidłowo i wnikliwie wyjaśnił wszelkie okoliczności niezbędne dla podjęcia rozstrzygnięcia i podzielić należy w pełni argumentację organu zaprezentowaną w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji. W szczególności, jak wynika to z motywów rozstrzygnięcia, znajdujących odzwierciedlenie w dokumentach zgromadzonych w aktach sprawy, organ zbadał należycie kwestię podłoża gruntowego dla projektu budynku. Zauważyć należy, że organ przeprowadził wnikliwe postępowanie wyjaśniające (z poszanowaniem reguł przewidzianych w art. 7, 77 § 1 k.p.a.) i ustalił, że projektowana inwestycja nie narusza zapisów planu, jak też przepisów techniczno-budowlanych. Ustalono, że projekt budowlany został zaopiniowany przez właściwych rzeczoznawców pod względem wymagań higienicznych i zdrowotnych, zabezpieczeń przeciwpożarowych, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ergonomii. Przedmiotowa inwestycja nie wpływa również na dostęp nieruchomości będących własnością skarżącej do drogi publicznej oraz mediów. Wbrew argumentom skargi organ wziął pod uwagę wszelkie okoliczności wskazywane przez stronę, związane z realizacją zamierzenia inwestycyjnego. Uwzględniając powyższe uwagi należy stwierdzić, że podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Ponieważ jednocześnie brak jest okoliczności, które należałoby wziąć pod uwagę z urzędu, Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło