II SA/Wa 1273/16
WyrokWSA w Warszawie2017-02-14
Skład orzekający: Adam Lipiński, Danuta Kania, Andrzej Góraj
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Prezes Rady Ministrów, przyznając rentę specjalną na podstawie art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, może odmówić jej przyznania, jeśli wnioskodawca nie wykazał wybitnych i niepowtarzalnych zasług oraz nadzwyczajnych zdarzeń losowych, a jego obecna sytuacja materialna nie jest wynikiem tych zdarzeń?Ratio decidendi
Przyznanie renty specjalnej na podstawie art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS ma charakter uznaniowy i wymaga wykazania przez wnioskodawcę szczególnie uzasadnionych przypadków, które obejmują wybitne zasługi lub nadzwyczajne zdarzenia losowe. Sama trudna sytuacja materialna nie jest wystarczającą przesłanką do przyznania świadczenia, a sąd administracyjny nie jest władny wkraczać w sferę uznania administracyjnego, kontrolując jedynie legalność decyzji i brak dowolności w jej wydaniu.Stan faktyczny
Skarżący M.S. złożył wniosek o przyznanie renty specjalnej, uzasadniając go działalnością opozycyjną w stanie wojennym i po nim, a także trudną sytuacją materialną i zdrowotną. Prezes Rady Ministrów odmówił przyznania świadczenia, uznając, że działalność wnioskodawcy nie miała charakteru wybitnego, a jego obecna sytuacja nie wynika z nadzwyczajnych zdarzeń losowych. Po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, organ utrzymał w mocy swoją decyzję. Skarżący wniósł skargę do WSA w Warszawie, zarzucając organowi nieuwzględnienie jego zasług i represji, jakim miał być poddany.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Adam Lipiński, Sędziowie WSA Danuta Kania (spr.), Andrzej Góraj, , Protokolant starszy sekretarz sądowy Dorota Kwiatkowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 lutego 2017 r. sprawy ze skargi M. S. na decyzję Prezesa Rady Ministrów z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania renty specjalnej oddala skargę.
Prezes Rady Ministrów po rozpatrzeniu wniosku M.S. z dnia [...] czerwca 2015 r. w sprawie przyznania renty specjalnej na podstawie art. 82 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 748 ze zm.), decyzją z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...], odmówił wnioskodawcy przyznania świadczenia specjalnego.
W uzasadnieniu organ podał, iż zgodnie z art. 82 ust. 1 ww. ustawy, Prezes Rady Ministrów w szczególnie uzasadnionych przypadkach może przyznać emeryturę lub rentę na warunkach i w wysokości innej niż określone w ustawie. Przyznanie (odmowa przyznania) tego świadczenia ma charakter uznaniowy.
Świadczenie specjalne może być przyznane osobie posiadającej wybitne zasługi w jakiejś dziedzinie aktywności, np. na niwie zawodowej, artystycznej, sportowej czy politycznej (w przypadku rent rodzinnych mogą to być zasługi członka rodziny, po którym miałoby być przyznane świadczenie) oraz w przypadku zaistnienia nadzwyczajnych zdarzeń losowych. Uwzględniana jest także sytuacja bytowa wnioskodawcy, jednakże nie może ona stanowić jedynej przesłanki uzasadniającej przyznanie świadczenia.
Mając powyższe na względzie organ stwierdził, iż analiza okoliczności wynikających z wniosku o przyznanie renty specjalnej oraz zgromadzonych dokumentów, nie dają podstaw do przyznania świadczenia specjalnego.
Pismem z dnia [...] marca 2016 r. M.S. wystąpił do Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie przedmiotowej sprawy.
W uzasadnieniu wskazał, że w jego ocenie decyzja zapadła bez uwzględnienia roli politycznej, jaką pełnił w A. w stanie wojennym i później, a polegającej nie tylko na wydawaniu czasopism informujących polską społeczność w A. o sytuacji w Polsce, ale także na przemycaniu ok. 2000 egzemplarzy tychże czasopism do Polski wraz z maszynami poligraficznymi, a także na systematycznym relacjonowaniu władzom i rządowi Republiki A. sytuacji dotyczącej NSZZ Solidarność. Wskazał, iż na podstawie jego relacji, władze Republiki A. podejmowały decyzje polityczne w sprawie stosunku A. do PRL oraz w zakresie pomocy materialnej udzielanej emigrantom. Śladem tej działalności jest np. zaprotokołowana wizyta w Parlamencie A., na którą - w 1984 r. lub 1985 r. - zaprosił wnioskodawcę ówczesny Minister Spraw Zagranicznych Republiki A. – A. M. Podobne spotkanie miało miejsce w Kancelarii Prezydenta A. – K. W.w 1986 r. Podobnemu celowi służyły spotkania "robocze" w Kancelarii Kanclerza A., a ich wynikiem było drukowanie tygodnika S. w drukarni [...].
Ponadto wnioskodawca poinformował, że przez wiele lat był wiarygodnym źródłem niezależnych informacji o Polsce dla radia, telewizji i prasy [...], telewizji [...], a także [...] związków zawodowych, które organizowały pomoc dla uwięzionych związkowców.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, decyzją z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] Prezes Rady Ministrów, działając na podstawie 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23), dalej: "k.p.a.", utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu organ ponownie wskazał, że przyznanie świadczenia na podstawie art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest możliwe w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Przepis ten nie precyzuje warunków, jakie powinny być spełnione, aby renta lub emerytura mogła być przyznana w tym trybie. W związku z powyższym, każdy wniosek jest wnikliwie rozpatrywany i oceniany pod kątem występowania okoliczności mogących uzasadniać potraktowanie sprawy w sposób szczególny.
Zgodnie z utrwalonym poglądem sądów administracyjnych, świadczenie specjalne może być przyznane osobie legitymującej się wybitnymi, niepowtarzalnymi zasługami i osiągnięciami w jakiejś dziedzinie aktywności, np. na niwie zawodowej, społecznej, artystycznej, sportowej czy też politycznej oraz w przypadku zaistnienia nadzwyczajnych zdarzeń losowych. Przy rozpatrywaniu wniosków o przyznanie świadczeń specjalnych organ bierze również pod uwagę sytuację bytową wnioskodawcy, która jednak nie stanowi jedynego kryterium. W przeciwnym wypadku świadczenia specjalne zastępowałyby świadczenia przyznawane w ramach pomocy społecznej, co nie było zamiarem ustawodawcy przy stanowieniu instytucji z art. 82 ust. 1 ww. ustawy.
Organ podniósł, iż M.S., urodzony w 1957 r., wniosek o rentę specjalną uzasadnił niezdolnością do pracy oraz "niemożliwością wypracowania odpowiedniego kapitału ubezpieczeniowego, na skutek represji państwa, poszukującego (wnioskodawcę) listem gończym i nakazem aresztowania za działalność niepodległościową i solidarnościową". Jak podniósł, zmuszony był do ukrywania się "przed władzami różnych form państwa Polskiego od roku 1983, do końca 1995, a nawet dłużej".
Wnioskodawca podał, że przez kilka lat odmawiano mu wydania paszportu, w związku z tym w 1979 r. kupił paszport za 500 USD i w dniu [...] sierpnia 1979 r. wyjechał do A. "Widocznie oficjalnie działalność" rozpoczął w dniu [...] grudnia 1981 r. współredagując [...] tygodnik pro-solidarnościowy "[...]" oraz uczestnicząc w pracach powstałych w A komitetów pomocowych. Podał, iż wiosną 1982 r. rozpoczął wydawanie i samodzielne redagowanie czasopisma "[...]" przemianowany rok później na "[...]" oraz "[...]", które - jako wydawnictwa z założenia deficytowe - składał, drukował i kolportował na koszt własny. Po nieuniknionym bankructwie pozostał z długami, w tym na rzecz drukarni. Następnie wydawał, ale tańszą techniką xero - również na własny koszt - miesięcznik "[...]", który w nakładzie 2000 egzemplarzy "eksportował" do Polski. Później, jak wskazał, po uwolnieniu przywódców KPN i po powstaniu Polskiej Partii Niepodległościowej, "[...]" stała się pismem PPN, a on jej oficjalnym reprezentantem w A. Przy jego pomocy wydany został manifest PPN pt. "Powstań Polsko". Podniósł również, że niektóre egzemplarze "[...]" oraz "[...]" znajdują się w zbiorach Ośrodka Karta oraz Biblioteki Narodowej.
Wnioskodawca podał nadto, że jako redaktor i wydawca pism pro-solidarnościowych pełnił "pół-oficjalną rolę Ambasadora Polski Niepodległej w A
". Twierdził, że był oficjalnie zapraszany przez Parlament i Prezydenta Republiki A
, a także związki zawodowe oraz partie polityczne ([...], [...]), udzielał wywiadów dziennikarzom z całego świata (przy okazji organizowanych manifestacji rocznicowych lub pro-solidarnościowych). Zbierał też - jak wskazał - tysiące podpisów pod petycjami o uwolnienie działaczy Solidarności oraz "osobiście przepędził [...] H. o i jego świtę z K". Wszystko to, jak podnosił, finansował z własnych funduszy. Wielokrotnie prosił też "Rząd i Prezydenta Republiki A., a także przywódców partii politycznych, o udzielnie wsparcia międzynarodowego podziemnej Solidarności w innych sprawach". Organizował i finansował też, "nielegalne powroty z A." działaczy poszukiwanych przez SB i "wszystkim się udało". Twierdził też, że był "współorganizatorem i uczestnikiem pierwszego spotkania pomiędzy Rządem Londyńskim a Opozycją Niepodległościową w [...] miejscowości R." w maju 1989 r.
Za powyższą działalność był poszukiwany listem gończym z nakazem aresztowania przy próbie przekroczenia granicy. Stwierdził, że nakaz poszukiwania i aresztowania obowiązywał przynajmniej do listopada 1995 r., kiedy to Konsulat RP w B. odmówił mu z tego powodu wystawienia paszportu na wjazd do Polski (nie wyjaśnił, co robił w 1995 r. na W. i na podstawie jakich dokumentów przekraczał inne granice). Wskazał też, że w konsulacie została mu przedstawiona długa lista zarzutów.
Podniósł ponadto, że od 1996 r. przez dwa lata prowadził w internecie na serwerze zagranicznym miesięcznik "[...]".
Do Polski, jak wskazał, "odważył się w końcu wrócić pod koniec 1999 r. Od grudnia 2000 r. rozpoczął wydawanie internetowego miesięcznika [...], który w formie blogu funkcjonuje do dzisiaj.
Wnioskodawca podniósł również, że jego "działalność solidarnościowo-niepodległościowa miała być uhonorowana Orderem Polonia Restituta", ale wniosek z niezrozumiałych dla niego powodów nie został uwzględniony przez Prezydenta RP (w kolejnym piśmie wskazał, że z wnioskiem takim występował R. S.). Podniósł ponadto, że przez Instytut Pamięci Narodowej został uznany za osobę pokrzywdzoną (nadesłał potwierdzające tę okoliczność zaświadczenie IPN wydane w 2007 r.).
Wnioskodawca stwierdził też, że jest architektem, specjalistą od budowy m.in. metra, a więc posiada wysokie kwalifikacje zawodowe, ale po powrocie do kraju nie znalazł zatrudnienia ani w biurze budowy metra, ani w żadnym z [...] biur architektonicznych i z konieczności "musiał zająć się drobnym rolnictwem".
W 2005 r. "doznał zawału serca, ustania pracy nerek, udaru, ciężkiego zatrucia organizmu w wyniku ataku cukrzycy", co spowodowało niezdolność do pracy i przejście na rentę z KRUS w kwocie 752 zł. Stwierdził, że renta ta byłaby z pewnością wyższa, gdyby mógł powrócić do Polski po roku 1989 r. W tym bowiem czasie fachowcy wykształceni za granicą byli jeszcze poszukiwani na rynku pracy, co po 10 latach było to już praktycznie niemożliwe, zwłaszcza gdy nie miało się "stosunków i znajomości".
Podniósł, że nie dorobił się żadnego majątku, gdyż przez ponad 20 lat finansował działalność niepodległościową i pro-solidarnościową. Wskazał też, że wniosku jego nie popierają "modne organizacje partyjne, społeczne czy kombatanckie", gdyż "nie udziela się partyjnie, ani towarzysko, ani też nigdzie nie bywa", ograniczając się do publicystyki internetowej.
W piśmie z dnia [...] września 2015 r. M.S. podał, że uważa się za osobę "wykluczoną", gdyż nie ma pracy, własnego mieszkania, środka lokomocji, "nie ma dostępu" do własnego telewizora, radia oraz internetu, nie ma także własnego zegarka. Jak wskazał, przed 1979 r. (kiedy to ukończył 22 lata) prowadził w O. działalność, "która doprowadziła do powstania w Polsce opozycji, w tym Konfederacji Polski Niepodległej". Brał udział w dyskusjach o przyszłości Polski, a jako uczeń technikum budowlanego namawiał do bojkotu np. udziału w pochodach. Sam przyznał, że nie była to działalność wybitna. Stwierdził również, że jako jedyny maturzysta otrzymał nakaz pracy (przy czym, jak zauważył organ, obowiązek pracy obowiązywał wówczas powszechnie, a - jak można domniemywać - wnioskodawca po maturze nie poszedł do wojska ze względu na kat. "D", nie kontynuował nauki, miał zatem obowiązek podjęcia pracy). Podał, że zmieniono mu kategorię zdrowia z "D" (spowodowaną inwalidztwem) na "C" i nakazano mu stawienie się w jednostce wojskowej, co spowodowało jego ucieczkę z kraju na "zakupionym paszporcie".
W piśmie z dnia [...] września 2015 r. wnioskodawca podał, że paszport kupił od "ubeka z urzędu paszportowego". Nie wyjaśnił skąd w 1979 r. miał 500 dolarów.
Dalej podał, że tygodnik "[...]", który współredagował od grudnia 1981 r. do czerwca 1982 r., wychodził w nakładzie 2000 egzemplarzy, a od czerwca 1982 r. do 1984 r. wydawał "[...]" również w takim nakładzie. Natomiast pismo "[...]" ukazywało się, jako miesięcznik, w latach 1983 - 1984.
Organ zauważył, że IPN nadesłał m.in. na CD część numerów "[...]" dla Polaków w . i "[...]". Pisma te były płatne (początkowo 2, następnie 3, a od maja 1982 r. 6 szylingów a.), co przy nakładzie podanym przez wnioskodawcę powinno przynosić ze sprzedaży dochód od kliku do kilkunastu tysięcy szylingów tygodniowo.
Na prośbę o podanie bliższych informacji dotyczących "eksportowania" pisma "[...]" do Polski, na co M.S. powoływał się we wniosku, w piśmie z dnia [...] września 2015 r. wymieniony podał, że uważa to pytanie za "wysoce niestosowne", pisząc, że było to pismo "organizacji walczącej zbrojnie z PRL", a za przemycanie sprzętu i bibuły do kraju komunistycznego szło się do więzienia ze "ścieżką zdrowia". Podał, że nie odpowie na to pytanie, bo obowiązuje go ustawa o ochronie danych osobowych, ale powołuje na świadków R.S. oraz byłego szefa WSI – K. G., który, po jego powrocie do Polski "żartobliwie mu groził" mówiąc: "S., ten twój powielacz to śledziliśmy całą drogę z A." (nie wyjaśnił, skąd taka bliska znajomość) i "upoważnia" te osoby do "ujawnienia ewentualnych szczegółów tych operacji".
Organ wskazał, że wnioskodawca - wobec twierdzenia, że przez ponad 20 lat finansował "działalność niepodległościową i pro-solidarnościową", poproszony został o podanie, jakiego rzędu były to kwoty i skąd miał na to środki. W odpowiedzi podał, że pieniądze, za które wysyłał do Polski lub kupował powielacze, matryce, tusz, pochodziły z pracy na czarno w A., a "kwoty stanowią tajemnicę organizacyjną Polskiej Partii Niepodległościowej, której był przedstawicielem na Europę Zachodnią". Ponownie zaznaczył, że "upoważnia" R. S. do cyt.: "ujawnienia ewentualnych szczegółów dotyczących mojej osoby".
Organ zauważył, że wnioskodawca nie podał, gdzie i w jakim charakterze pracował w A. "na czarno" (mając, jak twierdzi, zdobyte tam wykształcenie architekta), ani ile wynosiły jego dochody, co ma istotne znaczenie w sytuacji, gdy mógł - jak twierdził - finansować tę działalność w bliżej nieokreślonych kwotach, a także gromadzić oszczędności, z których utrzymywał się od przyjazdu do Polski w 1999 r. do otrzymania renty w 2005 r.
Na prośbę o nadesłanie oświadczeń osób, które - jego zdaniem - znają i mogą szczegółowo przedstawić jego działalność w A. wnioskodawca wskazał, że "nie jest w stanie nakłonić żadnych osób do składania jakichkolwiek oświadczeń", ale udziela KPRM w tym zakresie "upoważnienia".
Organ zauważył, iż nie jest jasne, z jakich przyczyn wnioskodawca uchyla się od podania informacji, które obecnie mogą być tylko powodem do szacunku i uznania dla osób, które przed 1989 r. prowadziły działalność antykomunistyczną, ani też z jakich przyczyn nie chce zwrócić się do osób, na znajomość z którymi się powołuje, z prośbą o przedstawienie informacji, które, jak twierdzi, są im znane i mogą przyczynić się do poparcia jego wniosku.
Organ wskazał również, że po nadesłaniu przez M.S. wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy do organu wpłynęło pismo Prezesa Polskiej Partii Niepodległościowej – R.S., w którym powtórzone zostały informacje podnoszone we wniosku o przyznanie świadczenia specjalnego, wskazujące ogólnikowo na rolę M.S. jako przedstawiciela PPN na terenie A. w organizowaniu i przeprowadzeniu konferencji Emigracja - Kraj, bez wskazania, na czym konkretnie ta rola polegała. Wnioskodawca nie nadesłał żadnych zaświadczeń dotyczących jego działań na terenie A., które - jak podnosił - mogłyby to potwierdzić.
Wnioskodawca nie nadesłał też żadnych dokumentów dotyczących otrzymywanych świadczeń twierdząc, że KRUS odmówił ich wydania. Przy czym z informacji uzyskanych przez organ wynika, że M.S. figurował w ewidencji ubezpieczonych w KRUS jako osoba podlegająca ubezpieczeniu społecznemu rolników w okresie od dnia [...] czerwca 2005 r. do dnia [...] sierpnia 2010 r. Tytuł podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników powstał w związku z dzierżawieniem gruntów rolnych. Orzeczeniem lekarza rzeczoznawcy KRUS uznany został, od dnia [...] czerwca 2010 r., za trwale całkowicie niezdolnego do pracy w gospodarstwie rolnym. Nie stwierdzono niezdolności do samodzielnej egzystencji. Decyzją KRUS z dnia [...] sierpnia 2010 r. zostało mu przyznane świadczenie rolnicze, którego wysokość obecnie wynosi 880,45 zł brutto (netto 757,45 zł) miesięcznie. Po nabyciu tych uprawnień, z dniem [...] sierpnia 2010 r., M.S. rozwiązał umowę dzierżawy działki o powierzchni 1,5 ha (działkę dzierżawił od osoby zamieszkałej w G.).
M. S. podniósł, że po wykupieniu leków i opłaceniu opiekunki zostaje mu kwota 300 zł na miesiąc, co - jak wskazał - zmusza go do szukania pomocy od państwa "powstałego na gruzach PRL, o co starał się całe swoje aktywne życie". Z tego powodu, cyt. "nie ograniczam Państwu możliwości odwdzięczenia się za moje wieloletnie starania, zwłaszcza że nie mogłem, ukrywając się przed służbami bloku sowieckiego (...) wypracować sobie świadczeń".
Wnioskodawca nadesłał kartę leczenia szpitalnego (w 2014 r. 9 dni przebywał na oddziale [...]) z której wynika, że cierpi m.in. na [...]. W karcie tej podano, że pacjent mieszka w O., ale pod innym adresem niż ten, pod którym mieszkał z matką przed wyjazdem z kraju w 1979 r.
Organ podniósł również, że Ośrodek Pomocy Społecznej Dzielnicy [...] w piśmie z dnia [...] sierpnia 2015 r. podał, że nie posiada żadnych informacji na temat wnioskodawcy. Pracownik socjalny podjął próbę nawiązania kontaktu z M.S., jednak nie zastał go w miejscu zamieszkania. W związku z powyższym, w dniu 11 sierpnia 2015 r. zostało do wnioskodawcy wysłane pismo z prośbą o kontakt, na które jednak nie odpowiedział. Dopiero po udzieleniu w tej sprawie wyjaśnień przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów wnioskodawca skontaktował się z ww. Ośrodkiem oświadczając, że na wizytę w mieszkaniu nie zezwala jego właściciel, powołując się przy tym na ustawę o ochronie danych osobowych. W dniupaździernika 2015 r. wnioskodawca zgłosił się do Ośrodka i oświadczył, że od 2010 r. ma orzeczoną II grupę inwalidzką na stałe, na dowód czego przedstawił potwierdzenie przelewu, z którego wynika, że otrzymuje rentę w wysokości 757,45 zł z KRUS. Oświadczył też, że na leki wydaje 300 zł, a na prywatną pomoc usługową przeznacza 100 zł, natomiast wszystkie opłaty mieszkaniowe reguluje właściciel mieszkania. Poinformował również, że nie ma dzieci (podczas rozmowy telefonicznej z pracownikiem KPRM zgłaszając uwagi dotyczące zarobków w Polsce wspomniał, ile zarabia jego syn zatrudniony za granicą jako urzędnik państwowy), a matka nie pomaga mu finansowo (nie podał przy tym żadnych informacji dotyczących swojej rodziny, a z dokumentów wynika, że zawarł związek małżeński na terenie A., prawdopodobnie w 1982 r.). Wnioskodawca odmówił jednak złożenia na piśmie, podanych ustnie informacji oraz dostarczenia innych dokumentów dotyczących sytuacji zdrowotnej i finansowej. W aktach sprawy brak jest zatem oświadczenia o stanie majątkowym wnioskodawcy odnośnie posiadanych nieruchomości i zasobów finansowych. M.S. został poinformowany o możliwości ubiegania się o pomoc z Ośrodka, na co oświadczył, że jest zainteresowany tylko uzyskaniem renty.
Organ wyjaśnił, że nie ma możliwości weryfikacji informacji podanych przez wnioskodawcę dotyczących jego faktycznej sytuacji materialnej i rodzinnej, w tym, czy posiada on nieruchomości w kraju lub za granicą, a także czy mieszkanie, w którym mieszka, jest własnością (współwłasnością) wnioskodawcy lub członka jego rodziny, czy też nie ma on tytułu prawnego do tego mieszkania i mieszka w nim bezumownie i za darmo - co wydaje się miało wiarygodne. Z akt nie wynika, z jakich przyczyn osoba będąca właścicielem mieszkania (jak twierdzi wnioskodawca), jeżeli jest osobą obcą dla wnioskodawcy, miałaby udostępniać wnioskodawcy - praktycznie na stałe -mieszkanie w W., nie tylko bez pobierania z tego tytułu jakichkolwiek opłat, nawet eksploatacyjnych, ale jeszcze pokrywając wszystkie opłaty związane z jego utrzymaniem.
Prezes Rady Ministrów podniósł, iż z dokumentów nadesłanych przez Instytut Pamięci Narodowej, w tym akt paszportowych wnioskodawcy, wynika, że:
w 1971 r. M.S., urodzony w 1957 r., mieszkał razem z ojcem w K. Matka mieszkała (i nadal mieszka, jak podaje wnioskodawca, w O.). Za zgodą rodziców, jako uczeń szkoły podstawowej, otrzymał paszport na okres jednego roku i z dziadkami był w B. W 1974 r. przebywał na W. W 1974 r. ojciec wnioskodawcy wyjechał na pobyt czasowy do A. i nie powrócił do kraju. W sierpniu 1977 r. wnioskodawca złożył podanie o wydanie zezwolenia na wyjazd do A. na zaproszenie macochy. We wniosku podał, że nie otrzymał nigdy odmowy na wyjazd za granicę, z wykształcenia jest technikiem budowlanym, ale pracy jeszcze nie podjął. Wniosek został załatwiony odmownie (z adnotacją, że jest niepracującym kawalerem, zaś jego ojciec nie powrócił do kraju). W 1978 r. ponownie złożył wniosek o wyjazd do A. do ojca i macochy. Wówczas z prośbą o wstrzymanie wyjazdu syna do A. ze względów rodzinnych wystąpiła jego matka, prosząc, aby wydano zgodę na jego wyjazd w 1979 r. Wydania paszportu odmówiono (w odwołaniach wnioskodawca zapewniał, że nie ma zamiaru pozostać za granicą, a chce tylko porozmawiać z ojcem m.in. o sprawach finansowych). W 1979 r. macocha wysłała kolejne zaproszenie i wówczas M.S. uzyskał zgodę na wyjazd czasowy. Otrzymał paszport ważny 12 miesięcy, tj. do dnia [...] sierpnia 1980 r. W dniu [...] września 1979 r. wyjechał do A., a następnie odmówił powrotu do kraju i wystąpił o azyl na terenie A.. Został więc zarejestrowany jako uciekinier. W aktach paszportowych M.S. znajduje się pismo Urzędu Celnego w C. z dnia [...] września 1980 r. skierowane do Wydziału Paszportów Komendy Wojewódzkiej MO w O. informujące, że posiada on zadłużenie w stosunku do tego Urzędu w wysokości 49 000 zł plus odsetki i koszty upomnienia, z prośbą o wzięcie tego pod uwagę podczas starań ww. o wyjazd za granicę (był więc dłużnikiem Skarbu Państwa z tytułu należności celnych).
Organ wskazał, że z dokumentów nadesłanych przez IPN wynika, iż Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w W., prowadząc na zlecenie Prokuratury Garnizonowej [...]. śledztwo przeciwko innej osobie podejrzanej o prowadzenie na terenie A. wspólnie z innymi osobami działalności na szkodę interesów politycznych PRL, uzyskał dane dotyczące osób, które działały wspólnie z podejrzanym. Dane te pochodziły od podejrzanego, który w trakcie przesłuchań wskazał kilkadziesiąt osób, z którymi zetknął się w okresie pobytu w A., działających w różnych organizacjach. Opisywał szczegółowo znane mu działania tych osób i ich charakterystyki. Wśród tych osób wymienił też M.S. i jego żonę J. Podał m.in., że nie znał poglądów M.S., ale z jego słów nie wynikało, aby popierał on kierunek reprezentowany w Polsce przez KPN lub KOR. Podał, że był on jednym z czołowych redaktorów pisma "[...]", ale został "usunięty w cień", gdy do głosu doszły inne, wskazane przez podejrzanego osoby (wnioskodawca nie był szefem tego pisma). Działał też aktywnie w Klubie "[...]". Posiadał liczne kontakty w środowisku przemytników. Na przełomie marca i kwietnia 1982 r. wyjawił podejrzanemu plan uruchomienia kanału przerzutowego z Polski na Zachód, ale podejrzany nie wiedział czyja to była inicjatywa. Objaśnił podejrzanemu, jak miał być zorganizowany przerzut mikrofilmów. W przerzucie miała brać udział jego żona. Podejrzany podał, że nie wie, czy kontynuowano przerzuty w sposób przedstawiony przez M.S.(w określonym wagonie, który miał mieć pewne znaki rozpoznawcze).
W związku z powyższymi informacjami uzyskanymi w trakcie przesłuchania podejrzanego, funkcjonariusz tego urzędu dokonał oględzin akt paszportowych m.in. M.S. i w notatce urzędowej z dnia [...] października 1983 r. na podstawie zapisów organu paszportowego podał m.in., że w 1978 r. ww. otrzymał decyzję odmowną, ale w 1979 r. otrzymał zgodę na wyjazd do A. na ponowne zaproszenie macochy C.S. Przyznano mu paszport ważny od [...] sierpnia 1979 r. na okres 12 miesięcy. Do A. wyjechał w dniu [...] września 1979 r. i do kraju nie powrócił. Z uwagi na odmowę powrotu do Polski jego dowód osobisty przesłany został do Biura Meldunkowego w O. Z dokumentów wynika więc, że M. S. wyjechał z kraju legalnie.
Z uwagi na fakt, że śledztwo przeciwko podejrzanemu miało być zakończone aktem oskarżenia skierowanym do sądu, postanowiono wyłączyć materiały osób wskazanych przez podejrzanego, przebywających na terenie obozu uchodźców w A. Zatem dalej nazwisko wnioskodawcy figuruje już wśród nazwisk innych osób - w aktach śledztwa przeciwko M.B. i innym. W piśmie WUSW w W. z dnia [...] grudnia 1983 r. skierowanym do Wojskowej Prokuratury Garnizonowej [...]. podano, że zebrane w powyższej sprawie materiały uzasadniają przedstawienie wymienionym w tym piśmie osobom zarzutów dokonania przestępstwa określonego w art. 132 Kodeksu karnego. Postanowieniem z dnia [...] grudnia 1983 r. postawiono podejrzanym, w tym M.S., zarzuty. Osoby te podejrzane były o to, że w okresie od dnia [...] sierpnia 1981 r., przebywając w obozie dla uchodźców w G. na terenie A., weszły w porozumienie z osobami działającymi na rzecz obcych organizacji: "Komitetu [...]", "Klubu [...]", "Komitetu [...]" i Redakcji "[...]" w ten sposób, że "inspirowały i brały udział w organizowaniu publicznych manifestacji i wieców protestacyjnych skierowanych przeciwko naczelnym organom państwowym PRL, a nadto zamieszczały w piśmie "[...]"wydawanym w W. publikacje szkalujące ustrój PRL, czym działały na szkodę interesów politycznych PRL".
Postanowieniem z dnia [...] grudnia 1983 r., w związku z faktem, że osoby, przeciwko którym toczyło się postępowanie karne pozostawały za granicą, co stanowiło długotrwałą przeszkodę uniemożliwiającą postępowanie, Wojskowa Prokuratura Garnizonowa [...] zawiesiła śledztwo w sprawie przeciwko M.B. i innym. Ze względu na to, że wszyscy podejrzani przebywali poza granicami kraju, prokurator WPG [...] w dniu [...] grudnia 1983 r., zarządził ich poszukiwanie listami gończymi. Wydane zostało też postanowienie o ich tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące.
W dniu [...] września 1989 r., po rozpatrzeniu akt śledztwa w sprawie przeciwko M. B. i innym podejrzanym o popełnienie przestępstwa z art. 132 k.k., Wojskowa Prokuratura Garnizonowa [...] wydała postanowienie o podjęciu zawieszonego śledztwa, odwołaniu poszukiwania podejrzanych listem gończym i uchyleniu środka zapobiegawczego - tymczasowego aresztowania, z uwagi na zaistnienie warunków zastosowania wobec tych osób dobrodziejstwa ustawy z dnia 29 maja 1989 r. o przebaczeniu i puszczeniu w niepamięć niektórych przestępstw i wykroczeń. W tym samym dniu wydano zawiadomienie o odwołaniu listów gończych.
Ww. prokuratura wystąpiła do Sądu [...] Okręgu Wojskowego [...] z wnioskiem o umorzenie postępowania karnego wobec podejrzanych objętym tym postępowaniem, w tym wobec M. S. W uzasadnieniu podniesiono, że czyn, o który byli podejrzani, stanowi występek z powodów politycznych. W związku z powyższym podejrzani mogą skorzystać z dobrodziejstwa ww. ustawy.
Postanowieniem z dnia [...] października 1989 r. Sąd umorzył postępowanie wobec wszystkich podejrzanych, jednak nie na postawie powołanej ustawy, lecz w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania karnego. Sąd uznał bowiem, że ich działania nie wyczerpują ustawowych znamion czynu zabronionego. Sąd podniósł m.in., że z analizy wyjątkowo obszernych zeznań podejrzanego, od którego uzyskano informacje dotyczące innych osób działających w A., oraz danych zawartych w innych dokumentach wynika, że organizacje, do których należeli podejrzani, jakkolwiek zarejestrowane przez władze [...], były ugrupowaniami polskich emigrantów zarówno z lat 70-tych jak i posierpniowych i głównym ich zadaniem była reprezentacja środowisk uchodźctwa polskiego w kontaktach z organami państwowymi Republiki A. oraz pomoc emigrantom w sprawach socjalno-bytowych. W sytuacji, gdy członkami tych organizacji, pełniących rolę samorządu, byli prawie wyłącznie obywatele polscy, trudno traktować je jako obce organizacje w rozumieniu art. 132 k.k.
Sąd podniósł ponadto, że nieco odmiennie z pozoru wygląda sytuacja, gdy chodzi o organizację "[...]". Początkowo w jej skład wchodzili obywatele [...], w tym Polacy z tzw. dawnej emigracji, posiadający obywatelstwo [...], jednak w miarę napływu uchodźców, zwłaszcza po wprowadzeniu stanu wojennego, zasiliły ją grupy Polaków, które wkrótce stały się trzonem tej organizacji. W tej sytuacji trudno uznać, aby organizacja ta była "obca" w rozumieniu powołanego przepisu. Sąd podniósł też, że dla oceny tej "obcości" nie może mieć znaczenia, że działalność tej organizacji miała również charakter polityczny, gdyż było to wyłącznie funkcją poglądów i zapatrywań politycznych jej członków. Uwagi te odnoszą się też do redakcji pisma tej organizacji - "[...]". Redakcja ta była jedynie prasowym organem "[...]", a nie samodzielną i obcą organizacją. Redakcja tej gazety użyczała swych łamów również osobom nadsyłającym materiały z kraju (dotyczyło to m.in. L. W., A.M., W. S., Z. B., J.K., B. L., W.F.). W skład redakcji wchodzili wyłącznie Polacy (m.in. wnioskodawca posługujący się swoim drugim imieniem i nazwiskiem matki, tj. S.D.).
Sąd podniósł ponadto, że działalność podejrzanych, polegająca na organizowaniu protestów przeciwko obowiązywaniu w Polsce stanu wojennego i represjom wobec działaczy związkowych i opozycyjnych, a nadto publikowanie artykułów w "[...]", nie może być potraktowana jako działalność na szkodę interesów politycznych PRL. W sytuacji, gdy działalność podejrzanych nie zmierzała do osłabienia niepodległości i siły państwa, a jedynie do szeroko rozumianych demokratycznych przeobrażeń w funkcjonowaniu aparatu państwowego i mechanizmów społeczno-politycznych w ogóle, trudno przyjąć, że wyczerpywała znamiona występku z art. 132 k.k.
Kopię powyższego postanowienia przesłano głównemu podejrzanemu tj. M. B. Adresy pozostałych nie były znane Sądowi.
Pismem z dnia [...] kwietnia 1990 r. matka wnioskodawcy zamieszkała w O., wystąpiła do Wojskowej Prokuratury Garnizonowej [...] podając, że w dniu [...] kwietnia 1990 r. przyszli do niej funkcjonariusze RUSW w O. w celu zatrzymania jej syna na podstawie listu gończego wydanego za czyn objęty ustawą o przebaczeniu i puszczeniu w niepamięć niektórych przestępstw i wykroczeń. Jednocześnie zwróciła się przesłanie na jej adres "decyzji o umorzeniu postępowania w powyższej sprawie".
W związku z powyższym zdarzeniem Rejonowy Urząd Spraw Wewnętrznych w O. w piśmie z dnia [...] maja 1990 r. wystąpił do Wojskowej Prokuratury Garnizonowej [...] z pytaniem, czy uzasadnione jest dalsze prowadzenie sprawy poszukiwawczej za M.S. W odpowiedzi, pismem z dnia [...] maja 1990 r., Urząd został powiadomiony, że postępowanie karne przeciwko M.S. i innym podejrzanym o czyn z akt. 132 k.k., postanowieniem Sądu [...] Okręgu Wojskowego [...] z dnia [...] października 1989 r. zostało umorzone, a listy gończe zostały uchylone.
Postanowienie o umorzeniu wysłane zostało matce wnioskodawcy na jej adres przy piśmie z dnia[...] maja 1990 r., z czego wynika, że wiedziała, przynajmniej od 1990r. (a więc - jak można domniemywać - wiedział także M. S.), o umorzeniu postępowania, a tym samym o odwołaniu listów gończych. W ocenie organu, nie wydają się więc wiarygodne informacje podawane przez wnioskodawcę, że miał on podstawy, aby czuć się zagrożony zatrzymaniem i uwięzieniem prawie do końca lat 90-tych, co - jak twierdził - było przyczyną, że do Polski powrócił dopiero w 1999 r.
W związku ze skargą matki M.S., dotyczącą nieodwołania przeciwko niemu listu gończego, Naczelna Prokuratura Wojskowa w piśmie z dnia [...] grudnia 1995 r. skierowanym do Wojskowego Prokuratora Garnizonowego [...] stwierdziła, że wskazany w tym piśmie prokurator nie dopełnił obowiązku niezwłocznego zawiadomienia właściwego organu Policji o odwołaniu poszukiwania podejrzanego. Prokurator ten podejmując w dniu [...] września 1989 r. zawieszone śledztwo, uchylając areszt tymczasowy i odwołując poszukiwanie listem gończym m.in. M.S., nie zawiadomił o tym WUSW w O., który na podstawie listu gończego z dnia [...] grudnia 1983 r. prowadził czynności poszukiwawcze. Konwalidowano to dopiero w dniu [...] maja 1990 r., po zapytaniu RUSW w O. o aktualność listu gończego. W jednym z pism dotyczących tej skargi podano, prawdopodobnie omyłkowo, imię wnoszącej skargę matki – J., a więc, jak wynikało z zeznań podejrzanego przesłuchiwanego w 1983 r. - żony wnioskodawcy.
Ponownie o wysłanie na jej adres ww. postanowienia w celu przedłożenia "władzom administracyjnym" (nie podała, o jaki organ chodzi) matka wnioskodawcy wystąpiła do ww. prokuratury w lutym 1992 r., podając, że otrzymany wcześniej egzemplarz postanowienia jej "zaginął" (odpis postanowienia został jej ponownie wysłany w dniu 2 marca 1992 r.).
Prezes Rady Ministrów podniósł, że ze zgromadzonych informacji i dokumentów wynika ponadto, że w listopadzie 1995 r. M. S. zgłosił się do Konsulatu RP w B. z prośbą o wydanie mu dokumentów, gdyż - jak podał - posiadane przez niego dokumenty zostały skradzione. W dniu [...] listopada 1995 r. Konsulat został powiadomiony przez [...] Urząd Wojewódzki, m.in. o tym, że M. S. poszukiwany jest listem gończym oraz o zastrzeżeniu dotyczącym wydania paszportu. W dniu [...] listopada 1995 r. Wojskowa Prokuratura Wojskowa [...] poinformowała Biuro Paszportów Urzędu Wojewódzkiego, że zastrzeżenia dotyczące wydania paszportu są nieaktualne w związku z postanowieniem z dnia [...] października 1989 r. Już w tym samym dniu, tj. [...] listopada 1995 r., Konsul w B. wydał M.S. paszport ważny 10 lat.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w piśmie z dnia [...] grudnia 2015 r. podało, że zgodnie z informacjami Ambasady RP w A. wnioskodawca był aktywnym działaczem struktur wspierających Solidarność w Polsce. W latach 1981-1982 był członkiem i aktywnym działaczem Klubu "[...]" w W., a w 1982 r. rozpoczął samodzielne wydawanie pisma "[...]". Współpracował wtedy z [...] Związkiem Kombatantów - byłych więźniów obozów koncentracyjnych w A.
Organ odwoławczy wskazał, że jedynym dokumentem zachowanym w archiwum Wydziału Konsularnego Ambasady jest pismo Dyrekcji Policji Federalnej - Biuro ds. Obcokrajowców w W. z dnia [...] kwietnia 1996 r., odsyłające paszport M. S., wystawiony w dniu [...] września 1979 r. w W. z ważnością do dnia [...] września 1980 r. W korespondencji brak jest informacji o powodach przesłania tego dokumentu. Jak wskazało MSZ, że nie można wykluczyć, że M. S. otrzymał wcześniej status uchodźcy bądź azyl, co skutkowało zatrzymaniem paszportu, a po zmianach w Polsce władze uznały za stosowne odesłać paszport do Polskiej Ambasady.
Mając wszystko powyższe na względzie, Prezes Rady Ministrów - odnosząc się w pierwszej kolejności do twierdzeń wnioskodawcy dotyczących zmiany kategorii przydatności do służby wojskowej i konieczności nielegalnego wyjazdu z Polski w 1979r. na podstawie "kupionego" paszportu - podniósł, że dokumenty przeczą tym informacjom. Wnioskodawca występując o paszport w 1979 r. podał, że ma kat. "D". Brak jest jakichkolwiek dokumentów potwierdzających, aby kategoria ta została zmieniona. Ponadto z akt wynika jednoznacznie, że w 1979 r. otrzymał paszport i wyjechał z Polski legalnie. Jeżeli więc, jak twierdzi, "kupował" paszport, to nie przed wyjazdem do A. w dniu [...] września 1979 r. Dokumenty nie potwierdzają więc, aby wyjazd z Polski, czy odmowa powrotu do kraju w zadeklarowanym terminie, wynikały z jakichkolwiek przyczyn o charakterze politycznym.
Organ zauważył również, że wbrew twierdzeniom wnioskodawcy, do Polski mógł on powrócić już w 1990 r., tj. po wydaniu postanowienia z dnia [...] października 1989 r. o umorzeniu postępowania karnego i uchyleniu listu gończego. Wnioskodawca był wprawdzie ścigany listem gończym, ale zatrzymanie groziło mu tylko w przypadku powrotu do Polski, a z akt sprawy nie wynika, aby do końca lat 90-tych wnioskodawca nosił się z takim zamiarem. Dokumenty w istocie potwierdzają zaniedbanie odpowiednich władz, które od razu po wydaniu powyższego postanowienia i uchyleniu listu gończego nie powiadomiły o tym odpowiednich organów, co spowodowało, że jeszcze w 1990 r. funkcjonariusze poszukiwali M. S. u jego matki, a w 1995 r. w Wydziale Paszportowym Urzędu Wojewódzkiego w O. figurował wpis o zastrzeżeniu wydania paszportu wynikającym z tego listu gończego. Jednak sprawy te były szybko wyjaśnianie. W ocenie organu, nic nie stało na przeszkodzie, aby - po wyjaśnieniu sprawy na podstawie skarg matki, która dysponowana postawieniem z dnia [...] października 1989 r. - wnioskodawca powrócił do kraju w 1990 r.
Prezes Rady Ministrów podniósł również, że wnioskodawca nie podał, na podstawie jakich dokumentów przebywał za granicą do 1995 r. i na podstawie jakich dokumentów przekraczał granice. Z akt sprawy wynika, że w 1980 r. jego paszport wydany w Polsce stracił ważność, nie miał dowodu osobistego. Nie wiadomo więc, jakie dokumenty zostały mu skradzione na W., co spowodowało zgłoszenie się do Ambasady RP w B.. Zwrócenie się wówczas o pomoc do polskiego przedstawicielstwa w B. potwierdza pośrednio, że wnioskodawca był przekonany, iż w związku z umorzeniem postępowania i uchyleniem listu gończego, nie będzie miał problemów z uzyskaniem paszportu. Był więc niewątpliwie zaskoczony, gdy dowiedział się, że wskutek niedopatrzenia odpowiednich służb wydział paszportowy nie został powiadomiony o uchyleniu listu gończego. Okoliczność ta początkowo spowodowała problemy z wydaniem paszportu, jednak sprawa została wyjaśniona i już w dniu [...] listopada 1995 r. Konsul RP w B. wydał mu paszport. W ocenie organu, nie ma więc żadnych podstaw by uznać za wiarygodne twierdzenia wnioskodawcy, że przed 1995 r. nie mógł wystąpić o wydanie polskiego paszportu, a tym bardziej, że do Polski powrócił dopiero w 1999r. z powodu ścigania go listem gończym i obaw związanych z tym faktem.
Zdaniem organu, wnioskodawca nie wskazał żadnych wiarygodnych przyczyn, które spowodowały, że do Polski powrócił dopiero w 1999 r. (co - jego zdaniem - spowodowało, że obecnie ma rentę w niskiej wysokości), chociaż polski paszport wydany przez Konsula w B. otrzymał już w 1995 r. (w rozmowie telefonicznej, stwierdził, że "to nie ma nic do rzeczy", oraz że przez te lata "podróżował po Europie"). Jednak, w ocenie organu, skoro z faktu powrotu do Polski dopiero w 1999 r. wnioskodawca wywodzi roszczenia, to na nim ciąży obowiązek przedłożenia dokumentów potwierdzających okoliczności, na które się powołuje, a których nie potwierdzają żadne zgromadzone w toku postępowania dowody.
Prezes Rady Ministrów wskazał, iż wnioskodawca, który podniósł, że po powrocie do Polski nie pracował, ponieważ nie mógł znaleźć pracy w zawodzie architekta czy specjalisty budowy metra, poproszony został o udokumentowanie tych okoliczności. W odpowiedzi podał, że w Polsce ukończył w 1977 r. technikum budowlane, a wykształcenie wyższe zdobył w A., ale nie zostało ono uznane przez [...] Izbę Architektów, więc "pozostaje przy wykształceniu średnim" (nie nadesłał dokumentu potwierdzającego posiadanie wykształcenia wyższego ani wskazującego na przyczyny nieuznania go przez ww. Izbę). Nie nadesłał też żadnego dokumentu świadczącego o tym, że po 1999 r. poszukiwał zatrudnienia w zawodzie architekta lub innego, związanego z posiadanym wykształceniem. Nie złożył też zaświadczenia z urzędu pracy potwierdzającego, że kiedykolwiek rejestrował się jako osoba bezrobotna. Z dokumentów wynika natomiast, że za osobę niezdolną do pracy wnioskodawca uznany został dopiero w 2010 r. i do tego czasu stan zdrowia nie uniemożliwiał mu prowadzenia gospodarstwa rolnego, zgodnie z dokumentami posiadanymi przez KRUS. Zdaniem organu, wnioskodawca nie przedstawił żadnych wiarygodnych informacji ani dokumentów mogących potwierdzać, że niepodejmowanie przez niego zatrudnienia po przyjeździe do Polski, tj. od 1999 r., wynikało ze szczególnych, niezależnych od niego przyczyn, które spowodowały, że nie nabył prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy z ZUS, a otrzymuje jedynie świadczenia z KRUS (w wyniku działań zmierzających do otrzymania tego świadczenia). Z akt sprawy wynika bowiem, że M. S., zamiast podjąć pracę na podstawie umowy lub rozpocząć działalność gospodarczą na własny rachunek, kilka lat po przyjeździe do Polski wydzierżawił grunt rolny bez zabudowań, którego - jak można domniemywać - w ogóle nie wykorzystywał zgodnie z przeznaczeniem. Posiadanie tego gruntu nie łączyło się więc z jego uprawianiem i osiąganiem jakichkolwiek dochodów. Jego dzierżawa miała służyć wyłącznie otrzymaniu - po wymaganym okresie opłacania składek - świadczeń emerytalno-rentowych z KRUS. Fakt, że grunt ten nie przynosił wnioskodawcy żadnego dochodu potwierdza sam zainteresowany podając, że źródłem dochodu po powrocie do Polski były jedynie oszczędności (nie podał, gdzie mieszkał w czasie, gdy opłacał składki jako rolnik). Opłacał z tego tytułu stosunkowo niewielkie (jak inni rolnicy) składki na KRUS przez minimalny, wymagany okres, co zapewniło mu nabycie prawa do renty. Przy czym wysokość otrzymywanego świadczenia (w kwocie minimalnej) jest zbliżona do wysokości świadczeń, jakie otrzymują osoby legitymujące się niewspółmiernie dłuższym okresem ubezpieczenia.
Prezes Rady Ministrów zauważył, że zgodnie z informacjami podanymi przez M. S., w Polsce na podstawie umowy pracował tylko w latach 1977-1979, a następnie ukrywał się przed wyrokiem 10-ciu lat więzienia, który miałby być zasądzony, gdyby go schwytano, nie mógł zatem wypracować renty na zasadach ogólnych. Przy czym, jak zauważył organ, odmowa powrotu do kraju w zadeklarowanym we wniosku terminie w 1979 r. była świadomym wyborem wnioskodawcy, a nie decyzją spowodowaną przyczynami o charakterze politycznym. Wnioskodawca nie wyjaśnił (poza ogólnikowym stwierdzeniem, że pracował "na czarno"), co stanowiło źródło jego utrzymania przez 20 lat pobytu poza granicami Polski i dlaczego nigdy nie podjął legalnego zatrudnienia za granicą, zwłaszcza posiadając - jak wskazywał - wysokie kwalifikacje zawodowe.
W świetle powyższego, w ocenie Prezesa Rady Ministrów, nie zostało wykazane, aby w sprawie istniały przesłanki przemawiające za przyznaniem wnioskodawcy renty specjalnej w oparciu o art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Nie ulega wprawdzie wątpliwości, że wnioskodawca zaangażowany był w działalność organizacji zrzeszających Polaków działających w latach 80-tych na terenie A. oraz jednym z czołowych redaktorów "[...]". Ze zgromadzonych dokumentów nie wynika jednak, aby dokonania wnioskodawcy w tym zakresie wyróżniały go w gronie wielu innych Polaków przebywających w A., w tym emigrantów politycznych, którym wnioskodawca nie był. Z tego względu, zdaniem organu, nie ma podstaw do przyjęcia, że M.S. legitymuje się wybitnymi dokonaniami, a tylko tego rodzaju zasługi i dokonania mogą uzasadniać przyznanie świadczenia specjalnego.
Organ zauważył także, iż z zeznań podejrzanego przesłuchiwanego w 1983 r., o czym mowa była wyżej, nie wynika, aby M. S. był jedną z pierwszoplanowych postaci w licznym środowisku polskich emigrantów działających w A. w różnych organizacjach, ani też, aby jego działalność wyróżniała się w tym gronie (działania zaangażowanych w te działalność emigrantów szczegółowo opisane zostały przez podejrzanego). Podejrzany nie wymienia M.S. wśród osób biorących udział w różnych formach działalności tych organizacji (poza wskazanymi wyżej). W szczególności nie podaje, aby wnioskodawca zajmował się kolportażem i sprzedawaniem "[...]", udzielaniem wywiadów, organizowaniem manifestacji, zbieraniem podpisów pod listem International Amensty domagającym się uwolnienia więźniów politycznych w Polsce, udzielaniem pomocy dla uchodźców, a więc w działaniach, w których - według wnioskodawcy - pełnił on wiodącą rolę. Ze szczegółowych zeznań ww. podejrzanego nie wynika więc, aby poza wchodzeniem w skład redakcji, zajmował się innymi działaniami, w tym związanymi z drukiem, kolportażem czy finansowaniem pisma "[...]" (podejrzany mówił m.in. o działaniach podejmowanych w celu zwiększenia poczytności pisma pozwalającej na jego wypłacalności, gdyż Komitet "[...]" nie chciał dłużej "dokładać" do tego pisma).
Z tytułu tej działalności, jak inne osoby wskazane przez podejrzanego przesłuchiwanego w Polsce, M. S. objęty był postępowaniem karnym, postawiono mu zaocznie zarzuty i wydano postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, a w związku z nielegalnym pobytem poza granicami kraju wystawiono list gończy. Jednak do czasu powrotu do kraju (z akt nie wynika, aby wnioskodawca w latach 80-tych nosił się z takim zamiarem, skoro zdecydował się na odmowę powrotu do kraju w celu - jak można domniemywać - pozostania na stałe w A.), nie groziły mu faktycznie żadne represje i szykany, na jakie narażeni byli i jakich doświadczyło wielu działaczy opozycji antykomunistycznej działających w Polsce.
Organ stwierdził również, że z akt nie wynika, aby spełniona była druga z przesłanek mogących uzasadniać przyznanie świadczenie specjalnego, tj. aby obecna sytuacja bytowa wnioskodawcy, w tym materialna i mieszkaniowa, na którą się powołuje, była wynikiem zdarzeń losowych niezależnych od wnioskodawcy, a tym bardziej o charakterze nadzwyczajnym. Uzyskane przez organ informacje wskazują, że obecna sytuacja wnioskodawcy jest wynikiem jego świadomych wyborów.
Organ podkreślił przy tym, że renty i emerytury specjalne, przyznawane w trybie art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, nie stanowią formy odszkodowania czy zadośćuczynienia z jakiegokolwiek tytułu. Do rozpatrywania takich roszczeń w stosunku do skarbu państwa powołane są niezawisłe sądy. Zatem, niezależnie od oceny zasadności twierdzeń wnioskodawcy, że do Polski nie mógł powrócić do końca lat 90-tych wskutek działań różnych organów, co spowodowało, że obecnie uzyskuje niską rentę, okoliczność taka nie mogłaby stanowić wyłącznej podstawy przyznania świadczenia specjalnego.
Prezes Rady Ministrów podniósł, iż dysponuje uprawnieniem od określenia w sposób zindywidualizowany, czy konkretny przypadek należy uznać za "szczególnie uzasadniony", upoważniający do zastosowania kompetencji określonej w art. 82 ust. 1 ww. ustawy. Przy rozpoznawaniu sprawy organ bierze pod uwagę wszystkie istotne okoliczności wynikające ze zgromadzonego materiału dowodowego. W ocenie organu, ustalony w niniejszej sprawie stan faktyczny nie daje podstaw do przyznania M.S. świadczenia w trybie powołanego przepisu.
Prezes Rady Ministrów zauważył, że działaczom opozycji antykomunistycznej oraz osobom represjonowanym z powodów politycznych znajdującym się w trudnej sytuacji bytowej Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych może przyznać świadczenie pieniężne i pomoc pieniężną na podstawie przepisów ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych. Z uwagi na okoliczności, na które powołuje się M. S., może on podjąć starania o przyznanie powyższych świadczeń.
Pismem z dnia [...] czerwca 2016 r. M. S. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Prezesa Rady Ministrów z dnia [...] maja 2016 r. nr [...]. Skarżący wskazał, iż powołuje na świadka R. S..
W odpowiedzi na skargę Prezes Rady Ministrów wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia [...] sierpnia 2016 r. M. S. podtrzymał skargę. Wskazał, iż powodem jego wystąpienia o świadczenie specjalne był fakt, iż w latach 1983 - 1995 obowiązywał nakaz aresztowania jego osoby "na granicy ówczesnej i - po roku 1991 - nowopowstałej formy państwowości polskiej". Wskazał, iż fakt ten obrazują dokumenty, na podstawie których IPN przyznał mu status osoby pokrzywdzonej przez PRL. Na podstawie tych samych dokumentów Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych przyznał mu Legitymację nr [...] oraz Odznaczenie za zasługi dla Niepodległości, jako działacza opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowanej ze względów politycznych.
Skarżący wskazał, iż Prezes Rady Ministrów nie uwzględnił powyższych okoliczności, nie wziął również pod uwagę opinii R. S..
Do powyższego pisma skarżący załączył pismo R. S. z dnia [...] kwietnia 2016 r.
Skarżący, obecny na rozprawie w dniu 14 lutego 2017 r., cofnął wniosek o przesłuchanie świadka, wniósł natomiast o przeprowadzenie dowodu z ww. pisma z dnia [...] kwietnia 2016 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), dalej: "p.u.s.a.", sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Stosownie do treści art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), dalej: "p.p.s.a.", sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności (§ 2).
W ocenie Sądu, skarga oceniana w świetle powyższych kryteriów nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Rady Ministrów z dnia [...] maja 2016 r., utrzymująca w mocy decyzję tego organu z dnia [...] lutego 2016 r., nie narusza prawa.
Podstawę materialnoprawną decyzji wydanej w niniejszej sprawie stanowi art. 82 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 748 ze zm.). Zgodnie z treścią tego przepisu, Prezes Rady Ministrów, w szczególnie uzasadnionych przypadkach może przyznać emeryturę lub rentę na warunkach i w wysokości innej niż określone w tej ustawie. Brzmienie ww. przepisu wskazuje na uznaniowy charakter rozstrzygnięcia, jakie uprawniony jest podjąć Prezes Rady Ministrów. Oznacza to, że organ - działając w ramach swobodnego uznania - ma możliwość wyboru rozstrzygnięcia w określonym stanie faktycznym.
Zaznaczyć należy, że zakres uznania administracyjnego wyznaczony jest zawsze przepisem prawa, a ramy uznania określają normy kompetencyjne, przepisy o postępowaniu administracyjnym i przepisy prawa materialnego. Wydając decyzję o charakterze uznaniowym organ jest związany nie tylko przepisem, ale i celem jego ustanowienia oraz normami etycznymi. Uznanie administracyjne nie pozwala zatem organowi na dowolność w załatwieniu sprawy, ale jednocześnie nie nakazuje mu spełnienia każdego żądania obywatela (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2000 r., sygn. akt I SA 945/00, publ. LEX nr 79608).
Kontrola sądu administracyjnego w przypadku decyzji wydanej w oparciu o uznanie administracyjne jest zasadniczo ograniczona i sprowadza się do zbadania, czy decyzja nie nosi cech dowolności, a więc czy organ administracji publicznej - prowadząc postępowanie - zebrał cały materiał dowodowy, czy wyboru określonego sposobu załatwienia sprawy dokonał po wszechstronnym i dogłębnym rozważeniu wszystkich okoliczności faktycznych sprawy oraz czy podjęte przez organ rozstrzygnięcie zostało wyczerpująco i jasno uzasadnione zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a. Kontroli sądowej nie podlega natomiast sam wybór rozstrzygnięcia meritum sprawy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 stycznia 2011 r., sygn. akt I OSK 2051/11, publ.: https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd administracyjny nie jest władny wkraczać w sferę uznania administracyjnego, gdyż wtedy musiałby dokonać oceny zaskarżonej decyzji z punktu widzenia słuszności i celowości, wychodząc poza granice kontroli określone w art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a.
Wskazać również należy, że użyte w art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych określenie "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" jest pojęciem nieostrym, zawierającym elementy ocenne. Przy stosowaniu pojęcia nieostrego organ jest zobowiązany do udowodnienia poprawności przyjętego przez siebie rozumienia danego pojęcia i przedstawienia argumentów przemawiających za przyjęciem określonego sposobu rozumowania. Organ dokonuje zatem "doprecyzowania" (skonkretyzowania) określonego pojęcia przy uwzględnieniu okoliczności faktycznych indywidualnej sprawy oraz kontekstu normatywnego, w którym to pojęcie funkcjonuje. W przypadku pojęć niedookreślonych (nieostrych) chodzi bowiem o pewien luz normatywny, związany z wykładnią tekstu prawnego oraz oceną stanu faktycznego, do którego ma być odnoszona norma prawna.
Znaczenie użytego w art. 82 ust. 1 ww. ustawy pojęcia "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" orzecznictwo sądowe łączy z wybitnym zasługami na niwie zawodowej, artystycznej, społecznej czy też politycznej, a nadto ze zdarzeniami losowymi. Brana jest również pod uwagę sytuacja bytowa wnioskodawcy, jednakże nie może ona stanowić jedynej przesłanki przyznania tego świadczenia. Takie rozumienie przez judykaturę nieostrego określenia "szczególnie uzasadnionego przypadku" zaakceptował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 17 października 2006 r., sygn. akt P 38/05 (publ. OTK-A 2006/9/123) stwierdzającym, iż art. 82 ust. 1 ww. ustawy jest zgodny z art. 2 i art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz nie jest niezgodny z art. 67 ust. 1 Konstytucji. W uzasadnieniu ww. wyroku Trybunał wskazał, że świadczenie przyznawane przez Prezesa Rady Ministrów nie zostało przewidziane dla sytuacji, w których osoby starsze lub też całkowicie niezdolne do pracy, a zarazem niespełniające warunków do uzyskania świadczeń przewidzianych w ustawie emerytalnej, nie są w stanie podjąć pracy (lub innej działalności zarobkowej) i pozostają w ciężkim położeniu materialnym. Dla wskazanych tu przypadków tzw. szczególnego pokrzywdzenia przewidziana jest instytucja emerytury (renty) wyjątkowej, o której stanowi art. 83 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a ponadto świadczenia o charakterze socjalnym. Celu ustanowienia emerytury lub renty przyznawanej przez Prezesa Rady Ministrów należy szukać w sferze uhonorowania i zapewnienia godziwych warunków bytowych osobom, które mają wybitne, indywidualne, także w znaczeniu "niepowtarzalne" zasługi i osiągnięcia w określonej dziedzinie aktywności.
Podstawą uzyskania świadczenia specjalnego przyznawanego przez Prezesa Rady Ministrów w trybie art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych są przede wszystkim udokumentowane okoliczności, które wskazują, iż osoba wnioskująca w ramach prowadzonej działalności np. naukowej, społecznej, gospodarczej czy politycznej, położyła wybitne i wyjątkowe zasługi a jej obecna sytuacja socjalno-bytowa jest rażąco niesprawiedliwa w odniesieniu do jej dokonań.
W niniejszej sprawie organ dokonał wszechstronnej i wnikliwej oceny okoliczności faktycznych w kontekście przesłanek określonych w ww. przepisie. W następstwie tego stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje na istnienie "szczególnie uzasadnionego przypadku" dającego podstawę do przyznania skarżącemu świadczenia specjalnego.
W ocenie Sądu, powyższe stanowisko jest uprawnione. Zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, organ prawidłowo zastosował zasady uznania administracyjnego, czego dowodem jest dogłębna analiza okoliczności sprawy i szczegółowa argumentacja zawarta w uzasadnieniu decyzji.
Podkreślić należy, że podejmując rozstrzygnięcie o odmowie przyznania przedmiotowego świadczenia organ poddał analizie obszerną dokumentację archiwalną przekazaną przez Instytut Pamięci Narodowej. Organ zwrócił się również do Ministerstwa Spraw Zagranicznych o nadesłanie dokumentów lub informacji dotyczących działalności wnioskodawcy w okresie przebywania poza granicami kraju. Ponadto, wystąpił do Wydziału Polityki Społecznej [...] Urzędu Wojewódzkiego w celu uzyskania informacji o aktualnej sytuacji materialnej, zdrowotnej i rodzinnej skarżącego oraz ustalenia, czy korzysta ze świadczeń pomocy społecznej. Nadto, organ zwrócił się do KRUS o podanie informacji dotyczących okresu opłacania składek na ubezpieczenie społeczne rolników oraz wskazanie kiedy skarżący nabył prawo do świadczeń z tego tytułu i w jakiej wysokości świadczenia te mu przysługują.
Organ zwracał się również do skarżącego - pismami z dnia [...] lipca 2015 r. oraz z dnia [...] października 2015 r. - z prośbą o nadesłanie wszelkich dokumentów dotyczących działalności opozycyjnej, represji a także odnoszących się do jego sytuacji materialnej i zdrowotnej. Powyższe wskazuje, że Prezes Rady Ministrów podejmował wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy oraz dokonał jego oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Tym samym dopełnił obowiązków wynikających z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
Analizując działalność skarżącego Prezes Rady Ministrów wskazał, że w 1979r. wyjechał on do A., gdzie był redaktorem i wydawcą wielu pro-solidarnościowych organów prasowych. Organizował również manifestacje rocznicowe oraz pro-solidarnościowe. Skarżący podnosił, że za swoją działalność był poszukiwany listem gończym z nakazem aresztowania przy próbie przekroczenia granicy. Twierdził, że nakaz poszukiwania go i aresztowania obowiązywał co najmniej do listopada 1995 r.
Niewątpliwie skarżący był zaangażowany w działalność organizacji zrzeszających Polaków działających w latach 80-tych na terenie A. Był też jednym z czołowych redaktorów "[...]". Jednakże - jak zasadnie wskazał organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji - nie zostało wykazane, aby na kanwie tej działalności zaistniały przesłanki uzasadniające przyznanie skarżącemu renty specjalnej. Z materiału aktowego nie wynika bowiem, aby dokonania skarżącego w tym zakresie miały charakter wybitny i w sposób szczególny wyróżniały go w gronie wielu innych Polaków przebywających w A., w tym emigrantów politycznych, którym skarżący nie był. Z ustaleń poczynionych przez organ nie wynika również, aby działalność skarżącego wyróżniała go w gronie tysięcy innych działaczy opozycyjnych, czy też działaczy popierających demokratyczne zmiany zachodzące w kraju.
Nie było więc podstaw do przyjęcia, że skarżący legitymuje się wybitnymi, niepowtarzalnymi dokonaniami w dziedzinie politycznej czy społecznej, a tylko tego rodzaju zasługi i dokonania mogą uzasadniać przyznanie przedmiotowego świadczenia specjalnego.
W tym miejscu warto powołać pogląd wyrażony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 września 2012 r. o sygn. akt II SA/Wa 404/12 (publ. https://orzeczenia.nsa.gov.pl), w którym stwierdzono: "Z pewnością w ocenie skarżącego jego dokonania są szczególne i wybitne, lecz jest to tylko subiektywne spojrzenie osoby zainteresowanej. Podkreślenia wymaga, że ocena w tym zakresie nie może być prowadzona według kryteriów subiektywnych, lecz zobiektywizowanych, uwzględniających zarówno miernik wybitności, jak i przeciętności. Działalność opozycyjna, do której odwołuje się skarżący, była w latach 80-tych udziałem wielu Polaków. Nie można zatem mówić, że działalność ta miała cechy wybitności. (...) Również postawa skarżącego obrazująca jego sprzeciw dla systemu panującego w Polsce oraz jego poglądy polityczne są nieistotne z punktu widzenia możliwości przyznania świadczenia specjalnego". Powyższy pogląd zaakceptował Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 17 kwietnia 2013 r. o sygn. akt I OSK 3069/12 (publ. j.w.) stwierdzając, iż "skarżący nie wykazał, ażeby jego zasługi można było uznać za wybitne i mogące stanowić podstawę do przyznania świadczenia specjalnego. Udział strony w wydarzeniach sprzed 1989 r. należy bezsprzecznie ocenić bardzo pozytywnie, jednakże nie można uznać go za wybitny i niepowtarzalny, co jest podstawą do przyznania świadczenia, o którym mowa w art. 82 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Taką samą postawę, jak skarżący, reprezentowało wielu obywateli w trakcie transformacji ustrojowej w Polsce. Gdyby uznać, że świadczenie, o którym mowa w art. 82 ust. 1 opisywanej ustawy należy się wszystkim osobom znajdującym się w podobnej sytuacji co skarżący, to wtedy świadczenie to utraciłoby swój wyjątkowy charakter stając się świadczeniem o charakterze niemal powszechnym. Świadczenia specjalne nie mogą stanowić żadnego odszkodowania, żadnej rekompensaty, czy też zadośćuczynienia za doznane krzywdy, cierpienia, represje. O ich charakterze przesądza bowiem zamieszczenie regulujących je przepisów w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, co jednoznacznie wskazuje, że nie mają charakteru roszczeniowego".
Również w wyroku z dnia 31 lipca 2012 r. sygn. akt I OSK 898/12 (publ. j.w.) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż "postawę przeciwną wobec działalności komunistycznej reprezentowało wielu obywateli w trakcie transformacji ustrojowej. Gdyby uznać, że świadczenie specjalne należy się wszystkim tym osobom, to świadczenie to utraciłoby swój wyjątkowy charakter".
W świetle powyższych poglądów judykatury, które Sąd orzekający w pełni podziela, uzasadnione jest stanowisko organu, że działalność opozycyjna skarżącego nie wypełnia przesłanki "szczególnie uzasadnionego przypadku" warunkującego przyznanie świadczenia specjalnego. Aktywność skarżącego, jakkolwiek chlubna i pozytywna, nie posiada bowiem przymiotu wybitności czy niepowtarzalności. Zauważyć przy tym należy, że podobna działalność była udziałem wielu Polaków przebywających za granicą, jak również podobną postawę reprezentowali liczni obywatele w Polsce w trakcie transformacji ustrojowej. Wielu Polaków poniosło również negatywne konsekwencje swojej działalności opozycyjnej, jednak fakt ten sam w sobie automatycznie nie stanowi przesłanki przyznania renty (emerytury) specjalnej.
Analizując okoliczności niniejszej sprawy Prezes Rady Ministrów oparł się m.in. o dokumenty przesłane przez Instytut Pamięci Narodowej, z których wynika, że skarżący otrzymał paszport ważny od dnia [...] sierpnia 1979 r. na okres 12 miesięcy. Skarżący wyjechał do A. w dniu [...] września 1979 r., a następnie odmówił powrotu do kraju i wystąpił o azyl na terenie A. Został więc zarejestrowany jako uciekinier. Zgromadzona w sprawie dokumentacja - jak zasadnie wskazał organ - pozwala przyjąć, że skarżący wyjechał z kraju legalnie.
Z kolei odnosząc się do podnoszonych przez skarżącego represyjnych działań państwa wobec jego osoby, które spowodowały, iż musiał ukrywać się przed władzami od roku 1983 do końca roku 1995, organ wskazał, że postanowieniem z dnia [...] grudnia 1983 r. postawiono M. S. zarzuty dotyczące inspirowania i udziału w organizowaniu publicznych manifestacji i wieców protestacyjnych skierowanych przeciwko naczelnym organom państwowym PRL, a także publikowania informacji szkalujących ustrój PRL. W związku z okolicznością, że skarżący oraz inne oskarżone osoby przebywały za granicą, Prokuratura Wojskowa zawiesiła postępowanie karne oraz zarządziła poszukiwanie tych osób listami gończymi. Wydane zostało też postanowienie o ich tymczasowym aresztowaniu na okres 3 miesięcy. Natomiast w dniu [...] września 1989 r. wydane zostało postanowienie o podjęciu zawieszonego śledztwa, odwołaniu poszukiwania listem gończym oraz o uchyleniu środka zapobiegawczego - tymczasowego aresztowania. Wydano więc zawiadomienie o odwołaniu listów gończych. Następnie, postanowieniem Sądu [...] Okręgu Wojskowego [...] z dnia [...] października 1989 r., umorzono postępowanie wobec wszystkich podejrzanych. Postanowienie o umorzeniu zostało wysłane matce skarżącego przy piśmie z dnia [...] maja 1990 r. Z tego względu, jak przyjął organ, skarżący - przynajmniej od roku 1990 - miał informacje o umorzeniu postępowania i odwołaniu listu gończego.
Mając powyższe na względzie, ponownie należy wskazać, iż zgodnie z utrwalonym poglądem orzecznictwa świadczenia specjalne przyznawane przez Prezesa Rady Ministrów podlegają innym regulacjom prawnym aniżeli renty i emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i stanowią odrębne obciążenie budżetu państwa. Świadczenia specjalne nie mogą stanowić żadnego odszkodowania, czy też zadośćuczynienia za doznane krzywdy, cierpienia, represje. Innymi słowy nie mają charakteru kompensacyjnego, którego zadaniem jest wyrównanie wyrządzonych czy odczuwanych przez wnioskodawców krzywd i uszczerbków (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 17 kwietnia 2013 r. sygn. akt I OSK 3069/12, z dnia 25 marca 2009 r. sygn. akt I OSK 1535/08, z dnia 2 października 2009 r. sygn. akt I OSK 361/09; publ. j.w.).
Ponadto zaznaczyć należy, że w odniesieniu do podnoszonej przez skarżącego okoliczności dotyczącej braku możliwości wypracowania odpowiedniego kapitału ubezpieczeniowego na skutek represji państwa, organ wskazał, iż umorzenie śledztwa i odwołanie poszukiwania skarżącego listem gończym miało miejsce w 1989 r. Tymczasem skarżący powrócił do kraju dopiero w 1999 roku. Skarżący nie przedstawił przy tym żadnych dokumentów mogących potwierdzać jego starania o znalezienie zatrudnienia po powrocie do kraju. Brak jest dokumentów mogących potwierdzać jego rejestrację w urzędzie pracy. Skarżący nie przedstawił więc żadnych wiarygodnych informacji czy dokumentów mogących wskazywać, że niepodejmowanie przez niego zatrudnienia po przyjeździe do Polski, tj. od 1999 r., wynikało ze szczególnych, niezależnych od niego przyczyn, które spowodowały, że nie nabył prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a otrzymuje jedynie świadczenia z KRUS.
Z kolei odnośnie sytuacji bytowej i materialnej skarżącego organ ustalił, że orzeczeniem lekarza orzecznika KRUS został on uznany od dnia [...] czerwca 2010 r. za trwale całkowicie niezdolnego do pracy w gospodarstwie rolnym. Decyzją KRUS z dnia [...] sierpnia 2010 r. zostało mu przyznane świadczenie rolnicze, którego wysokość wynosi obecnie 880,45 zł brutto miesięcznie. Ponadto, Ośrodek Pomocy Społecznej Dzielnicy [...] w piśmie z dnia [...] sierpnia 2015 r. podał, że nie posiada żadnych informacji na temat wnioskodawcy. Jak wynika z akt sprawy skarżący - po kilku próbach kontaktu podjętych przez Ośrodek - zgłosił się do jego siedziby wskazując, że na leki wydaje 300 zł, zaś na prywatną pomoc usługową przeznacza 100 zł. Natomiast opłaty za mieszkanie reguluje właściciel mieszkania, zaś skarżący nie ponosi kosztów związanych z jego eksploatacją. Skarżący nie podał żadnych informacji dotyczących najbliższej rodziny, odmówił też złożenia oświadczenia majątkowego.
W tym stanie rzeczy organ zasadnie stwierdził brak możliwości weryfikacji wiarygodności informacji podawanych przez skarżącego dotyczących jego faktycznej sytuacji materialnej i rodzinnej, w tym statusu mieszkania, w którym zamieszkuje, tj. czy jest ono własnością skarżącego lub członka jego rodziny, czy też nie, oraz z jakich przyczyn właściciel mieszkania nie tylko nie pobiera od skarżącego opłat za korzystanie z mieszkania, ale dodatkowo sam pokrywa wszystkie opłaty związane z jego utrzymaniem.
Zaznaczyć w tym miejscu należy, że za szczególnie uzasadniony przypadek w rozumieniu art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie mogą zostać uznane trudne sytuacje życiowe, które w normalnym życiu społecznym występują niestety stosunkowo często. Sytuacja materialna i rodzinna wnioskodawcy nie może stanowić jedynej i najważniejszej przesłanki przyznania tego świadczenia. Innymi słowy, świadczenie w drodze wyjątku nie może dotyczyć sytuacji wyłącznie trudnych pod względem bytowym i materialnym, które nie wyróżniają się szczególnym charakterem. Celem tego rodzaju świadczenia nie jest - co do zasady - jedynie poprawa sytuacji życiowej, ale uhonorowanie osób, które zasłużyły się dla kraju w sposób szczególny (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lutego 2013 r. sygn. akt I OSK 2833/12, publ. j.w.).
Reasumując stwierdzić należy, że Prezes Rady Ministrów respektując reguły postępowania administracyjnego, wszechstronnie i wnikliwie dokonał oceny zasadności wniosku M.S. o przyznanie świadczenia specjalnego. Poddał szczegółowej analizie dokumentację zgromadzoną w toku postępowania administracyjnego. Świadczy o tym treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji, w którym organ dokonał dogłębnej oceny działalności skarżącego oraz jego obecnej sytuacji bytowej. Podkreślić należy, że organ - nie kwestionując zaangażowania skarżącego w działalność opozycyjną - nie stwierdził, aby miała ona charakter wyjątkowo doniosły i wybitny, co miałoby prowadzić do potraktowania aktywności skarżącego jako szczególnie uzasadnionego przypadku - w rozumieniu art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
W ocenie Sądu, powyższe stanowisko organu jest uzasadnione, zaś argumenty zawarte w skardze oraz w późniejszym piśmie procesowym skarżącego nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Sam bowiem fakt uznania skarżącego za osobę pokrzywdzoną - zgodnie z zaświadczeniem Instytutu Pamięci Narodowej z dnia [...] marca 2007 r. nr [...] oraz prowadzona działalność opozycyjna nie mogła stanowić - przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności niniejszej sprawy - podstawy do zakwestionowania stanowiska organu, a w konsekwencji do uchylenia zaskarżonej decyzji.
Końcowo, odnosząc się do pisma R.S. załączonego do pisma skarżącego z dnia [...] sierpnia 2016 r. wskazać należy, że jakkolwiek potwierdza ono informacje dotyczące działalności opozycyjnej skarżącego, to nie podaje żadnych nowych, szczegółowych danych, które nie byłyby przedmiotem analizy organu w toku przeprowadzonego postępowania administracyjnego.
Mając na względzie wszystko powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło