II SA/Ol 684/17

WyrokWSA w Olsztynie2017-10-17

Skład orzekający: Adam Matuszak, Marzenna Glabas, Beata Jezielska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na przewoźnika drogowego za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, w tym za nierejestrowanie wskazań tachografu, skrócenie czasu odpoczynku kierowcy, wykonywanie przewozu bez wymaganego sprawdzenia okresowego tachografu oraz uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli, została nałożona prawidłowo?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że kara pieniężna nałożona na przewoźnika drogowego za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym została nałożona prawidłowo. Ustalenia organów obu instancji dotyczące naruszeń, w tym niezgłoszenia zmian danych pojazdów, nierejestrowania wskazań tachografu, skrócenia czasu odpoczynku kierowców, wykonywania przewozu bez wymaganego sprawdzenia okresowego tachografu oraz uniemożliwienia przeprowadzenia kontroli, zostały oparte na prawidłowo zgromadzonym materiale dowodowym. Sąd podkreślił, że ciężar wykazania okoliczności zwalniających z odpowiedzialności spoczywa na przewoźniku, a skarżący nie wykazał istnienia takich przesłanek.
Stan faktyczny
Przedsiębiorca został ukarany karą pieniężną w wysokości 15.000 zł za szereg naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym, w tym niezgłoszenie zmian danych pojazdów, nierejestrowanie wskazań tachografu przez kierowców, przekroczenie czasu prowadzenia pojazdu, skrócenie czasu odpoczynku, wykonywanie przewozu pojazdem z niesprawnym tachografem oraz uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli. Organy obu instancji utrzymały decyzję w mocy, uznając naruszenia za zasadne. Przedsiębiorca zaskarżył decyzję, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania i brak podstaw do nałożenia kary.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędzia WSA Beata Jezielska Protokolant specjalista Karolina Hrymowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 października 2017 r. sprawy ze skargi P. S. na decyzję Inspektora z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę. Decyzją z dnia 2 grudnia 2016 r. "[...]" Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako: "organ pierwszej instancji") nałożył na "[...]" (dalej jako: "skarżący" lub "przedsiębiorca"), karę pieniężną w kwocie 15.000 zł za naruszenie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2016 r., poz. 1907, z późn. zm.), powoływanej dalej jako "u.t.d.". Organ pierwszej instancji podał w uzasadnieniu decyzji, że zakres kontroli obejmował okres od 10 maja 2015 r. do 10 maja 2016 r. i dotyczył przestrzegania warunków i obowiązków przewozu drogowego określonych w art. 4 pkt 22 u.t.d. W wyniku przeprowadzonej kontroli organ stwierdził naruszenia polegające na niezgłoszeniu na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego organowi, który udzielił zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub licencji, zmiany danych, o których mowa w art. 7a i art. 8 ustawy, dotyczących pojazdów nr "[...]", w wymaganym terminie, za co stosownie do lp. 1.4 załącznika nr 3 do u.t.d. wymierzono karę w łącznej wysokości 1.600 zł. Ustalono też, że czterej kierowcy zatrudnieni przez przedsiębiorcę nie rejestrowali za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, za które to naruszenia, zgodnie z lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., wymierzono karę w łącznej wysokości 20.000 zł. Ponadto organ pierwszej instancji ustalił, że w dniu 9 października 2015 r. przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut od 30 minut, za co wymierzył karę w kwocie 150 zł, stosownie do lp. 5.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., zaś w dniach 10 - 11 czerwca 2015 r., 3 - 4 lipca 2015 r., 2 - 3 i 11 - 12 października 2015 r. oraz 11 kwietnia 2016 r., skrócenie dziennego czasu odpoczynku kierowców o czas powyżej 15 minut do jednej godziny, za które to naruszenia organ wymierzył karę w łącznej kwocie 900 zł, zgodnie z zapisami lp. 5.3.1, 5.3.2 załącznika nr 3 do u.t.d. Na podstawie danych cyfrowych zapisanych w urządzeniu rejestrującym zamontowanym w pojeździe nr rej. "[...]" organ pierwszej instancji stwierdził, że w dniu 5 marca 2016 r. dokonano sprawdzenia okresowego tachografu, w dniu 8 marca 2016 r., o godz. 07:36 dokonano pierwszego ustawienia czujnika, a następnie w dniu 12 marca 2016 r. dokonano kolejnego sprawdzenia okresowego. Pomiędzy tymi okresami, tj. w dniach od 7 do 11 marca 2016 r. pojazdem wykonywany był przewóz. Tym samym wykonywano przewóz drogowy pojazdem, wyposażonym w urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego lub kalibracji, co obligowało organ do nałożenia kary określonej w lp. 6. 1.4 załącznika nr 3 do u.t.d. w kwocie 1.000 zł. Organ pierwszej instancji podniósł ponadto, że pomimo kilkukrotnego wzywania przedsiębiorcy do okazania m.in. dokumentów z wykonywanych w okresie kontrolnym przewozów drogowych, jak listy przewozowe, dokumenty CMR, dokumenty WZ, skarżący nie przedłożył wszystkich żądanych dowodów, uzasadniając to tajemnica handlową lub brakiem dokumentów. W związku z powyższym organ pierwszej instancji ocenił, że przedsiębiorca uniemożliwił przeprowadzenie kontroli w zakresie sprawdzenia obowiązku rejestrowania aktywności przez kierowców na kartach kierowców i obowiązku przechowywania dokumentów ADR przez wymagany okres trzech miesięcy, w konsekwencji czego nałożono karę pieniężną w wysokości 10.000 zł, zgodnie z lp. 1.5 załącznika nr 3 do u.t.d. Organ stwierdził, że nie zaistniały podstawy wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy przewidziane w art. 92c ust. 1 u.t.d. Stwierdził ponadto, że w toku kontroli przedsiębiorstwa stwierdzono naruszenia, za które suma kar wynosiła 33.650 zł, z uwagi jednak na fakt, że w okresie 6 miesięcy przed dniem kontroli przedsiębiorca zatrudniał średnio 8 kierowców, nałożono karę w wysokości 15.000 zł, stosownie do art. 92a ust. 3 pkt 1 u.t.d. W złożonym odwołaniu przedsiębiorca zakwestionował ustalenia dotyczące nierejestrowania za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Ocenił, że naruszenia norm socjalnych miały nieznaczny charakter i nie wpływały negatywnie na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Dodał, że organ nie udowodnił, aby wydawał polecenia lub zachęcał kierowców do naruszania tych norm. Stwierdził, że treść przedstawionych przez niego dokumentów i zgromadzony w sprawy materiał dowodowy uzasadniał zastosowanie art. 92c u.t.d. i umorzenie postępowania. Odnosząc się zaś do zarzutu wykonywania przewozu drogowego pojazdem wyposażonym bez wymaganego sprawdzenia okresowego lub kalibracji, przedsiębiorca stwierdził, że zawinił zakład wykonujący badanie kontrolne. Ocenił ponadto jako niezrozumiałe nałożenie kary pieniężnej za naruszenie polegające na niepoddaniu się lub uniemożliwieniu przeprowadzenia kontroli, wskazując, że skoro w decyzji organ najpierw podał, że przeprowadził kontrolę, a następnie stwierdził w tej decyzji, że kontroli nie przeprowadził. Zdaniem skarżącego, dowodem, że kontrola została przeprowadzona w całości, był protokół, w którym opisano naruszenia i wskazano zebrane dowody. Skarżący zarzucił też, że choć zastrzegał, że nie jest w stanie przedstawić żądanych dokumentów w wyznaczonym przez organ terminie jednego dnia, to organ pierwszej instancji ocenił, że skarżący nie chciał przekazać żądanych informacji. Decyzją z dnia 6 czerwca 2017 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej także jako: "organ drugiej instancji" lub "organ odwoławczy") utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję w całości. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ podał, że przedsiębiorca nie zgłosił zmian dotyczących ilości zgłoszonych do licencji pojazdów, polegających na sprzedaży w dniu 23 lipca 2015 r. pojazdu o numerze rejestracyjnym "[...]" i sprzedaży w dniu 19 stycznia 2016 r. pojazdu o numerze rejestracyjnym "[...]" w wymaganym terminie nie przekraczającym 28 dni od daty zaistnienia zmiany. Odnosząc się do naruszenia polegającego na niepoddaniu się lub uniemożliwieniu przeprowadzenia kontroli w całości lub w części organ odwoławczy podniósł, że pismami z dnia 25 kwietnia 2016 r., organ pierwszej instancji zawiadomił skarżącego o zamiarze wszczęcia kontroli i wezwał go do przedłożenia, m.in. dokumentów dotyczących wykonywanych przewozów drogowych - listów przewozowych, dokumentów WZ, dokumentów CMR, zleceń transportowych. W odpowiedzi na powyższe skarżący przedłożył niektóre dokumenty, ale bez podania przyczyny nie okazał dokumentów przewozowych. W związku z tym organ pierwszej instancji pismem z dnia 18 maja 2016 r. wezwał ponownie stronę do przedłożenia do kontroli dokumentów dotyczących przewozów zrealizowanych w okresie od 1 października 2015 r. do 10 lutego 2016 r. dokumentów przewozowych CMR i ADR, listów przewozowych, dokumentów WZ, faktur. W piśmie z dnia 19 maja 2016 r. skarżący wyjaśnił, że dokumenty przewozowe, listy przewozowe, dokumenty WZ, zlecenia przewozowe, w jego przedsiębiorstwie przechowywane są tylko do momentu zapłaty należności wynikających z wystawionych faktur i za żądany okres już ich nie posiada. W załączeniu przedsiębiorca przesłał: kopie faktur VAT zakupu pojazdów o numerach rejestracyjnych "[...]", kopie faktur VAT za paliwo i paragonów za przejazd po autostradach. Nie okazał natomiast dokumentów dotyczących opłat z systemu Viatoll za przejazd po drogach krajowych, które zawierają wykaz opłat z podaniem numeru rejestracyjnego pojazdu oraz miejsca i okresu przejazdu pojazdu przez dany punkt poboru opłaty na drodze krajowej. Informacje te pozwoliłyby na określenie trasy przejazdu pojazdu. Pismem z dnia 23 maja 2016 r., organ pierwszej instancji ponownie wezwał stronę do przedłożenia do kontroli dokumentów przewozowych ADR za okres: 23 luty 2016 r. - 10 maj 2016 r. oraz dokumentów dotyczących wykonywania przewozów (usług transportowych) za okres: 1 październik 2015 r. - 10 luty 2016 r. W odpowiedzi przedsiębiorca okazał tylko cztery dokumenty CMR dotyczące przewozu towarów niebezpiecznych, wyjaśniając jednocześnie, że ze względu na prowadzenie pełnej księgowości, nie prowadzi ewidencji przychodów i rozchodów, a także nie przechowuje dokumentów przewozowych. Ostatecznie organ pismem z dnia 24 maja 2016 r. wezwał przedsiębiorcę do okazania dokumentów, złożenia wyjaśnień dotyczących nadawców i odbiorców z nazwą i adresem, miejsca nadania i dostawy ładunków, daty załadunków i rozładunków w zakresie 18 przewozów. W odpowiedzi na powyższe przedsiębiorca powtórzył, że nie przechowuje dokumentów przewozowych i nie prowadzi ewidencji, która zawierałaby wymagane dane, a na podstawie posiadanych dokumentów nie może udzielić rzetelnej odpowiedzi. W związku z tym organ pierwszej instancji w dniu 25 maja 2016 r. przesłuchał w charakterze strony przedsiębiorcę, który zeznał, że nie okazał faktur, gdyż dane w nich zawarte stanowią tajemnicę zawodową i nie chce ujawniać kontrahentów. Na podstawie faktur był w stanie wykazać tylko kraj załadunku lub rozładunku, a nie trasy wykonywanych przewozów. Odnośnie do przewozu po kontroli w Niemczech w dniu 5 lutego 2016 r., zakończonego w dniu 6 lutego 2016 r. nie wie, czy był zakończony w "[...]". Organ odwoławczy wyjaśnił, że dokumenty, o które wzywał stronę organ pierwszej instancji były niezbędne do analizy trasy przejazdu, który miał miejsce w dniach 5-6 lutego 2016 r. oraz w celu sprawdzenia, czy przedsiębiorca w 2016 r. wykonywał przewozy drogowe towarów niebezpiecznych i czy zrealizował wynikające z tego faktu obowiązki. Organ pierwszej instancji, po sprawdzeniu trasy pokonanej przez kierowcę od chwili kontroli do chwili zakończenia przewozu i rozpoczęcia odpoczynku tygodniowego w dniu 6 lutego 2016 r. stwierdził, że nie została zarejestrowana cała trasa przejazdu. Powstało więc uzasadnione podejrzenie, że kierowca, w celu nierejestrowania jazdy, używał np. magnesu. Główny Inspektor Transportu Drogowego zaznaczył ponadto, że podczas dwóch kontroli drogowych pojazdów należących do przedsiębiorcy w dniu 1 lutego 2016 r. stwierdzono nierejestrowanie za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na kartach kierowców wskazań w zakresie prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi, które było wynikiem użycia przez kierowców magnesu przykładanego do czujnika ruchu na skrzyni biegów w jednym pojeździe, a w drugim - niedozwolonego urządzenia, tzw. zdalnego wyłącznika, dodatkowo podłączonego do urządzenia rejestrującego w okolicy skrzynki z bezpiecznikami w kabinie kierowcy. Dokumenty, o przedłożenie których wzywał organ pierwszej instancji miały umożliwić m.in. kontrolę spełnienia obowiązku rejestrowania na całej trasie przejazdu aktywności na kartach kierowców, aby zaś tego dokonać istotne było uzyskanie informacji dotyczących miejsc nadania przewożonych towarów (nadawcy) i miejsc rozładunków (odbiorcy). Organ dodał, że wezwanie do okazania dokumentów przewozowych było tym bardziej zasadne, że zachodziło uzasadnione podejrzenie, że naruszone zostały czujniki ruchu przetwarzające sygnał do urządzenia rejestrującego (tachografu). Z okazanych bowiem do kontroli danych cyfrowych z tachografów i faktur z ich sprawdzenia okresowego wynikało, że po kontrolach drogowych z dnia 1 lutego 2016 r. prawie w tym samym czasie wykonano sprawdzenie okresowe tachografów w kilku pojazdach, przy czym w pojazdach o numerach rejestracyjnych "[...]"wymieniono jednocześnie czujniki ruchu (przetworniki drogi tachografu). W ocenie organu, okoliczności te wzbudzają podejrzenie tym bardziej, że sprawdzenie okresowe nie było wymagane, a podana przez podmiot dokonujący sprawdzenia przyczyna wymiany czujników ruchu wskazuje na duże prawdopodobieństwo ich przerobienia, gdyż zostały one wymienione na skutek awarii wewnętrznej, uszkodzeń mechanicznych lub uszkodzenia elementu plastikowego (główki przetwornika) uniemożliwiającego prawidłowe założenie drutu plombowniczego lub plomby. Ponadto wymiana czujników z oznakami naruszenia ich konstrukcji, dotyczyła nowych pojazdów (rok produkcji 2013, 2014 i 2015), z tzw. nową generacją tachografów cyfrowych, w których te czujniki są odporne na działanie pola magnetycznego. W przypadku takich tachografów w celu nierejestrowania na kartach kierowców wskazań w zakresie prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi, konieczne jest zamontowanie dodatkowych układów elektronicznych, które bardzo często montowane są w czujnikach ruchu, po zerwaniu oryginalnych zabezpieczeń i ich przerobieniu. Organ odwoławczy zauważył również, że przedsiębiorca w trakcie kontroli okazał faktury VAT dotyczące np. zakupu paliwa oraz sprzedaży pojazdów i nie zasłaniał się tajemnicą handlową. Ocenił, że w zakresie pozostałych faktur, skarżący celowo więc odmówił ich udostępnienia, aby uniemożliwić przeprowadzenie kontroli. Uwzględniając powyższe Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że zasadnie nałożono karę w wysokości 10.000 zł za naruszenie polegające na niepoddaniu się lub uniemożliwieniu przeprowadzenia kontroli w całości lub części. Organ odwoławczy stwierdził ponadto, że zasadnie nałożono karę pieniężną w wysokości 150 zł, gdyż w dniu 9 października 2015 r. kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 17 minut, prowadząc pojazd przez 4 godziny i 47 minut. Kierowca odebrał jedną przerwę minimum 15-minutową. Dodał, że do kontroli nie okazano dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Odnośnie do naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku organ odwoławczy wykazał, że w dniach 10 czerwca 2015 r., 3 lipca 2015 r., 2 i 12 października 2015 r. oraz 11 kwietnia 2016 r. kierowcy zatrudnieni przez przedsiębiorcę nie odebrali minimum 11-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku, skracając tym samym dzienny czas odpoczynku. Organ zaznaczył, że do kontroli nie okazano wydruku z adnotacją, uzasadniającą odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Zasadnie więc nałożono karę pieniężną za powyższe naruszenia w łącznej wysokości 900 zł. Główny Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnił ponadto, że nie uwzględnił okazanego do kontroli wydruku z adnotacją dotyczącą przyczyny skrócenia odpoczynku - udrożnienie przejazdu na polecenie służby porządkowej w Wilnie w dniu 11 kwietnia 2016 r., gdyż z danych zawartych na karcie kierowcy wynikało, że dzienny okres pracy kierowcy został zakończony o godzinie 18:36. O tej bowiem godzinie kierowca wyjął kartę i dokonał wpisu kraju rejestracji. Tym samym nie można było przyjąć, że zaczął on odbiór odpoczynku wcześniej i przerwał go podjazdem na polecenie służb. Niezależnie od powyższego zauważył, że na przedmiotowym wydruku brak było potwierdzenia powyższej okoliczności przez służby porządkowe. Organ odwoławczy za prawidłowe uznał nałożenie kary w kwocie 1.000 zł za naruszenie polegające na wykonywaniu przez przedsiębiorcę przewozów drogowych w dniach od 7 do 11 marca 2016 r. bez wymaganego sprawdzenia okresowego / kalibracji. Stwierdził, że z danych cyfrowych zapisanych na urządzeniu rejestrującym, zamontowanym w pojeździe "[...]" wynikało jednoznacznie, że w dniu 5 marca 2016 r. dokonano sprawdzenia okresowego tachografu, w dniu 8 marca 2016 r. o godz. 07:36 dokonano pierwszego ustawienia czujnika ruchu, zaś w dniu 12 marca 2016 r. dokonano kolejnego sprawdzenia okresowego. Pomiędzy tymi okresami pojazdem wykonywane były przewozy. Organ dodał, że z pisma z dnia 9 sierpnia 2016 r. podmiotu dokonującego wymiany czujnika wynikało jednoznacznie, że w dniu 5 marca 2016 r. został wymieniony czujnik, lecz z powodu awarii testera parowanie czujnika z tachografem nie powiodło się. Parowanie dokonane zostało dopiero 8 marca 2016 r., lecz wprowadzono wówczas złą datę sprawdzenia okresowego, o czym niezwłocznie poinformowany został właściciela pojazdu. W dniu 12 marca 2016 r. dokonano ponownej kalibracji tachografu. Z treści kart rejestrowych z dnia 5 i 8 marca 2016 r. wynikało, że wynik sprawdzenia okresowego wykonanego w dniu 8 marca 2016r. był negatywny. Organ odwoławczy stwierdził, że nie można przyjąć, że badania okresowego pojazdu dokonano w dniu 5 marca 2016 r., gdyż w tym dniu wymieniono jedynie czujnik, lecz go nie sparowano. Natomiast kalibracja przeprowadzona w dniu 8 marca 2016 r. zakończyła się wynikiem negatywnym. W związku z tym jedynym zgodnym z przepisami sprawdzeniem okresowym, było badanie wykonane w dniu 12 marca 2016 r., które zakończyło się wynikiem pozytywnym. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził ponadto, że doszło do naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Podał, że dotyczyło to: "[...]" podczas przewozu pojazdem "[...]" wykonywanego w okresie co najmniej podczas przejazdu przez punkty poboru opłat drogowych: "[...]" w godzinach od 21:01 do 21:09 w dniu 29 maja 2015 r., gdzie od godz. 20:38 dnia 29 maja 2015 r. do godz. 04:10 dnia 1 czerwca 2015 r. w urządzeniu rejestrującym i na karcie kierowcy zarejestrowany został odpoczynek; "[...]" podczas wykonywanego przewozu pojazdem "[...]" w okresie co najmniej podczas przejazdu przez punkty poboru opłat drogowych: Węzeł "[...]" w godzinach od 03:33 do 03:42 w dniu 19 sierpnia 2015 r., gdzie od godz. 14:56 dnia 17 sierpnia 2015 r. do godz. 04:02 dnia 19 sierpnia 2015 r. w urządzeniu rejestrującym i na karcie kierowcy zarejestrowany został odpoczynek; "[...]" podczas wykonywanego przez tego kierowcę przewozu pojazdem "[...]" w okresie co najmniej podczas przejazdu przez punkty poboru opłat drogowych: "[...]" w godzinach 04:34 - 04:42 w dniu 15 sierpnia 2015 r., gdzie od godz. 22:09 dnia 14 sierpnia 2015 r. do godz. 04:07 dnia 17 sierpnia 2015 r. w urządzeniu rejestrującym i na karcie kierowcy zarejestrowany został odpoczynek oraz podczas przewozu w okresie od momentu wjazdu do momentu wywozu ładunku z firmy "[...]", tj. od godz. 23:36 dnia 25 stycznia 2016 r. do godz. 01:30 dnia 26 stycznia 2016 r. oraz "[...]" podczas przejazdu pojazdem o nr rej. "[...]" przez punkt poboru opłat drogowych: "[...]" o godzinie 02:24 dnia 28 listopada 2015 r., gdzie od godz. 18:18 dnia 27 listopada 2015 r. do godz. 03:23 dnia 28 listopada 2015 r. w urządzeniu rejestrującym i na karcie kierowcy zarejestrowany został odpoczynek. Organ odwoławczy zaznaczył, że prowadzenie pojazdu przypisano wymienionym wyżej kierowcom, gdyż to oni w przeważającej mierze byli dysponentami poszczególnych pojazdów i prowadzili je bezpośrednio przed i po opisanym okresie nierejestrowania. Dodał, że przedsiębiorca nie przedstawił żadnych dowodów wskazujących, że pojazd powierzył komuś innemu bądź, że wykorzystany był on do przewozów wyłączony spod obowiązku rejestracji wymaganych wskazań na karcie, albo tachograf był uszkodzony. Ponadto przesłuchani w charakterze świadka kierowcy nie wytłumaczyli, dlaczego na okazanych im wykresach tygodniowych brakuje zapisu z opisanych wyżej przejazdów. Kara pieniężna za te naruszenia wyniosła łącznie 20.000 zł. Główny Inspektor Transportu Drogowego nie podzielił ustaleń organu pierwszej instancji dotyczących nierejestrowania za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego, na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, podczas wykonywanego przez "[...]" przewozu pojazdem "[...]", na części trasy zawartej pomiędzy miejscem kontroli służb niemieckich BAG, zakończonej o godz. 11:07 dnia 5 lutego 2016 r., a miejscem zakończenia realizacji przewozu w dniu 6 lutego 2016 r. o godz. 06:00 w miejscowości "[...]". Stwierdził, że organ pierwszej instancji nie ustalił jednoznacznie trasy przejazdu tym pojazdem pomiędzy punktem "Biegen A12", a miejscowością "[...]", a ponadto strona przedstawiła inną trasę przejazdu, niż przyjęta przez ten organ. Nie było zatem możliwości stwierdzenia, czy doszło do powyższego naruszenia, gdyż istniały zbyt duże rozbieżności pomiędzy trasami przejazdu, w trakcie których miałoby dojść do nierejestrowania wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Tym samym nie było podstaw do stwierdzenia naruszenia, o którym mowa w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. Organ ocenił, że powyższe nie wpływa na wysokość nałożonej kary pieniężnej, gdyż kierowca dopuścił się tego naruszenia w dwóch innych przypadkach. Organ odwoławczy wskazał, że suma kar, za prawidłowo stwierdzone naruszenia wyniosła 33.650 zł, lecz stosownie do art. 92a ust. 3 pkt 1 u.t.d., wysokość nałożonej na stronę kary pieniężnej, prawidłowo została ograniczona do 15.000 zł. Ustosunkowując się do wywodów odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnił, że każde naruszenie przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Załącznik nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, w zakresie naruszeń dotyczących przepisów o czasie prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerwach i odpoczynku, wysokość nakładanych na stronę kar pieniężnych uzależnia od ilości, rodzaju i wielkości stwierdzonych przekroczeń dopuszczalnych norm. Tym samym wysokość nałożonej na stronę w tym zakresie kary pieniężnej jest wprost proporcjonalna do potencjalnego zagrożenia, jakie ono powoduje dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Podniósł ponadto, że stosownie do art. 86 § 1 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja Podatkowa (Dz.U. z 2017 r. poz. 201) i przepisu 5.4.4.1 umowy europejskiej dotyczącej międzynarodowego przewozu drogowego towarów niebezpiecznych (ADR), przedsiębiorca zobowiązany był do przechowywania faktur VAT i dokumentów przewozowych ADR. Strona w tym zakresie nie podjęła współpracy z organem pierwszej instancji i nie okazała dokumentów, powołując się na tajemnicę handlową i brak tych dokumentów. Nieokazanie żądanych dokumentów uniemożliwiło zaś organowi przeanalizowanie trasy przejazdu w dniach 5 – 6 lutego 2016 r. i sprawdzenie, czy przedsiębiorca w 2016 r. wykonywał przewozy drogowe towarów niebezpiecznych i zrealizował ciążące na nim obowiązki wynikające z tych przewozów. Tym samym, w ocenie organu odwoławczego, organ pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował ustalony stan faktyczny jako niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części. W złożonej skardze przedsiębiorca zarzucił, że nie został zawiadomiony przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego o wszczęciu postępowania odwoławczego, w konsekwencji czego nie mógł uczestniczyć w tym postępowaniu. Odnosząc się do zarzutu uniemożliwienia przeprowadzenia kontroli stwierdził, że sytuacja taka nie zaistniała. Wskazał, że jeżeli organ nie miał wszystkich niezbędnych dowodów w celu ustalenia tras przejazdów, to winien był przeprowadzić inne dowody, a nie żądać od przedsiębiorcy dokumentów objętych tajemnicą handlową lub takich, które nie były już w jego posiadaniu. Skarżący powtórzył ponadto zarzuty zawarte w odwołaniu dotyczące naruszenia przepisów o czasie pracy kierowców oraz nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, wykonywania przewozu bez wymaganego sprawdzenia okresowego urządzenia rejestrującego i wykonywania przewozu pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji. Za niedopuszczalne uznał ponadto podanie w zaskarżonej decyzji, że brak możliwości ustalenia rzeczywistej trasy przebytej po kontroli służb BAG w dniu 5 lutego 2016 r., nie miał wpływu na wysokość nałożonej kary. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje. Skarga nie jest zasadna, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego i procesowego. Decyzją tą prawidłowo nałożono na skarżącego karę pieniężną w wysokości 15.000 zł za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, stwierdzone w wyniku kontroli przeprowadzonej za okres: 10 maja 2015 r. – 10 maja 2016 r. w przedsiębiorstwie skarżącego, polegające na niezgłoszeniu na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego organowi, który udzielił zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub licencji, zmiany danych, o których mowa w art. 7a i art. 8 ustawy, nierejestrowania przez kierowców za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut od 30 minut, skrócenie dziennego czasu odpoczynku kierowców o czas powyżej 15 minut do jednej godziny, wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego lub kalibracji oraz niepoddaniu się lub uniemożliwieniu przeprowadzenia kontroli w całości lub części. Powyższe naruszenia ustalono na podstawie zupełnego i prawidłowo zgromadzonego materiału dowodowego sprawy, który mógł stanowić podstawę wydania zaskarżonej decyzji. Nie jest kwestionowane, że skarżący nie zgłosił, w wymaganym terminie nie przekraczającym 28 dni od daty zaistnienia zmiany, zmian dotyczącej ilości zgłoszonych do licencji pojazdów, to jest sprzedanego w dniu 23 lipca 2015 r. pojazdu o numerze rejestracyjnym "[...]" i sprzedanego w dniu 19 stycznia 2016 r. pojazdu o numerze rejestracyjnym "[...]". Naruszenie to jest sankcjonowane kara pieniężną w wysokości 800 zł, zgodnie z lp. 1.4 załącznika nr 3 do u.t.d. Skarżący nie podważał też ustaleń dotyczących przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 17 minut w dniu 9 października 2015 r., kiedy to kierowca prowadził pojazd przez 4 godziny i 47 minut, to jest od godziny 11:08 do 16.32. W okresie tym kierowca odebrał tylko jedną przerwę minimum 15-minutową. Skarżący nie okazał przy tym do kontroli dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Prawidłowo więc organ wymierzył za powyższe karę pieniężną w kwocie 150 zł. Z akt sprawy wynika również bezspornie, że w ustalonym stanie faktycznym sprawy doszło do naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku. Zasadnie organ odwoławczy wskazał, że w dniach 10 czerwca 2015 r., 3 lipca 2015 r., 2 i 12 października 2015 r. oraz 11 kwietnia 2016 r. kierowcy zatrudnieni przez skarżącego nie odebrali minimum 11-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku, skracając tym samym dzienny czas odpoczynku. Skarżący nie okazał do kontroli wydruków z adnotacją uzasadniającą odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Należy również podzielić stanowisko organów administracji, że wydruku z adnotacją dotyczącą przyczyny skrócenia odpoczynku polegającą na udrożnieniu przejazdu na polecenie służby porządkowej w dniu 11 kwietnia 2016 r. w "[...]", skoro z danych zawartych na karcie kierowcy wynikało, że dzienny okres pracy kierowca zakończył o godzinie 18:36, kiedy wyjął kartę i dokonał wpisu kraju rejestracji. Tym samym nie można było przyjąć, że zaczął on odbiór odpoczynku wcześniej i przerwał go podjazdem na polecenie służb. W konsekwencji powyższego, kara w łącznej wysokości 900 zł została nałożona prawidłowo. Nie można uwzględnić stanowiska skarżącego, że powyższe naruszenia przepisów regulujących czas pracy kierowców nie stanowiły zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz że nie powinien on ponosić za nie odpowiedzialności, lecz kierowcy, którzy jej popełnili. Zgodnie z art. 92b ust. 1 u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów (pkt 1), a także prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów (pkt 2). Cytowany przepis odnosi się do naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, tj. naruszeń przewidzianych w lp. 5.1. – 5.6.2. załącznika nr 3 do u.t.d. i ma charakter wyjątku od zasady odpowiedzialności za obiektywnie stwierdzone naruszenia i z uwagi na to podlega ścisłej interpretacji. W orzecznictwie wskazuje się wprost, że ciężar wykazania okoliczności wynikających z art. 92b ust. 1 u.t.d. spoczywa na przewoźniku. Dlatego to prowadzący przedsiębiorstwo transportowe winien udowodnić, że dołożył należytej staranności organizując pracę i nie miał wpływu na naruszenia prawa przez kierowców. Przez należytą staranność należy rozumieć uczynienie wszystkiego, czego można rozsądnie wymagać od przewoźnika organizującego przewóz w celu wyeliminowania naruszeń prawa (zob. np. wyroki NSA: z 18 października 2016 r., sygn. akt II GSK 685/15, z 3 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 974/15, z 7 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 1590/15, dostępny [w:] Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej jako: "CBOSA"). Zaznaczyć też należy, że przedsiębiorca nie jest odpowiedzialny wyłącznie za stworzenie warunków do realizacji działalności zgodnej z prawem, lecz za rezultat prowadzonej działalności transportowej, w tym związany z naruszeniem przepisów prawa. W niniejszej sprawie skarżący w toku postępowania nie wskazał okoliczności mogących, stosownie do art. 92b ust. 1 u.t.d., stanowić podstawę do odstąpienia od nałożenia na niego kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Skarżący nie przedstawił żadnych dokumentów wskazujących na organizację i dyscyplinę pracy umożliwiające przestrzeganie przepisów rozporządzenia nr 561/2006 i rozporządzenia nr 3821/85 oraz ukształtowanie systemu wynagradzania w sposób niestwarzający zachęty działań zagrażających bezpieczeństwu drogowemu. W celu natomiast uchylenia się od odpowiedzialności, przewoźnik winien był wykazać, że do naruszeń doszło pomimo sprawowania stałego i wnikliwego nadzoru nad zatrudnionymi przez siebie pracownikami, a ich wykrywanie wiązało się ze stosowaniem środków dyscyplinujących przewidzianych w przepisach prawa pracy (zob. wyrok WSA w Gliwicach z 8 czerwca 2017 r., sygn. akt II SA/Gl 290/17, CBOSA). Wymogu wykazania powyższych okoliczności nie wyczerpywał zawarty w odwołaniu wniosek o przesłuchanie zatrudnionych kierowców. Należy zauważyć, że art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego może stanowić podstawę do odstąpienia od norm czasu pracy, jednakże pod pewnymi warunkami, które muszą być interpretowane ściśle. Jedynym dowodem w sprawie stanowiącym podstawę dla ustaleń odstąpienia od norm określających wymiar czasu pracy kierowców jest tylko i wyłącznie odręczna adnotacja kierowcy na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy. Ogranicza to zakres postępowania dowodowego wyrażonego w przepisach k.p.a. gdyż prawodawca w pewnym sensie nawiązał tu do tzw. formalnej teorii dowodów, zgodnie z którą określone okoliczności mogą być wykazane tylko przy pomocy ściśle określonych dowodów. Skoro w art. 12 tego rozporządzenia wyraźnie określono sposób dokumentowania odstępstw od czasu pracy kierowców, to posłużenie się przez organy w prowadzonym postępowaniu administracyjnym innymi środkami dowodowymi na te okoliczności, byłoby sprzeczne z obowiązującym prawem i naruszałoby dyspozycję art. 75 K.p.a. (zob. wyrok NSA z dnia 30 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1776/11, wyrok NSA z dnia 7 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 1590/15, CBOSA). Należy jednocześnie podzielić stanowisko organów Inspekcji Transportu Drogowego, że okazany do kontroli wydruk z adnotacją dotyczącą przyczyny skrócenia odpoczynku w dniu 11 kwietnia 2016 r., to jest udrożnienie przejazdu na polecenie służby porządkowej w Wilnie, nie mógł być uwzględniony. Z danych zawartych na karcie kierowcy wynikało bowiem, że w dniu 11 kwietnia 2016 r. o godzinie 02:04 kierowca rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego winien był odebrać nieprzerwany odpoczynek dzienny w dwóch częściach: co najmniej 3 godziny i co najmniej 9 godzin. W okresie tym kierowca odebrał odpoczynek o długości 7 godzin i 28 minut, tj. od godziny 18:36 dnia 11 kwietnia 2016 r. do godziny 02:04 dnia 12 kwietnia 2016 r. Dzienny okres pracy kierowcy został więc zakończony o godzinie 18:36. O tej bowiem godzinie kierowca wyjął kartę i dokonał wpisu kraju rejestracji. Tym samym nie można było przyjąć, że zaczął on odbiór odpoczynku wcześniej i przerwał go podjazdem na polecenie służb. Prawidłowo nałożono na skarżącego karę w wysokości 1.000 zł za naruszenie polegające na wykonywaniu przez przedsiębiorcę przewozów drogowych w dniach od 7 do 11 marca 2016 r. bez wymaganego sprawdzenia okresowego/kalibracji. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, w dniu 5 marca 2016 r. dokonano sprawdzenia okresowego tachografu zamontowanego w pojeździe "[...]". W dniu 8 marca 2016 r. o godz. 07:36 dokonano pierwszego ustawienia czujnika ruchu, zaś w dniu 12 marca 2016 r. dokonano kolejnego sprawdzenia okresowego. Pomiędzy tymi okresami bezspornie pojazdem wykonywane były przewozy. Z treści kart rejestrowych z dnia 5 i 8 marca 2016 r. wynikało, że wynik sprawdzenia okresowego wykonanego w dniu 8 marca 2016 r. był negatywny, a zatem jedynym zgodnym z przepisami sprawdzeniem okresowym, było badanie wykonane w dniu 12 marca 2016 r., zakończone wynikiem pozytywnym. Należy zauważyć, że z zapisów na kartach rejestrowych z dni 5 i 8 marca 2016 r. wynika wprost, że wynik sprawdzenia okresowego wykonanego w tych dniach był negatywny, co oznacza, że tachograf cyfrowy w tym pojeździe nie został dopuszczony do użytkowania. Zaznaczyć też należy, że jak wynika z pisma z dnia 6 września 2016 r. podmiotu dokonującego sprawdzenia okresowego przedsiębiorca miał wiedzę, że w dniu 5 marca 2016 r. wynik sprawdzenia okresowego był negatywny, zaś o negatywnym wyniku z dnia 8 marca 2016 r. dowiedział się w dniu 10 marca 2016 r. Zauważyć należy, że decyzja o wykonywaniu przewozów tym pojazdem pozostawała wyłącznie w gestii skarżącego. Tym samym nie można podzielić stanowiska przedsiębiorcy, że winnym naruszenia jest podmiot dokonujący kalibracji. W ocenie Sądu stan faktyczny sprawy nie pozostawia wątpliwości co do zaistnienia naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi w opisanych w zaskarżonej decyzji przypadkach. Zasadnie przyjęto, że należało przypisać prowadzenie poszczególnych pojazdów wymienionym kierowcom, skoro oni prowadzili te pojazdy w okresach bezpośrednio przed i po opisanych okresach nierejestrowania wskazań (zob. wykresy tygodniowe kierowców). Przedmiotowe przejazdy z dni 29 maja 2015 r., 15 i 19 sierpnia 2015 r., 28 listopada 2015 r. i 25 stycznia 2016 r. nie zostały zarejestrowane w urządzeniach rejestrujących pojazdów, natomiast bezspornie miały miejsce, gdyż wynika to z danych z punktu poboru opłat drogowych w przypadku przejazdów przez "[...]" i z pisma z dnia 10 sierpnia 2016 r. "[...]" dotyczącego wywozu ładunku z tej firmy. Stosownie natomiast do lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. sankcjonowane karą 5.000 zł jest nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Zaznaczyć należy, że skarżący nie przedstawił żadnych dowodów wskazujących, że pojazdy były prowadzone przez innych kierowców ani też innych przyczyn braku rejestracji, np. wykorzystania pojazdów do przewozów wyłączonych spod obowiązku rejestracji wymaganych wskazań na karcie lub uszkodzenia tachografów. Zasadnie w zaskarżonej decyzji organ odwoławczy wyjaśnił, że skoro nie było możliwości stwierdzenia, czy doszło do nierejestrowania za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego, na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, podczas wykonywanego przez "[...]" przewozu pojazdem o nr "[...]", na części trasy zawartej pomiędzy miejscem kontroli służb niemieckich BAG, zakończonej o godz. 11:07 dnia 5 lutego 2016 r., a miejscem zakończenia realizacji przewozu w dniu 6 lutego 2016 r. o godz. 06:00 w miejscowości "[...]", to nie było podstaw do stwierdzenia w tym przypadku naruszenia, o którym mowa w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. i powyższe nie wpływa na wysokość nałożonej kary pieniężnej. Kierowca ten dopuścił się bowiem przedmiotowego naruszenia w dwóch innych, opisanych w zaskarżonej decyzji przypadkach, za które nałożono karę w kwocie 5.000 zł. Należy wskazać, że stwierdzenie braku rejestracji aktywności pojazdu prowadzonego przez tego kierowcę w dniach 15 lipca 2016 r. i 25 stycznia 2016 r. było wystarczającą podstawą do nałożenia na skarżącego kary pieniężnej, gdyż sankcja z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. nie jest uzależniona od ilości naruszeń, ani ich częstotliwości. Już jednokrotne naruszenie obowiązku rejestracji aktywności pojazdu jest podstawą do nałożenia kary pieniężnej. W ocenie Sądu, w świetle okoliczności sprawy, spełnione zostały przesłanki zastosowania art. 92a ust. 1, 3 i ust 6 u.t.d. w zw. z lp. 1.5. załącznika nr 3 do u.t.d. za naruszenie polegającego na niepoddaniu się lub uniemożliwieniu przeprowadzenia kontroli w całości lub w części, za które nałożono na skarżącego karę w kwocie 10.000 zł. Podkreślenia wymaga, że jak wynika akt postępowania, strona miała świadomość co do zakresu żądanej od niej dokumentacji. Przedstawiony w uzasadnieniu decyzji organów obu instancji szczegółowy opis zachowania strony skarżącej wskazuje na to, że pomimo posiadania niektórych żądanych dokumentów skarżący nie przedłożył ich organowi do kontroli. Jak wyjaśniono w tych decyzjach powyższe uniemożliwiło określenie spornych tras przejazdu pojazdów, w szczególności dotyczących przewozów ADR i realizacji związanych z tym obowiązków przewoźnika. Od swobodnej decyzji skarżącego zależało wyłącznie czy okaże on posiadane, wymienione przez organ w wezwaniach z dni: 18, 23 i 24, maja 2016 r. oraz 2 i 29 sierpnia 2016 r., dokumenty i informacje, czy też nie ponosząc konsekwencje w postaci ewentualnych sankcji pieniężnych. Zauważyć bowiem należy, że "tajemnica handlowa", na którą powoływał się skarżący nie jest prawnie zdefiniowana. Zgodnie natomiast z art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2003 r., nr 153, poz. 1503 z późn. zm.), przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. Czynem nieuczciwej konkurencji jest zaś przekazanie, ujawnienie lub wykorzystanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa albo ich nabycie od osoby nieuprawnionej, jeżeli zagraża lub narusza interes przedsiębiorcy (ust. 1 art. 11). Podnieść ponadto należy, że stosownie do art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2016 r., poz. 1829 z późn. zm.), przedsiębiorca przekazujący podczas postępowania o udzielenie koncesji informacje stanowiące tajemnice przedsiębiorstwa w rozumieniu przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji może zgłosić wniosek, aby informacjom tym była nadana klauzula poufności. Zaznaczyć należy, że jest to środek skuteczny jedynie wobec innych uczestników postępowania koncesyjnego, a nie wobec organu koncesyjnego, który dysponuje pełnym zakresem przekazanych informacji. Tym samym, w świetle obowiązujących przepisów prawa, skarżący nie mógł odmówić przedłożenia na żądanie organu pierwszej instancji wymienionych dokumentów z powołaniem się na tajemnicę przedsiębiorstwa. Skarżący, podnosząc w skardze, że organ posiadając wątpliwości powinien przeprowadzić kolejne dowody, w rzeczywistości uniemożliwił swoim zaniechaniem organowi pierwszej instancji przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Podzielić należy również stanowisko organów obu instancji, że w stanie faktycznym sprawy nie zaistniały przesłanki do umorzenia postępowania przewidziane w art. 92c ust. 1 u.t.d. Z treści tego przepisu wynika, że ustawodawca przewidział możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, jednakże uzależnił to od wykazania przez niego, że dołożył on należytej staranności, to znaczy organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślano, że przedsiębiorca nie ma wpływu na powstanie naruszenia, w sytuacji gdy niezależnie od jego zachowania i tak doszłoby do jego powstania. W szczególności, sytuacja taka może mieć miejsce, jeżeli do naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego dochodzi z powodu siły wyższej lub zachowania osób trzecich, którym podmiot wykonujący przewozy nie był w stanie się przeciwstawić. Brak możliwości przewidzenia określonych zdarzeń lub okoliczności ma miejsce wtedy, gdy przy uwzględnieniu wiedzy, umiejętności i doświadczenia nie istniała możliwość przewidzenia określonych zdarzeń z uwagi na ich nadzwyczajny charakter. Wskazany wyżej przepis odnosi się zatem do wyjątkowych sytuacji, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewozy drogowe, przy zachowaniu staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. Wykroczenie przeciwko wymogowi należytej staranności, jeżeli prowadzi to do naruszenia prawa mającego postać deliktu administracyjnego, jest zawsze przejawem winy przedsiębiorcy i tym samym wyklucza możliwość powołania się na przepis art. 92 c u.t.d. (zob. wyrok NSA z 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 214/12, CBOSA). Trzeba mieć bowiem na uwadze, że odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów u.t.d. ma rozszerzony zakres, a wobec tego ponosi on konsekwencje zarówno niewłaściwej organizacji przedsiębiorstwa jak i braku należytego nadzoru nad osobami, którymi się posługuje (kierowcami). Jest to więc odpowiedzialność o charakterze administracyjnym, nie oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest - co do zasady - stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym, nawet jeżeli doszło do niego w sposób niezawiniony. Przyjmuje się, że okoliczności wskazane w powołanym przepisie powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tych przepisów, które zwalniają go z odpowiedzialności za wykroczenie kierowcy pojazdu będącego jego pracownikiem (por. wyroki NSA z dnia 25 maja 2011 r., II GSK 510/10 oraz z dnia 20 października 2010 r., II GSK 936/09). W kontrolowanej sprawie, skarżący nie wskazał żadnych okoliczności ani dowodów wskazujących na to, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Odnosząc się natomiast do zarzutu zaniechania zawiadomienia skarżącego o wszczęciu postępowania odwoławczego i uniemożliwienia mu tym samym brania czynnego udziału w tym etapie postępowania należy wyjaśnić, że stosownie do art. 61 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257), dalej powoływanej jako K.p.a., postępowanie administracyjne wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. Zgodnie zaś z § 4 art. 61, organ ma obowiązek zawiadomić wszystkie osoby będące stronami w sprawie wyłącznie o wszczęciu postępowania z urzędu lub na żądanie jednej ze stron. Datą wszczęcia postępowania na żądanie strony jest dzień doręczenia żądania organowi administracji publicznej, co wynika wprost z art. 61 § 3. Postępowanie odwoławcze może być wszczęte wyłącznie w wyniku wniesienia odwołania przez stronę (art. 127 § 1 K.p.a.). W niniejszej sprawie stroną jest wyłącznie skarżący. Wobec powyższego, wnosząc w dniu 28 grudnia 2016 r. odwołanie, skarżący pismem tym wszczął postępowanie przed Głównym Inspektorem Transportu Drogowego, a organ ten nie miał obowiązku informować skarżącego o tym fakcie. Ponadto, trzeba zauważyć, że stawiając w skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzut naruszenia art. 10 § 1 K.p.a., skarżący nie wykazał w żaden sposób, że został pozbawiony możliwości udowodnienia swoich twierdzeń czy możliwości złożenia wyjaśnień i by uchybienie przedstawionemu przepisowi mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Powołując się na uchwałę składu siedmiu sędziów NSA z dnia 25 kwietnia 2005 r. sygn. akt FPS 6/04 (ONSAiWSA 2005, z. 4, poz. 66), wydaną na tle odpowiadającego treści art. 10 § 1 K.p.a. przepisu art. 200 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.), należy wskazać, że warunkiem sine qua non uchylenia decyzji z powodu naruszenia przepisów postępowania jest wykazanie, iż takie naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Do strony stawiającej zarzut należy wykazanie związku przyczynowego między naruszeniem przepisów postępowania a wynikiem sprawy (zob. wyrok NSA z dnia 15 maja 2003 r. sygn. akt I SA/Gd 199/00, CBOSA). Innymi słowy, strona powinna wykazać, że niezawiadomienie jej przed wydaniem decyzji o zebraniu materiału dowodowego i możliwości składania wniosków dowodowych uniemożliwiło jej dokonanie w danym postępowaniu konkretnej czynności procesowej (np. złożenia dokumentu). Sytuacja taka nie zaistniała natomiast w niniejszej sprawie. Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie organy nie uchybiły zasadom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, dokładając starań, by dokładnie ustalić faktyczny, o czym świadczy treść uzasadnień zaskarżonych decyzji. Należy przyjąć, że dla potrzeb wydania zaskarżonych rozstrzygnięć zebrany materiał dowodowy jest kompletny i - w świetle powyższych wyjaśnień - dawał organom podstawę do podjęcia ustaleń co do stwierdzenia istnienia wskazanych naruszeń obowiązków i warunków przewozu drogowego wynikających z przepisów u.t.d. i aktów prawa wspólnotowego regulujących obowiązki przewoźnika drogowego i zasady wykonywania transportu drogowego. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, z późn. zm.), skargę należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło