II SA/Op 137/17
WyrokWSA w Opolu2017-04-13
Skład orzekający: Elżbieta Naumowicz, Teresa Cisyk, Ewa Janowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za nałożenie kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących tachografów, jeśli naruszenie wynika z działania kierowcy, na które przedsiębiorca rzekomo nie miał wpływu i którego nie mógł przewidzieć?Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących tachografów, nawet jeśli wynikają one z działania kierowcy. Zwolnienie z odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym jest możliwe tylko w sytuacjach wyjątkowych i nadzwyczajnych, niezależnych od przedsiębiorcy i niemożliwych do przewidzenia przy zachowaniu należytej staranności. Sam brak wiedzy przedsiębiorcy o ingerencji kierowcy w tachograf lub brak bezpośredniego nadzoru nie stanowi podstawy do zwolnienia z odpowiedzialności, jeśli nie wykaże on podjęcia wszelkich niezbędnych środków zapobiegawczych i kontrolnych.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę W. K. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Opolu, która utrzymała w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Celnego o nałożeniu na W. K. kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł. Kara została nałożona za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, polegające na nierejestrowaniu przez tachograf wskazań dotyczących prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, co było wynikiem podłączenia niedozwolonego urządzenia (magnesu) zakłócającego działanie tachografu. Skarżący zarzucił organom błędną wykładnię przepisów dotyczących zwolnienia z odpowiedzialności, twierdząc, że nie miał wpływu na działanie kierowcy i podjął wszelkie niezbędne środki zapobiegawcze.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Naumowicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Teresa Cisyk Sędzia WSA Ewa Janowska Protokolant St. inspektor sądowy Joanna Szyndrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 kwietnia 2017 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Opolu z dnia 29 grudnia 2016 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
Przedmiotem skargi, wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu przez W. K., reprezentowanego przez pełnomocnika, jest decyzja Dyrektora Izby Celnej w Opolu z dnia 29 grudnia 2016 r., nr [...], utrzymująca w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Celnego w Opolu z dnia 26 sierpnia 2016 r., nr [...], w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w kwocie 5.000 zł za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Skarga wniesiona została w następującym stanie faktycznym:
W dniu 30 marca 2016 r. funkcjonariusze Izby Celnej w Opolu skontrolowali na drodze krajowej [...], w miejscowości [...] samochód ciężarowy marki Mercedes nr rej. [...] wraz z przyczepą marki [...], nr rej. [...], prowadzony przez M. L. Kierowca wykonywał transport na rzecz W. K., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "A". Ze sporządzonego na żądanie kontrolujących wydruku z tachografu cyfrowego wynikało, że kierowca od godziny 20.59 do momentu zatrzymania pojazdu do kontroli, tj. do godz. 23.50 jest w czasie odpoczynku. W wyniku kontroli stwierdzono podłączenie niedozwolonego urządzenia dodatkowego, tj. magnesu na czujniku tachografu - impulsatorze, znajdującym się na obudowie skrzyni biegów, służące do zakłócania działania tachografu. Z czynności kontrolnych sporządzono protokół nr [...].
Po wszczęciu postępowania postanowieniem z dnia 17 czerwca 2016 r., Naczelnik Urzędu Celnego w Opolu wydał opisaną na wstępie decyzję z dnia 26 sierpnia 2016 r., nr [...], opartą o przepisy art. 92a ust. 1 i 6, art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414, z późn. zm.), zwanej dalej także ustawą, art. 104 K.p.a. oraz art. 32 ust. 1 i 3, art. 46, art. 47, art. 48 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. Urz. UE L z 2014 r. poz. 60, s. 1), zwanego dalej rozporządzeniem nr 165/2014, nałożył na W. K. karę pieniężną w wysokości 5.000 zł, za naruszenie, o jakim mowa w załączniku nr 3 do ustawy - lp. 6.2.1, tj. nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
W uzasadnieniu organ omówił ustalenia kontroli z dnia 30 marca 2016 r. Podał, że kierujący ingerował w działanie tachografu używał niedozwolonego urządzenia dodatkowego, nakładając magnes na czujnik tachografu - impulsator, znajdujący się na obudowie skrzyni biegów, w związku z czym wydruk dzienny z tachografu cyfrowego wskazywał, iż kierowca jest w trakcie pauzy, a w rzeczywistości pojazd się poruszał. W tych okolicznościach stwierdzono naruszenie polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Odnośnie tego naruszenia organ wskazał, że w dniu kontroli obowiązywały przepisy art. 13 i art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. UE L 370, s. 8, z późn. zm.), zwanego dalej rozporządzeniem nr 3821/85, i wynikające z nich wymogi dotyczące urządzeń rejestrujących. Przytoczył treść powołanych przepisów i zaakcentował, że w pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w celu fałszowania danych oraz manipulowania urządzeniem rejestrującym. Ponadto podał, że powtórzenie powołanych regulacji zawarte jest w obecnie obowiązujących przepisach art. 32 ust. 1 i 3 rozporządzenia nr 165/2014. Zauważył, że stosownie do treści art. 47 tego rozporządzenia, wszelkie odesłania do rozporządzenia nr 3821/85, będzie się po dniu 2 marca 2016 r. uznawać za odesłania do rozporządzenia nr 165/2014. Podkreślił też, odwołując się w tym zakresie do art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102, s. 1, z późn. zm. - zwanego dalej rozporządzeniem nr 561/2006), że konieczność przestrzegania zasad transportu drogowego oraz zapewnienie poprawności działania urządzeń rejestrujących spoczywa na przedsiębiorstwie organizującym pracę kierowcy. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie zalecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania tych przepisów oraz odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy, co wynika również z art. 33 ust. 3 rozporządzenia nr 165/2014. Odpowiedzialność przedsiębiorcy ma przy tym charakter administracyjny i nie jest oparta na zasadzie winy. Do jej zaistnienia wystarczającej jest, co do zasady, stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Poza tym, wskazując na orzecznictwo sądowoadministracyjne, organ dodał, że zgodnie z zasadą ryzyka pracodawcy, to pracodawca jest obciążony skutkami niewłaściwego doboru pracowników i jest zmuszony ponosić straty wynikłe na skutek ich działań. Następnie organ omówił przesłanki zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie, określone w art. 92b i art. 92c ustawy. Stwierdził, że pierwszy z tych przepisów nie może mieć zastosowania w przedmiotowej sprawie, ponieważ dotyczy naruszeń z zakresu przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, ujętych w lp. 5 załącznika nr 3 do ustawy, zaś stwierdzone naruszenie nie mieści się w tym zakresie. Rozważając natomiast możliwość zastosowania art. 92c ustawy uznał, że braku wiedzy o ingerencji kierowcy w pracę urządzenia rejestrującego nie można zakwalifikować ani w kategoriach braku wpływu przedsiębiorcy na naruszenie, ani jako okoliczności, których nie można przewidzieć. W ocenie organu, przedsiębiorca, jako doświadczony podmiot trudniący się przewozami, winien przeszkolić kierowców, aby ich działania były zgodne z prawem. Również opracowanie właściwych procedur i uwzględniających podobne przypadki oraz właściwa bieżąca kontrola przewozów poszczególnych pojazdów pozwala odpowiednio dyscyplinować kierowców i zapobiegać naruszeniom przepisów. Organ stwierdził, że przez stronę nie zostały przedstawione żadne nadzwyczajne, nieoczekiwane okoliczności zwalniające z odpowiedzialności, podczas gdy okoliczności objęte hipotezą art. 92c ustawy winien udowodnić przedsiębiorca.
Nie godząc się z powyższą decyzją W. K. wniósł odwołanie, w którym domagał się uchylenia jej w całości i umorzenia postępowania lub przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia. Zarzucił organowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., polegające na zaniechaniu wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dokonanie dowolnej oceny zebranych dowodów, a w konsekwencji nietrafne przyjęcie, iż okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy miał wpływ na powstanie naruszenia, którego dopuścił się kierowca, a naruszenie to nastąpiło wskutek zdarzeń, które mógł przewidzieć, tj. błędne stwierdzenie, że w sprawie nie została spełniona przesłanka z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. Podniósł, że nie miał wpływu na zaistniałe naruszenia, zakazał stosowania urządzeń niedozwolonych oraz zorganizował przejazd tak, aby kierowca mógł wykonać wszystkie niezbędne przerwy i odpoczynki bez potrzeby stosowania urządzeń niedozwolonych. Ponadto wyjaśnił, że dokonuje cotygodniowej analizy zapisów czasu pracy oraz analizy zbiorczej raz w miesiącu, natomiast kierowca był szkolony w zakresie przestrzegania norm czasu pracy i obsługi tachografów. Stwierdził, że nie mógł przewidzieć, iż kierowca bez jakiejkolwiek potrzeby dopuści się naruszenia, ani też nie mógł przypuszczać, że kierowca będzie naruszał obowiązujące przepisy. Permanentna kontrola nie wykazywała bowiem jakichkolwiek naruszeń po stronie kierowcy. Zdaniem odwołującego, organ powinien ustalić, czy przewoźnik spełnia wymogi z art. art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy w powiązaniu z analizą okoliczności opisanych w art. 92b ust. 1 i 2 ustawy. Ponadto W. K. wniósł o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania go w charakterze strony oraz z przesłuchania M. L. w charakterze świadka na okoliczność przyczyn niezarejestrowania przez kierowcę aktywności na tachografie oraz ustalenia czy przedsiębiorca zakazał stosowania urządzeń niedozwolonych, czy kontrolował pojazd przed wyjazdem w trasę i czy kierowca miał zaplanowaną trasę tak, aby nie było potrzeby naruszania przepisów o czasie pracy.
Postanowieniem z dnia 17 października 2016 r. Dyrektor Izby Celnej w Opolu uwzględnił wniosek strony. W dniu 5 grudnia wnioskowane dowody zostały przeprowadzone przez Naczelnika Urzędu Skarbowego w [...] w drodze pomocy prawnej. Protokoły przesłuchań świadka i strony postanowieniem z dnia 9 grudnia 2016 r. organ odwoławczy włączył do akt postępowania. M. L. zeznał, że przyczyną nierejestrowania aktywności kierowcy na tachografie cyfrowym był dojazd do domu. Podał, że pracodawca wydał ustny zakaz stosowania urządzeń niedozwolonych, zakłócających pracę cyfrowego urządzenia rejestrującego, a także, że przepisy o transporcie drogowym są w firmie przestrzegane i są organizowane szkolenia. Natomiast W. K. zeznał, że przyczyną nierejestrowania aktywności kierowcy na tachografie cyfrowym była potrzeba szybszego zjechania do domu. Wyjaśnił, że w samochodach nie ma zamontowanych żadnych wyłączników urządzeń rejestrujących i podłączenie urządzenia zakłócającego stanowi inicjatywę kierowcy, przy czym na szkoleniach zaznacza się im, że nie mogą stosować żadnych urządzeń zakłócających.
W wyniku rozpatrzenia odwołania Dyrektor Izby Celnej w Opolu decyzją z dnia 29 grudnia 2016 r., nr [...], utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. Jako podstawę prawną wskazał przepisy art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., art. 92a ust. 1 i 6 ustawy o transporcie drogowym, lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do tej ustawy oraz art. 13, art. 15 ust. 8 rozporządzenia nr 3821/85 w zw. z art. 46 i art. 47 rozporządzenia nr 165/2014. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie podał, że przepisy dotyczące urządzeń rejestrujących, ich konstrukcji, zasad instalacji, użytkowania i kontroli reguluje rozporządzenie nr 3821/85, a także rozporządzenie nr 165/2014, które obowiązuje od dnia 2 marca 2016 r., za wyjątkiem art. 24, art. 34 oraz art. 45 tego rozporządzenia, które mają zastosowanie od dnia 2 marca 2015 r. Poza tym przywołał art. 10 ust. 2 rozporządzenia nr 561/2006, zwierający nakaz organizowania przez przedsiębiorstwo transportowe pracy kierowców w sposób umożliwiający im przestrzeganie przepisów rozporządzenia 3821/85, wydawania odpowiednich poleceń kierowcy i przeprowadzania regularnych kontroli przestrzegania ww. przepisów. Organ zaznaczył, że specyfika wykonywania transportu drogowego polega na tym, że kierowca wykonuje dany przewóz drogowy samodzielnie, natomiast przedsiębiorca, co do zasady, nie sprawuje bezpośredniego nadzoru nad wykonywanym przewozem, jednak ponosi on odpowiedzialność za działalność swojego przedsiębiorstwa, w tym za skutki postępowania zatrudnionych przez siebie kierowców. Dalej, organ odwoławczy potwierdził, że w sprawie nie ma zastosowania art. 92b ust. 1 ustawy, który dotyczy naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, podczas gdy przedmiotem niniejszej sprawy jest kwestia naruszenia przepisów o stosowaniu urządzeń rejestrujących lub cyfrowych urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i postoju. Organ odwoławczy zgodził się z organem pierwszej instancji, że okoliczności objęte hipotezą art. 92c ustawy powinien udowodnić przedsiębiorca, a w realiach sprawy nie zostały powołane przez stronę żadne nadzwyczajne, nieoczekiwane okoliczności, które mogłyby wyłączyć jej odpowiedzialność. Podkreślił też, że braku wiedzy o ingerencji kierowcy w pracę urządzenia rejestrującego, o którym mowa w rozporządzeniu nr 3821/85, nie można kwalifikować ani w kategoriach tzw. braku wpływu przedsiębiorcy na naruszenie, ani jako okoliczności, których nie można przewidzieć. W tym zakresie odwołał się do orzecznictwa sądowoadministracyjnego i wyjaśnił, że dla zapewnienia właściwego nadzoru nad pracownikami wielu przedsiębiorców korzysta z programów z zastosowaniem GPS, w oparciu o które można zza biurka w przedsiębiorstwie nadzorować (śledzić) trasę przejazdu, prędkość, odbywane odpoczynki i inne parametry istotne z racji przestrzegania obowiązujących przepisów, a także bezpieczeństwa kierowców i przewożonego ładunku. Natomiast w dyspozycji obecnego brzmienia art. 92c ustawy, które od 1 stycznia 2012 r. dopuszcza zwolnienie przewoźnika z odpowiedzialności, nie mieszczą się typowe sytuacje drogowe, a jedynie sytuacje nadzwyczajne, które nie są wynikiem braku właściwych rozwiązań organizacyjnych. Następnie, organ wskazał na różne podstawy prawne odpowiedzialności kierującego i przedsiębiorcy w związku z naruszeniami obowiązków lub warunków przewozu, wynikające odpowiednio z art. 92 ust. 1 oraz z art. 92a ust. 1 ustawy oraz stwierdził, że wykaz naruszeń i kar za poszczególne naruszenia w odniesieniu do podmiotu wykonującego przewóz drogowy określa załącznik nr 3 do ustawy, który za naruszenie stwierdzone w niniejszej sprawie przewiduje w lp. 6.2.1. karę w kwocie 5.000 zł.
We wniesionej skardze W. K. zarzucił organowi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy przez błędną wykładnię art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy, wyrażającą się w nietrafnym przyjęciu, iż nawet umyślne, zawinione działania kierowców zatrudnionych przez przedsiębiorcę wykonującego transport drogowy nie mogą być rozpatrywane w kategoriach przesłanki zwalniającej stronę z odpowiedzialności, o której mowa w tym przepisie, podczas gdy przepis ten nie statuuje zamkniętego katalogu sytuacji wyłączających odpowiedzialność przewoźnika z odpowiedzialności administracyjnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 ustawy. Zarzucił ponadto błędną wykładnię art. 92b ust. 1 ustawy wyrażającą się w nieprawidłowym uznaniu, iż wskazany przepis nie może odnosić się do naruszenia opisanego w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy. Na tej podstawie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu stwierdził, że organ wykluczył przewidzianą w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy możliwość powoływania się przez przedsiębiorcę na działania kierowców i że przyjęta wykładnia narusza literalne brzmienie tego przepisu, a ponadto, według tej interpretacji powyższy przepis byłby przepisem martwym, nie znajdującym zastosowania w realiach transportu drogowego. Skarżący podniósł, że katalog sytuacji wyłączających odpowiedzialność przewoźnika nie został ograniczony do takich zdarzeń jak klęski żywiołowe, katastrofy i stany nadzwyczajne. W konkretnej sprawie mogą zaliczać się do nich także okoliczności wynikające wyłącznie z zachowania kierowcy, na które przewoźnik nie miał wpływu i których nie mógł przewidzieć, jak miało to miejsce w rozpoznawanej sprawie, w której naruszenie zostało dokonane nie ze względu na złą organizację przewozu przez stronę, lecz celem przyspieszenia powrotu do miejsca zamieszkania. Skarżący zauważył, że organ nie zakwestionował wiarygodności złożonych zeznań, z których wynikało, iż strona szkoli kierowców, zakazuje stosowania urządzeń niedozwolonych wpływających na działanie tachografu, a w pojazdach nie są montowane tego rodzaju urządzenia. Zdaniem skarżącego, w niniejszej sprawie strona prawidłowo zorganizowała przewóz, ustanowiła wyraźny zakaz stosowania urządzeń niedozwolonych oraz zasady wynagradzania przeciwdziałające dopuszczaniu się przez kierowców naruszeń. Skarżący ponownie podkreślił, że nie miał wpływu na to, iż kierowca już po wykonaniu zlecenia transportowego użył magnesu wyłącznie w celu przyspieszenia powrotu do miejsca zamieszkania. powtórzył, że rozpatrywanie, czy przewoźnik spełnia wymogi z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy, tj. czy nie miał wpływu na powstanie naruszenia i nie mógł tego przewidzieć, nie może być dokonywane w oderwaniu od analizy okoliczności opisanych w art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy, tzn. jak organizuje on prace kierowców i jakie zasady wynagradzania stosuje. W sprawie nie ustalono jakichkolwiek konkretnych uchybień, zaniedbań, które uzasadniałyby pociągnięcie przewoźnika do odpowiedzialności administracyjnej, znajduje zatem zastosowanie podstawa zwalniająca z odpowiedzialności, opisana w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. Ponadto, powołując się na stanowisko zaprezentowane w wyroku WSA w Gorzowie Wlkp. z dnia 22 stycznia 2015 r., sygn. akt II SA/Go 847/14, skarżący wywiódł, że nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, wbrew twierdzeniom organu, stanowi naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Urządzenia rejestrujące mają przyczynić się do zagwarantowania przestrzegania przepisów w powyższym zakresie, dlatego naruszeń w tej kwestii nie można rozpatrywać w oderwaniu od czasu pracy kierowcy w rozumieniu art. 92b ustawy. Organ dokonał więc nieprawidłowej, nadmiernie zawężającej wykładni tego przepisu.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie sądowej pełnomocnik organu podtrzymał stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji i w odpowiedzi na skargę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1066, z późn. zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Z tego też powodu, w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność wykładni tych przepisów oraz prawidłowość zastosowania przyjętej procedury.
W myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718, z późn. zm.), zwanej dalej P.p.s.a, sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a, uwzględnienie skargi na decyzję lub postanowienie następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku braku wskazanych uchybień, jak również braku przyczyn uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu, bądź stwierdzenia wydania go z naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 2 i pkt 3 P.p.s.a.), skarga podlega natomiast oddaleniu, na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Przeprowadzona przez Sąd, według wskazanych kryteriów, kontrola legalności zaskarżonej decyzji wykazała, że decyzja ta nie narusza przepisów prawa w stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi i podjęcie orzeczenia na podstawie art. 145 § 1 P.p.s.a. Sąd nie stwierdził nieprawidłowości zarówno co do ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i w zakresie zastosowania do niego przepisów prawa materialnego oraz procesowego. Z tego powodu uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przed przedstawieniem rozważań, które doprowadziły Sąd do powyższego wniosku, w pierwszej kolejności odnotować należy, że stan faktyczny związany ze zdarzeniem z dnia 30 marca 2016 r. jest nie był w sprawie sporny. Skarżący nie kwestionuje bowiem faktu podłączenia przez kierowcę na czujniku tachografu magnesu, który zakłócał pracę tego urządzenia. Spór dotyczy natomiast subsumcji ustalonego przez organy stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego. W związku z tym wskazać przyjdzie, że podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowiły przepisy art. 92a ust. 1 i 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (w dacie wydania zaskarżonej decyzji - Dz. U. z 2016 r. poz. 1907, z późn. zm.), zwanej w dalszym ciągu ustawą.
Zgodnie z art. 92a ustawy, podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie (ust. 1). W odniesieniu do kontroli drogowej suma kar pieniężnych nałożonych podczas jednej kontroli nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł (ust. 2), natomiast wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (ust. 6). Za stwierdzone przez organ naruszenie, polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, w lp. 6.2.1. tego załącznika przewidziana została kara w wysokości 5.000 zł. Powołany przepis art. 92a ustawy określa odpowiedzialność administracyjnoprawną podmiotu wykonującego m.in. transport drogowy rzeczy.
Takim podmiotem niewątpliwie jest skarżący, prowadzący działalność gospodarczą pod firmą "A". Wskazana odpowiedzialność ma charakter obiektywny - mamy z nią do czynienia w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i nie zależy ona od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Komentowany przepis stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy, przy czym zaznaczenia też wymaga, że ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia określonych ustawą przesłanek.
W ocenie Sądu, materiał dokumentacyjny sprawy, w tym ustalenia z przeprowadzonej kontroli tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe oraz z przesłuchania kierowcy w charakterze świadka, potwierdza, że kierujący używał niedozwolonego urządzenia, tj. magnesu zakłócającego pracę tachografu w wyniku przyłożenia go na impulsatorze znajdującym się w obudowie skrzyni biegów. Zdaniem Sądu, prawidłowo przyjęły organy, że powyższe stanowi o wypełnieniu dyspozycji art. 92a ust. 1 ustawy i pozwala na przypisanie skarżącemu naruszenia wymienionego w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy, które należy do grupy naruszeń określonych w lp. 6.2. załącznika, dotyczących "wykonywania przewozu drogowego z ingerencją w działanie urządzenia rejestrującego". Natomiast nierejestrowanie wskazań prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi obejmuje również nierejestrowanie faktycznych działań w postaci jazdy poprzez wskazywanie odpoczynku na skutek przyłożenia magnesu. Powyższa kwalifikacja omawianego naruszenia znajduje potwierdzenie w jednolitej w tym zakresie linii orzecznictwa sądowoadministracyjnego (por. wyroki: WSA w Szczecinie z 28 stycznia 2016 r., II SA/Sz 790/15; WSA w Gliwicach z 28 stycznia 2016 r., II SA/Gl 901/15; WSA we Wrocławiu z 1 grudnia 2015 r., III SA/Wr 386/15, wszystkie orzeczenia powołane w niniejszym uzasadnieniu dostępne są na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W tym miejscu wskazać należy, że stosownie do art. 4 pkt 22 lit. a oraz lit. h ustawy, odpowiedzialność z art. 92a ust. 1 ustawy dotyczy naruszenia obowiązków lub warunków wynikających zarówno z ustawy, jak i wskazanych w tym przepisie aktów, w tym m.in. powołanego wcześniej rozporządzenia nr 3821/85 oraz rozporządzenia nr 561/2006. Wyjaśnić przyjdzie, że z dniem 2 marca 2016 r. weszło w życie cyt. wyżej rozporządzenie nr 165/2014, uchylające rozporządzenie nr 3821/85 oraz zmieniające rozporządzenie nr 561/2006. Zgodnie z art. 47 tego rozporządzenia, wszelkie odesłania do rozporządzenia nr 3821/85, po dniu 2 marca 2016 r. uznawać należy za odesłania do rozporządzenia nr 165/2014. Sąd miał jednak na uwadze, że w zakresie mającym znaczenie dla sprawy - stosownie do art. 46 rozporządzenia nr 165/2014 - przepisy rozporządzenia nr 3821/85, w tym przepisy załącznika IB do tego rozporządzenia, nadal obowiązują do daty wejścia w życie aktów wykonawczych wspomnianych w rozporządzeniu nr 165/2014. Organ odwoławczy prawidłowo zatem zastosował przepisy rozporządzenia nr 3821/85, które obowiązywały na dzień wydania zaskarżonej decyzji. Natomiast wymienione w art. 48 rozporządzenia nr 165/2014 przepisy art. 24, art. 34 i art. 45 obowiązujące od dnia 2 marca 2015 r. nie miały zastosowania w kontrolowanej w sprawie.
Obowiązek instalowania tachografów jest określony w rozporządzeniu nr 3821/85, które w art. 3 ust. 1 zdanie pierwsze stanowi, że urządzenie rejestrujące jest instalowane i użytkowane w tych pojazdach zarejestrowanych w Państwie Członkowskim, które są wykorzystywane do przewozu drogowego osób lub rzeczy, z wyłączeniem pojazdów, o których mowa w art. 3 rozporządzenia nr 561/2006. Ponadto dostrzec trzeba, że zgodnie z art. 13 rozporządzenia nr 3821/85, pracodawca oraz kierowcy zapewnią poprawne działanie i odpowiednie stosowanie, z jednej strony - urządzeń rejestrujących, a z drugiej strony - karty kierowcy, w przypadku, gdy kierowca obowiązany jest prowadzić pojazd wyposażony w urządzenie rejestrujące, zgodnie z załącznikiem IB. Dodatkowo, przepis art. 15 ust. 8 ww. rozporządzenia wprowadza zakaz fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach. Jak słusznie zauważył organ pierwszej instancji, obowiązki wynikające z art. 32 ust. 3 i 3 rozporządzenia nr 165/2014 odpowiadają obowiązkom wypływającym z art. 15 ust. 8 rozporządzenia nr 3821/85.
Jednocześnie obowiązki przedsiębiorcy reguluje art. 10 ust. 2 rozporządzenia nr 561/2006, stanowiąc, że przedsiębiorstwo transportowe powinno organizować pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia.
Trafnie więc organy przyjęły, że konsekwencją przytoczonych rozwiązań prawnych jest ustalenie pod lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy sankcjonowanego naruszenia w postaci nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Przedłożone akta administracyjne potwierdzają fakt podłączenia do tachografu niedozwolonego urządzenia. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie może również budzić wątpliwości, że kierowca pojazdu użył niedozwolonego urządzenia, co powoduje, iż dane zapisane przez tachograf, dotyczące okresów prowadzenia pojazdu i odbytych odpoczynków, są niewiarygodne. Następstwem tego stwierdzenia jest konieczność nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł, chyba że obalone zostanie domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Podkreślenia wymaga, że określone w załączniku do ustawy kary mają charakter sztywny, a obowiązek ich nałożenia nie zależy od uznania administracyjnego.
W ocenie Sądu, zgodzić należało się także ze stanowiskiem organów, że w niniejszej sprawie nie wystąpiły podstawy do wyłączenia odpowiedzialności skarżącego na zasadzie art. 92c ust. 1 ustawy. Wedle tego przepisu, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć (pkt 1), za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ (pkt 2) lub od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat (pkt 3). Nie ulega wątpliwości, że stan faktyczny rozpoznawanej sprawy nie wskazuje, aby mogły zaistnieć okoliczności określone w art. 92c ust. 1 pkt 2 i pkt 3 ustawy. Natomiast dla zwolnienia skarżącego z odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy konieczne jest ustalenie braku wpływu podmiotu wykonującego przewozy lub inne czynności na powstanie naruszenia, i jednocześnie stwierdzenie, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym powszechnie przyjmuje się - że wskazane przesłanki odnoszą się do sytuacji wyjątkowych i nadzwyczajnych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy nie był w stanie racjonalnie przewidzieć, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, a nie do zachowania przedsiębiorcy, jego działań lub działań osób, którymi się posługuje przy prowadzeniu działalności, jak i organizacji pracy przedsiębiorstwa. Przykładowo, chodzić tu będzie o sytuacje spowodowane siłą wyższą lub działaniem osób trzecich, za których winę przedsiębiorca nie może odpowiadać, zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne (por. wyroki NSA z 12 lipca 2016 r., II GSK 2163/14; z 21 kwietnia 2016 r., II GSK 2752/14). Poglądy te zasługują na akceptację. Znajdują one oparcie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, który w odniesieniu do obowiązków przewoźnika określonych w art. 5 ustawy podkreślił, że regulacje te zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, aby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia (vide: wyrok z 31 marca 2008 r., SK 75/06, OTK-A 2008/2/30). Nie wystarczy więc wykazanie braku winy, lecz wymagane jest również pozytywne udowodnienie przez przedsiębiorcę, że podjął wszystkie niezbędne środki w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa.
W związku z argumentacją skargi, dotyczącą wykładni art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy, wskazać ponadto należy, że na tym tle w orzecznictwie celnie wskazuje się, iż sam brak wiedzy przedsiębiorcy o tym, że kierowca dokonuje samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego, nie daje podstaw do przyjęcia braku wpływu na powstanie naruszenia, czy też okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Na przedsiębiorcy spoczywa bowiem obowiązek takiej organizacji pracy i nadzorowania czasu pracy kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń w powyższym zakresie. Brak stosowania przez przedsiębiorcę właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę, który powinien wykazać szczególną dbałość w zakresie przestrzegania przez kierowców czasu pracy, gdyż naruszenia w tym zakresie stwarzają zagrożenia dla życia i mienia innych użytkowników dróg. Natomiast fakt, że wykonujący przewozy nie jest w stanie na bieżąco kontrolować poczynań wszystkich zatrudnianych przez niego osób nie stanowi okoliczności wyłączającej odpowiedzialność przewoźnika. Do istoty działalności polegającej na wykonywaniu przewozów drogowych należy to, że przedsiębiorca nie jest obecny podczas każdego przejazdu wykonywanego przez zatrudnionych przez niego kierowców. Nie można przyjąć, że od momentu poinstruowania kierowcy co do konieczności przestrzegania przepisów jego pracodawca jest automatycznie zwolniony od odpowiedzialności za stwierdzone podczas przejazdu naruszenia przepisów ustawy (por. wyroki NSA z 11 marca 2015 r., II GSK 205/14 oraz z 12 marca 2015 r., II GSK 262/14).
Reasumując, w dyspozycji komentowanego przepisu nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy i które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w postaci odpowiednich środków kontroli i nadzoru w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdem. Także kwestia właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieści się w zakresie regulacji zacytowanych przepisów. Rzeczą przedsiębiorcy jest właściwy dobór osób współpracujących, tym bardziej, że to on odpowiada za dokonane przez kierowców naruszenia odnoszące się do przestrzegania przepisów o transporcie drogowym. Takimi okolicznościami, co do zasady, nie mogą być działania kierowcy samowolnie ingerującego w pracę urządzenia rejestrującego. Warunkiem zwolnienia się z odpowiedzialności administracyjnej jest bowiem nie tylko brak możliwości przewidzenia zdarzeń i okoliczności powodujących naruszenie, ale ponadto występujący jednocześnie brak wpływu na powstanie naruszenia. Dlatego też wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy, w sytuacji gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, prowadziłoby w istocie do każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników.
W ocenie Sądu, skarżący w toku postępowania administracyjnego nie powołał się na takie okoliczności faktyczne, które mogłyby zostać zakwalifikowane przez organy jako wyczerpujące przesłanki z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. Nie wykazał też okoliczności związanych z prowadzeniem skutecznego nadzoru nad kierowcą wykonującym na jego rzecz przewóz drogowy. Za dostateczny nadzór sprawowany w przedsiębiorstwie skarżącego nie sposób bowiem uznać jedynie braku przyzwolenia na stosowanie urządzeń niedozwolonych, wpływających na działanie tachografu, jak również szkolenia kierowców, zwłaszcza że na potwierdzenie tej argumentacji skarżący nie dostarczył dokumentów świadczących o jej prawdziwości. Równie gołosłowne są podnoszone w skardze twierdzenia dotyczące wprowadzenia bliżej nieokreślonych zasad wynagradzania przeciwdziałających dopuszczaniu się przez kierowców naruszeń, czy przeprowadzanie okresowych kontroli czasu pracy, które nie zostały w żaden sposób udokumentowane. Podkreślenia wymaga, że ciężar wykazania zaistnienia przesłanek egzoneracyjnych, o których stanowi art. 92c ust. 1 ustawy, obciąża przedsiębiorcę. Jeżeli zatem strona sama nie dostarczy dowodów uwalniających ją od odpowiedzialności, a jednocześnie okoliczności zaistniałe w trakcie kontroli i przeprowadzonym postępowaniu na to nie wskazują, wówczas organy orzekające w sprawie nie mają obowiązku poszukiwania dowodów w tym zakresie.
Stosownie do powyżej powiedzianego, za prawidłowe Sąd uznał stanowisko wyrażone w obu wydanych w sprawie decyzjach o braku udowodnienia przez skarżącego zaktualizowania się przesłanek, o których stanowi art. 92c ust. 1 ustawy.
Dodać również trzeba, że trafnie organy obu instancji wyjaśniły, iż art. 92b ust. 1 ustawy nie może mieć zastosowania przy wymierzaniu kary za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Zgodnie z tym przepisem, nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów rozporządzenia nr 561/2006, rozporządzenia nr 3821/85, Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087), a także prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
W świetle powołanego unormowania zgodzić należy się ze stanowiskiem, iż hipoteza tego przepisu odnosi się wyłącznie do naruszeń z zakresu przestrzegania przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i okresów odpoczynku kierowców, a nie do ingerencji w działanie urządzeń rejestrujących (por. wyrok NSA z 30 lipca 2015 r., II GSK 1581/14). Wbrew odmiennym wywodom skarżącego, norma ta nie ma zatem zastosowania do naruszeń w postaci "nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi", za które to naruszenie została na skarżącego nałożona kara pieniężna na podstawie lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy. W tych okolicznościach, z uwagi na charakter naruszenia prawa, przepis art. 92b ust. 1 ustawy nie miał w niniejszej sprawie zastosowania.
Stąd też, wobec stwierdzonego naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, koniecznym było wymierzenie skarżącemu kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł, zgodnie z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy. W zakresie wysokości kary organ związany jest natomiast przepisami prawa i nie może tej kary miarkować.
Z przedstawionych względów przyjąć trzeba, że skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw. W ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do podjęcia merytorycznego rozstrzygnięcia w przedmiocie nałożenia na skarżącego kary pieniężnej, która została prawidłowo ustalona i wymierzona na podstawie art. 92a ust. 1 i 6 ustawy w kwocie 5.000 zł, w związku z zaistnieniem naruszenia określonego pod lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy. Poza tym, jak wykazano wyżej, w sprawie nie wystąpiły ustawowe przesłanki uzasadniające zwolnienie skarżącego z odpowiedzialności za ujawnione naruszenia. Sąd miał również na uwadze to, że w wydanych w sprawie decyzjach, stosownie do art. 107 § 3 K.p.a., wskazano podstawy faktyczne i prawne podjętych rozstrzygnięć, wyjaśniając dostatecznie ich motywy. Natomiast Sąd nie dopatrzył się z urzędu innych naruszeń prawa uzasadniających uwzględnienie skargi.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 P.p.s.a., skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło