III SA/Po 434/15
WyrokWSA w Poznaniu2015-11-10
Skład orzekający: Walentyna Długaszewska, Marzenna Kosewska, Szymon Widłak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, jeśli kierowca samowolnie naruszył obowiązek rejestrowania swojej aktywności i przebytej drogi, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał na to wpływu i nie mógł tego przewidzieć?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy, nawet jeśli naruszenie nastąpiło wskutek działań kierowcy. Ciężar wykazania okoliczności zwalniających od odpowiedzialności, takich jak brak wpływu na powstanie naruszenia i niemożność jego przewidzenia, spoczywa na przedsiębiorcy. Samo obarczenie winą kierowcy nie zwalnia przedsiębiorcy z odpowiedzialności, a organizacja pracy kierowców musi zapewniać przestrzeganie przepisów.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę X Sp. z o.o. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy decyzję o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Naruszenie polegało na nierejestrowaniu przez kierowcę M. Ł. czasu pracy i przebytej drogi na wykresówkach tachografu w dniach 24, 25 i 26 czerwca 2014 r. Spółka zarzuciła organom naruszenie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, twierdząc, że kierowca działał samowolnie, a spółka nie miała na to wpływu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 10 listopada 2015 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Walentyna Długaszewska Sędziowie WSA Marzenna Kosewska WSA Szymon Widłak (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Anna Piotrowska - Żyła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 listopada 2015 roku przy udziale sprawy ze skargi X Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w O. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., nr [...], po rozpatrzeniu odwołania X Sp. z o.o. z siedzibą w O. (dalej: "spółka", "strona") od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...], w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym.
Dnia [...] czerwca 2014 r., na drodze ekspresowej nr [...], przeprowadzono kontrolę drogową zespołu pojazdów składającego się z ciągnika samochodowego marki MAN o numerze rejestracyjnym [...] i naczepy ciężarowej marki SCHMITZ o numerze rejestracyjnym [...]. Zatrzymanym zespołem pojazdów w imieniu spółki kierował M. Ł., wykonując transport drogowy kruszywa.
W wyniku analizy okazanych do kontroli wykresówek stwierdzono, że na wykresówce z dnia poprzedzającego kontrolę rejestracja automatyczna została zakończona o godz. [...], a na odwrocie wykresówki kierowca zapisał odpoczynek od godz. [...] do godz. [...]. Na wykresówce z dnia kontroli zapis rozpoczął się o godz. [...], a od godz. [...] do [...] na odwrocie wykresówki zapisano odpoczynek. Z kwitu wagowego wynikało, że pojazd był ważony dnia [...] czerwca 2014 r. o godz. [...], chociaż zapis na okazanej wykresówce rozpoczął się o godz. [...]. W wyniku dalszych czynności ustalono, że kierowca w rzeczywistości rozpoczął w tym dniu prowadzenie pojazdu o godz. [...] i do godz. [...] rejestrował własną aktywność, na wykresówce na której nie wpisano imienia i nazwiska kierowcy. Kierowca wyjaśnił, że wykresówki tej nie zamierzał okazywać do kontroli. W kabinie znajdowała się także tygodniowa karta drogowa pracy sprzętu, wystawiona temu kierowcy. Godziny pracy zapisane na tej karcie nie pokrywały się z godzinami rejestracji czasu pracy na okazanych wykresówkach za okres od dnia [...] czerwca do dnia [...] czerwca 2014 r. Kierowca okazał zaświadczenie o działalności wystawione przez specjalistę do spraw technicznych, z którego wynikało, że pomiędzy godz. [...] dnia [...] maja 2014 r. a [...] dnia [...] czerwca 2014 r. miał czas wolny od pracy. Z dnia [...] czerwca 2014 r. kierowca okazał wykresówki, na których zarejestrowano jego aktywność pomiędzy godz. [...] a [...], z dnia [...] czerwca 2014 r. od godz. [...] do [...] oraz z dnia [...] czerwca 2014 r. od godz. [...] do [...].
M. Ł., przesłuchany w charakterze świadka, zeznał, że w dniu poprzedzającym kontrolę rozpoczął pracę około godz. [...]. Czas pracy pomiędzy [...] a [...] nie został zarejestrowany na wykresówce. W tym czasie podobnie jak w dniu kontroli podróżował z O. do miejscowości Ł. W dniu [...] czerwca 2014 r. pracę również rozpoczął około godz. [...] podróżując z O. do Ł. Czasu pracy, w tym prowadzenia pojazdu pomiędzy godz. [...] a [...] także nie rejestrował na wykresówce. W dniu [...] czerwca 2014 r. kierowca pracę rozpoczął około godz. [...], jechał po załadunek mieszanki [...] do O. Wykresówkę włożył do tachografu dopiero w O. około godz. [...]. Czasu jazdy pomiędzy godz. [...] a [...] nie zarejestrował na wykresówce. We wszystkich tych przypadkach, jak zeznał kierowca, był przekonany, że nie zdoła w wymaganym przepisami czasie wykonać wszystkich zleconych kursów.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, decyzją z dnia [...] lipca 2014 r., mając na względzie powyższe ustalenia, a także powołując się na regulacje ustawy o transporcie drogowym i regulacje unijne, nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości 5.000,00 zł z tytułu nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Jednocześnie w uzasadnieniu podjętej decyzji organ I instancji wskazał, że w sprawie nie mają zastosowania wyłączenia odpowiedzialności z art. 92c ustawy o transporcie drogowym, jako że brak jest dowodów wskazujących na spełnienie zawartych tam przesłanek.
W odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej strona ponownie podniosła, że kierowca M. Ł. w dniach od [...] czerwca do [...] czerwca 2014 r. był delegowany do budowy C. Osoba dysponująca powyższym zestawem w dniu [...] czerwca 2014 r. wydała polecenie wykonania jazdy na trasie O. – Ł. – C. – M., wykonania kursów z tłucznikiem z miejscowości Ł. na budowę w C. i budowę M., to jest przejechania około 620 km. Kierowca bojąc się, że nie wykona wydanego polecania w ciągu 10 godzin użył wykresówki bez nazwiska kierującego na trasie O. – O. Następnie do tachografu włożył wykresówkę na swoje nazwisko. W ocenie odwołującej kierowca czynności te wykonał samowolnie, co stwierdził w protokole kontroli. Został on z tego tytułu ukarany naganą.
Główny Inspektor Transportu Drogowego, utrzymując w mocy decyzję organu I instancji, odnosząc się do stwierdzonego naruszenia z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, wskazał, że zostało udowodnione w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, a w szczególności zeznania kierowcy M. Ł., wykresówek kierowcy oraz kwitu wagowego, że kierowca będąc w trakcie zadań przewozowych, to jest: - w dniu [...] czerwca 2014 r. od godz. [...] do [...] tego dnia prowadził pojazd nie rejestrując własnej aktywności, prędkości pojazdu oraz przebytej drogi, - w dniu [...] czerwca 2014 r. od godz. [...] do [...] tego dnia prowadził pojazd nie rejestrując własnej aktywności, prędkości pojazdu oraz przebytej drogi, - w dniu [...] czerwca 2014 r. od godz. [...] do [...] tego dnia prowadził pojazd nie rejestrując własnej aktywności, prędkości pojazdu oraz przebytej drogi. Natomiast dnia [...] czerwca 2014 r., jak w dalszej kolejności uznał organ odwoławczy, kierowca rejestrował własną aktywność na "pustej" wykresówce, co nie wypełnia naruszenia z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Jednakże biorąc pod uwagę, że kierowca w dniu [...], [...] oraz [...] czerwca 2014 r. nie rejestrował własnej aktywności, prędkości pojazdu oraz przebytej drogi, w ocenie organu odwoławczego kara pieniężna została nałożona słusznie i zgodnie z przepisami prawa.
Odnosząc się do złożonego odwołania organ II instancji stwierdził, że strona w żaden sposób nie wykazała okoliczności z art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy o transporcie drogowym. Samo obarczenie winą kierowcy za zaistniałe naruszenie nie może automatycznie zwalniać przedsiębiorcy z odpowiedzialności administracyjnej. Odwołująca, jako pracodawca, jest odpowiedzialna za działania zatrudnionych przez siebie kierowców i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Obowiązkiem pracodawcy jest przede wszystkim zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać obowiązujących przepisów prawa. Od odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewozy drogowe nie zwalnia zastosowanie kar pracowniczych wobec pracowników, którzy dopuścili się naruszeń.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania w sprawie, zarzucając naruszenie art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy o transporcie drogowym, poprzez wymierzenie kary pomimo istnienia przesłanek ekskulpujących spółkę, a także nieuzasadnione stwierdzenie, że gdyby skarżąca właściwie zorganizowała pracę kierowcy i dbała o przestrzeganie przepisów w zakresie transportu drogowego to do naruszenia by nie doszło.
Na potrzeby skargi skarżąca spółka podtrzymała dotychczas prezentowane stanowisko, podkreślając, że w jej ocenie zaistniała w sprawie sytuacja z art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy o transporcie drogowym. Skarżąca nie miała możliwości bieżącej kontroli kierowcy, który samowolnie naruszył obowiązek rejestrowania swojej aktywności i przebytej drogi. Na to samowolne postępowanie kierowcy skarżąca nie miała wpływu i nie mogła go przewidzieć. Spółka zaznaczyła, że kierowca podał, iż obawiał się, że nie zdąży w wymaganym przepisami czasie wykonać wszystkich zleconych kursów. Zdaniem skarżącej obawy te były bezpodstawne, a organizacja pracy nie uzasadniała postępowania kierowcy. Na uwagę w jej ocenie zasługuje także okoliczność, że dni [...], [...], [...] oraz [...] czerwca 2014 r. to początkowe dni tygodnia, a zważywszy na dzień kontroli trudno w tym przypadku zarzucać skarżącej brak właściwego nadzoru. Bezpodstawnie odmówiono też znaczenia okoliczności, że w przedsiębiorstwie skarżącej nigdy nie stwierdzono naruszeń przepisów o transporcie drogowym.
Główny Inspektor Transportu Drogowego, w odpowiedzi na skargę, wniósł o jej oddalenie, odnosząc się do argumentacji skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. nie narusza przepisów prawa w sposób, który uzasadniałby jej uchylenie zgodnie z art. 145 § 1 pkt. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: "P.p.s.a.").
Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowią regulacje ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm., dalej: "u.t.d."). Zgodnie z art. 92a ust. 1 tej ustawy podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w przywołanym powyżej ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia, o czym stanowi już art. 92a ust. 6 u.t.d., określa załącznik nr 3 do ustawy. Jednym z tych naruszeń jest nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, o którym stanowi załącznik nr 3 do ustawy z lp. 6.2.1., a za które to naruszenie ustawodawca przewidział karę pieniężną w wysokości 5.000,00 zł.
Już w tym miejscu wskazać trzeba, że przywołane powyżej regulacje przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że aby pociągnąć do niej określony podmiot (podmiot administrowany) konieczne jest zaistnienie wyłącznie dwóch zasadniczych przesłanek: po pierwsze, podmiot ten musi charakteryzować się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności oraz po drugie, musi on wyczerpać określone w tej normie znamiona działania lub zaniechania lub znamiona tegoż zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest co do zasady wystarczające, aby podmiot administrowany poniósł z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego ujemne konsekwencje (sankcję administracyjną). Zbędne staje się zatem badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład wina podmiotu administrowanego, które nie mają wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Ta modelowa charakterystyka odpowiedzialności administracyjnej może jednakże kształtować się różnie w zależności od stanowiących jej podstawę regulacji prawnych. Ustawodawca może bowiem przewidywać pewne szczególne okoliczności, które na zasadzie wyjątku od reguły, otworzą dla podmiotu administrowanego możliwość zwolnienia się spod odpowiedzialności mimo zaistnienia w konkretnym stanie faktycznym deliktu administracyjnego.
Na gruncie kontrolowanej sprawy skarżąca spółka nie kwestionuje poczynionym w powyższym zakresie ustaleń faktycznych organu administracji publicznej i przeprowadzonej oceny prawnej tych ustaleń. Wynika z nich jednoznacznie, że kierowca skarżącej dnia [...] czerwca 2014 r. od godz. [...] do godz. [...], dnia [...] czerwca 2014 r. od godz. [...] do godz. [...], a także dnia [...] czerwca 2014 r. od godz. [...] do godz. [...] – prowadził pojazd nie rejestrując własnej aktywności, prędkości pojazdu oraz przebytej drogi. Okoliczności te bezsprzecznie wypełniają hipotezę normy prawnej z art. 92a ust. 1 w zw. z ust. 6 u.t.d. i l.p. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, uprawniając organ Inspekcji Transportu Drogowego do nałożenia na skarżącą spółkę kary w wysokości 5.000,00 zł.
Sporne pozostaje natomiast to, czy pomimo dopuszczenia się przez skarżącą stwierdzonych powyżej naruszeń zaistniały okoliczności zwalniające ją spod wynikającej stąd odpowiedzialności administracyjnej, o których to okolicznościach stanowi art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.
Zgodnie z ostatnio wspomnianą regulacją nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podnosi się, że przesłanki egzoneracyjne (zwalniające od odpowiedzialności) ujęte w powyższej regulacji odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, to jest przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej - w jej najbardziej ryzykownym wymiarze - z przedsiębiorcy na jego kierowców. Nie można wobec tego skutecznie powoływać się na treść art. 92c ust. 1 pkt. 1 u.t.d. w sytuacji, gdy pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Jednocześnie to na przewoźniku spoczywa ciężar wykazania, że miał miejsce przypadek określony w art. 92c ust. 1 pkt. 1 u.t.d. Zatem to skarżąca, jako prowadząca przedsiębiorstwo transportowe, była zobowiązana do wykazania, że dołożyła należytej staranności organizując pracę i nie miała wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie. Przez należytą staranność należy rozumieć uczynienie wszystkiego, czego można rozsądnie wymagać od przewoźnika organizującego przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa (m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09, z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II GSK 404/10, z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, z dnia 9 listopada 2011 r., sygn. akt II GSK 1117/10, z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 137/12, a także z dnia 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt II GSK 1597/14, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Na gruncie kontrolowanej sprawy skarżąca spółka takich okoliczności nie wykazała. W ocenie skarżącej o ich wystąpieniu ma świadczyć to, że kierowca dopuścił się naruszeń stwierdzonych przez organ Inspekcji Transportu Drogowego samowolnie, obawiając się – bezpodstawnie - że nie zdąży w wymaganym przepisami czasie wykonać wszystkich zleconych kursów. Z tego też skarżąca wywodzi właściwą organizację pracy kierowcy i dbanie przez nią o przestrzeganie przepisów w zakresie transportu drogowego.
W ocenie Sądu zawarte w skardze twierdzenia spółki świadczą o próbie przerzucenia odpowiedzialności na kierowcę, którym posługuje się ona przy wykonywaniu zadań przewozowych, natomiast twierdzenia te nie prowadzą do wykazania zaistnienia w kontrolowanej sprawie obiektywnych okoliczności, których skarżącą przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie mogła i nie była w stanie przewidzieć.
To przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie transportu drogowego, na gruncie przywołanych na wstępie regulacji prawa materialnego, ponosi natomiast odpowiedzialność, a tym samym na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Bez znaczenia pozostaje, że wykonywanie czynności kierowania pojazdem z reguły odbywa się z wyłączeniem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli przez przedsiębiorcę. Trzeba bowiem zwrócić uwagę na art. 10 ust. 3 akapit pierwszy rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. U. UE Seria L z 2006 r. Nr 102, s. 1 ze zm.), który wprost stanowi, że przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Jak wynika natomiast z art. 10 ust. 2 tego rozporządzenia przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców zatrudnionych lub pozostających w jego dyspozycji w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Obowiązek nadzoru przedsiębiorcy nad kierowcą nie jest zatem ograniczony do tych przypadków, kiedy możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą (wyrok NSA z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 137/12).
Zresztą twierdzenie skarżącej, jakoby obawa kierowcy o to, że nie zdąży on wykonać wszystkich zleconych kursów była bezpodstawna - nie dość, że nie zostało w szerszy sposób na etapie skargi uzasadnione, to na gruncie ustalonych okoliczności faktycznych sprawy jest ono niewiarygodne, zwłaszcza jeżeli zważy się, że kierowca ten w następujących po sobie dniach, wykonując analogiczne kursy, dopuścił się istotnie tożsamych naruszeń (naruszenia z dnia [...] oraz [...] czerwca 2014 r.).
Nie można rzecz jasna wykluczyć, że w konkretnych przypadkach mimo dochowania przez przedsiębiorcę wszelkich aktów staranności dojdzie do naruszenia przepisów o transporcie drogowym. W takiej sytuacji podmiot wykonujący transport drogowy będzie mógł uwolnić się od odpowiedzialności, o ile zaistnieją przesłanki wymienione w art. 92c ust. 1 pkt. 1 u.t.d., jednakże to na podmiocie wykonującym transport drogowy spoczywa ciężar ich wykazania.
Warto przy tym zauważyć, że wyjaśnienia jakie w powyższym zakresie złożyła strona skarżąca w toku postępowania administracyjnego (pismo procesowe z dnia [...] czerwca 2014 r., k. 59 akt administracyjnych, powtórzone na etapie odwołania) nie tylko są bardzo ogólne - uwzględniając wyłącznie długość trasy jaką miał do przejechania kierowca, lecz nadto - ograniczają się w zasadzie do zadań realizowanych przez kierowcę tylko dnia [...] czerwca 2014 r., pomijając pozostałe dni, za które to organ Inspekcji Transportu Drogowego ostatecznie wymierzył skarżącej karę. Skarżąca pomija zwłaszcza [...] czerwca 2014 r., mimo że na ten dzień zwrócił już szczególną uwagę organ I instancji w uzasadnieniu wydanej decyzji, i nie zauważa, że wykazane przez organ naruszenie odnośnie tego dnia (nierejestrowanie aktywności kierowcy na wykresówce od godz. [...] do godz. [...]) pozostaje w sprzeczności z wydanym przez nią zaświadczeniem o odbieraniu przez kierowcę w tym samym terminie czasu wolnego od pracy (zaświadczenie wskazuje, że kierowca dnia [...] czerwca 2014 r. do godz. [...] miał czas wolny od pracy, k. 18 akt administracyjnych). Przemawia to dodatkowo, niezależnie od dotychczasowych twierdzeń, za niedopuszczalnością uznania stanowiska skarżącej.
Powyższej oceny nie mogą zmienić eksponowane przez skarżącą okoliczności następcze względem stwierdzonych naruszeń, to jest kwestia możliwości sprawowania nadzoru po dniach, w których do naruszeń doszło, a także dyscyplinarna odpowiedzialność, do jakiej został pociągnięty kierowca. Okoliczności mające miejsce po naruszeniu, co oczywiste, nie mogą bowiem mieć realnego wpływu na już zaistniałe naruszenie.
Wobec powyższego, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzeczono w sentencji wyroku o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło