II SA/Ol 813/18

WyrokWSA w Olsztynie2018-12-18

Skład orzekający: Beata Jezielska, Bogusław Jażdżyk, Ewa Osipuk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa lub zespół cieśni nadgarstka u rolnika, wynikająca z wykonywania prac w gospodarstwie rolnym, może zostać uznana za rolniczą chorobę zawodową, jeśli jednostki orzecznicze stwierdzą brak związku przyczynowego z narażeniem zawodowym?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że brak jest podstaw do stwierdzenia rolniczej choroby zawodowej, ponieważ jednostki orzecznicze, po przeprowadzeniu specjalistycznych badań i analizy narażenia zawodowego, zgodnie orzekły o braku związku przyczynowego między schorzeniami skarżącego a wykonywaną pracą w gospodarstwie rolnym. Orzeczenia lekarskie, jako opinie biegłego, są wiążące dla organów administracji i sądu, a subiektywne przekonanie skarżącego o związku choroby z pracą nie może zastąpić dowodów medycznych.
Stan faktyczny
Skarżący, rolnik, domagał się stwierdzenia u niego choroby zawodowej – zespołu cieśni nadgarstka. Organy administracji, opierając się na orzeczeniach lekarskich dwóch instancji, stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wskazując na brak związku przyczynowego między schorzeniem a pracą w gospodarstwie rolnym, mimo wykonywania manualnych czynności. Skarżący odwoływał się od decyzji, twierdząc, że choroba pojawiła się wcześniej i była błędnie leczona, a także wskazywał na inne prace rolnicze (obsługa maszyn) jako potencjalne przyczyny schorzenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę i zwrócono skarżącemu 100 zł tytułem nienależnie uiszczonego wpisu sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Beata Jezielska (spr.) Sędziowie sędzia WSA Bogusław Jażdżyk sędzia WSA Ewa Osipuk Protokolant specjalista Małgorzata Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 grudnia 2018 r. sprawy ze skargi A. B. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia "[...]", Nr "[...]" w przedmiocie choroby zawodowej 1) oddala skargę; 2) zwraca skarżącemu kwotę 100 zł (słownie: sto złotych), tytułem nienależnie uiszczonego wpisu sądowego. Decyzją z dnia "[...]" Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w O., na podstawie art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. z 2017r., poz. 1261 ze zm.), nie stwierdził u A.B. (dalej jako: skarżący) choroby zawodowej: przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy - zespół cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych. W uzasadnieniu wskazano, iż skarżący w okresie od 1987r. do chwili obecnej prowadzi własne gospodarstwo rolne, nastawione na produkcję zwierzęcą oraz uprawę zbóż i warzyw. Ustalono, że czynności wykonywane podczas pracy w gospodarstwie rolnym przez skarżącego obejmowały dojenie ręczne krów do 2002r., mycie konwi, dźwiganie wiader z paszą i wodą, koszenie traw, orka, odwożenie zboża. Podano, że skarżący był badany przez jednostkę uprawnioną do orzekania w sprawie chorób zawodowych I stopnia, tj. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w O. (dalej jako: WOMP w O.), który orzeczeniem lekarskim z dnia 7 maja 2018r. orzekł o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, jak również przez jednostkę orzeczniczą II stopnia - Instytut Medycyny Pracy w Ł. (dalej jako: IMP w Ł.), która orzeczeniem z dnia 26 lipca 2018r. także orzekła o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W uzasadnieniu tego orzeczenia lekarskiego szczegółowo opisano wykonywane przez skarżącego prace w gospodarstwie, a także przebieg leczenia i przeprowadzone badania w związku ze zgłaszanymi bólami kręgosłupa, lewego barku i lewej ręki. W wyniku analizy narażenia zawodowego w gospodarstwie rolnym IMP w Ł. uznał, że sposób wykonywania pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jest zróżnicowany i angażuje różnorodne grupy mięśniowe w obrębie kończyn górnych. Wiąże się z obciążeniem wysiłkiem fizycznym, a takie czynności jak dźwiganie i przenoszenie wiader, czy konwi, wpływają na obciążenie statyczne kręgosłupa i nasilenie zespołów bólowych. Choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa nie jest jednak objęta wykazem chorób zawodowych. Wskazano, że wśród manualnych czynności zawodowych, które mogłyby stwarzać ryzyko długotrwałego wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka i ucisku na pień nerwu pośrodkowego, było ręczne dojenie krów, ale hodowla krów została zakończona w 2002r., a dolegliwości skarżący zaczął odczuwać dopiero około 2013r., dlatego trudno wiązać rozwój schorzenia z tym narażeniem. Ponadto ciężki stopień uszkodzenia nerwu pośrodkowego lewego i wyraźna asymetria zmian oraz współistniejąca neuropatia innych nerwów w obrębie kończyn górnych, tj. nerwu łokciowego prawego, dodatkowo przeczy zawodowej etiologii schorzenia. Podniesiono, że skoro zarówno z orzeczenia WOMP w O., jak i IMP w Ł. wynika, że zdiagnozowane u skarżącego choroby nie powstały w związku z wykonywaną pracą, to brak jest podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W odwołaniu od powyższej decyzji skarżący wniósł o jej uchylenie i ponowne rozpatrzenie jego wniosku o ustalenie istnienia choroby zawodowej. Podniósł, iż wprawdzie rozpoznanie choroby nastąpiło dopiero w 2013r., to jednak pojawiła się ona jeszcze przed zakończeniem pracy polegającej na hodowaniu krów, o czym świadczą sygnalizowane przez niego na przestrzeni kilkunastu lat problemy zdrowotne. Z uwagi na błędne rozpoznania lekarskie do 2013 roku był leczony w niewłaściwy sposób, gdyż za przyczynę dolegliwości uznawano kręgosłup. W związku z tym wniósł o przeprowadzenie postępowania dowodowego związanego ze zgłaszanymi przez niego dolegliwościami po uzyskaniu dokumentacji medycznej z jego leczenia w latach 1998-2013. Ponadto podniósł, iż nie zgadza się ze stwierdzeniem, że jedyną czynnością zawodową narażającą go na ryzyko długotrwałego wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka i ucisku na pień nerwu pośrodkowego było ręczne dojenie krów. Podkreślił, iż do dnia dzisiejszego wykonuje w sposób zorganizowany szereg prac rolniczych, do których przeprowadzenia używa siły rąk, a które stwarzają ryzyko długotrwałego wzrostu ciśnienia, w szczególności prowadzenie i obsługa maszyn rolniczych, tj. ciągnika oraz kombajnu zbożowego, zaś prawie codzienna, wieloletnia praca w maszynach rolniczych również musiała mieć wpływ na powstanie u niego zespołu cieśni nadgarstka. Decyzją z dnia "[...]" Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu podano, że stan faktyczny został ustalony w oparciu o kartę oceny narażenia zawodowego oraz wydane przez uprawnione jednostki orzeczenia lekarskie. Wskazano, że fakt obsługiwania maszyn rolniczych był brany pod uwagę przez IMP w Ł., co zostało przedstawione w uzasadnieniu wydanego orzeczenia lekarskiego. Podkreślono przy tym, że to lekarz orzecznik określa związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy narażeniem zawodowym a rozpoznanym schorzeniem, a podnoszone przez skarżącego kwestie medyczne stanowią jedynie polemikę z trafnością powoływanych orzeczeń lekarskich. Jednakże subiektywne odczucie skarżącego, że rozpoznana u niego choroba ma związek z wykonywana pracą nie może być powodem do stwierdzenia przez organ choroby zawodowej. Dodatkowo organ odwoławczy zauważył, iż wbrew twierdzeniu odwołującego się rozpoznanie choroby, tj. zespołu cieśni nadgarstka nastąpiło w 2017r. Natomiast dostarczona przez skarżącego historia choroby z poradni ortopedycznej z 2013r. nie ma wpływu na rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie, gdyż dotyczy zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa, o czym świadczy zawarty w niej zapis, czego jednostka orzecznicza nie negowała. Podkreślono, iż rozpoznanie choroby zawodowej nie należy do właściwości organów inspekcji sanitarnej, które związane są rozpoznaniem podanym w orzeczeniu lekarskim i nie są uprawnione do odmiennej oceny, niż wyrażona w prawidłowo sporządzonym orzeczeniu lekarskim. Orzeczenia lekarskie, wydane na użytek postępowania w sprawie chorób zawodowych, są opiniami w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a., a zatem stanowią dowód w sprawie. Tym samym wniosek strony dotyczący przeprowadzenia postępowania dowodowego po uzyskaniu dokumentacji medycznej z innych jednostek służby zdrowia, które nie posiadają uprawnień do orzekania w sprawie chorób zawodowych nie znajduje uzasadnienia. W ocenie organu odwoławczego orzeczenie IMP w Ł. nie wymaga dodatkowego wyjaśnienia, czy też uzupełnienia, gdyż jest rzeczowo i przekonywująco uzasadnione i nie budzi wątpliwości w świetle zebranego materiału w sprawie. W związku z tym nie znaleziono podstaw do wystąpienie o jego uzupełnienie lub o dodatkową konsultację w trybie § 8 ust. 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Podkreślono, że IMP w Ł. wyjaśnił, że dodatkową kwestią, która przeczy zawodowej etiologii schorzenia, jest rozpoznany u skarżącego, który jest praworęczny, ciężki stopień uszkodzenia nerwu pośrodkowego lewego i wyraźna asymetria zmian oraz współistniejąca neuropatia innych nerwów w obrębie kończyn górnych tj. nerwu łokciowego prawego. Podniesiono, że właściwe jednostki orzecznicze zajęły zgodne stanowisko, iż schorzenia stwierdzonego u skarżącego nie można wiązać przyczynowo ze sposobem wykonywanej przez niego pracy na stanowisku rolnika, posługując się badaniami diagnostycznymi, wiedzą medyczną, a także dodatkowo ustaleniami poczynionymi w praktyce leczniczej w zakresie oddziaływania rozpatrywanych czynników środowiskowych na choroby zawodowe. Pomimo rozpoznana choroby występującej w wykazie chorób zawodowych, brakuje drugiego elementu niezbędnego do stwierdzenia choroby zawodowej, jakim jest czynnik szkodliwy (sprawczy) występujący w środowisku pracy, który spowodował schorzenie, co uniemożliwia wydanie decyzji stwierdzającej chorobę zawodową. W skardze na powyższą decyzję skarżący wniósł o jej uchylenie oraz uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu I instancji jako naruszających prawo, nakazanie ponownego rozpoznania sprawy przez organ I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania na jego rzecz według norm przepisanych. W uzasadnieniu skarżący podniósł, iż organ odwoławczy nie odniósł się do podnoszonej przez niego argumentacji przedstawionej w złożonym odwołaniu. Podkreślił, iż problemy zdrowotne z ręką zgłaszał już wiele lat temu, lecz były one błędnie kwalifikowane i leczone. W ocenie skarżącego błędne rozpoznanie lekarskie nie może stanowić podstawy do uznania, iż choroba pojawiła się u niego dopiero w 2013r. Podniósł, że organ wydający zaskarżoną decyzję miał możliwość uzyskania dokumentacji medycznej dotyczącej jego leczenia sprzed 2013r. oraz ustalenia, że przez wiele lat miało miejsce nieprawidłowe rozpoznanie choroby, ale organ nie zweryfikował tych informacji. Jego zdaniem zespół cieśni nadgarstka pojawił się u niego jeszcze przed dniem zakończenia chowu krów, tj. przed rokiem 2002. Skarżący nie zgodził się także ze stwierdzeniem, iż jedyną czynnością zawodową narażającą go na ryzyko długotrwałego wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka i ucisku na pień nerwu pośrodkowego było ręczne dojenie krów. Podniósł, iż do dnia dzisiejszego wykonuje w sposób zorganizowany szereg prac rolniczych, do których przeprowadzenia używa siły rąk, a które stwarzają ryzyko długotrwałego wzrostu ciśnienia, w szczególności są to prowadzenie i obsługa maszyn rolniczych, tj. ciągnika oraz kombajnu zbożowego. Prawie codzienna wieloletnia praca na tych maszynach rolniczych również musiała mieć wpływ na powstanie zespołu cieśni nadgarstka. W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2018r. poz. 2107), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności organów administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018r ., poz. 1302, dalej jako: p.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpoznając wniesioną w niniejszej sprawie skargę, Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie. Podnieść należy, że zgodnie z art. 12 ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu rolniczym rolników (tj. Dz.U. z 2017r. poz. 2336 ze zm.) za rolniczą chorobę zawodową uważa się chorobę, która powstała w związku z wykonywaną pracą w gospodarstwie rolnym, jeżeli choroba ta jest objęta wykazem chorób zawodowych określonych w przepisach wydanych na podstawie Kodeksu pracy. Z treści art. 46 ust. 5 tej ustawy wynika, że stwierdzenia rolniczej choroby zawodowej dokonuje właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny w trybie określonym w przepisach wydanych na podstawie Kodeksu pracy. Stosownie zaś do art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. - Kodeks pracy (tj. Dz.U. z 2016r. poz. 1666 ze zm. – tekst jednolity obowiązujący w dacie wydania decyzji) za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych - art. 235 ² Kodeku pracy. Z porównania wskazanych wyżej definicji "choroby zawodowej" oraz "rolniczej choroby zawodowej" wynika, że zawartość normatywna tych przepisów nie jest identyczna, bowiem regulacja Kodeksu pracy jest bardziej szczegółowa i precyzyjna. O ile bowiem w przypadku choroby zawodowej określonej w Kodeksie pracy uważa się chorobę, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, o tyle pod pojęciem rolniczej choroby zawodowej uważa się chorobę, która powstała w związku z wykonywaną pracą w gospodarstwie rolnym, oczywiście o ile choroba ta jest objęta wykazem chorób zawodowych określonych w przepisach wydanych na podstawie Kodeksu pracy. Różnica sprowadza się zatem do braku wskazania bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba ta została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Wspólne jednakże pozostają podstawowe przesłanki, które warunkują uznanie danego schorzenia za chorobę zawodową, a mianowicie musi to być choroba wymieniona w wykazie, stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2013r. poz. 1367 ze zm.), a także musi być to choroba, która w przypadku rolnika powstała w związku z pracą w gospodarstwie rolnym. Konieczne jest zatem stwierdzenie istnienia związku przyczynowego pomiędzy chorobą a działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, czyli w tym przypadku w gospodarstwie rolnym (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 19 lipca 2012r., sygn. III SA/Gd 323/12, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych; pod adresem: orzeczenia.nsa.gov.pl). W przedmiotowej sprawie w toku postępowania ustalono, że skarżący wykonywał pracę we własnym gospodarstwie rolnym, która obejmowała dojenie ręczne krów (do 2002r.), mycie konwi, dźwiganie wiader z paszą i wodą, koszenie traw, orka, odwożenie zboża, a także obsługa ciągnika rolniczego. Jednakże zarówno z orzeczenia lekarskiego wydanego przez jednostkę orzeczniczą I, jak i II stopnia wynika, że sposób wykonywania przez skarżącego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jest zróżnicowany i angażuje różnorodne grupy mięśniowe w obrębie kończyn górnych. Wiąże się to z obciążeniem wysiłkiem fizycznym, a takie czynności jak dźwiganie i przenoszenie wiader, czy konwi, wpływają na obciążenie statyczne kręgosłupa i nasilenie zespołów bólowych, lecz choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa nie jest objęta wykazem chorób zawodowych. Natomiast wśród manualnych czynności zawodowych, które mogłyby stwarzać ryzyko długotrwałego wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka i ucisku na pień nerwu pośrodkowego, było ręczne dojenie krów, lecz hodowla krów została zakończona w 2002r., a skarżący zaczął odczuwać dolegliwości dopiero około 2013r. i dlatego trudno wiązać rozwój schorzenia z tym narażeniem. Ponadto w orzeczeniu IMP w Ł. wskazano, że ciężki stopień uszkodzenia nerwu pośrodkowego lewego i wyraźna asymetria zmian oraz współistniejąca neuropatia innych nerwów w obrębie kończyn górnych, tj. nerwu łokciowego prawego dodatkowo przeczy zawodowej etnologii schorzenia. W tej sytuacji w ocenie Sądu zasadnie organy sanitarne przyjęły, iż choroba skarżącego nie została spowodowana czynnikami występującymi w środowisku pracy i w związku z tym nie ma charakteru zawodowego, tj. choroby wskazanej w pozycji 20 pkt 1 wykazu chorób zawodowych. Wyjaśnić przy tym należy, że zgodnie z § 8 ust.1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny wydaje decyzję w sprawie choroby zawodowej na podstawie zebranego materiału dowodowego, w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim wydanym przez lekarza upoważnionej jednostki orzeczniczej oraz oceny narażenia zawodowego pracownika. Zgodnie zaś z § 5 ust. 1 tego rozporządzenia właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997r. o służbie medycyny pracy, zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych wymienionych w tym rozporządzeniu. Lekarz ten wydaje orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. W niniejszej sprawie organy inspekcji sanitarnej zebrały stosowny materiał dowodowy, na który składają się w szczególności orzeczenia medyczne dwóch specjalistycznych jednostek (WOMP w O. i IMP w Ł.) oraz karta oceny narażenia zawodowego. Zgromadzona dokumentacja dawała organom administracji dostateczne podstawy do przyjęcia, że orzeczenia lekarskie zostały wydane po wysokospecjalistycznych badaniach skarżącego i po uwzględnieniu innych dowodów istotnych w rozpoznawanym przypadku, co pozwalało przypisać takim orzeczeniom walory opinii biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. W opiniach jednostek medycyny pracy sformułowano jednoznaczne i poparte szczegółowym uzasadnieniem wnioski o braku u skarżącego choroby zawodowej. Należy zaś zauważyć, że wydane w sprawie orzeczenia lekarskie jednostek właściwych do rozpoznania chorób zawodowych mają charakter opinii biegłego, a organ prowadzący postępowanie jest nimi związany. Organ nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie to wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Organy administracji są związane ustaleniami orzeczeń diagnostycznych i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie mają w tym zakresie podstaw do przyjęcia, iż rzeczywisty stan zdrowia skarżącego kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących podstawę orzeczeń lekarskich (por. wyrok NSA z 5 stycznia 2007r., sygn. akt II OSK 1078/06; wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 czerwca 2006r., sygn. akt VII SA/Wa 559/06; wyrok WSA w Gliwicach z dnia 18 maja 2007r., sygn. akt IV SA/GL 794/06, dostępne w Internecie). Organ nie może więc dokonać rozpoznania choroby sprzecznie z niewadliwym orzeczeniem lekarskim, sporządzonym rzetelnie, znajdującym poparcie w przeprowadzonych badaniach, wyczerpująco uzasadnionych. Należy zatem podkreślić, że medyczne jednostki orzecznicze upoważnione do orzekania w sprawach chorób zawodowych zajęły zgodne stanowisko, iż schorzenia stwierdzonego u skarżącego nie można wiązać przyczynowo ze sposobem wykonywania pracy i czynnościami, które wykonywał w gospodarstwie rolnym. Dodatkowo podkreślono, że ciężki stopień uszkodzenia nerwu pośrodkowego lewego u osoby praworęcznej oraz wyraźna asymetria zmian oraz współistniejąca neuropatia innych nerwów w obrębie kończyn górnych, tj. nerwu łokciowego prawego przeczy zawodowej etnologii schorzenia. W tej sytuacji dokonana przez organy ocena opinii lekarskich w niniejszej sprawie nie ma cech dowolności. Wydane bowiem w sprawie przez wyspecjalizowane jednostki opinie są udokumentowane, są ze sobą spójne i nie można im postawić skutecznie zarzutu braku obiektywizmu, a nadto są uzasadnione w sposób czytelny i wyczerpujący. Ani organ administracyjny, jak i Sąd nie posiada wiedzy fachowej, specjalistycznej, która jest niezbędna do orzekania w przedmiocie chorób zawodowych. Wiedzę taką posiadają uprawnione jednostki wydające w tym zakresie orzeczenia lekarskie. Natomiast rzeczą organów administracyjnych, a w dalszej kolejności Sądu jest jedynie badanie prawidłowości wydania danego orzeczenia lekarskiego, rzetelności jego uzasadnienia i zgodności z prawem, a nie ocena merytoryczna. Skoro zaś w przedmiotowej sprawie orzeczenia lekarskie wydane przez niezależne od siebie jednostki służby zdrowia ocenić należało jako rzetelne, spójne, nie pozostające ze sobą w sprzeczności, należycie i wyczerpująco uzasadnione, to w konsekwencji nie było podstaw, by odmówić im wiarygodności i orzec w sposób sprzeczny z tymi orzeczeniami. Podkreślić należy, że warunkiem uznania choroby za zawodową jest wykazanie istnienia bezspornie lub wysokim prawdopodobieństwem związku przyczynowego między szkodliwymi warunkami pracy a stwierdzoną chorobą figurującą w wykazie. Przy czym w obowiązującym stanie prawnym nie jest konieczne obalanie istnienia domniemania związku przyczynowego pomiędzy chorobą a warunkami narażającymi na jej powstanie, poprzez wskazanie, iż została spowodowana innymi przyczynami niepozostającymi w związku z czynnikami występującymi w środowisku pracy. Wystarczy wykazanie, że stwierdzona choroba nie miała związku z wykonywaną pracą. Przy czym wykazując powyższy związek lub jego brak jednostki medyczne posługują się badaniami diagnostycznymi, wiedzą medyczną, a także dodatkowo ustaleniami poczynionymi w praktyczne leczniczej w zakresie oddziaływania rozpatrywanych czynników środowiskowych na choroby zawodowe. Zatem dla stwierdzenia choroby zawodowej nie jest wystarczające subiektywne odczucie, czy też przekonanie skarżącego, że jego choroba związana jest z wykonywaną pracą w gospodarstwie rolnym. Należy przy tym wskazać, że jak przyznał skarżący na rozprawie przed tutejszym Sądem, jednostki orzecznicze dysponowały jego dokumentacją medyczną, a mimo to wydały orzeczenia o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W tej sytuacji organ administracji, który nie dysponuje fachową wiedzą z zakresu medycyny pracy, nie jest uprawniony do podważania tych orzeczeń. Skarżącemu należy także wyjaśnić, że nie jest rolą organu inspekcji sanitarnej prowadzenie postępowania celem ustalenia nieprawidłowej – zdaniem skarżącego - diagnozy i jego leczenia. Okoliczności te nie tylko nie mają wpływu na podjęcie rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, ale pozostają poza zakresem kompetencji organów orzekających. Zatem brak przesłanki w postaci rozpoznania choroby zawodowej przez upoważnione placówki medyczne uniemożliwia stwierdzenie u skarżącego choroby zawodowej i dlatego zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Wobec powyższego skarga, jako niezasadna, została oddalona na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd orzekł o zwrocie nienależnie uiszczonego wpisu sądowego, gdyż zgodnie z art. 239 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. strona skarżąca działanie organu w sprawach dotyczących chorób zawodowych nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło