IV SA/Wa 2536/18
WyrokWSA w Warszawie2018-10-04
Skład orzekający: Agnieszka Wójcik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze zasadnie uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania, opierając się na naruszeniu przepisów postępowania przez organ pierwszej instancji?Ratio decidendi
Sąd administracyjny ocenia jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji kasacyjnej przez organ odwoławczy (art. 138 § 2 KPA). Sprzeciw od takiej decyzji nie służy kontroli materialnoprawnej ani prawidłowości zastosowania przepisów prawa procesowego niezwiązanych z podstawami kasatoryjnymi. Organ odwoławczy może uchylić decyzję organu pierwszej instancji i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania, gdy organ ten nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego w zakresie mającym istotny wpływ na rozstrzygnięcie, a braki te nie mogą być uzupełnione w postępowaniu odwoławczym na podstawie art. 136 KPA.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu M. Ł. od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która uchyliła decyzję Wójta Gminy nakazującą M. P. odtworzenie rowu melioracyjnego. Wniosek o odtworzenie rowu złożył M. Ł., twierdząc, że zasypanie rowu przez M. P. powoduje zalewanie jego działek i niszczenie drzewostanu. Organ pierwszej instancji nakazał odtworzenie rowu, jednak SKO uchyliło tę decyzję, uznając, że organ pierwszej instancji nie przeprowadził wystarczającego postępowania dowodowego, w tym opinii biegłego, co do przyczyn i skutków zmiany stanu wód na gruncie.Rozstrzygnięcie
Oddalono sprzeciw od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Agnieszka Wójcik, , po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 4 października 2018 r. sprawy ze sprzeciwu M. L. od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie nakazania odtworzenia rowu oddala sprzeciw od decyzji.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], decyzją z [...] sierpnia 2018 r. Nr [...] działając na podstawie art. 138 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ), po rozpatrzeniu odwołania Pana M. P. uchyliło decyzję Wójta Gminy [...] z dnia [...] lipca 2018 r. Nr [...] nakazującej odwołującemu odtworzenie rowu na działkach oznaczonych w ewidencji gruntów numerami: [...],[...], [...], [...] i [...], położonych w miejscowości [...], do dnia [...] listopada 2018 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji.
W uzasadnieniu organ wskazał, że [...] października 2017 r. do Starosty [...] wpłynął wniosek Pana M. Ł. o zobowiązanie właścicieli gruntów sąsiednich do odtworzenia zasypanego rowu melioracyjnego i oczyszczenie całego odcinka rowu od wsi [...] lub też zlecenie tych czynności wyspecjalizowanej firmie na koszt tychże właścicieli. Wnioskodawca wskazał, iż jest właścicielem siedliska w miejscowości [...] gm. [...], w skład którego wchodzą działki oznaczone w ewidencji gruntów numerami [...] i [...]. Na wskazanym terenie nie jest prowadzona działalność rolnicza, ani też działalność gospodarcza; są tam wyłącznie drzewa, krzewy i kwiaty (w tym aleja modrzewiowa w wieku ok. kilkunastu lat składająca się z ok. 100 modrzewi). Silne opady śniegu zimą 2009/2010 oraz obfite opady deszczu na wiosnę doprowadziły do nasiąknięcia gruntu, podniesienia poziomu wody gruntowej (głównie na terenach gliniastych), spowodowały zniszczenie ok. 40 sztuk modrzewi. W roku bieżącym duże opady również spowodowały zalewanie - woda spłynęła na teren wnioskodawcy, utrzymywała się na pow. ok. 1.000 m2. Zdaniem wnioskodawcy sytuacja ta jest spowodowana prawdopodobnie zamuleniem i zarośnięciem rowu melioracyjnego; rów jest niedrożny na odcinku od wsi [...] do rowu zbiorczego, którym woda spływa do rzeki [...]. "Niedrożność rowu powoduje także przesączanie się wody w poprzek działek, kierunku spadku terenu - do drogi [...]-[...] i częste jej zalewanie. W gminie nie, ma spółki wodnej i dbałość o drożność rowu, zgodnie z ustawą Prawo wodne należy do obowiązków każdego z właścicieli, przez którego nieruchomość ten rów przebiega. "Najtrudniejsza sytuacja jest z sąsiadem, który zasypał rów (pole zostało splantowane, prawdopodobnie w celu łatwiejszego używania ciężkich maszyn rolniczych), rozmowy z właścicielem działki sąsiedniej i prośba o odtworzenie rowu i założenia drenów zakończyły się fiaskiem. Woda nadal (po obfitych opadach) nie ma gdzie odpływać i zbiera się na działkach wnioskodawcy. W trakcie osobistej rozmowy z wnioskodawcą w siedzibie Starostwa uzyskano informację, iż wniosek o odtworzenie zasypanego rowu dotyczy działek o numerach: [...], [...] i [...] w [...]. Z map wynika, że rów przecina działkę nr [...], przechodzi po północnej granicy działek o numerach [...] i [...] z działkami o numerach [...] i [...]. Na podstawie zapisów w ewidencji gruntów ustalono, że właścicielem działek: [...], [...], [...] i [...] jest Pan M. P. zam. [...], gm. [...].
Starosta [...] w dniu [...] grudnia 2017 r. wszczął postępowanie w przedmiotowej sprawie, tj. w sprawie przywrócenia poprzedniej funkcji urządzenia wodnego - rowu na działkach o numerach: [...], [...], [...], [...] i [...] położonych w [...] gm. [...]. W dniu [...] marca 2018 r. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie Dyrektor Zarządu Zlewni w [...] działając na podstawie art. 65 § 1 Kpa przekazał wniosek Pana M. Ł. o przywrócenie poprzedniej funkcji urządzenia wodnego rowu położonego we wsi [...] gm. [...] (wniosek wraz z aktami sprawy w dniu [...] stycznia 2018 r. przekazał wskazanemu organowi Starosta [...]) do załatwienia według właściwości organowi właściwemu w sprawie, tj. Wójtowi Gminy [...] (zgodnie z regulacją wynikającą z art. 234 ust. 3 Prawa wodnego). Do powyższego zawiadomienia została załączona decyzja organu przekazującego wniosek z dnia [...] marca 2018 r. Nr [...] umarzająca jako bezprzedmiotowe postępowanie w przedmiotowej sprawie. Z obu dokumentów wynika, iż w ewidencji urządzeń melioracji wodnych oraz gruntów zmeliorowanych wskazany rów nie figuruje.
W związku z powyższym Wójt Gminy [...] w dniu [...] kwietnia 2018 r. wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływającego na grunty sąsiednie w wyniku zasypania rowu przebiegającego przez działki: [...], [...], [...], [...] i [...] (obręb [...] gm. [...]). W dniu [...] maja 2018 r. organ I instancji przeprowadził oględziny na gruncie. W przeprowadzeniu wskazanego dowodu wzięli udział przedstawiciele Urzędu Gminy [...] oraz Pan M. Ł.; w oględzinach nie uczestniczył Pan M. P., który swoje wyjaśnienia złożył w piśmie z dnia [...] maja 2018 r. Wskazał on w nich, że jedyny rów, jaki istnieje na przedmiotowych nieruchomościach (działki o numerach: [...],[...],[...],[...],[...]) to rów wzdłuż drogi gminnej (działka nr [...]) Wskazany rów jest regularnie czyszczony i konserwowany (rów ten w chwili zakupu ziemi przez ojca p. P. w 1996 r. był zanieczyszczony i zarośnięty grubymi drzewami), na działkach od tamtej chwili nie było jakiegokolwiek rowu poprzecznego (były zakrzaczenia i nierówności terenu, które oczyszczono, aby założyć łąkę uprawną, przy okazji niwelując teren w kierunku istniejącego rowu, aby woda nie zalegała na łące, ale spływała do już istniejącego rowu). W rowie wzdłuż drogi gminnej woda zalega, gdyż nie ma odpływu, pod drogą powiatową znajduje się przepust, zasypany z drugiej strony (działki, na których został zasypany przepust nie stanowią własności p. P.; zdjęcia, na których figurują wyrwy dotyczą nieruchomości nie będących własnością p. P.).
Decyzją Nr [...] organ I instancji nakazał Panu M. P. odtworzenie rowu na działkach oznaczonych numerami: [...], [...],[...], [...] i [...]. W uzasadnieniu Wójt Gminy [...] wskazał, iż z analizy map, na których wskazany jest przebieg rowu wynika, że rów przecina działkę nr [...], przechodzi po północnej granicy działek nr [...] i [...] z działkami nr [...] [...], przecina działkę nr [...] i łączy się z rowem wzdłuż drogi gminnej (działka nr [...]); rów został wskazany w ewidencji gruntów (działki o numerach : [...], [...] i [...]) i nie figuruje w ewidencji melioracji wodnych oraz zmeliorowanych gruntów. Na podstawie dokumentacji fotograficznej ustalono, że wzdłuż prawdopodobnej trasy rowu rosną drzewa o średnicy kilkunastu i kilkudziesięciu centymetrów. "Na podstawie zebranego materiału dowodowego ustalono, iż zasypanie śladu rowu na nieruchomości o nr ew. [...], [...], [...], [...] [...] obręb [...] będących własnością Pana M. P., doprowadziło do zmiany stanu wody na działkach przylegających do przedmiotowego rowu, które szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie będące własnością Pana M. Ł. i powodują zamieranie drzewostanu. "
Od decyzji powyższej Pan M. P. złożył odwołanie. Wskazał w nim że jedyny rów, to rów wzdłuż drogi gminnej (potwierdza to również PGW Wody Polskie). Nigdy nie istniał inny rów - rów "poprzeczny", były zakrzaczenia i nierówności, które skarżący usunął, zaś teren zniwelował. Zdaniem strony skarżącej nie spowodował ona zmian stanu wody na gruncie, które szkodliwie wpływają na tereny sąsiednie, a zatem wymieniony wyżej przepis Prawa wodnego nie mógł znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie.
Rozpatrując przedmiotową sprawę w trybie odwoławczym Kolegium wskazało, że podstawę materialno prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 234 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne (tekst jednolity : Dz. U. z 2017 r., poz. 1566). Zarówno przepis art. 29 ust. 3 nieobowiązującej już ustawy - Prawo wodne, jak i art. 234 ust. 3 obecnie obowiązującego Prawa wodnego mówią o wydaniu przez organ decyzji nakazującej właścicielowi gruntu, który spowodował zmianę stanu wód na gruncie, przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegającym szkodom, przy czym warunkiem koniecznym jest stwierdzenie spowodowania przez właściciela gruntów zmiany stanu wód na gruncie oraz jego szkodliwego wpływu na grunty sąsiednie.
Tymczasem ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż organ pierwszej instancji prowadząc postępowanie dowodowe ograniczył się wyłącznie do przeprowadzenia oględzin na gruncie. W sprawie nastąpiło zatem naruszenie przepisów o postępowaniu - organ nie przeprowadził bowiem żadnego (poza oględzinami) postępowania dowodowego, tj. nie przeprowadził dowodu z opinii biegłych z zakresu stosunków wodnych, a więc hydrologii, gospodarki wodnej, melioracji wodnych itp. (którzy posiadają specjalistyczną wiedzę), tak więc trudno stwierdzić, czy istotnie nastąpiła zmiana stosunków wodnych na gruncie, co było jej przyczyną, czy zaistniał związek przyczynowy między konkretnym działaniem właściciela gruntu a stanem wód na sąsiednich gruntach i co należy przedsięwziąć, aby zniwelować skutki tychże działań.
Organ wskazał, że w tej chwili mamy do czynienia z sytuacją, gdy jedna ze stron - Pan M. Ł. twierdzi, że powodem zmiany stosunków wodnych (przez co grunty stanowiące jego własność są zalewane i co spowodowało zniszczenie (uschnięcie) ok. 40 modrzewi i podsychanie następnych jest fakt, że rów melioracyjny został zamulony i zarośnięty Gest niedrożny), p. P. zaorał rów, aby umożliwić przejazd ciężkim sprzętem rolniczym, zaś Pan M. P. jest zdania, że na jego nieruchomościach od chwili zakupu istniał wyłącznie rów melioracyjny wzdłuż drogi gminnej, nie było żadnego rowu w poprzek (tylko zakrzaczenia i nierówności terenu, które być może wskazywały trasę rowu), które skarżący usunął i wyrównał, aby założyć łąkę uprawną. Z kolei w toku oględzin ustalono, że rów melioracyjny istnieje wzdłuż drogi gminnej oznaczonej jako działka nr [...] (widać w nim wodę), nie stwierdzono natomiast istnienia rowu przecinającego działkę nr [...], przechodzącego po północnej granicy działek [...] i [...] z działkami [...] i [...] i przecinającego działkę nr [...] (pole jest zaorane i obsiane). ; zauważono ślady rowu w poprzek działki nr [...] i po granicy działek [...] i [...] (na działkach [...] i [...] w sąsiedztwie rowu widać wyrwy, które mogą świadczyć o płynącej strumieniami wodzie). Kolegium nie ma wiedzy, czyją własność stanowią działki o numerach [...] i [...]; znajdujące się w aktach sprawy wypisy z rejestru gruntów obejmują działki p. Ł. ([...] i [...]) oraz p. P. ([...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] i [...]). Z informacji pozyskanych od Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Dyrektor Zarządu Zlewni w [...] wynika, że rów na działkach o numerach: [...], [...], [...], [...] i [...] położonych w [...] nie figuruje w ewidencji urządzeń melioracji wodnych oraz zmeliorowanych gruntów.
Tym samym organ uznał, że w sprawie zaistniała konieczność zastosowania art. 138 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego, tj. uchylenia zaskarżonej decyzji całości i przekazania sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdyż decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Zdaniem SKO w niniejszej sprawie, Wójt Gminy [...] powinien rozpatrując ponownie przedmiotową sprawę tj. ustalić, czy w sprawie rzeczywiście Pan M. P. zmienił stosunki wodne na nieruchomościach stanowiących Jego własność oraz czy zmiana ta istotnie wpływa szkodliwie na grunty sąsiednie; tylko takie ustalenia (zdaniem Kolegium powinien to ustalić biegły) dadzą organowi możliwość zastosowania w sprawie art. 234 ust. 3 Prawa wodnego. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje bowiem odpowiedzi na powyższe pytania (nota bene tak wnioskodawca, jak i organ I instancji twierdzą, iż skutkiem zmiany stanu wód na gruncie było uschnięcie części modrzewi i usychanie następnych, czego przyczyną miał być nadmiar wody na działkach nr [...] i [...] stanowiących własność p. Ł.; od nadmiaru wody drzewa raczej gniją niż usychają). Po drugie szczegółowych wyjaśnień (zależnie od wyników ustaleń biegłego) wymaga sprawa rowu "poprzecznego". Jak przyznaje sam organ, na gruncie (dz. nr [...]) istnieje wyłącznie rów wzdłuż drogi gminnej (dz. nr [...]), nie ma natomiast rowu przecinającego wskazaną działkę nr [...] (po północnej granicy działek [...] i [...] z działkami [...] i [...], przecinającego działkę nr [...]; PGW Wody Polskie wskazuje, że taki rów nie figuruje w ewidencji urządzeń melioracji wodnych oraz zmeliorowanych gruntów, natomiast w wypisie z rejestru gruntów na działkach o numerach: [...], [...] i [...] stanowiących własność Pana P. rowy zostały wykazane, ale nie wiadomo, o który rów chodzi, tj. ten istniejący wzdłuż drogi gminnej, czy o rów "poprzeczny". Podkreślenia ponadto wymaga, iż organ I instancji nakazał skarżącemu odtworzenie rowu także na działkach o numerach, [...] i [...], na których rowy w ewidencji gruntów nie zostały w ogóle wykazane. Odpowiedzi na wskazane pytania nie daje znajdująca się w materiałach dowodowych mapa stanowiąca załącznik do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego; mapa jest nieczytelna, nie zaznaczono na niej wszystkich spornych nieruchomości i nie wiadomo tak naprawdę, co ilustruje.
Sprzeciw od powyższej decyzji wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Pan M. Ł. Opisał w nim stan faktyczny sprawy i wskazał, że nie zgadza się ze stanowiskiem Pana M. P. oraz SKO, co do okoliczności uwidocznienia rowu na mapie.
Nie zgadza się również z zarzutami podniesionymi w odwołaniu od decyzji organu I instancji co do naruszenia przez ten organ art. 7,8, 10,12, 77§ 1, 80, 81 k.p.a.
W odpowiedzi na sprzeciw organ wniósł o jego oddalenie. Odnosząc się do zarzutów skarżącego przedstawionych w skardze Kolegium wyjaśniło, że stanowisko skarżącego, że obumarcie drzew na Jego działce (ok. 40 sztuk) spowodowane zostało zasypaniem rowu melioracyjnego przez sąsiada należy uznać za subiektywne. Kwestia ta zostanie bowiem dopiero wyjaśniona przez osobę posiadającą specjalistyczną wiedzę, tj. biegłego z zakresu stosunków wodnych. Postulat konieczności wpisania rowu do ewidencji nie może być zaś skierowany ani do organu I instancji, ani do Kolegium, jako że nie są one organami ewidencyjnymi - ewidencje gruntów i budynków prowadzą bowiem starostowie. Ponadto podkreślono, że Kolegium nie stwierdziło, że owego rowu w ogóle nie ma, ale że dokumenty i informacje w tym zakresie się nie pokrywają i że kwestia ta wymaga wyjaśnienia przez organ I instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarżący wniósł sprzeciw od kasacyjnej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...], wydanej na podstawie 138 § 2 k.p.a. Zgodnie z art. 64a p.p.s.a. od decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a. skarga nie przysługuje, jednakże strona niezadowolona z treści decyzji może wnieść od niej sprzeciw.
W sprawie istotne znaczenie ma zakres kontroli decyzji wydanej w trybie art. 138 § 2 k.p.a., który został określony w art. 64e p.p.s.a. Z przepisu tego wynika bowiem, że rozpoznając sprzeciw, sąd ocenia jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a. Sprzeciw nie jest zatem środkiem prawnym służącym kontroli materialnoprawnej podstawy decyzji ani prawidłowości zastosowania przez organ II instancji przepisów prawa procesowego niezwiązanych z podstawami kasatoryjnymi. Sprzeciw jest kierowany przeciwko uchyleniu decyzji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. Kontrola dokonywana przez sąd administracyjny w ramach tego środka ma zatem charakter formalny (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2017 r., II OSK 3001/17 http://cbois.nsa.gov.pl, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 3 listopada 2017 r., II SA/Gd 677/17, LEX nr 2394299). Innymi słowy, instytucja sprzeciwu służy jedynie skontrolowaniu, czy decyzja kasacyjna organu drugiej instancji została oparta na przesłankach jej wydania określonych w art. 138 § 2 k.p.a. (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 8 sierpnia 2017 r., sygn. akt IV SA/Po 649/17, Lex nr 2341954). Sąd nie ma natomiast podstaw prawnych, aby - kontrolując decyzję kasacyjną w tak ustalonym zakresie - odnosić się do zarzutów merytorycznych podnoszonych w skardze. Nie może również zastąpić organu odwoławczego w dokonaniu analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego i rozstrzygnięcia zawartego w decyzji organu I instancji.
Instytucja sprzeciwu służy zatem wyłącznie skontrolowaniu, czy decyzja kasatoryjna organu drugiej instancji została oparta na podstawie określonej w art. 138 § 2 k.p.a. Zgodnie zaś z treścią art. 138 § 2 k.p.a. organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym jej rozpatrzeniu.
Z powyższego przepisu wynika, że organ odwoławczy może wydać decyzję kasacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia jedynie wtedy, gdy postępowanie w pierwszej instancji zostało przeprowadzone z naruszeniem norm prawa procesowego, a więc gdy organ I instancji w istocie nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego w takim zakresie, że miało to istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Co prawda zwrot "konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy" - będący podstawą zastosowania art. 138 § 2 k.p.a. - jest zwrotem ocennym, jednak przyjąć należy, że jest on równoznaczny z brakiem przeprowadzenia przez organ I instancji postępowania wyjaśniającego w całości lub znacznej części, co uniemożliwiać ma rozstrzygnięcie sprawy przez organ odwoławczy zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego. Aby naprawić błąd organu I instancji organ odwoławczy musiałby przeprowadzić postępowanie wyjaśniające w całości albo w znacznej części, a do tego nie jest uprawniony. Zgodnie bowiem z art. 136 k.p.a., organ odwoławczy może przeprowadzić tylko uzupełniające postępowanie dowodowe. Oznacza to jednak, że przeprowadzenie dowodu lub kilku dowodów mieści się w kompetencji organu odwoławczego do uzupełnienia postępowania wyjaśniającego, taka sytuacja zatem wyłącza dopuszczalność kasacji decyzji organu I instancji (zob. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H.BECK, Warszawa 2016, str. 622). Ten rodzaj decyzji organu odwoławczego jest bowiem dopuszczony tylko wyjątkowo, stanowiąc wyłom od zasady merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy przez organ odwoławczy (por. wyroki NSA z dnia 30 czerwca 2016 r., sygn. akt II OSK 2653/14; z dnia 24 kwietnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2846/12 oraz z dnia 24 sierpnia 2016 r., sygn. akt II OSK 2958/14; http://cbois.nsa.gov.pl).
Z orzecznictwa sądów administracyjnych jednoznacznie wynika, że na tle omawianego przepisu organ odwoławczy nie jest uprawniony do wydania kasacyjnego rozstrzygnięcia, jeśli organ pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 11 stycznia 2007 r., II SA/GI 439/06, LEX nr 930299). Innymi słowy decyzja kasacyjna nie może zostać wydana, jeśli kwestią sporną będzie tylko ocena prawna zebranego materiału dowodowego w sprawie (por. wyrok WSA w Szczecinie z dnia 29 maja 2014 r., I SA/Sz 1256/13, LEX nr 1479048). W sprzeczności z art. 138 § 2 k.p.a. pozostaje wydanie decyzji kasacyjnej zarówno w przypadku, gdy zaskarżona decyzja była dotknięta jedynie błędami natury prawnej, jak i w przypadku, gdy postępowanie wyjaśniające przeprowadzone przez organ I instancji jest dotknięte brakami, które z powodzeniem można uzupełnić w postępowaniu odwoławczym na podstawie art. 136 k.p.a. (wyrok WSA w Krakowie z dnia 10 października 2013 r., II SA/Kr 997/13, LEX nr 1384918; zob. też wyrok NSA z dnia 22 września 1981 r., II SA 400/81, ONSA 1981, Nr 2, poz. 88).
Odnosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, wskazać należy, że w ocenie Sądu, wbrew zarzutom podniesionym w sprzeciwie na gruncie rozpoznawanej sprawy organ odwoławczy uzasadnił konieczność wydania decyzji kasacyjnej.
Wskazać należy, że w rozpoznawanej sprawie organy działały w oparciu o art. Art. 234 ustawy Prawo wodne. Zgodnie z ust. 1-3 tej ustawy właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może:
1) zmieniać kierunku i natężenia odpływu znajdujących się na jego gruncie wód opadowych lub roztopowych ani kierunku odpływu wód ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich;
2) odprowadzać wód oraz wprowadzać ścieków na grunty sąsiednie.
2. Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie na skutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich.
3. Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, z urzędu lub na wniosek, w drodze decyzji, nakazuje właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, ustalając termin wykonania tych czynności.
W postępowaniu o naruszenie stosunków wodnych powinnością organu jest zatem ustalenie, czy doszło do zmiany stosunków wodnych na gruncie. Jeżeli odpowiedź jest pozytywna, organ winien jednoznacznie ustalić, kto i kiedy zmiany tej dokonał, na czym ona polegała, jaki był stan wód przed dokonaniem zmiany i jaki po jej dokonaniu, oraz jak zmiana wpłynęła na stosunki wodne w terenie a przede wszystkim czy wpływ ten jest szkodliwy dla gruntów sąsiednich tj. czy powoduje lub może powodować powstanie szkody. Jak słusznie wskazało Samorządowe Kolegium Odwoławcze, w decyzja organu I instancji nie zawiera takich ustaleń stanu faktycznego, które w sposób nie budzący żadnych wątpliwości rozstrzygałyby powyższe kwestie. Nie pozwalały one tym samym na jednoznaczne uznanie, iż szkody na gruncie Pana M. Ł., które niewątpliwie zaistniały, są spowodowane działaniami Pana M. P.. W sytuacji zatem sporu jaki zaistniał w sprawie, braku jednoznacznych dowodów co do istnienia oraz zasypania rowu na wszystkich wskazanych w decyzji organu I instancji działkach, przez ww. , w tym przede wszystkim na dz. [...] i [...], zasadnie Kolegium uznało, że organ I instancji nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego w istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy zakresie. Tym samym uchybienia organu I instancji w zakresie zastosowania art. 7, 77§ 1, 80, 84 k.p.a, nie mogły być uzupełnione w trybie art. 136 k.p.a, przez organ odwoławczy, bowiem na gruncie niniejszej sprawy stanowiłoby to naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania. W ocenie Sądu, zatem, wbrew zarzutom sprzeciwu, konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy, który wskazał organ odwoławczy uzasadniał wydanie w sprawie decyzji kasatoryjnej, w oparciu o art. 138 § 2 k.p.a.
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 w zw. z art. 69 b P.p.s. a orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło