VI SA/Wa 1673/21

WyrokWSA w Warszawie2021-12-01

Skład orzekający: Barbara Kołodziejczak – Osetek, Danuta Szydłowska, Tomasz Sałek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o udział muzyka orkiestry w spektaklu artystycznym, nazwana przez strony umową o dzieło, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o udział muzyka orkiestry w konkretnym spektaklu artystycznym, nawet jeśli wymaga starannego wykonania i jest częścią większego zespołu, stanowi umowę o dzieło. Kluczowe jest osiągnięcie określonego rezultatu artystycznego, a nie samo działanie. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu, jeśli umowa jest prawidłowo zakwalifikowana jako umowa o dzieło.
Stan faktyczny
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) wydał decyzję stwierdzającą obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego Pana M. W. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zawartych z O. w B. jako muzykiem orkiestry. Skarżąca O. w B. wniosła skargę, argumentując, że umowy te miały charakter umów o dzieło, a nie umów zlecenia, co skutkowałoby brakiem obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd rozpoznał sprawę, oceniając charakter prawny spornych umów.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz O. w B. zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak – Osetek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Tomasz Sałek po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 1 grudnia 2021 r. sprawy ze skargi O. w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz O. w B. kwotę 480 (czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postepowania. Zaskarżoną decyzją nr [...] z dnia [...] kwietnia 2021 r., Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ("Prezes NFZ") stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Pan M. W. ("Zainteresowany", "Uczestnik") z tytułu wykonywania na rzecz O. w B. ( "Skarżąca", "Płatnik" lub "Strona") umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, zawartych w następujących dniach : 22 luty 2016 r., 1 kwietnia 2016 r., 8 kwietnia 2016 r., 13 maja 2016 r., 25 listopada 2016 r., 2 grudnia 2016 r. ZUS ustalił również, że ww. umowy były wykonywane przez Pana M. W. w dniu 23.02.2016 r., 03.04.2016 r., od 10.04.2016 r. do 18.04.2016 r., 15.05.2016 r., 27.11.2016 r. i w dniu 03.12.2016 r.I Jako podstawę zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 ustawy w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 z późń.zm.) zwanej dalej " ustawą oświadczeniach", w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2020 r., poz. 256 z późn. zm.) i art. 102 ust. 7 ustawy o świadczeniach. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym: Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Z. (dalej "ZUS") przekazał NFZ informację, że u Płatnika została przeprowadzona kontrola. W wyniku tej kontroli ustalono, że Płatnik ten zawarł z Panem M. W. umowy cywilnoprawne w wyżej wskazanych okresach nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem był udział M. W. w spektaklach "[...]"(umowy z 1 kwietnia 2016 r.8 kwietnia 2016 r.,13 maja 2016 r.,25 listopada 2016 r.,2 grudnia 2016 r.) i "[...]" (umowa z 22 lutego 2016 r.) w charakterze muzyka orkiestry. W wyniku przeprowadzonej kontroli ZUS zakwestionował umowy o dzieło i stwierdził, że czynności wykonywane przez Pana M. W. miały charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Równocześnie z informacji przekazanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wynika, że Pan M. W., z uwagi na inny tytuł do ubezpieczeń społecznych, spełniał warunki do wyłączenia z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Pismami z dnia 26 listopada 2020 r. Prezes Funduszu poinformował strony postępowania, tj. Pana M. W. oraz płatnika składek O. w B., o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Pana M. W., z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu na rzecz ww. płatnika składek oraz o możliwości wglądu i wypowiedzenia się, co do zgromadzonej dokumentacji, zgodnie z art. 10 oraz art. 73 § 1 k.p.a. Pan M. W. w trakcie prowadzonego postępowania nie zajął stanowiska odnośnie charakteru prawnego i okresów wykonywania przedmiotowych umów. Płatnik składek O. w B. w piśmie z dnia 7 grudnia 2020 r. wskazał, że Pan M. W. " (...) jest uznanym i cenionym muzykiem orkiestry, o wieloletnim doświadczeniu scenicznym. To jego szczególne predyspozycje przesądziły o zawarciu z nim przedmiotowej umowy. Dla jej wykonania niezbędne były wiedza muzyczna i umiejętności. Zawód muzyka orkiestry jest niezwykle trudny, wymaga wielu ćwiczeń i obycia scenicznego (...). Tak jak nie ma dwóch identycznych spektakli, tak nie ma również dwóch tożsamych ocen takich wydarzeń artystycznych (...). Stąd też efekt realizacji umowy z pewnością był jednorazowy i zindywidualizowany (...). Podczas każdego z realizowanych spektakli prezentowany jest odmienny repertuar - oparty o niepowtarzalne umiejętności występujących Artystów (...). Artysta przy każdym występie kreuje na scenie indywidualną, niepowtarzalną sztukę (...). Strony przedmiotowej umowy bezsprzecznie umówiły się na osiągnięcie konkretnego efektu czynności w ramach umowy o dzieło (...) ". W zaskarżonej decyzji Prezes NFZ podzielił stanowisko ZUS co do charakteru umów wiążących Zainteresowanego z Płatnikiem, uznając je za umowy o świadczenie usług. W konsekwencji Organ uznał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów, o których mowa w decyzji. O. w B., zaskarżyła decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniosła o zmianę zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Jej zdaniem, Prezes NFZ dokonał błędnej kwalifikacji prawnej zakwestionowanych w decyzji umów. Działanie organu jest nieprawidłowe, sprzeczne z literą prawa i częściowo podyktowane faktem, że umowa zlecenia jest obciążona dodatkowymi składkami, a umowa o dzieło nie. Zdaniem Skarżącej, Prezes NFZ traktuje pracę artystów w sposób przedmiotowy, oderwany od walorów kreatywności, traktując ją jako działanie seryjne, nie mające nic wspólnego ze sztuką. Postrzega działanie artystów w kategorii wtórnego odtwarzania dźwięków i gestów, a nie jako element twórczy. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując zajęte w sprawie stanowisko. Uczestnik nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga jest zasadna. W niniejszej sprawie sporny jest charakter prawny umów zawartych pomiędzy Płatnikiem a Zainteresowanym, a dotyczących udziału Zainteresowanego w spektaklach "[...] " oraz "[...]" w 2016 r. w charakterze muzyka orkiestry. W ocenie Skarżącej umowy te wypełniają kryteria umowy o dzieło, a zdaniem Organu, Zainteresowanemu zlecono tylko staranne wykonanie czynności. Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2020 r., poz. 1740 ze zm., dalej też jako "k.c."), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i - w konsekwencji - czy w zaistniałym stanie faktycznym Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, że sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz były to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżąca była obowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonej oraz jej odprowadzenia - na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów, należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. Jak już wyżej wskazano, przedmiotem zakwestionowanych przez Prezesa NFZ umów pomiędzy Skarżącą a Zainteresowanym był udział Zainteresowanego w spektaklach/przedstawieniach w 2016 r. w charakterze muzyka orkiestry. Sąd nie podzielił stanowiska organu, że tak określony przedmiot umowy, nie może stanowić umowy o dzieło. W szczególności podkreślenia wymaga, że umowa, w której strona zobowiązuje się do udziału w konkretnym spektaklu artystycznym za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 1967 r., sygn. akt I CR 500/66). Zdaniem składu orzekającego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, na gruncie zebranego materiału nie można mylić faktów z ich oceną prawną. Fakty to zdarzenia, sytuacje, zjawiska, zaś ich ocena to proces stosowania prawa, subsumpcja stanu faktycznego. Tak więc podważanie rezultatów oceny prawnej nie może być oparte na zarzucie naruszenia przepisu postępowania, jakim jest art. 80 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 22 marca 2019 r. II OSK 1186/17 i wskazane tam stanowisko komentatorów - B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz", WKP 2018, teza 17 do art. 183). Oznacza to, że ocena, czy przedmiotowe w sprawie umowy są umowami o świadczenie usług, jest kwestią zastosowania przytoczonego wyżej art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zastosowanie przepisu prawna materialnego - subsumcja - polega bowiem właśnie na ocenie, czy stan faktyczny sprawy odpowiada stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, czy ten stan faktyczny może być "podciągnięty" pod hipotezę określonej normy prawnej (por. postanowienie SN z dnia 15 października 2001 r. I CKN 102/99). W myśl zasady wyrażonej w art. 65 § 2 k.c., w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Należy jednak podkreślić, że o zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej - celem zasadności zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach – decyduje w istocie rzeczywisty (obiektywny) przedmiot umowy. Istotny jest bowiem przedmiot umowy, sposób i okoliczności jej wykonywania, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Nawet bowiem zgodny zamiar stron umowy nie może zmieniać ustawy, tak też wynika to wprost z art. 58 § 1 k.c. (por. np. wyrok NSA z dnia 6 sierpnia 2019 r. II GSK 1697/17). Odwołując się do cytowanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, umowa zlecenia znajdująca zastosowanie do umów o świadczenie usług (art. 750 k.c.), w świetle art. 734 k.c. – jest umową starannego działania. I chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu, to jednak w razie jego nieosiągnięcia zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania, jeżeli dołożył należytej staranności przy jej wykonywaniu. O ile do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, zgodnie z art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. Z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przeprowadzono dowód z umów łączących Skarżącą z Uczestnikiem postępowania, dokonując ich błędnej kwalifikacji. Ramy spornych umów faktycznie zostały skonstruowane według wzoru, co nie odmawia im waloru umów o dzieło. Istotna jest bowiem wola stron i charakter umowy o artystyczne wykonanie przez Uczestnika postępowania, jako muzyka orkiestry, utworów nimi objętych: spektakli: "[...]"i "[...]" Na gruncie niniejszej sprawy elementem przedmiotowo istotnym nazwanych przez strony "umowami o dzieło" jest zatem określenie dzieła, do którego wykonania, w określonych datach, kiedy zaplanowano te poważne przedsięwzięcia artystyczne, był zobowiązany przyjmujący zamówienia Uczestnik postępowania. Umowy zawarte przez M. W. dotyczyły udziału w spektaklach ,,[...]" i "[...]" w charakterze muzyka orkiestry. Powszechnie wiadomo, że "[...]" K. P. to opera, która pierwszy raz pojawiła się w Polsce właśnie na deskach O.. W ocenie Sądu, co do zasady przygotowanie i poziom artystycznego wykonania takich spektakli w postaci opery - "[...]" zależał od całego zespołu: solistów, członków chóru, orkiestry i baletu.Tee same zasady dotyczą spektaklu "[...]" Analizowane umowy zostały zindywidualizowane poprzez nazwę każdego z przedsięwzięć artystycznych, jakie miało się odbyć - i zostało zrealizowane - w konkretnie oznaczonych datach - z udziałem Uczestnika postępowania. Postanowienia - niespornych co do treści umów - to niepodważalny fakt ich wykonania podczas określonych w umowie wydarzeń muzycznych, w zestawieniu z niespornym faktem, że Wykonawca jest dla Skarżącej cenionym muzykiem - artystą, co wbrew uznaniu organu, dawało podstawę do ustaleń faktycznych, jak i oceny prawnej zebranego materiału uznających sporne umowy za umowy o dzieło, zgodnie z ich nazwami. W myśl bowiem z art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. W orzecznictwie i piśmiennictwie zasadnie podnosi się, że przepis ten wyraża "postulat, by organ przy ustalaniu prawdy na podstawie materiału dowodowego nie był skrępowany żadnymi przepisami co do wartości poszczególnych rodzajów dowodów i mógł swobodnie, tj. zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie, ustalić stan faktyczny" (v. Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz - pod red. W. Chrościelewskiego i Z. Kmieciaka i powołane tam poglądy doktryny; WK 2019; por. też np. wyrok NSA z dnia 10 października 2018 r. II OSK 728/18). Umowa o dzieło, jak wyżej wskazano, jest bowiem umową o "rezultat", który musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Dlatego celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Treścią umowy z muzykiem nie było umówienie się na granie w zespole skarżącej, czyli granie jako czynność. Analizując sporną umowę, należy stwierdzić, że przyjmujący zamówienie zobowiązał się, zgodnie z art. 627 k.c. – wykonania, jako muzyk orkiestry, oznaczonego utworu artystycznego, opery ,,[...]" oraz "[...]" , a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W konsekwencji powyższego, odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Co więcej, umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady. Gdyby jednak muzyk orkiestry w operze ,,[...]" lub "[...]", w tych konkretnych datach wykonania, dopuścił się zagrania innych (fałszywych) nut i wykroczył poza wskazówki dyrygenta, cały spektakl oceniony zostałby negatywnie przez słuchaczy i krytyków. Oznacza to, że artystyczne wykonanie utworu np. muzycznego, wykracza poza ramy wyłącznie "starannego wykonania". Odbiór artystycznego wykonania ww. dzieł jest bowiem przedmiotem recenzji krytyków muzycznych, dyskusji odbiorców, wpisów w internecie. Innymi słowy, od każdego członka zespołu, biorącego udział w określonym umową przedsięwzięciu zależy odniesienie sukcesu, co wyraża indywidualny odbiór walorów artystycznych utworu. Dlatego podkreślić należy, że rezultaty niematerialne istnieją poza rezultatami materialnymi, bowiem mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. Jednak rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik. Dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia, jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami. Zdaniem Sądu, na gruncie niniejszej sprawy organy wadliwie przyjęły, że skoro przedmiotem spornych umów było przygotowanie (udział w próbach) i wykonanie opery ,,[...]" oaz "[...]" - przez muzyka, członka zespołu opery i wraz z zespołem – to znaczy, że obowiązki wynikające z zawartych umów polegają na dokonywaniu czynności z należytą starannością i ta umowa nie ma charakteru umów o dzieło. Wprawdzie należy podzielić stanowisko, że z okoliczności, że "wykonawca" umowy jest artystą, nie wynika automatycznie, iż jest twórcą, a wykonana przez niego praca doprowadziła do powstania dzieła. Przy ocenie charakteru umowy należy bowiem mieć na względzie całokształt okoliczności sprawy, w tym przedmiot umowy, sposób i okoliczności jej wykonywania. Nie można zgodzić się z poglądem, że wyłącznie w sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest utwór chroniony prawem autorskim, jego zamówieniu tradycyjnie odpowiada umowa o dzieło; tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu formę dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Nie można podzielić stanowiska organów, że zadanie powierzone wykonawcy sprowadziło się wyłącznie do starannego odtworzenia i wykonania utworów muzycznych dlatego, że skarżąca nie wykazała, by wykonawca przygotowując się do koncertu i uczestnicząc w nim stworzył nowe dzieło. Należy bowiem wskazać, że organy, kwalifikując sporne w sprawie umowy pominęły przewidziane prawem autorskim "artystyczne wykonanie utworu" (art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim), do którego zalicza się m.in. działanie aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy, mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania (art. 85 ust. 2), o czym przypomina Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 26 września 2019r. sygn. akt II GSK 546/19 (publ. baza orzeczeń CBOSA), na gruncie sprawy o niemal identycznym stanie faktycznym i prawnym. Wobec powyższego, na gruncie niniejszej sprawy należy uwzględnić nie tylko, że stroną umowy jest artysta, ale także uwzględniając niesporny przedmiot umowy, tj. fakt powierzenia temu artyście wykonania określonego co do tożsamości i terminu utworu podczas opisanych koncertów - należało przyjąć, że przedmiotem tych umów było pozostające pod ochroną artystyczne wykonanie utworu. Podobnie w glosie do wyroku SN z dnia 10 stycznia 2017 r., III UK 53/16 wyrażono pogląd, że zbędne jest wyraźne zawarcie w treści umowy dotyczącej wykonania koncertu muzycznego zobowiązania wykonawcy do twórczego (unikalnego) charakteru interpretacji jako warunku zakwalifikowania jej jako umowy o dzieło. Przekonujący jest bowiem argument, że "Jeżeli treścią świadczenia muzyka jest coś, co dopiero spontanicznie powstanie i z zasady jest niepowtarzalne oraz stoi za tym długa edukacja w zakresie interpretacji danego gatunku muzyki, to trudno zakładać, że w umowie w sposób rzetelny da się skrupulatnie opisać, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy" (por. powołana glosa - Tadeusz Kotuk, LEX/el. 2017). Sąd, na gruncie stanu faktycznego niniejszej sprawy nie zgadza się zatem ze stanowiskiem organu, że doszło do zawarcia umów o świadczenie usług, a przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności według swojej najlepszej wiedzy fachowej, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Wykonanie w określonych w umowach dniach oper ,,[...]" oraz "[...]" stanowiło rezultat umowy. Nie zmienia tego poglądu brak określenia w umowie, w jaki sposób miała się odbywać weryfikacja, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu wykonania umowy przez wykonawcę. Jak wcześniej Sąd wskazał weryfikacji zamierzonego rezultatu artystycznego wykonania utworu dokonują w istocie jego odbiorcy, słuchacze, widownia, oni są krytykami i recenzentami wyrażając się o poziomie wykonania artystycznego. Nawet okoliczność, czy wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej czy to, że w umowie nie określono sposobu naprawienia ewentualnej szkody po wykonanym koncercie ani sposobu weryfikacji, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu, że nie sprecyzowano, co miało stanowić oczekiwany rezultat. - nie ma bowiem znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro faktycznym adresatem wykonania utworu muzycznego jest nie tyle "zamawiający" co "odbiorcy" wykonanego koncertu. Należy podkreślić, że w istocie dokonana przez artystów muzyków ich interpretacja muzyczna i osobiste zaangażowanie determinują ocenę wykonania artystycznego i to jest przedmiotem rozważań i sporów wśród publiczności i krytyków muzycznych. Należy podkreślić, że fakt, iż Uczestnik nie wykonywał swej partii, jako solista, lecz jako członek orkiestry w żaden sposób nie modyfikuje, niezbędnego dla zrealizowania zawartej między stronami umowy, określonego rezultatu artystycznego wykonania utworu. Bezpodstawne jest bowiem różnicowanie charakteru umowy zawartej z artystą (odpowiednio umowa o dzieło lub świadczenie usług) z uwagi na indywidualny (solista) lub grupowy (jako członek orkiestry) sposób wykonania tejże umowy. Jak celnie zauważył bowiem S. Płażek w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2017 r., III UK 147/16 ("Problem dopuszczalności umów o dzieło w przypadku artystycznych wykonań" ): "należy mieć na względzie i to, że w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty. A jednak nie wyklucza to ewentualności, że będzie to prawidłowa umowa o dzieło. Warto przypomnieć, że także muzycy grający w orkiestrze muszą mieć - każdy z osobna - zdolności aktorskie, bowiem z reguły podlegają oni indywidualnemu wykorzystywaniu w koncepcji spektaklu". Oczywistym jest zatem, że także występy Uczestnika w spektaklach wymienionych w zakwestionowanych umowach, wbrew stanowisku organu, miały wpływ na całość tych spektakli a Uczestnik, w równym stopniu, jak pozostali artyści, przyczynił się do indywidualnego i wyjątkowego charakteru tych koncertów. W świetle powyższego, w ocenie Sądu, strony spornych umów określiły w sposób jednoznaczny ich przedmiot, którym miał być udział Uczestnika w konkretnych spektaklach, w charakterze muzyka orkiestry, a tego typu przedmiot umowy w pełni spełniał wymogi umowy o dzieło o charakterze niematerialnym. Z tych względów Sąd uznał, że Organ naruszył przepis art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy o dzieło były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło, w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika tych umów wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, polegające na uznaniu, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornych umów. Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 wyroku uchylając zaskarżoną decyzję, a w punkcie 2 - na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust.1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265) - zasądził na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego, na które złożyło się wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika-radcy prawnego w kwocie 480 zł . Wpis sądowy nie został w sprawie uiszczony, z uwagi na zwolnienie ustawowe przewidziane w art. 239 § 1 pkt 1 lit. e p.p.s.a, zgodnie z którym strona skarżąca działanie, bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Natomiast w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 maja 2016 r. sygn. akt II GPS 2/15 wskazano, że przez sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych należy rozumieć także sprawę z zakresu ubezpieczeń zdrowotnych.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło