II SA/Op 158/11

WyrokWSA w Opolu2011-07-07

Skład orzekający: Jerzy Krupiński, Elżbieta Naumowicz, Daria Sachanbińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewlekłe zapalenie krtani z cechami dysfonii hyperfunkcjonalnej, rozpoznane u nauczycielki z 32-letnim stażem pracy, może zostać uznane za chorobę zawodową w rozumieniu przepisów prawa, mimo braku stwierdzenia u niej schorzeń wymienionych w pozycji 15 wykazu chorób zawodowych?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo postąpiły, nie stwierdzając choroby zawodowej u skarżącej. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było to, że rozpoznane u niej schorzenia (przewlekłe zapalenie krtani z cechami dysfonii hyperfunkcjonalnej) nie są wymienione w wykazie chorób zawodowych, mimo że skarżąca była narażona na nadmierny wysiłek głosowy. Brak stwierdzenia schorzeń z wykazu chorób zawodowych wyklucza możliwość uznania ich za chorobę zawodową, nawet jeśli zostały spowodowane pracą.
Stan faktyczny
Skarżąca R. Ż., nauczycielka z 32-letnim stażem pracy, domagała się stwierdzenia u niej choroby zawodowej w postaci przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym. Organy administracji obu instancji, opierając się na orzeczeniach lekarskich dwóch jednostek orzeczniczych (I i II stopnia), nie stwierdziły u niej choroby zawodowej, ponieważ rozpoznane schorzenia (przewlekłe zapalenie krtani z cechami dysfonii hyperfunkcjonalnej) nie były wymienione w wykazie chorób zawodowych. Skarżąca zarzucała naruszenie procedury, brak dostępu do dokumentacji medycznej oraz błędną interpretację wyników badań. WSA w Opolu oddalił skargę, uznając postępowanie organów za prawidłowe.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jerzy Krupiński Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Naumowicz Sędzia WSA Daria Sachanbińska – spr. Protokolant Sekretarz sądowy Mariola Górska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 7 lipca 2011 r. sprawy ze skargi R. Ż. na decyzję Opolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu z dnia [...] nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Decyzją z dnia [...], nr [...] , Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. - działając na podstawie art. 104 § 1 i 2 Kodeksu postępowania administracyjnego, art. 5 pkt 4 a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851 ze zm.) oraz § 8 ust. 1 i § 11 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869) - nie stwierdził u R. Ż. choroby zawodowej w postaci przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym, trwającym co najmniej 15 lat: guzków głosowych twardych, wtórnych zmian przerostowych fałdów głosowych, niedowładu mięśni wewnętrznych krtani z wrzecionowatą niedomykalnością fonacyjną głośni i trwałą dysfonią - wymienionej w pozycji 15 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie podał, że R. Ż. pracowała w zawodzie nauczyciela przez 32 lata - w Zespole Szkół [...] w K. oraz dodatkowo w [...], Wojewódzkim Ośrodku Dokształcania Zawodowego w K., Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych Nr [...] Centrum Kształcenia Ustawicznego w K., Zespole Szkół Zawodowych ([...]) w K.. W okresie aktywności zawodowej prowadziła zajęcia lekcyjne, podczas których narażona była na nadmierny wysiłek głosowy wynikający ze specyfiki pracy nauczyciela. Z otrzymanej karty oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej wynika, że strona była poddawana badaniom profilaktycznym w okresie zatrudnienia, jednak nie orzeczono o przeciwwskazaniach do wykonywania pracy, nie korzystała też z urlopów dla poratowania zdrowia. Przeprowadzona przez jednostkę orzeczniczą I stopnia - Poradnię Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w O. z/s w K., obserwacja w kierunku przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym, długotrwałym wysiłkiem głosowym była negatywna, co wynika z orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia 23 lutego 2010 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W uzasadnieniu tego orzeczenia podano, że R. Ż., pracując jako nauczyciel przedmiotów zawodowych, była narażona na nadmierny wysiłek głosowy. Pierwsze dolegliwości wystąpiły po około 15 latach pracy, i były to: infekcje gardła, ropne anginy, kaszel i chrypka oraz uczucie "przeszkody" w gardle. Od 1996 r. strona była leczona u laryngologa, a od 2002 r. u foniatry, korzystała także z leczenia sanatoryjnego. W ramach diagnostyki Poradnia Chorób Zawodowych WOMP przeprowadziła u pacjentki badania laryngologiczne i foniatryczne z oceną videostroboskopową strun głosowych oraz cyfrową analizą głosu podstawowego. W laryngologii lupowej i stroboskopii stwierdzono gładkie, blade struny głosowe, z nieco poszerzonym wymiarem poprzecznym, bez wyraźnych cech przerostu z obecnym przesunięciem brzeżnym i pełnym zwarciem fonacyjnym. Nie stwierdzono guzków głosowych twardych, przewlekłych zmian przerostowych i niedowładu mięśni wewnętrznych krtani, upoważniających do rozpoznania choroby zawodowej narządu głosu. Podobnie, jednostka orzecznicza II stopnia - Przychodnia Chorób Zawodowych Instytutu Medycyny Pracy w Ł. im. prof. dra med. J. N., po przeanalizowaniu przebiegu pracy zawodowej, zapoznaniu się z dokumentacją postępowania oraz na podstawie przeprowadzonych badań, wydała orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u R. Ż. choroby zawodowej (orzeczenie z dnia 7 lipca 2010 r.). W uzasadnieniu orzeczenia podano, że przeprowadzone badanie laryngologiczne i foniatryczne, poszerzone o videostroboskopowe badanie krtani wykazało, że "fałdy głosowe są symetryczne przy fonacji i oddychaniu, gładkie, rozpulchnione, lekko przekrwione, z zaznaczoną siatką naczyń krwionośnych. Widoczne jest przekrwienie tylnego odcinka krtani. Zwarcie fonacyjne jest pełne, widoczne jest silne napięcie mięśni. Drgania fałdów głosowych są niejednakowe, niejednoczesne, nieregularne, o zmniejszonej amplitudzie. Przesunięcie brzeżne jest obustronnie obecne, poziom fałdów głosowych równy. Nie występuje tendencja do fonacji rzekomej." Na podstawie przeprowadzonego badania rozpoznano przewlekłe proste zapalenie krtani z zaostrzeniem w odcinku tylnym oraz cechy dysfonii hyperfunkcjonalnej. Nie wykazano u badanej zmian w obrębie narządu głosu charakterystycznych dla skutków nadmiernego wysiłku głosowego, wymienionego w pozycji 15 wykazu chorób zawodowych, mimo 32 lat pracy w zawodzie nauczycielki. W toku prowadzonego postępowania organ podjął próbę wyjaśnienia ewentualnych przyczyn pozazawodowych rozpoznanego schorzenia, jednak z jednostki orzeczniczej II stopnia otrzymał informację, że prowadzone badanie lekarskie w trakcie postępowania orzeczniczego nie obejmuje diagnostyki w kierunku wszelkich innych przyczyn mogących być powodem zgłaszanych dolegliwości czy stwierdzonych chorób, natomiast Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy podał, że trudno jest znaleźć związek ze środowiskiem pracy przy braku rozpoznania choroby zawodowej, a stwierdzone schorzenie - proste przewlekłe zapalenie krtani, mogą powodować różne czynniki. Organ pierwszej instancji odnotował także, że wyjaśnił rozbieżności w dokumentacji odnośnie zatrudnienia R. Ż., bowiem w orzeczeniach lekarskich ujawniono dodatkowe, okresowe miejsca pracy, które nie wynikały z karty oceny narażenia zawodowego. Zatrudnienie strony potwierdził Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr [...] Centrum Kształcenia Ustawicznego w K. w zaświadczeniu z dnia 15 października 2009 r., pozostałe miejsca zatrudnienia zostały potwierdzone w dokumentach przesłanych przez R. Ż. w dniu 14 listopada 2010 r. Ponadto strona oświadczyła, że podczas badań w jednostkach orzeczniczych informowała o swoim pełnym zatrudnieniu, co potwierdzili lekarze orzecznicy, dlatego braki karty oceny narażenia zawodowego nie miały wpływu na wydane przez nich orzeczenia. Organ podał również, że pismem z 25 listopada 2010 r. zawiadomił stronę o przysługującym jej prawie złożenia oświadczenia przed wydaniem decyzji administracyjnej w niniejszej sprawie, a w dniu 1 grudnia 2010 r. zapoznał ją z całością dokumentacji. W świetle powyższego Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. stwierdził, że po dokonaniu wnikliwej analizy posiadanej dokumentacji nie znalazł podstaw do stwierdzenia u R. Ż. choroby zawodowej, wymienionej w pozycji 15 wykazu chorób zawodowych. Nie godząc się z powyższą decyzją, R. Ż. zarzuciła, że organ pierwszej instancji nie dotrzymał terminu załatwienia sprawy, który ustalił na dzień 31 października 2010 r. oraz nie poinformował o przyczynach i terminie ponownego wydłużenia terminu; nie przedstawił do wglądu karty oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej, choć ją posiadał; nie okazał stronie żadnej dokumentacji medycznej; a także nie wystąpił o sporządzenie opinii, czy ujawnione zmiany chorobowe są wynikiem pracy głosem i jakie mogą być konsekwencje tych zmian. Ponadto odwołująca podniosła, że na orzeczeniu Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy brak jest podpisu lekarza przeprowadzającego badania oraz, że organ niepotrzebnie zajął się kwestią pozazawodowych przyczyn rozpoznanego schorzenia, tymczasem należało zlecić dodatkowe badania. Następnie wyjaśniła, że w okresie zatrudnienia wielokrotnie była badana przez laryngologa i foniatrę, leczyła się farmakologiczne i sanatoryjne na schorzenia związane z częstymi i ostrymi zapaleniami krtani połączonymi z zanikiem głosu. Nie udzielono jej urlopu dla poratowania zdrowia z uwagi na ukończone 50 lat życia. Ponadto zaznaczyła, że w jej przypadku narażenie zawodowe spowodowało schorzenie, które zostało rozpoznane i udowodnione przez jednostki orzecznicze I i II szczebla. Długotrwale, 17-letnie leczenie wymagało wiele wysiłku i związanych z tym wydatków finansowych. Lekarze specjaliści zalecali odwołującej zmianę klimatu, dlatego przynajmniej dwa razy w roku wyjeżdżała w góry lub nad morze, a przejście na wcześniejszą emeryturę było spowodowane stanem jej zdrowia, związanym z często występującą trudnością mówienia i zanikaniem głosu. W wyniku rozpatrzenia odwołania, Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z dnia [...], nr [...], utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. Po zrelacjonowaniu stanu faktycznego sprawy odnotował, że w sprawie bezspornym pozostaje fakt narażenia R. Ż. na nadmierny wysiłek głosowy w trakcie 32-letniej pracy w zawodzie nauczyciela. Organ nie kwestionuje też okoliczności, że strona cierpi na dolegliwości głosu, od 1996 r. leczy się w poradni laryngologicznej, a od 2002 r. w poradni foniatrycznej. Jednak w ocenie organu sam fakt wykonywania pracy w warunkach stwarzających ryzyko zachorowania na chorobę zawodową nie może przesądzać o uznaniu, że występujące u strony dolegliwości ze strony narządu głosu są chorobą zawodową. Podstawą do takiego uznania jest ustalenie, że to właśnie warunki pracy spowodowały powstanie tych dolegliwości. Dokonując analizy dokumentów sprawy, w szczególności treści uzasadnień orzeczeń lekarskich Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w O. z siedzibą w K. z dnia 23 lutego 2010 r. oraz Instytutu Medycyny Pracy w Ł. z dnia 7 lipca 2010 r., organ doszedł do wniosku, że w rozpatrywanym przypadku takiego ustalenia nie dokonano. Przeciwnie, w wyniku specjalistycznych badań lekarskich wykluczono, że występujące u R. Ż. dolegliwości ze strony narządu głosu mają związek z narażeniem zawodowym. U badanej nie stwierdzono istnienia zmian w stanie zdrowia, które mogłyby zostać uznane za chorobę zawodową narządu głosu. Dalej organ wywodził, że w przypadku R. Ż. zastosowano szeroką diagnostykę medyczną w kierunku ustalenia, czy narażenie zawodowe na nadmierny wysiłek głosowy spowodowało niekorzystne zmiany w stanie jej zdrowia, które mogłyby zostać uznane za chorobę zawodową. Poddana została badaniom laryngologicznym, foniatrycznym z oceną videostroboskopową strun głosowych i cyfrową analizą głosu podstawowego. Uzasadnienia jednostek orzeczniczych są jasne, logiczne i spójne w zakresie wykluczenia jednostki chorobowej ujętej w obowiązującym wykazie chorób zawodowych - guzków głosowych twardych, wtórnych zmian przerostowych strun głosowych, niedowładu mięśni wewnętrznych krtani z wrzecionowatą niedomykalnością fonacyjną głośni i trwałą dysfonią. Zdaniem organu, wydane w sprawie orzeczenia medyczne spełniają wymogi formalne, by mogły stanowić podstawę decyzji administracyjnej w przedmiocie choroby zawodowej. Zostały wydane przez właściwe jednostki i wystawione przez właściwych lekarzy, zgodnie z § 5 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Stąd, w niniejszej sprawie nie zachodzi przesłanka warunkująca rozpoznanie i stwierdzenie choroby zawodowej, określona w art. 235¹ Kodeksu pracy. Następnie organ wyjaśnił, że za zawodowe może być uznane tylko to schorzenie, które jest wymienione w wykazie chorób zawodowych i w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że powstało w związku ze sposobem wykonywania pracy. Tymczasem, uprawnione jednostki medyczne wykluczyły istnienie u strony zmian w stanie zdrowia, które są wymienione w pozycji 15 ust. 1, 2 i 3 obowiązującego wykazu chorób zawodowych, i które mogłyby zostać uznane za chorobę zawodową. Rozpoznane zmiany w obrębie narządu głosu, czyli przewlekłe proste zapalenie krtani z zaostrzeniem w odcinku tylnym oraz cechy dysfonii hyperfunkcjonalnej, nie są ujęte w wykazie chorób zawodowych. Końcowo, odnosząc się do zarzutów dotyczących prowadzonego postępowania administracyjnego przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, organ odwoławczy ustalił, że częściowo są one zasadne, lecz stwierdzone naruszenia nie stanowią przesłanki do uchylenia decyzji pierwszoinstancyjnej. Zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej u R. Ż., wystawione przez lekarza z poradni medycyny rodzinnej w O., organ pierwszej instancji otrzymał 22 marca 2009 r. Lekarz ten skierował stronę na badania w celu rozpoznania choroby zawodowej do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w O. z siedzibą w K.. Dnia 22 lipca 2010 r., po otrzymaniu orzeczeń lekarskich dwóch jednostek medycznych, wszczęto postępowanie administracyjne, o czym powiadomiono strony. Dnia 18 sierpnia 2010 r. zawiadomiono strony o zmianie terminu załatwienia sprawy i wyznaczeniu nowego terminu na dzień 31 października 2010 r. Powodem zwłoki było oczekiwanie na uzupełniającą opinię Instytutu Medycyny Pracy w Ł.. Kolejne zawiadomienie, o prawie zapoznania się z aktami sprawy i złożenia oświadczenia przed wydaniem decyzji, zostało wysłane do stron 25 listopada 2010 r., a zatem organ rzeczywiście nie poinformował o przyczynie dalszej zwłoki, wynikającej z oczekiwania na opinię Instytutu, do czego był zobligowany zgodnie z art. 36 Kodeksu postępowania administracyjnego. Natomiast za nieprawdziwy uznano zarzut, że R. Ż. nie miała możliwości zapoznania się z dokumentacją sprawy, w tym z kartą oceny narażenia zawodowego. Została bowiem poinformowana o możliwości zapoznania się z aktami sprawy, które zostały jej udostępnione 1 grudnia 2010 r. w siedzibie organu, na co dowodem jest sporządzona na tę okoliczność notatka służbowa, potwierdzona stosownym podpisem strony. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego, zdaniem organu odwoławczego, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. nie miał podstaw do kierowania R. Ż. na kolejne badania, skoro była ona badana w dwóch jednostkach upoważnionych do orzekania o chorobie zawodowej, a orzeczenia obu jednostek były zgodne w zakresie braku zmian w stanie jej zdrowia, spowodowanych narażeniem zawodowym na nadmierny wysiłek głosowy. Z decyzją tą nie zgodziła R. Ż., podnosząc w skardze skierowanej do tut. Sądu, że rozstrzygnięcie o niestwierdzeniu choroby zawodowej oparto tylko na podstawie orzeczeń lekarskich, bez wglądu do wyników badań przeprowadzonych przez obie jednostki orzecznicze. Podtrzymała stanowisko o braku dostępu do dokumentacji medycznej i wyników badań lekarskich. Dopiero w wyniku usilnych starań skarżąca otrzymała w dniu 17 stycznia 2011 r. kopie niektórych dokumentów, z których wynika, że według opinii lekarza z Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy "obraz krtani nie jest typowym objawem", opisanym w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych. Przy ocenie narządu głosu nie zlecono badań dodatkowych w tym kierunku, aby uszczegółowić i opisać dokonane rozpoznanie. Szukano natomiast szablonu, który by jednoznacznie odpowiadał wymaganiom w/w rozporządzenia, natomiast nie brano pod uwagę wysokiego prawdopodobieństwa powstania stwierdzonego schorzenia w związku ze sposobem wykonywania pracy. Drugie i trzecie badanie narządu głosu w laryngostroboskopii lupowej wykazało "zwarcie fonacyjne - brak zwarcia w spoidle tylnym". Pozostałe badane parametry narządu głosu znacznie odbiegają od normy. Skarżąca podniosła, że z dokumentacji wynika, iż badanie nr 3 odbyło się wcześniej niż badanie nr 1. Ponadto, badania medyczne wykonywano fragmentarycznie i wycinkowo, a w cyfrowej analizie głosu określono pole głosowe na podstawie tylko jednej głoski "A". Zarzuciła także, że przypisano jej schorzenia, na które nie chorowała. Stąd wyprowadziła wniosek, że dokumentacja medyczna budzi wiele zastrzeżeń, a interpretacja wyników badań jest często niewłaściwa (np. w sprawie dotyczącej stwierdzenia "upośledzenia słuchu"), co miało zdecydowany wpływ na dalszą procedurę postępowania i opinie osób analizujących sprawę. Skarżąca nadmieniła również, że badania laryngologiczne wykonywane w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy były tendencyjne i ukierunkowane na wykluczenie za wszelką cenę choroby zawodowej, odbywały się w nerwowej i nieprzyjaznej atmosferze. Ponadto, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny nie wyjaśnił, czy stwierdzone zmiany chorobowe są wynikiem pracy głosem i jakie mogą być konsekwencje tych zmian. Zamiast zająć się badaniem meritum sprawy, podjął działania i szukał pozazawodowych przyczyn przewlekłego zapalenia krtani, choć skarżąca oczekiwała na zlecenie badań pomocniczych i na głębszą analizę skutków schorzenia. Zdaniem skarżącej, organ odwoławczy interpretuje orzeczenia i opinie lekarskie na jej niekorzyść, nie podając w tej mierze niezbędnego uzasadnienia. Wyciąga także wniosek, że w wyniku specjalistycznych badań lekarskich wykluczono, by dolegliwości ze strony narządu głosu miały związek z narażeniem zawodowym, który nie wynika z orzeczeń lekarskich. Z kolei, powoływanie się na przeprowadzenie analizy orzeczeń, bez opisania tej analizy w uzasadnieniu decyzji, niewiele wyjaśnia. Odpowiadając na skargę, organ odwoławczy - podtrzymując dotychczasowe stanowisko - wniósł o jej oddalenie i obciążenie strony skarżącej kosztami postępowania sądowego. Odnosząc się do zarzutów skargi podniósł, że także jednostka orzecznicza drugiego stopnia wykluczyła u R. Ż. istnienie zmian w obrębie narządu głosu, mogących być skutkiem nadmiernego wysiłku głosowego przez 32 lata pracy w zawodzie nauczycielki. Ponadto, nie leży w kompetencjach organów decyzyjnych i jednostek orzeczniczych ustalanie pozazawodowych schorzeń narządu głosu. W trakcie rozprawy sądowej pełnomocnik skarżącej podtrzymał skargę i wnioski w niej zawarte, podkreślając, że organy decyzyjne niezbyt dokładnie przeanalizowały dokumentację medyczną i nie przeprowadziły dodatkowych badań, o które skarżąca występowała. Wyjaśnił też, że nie jest specjalistą, ale jego wątpliwości wynikają stąd, że badanie cyfrowe głosu przeprowadzono tylko na literze "A", podczas gdy można było je rozszerzyć na inne litery. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje: Skarga jest niezasadna. W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Kierując się wskazanym kryterium legalności, sądy administracyjne dokonują zatem oceny zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Z kolei, stosownie do art. 134 § 1 P.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, co oznacza, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze. Dokonując tak rozumianej kontroli zaskarżonej decyzji, Sąd nie dopatrzył się przy jej wydaniu naruszeń prawa skutkujących, w świetle art. 145 § 1 P.p.s.a., koniecznością uchylenia albo stwierdzenia nieważności decyzji będącej przedmiotem skargi. W szczególności, w ocenie Sądu, organy administracji wyczerpująco zebrały i wszechstronnie rozpatrzyły cały materiał dowodowy niezbędny do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i na tej podstawie dokonały prawidłowych ustaleń co do okoliczności faktycznych istotnych dla jej rozstrzygnięcia. Rozważania w niniejszej sprawie należy rozpocząć od wskazania, że zgodnie z art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 ze zm.), za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Natomiast przepis art. 235² Kodeksu pracy wskazuje, że rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Definicja choroby zawodowej została wprowadzona mocą obowiązującej od dnia 3 lipca 2009 r. ustawy z dnia 22 maja 2009 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 99, poz. 825). Na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 237 § 1 pkt 3 - 6 i § 1¹ Kodeksu pracy zostało wydane rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869), określające wykaz chorób zawodowych; okresy, w których wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym; sposób i tryb postępowania dotyczący zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmioty właściwe w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych. W świetle powyższych regulacji szczególnego podkreślenia wymaga, że tylko rozpoznanie u badanego jednej z chorób wskazanych w wykazie chorób zawodowych pozwala organowi inspekcji sanitarnej, tj. właściwemu inspektorowi sanitarnemu, na wydanie decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej. Ponadto, niezbędne jest również ustalenie, że wystąpienie zdiagnozowanej jednostki chorobowej, zamieszczonej w powyższym wykazie, bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem zostało spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w miejscu pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy. Brak którejkolwiek z wymienionych przesłanek w stanie faktycznym sprawy wyklucza możliwość stwierdzenia choroby zawodowej. W przedmiotowej sprawie organy badały, czy u skarżącej występuje choroba zawodowa w postaci przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym, trwającym co najmniej 15 lat. W pozycji 15 wykazu chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do cyt. wyżej rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., zostały wymieniony trzy takie przewlekłe choroby narządu głosu: 1) guzki głosowe twarde, 2) wtórne zmiany przerostowe fałdów głosowych, 3) niedowład mięśni wewnętrznych krtani z wrzecionowatą niedomykalnością fonacyjną głośni i trwałą dysfonią. Jak podkreślono już wcześniej, wystąpienie zatem tylko tego rodzaju chorób upoważniało organ do wydania decyzji stwierdzającej chorobę zawodową. Tymczasem zgromadzony w przedmiotowej sprawie materiał dowodowy, który w ocenie Sądu jest kompletny i nie wymaga uzupełnienia, nie dał podstaw do takiego stwierdzenia. Powtórzyć przyjdzie, że materiał dokumentacyjny sprawy został oceniony wszechstronnie i na jego podstawie wyciągnięto trafne wnioski. W szczególności organ prawidłowo oparł się na orzeczeniach dwóch jednostek medycznych, tj. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w O. z siedzibą w K. (orzeczenie z 23 lutego 2010 r.) oraz Instytutu Medycyny Pracy w Ł. im. prof. dra med. J. N. (orzeczenie z 7 lipca 2010 r.), które stosownie do § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych są właściwymi jednostkami orzeczniczymi - odpowiednio - I i II stopnia w zakresie chorób zawodowych. Z orzeczeń tych wynika, że jednostki medyczne obu szczebli posiadały wiedzę na temat rodzaju i okresu narażenia zawodowego skarżącej, jej pełnego zatrudnienia w charakterze nauczycielki, znały też problemy zdrowotne skarżącej dotyczące narządu głosu oraz fakt wieloletniego leczenia się w poradni laryngologicznej i foniatrycznej. Skarżącą poddano specjalistycznym badaniom laryngologicznym i foniatrycznym z oceną videostroboskopową strun głosowych i cyfrową analizą głosu podstawowego, które nie wykazały jednak zmian w obrębie narządu głosu, charakterystycznych dla skutków nadmiernego wysiłku głosowego przez 32 lata pracy w zawodzie nauczycielki. U R. Ż. rozpoznano natomiast przewlekłe proste zapalenie krtani z zaostrzeniem w odcinku tylnym oraz cechy dysfonii hyperfunkcjonalnej, czyli jednostkę chorobową, która nie została ujęta w wykazie chorób zawodowych. W tym stanie rzeczy, Sąd zgodził się z twierdzeniem organu odwoławczego o poddaniu skarżącej szerokiej i wystarczającej diagnostyce medycznej w kierunku ustalenia, czy narażenie zawodowe na nadmierny wysiłek głosowy w czasie wieloletniej pracy spowodowały takie niekorzystne zmiany w staniej jej zdrowia, które mogłyby zostać uznane za chorobę zawodową. Wobec faktu nieujawnienia w przypadku skarżącej schorzeń wymienionych w pozycji 15 wykazu chorób zawodowych, powyższej oceny nie może zmienić zarzucana okoliczność nieprzeprowadzenia badań cyfrowych głosu określających pole głosowe, rozszerzonych na jeszcze inne litery niż litera "A"; czy też przypisywanie skarżącej chorób, na które się nie leczy, a które - w jej ocenie - nie mogły mieć wpływu na dolegliwości ze strony narządu głosu. Natomiast podnoszony w skardze brak zlecenia przez organy decyzyjne dodatkowych badań, które wyjaśniłyby przyczyny i konsekwencje stwierdzonych przez lekarzy zmian narządu głosu, nie może w świetle przedstawionych regulacji prawnych stanowić o podjęciu decyzji bez wyświetlenia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych, bowiem - jak słusznie zauważył organ odwoławczy - nie jest rzeczą organów inspekcji pracy badanie pozazawodowych przyczyn schorzeń występujących u badanej osoby. Jeszcze raz podkreślić należy, że postępowanie w sprawie choroby zawodowej nie jest nakierowane na ustalenie stanu zdrowia badanego, a także pochodzenia stwierdzonego schorzenia, lecz na stwierdzenie, czy choroba strony, wymieniona w wykazie chorób zawodowych, ma zawodową etiologię. Poza tym nieuprawniona jest argumentacja, wedle której organy obu instancji powinny wziąć pod uwagę wysokie prawdopodobieństwo powstania stwierdzonych schorzeń w związku ze sposobem wykonywania pracy, skoro ujawnione podczas badań schorzenia i nietypowe objawy, na które wskazywano w skardze, nie są wymienione w wykazie chorób zawodowych. Wyjaśniono już wcześniej, że badanie wysokiego prawdopodobieństwa, o jakim mowa w art. 235¹ Kodeksu pracy, miałoby znaczenie tylko w sytuacji zdiagnozowania takiej jednostki chorobowej, która została ujęta w przedmiotowym wykazie. Innymi słowy, nawet wywołana pracą w warunkach narażenia zawodowego choroba pracownika (byłego pracownika), nie może być uznana za chorobę zawodową, jeżeli nie znajduje się w obowiązującym wykazie takich chorób. W świetle powyższego Sąd stwierdził, że organy decyzyjne obu instancji miały uzasadnione podstawy, aby oprzeć swoje rozstrzygnięcie na wydanych w sprawie orzeczeniach lekarskich. Podstawę decyzji podjętej w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej stanowi zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności zaś informacje zawarte w orzeczeniu lekarskim i w karcie oceny narażenia zawodowego pracownika (byłego pracownika). Wydanie decyzji poprzedza zatem postępowanie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej. Stosownie do § 6 ust. 1 powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r., orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, wydaje uprawniony lekarz na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Orzeczenia lekarskie mają wartość dowodową opinii biegłego (por. wyrok NSA z dnia 18 maja 2011 r., sygn. II OSK 9/11, dostępny na stronie internetowej - https://cbois.nsa.gov.pl), stanowią wiarygodny środek dowodowy, dlatego organy inspekcji sanitarnej orzekające w sprawie są nimi związane, jeśli nie budzą wątpliwości w świetle pozostałych dowodów i spełniają wymogi konieczne z punktu widzenia art. 84 K.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 2 czerwca 2011 r., sygn. II OSK 64/11, dostępny na stronie internetowej - https://cbois.nsa.gov.pl, oraz z dnia 4 listopada 2010 r., sygn. akt II OSK 1548/10, dostępny w Systemie Informacji Prawnej LEX nr 746627). Zdaniem Sądu, co również podkreślał organ odwoławczy, wydane w niniejszej sprawie orzeczenia lekarskie są jasne i logiczne, ponadto uzasadnione wykonanymi badaniami, a w swych ustaleniach końcowych przekonujące oraz zgodne, dlatego nie wymagały uzupełnienia. Poza tym, organy administracji nie dysponowały żadnymi przeciwdowodami, które mogłyby te orzeczenia podważyć, stąd brak jest podstaw do przyjęcia, że stan zdrowia skarżącej jest inny niż zdiagnozowany przez lekarzy specjalistów z właściwych jednostek medycznych. O ile w rozpoznawanej sprawie nie budziło wątpliwości to, że skarżąca wykonywała pracę w warunkach narażenia zawodowego, o tyle w przeprowadzonym postępowaniu nie stwierdzono u niej choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych, a co - jak już zaznaczono - nie zostało skuteczne podważone. W konsekwencji, brak rozpoznania u skarżącej jednostki chorobowej ujętej w wykazie uniemożliwiał wydanie decyzji zgodnej z jej oczekiwaniami i powodował, że nie można było uznać za uzasadnione zarzuty podnoszone w skardze. Sąd nie dopatrzył się również w sposobie prowadzenia postępowania w niniejszej sprawie takich wad natury procesowej, które powodowałyby konieczność uchylenia wydanych aktów. Przede wszystkim stwierdzić trzeba, że ustalenia organów obu instancji nie budzą zastrzeżeń. Nie można więc zasadnie twierdzić, że są dowolne, czy nakierowane na niekorzystne załatwienie sprawy skarżącej. Zostały bowiem poczynione w następstwie prawidłowo przeprowadzonego postępowania, które obejmowało wszystkie wymagane prawem czynności, w szczególności dokonanie oceny narażenia zawodowego oraz przeprowadzenie - dwukrotnie - badań lekarskich przez właściwe jednostki orzecznicze. Poza tym, w ocenie Sądu, organy inspekcji sanitarnej zapewniły skarżącej czynny udział w postępowaniu. Zawiadomiono ją o wszczęciu postępowania i była informowana o przysługujących jej uprawnieniach. Natomiast brak powiadomienia o przyczynie zwłoki w terminowym załatwieniu sprawy nie miał wpływu na jej ostateczny wynik, co słusznie zauważył organ odwoławczy. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, skargę należało oddalić, na podstawie art. 151 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło