VI SA/Wa 2169/20

WyrokWSA w Warszawie2020-12-11

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Henryka Lewandowska – Kuraszkiewicz, Tomasz Sałek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie szkolenia, niezależnie od jej nazwy, może być traktowana jako umowa o dzieło, czy też jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że o charakterze umowy decyduje jej rzeczywista treść, a nie nazwa nadana przez strony. Umowy dotyczące przeprowadzenia szkoleń, nawet jeśli zawierają elementy przygotowania materiałów, należy traktować jako umowy o świadczenie usług (umowy starannego działania), a nie umowy o dzieło (umowy rezultatu), chyba że wykładowi można przypisać cechy unikatowego, twórczego dzieła naukowego. W związku z tym, osoba wykonująca takie szkolenia podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), który utrzymał w mocy decyzję ustalającą, że zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych nazwanych umowami o dzieło, a które organ uznał za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. RIO zarzucała organom naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług, a nie umów o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska – Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Tomasz Sałek po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 11 grudnia 2020 r. sprawy ze skargi R. w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2020 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Decyzją nr [...] z [...] czerwca 2020 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1373 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach), oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.; dalej: k.p.a.) w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania Regionalnej Izby Obrachunkowej w K. (dalej: Skarżąca, płatnik składek) od decyzji z [...] października 2016 r. nr [...] wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: dyrektor [...]OW NFZ) ustalającej, że K. Z. (dalej: zainteresowana) w dniach: [...] maja 2014 r. oraz [...] czerwca 2014 r. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia zawarte z płatnikiem składek, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C. pismem z [...] sierpnia 2016 r., zwrócił się do [...]OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych [...] maja 2014 r. i [...] czerwca 2014 r. z płatnikiem składek, których przedmiotem było przeprowadzenie szkolenia na temat: "Reforma unijnych zasad pomocy publicznej w gminach obowiązująca od 1 stycznia 2014 r., Nowe przepisy na lata 2014-2020". Organ I instancji, po przeanalizowaniu spornych umów, uwzględniając dokumenty przedstawione przez ZUS, decyzją z [...] października 2016 r. ustalił, że zainteresowana – wbrew treści zawartych umów nazwanych umową o dzieło – w rzeczywistości wykonywała pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016r., poz. 380; dalej: k.c.) zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego, podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu. W odwołaniu płatnik składek podniósł m.in., że zgodnie z ustawą o regionalnych izbach obrachunkowych Izby mają obowiązek prowadzenia działalności szkoleniowej na rzecz podlegających nadzorowi Izb, jednostek samorządu terytorialnego. Szkolenia te adresowane są dla osób zatrudnionych w gminach, powiatach i województwach, odznaczających się dużą wiedzą i wieloletnią praktyką w zakresie stosowania przepisów o podatkach i opłatach lokalnych i legitymujących się wyższym wykształceniem prawniczym i ekonomicznym. Nie znajdując podstaw do uwzględnienia odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu I instancji w mocy. W uzasadnieniu podkreślił, że w zawartych przez strony umowach nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem Przygotowanie szkoleń wraz z ich przeprowadzeniem na określony temat jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez zainteresowaną. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanej umowy. Także brak jest w zapisach spornych umów uregulowania kwestii odpowiedzialności zainteresowanej za ewentualne wady dzieła. Jednakże, jak wyjaśnił organ odwoławczy, zainteresowana mogła ponosić odpowiedzialność na zasadzie winy polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umów zlecenia, a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umów o dzieło. Prezes NFZ wskazał również, że czynnością początkową procesu, w którym uczestniczyła zainteresowana w ramach umów zawartych z płatnikiem składek, było przygotowanie szkoleń (np. materiały szkoleniowe), a końcową przeprowadzenie tych szkoleń. Zatem samo przeprowadzenie szkoleń było czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością. Natomiast ewentualnie przygotowane programy, materiały i koncepcje były jedynie "środkiem do celu", który pozwalał "lepiej" i "efektywniej" realizować określone szkolenie. Co więcej, w ocenie organu, szkoleń pt. "Reforma unijnych zasad pomocy publicznej w gminach obowiązująca od 1 stycznia 2014 r., Nowe przepisy na lata 2014-2020" nie sposób zakwalifikować do wykładania specjalistycznej, wąskiej, monotematycznej wiedzy w oparciu o autorskie doświadczenie czy obserwacje. Zainteresowana nie tworzyła ani nie modyfikowała "od innej postaci" a następnie przekazywała nowej dziedziny wiedzy, nie prezentowała odkrytych przez siebie zagadnień, ale szkoliła z powszechnej dziedziny wiedzy. Wykonywała więc z należytą starannością powtarzalną pracę. Natomiast ewentualnie przygotowany program szkoleń, może być elementem każdego szkolenia, wykładu, zajęć, czy też kursu i jedynie pokazuje ich porządek i kolejność omawianych tematów, nie jest natomiast utworem w rozumieniu ustawy prawo autorskie. Tym samym, wykonywane czynności miały miejsce w ramach zlecenia, co pozwalało na przyjęcie, że celem zawartych umów nie było wykonanie konkretnego, twórczego dzieła i rozliczania się za wynik, ale wykonywanie pracy za wynagrodzeniem. Prezes NFZ wyjaśnił również, że nie neguje zgodnego zamiaru stron co do zawarcia umów, gdyż zgodny zamiar stron obejmował podpisanie spornych umów, co skutkowało niezgłoszeniem do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłaceniem składki na ubezpieczenie zdrowotne. Ewentualne dalsze badanie tej kwestii potwierdziłoby jedynie fakt, że strony świadomie zawarły umowy o dzieło i taki był ich zamiar. Na decyzję Prezesa NFZ płatnik składek złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając jej naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, w wyniku czego uznano, iż zainteresowana wykonując umowy o dzieło podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zaskarżonej decyzji zarzucono również naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji. W oparciu o tak przedstawione zarzuty, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, a także o zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) lub c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.), obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny dwóch umów zawartych przez zainteresowaną ze Skarżącą. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 z późn. zm.; dalej: ustawa systemowa) stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie do art. 13 pkt 2 ustawy systemowej obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, że sporne umowy nie stanowiły umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżąca, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej (zainteresowanej) oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, według art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 – niepublikowane). Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] maja 2016 r., [...], Lex nr[...]). Zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k. c. (por.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 sierpnia 2018 r., sygn. akt II GSK 1630/17; opubl.: www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W rozpoznawanej sprawie Sąd zaakceptował stanowisko organów, że umowy zawarte pomiędzy Skarżącą a Zaintersowaną, których przedmiotem było przeprowadzenie szkoleń (wykładów) na temat - ogólnie rzecz ujmując – reformy unijnych zasad pomocy publicznej w gminach w latach 2014-2020, były umowami o świadczenie usług, a więc umowami starannego działania. Strona skarżąca, kwestionując to stanowisko, akcentowała, że treścią umów było przygotowanie konkretnego dzieła objętego ochroną prawnoautorską w postaci specjalistycznych zajęć. Sąd zauważa, że w orzecznictwie tylko wyjątkowo przyjmuje się, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por.: wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r. sygn. II UK 548/13; wyroki NSA z: 6 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17; 27 lipca 2020 r. sygn. II GSK 487/20, 13 listopada 2020 r sygn. II GSK 589/18; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). W związku z tym należało rozważyć, czy istotnie charakter szkoleń, których przeprowadzenia podjęła się zainteresowana, pozwala na przyjęcie, że przedmiotem umów było przygotowanie konkretnego dzieła. Skarżąca nie przedstawiła jednak żadnych dowodów na podnoszone okoliczności związane z charakterem prowadzonych przez zainteresowanego zająć. Skarżąca w odwołaniu i skardze ograniczyła się wyłącznie do słownych zapewnień o ich niepowtarzalnym, oryginalnym i twórczym charakterze. Płatnik istotne w ww. zakresie okoliczności wywodzi z wysokich kompetencji prowadzącej, specyfiki odbiorców szkolenia (specjaliści i praktycy) oraz nałożonych na izbę obowiązków informacyjnych i szkoleniowych (art. 1 ust. 4 ustawy z dnia 7 października 1992 r. o regionalnych izbach obrachunkowych (Dz.U. z 2012 r. poz. 1113 z późn. zm.). Sąd wskazuje, że taka argumentacja nie podważa prawidłowych ocen organu. Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych - w tym szkoleń - dobór teorii, metod przekazu, czy sposobu ich prowadzenia itp. jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, zależy także od poziomu (zaawansowania) słuchaczy - ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania. Także przedmiot przeprowadzonych szkoleń - prima facie - nie jest szczególnie nowatorski, czy unikatowy. Chodziło bowiem o przeprowadzenie dwóch szkoleń ([...] maja i [...] czerwca 2014 r.) na temat wchodzących w życie zmian w zakresie reformy unijnych zasad pomocy publicznej w gminach w latach 2014-2020. Uzasadnione zatem jest przyjęcie, że wykonanie spornych umów przez zainteresowaną stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy w ww. dziedzinie. Również art. 1 ust. 4 ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych nie stanowi argumentu w sprawie dotyczącej kwalifikacji prawnej umów zawieranych przez płatnika. W przepisie tym nie ma bowiem mowy o charakterze (poziomie) ewentualnych szkoleń prowadzonych przez izbę, czy na rzecz jej pracowników. Nie podważając wyjaśnień Prezesa Skarżącej oraz zeznań świadka – reprezentanta Skarżącej podczas kontroli ZUS, że miały to być specjalistyczne szkolenia dla osób zatrudnionych w jednostkach samorządu terytorialnego, to należy zauważyć, że dotyczyły zagadnień podlegających kontroli przez Skarżącą czyli mieszczących się w zakresie jej działania i podmiotów przez Skarżącą kontrolowanych (por. art. 5 ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych). Jak wyjaśnił świadek M. W.: "celem prowadzenia szkoleń jest zapewnienie prawidłowej i jednolitej wykładni przepisów prawa na obszarze działania Regionalnej Izby Obrachunkowej". Sąd orzekający stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowy dotyczące prowadzenia szkoleń, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład/zajęcia (por. wyroki NSA z 13 listopada 2020 r. sygn. II GSK 589/18, II GSK 26/18, II GSK 588/18). Sąd stwierdza, że organy obu instancji trafnie uznały, że stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącą z zainteresowaną należy traktować jako umowę/umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Sporne umowy, których przedmiotem było przeprowadzenie szkolenia, niezależnie od tego jak nazwały je umawiające się strony, należało bowiem oceniać z uwzględnieniem ich charakteru i istoty. Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowy stanowiły umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Zainteresowana podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. Już tylko końcowo Sąd wyjaśnia, że sprawa niniejsza została rozpoznana na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.). Aktualnie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie nie ma możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość, co czyniło uzasadnionym procedowanie na posiedzeniu niejawnym. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło