IV SA/Wa 2288/12
WyrokWSA w Warszawie2012-12-20
Skład orzekający: Marta Laskowska-Pietrzak, Anna Falkiewicz-Kluj, Anna Szymańska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o ustaleniu warunków zabudowy dla inwestycji celu publicznego może zostać wydana, jeśli skarżący podnosi zarzuty dotyczące naruszenia jego praw własności oraz wad formalnych decyzji (nieprawidłowe oznaczenie stron, nieczytelne podpisy)?Ratio decidendi
Sąd uznał, że mimo naruszenia przepisów postępowania przez organ, naruszenia te nie miały istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego nie ingeruje w prawa osób trzecich, a kwestie te są rozpatrywane na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę. Nieczytelne podpisy członków kolegium nie skutkują nieważnością decyzji, a oznaczenie stron w rozdzielniku jest wystarczające.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi M. Sp. z o.o. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) utrzymującą w mocy decyzję o ustaleniu warunków zabudowy dla inwestycji celu publicznego polegającej na budowie słupa elektroenergetycznego. Skarżący zarzucał naruszenie jego praw własności oraz wady formalne decyzji, w tym brak wskazania stron w komparacji decyzji organu I instancji i nieczytelne podpisy członków SKO. Sąd oddalił skargę, uznając, że naruszenia przepisów postępowania nie miały wpływu na wynik sprawy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marta Laskowska-Pietrzak, Sędziowie Sędzia WSA Anna Falkiewicz-Kluj (spr.), Sędzia WSA Anna Szymańska, Protokolant ref. staż. Anna Dziosa, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2012 r. sprawy ze skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] lipca 2012 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2012 r., znak: [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. (dalej SKO) na podstawie art. 127 § 2, 17 pkt. 1, 144 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej k.p.a.) i art. 1 i 2 ustawy z 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (t. j. D.U. 2001, Nr. 79, poz. 856), po rozpoznaniu odwołania M. Spółki z.o.o. z siedzibą w W. (dalej Skarżący), od decyzji [...] z [...] maja 2010 r. nr [...] ustalającej warunki i szczegółowe zasady zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy dla inwestycji celu publicznego polegającej na budowie elektroenergetycznego słupa nn w miejsce stacji transformatorowej nr [...] wraz z liniami zasilającym (linia napowietrzna) oraz budowie odcinków kabli SN 15 kV na działkach o nr. ew: [...], [...], [...] z obrębu [...], [...], [...], [...], [...] z obrębu [...] i nr. [...] z obrębu 2[...], położonych przy ulicy [...] w W., utrzymało w mocy decyzję.
Stan sprawy przedstawiał się następująco.
[...] decyzją nr [...] z [...] marca 2012 r. ustalił szczegółowe warunki zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy dla inwestycji celu publicznego polegającego na budowie słupa elektroenergetycznego nn w miejsce stacji transformatorowej nr [...] wraz z liniami zasilającym (linia napowietrzna) oraz budowie odcinków kabli SN 15 kV na działkach o nr. ew: [...], [...], [...] z obrębu [...], [...], [...], [...], [...] z obrębu [...] i nr. [...] z obrębu [...]położonych przy ulicy [...] w W.
Odwołanie o tej decyzji wniósł M. Spółka z.o.o. z siedzibą w W. wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji jako ingerującej w prawa własności spółki oraz podnosząc, iż postępowanie toczyło się bez udziału spółki. Rozpoznając sprawę SKO, wskazując jako podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia art. 50 i następne ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (D.U. Nr. 80, poz. 717 ze zm. - dalej ustawa o p. i z. p.) oraz art. 6 ustawy z 21 sierpnia 1997 r o gospodarce nieruchomościami (t.j. D.U. z 2010 r, Nr 102, poz.651 ze zm. - dalej ustawa o g.n), uznało, że planowana inwestycja jest inwestycją zaliczaną do inwestycji celu publicznego a na terenie planowanej inwestycji nie został uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, co skutkuje koniecznością wydania decyzji o lokalizacji celu publicznego (art. 50 ust. 1 ustawy o p. i z. p.). Decyzja ta wydawana jest na wniosek inwestora i w sytuacji, w której zamierzenia inwestycyjne są zgodne z przepisami odrębnymi organ nie może odmówić wydania tego rodzaju decyzji. Odmowa wydania decyzji mogłaby wynikać tylko z niezgodności tej decyzji z przepisami prawa a organ tej niezgodności nie stwierdził, co skutkowało wydaniem decyzji pozytywnej. Wniosek inwestora spełniał warunki ustawowe, zawierał niezbędne dokumenty (mapy), określona została charakterystyka inwestycji - zgodnie z wymogami art. 52 ust. 2 ustawy o p.i z.p. Inwestycja nie została zaliczona do inwestycji mogących znacząco oddziaływać na środowisko a więc nie wymagała sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko - zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (D.U. Nr. 213, poz.1397). Tym samym brak jest podstaw do ewentualnego dołączania do wniosku decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach który to wymóg wynika z art. 72 ust. 1 pkt. 3 i ust. 3 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (D.U. Nr. 199, poz. 1227 ze zm.).
Prowadzone postępowanie zostało poprzedzone zawiadomieniem stron o jego wszczęciu poprzez obwieszczenie z 4 kwietnia 2012 r. oraz osobiste wezwania stron, podobne reguły zastosowano po wydaniu decyzji (obwieszczenie z 30 maja 2012 r.). Skarżący również został zawiadomiony o wszczęciu postępowania o czym świadczy zwrotne potwierdzenie odbioru zawiadomienia.
Organ uznał więc, że inwestycja jest możliwa do realizacji i zgodna z prawem. Decyzja zawiera wszystkie wymagane przepisami prawa elementy wymienione w art. 54 ustawy o p.i z.p.
Odnosząc się do zarzutów sformułowanych przez Skarżącego w odwołaniu, SKO wskazało, że decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego nie narusza niczyjej własności i nie rodzi po stronie inwestora uprawnień o charakterze właścicielskim. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowym osoba składająca tego rodzaju wniosek nie musi posiadać żadnego tytułu do nieruchomości na której planowana jest inwestycja. Brak w decyzji stwierdzenia, że decyzja nie rodzi praw do terenu oraz nie narusza praw własności osób trzecich nie ma żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Zdaniem organu Skarżący miał zagwarantowaną pełnię praw w toczącym się postępowaniu administracyjnym.
Skarżący w ustawowym terminie wywiódł skargę na powyższą decyzję SKO oraz poprzedzającą ją decyzję [...] z [...] maja 2012 r. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 107 § 1 k.p.a. i art. 138 k.p.a. poprzez niewskazanie skarżącego w komparacji decyzji administracyjnej a także (w przypadku decyzji z [...] lipca 2012 r.) poprzez nieuchylenie decyzji z [...] maja 2012 r. względnie stwierdzenie jej nieistnienia oraz niewłaściwe podpisanie się organu odwoławczego tj. SKO w szczególności niepodanie imienia i nazwiska a także stanowiska członków Kolegium. Wniósł o uchylenie obu zaskarżonych decyzji a alternatywnie w razie nieuwzględnienia niniejszego wniosku na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. D.U. z 2012, poz. 270 dalej p.p.s.a.) w zw. z art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a. o stwierdzenie nieważności decyzji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu, z powołaniem sią na orzecznictwo sądowoadministracyjne i poglądy doktryny skarżący wywodził, że niewskazanie w sentencji orzeczenia stron postępowania stanowi naruszenie prawa procesowego a akt administracyjny czyni aktem wadliwym, co w konsekwencji powoduje skuteczne uznanie tego aktu jako nieistniejącego. Nieumieszczenie danych dotyczących stron postępowania powoduje skutek w postaci niemożliwości przypisanie konkretnej osobie wynikających z decyzji praw lub obowiązków. Strona nie może się domyślać, że jest stroną postępowania a zamieszenie jej danych w tzw. rozdzielniku do decyzji, tych niezbędnych elementów decyzji nie zastępuje. Rozdzielnik nie stanowi elementu decyzji, nie jest prawnie skutecznym oznaczeniem stron i ma wyłącznie charakter pomocniczy. Decyzja bez oznaczenia stron nie odpowiada nie tylko treści art. 107 § 1 k.p.a ale i zasadzie legalizmu.
Odnosząc się do drugiego z zarzutów Skarżący, wskazując na art. 107 k.p.a., wywodził że jednym z istotnych elementów decyzji administracyjnej jest podpis wydającego decyzję i podpis ten decyduje o istnieniu tej decyzji w obrocie prawnym. Decyzje wydawane przez organy kolegialne powinny być podpisane przez wszystkich członków składu organu wydającego decyzję. Decyzja nie zawierająca podpisu z podaniem imienia, nazwiska służbowego i stanowiska jest w ocenie Skarżącego decyzją nieważną ponieważ samo umieszczenie paraf podpisów nie zastępuje imienia i nazwiska tych osób.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumenty zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje. Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z treścią art 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153 poz. 1269 ze zm.) sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej. Ocenie podlega konkretna sprawa, rozpoznawana wcześniej przez organ administracji publicznej, pod kątem prawidłowości zastosowania przepisów obowiązującego prawa i trafności rozstrzygnięcia.
Kompetencje sądu administracyjnego nakładają na niego obowiązek oceny przebiegu postępowania administracyjnego i to zarówno czynności podejmowanych w toku tego postępowania jak i treści i podstaw wydanej decyzji administracyjnej. Działanie sądu ma bowiem na celu ewentualne wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji czy postanowienia, które w jakikolwiek sposób naruszałyby obowiązujące prawo. (por. wyrok NSA Warszawa z 20 stycznia 2010 r. I GSK 982/08 LEX nr 594803).
Oceniając trafność a tym samym zgodność z prawem decyzji SKO Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że mimo naruszenia przez organ przepisów postępowania naruszenia te nie miały wpływu na treść rozstrzygnięcia.
Podstawą prawną wydanej decyzji były przepisy art. 52 i następne ustawy o p. i z. p. Zgodnie z nimi na wniosek inwestora, w sytuacji w której teren planowanej inwestycji nie jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego, organ musi wydać decyzję o lokalizacji celu publicznego. Warunki jakim powinien odpowiadać wniosek wskazane zostały w art. 52 ust. 1 tej ustawy. Organ prawidłowo uznał, że wniosek został prawidłowo sformułowany i zawierał wszystkie, wymienione w tym przepisie elementy. Do wniosku zostały także dołączone wymagane dokumenty czyli mapa z określeniem granic terenu objętego wnioskiem z charakterystyką inwestycji (art. 52 ust. 1 i 2 ustawy).
O wszczęciu postępowania administracyjnego w tego rodzaju sprawie - zgodnie z art. 53 ust. 1 tej ustawy dokonano zawiadomień poprzez ogłoszenia oraz bezpośrednio.
Ma w tym względzie rację organ wywodząc, że w przypadku spełnienia przesłanek ustawowych do wydania decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego organ nie może wydać decyzji odmownej. Ta bowiem może być wydana tylko wtedy gdy planowane przedsięwzięcie nie odpowiada przepisom prawa. (str. 2 decyzji SKO). Odmowa ustalenia lokalizacji inwestycji musi opierać się na wyraźnej sprzeczności zamierzenia inwestycyjnego z przepisem nakładającym expressis verbis konkretne ograniczenia. Decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego nie ma charakteru uznaniowego a jej ustalenia są zależne od regulacji które dotyczą wnioskowanego przedsięwzięcia inwestycyjnego i obszaru na którym ma być ono zrealizowane. Odmowa musi znaleźć uzasadnienie w konkretnych przepisach prawa materialnego (por. orzecznictwo sądów administracyjnych: wyrok WSA w Warszawie z 28 lutego 2012 r. IV SA/WA 1790/11, Lex 1139649, wyrok WSA w Poznaniu z 12 maja 2010 r. IV SA/Po 103/10, LEX nr 675118, WSA w Krakowie z 31 .10.2008 r, II SA/Kr 830/08, LEX nr 49988).
Skarżący kwestionując legalność, wydanej decyzji wskazał w tym względzie (poza naruszeniami prawa procesowego) na fakt, że decyzja narusza prawo własności M. Spółki z o.o. z siedzibą w W. Jak wynika z informacji z rejestru gruntów M. jest właścicielem nieruchomości oznaczonej jako działka ewidencyjna [...], na granicy z którą znajduje się stacja transformatorowa w miejsce której planowana jest budowa elektroenergetycznego słupa wraz z liniami zasilającymi. Poza tym w piśmie z 16 kwietnia 2012 r. skierowanym przez M. do [...] (k. 21 akt) Skarżący stwierdził, że planowana inwestycja jest niezgodna z aktem notarialnym z [...] września 2008 r. zawartym pomiędzy R. Spółka z.o.o. a Skarżącym, dotyczącym ustanowienia służebności przesyłu. Akt ten nie został jednak przez stronę złożony. Ponieważ akt notarialny nie jest innym przepisem odrębnym o jakim mowa w art. 56 ustawy o p i z. p. istnienie tego aktu pozostaje na tym etapie postępowania bez znaczenia dla oceny legalności wydania przedmiotowej decyzji administracyjnej.
Decyzja lokalizacyjna z mocy art. 63 ust. 2 ustawy o p.i z. p nie ingeruje w prawa osób trzecich. Okoliczność ta wynika więc z przepisu prawa a więc nawet brak tego stwierdzenia w decyzji nie może wywołać innego skutku niż ten wynikający z bezwzględnie obowiązujących uregulowań prawnych. W tym konkretnym przypadku także z decyzji organu I instancji wynika, że decyzja nie narusza praw osób trzecich a przy uzyskiwaniu pozwolenia na budowę inwestor ma obowiązek uzyskać zgodę na korzystanie z gruntów które nie stanowią jego własności. Z uzasadnienia decyzji wynika również, że organ zdawał sobie sprawę z zastrzeżeń M. i w związku z tym wyjaśnił, że będą one rozpatrywane na etapie uzyskiwania pozwolenia budowlanego.
Tym samym Sąd uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza praw Skarżącego wynikających z przysługującego Spółce tytułu własności do działki nr [...]. Na etapie wydawania decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego organowi administracji nie przysługuje uprawnienie do oceny celowości czy możliwości realizacji inwestycji na gruncie osób trzecich - okoliczność ta jest przedmiotem rozważań dopiero na etapie wydawania pozwolenia budowlanego. Decyzja lokalizacyjna dotyczy możliwości lokalizacji danej inwestycji na cjanym gruncie i może być wydawana nie tylko właścicielowi tego gruntu ale i każdej innej osobie zainteresowanej i w wielu wariantach. Jej wydanie nie jest bynajmniej jednoznaczne z zezwoleniem na wejście na grunt i realizacją danej inwestycji na cudzym gruncie, jak wydaje się uważać skarżący.
Kolejne zarzuty skarżącego dotyczą naruszenia przepisów postępowania, które w ocenie Skarżącego mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia: Są to: niewskazanie stron w komparacji decyzji organu I instancji i niepodpisanie decyzji SKO przez członków Kolegium w sposób czytelny, ze wskazaniem ich stanowisk służbowych.
Dalej idący, jak się wydaje, jest zarzut nieczytelnego podpisania decyzji przez członków SKO. Skarżący w uzasadnieniu skargi wskazywał, że powoduje to nieistnienie decyzji lub też jej nieważność. Nie wdając się zbyt szczegółowo w różnice pomiędzy tymi dwoma pojęciami za nietrafne należy uznać argumenty strony o skutkach wynikających z podpisania decyzji poprzez jej parafowanie. W pierwszej kolejności wskazać należy, że zupełnie czym innym jest niepodpisanie w ogóle decyzji a podpisanie jej nieczytelnymi podpisami (skróconymi podpisami).
Już z samego literalnego brzmienia art. 107 § 1 k.p.a. wynika, że decyzja "powinna" a nie "musi" zawierać imię i nazwisko i stanowisko służbowe osoby upoważnionej do wydania decyzji. Tym samym nieczytelne podpisanie decyzji, tym bardziej w sytuacji w której z części wstępnej decyzji, wynika kto był w składzie Kolegium wydającego decyzję, nie stanowi w tym wypadku naruszenia prawa mającego istotne znaczenie w sprawie, skoro brak jest w kodeksie postępowania administracyjnego przepisu nakładającego na organ administracji bezwzględny obowiązek czytelnego podpisania decyzji, (por. wyrok WSA w Olsztynie z 10 listopada 2009 r., II SA/Ol 918/09 Lex 531578).
Rację ma skarżący wywodząc, że decyzja która nie została podpisana jest decyzją nieważną jednakże dotyczy to takiej sytuacji w której decyzja w ogóle nie została podpisana a nie takiej, w której została podpisania tylko w sposób nieczytelny. Tego rodzaju wada jest rzeczywiście poważną wadą decyzji i zgodnie z art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a. skutkuje jej nieważnością (por. wyrok NSA z 9 marca 2011 r OSK 1936/10, Lex nr. 990180).
Nietrafny jest zarzut naruszenia art. 107 k.p.a. poprzez niewskazanie skarżącego w komparycji decyzji organu I instancji.
Nie wdając się w polemikę z zaprezentowanymi przez skarżącego poglądami przede wszystkim doktryny Sąd w tym składzie jest zdania, że oznaczenie strony musi wynikać z decyzji i oczywiście najlepiej byłoby gdyby strony były wymienione w nagłówku decyzji. Orzecznictwo sądowoadministracyjne jest coraz bardziej liberalne jak chodzi o wskazanie w jakiej części decyzji powinno być zamieszczone oznaczenie strony. Naczelny Sąd Administracyjny w wielu vyyrokach skłania się do koncepcji w której oznaczenie strony, choć powinno być zamieszczone w początkowej części decyzji to jednak może się znaleźć również na końcu w rozdzielniku adresatów, którym decyzja zostaje doręczona. Takie stanowisko zajął m.in. wyrokach z 4 sierpnia 2011 r I OSK 1370/10, Lex 1068384 czy z 14 czerwca 2011 r. I OSK 325/11, Lex 990245. Wojewódzki Sąd Administracyjny w pełni podziela te poglądy. Nawet sam skarżący w skardze, powołując się na poglądy B. Moraczewskiego, wskazuje że decyzja powinna dokładnie wskazywać strony a "oznaczenie to musi być na tyle jasne i nie budzące wątpliwości, aby można było zindywidualizować adresata decyzji administracyjnej i że została skierowana do osoby będącej rzeczywiście stroną postępowania".
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja spełnia to kryterium, gdyż z jej części wstępnej wynika, kto jest adresatem tej decyzji (wnioskujący R.) a z tzw. rozdzielnika wynika, do kogo jako strony i z jakim pouczeniem decyzja została skierowana. Co czyni ostatecznie nieskutecznym zarzut naruszenia art. 107 § 1 k.p.a. Co prawda w skardze nie został ostatecznie sformułowany zarzut nieb ran ia przez Spółkę M. udziału w postępowaniu jednakże z racji przysługujących sądowi kompetencji oceny zgodności z prawem wydanej decyzji stwierdzić należy, że zarzut ten sformułowany w odwołaniu od decyzji organu I instancji nie był trafny. M. Spółka z.o.o. z siedzibą w W. została zawiadomiona o toczącym się postępowaniu, nie tylko w sposób dorozumiany tj. poprzez ogłoszenia ale i bezpośrednio. Świadczy o tym dowód doręczenia jej w dniu 10 kwietnia 2012 r. zawiadomienia o wszczęciu postępowania jak i doręczenie jej 1 czerwca 2012 r. decyzji [...]. Wtoku postępowania skarżąca złożyła pismo z 16 kwietnia 2012 r, co także świadczy o jej wiedzy o toczącym się postępowaniu.
Okoliczności te przesądzają o tym, że M. brała udział w postępowaniu administracyjnym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał zatem, że organ II instancji prawidłowo zastosował art. 138 § 1 pkt. 1 k.p.a. i utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji, gdyż nie było podstaw do jej uchylenia na podstawie art. 138 § 1 pkt. 2 k.p.a, - co czyni zarzut naruszenia tego przepisu nieskutecznym.
Z tych wszystkich względów Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu i dlatego na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. D.U. z 2012, poz. 270) skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło